Dodaj do ulubionych

LPR agituje pod Jasną Górą

16.08.06, 07:07
zaszkodzą tylko kościołowi tymi swoimi działaniami
Obserwuj wątek
    • ksks3 Re: LPR agituje pod Jasną Górą 16.08.06, 07:13
      OBRZYDLIWE działanie strasznej partii !!!!
      • apparent Liga Polskich Rodzin - rusycyzm 16.08.06, 07:23
        Po polsku to by było Liga Rodzin Polskich.
        • taishi1 Re: Liga Polskich Rodzin - rusycyzm 16.08.06, 09:09
          apparent napisał:

          > Po polsku to by było Liga Rodzin Polskich.
          ******************

          Hmm, nasz jezyk dzięki deklinacji i koniugacji jest dość giętki i można
          przestawiać wyrazy w zależności od tego co chcemy Zaakcentować. W LPR jest
          nacisk na POLSKICH; ale konstrukcja jest poprawna. Podobna zmiana w języku
          english lub francais zmieniłaby znaczenie wyrażenia.
          =================

          Zbieranie podpisów na Jasnej Górze o wprwadzenie kary śmierci ---> czyli I
          Zasada Szołbiznesu :) ---> Niewazne, co sie mówi; Ważne, że sie mówi.
          • krasnov Hm, Kościół przez całe wieki poperał karę śmierci 16.08.06, 09:16
            i sam ją stosował; myślę, że po prostu LPR ma słaby refleks i po prostu jeszcze nie zauważyli tej zmiany. :>
            • frant3 Re: Hm, Kościół przez całe wieki poperał karę śmi 16.08.06, 09:25
              Kiedyś jak się zorientują, to zrobią amnestię dla straconych.

              --
              Frant - humor, satyra, krytyka
              • karibu4 ********akcja STOP histerii - co wy na to????? 16.08.06, 09:30
                ********akcja STOP histerii - co wy na to???

                stop-histerii.blog.onet.pl/
                • centrolew Równia pochyła... 16.08.06, 10:28
                  Tego typu akcje może na krótką metę przyniosą korzyść ich organizatorom, ale na
                  dłuższą metę to oznaczają jedno - w przeciągu 2 pokoleń w Polsce dokona się
                  głęboki proces laicyzacji.

                  Z jednej strony KK wzywa do ekskomuniki naukowców pracujących nad komórkami
                  macierzystymi, które mają pomóc w leczeniu wielu chorób, a z drugiej strony w
                  imię walki z "kulturą śmierci" zbiera się podpisy pod prawem dla instytucji
                  publicznych do zabijania. Hihi... to nie ma przyszłości.

                  Dziwi mnie tylko dobre samopoczucie hierarchów KK. Polski katolicyzm jest
                  płytki, a na dodatek jeżeli sprowadzi się go do bieżącej walki politycznej to za
                  25 lat możemy być już innym państwem. Na pewno nie będzie to państwo katolickie...
                  • akami Re: Równia pochyła... 16.08.06, 10:40
                    "...Polski katolicyzm jest płytki..."

                    Ja oceniam katolików w Polsce na jakieś 5%, bo za katolików uważam tych, którzy
                    przestrzegają zasad swojej wiary. Wszystkich zasad.
                    Następne 30% to chodzący raz w tygodniu do kościoła ale tylko żeby wszyscy we
                    wsi widzieli.
                    Dalej 5% to od czasu do czasu przypominający sobie, że deklarują wyznanie
                    katolickie.
                    Pozostałe 55% to zapisani przez rodziców w niemowlęctwie i nie mający tak
                    naprawdę nic wspólnego z KK.
                    Ale jesteśmy w 95% państwem katolickim.
                    Co za fałsz!
                    • poszeklu GW zranila ateistow. 200 tysiecy nie kilkadziesiat 16.08.06, 16:19
                      akami napisał:
                      > Ja oceniam katolików w Polsce na jakieś 5%, ...
                      >
                      No i teraz GWno pisze ze 200 tysiecy.
                      A tu juz zdazyl zawiazac sie Klub Satanistow Jewropejskich
                      i zgodnym sznurem opluwali i wysmiewali religie Polakow.
                      Co terz z nimi bedzie?
                      Moze trzeba stworzyc jakas fundacje by ta wartosciowa grupa
                      etniczna nie wymarla?
                • frant3 Re: ********akcja STOP histerii - co wy na to???? 16.08.06, 13:29
                  Zainspirowłeś mnie to stworzenia parodii:
                  Uwaga! Zły PIS
          • adas313 Re: Liga Polskich Rodzin - rusycyzm 16.08.06, 10:46
            > Zbieranie podpisów na Jasnej Górze o wprwadzenie kary śmierci ---> czyli I
            > Zasada Szołbiznesu :) ---> Niewazne, co sie mówi; Ważne, że sie mówi.

            Wierzejski to głośno kiedyś powiedziął.
            Wymsknęło mu się, że chce bardziej wyrazisty niż PiS, by zwiększyć poparcie
            w wyborach samorządowych.
          • oblesnik Re: Liga Polskich Rodzin - rusycyzm 16.08.06, 11:21
            Bzdura. Ta konstrukcja nie jest poprawna. To rusycyzm.
            • adas313 Re: Liga Polskich Rodzin - rusycyzm 16.08.06, 11:32
              A może miało być "Liga Przyjaciół Rosji"?
              • frant3 Liga Polskich Gadzin 16.08.06, 13:10
                Ja mówię: Liga Polskich Gadzin.

                --
                Frant - humor, satyra, krytyka
    • alex-alexander Re: LPR agituje pod Jasną Górą 16.08.06, 07:34
      Znow szamani ruszyli do dziela. "Panie Boze, postaw nam 1000 szubienic, spraw,
      zeby stryczek sie nie urwal". Amen. Gomulka wybudowal 1000 szkol na Tysiaclecie.
      A kto bedzie decydowac o orzekaniu kary smierci? Kierownik kosciola, Mlodziency
      Wszechpolscy, syn Giertycha, mamuska prezydenta i premiera, jej kolezanka?
      • a.k.traper Ich umysły sa plugawe i zakłamane, bez wartosci 16.08.06, 07:50
        A tak na marginesie, członkowie LPR to powinni robic zakupy w niedziele i to w
        marketach? Osobiście widziałem brata posła sprawozdawcy w tym temacie podczas
        zakupów w te niedzielę.Nie parzyło w raczki i w główkę?
    • stasieczek5 Re: LPR agituje pod Jasną Górą 16.08.06, 08:02
      UWAGA !!!
      NOWOŚĆ !!!
      Polityczna agitacja pod kościołem... he, he, he,
      • kazek100 Re: LPR agituje pod Jasną Górą 16.08.06, 09:28
        I to jaka agitacja! Czujecie? Plansza z szubienica pod Jasną Górą!

        Nie jestem katolikiem, ale nie mogę zrozumieć, jak to jest, że wszyscy katolicy
        w tym kraju w tym momencie nie pędzą do sądów oskarżyć ich o obrazę uczuć
        religijnych.

        Moi znajomi mawiają na nich "liga patologicznych rodzin" i to wydaje się
        bliskie prawdy.
        • kot9999 pewnie dlatego ze to ich religijnych uczuc nie obr 16.08.06, 10:47
          pewnie dlatego ze to ich religijnych uczuc nie obraza. ten kraj to jest jedna
          wielka patologia, ciemnota i obluda. Paradoksalnie, mozna tu zostac
          ukamieniowanym w imie boga....
    • mark.parker Re: LPR agituje pod Jasną Górą 16.08.06, 08:13
      A uszaty się nie wysłowił na ten temat? Nie, bo to taka sama faszystowska gnida.
    • ddddd9 Re: LPR agituje pod Jasną Górą 16.08.06, 08:29
      bardzo watpię w to czy to mozna nazwac agitacją, osobiscie widziałem kilka osob
      co rozdawały takie broszurki - wzialem jedna, nie czytalem, na ostatniej
      stronie był duzy reklama LPR, co bylo w srodku nie wiem poniewaz broszurke
      wyrzuciłem do kosza, i jeszcze w alejach stało trzech funkcjonariuszy LPR z
      transparentem "Kara śmierci dla pedofili" i zbierali podpisy - to była ich
      cała agitacja, oszołomy wszędzie się znajdą
    • ewolucja3 Kara śmierci jest wbrew ewangelii !!! 16.08.06, 08:36
      Kto agiruje za karą śmierci, chyba słabo zna Nowy Testament... Czego sie, jednak
      spodziewać po LPR.
      • justas32 Pogonić ich !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.08.06, 08:43
        Był kiedyś taki Człowiek. Nazywał się Jezus Chrystus. On pogonił już raz takich
        ze świątyni...
        • vortex21 Jezus Chrystus pogonił przekumniów ze ... 16.08.06, 08:49
          świątyni swego Ojca. Bezcześlili oni to święte miejsce zamieniwszy wiarę i
          zrozumienie w biznes (tak to chyba można streścić). Kult maryjny nie jest niczym
          innym niż bałwochwalstwem! swięto wniebowstąienia nie ma żadnych podstaw w Nowym
          Testamencie i zostało ustanowione na podstawie tzw. katolickiej tradycji. KK
          jest jedyną organizacją kościelną świętującą ten dogmat, dlatego twierdzę że
          przytaczanie przykładu Pana Jezusa jest tutaj co najmniej nie na miejscu.
          Ponadto gdzie jest ta 'światynia'? Czy cała Częstochowa jest tą świątynią?
          Przecież nie weszli na Jasną Górę!

          Pzdr
          • plorg Re: Jezus Chrystus pogonił przekumniów ze ... 16.08.06, 09:15
            > Kult maryjny nie jest niczym innym niż bałwochwalstwem! swięto
            > wniebowstąienia nie ma żadnych podstaw w Nowym Testamencie i zostało
            > ustanowione na podstawie tzw. katolickiej tradycji. KK jest jedyną
            > organizacją kościelną świętującą ten dogmat,
            -----------------------------------------
            Calkowicie sie zgadzam z przedmowca.
            Na stronie www.alberto.pl/polityka.php
            jest calkiem ciekawa analiza tego zjawiska.

            > Ponadto gdzie jest ta 'światynia'? Czy cała Częstochowa jest tą świątynią?
            > Przecież nie weszli na Jasną Górę!
            -----------------------------------------
            Pamietajmy, ze Bog nie mieszka w swiatyniach ludzka reka zbudowanych,
            czemu katolicy nieustannie probuja zaprzeczac :-)
          • daedaleus Całkowicie zgadzam się z przedmówcą 16.08.06, 11:28
            Kościół katolicki nie jest kontynuacją nauki Jezusa Chrystusa. Powstał na mocy
            ustawy cesarza Konstantyna. Wykożystał on nową wiarę w celu wzmocnienia swojej
            władzy na zasadzie "jeśli nie możesz kogos pokonać przyłącz się do niego".

            www.faktyimity.pl/archiwum/index.phtml
            Kościół jest rzekomo przeciw wojnom, tak? To dlaczego szkoli kapelanów
            wojskowych???????? Ludzie obubudźcie się!!!!!!!!!!!!
        • athaualpa Re: Pogonić ich !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.08.06, 08:53
          justas32 napisała:

          > Był kiedyś taki Człowiek. Nazywał się Jezus Chrystus. On pogonił już raz
          takich
          >
          > ze świątyni...

          Ale to było kiedyś.
          Dzisiejszy kościół nie pogoni hipokrytów, bo to 90% wiernych w Polsce.
      • vortex21 A czy ty dobrze znasz NT? Gdzie NT odnosi.... 16.08.06, 08:44
        się do kary śmierci? Podaj mi wersety z NT którymi chcesz uzasadnic swoje
        twierdzenie!

        Nawiasem mówiąc ja jestem za karą śmierci, jestem Ewangelicznym Chrześcijaninem
        i jak dotąd nikt jeszcze w sposób przekonujący nie był w stanie zmienić moich
        zapatrywań.

        Pozdrawiam i iczekuję odpowiedzi ewolucja3
        • dundrub Re: A czy ty dobrze znasz NT? Gdzie NT odnosi.... 16.08.06, 08:56
          odwracasz kota ogonem.. pokaz wersy, wktorych NT (czy moze lepiej sam Jezus Chrystus wbrew wielu
          swoim slowom o potrzebie wybaczenia) wskazuje, ze dobrze jest karac smiercia, ze jest to kara wskazana
          i sluszna.

          co to znaczy ewangeliczny Chrzescijanin?
          • protez Re: A czy ty dobrze znasz NT? Gdzie NT odnosi.... 16.08.06, 09:06
            Jezus był za karą śmierci. to oczywiste.
            Chciał aby go na taką skazano i skazano.
            Był też za torturami bo ich pragnął jako kary. No i dostał taką karę jakiej
            pragnął.

            Kary za grzechy oczywiście. A zabijanie jest grzechem...
            • dundrub Re: A czy ty dobrze znasz NT? Gdzie NT odnosi.... 16.08.06, 09:10
              protez napisał:

              > Jezus był za karą śmierci. to oczywiste.
              > Chciał aby go na taką skazano i skazano.
              > Był też za torturami bo ich pragnął jako kary. No i dostał taką karę jakiej
              > pragnął.
              >
              > Kary za grzechy oczywiście. A zabijanie jest grzechem...


              byl za legalizacja prostytucji bo wybaczyl nierzadnicy. powiedzial : "idz i nie grzesz wiecej" no bo
              legalna "dzialalnosc" to juz nie grzech..
              byl tez za rozpijaniem chlopow bo zamienil wode w wino..
              byl za wyscigami konnymi bo wjechal na osiolku do jerozolimy..
              • femur był za recyklingiem - kazał uczniom zebrać 16.08.06, 09:59
                12 koszy ułomków, po tym jak nakarmił tłumy... :)
                • jola-dywity był za S.a.m.o.o.b.r.o.n.ą !!! 16.08.06, 10:06
                  gdyby brał udzia w sondarzach napewno gosowa by na SAMOOBRONE RP!!!
                  Ewentualnie Pis, ale raczej wątpie...
            • kralik111 Re: A czy ty dobrze znasz NT? Gdzie NT odnosi.... 16.08.06, 12:09
              protez napisał:

              > Jezus był za karą śmierci. to oczywiste.
              > Chciał aby go na taką skazano i skazano.
              > Był też za torturami bo ich pragnął jako kary. No i dostał taką karę jakiej
              > pragnął.
              >
              > Kary za grzechy oczywiście. A zabijanie jest grzechem...


              No ale to juz jest twoje wlasne, plytkie, bezrozumne pojmowanie wiary, i nie
              mieszaj do tego Chrystusa.
          • vortex21 Niczego nie odwracam .... 16.08.06, 09:45
            Poprostu w pierwszym poscie stwierdziłeć coś bez uzasadnienia, dlatego pytam się
            na jakiej podstawie. Ty zamiast uzasadnić odbijasz putanie. najpierw ty
            uzasadnij a potem oczekuj na moje uzasadnienie!

            Pzdr.
        • ewolucja3 Re: A czy ty dobrze znasz NT? Gdzie NT odnosi.... 16.08.06, 09:01
          Prawdę mówiąc przesanie miości jakie niósł Jezus w tak oczywisty sposób kóci sie
          z ideą kary śmierci, że naprawde trzeba złej woli aby tego nie dostrzec...
          Jak sądzę Twoje pytanie jest prowokacją, a ja na prowokacje nie odpowiadam...
          Dzis zrobie wyjatek:

          >> Mat. 5:38-42:
          38. Słyszeliście, iż powiedziano: Oko za oko, ząb za ząb.
          39. A Ja wam powiadam: Nie sprzeciwiajcie się złemu, a jeśli cię kto uderzy w
          prawy policzek nadstaw mu i drugi.
          40. A temu, kto chce się z tobą procesować i zabrać ci szatę, zostaw i płaszcz.
          41. A kto by cię przymuszał, żebyś szedł z nim jedną milę, idź z nim i dwie.
          42. Temu, kto cię prosi, daj, a od tego, który chce od ciebie pożyczyć, nie
          odwracaj się. <<

          My, ludzie nie mamy prawa odbierać życia - nawet zabójcy, to Bóg (i tylko On)
          daje i odbiera życie. Rozumiem, że ktos może uwarzać inaczej, ale nie może wtedy
          nazywac siebie chrześcijaninem...
          • baltazarus Re: A czy ty dobrze znasz NT? Gdzie NT odnosi.... 16.08.06, 09:35
            A co w takim razie z awanturą i wypędzeniem przez Jezusa kupców za świątyni, co
            z ze sceną na Golgocia gdzie uznaje przecież słuszność kary dla dwóch
            złoczyńców?

            I dlaczego Kościół Katolicki utrzymuje kapłanów w organizacjach zajmujących sie
            nauką zabijania i zabijaniem czyli w armiach?
            • dundrub Re: A czy ty dobrze znasz NT? Gdzie NT odnosi.... 16.08.06, 09:37
              baltazarus napisał:

              > A co w takim razie z awanturą i wypędzeniem przez Jezusa kupców za świątyni,

              hmm.. optowal za kara smierci dla nich???


              > z ze sceną na Golgocia gdzie uznaje przecież słuszność kary dla dwóch
              > złoczyńców?

              powiedzial.. "slusznie i dobrze, ze tutaj wisicie, nalezalo wam sie!" ??

              >
              > I dlaczego Kościół Katolicki utrzymuje kapłanów w organizacjach zajmujących sie
              >
              > nauką zabijania i zabijaniem czyli w armiach?

              no wlasnie.. dlaczego???
              • baltazarus Re: A czy ty dobrze znasz NT? Gdzie NT odnosi.... 16.08.06, 09:44
                "hmm.. optowal za kara smierci dla nich???"
                Nie, bo niby dlaczego, ale wbrew zasadzie "drugiego policzka" (która jest
                pewnie ascetyczną propozycją, dla tych którzy chcą się poświęcić) siłą wyrzuca
                kupców ze świątyni.

                powiedzial.. "slusznie i dobrze, ze tutaj wisicie, nalezalo wam sie!" ??
                Prawie.

                "no wlasnie.. dlaczego???"
                Gdyż nie jest to niezgodne z Piśmem Świętym.
                • akami Re: A czy ty dobrze znasz NT? Gdzie NT odnosi.... 16.08.06, 10:47
                  baltazarus napisał:

                  > "hmm.. optowal za kara smierci dla nich???"
                  > Nie, bo niby dlaczego, ale wbrew zasadzie "drugiego policzka" (która jest
                  > pewnie ascetyczną propozycją, dla tych którzy chcą się poświęcić) siłą
                  wyrzuca
                  > kupców ze świątyni.
                  >
                  > powiedzial.. "slusznie i dobrze, ze tutaj wisicie, nalezalo wam sie!" ??
                  > Prawie.
                  >
                  > "no wlasnie.. dlaczego???"
                  > Gdyż nie jest to niezgodne z Piśmem Świętym.
                  Bo gdzie diabeł nie może, tam KK pośle
                • z2006 Re: A czy ty dobrze znasz NT? Gdzie NT odnosi.... 27.08.06, 09:51
                  www.newadvent.org/cathen/15546c.htm
            • jjjupiter Re: A czy ty dobrze znasz NT? Gdzie NT odnosi.... 16.08.06, 11:30
              Jezeli nazywasz zolnierzy mordercami to juz chyba jestes calkiem na dnie
              -zastanow sie co piszesz-abys nigdy ich nie potrzebowal-"kiedy przyjda podpalic
              dom......
          • vortex21 Chętnie odpowiem na twój post ... 16.08.06, 09:42
            Choć odpowiedź może wydawać się bardzo trudna!

            Po pierwsze – każdy zna dziesięć przykazań i każdy zna przykazanie ‘Nie
            zabijaj’. Każdego zdziwić może postępowanie Boga – najpierw daje przykazanie
            zakazujące zabijania a następnie każe wyciąć cały naród Filistynów, oczyścić
            Ziemię Obiecaną z obcych narodów (literalnie wypędzić ich lub wyciąć). Dlaczego
            Bóg postępuje w tak perfidny sposób? Po prostu, istnieje, co najmniej kilka
            znaczeń słowa ‘zabijać’.

            Pierwsze to – zabijać w celu konsumpcji, zwierzę.
            Drugie to – eksterminacja, usuwanie niepożądanych jednostek, bez emocji czy
            nienawiści.
            Trzecie to – zabójstwo w afekcie, działanie pod wpływem niezwykle silnych emocji.
            Czwarte to – morderstwo z premedytacją (pierwszego stopnia), z nienawiści, dla
            osiągnięcia jakiegoś celu.

            Pytanie – którego z tych czterech znaczeń dotyczy przykazanie ‘Nie zabijaj’?

            Tak naprawdę przykazanie to mówi ‘Nie morduj, nie zabijaj z nienawiści czy
            niskich pobudek, nie popełniał zabójstwa pierwszego stopnia’. Do tego właśnie
            odnosił się Jezus. Zakazywał w swoim przesłaniu miłości, tak jak zakazywał tego
            Stary Testament, mordowania z premedytacją, z niskich pobudek, w celu
            przywłaszczenia własności.

            Natomiast prawo ‘Oko za oko, ząb za ząb’ odnosiło się do adekwatności kary! Kara
            ma być adekwatna, czyli właściwa w stosunku do popełnionego przestępstwa. Jeżeli
            ktoś wybił komuś oko (zrobił krzywdę) celowo, powinien stracić oko. Osoba
            wykonująca karę (wybijająca oko winowajcy) nie ma żadnych negatywnych uczuć w
            stosunku do niego, po prostu wykonuje karę. Jeżeli ktoś wybił komuś ząb,
            powinien ponieść karę utraty zęba, etc. Jeżeli ktoś z niskich pobudek, celowo,
            dla rabunku czy przywłaszczenia np. żony zamordował człowieka, powinien ponieść
            karę śmierci. Tak mówi prawo Starego testamentu, któremu nie przeciwstawił się
            Jezus Chrystus.

            Kara śmierci w rozumieniu prawnym nie ma nic wspólnego z morderstwem (nie
            przeciwstawia się przykazaniom). Polega ona na eliminacji ze społeczeństwa
            jednostek, które nie dają żadnych nadziei na resocjalizację, poprawę. Są
            całkowicie zdegenerowane. Pamiętacie Hannibala z filmu Milczenie Owiec? Temu
            człowiekowi mordowanie sprawiało satysfakcję, przyjemność. O takich właśnie i
            podobnych mowa. Zamiast trzymać taką osobę w celi przez następne 25-50 lat
            (dożywocie) po prostu eliminuje się ją z życia. Kat, czyli osoba wykonująca karę
            oraz sąd nie mają żadnego stosunku do skazanego.

            Kolejne wersety nie odnoszą się kontekstowo do tematu kary śmierci, zatem nie
            będę ich komentował.

            Powtarzam – Jezus Chrystus nie był przeciwny karze śmierci!

            Pozdrawiam
            • akami Re: Chętnie odpowiem na twój post ... 16.08.06, 10:53
              > Natomiast prawo ‘Oko za oko, ząb za ząb’ odnosiło się do adekwatnoś
              > ci kary! Kara
              > ma być adekwatna, czyli właściwa w stosunku do popełnionego przestępstwa.
              Jeżel
              > i
              > ktoś wybił komuś oko (zrobił krzywdę) celowo, powinien stracić oko. Osoba
              > wykonująca karę (wybijająca oko winowajcy) nie ma żadnych negatywnych uczuć w
              > stosunku do niego, po prostu wykonuje karę. Jeżeli ktoś wybił komuś ząb,
              > powinien ponieść karę utraty zęba, etc. Jeżeli ktoś z niskich pobudek, celowo,
              > dla rabunku czy przywłaszczenia np. żony zamordował człowieka, powinien
              ponieść
              > karę śmierci. Tak mówi prawo Starego testamentu, któremu nie przeciwstawił się
              > Jezus Chrystus.

              Panie Ewangeliczny (jeszcze raz prośba czym się Pan różni od zwykłego)
              Chrześcijanin. Przestań proszę pieprzyć bzdury, bo "Oko za oko ..." jest
              cytowaniem prawa babilońskiego i nie odnosi się do celowości działania. W
              rozwinięciu jest mowa o działaniach lekarza i pomyłkach lekarskich. Jak nie
              masz pojęcia to siedź cicho.
              • vortex21 Widzę że nie poziom do dyskusji ... 16.08.06, 10:59
                • akami Re: Widzę że nie poziom do dyskusji ... 16.08.06, 11:02
                  Ja też to widzę, że nie masz pojęcia o historii.
                  Chyba odkryłem co to jest "ewangeliczny" - świadek Jehowy? No wyznaj co się pod
                  tym kryje.
                  • vortex21 Reprezentujesz dość powszechne zrozumienie ... 16.08.06, 11:12
                    'Polskiego ciemnogrodu' wg którego jeżeli ktoś nie jest Katolikiem to musi być
                    ŚJ. Mylisz się kolego, istnieje cała gama chrześcijaństwa o której najwyraźniej
                    nie słyszałeś jeszcze. Jest taka organizacja Świadków Jechowy lecz gdybyś
                    wiedział coś więcej na ich temat, nie sugerowałbyś takich nonsensów.
                    Chrześcijaństwo Ewangeliczne to nie ŚJ, wręcz przeciwnie, często wdajemy się z
                    nimi w dość ostre dyskusje. Zgaduj dalej ...

                    Pzdr
                    • akami Re: Reprezentujesz dość powszechne zrozumienie .. 16.08.06, 11:14
                      czyli jednak chrześcijanin v. 9.0 - najlepszy i wszechwiedzący. Wszech...,
                      wszech... coś mi się kojarzy - ale przecież v. 9.0. nie może być wszechpolakiem.
                      • vortex21 Widzę że dyskusja z tobą narawdę jest ... 16.08.06, 11:19
                        marnowaniem czasu....
                    • kralik111 Re: Reprezentujesz dość powszechne zrozumienie .. 16.08.06, 12:24
                      vortex21 napisał:

                      > 'Polskiego ciemnogrodu' wg którego jeżeli ktoś nie jest Katolikiem to musi być
                      > ŚJ. Mylisz się kolego, istnieje cała gama chrześcijaństwa o której
                      najwyraźniej
                      > nie słyszałeś jeszcze. Jest taka organizacja Świadków Jechowy lecz gdybyś
                      > wiedział coś więcej na ich temat, nie sugerowałbyś takich nonsensów.
                      > Chrześcijaństwo Ewangeliczne to nie ŚJ, wręcz przeciwnie, często wdajemy się z
                      > nimi w dość ostre dyskusje. Zgaduj dalej ...

                      Ja zgadne dalej, chodzi ci zapewne o Opus Dei...
                      • vortex21 Nie, nie chodzi o Opus Dei ... 16.08.06, 12:40
                        Obecnie uczestniczę w lokalnej Społeczności Chrześcijańskiej, jeżeli już tak
                        bardzo chcesz to nazwać - Kościół Wolnych Chrześcijan.

                        Pzdr.
                        • kralik111 Re: Nie, nie chodzi o Opus Dei ... 16.08.06, 12:41
                          vortex21 napisał:

                          > Obecnie uczestniczę w lokalnej Społeczności Chrześcijańskiej, jeżeli już tak
                          > bardzo chcesz to nazwać - Kościół Wolnych Chrześcijan.
                          >
                          > Pzdr.

                          No i jest to bardzo mile, ale co to ma wspolnego z wiara w Boga?

                          Pozdrawiam.
        • jarumin Re: A czy ty dobrze znasz NT? Gdzie NT odnosi.... 16.08.06, 10:19
          Wystarczy znać piąte przykazanie "Nie zabijaj". Polecam Ci "Katechizm Kościoła
          Katolickiego" 2258 art. "Życie ludzkie jest święte" i dalej o zabijaniu w
          obronie własnego życia.
          Pozdrawiam - Andrzej.
          • vortex21 Wystarczy rozumieć to przykazanie ... 16.08.06, 10:23
            Choć odpowiedź może wydawać się bardzo trudna!

            Po pierwsze – każdy zna dziesięć przykazań i każdy zna przykazanie ‘Nie
            zabijaj’. Każdego zdziwić może postępowanie Boga – najpierw daje przykazanie
            zakazujące zabijania a następnie każe wyciąć cały naród Filistynów, oczyścić
            Ziemię Obiecaną z obcych narodów (literalnie wypędzić ich lub wyciąć). Dlaczego
            Bóg postępuje w tak perfidny sposób? Po prostu, istnieje, co najmniej kilka
            znaczeń słowa ‘zabijać’.

            Pierwsze to – zabijać w celu konsumpcji, zwierzę.
            Drugie to – eksterminacja, usuwanie niepożądanych jednostek, bez emocji czy
            nienawiści.
            Trzecie to – zabójstwo w afekcie, działanie pod wpływem niezwykle silnych emocji.
            Czwarte to – morderstwo z premedytacją (pierwszego stopnia), z nienawiści, dla
            osiągnięcia jakiegoś celu.

            Pytanie – którego z tych czterech znaczeń dotyczy przykazanie ‘Nie zabijaj’?

            Tak naprawdę przykazanie to mówi ‘Nie morduj, nie zabijaj z nienawiści czy
            niskich pobudek, nie popełniał zabójstwa pierwszego stopnia’. Do tego właśnie
            odnosił się Jezus. Zakazywał w swoim przesłaniu miłości, tak jak zakazywał tego
            Stary Testament, mordowania z premedytacją, z niskich pobudek, w celu
            przywłaszczenia własności.

            Natomiast prawo ‘Oko za oko, ząb za ząb’ odnosiło się do adekwatności kary! Kara
            ma być adekwatna, czyli właściwa w stosunku do popełnionego przestępstwa. Jeżeli
            ktoś wybił komuś oko (zrobił krzywdę) celowo, powinien stracić oko. Osoba
            wykonująca karę (wybijająca oko winowajcy) nie ma żadnych negatywnych uczuć w
            stosunku do niego, po prostu wykonuje karę. Jeżeli ktoś wybił komuś ząb,
            powinien ponieść karę utraty zęba, etc. Jeżeli ktoś z niskich pobudek, celowo,
            dla rabunku czy przywłaszczenia np. żony zamordował człowieka, powinien ponieść
            karę śmierci. Tak mówi prawo Starego testamentu, któremu nie przeciwstawił się
            Jezus Chrystus.

            Kara śmierci w rozumieniu prawnym nie ma nic wspólnego z morderstwem (nie
            przeciwstawia się przykazaniom). Polega ona na eliminacji ze społeczeństwa
            jednostek, które nie dają żadnych nadziei na resocjalizację, poprawę. Są
            całkowicie zdegenerowane. Pamiętacie Hannibala z filmu Milczenie Owiec? Temu
            człowiekowi mordowanie sprawiało satysfakcję, przyjemność. O takich właśnie i
            podobnych mowa. Zamiast trzymać taką osobę w celi przez następne 25-50 lat
            (dożywocie) po prostu eliminuje się ją z życia. Kat, czyli osoba wykonująca karę
            oraz sąd nie mają żadnego stosunku do skazanego.

            Kolejne wersety nie odnoszą się kontekstowo do tematu kary śmierci, zatem nie
            będę ich komentował.

            Powtarzam – Jezus Chrystus nie był przeciwny karze śmierci!

            Pozdrawiam


            • dundrub Re: Wystarczy rozumieć to przykazanie ... 16.08.06, 10:25
              pozwole sobie zacytowac jednoego z polemistow z portalu www.kosiol.pl

              "Jak czytać i analizować, to czytać i analizować. Z punkty widzenia Ewangelii nie da się obronić tezy o
              dopuszczalności kary śmierci. Zaraz to pokażę.

              Jeśli otworzymy oryginalny hebrajski tekst Księgi Wyjścia (zwanej w tradycji żydowskiej Elle Szmot -
              Księga imion, od pierszywch jej słów) to w 20/13 czytamy: "Lo Tircach" -Nie będziesz mordował. Nawet
              przy założeniu, że owo "tircach" odnosi się tylko do mordu (więc zbrodni popełnionej z premedytacją,
              zaplanowanej, pozbawieniu życia człowieka z niecnym zamiarem) a nie do zabójstwa wogóle (a więc
              nieumyślnego pozbawienia życia lub prawnie dozwolonego, np. w samoobronie - nie będę analizował
              teraz pojęcia "prawnie dozwolonego", bo nie jest to istotne w tym momencie), to warto przyjrzeć się
              temu tekstowi w greckiej wersji Biblii, czyli Septuagincie. Była ona powszechnie znana i stosowana w
              czasach Jezusa i potem (aż do dziś, np. w prawosławiu).

              W greckim przekladzie, Septuagincie (na marginesie ten egzemplarz Septuaginty, ktory mam przed
              oczami podaje, ze jest to wers 15 a nie 13, ciekawe dlaczego) brzmi to: ou foneuseis - u foneuseis -
              nie bedziesz mordowal/zabijal/przelewal krwi. foneuw - foneuo - zabijam, morduje, zgladzam,
              zakrwawic. Zastosowanie trybu oznajmiajacego w czasie przyszlym zamiast trybu rozkazujacego (ou
              foneue - ou foneue - nie zabijaj!) wydaje sie byc tylko zabiegiem stylistycznym, nie zmieniajacym istoty
              rzeczy. Greka nie ma takiego rozróżnienia jak polski. Po polsku "zabijac" jest znacznie łagodniejsze
              (jeśli tak mozna powiedziec) niz mordować. Zabójstwo może byc przypadkowe, niezawinione, nawet
              uzasadnione (np. zabójstwo wroga w walce) i niekaralne (w sensie prawnym) Natomiast mord, jest
              mordem, to przelanie krwi niewinnego, to jak to umuje jezyk prawniczy zabojstwo z premedytacja. Co
              do interpretacji tego przykazania (tj czy mozna przyjac takie zalozenie, ze co prawda nie wolno
              mordowac ale mozna zabijac w uzasadnionym przypadku) chrzescijan obowiazuje wykladnia dokonana
              przez Jezusa. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa,
              podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. Mt
              5,21-22. (ciekawe, dlaczego PT Autor artykułu pominął ten istotny cytat?). W greckim tekscie slowa
              te brzmia: (21)hkousate oti erreyh toiv arcaioiv ou foneuseiv ov d an foneush enocov estai th krisei
              (22) egw de legw umin oti pav o orgizomenov tw adelfw autou eikh enocov estai th krisei. Pojawia sie
              tam owo foneuw - foneuo - zabijam, morduje, zgladzam, zakrwawic, wiec nie ma zadnych watpliwosci,
              ze slowa Jezusa odnosza sie do kazdego aktu pozbawiania zycia i interpretacja ma charakter
              zawezajacy, ograniczajacy "pole manewru". Późniejsze, chrześcijańskie przekłady Wyj. 20/13 nie
              pozostawiają żadnych wątpliwosci: "Non occides" - Vulgata "Nie zabijaj" - Biblia Warszawska, "Nie
              będziesz zabijał" - Biblia Warszawsko-Praska, Biblia Gdańska, Biblia Poznańska, Biblia Brzeska "Thou
              shalt not kill" King James Version, Webster Bible, "Du sollst nicht töten" - Luther Bibel, ?? ??????! -
              Synodalny Przekłada Prawoslawny. Kto inny może sobie interpretować Wyj. 20.13 jak chce, nas
              chrześcijan obowiązuje interpretacja Naszego Mistrza! Nie wolno nam się na brata gniewać a co dopiero
              mówić o zabijaniu! Zabójca zabójcy też jest zabójcą! Nie wolno nam dokonywać aborcji, eutanazji. Nie
              wolno nam wysyłać ludzi na szafot, krzesło elektryczne czy przed pluton egzekucyjny. Koniec i kropka!
              W Nowym Testamencie, gdzie zapisane są słowa Pana naszego Jezusa, który poniósł śmierć za ludzi,
              nie ma ani jednego słowa zezwalającego na zastosowanei śmierci wobec ludzi. Tak ja to widzę i na
              mocy tego nie mogę w moim sumieniu dopuścić stosowania kary śmierci wobec drugiego czlowieka,
              kimkolwiek ten człowiek jest i cokolwiek uczynił."
              • vortex21 Re: Wystarczy rozumieć to przykazanie ... 16.08.06, 10:33
                Przekład Grecki jest nadal tylko przekładem ;o) i nie wyjaśnia wszystkiego.
                Chrystus jako człowiek był Izraelskim nauczycielem, Rabim czytającym wersję
                oryginalną pism, jak zatem chcesz analizować Jego słowa na podstawiem przekładu?

                Pozdrawiam
                • dundrub Re: Wystarczy rozumieć to przykazanie ... 16.08.06, 10:39
                  vortex21 napisał:

                  > Przekład Grecki jest nadal tylko przekładem ;o) i nie wyjaśnia wszystkiego.
                  > Chrystus jako człowiek był Izraelskim nauczycielem, Rabim czytającym wersję
                  > oryginalną pism, jak zatem chcesz analizować Jego słowa na podstawiem przekładu
                  > ?
                  >
                  > Pozdrawiam

                  a na podstawie czego Ty analizujesz Nauki Chrystusa? Znasz pismo w oryginale?

                  • vortex21 Re: Wystarczy rozumieć to przykazanie ... 16.08.06, 11:08
                    Nie, nie znam języków oryginalnych, lecz są znam pewnego człowieka któy całe
                    życie poświęcił ich studiom.

                    Link ten prowadzi do bardzo ciekawej pracy/książki poświęconej fundamentom
                    chrześcijaństwa na końcu jest dodatek poświęcony Dziesięciu Przykazaniom.

                    www.e-translator.co.uk/zbawienie.pdf
                    Pozdrawiam
                    • dundrub Re: Wystarczy rozumieć to przykazanie ... 16.08.06, 11:10
                      > Nie, nie znam języków oryginalnych, lecz są znam pewnego człowieka któy całe
                      > życie poświęcił ich studiom.
                      >
                      > Link ten prowadzi do bardzo ciekawej pracy/książki poświęconej fundamentom
                      > chrześcijaństwa na końcu jest dodatek poświęcony Dziesięciu Przykazaniom.
                      >
                      > www.e-translator.co.uk/zbawienie.pdf
                      > Pozdrawiam

                      no widzisz.. wszyscy opieramy sie o przeklady.
                      pozdrawiam
                      • vortex21 Jednak poczytaj, warto ... 16.08.06, 11:13
                        • dundrub Re: Jednak poczytaj, warto ... 16.08.06, 11:16
                          poczytam w czasie wolnym..
                          i znajde tam slowa Chrystusa o tym, ze KS jest sluszny? ;)
                          pozdrawiam
                          • vortex21 Znajdziesz coś więcej o;) 16.08.06, 11:20
                  • hummer Re: Wystarczy rozumieć to przykazanie ... 16.08.06, 16:19
                    dundrub napisał:

                    > a na podstawie czego Ty analizujesz Nauki Chrystusa? Znasz pismo w oryginale?

                    W oryginale Maryja była nieródką, a nie dziewicą Jeśli chodzi o tłumaczenia :-)
                • kralik111 Re: Wystarczy rozumieć to przykazanie ... 16.08.06, 12:34
                  vortex21 napisał:

                  > Przekład Grecki jest nadal tylko przekładem ;o) i nie wyjaśnia wszystkiego.
                  > Chrystus jako człowiek był Izraelskim nauczycielem, Rabim czytającym wersję
                  > oryginalną pism, jak zatem chcesz analizować Jego słowa na podstawiem
                  przekładu
                  > ?
                  >
                  > Pozdrawiam


                  Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak uparcie cytujecie Chrystusa skoro on nie byl
                  i nie jest stworca, czyli Bogiem, jest tylko synem Bozym, nastepnie polecam
                  zapoznanie sie z dekalogiem, zlwaszczaz jego pierwszym przykazaniem, ktore mowi
                  nam, zebysmy nie robili sami z siebie stworcow, czyli Bogow, bo tylko Bog ma
                  prawo odebrac to co sam stworzyl.
                  • plorg Re: Wystarczy rozumieć to przykazanie ... 16.08.06, 15:54
                    > Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak uparcie cytujecie Chrystusa skoro on nie
                    > byl i nie jest stworca, czyli Bogiem, jest tylko synem Bozym, nastepnie
                    > polecam zapoznanie sie z dekalogiem, zlwaszczaz jego pierwszym przykazaniem,
                    > ktore mowi nam, zebysmy nie robili sami z siebie stworcow, czyli Bogow, bo
                    > tylko Bog ma prawo odebrac to co sam stworzyl.
                    -----------------------------------------
                    Swiadkom Jehowy dziekujemy za natchnione tresci.
                    • kralik111 Re: Wystarczy rozumieć to przykazanie ... 16.08.06, 17:15
                      plorg napisał:

                      > > Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak uparcie cytujecie Chrystusa skoro on ni
                      > e
                      > > byl i nie jest stworca, czyli Bogiem, jest tylko synem Bozym, nastepnie
                      > > polecam zapoznanie sie z dekalogiem, zlwaszczaz jego pierwszym przykazani
                      > em,
                      > > ktore mowi nam, zebysmy nie robili sami z siebie stworcow, czyli Bogow, b
                      > o
                      > > tylko Bog ma prawo odebrac to co sam stworzyl.
                      > -----------------------------------------
                      > Swiadkom Jehowy dziekujemy za natchnione tresci.

                      A kto niby jest tym Swiatkiem Jehowy, ty ? Bo ja nie :)))
                      • plorg Re: Wystarczy rozumieć to przykazanie ... 16.08.06, 17:22
                        To dziwne bo glosisz ich ideologie.
            • hummer Re: Wystarczy rozumieć to przykazanie ... 16.08.06, 16:16
              >
              > Powtarzam ? Jezus Chrystus nie był przeciwny karze śmierci!

              "Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień" :)

              A Jezusa w to nie wciągaj to był warunek by odkupić świat ukrzyżowanie. Natomiast cała nauka Chrystusa jest przeciwna zabijaniu.
          • vortex21 Polecam Biblie ;o) 16.08.06, 10:25
        • akami Re: A czy ty dobrze znasz NT? Gdzie NT odnosi.... 16.08.06, 10:44
          No właśnie o to chodzi, że w odróżnieniu od Starego Testamentu raczej zachęca
          do miłości, wybaczenia i tego typu zachowań a nie do mordowania.
          BTW co to jest "Ewangeliczny Chrześcijanin"? Jakiś lepszy nowy model? czy może
          wersja "chrześcijanin v. 9.0"?
          • vortex21 Chrześcijanin dla którego podstawą zrozumienia ... 16.08.06, 10:50
            jest nauka płynąca z ewangelii, biblii, nie z tradycji KK.

            Sarkazm jest nie na miejscu, raczej ukazuje poziom niezrozumienia tematu.

            Tyle gwoli wyjaśnienia.
        • kralik111 Re: A czy ty dobrze znasz NT? Gdzie NT odnosi.... 16.08.06, 12:07
          vortex21 napisał:

          > się do kary śmierci? Podaj mi wersety z NT którymi chcesz uzasadnic swoje
          > twierdzenie!
          >
          > Nawiasem mówiąc ja jestem za karą śmierci, jestem Ewangelicznym
          Chrześcijaninem
          > i jak dotąd nikt jeszcze w sposób przekonujący nie był w stanie zmienić moich
          > zapatrywań.
          >
          > Pozdrawiam i iczekuję odpowiedzi ewolucja3

          Wystarczy zapoznac sie z dekalogiem, juz w pierwszym przykazaniu jest wyraznie
          powiedziane, zeby nie miec innych Bogow, bo ten jest tylko jeden, cyli czowiek
          ktory targnie sie na zycie drugiego, automatycznie staje sie stworca jego
          zycia, czyli Bogiem, no i jest tam jeszcze wzmianka i niezabijaniu, no nie
          katoliku???
          • vortex21 Jeśli to do mnie to ja nie jestem Katolikiem... 16.08.06, 12:17
            • kralik111 Re: Jeśli to do mnie to ja nie jestem Katolikiem. 16.08.06, 12:39
              Kimkolwiek jestes, mowisz i piszesz o rzeczach ktorych poprostu nie pojmujesz,
              choc tak bardzo wierzysz w to, ze rozumiesz i wierzysz, szkoadami takich
              ignarantow jak ty.
    • baltazarus Katolik przeciwnik kary śmierci to heretyk 16.08.06, 08:45
      • ewolucja3 katolik zwolennik K Ś. to wiarołomca... 16.08.06, 09:05
        JP II i B XVI wyraźnie wypowiedzieli się na ten temat, nie mówiąc o Jezusie
        • baltazarus Re: katolik zwolennik K Ś. to wiarołomca... 16.08.06, 09:09
          Gdzie Jezus potępia karę śmierci? Jeśli JPII i BXVI wyraźnie potępiają kare
          śmierci dlaczego nie umieślili tego wyraźnego potępienia w Katechizmie KK?
          Odpowiem Ci: bo nie mogą, znają bowiem Pismo Święte.
          • dundrub Re: katolik zwolennik K Ś. to wiarołomca... 16.08.06, 09:15
            > Gdzie Jezus potępia karę śmierci?

            np. kiedy przeciwstawia sie ukamienowaniu cudzoloznicy.
            • ewolucja3 dobry przykład, świetny... 16.08.06, 09:21
            • baltazarus Re: katolik zwolennik K Ś. to wiarołomca... 16.08.06, 09:27
              Bardzo dobry przykład... tylko to był samosąd, którego ofiarą miał paść osoba
              oskarżona o cudzołożenie, a nie morderstwo. A Pismo Święte nakazuje zabijanie
              morderców.
              • dundrub Re: katolik zwolennik K Ś. to wiarołomca... 16.08.06, 09:31
                > Bardzo dobry przykład... tylko to był samosąd, którego ofiarą miał paść osoba
                > oskarżona o cudzołożenie, a nie morderstwo. A Pismo Święte nakazuje zabijanie
                > morderców.

                gdzie NOWY TESTAMENT nakazuje zabijanie???? nawet mordercow??? Chrystus powiedzial iz przyszedl
                "dopelnic prawo" - Jego slowa (sparafrazuje) "zamiast oko za oko - idz i nadstaw drugi policzek" - gdzie
                tutaj utrzymanie "zemsty w swietle prawa" jaka tak naprawde jest KS?
                • baltazarus Nowy Testament o karze śmierci: 16.08.06, 10:00
                  "Nowy Testament mówi w kilku miejscach o potrzebie stosowania kary śmierci.
                  Jest to ostateczny argument zarówno w kwestii interpretacji zachowania Jezusa w
                  przypadku kobiety przyłapanej na cudzołóstwie, jak i ogólnego sporu o zasadność
                  kary śmierci z punktu widzenia Boga. List do Rzymian rozdz. 13, wersety 3-4
                  mówi co następuje: “Rządzący bowiem nie są postrachem dla tych, którzy pełnią
                  dobre uczynki, lecz dla tych, którzy pełnią złe. Chcesz się nie bać władzy?
                  Czyń dobrze, a będziesz miał od niej pochwałę; Jest ona bowiem na służbie u
                  Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz
                  nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle”. Bóg w
                  sposób jednoznaczny wyznacza tu rolę rządzących (tzw. władzy świeckiej,
                  państwowej) w dziedzinie pilnowania porządku moralnego (dobra i zła).

                  Mam nadzieję, że dobitne odwołanie się Boga do miecza władzy państwowej nie
                  wymaga udowadniania, że to sam Bóg dał jej mandat stosowania kary miecza (czyli
                  śmierci) w uzasadnionych przez Niego przypadkach. Dla porządku przypomnę
                  jeszcze, że w chwili pisania tych słów Biblii, ich adresaci i autor, żyli pod
                  panowaniem rzymskiego cesarza, gdzie kara śmierci była normą, a żołnierze nie
                  nosili mieczy papierowych. Nie twierdzę, że władza państwowa nie może nadużywać
                  czy źle sprawować powierzoną jej misję, ale nie usprawiedliwia to tezy, by
                  definitywnie odebrać jej nadany przez Boga przywilej. Każdy więc, kto tak
                  uważa, czy do tego nawołuje, powinien mieć świadomość, że występuje przeciwko
                  woli Boga. Na marginesie omawiania tego fragmentu Biblii nie mogę odmówić sobie
                  przyjemności, aby zwrócić Państwa uwag na cel kar państwowych – ku
                  przestrachowi źle czyniących! (w. 3). Jakże kontrastuje to z humanistyczną tezą
                  o resocjalizacyjnym charakterze kar...

                  Apostoł Paweł, opisując swe perypetie z władzą sądowniczą Imperium Rzymskiego,
                  jeszcze dwukrotnie jasno sankcjonuje stosowanie kary śmierci w uzasadnionych
                  przypadkach: Dz. Ap. 23, 29 i 28, 18. Można Go obrzucić epitetami w rodzaju:
                  prymityw, barbarzyńca, ksenofob, zacofany itp., ale niepodobna Mu odmówić
                  znajomości Jezusa Chrystusa i Jego nauki, czego z kolei nie można powiedzieć o
                  współczesnych autorytetach moralnych i duchowych. W tym właśnie tkwi korzeń
                  współczesnego zamieszania nie tylko w kwestii kary śmierci, ale także
                  homoseksualizmu, kar fizycznych wobec dzieci, celibatu, sprawiedliwości
                  społecznej, ale to już całkiem inna historia... "

                  • dundrub Re: Nowy Testament o karze śmierci: 16.08.06, 10:09
                    www.kosciol.pl/article.php?story=20041110013730953
                    to stad.. prawda?

                    zauwaz, ze to polemika jednego z uczestnikow forum.. a nie stanowisko Kosciola.. uwazam,. ze autor
                    naduzyl tutaj w wielu miejscach.. np : miecz tozsamy jest z kara miecza czyli KS.. np. kto wystepuje
                    przeciwko wladzy wystepuje przeciwko Bogu, gdyz On ja nadaje.. w swietle takich slow kazda rewolucja
                    czy bunt przeciwko wladzy to bunt przeciwko Boskim prawom.. wiec co z Solidarnoscia? Co z
                    zamachami na Hitlera?
                    wybacz.. duzo z tego to belkot..
                  • typowy3 Re: Nowy Testament o karze śmierci: 16.08.06, 10:11
                    Wasza dyskusja toczy się wokół słów. I to naprawdę nie ma sensu, każdy będzie
                    je rozumiał jak będzie chciał, nawet sam diabeł mógłby sobie tak dobrać cytaty
                    żeby wyszło na jego. Nie o to chodzi, o DUCHA chodzi i o MIŁOŚĆ. Gdy jedno i
                    drugie jest w człowieku, nie skrzywdzi drugiej istoty, nie odbierze życia,
                    które jest święte, ale tego się nie wytłumaczy słowami, albo się ma czyste
                    serce albo się go nie ma. Tylko taki człowiek jest naprawdę religijny.
                    • kralik111 Re: Nowy Testament o karze śmierci: 16.08.06, 12:50
                      typowy3 napisał:

                      > Wasza dyskusja toczy się wokół słów. I to naprawdę nie ma sensu, każdy będzie
                      > je rozumiał jak będzie chciał, nawet sam diabeł mógłby sobie tak dobrać
                      cytaty
                      > żeby wyszło na jego. Nie o to chodzi, o DUCHA chodzi i o MIŁOŚĆ. Gdy jedno i
                      > drugie jest w człowieku, nie skrzywdzi drugiej istoty, nie odbierze życia,
                      > które jest święte, ale tego się nie wytłumaczy słowami, albo się ma czyste
                      > serce albo się go nie ma. Tylko taki człowiek jest naprawdę religijny.


                      Zgadzam sie z toba w 100%, ale jak to wytlumaczyc poslkiemu katolikowi czy
                      chrzescijaninowi, ze wierzyc trzeba w Boga i w to co stworzyl, czyli czlowieka,
                      jak w takim razie mozna zabijac nawet jezeli inny czlowiek dokonal mordu? Nie
                      czlowiek jest stworca i nie czowiek bedzie odbieral stworcy prawo do nadania
                      czy odebrania zycia, a ze ktos zbladzil, to osad pozostawmy Bogu, bo w
                      przeciwnym razie sami kreujemy sie na Bogow a to przeczy pierwszemu przykazaniu
                      i calej filozofii wiary.
                      Pozdrawiam.
                  • dundrub z tego samego portalu - komentarz 16.08.06, 10:15
                    jednego z adwersarzy.. przeczytaj..

                    "Jak czytać i analizować, to czytać i analizować. Z punkty widzenia Ewangelii nie da się obronić tezy o
                    dopuszczalności kary śmierci. Zaraz to pokażę.

                    Jeśli otworzymy oryginalny hebrajski tekst Księgi Wyjścia (zwanej w tradycji żydowskiej Elle Szmot -
                    Księga imion, od pierszywch jej słów) to w 20/13 czytamy: "Lo Tircach" -Nie będziesz mordował. Nawet
                    przy założeniu, że owo "tircach" odnosi się tylko do mordu (więc zbrodni popełnionej z premedytacją,
                    zaplanowanej, pozbawieniu życia człowieka z niecnym zamiarem) a nie do zabójstwa wogóle (a więc
                    nieumyślnego pozbawienia życia lub prawnie dozwolonego, np. w samoobronie - nie będę analizował
                    teraz pojęcia "prawnie dozwolonego", bo nie jest to istotne w tym momencie), to warto przyjrzeć się
                    temu tekstowi w greckiej wersji Biblii, czyli Septuagincie. Była ona powszechnie znana i stosowana w
                    czasach Jezusa i potem (aż do dziś, np. w prawosławiu).

                    W greckim przekladzie, Septuagincie (na marginesie ten egzemplarz Septuaginty, ktory mam przed
                    oczami podaje, ze jest to wers 15 a nie 13, ciekawe dlaczego) brzmi to: ou foneuseis - u foneuseis -
                    nie bedziesz mordowal/zabijal/przelewal krwi. foneuw - foneuo - zabijam, morduje, zgladzam,
                    zakrwawic. Zastosowanie trybu oznajmiajacego w czasie przyszlym zamiast trybu rozkazujacego (ou
                    foneue - ou foneue - nie zabijaj!) wydaje sie byc tylko zabiegiem stylistycznym, nie zmieniajacym istoty
                    rzeczy. Greka nie ma takiego rozróżnienia jak polski. Po polsku "zabijac" jest znacznie łagodniejsze
                    (jeśli tak mozna powiedziec) niz mordować. Zabójstwo może byc przypadkowe, niezawinione, nawet
                    uzasadnione (np. zabójstwo wroga w walce) i niekaralne (w sensie prawnym) Natomiast mord, jest
                    mordem, to przelanie krwi niewinnego, to jak to umuje jezyk prawniczy zabojstwo z premedytacja. Co
                    do interpretacji tego przykazania (tj czy mozna przyjac takie zalozenie, ze co prawda nie wolno
                    mordowac ale mozna zabijac w uzasadnionym przypadku) chrzescijan obowiazuje wykladnia dokonana
                    przez Jezusa. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa,
                    podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. Mt
                    5,21-22. (ciekawe, dlaczego PT Autor artykułu pominął ten istotny cytat?). W greckim tekscie slowa
                    te brzmia: (21)hkousate oti erreyh toiv arcaioiv ou foneuseiv ov d an foneush enocov estai th krisei
                    (22) egw de legw umin oti pav o orgizomenov tw adelfw autou eikh enocov estai th krisei. Pojawia sie
                    tam owo foneuw - foneuo - zabijam, morduje, zgladzam, zakrwawic, wiec nie ma zadnych watpliwosci,
                    ze slowa Jezusa odnosza sie do kazdego aktu pozbawiania zycia i interpretacja ma charakter
                    zawezajacy, ograniczajacy "pole manewru". Późniejsze, chrześcijańskie przekłady Wyj. 20/13 nie
                    pozostawiają żadnych wątpliwosci: "Non occides" - Vulgata "Nie zabijaj" - Biblia Warszawska, "Nie
                    będziesz zabijał" - Biblia Warszawsko-Praska, Biblia Gdańska, Biblia Poznańska, Biblia Brzeska "Thou
                    shalt not kill" King James Version, Webster Bible, "Du sollst nicht töten" - Luther Bibel, ?? ??????! -
                    Synodalny Przekłada Prawoslawny. Kto inny może sobie interpretować Wyj. 20.13 jak chce, nas
                    chrześcijan obowiązuje interpretacja Naszego Mistrza! Nie wolno nam się na brata gniewać a co dopiero
                    mówić o zabijaniu! Zabójca zabójcy też jest zabójcą! Nie wolno nam dokonywać aborcji, eutanazji. Nie
                    wolno nam wysyłać ludzi na szafot, krzesło elektryczne czy przed pluton egzekucyjny. Koniec i kropka!
                    W Nowym Testamencie, gdzie zapisane są słowa Pana naszego Jezusa, który poniósł śmierć za ludzi,
                    nie ma ani jednego słowa zezwalającego na zastosowanei śmierci wobec ludzi. Tak ja to widzę i na
                    mocy tego nie mogę w moim sumieniu dopuścić stosowania kary śmierci wobec drugiego czlowieka,
                    kimkolwiek ten człowiek jest i cokolwiek uczynił."
              • obywatelkax Re: katolik zwolennik K Ś. to wiarołomca... 16.08.06, 09:37
                czego to sie czlowiek dowiedziec moze po tylu latach "niewiedzy" ;)

                Czyzby chlopcom z sekty MW komputery kupili tez do agitacji w necie?
                baltazarus musisz wklepywac te teksty recznie czy juz gotowe doki do kopiowania
                dostales?
              • adas313 Re: katolik zwolennik K Ś. to wiarołomca... 16.08.06, 10:54
                > tylko to był samosąd, którego ofiarą miał paść osoba
                > oskarżona o cudzołożenie, a nie morderstwo

                "Mojżesz kazał nam kamienować".
                Było to wypełnianie obowiązującego Żydów prawa.
                • akami Re: katolik zwolennik K Ś. to wiarołomca... 16.08.06, 11:00
                  Właśnie tym Nowy Testament różni się od Starego. Zamiast kamienować - wybaczyć.
                  Ale ty tego nie jesteś w stanie zrozumieć - typowy przykład obłudy katolickiej.
                  • adas313 Re: katolik zwolennik K Ś. to wiarołomca... 16.08.06, 11:08
                    > Ale ty tego nie jesteś w stanie zrozumieć - typowy przykład obłudy katolickiej.

                    ??????????
          • femur Co Ty opowiadasz? Chrześcijanie są przeciwni 16.08.06, 09:15
            przemocy i zabijaniu. weż sobie nieuku Pismo Święte do ręki.
            I nie mąć ludziom w głowach, rewizjonisto

            P.S. Albo przeczytaj post Ewolucja3
            • baltazarus Poczytaj Pismo Święte, ignorancie: 16.08.06, 09:30
              "Jeśli zaś ktoś posunąłby się do tego, że bliźniego zabiłby podstępnie,
              oderwiesz go nawet od mego ołtarza, aby ukarać śmiercią" (Wj 21,14).

              "Upomnę się o waszą krew przez wzgląd na wasze życie - upomnę się o nią u
              każdego zwierzęcia. Upomnę się też u człowieka o życie człowieka i u każdego -
              o życie brata. [Jeśli] kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana
              krew jego, bo człowiek został stworzony na obraz Boga" (Rdz 9, 2-6)."

              "Rządzący bowiem nie są postrachem dla tych, którzy pełnią dobre uczynki, lecz
              dla tych, którzy pełnią złe. Chcesz się nie bać władzy? Czyń dobrze, a będziesz
              miał od niej pochwałę; jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale
              jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga,
              który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle"

              • dundrub Re: Poczytaj Pismo Święte, ignorancie: 16.08.06, 09:34
                to teraz jeszcze podaj cytaty slow Chrystusa, ktory przyszedl "wypelnic prawo" w podobnym tonie i
                przekonasz mnie
                • baltazarus Proszę bardzo: 16.08.06, 09:39
                  "Nie mniemajcie, że przyszedłem przynieść pokój na ziemię. Nie przyszedłem
                  przynieść pokoju, ale miecz!" (Mt 10,34).

                  "Teraz (...) kto nie ma miecza, niech sprzeda suknię swoją i kupi" (Łk 22,36)
                  • dundrub Re: Proszę bardzo: 16.08.06, 09:42
                    baltazarus napisał:

                    > "Nie mniemajcie, że przyszedłem przynieść pokój na ziemię. Nie przyszedłem
                    > przynieść pokoju, ale miecz!" (Mt 10,34).
                    >
                    > "Teraz (...) kto nie ma miecza, niech sprzeda suknię swoją i kupi" (Łk 22,36)

                    hahahahaha!!!! pieknie wyrwales z kontekstu.. genialnie manipulujesz.. albo kompletnie nie rozumiesz
                    przeslania Chrystusa...
                    o jakim mieczu mowi tutaj Jezus? naprawde myslisz, ze o katowskim??? wspolczuje ci..
                    • baltazarus Re: Proszę bardzo: 16.08.06, 09:45
                      A o jakim mówi?! I znajdź mi inny kontekst tych wypowiedzi.
                      • dundrub Re: Proszę bardzo: 16.08.06, 09:50
                        baltazarus napisał:

                        > A o jakim mówi?! I znajdź mi inny kontekst tych wypowiedzi.

                        caly Kosciol mowi o tym kontekscie.. o zmianie porzadku rzeczy na Swiecie.. o "Krolestwie Milosci
                        blizniego",
                        z tego wlasnie powodu niektorzy Zydzi poczuli sie rozczarowanie Chrystusem.. ze nie mowil o mieczu
                        przeciwko Rzymianom.. tak pierwotnie interpretowano Jego slowa.. wierzono, ze wywola powstanie
                        przeciwko Rzysmkim okupantom.. widze, ze Ty czytasz te slowa zgodnie ze swoja potrzeba -
                        udowodnienia slusznosci KS..
                        • baltazarus Re: Proszę bardzo: 16.08.06, 09:55
                          Gdzie ten "miecz" wyklucza użycie siły wobec "złego"?
                          • dundrub Re: Proszę bardzo: 16.08.06, 09:58
                            baltazarus napisał:

                            > Gdzie ten "miecz" wyklucza użycie siły wobec "złego"?

                            mam propozycje.. wejdz na jakiekolwiek forum chcrzescijanskie i podyskutuj tam.. o mieczach i
                            kontektsach.. gwarantuje, ze dowiesz sie duzo duzo wiecej.. o poslaniu Chrystusa.. o milosci
                            blizniego..
                            zycze Ci rozszerzania horyzontow ponad widzenie miecza jedynie jako narzedzia sluzacego do
                            odcinania glowy zloczyncom..
                            wybacz ale ja juz dalej nie pociagne tego watku.. nie widze sensu udowadniania Tobie, ze Chrystus
                            przyszedl nawracac swiat a nie agitowac za KS..
                            pozdrawiam i zycze owocnych odkryc!
              • akami Re: Poczytaj Nowy Testament, 16.08.06, 11:06
                a nie cytuj Księgi Wyjścia ignorancie. Mowimy o naukach Jezusa a nie o Starym
                Testamencie. W starym możesz znaleźć odniesienia do tego, że jak nie podoba ci
                się np córka to możesz ją sprzedać. Jaką cene byś zaproponował. Trzeba
                przestrzegać - przecież to pismo święte.
        • vortex21 Jezus nie był przeciwny karze śmierci ... 16.08.06, 10:17
          • dundrub Re: Jezus nie był przeciwny karze śmierci ... 16.08.06, 10:24
            i dlatego zaprotestowal przeciwko ukamienowaniu cudzoloznicy?
            • vortex21 Re: Jezus nie był przeciwny karze śmierci ... 16.08.06, 10:28
              Cudzołożnica się nawróciła, żałowała za grzechy i dlatego kara ukamioniwania,
              zgodnie z nauką Starego Testamentu, nie byłaby adekwatna ani celowa w tym
              przypadku. Jezus jako posiadający moc odpuszczenia grzechu – uczynił to i więcej
              już nie grzeszyła! Dlatego …
              • dundrub Re: Jezus nie był przeciwny karze śmierci ... 16.08.06, 10:31
                vortex21 napisał:

                > Cudzołożnica się nawróciła, żałowała za grzechy i dlatego kara ukamioniwania,
                > zgodnie z nauką Starego Testamentu, nie byłaby adekwatna ani celowa w tym
                > przypadku. Jezus jako posiadający moc odpuszczenia grzechu ? uczynił to i
                > więcej
                > już nie grzeszyła! Dlatego ?

                a jaka szanse na nawrocenie ma skazany na smierc? a jaka szanse na nawrocenie ma zabity juz
                skazaniec? jak ustanowic i jaki organ, ktory okreslal bedzie szanse przestepcy na nawrocenie i w
                swietne nich wlasnie skazywal bedzie na smierc lub nie? idac dalej.. czy sw. pawel mialby szanse
                nawrocic sie na nauki Chrystusa, gdyby w odwecie za przesladowania Chrzescijan oni sami zabiliby Go?

                • vortex21 Zadajesz wiele 'technicznych' pytan .... 16.08.06, 10:47
                  Nie odpowiem na nie. Faktem jest to, że w pewnych przypadkach kara śmiercie jest
                  jak najbardziej stosowna.

                  Pozdrawiam
                  • dundrub Re: Zadajesz wiele 'technicznych' pytan .... 16.08.06, 10:50
                    vortex21 napisał:

                    > Nie odpowiem na nie. Faktem jest to, że w pewnych przypadkach kara śmiercie jes
                    > t
                    > jak najbardziej stosowna.
                    >
                    > Pozdrawiam

                    TWOIM ZDANIEM stosowna.. i z Twoim zdaniem nie zamierzam sie spierac bo masz pelne prawo do
                    swojego widzenia swiata.. natomiast czy slusznie przypisujesz owo widzenie Chrystusowi?

                    pozdrawiam rowniez


                    • vortex21 Widzisz, jeżeli przypisujesz pewne zdanie ... 16.08.06, 10:58
                      chrześcijaństwu, organizacji KK wyłącznie na podstawie tradycji i pewnych
                      'interpretacji', zgadzasz się chyba że lepiej jest poznać źródła i dojść do
                      prawd fundamentalnych niż opierać się na pewnych dogmatach czyli w zasadzie
                      niesprawdzalnych prawdach, określonych przez 'tradycję'. To, co przypisuję
                      Chrystusowi, opiera się na takich prawdach źródłowych, nie na tradycji lecz na
                      przekazach.

                      Pozdrawiam
                      • dundrub Re: Widzisz, jeżeli przypisujesz pewne zdanie ... 16.08.06, 11:03
                        > chrześcijaństwu, organizacji KK wyłącznie na podstawie tradycji i pewnych
                        > 'interpretacji', zgadzasz się chyba że lepiej jest poznać źródła i dojść do
                        > prawd fundamentalnych niż opierać się na pewnych dogmatach czyli w zasadzie
                        > niesprawdzalnych prawdach, określonych przez 'tradycję'. To, co przypisuję
                        > Chrystusowi, opiera się na takich prawdach źródłowych, nie na tradycji lecz na
                        > przekazach.
                        >
                        > Pozdrawiam

                        hmm prawda zrodlowa przekazuje, ze Chrystus zaprotestowal przeciwko kamienowaniu cudzoloznicy
                        (taka kara za takie przewinienie byla zawarta w Zydowskim prawie opartym o Prawo Mojzeszowe)..
                        prawda zrodlowa przekazuje, ze Chrystus nauczal milosci do blizniego.. "Milujcie nieprzyjacioly swoje"..
                        i tutaj pytanie.. czy mozna kochac kogos i pozbawic go zycia? I to w czasach, kiedy mozna skutecznie
                        tego kogos izolowac (tym samym dajac mu szanse na rozliczenie sie ze swoim czynem - czyli
                        nawrocenie)?
                        • vortex21 Czy kat wykonujący karę nienawidzi skazanego? 16.08.06, 11:17
                          Niekoniecznie, może nawet czuje dla niego sympatię.

                          Teraz konieczne byóoby analizowanie ST i prawa Mojżeszowego. Chyba nie na teraz.
                          Jednak, poecam lekturę:

                          www.e-translator.co.uk/zbawienie.pdf
                          Pzdr
                          • dundrub Re: Czy kat wykonujący karę nienawidzi skazanego? 16.08.06, 11:19
                            vortex21 napisał:

                            > Niekoniecznie, może nawet czuje dla niego sympatię.
                            >
                            > Teraz konieczne byóoby analizowanie ST i prawa Mojżeszowego. Chyba nie na teraz
                            > .
                            > Jednak, poecam lekturę:
                            >
                            > www.e-translator.co.uk/zbawienie.pdf
                            > Pzdr

                            coz.. Chrystus powiedzial, ze przyszedl wypelnic prawo.. i dac nowe przykazanie.. nowy imperatw
                            "Miluj blizniego swego jak siebie samego". Powtarzam wiec pytanie. czy mozna kochac i zabic? W
                            czasach, kiedy mozna skutecznie izolowac i dac szanse na nawrocenie? Powiedz prosze co o tym
                            myslisz.. a nie co Twoim zdaniem myslal o tym Chrystus.. ok?
                            • vortex21 Sądzę że bardzo wielu morderców ... 16.08.06, 11:27
                              w izolacji urasta do poziomu bohaterów, w więzieniach czy w społeczeństwie.
                              Wielu z nich staje się wręcz przykładem dla innych. Wielu morderców,
                              dokonujących swych czynów w spektakularny sposób traktowanych jest jak
                              bohaterowie filmowi, etc. Działa to jak trucizna dla społeczeństwa. Wiesz ile
                              kosztuje dożywotnie utrzymanie (przez 50-60lat) człowieka, który otrzymał karę
                              dożywocia? Wiesz ilu sierotom czy samotnym matkom czy dzieciom w Afryce można by
                              pomóc za te pieniądze? Zatem czy należy karać te dzieci i sieroty pozbawiając je
                              (teoretycznie) środków pomocowych które muszą być przeznaczone na utrzymanie
                              beznadziejnego mordercy?

                              Takie jest moje osobiste zdanie

                              Pozdrawiam
                              • dundrub Re: Sądzę że bardzo wielu morderców ... 16.08.06, 11:39
                                szanuje twoje zdanie. choc wg mnie nie ma ono wiele wspolnego z chrzescijanskim milosierdziem - nie
                                mi to jednak oceniac
                                a wiesz ilu z nich urasta do poziomu bohaterow kiedy znikna z tego swiata? i pozostaja juz nimi, gdzy
                                nic nie jest w stanie zniszczyc ich legendy. nie ma ich, wiec i oni sami nie sa w stanie jakims ludzkim
                                odruchem swojego mitu naruszyc.
                                nie wiem ile kosztuje utrzymanie czlowieka przez 60 lat. ktos na jakims forum pisal i podawal linki do
                                amerykanskich wyliczen, ze przeprowadzenie egzekucji wraz ze wszystkimi po drodze odwolaniami,
                                apelacjami itd jest drozsze nic utrzymanie skazanca przy zyciu.
                                a co ze skazanymi nieslusznie? czy chcesz czy nie takie wypadki beda sie wydarzac.. jak wyliczysz takie
                                koszta?
                                KS jest kara nieodwracalna - a wg prawd chrescijan KAZDY czlowiek ma szanse pojednac sie z Bogiem i
                                odplacic swoje winy..
                                • vortex21 Przepraszam, w jaki sposób morderca skazany... 16.08.06, 12:14
                                  za okrócieństwo na karę dozywotniego więzienia bez prawa odwołania i
                                  wcześniejszego zakończenia kary ma możliwość 'odpłacenia za swoje czyny'? O czy
                                  my tak naprawdę rozmawiamy? Ja mówię o karze śmierci, która zastąpi najcięższy
                                  wymiar kary - dożywotnie więzienie bez możliwości odwołania się i wcześniejszego
                                  uwolnienia! Taki człowiek jest już w zasadzie chodzącym trupem.

                                  Co do kosztów to w polsce miesięczne utrzymanie skazanego to ooło 1800 zł, w USA
                                  sądzę że jest to więcej. Policz (1800 x 12) x 50 = 1080000 zł na dzień
                                  dzisiejszy, bez uwzględnienia inflacji i kosztów dodatkowych.

                                  Pozdrawiam
                              • hummer Myślenie faszysty 16.08.06, 16:29
                                vortex21 napisał:
                                > Wiesz ile
                                > kosztuje dożywotnie utrzymanie (przez 50-60lat) człowieka, który otrzymał karę
                                > dożywocia?

                                Dalej wychodzi z ciebie faszystowskie myślenie. Wyceniali oni chyba wartość Żyda na 17 marek. Tyle było warte jego życie (a właściwie on sam i to co można było z niego zrobić). Aż mi się nie dobrze robi na samą myśl.
                          • hummer Dyskusja z tobą jest wogóle bez sensu? 16.08.06, 16:26
                            vortex21 napisał:

                            Gdyż jesteś za karą śmierci wobec ludzi psychicznie chorych jak Hitler. Tylko po co wciągasz do tego KK?
                  • kralik111 Re: Zadajesz wiele 'technicznych' pytan .... 16.08.06, 13:12
                    vortex21 napisał:

                    > Nie odpowiem na nie. Faktem jest to, że w pewnych przypadkach kara śmiercie
                    jes
                    > t
                    > jak najbardziej stosowna.

                    Wynika z tego, ze jest rzecza jak najbardziej stosowna jest robienie z siebie
                    Boga, poniewaz tylko on jako stworca ma prawo decydowac o zyciu i smierci
                    czlowieka, prawda?
                    Pozdrawiam.
                  • hummer Zgadzam się - wobec jej zwolenników 16.08.06, 16:24
                    vortex21 napisał:

                    > Nie odpowiem na nie. Faktem jest to, że w pewnych przypadkach kara śmiercie jes
                    > t
                    > jak najbardziej stosowna.

                    I tylko wobec nich. Zachowują się powiem gorzej od zwierząt mało tego nie są ludźmi.
                • akami Re: Jezus nie był przeciwny karze śmierci ... 16.08.06, 11:12
                  dundrub napisał:

                  > a jaka szanse na nawrocenie ma skazany na smierc? a jaka szanse na nawrocenie
                  m
                  > a zabity juz
                  > skazaniec? jak ustanowic i jaki organ, ktory okreslal bedzie szanse
                  przestepcy
                  > na nawrocenie i w
                  > swietne nich wlasnie skazywal bedzie na smierc lub nie?>

                  No coż, mamy precedens - był już przecież taki organ. Nazywał się św.
                  Inkwizycja i nawet na stosie przestępca miał szanse na nawrócenie. W takim
                  przypadku zaraz po akcie skruchy był mordowany palony na stosie ale nie musiał
                  sie męczyć w płomieniach.
    • red.a.michnik Liga Roślin Morskich ponizej progu 16.08.06, 09:15
      Liga Roślin Morskich ponizej progu wyborczego - wiec nie ma sie czego obawiac
    • dorn Re: LPR agituje pod Jasną Górą 16.08.06, 09:24
      Szkoda że Jasna Góra przestaje powoli być sanktuarium a staje się miejscem sabatu.
      Te ostatnie kiedyś odbywały się na Łysej Górze ale , gdzie diabeł nie może to
      Giertycha pośle.
      • plorg Re: LPR agituje pod Jasną Górą 16.08.06, 16:01
        > Szkoda że Jasna Góra przestaje powoli być sanktuarium a staje się miejscem
        > sabatu.
        -----------------------------------------
        Tak sie sklada, ze Jasna Gora zawsze byla i jest najciemniejszym miejscem
        chrzescijanstwa w Polsce.
    • jarumin Re: LPR agituje pod Jasną Górą 16.08.06, 09:43
      To skandal co wyczynia LPR pod Jasną Górą. A jeżeli ich apel o wprowadzenie
      kary śmierci podpisują pielgrzymi i księża to ja już nic nie rozumiem.
      Szubienica na pielgrzymce!!! Teraz jedna. A za kilka lat? Armaty i kosy na
      sztorc! To dopiero będą pielgrzymki. Może wznowić wyprawy krzyżowe do grobu
      Chrystusa?
      • nata1 Re: LPR agituje pod Jasną Górą 16.08.06, 10:08
        > Szubienica na pielgrzymce!!! Teraz jedna. A za kilka lat? Armaty i kosy na
        > sztorc! To dopiero będą pielgrzymki. Może wznowić wyprawy krzyżowe do grobu
        > Chrystusa

        Doskonaly komentarz. Jestem katoliczka i mam serdecznie dosc tego co LPR i PIS
        wyrabiaja w MOIM imieniu.
      • plorg Re: LPR agituje pod Jasną Górą 16.08.06, 16:04
        > Może wznowić wyprawy krzyżowe do grobu Chrystusa?
        -----------------------------------------
        Byloby to tylko nawiazanie do tradycji, badz co badz bedacej jednym z
        fundamentow KK.
    • piwosz8 blisko 200 tyś:)) ale bajki kto ich liczył ?? 16.08.06, 09:44
      chyba jakiś zezowaty albo z pomrocznościa jasną
    • piwi77 Nie przeszkadza nam, że patriotyzmu próbuje nas 16.08.06, 09:52
      uczyć ten, którego bezpośrednim przełożonym jest Niemiec. Były członek
      organizacji Hitler Jugend?
    • piwi77 Katolicy uczą, że śmierć jest wybawieniem 16.08.06, 09:59
      i przejściem do lepszego swiata, a jednocześnie chcą (przynajmniej niektórzy)
      uczynić z niej karę. Czy można ich zrozumieć?
    • mmaly Re: LPR agituje pod Jasną Górą 16.08.06, 10:11
      > zaszkodzą tylko kościołowi tymi swoimi działaniami

      Czy ja wiem?
      Jest niestety bardzo szeroka rzesza ludzi popierających radykalne rozwiązania
      postulowane przez LPR.
      Oni po prostu dalej radykalizują kościół i przez to część ludzi od kościoła
      całkowicie odchodzi, tak jak ja na przykład, a pewnych ludzi to przyciąga.
      Nota bene pod Jasną Górą niczego tak naprawdę nie można bez wiedzy Paulinów
      zrobić. Nie można sprzedawać różańcy, ale nie można też ustawić szubienicy i
      robić politycznych szopek.
      Jeśli się wpuszcza Wierzejskiego na trybunę przy ołtarzu, to znaczy że poparcie
      jest obustronne. Dla mnie, tak jak i dla Wierzejskiego, tolerancja ma swoje
      granice. Ja na przykład nie jestem w stanie modlić się w tym samym kościele, w
      którym przy ołtarzu siedzi Wierzejski.
    • piwi77 A co dla Pana znaczy Polska, Panie Glemp? 16.08.06, 10:13
      - ziemia, mnóstwo ziemi i związane z tym europejskie dopłaty
      - klasztory, kościoły, budynki organizacji parakościelnych
      - udziały w spólkach akcyjnych
      - darmowe emerytury i ubezpieczenia społeczne
      - pensje za katechizację
      - fundusze na tzw. uczelnie katolickie
      - fundusze na tzw. organizacje charytatywne (np. Caritas)
      - ...

      Dziękujemy Panu i gratulujemy!
      • tles01 Kościół współpracuje z kryminalistą Leperem? 16.08.06, 10:16
      • piwi77 Re: A co dla Pana znaczy Polska, Panie Glemp? 16.08.06, 10:20
        piwi77 napisał:

        > - ziemia, mnóstwo ziemi i związane z tym europejskie dopłaty
        > - klasztory, kościoły, budynki organizacji parakościelnych
        > - udziały w spólkach akcyjnych
        > - darmowe emerytury i ubezpieczenia społeczne
        > - pensje za katechizację
        > - fundusze na tzw. uczelnie katolickie
        > - fundusze na tzw. organizacje charytatywne (np. Caritas)
        > - ...
        >
        > Dziękujemy Panu i gratulujemy!

        PS. Woodstockowa dziewczyna zamilkła zawstydzona...
      • akami Re: A co dla Pana znaczy Polska, Panie Glemp? 16.08.06, 11:19
        Podsumowując - pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Dla KK kasa to
        podstawa.
      • gajowy343 Re: A co dla Pana znaczy Polska, Panie Glemp? 16.08.06, 21:31
        Przykre to, ale piwi77 ma rację. Naród jest ogłupiony całkowicie, a rządzący
        już sami nie wiedzą jak się jeszcze bardziej przypochlebić funkcjonariuszom Kk.
        Kidy wreszcie to wszystko szlag trafi?! Kiedy ludzie zaczną myśleć i
        racjonalnie działać?
    • dworianin Byłem tam :-) 16.08.06, 10:23
      • dundrub na szubienicy? n/t 16.08.06, 10:26
      • zgodnik1 dvorianin.. dla ciebie jedyne miejsce, to chlew! 16.08.06, 12:46
    • incipit Hierarchia lubi wpuszczać nienawiść do 16.08.06, 10:29
      ludzi "nieco innych niż polak-katolik" w swe progi.
      I taka nienawiść staje się "pierwszą twarzą"
      takich "polaków-katolików"
      Dumnie to nie brzmi.
    • michalparadowski Re: LPR agituje pod Jasną Górą 16.08.06, 10:30
      Licząc na kolejny cud!
      Autor:
      Małowierny
    • tzetze1 MW to menele! 16.08.06, 10:38
      MW to menele, na obozach pija winiacze. Normalna mlodziez kwiat narodu uczy sie
      lub pracuje a te kmioty nieroby tylko agituja. Na smietnik historii panowie i
      kij wam na grob
    • kot9999 He he, swietna poezja. Ja takiego boga, w ktorego 16.08.06, 10:44
      He he, swietna poezja. Ja takiego boga i takiego kosciola , w imieniu ktorego
      rzuca sie kamieniami w innych, lub domaga sie powrotu barbarzynskiej kary
      smierci nie uznaje i bede je zwalczal
    • inappropriate Re: LPR agituje pod Jasną Górą 16.08.06, 10:44
      'racja polska' :D -> app.org.pl ;)))
    • witek040 jest przykazanie 'Nie zabijaj" 16.08.06, 11:03
      czyżby LPR nie znał kanonu wiary?
    • parq Re: LPR agituje pod Jasną Górą 16.08.06, 11:06
      rozpedzic agitatorow, sa na to metody!!!!
      Nie dla cynizmu LPRu !
    • bergman1 muszę zmienić wiarę bo przegięli pałę. 16.08.06, 11:34
      i cała moja duża rodzina.bo tak nie może być.
      • dundrub nie zmieniaj wiary.. 16.08.06, 11:40
        ..zmien wladze.. wybory samorzadowe juz niebawem :)
      • plorg Re: muszę zmienić wiarę bo przegięli pałę. 16.08.06, 16:10
        najlepiej na islam, bardzo ostanio modne i bedziesz mogl sie samorealizowac ;-)
        • hummer Re: muszę zmienić wiarę bo przegięli pałę. 16.08.06, 16:30
          plorg napisał:

          > najlepiej na islam, bardzo ostanio modne i bedziesz mogl sie samorealizowac ;-)

          W Turcji nie ma kary śmierci :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka