Dodaj do ulubionych

Polska - sojusznik średniej rangi

17.09.06, 08:01
"Kaczyńskim trzeba patrzeć na ręce, dobrze też czasem byłoby przytrzymać za
język. Trzeba za jakiś czas sprawdzić, czy przyciągną obiecane inwestycje
amerykańskie. Czy uda im się z pomocą Ameryki pociągnąć do Polski nowe nitki
z gazem i ropą. A nawet, czy w końcu załatwią te paskudne wizy(..)"
___________________________

Słowem - trzeba sprawdzić, czy nielubianym w Waszyngtonie katolicko-
nacjonalistycznym Kaczyńskim uda się dokonać CUDU, którego nie dokonali
hułubieni w USA postkomunistyczni internacjonaliści neoliberalizmu skupieni
wokół Kwaśniewskiego i spółki.
Obserwuj wątek
    • ewswr Re: Polska - sojusznik średniej rangi 17.09.06, 11:54
      już dokonali cudu - udało sie spotkac z Szefem Swiata. 5 min. jego towarzystwa
      kosztowało 1000 żołnierzy i kilkaset mln. złotych. No i koncerny amerykanskie
      prawdopodobnie wybudują rurociag do Polski i będą strzyc swoich sojuszniczych
      baranków przez długie lata.
      • eva15 Re: Polska - sojusznik średniej rangi 17.09.06, 12:55
        To, że koncerny amerykańskie Polakom wybudują specjalny rurociąg jest z
        serii: "Cała Polska czyta dzieciom"
        • gekon1979 evunia nasza domorosla politolozka :D 17.09.06, 12:57

          • ewswr Re: evunia nasza domorosla politolozka :D 17.09.06, 13:08
            wicehrabio, a jak tam postępy w budowie gazociagu Azerbajdżan-noragekona
            (nabucco?), który uniezależni cie od Kacapobolszewii?
            • gekon1979 Re: evunia nasza domorosla politolozka :D 17.09.06, 13:49
              progres jest, natomiast teraz bedzie budowana superzajebista elektorwnia, i inne super nowoczesne instalacje do stracania bandyckich rakietek
              • gekon1979 a teraz ide do pracy, dowidzenia 17.09.06, 13:49

                • plaszcz I tak dobrze że średniej... USA to mocarstwo 17.09.06, 19:50

                  • gagapapa Re: I tak dobrze że średniej... USA to mocarstwo 17.09.06, 20:39
                    USA bardzo kocha polskich komunistów i PZPR, tzn. Kwaśniewskiego - on to
                    pozałatwiał!!
                    A ten Jaruzelski to nawet embargo amerykańskie nam załatwił!
                    Aż ciśnie się dopisać do tego artykułu: PZPR WRÓĆ!
                    • ogeeg wizty 17.09.06, 21:21
                      Kolejne wizyty Kwasniewskiego w Rosji...
                      czy wizyty, obecnie sprawujacych wladze w Polsce, w USA niczego nowego nie wnosza
                      do poprawy stosunkow miedzy naszymi krajami i pozycji Polski w swiecie.
                      Sprawia to wrazenie wycieczek, a nie dobrze przygotowanych i zaplanowanych rozmow.
                      Niestety polska dypolomacja jest w glebokiej defensywie :((
                      A kolejka spraw do zalatwienia coraz bardziej sie wydluza...
                      Najwiekszy sukces to podtrzymywanie wiezi z Polania.
                      ***
                      Wszystko jest wzgledne??? WZGLEDNOSC JEST BEZWGLEDNA!!!
                      • vice_versa Wizy, czyli ignorantów p... o Szopenie 17.09.06, 22:16
                        Teza, że rządzący będą negocjować zniesienie wiz dla Polaków jest ABSURDALNA.
                        Ten absurd powtarza się nieustannie, jest on wręcz traktowany jako dogmat.
                        Tymczasem NIGDY rządzącym nie zależy na tym by rządzić MNIEJSZĄ ILOŚCIĄ LUDZI.
                        W kwestii wiz obie administracje polska i amerykańska mają dokładnie takie samo
                        stanowisko, nawet jeśli publicznie mówi się co innego. To że Jaruzelski
                        zabierał paszporty, a Kaczyński tego nie robi, oznacza tylko że obecnie
                        rządzący nie mogą już stosować takich metod. Nie oznacza natomiast, że
                        emigracja jest rządzącym na rękę - emigracja osłabia gospodarkę krajową
                        wzmacniając kraj imigracji. To POPYT jest motorem rozwoju gospodarki A NIE
                        PODAŻ, to popyt jest tym czego brakuje gospodarce do rozwoju, nie podaż, popyt
                        czyli pieniądz, którego w PL w porównaniu z krajami EU jest mniej a relacja ta
                        będzie coraz bardziej niekorzystna dla PL.

                        Politycy krzycząc "jes, jes,jes" otwarcie rynków pracy w państwach EU tylko
                        SPRZEDAJĄ jako swój sukces, a wpływ na taką a nie inną decyzję mieli znikomy
                        jeśli nie zerowy. Decyzja o otwarciu rynku pracy w EU zawsze jest jednostronna,
                        ta kwestia nie podlega negocjacjom.

                        Ekipa PiS tonuje oczekiwania Polaków w kwestii wiz bo nie jest głupia- do
                        miliona tych którzy wyjechali z kraju nie chce dodawać kolejnych setek tysięcy
                        które wyjechałyby do USA (z resztą słusznie, z punktu widzenia gospodarki jak
                        się nie obrócimy d.. mamy z przodu, kto tego nie załapał, nie wie czym jest
                        sytstem walutowy).
                        (To wszystko nie oznacza, że jestem przeciwnikiem emigracji, wręcz przeciwnie
                        właściwe wykorzystanie potencjału jednostki uważam za znacznie ważniejsze dla
                        wszystkich, również dla tych którzy w PL zostaną, po prostu kreatywni ludzie
                        znajdują czasem większe pole i możliwości wykorzystania swoich talentów na
                        Zachodzie, tak jest i będzie)
                        • vice_versa Uzupełnienie 17.09.06, 22:26
                          "Emigracja osłabia gospodarkę krajową wzmacniając kraj imigracji. "

                          - mnóstwo jest opinii które mówią o dobrych stronach emigracji, włącznie z GW.
                          Nie dajmy się oszukać, rzeczywistość jest prosta: ludzie nie mają zwyczaju s..
                          od dobrobytu!!!!! Skoro wyjeżdzają to nie widzą perspektyw.

                          Podobnie politycy nie mają zwyczaju przyznawać się do porażek (nawet jeśli są
                          skutkiem decyzji poprzedników). Wszyscy politycy postępują wg jednej zasady: po
                          nas choćby POTOP.I m.in. dlatego emigracja będzie się nasilać.

                          Każdy kto mówi o emigracji jak o dobrodziejstwie, bądź mówi o "dobrych
                          stronach emigracji" jest albo wierutnym kłamcą albo skończonym ignorantem.
                          • ogeeg ignorantów p... o Szopenie 18.09.06, 20:38
                            Nie traktuje emigracji jako dopustu Bozego. I nie o to chodzi...
                            Jezeli ktos chce/musi emigrowac za chlebem moze wyjechac do jednego z krajow UE czyniac to
                            mniejszym wysilkiem i kosztem.
                            Chce abym mogl pojechac do USA, na takich samych prawach/zasadach jak obywatele starej unii.
                            Mam wrazenie ze Unii bardziej na tym zalezy niz Polsce.
                            Opowiadam sie za zaangazowaniem Polski we wspolne operacje (np. Afganistan) ale tylko w takim
                            wymiarze na jaki nas stac. To znaczy ze nie bedzie to wstrzymywalo modernizacji polskiej armii. Co ma
                            miejsce. Jezeli sojusznik oczekuje wiecej musi wiedziec ze w takim wypadku potrzebowac bedziemy
                            jego wsparcia... a wydatki na wsparcie/modernizacje polskiej armii w porownaniu z pieniedzmi jakie
                            USA wydaje na taki sam cel w innych krajach sa /trudno/ porownywalne.
                            Dla USA Polska jest dalekim kuzynem, ktorego widuje sie przy wiekszych swietach rodzinnych, a nie
                            kims z ktorym je sie chleb przy tym samym stole i rozwiazuje wspolne bolaczki.
                            Na koniec moze niekonwencjonalne porownanie, ale Polska o wiele wiecej zainwestowala w gospodarke
                            Amerykanska (uwzgledniajac to co amerykanie polskiego pochodzenia wnosza do gospodarki USA) niz
                            Amerykanie w polska gospodarke.
                            Slowo niektorym politykom upadlo na ziemie... np. patrz tzw. offset (i nie ma tu na mysli techniki
                            drukowania :) Coraz trudniej wierzyc w slowo drukowane...
                            ***
                            ? Amerykanie /przejadaja/ cala sympatie Polakow do swojego kraju.
                            ? Polska polityka zagraniczna jest bardzo pasywna.
                • serwus.serwis Nasze 5 minut 17.09.06, 20:48

                  "Prezydent Bush znalazł dla premiera Kaczyńskiego 5 minut. Dzień wcześniej dla
                  francuskiego ministra Nikolasa Sarkozy'ego cztery razy więcej". Czyli 20 minut,
                  dodajmy. Tak głosi Bosacki, mając najwyraźniej problemy ze zrozumieniem tego co
                  napisał. Sarkozy prawie na pewno będzie prezydentem Francji. Prezydet we Francji
                  naprawdę rządzi i ma ogromne uprawnienia. Francja jest mocarstewm atomowym o
                  jej roli w Europie przekonywać nie trzeba. W tej konfrontacji nassze 5 minut nie
                  było więc katastrofą, zwłaszcza że J. Kaczyński nie jest głową państwa tylko
                  szefem rządu.
                  • stasi1 Re: Nasze 5 minut 17.09.06, 20:54
                    serwus.serwis napisał:

                    >
                    > "Prezydent Bush znalazł dla premiera Kaczyńskiego 5 minut. Dzień wcześniej dla
                    > francuskiego ministra Nikolasa Sarkozy'ego cztery razy więcej". Czyli 20
                    minut,
                    > dodajmy. Tak głosi Bosacki, mając najwyraźniej problemy ze zrozumieniem tego
                    co
                    > napisał. Sarkozy prawie na pewno będzie prezydentem Francji. Prezydet we
                    Francj
                    > i
                    > naprawdę rządzi i ma ogromne uprawnienia. Francja jest mocarstewm atomowym o
                    > jej roli w Europie przekonywać nie trzeba. W tej konfrontacji nassze 5 minut
                    ni
                    > e
                    > było więc katastrofą, zwłaszcza że J. Kaczyński nie jest głową państwa tylko
                    > szefem rządu.

                    Ale chyba w USA wiedzą że jednak pierwszą osobą w kraju jest Jarek. Lech to
                    tylko dekoracja dla niego.
                    • ewswr Re: Nasze 5 minut 17.09.06, 21:08
                      w USA mało kto wie, z Bushem na czele, gdzie jest Polska, aa co dopiero takie
                      niuanse. Pewnie nikt tam nawet nie wnikał w to , kto przyjechał - prezydent czy
                      premier - im wsio rawno.
                  • koloratura1 HURRA!!!!!!!!!!!!! 17.09.06, 21:09
                    serwus.serwis napisał:

                    >
                    > "Prezydent Bush znalazł dla premiera Kaczyńskiego 5 minut. Dzień wcześniej dla
                    > francuskiego ministra Nikolasa Sarkozy'ego cztery razy więcej". Czyli 20 minut,
                    > dodajmy. Tak głosi Bosacki, mając najwyraźniej problemy ze zrozumieniem tego co
                    > napisał. Sarkozy prawie na pewno będzie prezydentem Francji. Prezydet we Francj
                    > i
                    > naprawdę rządzi i ma ogromne uprawnienia. Francja jest mocarstewm atomowym o
                    > jej roli w Europie przekonywać nie trzeba. W tej konfrontacji nassze 5 minut ni
                    > e
                    > było więc katastrofą, zwłaszcza że J. Kaczyński nie jest głową państwa tylko
                    > szefem rządu.

                    No to - CIESZMY SIĘ!
                • eva15 Re: a teraz ide do pracy, dowidzenia 17.09.06, 23:58
                  najpierw idź wreszcie do szkoły, nieszczęśniku. Do widzenia.
          • koloratura1 Re: evunia nasza domorosla politolozka :D 17.09.06, 21:06
            Eva BARDZO ROZSĄDNIE pisze.
            • vice_versa W tej kwestii Eva ma rację. n/t 17.09.06, 22:32

              • eva15 Re: W tej kwestii Eva ma rację. n/t 18.09.06, 00:15
                Filozofia Arystotelesa legla pierwotnie u podłoża tego, co później stało się
                prawosławiem. Rosja już u swych filozoficzno-religijnych źródeł nie była
                nastawiona na własność i posiadanie..
                • vice_versa Re: W tej kwestii Eva się myli 21.09.06, 05:00
                  W tej kwestii Eva nie ma racji.
                  Gdyby Rosja serio potraktowałaby słowa Arystotelesa, więcej wiedziałaby o
                  BOGACTWIE. Rosja właśnie jest namacalnym przykładem braku zrozumienia dla tez
                  Arystotelesa i większego skupienia na własności niż na używaniu. Ostatecznie
                  takie instytucje jak dług czyli używanie kapitału zakwitły gdzie indziej niż w
                  Rosji, bo matrioszka chciała zmonopolizować i pieniądz, i dług, i jakąkolwiek
                  wymianę dóbr i usług. Nie p.i.e.prz Evcia tylko dlatego, że Ci dałem wsparcie.
            • eva15 Re: evunia nasza domorosla politolozka :D 18.09.06, 00:07
              BARDZO mi mmiło
              • eva15 Re: evunia nasza domorosla politolozka :D 18.09.06, 00:12
                Od komplementów zawsze się jąkam. Bo skromna z natury jestem. Miało być:
                Bardzo mi miło...
        • wj1980x Re: Polska - sojusznik średniej rangi 17.09.06, 13:10
          Jak pójdzie po myśli evy, to Polskie dzieci będą wychowywać rosyjscy pułkownicy
          w obozach na Syberii.
          • eva15 bystrzak-kompozytor 17.09.06, 13:39
            Skąd takie wnioski, biedaku nieszczęśliwy? Z rury gazowej je wyssałeś czy z
            palca?
            • wj1980x Jak to evunio 17.09.06, 18:02
              To wujek Putinek jeszcze Evusiu nie wytłumaczył że Polacy odrzucili swą
              prawdziwą słowiańską toższamość, rezygnując z przyjęcia prawosławia i cyrilicy ?
              • gagapapa Re: Jak to evunio 17.09.06, 20:40
                i odrzucili też kult Lenina!
                Skandal:)
              • eva15 Evuniu, nieszęśniku, Evuniu 18.09.06, 00:05
                Na jakich przyspieszonych kursach uczono cię polskiego? I GDZIE? Piszesz jak
                paru redaktorów z GW....
          • koloratura1 Re: Polska - sojusznik średniej rangi 17.09.06, 21:11
            wj1980x napisał:

            > Jak pójdzie po myśli evy, to Polskie dzieci będą wychowywać rosyjscy pułkownicy
            > w obozach na Syberii.

            Proponuję, żebyś przeczytał jej posty jeszcze raz; powoli, ze zrozumieniem...
            To naprawdę nie takie trudne!
            • eva15 Re: Polska - sojusznik średniej rangi 18.09.06, 00:00
              podziwiam Cię za Twoją wiarę w jego umiejętności
    • roland12 stosunki z USA sa najistotniejsze dla takiego 17.09.06, 13:39
      kraju jak Polska, trzeba sobie wyraznie powiedziec, ze tylko twardy sojusz z
      USA i maksymalne polaczenie naszych interesow strategicznych z tym mocarstwem
      daje realne szanse na odstraszanie potencjalnych wrogow.Wrzesien 1939 powinien
      byc dla wszystkich Polakow, z lewicy i prawicy, tych co lubia i nie lubia USA,
      nauczka co moga z nami zrobic sasiedzi jezeli wezma nas w kleszcze. Prosze sie
      nie ludzic, ze az tak wiele sie zmienilo.W Rosji praktycznie nic a w Niemczech
      jest zawsze potencjal rewantyzmu gotowy podgrzac jakies antypolskie nastroje.
      Nie pisze rewanzyzm w sensie wladz PRL, ktore lubily ten termin, ale w sensie
      pewnego ukrytego sentymentu do ziem zachodnich, utraconych po 1945,pewna
      wyzszosc cywilizacyjna, ton popuczania nas, ze nie mamy racji w kwestii ocen
      Rosji i z nia wspolpracy. To nie jest naturalnie potencjal wrogosci w skali
      porownywalnej do 1939 roku ale nie nalezy zapominac, ze Niemcy
      czasami "glupieja" i np. 10 lat przed wojna, w latach 20 tych, w
      Rep.Weimarskiej, demokratycznie podobnej do RFN, tez nie bylo specjalnej
      wrogosci do Polski, ktos to haslo musial Niemcom dac, nawet przed sama wojna
      Niemcy przecietni, szczegolnie na zachodzie Niemiec nie wiedzieli dlaczego to
      maja akurat z ta Polska walczyc, zle uczucia laczyly sie raczej z Francja i
      traktatem Wersalskim. Dlatego do tego wracam, ze mysle, iz USA sa tez nam
      potrzebne jako sila kontrolujaca zachowanie Niemiec. Po trzecie idea
      wspoldzialania z USA w roznych czesciach globu moze nie przynosi nam wymiernych
      zyskow finansowych ale pozwala na zachowanie jakiejs minimalnej pozycji panstwa
      o miedzynarodowej wadze, co w sytuacji zagrozenia naszego bytu moze niec
      znaczenie. Prosze pamietac slynne:Nie bedziemy umierac za Gdansk, takie
      podejscie na zachodzie starej Europy jest do dzis, tylko sojusz z USA pozwala
      mi spac w miare spokojnie, gdyby jedynym gwarantem bezpieczenstwa mialaby byc
      jakas sila europejska, gdzie najwiecej do gadania mialyby Francja i RFN, inni
      sie praktycznie nie licza, o W.Brytanii nie mowie, bo to odrebny problem- GB
      nas by poparla ale bez entuzjazmu reszty Europy co do naszej obrony GB nie
      poradzilaby fizycznie. USA sa dla nas jedynym, sprawdzonym oparciem, czy oni
      nas dobrze czy srednio traktuja to inna sprawa. Wazne jest jak w rodzinie, ze
      jest ten jeden mocny, zdecydowany nas bronic czlonek rodziny, czy jest mily,
      czy da nam wize, niewazne, tu idzie o najwyzsze racje- o przetrwanie w sytuacji
      zagrozenia, a ze w naszym miejscu w Europie moze ono kiedys znow powstac - co
      do tego niestety nie mam watpliwosci, za dobrze znam historie.
      • sirus_curse Stek bzdur 17.09.06, 14:15
        Nie rozumiesz zupelnie dynamiki rozwoju stosunkow miedzynarodowych. Myslisz, ze
        gdy usilne starania tych sil w Polsce, ktore usilnie staraja znalezc dla potrzeb
        polityki wewnetrznej zewnetrznego wroga przyniosa zamierzony skutek i sytuacja
        wymknie sie im spod kontroli, to USA bedzeie ryzykowac swoje ustabilizowan
        stosunki np. z Rosja mieszajac sie do takich gierek? Nie zdajesz sobie chyba
        sprawy jakie znaczenie dla kontroli rozwoju Azji ma cichy sojusz amerykansko-
        rosyjski. Lepiej patrz co sie dzieje teraz, a nie bujaj w oblokach jakies
        historyczno- histerycznych zludzen i pseudoprzemyslen. Swiat jest jaki jest, a
        nie taki, jaki by nam pasowal do naszych przesadow.
      • ewswr Re: stosunki z USA sa najistotniejsze dla takiego 17.09.06, 14:18
        mam sekretne nagranie krótkiego Dialogu sojuszników - J.K. i G.W.B. , trwa
        4min. 34 sek.

        Bush: Yo Potato! How are you?

        J.K. dź-dź-dziękuje P-p-panie Prezydencie! Stosunki z USA są dla Polski
        wartością samą w sobie. Amerykanie wielokrotnie pomagali i pomagają Polsce,
        zwłaszcza w sytuacjach trudnych!

        Bush: OK! Good boy! Next please!
      • dobosz4u stek bzdur 17.09.06, 16:02
        Rolandku, nie podniecaj sie dziecino. USA i ich prezydent ma nas gleboko w... i
        palcem nie kiwnie oprocz wyrazow wspolczucia - przpomnij 39 i anglie. A jak
        bedzie sie im oplacalo, to wystawia nas do wiatru i bedziemy tylko miesem
        armatnim i tania (i glupia) tluszcza do roboty.
        I tak bedzie jeszce dlugo, jak bedziemy mieli takich politykow.
        A czy pamietasz kto powiedzal o Polsce jako o duzym warholskim kraju??
        Nadal aktualne
        A geopolityczne polozenie to mozemy tylko wykozystac, oczywiscie jak bedziemy
        mieli madrych na gorze
      • old.european Re: stosunki z USA sa najistotniejsze dla takiego 17.09.06, 16:21
        roland12 napisał:

        > kraju jak Polska, trzeba sobie wyraznie powiedziec, ze tylko twardy sojusz z
        > USA i maksymalne polaczenie naszych interesow strategicznych z tym mocarstwem
        > daje realne szanse na odstraszanie potencjalnych wrogow.Wrzesien 1939
        powinien
        > byc dla wszystkich Polakow, z lewicy i prawicy, tych co lubia i nie lubia
        USA,
        > nauczka co moga z nami zrobic sasiedzi jezeli wezma nas w kleszcze.

        Proponuje przyjrzec sie dokladniej temu, co robila Ameryka we wrzesniu 1939
        roku i jeszcze jakis czas po nim.
        • koloratura1 Re: stosunki z USA sa najistotniejsze dla takiego 17.09.06, 21:16
          old.european napisał:

          >
          > Proponuje przyjrzec sie dokladniej temu, co robila Ameryka we wrzesniu 1939
          > roku i jeszcze jakis czas po nim.

          A dokładnie - w 1945 w Jałcie.
          • ewswr Re: stosunki z USA sa najistotniejsze dla takiego 17.09.06, 21:37
            znowu jakis rok 1945?? Amerykanie postąpili słusznie, tak nakazywał im zdrowy
            rozsądek i ich interes. Oczekiwania że inni będą robic cos dla RP za friko jest
            naiwne.
      • 1europejczyk "USA sa dla nas jedynym, sprawdzonym oparciem" 17.09.06, 16:25
        Sprawdzonym ? Kiedy ? 60 lat temu ?
        Musialem cos przeoczyc: czy to nie przypadkiem Stany Zjednoczone
        sprzedaly nas za darmo i bez targow Stalinowi po IIWS.
        Skad bierze sie przekonanie, ze nie sprzedadza nas jeszcze raz ?
        Co zmienilo sie w amerykanskim postrzeganiu wlasnych
        interesow w tej czesci Europy ?
        Nic nie slyszalem by odkryto w Polsce jakies ogromne zloza ropy naftowej.
        Czym jestesmy a moze czym chcielibysmy byc dla nich by moc liczyc na to, ze beda
        dzisiaj bardziej wierni swoim deklaracjom niz 60 lat temu i niby dlaczego
        dzisiaj mieliby chciec za Polske ginac skoro 60 lat temu w obronie polskiej
        racji stanu nie stac ich bylo nawet na dyskusje ze Stalinem:
        sprzedali za darmo bez handlowania.
        O tym ze Europa Zachodnia nie bedzie za nas walczyc w IIWS wiedzieli wszyscy
        oprocz polskiego MSZ i polskich pseudohistorykow, ktorzy w ten sposob chca
        wybielic przedwojenna polska polityke zagraniczna. Francuskie straty w IWS
        wynikle z niekompetencji francuskiego dowodztwa spowodowaly, ze Francja
        (spoleczenstwo francuskie) byla niezdolna do jakiejkolwiek wojny a budowa
        umocnien na wschodniej granicy miala bardziej odstraszac Niemcow zanim zaczna
        wojne niz ich zatrzymac.
        Stany Zjednoczone traktowaly, traktuja i beda nas traktowac instrumentalnie.

        " Po odzyskaniu w 1989 r. niepodległości celami strategicznymi polskiej polityki
        było uwolnienie się od jarzma ZSRR, a potem zakotwiczenie w strukturach Zachodu
        - NATO i UE. Ameryka była w tych działaniach sojusznikiem kluczowym."

        Tak sprecyzowane cele wyjasniaja dlaczego polska polityka zagraniczna przypomina
        "groch z kapusta". Przynaleznosc do tej czy innej organizacji miedzynarodowej
        trudno nazwac celemw polityce zagranicznej . Jest zawsze srodkiem.
        Nasza przynaleznosc do tych organizacji w rozmumieniu Marcina Bosackiego nie
        wzmacniala ani NATO ani UE !
        Nasze uczestnictwo w tych organizacjach, wedlug Marcina Bosackiego, jest
        osiagnieta, nie na zasadzie obopolnuch korzysci, tak dla Polski jak i tych
        organizacji ale odbywa sie kosztem Nato i UE. Trudno sie potem dziwic, ze przy
        takim zalozeniu Polska potrzebowala "sojusznika kluczowego" by moc dostapic
        "zaszczytu" przynaleznosci do tych organizacji.
        Nie wiem czym zajmuje sie Marcin Bosacki ale z tego co pisze wiem, ze nie
        powienien zajmowac sie komentowaniem stosunkow miedzynarodowych bo spojrzenie,
        ktore prezentuje w artykule swiadczy o zupelnym braku zrozumienia naszej
        wartosci jako sojusznika i kraju (wynikajacej z polozenia jak i potencjalu) tak
        dla NATO jak i dla UE.
        I wlasnie z powodu braku zrozumienia tej wartosci, braku umiejetnosci
        odroznienia srodkow od celow nasza polityka zagraniczna przypomina od 17 lat
        "groch z kapusta" usprawiedliwiany przez jednych i ignorowany przez innych.
        Celem polskiej polityki zagranicznej winno byc znalezienie godnego miejsca
        Polskie wrod narodow (krajow) europejskich co zaklada przede wszystkim potrzeba
        ulozenia sobie normalnych, opartych na zasadach wzajemnosci, stosunkow z naszymi
        najblizszymi sasiadami. Jest to jeden z podstawowych kryteriow naszej
        wiarygodnosci i pozycji naszej polityki zagranicznej wsrod krajow Europy.
        Nasz sojusz ze Stanami Zjednoczonymi winien byc tylko i wylacznie srodkiem do
        szukania takich stosunkow z Niemcami i Rosja.
        Obecnie jest celem samym w sobie, ktory szkodzi tym stosunkam (interwencja w
        Iraku) i jako taki szkodzi pozycji naszej polityki zagranicznej w Europie.
      • blue911 Re: stosunki z USA sa najistotniejsze dla takiego 17.09.06, 16:46
        Nie bardzo rozumiem po co tak zabiegamy o te bezwizowe wyjazdy do Stanow?
        Juz i tak wiekszosc tych,co tu sa robia Polsce wstyd. A ,po co reszta choloty
        ma jechac?
        Ci,ktorym sie nalezy i tak wize dostana.Wczesniej czy pozniej.
        A ,jesli chcemy sie liczyc w Europie i nie byc zdanym ciagle na laske i
        nielaske sasiadow,to nalezy zbudowac silna armie. Na ogol postep w tej
        dziedzinie owocuje rozwojem dziesiatkow innych branz przemyslu,nie mowiac o
        poprawie wizerunku i prestizu w okolicy.Czy ktos o tym pomyslal ? Przeciez my
        ciagle ustawiamy sie w pozycji zebraka wobec wszystkich i nikt nas nie bedzie
        powaznie traktowal! Inzynierow mamy,wiele surowcow tez,a skoro Rosja ma sie na
        nas obrazac za tarcze p-rakietowa ,to wole zeby sie obrazala za silne i
        nowoczesne wojsko.
        Przy okazji trzeba spoleczenstwo (i rzadzacych) nauczyc poszanowania dla prawa
        i walczyc namietnie z korupcja.
        Czekam na telefon. :-)
        Wystawiam kandydature na krola: sam siebie. Heheh!
        • mis22 Silna ekonomia jest potrzebna, a nie silna armia 17.09.06, 17:12
          blue911 napisał:
          > A jesli chcemy sie liczyc w Europie i nie byc zdanym ciagle na laske i
          > nielaske sasiadow,to nalezy zbudowac silna armie.

          Znaczenie krajow obecnie zalezy od ich ekonomii, a nie armii. Irak 3 lata temu
          mial 4-ta co do wielkosci armie na swiecie. Zaatakowana przez najsliniejsza
          armie na swiecie ta armia zniknela w przeciagu dni. Nie udalo sie jej obronic
          drugich co do wielkosci zloz ropy naftowej przed inwazja. Gdyby Saddam
          skoncentrowal sie na wydobyciu i sprzedazy tej ropy, a nie usilowal zbroic sie,
          to dalej rzadzilby swoim krajem tak jak to robi krol Arabii Saudyjskiej.

          Dla przypomnienia - wojna z Irakiem toczyla sie pod haslem walki z terroryzmem
          spowodowanym przez zniszczenie WTC. 75% terrorystow al Kajdy, ktorzy zniszczyli
          WTC byli z Arabii Sausdyjskiej, zaden z Iraku. Al Kajda byla wrogiem Saddama
          Hussajna.

          Polska jest trzeciorzednym sojusznikiem Stanow. Obecnie rzad Busha jr i
          Republikanie maja za duzo klopotow spowodowanych nieudana kolonizacja Iraku.
          Powoli propaganda prowojenna zuzywa sie i liczba Republikanskich kongresmenow
          popierajacych wojne zaczyna sie wykruszac. Kiedys Francja rozbila ruch oporu w
          kolonialnej Algerii. Ale Francuzi nie chcieli popierac dalej terroru i zmusili
          rzad do wycofania sie z Algerii. Podobnie Amerykanie obecnie w wiekszosci sa
          przeciwni legalizacji tortur i polityce przemocy na swiecie forsowanej przez
          wiceprezydenta Cheney i Busha jr. Radek Sikorski i Kaczynscy popierajacy
          kontynuacje kolonizacji Iraku wydaja sie byc na przegranej pozycji.
          • blue911 Re: Silna ekonomia jest potrzebna, a nie silna ar 17.09.06, 17:32
            mis22: a jak koniunkture ekonomii nakrecic jesli nie przez wzmozone wydatki na
            dozbrajanie sie? Jaka by nie byla formulka ,to nic nie bedzie z naszych marzen
            o suwerennej Polsce dopoki nie wezmiemy sprawy w swoje wlasne rece.
            Trzeba skonczyc z ta nieustanna (jeszcze odziedziczona z PRL) modlitwa do
            dobroczyncow z Zachodu.
            Sojusze sa potrzebne,ale nikt za nas ojczyzny nam nie rozbuduje.
            Licz na siebie:to zlota regula!
            Polacy powinni wreszcie do tego dorosnac. I przestac narzekac na to czego nie
            mamy i ciagle kupowac u innych tylko sami robic.
            Od wartosci intelektualnych do spraw materialnych.
            • lesew Re: Silna ekonomia jest potrzebna, a nie silna ar 17.09.06, 18:44
              Blue911: "nakręcanie" koniunktury przez wzmożone wydatki na cokolwiek(!) przy
              takim długu publicznym może się tylko skończyć "Wielkim D.p!" Jak masz takie
              pojęcie o ekonomii, to się nie odzywaj! Koniunkturę należy starannie budować(a
              nie nakręcać!) przez "deregulację" gospodarki ( to znaczy poszerzanie wolności
              gospodarczej), prywatyzację, ograniczanie długu publicznego, zmniejszanie
              obciążeń podatkowych i budowanie wiarygodności kraju, między innymi przez
              stabilizację prawa. To, w co konkretnie inwestorzy zainwestują, to już ich
              sprawa, bo ich ryzyko: czy będzie to przemysł obronny, czy nastawiony na
              konsumpcję lub cokolwiek innego jest mniej istotne, ważne aby podatki spływały
              do budżetu. Jedyne, w co państwo musi inwestować, to infrastruktura(najszerzej
              rozumiana) i wykształcenie społeczeństwa(bez zadnych ulg i amnestii!), bo w tym
              go nikt w pełni nie wyręczy.
        • stasi1 Re: stosunki z USA sa najistotniejsze dla takiego 17.09.06, 20:59
          blue911 napisał:

          > Nie bardzo rozumiem po co tak zabiegamy o te bezwizowe wyjazdy do Stanow?
          > Juz i tak wiekszosc tych,co tu sa robia Polsce wstyd. A ,po co reszta choloty
          > ma jechac?
          > Ci,ktorym sie nalezy i tak wize dostana.Wczesniej czy pozniej.
          > A ,jesli chcemy sie liczyc w Europie i nie byc zdanym ciagle na laske i
          > nielaske sasiadow,to nalezy zbudowac silna armie. Na ogol postep w tej
          > dziedzinie owocuje rozwojem dziesiatkow innych branz przemyslu,nie mowiac o
          > poprawie wizerunku i prestizu w okolicy.Czy ktos o tym pomyslal ? Przeciez my
          > ciagle ustawiamy sie w pozycji zebraka wobec wszystkich i nikt nas nie bedzie
          > powaznie traktowal! Inzynierow mamy,wiele surowcow tez,a skoro Rosja ma sie
          na
          > nas obrazac za tarcze p-rakietowa ,to wole zeby sie obrazala za silne i
          > nowoczesne wojsko.
          > Przy okazji trzeba spoleczenstwo (i rzadzacych) nauczyc poszanowania dla
          prawa
          > i walczyc namietnie z korupcja.
          > Czekam na telefon. :-)
          > Wystawiam kandydature na krola: sam siebie. Heheh!

          Niestety silna armia nie przynosi prawie żadnego pożytku, prócz tego że
          kosztuje dużo. w Polskich warunka to jest nie możliwe. Trzeba mieć najpierw
          silna gospodarkę, wtedy można zacząć szukać sukcesów na innych frontach.
      • janek-007 Zgoda. Ale Polska nie powinna satc... 17.09.06, 21:00
        w miejscu. W Polsce nalezy skonczyc wewnetrzne podzialy polityczne i spoleczne,
        zwalczac korupcje i wprowadzic takie reformy azeby Polacy w koncu mogli byc
        dumni z Polski i z tego ze sa Polakami. Wazne jest takze azeby 'naprawic' obraz
        Polski i Polakow za granica. Powinno sie to robic poprzez publikacje w roznych
        jezykach angielski chyba bedzie w tej chwili najlepszy. Takie dyskusje jak
        relacje Polakow , Zydow, Niemcow powinny byc publikowane nie tylko przez Zydow,
        Grossow i innych germano i zydofilow ale przedewszystkim przez Polske. Ksiazki
        powinny byc wydawane po angielsku i nie tylko nawet jezeli panstwo mialoby do
        tego doplacac.
        • koloratura1 Re: Zgoda. Ale Polska nie powinna satc... 17.09.06, 21:24
          janek-007 napisał:

          > w miejscu. W Polsce nalezy skonczyc wewnetrzne podzialy polityczne i spoleczne,
          > zwalczac korupcje i wprowadzic takie reformy azeby Polacy w koncu mogli byc
          > dumni z Polski i z tego ze sa Polakami. Wazne jest takze azeby 'naprawic' obraz
          > Polski i Polakow za granica. Powinno sie to robic poprzez publikacje w roznych
          > jezykach angielski chyba bedzie w tej chwili najlepszy. Takie dyskusje jak
          > relacje Polakow , Zydow, Niemcow powinny byc publikowane nie tylko przez Zydow,
          > Grossow i innych germano i zydofilow ale przedewszystkim przez Polske. Ksiazki
          > powinny byc wydawane po angielsku i nie tylko nawet jezeli panstwo mialoby do
          > tego doplacac.

          I jeszcze zmuś cały liczący się świat, żeby te książki chciał czytać.

          Znacznie ważniejsze jest budowanie wizerunku przy pomocy najszeszej pojętej
          mądrej dyplommacji.

          A jaka jest nasza "dyplomacja" - każdy widzi...
          • janek-007 koloratura1 daj sobie zbadac glowe... 17.09.06, 22:46
            Chetnyc do czytania w jezyku angielskim znalazloby sie wiecej jak tobie sie
            wydaje. Prace takie napewno bylyby wykozystywane w pracach naukowych czy w
            pracach studentow i uczniow.

            Co do obecnej dyplomacji piS i koalicja wcqale tak zle nie wypadaja a b4edzie
            jeszcze lepiej. Przynajmniej przestano nas poklepywac po plecach i nie mamy
            problemow z goleniami. Polska dyplomacja do 2005 roku to w wiekszosci stracony
            czas i zmarnowane szanse.
    • marek503 szkoda pieniedzy na bilety lotnicze 17.09.06, 15:59
      Prosciej i taniej bedzie jesli codziennie rano w drodze do pracy Kaczynski
      zatrzyma sie przy portierni w Alei Roz i odbierze od wartownika przy ambasadzie
      amerykanskiej instrukcje od ambasadora USA.
    • adam.2x Polska - sojusznik średniej rangi - pod lupa 17.09.06, 16:03

      Uwazam ze przy tych wszystkich pozytywnych sformuowaniach administracji USA,
      uwazam ze jest i bedzie wystepowalo ograniczone zaufanie do Kaczynskich i PiSu
      a wiec do Polski przez nich rzadzonej.
      Nie zgadzam sie ze udzial Polski w Iraku dokonal takiej wielkiej szkody w
      stosunkach z kluczowymi krajami EU. Niechec owszem i tylko tymczsowa, ale ona
      mogla sie zmieniac wraz ze zmianami politycznymi ktore nastapily w Niemczech i
      nastepuja we Francji oraz z polepszaniem stosunkow miedzy tymi krajami a USA.
      Niestety Kaczynscy dokonuja prawdziwego spustoszenia w tych stosunkach zamiast
      wykozystywac sprzyjajace wiatry. Uwazam ze to jest bacznie obserwowane w
      Waszyngtonie i w ten sposob Kaczynscy beda przekresleni przez wszystkich i
      niestety wraz z Polska na najblizsze lata.
      • 1europejczyk " Kaczynscy dokonuja prawdziwego spustoszenia.()" 17.09.06, 17:22
        Twoj post jest dowodem na "spustoszenie" jakie dokonuja Kaczynscy nie tylko w
        "stosunkach" ale przede wszystkim w glowach zaleslepionych przeciwnikow
        politycznych, ktorzy wykorzystuja kazdy pretekst by obwinic nim Kaczynskich.
        Kontynuja ta sama "polityke" zagraniczna co ich poprzednicy.
        Nie ma w Polsce alternatywy bo nie ma ani checi do dyskusji wsrod politykow
        ani dyskusji. Jednego i drugiego nie ma bo trzeba by zaczac od szukania
        odpowiedzialnych za nasza polityke zagraniczna, ktora przypomina "groch z
        kapusta" i za interwencje w bandyckim napadzie busha na Irak, ktory jest od
        przeszlo 3 lat olbrzymia amerykanska porazka w ktora zanagazowal na Prezydent
        Aleksander Kwasniewski liczac prawdopodobnie na poparcie Busha w Jego
        aspiracjach na fotel Sekretarza Generalnego ONZ-tu.
        Ta interwencje popierala wiekszosc Polakow a z nimi cala "elita" polityczna
        kraju tlumaczac ze w ten sposob zbuduje polski prestiz miedzynarodowy.
        Ot mamy prestiz: od trzech lat okupujemy kraj, ktory nie zagrazal ani nam ani
        nikomu innemu (oprocz byc moze Izraelowi) i ktory naszym udzialem w bushowskim
        barbarzynskim napadzie doprowadzilismy do wojny domowej.
        Ciekawe jak oceni to nasza historia ?
        Bedzie przemilczac tak jak udzial naszych wojsk napoleonskich w pacyfikacji
        wyzwolenczego powstania na francuskich terytoriach zamorskich czy bedzie sie nim
        chwalic jako osiagnieciem nowo narodzonej demokracji pod wodza
        postkomunistycznych popluczyn ?

        • adam.2x Irak to jednowymiarowe spojrzenie na polityke 17.09.06, 18:44

          Irak jest problemem dla USA. Dla Polski jest to problem jak i dla calej EU i
          tylko w tych ramach. Ty patrzysz na to jednowymiarow a akurat prawdziwe
          problemy polskiej dyplomacji to wszystko inne oprocz Iraku.
          • gagapapa Re: Irak to jednowymiarowe spojrzenie na polityke 17.09.06, 20:47
            ale kto zdecydował, debilu, że Polska bierze w tym udział? Kaxczyńscy?
            GW robi się coraz śmieszniejsza i coraz mniej tu, jak zauważyłem ludzi o
            szerszych horyzontach myslowyc zaqgląda, ale mimo wszystko nawet ci, którzy
            zostali powinni wykazywać się nieco mysleniem, skoro potrafią włączyć kompa.
            Niestety wygląda na to, że 90% forumowiczów GW to zmanipulowani idioci, którzy
            niedługo nawet za komunę będą winić kaczorów, bo im już GW mózgi przepusciła
            przez maszynki.
            Kiedyś wytrzeźwiejecie, dzieciaki.
            • mayor.cut Jondruś powiedział 17.09.06, 21:12
              Nie zastanawiał się pan nad tym, nie zapytał pan kolegów, którzy zajmują się
              polityka zagraniczną w Samoobronie , dlaczego to Samoobronę wymienił, a nie PSL,
              czy Platformę Obywatelską ?

              AL: Platforma jest za tą wojną. PSL jest może bardziej wstrzemięźliwe. Ale
              wymieniono Samoobronę. Ja myślę, że to jeszcze tkwi z takiej zaszłości , kiedy w
              92 roku będący członkiem Samoobrony, a nie żadnym wiceprzewodniczącym pan
              Bryczkowski żyrinowskiego do Polski zaprosił. Nie Samoobrona. A on przyjechał z
              myślą, że jest zaproszony przez Samoobronę. Nigdy Samoobrona żyrinowskiego nie
              zapraszała. Ale myślę, że my będziemy swoje robić, my jesteśmy przeciwni
              udziałowi w tej wojnie . Jesteśmy przeciwni w ogóle wojnie. Wszystkie konflikty
              należy rozwiązywać pokojowo . Poprzez mediacje. Spokój polityczny jest potrzebny
              i my nie musimy jako Polska wychodzić przed szereg. To ja powiedziałem z trybuny
              sejmowej. Jeżeli pan Aleksander Kwaśniewski, pan Kaczyński powiedział, że to
              jest nasza wojna, to niech stworzą taki pluton . Dowództwo obejmie pan
              Kwaśniewski . Do plutonu pierwsi chętni to są bracia Kaczyńscy , Włodzimierz
              Cimoszewicz, to jest pan Dorn, pan Płażyński, to jest pan Ziobro. Jeszcze wielu
              innych polityków. I niech jadą tam walczyć. Proszę bardzo.

              -----------------------------------------------------------

              "Musimy też brać pod uwagę to, że owa polityka w stosunku do Stanów
              Zjednoczonych znajduje się w innej jakby relacji, jeśli chodzi o sprawę
              niepodległości, niż polityka europejska. Tutaj z niczego rezygnować, jeśli
              chodzi o suwerenność, nie musimy. Podjęliśmy tę politykę energicznie i odważnie.
              To też kwestia, w której trzeba mówić o pochwałach i trzeba chwalić obecny rząd.
              Mówię przede wszystkim o sprawie Iraku."

              Jarosław Kaczyński, Sejm 21.01.2004

              " Sądzę, że w kontekście naszych stosunków ze Stanami Zjednoczonymi trzeba
              mówić także o naszym udziale w wojnie z terroryzmem. Musimy wziąć tu udział, to
              jest oczywiste, musimy być tutaj zdecydowani. Ten wymiar naszych stosunków ze
              Stanami Zjednoczonymi ma, można powiedzieć, charakter globalny i dotyczy także
              naszego dalekosiężnego interesu. Tak, dzisiaj Polska nie jest na pierwszej linii
              tej walki. Nic nie wskazuje na to, żebyśmy byli jakimś szczególnym celem
              planowanych ataków, chociaż każdego dnia możemy się przekonać, że jest inaczej.
              Ale w perspektywie historycznej, w perspektywie, która odnosi się do Polski jako
              części cywilizacji euroatlantyckiej, mającej swoje korzenie w starożytnej
              kulturze obszaru Morza Śródziemnego, ta wojna jest także naszą wojną. I stąd bez
              zastrzeżeń powinniśmy popierać nawet drastyczne przedsięwzięcia, które są
              konieczne, by tę wojnę wygrać. (Oklaski) Nie należy w żadnym wypadku nawiązywać
              do monachijskiego syndromu, który dzisiaj niestety wydaje się ożywać w
              niektórych sytuacjach. W tej sprawie popieramy deklaracje ministra Cimoszewicza."

              Jarosław Kaczyński, Sejm 22.01.2003
            • koloratura1 Re: Irak to jednowymiarowe spojrzenie na polityke 17.09.06, 22:03
              gagapapa napisał:

              > ale kto zdecydował, debilu, że Polska bierze w tym udział? Kaxczyńscy?

              Odpowiem Ci pytaniem w Twoim stylu, choć ten styl mnie, w gruncie rzeczy, mierzi:

              Ale kto zdecydował, debilu, że zostaniemy tam dłużej (w dodatku zostaniemy
              bezterminowo!) niż do 1-go stycznia 2007? - Właśnie Kaczyńscy!

        • stasi1 Re: " Kaczynscy dokonuja prawdziwego spustoszenia 17.09.06, 20:44
          Wcale większość społeczeństwa nie popierała inwazji na Irak. A Irak w 2003 roku
          wcale nie zagrażał Izraelowi, był już wtedy za słaby
        • koloratura1 Re: " Kaczynscy dokonuja prawdziwego spustoszenia 17.09.06, 21:52
          1europejczyk napisał:

          >
          > trzeba by zaczac od szukania
          > odpowiedzialnych za nasza polityke zagraniczna, ktora przypomina "groch z
          > kapusta"

          Nie przesadzaj!
          W poprzednich latach jeszcze tak żle z tą polityką nie było; odwrotnie - czy
          rządy były lepsze, czy gorze, "postsolidarnościowe" czy "postkomunistyczne",
          akurat gdy idzie o sprawy zagraniczne - było zupełnie przyzwoicie.

          > Ta interwencje [w Iraku} popierala wiekszosc Polakow

          Nieprawda! Wszystkie badania pokazywały, że większość obywateli jest tej
          interwencji przeciwna.

          > a z nimi cala "elita" polityczna
          > kraju tlumaczac ze w ten sposob zbuduje polski prestiz miedzynarodowy.

          Tu, akurat, masz rację; tego zdania byli zarówno ówcześni rządzący jak i opozycja.

          > Ot mamy prestiz: od trzech lat okupujemy kraj, ktory nie zagrazal ani nam ani
          > nikomu innemu (oprocz byc moze Izraelowi) i ktory naszym udzialem w bushowskim
          > barbarzynskim napadzie doprowadzilismy do wojny domowej.
          > Ciekawe jak oceni to nasza historia ?
          > Bedzie przemilczac tak jak udzial naszych wojsk napoleonskich w pacyfikacji
          > wyzwolenczego powstania na francuskich terytoriach zamorskich czy bedzie sie
          > nim chwalic jako osiagnieciem nowo narodzonej demokracji pod wodza
          > postkomunistycznych popluczyn ?

          Ten fragment bardzo by mi się podobał, gdyby nie drobne przekłamanie.

          Zwróć - bowiem - uwagę, że:

          1. Zarówno owe "postkomunistyczne popłuczyny", jak i ówczesna opozycja, ochoczo
          na tę wojenkę leciały (o czym już wspominałam wyżej).
          2. "Postkomunistyczne popłuczyny" były zdecydowane wycofać nasze wojska z Iraku
          do 1-go stycznia 2007 roku. Następcy przedłużyli pobyt naszych wojsk tamże
          bezterminowo.
    • old.european Ktos tu stracil realne spojrzenie..... 17.09.06, 16:25
      "Gdy zaczynała się wyprawa na Irak, dramatyzm polskiej sytuacji określano -
      ciut prostacko - jako wybór między amerykańskim tatusiem a niemiecko-francuską
      mamusią. Dziś nie stoimy przed takimi dylematami, podziały w obozie Zachodu
      zostały zasypane. Można być dobrym sojusznikiem USA i - oby - współtworzyć
      politykę europejską."

      Podzialy miedzy Zachodem a Polska zasypane zostaly chyba owsem dla konia
      trojanskiego USA.
    • ulubienieclosu Bosacki dostanie teraz podwyżkę od Michnika. 17.09.06, 16:41
      Czy GW mogła by wydrukowac choć jedno dobre słowo o Kaczyńskich? To co tutaj
      jest napisane to insynuacje. Więcej kultury proszę...
      • blue911 Re: Bosacki dostanie teraz podwyżkę od Michnika. 17.09.06, 16:54
        A,jak zaczniemy budowac silna armie,to moze i mniejsze panstwa oscienne sie
        dolacza ? Bedziemy wtedy stanowic blok.
        Nie po to zeby napadac innnych tylko po to zeby stanowic zwarta silna
        strukture,ktora bedzie miala sile przetargowa w UE i swiecie.
        Prowadzenie polityki,jaka prowadzimy to blazenada. Negocjacje prowadzone z
        pozycji poddanego jeszcze nigdy nie doprowadzily do pozadanego skutku.
        Czy to przy zakupie mebli do domu czy w pertraktacjach miedzynarodowych.
        Pierwszy rok jako krol przepracuje za darmo. Bye!
        (liczne telefonistki czekaja na fale zgloszen)
        Hehhe!
        • lesew Re: Bosacki dostanie teraz podwyżkę od Michnika. 17.09.06, 18:52
          Blue911, daj se siana! Chcesz budować silną armię ??? Silną w porównaniu z
          kim?!!!! - W porównaniu z USA? -:))) Z Wielką Brytanią?- wolne żarty! A może w
          porównaniu z Francją? Bo w porównaniu z Luksemburgiem czy z Monako, to nasza
          armia już jest bardzo silna! I nic z tego nie wynika!
          • blue911 Re: Bosacki dostanie teraz podwyżkę od Michnika. 17.09.06, 18:59
            Silna armia na skale lokalna. Nie mozemy sie porownywac z supermocarstwami.
            Tak,jak Izrael sobie radzi. (bez niemadrych skojarzen prosze - to tylko
            przyklad). Albo Szwecja itd.
            Jakby sie kraje nadbaltyckie i Ukraina albo moze Czechy-Slowacja dolaczyly to
            dobrze.
            • blue911 Re: Bosacki dostanie teraz podwyżkę od Michnika. 17.09.06, 19:01
              Nalezy stymulowac biznes.Zeby kapital przyplywal do nas i zeby byly warunki
              wytwarzania zamoznosci w kraju.
      • replique Re: Bosacki dostanie teraz podwyżkę od Michnika. 17.09.06, 17:36
        ulubienieclosu napisał:

        > Czy GW mogła by wydrukowac choć jedno dobre słowo o Kaczyńskich? To co tutaj
        > jest napisane to insynuacje. Więcej kultury proszę...

        Ulubieńcze losu! Zwróć się z gorącą prośbą do Kaczorów, żeby
        zrobili/powiedzieli coś - minimalnie choćby - co by pozwoliło Gazecie, ale nie
        tylko przecież, zamieścić coś w ramach superlatywy... A tu jak nic - tak nic...
        Same wpadki, bzdety, niewrazliwość na priorytety no i ta "wizja"!!!
        Mądrze ktoś powiedział, że Kaczory chcą tak zgnoić, zmieszać z błotem III RP,
        żeby ciemny lud błagał ich na kolanach aby utworzyli "czwartą" - tyle, że robią
        to w najbardziej ohydny sposób. Kłamstwami, pomówieniami, prywatną
        interpretacją faktów - paranoja i schizofrenia, połączone z obsesjami...
        • 1europejczyk Dziwne: bo po tym co donosza mass-media 17.09.06, 18:06
          wrogie Kaczynskim obraz jest zupelnie inny: sprzataja po 17 latach kompletnego
          bezmozgowia.

          "paranoja i schizofrenia, połączone z obsesjami."

          Najlepszym dowodem na ocene tych dotychczasowych 17 lat jest Twoj cytat
          odnoszacy sie do Kaczynskich i fakt, ze sa u wladzy!
          Oczywiscie, podobnie do prl-owskich kacykow, wina za to, ze sa u wladzy
          obarczysz glupi narod : wygrali dwukrotnie demokratyczne wybory.
          Pocieszeniem jest tylko nadzieja, ze ludzie o takich jak Ty pogladach nie maja
          najmniejszych szans na zdobycie w Polsce wladzy a tym samym decydowaniu o naszej
          przyszlosci: zyja wlasnymi oderwanymi od rzeczywistosci wyobrazeniami.
          • gagapapa Re: Dziwne: bo po tym co donosza mass-media 17.09.06, 20:52
            jakie kur...a wpadki?
            Te co szkło kontaktowe*), program kanaretowy żenujący, pokazuje??
            Może wolisz rząd millera - tam nie było wpadek:)
            *) cytat z tego szkła: Daukszewicz o społeczeństwie: "najgorsi to są tacy co
            mają te średnie wykształcenie, a nie daj boże wyższe, i nad tym wszystkim myslą"
    • replique Polska - sojusznik średniej rangi... ? 17.09.06, 16:57
      Bardziej adekwatne jest tu stwierdzenie Z. Brzezińskiego: "powiedzmy sobie
      brutalnie - Polska jest (tylko?) trzeciorzędnym sojusznikiem największego
      mocarstwa..."
      Moim skromnym zdaniem, dawanie doopy Stanom, kiedy trzeba wzmacniać Unię,
      zskazuje na ignorancję polityczną najwyższych (hihi) polskich władz...
      Krótkowzroczność i zapatrzenie się w "Amerykę", w efekcie niewiele Polsce
      przyniesie a i Unii nie wzmocni.
    • maria-anna Re: Polska - sojusznik średniej rangi 17.09.06, 16:57
      Łączy nas wiele,a najwiecej wspólna obecnosć w NATO i wynikające z tego
      zobowiazania.Zmiana prezydenta,premiera nie ma specjalnego wpływu na nasze
      notowania. Wizyty pp Kaczyńskich w USA przebiegną w miare normalnie.
      Tylko tym razem Amerykanie przekonają się,że jesteśmy niepokornym sojusznikiem,
      a niekiedy nawet kłopotliwym...
    • olex5 Polska jest teraz bardziej zniewolona niz PRL 17.09.06, 17:13
      Polska stała sie w ostatnich latach politycznie bardziej zniewolona niz kiedys PRL.USA przez swoje słuzby wydaje polecenia i kreuje polską polityke zagraniczną.Jak przyszło polecenie robienia kolorowych rewolucji to Millery czy Kwasniewskie pierwsze poleciały spełnic swoj obowiazek wobec nowego Pana.Podobnie robią teraz kartofle.Odnosze wrazenie,ze gdyby ktos w Polsce sprzeciwił sie wykonaniu polecen z za oceanu to mogłby szybko stracic swoje stanowisko,mysle ze dotyczy to tez takich stanowisk jak premier czy prezydent.
      Dobrym przykładem były wydarzenia na Litwie kiedy poprzedni prezydent sprzeciwił sie poddanczej wspołpracy z USA i nie chciał oddawac litewskiego majątku narodowego w obce łapy.Szybko zrobiono z niego rosyjskiego agenta i wsadzono na jego miejsce starego pryka,ktory mieszkał w USA 30 lat i pewnie był tam odpowiednio szkolony.W Polsce dobrym narzedziem do niszczenia ludzi są teczki,ktore mozna tworzyc dowolnie i kreowac ich zawartosc w zaleznosci od potrzeb politycznych.
    • p.bera Polska - sojusznik średniej rangi 17.09.06, 17:14
      zabawne to musialo byc, kaczor ni w zab angielskiego i jedzie do usa, przeciez
      bush to chyba dlatego tak go potraktowal, jak mozna z analfabeta rozmwiac.
    • ciagciulaciag Polska ,sojusznik średniej rangi? To chyba zart! 17.09.06, 17:14
      Amerykanie nawet nie wiedza, ze Polska wyslala zolnierzy do Iraku. Kaczynksi
      kojarzy im sie z pocztowym terrorysta Teodorem Kaczynski,niezlym swirem.
    • wasylzly sojusznik średniej rangi, malego wzrostu, kaczoren 17.09.06, 17:44
      no coz, kaczorenko, kochajacy demokracje jak swoja zone, tym razem na zdjeciu nawet mniejszy od busza, jaki wzrost takia waga wizyty i zwiazane z tym osiagniecia. Sadzac po gestach amerykanow, czekali na wyjazd natretnej muchy z polski, bo nikt w ameryce nie ma teraz czasu, nawet na darmowe dziwki, co daja.. a daja sie na tarczy, daja sie mordowac za darmo w afganistanie.
      Ale za tym stoi wielki BLEF, podobny do tego ze kaczorenko bedzie sie zenil jeszcze w tym roku. Polska to jeden wielki blef!
      • leo48 Re: sojusznik średniej rangi, malego wzrostu, kac 17.09.06, 18:11
        Schizofrenia polityczna każe naszym możnym domagać się "zasady wzajemności"
        jeśli chodzi o obecność dwóch posłów mniejszości niemieckiej w parlamencie ale
        w sprawie wiz nie widzimy potrzeby wzajemności między USA i Pomroczną.

        Osobiście mam to w głębokim itd bo za wielką wodę się nie wybieram ale nie
        wiem, jak się czują upokarzani, koczujący pod ambasadą rodacy, którzy czekają,
        aż kolejni mędrcy wpiszą nam do konstytucji dozgonną miłość z Big Braderem.

        Serwilizm wobec sąsiada zza oceanu poszedł stanowczo za daleko.
      • janek-007 wasylzly popada w depresje i przygnebienie. 17.09.06, 20:10
        I naprawdę wcale nie blefuje.
    • rychonyc2 Amerykanie w Heritage Foundation-ha,ha,ha,ha,ha,ha 17.09.06, 18:50
      W Heritage Foundation nie bylo zadnych Amerykanow. Byli Polacy z Polish
      Landowners Association, niektorzy porodzeni w Ameryce, i 34 polskich
      dziennikarzy. Wiem bo tam bylem. Chcielismy sie Pana Premiera zapytac,
      dlaczego sie juz mowi o koncu post-komunizmu, skoro w Polsce nadal jest
      komunizm. No bo jak mozna inaczej to ujac, skoro w Polsce nadal obowiazuja
      komunistyczne prawa i dekrety. Mieszkam w USA od nastolatka, wiec znam troche
      ten kraj. Dla przecietnego Amerykanina, Polska kojarzy sie z Rosja. Czesto nas
      myla z Rosjanami, bo polski akcent jest akcentem slowianskim i rosyjski
      przypomina. Kiedy probuje sie ich wyprowadzic z bledu, zazwyczaj odpowiedzia
      jest "polak czy rosjanin, co to za roznica?". Na dodatek maja nas za
      komunistow, i o ile kiedys bardzo sie o to klocilem, to dzisiaj daje za
      wygrana. Przecietny Amerykanin w Polsce inwestowac nie bedzie, bo nie ma z
      czego, ale te stereotypy napewno nie pomagaja. Polonia jest za slaba, i ma
      slaba pozycje. W koncu czego oczekiwac po ludziach z malych miasteczek i wsi?
      Oni nie widza calego obrazu, i w nie uczestnicza w tutejszym zyciu politycznym,
      bo nie czuja sie u "siebie". Stara Polonia, polityczni emigranci i weterani II
      wojny swiatowej, byli bardziej skuteczni i o ich glosy zabiegano. Ale tych
      komunisci okradli, a dzisiejsza Polska ich wlasnosci zwrocic nie chce.
      Pozostaja Zydzi, ale Ci tez sa wsciekli bo raz ze sie ich w Polsce ciagle nie
      lubi, a dwa ze tym ktorzy Hlocaust przezyli wlasnosci zwrocic tez nie chca. No
      wiec istnieje taki cichy bojkot o ktorym w Polsce pisac nie chcecie. Pan
      Premier od pytan dotyczacych reprywatyzacji skutecznie ucieka, nawet nie
      przyjal zaproszenia polakow z PLA, prawdopodobnie wiedzac ze na sali Heritage
      Foundation siedzi ich kilku, odpowiedzial na jedno pytanie jakiegos
      dziennikarza po czym dal noge. Rozmawial co prawda z D. Harrisem z AJC, ale
      ten nie reprezentuje w zasadzie organizacji zydowskich zabiegajacych o zwrot
      majatkow w Polsce. Pewnie zaptytal sie niesmialo o reprywatyzacje w Polsce,
      Pan Premier dal wymijajaca odpowiedz i po sprawie. Jak juz przypna nam w koncu
      latke "zlodzieji", bo na to sie zanosi (do tej pory w Ameryce panowal stereotyp
      Polaka-glupka) to bede zmuszony przymyslec swoja polskosc i probowac z tego
      jakos wybrnac. Pozdr.
    • suzuki123 Polska - sojusznik średniej rangi 17.09.06, 20:26
      ...na zalaczonym zdjeciu widac, ze nawet "maly bush" musial sie lekko zgarbic,
      zeby spojrzec premierowi RP prosto w oczy. Niby nic... ale ten maluch jest taki
      zenujacy.
    • anba66 Polska - sojusznik średniej rangi 17.09.06, 20:32
      Poolska polityka zagraniczna powinna byc bardziej elastyczna. A m inn.w stosunku
      do Rosji. Dla czego caly swiat potrafi z rosjanami dogadac sie, a Polska nie??
    • gagapapa Polska - sojusznik średniej rangi 17.09.06, 20:37
      przeczytałem 2 pierwsze linijki i więcej nie czytam.
      Już po tych dwóch, żałosnych linijeczkach cisnie się pytanie: jakież to mamy
      DZIŚ argumenty?
      Wtedy mi9eliśmy wojnę w Iraku/
    • princealbert ale my mieliśmy Mieszka i Jagiełłę. A oni? 17.09.06, 20:39
      Ostatnio rzecznik Dorna powiedział, że jego pryncypał jest nie byle kim bo
      wicepremierem 1000-letniego państwa!

      Biedni amerykanie, toż taki Busz to lekki piard w porównaniu z Kaczorem -
      cudownym przywódcą starożytnej krainy.
    • zydojad Bush to idiota..Sitwa zydowska rzdzi w USA 17.09.06, 20:54
      A po co to kolejna glowa polski spotyka sie sie z tymi pasozytami...

      "Dobrze należy także ocenić spotkania Kaczyńskiego ze organizacjami żydowskimi.
      Ich zaufanie do Polski gwałtowanie spadło po wejściu do rządu Romana Giertycha
      i Andrzeja Leppera. Premier zapewniał rozmówców, że obaj wicepremierzy się
      cywilizują, a zresztą w Polsce rządzi on, a nie zastępcy. A on nie dopuści do
      antysemickich wyskoków."

      Polskie zydoszmaty szepnely swoim zydoszmatom w USA co trzeba i mamy
      ochlodzenie stosunkow dyplomatycznych...
      Bush jest zaglupi zeby myslec indiwidyualnie, poreszta politycy w USA to pajace
      lansowane przez korupcyjne dolary zydostwa!!!
    • zydojad Piepszyc USA syjonistyczne gnidy!!! 17.09.06, 20:59
      A po co Polsce ta "Brazylia za 50 lat" szukac strategicznych sojuszow w Europie
      a nie z tymi przyglupami...
    • serwus.serwis Re: Polska - sojusznik średniej rangi 17.09.06, 21:06
      eva15 napisała:

      > - trzeba sprawdzić, czy nielubianym w Waszyngtonie katolicko-
      > nacjonalistycznym Kaczyńskim uda się dokonać CUDU, którego nie dokonali
      > hułubieni w USA postkomunistyczni internacjonaliści neoliberalizmu skupieni
      > wokół Kwaśniewskiego i spółki.

      Przyjmijmy, że chodzi ci o - po prostu - konserwatyzm Kaczyńskiego, a piszesz o
      jego "katolicko-nacjonalistycznym" wizerunku z braku precyzji i z powodu
      deficytu pojęciowego, bo o nieuczciwość intelektualną cię nie posądzam. Czy
      zatem sądzisz, że obecna administracja amerykańska to progresywan akademicka
      lewica w stylu Noama Chomsky'ego, przy której demokraci mogą uchodzić za
      konserwatystów? Czy konserwatywna administracja amerykańska nie może znaleźć
      wspólnego języka z Kaczyńskimi, pomijam wspólnotę interesów, bo to oczywiste?
    • pmonroe Polska - sojusznik średniej rangi 17.09.06, 23:31
      Co , co ?
      "Kłopoty zaczęły się kilka lat temu wraz z poparciem przez Aleksandra
      Kwaśniewskiego i Leszka Millera interwencji w Iraku. Przyszłość pokaże, czy ta
      decyzja była słuszna, ale już dziś można powiedzieć, że była szalenie
      ryzykowna, gdyż naraziła Polskę na konflikt z najważniejszymi europejskimi
      sojusznikami - Niemcami i Francją. Polacy - i politycy, i zwykli obywatele -
      mają poczucie, że ten gest i następne (jak przekładanie wycofania polskich
      Iraku czy wysyłanie żołnierzy do Afganistanu i Libanu) nie zostały przez USA
      docenione. "
      • grandys Re: nielegalni imigranci 18.09.06, 00:09
        Dlaczego autor artykulu wprowadza w blad?
        cytuje:

        "o zniesieniu wiz nie decyduje w USA rząd tylko parlament, a wśród
        amerykańskich wyborców przeważają nastroje antyimigranckie"

        Nie sa to "nastroje antyimigranckie" a nastroje "przeciw NIELEGALNYM
        IMIGRANTOM".
        To jest olbrzymia roznica. USA wciaz przyjmuje ponad milion imigrantow
        legalna droga. Obywatele sa juz zmeczeni tym "najazdem nielegalnych"
        ktorzy kosztuja podatnikow olbrzymie pieniadze.

        Swoja droga mozna by juz zniesc te wizy. Polacy mogliby bez trudu
        zwiedzac ten piekny kraj.. jako turysci zostawiali by mnostwo forsy co byloby
        lepiej dla naszej lokalnej ekonomii..
    • herr7 prezydent Bush zapalił, ale się nie zaciągnął 18.09.06, 01:07
      Mozna powiedzieć, że spotykając się przez "całe pięć minut" z premierem
      Kaczyńskim prezydent Bush co prawda zapalił, ale się nie zaciągnął. Nie
      spotykając się pokazałby nadwrażliwemu premierowi Polski, że jego miejsce jest
      w przedpokoju, a nie na salonach. Spotykając się przez jedyne pięć minut,
      gdzieś na korytarzu Białego Domu mógł jednak okazać swoją dezaprobatę
      dla "elementów antysemickich i nacjonalistycznych" w polskim rządzie. Jak wiemy
      w Waszyngtonie w większej cenie są "internacjonaliści". Decyzja była więc
      salomonową.

      Dość zabawny jest ten Bosacki pisząc o relacjach Polski z Ameryką. Podobnie jak
      praktycznie wszyscy komentatorzy naszych "wolnych" mediów nie dostrzega, że
      polska zgoda na amerykańską tarczę będzie oznaczać całkowitą utratę
      jakiejkolwiek swobody w prowadzeniu polityki zagranicznej, przede wszystkim na
      jej kierunku wschodnim. Z drugiej strony to nie oznacza jeszcze rozciągnięcia
      parasola ochronnego na całą Polskę, a tym bardziej potraktowanie Polski jako
      kraju pod szczególną ochroną i troską o jego pomyślność. Owa eksterytorialna
      baza będzie bardziej drugim Guantanamo.
      Istnieje też i inne wytłumaczenie tej zadziwiającej sytuacji - rządzące Polską
      elity tak bardzo znurzyły i zmęczyły się rządzeniem naszym krajem, że chętnie
      oddałyby go pod obcą kuratelę pod warunkiem, że nowy władca zachowa stare
      przywileje i pozostawi nam iluzję, że wszystko jest tak, jak dawniej. Nie
      trzeba chyba przypominać, że jest w tym bardzo duże podobieństwo do sytuacji z
      konca XVIII w, kiedy też Polską dawano pod "opiekę" obcym cesarzom i podobnie
      jak dzisiaj tę nadzwyczajną skłonność do obcych mocarstw tłumaczono.
      • eva15 Re: prezydent Bush zapalił, ale się nie zaciągnął 18.09.06, 01:24
        Ehh, to już w pewnym sensie lepiej było za "Radzieckich" po II WS. Gwałt
        zwalnia z wszelkiej odpowiedzialności za ewentualne skurw..nie. Większość
        prostytutek tłumaczy gwałtem początki swej kariery i budzi tym jeśli nie
        współczucie to przynajmniej zrozumienie.

        Czy "zmęczenie" marnego materiału "elyt" politycznych może być dziś takim
        usprawiedliwieniem jak gwałt onegdaj? A może raczej "elyty" po prostu lubią
        ku...stwo, bo to jednak najszybsza forma ustawiania się przy (relatywnie)
        najmniejszym wysiłku własnym?
        • wj1980x Re: prezydent Bush zapalił, ale się nie zaciągnął 18.09.06, 01:55
          "> Ehh, to już w pewnym sensie lepiej było za "Radzieckich" po II WS. Gwałt
          > zwalnia z wszelkiej odpowiedzialności za ewentualne skurw..nie. Większość
          > prostytutek tłumaczy gwałtem początki swej kariery i budzi tym jeśli nie
          > współczucie to przynajmniej zrozumienie. "
          Widze że evunia cytuje żyrynowskiego. No ale cóż, gdyby tylko ci Polacy staliby
          się Niemcami i Rosjanami, wreszcie zniknąłby naród którego evunia się wstydzi,
          bo nie pojął swej roli niewolników.
      • eva15 Bush jako Salomon 18.09.06, 01:27
        Piękne, do czego to Kaczki mogą człowieka doprowadzić.

        >Decyzja była więc salomonową.
        • gekon1979 evuniu jaka ty madra, wspanial i wogole oh i ach 19.09.06, 04:56
          ;)))))))
          tylko do zakochania normalnie :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka