oblesnik Re: Centralne biuro ds. wizerunku Polski 31.07.06, 08:42 A nie lepiej nie robic obciachu? Wtedy wizerunek sie poprawi... Odpowiedz Link Zgłoś
maria10344 Re: Centralne biuro ds. wizerunku Polski 31.07.06, 08:47 Matko ty moja mam nadzieję,że to jakaś kaczka dziennikarska,bo jeśli nie to faktycznie trzeba uciekać z tego kraju.Toż to czystej wody głupota i śmiech na cały świat.Mieliśmy nadzieję,że wraz z upadkiem komunizmu takie pomysły dawno upadły.Teraz to już tylko krok do biura d/s czystości rasy. Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Niestety Mario 31.07.06, 10:32 to wszystko jest dobrze wPISane w to, co sie dzieje od ostatnich wyborów. Tak jest - śmiech na cały świat. <tu "Ballada o trzęsących sie portkach"> Odpowiedz Link Zgłoś
cleon dlaczego mam płacić za psychozę bliźniaków ? 31.07.06, 08:53 nie wiem czy to jest uleczalne, ale z moich podatków to możecie opłacić co najwyżej 2 miejsca w jakimś cichym zakątku, daleko od szosy, gdzie bracia Kaczyńscy mogliby w spokoju tropić ogólnoświatowy spisek. Odpowiedz Link Zgłoś
puuchatek Re: Centralne biuro ds. wizerunku Polski 31.07.06, 08:57 NO, bo jakbyście zapomnieli, to mam tanie państwo. Odpowiedz Link Zgłoś
bikeman niech sie nazywa "ministerstwo prawdy"... 31.07.06, 08:59 Widze, ze kaczki pelnymi garsciami staraja sie czerpac z Orwella, jak nie folwark zwierzecy, to rok 1984, pieknie... Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Mała poprawka. 31.07.06, 09:01 Prasa zagraniczna źle pisze o Kaczyńskich*, a nie Polsce. Co oznacza, że urzędnicy zostaną powołani do obrony dobrego imienia Prezydenta i Premiera, a nie kraju jako takiego. *Przykładowe tytuły artykułów: New leader vows to guard Polish 'morals' Double trouble - Brotherhood takes on new significance in the heart of Europe Don't judge Poland by the Kaczynski twins Poles fear purge by ‘paranoid’ twins Poor government in Central Europe Another shake-up in Warsaw Odpowiedz Link Zgłoś
maupa13 Re: Mała poprawka. 31.07.06, 11:14 mietowe_loczki napisała: > Prasa zagraniczna źle pisze o Kaczyńskich*, a nie Polsce. Co oznacza, że > urzędnicy zostaną powołani do obrony dobrego imienia Prezydenta i Premiera, a > nie kraju jako takiego. Najbardziej mnie pociesza: > Don't judge Poland by the Kaczynski twins a i bonaparstkom powinno dać do myślenia... Odpowiedz Link Zgłoś
r0b0l Polska to brzmi duRnie 31.07.06, 09:01 za kilka lat trzeba będzie kolejnych kilku lat intensywnych działań żeby odwrócić to co nawyprawiały kartofle nie jestem dumny ze swojego kraju, wręcz się wstydzę Odpowiedz Link Zgłoś
heyoza Dodać im siły szybkiego reagowania! 31.07.06, 09:09 W razie obrazy prezydenta siły zajma się dostarczeniem dziennikarza lub krytyka na terytorium Polski i doprowadzą go przed sąd dorażny.Jedynym wyrokiem ędzie wyrok śmierci z klauzulą natychmiastowej wykonalności. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Dodać im siły szybkiego reagowania! 31.07.06, 13:17 heyoza napisał: > W razie obrazy prezydenta siły zajma się dostarczeniem dziennikarza lub > krytyka na terytorium Polski i doprowadzą go przed sąd dorażny. He, he... Takie rozwiazanie sugerowalem juz jak dowiedzialem sie, ze chca prowadzic w Niemczech sledztwo przeciwko dziennikarzowi, ktory "popelnil" te tak zgrabna ksywke - kartofle. > Jedynym wyrokiem ędzie wyrok śmierci z klauzulą natychmiastowej > wykonalności. Nie przesadzajmy! Smierc tylko w wypadku recydywy. Za pierwszym razem wystarczy PUBLICZNA chlosta :-P Odpowiedz Link Zgłoś
pawelzaw Re: Centralne biuro ds. wizerunku Polski 31.07.06, 09:10 a jesli w tym miejscu napisze za kaczynscy to idioci i jesli nie zostana zlikwidowani to zrobia z naszego kraju skansen, to czy pelnomocnik bedzie mnie scigał? Odpowiedz Link Zgłoś
patman Esbeccy kapusie mogą na Ciebie donieść 31.07.06, 09:57 Lepiej nie wyzywać miłościwie nam panujących kaczek od idiotów, bo tutaj jest sporo "praworządnych" obywateli, którzy chętnie donieśliby na Ciebie organom ścigania przęstpęstw kontrrewolucji moralnej, jak ten esbecki kapuś, który złożył zawiadomienie do prokuratury o obrazie jaśnie pana prezydenta przez dowcipy w e-mailu. Odpowiedz Link Zgłoś
heyoza Wizerunkiem Polski zajmowali się ministrowie ale. 31.07.06, 09:12 No cóż jaki koń jest chyba każdy widzi Odpowiedz Link Zgłoś
polonski Re:No coz.. 31.07.06, 09:16 Jak sie ma w wiekszzosci do czynienia z ciagle otumanionym przez komune narodkiem plus z potencjalnymi i istniejacymi folkdojczgnidkami to w koncu od czegos trzeba zaczac. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Wizerunkiem Polski zajmowali się ministrowie 31.07.06, 13:34 heyoza napisał: > No cóż jaki koń jest chyba każdy widzi Ale o tym jak wygladaja kaczki swiat dopiero sie dowiaduje... A to dopiero poczatek :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
mondino absurd 31.07.06, 09:13 swietny? ministerstwo ds propagandy tez dzialalo swietnie w III rzeszy... kaczynskim grunt sie pali pod nogami a ich kolejne pomysly sa coraz bardziej absurdalne. Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 "Autorytet" Bartoszewskiego 31.07.06, 09:17 "Autorytet" Bartoszewskiego w Niemczech jest niewątpliwy po tym jak przyjął medal ku czci Gustawa Stresemanna, niemieckiego ministra spraw zagranicznych z lat 20. najzajadlejszego wówczas niemieckiego rewizjonisty i wroga Polski. Bartoszewski, ostatnio zawsze "niemowa", gdy chodzi o przeciwstawienie się antypolonizmowi, jakoś nie odchodzi od nawyku gadulstwa, gdy chodzi o sprawy, w których lepiej byłoby, by się powstrzymał od pochopnej, szkodzącej Polsce wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
patman "Autorytet" Kartofla 31.07.06, 10:06 "Niepatriotyczny" Bartoszewski zrobił dużo dla pojednania z Niemcami, w przeciwieństwie dla "patriotycznych" kaczek, które za punkt honoru postawiły sobie upokorzyć władze Niemiec. Czy sądzisz, że psucie stosunków z najważniejszym naszym sąsiadem jest korzystne dla Polski? Wierzysz, że kogoś przestraszymy pomachiwaniem szabelką i coś oprócz drwin uzyskamy? Odpowiedz Link Zgłoś
tles01 jama314..wyszła z ciebie świnia! 31.07.06, 10:32 ty tak masz... musisz tworzyć oszczerstwa, pomówienia... świnie tak maja! Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Chamów i prostaczków wychowywać i edukować... 31.07.06, 12:34 No cóż, chamy i prostaczki, mogą tylko inwektywami operować, bo to ani wiedzy, ani kultury, ani argumentów za grosz. Kiedyś takich się policzkowało i było po sprawie. Dziś przez Internet można tylko nazwać po imieniu... Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: "Autorytet" Bartoszewskiego 31.07.06, 10:45 jama314 napisał: > "Autorytet" Bartoszewskiego w Niemczech jest niewątpliwy po tym jak przyjął > medal ku czci Gustawa Stresemanna, niemieckiego ministra spraw zagranicznych z > lat 20. najzajadlejszego wówczas niemieckiego rewizjonisty i wroga Polski. > Bartoszewski, ostatnio zawsze "niemowa", gdy chodzi o przeciwstawienie się > antypolonizmowi, jakoś nie odchodzi od nawyku gadulstwa, gdy chodzi o sprawy, w > których lepiej byłoby, by się powstrzymał od pochopnej, szkodzącej Polsce > wypowiedzi. Do jamy!!! Ale już!!!... ... z takimi pierdołami... :(( Odpowiedz Link Zgłoś
rmstemero Cos Ci sie pokickalo jama314 31.07.06, 13:50 Gustav Stresemann - co latwo stwierdzic - nie byl i nie jest uwazany ani za rewizjoniste, ani za wroga Polski. Chyba ze uznasz komitet przyznajacy pokojowa nagrode Nobla za rewizjonistyczny i antypolski - w 1926 Stresemann byl wspolnie z Aristide Briant nagrodzony pokojowa nagroda Nobla w uznaniu swych zaslug dla porozumienia miedzy narodami. Dla mnie istnieja teraz dwie mozliwosci interpretacji: 1. Jestes cynikiem i stawiasz niepoparta faktami, falszywa teze aby moc dowoli przykopac czlowiekowi ktory zasluzyl na nasz szacunek. Jest to zwyczaj niegodziwy i niegodny Polaka. 2. Jestes zle poinformowanym glupcem plotacym co mu slina na jezyk przyniesie. Jest to rowniez zwyczaj niegodziwy i niegodny Polaka. Wybierz sobie co Ci wygodniej. A od dobrego imienia prof. Bartoszewskiego, ktory cudem przezyl hitlerowski oboz zaglady i walczyl w powstaniu Warszawskim lapy precz gnido. Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Nie sądzę "spiżowy autorytecie" 31.07.06, 17:28 A tom został przytłoczony autorytetem spiżowym, faktycznie. Według Ciebie to Komitet ów jest wyrocznią nieodwołalną, szczególnie od Pokojowej Nagrody? Jak tak mylisz, to sobie myśl dalej, ale ja znam tam nazwiska ludzi których można nazwać jednoznacznie zbrodniarzami, a innych określić delikatnie jako postacie negatywne. Człowiek robiący wrażenie bardziej przytomnego od innych (i tylko dlatego dopowiadam) swoimi postami, powinien się wykazać większą bystrością umysłu niż tym co prezentujesz tutaj. Być może towarzystwo "tlesa01" chama i prostaka ordynarnego znacząco wpłynęło na to Twoje do niego upodobnienie się. Teraz ad rem. Zadaj sobie trochę więcej trudu mistrzu słowa w "czesaniu" Internetu a znajdziesz co trzeba. Nie wiem, czy zafascynowała Cię przynależność do wolnomularstwa G. Stresemanna czy może jego piękna żona? Na mnie "mało sympatyczne wrażenie" zrobił G. Stresemann po zapoznaniu się z takimi opiniami (podaję w telegraficznym skrócie) jak: * Był politykiem niemieckim, który występował przeciwko traktatowi wersalskiemu i istnieniu Polski. * Niemiecki minister spraw zagranicznych z lat 20. najzajadlejszy wówczas rewizjonista i wróg Polski. * Dążył do rewizji granic z Polską, odzyskania Pomorza i Górnego Śląska. (213.180.130.202/wiem/007c2a.html) * 3 listopada 1925 – Niemiecki minister Gustav Stresemann składa oświadczenie o konieczności rewizji zachodnich granic Polski, powołując się na rzekomy brak postanowień w pakcie lokarneńskim, które by te granice uznawały. (www.sw.org.pl/kalendarz.html) * 24 kwietnia 1926 r. dochodzi do podpisania tzw. Umowy Berlińskiej, która niedwuznacznie zacieśnia obręcz wokół Polski. Stresemann jawnie omawia z Cziczerinem możliwości wspólnej rewizji granic kosztem Polski. Zaiste gołąbek pokoju! Mądremu powinno być dość, zacietrzewionemu i bezkrytycznemu nie starczy nawet kilka stron podobnych opinii. Bedą zawsze negować co im nie odpowiada. Resztę zasobów Internetowych zostawiam Ci Szanowny Oponencie do dyspozycji. Zanim wybierzesz jedną z dwóch możliwości interpretacji o których piszesz, zadaj sobie trud wykonania kwerendy tych zasobów. No i sugeruję ostrożnie z entuzjaztycznymi opiniami o Nagrodach Nobla. W sprawie przeprosin, to przyznam nie wiem co myśleć, głównie ze względu na to że "chamy nie mają mocy obrażania ludzi honoru". Prało się takich zwyczajnie w pysk i było po sprawie. Jeśli więc ten gest przeproszenia wykonasz człowieku, uznam że "byłeś zdolnym". Nic ponadto. Mam jeszcze tylko pytanie w kwestii tytułu "profesor". Możesz mi przy okazji wyświadczyć tę przysługę i podać kto obdarzył p. Bartoszewskiego tym tytułem i za co? Ja miałem problem nie tylko z jego doktoratem, ale nawet ze znalezieniem tematu obrony pracy magisterskiej... Być może wiedzą coś więcej na ten temat w Katedrze Historii Nowożytnej KUL. Jego innych, licznych zasług, kilku doktoratów honoris causa oraz doznanych cierpień nie neguję. Szkoda że nie zauważyłeś. W kwestich niegodziwości niegodnych Polaka to sobie człowieku podyskutuj z takimi polonofobami i chamami ordynarnymi jak "tadeusz_ja" czy "tles01" po zapoznaniu się z ich postami zamieszczonymi na forum GW. Do wyboru mnogość nadzwyczajna. Rozumu i zdrowego myślenia życzę! Zawsze do usług »gnida« Odpowiedz Link Zgłoś
rmstemero Czlowiek honoru? 31.07.06, 18:25 Czlowiek honoru nie rozpowszechnia swiadomie ewidentnych (i w tym wypadku latwych do sprawdzenia) klamstw. Tak ze - chociaz nie mam sie za nieomylnego - z przeprosinami zaczekam. Faktem pozostaje ze z niezrozumialych dla mnie pozycji i powodow lzysz bylego AK-owca, bylego wieznia Oswiecimia, bylego wieznia stalinizmu. Inicjatora listu protestacyjnego w/s. zmiany Konstytucji na wiernopoddancza w 1976 roku. Podane przez Ciebie linki (wszystkie) nie funkcjonuja albo prowadza w proznie). Jesli chodzi o tytul profesorski to istotnie, Bartoszewski polskiego nie uzyskal: ani z rak Bieruta (bo siedzial w wiezieniu za AK) ani od Jablonskiego (bo byl dzialaczem opozycji) ani od Jaruzelskiego (bo byl internowany a potem wyrzucony z kraju). Ma jednak nadany mu w 1984 roku tytul profesora nadzwyczajnego (C3-Professur) przez wladze Bawarskie na wniosek Kolegium Ludwig-Maximilian-Universität w Monachium. Podstawa tego tytulu byl dorobek naukowy liczacy wowczas ponad 30 pozycji a nie konformizm wobec wladz PRL-u. Jesli chodzi o Komitet Noblowski to badz tak uprzejmy i podaj mi konkretne przyklady ktore go ewidentnie jako miedzynarodowe gremium dyskredytuja. JA nie znalazlem a poki ich nie poznam instytucja ta bedzie sie cieszyla moim szacunkiem. Jesli chodzi o Gustava Stresemanna to byl (wg. dostepnych mi zrodel) po pierwsze konserwatywnym monarchista, po drugie wspolzalozycielem DVP, po trzecie przeciwnikiem Ukladu Wersalskiego, po czwarte jednym z nielicznych niemieckich konserwatywnych politykow ktorzy odstapili od popartych grozbami terytorialnych roszczen wobec Polski (Realpolitik) i opowiedzieli sie oficjalnie za regulacja wszelkich konfliktow na drodze pokojowej. Co przyczynilo sie zreszta do oczerniania Stresemanna (po 1931) posmiertnie jako "zdrajcy" przez NSDAP i zwiazanych z nia historykow. Stresemann byl niemieckim patriota i dazyl do odbudowy Rzeszy takiej jaka byla przed Wersalem. Pragnal - podobnie jak nieomal wszyscy rozczarowani Wersalem niemcy rewizji wschodniej granicy. Pragnal tego podobnie jak wielu Polakow pragnela po 45 roku powrotu Lwowa do Polski. Czynienie z niego polakozercy i zacieklego wroga Polakow jest jednak przesada choc przyznam lubowali sie w tym polscy historycy w czasach Gomulki. A robienie Stresemannowi zarzutow z jego wolnomularskich korzeni jest tak samo absurdalne jak oskarzanie powstanca warszawskiego i wieznia oswiecimskiego Bartoszewskiego o sprzedawczykowstwo. Z tym ze to drugie gubi wszelka miare i jest dlatego haniebne. Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Policzkujemy jednak... 31.07.06, 21:53 OK człowieku, niech ten jeden przykład Ci wystarczy (bo mi wystarcza). Masakra w Deir Yassin (pierwszy punkt widzenia) „[...] 9 kwietnia 1948 roku Żydzi dokonali szczególnie okrutnej rzezi w arabskiej wiosce Deir Jassin. Żydowscy terroryści z Irgunu, dowodzonego przez Menachema Begina wymordowali tam 254 osoby, głównie kobiety, dzieci i starców. Przez dwa kolejne dni terroryści żydowscy zabijali w okrutny sposób swoje ofiary, niektórym z nich odcinając głowy. Według oficjalnego raportu głównego przedstawiciela Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w Jerozolimie doktora Jacquesa de Reyniera zamordowano 52 dzieci i rozcięto brzuchy 25 ciężarnych kobiet. Licznym Arabom, masakrując ich, obcięto genitalia. Jacques de Rynier z obrzydzeniem wspominał, jak izraelska dziewczyna chwaliła się przed nim swym nożem, ociekającym krwią (por. "The Globe and Mail" z 2 maja 1998; zob. również opisy masakry w książce D. A. Mc Gowana i M. H. Ellisa "Remembering Deir Yasssin", New York 1998, s. 48, 49, 51).” „[...] Bezpośrednio po masakrze Begin posłał telegram gratulacyjny do zdobywców Deir Yassin: "Przyjmijcie gratulacje za ten wspaniały akt podboju. Powiedzcie żołnierzom, że wy tworzycie historię Izraela". Jeszcze kilkanaście lat później Begin pysznił się efektami masakry w Deir Yassin. Twierdził, że nie byłoby państwa Izrael bez "zwycięstwa" w Deir Yassin. Pisał: "Ogarnięci trwogą Arabowie uciekali, krzycząc "Deir Yassin" (M. Begin, "The Revolt. The Story of the Irgun", Tel Aviv 1964, s. 162). Masakra w Deir Yassin wywołała oburzenie światowej opinii publicznej, w tym kręgów najwybitniejszych żydowskich intelektualistów. Grupa czołowych intelektualistów żydowskiego pochodzenia (m. in. Albert Einstein i Hannah Arendt napiętnowała Begina w liście otwartym, opublikowanym w "New York Times" z 4 grudnia 1948 roku jako faszystę, a jego partię jako faszystowską.” BEGIN Menachem (drugi punkt widzenia) 1913-92, izraelski polityk, działacz syjonistyczny; urodzony w Polsce, 1943 przybył do Palestyny w armii generała Władysława Andersa, gdzie pozostał; przewodził paramilitarnej organizacji żydowskiej Irgun Cwai Leumi; 1948-83 przewodniczący partii Herut; 1977-83 premier z ramienia prawicowej koalicji Likud; 1979 podpisał ostatecznie układ pokojowy z Egiptem (za co otrzymał w 1978 Pokojową Nagrodę Nobla wraz z Anwarem As-Sadatem). Miłośnik pokoju... Gratulacje i owacje na stojąco! No to słucham teraz co to ja nakłamałem „ewidentnie”, a co można łatwo sprawdzić? Przeprosin nie oczekuję – nie jesteś człowieku „w stanie” mnie obrazić – wersja pierwsza jednak. To akademicki niemal przykład „tolerancji” o którą tak wszyscy niby walczą, ale kiedy ma się inne poglądy, to ta „tolerancja” ma swój koniec i umiera gwałtowną śmiercią. To ja nie mogę mieć takich poglądów, że nie podoba mi się przyjęcie przez Bartoszewskiego medalu Stresemanna? W dodatku poglądu uzasadnionego! Muszę być poprawny politycznie? Nie będę rozwijał tematu „milczenia” Bartoszewskiego gdy trzeba było mówić, jeden problem już wystarczy aby sobie dokładać trudu... „Lżę” Bartoszewskiego w którym miejscu jeśli wolno? Pisząc o jego "autorytecie" w Niemczech? To chyba pewne skoro dostał ten medal. Nie jestem w swych poglądach odosobniony zresztą. Troszkę się człowieku jednak zagalopowałeś w tej swojej „tolerancji”, a to epitetowanie dyskredytuje Cię już całkowicie. Patrząc na poczet naszych szefów MSZ-u nie był Bartoszewski chyba nawet najgorszy. Na ogół mieliśmy z innych dużo mniejszy pożytek, powiedziałbym nawet stratę. Tak więc podsumowując nie kłamię i nie lżę. Jeśli chodzi o korzenie wolnomularskie to nie podobają mi się u nikogo. Pamiętamy choćby Francję czy Meksyk i konsekwencje rozpanoszenia się tam masonerii. Mogę mieć takie poglądy i nawet o tym napisać? Dziękuję za tolerancję. Przepraszam za myślowe skróty. Późno już i „słabo płacą”. Mimo wszystko pozdrawiam »gnida« Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Suplement dla "spiżowego autorytetu" 01.08.06, 09:31 Czy dążenie do rewizji granic z Polską, nie nazywa się przypadkiem rewizjonizm? „[...] Stresemann marzył o aneksji Austrii i zniszczeniu Polski”. Hitler te marzenia zrealizował. 213.180.130.202/wiem/007c2a.htmllub portalwiedzy.onet.pl/31786,,,,stresemann_gustav,haslo.html www.sw.org.pl/kalendarz.html 64.233.183.104/search?q=cache:JymywX2jNa8J:portal.wsiz.rzeszow.pl/plik.aspx%3Fid%3D2157+Stresemann+rewizjonizm&hl=pl&gl=pl&ct=clnk&cd=5&lr=lang_pl&client=firefox-a nauka.peakclick.biz/?polityka_zagraniczna_polski_na_tle_europy_po_wersalskiej www.cs.strazgraniczna.pl/tradycje/formacje3.pdf www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/komunizm/kom3.html Kiedy czasem, na fali emocji, noga niebezpiecznie odchyla się nam gwałtownie do tyłu, trzeba się uważnie przyjrzeć, czy do naszego celu nie jest podpięty bardzo, bardzo maleńki rozumek. Wtedy emocje opadają... Roma locuta, causa finita. Odpowiedz Link Zgłoś
rmstemero Re: Suplement dla "spiżowego autorytetu" 01.08.06, 14:41 jama314 napisał: > Czy dążenie do rewizji granic z Polską, nie nazywa się przypadkiem rewizjonizm? > „[...] Stresemann marzył o aneksji Austrii i zniszczeniu Polski”. H > itler te > marzenia zrealizował. Nazywa sie. Ale to jest myslenie ahistoryczne. Stresemann byl (z polskiego punktu widzenia) rewizjonista a z niemieckiego po prostu patriota. Taka to juz byla emocjonalna semantyka miedzywojnia. Z punktu widzenia Litwinow, Bialorusinow i Ukraincow byli rewizjonistami wszyscy polscy przywodcy i politycy (z wyjatkiem komunistow ale to osobny tragiczny przypadek ciezkiego schorzenia jak wiemy obecnie). Ale analogia az sie nasuwa. Czy jesli litewski prezydent spotka sie z polskim na placu Pilsudzkiego uznasz go tez za zdrajce narodu litewskiego bo Pilsudzki to strasznym rewizjonista byl? Trudno doprawdy przenosic kryteria sprzed lat 80 na dzien dzisiejszy. I czynic zarzuty Bartoszewskiemu ze przyjal to odznaczenie. Bo kontekst zupelnie inny. Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Facta loquuntur! 01.08.06, 15:08 Skoro "nazywa się" to jeszcze zapytam z jakiego to punktu widzenia medal został przyjęty przez ministra Bartoszewskiego, nawet patrząc przez pryzmat współczesnych problemów? Tak naprawdę to jednak niewiele się póki co zmieniło w tych kontekstach... O zdradzie nic nie mówiłem (co najwyżej przez chwilę pomyślałem), mam niesmak generalnie, bo można było delikatnie odmówić. Dziękuję za sympatyczną(?) jednak, pomimo różnic w opiniach dyskusję. Przepraszam równocześnie za złośliwości "pod adresem" których nie zawsze potrafię się ustrzec, szczególnie gdy zarzuca mi się kłamstwo. Finis coronat opus. Odpowiedz Link Zgłoś
rmstemero Re: Facta loquuntur! 01.08.06, 19:52 mysle ze udalo nam sie osiagnac cos niesamowitego i na tym forum bardzo egzotycznego. Mimo diametralnie roznych pozycji udalo nam sie wyjsc poza obelgi i wymiane ciosow. Przepraszam za gnide. Bylo to ponizej pasa. Moze jeszcze nie wszystko stracone, jesli dwoch Polakow potrafi sobie przyznac odrobine szacunku ponad podzialami i spotkac tam gdzie dobro kraju jest wartoscia nadrzedna? Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Veritas odium parit, obsequium amicos 01.08.06, 21:02 Otóż to, dobro kraju i wartości, a nie panujący na tym forum nieomal wszechwładnie antypolonizm, dokopywanie Polsce ile wlezie oraz chamstwo zmieszane z ordynarnym brakiem elementarnej wiedzy i brakiem rzeczowych a często jakichkolwiek argumentów. Wyczułem w Tobie, wbrew różnicy zdań, pewną troskę o to dobro, bliskie jak sądzę nam obu. To mnie zainspirowało to dłuższej rozmowy. Dzięki za to. Odpowiedz Link Zgłoś
rmstemero Re: Policzkujemy jednak... 01.08.06, 14:29 Opisany fakt (o ile oparty jest na faktach a nie mam sil ani czasu aby to w tej chwili sprawdzac) czyni fakt przyznania nagrody Nobla Beginowi istotnie kontrowersyjnym. Byl jako mlody czlowiek w miejscu w ktorym polelniono zbrodnie. Jako dojrzaly polityk wybral droge porozumienia i za to (a nie za caloksztalt zycia i tworczosci) zostal nagrodzony. Za ten iscisk dloni z Arafatem w Camp David. Za przyklad bo szczerze mowiac to Arafat tez nie byl golabkiem pokoju. Wybacz ale widzisz swiat i ludzkie decyzje w konwecji czarno-bialego filmu. Gdzie ludzi raz na zawsze kwalifikuje sie jako zbrodniarzy albo swietych. Ja nie. Swiat sklada sie z niezliczonych odcieni szarosci. Przynajmniej moj. Niepokalani swieci i zbrodniarze stanowia w nim wyjatki a nie regule a ludzie zmieniaja sie w czasie - jedni na lepsze inni na gorsze. A jesli chodzi o Bartoszewskiego to rozdraznilo mnie czynienie z niego na sile reprezentanta niemieckich interesow i wroga Polski. Przeczytaj swoj pierwszy post. Mysle ze Bartoszewski na to nie zasluzyl. Uwazalem go - szczegolnie majac przyjemnosc osobistego z nim obcowania - za gadule z czasem dziwnymi i anachronistycznymi pogladami. Jednak taki sposob brukania dobrego imienia czlowieka (ktory sie staral i zrobil dla nas co mogl i umial) jaki zaprezentowales boli mnie bo uwazam ze nie tylko jest niesprawiedliwy lecz co gorsza wpisuje sie w nurt debaty ktora jest coraz bardziej wroga, brutalna i nienawistna. Czytajac niektore posty mam wrazenie ze ludzie w Polsce oszaleli z Nienawisci i nie wiedza co z ta nienawiscia poczac. Wszyscy wszystkich obrzucaja blotem tak jakby to nie byli ich wspolobywatele i rodacy lecz smiertelni wrogowie ktorych trzeba zniszczyc. To nie moj swiat. W kazdym razie dziekuje za odpowiedz. A jesli chodzi o masonerie to jest ona dla mnie kuriozum moralnie obojetnym. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Wychodzi, że... 31.07.06, 09:24 ... do tej pory było bardzo źle a od jesieni ubiegłego roku, "strasznie źle"... :)) Kaczory postanowiły zrobić duży krok naprzód... ;) W związku z powyższym, przy następnej prezydenckiej sraczce, Centralne Biuro "IMAGE'U" rozgłosi, że to zwykłe wymioty i ... "image" będzie poprawiony... Ech!! A wystarczyłoby mądrzej porządzić, zerwać z przeszłością i wziąć się za przyszłość.... Ale to nie Kaczory - oni po uszy tkwią w przeszłości i bawią się w "wywoływanie duchów"... hehehe... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
piskoala Centralne biuro ds. wizerunku Polski 31.07.06, 09:24 Coś to śmierdzieć zaczyna świernymi pomysłami Lenina i s-ki. Przecież te dwa gnomy nie znające języków, nie umiejące komunikatywnie przekazywać sygnałów już na wstępie zaprzeczają 'dobremu wizerunkowi' i to nie na skutek żadnej skrzywionej wizji niemieckiego pisemka sąsiedzi dostrzegają w nas obiekt głupawych żartów. Popatrzcie się na siebie i na swoich reprezentantów Odpowiedz Link Zgłoś
p.o.box.77 C.B. ds. W.P. - walka z wiatrakami 31.07.06, 09:36 dosłownie z dwoma wiatrakami o dużej mocy, i kilkoma dmuchającymi w cieniu tych pierwszych. Panowie Kaczyńscy nie przyjmą do wiadomości, że, dla narodu (lub jego części) i zagranicznej opinii publicznej, wizerunek naszego kraju jest słaby właśnie z powodu ich działalności. za tem na dłuższą metę to kolejny błąd zbudowany na błędnej ocenie sytuacji. Ja to widzę i zapamiętam, mam nadzieję że nie tylko ja. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna125 Re: Centralne biuro ds. wizerunku Polski 31.07.06, 09:28 Już teraz cenzura szaleje, obawiam się że wrócimy do stanu z "Rozmów kontorlowanych". Nasz kraj zmierza do tego wielkimi krokami. No cóż. Koło historii nieustannie się kręci. Uciekajmy krasnoludy do "King Size- u", uciekajmy bracia. Odpowiedz Link Zgłoś
zaifi Tak się tworzą państwa terroru! 31.07.06, 09:28 Budowa wizerunku,tu chodzi o zastraszenie dziennikarzy,nas również nie będziemy mogli wypowiedzieć się otwarcie,znów bedziemy używać aluzji,jak w komunie,przecież nas namierzą. Odpowiedz Link Zgłoś
m_jak_radio Re: Centralne biuro ds. wizerunku Polski 31.07.06, 09:28 "sztukatorzy" - Odpowiedz Link Zgłoś
evil-potato Jak ochronic czesc i dobre imie Kartofli? Oto jak: 31.07.06, 09:29 Wszystkie te pismaki, a i co poniektorzy politycy, niestety ukrywaja sie czesto wsrod niewinnej ludnosci danego zachodniego kraju i z bezpieczenstwa tego kamuflaza pisza te swoje szkalujace artykuly. Jesli komus nasuwa sie analogia z terrorystrami z Heznollah ukrywajacymi sie w libanskich dzielnicach mieskaniwoych, szkolach i meczetach, to ma racje. Tak samo ukrywaja sie dziennikarze wypisujace plugawe artyluky o Kartpoflalch. Np wczoraj jakis dziennikarzyna w londnskiego Sunday Timesa nazwal brac kartopflana "paranoikami" opetanymi mania przesladowcza. To nie moze ujsc na sucho - jucha sie poleje. Kiedy wiec powstanie Centralne Buro Odwetowe Polska musi wypowiedziec wojne Wielkiej Brtanii i obrzuciuc Londyn bombami. Wtedy im sie odechce i Brytyjczycy sami zarzadaja aby ich pismaki pisali o Kartofdlalch z takim samym szacunkiem i miloscia jaka darzy ich na ten przyklad Nasz Dziennik. Mozna anwet wyslac do Sunday Timesa szablon z ND jak pisac o prezydencie Polakow. POnadto mozna dziennikarzom brytyujskim zaproponowac staze na wyzszej uczelni Ojca Rydzyka w Toruniu, ktora ich odpowiedznio do zawodu oprzygotuje. Musimy jednak zafundowac im stypendie z kasy panstwowej. Teraz - co nalezy zrobic z profesorem Janem Tomaszem Grossem, zeby juz przestal pisac te swoje bestsellery? Ochrzcic. Ochrzcic przymusowo raz jeszcze. Mial on wprawdzie matke-Polke, ale wyraznie chrzest za pierwszym razemn sie nie przyjal i nalezy go powtorzyc. Mozna go tez potem skazac na kare smierci - do tego czasu z pewnoscia Unia Europejska taka wprowadzi na zadanie Naszego Kraju. Jak widac mozna rozne rzeczy zrobic - potrzebna jest tylko wola polityczna rzadzacych i rzadzonych, a tej nie zabraknie. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.kiewicz stanowisko dla Chucka Norrisa-już wstąpił do PiSu 31.07.06, 09:30 nie chciałbym być w skórze tych którzy obrażą Braci, Naród i RzeczIVPospolitą... Supermana i Rambo odrzucono jako zbyt miękkich. Odpowiedz Link Zgłoś
kuc_szetlandzki Re: Tanie Państwo, odchudzanie urzędów ... 31.07.06, 09:41 Skuteczniej byłoby powołać Spec Komando Pol-Drob i niech drżą wszyscy krytykanci. Odpowiedz Link Zgłoś
zaifi Podobno Papież nie pozdrawia Polaków! 31.07.06, 09:37 Ja tego nie śledzę,mogę się mylić!Ale kto to załatwił,ano Jarek.U Rydza powiedziano"nie każdy rzucał kamieniem"-podczas,gdy Papież,politykę gadzinówki RM zganił,Jarek poparł,bo jest nad Papieżem,niezły wizerunek Polski w Watykanie! Odpowiedz Link Zgłoś
mln79 Re: Centralne biuro ds. wizerunku Polski 31.07.06, 09:41 Tanie państwo... dalszy komentarz zbyteczny Odpowiedz Link Zgłoś
zaifi Nowe biuro ma podziałać jak zaklęcie? 31.07.06, 09:43 Przecież nie zmieni stylu uprawiania antypolskiej polityki,nie zmieni warchołów politycznych,którzy odważyli się na zafałszowanie wyborów dla własnych chorobliwych ambicji,którzy nadal mataczą,aby osiągnąć sukces w wyborach do samorządów. Odpowiedz Link Zgłoś