Dodaj do ulubionych

Ewa Soból nie truła Walentynowicz

    • fijore Re: Ewa Soból nie truła Walentynowicz 01.08.06, 11:01
      tadeusz_ja napisał:

      > Pani Walentynowicz odbiło!!

      Pani Walentynowicz jest leciwą kobieta i nic nie poradzi na zmiany miażdżycowe
      w obrębie własnego mózgu, pewnością święcie wierzy w swoje słowa. Demencja może
      dotknąć każdego, bez względu na zasługi dla kraju czy potomnych i nie ma sensu
      wieszanie psów na tej kobiecie, to nie jej wina...
      • symbianero Re: Ewa Soból nie truła Walentynowicz 01.08.06, 22:33
        > Pani Walentynowicz jest leciwą kobieta i nic nie poradzi na zmiany
        miażdżycowe
        > w obrębie własnego mózgu, pewnością święcie wierzy w swoje słowa.

        www.ipn.gov.pl/a_150304_walentynowicz.html
        oraz oficjalny dokument IPN stwierdzający, że TW Karol to E. Soból.
    • dzakarta Re: Ewa Soból nie truła Walentynowicz 01.08.06, 14:07
      SB chciała otruć Walentynowicz? Co za kolosalna bzdura. Teraz byle kto
      publicznie ogłasza i licytuje się ile to przeżył zamachów bezpieki na jego
      życie, chociaz zatrzymali go tylko na 48 godzin. Ciekawe, że najwięksi
      opozycjoniści jak Michnik czy kuroń nioe opowiadli takich bzdur.
      Jeśli się mylę, to pokażcie publicznie te dokumenty wytworzone niby przez
      bezpiekę. Ktoś chyba je podpisał, zatwierdzał itp. Jak jakiś zomowiec kopnął w
      dupę opozycjonistę, to robią mu teraz sprawę i publicznie ogłaszają jego
      nazwisko jeszcze przed wyrokiem. No to dlaczego nie słyszymy jeszcze nazwisk
      tych autorów planu otrucia Walentynowicz? Gdyby takowe były i były autentyczne -
      autorom takiego planu należy się wyjątkowo surowa kara.
      • symbianero Re: Ewa Soból nie truła Walentynowicz 01.08.06, 22:35
        > Jeśli się mylę, to pokażcie publicznie te dokumenty wytworzone niby przez
        > bezpiekę.

        Wystarczyło poszukać zamiast PIEPRZYĆ BZDURY. Dokumenty są tutaj:

        www.ipn.gov.pl/a_150304_walentynowicz.html
        > No to dlaczego nie słyszymy jeszcze nazwisk
        > tych autorów planu otrucia Walentynowicz?

        Już dawno słyszymy. Tylko tobie ignorancja mózg i uszy zapchała.
    • janan2 Re: Ewa Soból nie truła Walentynowicz 01.08.06, 14:09
      tadeusz_ja napisał:

      > Pani Walentynowicz odbiło!!
      Nie tylko odbiło.To coś więcej.Czyżby nikt sobie nie zdawał sprawy z tego,ze
      wygodnie było SB brać pieniądze tworząc nieistniejący temat i sztuczny problem
      bez wiedzy osób zainteresowanych.A jakie wyniki i teczki ,az ho ho.Były premie
      za pracę z elementem oppozycyjnym,były premie i wypłaty,kto to niby miał
      sprawdzić jak ustrój szczęśliwości miał trwać włącznie z CCCP wiecznie.Mówią że
      nie wchodzi się po raz drugi do tej samej rzeki.Ale nasz obecny fuhrer czy nie
      robi tego samego i to z natury w podwujnym wydaniu.Nad tą damą którą przerosła
      historia i życie trzeba mieć po prostu litość.Ona i tak niczego już nie rozumie
      zaślepiona katolicką nienawiścią i hipokryzją.Wszystko ją przerosło,ale takie
      czasy trzeba przeczekać aż czarne się wyszczeka.Zal tylko ludzi
      skrzywdzonych,pomówionych i obrzucanych gaunem z Wałęsą na czele.Ale kundelki
      czarno-czerwone(chyba nie istnieją w naturze) muszą się wyszczekać.Mają swoje 5
      minut.
      • symbianero Pyjas, Popiełuszko, Przemyk, Kotlarz, ...... 01.08.06, 22:38
        > wygodnie było SB brać pieniądze tworząc nieistniejący temat

        Popiełuszko to nieistniejący temat? Pyjas to nieistniejący temat? Roman Kotlarz
        to nieistniejący temat? Przemyk to nieistniejący temat? Dwóch synów płk.
        Kuklińskiego to nieistniejący temat? Ilu mam ci jeszcze wyliczyć? Z
        Walentynowicz im po prostu NIE WYSZŁO, dlatego żyje. Inni nie mieli tego
        szczęścia.

        > i sztuczny problem

        Takich zakłamanych ćwoków jak ty powinno się karnie deportować do Izraela.
    • marekgdan Dobrze ze to byl TW Karol a nie TW Bolek! 01.08.06, 16:39
      Jedyny plus tej informacji -dopiero by tu tluszcza wyla gdyby Bolek chcial
      krzywde Walentynowicz zrobic!Poczekajmy na sledztwo IPN!
    • karul jak to pieknie 01.08.06, 18:44
      widziec jak sie szacowne solidaruchy, bohaterzy walk o "prawa robotnicze" i o
      podleglosc polski wobec watykanu i cia, wala sie po lbach nie przebierajac w
      slowach. caly ten pic o moralnosci tej czarnej sotni juz dawno pekl i nic z
      niego nie zostalo.

      a miala byc czwarta japonia! a dobrze wam tak, matoly.
    • ewa9823 Walentynowicz truje depe sobie i innym 01.08.06, 19:20
    • belaqua Maleszka człowiekiem honoru! 01.08.06, 20:00
      Soból kobietą honoru!

      Maleszka i Soból ofiarami systemu...:))))
      • tles01 belqua.. twierdzisz,że Walentynowicz podtruwała... 01.08.06, 20:25
        Maleszkę?..może podsrywała?
        • belaqua Re: belqua.. twierdzisz,że Walentynowicz podtruwa 01.08.06, 22:24
          Ludzie honoru nie wypróżniają się, oni sami są gó...nem:)))
    • jerzy.zywiecki Re: Ewa Soból nie truła Walentynowicz 01.08.06, 20:58
      Obrzydzenie mnie ogarnia jak solidarnościowcy babrają się we własnym
      szambie.Historyczni donosiciele już mnie nie interesują ale obawiam się
      obecnych kapusiów a jest ich na pęczki.
    • symbianero Tu są skany dokumentów IPN o planach otrucia 01.08.06, 22:12
      www.ipn.gov.pl/a_150304_walentynowicz.html
      A to że TW "Karol" to ta właśnie pani stwierdził IPN. To nie jest wymysł A.
      Walentynowicz.
      • sekalek Re: Tu są skany dokumentów IPN o planach otrucia 01.08.06, 22:41
        symbianero - a moze Aniu W?, zalozyli ci internet w IV RP za zaslugi w walce z
        komunizmem oraz za modlitwy na antenie radia ??
        Otrucie mialo polegac na wywolaniu sraczki, sraczki a nie smierci.
        Po prostu SB chcialo cie wykonczyc twoim wlasnym gownem.
        • symbianero Furosemidum - przypadki śmierci w dopingu 01.08.06, 22:59
          sterydy.net/sterydy/f/11/106
          Furosemid jest bez watpienia jednym z najniebezpieczniejszych srodków
          stosowanych przed zawodami. <b>Wielokrotnie notowano nawet przypadki smierci
          na zawodach, kiedy zbyt ambitni zawodnicy nadużywali diuretyków.</b>

          Furosemid jest lekiem moczopędnym z grupy diuretyków pętlowych. Powoduje
          wydalanie sodu, potasu, wapnia i magnezu wraz z woda. Diuretyki pętlowe
          (hamujace resorpcję zwrotna jonu chlorkowego w ramieniu wstępuj±cym pętli
          nefronu) sa najsilniej działajacymi ¶rodkami tego typu dostępnymi na rynku,
          majacymi dramatyczny wpływ na poziom płynów w organizmie. Stosujac ten lek
          należy monitorować poziom potasu. <b>W przeciwnym wypadku narażamy się na
          ryzyko wystapienia komplikacji zwiazanych z sercem.</b> Furosemid jest więc
          zwiazkiem dosyć niebezpiecznym, jednak najskuteczniejszym w swojej klasie.

          --------------------

          Poczytaj sobie obraźliwy ćwoku o tym jakie są efekty przyjmowania Furosemidum w
          niewłaściwych dawkach i bez odpowiednich osłon, albo zapytaj jakiegokolwiek
          lekarza. Furosemid to lek silnie odwadniający i mocno zmniejszający ciśnienie
          krwi, mogący spowodować zawał mięśnia sercowego. Będąc lekiem odwadniającym,
          jest natychmiast wydalany z organizmu i nie pozostawia śladów.

          Idź do apteki i spróbuj na sobie skoro ryzykujesz tylko sraczką.
          • symbianero Re: Furosemidum - przypadki śmierci w dopingu 01.08.06, 23:01
            Poprawiony link:

            sterydy.net/sterydy/lasix
            66.249.93.104/search?
            q=cache:UCEm8bcYTT8J:sterydy.net/sterydy/lasix+furosemidum+doping&hl=pl&gl=pl&ct
            =clnk&cd=4&lr=lang_pl
    • yamata Szkoda... 02.08.06, 01:34
      Wielka szkoda, że tak w sumie zasłużonym ludziom, tak bardzo odbija na starość...
      Jak nie pomiatają Wałęsą, to kim innym. Byle utrzymać się w centrum
      zainteresowania. A szkodzą nie tylko tym, których szkalują - szkodzą też
      legendzie "Solidarności" i swojej własnej. I tylko żal na to patrzeć...
      • symbianero Re: Szkoda... 02.08.06, 01:39
        Wyprane mózgi najwyraźniej nie rozumieją, ŻE TO IPN opublikował dokument o
        próbie otrucia Walentynowicz, i ŻE TO IPN orzekł, że TW "Karol" to ta właśnie
        osoba. Co ma do tego Walentynowicz? NIC poza tym, że otrzymane z IPN dokumenty
        przekazała mediom, co KAŻDY BY ZROBIŁ NA JEJ MIEJSCU. Jakby ciebie truli, też
        byś szukała sprawiedliwości.
      • symbianero Re: Szkoda... 02.08.06, 02:01
        > szkodzą też
        > legendzie "Solidarności"

        Powiem ci jeszcze jedną rzecz - słowami wiersza Zbigniewa Herberta:

        "I NIE PRZEBACZAJ - ZAISTE NIE W TWOJEJ MOCY PRZEBACZAĆ W IMIENIU TYCH KTÓRYCH
        ZDRADZONO"

        Wybaczyć konfidentowi ma prawo tylko ten na kogo donosił, A NIE TY. NIE MASZ
        ŻADNEGO PRAWA WYBACZAĆ W CUDZYM IMIENIU. A żeby wybaczyć potrzebny jest ŻAL za
        to co się zrobiło. Niestety, TW "Karol" nadal łże jak bura suka i nie ma kszty
        godności by przyznać się do swojej konfidenckiej przeszłości.

        A legendzie Solidarności szkodzą WŁAŚNIE przede wszystkim nieujawnieni agenci,
        którzy dalej robią krecią robotę i mącą ludziom w głowach. Dokładnie tak samo
        jak powadze Kościoła szkodzą nieujawnieni księża-konfidenci. Idź się
        wyspowiadaj u takiego - jak 30 lat donosił to i teraz cię sprzeda. TW "Karol"
        też by cię sprzedał(a) przy byle okazji bo ma w tym względzie kilkanaście lat
        doświadczeń. Donosił(a) na niemal wszystkich działaczy radomskiej Solidarności -
        każdy z nich ma jej donosy w swojej teczce w IPNie, często były to później
        dowody w procesach i za to SIEDZIELI w więzieniach.

        Jeszcze raz ci powtórzę: NIE W TWOJEJ MOCY WYBACZAĆ W IMIENIU TYCH KTÓRYCH
        ZDRADZONO. Poczytaj sobie wiersze Herberta a może coś zrozumiesz.
        • yamata Re: Szkoda... 03.08.06, 04:35
          Pie...ysz ciotka... ;) Mógł przebaczać prezydent, papież czy inni w moim
          imieniu, mogę i ja w czyimś. Ale nie uzurpuję sobie bezwzględnie tego prawa.
          Nie rządam i nawet nie proszę o jakieś "akty łaski" czy chrześcijańskie gesty
          pani Walentynowicz. Choć tak się głupio składa, że to mojego ojca za działalność
          w "Solidarności" tłukło ZOMO i SB. I moge sobie nie życzyć, by opluwano legendy...

          Szczególnie, jeśli nijak się to ma do rzeczywistości. Ale ja przecież "nie mam
          prawa"... Za to masz je Ty, pisząc: "Niestety, TW "Karol" nadal łże jak bura
          suka i nie ma kszty godności by przyznać się do swojej konfidenckiej
          przeszłości"... (nawiasem mówiąc "krzty" pisze się właśnie tak) ;)
          Czyli wiesz lepiej od niej samej? A jakieś dowody na poparcie swojej tezy?
          I dlaczego główny "dowód" jeszcze żyje, choć mógł być teoretycznie sto razy
          uśmiercony???

          "A legendzie Solidarności szkodzą WŁAŚNIE przede wszystkim nieujawnieni agenci,
          którzy dalej robią krecią robotę i mącą ludziom w głowach"...
          Zgadzam się co do legendy, wolę PRAWDĘ. Ale nie zgadzam się co do "dalszej,
          kreciej roboty" - gdzie sens i gdzie zysk? Chyba dla pracowników IPN-u, bo tamci
          myślą tylko o spokojnej emeryturze i już nie "pracują"...

          "Dokładnie tak samo jak powadze Kościoła szkodzą nieujawnieni księża-konfidenci"
          Racja. Szkodzą i wielką winą Kościoła jest to, że stosuje inną miarę dla siebie
          i inną dla reszty. Czyli popada w grzech pychy...

          "Idź się wyspowiadaj u takiego - jak 30 lat donosił to i teraz cię sprzeda".
          Może to i prawda, ale mnie to nie grozi. Nie chodzę się spowiadać i nigdy tego
          nie robiłem... ;)

          "TW "Karol" też by cię sprzedał(a) przy byle okazji bo ma w tym względzie
          kilkanaście lat doświadczeń. Donosił(a) na niemal wszystkich działaczy
          radomskiej Solidarności" - Owszem, pewnie by mnie "sprzedał/a". Ale wnosząc z
          cytatu - sama nie wiesz czy to on czy ona. Więc jak możemy oczerniać konkretną
          osobę? Na podstawie poszlak z IPN-u? Zytę G. właśnie oczyszczają, nawet
          Cimoszewicza wrobiono na podobnej zasadzie. I właśnie sądzą oczerniającego...
          Zanadto noszą Cię emocje i wiara w wartość IPN-owych teczek.

          Nie kwaś mi o wybaczaniu, bo sam to przeszedłem...
          W czasie wygranej "Solidarności" chętnie bym zobaczył brutalne rozliczenia z
          kierownictwem "naszej" partii, wojska, służb bezpieczeństwa i konfidentami.
          I z radością oglądał dyndającego na szafocie lub pobliskiej sośnie: Kiszczaka,
          Jaruzela czy Urbana... ;)
          Ale teraz już nie. Nie po tylu latach. To historia. A dowody - te najważniejsze
          - zniszczono lub sfabrykowano. Wystarczyło obejrzeć "Psy" ;)

          Mamy inne cele i wyzwania, i podobno mamy się też szczycić naszą bezkrwawą
          rewolucją. Każdego PRL umoczył w gó..e - mój ojciec też był przez chwilę -
          członkiem PZPR. Ale szybko mu przeszło i zajął się działalnością opozycyjną.
          Jego też byś powiesiła???

          Pomijam że byli i w partii dobrzy ludzie. Cuda się zdarzają. Były i są stada
          kanalii. Teraz po prostu robią w innych biznesach niż wysługiwanie się SB. Nic
          się nie zmieniło. A my se możemy pogadać... ;)

          Wszystko to nie zmienia faktu, że Walentynowicz odbiło. Dowodem obszczekiwanie
          Wałęsy. I tu jestem pewien swego, a nie jej "rewelacji"...

          Herberta cenię, ale od czasów licealnych jakoś mnie nie kręci, podobnie jak
          poezja w ogóle ;) Choć przyznam, że dużo czytam i jego też czytałem. Nie muszę
          się jednak bezkrytycznie podniecać każdym zdaniem i traktować je jak wyrocznię.
          No bo tak na krytyczną logikę: "NIE W TWOJEJ MOCY WYBACZAĆ W IMIENIU TYCH
          KTÓRYCH ZDRADZONO"...
          A to niby czemu??? Kto ma wybaczać, jak nie ja? Ci co zostali zdradzeni i poszli
          do piachu? A ja co mam robić? Tępić ich potomków do siódmego pokolenia???
          Proponujesz wieczną zemstę i propagowanie nienawiści? Drugi Bliski Wschód? ;)
          To tylko wiersz, a słowa wyrwane z kontekstu nic nie znaczą...

          Przemyśl to sobie ;)
          • symbianero Re: Szkoda... 05.08.06, 01:57
            Jeszcze raz ci powtarzam: ZA MNIE wybaczać nie masz prawa. Ani za ZAMORDOWANYCH
            przez czerwonych członków mojej rodziny. Właśnie tak, zamordowanych.

            WARA ci od przebaczania w moim imieniu. I tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka