fraglesi67 24.08.06, 08:01 Niech oni lepiej nie używają słowa kaczor, kaczka bo im rząd cofnie koncesję i tyle będzie z latania nad Polską Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
presentation1 Ile.................. 24.08.06, 08:03 kasy mozna zarobic za przynaleznosc do Waffen SS. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Ile.................. 24.08.06, 08:48 presentation1 napisał: > kasy mozna zarobic za przynaleznosc do Waffen SS. Aleś ty prymitywny człowieku. Nic nie wiesz, nic nie przeczytałeś, tylko znów ta ślina nienawiści. Najpierw przeczytaj "Blaszany bebenek", potem list Grassa, a może cokolwiek przeczytaj poza ulotkami lpru i może coś zrozumiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
xioncpb Re: Ile.................. 24.08.06, 13:00 Ciekawe cobyś pisał towarzysze matole, gdyby to nie jakaś lewacka kutwa przyznała się do służby w SS, ale zwolennik PiS-u i Radia Maryja. Schowaj się pod stół i nie odzywaj dopóki nie zmądrzejesz. Grass jako gó..arz zgłosił się do hitlerowskiej armii, a gó..arzem został przez całe życie, bo ukrywał ten fakt jak dzieciuch rozbitą porcelanę pod dywanem... Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Ile.................. 24.08.06, 13:21 Nie jestem Twoim towarzyszem, więc proszę nie zwracaj się do mnie tak, jak to zazwyczaj robisz na swoich partyjnych spotkaniach. Poza tym jak to z Tobą dyskutować? Już sam Twój język pokazuje, z jaką to "klasą dla siebie" mamy do czynienia. Rozumiem, że książek Grassa nie czytałeś, pewnie niewiele w ogóle w życiu czytałeś, ale może gdzieś tam w szkole obiła Ci się o uszy "Potęga smaku" takiego lubianego zazwyczaj przez prawicę poety - Herberta? Tam mowa o tym, że jęśli nie możemy czegoś naprawdę poznać, to pomoże nam estetyka. I teraz Twój język. Jak to zwykle u prawicy - wulgarny, agresywny... A na Twoje pytanie odpowiem - jeżeli miłośnik pisu albo radiamaryja spędziłby pół życia na próbach zrozumienia i porozumiania z ludżmi o zupełnie innych poglądach, światopoglądach i narodowościach, to jakkolwiek nie mógłbym jego poglądów zakceptować - szanowałbym go. Tak jak szanuję Benedykta XVI. Tylko że jak czytam posty takie jak Twoje, to mi to wychodzi na czystą abstrakcję, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Ile.................. 24.08.06, 13:29 Zatrwazajaca odpowiedz.Wiesz dlaczego? Swego czasu (bardzo dawno temu)wysluchalem krotkie opowiadanie.Byly to wspomienia kata.Jest to odwrotnosc sytuacji Grassa.Otoz nasz kat byl bardzo powazanym obywatelem.Od urodzenia az do smierci.Opowiadanie tego czlowieka przekazalem corce.Nie jest to pamietnik.Byl dla niej wielkim autorytetem.Nie wierzyla.Wiec przekazalem kasete.Byl jego glos.Od wielu lat grob kata jest zaniedbany.Corka zmienila miasto.......... Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Ile.................. 24.08.06, 13:31 Inaczej.Zapomnij o Blaszany bebenek i spojrzyj na Grassa jak dajmy na to znanego polityka.Ciekawi mnie twoje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Ile.................. 24.08.06, 14:10 Jeżeli znany polityk popełniłby wielki błąd jako 15 latek, a potem zrobił tyle, aby ten błąd naprawić (a Grass zrobił więcej, niż można by oczekiwać), to bym go bardzo szanował. Pisałem już, że nie mam żadnych problemów z szacunkiem wobec B XVI. Z tym że politycy, szczególnie związani z polską prawicą, jeśli zrobią błąd, to nigdy się nie przyznają. Będą szli w zaparte i nazywali czarne białym. Nazwisko Farfała jest tu świetnym przykładem, ale to już na forum było omówione wielokrotnie. Nie zrozumiesz prawicy. Franco, Pinochet, ludzie, którzy faszystowskie sympatie prezentowali przez całe swoje dorosłe życie, dla których faszyzm był istotną częścią ich światopoglądu, są dla nich autorytetem (może nie mówię o Tobie - to refleksja ogólniejsza). Znajdą dla nich różne dziwne usprawiedliwienia. Wybaczą Franco 200 tysięcy ludzi zabitych już po zakończeniu wojny domowej. Ale wobec Pisarza, który jako 15latek zrobił błąd, ale o którym nie wiadomo, by kogokolwiek zamordował, będą bezlitośni. Wybacz, ale nie wierzę, że chodzi tu o meritum sprawy. Chodzi o to, że macie okazję wyrazić nienawiść, bo nie możecie się pogodzić z tym, że wybitny pisarz ma lewicowe poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
xioncpb Re: Ile.................. 24.08.06, 14:26 Towarzysz mimo lektury Grassa i Herberta ma ogromne problemy w czytaniu tekstu ze zrozumieniem. Nikt nie zarzuca Grassowi, że się zapisał do jasnowłosych i niebieskookich wojowników trzeciej rzeszy jako szczenię. Zarzuca mu się, że dla mamony ujawnił to dopiero po 60 latach, w czasie których od czci i wiary odsądzał wszystkich, którzy mieli jakiekolwiek związki z aparatem hitlerowskim. Jak można napisać to jaśniej, żeby towarzysz zrozumiał? Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Ile.................. 24.08.06, 14:34 Czytam ze zrozumieniem. Zastanawiam sie jednak, skąd Ty wiesz, jaka była prawdziwa motywacja Grasa? Skąd pewność, że to dla "mamony". Tak na pewno wiesz, że rozumiesz wszystkie ludzkie motywacje? Przerażają mnie ludzie, którzy na temat innych prezentują tego rodzaju pewność. To sie własnie nazywa osobowość totalitarna. Nie u Grassa ona wystepuje, lecz u Ciebie. To też nie potrafisz dyskutowac inaczej, niż obrażając ("tytowarzysz"), czy po prostu dwóch nicków używasz? Odpowiedz Link Zgłoś
xioncpb Re: Ile.................. 24.08.06, 14:58 > Przerażają mnie ludzie, którzy na temat innych prezentują > tego rodzaju pewność. To sie własnie nazywa osobowość totalitarna. Mnie przerażają towarzysze skłonni wybaczyć, zbagatelizować czy wybielić każde kłamstwo, przemilczenie i przeinaczenie wykonane przez innego towarzysza. Przeraża mnie też relatywizm moralny. I co z tego każdy ma swoje lęki. "Mówcie: tak, tak - nie, nie". Kojarzy to towarzysz? Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Ile.................. 24.08.06, 19:12 A mnie przerażają ludzie, którzy mówią o wielkiej moralności, a są po prostu chamscy i aroganccy. Po raz kolejny przypominam, że nie jestem Twoim towarzyszem. Z drugiej strony, używasz tej formy tak uparcie, że chyba faktycznie masz ją we krwi. Więc jeśli bardzo ładnie poprosisz, to mogę się też do Ciebie tak zwracać. Z tym, że w przeciwieństwie do Ciebie, z komunistyczną mentalnością nie mam nic wspólnego. Acha- wyjaśnij mi przy okazji - Twój nick świadczy, że masz coś wspólnego z Kościołem? To by była dopiero jazda, zważywaszy na Twój arogancki język. "tak tak, nie nie" - kojarzę towarzyszu, niestety również jako prawdę wyjątkowo często służącą hipokrotom. Poza tym w Twoim przypadku występuje właśnie przekłamanie u samej podstawy - bo żadne z tych słów "kłamstwo, przemilczenie i przeinaczenie wykonane przez innego towarzysza" nie ma związku z Grassem. Ty sam dobrze wiesz, że on wtedy miał 15 lat, bo sam o tym pisałeś. Wiesz, jaką postawę prezentował przez wiele lat potem, wiesz, że był przy tym, gdy niemiecki przywódca klęczał pod pomnikiem ofiar Getta i gdy Niemcy uznawali granice... Wszystko to wiesz. Ale Ty po prostu nienawidzisz tego człowieka, bo ma inne poglądy niż Ty. I tę swoją nienawiść ubierasz towarzyszu w "Tak tak, nie nie"... skończmy. Tobie mówienie do kogoś "towarzyszu" sprawia widoczną przyjemnośc, mnie nie - zostawiam Cię z Twoja nienawiścią i ignorancją w dziedzinie literatury. Odpowiedz Link Zgłoś
antykwakwa ilez mozna o tym debatowac? 24.08.06, 15:13 xioncpb napisał: > Nikt nie zarzuca Grassowi, że się zapisał do jasnowłosych i niebieskookich > wojowników trzeciej rzeszy jako szczenię. Zarzuca mu się, że dla mamony > ujawnił to dopiero po 60 latach. A skad wiesz ze zrobil to tylko dla mamony?? To sa tylko zarzuty, ktorych nikt nie jest w stanie udowodnic (zwasze cos bedzie "za" i "przeciw"), a ktore zwykle i czesto trafiaja kazdego znanego pisarza czy tez producenta filmu... Tak nawet bylo ostatnio z "Kodem Leonarda Da Vinci". Najpierw zrobiono wielki krzyk, ze to plagiat, a pozniej jak zostaly odparte zarzuty, to pojawily sie glosy, ze zostalo to od samego poczatku ukartowane w celu rozreklamowania filmu. I tu nie wnikam oczywiscie kto tak naprawde zrobil ten krzyk... Podejrzewam, a wrecz jestem pewien, ze brukowi pismacy, czychajacy na kazda tania sensacje. Tym samym mogli tez podniesc nieswiadomie notowania filmu. A co do Grassa to nie podejrzewam, zeby musial to czynic, bo majac kilkudziesiecio letni dorobek pisarski na pewno nie brakuje mu czytelnikow, zwolennikow, fanow, czy tez krytykow, ktorzy bez tanich skandali zawsze siegna po jego ksiazki. A nawet siegna Ci ktorzy od lat byli jego przeciwnikami czy nawet wrogami... tylko zeby zobaczyc: "o czym tym razem nagryzmolil nasz nielubiany grass";) A poza tym biznes jest biznes... wazne zeby osiagnac swoj cel, choc srodki, ktore go uswiecaja, sa niestety czasami nie za bardzo czyste;) Zreszta tego moglibysmy sie najlepiej uczyc od... polskich politykow, hehe;) ktorzy sa tego chyba najwiekszym przykladem;) Odpowiedz Link Zgłoś
antykwakwa dodam tylko... 24.08.06, 15:30 ... dodam tylko, ze kazdy musi oczywiscie sam wiedziec co bedzie czytac albo nie, niezaleznie od tego jakie sa wydzwieki w srodkach masowego przekazu. Kazdy ma przeciez swoj rozum, a jak mu sie nie podoba pisarz czy jego "ukrywana historia" to po prostu - niech nie czyta! A takie dyskusje paradoksalnie powoduja tylko wieksze zainteresownie dana ksiazka, wbrew temu co by chcieli jej przeciwnicy. A wiec panowie: tym samym naganiacie nowych czytelnikow Grassowi;)) Tak bylo z "Kodem Leonarda..." Browna, tak bylo z "Pasja" Gibsona (gdzie sam kosciol mimowolnie nagonil masy do kin), tak bylo z wieloma innymi, i tak jest teraz z ksiazka Grassa: "Przy obieraniu cebuli". Oczywiscie pewne "niuanse" sa oczywiscie w tych kilku wypadkach rozne;) Odpowiedz Link Zgłoś
umghhh Re: ilez mozna o tym debatowac? 24.08.06, 15:48 Grass to nie jest moj idol ale mam dla niego szacunek bo pozno ale sie do bledu przyznal. To dodaje mu wiarygodnosci. Lepiej popelnic blad i wyciagnac wnioski niz zyc jak bezgrzeszny matol albo gorzej: zbrodniarz bez skropulow. Ilu jest takich po naszej stronie rzek granicznych? Czy indywidua, ktore w imie idealow dobroci i milosci blizniego deprawuja miliony ludzi - tak jak np: o.Dyrektor i ktore o swojej nieomylnosci sa przekonane a nietykalnosci przekonuja sie codziennie? Nb: Grass przyznal sie do swojej grzesznej mlodosci w wywiadzie udzielonym z okazji wydania autobiografii. Czy to ma wplyw na naklad - na pewno. czy to byl jego cel - prawdopodobnie. Czy chodzilo mu o szmal - nie wiem moge mu dzielic kredytu zaufania. Byc moze go to zarlo i dlatego to zrobil a wspomnial bo to byc moze najwazniejszy powod dla ktoregonapisal ta autobiografie? // Odpowiedz Link Zgłoś
unicef123 Re: ilez mozna o tym debatowac? 24.08.06, 15:58 umghhh napisał: > Grass to nie jest moj idol ale mam dla niego szacunek bo pozno ale sie do bledu > przyznal. > To dodaje mu wiarygodnosci. Lepiej popelnic blad i wyciagnac wnioski niz zyc ja > k > bezgrzeszny matol albo gorzej: zbrodniarz bez skropulow. Ilu jest takich po > naszej stronie rzek granicznych? Czy indywidua, ktore w imie idealow dobroci i > milosci blizniego deprawuja miliony ludzi - tak jak np: o.Dyrektor i ktore o > swojej nieomylnosci sa przekonane a nietykalnosci przekonuja sie codziennie? > > > Nb: Grass przyznal sie do swojej grzesznej mlodosci w wywiadzie udzielonym z > okazji wydania autobiografii. Czy to ma wplyw na naklad - na pewno. czy to byl > jego cel - prawdopodobnie. Czy chodzilo mu o szmal - nie wiem moge mu dzielic > kredytu zaufania. Byc moze go to zarlo i dlatego to zrobil a wspomnial bo to by > c > moze najwazniejszy powod dla ktoregonapisal ta autobiografie? > > > // No jako honorowy obywatel miasta , tym samym i państwa , które lustruje byłych agentów nie miał pewnie wyjścia :)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
xioncpb Re: Ile.................. 24.08.06, 13:37 1) Nie napisałem "mój towarzyszu" tylko "towarzyszu" boć lewackie poglądy predestynują towarzysza do określania go takim epitetem. 2) Grassa czytałem i uważam, że opanował sztukę grafomaństwa w stopniu niedoścignionym dla takich tuzów tej sztuki jak np. Gretkowska czy Brown. Co do Herberta, polecałbym towarzyszowi Przesłanie Pana Cogito - a zwłaszcza takie cytaty: "bądź odważny" czy "idź wyprostowany wśród tych co na kolanach". Co do mojego języka w stosunku do towarzysza - język jakiego używam narzuca mi moja "siostra Pogarda". Jednakowoż jeśli towarzysz miałby zejść wskutek nagłego wstrząsu od słów kolokwialnych, zaprzestaję ich używania. 3) Co do Benedykta XVI - trafił kolega przysłowiową kulą w przysłowiowy płot. Papa Ratzinger nigdy nie ukrywał, że został siłą wcielony do Hitlerjugend. Towarzysz Grass jak oznaki syfilisu na organach płciowych przez 60 lat chował informację, że sam chciał przystąpić do armii hitlerowskiej. Wstydliwą prawdę wyjawił jak tylko mu wyszło, że dzięki temu jego grafomania ma okazję zarobić kolejne miliony ojro. 4) A na koniec dobra rada - niech towarzysz zaprzestanie czytania Grasa, to rzadziej towarzyszowi abstrakcja będzie wychodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Ile.................. 24.08.06, 14:30 1. Członkowie pzpr też nie zwracali się do siebie "mój towarzyszu", tylko właśnie "towrzyszu". Dla mnie akurat podział na lewicę/prawicę to jest XIX wiek, ale jeżeli już nawet, to nie każda osoba o lewicowych poglądach jest "lewakiem" albo "towarzyszem". Jak i nie każda o poglądach prawicowych jest faszystą, prawda? Podobałyby Ci się takie uproszczenia, jak prawica = faszyzm? To dlaczego drugą stronę tak upraszczasz? 2. Twoje wulgrane słowa nie robią na mie żadnego wrażenia, poza litością, więc spokojnie. Dość często widzę meneli na ulicach, jeżeli Tobie imponują, to trudno. Nazywać taki "Blaszany bębanek" grafomaństwem to kompromitacja, ale oczywiście wolno Ci. Ja jednak myślę, że nazywasz go tak, bo oceniasz literaturę według kategorii "ideolo" a ta właśnie jest charakterystyczne dla "towarzyszy". Tak więc jeszcze raz - nie zwracaj sie do mnie tak, jak do swoich współpracowników, proszę. Myślę, że twórczość Herberta znasz bardzo pobieżnie. Pewnie poza "przesłaniem" nic więcej. Tyle że o tym by można długo gadać. Znasz taki fragmencik "Dziękuję Ci Panie, że stworzyłeś świat piekny i RÓŻNY"? No i jak dla mnie, to na kolanach jesteś teraz Ty. AD 2006 takie poglądy jak Twoje, to uwierz mi, nie jest żaden dowód mentalnej odwagi. 3. Grass przyznał to zdaje się Amerykanom juz w 1945, więc to jednak Ty się mylisz. Myślę jednak, że chodzi o co innego. Normalni ludzie, nie owładnięci szaleństwem lustrowania etc nie wymagają, aby ktoś przez cale życie się kajał. O tym, że Grass był w hitlerjugend wiadomo było od zawsze, co zmienia ten jeden więcej epizod? Zwróć uwagę, że gdyby chciał ten fakt ukrywać, to mógłby go ukrywać dalej. Widocznie teraz akurat uznał, że to jest taka trauma, o której trzeba powiedzieć. Proponuję Ci również zorientować sie, w jakich nakładach dotychczas sprzedawały się książki Grassa, wtedy sam zrozumiesz, że Twoje insynuacje o "zarabianiu" są nie na miejscu. On już swoje zarobił. Nagroda Nobla też pozwala życ na dobrym poziomie do końca zycia. 4. Na koniec dobra rada - wydoroślej. Obrażając ("towarzysz", "grafomiania") nikogo nie przekonujesz w dyskusji. To tylko dzieci w piaskownicy tak myślą. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
xioncpb Re: Ile.................. 24.08.06, 15:11 1. Towarzysz zapomina, że faszyzm ma korzenie lewicowe. Nawet w nazwie NSDAP występuje przymiotnik "socjalistyczna", czyż nie. A na określenie socjalizmu prawicowym raczej się towarzysz nie odważy? I jeszcze jedno: towarzysz pozostanie towarzyszem nie dlaczego, że kocha lewaka Grassa, czy głosuje na SLD, PiS czy inną socjalistyczną Samoobronę. Towarzysz zasługuje na ten epitet z uwagi na stosowanie bolszewickiej zasady "kto nie z nami, ten przeciw nam". 2. Nazywać pisaninę Grassa grafomaństwem pozwala mi swobdony i otwarty umysł (a nie tak jak u towarzysza naleciały salonowymi wpływami) oraz osobiste upodobania literackie. Tak samo jak trylogia będzie dla mnie Sienkiewicz - tylko - doskonałą literaturą przygodową, a wiersze Szymborskiej strofami nieudolnej wierszokletki. Znam Herberta dość dobrze (nie na wyrywki i raczej dla siebie niż dla forumowego oponenta). A to że świat jest "różny" nie musi oznaczać, że wszelkie różności są piękne. (O, towarzysz znów narzucił swoją interpretację literatury). 3. Nikt nie wymaga, by kajał się całe życie. Ale tego nie będę towarzyszowi tłumaczył, bo i tak towarzysz nie zrozumie. 4. Ale ja towarzysza nie obrażam. Po prostu stwierdzam fakty albo wyrażam opinię. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Ile.................. 24.08.06, 19:32 1. Te lewicowe korzenie faszyzmu to taka typowa półprawda, dość prymitywny sofizmat. Tylko proszę, nie argumentuj mi na poziomie przedszkola przypominając wielce naukowe prawdy, że to był "narodowy spcjalizm". W miarę wykształcony człowiek wie, że ekstremizmy zwykle się przyciagają i są do siebie podobne (niestety - akurat Ty masz poglądy dość ekstremalne). Równie dobrze można by sobie udowadniać, że sowiety to była prawica, bo w końcu Stalin był bliski wielkorosyjskiej narodowej idei... To są wszystko bzdury towarzyszu. Akurat zasadę, która mi zarzucaszz ("Kto nie z nami... etc) prezentujesz tylko i wyłącznie Ty sam. Ja szanuję ludzi o innych poglądach. Jak szanuję np. B XVI choć jestem ateistą. btw - Pis to dla Ciebie też socjalizm (to akurat prawda). Czy w związku z tym dobrze kojarzę kolegę z poglądami typu upr? Dość charakterystycznym językiem się wyrażasz, towarzyszu. Bo miłośnicy tej partii właśnie dość często są tak aroganccy i zacietrzewieni (i w tym przypominają - przykro to mówić towarszyszu - radykalna lewicę). Ale może nie trafiam. 2. I to właśnie ten swobodny umysł kazał Ci wcześniej stawiać Grassa w jednej linii z Brownem np. (co za cudaczny pomysł swoją drogą!)? W tej chwili nawet nie chodzi mi o literacką jakość, ale wymienianie ich w jednej linii świadczy o tym, że po prostu jesteś ignorantem (to tak, jaby pytać - co jest lepsze - mercedes czy Wisła Kraków, rozumiesz?). W znajomośc Herberta po prostu Ci nie wierzę (skoro nie znasz tak kanonicznego tekstu, jak "Potega smaku"), ale mniejsza o to - może zdradź nam tajemnice i powiedz coś o swoich fascynacjach literackich? Szymborską oceniasz oczywisćie również zgodnie z wymogami ideolo, towarzyszu (bo technikę pisarską ma świetną - gwoli ścisłości- mam polonistyczne wykształcenie), a co z kolei ma z nimi wspólnego Sienkiewicz (co do oceny którego się zgadzam). Twoje gusta czytelnicze to chyba jakiś kompletny groch z kapustą - Grass, Brown, Sienkiewicz jako przykłady przywaoływane ni stąd, ni zowąd. Wybór naprawdę dość niesamowity ;-)). 3. Nie wymaga? No to zapewne wiesz, że napisał list do mieszkańców Gdańska. I jako moralny człowiek - wybaczasz mu jak wrogom, tak? (Moim zdaniem Grass tego listu nie musiał pisać, ale to wielki człowiek. Dla niego nie jest ważne, jak dla Ciebie towarzyszu - pokazanie nad kimś wyższości. Dla niego ważne jest zrozumienie z drugim człowiekiem. 4. Zgadza się, - wyrażasz opinie. A że Twoje opinie oparte są na nienawiści i zaślepieniu i że są po prostu wyjątkowo aroganckie, no to już Twój problem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Ile.................. 24.08.06, 13:22 Jest to tylko tworczosc literacka a ocene nalezy pozostawic czytelnikom.Jednak trzeba pamietac ze autorem jest facet ktory przez kilkadziesiat lat skrywal swoja przynaleznosc do zbrodniczej organizacji jaka byl Waffen-SS.Coz.Nie ja uznalem te organizacje za zbrodnicza .Wielu probuje pojasnic Grossa a trzeba pamietac jedno.Gross wyjawnia prawde o sobie na 2 minuty przed grobem.Byl zbrodniarzem a zbrodnie hitlerowskie jak wiemy nie ulegaja przedawnieniu.Ktos powie ze nikogo nie zabil.Jaka pewnosc?Pewnie taka ze przez kilkadziesiat lat potrafil to skrywac. Odpowiedz Link Zgłoś
el_p Re: Grass - nowa twarz Ryanaira 24.08.06, 08:28 Nie rozumiem o co chodzi. Bez zgody autora nie moge wymienic jego nazwiska? To troche bez sensu. Reklamam ryan jak zwykle smieszna:D Odpowiedz Link Zgłoś
elpooho Re: Grass - nowa twarz Ryanaira 24.08.06, 08:30 nie wymieniac nazwiska tylko publikowac zdjecia - to jednak jest roznica Odpowiedz Link Zgłoś
el_p Re: Grass - nowa twarz Ryanaira 24.08.06, 08:49 przeciez jest osoba publiczna Odpowiedz Link Zgłoś
marek.sha Re: Grass - nowa twarz Ryanaira 24.08.06, 09:32 Piosenkarze, aktorzy czy sportowcy też są osobami publicznymi, a jakoś nikt nie wykorzysuje bez zezwolenia ich zdjęć do reklamy swoich towarów lub usług. Po prostu za używanie wizerunku się płaci i tyle. A na dodatek każda osoba to podmiot, a nie przedmiot, którym można się posługiwac w dowolnych celach, bo komuś się tak spodobało. Odpowiedz Link Zgłoś
vroobell Re: Grass - nowa twarz Ryanaira 24.08.06, 08:37 a za 'leppiej' wysypią im paliwo z baków ;) Odpowiedz Link Zgłoś
prorok14 Przepowiadam 24.08.06, 08:50 Dobrze, że nie reklamuje innych znanych niemieckich "linii" lotniczych: Luftwaffe! polecam: www.narodowy.eblog.pl Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczy_don_pedro Luftwaffe też się powinna przyłączyć do protestu 24.08.06, 09:09 Odpowiedz Link Zgłoś
japas Grass - nowa twarz Ryanaira 24.08.06, 09:14 "Lecmy do Gdanska! Najpierw tanimi liniamy! Pozniej za darmo na skrzydlach Luftwaffe. Swinoujcie juz zablokowane. Przyjmujemy chetnych do nowego, lepszego SS. Pozdrawiam. G.G." Mowil;em, ze to palant. Odpowiedz Link Zgłoś
raphele hasla reklamowe 24.08.06, 09:34 Ryanair ze swoja inwencją reklamową jest dla mnie mniej wiecej na równi z hipermarketem Real,- ktory wymyśla hasła w rodzaju: "Myślał indyk o niedzieli" (promocja indyka), "Karpie diem" (promocja ryb). Zastanawiam się, czy dużo jest ludzi, którzy się śmieją z tych wypoconych językowych asocjacji. Ryanair zachęcał niedawno klientów hasłem w przybliżeniu "leper daje w pape, my dajemy papu". Co to za poziom? Ja nie chcę ani czytać, ani słyszeć o lepperze. Wolałbym, żeby Ryanair sprawnie mnie zabierał daleko od tego folkloru Lepper-Real-Bier-Pretzel. Wybieram Easyjet. Odpowiedz Link Zgłoś
basia Pisz na Berdyczów 24.08.06, 09:35 ciekawe, czy rada miasta Berdyczow, opatentuje swoja nazwe i bez ich zgody nie bedzie mozna uzywac powiedzenia : "pisz na berdyczow" Odpowiedz Link Zgłoś
hotei Re: Grass - nowa twarz Ryanaira 24.08.06, 09:50 Podoba mi sie podejscie, tak trzymac! Za duzo juz tego bicia piany o byle g****. Odpowiedz Link Zgłoś
grabowscy Grass - nowa twarz Ryanaira 24.08.06, 09:52 A sadzilem ze Ryanair zarabia na lataniu a nie na mailach.... Odpowiedz Link Zgłoś
jedrek490 Grass - nowa twarz Ryanaira 24.08.06, 09:54 Spece od reklamy wymyślajacy takie hasła są najniższych lotów. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Grass - nowa twarz Ryanaira 24.08.06, 09:59 prawie rok temu były wyboru. Czas byś przestał się obrażać na społeczeństwo i zaakceptował wybór, jakie ono dokonało. Kogo mieliśmy wybrać? PO z Tuskiem którzy zgnoiliby wszystkich żeby wspomóc ciężką dolę biznesmenów? Więc bądź łaskaw NIE OBRAŻAĆ Polski i Polaków, obrażając ICH prezydenta i premiera. Zawsze jeszcze możesz jechać na wchód. Tam społeczeństwo wybiera jak "elity" każą. Odpowiedz Link Zgłoś
raphele Re: Grass - nowa twarz Ryanaira 24.08.06, 10:30 olias napisał: > Kogo mieliśmy wybrać? PO z Tuskiem > którzy zgnoiliby wszystkich żeby wspomóc ciężką dolę biznesmenów? Trochę to nie na temat. Ale skomentuję. Historia uczy, że większość nie zawsze ma obiektywną rację. Wniosek z tego, że demokracja nie zawsze gwarantuje dobre rozwiązania. Tyle w temacie mojego szacunku do wyników wyborów, których Giertych, Kaczynscy, Lepper i spółka są ucieleśnieniem. Tekst nt. "PO z Tuskiem", to typowa frazeologia proletariatu przeciwstawiającego się wrogiej klasie kapitalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: Grass - nowa twarz Ryanaira 24.08.06, 12:50 slogan ryanaira znowu odbija sie echem. wzbudza kontrowersje i dyskusje. o to chodzilo. zamiast pare migawek gdzies w radio lub telewizji maja afere na cyly pysk i pewnie we wszystkich mediach. bravo! o to chodzi na wolnym rynku pomyslow. teraz günter garass musialby osobiscie wystapic z protestem, bo jacys wydawcy jego ksiazek w polsce nie maja prawa do monopolizowania jego nazwiska czy wizerunku. szczegolnie teraz, kiedy GG w SS jest przedmiotem powszechnej dyskusji. afera jak ta lala. a teraz grass ma okazje pokazac sie jako zupelnie nowy i inny czlowiek - zamiast sie pienic(jak wiekszosc polakow z powodu przygod dzielnego wojaka grassa) lub moralizowac, moglby zachowac sie jak na artyste i poete przystalo: z humoren i samoironia. na jego miejscu wybralbym sie na krotko do polski, zeby z polakami pogadac. w ten sposob reklamowa argumentacja ryanaira stacila by na sile a grass mialby szanse naprawic swoj images w naszym kraju.... Odpowiedz Link Zgłoś
uburama Przykładowo: "Z nami Hiler nie martwiłby się 24.08.06, 11:29 o dwa fronty" Odpowiedz Link Zgłoś
geralt9 Dla GW to woda na młyn 24.08.06, 12:26 Gazeta z przyjemnoscia zacytowala inne hasła, kazdy temat jest dobry zeby dowalic Kaczorom Odpowiedz Link Zgłoś
pataszonski WizeRYNEK 24.08.06, 12:35 Autor podpisu pod fotografią G. Grassa zapewne przypadkowo stworzył ciekawy neologizm Cyt.: "Polski wydawca grozi, że za wykorzystanie wizerynku Günter Grassa poda Ryanaira do sądu" Proponuję, aby uznać "wizerynek", za taką część popularności osoby popularnej, której używa się w celach rynkowych. Wizerynek nie musi odpowiadać prawdzie. Wizerynek ma np. wokalistka Doda-Elektroda - polega on na tym, że utrzymuje się, iż ta pani ma wysoki iloraz inteligencji; wizerynek ma prezydent A. Kwaśniewski - twierdzi się bowiem gdzieniegdzie, iż jest mężem stanu. Na swój wizerynek zapracowuje obecnie literat Grass, utrzymując, że jest już nie tylko sumieniem Niemców, ale nawet własnym. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy_rudolf wykreślić ze słowników słowo "kaczor" 24.08.06, 13:53 ja dla dobra wspólnego i jednostkowego proponuję wykreślić ze wszystkich słowników i encyklopedii słowo: kaczor, kaczka.A dodatkowo trzeba by było coś zrobić z angielskim słowem PEACE ;-) zrelaksuj się na www.asiaq.pl Odpowiedz Link Zgłoś
antykwakwa ...a ze spisu miejscowosci... wsie "Kaczorow";) 24.08.06, 15:42 rudy_rudolf napisał: > ja dla dobra wspólnego i jednostkowego proponuję wykreślić ze wszystkich > słowników i encyklopedii słowo: kaczor, kaczka.A dodatkowo trzeba by było coś > zrobić z angielskim słowem PEACE ;-) hehe... zapomniales, o paru wsiach o nazwie Kaczorow, ktorej mieszkancy - nie daj Boze - mogliby by zostac oskarzeni o spisek, albo - co lepsza - zamach stanu;)) pl.wikipedia.org/wiki/Kaczor%C3%B3w Odpowiedz Link Zgłoś