Dodaj do ulubionych

Grass dostanie nagrodę Mosty Europa

05.09.06, 17:14
A kto jest bez winy, ten niech pierwszy rzuci kamieniem...
Obserwuj wątek
    • aplus Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 17:22
      kamieniami ale byly SS-man nie bedzie autorytetem moralnym koniec kropka.
      Chora kapitula.
      • michalng Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 18:15
        aplus napisał:

        > kamieniami ale byly SS-man nie bedzie autorytetem moralnym koniec kropka.
        > Chora kapitula.

        Dla ciebie nie bedzie, dla innych bedzie. Taki jest kłopot z autorytetami ze
        kazdy ma inne, dla jednych Dmowski dla innych Gewara. Nie ma autorytetów
        uniwersalnych.
        • eses-kartofel O Jeden Most Za Daleko !:))))))))))))))))))))))))) 05.09.06, 18:37
          A może tak Mosty Pontonowe ss :)))
          • hajka.grundbaum.02 Wysadzał mosty na Odrze ... 05.09.06, 18:41
            ... i teraz mu Steinbach da order Szturmbamfuhrer-a Brunera za wybitne
            osiągnięcia w walce z najeźcą polskim.
            • kazek100 Re: Wysadzał mosty na Odrze ... 05.09.06, 18:43
              Niestety, tylko Ty jesteś bliski mentalności Steinbach. To samo zaślepienie.
              Przeczytaj "Wróży kumaka" to będziesz, wiedział, co Grass może myśleć o
              Steinbach. Gdybyś cokolwiek czytał...
              • poszeklu Dl uspokojeniua opetanych agentow niemieckich 05.09.06, 19:48
                Przewodniczący Bundestagu: Grass nie zasługuje na wyrozumiałość
                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3558214.html
                PAP, pi 2006-08-18,
                Zdaniem przewodniczącego niemieckiego Bundestagu Norberta Lammerta, Guenter
                Grass, który dopiero teraz przyznał się do służby w Waffen SS, nie zasługuje na
                wyrozumiałość.


                Grass chce dla siebie wyrozumiałości, której innym zawsze odmawiał - powiedział
                w piątek Lammert w radiu Deutschlandfunk. W porównywalnych sytuacjach Grass
                wypowiadał o innych "ostre, niewyrozumiałe, prawie bezlitosne sądy moralne -
                kontynuował przewodniczący Bundestagu. - Mam nadzieję, że to nauczka dla niego
                samego i dla innych".

                Zdaniem Lammerta, właśnie w sprawach moralności politycznej Grass reaguje "z
                reguły ze starotestamentową surowością"; raz po raz ten laureat literackiego
                Nobla z pozycji wyższości wystawiał cenzury i wypowiadał sądy moralne, które
                nie były adekwatne do indywidualnych sytuacji życiowych i okoliczności
                historycznych.

                Przewodniczący Bundestagu podkreślił, że nie pojmuje, jak Grass może teraz
                żądać dla siebie innych warunków.
                • kazek100 Re: Dl uspokojeniua opetanych agentow niemieckich 05.09.06, 19:59
                  o! poszeklu się pojawił. Będzie dobry argument w kwestii "ewentualnej
                  inteligencji piętnastolatka".

                  Ciekawe czy tym razem uda Ci się napisać coś na temat? Wybacz, nie lubię tak
                  dyskutować, ale Ty to jesteś dyskutantem specyficznym nawet wśród
                  specyficznych...

                  a w temacie - z cytowanym przez Ciebie niemieckim urzędnikiem się nie zgadzam.
                  Ale jak to jest możliwe, że Ty się zgadzasz? I nie będziesz rzucał swych
                  tradycyjnych wulgaryzmów nt Gazety? Gdzie Twoja kosekwencja? gdy ktoś inny
                  cytuje jakiekowliek niemieckie opinie, to wyzywasz go straszliwie, więc?
                  • borow4 nie obrazajmy pietnastolatkow 05.09.06, 21:38
                    poszeklu to pitekantrop
                    • kazek100 Re: nie obrazajmy pietnastolatkow 06.09.06, 09:06
                      Masz rację, trochę przesadziłem.
            • krychola Re: Wysadzał mosty na Odrze ... 05.09.06, 19:21
              hajka.grundbaum.02 napisała:

              > ... i teraz mu Steinbach da order Szturmbamfuhrer-a Brunera za wybitne
              > osiągnięcia w walce z najeźcą polskim.

              Pewnie tego nie wiesz ale Grass przyczynił się do tego aby RFN uznała granice
              na Odrze i Nysie. Więc co najwyżej mogła by chcieć go powiesić za zdradę
              interesów niemieckich. Ale żeby to wiedzieć to trzeba czytać trochę więcej niż
              tylko Nasz Dziennik
              • poszeklu Re: Wysadzał mosty na Odrze ... 05.09.06, 19:53
                krychola napisał:

                > hajka.grundbaum.02 napisała:
                >
                > > ... i teraz mu Steinbach da order Szturmbamfuhrer-a Brunera za wybitne
                > > osiągnięcia w walce z najeźcą polskim.
                >
                > Pewnie tego nie wiesz ale Grass przyczynił się do tego aby RFN uznała
                granice
                > na Odrze i Nysie. Więc co najwyżej mogła by chcieć go powiesić za zdradę
                > interesów niemieckich. Ale żeby to wiedzieć to trzeba czytać trochę więcej
                niż
                > tylko Nasz Dziennik

                Krychola, gdziezes to przeczytala?
                Taka kumata niby jestes, a zrodlo wiedzy Ci wyschlo?
                Kazdy Niemiec wie ze konstytucja podaje granice Wielkich Niemiec
                z 1937 roku.
                To jest jakies zrodlo, a u Ciebie nic, zamiast argumentow, tylko krycha
                • krychola Re: Wysadzał mosty na Odrze ... 05.09.06, 19:58

                  > >
                  > > Pewnie tego nie wiesz ale Grass przyczynił się do tego aby RFN uznała
                  > granice
                  > > na Odrze i Nysie. Więc co najwyżej mogła by chcieć go powiesić za zdradę
                  > > interesów niemieckich. Ale żeby to wiedzieć to trzeba czytać trochę więce
                  > j
                  > niż
                  > > tylko Nasz Dziennik
                  >
                  > Krychola, gdziezes to przeczytala?
                  > Taka kumata niby jestes, a zrodlo wiedzy Ci wyschlo?
                  > Kazdy Niemiec wie ze konstytucja podaje granice Wielkich Niemiec
                  > z 1937 roku.
                  > To jest jakies zrodlo, a u Ciebie nic, zamiast argumentow, tylko krycha

                  Nie przeczytałałam tylko przeczytałem. A gdzie? Ty pewnie tego nie czytasz
                  w ,,Polityce" chciałem jeszcze podać numer ale gdzieś mi się zawieruszył. A
                  zważywszy że ja nie jestem Niemcem to niestety nie wiem co podaje konstytucja
                  Niemiec
                  • mulla_komar Re: Wysadzał mosty na Odrze ... 05.09.06, 20:53
                    Polityka to takie samo badziewie jak wprost czy wyborcza. Wspolczucia jesli im
                    wierzysz.
                    PS. Nie jestem wszechpolakiem i nie czytam ichniego badziewia. Poprostu uwazam
                    ze z gazet i czasopism nie ma sensu czerpac wiedzy.
                    • krychola Re: Wysadzał mosty na Odrze ... 05.09.06, 21:01
                      mulla_komar napisał:

                      > Polityka to takie samo badziewie jak wprost czy wyborcza. Wspolczucia jesli
                      im
                      > wierzysz.
                      > PS. Nie jestem wszechpolakiem i nie czytam ichniego badziewia. Poprostu
                      uwazam
                      > ze z gazet i czasopism nie ma sensu czerpac wiedzy.

                      Ale z czegoś trzeba czerpać wiedze. Kiedyś czytałem naprzemiennie Politykę i
                      Wprost. Ale Wprost według mnie zrobiło się taki kolorowy magazyn dla mężczyzn,
                      więc w zasadzie nie czytam. Raz kupiłem Newsweeka, jeszcze gorszy.
                      A telewizja wszystkiego nie mówi
                    • kazek100 Re: Wysadzał mosty na Odrze ... 05.09.06, 21:04
                      Co prawda Twoje zarzuty wobec Polityki brzmią bardzo poważnie, ale może jednak
                      nam je jakoś rozwiniesz? Ta głębia argumentacji porusza, więc zrób nam
                      przyjemność.
                • kazek100 Re: Wysadzał mosty na Odrze ... 05.09.06, 20:03
                  Poszeklu, może się nie wygłupiaj, tylko podaj konkretny punkt tej konstytucji
                  (zamiast powtarzac farmazony).
                  Jak dyskutować z kims tak niepoważnym? Podajesz mu przykład dokumentu znanego
                  na całym świecie, a on ci mówi "nieprawda, ja wiem lepiej". Wiesz, ja mam 4-
                  letnie dziecko i to jest troche jak rozmowa z nim. "Załóż czapeczkę, bo
                  zimno" "ale wcale nie jest zimno". na dworze -20. Racjonalnych argumentów się
                  tu nie znajdzie...

                • quasimodo006 Re: Wysadzał mosty na Odrze ... 06.09.06, 09:56
                  poszeklu napisał:

                  > Krychola, gdziezes to przeczytala?
                  > Taka kumata niby jestes, a zrodlo wiedzy Ci wyschlo?
                  > Kazdy Niemiec wie ze konstytucja podaje granice Wielkich Niemiec
                  > z 1937 roku.
                  > To jest jakies zrodlo, a u Ciebie nic, zamiast argumentow, tylko krycha

                  Poszeklu, Poszeklu... Krzyczysz jak opętany, przy tym nie masz ani grama wiedzy.
                  Spróbuję cię douczyć, aby uchronić w przyszłości przed wypisywaniem takich
                  bredni. To co teraz napiszę, jest prawdą, nie to co ty tam bełkotałeś.
                  W roku 1949 stworzono w Niemczech zachodnich tzw "Grundgesetz", nie jest to tak
                  naprawdę konstytucja, lecz pewnego rodzaju "prowizorka", a słowo Grundgesetz
                  można by przetłumaczyć jako "prawo podstawowe", podczas gdy słowo konstytucja po
                  niemiecku to Verfassung. Zrobiono to dlatego, że wówczas jego twórcy wierzyli,
                  że podział Niemiec na wschodnie i zachodnie jest tylko tymczasowy, więc chciano
                  poczekać z konstytucją do momentu zjednoczenia. Nie przypuszczano, że podział
                  kraju będzie trwał kilka dziesięcioleci. Z czasem ta "prowizorka" przestała
                  takową być i jest traktowana jako konstytucja Niemiec.
                  Po zjednoczeniu Niemiec w 1989 r była NRD "przyłączyła się" do istniejącego
                  "Grundgesetz", wprowadzono konieczne drobne poprawki w związku z rozbieżnościami
                  w prawie byłej NRD i RFN. Ostateczną wersję przegłosował niemiecki parlament
                  (Bundestag, a później Bundesrat) w roku 1990. Nad przestrzeganiem tych praw
                  czówa Sąd Najwyższy.

                  Napisałeś :
                  > Kazdy Niemiec wie ze konstytucja podaje granice Wielkich Niemiec
                  > z 1937 roku.

                  Specjalnie dla ciebie przeczytałem właśnie po raz kolejny całą niemiecką
                  kostytucję (nie przypuszczam, abyś władał językami obcymi, dlatego ci
                  przetłumaczę to co najistotniejsze).
                  W niemieckiej "konstytucji" nie ma ani słowa o "wielkich Niemczech z 1937 r."
                  Nie ma wogóle niczego o granicach Niemiec. Jest o podziale administracyjnym, ale
                  nie o granicach kraju. Nie powołuj się w przyszłości na jakieś źródło nigdy go
                  nie czytając.
                  Udowodniłem ci, że ty "kumaty" nie jesteś, a brak wiedzy próbujesz
                  zrekompensować krzykiem. Wstydź się i popracuj nad sobą.
        • aplus Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 19:45
          michalng napisał:

          > aplus napisał:
          >
          > > kamieniami ale byly SS-man nie bedzie autorytetem moralnym koniec kropka.
          > > Chora kapitula.
          >
          > Dla ciebie nie bedzie, dla innych bedzie. Taki jest kłopot z autorytetami ze
          > kazdy ma inne, dla jednych Dmowski dla innych Gewara. Nie ma autorytetów
          > uniwersalnych

          Mnie "autorytety" dewiantow nie interesuja.
          Jezeli mowimy o autorytecie moralnym to jasne ze tylko wsrod ludzi okreslanych
          potocznie jako normalni - tylko tacy moga miec autorytet moralny nieprawdaz ?
          • michalng Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 19:54
            Czasy sie zmieniaja, moralnosc sie zmienia, "normalni" sie zmieniają i
            autorytety (moralne tez) sie zmieniają. Stare odchodza oplute.
            • aplus Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 19:56
              Dlatego dalem taki tytul a nie inny.
          • jola_z_dywit3 ************Dajcie mi kamień************** 05.09.06, 19:55
            Autorytety z SS dostają nagrody.
            A ofiary co???

            To miara GW.
            • kazek100 Re: ************Dajcie mi kamień************** 05.09.06, 20:08
              Nie, to twoja miara.

              Bo w twoim krótkim poście nie ma ani jednego słowa prawdy. Twoja miara Jolu.
            • michalng Re: ************Dajcie mi kamień************** 05.09.06, 20:22
              jola_z_dywit3 napisała:

              > Autorytety z SS dostają nagrody.
              > A ofiary co???
              >

              Powinnas wiedziec nie ma chyba wiekszej od ciebie "ofiary" :)
        • silesius.monachijski0 Jak to? a Kur(w)on to przeciez autorytet nieskalan 05.09.06, 20:42
          i niepodwazalny, nieprawdaz?

          michalng napisał:

          > aplus napisał:
          >
          > > kamieniami ale byly SS-man nie bedzie autorytetem moralnym koniec kropka.
          > > Chora kapitula.
          >
          > Dla ciebie nie bedzie, dla innych bedzie. Taki jest kłopot z autorytetami ze
          > kazdy ma inne, dla jednych Dmowski dla innych Gewara. Nie ma autorytetów
          > uniwersalnych.
      • kazek100 Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 18:42
        aplus napisał:

        > kamieniami ale byly SS-man nie bedzie autorytetem moralnym koniec kropka.
        > Chora kapitula.


        No proszę, kolejny łże- dsykunant o prawicowej mentalności nienawiści.

        Co prawda dziesiątki źródeł juz wyjaśniły, że Grass był wtedy nastolatkiem
        wychowanym w nienormalnych warunkach, że fakt przynależności do oddziału
        ujawnił juz w 1946 roku, że nigdy go się nie wypierał, ale niektóry ludzie tak
        po prostu nienawidzą dla samego nienawidzenia (bo pisarz uznawany
        za "lewicowego") że po prostu nie widzą, nie słyszą (tylko po co gadają?)

        Jak zwykle jednak nie rozumiem, jak to jest, że Ci sami ludzie nie protestują,
        gdy neonazista współczesny, wychowany w warunkach normalnej cywilizacji, Farfał
        niejaki, otrzymuje wysokie stanowisko. Przecież gdybyście mieli być
        konsekwentni, to powinniście codziennie prostestować przed gmachem TVP. Bo
        Grass przez 50 lat pracował by odkupić swe winy, a Farfał nigdy się ze swych
        nazi poglądów nie wycofał (i nie przeprosił). Jak to jest, że ci sami ludzie,
        którzy nie wybaczą winy 15-latka sprzed ponad dwóch wieków, tak wychwalają np.
        Franco, Pinocheta, którzy swej fascynacji dla nazi ideologii nigdy się nie
        wyparli, przez całe swe dorosłe życie? Jakież to smutne i paskudne. Ciekawe
        tylko, czy ma sens to, co piszę. Tacy ludzie i tak nie przemyślą. Wrzask
        zagłusza muślenie. On wie tyle, że ""ssman" i koniec.

        Gdybyś jednak kiedyś przeczytał "Blaszany bębenek" to sam byś wiedział, że się
        wygłupiasz. A czy nie jest chore dyskutować o czymś, czego się nie zna?
      • stanislaw123 Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 18:47
        Popieram kapitule. Grassowi nalezy sie prawdziwe uznanie.
      • krychola Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 19:16
        aplus napisał:

        > kamieniami ale byly SS-man nie bedzie autorytetem moralnym koniec kropka.
        > Chora kapitula.

        A czy uważasz że SSman nie może być uczciwym człowiekiem? Ostatnio Kaczyński
        był pod pomnikiem ,,Ognia" Akurat ten Polak miał na swoich rekach więcej
        przelanej Polskiej, niewinnej krwi niż Grass (akurat on ani razu nie wystrzelił
        nawet!). A zresztą nawet dwaj oficerowie niemieccy dostali medale wśród
        sprawiedliwych świata. Więc to że jak ktoś jest w jakiejś organizacji(dotego
        został tam wcielony) to nie znaczy że już jest podłym człowiekiem
        • aplus Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 19:54
          krychola napisał:

          > aplus napisał:
          >
          > > kamieniami ale byly SS-man nie bedzie autorytetem moralnym koniec kropka.
          > > Chora kapitula.
          >
          > A czy uważasz że SSman nie może być uczciwym człowiekiem? Ostatnio Kaczyński
          > był pod pomnikiem ,,Ognia" Akurat ten Polak miał na swoich rekach więcej
          > przelanej Polskiej, niewinnej krwi niż Grass (akurat on ani razu nie
          wystrzelił
          >
          > nawet!).

          A coz to ma byc za argument z serii "bo gdzies tam Murzynow bija" ?!
          Zwlekanie Guntera w nadziei ze sie nie wyda jest rownoznaczne z klamstwem i
          oszustwem.
          Akurat wiesz czy Grass nie mordowal, dzisiaj "przyppmnialo mu sie" ze sluzyl w
          SS, jutro moze przypomni sie kiedy zaczal mordowac.
          • kazek100 Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 20:18
            > Zwlekanie Guntera w nadziei ze sie nie wyda jest rownoznaczne z klamstwem i
            > oszustwem.

            ileż można? Poczytaj troche na temat. Nie było żadnego zwlekania. Tyle że teraz
            pisze o tym w książce.

            > Akurat wiesz czy Grass nie mordowal, dzisiaj "przyppmnialo mu sie" ze sluzyl
            w
            > SS, jutro moze przypomni sie kiedy zaczal mordowac.

            No, to akurat tylko Ty wyglądasz na takiego, co wie "naprawdę" jak było. takie
            wrażenie robią właśnie Ci, co tak kategoryczne wydają sądy...
          • krychola Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 20:26

            >
            > A coz to ma byc za argument z serii "bo gdzies tam Murzynow bija" ?!
            > Zwlekanie Guntera w nadziei ze sie nie wyda jest rownoznaczne z klamstwem i
            > oszustwem.
            > Akurat wiesz czy Grass nie mordowal, dzisiaj "przyppmnialo mu sie" ze sluzyl
            w
            > SS, jutro moze przypomni sie kiedy zaczal mordowac.

            A Ty jeśli bys był w złej opcji (byłbyś TW esbecji ) byś tak na każdym kroku
            mówił każdemu że takim byłeś? Zainteresowani mogli wiedzieć o tym co robił w
            czasie wojny
          • michalng Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 20:29
            aplus napisał:

            > Akurat wiesz czy Grass nie mordowal, dzisiaj "przyppmnialo mu sie" ze sluzyl w
            > SS, jutro moze przypomni sie kiedy zaczal mordowac.

            Jest raczej pewne ze nie mordował. Dywizja w której słuzył (10 SS "Frundsberg")
            nie popełniła zadnych zbrodni.
      • jolkak11 Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 19:37
        Aplus ma absolutna rację - dla porządnych ludzi ss-man nigdy nie będzie
        autorytetem a są tacy którzy nigdy nie podadzą mu ręki, między innymi ci którzy
        sami pamiętają czym byłą ta formacja!
        • krychola Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 19:44
          jolkak11 napisała:

          > Aplus ma absolutna rację - dla porządnych ludzi ss-man nigdy nie będzie
          > autorytetem a są tacy którzy nigdy nie podadzą mu ręki, między innymi ci
          którzy
          >
          > sami pamiętają czym byłą ta formacja!

          To czemu żydzi dwójce oficerów niemieckich przyznali miano sprawiedliwy wśród
          narodów świata? Czy to że ktoś jakiś mundur nosi to nie znaczy że jest nie
          uczciwym człowiekiem?
          • aplus Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 19:49
            Bo widocznie zdradzili SS-manow a Gunter nie zdradzil....
            Gunter siedzial cicho myslac ze nie wyda sie, dopiero gdy zorientowal sie ze
            ktos grzebie w aktach i czytalnosc tej jego pozal sie tfurczosci spadla -
            wtedy "przypomnialo mu sie"
            • krychola Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 20:01
              aplus napisał:

              > Bo widocznie zdradzili SS-manow a Gunter nie zdradzil....
              > Gunter siedzial cicho myslac ze nie wyda sie, dopiero gdy zorientowal sie ze
              > ktos grzebie w aktach i czytalnosc tej jego pozal sie tfurczosci spadla -
              > wtedy "przypomnialo mu sie"

              Nie zdradzili SSmanów. Akurat to byli oficerowie Wermachtu, zresztą jako
              Niemcom nie można było im było nic zarzucić, tylko tyle że mając kilka tysięcy
              żydów do prac pomocniczych nie zgodzili się aby Gestapo ich wywioało do obozu,
              nawet ustawili karabin maszynowy na moście przeciwko swoim.
              Ozywiście Ty nie czytałeś nic z Grassa?
              • aplus Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 20:13
                krychola napisał:

                > aplus napisał:
                >
                > > Bo widocznie zdradzili SS-manow a Gunter nie zdradzil....
                > > Gunter siedzial cicho myslac ze nie wyda sie, dopiero gdy zorientowal sie
                > ze
                > > ktos grzebie w aktach i czytalnosc tej jego pozal sie tfurczosci spadla -
                >
                > > wtedy "przypomnialo mu sie"
                >
                > Nie zdradzili SSmanów. Akurat to byli oficerowie Wermachtu, zresztą jako
                > Niemcom nie można było im było nic zarzucić, tylko tyle że mając kilka
                tysięcy
                > żydów do prac pomocniczych nie zgodzili się aby Gestapo ich wywioało do
                obozu,
                > nawet ustawili karabin maszynowy na moście przeciwko swoim.

                W takim razie pragmatyzm oficerow Wermachtu i fatalna pomylka Zydow w decyzji o
                przyznaniu medalu - zdarza sie.

                > Ozywiście Ty nie czytałeś nic z Grassa?

                Oczywiscie ze nie, nic straconego jak widac.
                Pisanina Grassa nie ma zadnej wartosci, zeruje na tragediach polsko-niemieckich
                relacji i dazeniu Polakow do poprawy (za wszelka cene) stosunkow z sasiadem
                • krychola Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 20:24

                  > >
                  > > Nie zdradzili SSmanów. Akurat to byli oficerowie Wermachtu, zresztą jako
                  > > Niemcom nie można było im było nic zarzucić, tylko tyle że mając kilka
                  > tysięcy
                  > > żydów do prac pomocniczych nie zgodzili się aby Gestapo ich wywioało do
                  > obozu,
                  > > nawet ustawili karabin maszynowy na moście przeciwko swoim.
                  >
                  > W takim razie pragmatyzm oficerow Wermachtu i fatalna pomylka Zydow w decyzji
                  o
                  >
                  > przyznaniu medalu - zdarza sie.
                  >
                  > > Ozywiście Ty nie czytałeś nic z Grassa?
                  >
                  > Oczywiscie ze nie, nic straconego jak widac.
                  > Pisanina Grassa nie ma zadnej wartosci, zeruje na tragediach polsko-
                  niemieckich
                  >
                  > relacji i dazeniu Polakow do poprawy (za wszelka cene) stosunkow z sasiadem

                  Dlaczego miała być pomyłka żydów? Przecież dzięki nim te kilka tysięcy żydów
                  (chyba w Przemyślu) nie straciło życia. W sumie Niemcy też na tym dobrze
                  wyszli, ich wojska nie miały przerw w dostawach broni.
                  Grassa ja też nie czytałem prócz fragmentu obierania cebuli, muszę chyba
                  jednak to zmienić. A Grass zanim wziął na warsztat temat żydowski opisywał jaka
                  krzywda działa się narodowi polskiemu w czasie wojny, ale to pewnie nie ważne
                • kazek100 Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 20:25
                  Bzdury piszesz.
                  Grass pisząc "Blaszany bębenek" zdradził, wykpił, ośmieszył i surowo osądził
                  wszystkich nazistów. Swą młodośc też. Tylko że Ty o tym nie wiesz, bo nie
                  czytaleś...

                  Książek Grasaa nie czytałeś, ale wiesz, że to "pisanina"... jaka
                  kompromitacja... jak paskudnie zadufani sa tego rodzaju łże-polacy... ja wiem,
                  że wykształciuchy sa be, ale żeby tak publicznie prezentować prymitywizm,
                  ignorancję, i jeszcze sie tym chwalić... Jak ja bym sobie chciał podyskutować z
                  kimś, kto ma inne zdanie niż ja, ale coś wie na ten temat, czytał etc...
                  • aplus Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 20:43
                    A powiedz mi jakie wartosci moze mi przekazac SS-man ktoremu nie wyszlo ?!!!
                    Widzisz ... ja juz wiem jakim czlowiekiem jest Grass, co soba prezentuje - po
                    coz mialbym tracic czas na czytanie jego wypocin ??!!!!
                    Oczywiscie nie przecze ze dla historyka, psychiatry "przemyslenia" Grassa moga
                    miec jakas wartosc naukowa
                    • kazek100 Re: Ty nienormalny jestes - nie chodzi o rzucanie 05.09.06, 21:14
                      wlasnie o tym mówię. Ty "już" wiesz. Poznałeś jeden epizod biografii (który
                      madrzejsi od Ciebie znają od lat) i juz wszystko wiesz.

                      To tak, jak opinię o całym Twoim życiu zbudować na tych kilku postach, które
                      dziś napisałeś. Skala inna, ale takie rozumowanie.

                      Ssman któremu nie wyszło? Nie krzycz tylko myśl. Nie budzisz podziwu pisząc
                      krzykliwe bzdury.

                      SSman... proszę. epizod 15-latka, a tu mądrala ad 2006 pisze "ssman...".
                      Ciekawe kim Ty byś był, jakbys się urodził w Danzig około 1928 roku. szczerze
                      mówiąć - patrząc na zażartośc Twoich postów - strach pomysleć.

                      No i to "nie wyszło". Podziw połowy świata (poza kilkoma prawicowymi
                      oszołomami, którzy nomen omen na co dzień nie mają oporów by twierdzić,
                      że "faszyzm był formą obrony uropejskiej kultury" (cytat w miare dokładny. To
                      Jeden z bliskich współpracowników Marka Jurka powiedział. Ostatnio coś
                      podobnego w "Alterlandzie" głosił praciwowy publicysta Marcin Wolski). Mnie tam
                      się wydaje, że Grassowi "Wyszło". Wspaniałe dokonania w latach 60, 70, 80, 90.
                      Nagroda Nobla. Książki, które zapierają dech w piersiach (może jednak
                      przeczytasz bębenek? Ale pewnie nie. Przeciez Ty "już wiesz". Pozdrawiam i
                      kończę. Jak tu gadac z kimś kto ma wiedzę na temat pisarza dającą się zamknąć w
                      jednym zdaniu, ale "już wie".
    • euro67 Za co? 05.09.06, 17:34
      Nie sprecyzowano za co: za burzenie realnych przez wycofujace sie SS czy za
      tworzenie papierowych?
      • uffo przynajmniej jakis objaw zdrowego rozsadku 05.09.06, 18:18
        ze strony miasta Zgorzelec. Nagradza sie za dzialanie na rzecz pojednania, a
        nie za glupoty mlodosci (szczegolnie iz byla to wyjatkowa sytuacja kiedy
        powstawala wspolczesna propaganda i malo kto byl na nia odporny).
        • slsmyl Re: przynajmniej jakis objaw zdrowego rozsadku 05.09.06, 18:21
          > ze strony miasta Zgorzelec. Nagradza sie za dzialanie na rzecz pojednania, a
          > nie za glupoty mlodosci (szczegolnie iz byla to wyjatkowa sytuacja kiedy
          > powstawala wspolczesna propaganda i malo kto byl na nia odporny).
          To nie tylko glupota mlodosci, ale ukrywanie tego przez dziesiatki lat. Piekny
          autorytet moralny...
          • charlie11 Re: przynajmniej jakis objaw zdrowego rozsadku 05.09.06, 18:24
            w ten sam sposob byli ubecy awansuja na "ludzi honoru"
          • marek10004 Re: wybrac Grassa na papieza 05.09.06, 18:39
            Jest jedna sprawa, ktora mnie bardzo nurtuje w kwestii Grassa.
            G. Grass otwarcie powiedzial, ze jako chlopiec byl zafascynowany nazizmem.
            Dlategotez zglosil sie do Waffen SS na ochotnika. Zalozmy przez chwile, ze
            Grass zostal by przyjety do tej organizacji przy pierwszej probie.
            My, Polacy doskonale wiemy czego dokonywali ci zafascynowani nazizmem.
            A jak by postepowal wtedy G. Grass? Czy mordowal by mieszkancow okupowanych
            krajow, metodycznie zabijal wiezniow obozow koncentarcyjnych, palil wsie
            miasta, gwalcil sanitariuszki powstania warszawskiego? Czy tez moze by sie temu
            czynnie przeciwstawial? Tak niewiele brakowalo, aby zafascynowany nazizmem
            Grass musial sie z tymi problemami zmierzyc. A moze nalezy logicznie zalozyc,
            ze skoro byl zafascynowany nazizmem, to wszystkie te okropienstwa by popelnil?
            Nie chodzi tutaj o moralne "ukrzyzowanie" Grassa. Nikt sie przeciez tego nie
            domaga nie domaga. Ale moze jednak mozna znalezc innych ludzi, ktorzy zasluzyli
            na te moralne zaszcztty bardziej niz mlodzienczo zafascynowany nazizmen Grass?
            A moze go oglosic swietym? I to koniecznie przed Janem Pawlem.
            • kazek100 Re: wybrac Grassa na papieza 05.09.06, 18:46
              I naprawdę myslisz, że jest sens w takim gdybaniu? My tu zyjemy w bezpiecznych
              czasach i zastanawiamy się, co by było, gdyby Grass trafił giorzej, niż trafił?

              A gdyby Retzinger trafił do takiego oddziału? A gdybys Ty urodził się 50 lat
              wczęsniej w Niemczech? A gdybym to był ja? Takie pytania warto sobie zadawac,
              ale w ciszy sumienia. na pewno nie podczas formułowania oskarżeń.
              • marek10004 Re: do kazka 05.09.06, 18:51
                No i w tym wlasnie rzecz. Ja nie pretenduje to bycia moralnym autorytetem.
                Pojmujesz teraz?
                • kazek100 Re: do kazka 05.09.06, 19:08
                  Bardzo słusznie.
                  Bo zakładając, że za Twoim nickiem nie ukrywa się jakaś niespodzianka, to
                  zapewne takim moralnym autorytetem nie jesteś. Podobnie jak ja nie jestem.

                  A Grass jest. Bo wyznał traumę z młdośći (tu nawet nie można mówić o "błędzie",
                  bo przecież nic wtedy nie zależao od jego wolnej woli), a przez ostatnie 5o lat
                  działał na rzecz człowieczeństwa w Niemczech. Wiesz co robił Grass, gdy W.
                  Brand klęczał w Warszawie? Te 50 lat to dla Ciebie nic? Jeśli nic, to
                  faktycznie nie mam argumentów...
                  • marek10004 Re: do kazka 05.09.06, 19:21
                    Nie rozumiemy sie. Jeszcze raz powtarzam. Osobiscie nie mam nic przeciwko
                    Grassowi. Ale mam przeciwko stawiania go na piedestale swietosci.
                    To przeciez nie moja wina, ze to mlody Grass byl zafascynowany nazizmem.
                    I nie zwalaj wszystkiego na tamte czasy. W koncu mowimy o czlowieku o wybitnej
                    inteligencji.
                    Wielu ludzi musialo nieraz stawac przed wyborem dobra lub zla. Przestan obrazac
                    tych, ktorzy nie tylko wybrali dobro, ale jeszcze czesto zaplacili za ten wybor
                    smiercia.
                    • krychola Re: do kazka 05.09.06, 19:36
                      marek10004 napisał:

                      > Nie rozumiemy sie. Jeszcze raz powtarzam. Osobiscie nie mam nic przeciwko
                      > Grassowi. Ale mam przeciwko stawiania go na piedestale swietosci.
                      > To przeciez nie moja wina, ze to mlody Grass byl zafascynowany nazizmem.
                      > I nie zwalaj wszystkiego na tamte czasy. W koncu mowimy o czlowieku o
                      wybitnej
                      > inteligencji.
                      > Wielu ludzi musialo nieraz stawac przed wyborem dobra lub zla. Przestan
                      obrazac
                      >
                      > tych, ktorzy nie tylko wybrali dobro, ale jeszcze czesto zaplacili za ten
                      wybor
                      >
                      > smiercia.

                      To jeśli nie masz nic przeciwko Grassowi to czemu Ci przeszkadza to że dla
                      innych jest on świętością? Ty sobie wybierz kogoś innego kto dla Ciebie nim
                      bedzie
                    • kazek100 Re: do kazka 05.09.06, 19:43
                      Oczywiście że się nie rozumiemy.
                      Bo ja szukam prawdy o człowieku. Ty ją znasz z góry. I dlatego wystawiasz sąd
                      ostateczny piętnastolatkowi.
                      Tak się składa, że ja akurat uczę piętnastolatków. Uwierz mi, to są naprawdę
                      jeszcze dzieci. Mogą słuchac hiphopowych twardzieli, ale jeśli chciałbym im
                      wmówić, że ziemia jest płaska, to bym to zrobił. Nieetyczny pedagog zrobi to
                      bez problemu. A czasy, gdy Grass miał 15 lat etyczne nie były. Pisanie o
                      wyborze dobra i zła w kontekście 15-latka po prostu trodno uznac za poważne.

                      Inteligencję Grassa cenię bardzo wysoko. Ale nie jestem przekonany, że
                      prezentował wybotną inteligencję w wieku 15 lat. Raczej myślę, że był wtedy
                      ogłupionym, zaślepionym gó..arzem. Tym bardzij chwała mu za otwarcie, którego
                      dokonał później.

                      Czytałem kiedyś wywiad z Camillierim, świetnym i bardzo inteligennym włoskim
                      pisarzem. Opowiadał, że gdy dorastał na Sycylii w latach 30-tych, to był
                      faszystą. Bo w jego wiosce wszyscy byli faszystami i on nawet nie pomyślał, że
                      można być kimś innym. Nie szokuje mnie to.

                      Mnie szokuje sytuacja, gdyu nazistowską nienawiść prezentują ludzie
                      współczesni, którzy wiedzą już przecież, po wszystkich doświadczeniach XX
                      wieku, do jakiego piekła może doprowadzić prymitywny nacjonalizm. I tym bym się
                      zajmował dzisiaj.
                      • marek10004 Re: do kazka 05.09.06, 20:04
                        Definiujesz o mnie bardzo ostre sady. Sam natomiast przedstawiasz sie jako ten
                        szlachetny medrzec, ktory stoi z boku i wyrozumiale duma.
                        Dziwi mnie, ze porownujesz dzisiejszych 15-latkow z tamtymi.
                        Jesli rzeczywiescie nie rozumiesz szalonej roznicy, to teraz ja nie mam juz
                        zadnych argumentow. Tamci 15-latkowie z czasow Grassa byli o wiele bardziej
                        dorosli, bo takie to byly tragiczne czasy. Duzo bardziej dorosly byl zarowno
                        Grass,jak i 15-latkowie z powstania warszawskiego, ktorzy swiadomie oddawali
                        zycie w walce z "zafascynowanymi" nazistami pokroju Grassa.
                        Przestan wszystko zwalac na tzw. "obiektywne okolicznosci".
                        Czlowiek po to zostal obdarzony mozgiem, aby go uzywac.
                        Jeszcze raz powtarzam; historia pelna jest prawdziwych bohaterow, dla ktorych
                        wybor pomiedzy zlem a dobrem byl oczywisty.
                        G. Grass tego kryterium w stu procentach nie spelnia. I tyle.
                        • krychola Re: do kazka 05.09.06, 20:37
                          marek10004 napisał:

                          > Definiujesz o mnie bardzo ostre sady. Sam natomiast przedstawiasz sie jako
                          ten
                          > szlachetny medrzec, ktory stoi z boku i wyrozumiale duma.
                          > Dziwi mnie, ze porownujesz dzisiejszych 15-latkow z tamtymi.
                          > Jesli rzeczywiescie nie rozumiesz szalonej roznicy, to teraz ja nie mam juz
                          > zadnych argumentow. Tamci 15-latkowie z czasow Grassa byli o wiele bardziej
                          > dorosli, bo takie to byly tragiczne czasy. Duzo bardziej dorosly byl zarowno
                          > Grass,jak i 15-latkowie z powstania warszawskiego, ktorzy swiadomie oddawali
                          > zycie w walce z "zafascynowanymi" nazistami pokroju Grassa.
                          > Przestan wszystko zwalac na tzw. "obiektywne okolicznosci".
                          > Czlowiek po to zostal obdarzony mozgiem, aby go uzywac.
                          > Jeszcze raz powtarzam; historia pelna jest prawdziwych bohaterow, dla ktorych
                          > wybor pomiedzy zlem a dobrem byl oczywisty.
                          > G. Grass tego kryterium w stu procentach nie spelnia. I tyle.

                          To uważasz że niemiecki 15 latek nie może się zgłosić do wojska?
                        • kazek100 Re: do kazka 05.09.06, 20:40
                          Bo ja wiem? Nie miałem zamiaru ostro Cię osądzać, ale jeśli nawet tak wyszło,
                          to tylko dlatego, że sam osądzasz ostro. To jak w tej frazie "nienawidzę słowa
                          nienawidzę". Przemyśl to.

                          Natomiast na pewno ja nie "przedstawiam się jako mędrzec". Ja piszę o
                          zagubionym człowieku. Ty twierdzisz, że znasz jego motywacje. Tylko Ty wydajesz
                          sądy. I przekreślasz 50 lat wspaniałych działań. Tak sobie. Kto z nas osądza
                          ostro?

                          15-latkowie tamtych czasów byli bardziej dorośli w sensie "jak tu skombinować
                          coś do żarcia i strzelić z karabinu", ale nie w sensie moralności. Bo
                          wychowywano ich i ogłupioano w czasach nienawiści. jeżeli dzisiejszy 15-latek,
                          który wie, do czego prowadzi propaganda nienawiści ma takie poglądy, to jest o
                          wiele bardziej tragiczne (gdzie są jego rodzice i wychowawcy?). Nie dostrzegasz
                          tego? W latach 20-tych młody człowiek będący faszystą mół wierzyć, że ratuje
                          europejską kulturę. Ówczesny komunista mówi wierzyć, że ratuje robotników. Były
                          to okropne przekłamania, ale mogę zrozumiec młodegi idealiste, który w tych
                          latach w to uwierzył (teraz akurat nie pisze o Grassie). Jeżeli ktoś wierzy w
                          to w latach 90-tych (Farfał), gdy wiadomo, do jakich tragedii doprowadziły
                          totalitaryzmy, to juz zupełnie coś innego.

                          A ja Ci jeszcze raz powtarzam, że pisanie o wyborze między dobrem a złem w
                          wykonaniu 15-latka to tragikomedia. Może wytłumacz mi w takim razie, dlaczego
                          to 15-latki nie mają nawet praw wyborczych? I uwierz mi, że w historii niewielu
                          jest takich bohaterów, którzy przez całe swoeje zycie byli po stronie dobra.
                          Każdy o którym czytałem, musiał w takim czy innym momencie walczyć z sobą. No
                          chyba, że biografie tych bohaterów znasz z jakichś hagiograficznych
                          opracowań...

                          Ale żeby nie pleść w nieskończoność zapytam:
                          -podważasz fakty przywoływane prtzez źródła niemieckei i amerykańskie (Grass
                          wszystko ujawnił już w 1946 roku)?
                          -podważasz wielką rolę tego pisarza przez ostatnich 50 lat?

                          Jeżeli odpowiesz twierdząco, to z mojej strony będzie już tylko wzruszenie
                          ramionami. Bo to juz nie będzie argumentacja. To będzie zwykły prymitywny upór.
                          • marek10004 Re: do kazka 05.09.06, 21:07
                            Tyle moich poprzednich wypowiedzi, a Ty zupelnie mnie nie zrozumiales.
                            Niczego w tworczosci Grassa nie przekreslam, ani niczego nie podwazam.
                            Ja poprostu twierdze ze czlowiek, ktory w swoim czasie byl zafacynowany
                            nazizmem, nie jest i nigdy nie bedzie dla mnie stuporcentowym autorytetem.
                            Jeszcze raz powtarzam i uczulam Cie na to slowo; stuprocentowym. Tylko tyle i
                            az tyle.
                            Dla Ciebie najwyrazniej on jest. Masz do tego pelne prawo. Ja moge tylko Twoim
                            sposobem wzruszyc ramionami.
                            • kazek100 Re: do kazka 05.09.06, 21:23
                              No to mamy konkluzję.

                              Masz racje - dla mnie Grass jest wielkim autorytetem.

                              Bo pomijajać absolutnie genialny literacko "Bębenek", to ja potrafię
                              człowiekowi błędy popełnione jako 15 latek. szczególnie, jesli żył w
                              nienormalnym świecie. Ty jak widać "stuprocentowo" nie wybaczysz.

                              Tak z ciekawości nie na temat - ja jestem ateistą. Mam nadzieję, że nie
                              przedstawiasz się jako chrześcijanin? To oczywiście w kwestii tego "wybaczenia".

                              Poza tym - jak ja zazdroszczę Twojej rodzinie. Nigdy w swej młodości nie
                              wykonałeś niczego głupiego, z lekcji nie uciekłeś, z kolegą się nie pobiłeś,
                              nie uwierzyłeś, że 30 minut za telefon jest naprawdę za darmo.... Cóż, ja jako
                              dziecko taki mądry nie byłem. Niejednego się wstydzę, a żyłem w normalniejszych
                              czasach.. Ale skoro z kolegi taki nieomylny i bez winy, to juz nie wzruszam
                              ramionami tylko z szacunkiem chylę czoła, pozdrawiam i idę poczytać.
                              • marek10004 Re: do kazka 05.09.06, 21:33
                                Bardzo kiepska konkluzja. Z uporem maniaka pomijasz glowna mysl moich
                                wypowiedzi. Nie bede Ci juz wiecej tlumaczyc, bo i tak nie narusze te Twojej
                                widocznej " intelektualnej" przewagi.
                                Nie potrzebuje Twojej oceny mojego "chrzescijanizmu", tak ze mozesz sobie
                                darowac tego rodzaju uwagi.
                                Masz racje ze idziesz cos poczytac. Jutro przeciez bedziesz musial czegos
                                nauczyc swoich uczniow; np. ze zawsze masz racje.
                                • kazek100 Re: do kazka 06.09.06, 09:17
                                  Witam ponownie rano.

                                  No, jak na człowieka wydającego surowe sądy moralne to zbyt grzeczny nie jesteś.
                                  Wycieczki osobiste bym sobie darował. A swoja drogą nie znam książki, w której
                                  można by wyczytac akurat to, co mi jako nauczycielowi zarzucasz. Może warto nie
                                  lekceważyc wielkiej literatury.

                                  Trochę szkoda, że piszesz cały czas tak niekonkretnie. Nie odpowiadasz na moje
                                  argumenty, tylko własnie jak małe dziecko "a Pan to taki mądry jest, co?".

                                  Wcale bowiem nie uważam, że zawsze mam rację. Natomiast uważam, że w tym wątku
                                  nie użyłes ani jednego trafnego argumentu. Dlatego Twoje sądy zbijam z taką, co
                                  tu kryć, łatwością.

                                  Jeżeli "główną myślą Twoich wypowiedzi" było, że człowiek do końca życia
                                  odpowiada za błędy popełnione w wieku 15 lat, to nie pominąłem jej, tylko
                                  określiłem jako absurdalną. Innej nie zauważyłem, więc jeśli była, to mnie
                                  głupiego oświeć. Ale na razie to Ty tylko przypominasz takiego nauczyciela, co
                                  to "ma zawsze rację" - zwróć uwagę na swój radykalizm sądów. We mnie tego nie ma.

                                  Twojego "chrześcijanizmu" (co za język, swoja drogą) też nie oceniam, tylko
                                  grzecznie pytam. Byłem ciekaw w kontekście Twoich poglądów o niewybaczaniu.
                                  Rozumiem, że odpowiedzi nie będzie?
                • krychola Re: do kazka 05.09.06, 19:34
                  marek10004 napisał:

                  > No i w tym wlasnie rzecz. Ja nie pretenduje to bycia moralnym autorytetem.
                  > Pojmujesz teraz?

                  Ale Grass też może nie pretenduje? Może to jego wybrali na ten moralny
                  autorytet ci którzy jego książki czytali? Zresztą ta osoba która chce być
                  moralnym autorytetem najczęściej nim nie jest.
            • pofur Re: wybrac Grassa na papieza? 05.09.06, 18:50
              Krótko - Grass nie zgłosił sie na ochotnika do SS, ale do Kriegsmarine. Na
              U-boota. Jednakże w 1944 więcej u-bootów tonęło niż stocznie mogły wyprodukować,
              więc go odrzucono. Trafił do wojsk lądowych.

              Na początku wojny trzeba było spełniać wysokie wymagania, aby wstąpić do SS. pod
              koniec często uzupełniano liniowe jednostki SS przypadkowymi żołnierzami, często
              bez pytania ich o zgodę.

              A zafascynowanie nazizmem? Pooglądaj sobie trochę dokumentalnych kronik o
              niezwyciężonym Wehrmachcie, o pięknych Niemcach itp. Jak będziesz żył w izolacji
              poddawany indoktrynacji i propagandzie - zjesz własne buty, aby zadowolić wodza.
              Patrz - Kuba, Korea, Białoruś. A młodzież, poszukująca drogi w życiu jest
              najbardziej podatna na sugestie.

              Nota bene - polecam "Przygody Wernera Holta" Dietera Nolla. Daje do myślenia...
              • zigzaur O Grassie, U-Bootach i Waffen-SS: 05.09.06, 19:37
                Trochę znam historię niemieckiej wojskowości i na tej podstawie podejmuję próbę
                interpretowania zachowania Grassa:

                1. Do służby na U-Bootach brano osobników, którzy nie lubieli się myć a nawet
                golić. Na U-Boocie po prostu nie było ku temu warunków. Noszenie zarostu przez
                marynarzy U-Bootów także nie było przypadkowe. Ponieważ na U-Boocie jest ciasno,
                do spania przydzielano jedną koję na 2 marynarzy. Oczywiście, z tym samym
                kompletem pościeli. Istny raj dla brudasów. Wystarczyło powąchać poborowego
                podczas badań na komisji lekarskiej (tzw. Musterung) i na tej podstawie można
                było zdecydować, czy posiada "predyspozycje" do służby na U-Bootach. Widocznie
                Günter Grass nie miał uczulenia na mydło i wodę, dlatego do U-Bootów go nie
                przyjęto.

                2. Dlaczego młodzież wstępowała do Waffen-SS, skoro i tak poszłaby z poboru do
                Wehrmachtu?
                Jest wyjaśnienie:
                W Wehrmachcie, jak w każdym tradycyjnym i zhierarchizowanym wojsku, istniała
                tzw. fala. Niemiecki "kot" nosił nazwę "Maus" (mysz) albo "Schulterglatze" (łysy
                na naramiennikach). Słowo "Gefreiter" czyli "der gefreite" oznaczało "wyzwolony"
                czyli "po przycince". Fala w wojsku niemieckim, od czasów pruskich i
                austriackich poprzez armię Kaisera, Reichswehr, Wehrmacht, enerdowską NVA i
                Bundeswehr, ma bardzo bogatą historię i takiż repertuar.
                Natomiast w Waffen-SS, jako wojsku ochotniczym, fali nie było. Szeregowcy i
                oficerowie jadali np. w tej samej stołówce te same dania. Kładziono nacisk na
                koleżeństwo, np. zabraniano mówienia "Herr Sturmbannführer", trzeba było po
                prostu zwracać się: "Sturmbannführer".

                Gdyby współczesny poborowy miał wybór między wojskiem przymusowym z falą a
                dobrowolnym, koleżeńskim, to gdzie by poszedł? Jak myślicie?
                • krychola Re: O Grassie, U-Bootach i Waffen-SS: 05.09.06, 19:51
                  zigzaur napisał:

                  > Trochę znam historię niemieckiej wojskowości i na tej podstawie podejmuję
                  prób
                  > ę
                  > interpretowania zachowania Grassa:
                  >
                  > 1. Do służby na U-Bootach brano osobników, którzy nie lubieli się myć a nawet
                  > golić. Na U-Boocie po prostu nie było ku temu warunków. Noszenie zarostu przez
                  > marynarzy U-Bootów także nie było przypadkowe. Ponieważ na U-Boocie jest
                  ciasno
                  > ,
                  > .
                  >
                  > 2. Dlaczego młodzież wstępowała do Waffen-SS, skoro i tak poszłaby z poboru do
                  > Wehrmachtu?
                  >
                  Coś chyba trochę przesadziłeś z tymi kandydatami na uboty. Zresztą pewnie
                  takie same warunki były na wszystkich okrętach podwodnych.
                  A Grass do tego SS sam się nie zgłosił, tam go przedzielono. Zresztą w Polskim
                  wojsku też nie koniecznie trafiało się tam gdzie się chciało.
                • kazek100 Re: O Grassie, U-Bootach i Waffen-SS: 05.09.06, 19:52
                  No, to jest ciekawe , co piszesz, ale na szczęście nie oceniamy pisarzy po tym,
                  na ile cenili higienę ;-))

                  Jeden z moich ulubionych publicystów polskich pisał wprost elaboraty na temat
                  szkodliwości mycia się, a i tak pisął świetnie - nie tylko o sztuce, ale także
                  o historii, wojnie...

                  Apropos - tego rodzaju warunki panowały chyba nie tylko na ubootach? Kiedyś coś
                  bardzo podobnego czytałem o radzieckich okrętach podwodnych. Zresztą higiena i
                  wojsko to się chyba razem kojarzyć może tylko jednostce o jakimś bardzo
                  romantycznym widzeniu świata... Żołnierz podczas wojny śmierdział i nie ma tu
                  co pisać pięknych piosenek. Zawsze mnie irytowali ludzie, którzy
                  opisywali "piekno wojny". Ale kończe, bo to nie na temat.
                  • zigzaur Re: O Grassie, U-Bootach i Waffen-SS: 05.09.06, 23:55
                    W U-Boocie liczył się każdy cm3 wolnej przestrzeni i każdy kg balastu. Trudno
                    było zapewnić świeżą wodę, zwłaszcza ciepłą, i kanalizację w zanurzeniu, gdy
                    płynął na akumulatorowych silnikach.
                    Każdą dostępną przestrzeń załadowano amunicją i przyrządami pokładowymi. Każdy
                    dodatkowy ciężar albo wymagał mocy silników albo pogarszał szybkość.
                • pofur Re: O Grassie, U-Bootach i Waffen-SS: 05.09.06, 21:21
                  Ciekawe... To, że nie było warunków do zachowania higieny osobistej na u-bootach
                  nie jest żadną tajemnicą. Tak było również na innych okrętach podwodnych (innych
                  państw), a także na "zwykłych" okrętach nawodnych. Ale skomplikowana maszyna,
                  jaką jest okręt podwodny, to nie średniowieczny żaglowiec, na który można wziąć
                  człowieka z łapanki i go przyuczyć. Do jej obsługi trzeba było fachowców.

                  Co do fali czy brudu wśród marynarzy - nie wystarczy obejrzeć filmu "Das Boot"
                  czy "Stalingrad", aby określić się trochę znawcą niemieckiej wojskowości...
              • krychola Re: wybrac Grassa na papieza? 05.09.06, 19:42
                pofur napisał:

                > Krótko - Grass nie zgłosił sie na ochotnika do SS, ale do Kriegsmarine. Na
                > U-boota. Jednakże w 1944 więcej u-bootów tonęło niż stocznie mogły
                wyprodukować
                > ,
                > więc go odrzucono. Trafił do wojsk lądowych.
                >
                > Na początku wojny trzeba było spełniać wysokie wymagania, aby wstąpić do SS.
                po
                > d
                > koniec często uzupełniano liniowe jednostki SS przypadkowymi żołnierzami,
                częst
                > o
                > bez pytania ich o zgodę.
                >
                > A zafascynowanie nazizmem? Pooglądaj sobie trochę dokumentalnych kronik o
                > niezwyciężonym Wehrmachcie, o pięknych Niemcach itp. Jak będziesz żył w
                izolacj
                > i
                > poddawany indoktrynacji i propagandzie - zjesz własne buty, aby zadowolić
                wodza
                > .
                > Patrz - Kuba, Korea, Białoruś. A młodzież, poszukująca drogi w życiu jest
                > najbardziej podatna na sugestie.
                >
                > Nota bene - polecam "Przygody Wernera Holta" Dietera Nolla. Daje do
                myślenia...

                Tego wernera Holta to kiedyś czytałem, ale wieki temu! Też chyba było o
                młodzieńcach którzy chcieli być w wojsku! Na koniec dostali się do jednostki
                dział przeciwlotniczych bez przyrządów celowniczych na które nacierały
                rosyjskie czołgi. I ta wojna dla nich nie była już taka romantyczna jak ta
                opisywana w literaturze. Chyba żebym się mylił?
                Na początku wojny SSmani to byli tacy wielcy fanatycy Hitlera, z czasem
                powstały jednostki bojowe kjtóre miały zginąć a nie cofnąć się przed
                nieprzyjacielem. Tak jak jednostki gwardyjskie armii czerwonej
            • krychola Re: wybrac Grassa na papieza 05.09.06, 19:31
              marek10004 napisał:

              > Jest jedna sprawa, ktora mnie bardzo nurtuje w kwestii Grassa.
              > G. Grass otwarcie powiedzial, ze jako chlopiec byl zafascynowany nazizmem.
              > Dlategotez zglosil sie do Waffen SS na ochotnika. Zalozmy przez chwile, ze
              > Grass zostal by przyjety do tej organizacji przy pierwszej probie.
              > My, Polacy doskonale wiemy czego dokonywali ci zafascynowani nazizmem.
              > A jak by postepowal wtedy G. Grass? Czy mordowal by mieszkancow okupowanych
              > krajow, metodycznie zabijal wiezniow obozow koncentarcyjnych, palil wsie
              > miasta, gwalcil sanitariuszki powstania warszawskiego? Czy tez moze by sie
              temu
              >
              > czynnie przeciwstawial? Tak niewiele brakowalo, aby zafascynowany nazizmem
              > Grass musial sie z tymi problemami zmierzyc. A moze nalezy logicznie zalozyc,
              > ze skoro byl zafascynowany nazizmem, to wszystkie te okropienstwa by popelnil?
              > Nie chodzi tutaj o moralne "ukrzyzowanie" Grassa. Nikt sie przeciez tego nie
              > domaga nie domaga. Ale moze jednak mozna znalezc innych ludzi, ktorzy
              zasluzyli
              >
              > na te moralne zaszcztty bardziej niz mlodzienczo zafascynowany nazizmen Grass?
              > A moze go oglosic swietym? I to koniecznie przed Janem Pawlem.

              Grass był w jednosce bojowej wiec raczej nie byłby strażnikiem obozu
              koncentracyjnego. Co do gwałtów na kobietach to zapewne tego dokonywali nie
              tylko SSmani. Nawet moze i Polacy?
              • marek10004 Re: do Krycholi 05.09.06, 19:41
                No tak, sprawa jest dla Ciebie zupelnie jasna. Polacy dokonywali tych samych
                okropienstw co i Niemcy. To przeciez Twoj wniosek. A na drugie nie masz
                przypadkiem E. Steinbach. Ona twierdzi tak samo.
                • kazek100 Re: do Krycholi 05.09.06, 19:47
                  Nie chciałbym sie wtrącać, ale czy naprawde przdmówczyni napisała to, co Ty
                  wyczytałeś? Może trochę więcej spokoju i refleksji (także przy formułowaniu
                  ocen?)
                • krychola Re: do Krycholi 05.09.06, 20:07
                  marek10004 napisał:

                  > No tak, sprawa jest dla Ciebie zupelnie jasna. Polacy dokonywali tych samych
                  > okropienstw co i Niemcy. To przeciez Twoj wniosek. A na drugie nie masz
                  > przypadkiem E. Steinbach. Ona twierdzi tak samo.

                  Czy myślisz że Polskie wojsko było dużo lepsze niż Niemieckie? Wojna to nie
                  jest piękna sprawa. Zawsze hamulce w człowieku puszczają. Kwestia tego jak na
                  to patrzy świat. Do zbrodni na narodzie polskim żołnierze niemieccy byli nawet
                  przymuszani, taki były rozkazy z góry. W Polski wojsku to były akty
                  indywidualne , może nawet karane przez dowódców?
                  • marek10004 Re: do Krycholi 05.09.06, 20:26
                    No coz. W zasadzie chyba dyskusja z Toba jest bezsensowna. Nie wolno mi jednak
                    Twojej wypowiedzi pozostawic bez jednego komentarza.
                    Stanowczo protestuje przeciwko stawianiu znaku rownosci miedzy dzialaniami
                    zolnierzy niemieckich i polskich.
                    S. Grzesiuk pisal w swojej ksiazce, ze zaraz po wyzwoleniu wielu katow zostalo
                    doslownie golymi rekoma rozszarpanych przez wiezniow. Czy z tego powodu uwazasz
                    ze ci wiezniowie byli takim samymi bestiami jak ich oprawcy?
                    Wcale bym sie dziwil, gdyby Twoja odpowiedz byla twierdzaca.
                    E. Steinbach naprawde moze miec z Ciebie pozytek.
                    • krychola Re: do Krycholi 05.09.06, 20:32
                      marek10004 napisał:

                      > No coz. W zasadzie chyba dyskusja z Toba jest bezsensowna. Nie wolno mi
                      jednak
                      > Twojej wypowiedzi pozostawic bez jednego komentarza.
                      > Stanowczo protestuje przeciwko stawianiu znaku rownosci miedzy dzialaniami
                      > zolnierzy niemieckich i polskich.
                      > S. Grzesiuk pisal w swojej ksiazce, ze zaraz po wyzwoleniu wielu katow
                      zostalo
                      > doslownie golymi rekoma rozszarpanych przez wiezniow. Czy z tego powodu
                      uwazasz
                      >
                      > ze ci wiezniowie byli takim samymi bestiami jak ich oprawcy?
                      > Wcale bym sie dziwil, gdyby Twoja odpowiedz byla twierdzaca.
                      > E. Steinbach naprawde moze miec z Ciebie pozytek.

                      Czemu Ty się do mnie doczepiłeś? Wcale nie twierdzę że Polskie Wojsko było pod
                      względem ludzckim gorsze niż niemieckie. Mówię tylko że zapewne w polskim
                      wojsku to samo było. Nie mam przykładów tylko domysły. Bo nawet jeśli żydów w
                      Jedwabnem, jak również w Kielcach za podpuszczeniem zamordowano, to jednak ich
                      zamordowano! I nikt tego nie zmieni, ale nie znaczy że dla naszego samopoczucia
                      nie należy o tym mówić. Mówmy prawdę a nie to co by się zdarzyło gdyby sie
                      zdarzyło
                      • marek10004 Re: do Krycholi 05.09.06, 20:59
                        Uchylilas sie od odpowiedzi na zadane bezposrednio pytanie. To nie w porzadku.
                        To co jednak wypisalas w swojej odpowiedzi jest po ponownie haniebne.
                        Cytuje; " Wcale nie twierdze ze Polskie Wojsko bylo pod wzgledem ludzkim gorsze
                        niz niemieckie".
                        Czy Ty czytalas to zanim wyslalas?
                        Co Ty wlasciwie robisz na polskim forum? Czyz nie zgodzisz sie ze mna, ze Twoje
                        miejsce jest na forum niemieckiej gazety? Tam zostaniesz przyjeta z otwartymi
                        rekoma. Sczegolnie biorac pod uwage terazniejszy ton niemieckiej prasy wobec
                        rzadu polskiego. Nawet Ci dadza honorowe obywatelstwo niemieckie.
                        A moze juz nie musza?
                        • krychola Re: do Krycholi 05.09.06, 21:10
                          marek10004 napisał:

                          > Uchylilas sie od odpowiedzi na zadane bezposrednio pytanie. To nie w porzadku.
                          > To co jednak wypisalas w swojej odpowiedzi jest po ponownie haniebne.
                          > Cytuje; " Wcale nie twierdze ze Polskie Wojsko bylo pod wzgledem ludzkim
                          gorsze
                          >
                          > niz niemieckie".
                          > Czy Ty czytalas to zanim wyslalas?
                          > Co Ty wlasciwie robisz na polskim forum? Czyz nie zgodzisz sie ze mna, ze
                          Twoje
                          >
                          > miejsce jest na forum niemieckiej gazety? Tam zostaniesz przyjeta z otwartymi
                          > rekoma. Sczegolnie biorac pod uwage terazniejszy ton niemieckiej prasy wobec
                          > rzadu polskiego. Nawet Ci dadza honorowe obywatelstwo niemieckie.
                          > A moze juz nie musza?


                          Cóż doać nic ująć. Tą Twoją wypowiedź wysłałem znajomej zobacz co odpisała.
                          21:08:37

                          jakis świr

                          lucyna 21:08:43

                          naładowany agresja że az kapie

                          lucyna 21:08:50

                          własciwie nie kapie a leje sie

                          lucyna 21:09:28

                          agresywna złośliwość-nie lubie takiej
                          • marek10004 Re: do Krycholi 05.09.06, 21:14
                            Ta Lucyna to tez germanofilka?
                            • krychola Re: do Krycholi 05.09.06, 22:26
                              No nie pracuje w opiece społecznej, akurat w Bydgoszczy. Ale jej nie chodziło
                              o tych Niemców tylko ogólnie na temat twoich słów.
                    • rysiek1948 Re: do Krycholi 05.09.06, 21:00
                      to nie prawda ze polacy nie mordowali przyklad OGIEŃ a wlasciwie banda ognia jak
                      mowia naPodhaluole teraz za te mordy dostal pomnik poswiecony przez wielce
                      panujacego
                      • krychola Re: do Krycholi 05.09.06, 22:29
                        rysiek1948 napisał:

                        > to nie prawda ze polacy nie mordowali przyklad OGIEŃ a wlasciwie banda ognia
                        ja
                        > k
                        > mowia naPodhaluole teraz za te mordy dostal pomnik poswiecony przez wielce
                        > panujacego

                        Ale ogień mordował Polaków, ewentualnie polskich żydów, nie niemców więc on
                        się nie liczy do rozmowy na temat ofiar i sprawców polsko niemieckich. Zresztą
                        rozmawialiśmy o żołnierzach, nie o partyzantach(bo wcześniej on był nim)
          • kazek100 Re: przynajmniej jakis objaw zdrowego rozsadku 05.09.06, 18:49
            Wklejam co napisał Krzymiński w Polityce i stu innych autorów w innych pismach.
            Wasze oskarżenie sa po prostu nieprawdziwe. Starajcie się może napisac coś
            więcej, niż w kółko te same dwa prymitywne zdania.

            "Laureat literackiej Nagrody Nobla nigdy nie ukrywał, że do końca wojny ślepo
            wierzył w Hitlera. W roku 1966 w liście otwartym do młodego wówczas buntownika
            Petera Handke wspominał o swym – „sparzonego dziecka” – pociągu do czarnego
            munduru i gorączkowej lekturze organu SS „Das Schwarze Korps”.
            Grass wielokrotnie też powtarzał, że w młodości dźwigał tornister
            hitlerowskiego wychowania: szkoły, goebbelsowskiej propagandy i kultury
            masowej, że jako dwunastoletni chłopiec był upojony niemieckimi zwycięstwami i
            marzył o tym, by samemu ruszyć na podbój świata. „Mając dziesięć lat byłem
            członkiem Jungvolku, będąc czternastolatkiem zostałem wcielony do Hitlerjugend.
            Jako piętnastolatek nazywałem siebie pomocnikiem Luftwaffe. A jako
            siedemnastolatek byłem czołgistą”. Nie było w tym żadnego fałszu. Zabrakło
            tylko dopowiedzenia, w jakiej dywizji. Tych dwóch liter kunsztownie
            poukrywanych w „Blaszanym bębenku”, w „Kocie i myszy”, a zwłaszcza w „Psich
            latach”.
            Nie mówił całej prawdy, ale też jej nie zakłamywał. W 1946 r. zgłosił władzom
            amerykańskim, w jakiej dywizji służył. Jest też w jej kartotekach. Ale nie ma
            go ani w spisach regularnej SS, ani na amerykańskich listach zbrodniarzy
            wojennych. Nikt z weteranów dywizji Frundsberg, spotykających się na zjazdach
            koleżeńskich, go nie pamięta. Skrupulatnie też zgłosił nazwę jednostki
            załatwiając w roku 1996 sprawy emerytalne. I nikt mu tego nie wyciągnął.
            Wiedzieli o tym niektórzy koledzy pisarze i żaden nie zrobił z tego afery. Nie
            jest też prawdą, jak zbadał „Spiegel”, że udzielając wywiadu „Frankfurter
            Allgemeine” Grass ubiegł zdemaskowanie go poprzez ujawniane akta Stasi. To
            brednia. W roku 2002 Grass zezwolił na upublicznienie swych akt i od roku 2003
            są one dostępne. Nie ma w nich żadnych sensacji."
    • amanasunta53 Do tych co zarzucają Grassowi ,,ukrywanie'' 05.09.06, 18:44
      przeszłości.Napiszę krótko ..Prezydent T''
      • gh83 Re: Do tych co zarzucają Grassowi ,,ukrywanie'' 05.09.06, 19:16
        Nie rozumiem. Chodzi Ci o dziadka w Wermachcie? A od kiedy to w jakikolwiek
        sposób odpowiadamy za dziadków? To retoryka z czasów PRL-u (i IV RP).
        • amanasunta53 Ja tam wiem kim byli moi dziadkowiei nie ściemniam 05.09.06, 19:35
          gh83 napisał:

          > Nie rozumiem. Chodzi Ci o dziadka w Wermachcie? A od kiedy to w jakikolwiek
          > sposób odpowiadamy za dziadków? To retoryka z czasów PRL-u (i IV RP).
          • gh83 Re: Ja tam wiem kim byli moi dziadkowiei nie ście 05.09.06, 19:44
            Primo - choćbyś nie wiem jak się zarzekał, NIE znasz całego życia swojego
            dziadka, babci, wujka, chomika.
            Secundo - Tusk mógł wiedzieć o przeszłości dziadka, mógł nie wiedzieć. Ty
            wydajesz się pewny, że wiedział i "ściemniał". Ciekawe.
            Tertio - sam fakt, że w trakcie kampanii pojawiła się postać "dziadka z
            Wermachtu" pokazuje, jak nisko upadła cześć polskiej sceny politycznej.
            • amanasunta53 Misiu z reklamówki PO, nie o to chodzi! 06.09.06, 07:14
              Całą rodzina Tusków rodzice ,rodzeństwo wiedzieli.A mały Donaldzik nie
              wiedział.I się,po prostu,wygłupił.Mógł odpowiedzieć Kurskiemu:,,Tak ale z
              przymusu ,wbrew swej itd...''Ale ściemnił.I na dobre mu to nie wyszło.Nie
              słyszałam żeby Donald atakował Grassa.Ale gdyby...to by dopiero była
              hipokryzja!O,,szarży''barana Wałęsy nic nie powiedział publicznie.Niewielu
              potępiło tego kmiota,ja potępiłam i potepiam !
        • amanasunta53 Grass jest przyjacielem Polski a owce 05.09.06, 19:38
          beczące,że Eryka S.,ziomkostwa itd to nic nie znaczy, to Jej wrogowie.Kropka.
          gh83 napisał:

          > Nie rozumiem. Chodzi Ci o dziadka w Wermachcie? A od kiedy to w jakikolwiek
          > sposób odpowiadamy za dziadków? To retoryka z czasów PRL-u (i IV RP).
    • rudy_rudolf Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 19:15
      słynne słowa: 'niech rzuci kamieniem ten co nie jest winien'zamieniam na własne
      motto: jeśli wielkość kamienia zależałaby od liczby popełnionych grzechów to
      niektórzy rzucaliby skałami!!


      lepsza strona życia
      www.asiaq.pl
      ludzie z pomysłem
      www.grupa-kreatywna.pl
    • zwiatrem1 Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 19:25
      Niech zyje gunter-ss, tchórz i klamca!!!!!!!!!
      • wariant_b Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 19:30
        Brawo Lucuś, ale mu dokopałeś!!!
    • jolkak11 Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 19:34
      po pierwszwe wina winie nierówna!!! Po drugie to było SS!!! A po trzecie mógł
      przyznac sie od razu, byłoby uczciwie - a tak zostałą tylko hipokryzja i
      fausz!!! Dlatego osobiście dla mnie jest po prostu byłym ss-manem
    • remik.bz Dobrze ,że dostał i dobrze ,że odmówil 05.09.06, 19:43
      W sumie chyba dobrze sie stało.Jego zasługi powojenne sa bezdyskusyjne. Tak
      nawet troche mysle ,że chciał po prostu "zadośćuczynic za grzech" w maksymalny
      sposób.Tak więc dobrze ,że dostał nagrode.
      Z drugiej strony trudno ,aby były SS-man był autorytetem i wzorem. To ,ze
      odmowił świadczy ,ze jednak jest przyzwoitym człowiekiem , który kiedyś
      strasznie "zgrzeszył" i ma tego swiadomość.
      • koegel1 SSman i przyzwoity czlowiek no no zmiana pogladow 05.09.06, 20:00
        Ciekawe czy ktos z was kiedys powie to o Stalinie,Borucie,Castro i o reszcie
        tej zerwonej bandzie.A moze ktos w koncu policzy ile ludzi zabil hitleryzm a
        ile komunizm !!!
        • remik.bz po prostu "nawrócony grzesznik" 05.09.06, 20:06
          koegel1 napisał:

          > Ciekawe czy ktos z was kiedys powie to o Stalinie,Borucie,Castro i o reszcie
          > tej zerwonej bandzie.A moze ktos w koncu policzy ile ludzi zabil hitleryzm a
          > ile komunizm !!!

          Gdy był SS-manem , był zbrodniarzem. Nie wiem czy poniósł karę. W sensie
          prawnym pewnie nie ( w koncu mieszkał w Niemczech, no i "ukrywał się").
          Potem zrobil duzo dobrego , wiec był przyzwoitym człowiekiem w tym okresie.
          Czy "zadość-uczynił za grzechy" - nie wiem. Nie jest postacia jednoznaczną ,jak
          to w życiu.
          • remik.bz Koegel nie czepiaj sie Boruty to porzadny diabeł 05.09.06, 20:22
            > koegel1 napisał:
            Ciekawe czy ktos z was kiedys powie to o Stalinie,Borucie,Castro i o resz
            > cie

            O z Borutą to juz przegiałes !!!!! To porządny ,szlachecki, staropolski
            diabeł.I jego umiescic obok Stalina i Castro !!!! Przegiałes Koegel ,
            przegiąleś !!!
            Troche imć Boruta dokuczał , psocił,"jaja se robił", pijaków wodził na manowce,
            brac szlachecka w karty ogrywał, wiejskie dziewuchy psuł ( jak to diabel) , ale
            tylko my Polacy mamy prawo go besztać.
            Zamilcz więc Niemcze , abys nie zasłuzył na jego ( i nasz) gniew.
            Pewnie żyjesz w nieświadomosci i nie wiesz ,że imć Boruta do dzisiaj mieszka w
            lochach zamku w Łęczycy i jak kazdy Sarmata nie lubi niemieckich fircykow i
            czesto po staropolsku wali ich po mordzie ( podobno ogonem).
            Dlatego radzę Ci jako odpowiedzialny "współforumowicz"- zajmij sie lepiej
            polityką miedzynarodowa Kaczorów i Panią Steinbach a Boruty unikaj jak diabła.
    • mulla_komar Ja jestem bez winy. NIe bylem nigdy 05.09.06, 20:49
      czlonkiem zbrodniczej organizacji. Proponuje darowanie sobie glupawych testow
      typu "kto jest bez winy".
      "W "New York Timesie" słusznie zauważają, że jedna wizyta wybitnego
      argentyńskiego pisarza Jerzego Ludwika Borgesa u Augusta Pinocheta wystarczyła,
      aby nigdy nie otrzymał on Nagrody Nobla. Czekający na ten laur Ginter Grass
      trzymał więc przez długi czas język za zębami i nie ujawniał swojej służby w
      SS.

      Członkom Akademii nie przeszkadzały "antymieszczańskie" poglądy Grassa, które
      często zahaczały o maoistowską wizję rewolucji kulturalnej. To było
      dopuszczalne albo wręcz nobilitujące. Przecież maoistów jawnie popierał inny
      noblista Jan Paweł Sartre. Za to nie skreśla się pisarza z listy kandydatów do
      Nobla. Grass nie musiał nawet obawiać sie wybielania NRD-owskiego komunizmu. Za
      to również nie traci się miejsca w kolejce do nagrody. Przywdzianie munduru SS
      pewnie jednak by mu nie pozwoliło stanąć we fraku przed europejską śmietanką
      towarzyską.

      Ten przypadek po raz kolejny dowodzi, jak nierówną miarę przykłada się do oceny
      obu reżimów, których fundamenty były właściwie te same."
      Najwyzszy Czas: www.nczas.com/?a=show_article&id=3271
      • wariant_b Re: Ja jestem bez winy. NIe bylem nigdy 05.09.06, 20:56
        mulla_komar napisał: Ja jestem bez winy.

        Trochę cierpliwości, Grass z tego wyrósł, Tobie też przejdzie.
        • mulla_komar Re: Ja jestem bez winy. NIe bylem nigdy 05.09.06, 21:04
          Co mi niby ma przejsc. Moglbys rozwinac do czego sie odnosisz?
          • wariant_b Re: Ja jestem bez winy. NIe bylem nigdy 05.09.06, 21:55
            W SS młody Grass też był bez winy i pewnie mógłby rzucać kamieniem.
            Ale że tego nie zrobił, więc mu przeszło.
            • mulla_komar Re: Ja jestem bez winy. NIe bylem nigdy 05.09.06, 22:01
              A skad ty wiesz co on tam robil a czego nie. Byles tam z nim?
              Potem ciskal kamieniami (w przenosni), moralizowal, atakowal, oburzal sie itp.
              Dlaczego zwykly prostaczyna jak ja, ktory ze zbrodnia nigdy sie nie zetknal nie
              mam prawa skrytykowac wielkiego moralizatora?
              • replique Re: Ja jestem bez winy. NIe bylem nigdy 05.09.06, 22:07
                mulla_komar napisał:

                > A skad ty wiesz co on tam robil a czego nie. Byles tam z nim?
                > Potem ciskal kamieniami (w przenosni), moralizowal, atakowal, oburzal sie
                itp.
                > Dlaczego zwykly prostaczyna jak ja, ktory ze zbrodnia nigdy sie nie zetknal
                nie
                >
                > mam prawa skrytykowac wielkiego moralizatora?


                Właśnie dlatego, żeś prostaczyna z przyciasnawym umysłem.
                Żeby móc krytykować takich jak Grass, trzeba coś reprezentować, coś mieć - nie
                wystarczy "nie stykać się z organizacją zbrodniczą", a ty, na zasadzie
                obszczekać, to każdy głupi potrafi - robisz to.
              • wariant_b Re: Ja jestem bez winy. NIe bylem nigdy 05.09.06, 22:32
                mulla_komar napisał:

                > A skad ty wiesz co on tam robil a czego nie. Byles tam z nim?

                Wiem, co robił potem, więc TERAZ jestem z nim. Tyle w temacie czasu.

                Jest takie ciekawe zjawisko socjologiczne, że łatwiej jest nam pogodzić się
                z wrogiem niż z ofiarą. Dlatego, jako poniekąd matematyk z wykształcenia,
                ilokroć spotykam sądy zbyt kategoryczne, zawsze mam problem, czy są to czyjeś prawidziwe poglądy, czy tylko projekcja wzmiankowenego zjawiska.

                Masz prawo krytykować moralizatorów, a ja mam prawo nie bardzo ci wierzyć.
    • mulla_komar Grass powinien dostac nagrode jesli ktos chce mu 05.09.06, 21:02
      ja przyznac. Nie ma co sie oburzac, jedni czcza Hitlera, inni Fidela, Grass
      jako mlody lewak nie mial innej alternatywy od narodowego socjalizmu. Burzuazje
      mozna tempic i z tej strony, zreszta sam przyznal ze to wlasnie
      antymieszczanskosc pociagala go w nazizmie.
      Dlatego potem, po upadku wielkiego socjalisty (narodowego) Adolfa Hitlera,
      zaczal popierac innego wielkiego socjaliste (miedzynarodowego) Fidela.
      Takie jego poglady. Nie znaczy ze osobiscie jest zlym czlowiekiem. Podobnie jak
      nie widzialem powodu do calego tego zamieszania wokol orderu dla Jaruzelskiego.
      Uwazam go za uczciwego czlowieka o skrajnie odmiennych pogladach od moich.
      • malutki.kutasek.z.platformy Re: Grass powinien dostac nagrode jesli ktos chce 05.09.06, 21:06
        Himmler też miał odmienne poglądy. Więc dlaczego go prześladowano, biedaka?
        • mulla_komar Re: Grass powinien dostac nagrode jesli ktos chce 05.09.06, 21:16
          No i dla wielu tez jest autorytetem moralnym.
    • maria-anna Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 21:21
      ...i bardzo dobrze. Wiele dobrego-swoją twórczością i proeuropejską postawą-
      uczynił dla nas Europejczyków. I niech ta nagroda będzie tego wyrazem.
      Gratulacje.
    • ben_shaprut Brawo! Czyny, a nie teczki! 05.09.06, 21:59
      Dość ścigania pseudotematów!
    • replique Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 22:02
      Są jeszcze mądrzy, normalni ludzie na tym świecie.
      Szkoda, ze tylko i wyłącznie za granicą.
    • r3003 Re: SS dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 22:06
      Połowę mojej rodziny wymordowli "chłopaki" z SS (i nigdy tego Niemcom nie
      zapomnę). Jak bardzo się cieszę z tej gazetowowybiórczej tolerancji, która
      rozgrzesza starego SSmana, a jednocześnie krzyczy o faszyzmie w Polsce, jak
      jakiś gnojek namaluje swastykę na murze w Pcimiu Dolnym.
      • replique Re: SS dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 22:13
        r3003 napisał:

        > Połowę mojej rodziny wymordowli "chłopaki" z SS (i nigdy tego Niemcom nie
        > zapomnę). Jak bardzo się cieszę z tej gazetowowybiórczej tolerancji, która
        > rozgrzesza starego SSmana, a jednocześnie krzyczy o faszyzmie w Polsce, jak
        > jakiś gnojek namaluje swastykę na murze w Pcimiu Dolnym.


        Ejże!! Jakiego starego SSmana ?? Jako SSman, to miał ci on zaledwie 17 latek (!)
        A wjednym masz rację: nie zapominaj! Zrób jeszcze tak, żeby twoje dzieci nie
        zapominały, twoje wnuki nie zapominały, twoje prawnuki nie zapominały a w tym
        czasie, kiedy tak wszyscy nie będziecie zapominali, czas pojdzie sobie, ot -
        tak po prostu naprzód... ale ty nie będziesz zapominał - to o tobie zapomną!
        • isa.stern Re: SS dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 22:23
          Miła Pani, to że ktoś napisał post na gazeta.pl wcale nie oznacza, że czyta
          gw... raczej, ze ma dyżur..;)
          • replique Re: SS dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 22:36
            isa.stern napisała:

            > Miła Pani, to że ktoś napisał post na gazeta.pl wcale nie oznacza, że czyta
            > gw... raczej, ze ma dyżur..;)


            Dlaczego miła pani zwraca się do mnie per "miła pani" ??
            Do pani wiadomości: jestem stuprocentowym mężczyzną - od zawsze ;)
            A z tymi dyżurami, to ma pani rację - pełno tu dyżurnych. Nie to co w PRLu -
            jeden dyżurny na klasę. Tu, na forum, chyba więcej dyżurnych niż... - no wie
            pani ;)
            • isa.stern Re: SS dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 22:43
              mocne sorki...;))) w 101 proc. Panu wierzę...;)
              tylu dyżurnych, bo chcą się przypodobać naczelnemu wodzowi... ups... w dwóch
              osobach...;)))
              ale to bezczelność wysokiej próby, aby taki Kurski wypowiadał się w kwestiach
              moralności, nawet jeśli kiedyś ktoś został zmuszony do słuzby w SS, nie może to
              przekreślić kolejnych 50 lat jego życia...
              • langston ...przeciez wstapil na ochotnika kobito 06.09.06, 01:25
                z lumpen-inteligencja to juz tak jest:
                -nie doczyta, nie dowie sie ale gardluje tak jak cale stado
                "...no bo jakzeby to wygladalo..."
                • michalng Re: ...przeciez wstapil na ochotnika kobito 06.09.06, 07:05
                  Kłamiesz. Na ochotnika zgłosił sie do łodzi podwodnych. Do SS został wcielony 2
                  lata puzniej - nie ochotniczo tylko z poboru.
                • ofellia Re: ...przeciez kłamiesz 06.09.06, 09:23
                  langston napisał:

                  > z lumpen-inteligencja to juz tak jest:
                  > -nie doczyta, nie dowie sie ale gardluje tak jak cale stado
                  > "...no bo jakzeby to wygladalo..."

                  Albo kłamiesz albo nie doczytałeś informacji na ten temat. Tak czy siak
                  wyglądasz nieciekawie. Może to z niewyspania?
    • vomitorium1 Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 22:09
      Guenter Grass powinien być przykładem dla Młodzieży Wszechpolskiej,
      która powinna sobie uświadomić, że będąc w szczeniackim wieku można popełnić
      wiele błędów sługerując się kłamliwą ideologią,, równoczećnie nie znając
      realiów tego świata.
      • isa.stern Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 22:21
        wydaje mi się, że akurat w oczach tych neonazistów Grass wile zyskał, ale z
        całkiem innych powodów niz ja i Ty byśmy chcieli..;)))
    • isa.stern Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 22:19
      w czasach pogardy wprowadzonych przez państwo IV kategorii trzeba dawać
      przykłady normalności...:)
      • replique Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 22:39
        isa.stern napisała:

        > w czasach pogardy wprowadzonych przez państwo IV kategorii trzeba dawać
        > przykłady normalności...:)


        Powtórzę zatem, moje własne słowa, które ciutę wyżej: Są jeszcze mądrzy,
        normalni ludzie na tym świecie.
        Szkoda, ze tylko i wyłącznie za granicą.

        • isa.stern Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 22:44
          nie zgadzam się... a ja i Ty..?!...:P
          • replique Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 22:50
            isa.stern napisała:

            > nie zgadzam się... a ja i Ty..?!...:P


            To był skrót myślowy ;)), miałem na myśli pewien kontekst... ale ty i ja - masz
            rację, na pewno... i jeszcze parę innych osób :)
            • isa.stern Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 22:55
              replique napisała:
              > To był skrót myślowy ;)),

              podziwu godna samokrytyka...;)))
              • replique Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 23:23
                isa.stern napisała:

                > replique napisała:
                > > To był skrót myślowy ;)),
                >
                > podziwu godna samokrytyka...;)))

                Nie chcę być świńtuchem - ciągle tylko PiS, Rydzyk, Macierewicz, Kurski i ..
                reszta bandy... Więc odrobina samokrytyki - na miejscu jest :)
                • isa.stern Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 23:30
                  spox... mozemy porozmawiać o Tobie..;)))
                  • replique Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 23:56
                    isa.stern napisała:

                    > spox... mozemy porozmawiać o Tobie..;)))

                    możemy ! ... a o tobie też ??
                    • isa.stern Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 06.09.06, 00:03
                      cheche... ale ja jestem nieśmiała...;)))))
                      • replique Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 06.09.06, 10:46
                        isa.stern napisała:

                        > cheche... ale ja jestem nieśmiała...;)))))

                        nie przesądzaj sprawy - uśmiechnij się, o tak :))
              • ofellia Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 23:55
                isa.stern napisała:

                > replique napisała:
                > > To był skrót myślowy ;)),
                >
                > podziwu godna samokrytyka...;)))

                Taka postawa jest obca głównie politykom. Chociaż u mężczyzn też bywa w zaniku
                samokrytycyzm.
                • isa.stern Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 06.09.06, 00:04
                  modyfikacja genetyczna...;)))
      • vomitorium1 Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 23:21
        >W kraju tolerancji i pluralizmu nikt nie potrzebuje się lękać tego, kim jest.<

        z tą piosenką na ustach miliony intelektualistów szło do gazu
        p.s.
        może dobry bóg uchronił ks. Józefa Tischnera przed tym co my musimy oglądać
        • isa.stern Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 23:34
          aż przeszedł mnie dreszcz, kiedy sobie pomyślałam, że ludzie IV RP mogą się
          odważyć "podnieść rękę" nawet na Tischnera..:((
          ciekawe, kto po Kuroniu następny...:(
    • serwus.serwis Grass Europejczyk 05.09.06, 22:56
      kurtho napisał:

      > A kto jest bez winy, ten niech pierwszy rzuci kamieniem...

      Ponieważ nie byłem w Gestapo, Wehrmachcie, Waffen SS, KPP,PPR,PZPR,ZMP,ZMS,SZSP,
      UB,SB, NKWD, KGB, wiec .... rzucam. Za grzechy trzeba płacić, jak za wszystko.
      • wariant_b Re: Grass Europejczyk 05.09.06, 23:25
        serwus.serwis napisał:
        > Ponieważ nie byłem w Gestapo, ... , wiec .... rzucam.

        Myślę, że autorowi powiedzenia "Kto jest bez winy...",
        chodziło raczej o sumienie, niż papiery.
        A propos papiery: masz coś NA potwierdzenie czystego sumienia?
        • replique Re: Grass Europejczyk 05.09.06, 23:28
          wariant_b napisał:

          > serwus.serwis napisał:
          > > Ponieważ nie byłem w Gestapo, ... , wiec .... rzucam.
          >
          > Myślę, że autorowi powiedzenia "Kto jest bez winy...",
          > chodziło raczej o sumienie, niż papiery.
          > A propos papiery: masz coś NA potwierdzenie czystego sumienia?

          tylko werbalizm (jak JA tak mówię, to tak jest/było)
          • isa.stern Re: Grass Europejczyk 05.09.06, 23:37
            ale mądrość przysłów ludowych mówi, "aby nie robić sobie z mordy cholewy".... ;)
            • ofellia Re: Grass Europejczyk 05.09.06, 23:53
              isa.stern napisała:

              > ale mądrość przysłów ludowych mówi, "aby nie robić sobie z mordy
              cholewy".... ;
              > )

              Nie byłby wtedy sobą. To zbyt duzy stres dla niego.
        • isa.stern Re: Grass Europejczyk 05.09.06, 23:35
          tylko "żółte papiery"...;)))
      • replique Re: Grass Europejczyk 05.09.06, 23:27
        serwus.serwis napisał:

        > kurtho napisał:
        >
        > > A kto jest bez winy, ten niech pierwszy rzuci kamieniem...
        >
        > Ponieważ nie byłem w Gestapo, Wehrmachcie, Waffen SS,
        KPP,PPR,PZPR,ZMP,ZMS,SZSP
        > ,
        > UB,SB, NKWD, KGB, wiec .... rzucam. Za grzechy trzeba płacić, jak za
        wszystko.
        >

        Ale w PiSie jesteś - albo w LPRrze, albo jeszcze w SO - a to grzech śmiertelny
        w dziszejszym czasie.
        Zastanów się czy masz prawo podnieść rękę z tym kamieniem.
        A jeśli już podniesiesz - będzie to grzech pychy... brrr!
      • bronimir Re: Grass Europejczyk 05.09.06, 23:36
        Jak się ma ...naście lat. Zapisz się do LPR. Będziesz takią samą świnią.
    • beret_moherowy Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 23:27
      Ot sprytny faszysta ....zręsztą jak większóść Niemców...trudno się dziwić że
      kochają rosyjskich Stalinowców...
      • replique Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 23:30
        beret_moherowy napisał:

        > Ot sprytny faszysta ....zręsztą jak większóść Niemców...trudno się dziwić że
        > kochają rosyjskich Stalinowców...

        tak od niechcenia to wymyśliłeś pod tym, twoim berecikiem ??
        Niezłej jakości masz berecik - pokropiony, pobogosławiony - nie do zdarcia..
        • ofellia Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 23:52
          replique napisała:

          > beret_moherowy napisał:
          >
          > > Ot sprytny faszysta ....zręsztą jak większóść Niemców...trudno się dziwić
          > że
          > > kochają rosyjskich Stalinowców...
          >
          > tak od niechcenia to wymyśliłeś pod tym, twoim berecikiem ??
          > Niezłej jakości masz berecik - pokropiony, pobogosławiony - nie do zdarcia..

          Nie podejrzewałabym tej osoby o myślenie.
          • replique Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 06.09.06, 00:00
            ofellia napisała:

            > replique napisała:
            >
            > > beret_moherowy napisał:
            > >
            > > > Ot sprytny faszysta ....zręsztą jak większóść Niemców...trudno się
            > dziwić
            > > że
            > > > kochają rosyjskich Stalinowców...
            > >
            > > tak od niechcenia to wymyśliłeś pod tym, twoim berecikiem ??
            > > Niezłej jakości masz berecik - pokropiony, pobogosławiony - nie do zdarci
            > a..
            >
            > Nie podejrzewałabym tej osoby o myślenie.

            Wiesz? Między myśleniem a wymyślaniem jest zasadnicza różnica... o to pierwsze
            też go nie posądzam :)
            • isa.stern Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 06.09.06, 00:06
              a słyszałeś tekst o kombinowaniu i koniu...;))
              • replique Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 06.09.06, 10:49
                isa.stern napisała:

                > a słyszałeś tekst o kombinowaniu i koniu...;))

                niestety nie - puścisz ??
                Wiem tylko, że są (nieźli) "koń-binatorzy" - Uff!
                (tu mi przykro z powodu koni - Giertych by się uśmiał)
    • bronimir No to Kurski ma sr...czkę. 05.09.06, 23:32
      Oj Jacek, Jacek. wyszedłeś na ......
    • ofellia Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 05.09.06, 23:50
      Panie Kurski, a pan nic, za szable pan nie chwyta?! Dziwne, że główny PiS-owski
      ujadacz nie wydał jeszcze w tej sprawie oświadczenia.
      • replique Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 06.09.06, 00:02
        ofellia napisała:

        > Panie Kurski, a pan nic, za szable pan nie chwyta?! Dziwne, że główny PiS-
        owski
        >
        > ujadacz nie wydał jeszcze w tej sprawie oświadczenia.

        może rzeczywiście ma sraczkę, jak to sugeruje bronimir i ... boi się spodni
        wciągnąć na doopę :)
        A wychowanie ma takie, że bez spodni nic nie wyda - oświadczenia też nie :)
    • mireksik Re:rzucanie kamieniem 05.09.06, 23:51
      Rzeczywiście nie chodzi o rzucanie kamieniem, ale jak ktoś się przyznał że
      kiedyś źle robił to powinno iść w niepamięć. Dlatego nie rozumiem jak katolik
      może się nazywać chrześcijaninem i taki mieć pogląd, skoro w piśmie świętym
      jest opisany przykład Ap. Pawła który jako Saul z Tarsu prześladował
      chrześcijan i prawdopodobnie brał udział w ukamieniowaniu Szczepana, a po tym
      jak zaostał oślepiony przez Chrusysta się nawrócił. I stał się jednym z
      najgorliwszych jego naśladowców. Przeszłość nie ma znaczenia, jeżeli się żąłuje
      za grzechy i się więcej tak nie czyni!
      • bronimir Re:rzucanie kamieniem 05.09.06, 23:59
        mireksik napisał:

        > Rzeczywiście nie chodzi o rzucanie kamieniem, ale jak ktoś się przyznał że
        > kiedyś źle robił to powinno iść w niepamięć. Dlatego nie rozumiem jak katolik
        > może się nazywać chrześcijaninem ...........


        Ba, to nie chrześcijanie tylko kryptostalinowcy, oni nie przebaczają nigdy i nikomu.
        Grass całym swoim życiem udowadniał swoje człowiczeństo, do którego oni nigdy
        się nawet nie zbliżą.
        • langston Zwlaszcza wtedy gdy chwalil sandinistow i komunis 06.09.06, 01:30
          taaa. zwlaszcza wtedy gdy chwalil sandinistow i komunistow na Kubie.
          Tez chodzisz w koszulkach z Che?
      • langston wyznal, ale nie mozna z tego robic cnoty 06.09.06, 01:28
        Jesli jestes gwalcicielem i wyznasz ten grzech to potem masz za to dostawac
        nagrody???
        Wor pokutny i cieszyc sie ze spoleczenstwo pozwala ci zyc-a nie sgrywac sie
        na "autorytet moralny"
    • gm114 Re: Grass dostanie nagrodę Mosty Europa 06.09.06, 01:03
      Grass zapisał się na ochotnika do uzbrojonych odzdziałów ochronnych NSDAP. Tam
      wiadomo - przeszedł, jak wszyscy, specjalne szkolenie sprawnego i bezlitosnego
      mordowania ludzi. Po czym przystąpił do rzeczy- to znaczy mordował. Mordował
      Polaków, Żydów, Rosjan, itd.
      Wobec tego zasłużył w zupełnosci na nagrodę im. Adolpha Hitlera , wielkiego
      bohatera NIEMIEC. Brawo !!
    • vvet3 O! Jeszcze jeden szwab!! 06.09.06, 01:03
    • langston Grass, Gross juz mi sie pieprzy 06.09.06, 01:22
      Czy wrogowie Polski nie mogliby miec bardziej rozniacych sie nazwisk?
      • amanasunta53 Wypij jeszcze jednego to Ci sie rozjasni. 06.09.06, 07:20
        langston napisał:

        > Czy wrogowie Polski nie mogliby miec bardziej rozniacych sie nazwisk?
        • ofellia Re: Wypij jeszcze jednego to Ci sie rozjasni. 06.09.06, 09:25
          Kolejny kieliszek?! Chcesz go wykończyć?! Zwoje mózgowe juz dawno mu się
          poprzepalały.
    • me-e to takie ludzke... 06.09.06, 01:44
      ...a kiedy eryka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka