Dodaj do ulubionych

Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozpala

28.08.06, 09:29
Trzeba dodać, że przeciwko 3 (słownie: trzem) bojownikom (Z. Chijasow,
reżyser Kumyckiego Teatru Narodowego nie był bojownikiem. Zapewne im
sprzyjał; od dawna on i jego rodzina byli obserwowani przez agentów służb
specjalnych)wystawiono pancerne oddziały sił federalnych, specnazu FSB i
dagestańskiego MSW uzbrojone w motacze ognia. Bojownicy bronili się w
płonącym domu, szturm zaczął się o 5 rano i trwał do popołudnia. Około
południa z tą zgrają bandytów walczył już tylko jeden bojownik. Naturalnie,
propaganda kremlowska uznała tę "specoperację" za wielki sukces „operacji
antyterrorystycznej” na Północnym Kaukazie. Podobnie jak zgładzenie 13 lipca
br. młodziutkich ochotników Dagestańskich. Przypomnę: 13 lipca pod wsią
Meskety w rejonie nożaj-jurtowskim, na granicy z Dagestanem, oprawcy z
batalionów rosyjskich sił wewnętrznych "Siewier" i "Jug" przy wsparciu
specnazu MSW zamordowali 13 młodych, nieuzbrojonych chłopców z Dagestanu.
Najstarszu miał 21 lat. Wśród nich był 18-letni Islam Umajew (student
Uniwersytetu Islamskiego), 18-letni Islam Albułatow (mistrz Dagestanu w
zapasach w stylu wolnym), 16-letni Sułtan Bułatow (mistrz Południowego Okręgu
Federalnego Rosji w taekwondo), 15-letni Szamil Badanow (mistrz sportu w
zapasach w stylu wolnym). 6 rannych chłopców aresztowano: 20-letniego Muslima
Sułtanmuradowa, 19-letniego Arbi Bajmuradowa (w czeczeńskiej bazie nożaj-
jurtowskiego ROWD), 19-letniego Ibragima Szawchałowa, 18-letniego Arsena
Temirsułtanowa, 16-letniego Jusupa Dakajewa, 14-letniego Chasana
Emirsułtanowa (w dagestańskiej bazie nowołakskiego ROWD).
Obserwuj wątek
    • zigzaur Bo to nie jest żadna "wojna w Czeczenii" ale 28.08.06, 10:37
      powstanie narodów Kaukazu przeciwko rosyjskiej okupacji.
      Rozpad obecnej Rosji jest nieunikniony. Podobnie jak sowieckiego imperium.
      Trzeba tylko dopilnować, aby przebiegał możliwie z małą ilością ofiar, zwłaszcza
      narodów nierosyjskich.
      • umbralupus Tukuj-Mekteb (tekst z lutego, ale wciąż aktualny) 28.08.06, 17:42
        Wojna na Kaukazie wymknęła się już spod kontroli, toczy się według własnego
        scenariusza, na który nie mają wpływu kremlowscy urzędnicy. Jakiś czas temu
        gospodarz Kremla zbłaźnił się przed tłumem dziennikarzy mówiąc o "spasionych
        kotach polujących w jaskiniach na szczury" i "dobiegającej końca wojnie w
        Czeczenii" (tym razem ostatecznie). Tymczasem "kończąca się wojna" wtargnęła
        także do Kraju Stawropolskiego, nazywanego przez rosyjskie
        media "północnokaukaskim podziemiem terrorystycznym". Bojownicy nie przejmują
        się oświadczeniami Moskwy o zwycięstwie i pokoju. Łgarstwo w Rosji nikogo nie
        dziwi. Kłamstwo ma tu niemal sakralny wymiar. Tych, którzy nie kłamią, traktuje
        się za niespełna rozumu. Szczególnie wśród tzw. elity politycznej Rosji.
        Rosyjscy politycy i sołdaci łżą z obowiązku służbowego, rosyjskie media, bo
        taka już ich wredna profesja. Obywatel rosyjski kłamie, bo kłamie cały kraj.
        Zgodnie z tradycją i tym razem kłamstwa o wydarzeniach w Kraju Stawropolskim,
        gdzie przez kilka dni toczyła się regularna wojna, były jedynym akompaniamentem
        propagandowego trajkotania Moskwy. To co nawymyślały rosyjskie media powołując
        się na dowództwo okupacyjne, można zrozumieć następująco. 9 lutego po południu,
        do nogajskiej wsi Tukuj-Mekteb przybył na sygnale oddział federalnej milicji,
        gdzie został zaatakowany przez 5-8-osobową grupę bojowników rozproszonych w
        dwóch lub trzech domach. W toku całodobowej walki, w której okupanci użyli
        lotnictwa i transporterów opancerzonych, część bojowników poległa, zaś część,
        przerywając pierścień okrążenia odeszła ze wsi. Jednak, jak stwierdzili sami
        Rosjanie, 10 lutego o godz. 21 we wsi wciąż trwała strzelanina. Prawdziwa
        liczba ofiar po obu stronach nie jest znana. Pamiętając o poleceniu Szabałkina,
        aby nigdy nie ujawniać prawdy o rzeczywistych stratach, nie należy wierzyć
        doniesieniom dowództwa rosyjskiego. Można jedynie przyjąć za częściowo
        wiarygodne przyznanie się Rosjan, że stracili 7 specnazowców, 4 zostało
        rannych, a jeden zaginął. Że ofiar może być więcej, wskazuje na to wątpliwa
        liczba ofiar wśród bojowników. Po 12 ofiar u obu stron? Rzecz w tym, że
        rosyjska propaganda zawsze przestrzega reguły, że ofiar przeciwnika nie powinno
        być mniej niż wśród rosyjskich wojsk. Uwzględniając fakt, że żadnej ewakuacji
        cywilnej ludności nie było, można przypuszczać że wśród "zabitych bojowników"
        spory procent stanowić będą zwykli mieszkańcy wsi, których rosyjskie wojska
        zmiażdżyły czołgami i zmiotły ogniem śmigłowców. Szczególnie zagmatwane są
        doniesienia o ilości bojowników. Początkowo była mowa o 5, wkrótce o 8 (gdy
        powiadomiono o "likwidacji wszystkich bojowników"). Gdy zaś pojawiła się
        informacja o uzbrojonej po zęby armii rosyjskiej (300-500 żołnierzy i
        specnazowców wyposażonych w sprzęt pancerny i śmigłowce), wtedy zaczęto mówić o
        zbrojnym oporze 16 mudżahedinów z Batalionu Nogajskiego. Jednocześnie
        poinformowano, że 8 bojownikom udało się zbiec. Jakby nie było, kłamliwa
        propaganda kremlowska nie może ukryć sprawy istotnej – wydarzenia w Kraju
        Stawropolskim udowodniły, że wojna na Kaukazie przybiera na sile i przekracza
        coraz to nowe granice. Coraz mniej jest w Rosji terytoriów nie ogarniętych
        wojną. I jakby nie starali się niektórzy "eksperci" ds Czeczenii i Kaukazu
        sugerujący, że islamska młodzież "nie gustuje już w muzyce rewolucji" i
        znów "powraca na łono tradycyjnego islamu", rzeczywistość temu kategorycznie
        zaprzecza - minęły już czasy "tradycyjnego łubiańskiego islamu", narzucanego
        wielu pokoleniom muzułmanów. Łubiańskiej "tradycji" sprzyjają wyłącznie ci,
        którzy próbują usprawiedliwić swą bezczynność i posłuszeństwo wobec wroga.

        Po raz pierwszy informacja o wsi Tukuj-Mekteb pojawiła się w rosyjskich mediach
        w październiku 2002. W podziemiach meczetu milicja odkryła schron, w którym
        ukryło się 9 bojowników. Legendarny Nogajski Batalion walczy od początku wojny
        na terenie Czeczenii i Dagestanu. W lutym 2001 w Czeczenii został zabity
        komendant batalionu Adam Hamzatchanow. Jednym z jego organizatorów był
        Hamidulla Japow, który uczestniczył w ataku na Piatigorsk. Naród nogajski to
        ponad 50-tysięczna społeczność, zamieszkująca Czeczenię, Inguszetię, Dagestan.
        W Kraju Stawropolskim mieszka ok. 13 tysięcy Nogajców (głównie na terytorium
        rejonu nieftekumskiego).





    • nikola_piterski2 Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozpala 28.08.06, 10:49
      Wlasnie ta sytuacja w kolejny raz podtwierdza, ze zadnej wojny w rosyjskich
      republikach Kaukazu za niepodleglosc w tym regionie nie nie bylo i nie ma. To
      jest wojna rozwiazana islamskim fundamentalizmem przeciw Rosji. Cela - wplyw na
      ten narod, pelna autonomizacja republik i stworzenie na terytorium islamskich
      panstw (kosowski wariant).
      W permanetnej wojnie w Rosji sa zainteresowane i USA i niektore panstwa Europy.
      Podobna polityka USA i Europy bije ich samych nie mniej niz Rosjan. Co sie
      tyczy niektorych sasiedzi Rosji w Europie, to rola ich jest rola hijeny, ktora
      ma maly wlasny kawalek " szczescia" w podobnych wydarzeniach.
      • zigzaur Re: Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozp 28.08.06, 10:54
        Nikołaszka, a ty znowu się Finlandii i Estonii czepiasz?
        • nohchik1ant Re: Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozp 28.08.06, 11:26
          No w Czeczenii wojna gaśnie, u sasiadow sie rozpoczyna, akurat poprostu to co
          sie dzieje w Czeczenii oni potrafia ukryc ale juz informacji z republik
          sasiednich nie daja juz rady ukrywac. Tam dzienikarze moga przebywac i oni tam
          wszystko widza.W Czeczenii nadal w górach sa oddzialy bojownikow i oni walcza,
          po co dagestanska mlodziez szla w gory czeczenii jezeli tam nie walcza?
          • zigzaur Re: Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozp 28.08.06, 11:40
            Logiczne.

            Poza tym, lepiej, aby walka narodów Kaukazu z Rosją toczyła się nie na Kaukazie
            lecz w Moskwie.
            • ewswr Re: Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozp 28.08.06, 11:58
              dla tych z Iraku, tez bys miał radę, by walczyli o swoją wolnosc między innymi
              na ulicach Warszawy?? OK. cos nudno ostatnio w RP.
              • nohchik1ant Re: Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozp 28.08.06, 17:03
                Nie wiem po co im walczyc na ulicach Warszawy?Jaki sens?Waszyngton to moze byc
                ale nie Warszawa,w Iraku to nie polska wojna i w odroznieniu od ciebie
                Irakijczycy o tym wiedza bo nie atakuja polskich zolnierzy tam, owszem od czasu
                do czasu strzelaja do Polakow ale to nic w porownaniu z atakami na Amerykanow.I
                dlatego zgadzam sie z tym ze Czeczeni maja prawo do walk w Moskwie i innych
                miastach rosji
                • ewswr Re: Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozp 28.08.06, 21:50
                  nohchik1ant, w poscie (poniżej) zadałem Tobie pytanie, trochę nie wprost,
                  powtórze: Jak inne narodowosci regionu postrzegaja Czeczenów i spokrewnionych z
                  nimi Inguszy? Czy walka w/w narodowosci oznacza , że walczy cały Kaukaz Płn?
              • zigzaur Re: Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozp 28.08.06, 17:41
                Akurat Irakijczykom zaniesiono wolność od Saddama, prosto na talerzu.

                Czy skorzystali z szansy, to inna sprawa.
            • umbralupus Re: Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozp 28.08.06, 17:50
              Rosyjska propaganda nieustannie wmawia światowej opinii publicznej, że
              czeczeńskie siły zbrojne (a ostatnio także partyzanci z pozostałych republik
              północnokaukaskich) stanowią "filię terrorystycznej międzynarodówki".
              Czeczeńskich komendantów przedstawia się jako nieodpowiedzialnych terrorystów-
              fanatyków. Jednocześnie napływają doniesienia o jakichś mitycznych ochotnikach
              przybywających do Czeczenii, pragnących dorobić się na wojnie z Rosją. Na
              rozsądnym człowieku, posiadającym elementarne podstawy wiedzy i prawdy o wojnie
              w na Kaukazie, rosyjska propaganda nie robi już wrażenia. Normalni ludzie
              widzą, że wszystko przedstawia się zupełnie inaczej - to właśnie rosyjscy
              najemnicy jadą do Czeczenii zabijać za pieniądze. Biegają po sądach,
              dopraszając się krwawego żołdu za swe przestępstwa i zbrodnie. Nikt nie
              wspomni, jak często dzisiaj do Czeczenii wyjeżdżają Rosjanie. Przeznaczają na
              to własne pieniądze, wyprzedają ostatni dobytek i dają łapówki prorosyjskiej
              milicji na blok-postach, by wstąpić do oddziałów czeczeńskich bojowników i
              pomóc narodowi czeczeńskiemu w jego sprawiedliwej walce o wolność. To, co się
              dzieje teraz w Czeczenii i na Północnym Kaukazie – to paradoksalna, nie mająca
              analogii w historii ludzkości sytuacja. Kilka tysięcy nienajlepiej uzbrojonych
              partyzantów z powodzeniem stawia opór ponad kilkuset tysiącom uzbrojonym po
              zęby agresorom (wraz z pozafrontowymi oddziałami). Ponad 300-tysięczne
              zgrupowanie wojsk Północnokaukaskiego Okręgu Wojskowego oraz kilkadziesiąt
              tysięcy "oddelegowanych najemników" z całej Rosji przeciwko kilku tysiącom
              mudżahedinów! Czeczeński ruch oporu zaś – to nieprzerwany ciąg heroicznych
              czynów, każdy z nich mógłby być wpisany złotymi literami w historię każdego
              narodu. To właśnie wyzwala złość tych, którzy za wszelką cenę próbują oczernić
              i zdyskredytować czeczeńską armię i jej liderów. Odwaga czeczeńskich i
              kaukaskich partyzantów doprowadza do bestialskiej wściekłości i głębokiej
              depresji prorosyjskich służalców, próbujących stłamsić poczucie swej
              bezużyteczności atakami i obelgami pod adresem muzułmańskich bohaterów.
              Spróbujcie choć przez chwilę znaleźć się na miejscu Czeczenów: oto jesteście
              przedstawicielami maleńkiego narodu, który nieustannie doświadcza cierpień,
              szykan i przemocy ze strony wielkiego mocarstwa. Narodu, który rości sobie
              prawa do Waszego domu, Waszej ziemi. Co byście zrobili? Siedzielibyście i
              patrzyli obojętnie jak uprowadzają nie wiadomo dokąd waszego brata, ojca, jak
              na waszych oczach zabijają malutkie dzieci, gwałcą siostry i matki? Czy też
              czekalibyście na swoją kolej? Takiej właśnie postawy oczekują niezliczene
              rzesze krytyków mudżahedinów, proponujący by się poddali, "wyszli z lasu i
              przyłączyli do pokojowego procesu politycznego". Żyjąc we względnie spokojnej,
              przez nikogo nie uciskanej Rosji, trudno to sobie wyobrazić. Jak w tej sytuacji
              mają bronić swego honoru i godności Czeczeni, Ingusze, Osetyjczycy,
              Kabardyjczycy, Karaczajowie, Dagestańczycy, Nogajcy, Bałkarzy i Adygejczycy?
              Usługiwać okupantom i żyć w poniżeniu? Wyemigrować ze swego kraju? Czy jednak z
              bronią w ręku stanąć przeciwko wrogowi, strzec i domagać się respektowania
              swych praw do życia i wolności? Czeczeni i ich kaukascy bracia dokonali wyboru.
              To wybór godny prawdziwych mężczyzn. Wierzę, że wojna na Kaukazie będzie trwać
              dotąd, dopóki Rosjanie nie opuszczą jego granic. Wierzę, że tym razem Czeczeni
              nie zrezygnują z ukarania swych katów, bez względu na to, jakie by pokojowe
              porozumienie nie zostało w przyszłości podpisane. Czeczeni to nie terroryści,
              jak usiłuje nam wmówić rosyjska propaganda. Prawdziwi terroryści, doświadczeni
              wielowiekową tradycją okrutnej przemocy, siedzą na Kremlu. W istocie to
              Czeczeni i ich kaukascy bohaterscy bracia wiodą bezprzykładną
              antyterrorystyczną wojnę z Rosją - monstrum światowego terroryzmu.

              • ewswr Re: Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozp 28.08.06, 21:35
                uff, memorandum... teraz wiem dlaczego "cien wilka"
                • umbralupus Re: Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozp 28.08.06, 21:53
                  Jesteś przekonany, że teraz wiesz dlaczego cień wilka? Błyskotliwyś ewswr.
                  • ewswr Re: Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozp 28.08.06, 22:30
                    no, wilki mi sie z Czeczenami kojarzą...
      • umbralupus zaraz się okaże, że wojna rosyjsko-kaukaska to mit 28.08.06, 17:46
        To co dzieje się w Czeczenii, trudno nazwać walką z terroryzmem. Pod przykrywką
        wyimaginowanego hasła Rosja realizuje konsekwentnie politykę totalnego
        ludobójstwa narodu czeczeńskiego. Jest to tak oczywiste, że nie wymaga
        szczególnych badań. Niepotrzebne są też komisje międzynarodowe, aby dostrzec,
        że na oczach całego świata Rosja bezkarnie dokonuje ludobójstwa na narodzie
        czeczeńskim. I na tym polega potworność sytuacji. Czyżby wszystkie dzieci
        czeczeńskie, każdy czeczeński starzec, nastoletnia młodzież, kobiety - byli
        terrorystami? Czy pytanie to zadają sobie czasem rosyjscy mordercy i ich
        zachodni orędownicy? Rząd Rosji ugrzązł w wojennych przestępstwach i nawet nie
        zamierza przerwać tej bestialskiej rzezi. A Zachód odwrócił się od Czeczenii.
        Czyżby stwierdził, że są ludzie, którzy nie dostrzegają tej haniebnej
        hipokryzji? Powiedzcie, proszę... co robić, jeśli do waszego domu wdzierają się
        rosyjscy i kadyrowscy bandyci, uprowadzają waszych ojców, braci, dzieci i bez
        powodu ich rozstrzeliwują? Jeśli bomby i pociski zabijają waszych bliskich i
        wasze rodziny. Jeśli w więzieniach i putinowskich obozach koncentracyjnych was
        torturują wbijając igły pod paznokcie i odbijając genitalia? Gdzież oczy tego
        cywilizowanego świata, pouczającego jak żyć po "ludzku"? Cywilizowany świat
        swym milczeniem zezwala na zbrodnie. Usprawiedliwia morderców, tłumacząc, że
        putinowskie wojska walczą w Czeczenii z "islamskimi terrorystami". Jawne,
        tchórzliwe kłamstwo! My, Gruzini, od jesteśmy najbliższymi sąsiadami Czeczenów,
        od wieków wyznających islam. My, chrześcijanie, nigdy nie mieliśmy problemów z
        muzułmanami. Tylko wówczas, gdy w XVIII w. Rosja wtargnęła na Kaukaz, próbowano
        nas podzielić i skłócić, wcielając gruzińską milicję do rosyjskiej armii. W
        najnowszej historii wszystko powtórzyło się od nowa. Rosjanie podżegali nas
        przeciwko sobie, aby umocnić swe wpływy na Kaukazie w czasach gdy rozpadał się
        Związek Sowiecki. Zadaję sobie pytanie, dlaczego milczy rosyjska inteligencja?
        Dlaczego usprawiedliwia Ulmana i Budanowa, tych maniakalnych morderców
        czeczeńskich dzieci i ciężarnych kobiet? Jeśli rosyjskie społeczeństwo
        uniewinnia ich, to znaczy że wydało na siebie wyrok śmierci. Na miejscu
        Czeczenów nigdy nie zasiadłbym do stołu rozmów pokojowych z tymi, którzy
        morderców nazywają "bohaterami". Dlaczego milczą rosyjskie matki, których
        dzieci, niczym bydło, wyprawiane są na tę krwawą wojnę? O ile wiem, dzieci
        rosyjskich polityków nie wysyła się do Czeczenii. Wydarzenia na Północnym
        Kaukazie i działania Rosjan na Kaukazie udowadniają, że putinowska awantura
        przerodziła się w nową Wojnę Kaukaską. Nie jestem politykiem ani politologiem,
        jestem prostym Gruzinem dostrzegającym to, czego nie widzą uznający się za
        strategów. Kaukaz przeistoczył się w beczkę prochu, reakcja łańcuchowa już się
        rozpoczęła. To nie XVIII wiek, kiedy walczono na bagnety i budowano twierdze.
        Nastał czas nowych wojen i nowych wojowników.

        Tak pisał w lutym br. Gruzin Geła Tampikoszwili dla The Chechen Times.

      • qpalzm Do nikola_piterski2 29.08.06, 19:24
        nikola_piterski2 napisał:
        "Wlasnie ta sytuacja w kolejny raz podtwierdza, ze zadnej wojny w rosyjskich
        republikach Kaukazu za niepodleglosc w tym regionie nie nie bylo i nie ma. To
        jest wojna rozwiazana islamskim fundamentalizmem przeciw Rosji. Cela - wplyw na
        ten narod, pelna autonomizacja republik i stworzenie na terytorium islamskich
        panstw (kosowski wariant)."

        Ja, nikola, nawet zgadzam się z Tobą, choć porównanie z Kosowem nie jest
        adekwatne, gdyż Kosowa było pierwotnie zamieszkane przez Serbów, czego nie
        można powiedzieć o Rosjanachna Kaukazie.
        Ale mniejsza o to, przejdźmy do meritum. Jeśli nawet tak jest, jak piszesz, że
        Rosjanie nie toczą tej wojny z narodami Kaukazu lecz z ekspansją islamu, to ja
        się pytam: PO CO? Kaukaz nie należał nigdy do rdzennych terenów Księstw"
        Nowgorodzkiego i Moskiewskiego, z których powstała Rosja, zamieszkaiwały i
        zamieszkują go ludy niesłowiańskie, odległe antropologicznie, kulturowo i
        religijnie od Rosjan o "lata świetlne". Jakież więc jest prawo moralne Rosjan
        do walki z tym islamem na terytorium obych Rosji ludów? A niech tam drepcą i
        skaczą sobie wkoło swoich ognisk, modlą się do Allaha i wcinają te baranie
        jądra w charakterze przysmaków, a Rosjanie niech robią swoje i budują szczęscie
        oraz pomyślność swojej ojczyzny na swoich terytoriach. Czy to jest takie trudne
        do wyobrażenia sobie? Niestety, jak powiedział kiedyś ktoś przenikliwy:
        Rosjanie od wieków i wciąż nadal wolą zdobywać cudze tereny i cudze stada
        zamiast uprawiać swoją ziemię i pielęgnować swoje owieczki.
    • ewswr Re: Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozp 28.08.06, 11:48
      umbralupus napisał:

      "Trzeba dodać, że przeciwko 3 (słownie: trzem) bojownikom (...)wystawiono
      pancerne oddziały sił federalnych, specnazu FSB i dagestańskiego MSW uzbrojone
      w motacze ognia..."

      pisała o tego typu działaniach Rosjan prasa rosyjska, okazało sie, że za udział
      w tego typu strzelaninie idzie dodatkowa kasa, więc pchają sie tam dziesiątki
      (setki) by trochę postrzelac , chocby w powietrze, by miec te dodatki do
      pensji. a to że wola rozwalic całą chałupę z czołgu , zamiast
      walczyc "uczciwie" (wg ciebie, może na pięsci?? :-)) to chyba jest naturalne.
      Co bys zrobiła na ich miejscu? Chcą dożyc emerytury, jak każdy.

      umbralupus napisał:
      Podobnie jak zgładzenie 13 li
      > pca br. młodziutkich ochotników Dagestańskich. Przypomnę: 13 lipca pod wsią
      > Meskety w rejonie nożaj-jurtowskim, na granicy z Dagestanem, oprawcy z
      > batalionów rosyjskich sił wewnętrznych "Siewier" i "Jug" przy wsparciu
      > specnazu MSW zamordowali 13 młodych, nieuzbrojonych chłopców z Dagestanu.
      > Najstarszu miał 21 lat.

      Całkiem niedawno WIĘKSZOSC żołnierzy rosyjskich walczących w Czeczenii miała
      nie wiecej niż 19 lat, byli zabijani i nikt tu (w RP) nie piep...szył o tym
      jacy to niby młodziutcy by umrzec, wręcz przeciwnie.
      Co do tych "młodych i nieuzbrojonych" chłopców, kavkazcentr podał 2 lub 3 było
      uzbrojonych, i stawili opór. Nie wiem co sie tam wydarzyło, mnie tam nie było,
      ale b. prawdopodobne jest że omówili poddania sie i wybrali śmierc, celowo i
      swiadomie, a twój ckliwy post tylko szarga i wypacza ich Czyn, pr5zez duże "C".
      • kacap_z_moskwy Re: Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozp 28.08.06, 12:34
        No tak. Im placa za kazdy udzial w operacji bojowej. A tez moga dostac
        odznaczenia. A dagestanczycy (a to ich odzialy milicji sobe walczyli) lubia
        odznaczenia. I potem, latwej rozwalic dom, niz ginac zajmujac go. Przed tym
        wszystcy inni z nego wyszli (te "aresztowani" kobety. Przesluchali ich i
        wypusczili).

        A ta styczka czeczenska-dagestanska, to jedna z licznych na granicy. Tak sie
        jusz ma, ze nie lubia sie nawzajem. W czasie 1 wojny, troche dagestanczykow
        poszlo w gory, ale po napasczi na ich ziemie, i nie podtrzymania ich checi
        narodami Dagestanu, musieli przyznac ze nie maja racji. Wielu wrocilo. Zostali
        ci, ktorym jusz nie da sie wrocic. Naprzyklad za zabicze rodaka. A po kilka
        akcji czeczenow z "Sewer" i "Jug" na auly dagestanskie, maja sobie porachonki.
        No i tak sie stalo.

        I w Inguszetii, i w Dagestanie, i w Czeczenii nareszcze zaczeli prowadzic
        sluszna polityke. Dali wladze mejscowej prawo do rzadzeniem mejscowej milicji.
        I ludnosc szybcziutko wypelnila w nej wakansje. I teraz sami mejscowi robia to,
        co gw wciaz przypisuje wojsku czy jakims tam odzialam "specjalnym" fsb.
        Smiesznie. Bo jak gw dzienikaz bal sie do Beslanu pojechac... To co moze
        napisac o Dagestanie.
      • umbralupus Re: Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozp 28.08.06, 13:35
        Ot, filozof z Ciebie...
        • ewswr Re: Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozp 28.08.06, 13:46
          umbralupus napisał:

          > Ot, filozof z Ciebie...

          ale z Tobą i tak nie mogę sie równac...:-(((

    • nikola_piterski2 Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozpala 28.08.06, 12:46
      Odnosnie Dagestana dodam jeszcze, ze nigdy nie chcieli niepodleglosci, o ile
      wiedza, ze ona dla tej republiki jest smiercia. Tylko dzieki Rosji i Rosjanom
      istnieje w calosci ten subjekt rosyjskiego panstwa, w ktorym mieszkaja
      kilkadziesiat narodowosci. Terakty sa na tle wojny medzy miejscowymi klanami i
      zwyklymi zbrodniarzy. Czeczeniow (rodzaju "nochcika") Dagestancy maja w d...
      Wszyscym wiadomo, jak od nich ucielkal Basajew. Juz mowilem, ze sytuacje w
      Dagestanie wykorzystaja islamisci i amerykancy. Jednak mowic o tym, ze maja w
      domu "czeczenski slad" jest korzystnym dzis i korumpowanym miejscowym wladzom.
      • nohchik1ant Re: Wojna w Czeczenii gaśnie, u sąsiadów się rozp 28.08.06, 19:55
        Swinja hrukaet i hrukaet,a dzihad idet.Podumay sam logichno daze to kadyrow
        tolko i zdet swoego momenta cztob naczat woynu, ty znaesh skolkih ruskih soldat
        ubiwayut te ze kadyrowcy.Da wed tam dnem wse kadyrowcy a noczyu boewiki i wse
        eto znayut
    • skorrrpion Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę internet 28.08.06, 13:00
      o wydarzeniach na Kaukazie? Dosyc już mam czytania przedruków moskiewskiej
      propagandy na temat Kaukazu, interesują mnie rzetelne informacje a widzę że
      masz dużą wiedzę na ten temat.
      Chwała Bohaterom Kaukazu walczącym z Sowieckim okupantem!!!
      • umbralupus Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 13:32
        Znam: czeczenia.blog.onet.pl/
        • ewswr Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 13:55
          a czy znasz jakas stronę w necie w języku polskim, propagująca wolnosc kurdów
          (np Turcji), basków, afganczyków, irakijczyków itd.itd? podaj , proszę. chyba
          że tylko wolnosc Czeczenów Cie obchodzi.
          • wolf34 Ta stronka bazuje głównie na Kavkaz-center itp 28.08.06, 14:31
            Radzę spojrzeć jak "wiarygodnie" Kavkaz-center przedstawia sytuację w
            Afganistanie(gdzie według niego giną całe bataliony Amerykanów i wojaków
            Karzaja)oraz Iraku.

            Siły islamistów na całym południowym Kaukazie
            (Czeczenia,Dagestan,Inguszetia,Osetia,Karaczajo-Czerkiesja itd) nie
            przekraczają obecnie ogółem kilkuset "bojowników"zaś w największej w tym roku
            akcji zabili 6 żołnierzy rosyjskich.Od 2 lat islamiści nie przeprowadzili
            żadnej udanej wiekszej akcji.
            • ewswr Re: Ta stronka bazuje głównie na Kavkaz-center it 28.08.06, 14:49
              wolf34 napisał:
              > Afganistanie(gdzie według niego giną całe bataliony Amerykanów i wojaków
              > Karzaja)oraz Iraku.

              dzieki za radę, ale chyba niechcaco cytujesz mnie (prawie dosłownie)...:-).
              umiesciłem podobny post kilko miesiecy temu.

              wolf34 napisał:

              Siły islamistów na całym południowym Kaukazie
              > (Czeczenia,Dagestan,Inguszetia,Osetia,Karaczajo-Czerkiesja itd) nie
              > przekraczają obecnie ogółem kilkuset "bojowników"zaś w największej w tym roku
              > akcji zabili 6 żołnierzy rosyjskich.Od 2 lat islamiści nie przeprowadzili
              > żadnej udanej wiekszej akcji.

              ja nie wiem ilu ich tam jest, i co dokładnie robią, ale zauważyłem, że gdy
              ginie jakis bojownik Dagestanu czy Osetii, to okazuje sie że jest Czeczenem lub
              Inguszem. walczą tam o "wolnosc waszą i naszą" chyba. Jak wspamiała przyjaźn i
              braterstwo łączą te dwie narodowosci z innymi narodowosciami Regionu, może nam
              nohchik1ant wyjasni, on wie lepiej, bo jest z tamtąd.


              • kacap_z_moskwy Re: Ta stronka bazuje głównie na Kavkaz-center it 28.08.06, 15:04
                ewswr napisał: może nam
                > nohchik1ant wyjasni, on wie lepiej, bo jest z tamtąd.

                Mi sie wydaje ze nie jest. Moze wiesz lepej. Ale mi sie jednak wydaje, ze nie.
                Zaduzo bledow robi piszac o czeczenach czy innych.

                • eska100 Wedlug Ciebie blad wtedy gdy dobrze o czeczenach! 28.08.06, 17:47
                  Ruski pomiocie zamknij pysk bo on robi mniej
                  błędów na pewno niż twoja faszystowska
                  propaganda!
                • nohchik1ant Re: Ta stronka bazuje głównie na Kavkaz-center it 28.08.06, 20:04
                  Jestem Czeczenem i nie ukrywam tego.A udowadniac tego nie chce,bo po co?Co mam
                  napisac tobie po czeczensku,ale ty czytac nie potrafisz.Idz lepej spac
                  kacap_z_KGB
                • umbralupus "z tamtąd" 28.08.06, 22:00
                  Yuha khana a, selhana sanna, tulgascha a du'ycu...
                  • nohchik1ant "z tamtąd" 29.08.06, 01:29
                    Delah ho hu al dagah wu tiesh,biucarg nohchi mot bolsh san biuc ah,am lac miaam
                    dolsh huma dac.Nohchi wac ho duy b1a du sa.Salam
                    • nohchik1ant Re: "z tamtąd" 29.08.06, 01:33
                      Behk ma billah yu al dizash war som:-)))
            • umbralupus a Twoje informacje pochodzą z Łubianki? 28.08.06, 17:32
              Doprowadzają mnie do irytacji upowszechniane przez Ciebie kłamstwa dotyczące
              tegorocznych operacji militarnych północnokaukaskich bojowników. Zadałam sobie
              trud (myślę, że dzięki temu użytkownicy Forum będą mogli się przekonać, na ile
              jesteś wolfie34 wiarygodny)i przytoczę dane pochodzące nie tylko ze stron
              czeczeńskich. Trochę tego będzie...

              2 marca w trakcie bojowej operacji czeczeńskich bojowników w rejonie
              wiedieńskim (na drodze prowadzącej do dagestańskiego Dargo), bojownicy
              zniszczyli rosyjski BMP (bojowy wóz piechoty). W eksplozji śmierć poniosło 4
              Rosjan, co najmniej 5 zostało rannych. 3 marca w rejonie itum-kalińskim, w
              odległości kilku kilometrów od wsi Charsenoj, podczas starcia z mudżahedinami
              zginęło 5 prorosyjskich milicjantów, co najmniej 6 odniosło rany. Agencja
              France-Presse powołując się na źródła w służbach bezpieczeństwa marionetkowej
              administracji podała, że 2 marca zginął rosyjski żołnierz i 2 milicjantów. Tego
              dnia doszło w Czeczenii do jedenastu starć. Ponadto w Itum-Kale wskutek wybuchu
              miny śmierć poniósł rosyjski saper, a jeden został ranny. W Serżeń-Jurcie w
              potyczce z bojownikami śmierć poniósł kadyrowski milicjant, jeden został ranny.
              Również w Groznym został zastrzelony milicjant, jeden odniósł rany.
              Ministerstwo Obrony FR oznajmiło France-Presse, że nic nie wie o tych stratach.
              Poza tym Agencja Interfax doniosła, że 3 żołnierzy kontraktowych poniosło
              śmierć podczas akcji rozpoznawczej w pobliżu miejscowości Niki-Chita w rejonie
              kurczałojewskim. Wojsko natknęło się w lesie na oddział liczący ok. 20
              bojowników, po czym doszło do wymiany ognia. Bojownicy po starciu odeszli bez
              strat. RIA Nowosti: "2 marca w pobliżu Uszkałoj w rejonie itum-kalińskim z
              górskiego zbocza bojownicy ostrzelali z broni automatycznej strażniczy
              posterunek taktycznej grupy rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Zginął rosyjski
              żołnierz kontraktowy". Cetrum Niezależnych Dziennikarzy Livechechnya: "2 marca
              w dzielnicy Oktiabrskiej Groznego w katastrofie drogowej (ciężarówka kamaz
              zderzyła się z samochodem osobowym) poniosło śmierć 2 milicjantów, 3 zostało
              ciężko rannych. Pasażerem wołgi był jeden z ministrów prorosyjskiego rządu Abu
              Sugaiłow, który uszedł z życiem.

              6 marca: pogrom wojskowej kolumny rosyjskich okupantów w Wąwozie Wiedieńskim
              nad rzeką Chułchuło. Walkę stoczono na drodze pomiędzy Serżeń-Jurtem a
              Wiedieno. Wskutek potężnej eksplozji pięciu fugasów Rosjanie stracili czołg T-
              80 z 3-osobową załogą, 2 BTR-y i i holownik wojskowy. Bopjownicy otworzyli
              ogień do przeciwnika z karabinów maszynowych, granatników, broni automatycznej
              i przenośnych wyrzutni rakietowych. W walce trwającej około godziny, 14
              żołnierzy rosyjskich poniosło śmierć, ponad 20 zostało rannych. Straty strony
              czeczeńskiej straty to 2 zabitych bojowników i 3 rannych. Dowództwo rosyjskie
              pominęło tę operację całkowitym milczeniem. Z kolei przedstawiciel Komisji
              Wojennej PKO – Madżilsul Szura CzRI poinformował agencję o kilku potyczkach w
              różnych rejonach Czeczenii, w trakcie których zginęło 15 rosyjskich żołnierzy i
              milicjantów, 15 zostało rannych. Tego samego dnia pod wsią Agiszty w wąwozie
              rzeki Bass, dywersyjna grupa wchodząca w skład dywizji „Djundullah”,
              zaatakowała rosyjską kolumnę zmotoryzowaną. W walce zginęło 3 Rosjan, co
              najmniej 6 odniosło rany, zniszczone zostały dwie ciężarówki wojskowe.

              9 marca dwie grupy operacyjne północnoosetyjskich bojowników przebrane w
              mundury rosyjskich żołnierzy przedostały się na teren bazy odcinka N66431
              rosyjskiego Ministerstwa Obrony należącej do zmotoryzowanego pułku 58. Armii
              Północnokaukaskiego Okręgu Wojskowego na przedmieściach Władykaukazu (wojskowe
              osiedle Sputnik). Bojownicy w bakach 4 bojowych wozów piechoty BMP podłożyli
              miny z opóźnionym zapłonem. Gdy odeszli (zabierając ze składu broni cenne
              trofea – dwa czołgowe karabiny maszynowe PKT), miny zostały odpalone. Wybuch
              spowodował potężny pożar. Zostało spalonych siedemnaście wozów BMP wyposażonych
              w amunicję, samochód cysterna i dwie terenowe ciężarówki URAL. Rosjanie zdążyli
              ewakuować dwa BMP i ciężarówkę ZIŁ. Pożar do późnej nocy nie został ugaszony,
              rozprzestrzenił się na magazyny amunicji i składy broni na powierzchni 350
              metrów kwadratowych. Baza była doskonale znana bojownikom. Znajdują się w niej
              składy 503. i 693. zmotoryzowanego pułku, gdzie w swoim czasie zakupili pokaźny
              arsenał amunicji i broni. Materiały wykorzystane przez bojowników w akcji
              dywersyjnej zostały zresztą nabyte w tej bazie.

              27 marca w rejonie wiedieńskim w trakcie akcji dywersyjnych i bezpośrednich
              starć z okupantami poniosło śmierć 12 rosyjskich żołnierzy. Mobilne oddziały
              mudżahedinów zaatakowały w okolicach wsi Ersenoj i Eszełchatoj. Pod Ersenoj w
              eksplozji BTR-a zginęło 4 rosyjskich żołnierzy. Pod Eszełchadoj śmierć poniosło
              8 rosyjskich żołnierzy (z oddziału przeprowadzającego we wsi tzw. „działania
              zwiadowcze” i „zaczystkę” wśród miejscowej ludności), kilkunastu zostało
              rannych.

              W nocy z 5 na 6 maja w okolicy wsi Niżnyje Kazaniszczi w bujnakskim rejonie
              Dagestanu 20-osobowa grupa bojowników Frontu Dagestańskiego dowodzona przez
              Ibragima Ibragimowa zorganizowała zasadzkę, po czym ostrzelała patrol czołowy
              grupy zwiadowczej 46. brygady operacyjnej Północnokaukaskiego Okręgu wojsk
              rosyjskiego MSW, który wezwał na pomoc posiłki z lokalnego Centrum
              Antyterrorystycznego. Walki trwały do wieczora 6 maja. Rosjanie stracili 13
              żołnierzy, kilkunastu zostało rannych.

              22 maja w pobliżu wsi Jałchoj-Mochk dywersyjna grupa bojowników przy pomocy
              zdalnie sterowanego fugasa wysadziła w powietrze rosyjski transporter
              opancerzony BTR wraz z 7-osobową załogą.

              26 maja pod wsią Elistanżi w rejonie wiedieńskim, bojownicy z zasadzki
              zaatakowali Rosjan, którzy od kilku dni prowadzili na tym terenie akcje
              poszukiwawcze. Śmierć poniosło 7 żołnierzy, 4 zostało rannych. Tego samego dnia
              w okolicy wsi Agiszbatoj zostało zabitych 6 rosyjskich zwiadowców.

              1-3 czerwca - straty Rosjan poniesione w różnych rejonach Czeczenii wynoszą 21
              zbitych i 15 rannych. Zniszczono 3 pojazdy wojskowe.

              18 czerwca. Bojownicy Wiedieńskiego Sektora (dowódca Amir Hayrullah)
              Wschodniego Frontu (dowódca Amir Musa) w okolicach wsi Eszełchatoj i Hinżi-
              Kotar (rejon wiedieński) stoczyli walkę z rosyjskim specnazem; zginęło 5
              Rosjan, co najmniej 6 zostało rannych.

              Nocą z 19 na 20 czerwca bojownicy zabili w Groznym 9 Rosjan, 20 zostało
              rannych, spalono 2 UAZ-y.

              21 czerwca. W pobliżu Wiedieno mobilny oddział bojowników z oddziału Sektora
              Wiedieńskiego zaatakował Rosjan; śmierć poniosło 6 żołnierzy, 10 zostało
              rannych. Zniszczono 2 pojazdy (BTR i BRDM).

              27 czerwca w Groznym eksplodował samochód WAZ-2106, ranny został milicjant.
              Tego samego dnia w stolicy Czeczenii w efekcie akcji dywersyjnej
              przeprowadzonej przez Specjalną Grupę Operacyjną Sił Wewnętrznych CzRI poniosło
              śmierć 5 oficerów GRU z tzw. szwadronów śmierci, odpowiedzialnych za porwania,
              torturowanie i zabójstwa mieszkańców Czeczenii.

              4 lipca w rezultacie ataku czeczeńskich bojowników w pobliżu wsi Awtury została
              rozgromiona kolumna 16. brygady wojsk rosyjskich (specnaz GRU z Tambowa).
              Podczas niespełna 50-minutowy boju mudżahedini zniszczyli co najmniej 4 pojazdy
              wojskowe: BTR i 3 Urale, zginęło ponad 20 rosyjskich żołnierzy, co najmniej 25
              zostało rannych. Operacja była odwetem bojowników za zabójstwo prezydenta Abdul
              Chalima Sadułajewa.

              6 lipca bojownicy stoczyli walkę w okolicy wsi Dargo - śmierć w eksplozji
              opancerzonego transportera rozpoznawczego BRDM poniosła 4-osobowa załoga, co
              najmniej 6 Rosjan zostało rannych.

              17 lipca w okolicy wsi Stare Atagi w rejonie szalińskim czeczeńscy bojownicy
              spalili transporter broni. W pożarze poniosło śmierć co najmniej 8 rosyjskich
              żołnierzy. Podczas akcji została znis
            • umbralupus Re: Ta stronka bazuje głównie na Kavkaz-center it 28.08.06, 17:35
              uzupełniam o operację pominiętą:
              7 lutego 2006 r. w wyniku operacji specjalnej czeczeńskich bojowników Kurczałoj
              została zlikwidowana baza batalionu „Wostok”(koszary dla 200 osób i sztab),
              dowodzonego przez kolaboranta Jamadajewa. Według wstępnych danych śmierć
              poniosły 43 osoby, ponad 60 zostało rannych. Ofiar może być znacznie więcej,
              gdyż zarówno koszary jak i sztab zostały zburzone do fundamentów. W oficjalnym
              doniesieniu ze sztabu podkreślono, że okupanci i lokalne marionetki, aby ukryć
              rzeczywiste straty, starali się wywieźć zwłoki i rannych nocą. Poza tym
              podkreślono, że w celach propagandowych rozpowszechniono nieprawdziwą
              informację o wybuchu gazu. Wiktor Baraniec, korespondent wojskowy "Komsomolskoj
              Prawdy" w wywiadzie dla Radia Swoboda (po konsultacjach ze specjalistami)
              stwierdził, że przy uwzględnieniu struktury budynku, grubości murów oraz
              ogromnym leju, przekonywanie o wybuchu butli z gazem jest po prostu
              zabawne. "Tam mamy wszystkie oznaki, uwidoczniające że był to najpewniej wybuch
              trotylu. Wystarczy spojrzeć na fotografię ruin by stwierdzić, że założono tam
              co najmniej 10 kilogramów trotylu" - stwierdził Baraniec.



              • umbralupus uzupełnienie 28.08.06, 18:42
                Ucięło mi wpis na 17 lipca, więc kontynuuję:

                17 lipca w okolicy wsi Stare Atagi w rejonie szalińskim czeczeńscy bojownicy
                spalili transporter broni. W pożarze poniosło śmierć co najmniej 8 rosyjskich
                żołnierzy. Tego samego dnia w trakcie przeprowadzonej przez bojowników akcji
                dywersyjnej na drodze z Wiedieno do Dargo, został zniszczony rosyjski
                opancerzony samochód rozpoznawczy i 2 ciężarówki Ural. W eksplozjach poniosło
                śmierć 6 żołnierzy, 3 lub 5 zostało rannych.

                19 lipca w okolicy wsi Dargo w rejonie wiedieńskim doszło do pogromu
                rosyjskiego specnazu. Specnaz składający się z najemników rosyjskiego MSW,
                przeprowadzał bestialskie akcje karne w wielu miejscowościach na, głównie na
                południu Czeczenii. Straty okupanta wynoszą 30-40 zabitych i rannych (śmierć
                poniosło co najmniej 16 omonowców). Operację przeprowadziły 2 brygady
                bojowników pod dowództwem amira Hayrullaha i amira Akramana.

                20 lipca około północy we wsi Ali-Jurt w rejonie nazrańskim Inguszetii z
                granatnika Szmiel został ostrzelany budynek marionetkowej administracji.
                Rzecznik inguskiego MSW poinformował, że nikt nie został poszkodowany.

                22 lipca mobilne oddziały bojowników aatakowały rosyjskie jednostki wojskowe, w
                czasie operacji bojowych śmierć poniosło 7 żołnierzy, a 11 zostało rannych. W
                efekcie akcji dywersyjnej pod Nikichat zginęło 2 żołnierzy, 4 odniosło rany.

                24 lipca w centrum Nazrania, na trasie kolumny transportowej rosyjskich
                pograniczników, mudżahedini zdetonowali samozapalający ładunek wybuchowy.
                Liczba zabitych i rannych została utajniona. Wiadomo tylko, że zostały
                zniszczone dwa pojazdy, ciężarówka Kamaz i autobus PAZ.

                24 lipca w pobliżu wsi Prigorodnoje, mobilny dywersyjny oddział mudżahedinów
                (działający w okolicach Groznego) po raz drugi w tym tygodniu przepuścił
                skuteczny atak na kolumnę sześciu pojazdów wojsk rosyjskiego MSW. Wskutek
                detonacji miny założonej na poboczu drogi, wyleciała w powietrze wywrotka BTP;
                śmierć poniosło 4 Rosjan. (14 lipca ten sam oddział pod wsią Prigorodnoje, pod
                wypełnioną rosyjskimi żołnierzami ciężarówką Ural zdetonował zdalnie sterowaną
                minę MON 100. Zginęło wówczas 2 Rosjan, 4 zostało ciężko rannych).

                Pod koniec lipca rosyjski wiceminister spraw wewnętrznych ocenił, że na
                Północnym Kaukazie (w Czeczenii, Dagestanie, Inguszetii, Kabardo-Bałkarii,
                Karaczaj-Czerkiesji i Kraju Stawropolskim) walczy obecnie 800 bojowników
                wspieranych przez ochotników z zagranicy. W kwietniu br. Oleg Chotin, dowódca
                sił federalnych na Północnym Kaukazie, informował o 780 bojownikach
                zgrupowanych w 105 pododdziałach.

                W dniach 26-27 lipca w kilku rejonach Czeczenii śmierć poniosło 15 rosyjskich
                żołnierzy i miejscowych kolaborantów, a co najmniej 18 zostało rannych. Ataki
                dywersyjne i starcia z wrogiem miały miejsce w rejonach: wiedieńskim, nożaj-
                jurtowskim, aczchoj-martanowskim, kurczłojewskim oraz w Groznym.

                28 lipca w inguskiej wsi Ałchasty, w rejonie sunżańskim, bojownicy inguscy
                przepuścili atak na rosyjski konwój wojskowy. W eksplozji ładunku wybuchowego
                założonego na poboczu drogi został zniszczony BTR. Okupanci twierdzą, że nie ma
                zabitych i rannych. 28 lipca w Barsukach pod Nazraniem w Inguszetii, bojownicy
                Frontu Kaukaskiego z broni automatycznej ostrzelali samochód osobowy z
                żołnierzami sił federalnych. Rosyjskie media informują o 2 rozstrzelanych
                oficerach Północnokaukaskiego Okręgu Wojskowego (jeden w randze majora),
                odbywających służbę w Chankale w Czeczenii.

                29 lipca na drodze z Szali do Towzeni w rejonie wiedieńskim, na trasie
                przejazdu kolumny wojsk rosyjskich dywersyjna grupa mudżahedinów odpaliła
                fugasa. W eksplozji BMP zginęło 4 okupantów, co najmniej 4 zostało rannych.

                30 lipca w Inguszetii na federalnej trasie „Kaukaz”, w okolicy wsi Plijewo
                mudżahedini ostrzelali UAZ-a rosyjskiego MSW; 3 żołnierzy zostało ciężko
                rannych. Przedstawiciel sztabu Frontu Południowo-Zachodniego powiadomił o
                zaciętej, trwającej siedem godzin walce z formacją sił prorosyjskich, stoczonej
                w niedzielę pod Samaszkami (rejon aczchoj-martanowski) przez oddział
                mudżahedinów dowodzony przez Amira Said Chasana. Oddział milicji został
                rozbity, śmierć poniosło 8 milicjantów.

                2 sierpnia w okolicy wsi Eszełchatoj w efekcie operacji specjalnej mudżahedinów
                zginęło 6 żołnierzy rosyjskiego specnazu.

                Rano 3 sierpnia, samochód wojskowy UAZ specnazu wjechał na minę podłożoną na
                drodze pod Gudermesem w Czeczenii. 5 żołnierzy zginęło, jeden został ciężko
                ranny.

                6 sierpnia w rejonie groznieńskim (okolice wsi Radużnaja) i gudermeskim (pod
                wsią Kerła-Jurt) oraz w Groznym (w dzielnicy Maschadowskiej i Jandarbijewskiej)
                prawdopodobnie przy pomocy fugasów, wysadzono w powietrze pięć przekaźników
                sieci komórkowej „Megafon”. Eksplozje uszkodziły również wyposażenie punktów
                przekaźnikowych. Do pierwszych dwóch wybuchów doszło w nocy, trzy następne
                wysadzono w ciągu dnia.

                7 sierpnia w pobliżu wsi Jałchoj-Mochk w rejonie nożaj-jurtowskim, na trasie
                marszruty okupantów, dywersyjna grupa mudżahedinów wysadziła w powietrze BTR. W
                eksplozji zginęła 4-osobowa załoga. Tego samego dnia pod wsią Dargo, grupa
                zwiadowcza czeczeńskich bojowników ostrzelała rosyjski oddział, zabijając
                jednego żołnierza, co najmniej jeden odniósł rany.

                13 sierpnia na górskiej drodze pod Dargo mobilna grupa bojowników zdetonowała
                ładunek wybuchowy pod rosyjskim BTR-em. W eksplozji zginęło 3 Rosjan, 3
                odniosło poważne rany.

                14 sierpnia mobilna grupa bojowników pod wsią Dargo zdetonowała ładunek
                wybuchowy pod ciężarówką Ural. W eksplozji zginęło 4 rosyjskich żołnierzy, co
                najmniej 2 zostało rannych. Tego samego dnia inna dywersyjna grupa bojowników
                na drodze Elistanżi-Wiedieno z granatników ostrzelała kolumnę wojsk
                okupacyjnych. W efekcie ostrzału i eksplozji fugasa został zniszczony samochód
                ciężarowy i BTR. Śmierć poniosło 5 Rosjan, co najmniej 6 zostało rannych.

                16 sierpnia po południu w Inguszetii na federalnej trasie „Kaukaz” w okolicy
                miejscowości Barsuki, bojownicy Frontu Kaukaskiego ostrzelali rosyjski samochód
                UAZ-469 jadący ze stanicy Trockaja do bazy 503. zmotoryzowanego pułku we
                Władykaukazie w Północnej Osetii. Jeden z żołnierzy został zabity, 2 odniosło
                ciężkie rany. Tego samego dnia po południu na górskiej drodze pomiędzy Nożaj-
                Jurtem a wsią Sajasan, w efekcie operacji dywersyjnej został wysadzony w
                powietrze rosyjski BTR; zginęło 5 żołnierzy.

                22 sierpnia po południu, w wyniku operacji specjalnej czeczeńskich bojowników
                na trasie Grozny-Szatoj (w pobliżu Wąwozu Arguńskiego uznawanego za niedostępną
                cytadelę wojsk Iczkerii), podczas przejazdu rosyjskiej kolumny 2 BTR-ów i
                ciężarówek wojskowych, w eksplozji Urala zostało rannych 4 Rosjan. Wkrótce
                doszło do kolejnej eksplozji w pobliżu Starych Atagów, na trasie rosyjskiej
                kolumny, lecz nie ma doniesień o stratach wroga. Wiadomo tylko, że w czasie
                przejazdu ciężarówek i BTR-ów wybuchły dwie bomby odpalane drogą radiową,
                wykonane ze 155 mm pocisków artyleryjskich
                • grabarz Re: uzupełnienie 28.08.06, 21:12
                  Jak mogłaś to napisać? Przecież na Kremlu podjęto inną decyzję.
                  Sytuacja się normalizuje... ;)
                  • umbralupus Re: uzupełnienie 28.08.06, 21:45
                    Grabarzu, dobrze wiesz, że Kreml co roku, od siedmiu lat, zapewnia o
                    normalizacji, a ostatnio uparcie - o zakończeniu wojny w Czeczenii. To, co
                    napisałam, jest zaledwie maleńkim wycinkiem doniesień frontowych wojny rosyjsko-
                    północnokaukaskiej dotyczących br. Wolf34 (propagandysta jakiś rosyjski czy co?)
                    twardo przekonywał, że nie było w tym roku poważniejszych operacji. Podobnie
                    jak Putin, w Czeczenii nie ma wojny.
                    • grabarz Re: uzupełnienie 28.08.06, 22:12
                      Wiem, wiem. Dlatego smieję się z tej "normalizacji"
                      i staram się pokazać, że kremlowska propaganda wygląda
                      blado wobec faktów. Terek Grozny z pucharem Rosji,
                      Tyson z Kadyrowem... W pewnych kręgach zapewne wystarcza
                      to i oświadczenie Kremla. Ale ja się z tego śmieję.
                      Chociaż nie wiem, czy śmiech jest najlepszą reakcją...
                      • umbralupus Re: uzupełnienie 28.08.06, 22:36
                        Zapomniałeś dodać, że w Gudermesie ma podobno powstać najnowocześniejszy
                        aquapark na Kaukazie, a w Groznym stadion na 30 tys. miejsc, na którym będzie
                        można rozgrywać mecze międzynarodowe!
                        Tak, normalnie, raczej na pewno "normalizacja". Śmiech przez łzy...
                        • grabarz Re: uzupełnienie 28.08.06, 22:57
                          Wiesz, jeśli Kadyrow będzie się pokazywał na tym stadionie,
                          to może i dobrze, że go budują... ;)
                          • umbralupus Re: uzupełnienie 28.08.06, 23:18
                            Aqapark też się nadaje, co prawda kadyrow lubi saunę, czy też "banię" (już nie
                            pamiętam), z blondynkami :)
            • umbralupus Re: Ta stronka bazuje głównie na Kavkaz-center it 28.08.06, 17:38
              Ministerstwo Obrony FR wmawia, że od roku 1999 w trakcie działań wojennych w
              Czeczenii i na Kaukazie zginęło 3 500 rosyjskich okupantów. Jednocześnie MO
              przytacza dane, z których wynika że w 2004 zostało zabitych 162 żołnierzy, w
              2005 – 103, w bieżącym – 6. Cyfry podawane przez Kreml co jakiś czas przytacza
              rosyjska prasa. Jednakże niezależne źródła kategorycznie zaprzeczają tej
              kłamliwej propagandzie. Na przykład z danych londyńskiego Międzynarodowego
              Instytutu Studiów Strategicznych wynika, że w latach 2004-2005 rosyjska armia
              straciła w Czeczenii 4 500 żołnierzy. Tymczasem strona czeczeńska informuje o
              znacznie większych stratach. Według statystyk prowadzonych przez czeczeńskie
              dowództwo, od początku działań wojennych w 1999 roku, na Kaukazie i w Czeczenii
              śmierć poniosło 47-50 tysięcy żołnierzy i oficerów, zaś liczba rannych znacznie
              przekroczyła 200 tysięcy. Komitet Matek Żołnierskich informuje z kolei o 20
              tysiącach zabitych. W czasie pierwszej wojny rosyjsko-czeczeńskiej 1994-1996,
              według danych strony czeczeńskiej, liczba zabitych żołnierzy wojsk okupacyjnych
              przekroczyła 80 tysięcy. W tym samym okresie, od 1994 roku liczba zabitych
              cywilnych mieszkańców Czeczenii wyniosła 255 tysięcy, w tym ponad 40 tysięcy
              dzieci!

              Tekst z lutego br.

            • eska100 Te dane o braku strat rosjan to totalny debilizm! 28.08.06, 17:56
              Ktoś kto wierzy w ruskie ststystyki musi być idiotą!
              Ruscy nie wpuszczają tam dziennikarzy i
              tylko dlatego maja tam "male straty".
              Pamietam jak w czasie walk o grozny w 2000 r.
              ruski generał Szamanow (taki śmieć)
              mówił że nikt z naszych nie zginął a nie zauważył
              że za nim sfimowano 30 zabitych zwłok przenoszonych do
              ciężarówki. To była wpadaka ale oni dalej zaprzeczają.
              W GÓRACH trwają wciąż walki a o stratach nic nie
              wiadomo dopóki nie będzie tam zagranicznych dziennikarzy.
              W Na Kaukazie jest około 5000 bojowników - ale to wystarczy
              aby dawać regularnie w dupę rosji.
              JEŚLI KTOŚ WIERZY W RUSKIE DANE TO JEST TOTALNYM DEBILEM.
            • eska100 Nim Rusek powie prawdę-to szatan będzie aniołem! 28.08.06, 18:00
              A już na pewno ilu ich zgnięło?
              Tylko debil wierzy w ruskie statystyki!
              Można nie wierzyć w Czeczeńskie ale
              wierzyć w rosyjskie to paranoja umysłowa!
          • grabarz Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 14:56
            Jak zawsze na temat ;)
            • ewswr Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 15:31
              sorry, hehehe :-)
              poprostu mi sie czasami wydaje , że Polacy sa gotowi walczyc z Rosjanami do
              ostatniego.......Czeczena, Ukrainca, Białorusina itd.
              • grabarz Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 15:35
                A powiedz mi - skąd wniosek, że w ogóle chcą walczyć z Rosjanami?
                • ewswr Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 15:47
                  gdy zacząłem czytac polską prasę, oglądac TV, słuchac polskich polityków
                  i "ekspertów", to taki wniosek mi sie jakos do głowy "wkradł", co ciekawe , nie
                  tylko mnie :-(
                  • grabarz Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 16:04
                    No właśnie. Mnie też ciekawi, jak ten sam, błędny wniosek "wkrada się"
                    do głów tylu różnych ludzi... :)
                    A poważnie - uogólniasz. Nie każdy Polak, krytykujący pewne - konkretne
                    działania władz rosyjskich czy też zajmujący stanowisko odmienne od
                    od oficjalnej, kremlowskiej linii jest negatywnie nastawiony do Rosji
                    jako takiej.
                    • nikola_piterski2 Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 16:19
                      grabarz napisał:

                      > ... krytykujący pewne - konkretne działania władz rosyjskich...

                      Gdybym "konkretne dzialania"?
                      Budzi czujnosc, ze wszyscy (historyczne, polityczne, gospodarcze, militarne i
                      nawet kulturalne).
                      I nie "krytykujacy" lecz zalewajacy brudem...
                      • grabarz Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 16:27
                        A coz ja zalalem brudem?
                        • nikola_piterski2 Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 16:40
                          grabarz napisał:

                          > A coz ja zalalem brudem?
                          --------------------------------

                          Oczywiscie tu mowiono o rzadzie, politycznych elitach, za ktorych glosuje
                          wiekszosc narodu, opiniotworczych mediach, panujacej mysli w obecnym
                          spoleczenstwu ...
                          Nie jest wykluczone, ze w tej trzodzie znajdzie sie i inna owca, lecz ona
                          nazywa sie parszywej.
                      • grabarz Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 21:01
                        Nie, nie wycofuj sie teraz. Przypomne wymiane slow:
                        >> Nie każdy Polak, krytykujący pewne - konkretne działania władz
                        >> rosyjskich czy też zajmujący stanowisko odmienne od od oficjalnej,
                        >> kremlowskiej linii jest negatywnie nastawiony do Rosji jako takiej.
                        > I nie "krytykujacy" lecz zalewajacy brudem...
                        Czuje sie Polakiem, ktory krytykuje pewne - konkretne dzialania wladz
                        rosyjskich, czuje wiec adresatem Twojej uwagi o brudzie. A to poteguje
                        we mnie wrazenie, ze jestes przeciwnikiem jakiejkolwiek krytyki swojego
                        kraju. Wydaje mi sie, ze czas otworzyc sie. Nie wszystko co plynie
                        z Zachodu (czasem przez Polske) jest zle. Nie kazda krytyka niesie
                        w sobie agresje. Jezeli chcesz skrytykowac wladze mojego kraju
                        - prosze bardzo. Jestem otwarty. Podejrzewam, ze nawet czasem Ci
                        przyklasne :) A wracajac do Czeczenii - z powodu uwarunkowan historycznych
                        (rowniez tych sprzed 12 lat) uwazam, ze w tym konflikcie jednoznacznie
                        mozna wskazac siedzibe agresora - Kreml. Zauwaz - nawet teraz nie mowie,
                        ze zli Rosjanie napadli na Czeczenie :) Dlatego wyciaganie podczas
                        powaznej dyskusji tematow zwiazanych z polityka innych panstw, czy
                        agresywna postawa czesci moich rodakow uwazam za niestosowne.
                        A te postawe tez mozna latwo zrozumiec. Zbyt wiele zlego dzialo sie
                        pomiedzy naszymi narodami. I wielu Polakow boli to, ze Rosja nie wykazala
                        zadnej skruchy, a nawet nie zauwazyla, ze kopnela mniejszego sasiada.
                        Ale przeciez jest wielu Polakow zyczliwie nastawionych w stosunku do Rosji.
                        Teraz ja chyba troche zboczylem z tematu :)
                        • ewswr Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 21:44
                          Grabarzu, Gdzie Was takich pięknoduchów chodują??? :-)
                          • grabarz Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 29.08.06, 01:35
                            Nigdzie. Sami rośniemy :)
                    • ewswr Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 16:24
                      grabarz napisał:

                      Nie każdy Polak, krytykujący pewne - konkretne
                      > działania władz rosyjskich czy też zajmujący stanowisko odmienne od
                      > od oficjalnej, kremlowskiej linii jest negatywnie nastawiony do Rosji

                      po kilku piwach każdy, ja swiadkiem. Skąd niby wiem , że jestem rosyjskim
                      imperialistą itd. :-)
                      • grabarz Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 16:29
                        Nie mam pojęcia, gdzie sobie kolegów szukasz...
                        Mi się ludzi, tak myślących znaleźć nie udało. :)
                • ewswr Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 16:11
                  aha, mam pytanko. czy wiesz jak wspaniała "demokracja" panuje w Azerbajżanie?
                  kiedys, np. GW, pisała b. krytyczne artykuły na ten temat, i o stłumieniu buntu
                  opozycji na ulicach i że to postsowiecka satrapia popierana przez kreml.
                  Od czasu, gdy Alijew jr, zmienił kierunek "pokłonów", cisza, czasami sa
                  wzmianki że jest to kraj, członek GUAM (Gruzja, Ukraina, Azerbajżan, Mołdowa),
                  związku panstw demokratycznego wyboru (jakos tak) itd, jest to organizacja
                  wspierana przez USA jako przeciwwaga np WNP, polskie władze też pałaja miłoscią
                  do tej organizacji, do Alijewa też, kto ma Polakom i Ukraincom ropewysyłac?
                  • grabarz Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 16:35
                    Taki "syriański" klimat... :) Gdyby w GW pracowali Ormianie
                    - pewnie Azebejdżan byłby pod stałym ostrzałem ;)
                    Sorry. Trochę ciężki dowcip...
                    A poważnie - sytuację w Azerbejdżanie GW opisuje tylko okazjonalnie
                    - wtedy, kiedy coś się dzieje. Nie mam żadnych bieżących informacji
                    z Azerbejdżanu, ale domyślam się, że jeżeli nastąpiłby kolejny bunt
                    i zostałby krwawo stłumiony - Jagielski napisałby o tym.
                    • grabarz Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 16:36
                      Ale chyba znowu zboczyliśmy z tematu... :)
                      • umbralupus Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 17:55
                        O, dzień dobry :) Miło, że jesteś, sojuszniku...
                        • grabarz Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 21:13
                          Trochę się spóźniłem z odpowiedzią, ale...
                          dzień dobry :)
          • eska100 Czeczenia jest najwazniejsza bo wlaczy z 28.08.06, 17:51
            najokrutniejszym i najbardziej barbarzyńskim wrogiem!
            Tylko Ujguria, Tybet i Korea Północna to
            ziemie na których okupant ma
            No i Czeczenia wygrała pierwszą wojnę!
            Upokarzając pół milionową armię i masakrując
            3 razy ruskie wojska w Groznym. W latach
            1991 - 2001 byla de facto niepodlegla.
            • grabarz Re: Czeczenia jest najwazniejsza bo wlaczy z 28.08.06, 21:09
              De facto niepodległa była również przez wiele wieków swojego istnienia,
              nawet podczas najazdu mongolskiego, a także ponownie u schyłku I wojny
              światowej. Ale niektórym ludziom wydaje się, że brutalną okupacją można
              zniszczyć prawdę.
              • ewswr Re: Czeczenia jest najwazniejsza bo wlaczy z 28.08.06, 21:59
                nie mogli byc niepodlegli , bo nie tworzyli panstwa. No może ich klany lub
                każdy Czeczen z osobna był niepodległy. ale nie było niepodległej Czeczenii.
                • grabarz Re: Czeczenia jest najwazniejsza bo wlaczy z 28.08.06, 22:17
                  Dlatego napisałem, że była "de facto niepodległa".
                  Oczywiście nie niepodległa jako państwo, ale - niezależna,
                  niepodlegająca obcej, pochodzącej z zewnątrz władzy. Myślę,
                  że miałem prawo tak napisać, ponieważ współczesne pojęcie
                  niepodległości wówczas nie funkcjonowało :)
                  • ewswr Re: Czeczenia jest najwazniejsza bo wlaczy z 28.08.06, 22:29
                    "pije" do tego, że w najbliższej przyszłosci nie są w stanie, nawet jesli
                    Rosjanie sobie pójdą, stworzyc panstwa. Tak jam my go sobie wyobrażamy. Np. w
                    czasach Dudajewa istniała opozycja, która stała sie później prokremlowska, w
                    czasach Maschadowa też. Ale ta opozycja miała charakter rodowy, rodzinny.
                    Poprostu jakis klan uzurpował władzę i obsadzał wszystko swoimi ludzmi.
                    Jakiemus, równie ważnemu klanowi to sie nie podobało, a to że kazdy tam jest
                    uzbrojony i hiperhonorowy to .... Nikt tam nie miał/ma/będzie miał najmniejszej
                    ochoty rezygnowac chocby z częsci praw na rzecz panstwa (nawet ich panstwa), na
                    czele którego stoi facet , może i fajny, ale majacy inny rodowód niz on.
                    • grabarz Re: Czeczenia jest najwazniejsza bo wlaczy z 28.08.06, 22:49
                      To dosyć wygodny tok rozumowania. Opozycja przeciwko Dudajewowi?
                      W 1994 roku, podczas nieudanego przewrotu, sponsorowanego przez
                      Kreml wzięto do niewoli ok. 70 rosyjskich oficerów i żołnierzy. Wiem,
                      że Czeczeni nie byli jednomyślni, ale czy o taką opozycję Ci chodziło?
                      A może pisząc o rzekomej niezdolności Czeczenów do utworzenia państwa
                      masz na myśli 70% spadek dochodu narodowego, który nastąpił po wprowadzeniu
                      przez Rosję blokady ekonomicznej? Znasz struktury państwowe, które
                      by to zniosły? A struktury młodej republiki upadły dopiero na skutek
                      agresji. Agresji, której nic nie usprawiedliwia.
                      • ewswr Re: Czeczenia jest najwazniejsza bo wlaczy z 28.08.06, 23:06
                        opozycja tam była przed 94, kto sie do niej "zgłaszał" - agenci kremla,
                        żołnierze rosyjscy? Były tam różne frakcje, mieli różnych protektorów. Ktos w
                        Londynie (wiesz gdzie miały byc wydrukowane czeczenskie banknoty i paszporty?),
                        ktos w Waszyngtonie, ktos zwrócił sie do Moskwy. Co zrobił Dudajew z rodzinnym
                        domem Lobazanowa z rodzina w środku? mniej więcej to co jelcyn z parlamentem,
                        używając czołgów - dosłownie.
                        niby niepodległosc 96-99
                        • grabarz Re: Czeczenia jest najwazniejsza bo wlaczy z 28.08.06, 23:44
                          Siła opozycji świadczy o sile demokracji :) Ja też mogę mieć
                          prezydenta gdzieś ale nie będę zadowolony, jeżeli zamordują
                          go jacyś najeźdźcy. Odbierzesz mi prawo do posiadania państwa?
                          Nawet gdybyś miał rację, to w niczym nie usprawiedliwiałoby
                          działań Rosji, napaści, bombardowania miast, organizowania
                          obozów itp. Rosja nie dała Czeczenii szans na normalne istnienie.
                          • ewswr Re: Czeczenia jest najwazniejsza bo wlaczy z 28.08.06, 23:58
                            Możesz miec prezia gdzies, ale czy będziesz strzelał do np policjantów czy
                            urzędników skarbowych? w ogóle miał bys bron tak sobie w Polsce? Co sie dzieje
                            w normalnym panstwie z ludzmi, którzy maja bron bez zezwolenia?
                            Co mieli zrobic Rosjanie? Udawac że Czeczenia nie istnieje? źródło
                            destabilizacji całego regionu, nad którym nikt nie panuje. Pamietasz kadry z
                            filmu (podałem kiedys link) ucinanie głów - to sie działo w czasie tej niby
                            niepodległosci. Maschadow osobiscie mógł potepiac tego typu praktyki, ale g..no
                            mógł zrobic. Basajew wziął se wojsko i poszedł do Dagestanu, co na to prezydent?
                            No i z czego to panstwo miało sie utrzymywac(obywatele tam są obrotni,
                            poradziliby sobie)? Czy ktos tam płacił w owym czasie podatki? Czy miał w ogóle
                            ochotę je płacic? Co sie mogło stac urzędnikowi, gdyby wpadł do kogos po
                            zaległe podatki :-)? Co pozostaje , pomoc zagraniczna? Autonomia Palest czy
                            kosowo bis?
                            • grabarz Re: Czeczenia jest najwazniejsza bo wlaczy z 29.08.06, 00:38
                              Do urzędników skarbowych miałbym czasem ochotę sobie postrzelać... ;)
                              Piszesz, że Czeczenia destabilizowała cały region. Jak już pisałem
                              jeszcze przed pierwszą wojną nastąpił 70% spadek dochodu narodowego.
                              Stało się tak na skutek blokady ekonomicznej, którą wprowadziła Rosja.
                              Blokada zresztą uderzyła bezpośrednio np. w rosyjskich pracowników
                              rafinerii. Przypomnę, że był to czas, w którym problemy gospodarcze
                              i zawirowania polityczne przeżywało wiele byłych republik Związku
                              Sowieckiego. Próbą ratowania gospodarki było utworzenie "strefy wolnocłowej".
                              Później te działania niezbyt trafnie zostały nazwane przemytem.
                              Sytuację wewnętrzna była dodatkowo komplikowana przez Rosję.
                              Nie przedstawiam oczywiście Czeczenii jako raju. Wiem, że spokój i tak
                              trudno byłoby osiągnąć. Ale Kreml po raz kolejny zrobił wszystko, żeby
                              tego spokoju nie było. Agresja z roku 1994 miała tylko przywrócić
                              Moskwie dawny stan posiadania. Nikt nawet za bardzo nie przekonywał
                              świata, że Czeczenia stanowi jakieś rzekome zagrożenie. To miała być
                              krótka operacja wojskowa. Ale przerodziła się w krwawą, trwającą
                              już 12 lat wojnę.
                              Wiem, że masz na myśli głównie sytację, która nastąpiła po wycofaniu się
                              wojsk rosyjskich. Ale przecież ona była tylko następstwem tego, co działo
                              się wcześniej. Sowieci zbudowali niewydajny, jednorodny przemysł, później
                              ich następcy zniszczyli go blokadą i bombardowaniami. Pytasz, co miała
                              wówczas zrobić Rosja. Najpierw odpowiem, czego robić nie powinna.
                              Nie powinna wysyłać swoich żołnierzy na Kaukaz ani w XIX wieku, ani w XX.
                              Ruina gospodarcza Czeczenii ery "podudajewowskiej" została osiągnięta
                              przy pomocy rosyjskich czołgów. Ludzie zostali pozbawieni wszystkiego poza
                              bronią, która podczas wojny stała się powszechna (nie wiem czy tak powszechna
                              jak w USA, których nikt za to nie atakuje ;)
                              Mówisz o podatkach... Przykro mi, ale Czeczenia zburzona na koszt rosyjskiego
                              podatnika, również na jego koszt powinna być odbudowana. Nie teraz - przez
                              Kadyrowa, ale wówczas - przez Maschadowa.
                              Porównujesz Czeczenię z Kosowem. Sytuacja Kosowa, jak wiesz była zawsze
                              znacznie bardziej skomplikowana. Kosowo to zamieszkała głównie przez
                              Albańczyków historycznie serbska ziemia. A Czeczenia to zamieszkana
                              głównie przez nie-Rosjan nierosyjska ziemia. A jednak zniszczenia
                              w Czeczenii są nieporównywalnie większe od zniszczeń Kosowa.
                              Atak na Dagestan, nie tylko moim zdaniem miał charakter udeżenia
                              uprzedzającego. Chodziło o to, żeby do wojny, która była przygotowywana
                              na Kremlu - tym razem znacznie precyzyjniej - wciągnąć większą część Kaukazu.
                    • umbralupus klan uzurpował władzę 28.08.06, 22:58
                      śmiem twierdzić, że nie masz choćby zalążków wiedzy nt. czeczeńskich tejpów i
                      tukchumów. Świadczących o tym, że Czeczeni od wieków posiadali własną
                      państwowość i niezależność.
                      • ewswr Re: klan uzurpował władzę 28.08.06, 23:09
                        wybacz umbralupus , ale ciemniak musi stwierdzic , że nie rozumiesz jego
                        postów. Jego wina, wyraża sie, widocznie, nie dosc jasno.
                      • ewswr Re: klan uzurpował władzę 28.08.06, 23:38
                        umbralupus napisał:
                        tejpów i tukchumów

                        te słówka omijam w swych postach celowo.
                • umbralupus czeczeńska państwowość i niezależność 28.08.06, 23:05
                  Grabarz się nie myli.
                  Nie daruję Ci ewswr ciemnoty!
                  > nie mogli byc niepodlegli , bo nie tworzyli panstwa. No może ich klany lub
                  > każdy Czeczen z osobna był niepodległy. ale nie było niepodległej Czeczenii.
                  Wracam do zagadnienia, które jest dowodem czeczeńskiej państwowości i
                  niiezależności. Ty to nazywasz klanowością.

                  TEJP (arab. tajfa, ros. tajp) to patriarchalna, zjednoczona grupa ludzi,
                  połączona więzami krwi, wywodząca się od wspólnego męskiego przodka. Silna i
                  pewna struktura tejpu jest fundamentalnym dowodem czeczeńskiej etnologii,
                  integralnym elementem kultury narodu, filozofii moralności i ściśle określonego
                  systemu etycznego. Zanim na Kaukaz wtargnęli Mongołowie, kraj Wajnachów
                  obejmujący tereny dzisiejszej Czeczenii przeżywał okres rozkwitu. Przodkowie
                  współczesnych Wajnachów stworzyli wtedy własny rodzaj państwowości, opartej na
                  ustroju rodowym. Przez wieki utrwalał się specyficzny charakter czeczeńskiej
                  społeczności, rządzącej się własnymi prawami, które zostały skodyfikowane w
                  religijno-moralny system Adatu. Opierając się na zasadach Adatu, czeczeńskie
                  rody – tejpy utworzyły rodzaj państwowego organizmu, którego demokratyczny
                  charakter był czymś zupełnie wyjątkowym w ówczesnym świecie. Zgodnie z wymogami
                  Adatu społeczeństwo uznawało zasady powszechnej wolności i równości. Trwaniu
                  tego specyficznego ustroju nie przeszkodziły wpływy Turcji i Persji, które
                  podzieliły między siebie Kaukaz, ani rozpowszechnienie wśród tamtejszych ludów
                  islamu. To tejpy odegrały istotną rolę w utrzymaniu czeczeńskiej niezależności,
                  tak charakterystycznej dla narodu Wajnachów. Były w stanie pod wodzą Ajdemira
                  rozgromić w 1732 r. carskie wojsko, by następnie podtrzymać siły zbrojne
                  podczas krwawej pierwszej Wojny Kaukaskiej (1775-1864), kiedy stawiły czoła
                  najsilniejszej armii na świecie. W wyniku traktatu pokojowego Czeczeni uzyskali
                  wyjątkowy status spośród narodów imperium rosyjskiego. Zachowali prawo do
                  samostanowienia i własnej wiary, mogli nosić broń. Nie musieli służyć w
                  carskiej armii ani płacić daniny carskiemu skarbowi.
                  Tuchumów, związków tejpów (TUKCHUM w tłum. „rodzina”, „jajko”) jest dziewięć,
                  dlatego w czeczeńskim godle znalazło się dziewięć gwiazd. Każdy tukchum
                  posługiwał się własnym dialektem, wywodzącym się z języka wajnachskiego.
                  Tukchum nie ustanawiał więc organu władzy, czy też zwierzchnika. Był w pełni
                  demokratyczną organizacją, podczas gdy tejp w swojej strukturze, na
                  poszczególnych stadiach rozwoju wyodrębniał niezbędną, logicznie uzasadnioną
                  ideę władzy i zarządzania. Tworzenie tukchumów wykazywało tendencję
                  postępującą, wiązało się z przemieszczaniem na coraz to nowe tereny i ich
                  zasiedlaniem. Było procesem związanym z tworzeniem narodu (choć tendencja
                  lokalnego podziału na rody była kontynuowana). Najwyższym organem
                  legislacyjnym, wykonawczym i sądowym w tukchumie była Rada Starszych („Mechk-
                  Kcheł”), składająca się z przedstawicieli wszystkich tejpów (najstarsi,
                  cieszący się największym szacunkiem członkowie tejpu aksakchałowie – dosł. z
                  tureckiego „białobrodzi”). Członkowie Rady posiadali jednakowe prawa i
                  obowiązki. Rada Starszych zwoływana była w razie konieczności rozstrzygania
                  sporów międzytejpowych i wątpliwości, w celu obrony interesów, zarówno
                  poszczególnych tejpów, jak i całego tukchumu. Była uprawniona do wypowiadania
                  wojny, zawierania pokoju, prowadzenia pertraktacji z udziałem własnych i obcych
                  posłów, powoływania i rozwiązywania rozmaitych związków i organizacji.

                  Wystarczy...

                  • ewswr Re: czeczeńska państwowość i niezależność 28.08.06, 23:13
                    chyba podtwierdzasz to co napisałem. Mają swe specyficzne tradycje itd. Czy
                    pasuja do nowoczesnego panstwa, a w naszym rozumieniu?? A może przeszkadzaja w
                    jego zbudowaniu? Przykład Afganistanu nie wystarczy?
          • umbralupus Re: Umbralupus - czy znasz jakąś dobrą stronę int 28.08.06, 17:57
            Tak, obchodzi mnie wolność Czeczenów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka