Wątek filmowy.

28.04.03, 11:57
Zawsze jak ktoś w filmie ma rozbroić groźną bombę zegarową, to przecina
czerwony kabelek, albo wciska guzik, jak na zegarze jest 00:00:01.
To taka norma. Czas ucieka, ręcę się trzęsą, i zawsze na sekundę przed
wybuchem w końcu udaje sie zegar zatrzymać.

Ale w sobote oglądałem film na widele (kurcze, nie pamiętam tytułu), w którum
czerwony kabelek został przecięty, jak na zegarze było 00:00:03.
Zdziwiłem się tak mocno, że aż przewijałem i oglądałem ten fragment filmu 20
razy. Ale za każdym razem zegar zatrzymywał sie na 3 sek. przed.

To nowatorstwo w tym filmie tak mnie przejęło, że aż do tej pory zostaję pod
wrażeniem.

A czy wy pamietacie jakieś nietypowe sceny (nowatorskie) w filmach?
    • ignatz Re: Wątek filmowy. 28.04.03, 12:14
      w "Przekleństwie Andromedy" gościu deaktywuje system utodestrukcji laboratorium
      na 34 sekundy przed wybuchem (a byłby to atomowy wybuch dodam)
      • vampi_r Re: Wątek filmowy. 28.04.03, 12:16
        No tu, to juz przesadzili.
        Mogli przecież jeszcze przez 33 sekundy trzymac napięcie.
        Nie widziałem tego filmu, ale z tego co piszesz, to chyba kiepski.
        • ignatz Re: Wątek filmowy. 28.04.03, 12:40
          e-e, jest zayebisty.
          • vampi_r Re: Wątek filmowy. 28.04.03, 15:06
            Podciągam w górę, bo nie lubię jak dwa moje wątki sa koło siebie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja