sirus_curse
13.09.06, 06:22
A co to znowu za fantasmagorie. USA jakie znamy juz nie istnieja, dryfuja
wlasnie w strone tworow, ktory znalismy pod nazwami ZSRR albo III Rzesza. A
Europa to raczej zasady niz istniejace w rzeczywistosci cialo, zasady na
jakich w pokojowy sposob narody o zblizonej swiadomosci kulturowej i
historycznej, i ktorym razem po drodze w przyszlosc, moga ze soba gospodarczo
konkurowac i wplywac solidarnie na sposob i tempo rozwoju reszty swiata. Mimo
calej mojej sympatii do Europy, odbieralbym taki kaczo- centralnie sterowany
przez federalne agencje i centralnie stojacy bialy dom sterujacy homogeniczna
Europa baaaardzo niechetnie. Niech sobie USA idzie swoja droga, my tu w
Europie takich wzorcow nie potrzebujemy, choc mozemy uczyc sie ich na bledach.