Dodaj do ulubionych

Cena wanny Wassermanna

01.09.06, 07:07
Kiedy Gazeta Wyborcza przeprosi ministra Wassermana?
Obserwuj wątek
    • rejtann Nazywa się to Moralność Kalego 01.09.06, 07:21
      Kiedy GW zauważy, że sąd oczyścil Z. Wassermana z zarzutów emerytki?
      Zaślepienie polityczne to prosta droga do poziomu gadzinówki(nawet dużo
      poniżej poziomu brukowca).
      Jeżeli macie dowody, że sąd w Krkowie nie jest niezawisly, to dlaczego ich
      nie pokazujecie?
      Czyli redaktora Michnika nie wolno szklować, Wassermana i owszem - bo tego
      wymaga wolność slowa(sic!). Jeżeli media publiczne nie chcą publikować
      oszczerstw emerytki, to wolność slowa jest w Polsce zagrożona.
      Ciekawe, że Wy także nie chcecie publikować oszczerstw pod Waszym adresem -
      nazywa się to Moralność Kalego lub Double Standard.

      To nie Wasserman i sąd w Krakowie są zagrożeniem dla wolności slowa w Polsce,
      to wiodąca gazeta w Polsce, kiedyś uważana za wzór bezstronności, teraz
      slusznie tracąca czytelników.

    • amdrzej11 Cena wanny Wassermanna 01.09.06, 07:27
      Zycze autorowi tego tendencyjnego i momentami lajdackiego artykulu, dozywotnich
      kontaktow w y l a c z n i e z takimi "fachowcami" z jakimi mial do czynienia
      Wasserman! Traktujac w pewien szczegolny, specyficzny dla siebie sposob czesc
      obywateli Polski, GW doprasza sie niejako, zeby rowniez ja w taki sposob
      potraktowac! Byc moze w koncu doprowadzi do tego, ze gdy bedzie znikala z
      polskiego rynku bede bil brawo!
      • w28 kwestia proporcji i dobrego smaku 01.09.06, 21:42
        Jak mi nie przyjęli reklamacji tandetnych butów, to zostałem z nimi pod pachą i
        z długą drogą przez jakieś federacje itp. Gdynym byl facetem z rządu to bym z
        pomocą prokuratury i mediów,(przecież tylko czekających na kolejne kretyństwo
        kogos z tego psychpatycznego grona zbawców narodu),rozjechał taki sklep jak
        walcem, dowodząc przy okazji, że przedstawiciele obcej agentury, spiskowcy oraz
        zamachowcy przejęli nawet sklepy z butami. Znaleźliśmy sie w mocy ludzi
        chorych. Brońmy sie Mości Panowie puki nie za późno. Panie ministrze Religa:
        może w ramach reformy zdrowia jakieś elektrowstrząsiki dla kolegów z rządu? My
        i tak czekamy w kolejce. poczekamy jeszcze chwilkę.
      • pisprlbis Re: Cena wanny Wassermanna 01.09.06, 22:36
        idz sobie mlodziencze w koncu ulzyj sobie pod kolderka lub pospolu z drugim tumanem-rejtannem. Nie
        wiem czy tata cie zbytnio pollitrowka tlukl w dziecinstwie, czy mamusia nie kochala, na psyche twa
        dobrze to raczej nie wplynelo. Ewentualnie lobotomia moze cie wytlumaczyc z takich zachowan. Zewrzyj
        zwieracze glabie pasiasty i pomysl o w/w rozladowaniu emocjonalnym :)
      • aurita Re: Cena wanny Wassermanna 01.09.06, 09:54
        nie bedzie normalnie bo byle mlotek moze sie wypowiadac. Oni nie rozumieja
        tragizmu tej sytuacji (albo komizmu.
        Panie andrzej11 i panie rejtann tu nie chodzi o to czy wannna byla prawidlowo
        zainstalowana czy nie!!! czy fachowiec byl rzetelny czy nie!!!!sprobujcie sie
        skupic!!!!
      • ginlo Zalosna gazeta i jej niby uczciwosc dziennikarska 01.09.06, 11:04
        Przyzwoitosc nakazuje napisac, ze dom zostal totalnie spieprzony. Owszme
        Wasserman naduzyl wladzy, ale radze znalezc zdjecia domu Wassermana, kazdy kto
        budowal dom, wie ile to trudu, pracy (naszej inwestora, ktory kupuje, lata
        pilnuje terminow itd), pieniedzy kosztuje ten wie, co takie spieprzenie oznacza
        i ile problemow i koszto rodzi. Ale o tym w artykule GW, a ni slowa. OWszem
        Wasserman naduzyl wladzy, ale wykonawaca njzwyczajniej w swiecie okradl go i
        oszukal, a jego tesciow o odegrala w oczach gazety role Emili Plater. GW to
        zakalamane medium, na poziomie trybuny z lat komuny. I nie dlatego, ze jest
        rozowe, ale dlatego, ze uzywa tych samych metod (przypomne rure Wassermana). JAk
        to jest, ze stosunek artykulow na temat osobistej malosci jednego z politykow
        obecnej wladzy do artykulow na temat nawalonego Kwasniewskiego w ONZ, na
        Bialorusi czy Ukrainie, na temat laboratorium frakcjonowania osocza (milionowe
        straty Panstwa i jednego z bankow) czy na temat podejmowania pracy przez Marka
        Belke w londynskim banku inwestycyjnym (miesiac po opuszczeniu stanowiska
        ministra finansow - co w normalnym swiecie konczyloby sie smiercia polityczna
        faceta i sledztwem prokuratury dotyczacym wynoszenia dokumentow z MinFin) ma sie
        jak 100:1. Gdzie sa prawdziwe spoleczne straty???? Tam gdzie Panstwo jest
        okradane przez milszych nam politykow czy tam gdzie maly wannowy minister
        naduzyl wladzy w prywatnym sporze. Gdzie jest dziennikarska uczciwosc w GW,
        chyba skryla sie w kiblu i boi wyjsc. Wyuborcza to gadzinowka, to co oni robia
        jest nieuczciwe i szkodliwe dla nas obywateli tego kraju (wszytski moi drodzy,
        inteligencji i prostych ludzi, polakow i zydow i wietnamczykow tu zyjacych), to
        jest medium, ktore robiac z kradnacych bulke gangsterow, prawdziwych gangsterow
        czyni herosami. Wstyd Panowie!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • zgodnik1 ginlo.. po co czytasz? 01.09.06, 11:10
          byłeś, widziałeś?.. Wasserman, postanowił wybudować dom za darmo, i w świński
          sposób, okrada, ciężko pracujących ludzi,używając do tego swojego stanowiska i
          koleżków prawników!.. dlaczego nie zgodził sie na jawność procesu?.. by Polacy
          nie zobaczyli prawdy?
          • krwawy.zenek na jakiej podstawie tak twierdzisz? 01.09.06, 11:42
            Bo na razie fakty są takie, że wanna została zainstalowana w sposób
            wadliwy. "Biedna emerytka" nie została zaś ukarana za "nazwanie W. oszustem"
            jak się to kłamliwie powtarza, lecz za urządzenie obrzydliwej kampanii
            oszczerstw i rozesłanie tony kłamliwych listów.
            W. nie znoszę, uważam, że nie powinien pełnic funkcji, którą pełni, cieszę się,
            że ta sprawa mu wizerunkwo zaszkodziła, ale zachowajmy mimnimum przyzwoitości -
            nawet takiemu (...) jak W. należy sie ochroną sądowa. Od tego sa sądy, żeby do
            nich się zwraca w takich sprawach. Jak się miał prawidłowo zachować? Odpuścić?
            Wy byście odpuścili w takiej sytuacji? Może poprosił kolesi zięcia z Młodzieży
            Weszpolskiej o "zrobienie porzadku" z tą panią? Nie. Od tego w kraju
            cywilizowanym są sądy.
              • b6165 Ta baba popełnila przestępstwo a od przestępstw 02.09.06, 14:43
                jest sąd karny. Ja sam choć nigdy nie byłem ministrem, wygrałem parę spraw z
                oskarzenia prywatnego.
                albedo5 napisał:

                > Różnica polega na tym, że cywilizowanym sposobem załatwienia sprawy byłoby
                > roztrzygnięcie sprawy przed sądem cywilnym a nie karnym, gdzie taka osoba jak
                > Wannerman ma oczywistą przewagę wynikającą z zajmowanego stanowiska.
          • ginlo Wlasnie po to by wiedziec, by miec pelny obraz 01.09.06, 11:56
            Trzeba bylo wczoraj obejrzec jakies wiadomosci, pokazywali ten dom i wierz mi,
            ze jakbys zobaczyl zdjecia jak jest spieprzony to nie mialbys watpliwosci, ze to
            Wasserman nie Gasiorowa mial racje. Inna psrawa to naduzycie pozycji. A jeszcze
            inna to kwestia rozlozenia akcentow przez GW przy opisywaniu nieprawidlowosci w
            RP. Jak sie jest przyjacielem GW to mozna okrasc i zabic i byc w najleoszym
            razie wspomnianym jako ten co w obronie wlasnej, ale jak jest sie wrogiem,
            puszczenie baka w towarzystwie, czy kradziez bulki urasta do rangi moderstwa i
            gwaltu na staruszcei dwoch 3 miesicznych wnuczkach. Nie to zeby darzyl
            szacunkiem puszczajcych baki i kradnacycyh bulke i nie to, zebym nie uwazal, ze
            takie zachowania nie zasluguja na krytyke czy kare, ale jak juz mowilem kwestoa
            proporcji. A co do domu na pewno na sieci sa zdjecia. Totalnie spieprzony przez
            ziecia Pani Gasior. Sam bym za co s takiego nie zaplacil. Przy takich
            inwestycjach jest nawet taki obyczaj, ze ostanie 30-50% placisz, po wykonaniu i
            stwierdzeniu poprawnosci wykonanych prac. Widac nigdy domu nie budowales i nie
            wyrolowali Cie "przedsiebiorcy budowlani" (pisze w cudzyslowie, bo wielu jest
            tam ludzi uczciwwych, ale mnie tez tarfil sie dekarz, dzieki ktoiremu musialem
            odmalowac pol domu), stad Twoje lagodne traktowanie.
            • krwawy.zenek Re: Wlasnie po to by wiedziec, by miec pelny obra 01.09.06, 12:02
              Łatwo rozczulać się nad "biedną emerytką", łatwo oburzać się na W., który jest
              dość obrzydliwym typem (opinia :), gdyby jednak kogoś z tych mądrali spotkało
              to, co jego spotkało, pewnie zachowałby się tak samo. Naewt niemiłemu
              czlowiekowi zdarza się paśc ofiarą przestęstwa, nawet miłemu zdarza sie samem
              wejść w konflikt z prawem.
              Do takich dyskuji bardzo przydatna jest umiejętnośc oddzielania cech osobowych
              antagonistów od tego, kto z nich ma obiektywnie rację. Zakładanie, że jak się
              jest W. to się nie może mieć racji i że jak się jest emerytką, to wszystko
              wolno jest po prostu niepoważne.
        • siostra_tlenu Re: Zalosna gazeta i jej niby uczciwosc dziennika 01.09.06, 22:54
          A mnie nie dziwi, że Wassermann "skorzystał" z usług kolegów (mam na jego temat
          zdanie wyrobione), tylko to, że widział, jak mu "totalnie spe...ją" dom i czekał
          nie wiadomo na co... Nie mógł zmienić ekipy budowlanej? Od początku nie mógł się
          zorientować? To jakoś niepoważnie wygląda...
    • maruda.r Komunistyczny aparatczyk w akcji 01.09.06, 12:18

      Wassermann uruchomił walec, który przetoczył się po emerytce, kompromitując
      prawo i swoją funkcję publiczną przy pomocy organów ścigania i wymiaru
      sprawiedliwości.

      *******************************

      Nie skompromitował natomiast własnej osoby, postępując, jak przystało na
      komunistycznego prokuratora z czasów PRL-u, ścigającego opozycję.

    • kandym Ludzie zróbmy coś! 01.09.06, 14:46
      To jakiś koszmar! nie widzicie? Każdy dzień to już parę news'ów pokazujących
      totalne psucie tego państwa. Ostatni raz tak było za komuny. Owszem, III RP
      ideałem nie była, ale to co robi się dzisiaj długo będziemy wszyscy
      odpracowywać. No chyba że wszyscy obywatele Polski chcą żyć w takiej dziwnej,
      zmarginalizowanej w Unii efemerydzie, trochę Unia a trochę Białoruś...
      Kraj powinny zalać manifestacje i protesty
    • 100a100 Cena wanny Wassermanna ??? 01.09.06, 16:36
      Znam kilka osob, ktore by kupily te wanne po przystepnej cenie.Chcialo sie miec
      domek prawie za darmo, bo pieniazki sie rozeszly. Sprzedaz mieszkania nie
      poprawila sytuacji materialnej ministra. Wiec co mial zrobic? Skarzyc! Bardzo
      trafnie ujal to w swej wypowiedzi "zgodnik1". Jesli PiS przerznie wybory
      samorzadowe, to bedzie to glownie zasluga wanny zacietrzewionego ministra. Co
      do Gazety Wyborczej, to mozna powiedziec, ze nie jest to zla gazeta.Pokaz mi
      lepsza. Kazda ma swoje wady i zalety.
    • sygne Cena wanny Wassermanna 01.09.06, 19:28
      Pani redaktor, dzięki Pani wiemy już, że przepis , który pozwala p.Wassermanowi na
      ściganie obrzucającej go obelgami pani Gąsior, jest zły. Czy mogłaby Pani
      wytłumaczyć jeszcze, dlaczego przepis, który pozwala red. Michnikowi ciągać po
      sądach red. Ziemkiewicza (a przy okazji wywalać go z pracy), jest dobry ?
      • ciociaiwujek Re: Cena wanny Wassermanna 01.09.06, 20:27
        Mnie tam z p. Wassermannem nie po drodze, tylko czegoś tu nie rozumiem.
        Dzielny budowniczy czy też inny elektryk załatwia swoje sprawy za pomocą
        teściowej!?
        co za teściowe są na tym świecie?
        A swoją drogą robota spaprana na 102.Przykład fuszerki!
    • nie.lze.elita Cena grubej krechy 01.09.06, 21:07
      żyd, komunista, stalinowiec, agent NKWD
      Tadeusz Mazowiecki - prawdziwe nazwisko - Icek Dikman
      Tadeusz Mazowiecki (Icek Dikman) kolaboruje z okupacyjną żydo-bolszewicką władzą
      w latach stalinowskich w postaci współpracy z szefem NKWD na Polskę, generałem
      Sierowem przy organizowaniu PAX [katolewica], antykatolickiej organizacji
      zmontowanej przez NKWD, wiceprezesem której był Tadeusz Mazowiecki;
      Tadeusz Mazowiecki (Icek Dikman) organizował i współtworzył także KIK - Klub
      Inteligencji Katolickiej [katolewica];
      Pozorujący się dziś na katolika T. Mazowiecki zaciekle zwalczał i rozbijał od
      środka Kościół Katolicki. To on oskarżał w prasie biskupa Kaczmarka, którego
      stalinowski sąd skazał na długoletnie więzienie (zob. "Wrocławski Tygodnik
      Katolicki" nr 5, 27. 09. 1953 r.).
      Współtwórca udawanej, zaprogramowanej opozycji dywersantów w czasach
      stalinowskich oraz współtwórca i uczestnik zmowy z komunistami w Magdalence i
      przy masońskim "okrągłym stole".
      Jeden z autorów przechwycenia majątku po byłej PZPR na rzecz organizacji
      żydowskich (Wilczek).
      Jeden z autorów zrzeczenia się odszkodowań od Niemiec na rzecz poszkodowanych
      Polaków przez III Rzeszę Niemiecką. Tajny aneks do umowy w Krzyżowej.
      Jeden z autorów tak zwanej "grubej krechy". Żydzisko, agent NKWD bezprawnie
      "rozgrzesza" zbrodniarzy, dywersantów żydowskich i zdrajców z pod znaku UB, SB i
      PZPR na oczach całego nic nie pojmującego i zniewalanego narodu ...
      Codzień widzimy, jakież to "autorytety" promuje dzisiaj "nasza" opiniotwórcza
      czołówka liberalnych lewaków z obozu Michnika i spółki. I za najlepszy komentarz
      do tych promocji, niech posłuży artykuł kandydata na Nobla - Tadeusza
      Mazowieckiego - z czasów, kiedy dostojny kandydat torował sobie drogę do wyżyn
      "ludowej władzy".
      (Tekst artykułu jest nieco "pocięty", jeśli ktoś mógłby podrzucić nam pełny
      tekst, będziemy wdzięczni)
      "Wrocławski Tygodnik Katolicki", nr 5, 27 IX 1953 r. s. 3-4.
      Wnioski
      We wtorek, dnia 22 września br. [1953 red.] Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie
      ogłosił wyrok w sprawie ks. bp. Kaczmarka oraz ks. J. Danilewicza, ks. Wł.
      Widlaka, ks. J. Dabrowskiego i siostry W. Niklewskiej - oskarżonych o
      zorganizowanie ośrodka prowadzącego działalność dywersyjną, wymierzoną przeciwko
      państwu ludowemu, działalność godzącą w najżywotniejsze interesy naszego narodu.
      Proces ten, którego szczegółowy przebieg znany jest z prasy codziennej i radia,
      wstrząsnął nami wszystkimi. (...) Każdy, kto jest wiernym Kościoła, a zarazem
      uczciwym obywatelem ludowej ojczyzny rozumie, ze religijna misja Kościoła
      trwająca przez wszystkie czasy może i powinna być pełniona w ustroju
      socjalistycznym.
      Równocześnie milionowe rzesze wierzących w naszym kraju dają codziennie ofiary,
      i twórczy wkład w nowe budownictwo gospodarczo-społeczne. I właśnie ludowa
      ojczyzna przywróciła godność ludzką milionom prostych ludzi, w olbrzymiej
      większości wierzących, przekraczając raz na zawsze stosunki społeczne, w których
      urodzenie czy majątek decydowały o wartości człowieka, otwarła dzieciom
      robotników i chłopów dostęp do nauki i kultury i buduje w niezwykle trudnych
      warunkach powojennego życia podstawy lepszego bytu (...).
      Na rozprawie sądowej zanalizowana została przestępcza działalność oskarżonych
      jak i jej skutki. Wychowanie nacechowane podejrzliwością i wrogością wobec
      postępu społecznego, atmosferą środowiska społecznego rozniecającą lub choćby
      tylko podtrzymującą bezwzględną wrogość wobec osiągnięć społecznych Polski
      Ludowej, wpływy polityczne przychodzące z zewnątrz i wyrosła na tym wszystkim
      błędna postawa polityczna ks. bp. Kaczmarka, która doprowadziła go do kolizji z
      prawem - oto sumarycznie ujęte przyczyny działalności przestępczej oskarżonych.
      Doprowadziły one do czynów skierowanych przeciwko interesom własnego narodu.
      Doprowadziły ks. bp. Kaczmarka do działalności wrogiej wobec interesu narodowego
      i postępu społecznego w okresie przedwojennym, okupacyjnym i w Polsce Ludowej.
      Doprowadziły w szczególności nie tylko do postawy przeciwnej nowej
      rzeczywistości naszego kraju, nie tylko do podrywania zaufania w trwałość władzy
      ludowej i nowych stosunków społecznych w Polsce, ale i do uwikłania się we
      współpracę z ośrodkami wywiadu amerykańskiego, które pragnęłyby posługiwać się
      przedstawicielami duchowieństwa, jako narzędziem realizacji swych wrogich Polsce
      planów.
      Należy z całą siłą zaznaczyć, ze proces skierowany był wyłącznie przeciwko
      działalności społeczno-politycznej ks. biskupa i współoskarżonych, nie zaś
      przeciwko urzędowi biskupiemu i ich godności kapłańskiej (...).
      (...) postawa polityczna biskupa czy kapłana podlega takiej samej ocenie, jak
      postawa każdego innego obywatela. Dlatego więc nie tylko bolejemy, ale i
      odcinamy się od błędnych poglądów ks. bp. Kaczmarka, które doprowadziły go do
      akcji dywersyjnej wobec Polski Ludowej i kierowały w tej działalności jego postawą.
      Zadając sobie pytanie, jak się stało, że do tego dojść mogło, widzimy
      następujące wyjaśnienie. Ku działalności tej kierowało nastawienie wrogie wobec
      postępu społecznego, wrogie wobec przemian społecznych i broniące
      dotychczasowego kapitalistycznego ustroju. Postawa ta wyrażała się też w
      widzeniu przyszłości dla Kościoła i katolicyzmu jedynie w dawnych warunkach, co
      w skutkach oznaczało wyzbywanie się apostolskiego nastawienia wobec nowych
      czasów i nowej epoki społecznej.
      Wrogość wobec reformy rolnej, wrogość wobec unarodowienia przemysłu i wobec
      innych podstawowych osiągnięć społecznych Polski Ludowej doprowadziła w wyniku
      tego nastawienia nie tylko do szkód dla ściśle pojętego interesu państwa, ale i
      do przeciwdziałania czy osłabienia możliwości układania się poprawnych stosunków
      miedzy Kościołem a Państwem, do traktowania Porozumienia z kwietnia 1950 r jako
      martwej litery, co godziło zarówno w interes Państwa, jak i w dobro Kościoła i
      jego misję religijną w Polsce Ludowej.
      Ku tej szkodliwej działalności kierowały ks. bp. Kaczmarka i współoskarżonych
      poglądy prowadzące do utożsamiania wiary ze wsteczną postawą społeczną, a dobra
      Kościoła z trwałością i interesem ustroju kapitalistycznego. Z tego stanowiska
      wynikało wiązanie się z imperialistyczną i nastawioną na wojnę polityką rządu
      Stanów Zjednoczonych (...) .
      Proces ks. bp. Kaczmarka udowodnił również naocznie, i to nie po raz pierwszy,
      jak dalece imperializm amerykański, pragnący przy pomocy nowej wojny, a wiec
      śmierci milionów ludzi, narzucić panowanie swego ustroju wyzysku i krzywdy
      społecznej krajom, które obrały nową drogę dziejową, usiłuje różnymi drogami
      oddziaływać na duchowieństwo oraz ludzi wierzących i kierować ich na drogę walki
      z własną ojczyzną, stanowiącą wspólne dobro wszystkich obywateli. Przedstawiając
      się jako obrońca cywilizacji chrześcijańskiej, imperializm amerykański dokonuje
      nadużycia, pragnąc oszukać katolików w krajach demokracji ludowej, w
      szczególności Polsce, że nowa wojna, wojna dokonywana przy pomocy
      neohitlerowskiego Wehrmachtu ma pozostawać w zgodzie z dobrem Kościoła. To
      nadużycie wymaga stanowczego odporu od nas, którzy wiemy że dobrem Kościoła nie
      jest wojna, a katolicyzm pełni swą misję przez apostolstwo, a nie przez siłę
      polityczną i militarną. Stawiający na skłócenie wewnętrzne Polaków imperializm
      amerykański musi otrzymać stanowczą odprawę od polskich katolików. W
      szczególności ważne jest wyraźne i stanowcze odcięcie się od tych usiłowań przez
      władzę kościelną w Polsce - Episkopat, na przeciwstawienie którego interesom
      naszego narodu i jego nowej drodze rozwojowej liczy wciąż imperializm
      amerykański (...).
      Tadeusz Mazowiecki
    • nie.lze.elita Herberta nienawidzili najbardziej... 02.09.06, 10:03
      Herberta nienawidzili najbardziej...

      Środowisko Gazety Wyborczej walkę z największym polskim poetą współczesnym
      prowadziło do ostatnich chwil jego życia. Nienawidzili go za to, że potrafił
      zachować czystość gdy oni i ich idole z rozkoszą taplali się w błocie
      kolaboracji i prostytucji politycznej. Jego zasady i moralna siła była dla ich
      sumień (brudnych niczym stara wycieraczka do butów) obelgą nie do zniesienia.
      Nienawidzili go za to, że był on nich lepszy. Był taki, jakimi oni chcieli by
      ich postrzegano. Wiedzieli, że przy nim wyglądają jak karły i dlatego przy
      każdej okazji starali się wdeptać go w ziemię - by choć trochę mniej żałośnie
      się przy nim prezentować.
      S***, który napisał odrażający tekst (zaakceptowany do druku przez kolejnego
      s***) zamieszczony w 1236 numerze tygodnika Wprost doskonale wpisuje się w tę
      sztafetę konfidenckich opluwaczy Poety.
      Po co to zrobili?
      Prawda zawarta w tomach akt IPNu rozlewa się po kraju coraz szerszą strugą.
      Tego już się nie da powstrzymać. Dostęp do swych teczek dostają kolejne tysiące
      zwykłych, niezaangażowanych w polityczne szmabo III RP Polaków. To oni, obok
      historyków, są nośnikami po których prawda ta spływa do rzesz obywateli
      Rzeczypospolitej. Skoro zastopowanie dostępu do akt jest już niemożliwe lobby
      antylustracyjne ma jedną tylko szansę na obronę zajmowanych przez donosicieli
      stanowisk: trzeba przekonać Polaków, że "w teczkach są bzdury a świnił się wtedy
      i tak każdy" (L.Wałęsa: "Nie znam nikogo, kogo by SB nie złamała"). Stąd
      absurdalny, pozbawiony jakiegokolwiek poparcia dowodowego, sprzeczny z wiedzą i
      opiniami specjalistów, lekceważący świadectwa uczestników wydarzeń, fałszujący
      zachowaną dokumentację tekst we Wprost. To ich nowa taktyka: będą pluć, obrzucać
      błotem, kłamać i insynuować.
      Nie tylko Herbert
      Dziwnych akcji okołolustracyjnych było ostatnio więcej: walcząca dotychczas z
      "dziką lustracją" Rzeczpospolita drukuje tekst, w którym bez zahamowań sugeruje,
      że agentem SB był ks. H.Jankowski. Autorzy tekstu robią wszystko by czytelnik
      nie miał wątpliwości o kogo im chodzi lecz nazwiska księdza nie podają.
      Dlaczego? Czyżby bali się sytuacji gdy wskazywana przez nich osoba powie
      "sprawdzam" i wyśle im pozew sądowy? Teraz tego zrobić nie może gdyż…
      dziennikarze nie napisali przecież o kogo im chodzi więc ewentualnego
      poszkodowanego (a co za tym idzie szkody) nie ma…
      Tymczasem prawdziwych, bezspornych agentów otacza się specjalną opieką. Kopie
      dokumentów "Delegata" publikuje się na pierwszych stronach największych gazet.
      Czy któryś z tych tytułów zamieścił kiedykolwiek choć krótki wyimek z
      zachowanych raportów TW Bolka? Czy przeprowadził śledztwo dziennikarskie,
      przepytał uczestników gdańskich działań konspiracyjnych z lat 70ych,
      zweryfikował fakty? Wyobraźcie sobie Państwo jaki to byłby hit rynkowy i jaki
      rozgłos w innych mediach ("Rzeczpospolita ujawnia Bolka")… A jednak jest coś, co
      dzielnych redaktorów od teczki tego konfidenta skutecznie odstrasza…
    • roland12 Byl sobie Wasserman - minister srogi, co w wannie 02.09.06, 14:06
      z masazem czas chcial spedzac blogi. A tu jedna babcia z Huty, uszyla mu
      buty.Wola Wasserman, prokurator szczery,"Skazac mi te babcie zaraz na
      galery!"Sad kazal przeprosic i koszta zaplacic.Wasserman moze za to powage
      utracic.Czy Pan Minister przypadkiem nie bladzi, ze sie z emerytami o wanny
      sadzi?
      Napisalem dla Was wierszyk do posmiania sie przy popoludniowej kawie.Lubie
      Sztaudyngera i czasem probuje cos wesolego napisac,a tu mi temat pasuje- ten
      grozny minister, wanna i emerytka z Huty,.... co mu szyla buty.
      Jak GW chce go przedrukowac to pozwalam, b. sie uciesze.
      • b6165 Gazeta publikowała juznie takie głupoty , tak ze i 02.09.06, 15:01
        twój test puści z komentarzem prof Hołdy. Profesor zapewne wysoko oceni twoje
        dzieło. moze nawet zrobią z ciebie magistra, tak jak z pewnego przygłupa który
        spiewał i tańczył.
        roland12 napisał:

        > z masazem czas chcial spedzac blogi. A tu jedna babcia z Huty, uszyla mu
        > buty.Wola Wasserman, prokurator szczery,"Skazac mi te babcie zaraz na
        > galery!"Sad kazal przeprosic i koszta zaplacic.Wasserman moze za to powage
        > utracic.Czy Pan Minister przypadkiem nie bladzi, ze sie z emerytami o wanny
        > sadzi?
        > Napisalem dla Was wierszyk do posmiania sie przy popoludniowej kawie.Lubie
        > Sztaudyngera i czasem probuje cos wesolego napisac,a tu mi temat pasuje- ten
        > grozny minister, wanna i emerytka z Huty,.... co mu szyla buty.
        > Jak GW chce go przedrukowac to pozwalam, b. sie uciesze.
        • roland12 do b6165, mgr to juz jestem, zrobia ze mnie doktor 02.09.06, 16:32
          a. A, ze mnie humor dzis nie opuszcza to jeszcze 2 utwory na temat
          Jak kiedys Wasserman nasz swiat opuscic raczy ( a kazdego to czeka, nawet
          czlonkow PiS) to proponuje epitafium:
          Tu lezy Wasserman, prokurator ze stazem, wlasciciel najslynniejszej wanny z
          masazem.
          Oraz na temat biezacych klopotow ziecia z afera bankowa:
          Wasserman wprawdzie w kwestii wanny wygrany, za to ziec bardzo w banki
          umaczany.Kiedy sie obaj po sadach wciaz wlocza, zlosliwi w Krakowie po
          kawiarniach mrucza: Wassermanie ,mily Bogu, nie za duzo to jecie twarogu?
    • swojak11 "Siedlecka" z domu Kali - GWniany obiektywizm ? 02.09.06, 17:31
      Filozofia Kaliego w naj czystrzej formie + typow Żydowska złośliwość dołożyć
      Wasermanowi za wszelką cenę !
      Waserman(sam jeden) winien złego prawa ta i w domyśle Ziobro osobiście sterował
      wyrokiem ? od kiedy to Ewa S . przejmuje się Asesorami ?

      Dlaczego Pani redaktor nie zajmie się ręcznym sterowaniem prokuratorów przez
      Minister sprwie. Suchocką ? np. sprawa taczek w Świnoujściu - lewe obdukcje 94
      r ? Ludi z UW i Żydokomuny nie ruszamy co Pani Ewo ?
      Koniec upier...ło sie icki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka