gobi03
18.09.06, 23:08
Bardzo jestem ciekaw, co tez dzieje się w gospodarkach krajów islamu jesienią.
Dlaczego potrzebują zewnętrznego wroga, "zwierania szeregów", igrzysk dla ludu
itp?
Drugie moje pytanie dotyczy europejskich muzułmanów, imigrantów. Jak to
możliwe, że mieszkając w bogatych krajach Zachodu nadal czują się azjatami
walczącymi przeciwko "obcym"? Chyba powinni zauważyć, że przyjeżdżając aby żyć
wśród chrześcijan (i innych wyznań) wyrzekają się wojny?
Nie chodzi mi tu o zalecenia Koranu, bo uważam, że mogą tam sobie znaleźć
argumenty do każdego postępowania: do szacunku dla kobiet i do poniżania
kobiet, do pokojowego wspólżycia i do walki, do porozumienia i do nienawiści.
To tylko kwestia woli, kwestia intelektualnego wyboru.