Dodaj do ulubionych

CDU/CSU: polski rząd szkodzi stosunkom z Niemcami

04.09.06, 19:58
Gdzie niemiecka dyscyplina?
Dlaczego o stosunkach międzypaństwowych wypowiadają się niscy rangą działacze
partyjni, np. jakiś rzecznik do spraw kultury ludowej i rzemiosła czy czegoś tam?
Tak ważna partia jak CDU/CSU ma oczywiście prawo komentować zdarzenia w
krajach sąsiednich ale niech to czyni ustami osób kompetentnych.
Obserwuj wątek
    • langston Zwiazek tzw. wypedzonych zakladal SSman morderca 04.09.06, 20:15
      Zwiazek tzw. wypedzonych zakladal SSman morderca Hans Kruger-morderca polskich
      profesorow ze Lwowa i inteligencji ze Stanislawowa.

      Karolina Lanckoronska-"Wspomnienia wojenne"
      • rafnal Re: Zwiazek tzw. wypedzonych zakladal SSman morde 04.09.06, 20:36
        Kaczory teraz wykańczają CAŁĄ polską inteligencję!
        • robertw18 "Istnienie Polski Szkodzi Niemcom" n/t 04.09.06, 21:03
          Pozdr.
    • pdppdp Re: CDU/CSU: polski rząd szkodzi stosunkom z Niem 04.09.06, 20:16
      Chyba masz rację, godzien polemiki z Gospodarzem jest ewentualnie papież. Gdyby
      tak jeszcze zmienił narodowość...
      • uchachany [...] 04.09.06, 20:20
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • szatan-8a Re: Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz 04.09.06, 21:03
          A skad ty sie wyrwales Filipie?
          • uchachany Unio! Ty nierządnico! 04.09.06, 22:56
            Ty brukselska dziwko!
            Czemuż zacnym Lechitom
            taką czynisz przykrość

            że od nich negocjacji,
            kompetencji żądasz?!
            Rokowaniami straszysz,
            przepisem pogrążasz

            zacne sarmackie jaźnie,
            w polskim wzrosłe łonie?!
            Wszak u nas - bardziej przaśnie,
            bardziej półświadomie...

            Wszak Polak krzywd swych pomny
            od germańskiej rasy -
            do nienawiści skłonny,
            a nie do współpracy!

            Wrogów mu trzeba wokół,
            a nie porozumień!
            Unio, ty tępy ćwoku -
            kiedyż to zrozumiesz?!


        • ja.demkow Re: Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz 04.09.06, 21:19
          i Niemiec, i Rus i cała dzielnica będzie miała niezłą rozrywkę dopóki
          będziemy "reprezentowani" przez dyletantów, błaznów i rozdętych ksenofobów...
          "polski" rząd szkodzi stosunkom wszelkim...

          ***
          uchachany...! idź już lepiej chłopcze do baletu...

          w PiSdu...! i wylądował
          • uchachany Kto ty jesteś? - Mały Polak! 04.09.06, 23:01
            Jaki znak twój? - Ciężka dola!
            Gdzie ty mieszkasz? - W krzywdzie wielkiej.
            W jakim kraju? - W Czwartej ErPe.
            Czym ta ziemia? - Rajem młotków.
            Czym zdobyta? - Czynem przodków.
            Czy ją kochasz? - W sposób srogi!
            A w co wierzysz? - WOKÓŁ WROGI!!
        • morales61 Re: Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz 04.09.06, 21:30
          co za kretyn !

          • pdppdp Re: Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz 04.09.06, 21:40
            Nie oddamy kartofla!!! Taka nas, Sarmatów wola. Z ziemi Wolskiej do Wolski.
        • knackig Re: Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz 04.09.06, 22:50
          Debilizm się niestety rozprzestrzenia...
          Nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać.
    • marcus_crassus rzad niemiecki szkodzi swoim zachowaniem 04.09.06, 20:16
      to niemcy byly agresorem. to na niemczech spoczywa odpowiedzialnosc za
      wyjasnienie ofiarom swojej agresji tego postepowania, sprawienie aby ofiary
      zrozumialy i byly spokojne iz nie chodzi o rewizjonizm

      niemcy moze i maja prawo do pamieci. ale nie jest to prawo bezwzgledne, na
      ktore Polska "musi" sie bez szemrania godzic.

      uczciwosc nakazuje aby niemcy postarali sie nam wyjasnic swoje motywy zachowania

      tymczasem niemcy robia to w sposob jakby bylo to ich przyrodzone prawo a ich
      ofiary mialy siedziec cicho

      na to przyzwolenia byc nie moze. tym bardziej na to - aby racje agresora
      stawiac ponad racjami ofiary

      jedynymi odpowiedzialnymi za pogorszenie stosunkow jest rzad niemiecki. tak
      obecny jak i szredera.

      nie wystarczy jak merkel zadzwonic do Kaczora i powiedziec "chcemy dobrych
      stosunkow". trzeba zrobic przynajmniej tyle ile poswiecaja na wspolprace
      z "wypedzonymi" agresorami.

      potomkowie SS-manow w roli ofiar
      • ws21 Brawo. 04.09.06, 20:30
        Nic dodać nic ująć. Ja nie jestem, delikatnie mówiąc zwolennikiem PiS i
        przystawek. Napawają mnie obrzydzeniem.
        Ale to nasz, Polski rząd, nasz Prezydent. Puki co nie napadł na żadne ościenne
        państwo, nie kazał nam mordować sąsiadów.
        Szanując demokrację należy uszanować wybór wspólobywateli.
        Niemcy, zanim powiedzą złe słowo o naszym wyborze niech się rozliczą ze swojego.

        • helmut.berlin wiesz co ws 04.09.06, 20:37
          najgorsi sa ci co glosno udaja "nie jestem zwolennikiem PIS", "nie jestem
          zwolennikiem Kaczynskiego.."... jestes jestes, moze nawet sam nie wiesz o tej
          swojej dolegliwosci
          • ws21 No bo nie jestem. 04.09.06, 20:46
            Należę to tej mniejszości, która uważa, że najlepiej interesy Polski
            reprezentują tzw. "czerwoni". Zawsze popierałem i jak sobie obiecałem jeszcze
            bardzo długo bedę popierał lewicę. Dziś najbliższy jest mi Borowski. Bo u nas
            tak dziwnie się składa, że lewica realizuje program gospodarczy prawicowy, a
            prawica plecie dyrdymały o socjalnej gospodarce (a socjalizm mi już zbrzydł).
            Głosowałem też 2 razy na Kwaśniewskiego i uważam go za najlepszego naszego
            prezydenta w całej naszej historii.
            • japas Re: No bo nie jestem. 04.09.06, 21:20
              A nie jestes ty czasem scyzorykiem chrzczony?
              • ws21 Tu ciebie rozczaruję. 04.09.06, 21:26
                Nie.
            • helmut.berlin no to przepraszam 04.09.06, 21:24
              > tak dziwnie się składa, że lewica realizuje program gospodarczy prawicowy, a
              > prawica plecie dyrdymały o socjalnej gospodarce (a socjalizm mi już zbrzydł).

              Jam mam raczej poglady demokratyczno-liberalne, w Polsce nieznane albo
              niezrozumiale. Zgadzam sie absolutnie twoja wypowiedzia dotyczaca gospodarki. Z
              perspektywy niemieckiej, czesto mowilem (dumnie) Niemcow, "popatrzcie, Polska
              moze byc dla was przykladem, prezydent niby komunista ale..". itd.
              • ws21 Tak. 04.09.06, 21:32
                Jak tak myślę o swoich poglądach politycznych to w "normalnym" europejskim
                kraju byłbym liberałem. W Polsce niestety mimo iż zdecydowanie przeżyłem już
                połowę życia nie znalazłem formacji politycznej która by mi odpowidała.
                Wybieram na zasadzie - kto lepiej będzie rządził moją ojczyzną.
                Jestem ekonomistą więc orientuję się co dobre dla gospodarki. A wszczepianie
                ludziom ideologii mnie nie pociaga.
                • helmut.berlin Re: Tak. 04.09.06, 22:51
                  Ja moge sobie pozwolic na ten "luksus", bo i w Polsce i w Niemczech jestem w
                  domu, naprawde w domu...
        • fritz.fritz Niemcy zapraszaja Polakow do dyskusji i wspolnego 04.09.06, 20:39
          tworzenie wystawy w ten sposob jak Ford ofiarowywal swoj pierwszy model,
          legendarnego T-Forda:
          Nabywca mogl go dostac we wszystkich kolarach pod warunkiem, ze byl ... czarny.

          Mniej wiecej taki schemat dyskusji proponuja Polakom Niemcy.
          Polacy i Niemcy wymienia sie pogladami, tzn. sie Polacy przejma niemieckie.

          Tak wygladala dotychczasowa dyskusja z SLD czy tez innymi rzadami Polski
          (wyjateki: Miller, wojna w Iraku (Brawo Miller) i Pomaranczowa Rewolucja na
          Ukrainie, (Brawo Kwasniewski) ), ale to byly wlasnie wyjatki.

          Obecny rzad jest szokiem dla Niemcow: mowi co mysli i mysli w kategoriach
          polskiej racji stanu, co dotychczas bylo absolutnie zabronione.


          • baba60 Re: Niemcy zapraszaja Polakow do dyskusji i wspol 04.09.06, 20:43
            Dokladnie tak jest. To co jest oczywiste w stosunkach Niemiec z Francja ma tez byc
            oczywiste w stosunkach Niemiec z Polska.

            Bulwa!
            • fritz.fritz Ladna odopowiedz kolegi Jurka. GW moglaby p 04.09.06, 22:25
              przetlumaczyc. Pasuje dobrze do tego co powiedziales.

              www.welt.de/data/2006/09/05/1023401.html


              baba60 napisał:

              > Dokladnie tak jest. To co jest oczywiste w stosunkach Niemiec z Francja ma
              tez
              > byc
              > oczywiste w stosunkach Niemiec z Polska.
              >
              > Bulwa!
          • fritz.fritz Podsumowanie polityki Polsko-Niemieckiej z Rzepy 04.09.06, 21:00
            Obydwaj autorzy sa bardzo kompetentni poniewaz bezposrednio badaja kontakty
            polsko-niemieckie.

            Tytul:

            Dyplomacja niemocy


            Niemcy starali się nas przekonać, że nie realizują racji stanu państwa
            niemieckiego, ale cele UE. A polscy ministrowie, oczarowani wizją dopuszczenia
            do europejskiego towarzystwa, taką polityczną bajkę kupili


            KRZYSZTOF RAK filozof, członek zarządu Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej

            MARIUSZ MUSZYŃSKI profesor na Wydziale Prawa Uniwersytetu Kardynała Stefana
            Wyszyńskiego, przewodniczący zarządu Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie


            Przyczyn obecnego stanu stosunków polsko-niemieckich należy szukać w błędnej
            polityce zagranicznej prowadzonej przez Polskę wobec Niemiec w latach 1989 -
            2005. Jej ówcześni autorzy nie potrafili ani jednoznacznie określić naszych
            interesów narodowych w tym obszarze, ani tym bardziej stworzyć strategii ich
            realizacji. Nie rozwiązali też żadnego z tzw. otwartych problemów z
            przeszłości.

            Teraz jesteśmy świadkami próby przerzucenia odpowiedzialności za schłodzenie
            stosunków dwustronnych na obecną ekipę rządzącą. Rzecz jednak w tym, że kryzys
            rozpoczął się faktycznie co najmniej osiem lat temu, a dziś jedynie zbieramy
            owoce polityki zachowawczości i zaniechania.

            GEOPOLITYKA I POLITYKA REALNA

            Geopolityka - jak nigdy dotąd w historii - sprzyja zbliżeniu Polaków i Niemców.
            Jesteśmy członkami tego samego transatlantyckiego sojuszu obronnego i
            polityczno-gospodarczego związku integracyjnego.

            Najwyraźniej jednak przeszkadza to nam w zrozumieniu, że na gruncie polityki
            realnej (Realpolitik) pogłębia się sprzeczność interesów. Niemcy są dziś znowu
            mocarstwem. Chcą przewodzić zintegrowanej Europie i dominować w regionie
            środkowoeuropejskim. Polacy z kolei uznają, że mają własną misję i dążą do
            uzyskania pozycji lidera nowych państw członkowskich i kandydatów do UE.

            Berlin wytrwale buduje strategiczne partnerstwo z Moskwą, które jest niezgodne
            z naszymi żywotnymi interesami. Dowodzi tego sprawa gazociągu bałtyckiego. RFN
            dąży też do ograniczenia obecności polityczno-wojskowej USA na Starym
            Kontynencie.
            Przeciwstawia się amerykańskiemu unilateralizmowi, ponieważ tylko w układzie
            wielobiegunowym może odgrywać rolę pełnoprawnego mocarstwa światowego.


            Polska - aspirująca do pozycji mocarstwa regionalnego (***moj komentarz:
            jedyne idiotyczne stwierdzenie: Polska moze starac sie reprezentowac region, o
            ile region zechce byc reprezenotowany przez Polske - reszta jest belkotem ***
            koniec komentarza **) - uważa, że partnerstwo z głęboko zaangażowaną w sprawy
            europejskie Ameryką w znaczący sposób zwiększa jej wagę na arenie
            międzynarodowej.

            Głównym błędem polityki polskiej ostatnich 15 lat było nieuwzględnianie tego
            rodzaju realiów w stosunkach z Niemcami. Jej kreatorzy, oszołomieni niezwykle
            korzystną konstelacją geopolityczną, konsekwentnie realizowali tzw. doktrynę
            przyjaciół, która - jak twierdzi Jacek Żakowski ("GW" z 17.07.2006 r.) opierała
            się na sieci osobistych relacji z ważnymi postaciami światowej polityki.
            Trudno jednak wskazać na sukcesy tej doktryny.


            NIEMIECKA METODA FAKTÓW DOKONANYCH


            Nie można za nie uznawać członkostwa w NATO i UE. Jest ono bowiem naturalnym
            rezultatem kresu zimnej wojny, a nie zasługą geniuszu polskich ministrów spraw
            zagranicznych. Tak jak wynikiem zwycięstwa Sowietów w II wojnie światowej było
            oddanie pod kontrolę Kremla połowy Niemiec i całej Europy Środkowo-Wschodniej,
            tak triumf Zachodu w zimnowojennych zmaganiach spowodował przesunięcie jego
            granic z Łaby na Bug. Warto więc w dzisiejszych ocenach zachowywać właściwą
            miarę rzeczy i nie szukać osobistych zasług tam, gdzie mamy do czynienia z
            potężnymi ruchami tektonicznymi geopolityki.

            W polityce nie ma przyjaciół, są tylko interesy. W Polsce na początku lat 90.
            XX w. uznano jednak, że odzyskanie przez nasz kraj suwerenności oraz
            zjednoczenie Niemiec może stanowić punkt wyjścia do budowy
            nowej, "sentymentalnej" jakości w stosunkach dwustronnych.

            Tak powstała infantylna idea wspólnoty interesów, a RFN mianowano adwokatem
            polskiej sprawy.

            Jednak już od końca lat 90. XX w. dla zewnętrznych obserwatorów stawało się
            coraz bardziej jasne, że polsko-niemiecka wspólnota interesów jest wyrazem
            myślenia życzeniowego.

            Tylko polska dyplomacja zdawała się nie dostrzegać tego faktu. Nie zadbała ani
            o korzystne rozwijanie nowych prawnych podstaw stosunków dwustronnych, ani
            nawet o egzekwowanie wynikających z nich zobowiązań. Kiedy w 1990 r. zawierano
            traktat o potwierdzeniu istniejącej granicy, a w 1991 r. traktat o dobrym
            sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, były one znaczącymi osiągnięciami. Problem
            w tym, że nie zawsze to, co w momencie powstawania uważamy za sukces, pozostaje
            nim po upływie pewnego czasu. Szczególnie kiedy się go nie pielęgnuje.

            W efekcie tego zaniechania Preussische Treuhand dalej straszy nas roszczeniami
            majątkowymi przesiedleńców niemieckich, a polskie dobra kultury zagrabione w
            trakcie wojny nie mogą wrócić do właściciela.

            Po 15 latach oficjalnie przyjaznej współpracy w kraju najważniejszego sąsiada
            Polski nadal nie ma państwowego wsparcia dla nauki języka polskiego, licznej
            Polonii w Niemczech odmawia się przyznania statusu mniejszości narodowej, a
            dzieciom w mieszanych małżeństwach - posiadających przecież prócz niemieckiego
            także obywatelstwo polskie - niemieckie sądy zakazują rozmawiać z polskim
            rodzicem w ojczystym języku.
            (*** komentarz: zgodnie z ukladem podpisanym miedzy Skubiszewskim i Genscherem
            obydwie mniejszosci mialy sie cieszyc jednakowymi prawami. Polska wypelnia
            uklad, Niemcy lamia go permanentnie ****)

            Jedną z najbardziej spektakularnych kompromitacji byłych szefów polskiego MSZ
            jest sprawa Zatoki Pomorskiej. Przypominają nam o tym ujawnione ostatnio
            manewry niemieckiej marynarki wojennej z 16 sierpnia 2006 r. zagrażające
            bezpieczeństwu żeglugi. Prasowe komentarze uznające to za "niedopełnienie
            obowiązku poinformowania Polski" nie dostrzegają szerszego aspektu sprawy.

            Praktycznie już od zjednoczenia Niemiec mamy do czynienia z brakiem akceptacji
            RFN dla sukcesji umowy z 22 maja 1989 r. zawartej jeszcze między PRL a NRD,
            regulującej rozgraniczenie wód w zatoce.
            Dodatkowo w 1995 r. RFN proklamowała na Morzu Bałtyckim tzw. wyłączną strefę
            ekonomiczną, a ten akwen uznała za poligon marynarki wojennej. W efekcie część
            wód zaliczonych do polskiego morza terytorialnego (np. redy, tor podejściowy)
            znajduje się równolegle w obszarze władztwa niemieckiego. Taki teatr w prawie
            międzynarodowym nazywa się negowaniem stanu prawnego metodą faktów dokonanych.

            Nie licząc wcześniejszych, obecny incydent jest drugim, jaki ma miejsce już po
            wejściu Polski do UE. Wcześniej, w grudniu 2004 r., okręt niemieckiej straży
            granicznej zmusił polską pogłębiarkę do zaprzestania prac prowadzonych na
            wodach terytorialnych RP, zarzucając jej, że pracuje bez pozwolenia w
            niemieckiej wyłącznej strefie ekonomicznej. Koszty przestoju wyniosły prawie
            100 tys. euro.


            LEGITYMIZACJA WBREW INTERESOM


            Skutkiem realizacji naiwnej "doktryny przyjaciół" jest również polityczna
            legitymizacja całego środowiska tzw. wypędzonych. Mniej więcej do połowy lat
            90. Polska trzymała się zasady nieuznawania istnienia ich organizacji, Związku
            Wypędzonych (BdV).

            Oznaczało to m.in. unikanie kontaktów, jak również konsekwentne używanie
            słów "wysiedleni" czy "przesiedleni" zamiast "wypędzeni", mimo że
            niemieckie "Vertreibung" oznacza dokładnie "wypędzenie".

            Wskutek nacisków niemieckich stanowisko polskie stopniowo ulegało erozji.
            Najpierw w roku 1997 w polskim MSZ przyjęto oficjalnie wysokiego
            przedstawiciela BdV Huberta Hupkę. Potem doszło do pierwszej wizyty w Polsce
            szefowej BdV Eriki Steinbach, mimo że wiele razy dawała powody, by uznać ją za
            persona non grata.

            W 1999 r.
            • fritz.fritz **** Warto przyczytac: **** kontynuacja: 04.09.06, 21:03
              W 1999 r., w 60. rocznicę wybuchu II wojny światowej, stwierdziła w artykule
              dla "Süddeutsche Zeitung", że "nie potrzeba samolotów bojowych, wystarczy
              zwykłe weto" wobec członkostwa w UE, aby zmusić Polskę do zadośćuczynienia
              pretensjom wysiedlonych.

              Rok później we "Frankfurter Allgemeine Zeitung", w 55. rocznicę kapitulacji
              hitlerowskich Niemiec, powiedziała wprost, że na polskiej ziemi w roku 1945
              Holokaust zastąpiono eksterminacją Niemców.

              Te haniebne stwierdzenia pozostały bez odpowiedzi. Polskie MSZ nie zgłosiło
              oficjalnego protestu ani nie domagało się wyjaśnień od niemieckich władz
              (Steinbach była wtedy wiceprzewodniczącą CDU i członkiem Bundestagu). Gdyby
              wówczas zareagowano, nie byłoby dzisiaj berlińskiej wystawy BdV czy kwestii
              Centrum przeciwko Wypędzeniom.


              PIS-OWSKI KOZIOŁ OFIARNY


              Dlatego dziwi dzisiejsze dobre samopoczucie byłych szefów polskiego MSZ,
              którego manifestacją był lipcowy wspólny list w sprawie odwołania spotkania
              Trójkąta Weimarskiego. Ich działalność na niwie stosunków polsko-niemieckich
              nie daje im prawa do jakiejkolwiek krytyki.

              Przez 15 lat przyzwyczaili polityków niemieckich do uległości polskiej
              dyplomacji. Kiedy po jesiennych wyborach w Polsce twardy gracz niespodziewanie
              zastąpił miękkiego, groźba naruszenia korzystnego status quo musiała wywołać
              natychmiastową reakcję Niemiec.

              I to całkowicie zrozumiałą. Przecież Niemcy woleliby dalej kontaktować się z
              partnerem, który przystaje na wszystko, co zaproponują. Z kolei elity
              polityczne III RP, podgrzewając polityczne awantury, chciałyby za wszelką cenę
              ukryć swoją ówczesną niekompetencję w stosunkach międzynarodowych. Obie strony
              ciągle nie mogą zrozumieć, że kontynuowanie dotychczasowego zachowania oznacza
              dla relacji dwustronnych zgodę na przedłużanie konfliktu.


              Na obecny kryzys złożyło się z pewnością wiele jednostkowych problemów:
              elitarność kontaktów, kompleksy niemieckie i polskie, trudny do udźwignięcia
              bagaż XX-wiecznej historii. Ale jego faktyczną istotę obnaża niewątpliwy
              związek przyczynowy pomiędzy konsekwentną realizacją "doktryny przyjaciół" a
              impasem w procesie polsko-niemieckiego pojednania.

              Elity nie dostrzegły, że warunkiem koniecznym do rzeczywistego pojednania jest
              dobre poznanie partnera, a następnie porozumienie się. Jednak takie pojednanie
              może dokonać się tylko na gruncie realnym. Musi więc wychodzić od prawdziwego
              opisu stanu faktycznego.

              "Doktryna przyjaciół" uniemożliwiała pojednanie, ponieważ fałszowała obraz
              partnera. Zakłóciła też komunikację pomiędzy Berlinem a Warszawą. Niemcy
              starali się nas przekonać, że nie istnieje niemiecka polityka zagraniczna, a
              jedynie polityka europejska, czyli że nie realizują oni racji stanu państwa
              niemieckiego, ale cele UE. A polscy ministrowie, oczarowani wizją dopuszczenia
              do europejskiego towarzystwa, taką polityczną bajkę kupili.

              Jednak rzeczywistość nie daje się na stałe zaczarować za pomocą semantycznych
              zaklęć, prawda w końcu wychodzi na jaw, a kryzys przybiera ostrzejszą formę.
              Dla kontynuacji procesu pojednania konieczne jest prawdziwe partnerstwo oparte
              na kompromisie przy realizacji indywidualnych celów i otwartej dyskusji o tym,
              co łączy, a co dzieli.

              Dobrą okazją do przełamania pogłębiającego się od kilku lat kryzysu stosunków
              dwustronnych mogłyby być polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe
              zapowiadane na jesień 2006 r. Ale czy nasilające się obecnie w RFN polityczne
              ataki na polskie państwo są odpowiednim preludium dla nowego otwarcia?

              MARIUSZ MUSZYŃSKI, KRZYSZTOF RAK
            • ws21 Ale specjalistów wynaleźli. 04.09.06, 21:09
              "Profesor" Muszyński jest takim profesorem jak Kwaśniewski magistrem.
              U mnie w LO też byli sami profesorowie, a jeden nawet jak Pan Muszyński, miał
              doktorat. Ten doktor, żeby było śmieszniej, wykładał W-F.
              • fritz.fritz Re: Ale specjalistów wynaleźli. 04.09.06, 22:05
                ws21 napisał:

                > "Profesor" Muszyński jest takim profesorem jak Kwaśniewski magistrem.
                > U mnie w LO też byli sami profesorowie, a jeden nawet jak Pan Muszyński, miał
                > doktorat. Ten doktor, żeby było śmieszniej, wykładał W-F.

                Nie zartuj. Przeciez to jest bezsens. Ludzie spelniaja odpowiednie funkcje,
                ktore wlasnie predysponuja ich to wlasnie takiego podsumowania.

                A ten jeden prof. przypominal ci dziatka, ktory byl odzwierny. I ten odzwierny
                dopiero byl profesorem!
                Wau.
                • ws21 ??? 04.09.06, 22:09
                  Drażni mnie podkreślanie swojej kompetencji poprzez zawłaszczanie nienależnego
                  tytułu. Dla mnie ten Pan jest po prostu przestepcą. On jest profesorem
                  wyłącznie na UKSW. Poza murami uczelni jest doktorem.
                  • fritz.fritz Re: ??? 04.09.06, 22:13
                    ws21 napisał:

                    > Drażni mnie podkreślanie swojej kompetencji poprzez zawłaszczanie
                    nienależnego tytułu. Dla mnie ten Pan jest po prostu przestepcą. On jest
                    >profesorem wyłącznie na UKSW. Poza murami uczelni jest doktorem.

                    Profesor jest tytulem z nadania. Naprawde nie wiem, czy uczelnia nie ma
                    odpowiedniej kompetencji.
                    Powiedzialbym, ze uczelnia ma prawo obdazyc wspolpracownika tym tytulem.
                    Zdaje sie,ze dr.hab. wychodzi z mody.

                    Rowniez inzynier czy tez mgr. miec tytul profesora.
                    • januszz4 Re: ??? 05.09.06, 00:17
                      Co to za profesor, który robi błędy ortograficzne? (obdażyć)
                    • helmut.berlin a ty gdzie studiowales? co studiowales? 05.09.06, 00:19
                  • langston hihihihi-jak nie z zydorczej to amator. 04.09.06, 22:21
                    jasne -przeciez wiadomoze kot w Polsce jest autorytetem, specjalista zalezy od
                    GW.
          • tadeusz_ja Racja stanu? Czyja? 04.09.06, 21:05
            Państwa ogarniętego kompletnym chaosem, siejącego zoologiczny postrach wśród
            sąsiadów swoim fundamentalizmen katolickim??
            • ws21 Jakaś fobia? 04.09.06, 21:11
              Twierdzisz zatem, że największy strach w Europie sieje Watykan?
              • jama314 Ta fobia to polonofobia i prostactwo ordynarne... 04.09.06, 23:01
                To świrek mający problemy z poprawnym wyrażaniem się i logicznym myśleniem, nie
                można go brać poważnie. Ale niech mówi, to taki rodzaj terapii rozwijającej
                sprawność językową. Obserwuję systematyczną poprawę.
            • mg2005 Panie Tadeuszu, pan ciągle na psychotropach?...)) 04.09.06, 21:20
              tadeusz_ja napisał:

              > Państwa ogarniętego kompletnym chaosem, siejącego zoologiczny postrach wśród
              > sąsiadów swoim fundamentalizmen katolickim??
            • fritz.fritz Re: Racja stanu? Czyja? 04.09.06, 22:07
              tadeusz_ja napisał:

              > Państwa ogarniętego kompletnym chaosem, siejącego zoologiczny postrach wśród
              > sąsiadów swoim fundamentalizmen katolickim??

              Czyzbys byl muslmiem czy tez starszym bratem w wierze, ze tak sie boji wody
              swieconej?

              A tak powaznie, taki brak tolerancji spotyka sie u extremalnych rasistow.

              Jestes niemieckim rasista?
              • ichklaus Re: Racja stanu? Czyja? 04.09.06, 22:12
                a czy H. Koehler jest rasista?
                • fritz.fritz Re: Racja stanu? Czyja? 04.09.06, 22:14
                  ichklaus napisał:

                  > a czy H. Koehler jest rasista?

                  Nigdy nie odnioslem takiego wrazenia, a nawet wrecz przeciwnie.
              • jama314 To świrek panie dzieju i tyle, ateista raczej... 04.09.06, 23:06
          • morales61 Re: Niemcy zapraszaja Polakow do dyskusji i wspol 04.09.06, 21:44
            ach fritz...
            to ty tez pie..lisz o tej "polskiej racji stanu". Co ty ciemnogrodzianie
            wlasciwie pod tym pojeciem rozumiesz?
            Wedlug mnie masz kompleksy napuszonego polaczka, ktory musi sie dowartosciowac.

            z powazaniem
            • fritz.fritz Re: Niemcy zapraszaja Polakow do dyskusji i wspol 04.09.06, 22:10
              morales61 napisała:

              > ach fritz...
              > to ty tez pie..lisz o tej "polskiej racji stanu". Co ty ciemnogrodzianie
              > wlasciwie pod tym pojeciem rozumiesz?

              no jak to co.... no.... racje... stanu..



              > Wedlug mnie masz kompleksy napuszonego polaczka, ktory musi sie
              dowartosciowac.

              Przeciez tak moze sie tylko wypowiadac szwab polakozerca.

              Zgadlem?
              >
              > z powazaniem
      • replique Re: rzad niemiecki szkodzi swoim zachowaniem 04.09.06, 20:49
        marcus_crassus napisał:

        > nie wystarczy jak merkel zadzwonic do Kaczora i powiedziec "chcemy dobrych
        > stosunkow". trzeba zrobic przynajmniej tyle ile poswiecaja na wspolprace
        > z "wypedzonymi" agresorami.
        >
        Po pierwsze - stalinowska zasada odpowiedzialności zbiorowj - prowadź zatem na
        Berlin!
        Po drugie, nie sądzę, żeby Merkel musieć głaskać Kaczy kuperek - i nieistotne
        czy"z piórkiem" czy "pod piórko" - wcale. A Kaczorek może sobie szabelką
        wywijać - kiedy się spostrzeże, że szabelka drewniana jest - Polska będzie
        płacić rachunek (gospodarczy, oczywiście)
      • aron2004 Re: rzad niemiecki szkodzi swoim zachowaniem 04.09.06, 21:14
        marcus_crassus napisał:

        > to niemcy byly agresorem.

        ale to polska przed 1939 miała złe stosunki z niemcami.
        • on691 Re: rzad niemiecki szkodzi swoim zachowaniem 04.09.06, 21:39
          jesli to nie ironia,to widze elementarne braki w wyksztalceniu.
          Przesledz sobie najpierw kulisy przylaczenia Austrii, Czech czy portu w
          Klajpedzie a potem dopiero wypowiadaj sie.
        • ichklaus Re: rzad niemiecki szkodzi swoim zachowaniem 04.09.06, 21:49
          dokladnie jak teraz. a do tego rozpoczela blokade Danzig i zaczela nielegalnie
          rozbudowywac siec polskiej poczty na terenie tego niepolskiego miasta.

          ja uwazam, ze Polska przyczynila sie znacznie do wybuchu 2ws!
      • rzabba Re: rzad niemiecki szkodzi swoim marcus crassus 06.09.06, 07:32
        marcus_crassus napisał:

        > to niemcy byly agresorem. to na niemczech spoczywa odpowiedzialnosc za
        > wyjasnienie ofiarom swojej agresji tego postepowania, sprawienie aby ofiary
        > zrozumialy i byly spokojne iz nie chodzi o rewizjonizm
        >
        > niemcy moze i maja prawo do pamieci. ale nie jest to prawo bezwzgledne, na
        > ktore Polska "musi" sie bez szemrania godzic.
        >
        > uczciwosc nakazuje aby niemcy postarali sie nam wyjasnic swoje motywy
        zachowania...
        ------
        czasami nie sposob jest sie z toba nie zgodzic. tak trzymaj.
        >
    • thorgallpl No prosze! Czego ja sie jeszcze dowiem od 04.09.06, 20:18
      naszych sasiadow. Czekam na wiecej.
    • tales1 Rzecznik? Ale wysoka ranga! Jutro go wywalą! 04.09.06, 20:20
      Mówić to on sobie może, bo po to ma ... usta!
    • znj2 Re: CDU/CSU: polski rząd szkodzi stosunkom z Niem 04.09.06, 20:21
      Tak strasznie, że Merkel straciła okres , a innym nie staje! Kupa idiotów!
    • langston Niemcy poczuli ze Polska slabnie i nacisneli 04.09.06, 20:22
      Niemcy poczuli ze Polska slabnie i nacisneli...widza ze duza czesc polskiego
      motlochu jest przeciw kaczynskim i pozwalaja sobie na wiele.
      Jak zwykle do czasu...
      • helmut.berlin a to ciekawe!!! Polska slabnie??? 04.09.06, 20:25
        a dlaczego slabnie? Czyzysmy mieli slaby rzad???
        • langston Premier i prezydent OK ale... homosovieticus 04.09.06, 20:30
          Premier i prezydent sa OK ale... homosovieticus jak to mawial Tischner ciagle
          mysli tylko o gorzale i kielbasie.
          Gorzale i kielbase moga zaoferowac Niemcy -wiec hajda na Kaczynskich!!!!
          • helmut.berlin kretacz jestes 04.09.06, 20:35
            poza tym nie potrafisz logicznie argumentowac
            wez zrob przerwe
            • langston Re: kretacz jestes 04.09.06, 20:49
              Jak to kretacz? przeciez wszyedzie pelno o tym jak to "niemcy do nas doplacaja"
              Daja wode i zgryche ale nie za darmo, o nie...
              • helmut.berlin Re: kretacz jestes 04.09.06, 21:26
                > Jak to kretacz? przeciez wszyedzie pelno o tym jak to "niemcy do nas doplacaja"
                > Daja wode i zgryche ale nie za darmo, o nie...

                a to do ktorego watka nalezy?
      • rzabba Re: Niemcy poczuli ze Polska slabnie i nacisneli 06.09.06, 07:36
        langston napisał:

        > Niemcy poczuli ze Polska slabnie i nacisneli...widza ze duza czesc polskiego
        > motlochu jest przeciw kaczynskim...
        ------
        jaki on polski?



    • galba Siostrzana partia PO (CDU) krytykuje PiS? 04.09.06, 20:23
      Też mi nowina. Skoro PO już zblokowało swoją listę na Opolszczyźnie z
      Mniejszością Niemiecką...
    • abba15 CDU/CSU: polski rząd szkodzi stosunkom z Niemcami 04.09.06, 20:27
      Polski rząd szkodzi stosunkom z Niemcami bo nie zapisał się do Wermachtu ani WafenSS
    • tadeusz_ja Kaltes Krieg zwischen Deutschen un Polen?? 04.09.06, 20:28
      Niestety Szmajdziński ma rację twierdząć że miedzy Polską a Niemcami zapanowala
      "Zimna wojna" za sprawą Kaczyńskich oczywiscie!
      • baba60 Du nix gut gelernt? 04.09.06, 20:39
        Nieprawda !! Moja Niemka jest goraca. I dzis bedzie goraca noc!!!

        Bulwa!
      • baba60 Re: Kaltes Krieg zwischen Deutschen un Polen?? 04.09.06, 20:48
        tadeusz_ja napisał:

        > Niestety Szmajdziński ma rację twierdząć że miedzy Polską a Niemcami zapanowala
        > "Zimna wojna" za sprawą Kaczyńskich oczywiscie!

        No oczywiscie tej wojny powinni uniknac Polacy, wystawiajac w kierunku Niemcow
        swoje dupy posmarowane wazelina. Ze Szmajdzinskim i jemu podobnymi na czele.

        Bulwa!
      • aron2004 Re: Kaltes Krieg zwischen Deutschen un Polen?? 04.09.06, 21:25
        tadeusz_ja napisał:

        > Niestety Szmajdziński ma rację twierdząć że miedzy Polską a Niemcami
        zapanowala "Zimna wojna" za sprawą Kaczyńskich oczywiscie!


        Dokładnie. Przed 1939 Komunistyczna Partia Polski słusznie oskarżała rządy
        sanacyjne o to że z ich winy Polska ma złe stosunki z Niemcami.
        • on691 Re: Kaltes Krieg zwischen Deutschen un Polen?? 04.09.06, 21:42
          aron2004 napisal
          >
          > Dokładnie. Przed 1939 Komunistyczna Partia Polski słusznie oskarżała rządy
          > sanacyjne o to że z ich winy Polska ma złe stosunki z Niemcami.

          KPP byla partia sowieckich agentow i niczym wiecej.
      • jama314 Więcej dbałości o tekst Panie analfabeto! 04.09.06, 23:11
        Więcej dbałości o tekst Panie analfabeto, o niemiecki też, choć to język
        wroga... Niemce mogą Ci nie darować takiego afrontu.
      • helmut.berlin "Kalter Krieg" bitte 04.09.06, 23:13
        • baba60 Re: Brawo Helmut ! Du nix Fehler machen ! 05.09.06, 00:18
          Bulba !
          • helmut.berlin fehler waere sich mit so einer 05.09.06, 00:23
            alten schlampe wie du einzulassen, ich ficke lieber juengere
            • baba60 Re: Fehler waere sich mit so einer 05.09.06, 00:30
              helmut.berlin napisał:

              > alten schlampe wie du einzulassen, ich ficke lieber juengere

              Ha, ha, ha !

              Helmut! Du nix ficken! Du Schlappschwanz!

              Bulbaaaaaaaa!
              • helmut.berlin du ficken schon vergessen, tut mir soooo leid? 05.09.06, 00:34
                zugenommen, nix sport, titten haengen, zellulitis? tja, man kann nicht alles haben
                • baba60 Re: Nix vergessen, Du nicht können! 05.09.06, 00:47
                  helmut.berlin napisał:

                  > zugenommen, nix sport, titten haengen, zellulitis? tja, man kann nicht alles ha
                  > ben


                  Helmutilein!

                  Schwanz kaputt, dass mache nixe. Bei AOK Du kriegen Gummischwanz zum pumpen!
                  Armes Kerlchen!

                  Bulba!
                  • helmut.berlin aha, dein maennlein war schon bei aok? 05.09.06, 01:00
                    10 euro bezahlt? du gluecklich!
      • rzabba Re: Kaltes Krieg zwischen Deutschen un Polen?? 06.09.06, 07:39
        tadeusz_ja napisał:

        > Niestety Szmajdziński ma rację twierdząć że miedzy Polską a Niemcami zapanowala
        > "Zimna wojna" za sprawą Kaczyńskich oczywiscie!
        ------------
        brawo kaczory
    • mieczyslaw.koluszki CDU/CSU: polski rząd szkodzi stosunkom z Niemcami 04.09.06, 20:28
      Polski rzad wszystkiemu szkodzi. Nie na darmo Walesa powtarza od 15 lat, ze
      Kaczynscy dobrzy sa tylko w destrukcji. Smieja sie z nas wszedzie przez nich
      tylko.
    • presentation1 Miedzynarodowka? 04.09.06, 20:28
      Nagonka na Polske trwa.Wyborcza az slini sie gdy ktos pisze zle o
      Polsce.Dlaczego?Madrzy wiedza a glupcy ufaja Wyborczej jak kiedys komunisci
      Trybunie Ludu.zym gorzej o Polsce tym wieksze jeki zbklazowanej cnotki jaka
      stala sie Wyborcza.A Polacy?Zaczynaja sie oswajac ze szczurami.Czas
      odszczurzania sam przyjdzie.
      • tadeusz_ja Re: Miedzynarodowka? 04.09.06, 20:29
        Ty w pierwszej kolejności!
      • indianski Re: Miedzynarodowka? 04.09.06, 20:30
        jajaj . biednaczek . na kazdym kroku lewacy i cyklisci : niemcy was olewaja ,
        bush nie chce gadac z twoim idolem . ale nie lam sie : jest jeszcze nadzieja ze
        castro zadwoni do jednojajecznego .
        • presentation1 Re: Miedzynarodowka? 04.09.06, 20:33
          Piszesz lewacy.A wiec socjalizm.Moze ten z lat 30 z Niemiec a moze ten za
          czasow Stalina?Wlasnie z tym w swiecie kojarzy sie socjalizm.A wiec
          Miedzynarodowka to Ty towarzyszu.
          • indianski Re: Miedzynarodowka? 04.09.06, 20:38
            dzieki , jezeli to mam mnie odrozniac od ciebie uznam to za komplemet . moge
            byc nawet cyklista , byleby mnie nikt nie kojarzyl z neofaszystami z pisu czy
            lpru .
            • presentation1 Re: Miedzynarodowka? 04.09.06, 20:39
              Niestety ale faszyzm ma duzo wspolnego z socjalizmem a ten z cyklizmem skoro
              tak uwazasz
              • indianski Re: Miedzynarodowka? 04.09.06, 20:43
                to znaczy ze pis i lpr to cyklisci ?
                • presentation1 Re: Miedzynarodowka? 04.09.06, 20:44
                  Dyskutujemy o Tobie.
                  • indianski Re: Miedzynarodowka? 04.09.06, 20:47
                    Serio , a ja myslalem ze na temat artykulu :(
          • replique Re: Miedzynarodowka? 04.09.06, 20:54
            presentation1 napisał:

            > Piszesz lewacy.A wiec socjalizm.Moze ten z lat 30 z Niemiec a moze ten za
            > czasow Stalina?Wlasnie z tym w swiecie kojarzy sie socjalizm.A wiec
            > Miedzynarodowka to Ty towarzyszu.
            Wow! Pomylił się kolesiowi socjalizm z komunizmem! Ale co tam: przywalić
            lewakom, cyklistom, masonom i żydom - ktoś nieobeznany wrzuci do jednego worka
            i będzie święcie wierzył, że oto ma w worku całe zło.
            Bo presentation tak to zaprezentował.
            A może to niedouk jakiś ??
            • presentation1 Re: Miedzynarodowka? 04.09.06, 20:59
              Widzisz.Ty czytasz prace naukowe wydane przez jeden obowiazujacy dla ciebie
              kierunek.Ja czytam to co jest kontrowersyjne.Widocznie to przywara nieukow
    • indianski Nic nowego 04.09.06, 20:28
      I nie tylko stosunkom polska-niemieckim szkodzi - Szkodzi wszystkiemu , poza
      dynastia kaczynskich .
    • olex5 kartofli nie da sie traktowac powazniej 04.09.06, 20:29
      w sprawie wypowiada sie zwykly szeregowy partyjny CDU co oznacza,ze Niemcy nie traktuja powaznie polskich kartofli bo ich nie da sie traktowac powaznie. Niemcy maja o wiele wazniejsze sprawy niz zajmowanie sie glupim szczebiotem kartoflanym.
      • presentation1 Re: kartofli nie da sie traktowac powazniej 04.09.06, 20:31
        Skoro wypowiada sie zwykly,szeregowy to dlaczego w Wyborczej urasta to do rangi
        stosunkow miedzynarodowych?
        • indianski Re: kartofli nie da sie traktowac powazniej 04.09.06, 20:35
          to tak jak z przedszkolakami z lpr ktorzy stwierdzili ze kuron to esbek .
          • presentation1 Re: kartofli nie da sie traktowac powazniej 04.09.06, 20:42
            Esbek nie esbek.Swojego brudu za paznokciami ma.Wladza posadzila,wladza
            docenila itd..Zebys sie nie zdziwil..............
            • indianski Re: kartofli nie da sie traktowac powazniej 04.09.06, 20:44
              jasne niedlugo okaze sie ze mieszko kolaborowal z niemcami , bo oddal hold
              jakiemus cesarzynie .
              • presentation1 Re: kartofli nie da sie traktowac powazniej 04.09.06, 20:48
                Czy powaznie traktujesz to co piszesz?
                Jest to historia przezyta przez wielu z nas.Niektorzy jak ja,, znamy ja z
                autopsji inni juz z podrecznikow lub publikacji.Ja wiem ze wiele jest
                zaklamane,poprzekrecane i sfalszowane.Masz swoje zdanie niech wiec tak zostanie.
                • indianski Re: kartofli nie da sie traktowac powazniej 04.09.06, 20:52
                  mam swoje zdanie , i co ciekawe historie tez znam z atopsji . Ciekawe do ty
                  kotku robiles gdy kuron i inni "zdrajcy" siedzieli w pierdlu ? : pewnie pisalez
                  z kaczynskimi prace dyplomowa pod dyktando pierwszego sekretarza pop .
                  • presentation1 Re: kartofli nie da sie traktowac powazniej 04.09.06, 20:55
                    Mam troche wiecej zaliczone niz Kuron.Zamykam dyskusje o Kuroniu
                    • indianski Re: kartofli nie da sie traktowac powazniej 04.09.06, 20:57
                      dobre :) siedziales za gwalt czy cinkciarstwo ?
                      • presentation1 Re: kartofli nie da sie traktowac powazniej 04.09.06, 21:00
                        koncze i w tym kierunku dyskusje.Zauwazyles ze nie nadajesz sie do dyskusji?
                        • indianski Re: kartofli nie da sie traktowac powazniej 04.09.06, 21:03
                          z toba - na pewno nie .
      • rzabba Re: kartofli nie da sie traktowac po...olex5 06.09.06, 08:02
        olex5 napisał:

        ... Niemcy nie traktuja powaznie polskich kartofli bo ich nie da sie traktowac
        powaznie. Niemcy maja o wiele wazniejsze sprawy niz zajmowanie sie glupim
        szczebiotem kartoflanym.
        -----
        czosnek maskuje sie nacia pietruszki, na kapuste dobry jest koper...

    • baba60 Nasz Czarodziej Lechu Kupersznyt za kazdym takim 04.09.06, 20:30
      wystapieniem Niemcow zbiera punkty. Coraz wiecej jest takich co zaglosuja na
      Kupry, zaciskajac zeby. Niemcy sa obludni i trzeba im zawsze patrzyc na rece.
      Historia Niemcow niczego nie nauczyla.
      pozdr.

      Bulwa!
      • indianski Re: Nasz Czarodziej Lechu Kupersznyt za kazdym ta 04.09.06, 20:33
        raczej polakow . to nie niemcy beda wybierac miadzy kartoflami i burakami .
        • rzabba Re: Nasz Czarodziej Lechu Kupersznyt indianski 06.09.06, 08:09
          indianski napisał:

          > ...to nie niemcy beda wybierac miadzy kartoflami i burakami .
          -----
          byle nie czosnkiem, grochem i kapusta...
      • rzabba Re: Nasz Czarodziej Lechu Kupersznyt baba 06.09.06, 10:59
        baba60 napisał:

        > wystapieniem Niemcow zbiera punkty. Coraz wiecej jest takich co zaglosuja na
        > Kupry, zaciskajac zeby. Niemcy sa obludni i trzeba im zawsze patrzyc na rece.
        > Historia Niemcow niczego nie nauczyla.
        > pozdr.
        ----
        masz slusznego; tylko przestan z tym kuprem...
    • katrina_bush A polowa mlodych Polakow planuje emigracje... 04.09.06, 20:30
      Wy tu gadu, gadu - a polowa mlodych Polakow planuje emigracje...

      Plucie Niemcom w twarz nie rozwiaze tego najwazniejszego polskiego problemu.

      Droga do Europy i Waszyngtonu prowadzi przez Niemcy.
      • indianski Re: A polowa mlodych Polakow planuje emigracje... 04.09.06, 20:31
        reszta nie ma na bilet :(
        • presentation1 Re: A polowa mlodych Polakow planuje emigracje... 04.09.06, 20:34
          Z tego wiekszosc bedzie na ulicach zachodu zebrac ,inni robic za psi grosz a
          Tylko niewielu sie uda.
          • indianski Re: A polowa mlodych Polakow planuje emigracje... 04.09.06, 20:39
            pewnie tak , ale moze kasa to nie wszystko - zycie w normalnym kraju tez ma
            swoja wartosc .
            • presentation1 Re: A polowa mlodych Polakow planuje emigracje... 04.09.06, 20:40
              Ja to widze na codzien.Wiekszosc zyje na statusie nizszym niz Araby.Zycze
              dobrego samopoczucia
              • indianski Re: A polowa mlodych Polakow planuje emigracje... 04.09.06, 20:46
                juz mam :) . Znam kilku arabow , zapewniam ze chcialbys miec ich "status" .
                • presentation1 Re: A polowa mlodych Polakow planuje emigracje... 04.09.06, 20:51
                  Ja w samej Francji mieszkam ponad 15 lat.Przedtem zylem prawie we wszystkich
                  krajach Europy.Nie uwazasz ze moge powiedziec cos na ten temat?Czy moge miec
                  zdanie,wlasne zdanie obserwujac zycie wlasnie Polakow?Zycie nowej emigracji
                  zarobkowej?
                  • indianski Re: A polowa mlodych Polakow planuje emigracje... 04.09.06, 20:55
                    nie rozumiem co robisz w tym lewackim kraju , pelnym "czarnochow" i
                    innch "moslemow" , zamaiast wracac do raju stworzonego przez braci
                    kaczynskich . Chyba nie wyemigrowales ze wzgledu na zarobki ?
                    • presentation1 Re: A polowa mlodych Polakow planuje emigracje... 04.09.06, 20:57
                      Kraju czarnych czy bialych?Jestem gdzie mnie zagnal los ale ja w
                      przeciwienstwie do wielu nie musialem zmieniac pogladow.Co sie tyczy
                      Francji.Jeszcze nie rzadzi lewica.A prezydenture wygra prawdopodobnie Sarkozy.
                      • indianski Re: A polowa mlodych Polakow planuje emigracje... 04.09.06, 21:02
                        a kto komu kaze zmieniac poglady ? Ci co wyjezdzaja teraz do anglii czy
                        irlandii mysla to samo co ty : tak gdzie chleb , tam ojczyzna .
                        • mitochondrium Re: A polowa mlodych Polakow planuje emigracje... 05.09.06, 00:08
                          Gdzie niemiecka dyscyplina?
                          Dlaczego o stosunkach międzypaństwowych wypowiadają się niscy rangą działacze
                          partyjni, np. jakiś rzecznik do spraw kultury ludowej i rzemiosła czy czegoś tam?

                          biorac pod uwage poziom intelektualny i klase naszego ukochanego prezydenta
                          w swietle jego wypowiedzi na temat wizyty prezydenta Niemiec na zjezdzie ziomkow
                          gdzie zawiodl tenze Koehler wszelkie oczekiwania ziomkow, cipy Steinbach i jej
                          podobnych
                          to na kretynska wypowiedz naszego ukochanego prezydenta powinien odpowiedziec
                          jakis dozorca albo babcia klozetowa
                          bo to jego poziom wlasnie
                        • rzabba Re: A polowa mlodych Polakow planuje indianski 06.09.06, 08:17
                          indianski napisał:

                          > a kto komu kaze zmieniac poglady ? Ci co wyjezdzaja teraz do anglii czy
                          > irlandii mysla to samo co ty : tak gdzie chleb , tam ojczyzna .
                          -----
                          a gdzie twoja ojczyzna?
                  • remmarek Re: A polowa mlodych Polakow planuje emigracje... 04.09.06, 21:39
                    15 lat we Francji.. i masz czelność pieprzyć co dla Polaków jest lepsze? ci
                    którzy wyjeżdżają robią to nie dla własnego widzimisię ale z konkretnych
                    powodów, najczęściej finansowych ale i czysto ludzkich... może Arab dla ciebie
                    to synonim upokorzenia.. jeśli tak, to coraz częściej Polacy w Polsce są takimi
                    Arabami...
              • katrina_bush Re: A polowa mlodych Polakow wybiera emigracje... 04.09.06, 20:48
                W Polsce mlodzi ludzie nie maja zadnych perspektyw.

                PiS ma w dupie mlodych ludzi.

                Mlodzi Polacy sie dosyc szybko integruja w Europie Zachodniej.

                PiS tak pluje na Niemcy - a do Niemiec nadal emigruje masa mlodych.

                W samym Berlinie jest juz 130 tysiecy Polakow !

                • presentation1 Re: A polowa mlodych Polakow wybiera emigracje... 04.09.06, 20:51
                  A teraz Zlotko opisz zycie Polakow w Berlinie?
                  • katrina_bush Re: A polowa mlodych Polakow wybiera emigracje... 04.09.06, 21:18
                    Nie mieszkam w Niemczech.

                    Pojedz do Berlina - i zobacz !

                    To 60 kilometrow od granicy polskiej.

                    130 tysiecy Polakow juz tam mieszka - a wiecej niz drugie tyle dojezdza ?

        • rzabba Re: A polowa mlodych Polakow planuje indianski 06.09.06, 08:12
          indianski napisał:

          > reszta nie ma na bilet :(
          ---
          bo okradli ich jacys "indianie" : )
    • rafnal Re: CDU/CSU: polski rząd szkodzi stosunkom z Niem 04.09.06, 20:34
      Proponuję wyeksportować (możemy nawet do tego dopłacić) parę kartofli na
      Madagaskar.
      Front Jedności Przeciw Kartoflom
    • liber444 a to lewaki to CDU/CSU ;) 04.09.06, 20:37

    • wle_01 To już jest nudne, poczekajmy następne 60 lat 04.09.06, 20:39
      Z trwającej już miesiąc wymiany zdań na temat praw "wypędzonych" w Niemczech
      wynika, że żadna ze stron nie zmieni swojego punktu widzenia.
      Niemcy twierdzą, że ich "wypędzeni" mogą sobie zorganizować wystawę, a Polacy,
      że Niemcy nie mają do tego prawa, ponieważ rozpoczęli wojnę i wymordowali
      Polaków. Nic nie wskazuje, że to się w najbliższym czasie zmieni. Dajmy sobie
      więc spokój. Porozmawiamy za następne 60 lat, może wtedy będzie łatwiej.
      • indianski Re: To już jest nudne, poczekajmy następne 60 lat 04.09.06, 20:42
        mylisz sie . to nie niemcy , tylko nieliczaca sie banda emerytow . maja takie
        znaczenie jak polski zwiazek hodowcow golebii . Nie sadze aby Merkel zwracala
        uwage na to co w polsce mowia takie organizacje nop czy mw .
      • marek10004 Re: dwa straszliwe przeklamania Boernsena 04.09.06, 20:59
        To znaczy conajmniej dwa.
        Cytat;
        "Nieustannie krytykujac uzasadnione posuniecia politykow nimieckich...".
        Czy to znaczy ze osobista wizyta prezydenta Niemiec i wspolny wystep z klamca
        natury Steinbach jest uzasadnionym posunieciem polityka niemickiego?
        Moze i on powiedzial wlasciwe slowa, ale za jakis czs nikt juz nie bedzie
        pamietal co powiedzial, tylko fakt jego tam obecnosci. Prezydent Niemiec
        zjawiajac sie tam dal wyrazny sygnal, ze klamststwa E. Steinbach sa od teraz
        oficjalnie popierane przez rzad niemiecki.
        Drugi cytat;
        "Pamiec o wypedzeniu przy wyraznym wskazaniu na przyczyny i skutki...."
        Znowu bezczelne klamstwo. Sam Koehler wyraznie powiedzial, ze nie jest zadnym
        wypedzonym, tylko przesiedlonym. Zreszta nawet to pojecie jest naciagane.
        Koehler jest bowiem synem Niemca, ktory wypedzil polskiego wlasciciela z jego
        wlasnego domu, znajdujacego sie na rdzennie polskich terenach. Nastepnie
        Koehlerowie wiali ile sil w nogach przed nadciagajaca armia radziecka. Nie jest
        wiec Koehler nawet przesiedlonym, tylko synem niemieckiego rabusia, ktory musial
        opuscic dom, ktory wczesniej najechal. A juz zupelnie nie jest wypedzonym, jak
        to probuje przedstawiac bezczelny klamca Boernsen. Jakiez to zreszta typowo
        niemieckie.
    • replique Re: CDU/CSU: polski rząd szkodzi stosunkom z Niem 04.09.06, 20:42
      zigzaur napisał:

      > Gdzie niemiecka dyscyplina?
      > Dlaczego o stosunkach międzypaństwowych wypowiadają się niscy rangą działacze
      > partyjni, np. jakiś rzecznik do spraw kultury ludowej i rzemiosła czy czegoś
      ta
      > m?
      > Tak ważna partia jak CDU/CSU ma oczywiście prawo komentować zdarzenia w
      > krajach sąsiednich ale niech to czyni ustami osób kompetentnych.

      Niestety, nie mają u siebie Kaczora - ani jednego, ani drugiego.
      Jakoś więc, muszą sobie radzić i widać "jakiś tam rzecznik", ma poukładane w
      głowi, w przeciwieństwie do cytowanych Kaczorów, którzy chcieliby chyba napisać
      Niemcom niemiecką historię - po polsku. Trzeba tylko Giertycha dokoptować i już
      będzie łatwo.
      • qc Duzo ludzi traci czas 04.09.06, 20:51
        zwracajac uwage, ba, komentujac umyslowe wymioty jednego czy drugiego kartofla.
        • todundliebe Re: Duzo ludzi traci czas 04.09.06, 20:53
          Rozwijająca się w Niemczech od kilku lat debata na temat wypędzeń od początku,
          już w samej warstwie językowej, skażona jest fałszem. Stało się tak za sprawą
          nadinterpretacji słowa "wypędzenie". Z pozoru niewinny zabieg, okazał się
          brzemienny w skutki: utorował drogę do jawnego sfałszowania historii, gdzie
          przesiedleni po wojnie Niemcy uzyskali z dnia na dzień status ofiar wojny, ramię
          w ramię z mordowaną, wyrzucaną z domów, okradaną z dzieci ludnością Polska,
          która nzywa się przesiedlency, lub osadnicy roznie. Ale to nie banda
          „Faszystowskich Kaczorow” odpowiada za 16 lat zaniechania i przyzwolenia na
          falszowanie historii. To „nasi” pozal się Boze ministrowie SZ.
          Ps. doceniam słowa Prezydenta Niemiec, ale nie powinno Go tam wogóle być.
          • replique Re: Duzo ludzi traci czas 04.09.06, 20:57
            todundliebe napisał:

            > Rozwijająca się w Niemczech od kilku lat debata na temat wypędzeń od początku,
            > już w samej warstwie językowej, skażona jest fałszem. Stało się tak za sprawą
            > nadinterpretacji słowa "wypędzenie". Z pozoru niewinny zabieg, okazał się
            > brzemienny w skutki: utorował drogę do jawnego sfałszowania historii, gdzie
            > przesiedleni po wojnie Niemcy uzyskali z dnia na dzień status ofiar wojny,
            rami
            > ę
            > w ramię z mordowaną, wyrzucaną z domów, okradaną z dzieci ludnością Polska,
            > która nzywa się przesiedlency, lub osadnicy roznie. Ale to nie banda
            > „Faszystowskich Kaczorow” odpowiada za 16 lat zaniechania i przyzwo
            > lenia na
            > falszowanie historii. To „nasi” pozal się Boze ministrowie SZ.
            > Ps. doceniam słowa Prezydenta Niemiec, ale nie powinno Go tam wogóle być.

            Napisz do niego list i wytłumacz mu to - po swojemu.
      • rzabba Re: CDU/CSU: polski rząd szkodzi stosunkom repliq 06.09.06, 10:54
        replique napisała:

        > Niestety, ... będzie łatwo.
        ---
        a moze naszczescie trudno...
    • ak813 GWno podstawia szwabskaa dupe do wylizania 04.09.06, 20:50
      niewybrednej czesci swolch czytelnikow. NIc dziwnego wystarczy spojrzec na
      qbrzydliwa giebe naczelnego redaktora.
      • indianski Re: GWno podstawia szwabskaa dupe do wylizania 04.09.06, 21:06
        Pewnie gdyby geby stanowily o poziomie panstwa , to blizniaki wpakowaly by nas
        pomiedy somalie i bangladesz .
    • remik.bz Powinniśmy ubrać worki pokutne i prosic o wybaczen 04.09.06, 20:52
      Tak ,tak , jesteśmy straszny ciemnogród. Przeciez powszechnie wiadomo ,ze
      Niemcy to naród od zarania milujacy pokój i drugiego człowieka w szczególności
      Żyda , Rosjanina , Polaka.
      A my głupie , niepismienne prostaki wybralismy sobie na "szefa" kogos , kto
      publicznie temu zaprzecza.I fakty historyczne przypomina nawet.
      Jak jakiś niepismienny chłop pańszczyźniany nie stosuje zasad poprawności
      politycznej. Śmie mieć swoje własne zdanie nawet !!!!
      Przeciez powszechnie wiadomo ,że w UE to wolno krytykować np Polakow , ale wara
      od krytyki Niemców. Nie wolno i juz.
      Polacy w tej sytuacji to własciwie nie maja wyjścia. Powinni jeszcze raz
      zagłosować zgodnie z wolą swiatłej unijnej lewicy , ale PO nie chce nowych
      wyborów. No to niech chociaz ubiora worki pokutne i ustami swoich madrych i
      swiatłych elit przeprosza publicznie wspaniały Naród Niemiecki za przykrosci
      jakie im dziś sprawia polski motłoch. ( Nic tych "polaczkow" rok 1939 nie
      nauczył , znowu podskakują)
      • todundliebe Re: Powinniśmy ubrać worki pokutne i prosic o wyb 04.09.06, 21:01
        To efekt dotychczasowej służalczej w stosunku do Niemiec polityki. „Nasi” pozal
        się Boze dyplomaci, twierdzili ze w UE nie ma interesow narodowych, ze liczy się
        tylko interes wspolny. To przejaw niedouczenia, zlej woli, lub realizacji obcych
        interesow. Integracja europejska zostala wymyslona po to, by w niekonfliktowy
        sposób realizowac wlasne interesy narodowe.
      • qc EU przygarnelo RP 04.09.06, 21:05
        przy duzej dozie dobrej woli Niemiec.
        wspolnota miala dostac rzeczowego partnera i wspolgospodarza.
        Dostala stara wiecznie zrzedzaca i narzekajaca jedze co wierci wszystkim dziure
        w brzuchu wiecznie wypomina prawdziwe i urojone wystepki partnera.
        Kto to zniesie na dluzsza mete?
        Czy moze ktos wreszcie zrzuci cholerna wiedzme ze schodow?
        • ws21 Nie przesadzaj. 04.09.06, 21:24
          Rzeczywiście społeczeńswu nieco się w tej zbiorowej głowie pop .....
          Najpierw zagłosowało w referendum za UE a za chwię wybrało zadeklarowanych
          przeciwników uni.
          Ale to chwilowy zawrót głowy.
          • remik.bz Re: Nie przesadzaj. 04.09.06, 21:32
            ws21 napisał:

            > Rzeczywiście społeczeńswu nieco się w tej zbiorowej głowie pop .....
            > Najpierw zagłosowało w referendum za UE a za chwię wybrało zadeklarowanych
            > przeciwników uni.
            > Ale to chwilowy zawrót głowy.

            Tyle tylko ,ze w referendum głosowaliśmy za unijnymi standardami ( ja też)
            Naiwnie uwierzylismy ,ze takie sprawy jak np tolerancja , wolność słowa ,
            przywiązanie do tradycji to sa w UE rzeczy wazne.
            Tymczasem w praktyce okazało sie ,że owszem- tolerancja tak , ale za
            wyjątkiem "katoli" . Wolność słowa tak - byleby zgodnie ze stanowiskiem
            Brukseli. A przywiązanie do tradycji , do wartości rodzinnych , patriotyzm - to
            jedynie "ciemnogród" godzien drwiny.
            Co do diabła (sorry) jest w tym złego ,ze chcemy w ramach UE pielegnowąć własne
            tradycyjne, konserwatywne wartości? Komu i dlaczego to przeszkadza?
            • ws21 Bo to jest ciemnogród. 04.09.06, 21:41
              Czym innym jest kultywowanie własnych tradycji i przekonań a zupełnie inna
              sprawa to narzucanie swoich przekonań innym.
              Nie jestem gejem ale mi ich małżeństwa zupełnie nie przeszkadzają. Tak samo ich
              manifestacje. Większym zgorszeniem dla mnie jest ojciec-Polak przepijąjący
              pieniądze na jedzenie dla dzieci. Wolę aborcję niż porzucanie dzieci. Wolę
              zapłodnienie in-witro niż bezdzietne rodziny.
              I myślę że większość obywalteli UE podziela podobne moim poglądy a przeciwne
              traktuje jako ciemnogród.
              • remik.bz Czyli odmawiasz nam prawa do własnego zdania? 04.09.06, 21:50
                Czyli musimy mieć we wszystkim koniecznie takie zdanie jak stara UE? Nie wolno
                nam mieć swojego zdania?
                Wola większośći , demokracja -to tak tylko w UE jest "dla jaj" ?

                Ps: gejów polskie prawo nie dyskryminuje. Dyskryminuje obyczaj , ale obyczaju
                nie zmienisz ustawa z Brukseli czy rezolucja PE. Nie tedy droga. Polacy
                nienawidzą przymusu. Raczej spokojna edukacja.
                Sprawa aborcji -to sprawa woli wiekszości(pomijam aspekt religijny). Jak
                wybierzemy do rzadzenia partie "proaborcyjne", to aborcja bedzie legalna. Jak
                na razie wiekszość wybiera partie antyaborcyjne. I infantylnie myslałem ,że
                nikomu z zewnątrz nic do tego.
                Podobnie sprawa "in vitro". Bedzie jak zadecyduje wiekszośc w demokratycznych
                procedurach. Co w tym złego?
                • ws21 Co? 04.09.06, 21:57
                  Gdzie to wyczytałeś. Możesz mieć własne zdanie, przekonania. I w myśl tych
                  przekonań postępować. Ale nie narzucać swoich przekonań innym. To właśnie jest
                  ciemnogród. Ustawianie się w pozycji wyroczni, jednynego sprawiedliwego i
                  mądrego, któremu stwórca dał prawo do decydowania co dobre a co złe.
                • helmut.berlin sam sobei zaprzeczasz 04.09.06, 23:01
                  > nie zmienisz ustawa z Brukseli czy rezolucja PE. Nie tedy droga. Polacy
                  > nienawidzą przymusu. Raczej spokojna edukacja.

                  Wiekszosc ustaw wcisnieli Polakom ich tzw. reprezentanci, bez edukowania i
                  dyskusji. Polacy sa jeszcze ciemni i niedoswiadczeni w demokracji, sa cierpliwi
                  ale do czasu. Mam duzo do czynienia z mlodzieza, wyksztalcona, z dobra praca,
                  nowa kadra Polski. Na razie smieja sie z Kaczorow, ale tylko do czasu.
                  • remik.bz Liczą się głosy a nie smiechy 05.09.06, 09:01
                    helmut.berlin napisał:
                    Mam duzo do czynienia z mlodzieza, wyksztalcona, z dobra praca,
                    > nowa kadra Polski. Na razie smieja sie z Kaczorow, ale tylko do czasu.

                    No to niech idą głosować. Jak na razie to się śmieja , narzekaja , ale nie
                    głosują , bo "wszyscy politycy to jedno wielkie g..."
                    A elektorat "Kaczorów" idzie głosować z bardzo prostej przyczyny. To jedyna
                    formacja , która widzi ludzi "biednych nie z własnej winy". Ten elektorat po
                    ludzku boi sie ,że jak dojda do władzy "mlodzi , wykształceni , bez
                    skrupułów" , to "starzy" zdechną z głodu.
                    A nawet z tymi "młodymi" tez jest różnie. Oczywiście wielu wierzy tylko w kasę
                    i ci atakuja Kaczorów bezwzględnie. Ale jest też potezna grupa "prokatolicka" (
                    mowi się nawet o renesansie wartości katolickich wśród mlodziezy) , która po
                    prostu ceni "Kaczorów" za uczciwośc , za ich zaangazowanie w walce ze
                    złodziejstwem i korupcją. Dostrzegają ich niewątpliwe wady, ale widza też
                    zalety.
                    Zresztą sondaże wyborcze są ogólnie znane. Nie ma jakoś "odwracania" się
                    elektoratu od PiS-u. ( No bo do kogo? do światowców ubabranych w przekręty?)
                    • helmut.berlin Re: Liczą się głosy a nie smiechy 05.09.06, 09:29
                      > A elektorat "Kaczorów" idzie głosować z bardzo prostej przyczyny. To jedyna
                      > formacja , która widzi ludzi "biednych nie z własnej winy". Ten elektorat po
                      > ludzku boi sie ,że jak dojda do władzy "mlodzi , wykształceni , bez
                      > skrupułów" , to "starzy" zdechną z głodu.

                      W sumie ciekawy temat, bo takich analiz brak. Wszystkie te prognozy instytutow
                      badania opinii sa moim zdaniem nie za bardzo reprezentatywne. Tem elektorat, o
                      ktorym wspominasz powyzej to tylko czesc. Mam, nawet w rodzinie w Polsce osoby,
                      ktore glosowaly i beda ponownie glosowac na Kaczorow. Wzgledy ekonomiczne sa
                      drugorzedne, chodzi reczywiscie o te "wzniosle" sprawy jak korupcja, komuna itp.
                      Ludzie ci sa jednak starsi, a czesto bardzo starzy 70-80 lat.

        • remik.bz To jest jak małżeństwo a nie "przygarniecie" 04.09.06, 21:36
          qc napisał:

          > przy duzej dozie dobrej woli Niemiec.
          > wspolnota miala dostac rzeczowego partnera i wspolgospodarza.
          > Dostala stara wiecznie zrzedzaca i narzekajaca jedze co wierci wszystkim
          dziure
          >
          > w brzuchu wiecznie wypomina prawdziwe i urojone wystepki partnera.
          > Kto to zniesie na dluzsza mete?
          > Czy moze ktos wreszcie zrzuci cholerna wiedzme ze schodow?

          Twoje porównanie z "przygarnięciem" - niezbyt dobre. Juz kiedys Pan Rokita
          publicznie mowił ,że to nie jest "przygarniecie ubogiego krewnego" tylko raczej
          małzeństwo.
          Ubogiego krewnego można po prostu się pozbyć . Ze współmałzonkiem trzeba szukać
          kompromisów i starać się go zrozumiec. I być z nim , szczególnie w trudnych
          momentach
    • ak813 Kocham polskie kartofle bo nienawidze folksdojczow 04.09.06, 20:54
      ubekow i lizo-obcym dupkow.
      • indianski Re: Kocham polskie kartofle bo nienawidze folksdo 04.09.06, 21:04
        a ja kocham nicole kidmann bo ma fajne cycki .
        • qc Re: Kocham polskie kartofle bo nienawidze folksdo 04.09.06, 21:10
          Kidman nie ma cyckow (lze-cycki ?), zapytaj Toma.
          • indianski Re: Kocham polskie kartofle bo nienawidze folksdo 04.09.06, 21:11
            a kaczory nie maja jajek , zapytaj polskiej first lady .
      • remmarek Re: Kocham polskie kartofle bo nienawidze folksdo 04.09.06, 21:41
        zerknij w lustro i pomyśl o lizo-swoim.. a później nienawidź..
    • aron2004 Re: CDU/CSU: polski rząd szkodzi stosunkom z Niem 04.09.06, 21:05
      W 1939 też polski rząd szkodził stosunkom z Niemcami.
      • indianski Re: CDU/CSU: polski rząd szkodzi stosunkom z Niem 04.09.06, 21:13
        rob zapasy na szesc lat i kop ziemianke .
        • qc Ostatnie zdjecia z Marsa 04.09.06, 21:24
          potwierdzaja zycie kwitlo kiedys na tej planecie zanim cos sie wydarzylo.
          Sa na to dowody.
          Na niektorych fotografiach posrod rumowiska, wypalonego i jalowego krajobrazu
          walaja sie resztki plakatow z zagadkowymi literami "PiS".
        • abba15 Re: CDU/CSU: polski rząd szkodzi stosunkom z Niem 04.09.06, 21:28
          indianski napisał:
          > rob zapasy na szesc lat i kop ziemianke .

          co za antyUbeckie czasy
          foksdojcz ronbi zapasy!
          • indianski Re: CDU/CSU: polski rząd szkodzi stosunkom z Niem 04.09.06, 21:30
            kope lat , puscili cie ?
      • on691 Re: CDU/CSU: polski rząd szkodzi stosunkom z Niem 04.09.06, 21:46
        aron2004 napisał:

        > W 1939 też polski rząd szkodził stosunkom z Niemcami.
        A Indianie Amerykanom.Howgh!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka