hapita 27.09.06, 07:09 Może jak zaczną wracać w blaszanych puszkach to nastąpi jakieś otrzeżwienie narodu z gnuśnego letargu w jaki zapadliśmy po 1989 roku.A Najemnikom minie ochota na wycieczki w celu wyżycia się w dziele mordowania. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aron2004 Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 07:19 a co z policjantami których PiS wysyła na linię ognia w Polsce - na ulice do walki z bandytami? Powinni siedzieć w komisariacie, tam jest bezpieczniej. Odpowiedz Link Zgłoś
krowa86 Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 07:37 Do białej gorączki, cholery i nerwicy doprowadzają mnie teksty 'nasi chłopcy jadą na wojnę, ale oby zostali zakwaterowani jak najdalej od działań wojennych'. Panowie, jadąc na wojnę, powinno się liczyć z możliwością, że ktoś będzie do was strzelał, może nawet będzie chciał was zabić. Dlatego to się wojna nazywa i dlatego zarabiacie tam więcej niż za pilnowanie koszarowej kuchni w Drawsku Pomorskim. Skoro tak nam zależy na odsunięciu naszych bojców od strefy działań wojennych, to może, jak gdzieś już ktoś proponował, wyślemy ich do Puszczy Kampinowskiej? Też z dala od walk, a na pewno taniej niż do Afganistanu... Podobnie - weszliśmy do Iraku, zadeklarowaliśmy chęć udziału w tamtejszej operacji, a po śmierci majora Kupczyka wszyscy się na wyścigi rzucili naszych stamtąd wycofywać. Śmieszne, gdyby nie tak tragiczne. I reportaże o leczeniu psychiatrycznym żołnierzy, którzy w Falludży czy Karbali dostali się pod OSTRZAŁ. 'Jak oni mogli?', prawda? strzelać do nas? przecież mogli nam krzywdę zrobić! szkoda słów... Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 08:31 PiS też wysyła np. kierowców PKS na polskie drogi do wożenia ludzi a wiadomo że polskie drogi są niebezpieczne. Autobusy powinny stać na zajezdni. Odpowiedz Link Zgłoś
ulisse Wojna likwiduje bezrobocie 27.09.06, 09:51 +++++++++++++++ +++++++++++++++ +++++++++++++++ +++++++++++++++ +++++++++++++++ +++++++++++++++ Odpowiedz Link Zgłoś
fritz.fritz Jezeli chcemy poparcia USA w wojnie z Niemcami i 27.09.06, 13:12 Rosjanami, to musimy rowniez popierac USA i GB. To jest bardzo proste. Gdyby nie bylo zagrozenia niemieckiego i rosyjskiego Wojsko Polskie mogloby z powodzeniem zostac zredukowane do symoblicznej wielkosci 10'000 tys zolnierzy bioracych udzial w misjach pokojowych. Dowcip polega na tym, ze Niemcy poza ma nie tylko wojsko ale rowniez powszechna sluzbe wojskowa a tak liczna armia jest potrzebna do propwadzenia wojny i ostrego kontrolowania zdobytych terenow. Ciekawe, jakie tereny chca Niemcy zdobywac i kontrolowac. Wiem, ze z cala pewnoscia nie chodzi o Luxemburg, Lichtnestein i Francja. Innymi slowy: Niepodleglosc Polski jest gwarantowana tylo przez sojusz z USA. To Amerykanie beda umierac na polskim froncie (Francuzi nie chcieli umierac za Polski Gdansk). Aby moc liczyc na sojusz USA trzeba byc samemu dobrym sojusznkiem. Ludzie, ktorzy tego nie rozumieja sa albo idiotami albo antypolskimi kanaliami. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Jezeli chcemy poparcia USA w wojnie z Niemcam 27.09.06, 13:14 Troche ostro powiedziane, ale sluszne. Odpowiedz Link Zgłoś
borrus Twoja głupota Fritz polega nawet nie na tym 27.09.06, 13:26 że dopuszczasz możliwość wojny z Niemcami ( a na cholere im taka zdobycz jak Polska), ale na tym, że w przypadku ewentualnego konfliktu Stany staną po naszej stronie (i znow- a na co USA taki kłopot jak Polska- weystarczy że amerykański prezydent raczy laskawie tylko popatrzeć a już dostaje prezent- 1000 NIEWOLNIKOW GOTOWYCH UMIERAĆ ZA BUSCHA... Odpowiedz Link Zgłoś
fritz.fritz Bardzo chcialbym, zebys mial racje. 27.09.06, 14:00 borrus napisał: > że dopuszczasz możliwość wojny z Niemcami ( a na cholere im taka zdobycz jak > Polska) Na cholera im taka zdobycz: to jest wlasnie ten problem z Niemcami: maja chorobliwa mocarstwowa szajbe. Spytaj sie Niemcow np. z FAZ czy SZ dlaczego Niemcy rozpoczely druga wojne swiatowa, albo spytaj ich sie, dlaczego Niemcy daza do wprowadzenia extremalnie antydemokratycznego podzialu glosow miedzy kraje w Uni Europejskiej na korzysc Niemiec i dlaczego lamia prawo europejskie, stwierdzajace, ze taka zmina moze zostac przeprowadzona tylko i wylacznie jednoglosnie. Konstytucje odrzucily Francja i Holandia. To jest wlasnie choroba niemiecka. Polska moze zostac kiedys zostac zmuszona do wyboru: byc w tej samej organizacji co Niemcy i utracic suwerennosc czy tez wystapic. Nie mam najmniejszych wastpliwosci, ze wystapienie z organizacji oznacza rownoczesnie rozpoczacie dzialan zbrojnych przeciwko Niemcom. Tylko USA moga pomoc Polsce. , ale na tym, że w przypadku ewentualnego konfliktu Stany staną po nasze > j > stronie (i znow- a na co USA taki kłopot jak Polska- weystarczy że amerykański > prezydent raczy laskawie tylko popatrzeć a już dostaje prezent- 1000 NIEWOLNIKO > W > GOTOWYCH UMIERAĆ ZA BUSCHA... Odpowiedz Link Zgłoś
fritz.fritz Re: Bardzo chcialbym, zebys mial rac. uzupelnienie 27.09.06, 14:02 > > prezydent raczy laskawie tylko popatrzeć a już dostaje prezent- 1000 > NIEWOLNIKO > > W > > GOTOWYCH UMIERAĆ ZA BUSCHA... .....umierac za wolna Polske. Odpowiedz Link Zgłoś
prosiak25 Re: Twoja głupota Fritz polega nawet nie na tym 27.09.06, 17:31 borrus napisał: > że dopuszczasz możliwość wojny z Niemcami ( a na cholere im taka zdobycz jak > Polska), ale na tym, że w przypadku ewentualnego konfliktu Stany staną po nasze > j > stronie (i znow- a na co USA taki kłopot jak Polska- weystarczy że amerykański > prezydent raczy laskawie tylko popatrzeć a już dostaje prezent- 1000 NIEWOLNIKO > W w niemczech masz juz partie ktora glosno krzyczy ze nie uznaje granicy na odrze a skoro uwazasz ze niemcy nas nie nie zaatakuja o nie maja interesu to powiedz mi jaki interes mial hitler w podbijaniu ruskich?? Odpowiedz Link Zgłoś
battosai Re: Jezeli chcemy poparcia USA w wojnie z Niemcam 27.09.06, 13:38 Dotąd zawsze wydawało mi się, że ludzie bez mózgu uważani są za martwych. Odpowiedz Link Zgłoś
fritz.fritz Re: Jezeli chcemy poparcia USA w wojnie z Niemcam 27.09.06, 14:03 battosai napisał: > Dotąd zawsze wydawało mi się, że ludzie bez mózgu uważani są za martwych. smieszne, ze potrafia nawet email wyslac i stwierdzic, ze powinni byc martwi. Odpowiedz Link Zgłoś
totalizator Re: Jezeli chcemy poparcia USA w wojnie z Niemcam 27.09.06, 13:49 fritz.fritz napisał: > Rosjanami, to musimy rowniez popierac USA i GB. > To jest bardzo proste. > > > Gdyby nie bylo zagrozenia niemieckiego i rosyjskiego Wojsko Polskie mogloby z > powodzeniem zostac zredukowane do symoblicznej wielkosci 10'000 tys zolnierzy > Aby moc liczyc na sojusz USA trzeba byc samemu dobrym sojusznkiem. > > Ludzie, ktorzy tego nie rozumieja sa albo idiotami albo antypolskimi kanaliami. > > > Fritz, fritz jestes super. Tylko pseldo nie bardzo lub tez, aby wszystkie fritze byli tacy. Odpowiedz Link Zgłoś
rolf5 Re: Jezeli chcemy poparcia USA w wojnie z Niemcam 27.09.06, 14:11 fritz.fritz napisał: > To Amerykanie beda umierac na polskim froncie (Francuzi nie chcieli umierac za > > Polski Gdansk). > Aby moc liczyc na sojusz USA trzeba byc samemu dobrym sojusznkiem. > > Ludzie, ktorzy tego nie rozumieja sa albo idiotami albo antypolskimi kanaliami. Śmieszny jesteś !!! 1.W UE Niemcom nie będzie się opłacało nas napadać i grabić. Oczywiście militarnie. Bo mają "taniego polskiego murzyna" za grosze. Najwyżej przez gupotę polityków wszelkiej maści(PIS,LPR,SLD,SAMOOBRONY itd....), państwa członkowskie UE wykupioną nas poniżej kosztów. A, Rosja dokończy swoją robotę, bo już zaczęła (rurociąg Bałtycki). My zamiast dogadywać się z nabliższymi sąsiadami (silnymi), Rosja, Niemcy. To znów bujamy w "chmurach" jak 1939r. 2.Wszelkie sojusze,pakty i układy są obojętne czy Z Francją, W. Brytanią, USA itd... Nikt nie będzie umierał za Gdańsk 2. Bo te państwa tak jak i Rosja-Niemcy liczą się tylko z silnymi gospodarczo-militarnie. NATO-UE i USA/Izrael walczą za DOLARY I EURO. A Polska Ani gospodarczo, ani militarnie, "Nie jest Silna" więc WSZYSCY DO OKOłA NAMI KRĘCĄ JAK CHCĄ. Trzeba zacząć stawiać WArunki, a nie lizać dupy UE-NATO i USA. 3. Przestań piepszyć o polskich idiotach!!! cześć. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelgaska Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 08:39 Fakt jesteś krową w myśleniu. Tu chodzi o pieniądze i obietnice amerykanów. Podobnie myślą żołnierze z Niemiec, Francji. Też chcą zdobyć doświadczenie. To jednak za jaką cenę.Chce to niech amerykanie zoorganiują nabur najemników i będzie dobrze. Kto zapłaci za wyprawę,ty ze swoich podatków. Nie ma pieniędzy na oświatę, służbę zdrowia, policję, a wyślesz wojsko na wojenkę, która nam kożyści nie przynosi. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 08:58 Ja sadze, ze gdyby Amerykanie zorganizowali "nabur" najemnikow w Polsce toby sporo kandydatow znalezli i wszyscy mieliby z tego jakies "kożysci", ale chwilowo to wojne w Afganistanie przejmuje NATO i walka bedzie kontynuowana glownie przez Kandadyjczykow i Europejczykowe. A skoro jada tam Francuzi, Brytyjczycy, Holendrzy, Wlosi i inni, nie powinno takze zabraknac Polakow - w koncu jesli chcemy, zeby inni gwarantowali nam bezpiecenstwo sami tez musimy cos z siebie dac. A zanim zabierzesz sie za walke z amerykanskim imperializmem, powalcz troche ze swoja ortografia. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Moze import heroiny do Polski? 27.09.06, 09:32 Jakie korzysci ma Polska z udzialu w okupacji Iraku i Afganistanu? Z okupacji Iraku zaden kraj nie ma korzysci. Jedynie Haliburton i Cheney zarobili na tym sporo pieniedzy - ale to z kieszeni podatnika amerykanskiego. Okupacja Afganistanu spowodowala, ze kraj ten stal sie najwiekszym producentem na swiecie opium i heroiny. Moze nasi zolnierze zajma sie importem tej heroiny do Polski wracajac tu na przepustki. Odpowiedz Link Zgłoś
armagedon6661 Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 14:46 Niemcy , Francuzi wysyłają tylko dopiero teraz bo zmienili się prezydenci i knaclerzy. Wcześniej nikt tym się nie interesował. Natomiast Polska jakie ma z tego korzyści. Nic, zero niech siedzą i uczą się bronić własnego kraju. Jak odpowiada ci imperializm amerykańśki to przenieś się tam. Bo na razie to najwięcej kłopotów sprawili amerykanie. Chyba najbardziej namieszali w Jugosławi. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 15:08 "zamieszali w Jugoslawii"? Czy znaczy to ze zalujesz, iz polozyli kres wojnie? Bo nie da sie ukryc, ze to oni zatrzymali wojny w bylej Jugoslawii - ze mogli to napewno zrobic lepiej, to jest juz inna sprawa, ale jednak to ci "okropni" Amerykanie (wspierani skadinad przez wiekszosc zachodniej Europy) zakonczyli rozlew krwi i zaprowadzili pokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
armagedon6661 Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 15:30 darthmaciek napisał: > "zamieszali w Jugoslawii"? Czy znaczy to ze zalujesz, iz polozyli kres wojnie? > Bo nie da sie ukryc, ze to oni zatrzymali wojny w bylej Jugoslawii - ze mogli Raczej nie oni. Wszyscy siedzieli cicho (błękitne hełmy) jak toczył się walki. Tak naprawdę to nie wiadomo dlaczego zakończyły się. > to napewno zrobic lepiej, to jest juz inna sprawa, ale jednak to ci "okropni" > Amerykanie (wspierani skadinad przez wiekszosc zachodniej Europy) zakonczyli > rozlew krwi i zaprowadzili pokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
old.european Krowa86, o jakich wojnach piszezs? 27.09.06, 10:21 krowa86 napisał: > Do białej gorączki, cholery i nerwicy doprowadzają mnie teksty 'nasi chłopcy > jadą na wojnę, ale oby zostali zakwaterowani jak najdalej od działań wojennych' > . > Panowie, jadąc na wojnę, powinno się liczyć z możliwością, że ktoś będzie do wa > s > strzelał, może nawet będzie chciał was zabić. A o tajich wojnach ty piszesz? Ktos Polsce wojne wypowiedzial? Czy moze Polska komus? A moze ktos Afganistanow wojne wypowiedzial? Irakowi moze? Czy moze byc, ze tylko ty zaslugujesz na swoj pseudonim i zresz co ci propaganda buszmenow pod morde wepcha? O wojnach nigdy nie bylo mowy, dzis sa naraz...... A POlska w nie uwiklana.... Odpowiedz Link Zgłoś
ladne_sny to nie jest nasza wojna! 27.09.06, 10:35 dlaczego polskie wojsko ma zabijac afganczykow, talibow czy innych tam w imie zysku przemyslu naftowego w stanach zjednoczonych...? przeciez to o to chodzi. o zapewnienie sobie stalego i kontrolowanego dostepu do zloz ropy, ze pod plaszczykiem demokracji... fakac to, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: to nie jest nasza wojna! 27.09.06, 10:43 Ladne sny - bardzo to zgrabnie wywiodles!! Tyle, ze jest jeden problem - w Afganistanie NIE MA ZADNEJ ROPY!!!!!! Nie ma rowniez gazu, poza tym ktory produkuja kozy na pastwisku i talibowie w grotach. Nie ma takze uranu, ani zlota, ani diamentow, tylko troche wegla i jakis innych rud, ale tez tyle co kot naplakal. Nie musisz mi wierzyc na slowo, wystarczy ze zajrzysz do encyklopedii. Wiec sorry, ze Ci takie ladne wytlumaczenie psuje, ale musisz znalezc inny powod do sprzeciwiania sie interwencji Zachodu w Afganistanie. Wierze, ze zrobisz to szybko - w koncu kto chce psa uderzyc, kij znajdzie. -------------------------------- "Be minful of your thoughts, they betray You" Darth Vader Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: to nie jest nasza wojna! 27.09.06, 11:39 darthmaciek napisał: > Ladne sny - bardzo to zgrabnie wywiodles!! Tyle, ze jest jeden problem - w > Afganistanie NIE MA ZADNEJ ROPY!!!!!! Nie ma rowniez gazu, poza tym ktory > produkuja kozy na pastwisku i talibowie w grotach. Nie ma takze uranu, ani > zlota, ani diamentow, tylko troche wegla i jakis innych rud, ale tez tyle co > kot naplakal. Nie musisz mi wierzyc na slowo, wystarczy ze zajrzysz do > encyklopedii. Zamiast odsylac go do encyklopedii raczej ty zajrzyj do atlasu albo zainteresuj sie Stratfor. Afganistan nie ma ropy ale gra idzie o transport ropy przez ten kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: to nie jest nasza wojna! 27.09.06, 11:53 Nie wszystko da sie wytlumaczyc ropa albo jej transportem. Akurat Afganistan byl poza radarem USA przez 11 wrzesnia 2001 - ale oczywiscie masz racje, te zamachy to tylko pretekst, a nawet kto wie, czy nie stalo za nimi lobby naftowe....... Jesli to wszystko jest kolosalny spisek amerykanskich korporacji naftowych, to DLACZEGO do Afganistanu jedzie praktycznie caly Zachod? A skoro jedzie tam caly Zachod jak moze tam zabraknac nas? Jak mozemy prosic o ochrone i gwarancje bezpieczenstwa, skoro sami nie chcemy dac z siebie nic? Przypomne Ci, ze historia Polski zaczyna sie od gwarancji bezpieczenstwa, ktore Otton Wielki dal Mieszkowi przeciw Czechom i Wieletom, ktorzy o maly wlos nas nie wykonczyli w kolysce. W zamian jednak trzeba bylo placic trybut i wyslac trzystu wojow na wojne w Italii - ktora skadinad wisiala Mieszkowi cienkim sznurowadlem. Dzis trybutu nie placimy, ale zolnierza na wspolna wojne dac trzeba - zwlaszcza, ze wojna tym razem takze i nas dotyczy. Talibowie i ich sprzymierzency sa wrogami calego Zachodu, a wiec i nas. A tranzyt ropy i gazu z Azji Srodkowej akurat w danej sytuacji jest sprawa trzeciorzedna - zreszta sa inne drogi, ktorych nie trzeba zdobywac ogniem i mieczem, jak rurociag przez Turkmenistan i Morze Kaspijskie, albo gazociag przez Xinjiang, ktorym juz niedlugo beda otrzymywac gaz Chinczycy, glowni skadinad obecnie klienci panstw postsowieckich w tym regionie. Odpowiedz Link Zgłoś
inzynier2 Bez zyskow nie byloby wojen 27.09.06, 14:13 darthmaciek napisał: > Nie wszystko da sie wytlumaczyc ropa ... Kiedys amerykanski general (na emeryturze) powiedzial, ze gdyby ludzie nie zarabiali na wojnie to nie byloby wojen. Gdyby nie bliskowschodnie zloza ropy naftowej, to Amerykanie nie wyslaliby tam swoich wojsk. Jesli chodzi o Afganistan to sprawa jest bardziej zlozona. Bin Laden chcial przeksztalcic Bliski Wschod w konserwatywne muzulmanskie panstwo. Dla niego nawet krol Arabii Saudyjskiej nie jest dostatecznie muzulmanski. Poniewaz Amerykanie popieraja tego krola (tak jak kiedys szacha Iranu i innych "demokratycznych" przywodcow) wiec bin Laden chcial zniechecic Amerykanow od angazowania sie na Bliskim Wschodzie poprzez zamachy terrorystyczne. Obozy treningowe zalozyl w Afganistanie poniewaz jedynie tamtejszy rzad talibow go tolerowal. Bush jr wyslal wiec tam wojsko po 9/11 aby te obozy zlikwidowac. Ale poniewaz w Afganistanie nie ma istotnych zloz ropy wiec wiekszosc wojska wyslal na podboj Iraku gdzie sa drugie co do wielkosci na swiecie zloza ropy mimo, ze Irak nie mial nic wspolnego z zamachami na WTC anie nie zagrazal Stanom. Bin Laden byl wrogiem wzglednie laickiego Saddama i chetnie by go usunal od wladzy. Polska wyslala wojsko do Iraku aby zarobic kontrakty i zlikwidowac wizy dla Polakow chcacych pracowac w Stanach. Poniewaz Bush jr i Blair przekonali jedna lub druga metoda wiecej krajow aby wyslali mniej lub bardziej symboliczne wojska do Iraku wiec al Kajda zaczela traktowac to jako wojne Zachodu z muzulmanami. W efekcie mamy sytuacje podobna do Wietnamu tyle, ze z udzialem wiekszej ilosci krajow. Oni bronia sie przed kolonizacja. My walczymy z nimi, bo to terrorysci, barbarzyncy i bandyci (kiedys Nimcy okupujacy Polske tez partyzantow nazywali bandytami). Propaganda dziala po obu stronach i maszyna smierci sie rozkreca. Odpowiedz Link Zgłoś
osama_goldstein Re: Bez zyskow nie byloby wojen 27.09.06, 18:04 Zgadzam sie , ze nie byłoby wojen bez zysków. Chodzi tu o kontrole nad złożami ropy naftowej, a nadrzędnym celem jest utrzymanie hegemonii dolara. Ale co do pana bin Ladena to śmiech mnie bierze. OSAMA BIN LADEN TO TAK NAPRAWDĘ NOWY EMMANUEL GOLDSTEIN!!! Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Bez zyskow nie byloby wojen 27.09.06, 18:06 O czesc, jak milo Cie znowu spotkac. Sluchaj, wytlumacz mi, co ty z tym Goldsteinem. Bez zadnej zlosliwosci, po prostu nie rozumiem. Darth Maciek Odpowiedz Link Zgłoś
osama_goldstein Re: Bez zyskow nie byloby wojen 27.09.06, 18:48 Mi tez bardzo miło. Emmanuel Goldstein to postać z "Roku 1984" Orwella. Mityczny przywódca tajnej armii Braterstwo, która stawia sobie na celu zniszczenie Parii. Goldstein to źródło wszelkich herezji, wszelkiego zła i symbol pierwszej skazy czystości Partii. Bohater m.in programów 2 minut nienawiści - codziennych, serwowanych obywatelom porcji propagandy. Program zmienny ale Goldstein zawsze jest centralna postacią - jego twarz paskudna twarz wypełnia niemal cały ekran, jego głos stylizowany jest na beczenie barana, a on sam głosi swe herezje i wygaduje przekleństwa na Wielkiego Brata. W tle widać niekończące się kolumny wojsk Eurazji (wrogiego mocarstwa) - aby nie było watpliwości komu służy. Kiedy nienawiść na sali osiąga maximum - żołnierze Eurazji zamieniaja się w barany, głos Goldsteina w beczenie. Potem to wszystko znika a na ekranie pojawia sie spokojna jak zawsze twarz Wielkiego Brata, który panuje nad tym wszystkim i nie pozwoli Goldsteinowi i jego sługosom zrealizowac ich niecnych celów. Potem wyswietlane sa 3 slogany Partii: WOLNOŚC TO NIEWOLA, WOJNA TO POKÓJ, IGNORANCJA TO SIŁA. W rzeczywistości ani Goldstein ani Braterstwo nie istnieją - to propagandowy wymysł tajnych służb totalitarnej Oceanii. A do czego (i komu) wg Ciebie służą taśmy z bin Ladenem? Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Bez zyskow nie byloby wojen 27.09.06, 23:01 OK, zawstydziles mnie. Musze wreszcie przeczytac "1984", w ramach samoodchamienia. Ale niestety nie zgadzam sie z Toba co do Bin Ladena. On, niestety, istnieje i raczej nie ma watpliwosci, ze zorganizowal zamachy 11 wrzesnia. I nie sadze, zeby jego istnienie bylo Amerykanom na reke - gdyby go szlag mogl trafic, raczej by sie z tego ucieszyli. Odpowiedz Link Zgłoś
osama_goldstein Re: Bez zyskow nie byloby wojen 28.09.06, 16:41 darthmaciek napisał: > OK, zawstydziles mnie. Musze wreszcie przeczytac "1984", w ramach > samoodchamienia. Ale niestety nie zgadzam sie z Toba co do Bin Ladena. On, > niestety, istnieje i raczej nie ma watpliwosci, ze zorganizowal zamachy 11 > wrzesnia. I nie sadze, zeby jego istnienie bylo Amerykanom na reke - gdyby go > szlag mogl trafic, raczej by sie z tego ucieszyli. Jeśli masz ochotę to możesz przeczytać sobie "Rok 1984" - ciekawa książka - a proroctwo w niej zawarte bynajmniej nie traci na aktualności. Jeśli jesteśmy juz przy tego typu literaturze to chciałbym tylko wspomnieć , że niewiele osób wie, że arcydzieło Orwella ("Nowy wspaniały świat" Huxleya zresztą tez) czerpało inspirację z innej książki - "My" Ewgienija Zamiatina z roku 1920. Niestety powieść ta jest bardzo mało znana na zachodzie. Darthmacieju: powiem tylko tyle: jeśli nie zrozumiesz czym naprawde były zamachy z 11 września to w dalszym ciągu będziesz przypominał głównego bohatera książki, o której powyżej pisałem - nazywa się D-503. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek W Wietnamie byly oddzialy innych krajow 28.09.06, 14:21 > W efekcie mamy sytuacje podobna do Wietnamu tyle, ze z udzialem > wiekszej ilosci krajow. W Wietnamie byly oddzialy innych krajow. Na przyklad z Australii. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Pan Maciek a "caly Zachod?" 28.09.06, 14:17 > DLACZEGO do Afganistanu jedzie praktycznie caly Zachod? Pan Maciek chyba nie przeczytal artykulu. Wlasnie o to chodzi, ze "Zachod" sie do Afganistanu nie pali. Odpowiedz Link Zgłoś
juki ????????? 27.09.06, 14:06 a czym tam transportować ta ropę?? statkami przez ten afganistan?? coś ci się kolego pomyliło... Nie łatwiej się dogadać z rządem tgo kraju i rurę puścić?? Co, wybiją wszystkich Afgańczyków żeby nie blokowali budowy ropociągu?? kurat ta wojna to raczej jednak z terrorystami jest, innego powodu nie widzę... Głupio będzie jak za 2-3 lata trzeba się bedzie zwinąć pobity pies do kraju, jak Związek radziecki w latach 70-tych, albo USA z Wietnamu... wstyd jak ch...j:-( ale tak to się skończy... z partyzantką jeszcze nikt nie wygrał, nigdy... Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: ????????? 27.09.06, 16:47 No tak szczerze mowiac, to z partyzantka wygralo wielu. Siegajac tylko do XX wieku: 1. Amerykanie zniszczyli partyzantow na Filipinach w latach 1899-1903 2. Brytyjczycy wykonczyli partyzantke Boerow w latach 1900-1902. 3. Niemcy unicestwili partyzantke Herrerow w Namibii w latach 1901-1904 (razem zreszta z wiekszoscia tego narodu) 4. Sowieci zniszczyli wszystkie oddzialy partyzanckie "bialych" w latach 1921- 1923 5. Rowniez Sowieci zniszczyli partyzantke "basmaczy" w Azji Srodkowej w latach 1920-1933 6. Francuzi i Hiszpanie zwyciezyli partyzantke Rifenow w Maroku Hiszpanskim w latach 20-tych. 7. Kemal Ataturk zniszczyl partyzantke Kurdow w Turcji w latach 20-tych (juz wtedy) 8. Mussolini zalatwil partyzantke Senussich w Libii w latach 1923-1930. 9. Rzad meksykanski zniszcyl partyzantke "Cristeros", chlopow protestujacych przeciw przesladowaniu Kosciola Katolickiego, w latach 20-tych. 9. Brytyjczycy i Zydzi pobili partyzantke Palestynczykow w Palestynie w latach 30-tych (szczegolnie zasluzyl sie wtedy Orde Wingate, pozniejszy dowodca Czinditow. 10. Amerykanie i Somoza zalatwili partyzantke sandinistow (tych pierwszych) w Nikaragui w latach 20-tych i 30-tych. 11. Sowieci zalatwili partyzantke czeczenska w czasie wielkich czystek stalinowskich w latach 30-tych. Pozniej powtorzyli to w latach 1942-1946. 12. Sowieci pobili zbrojne podziemie polskie, Banderowcow i "lesnych braci" w krajach baltyckich w latach 1945-1955. 13. Brytyjczycy zwyciezyli komunistyczna partyzantke w Malezji w latach 1948- 1960. 14. Rzad Filipin pobil komunistyczna partyzantke Hukow w latach 1946-1955 15. Rzad Tajlandii pobil partyzantke komunistyczna w latach 1950-1989. 15. Brytyjczycy pobili partyzantow komunistycznych w Omanie w latach 1975-1980. 16. Komunistyczny rzad Angoli, po bardzo dlugiej wojnie (1975-2003)! ostatecznie zwyciezyl ruch UNITA, jedna z najskuteczniejszych organizacji partyzanckich w historii. 17. Komunisci wietnamscy pobili partyzantke Hmongow w latach 1975-1979 - fakt, ze musieli w tym celu uzyc sarinu i zagazowac ok. sto tysiecy ludzi w gorskich wioskach. 18. Wreszcie przypomnijmy, ze Che Guevara zginal przy okazji kleski komunistycznej partyzantki w Boliwii.... 19. Itp, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: ????????? 27.09.06, 17:22 darthmaciek napisał: > No tak szczerze mowiac, to z partyzantka wygralo wielu. Siegajac tylko do XX > wieku... > Sowieci zalatwili partyzantke czeczenska w czasie wielkich czystek > stalinowskich w latach 30-tych. Pozniej powtorzyli to w latach 1942-1946.. > .. Komunisci wietnamscy pobili partyzantke Hmongow w latach 1975-1979 - fakt, > ze musieli w tym celu uzyc sarinu i zagazowac ok. sto tysiecy ludzi w gorskich > wioskach. Alez oczywiscie! nikt w to nie watpi. Wystarczy wymordowac 1/3 ludnosci, 1/3 zamknac do lagrow a pozostalych wystarczajaco spalowac aby uwierzyli ze to juz demokracja. I voila, witamy w gronie zachodniej cywilizacji! Ale dalej nie odpowiada to na pytanie po co NATO w Afganistanie. Twoja recepte na "zwyciestwo" nad partyzantka afganska mozna tam tanio zrealizowac z powietrza, bombardujac wszystko co sie rusza, bez jednego zolnierza na miejscu. Po co wiec ten caly cyrk z demokracja? Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: ????????? 27.09.06, 17:30 Tym razem odpowiedz jest latwa - Zachod to nie Sowieci. Nikt nie bedzie walczyl z Talibami i ich sprzymierzencami palac wioski, zatruwajac studnie, zrzucajac bomby z sarinem i stawiajac pod sciane setki zwyklych wiesniakow. Ale w koncu zostana pobici - dlatego, ze nie ma innego wyjscia. Tej wojny nie mozna odpuscic. Moj post nie byl recepta na wojne w Afganistanie tylko odpowiedzia na niemadre stwierdzenie rozmowcy o ksywie "juki", w ktorym stwierdzil, ze z partyzantka nikt nigdy nie wygral. Dlaczego w kolko uwazasz, ze demokracja afganska to "cyrk"? Ci ludzie naprawde po raz pierwszy w historii glosowali w autentycznych wyborach - po raz pierwszy takze uczestniczyly w nich na rownych prawach kobiety. I po raz pierwszy jest prawdziwy parlament, wywodzacy sie z prawdziwego wyboru. Cokolwiek zlego sie jeszcze w Afganistanie wydarzy, tego jednego ludzie raczej nie zapomna. Ziarno zostalo zasiane - zachodni zolnierze sa konieczni, aby nie zostalo zadeptane w zarodku. Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: ????????? 27.09.06, 18:20 darthmaciek napisał: > Dlaczego w kolko uwazasz, ze demokracja afganska to "cyrk"? Ci ludzie naprawde > po raz pierwszy w historii glosowali w autentycznych wyborach - po raz pierwszy takze uczestniczyly w nich na rownych prawach kobiety. I po raz pierwszy jest > prawdziwy parlament, wywodzacy sie z prawdziwego wyboru. Cokolwiek zlego sie > jeszcze w Afganistanie wydarzy, tego jednego ludzie raczej nie zapomna. Ziarno > zostalo zasiane - zachodni zolnierze sa konieczni, aby nie zostalo zadeptane w > zarodku. Demokracja jest GRYMASEM rozwinietej klasy sredniej. Tak jak nie mozesz plywac w basenie bez wody, nie mozesz miec demokracji bez klasy sredniej. Ot tak, na zasadzie dekretu biurokraty w Waszyngtonie ze tu i teraz, w srodku pustyni, bedzie od dzisiaj demokracja, choc nie ma jednego demokraty wokol. Ludzie w kraju takim jak Afganistan maja tysiace innych znacznie bardziej pilnych potrzeb, jak chociazby nauczenie sie czytac co to ma byc ta demokracja ktora chca ich na sile uszczesliwiac. Dopiero po ich zaspokojeniu i zbudowaniu pewnych podstaw materialnych jest czas na potrzeby wyzszego rzedu - w rodzaju demokracji. Byc moze ze w koncu, wolni od obcych bagnetow, wybiora ten wariant, kto wie. Powtarzajac slogany o "demokracji", "autentycznych wyborach", "prawach kobiet", "parlamencie" nie przychodzi ci tez do glowy ze sa to produkty naszego kregu cywilizacyjnego, do ktorych dochodzono przez cale wieki, metoda prob i bledow. Proba odgornego narzucenia tego wlasnie modelu w odmiennym kregu moze byc odczytana, nie bez racji, jako kulturalny imperializm i narzucanie sila wzorcow kulturowo obcych lokalnej ludnosci. A jezeli juz ulepszacze swiata sila musza cos odgornie narzucac dzikusom w Afganistanie i gdzie indziej to niech raczej zaczna od konstytucji USA - sensownego dokumentu sednem ktorego jest obrona wolnosci jednostki, a ktory o demokracji akurat nie wspomina. Odpowiedz Link Zgłoś
ladne_sny Re: to nie jest nasza wojna! 27.09.06, 14:25 darthmaciek, wierze, ze i Ty siegniesz do zrodel i poczytasz nieco o polityce i gospodarce ;> generalnie chodzi o to , aby przejac kontrole nad ogromnymi zlozami ropy i gazu w tym regionie ( Kaukaz, srodkowa Azja ) i nad ich transportem ( Afganistan jest politycznie w tym wszystkim calkiem niezlym kaskiem i przedmurzem wszelkich dzialan, trasa rurociagowa do Morza Arabskiego, z najmiejsza iloscia trudnosci technicznych ze wszystkich tras w tym rejonie - stawka sa i miliardy i wladza, a chetnych jest kilku, poczytaj o Unocalu - kalifornijskiej trans-narodowej firmie powiazanej z saudyjska Delta ), jednoczesnie tez Stanom zalezy na oslabieniu wplywow miedzy innymi Rosji, oczywiscie chodzi o wplywy gospodarcze. pomijam zysk koncernow zbrojeniowych. stad tez rosyjska wojna w Czeczeni, aby utrzymac rosyjskie panowanie w tym rejonie i nie dac sie amerykanskim interesom ( co ciekawe w czasie pierwszej wojny czeczenskiej ucierpialo wszystko za wyjatkiem rafinerii pod Groznym... dopiero w czasie drugiej wojny, kiedy firmy rosyjskie znalazly inna trase transportu znad Morza Kaspijskiego - Rosjanie zniszczyli te rafinerie ;). triki z terroryzmem sa dla milionow gawiedzi, ktora oddaje glosy w wyborach. co do zasobow naturalnych samego Afganistanu, oczywiscie ze nie ma tam tak ogromnych zloz ropy jak w rejonie Mosulu czy Kirkuku, niemniej w czasach, kiedy generalnie zasobow swiatowych jest mniej niz wiecej liczy sie wszystko ;) a tego "wszystko" w Afganistanie nie jest tak znowu malo, wymienie po kolei, zeby Ci nie umknelo: gaz ziemny ( jakos Rosjanie nie narzekali na jego brak i dosc duzo go tam wydobywali poczawszy od lat szescdziesiatych, zbudowali nawet rurociag do Uzbekistanu: Związek Radziecki rocznie otrzymywał dwa i pół miliarda metrów sześciennych tego gazu ;), ropa naftowa, węgiel, miedź, chrom, baryty, siarka, ołów, cynk, ruda żelaza ( mowi sie, ze rudy żelaza w Hadżigak (w centralnej prowincji Bamian) są nadzwyczajnej jakości, a rezerwy tego surowca szacuje się na pięćset milionów ton ), sól, kamienie szlachetne i półszlachetne ( szmaragdy, ktorych zloza rozciagajace sie na odleglosc kilkuset kilometrow sa praktycznie nienaruszone - pasmo gorskie Hindukusz - jeden karat afganskiego nieoszlifowanego szmaragdu kosztuje okolo 300 $ ). afganskie zloza rzadkich metali m.in. berylu, toru, litu i tantalu mają dzis strategiczne znaczenie (używa się ich do budowy statków kosmicznych ). czym innym jest, ze Afganistan jest jednym z najslabiej rozwienietych gospodarczo krajow swiata i wydobywac nie wydobywa, bo nie ma mozliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: to nie jest nasza wojna! 27.09.06, 15:40 "Aha, zlapalismy wodnika na goracym uczynku" powiedzial agent Rybicji do Ijona Tichego w Dziennikach Gwiazdowych. No coz, musze uderzyc czolem o podloge - zrobilem cos czego staram sie unikac, napisalem post nie sprawdziwszy faktow i slusznie dostalem po lapach. Masz racje. Afganistan posiada bogactwa naturalne, w tym gaz (a szkoda - taka piekna formula mi sie udala, o tych kozach i talibach w grocie) - ale teraz musz wstac z kleczek i powtorzyc, co uwazam za sluszne: obecna wojna w Afganistanie nie toczy sie o dostep do surowcow naturalnych, ale ma za zrodlo i cel koniecznosc zniszczenia ugrupowan radykalnych islamistow dzialajacych w regionie i nie dopuszczenie, aby ten kraj stal sie ponownie ich baza. I uwazam, ze jest to cel sluszny i godny tego, abysmy w tym dziele dopomogli. I jeszcze raz lup czolem o podloge Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra991 Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 07:59 Mam nadzieję, że i z tych posunięć Polacy rozliczą obecny rząd! Odpowiedz Link Zgłoś
albacor Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 08:34 Jaruś!!! A może jeszcze gdzieś da sie posłać zołnierzy do przerobienia na mięso? Tak po prostu, bez ograniczeń, może jako kamikadze albo żywe torpedy. Przypodobałbyś się Buszowatemu i NATO. Odpowiedz Link Zgłoś
morlokiusz Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 08:45 Podoba mi się przykład z kierowcami PKS-u :) A tak naprawdę njalepszym komentażem do całej akcji wysłania żołnierzy do Afganistanu jest tekst z filmu o dziwo polskiego: / "Demony Wojny wg Goi" pana Pasikowskiego... "Żołnierzu, co masz w ręku, czy to jest wiadro ??? " Wszyscy się tak burzą, że nasi lecą walczyć na świecie, a dlaczego nie burzą się tak o ZAWODOWĄ ARMIĘ ??? Tylko Zawodowa Armia, może pomóc. Owszem w innych zachodnich krajach, też są zawodowe armie, ale jakoś nie słychać u nich protestów ( zbyt głośnych ), aby wycofać żołnierzy... BO U NICH TO JEST ZWAWóD !!! Ktoś wybrał taką a nie inną droge kariery, więc musi wykonywać swoją pracę !!! Czy to tak siężko wam zrozumieć ??? JA chyba do końca życia będę musiał się uczyć, aby uciec przed tymi 9 msc. straconego życia za 120-150 zł. żołdu na miesiąc... Bo przecież nie ma teraz granicy wiekowej poborowych do powołania... No w sumie jest 65 lat, ale sami wiecie ile można zrobić w tym wieku... szczególnie na polu bitwy... Pzdr wszystkich trzeźwo myślących. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Cóż za niespodzianka! Powiedzieliśmy, że chcemy 27.09.06, 08:45 Cóż za niespodzianka! Powiedzieliśmy, że chcemy umierać za amerykański Kabul czy Bagdad ale liczyliśmy na to, że nasi żołnierze dostaną ciepłe stanowiska na zapleczu, gdzieś przy garkuchni albo w świetlicy i spędzą wojnę mieszając grochówkę, żeby się nie przypaliła i smakowała amerykańskim chłopakom, kiedy zdziesiątkowani wrócą z bojowej akcji albo będą wydawać, tym którzy przeżyją, szachy dla relaksu a sami, przyjemnie i pożytecznie, zaliczą bitwę po bitwie, opisując ją jedynie w listach do kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
sono_andrzej Re: Cóż za niespodzianka! Powiedzieliśmy, że chce 27.09.06, 08:51 To skandal!!!! Nasz skorumpowany rząd sprzedał polskich żołnierzy. Co Polska będzie miała z tej wyprawy??? Powiększymy granice? Stworzymy polskie kolonie w Afganistanie?? To kpina i brak szacunku do polskiego żołnierza. Uważam, że Polska powinna jak najszybciej wycofac sie z tej wojny. Polacy nie będą umierać za burdel jaki stworzyły na świecie USA. Swój honor mamy i krwi za Kabul oddawać nie będziemy, tymbardziej pod amerykańskim dowództwem. Polska to nie mięso armatnie USA. Odpowiedz Link Zgłoś
janek-007 Experci od polityki i Bliskiego Wschodu sie ... 27.09.06, 23:17 odezwali. Na expertow od polityki i BW to wy mi raczej nie wygladacie raczej paracie sie eurokolchozowa (germanofilska) oraz antyamerykańska propaganda. A skad ty, toja3003, niby wiesz co WP tak wlasciweie robi w sektorze w ktorym stacjonuje. Jestes tak dobrze wtajemniczony czy tylko puszczasz dym uszami. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 08:52 Nasi zolnierze jada walczyc z banda barbarzyncow, zeby jeden z najbiedniejszych i najbardziej pokrzywdzonych przez historie krajow mial szanse na odrobine wiecej wolnosci, odrobine mniej nedzy i jakis cien nadziei na przyszlosc. Niektorzy z naszych zgina, to niestety jest pewne - ale jak widze Tobie ta perspektywa sprawia przyjemnosc. Ja w kazdym razie chyle czola przed tymi, ktorzy zgodzili sie pojechac walczyc do Afganistanu, wiedzac, ze tym razem jada walczyc, a nie kopac sracze dla Amerykanow, jak to bywalo wczesniej. Uwazam, ze w Afganistanie (w przeciwienstwie do Iraku) zachodnia koalicja walczy o sluszna sprawe i chyle czola przed wszystkimi jej zolnierzami. I jeszcze pytanie - jak mozesz cieszyc sie ze smierci chocby jednego polskiego zolnierza gdziekolwiek, kiedykolwiek i w jakichkolwiek okolicznosciach? Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Okupacja to wolnosc ? 27.09.06, 09:25 darthmaciek napisał: > Nasi zolnierze jada walczyc z banda barbarzyncow, zeby jeden z > najbiedniejszych i najbardziej pokrzywdzonych przez historie krajow mial > szanse na odrobine wiecej wolnosci... Ladnie napisane. Ale ciagle mi trudno zaakceptowac, ze okupacja przez obce wojska jest nazywana wolnoscia (oczywiscie gdy nasze wojska okupuja inny kraj, a nie nasz kraj jest okupowany). Dlaczego Bog z kosciola metodystow, do ktorego naleza Bush jr i Cheney jest lepszy od Boga z meczetu w Afganistanie gdzie modla sie "barbarzyncy"? Zreszta biskupi z kosciola metodystow potepili wojne i okupacje Iraku podobnie jak to zrobil papiez Jan Pawel II. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Okupacja to wolnosc ? 27.09.06, 09:31 1. Absolutnie nie popieram okupacji Iraku - moj post odnosil sie do Afganistanu. 2. W niczym nie sugerowalem wyzszosci naszej religii nad ich islamem. 3. Czy jestes pewien (pewna), ze koalicja okupuje Afganistan? Niedawno byly tam wybory, chyba pierwsze wolne wybory w historii Afganistanu - wybrani w nich parlamentarzysci nie nawoluja do wycofania obcych wojsk. Wrecz przeciwnie. 4. Jeszcze raz uprzejmie zwracam uwage, ze w tej chwili wojna w Afganistanie jest prowadzona przez Europejczykow i Kanadyjczykow pod dowodztwem NATO a kontyngent Amerykanski jest w miare skromny i bedzie skromniejszy - wiec ani Bush ani Cheney nie sa w tej chwili w Afganistanie glownymi rozgrywajacymi. 5. Jaka proponujesz alternatywe? Czy trzeba oddac ta Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Okupacja to wolnosc ? 27.09.06, 09:36 sorry - post wystrzelil zanim skonczylem zdanie - oto koncowka: "libom i ich sprzymierzencom ten kraj ponownie we wladanie? Domyslam sie, ze wtedy protestowalbys (alabys?) przeciw temu i uznala, ze jest to zbrodnia amerykanska? Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Zostawic Afganistan jego obywatelom 27.09.06, 09:49 darthmaciek napisał: > 1. Absolutnie nie popieram okupacji Iraku - moj post odnosil sie do > Afganistanu... > 5. Jaka proponujesz alternatywe? Czy trzeba oddac ta Wojna w Afganistanie jest zwiazana z istnieniem tam obozow treningowych al Kaidy, z ktorych rekrutowali terrorysci, ktorzy zniszcyli WTC. Wojska amerykanskie powinny byc w Afganistanie a nie okupowac pola naftowe Iraku. Gdyby Bush jr preznaczyl setki miliardow dolarow ktore kosztuje okupacja Iraku na Afganistan to nie byloby obecnych klopotow z tym krajem. A w obecnej sytuacji zostawilbym Afganistan jego obywatelom. Latwiej jest dogadac sie z rzadem ktory ma autentyczne poparcie ludzi mieszkajacych w tym kraju niz z marionetkowym rzadem, ktory istnieje tylko dzieki poparciu obcych wojsk go chroniacych. Prezydent Pakistanu Musharraf niedawno powiedzial, ze walczy z al Kaida na swoim terenie wskutek "prozycji nie do odrzucenia", ze jego kraj zostanie zbombardowany przez Amerykanow i cofnie sie do epoki kamienia lupanego (stone age w oryginalnej wypowiedzi). Podobnie moglo byc z Irakiem gdyby Cheney i Bush jr nie wpadli na pomysl, ze pod pretekstem walki z terrorystami islamskimi skolonizuja irackie pola naftowe. A jihad "swieta wojna" al Kajdy bazuje na obronie krajow arabskich przed jawna lub zaowalowana kolonizacja przez Amerykanow. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Zostawic Afganistan jego obywatelom 27.09.06, 09:52 Obecny rzad afganski, jako chyba pierwszy w dziejach tego kraju, ma poparcie autentycznego parlamentu, wybranego w autentycznych wyborach - wiec nie szafujmy tak b Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Zostawic Afganistan jego obywatelom 27.09.06, 09:56 Obecny rzad afganski, jako chyba pierwszy w dziejach tego kraju, ma poparcie autentycznego parlamentu, wybranego w autentycznych wyborach - wiec nie szafujmy tak bardzo tym "marionetkowym". Jesli upadnie i zastapia go Talibowie, to nie ludz sie - z nimi nie mozna sie dogadac. Juz to bylo przerabiane. Co do zostawienia Afganistanu jego obywatelom - pomysl w zasadzie niezly, ale co jesli w wojnie domowej, ktora juz tam trwa, wygraja Talibowie i ich sprzymierzency? Przeciez wtedy trzeba bedzie zajac ten kraj na nowo. Amerykanie mieli racje straszac Muszarafa po 11 wrzesnia. Zostali zaatakowani i musieli odpowiedziec, a kazdy kto im w tym przeszkadzal de facto stawal po stronie ich wroga. Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: Zostawic Afganistan jego obywatelom 27.09.06, 10:48 mis22 napisał: > Wojna w Afganistanie jest zwiazana z istnieniem tam obozow treningowych al > Kaidy, z ktorych rekrutowali terrorysci, ktorzy zniszcyli WTC. Wystarczylo zbombardowac na plasko w ciagu miesiaca, poczym oglosic zwyciestwo i do domu. > Wojska amerykanskie powinny byc w Afganistanie a nie okupowac pola naftowe Iraku. Dobre! Innymi slowami - okupowac jeden kraj zeby krasc jego rope jest zle, ale okupowac inny kraj aby puscic przez niego rurociag z ropa jest dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Re: Zostawic Afganistan jego obywatelom 27.09.06, 14:26 cynik9 napisał: > Dobre! Innymi slowami - okupowac jeden kraj zeby krasc jego rope jest zle, ale > okupowac inny kraj aby puscic przez niego rurociag z ropa jest dobre. Nie zrozumielismy sie! To nie ja pisalem o rurociagu z ropa. Ja pisalem, ze dobrze bylo zlikwidowac obozy treningowe terrorystow w Afganistanie, a zle jest kolonizowac kraje z polami ropy naftowej. Bombardownie tych baz zlokalizowanych w gorach nie bylo skuteczne. Ani ZSRR kiedys, ani USA obecnie nie znalezli metody na skuteczne zlikwidowanie oporu w Afganistanie. Jesli chodzi o rurociagi to ich ochrona nie jest prosta. Amerykanski minister Rumsfeld powiedzial przed wojna z Irakiem, ze sprzedaz irackiej ropy pokryje koszty wojny i okupacji. Byl w bledzie. Irakijczycy wysadzaja rurociagi i sprzedaz ropy z Iraku obecnie jest mniejsza lub czasem taka sama jak za Saddama. Podatnicy amerykanscy pokrywaja koszty wojny i okupacji. Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: Okupacja to wolnosc ? 27.09.06, 10:40 darthmaciek napisał: > 3. Czy jestes pewien (pewna), ze koalicja okupuje Afganistan? Niedawno byly tam > wybory, chyba pierwsze wolne wybory w historii Afganistanu - wybrani w nich > parlamentarzysci nie nawoluja do wycofania obcych wojsk. Wrecz przeciwnie. O, mamy tu jakiegos nawiedzonego co wierzy w demokratyczne wybory w okupowanym kraju, w dodatku w sytuacji braku demokratow i 80% analfabetyzmu. Juz uwierze ze opiumowy goral z Hindukuszu nie marzy o niczym bardziej niz o wybraniu swojego "parlamentarzysty", przywiezionego w walizce z Waszyngtonu. A "parlamentarzysci" wybierani u nas regularnie w PRL tez jakos nie nawolywali do wycofania wojsk CCCP z kraju. Sprobowaliby! Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Okupacja to wolnosc ? 27.09.06, 10:50 No trudno, skorom nawiedzony, tom nawiedzony, ale wybory byly i byly tak wolne, jak to tylko mozliwe w dzikim i ogarnietym wojna kraju, a w kazdym razie nie mozna ich porownywac z wyborami w PRL-u, w ktorych mozna bylo glosowac i tak tylko na jedna liste. I nie wydaje mi sie, zeby kandydatow przywieziono w teczkach z Waszyngtonu, jesli juz to krytykuje sie fakt, ze w parlamencie zasiada zbyt wielu lokalnych kacykow, czesto uwiklanych w handel narkotykami i inne brudne interesy, ktorzy sa popierani i wybierani przez ich plemie. Analfabetym - mozna byc analfabeta i mimo to dokonac swiadomego wyboru - dlatego na listach i biuletynach wyborczych partie mialy obok nazw dobrze rozpoznawalne symbole. Pomijajac wszystko inne - co proponujesz? Odejsc stamtad i ryzykowac ze w wojnie domowej zwycieza znozu Talibowie? Wtedy trzeba bedzie tam wrocic i zaczynac od nowa. Bo nie ludzmy sie, jesli radykalni muzulmanie ponownie opanuja ten kraj, to beda swoja ideologie eksportowac przemoca dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: Okupacja to wolnosc ? 27.09.06, 11:01 darthmaciek napisał: > Pomijajac wszystko inne - co proponujesz? Odejsc stamtad i ryzykowac ze w > wojnie domowej zwycieza znozu Talibowie? Wtedy trzeba bedzie tam wrocic i > zaczynac od nowa. Bo nie ludzmy sie, jesli radykalni muzulmanie ponownie > opanuja ten kraj, to beda swoja ideologie eksportowac przemoca dalej. Zamiast powtarzac rozmaite bzdury proponuje zdac sobie sprawe z tego co najtrafniej ujal Patrick Buchanan: "they (terrorists) are here because we are there". Wyniesc sie z baz w stu kilkudziesieciu krajach i nie wtracac nosa w nieswoje sprawy, w szczegolnosci na bliskim wschodzie, gdzie nie mamy czego szukac. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Okupacja to wolnosc ? 27.09.06, 11:10 To moze byc prawda jesli chodzi o Irak - ale nie odpowiada to prawdzie w Afganistanie. W koncu to stad dano rozkaz atakow na WTC, Pentagon i jeszcze jeden cel (byc moze budynek Kongresu) z 11 wrzesnia. Z tego kraju zachodnie wojska po prostu nie moga sie wycofac, dopoty dopoki nie bedzie pewnosci, ze radykalni islamisci (Talibowie, Al-Qaida, Hekmatiar) nie zdolaja nad nim pozniej przejac kontroli. Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: Okupacja to wolnosc ? 27.09.06, 11:32 darthmaciek napisał: > To moze byc prawda jesli chodzi o Irak - ale nie odpowiada to prawdzie w > Afganistanie. W koncu to stad dano rozkaz atakow na WTC, Pentagon i jeszcze > jeden cel (byc moze budynek Kongresu) z 11 wrzesnia. Z tego kraju zachodnie > wojska po prostu nie moga sie wycofac, dopoty dopoki nie bedzie pewnosci, ze > radykalni islamisci (Talibowie, Al-Qaida, Hekmatiar) nie zdolaja nad nim > pozniej przejac kontroli. Kazda obca armia walczaca w Afganistanie srogo tego potem zalowala. CCCP mial tam setki tysiecy zolnierzy i nie zmogl twardych gorali walczacych na swoim. Nie zmoze ich tez NATO, chocby tam siedzialo 20 lat. Pakt polnocno atlantycki ma dokladnie tyle do szukania w poludniowym Afganistanie co na Antarktydzie, i niech nikt nie sciemnia ze ma to cos do rzeczy z obronnoscia Europy przed Rosja. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Wybory czy ankieta? 28.09.06, 14:32 darthmaciek napisał: > No trudno, skorom nawiedzony, tom nawiedzony, > ale wybory byly i byly tak wolne, Moze i byly wolne ale w warunkach spoleczno/kulturowych Afganistanu to bylo bardziej jak ankieta czy cenzus. I tak jak sie zebral parlament i chcial starego krola na przywodce to sie na to Zachod nie zgodzil i na przywodce wyznaczyl Karzaia. Odpowiedz Link Zgłoś
az100 Czy warto? 27.09.06, 09:08 Wysyłanie jakichkolwiek żołnierzy (polskich, kanadyjskich, niemieckich, amerykańskich)do Afganistanu mi się nie podoba. Ale znacznie bardziej niepodoba mi się, że talibowie z Afganistanu wcześniej czy później dorwą atomówkę i rozpieprzą Waszyngton, Londyn, Berlin czy Warszawę (polecam przeczytanie informacji o planowanym porwaniu samolotu z Okęcia). I jeśli ktoś zaraz powie, że na Warszawę szkoda będzie talibom atomówki to odpowiem tylko jedno: do czasu! Świat zaczął się dzielić i musimy zdecydować się po której stronie stajemy. Po stronie Rosji już staliśmy i jakoś nie widzę ogólnonarodowej dumy z tego powodu. Chiny są dla nas zbyt daleko aby z nimi trzymać (choć kiedyś idea polsko-chińskiej granicy na Uralu się pojawiła). Blok muułmański chyba nie jest dla nas zbyt atrakcyjny - z żadnego punktu widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 09:49 Przepraszam Cie japin, ale nie rozumiem. O co Ci chodzi? Czy moglbys wytlumaczyc sens Twojego postu? Odpowiedz Link Zgłoś
kaszub111 rosyjskie wojska nad Amu-darią wypoczywają 27.09.06, 09:41 bezpieczeństwa Rosji i jej południowej granicy strzegą wojska NATO i Polski.a przecież ponieśli klęskę w aFganistanie i islamiści już się wlewali do azji środkowej.to co się dzieję to przekręt stulecia.powinno być:rosyjskie wojska strzegą poludniowych granic swojego kraju przy życzliwym wsparciu NATO.CO SIę DZIEJE Z USA ??? Odpowiedz Link Zgłoś
fuchsgs Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 09:45 tak,podpisuję się - masz racje w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Niech bandyci wracaja do Polski..w trumnach 27.09.06, 10:00 ....Wojsku Polskiemu potrzebna powtorka z Katynia...dla opamietania... Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Niech bandyci wracaja do Polski..w trumnach 27.09.06, 10:07 Jakie to mile - rozumiem, ze bedziesz wznosil toast z radosci za kazdym razem, kiedy zginie kolejny polski zolnierz, a potem jeszcze plul na ich groby...... Odpowiedz Link Zgłoś
zygfryd.okrutny Afganski tygrys lubi swieze mieso 27.09.06, 10:09 cala agresja Polski na Afganistan, mordy na cywilach i zniszczenia tego kraju, sa finasowane z kiszeni polskiego podatnika, mydlek z MON wysyla Polakow na pewna smierc, bez zgody parlamentu, czy nawet perzydenta. Zaklady pogrzebowe zacierajaj rece, na pogrzeby na koszt panstwa. Hanba oreza polskiego trwa, polski sztandar narodowy skaany w krwii dzieci afganistanu i iraku, ale doputy dzban wode nosi, poki mu sie uch nie urwie. Mam nadziej ze bedzie to ucho mydlka-cia z MON. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Afganski tygrys lubi swieze mieso 27.09.06, 10:26 "Doputy"? "Uch"? "Perzydent"? No cóż, dopóty dopóki przeciwnicy polskiego zaangazowania w Afganistanie nie sa w stanie przebrnac przez zasieki ortografii, nie jest jeszcze zle..... Biedna polska pisownia jest calkiem bezbronna - wiec moze miej dla niej troche litosci choć jesteś okrutny - Zygfrydzie ty nasz! Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 polski byznes: czysta strata, zaden zysk 27.09.06, 11:22 zygfryd.okrutny napisał: > cala agresja Polski na Afganistan, mordy na cywilach i zniszczenia tego kraju, > sa finasowane z kiszeni polskiego podatnika, mydlek z MON wysyla Polakow na pew > na smierc, bez zgody parlamentu, czy nawet perzydenta. Zaklady pogrzebowe zacie > rajaj rece, na pogrzeby na koszt panstwa. Hanba oreza polskiego trwa, polski sz > tandar narodowy skaany w krwii dzieci afganistanu i iraku, ale doputy dzban wod > e nosi, poki mu sie uch nie urwie. Mam nadziej ze bedzie to ucho mydlka-cia z > MON. Nie wiem czy hanba oreza ale w kazdym razie typowy polski byznes: zero zyskow, same straty. Polska ma w koncu swoje gospodarcze piec minut na scenie swiatowej - i zamiast skoncentrowac sie na wykorzystaniu tej szansy i wzmacnianiu swojej pozycji gospodarczej w spokoju znowu odzywaja sie jakies mzonki wielkomocarstwowe. Czyje wojska walcza w Afganistanie? USA, Kanada, Australia, Holandia, Niemcy. Porownajmy GDP na glowe w tych krajach i angazujmy sie w kosztowne burdy dopiero po dotarciu w poblize ich pozycji ekonomicznej. Czy nikt nie widzi ze zamiast "kotwicy budzetowej" burdy w Iraku, Afganistanie i gdzie indziej sa dla nas "kotwica rozwoju"? Czemu Polska musi wysuwac sie przez szereg wchodzac w burdy na ktore nas nie stac, gdy jej sasiedzi Czechy, Slowacja, Litwa, Estonia wola sie nie wychylac a w niedzy czasie przeganiaja nas ekonomicznie? Mniej im zalezy na NATO? Czy po prostu sa bardziej inteligentni? Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: polski byznes: czysta strata, zaden zysk 27.09.06, 11:42 Litwa i Estonia maja kontyngenty w iraku - to, ze sa one symboliczne, wynika z faktu, ze sa to kraje, przez ktore mozna splunac w poprzek. Czechy i Slowacja rowniez maja kontyngenty w Iraku, mniejsze niz polski (po stu zolnierzy), ale tez i kraje te sa mniejsze. W Afganistanie takze sluza niewielkie kontyngenty z wszystkich czterech krajow jakie wymieniles - Czech, Slowacji, Estonii i Litwy. Czy tego chcemy, czy nie chcemy, jestesmy najwiekszym nowym czlonkiem NATO i w dodatku mamy coraz gorsze stosunki z Rosja - musimy wiec o nasz statut w przymierzu dbac, bardziej niz bracia Czesi, Slowacy, Litwini i Estonczycy. A nasza gospodarka wcale nie miewa sie tak zle od jakiegos roku. Na amunicje nam starczy. Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: polski byznes: czysta strata, zaden zysk 27.09.06, 12:49 darthmaciek napisał: > Litwa i Estonia maja kontyngenty w iraku - to, ze sa one symboliczne, wynika z > faktu, ze sa to kraje, przez ktore mozna splunac w poprzek. Czechy i Slowacja > rowniez maja kontyngenty w Iraku, mniejsze niz polski (po stu zolnierzy), ale > tez i kraje te sa mniejsze. > W Afganistanie takze sluza niewielkie kontyngenty z wszystkich czterech krajow > jakie wymieniles - Czech, Slowacji, Estonii i Litwy. > Czy tego chcemy, czy nie chcemy, jestesmy najwiekszym nowym czlonkiem NATO i w > dodatku mamy coraz gorsze stosunki z Rosja - musimy wiec o nasz statut w > przymierzu dbac, bardziej niz bracia Czesi, Slowacy, Litwini i Estonczycy. > A nasza gospodarka wcale nie miewa sie tak zle od jakiegos roku. Na amunicje > nam starczy. Nie rozsmieszaj mnie z tymi "kontyngentami" 100 osobowymi, pasujacymi do autokaru. Ich glowna rola jest to by rozmaici spin doctors mogli wlasnie twierdzic ze "caly zachod jest w Afganistanie" - jest to typowy przyklad trzeciej prawdy Tischnera (=g...o prawda, :-D). Chodzi mi o materialne koszty i materialne straty ponoszone przez kraj, przeciw czemu nie stoja zadne wymierne korzysci. Cala wojna przeciw terrorowi, a wiec przeciwko nikomu w szczegolnosci, w ktorej wazne jest ze sie toczy i kosztuje a nie zwyciestwo ktorego zdefiniowac nie mozna, jest w glownej mierze mechanizmem nakrecania koniunktury przez lobby przemyslowo- militarne. To ze mamy "coraz gorsze stosunki z Rosja" jest glownie nasza wlasna zasluga, a inny element nakrecania koniunktury ktory sobie lekkomyslnie sciagamy na glowe - tarcza rakietowa - na pewno ich nie polepszy. Nie polepszy ich rowniez wysylanie coraz to nowych kontyngentow w coraz to dalsze burdy pod egida "budowania demokracji" po pustyniach czy wsrod analfabetow w Hindukuszu. Argument natomiast mozna wysunac ze burda afganska w perspektywie moze oslabic NATO. Stanie sie tak gdzy po kilku latach bezsensownego wykrwawiania sie w Hindukuszu, plus olbrzymie straty w Iraku, kolejna ekipa w USA na fali wzbierajacego izolacjonizmu odtrabi szerszy odwrot i straci wogole zainteresowanie w NATO, koncentrujac sie glownie na duzo bardziej witalnym dla Ameryki rejonie Pacyfiku. Wtedy najlepsza inwestycja w bezpieczenstwo kraju moze okazac sie swiatynia Opatrznosci Bozej.... Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: polski byznes: czysta strata, zaden zysk 27.09.06, 13:13 Masz dobre pioro i dobre argumenty - ale mimo wszystko sie mylisz. Dzialania przeciw radykalnym muzulmanom sa konsekwencja zamachow 11 wrzesnia i zadne lobby przemyslowe nic do nich nie ma. Nasze stosunki z Rosja sa zle, bo Rosja nie chce przyjac do wiadomosci, ze nie jestesmy juz jej wasalem, tylko ze znalezlismy sobie mozniejszego i sympatyczniejszego suwerena. Jak najscislejszy sojusz z USA, obecnym i jeszcze na dlugie czasy wladca swiata, jest najmadrzejsza rzecza jaka kolejne rzady III RP zrobily i obecna ekipa slusznie i godnie to dzielo kontynuuje. A o brak interesu USA dla Europy sie nie martw - Pacyfik czy nie Pacyfik, kraje Unii Europejskiej to gospodarczy gigant i jedyny tak naprawde pewny i wiarygodny sojusznik dla Waszyngtonu. Nie martw sie takze o izolacjonizm Amerykanow - zawsze umieli go przelamac wtedy gdy to bylo potrzebne, beda umieli to zrobic i w przyszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: polski byznes: czysta strata, zaden zysk 27.09.06, 13:50 darthmaciek napisał: > Masz dobre pioro i dobre argumenty - ale mimo wszystko sie mylisz. Dzialania > przeciw radykalnym muzulmanom sa konsekwencja zamachow 11 wrzesnia i zadne > lobby przemyslowe nic do nich nie ma. Mozna wierzyc i w to. Rozni ludzie wierza w rozne rzeczy, jedni w bajki o zelaznym wilku, drudzy w to co popularna prasa (GW - :-D) podaje. Jeszcze inni wierza ze NATO, najpotezniejszy sojusz militarny w historii swiata ktory z powodzeniem stawial czolo calemu arsenalowi CCCP, teraz ma jakis byznes w gonieniu paru tysiecy niepismiennych gorali po Hindukuszu. Dobre! Ja raczej wierze w co innego - w prawo kazdej organizacji ktora osiagnela pewien sukces i nie bardzo wie co z tym robic w bezsensowne samounicestwienie sie. Moze to byc Cesarstwo Rzymskie, moze to byc BMW kupujacy w celu "dywersyfikacji" trzeciorzednego Rovera. Moze to tez byc NATO szukajace guza daleko poza rejonem swoich historycznych zainteresowan, wiedzy i statutu. Oby Polacy scigajacy teraz pastuchow po Afganistanie nie skonczyli jak ich przodkowie scigajacy Murzynow po Santo Domingo. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Samosierra 28.09.06, 14:38 > wysylanie coraz to nowych kontyngentow w coraz to dalsze burdy pod egida > "budowania demokracji" po pustyniach czy wsrod analfabetow w Hindukuszu. A czy ktos pamieta co wlasciwie Polacy robili pod Samosierra czy na Haiti? Walczyli "Za waszą wolność i naszą". Odpowiedz Link Zgłoś
old.european Szkoda, ze Begerowej przy tym nie bylo.... 27.09.06, 10:18 Wiadomo byloby, co Hamerykany komu obiecaly za polska krew. Ciekawe tez, jak zmieniaja sie definicje... Dzis mowa o wojnie i w Afganistanie i w Iraku. Czyzby Polska nie wiedzac o tym wypowiedziala komus wojny? O ile pamietam, mialy byc misje stabilizacyjne :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
karcio1 Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 10:35 Zakończyć zabijanie-wycofać agresorów Usa, Nato i inne obce wojska a Afgańczycy sami się dogadają w własnym kraju.Inaczej-niech ginie najeżdźcy Polak,Jankes Anglik.Gdzie jest "pokojowa"? ONZ ? że nie reaguje na wyczyny amerykanów w Iraku, Am,Pd. Afganistanie i zagrywkach z Iranem iKoreą Pn. Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 10:50 Musi co, p.prezydent źle zrozumiał p.Busha, bo tłumacz miał kwalifikacje nie wyższe, od kwalifikacji pana prezydenta! Odpowiedz Link Zgłoś
indymedia Pomysl na biznes... 27.09.06, 11:26 Moze warto pomyslec o otworzeniu zakladow pogrzebowych wokol lotnisk Warszawy, Wroclawia i Szczecina - stamtad lataja nasi wojacy na misje okupacyjne do roznych krajow Azji... rodzina jadaca po zwloki swojego zabitego za Izrael i USA synka bedzie mogla od razu zalatwic wszystkie niezbedne formalnosci by godnie pochowac dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Pomysl na biznes... 27.09.06, 12:04 No jasne, tak naprawde za wojna w Afganistanie stoi Izrael, a za cale zlo na swiecie odpowiadaja Zydzi i fryzjerzy....Co z wami jest ludzie, ze na jakikolwiek temat sie nie bedzie dyskutowac, zaraz musi z was wylezc antysemityzm? Izrael ma tyle do Afganistanu, co papiez do rabina. Odpowiedz Link Zgłoś
indymedia Re: Pomysl na biznes... 27.09.06, 16:57 zdziwilbys sie jak wielkie sa zwiazki przytoczonych przykladow...zwroc uwage,ze nie ocenilem tego w jakikolwiek sposob. Zwykly fakt. Afganistan ma rope, gaz i dragi... a to bardzo wazne elementy swiatowej gospodarki kontrolowanej przez USA + Izrael (jako kolejny stan tego kraju). Odpowiedz Link Zgłoś
janusz_au Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 12:21 hehe a t owszystko zaplata za kilka minut ktore kaczor spedzil z Bushem Coz za wstyd tak sie ponizyc przed tym "diablem" Odpowiedz Link Zgłoś
kosiem Polacy baaardzo potrzebni w Afganistanie 27.09.06, 12:23 Polacy są baaardzo potrzebni w Afganistanie - bez nas Ameryka nie da sobie rady Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Polacy baaardzo potrzebni w Afganistanie 27.09.06, 12:37 Zebys wiedzial - przez te idiotyczna awanture w Iraku USA znalazly sie w glupiej sytuacji - nie maja wystarczajacej ilosci wojska na Afganistan, musza wiec przekazac ten front innym krajom. Zwlaszcza, ze prawdopodobnie za jakis czas beda musieli sie zajac Iranem..... Odpowiedz Link Zgłoś
red.a.michnik zamiast IV RP jest IV R.I.P. 27.09.06, 12:44 zamiast IV RP jest IV R.I.P. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka1 Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 12:49 Polacy mieli uczestniczyć w operacjach na afgańskim wschodzie, nad którym NATO przejmie pod kontrolę z rąk Amerykanów za kilka miesięcy. Podoba mi sie to!Jak by ktos mial problemy po co istnieje NATO,to wlasnie mamy wytlumaczenie.USA rozpoczyna zadyme,a potem wciaga w nia wszystkich w ramkach Paktu i sprawa czysta,potem sami sie cicho wycofuja,a reszta babra sie w gownie bez konca.Oile wiem Uklad Warszawski nie wykorzystywal nas do brudnej roboty,malo tego ,raczej taka sie nie zajmowal jak to robi NATO.Awansowalismy do sil zla. Odpowiedz Link Zgłoś
obrokon Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 12:56 bez konca.Oile wiem Uklad Warszawski nie wykorzystywal nas do brudnej > roboty,malo tego ,raczej taka sie nie zajmowal jak to robi NATO.Awansowalismy > do sil zla. Tak do Czechoslowacji na czołgach pojechali w odwiedziny? Odpowiedz Link Zgłoś
borrka1 Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 19:55 obrokon napisał: > bez konca.Oile wiem Uklad Warszawski nie wykorzystywal nas do brudnej > > roboty,malo tego ,raczej taka sie nie zajmowal jak to robi NATO.Awansowal > ismy > > do sil zla. > > Tak do Czechoslowacji na czołgach pojechali w odwiedziny? Tak to mozna nazwac,jezeli nie to podaj mi przypadki gdzie Polski zolnierz strzelal do Czechow,czy tez innego rodzaju akty silowe. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 13:00 Dobry czlowieku, Uklad Warszawski nie angazowal sil satelickich w Afganistanie chocby dlatego, ze satelitom Kreml nie dowierzal, zreszta slusznie, bo w przymierzu trzymal ich sila. Do NATO sami weszlismy i jesli - nie daj Boze - zechce nam sie wyjsc, to mozemy. A inwazja Afganistanu byla rzecza sluszna - caly swiat wtedy to poparl. Teraz Amerykanie pozostawiaja ten fron NATO dlatego, ze uwiklali sie w niepotrzebna wojne w Iraku, zas na horyzoncie rysuja sie - jak najbardziej konieczna - interwencja zbrojna przeciw Iranowi. Czy chcesz czy nie chcesz Europa Zachodnia i USA jada na jednym wozku i my z nimi - zapewniam Cie, ze jesli radykalni islamisci opanuja Afganistan na nowo, to my tez tego ciezko pozalujemy - niezaleznie od tego czy mamy czy nie mamy oddzialy w Afganistanie. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "jesli radykalni islamisci opanuja Afganistan .... 27.09.06, 13:45 "jesli radykalni islamisci opanuja Afganistan na nowo, to my tez tego ciezko pozalujemy" My jestesmy dla islamistow ani wrog (bo po prostu nic nie znaczymy na arenie miedzynarodowej) ani przyjaciel (mimo, ze Turcy nas za takich uwazali przez wieki kiedy nasza panstwowosc nie istniala /rozbiory/). To nie jest zadna nasza sprawa: podobnie jak IIWS (nie nazywa sie niemiecko-polska czy tez rosyjsko-polska tylko s w i a t o w a) walka z terroryzmem muzulmanskim nalezy do tych co ja wywolali swoja arogancja wobec Arabow przez ostatnie kilka wiekow: od kolonizacji poczawszy a na konflikcie bliskowschodnim skonczywszy. Niech sie wiec teraz z nimi "bija". Jesli im sil nie starcza to niech zmienia polityke bliskowschodnia a nie wysluguja sie innymi. Odpowiedz Link Zgłoś
rolf5 Re: "jesli radykalni islamisci opanuja Afganistan 27.09.06, 14:29 Popieram !!!! To wojna Żydów i pseudochrześcijań, w imię "PSEUDODEMOKRACJI", . Na zgodę Koncernów przemysłowo-militarnych - "Globalizacja" w ZYSKACH. Do tego właśnie doprowadziło lobby żydowskie(kongres,rząd,media i organizacje żydowskie) w USA via IZRAEL Odpowiedz Link Zgłoś
prosiak25 Re: "jesli radykalni islamisci opanuja Afganistan 27.09.06, 17:46 1europejczyk napisał: "walka z terroryzmem muzulmanskim nalezy do tych co ja wywolali swoja arogancja wobec Arabow przez ostatnie kilka wiekow: od kolonizacji poczawszy a na konflikcie bliskowschodnim skonczywszy. " czyli masz nam mysli wielka brytanie i francje? a tak przy okazji to jak mozliwe ze innymi koloniami wyzyskiwanymi i ponizanymi przez kilka wiekow nie ma tego problemu?? Odpowiedz Link Zgłoś
borrka1 Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 20:10 darthmaciek napisał: > Dobry czlowieku, Uklad Warszawski nie angazowal sil satelickich w Afganistanie > chocby dlatego, ze satelitom Kreml nie dowierzal, zreszta slusznie, bo w > przymierzu trzymal ich sila. Wczym nie dowierzal?ze mamy wartosc jako zolnierze?chyba tu masz racje,po pierwszych strzalach pobliskie krzaki bylyby osrane!Poza tym mogli nas brac do prania kalesonow,czy sprzatania placu,tez ludzi potrzeba,ale tego nie robili,poslugiwali sie wlasnym kontyngentem,a mogli cudzym,jak amerykanie na nasz koszt posluguja sie nami. Do NATO sami weszlismy i jesli - nie daj Boze - > zechce nam sie wyjsc, to mozemy. he he he,tak samo jak moglismy wystapic z UW! A inwazja Afganistanu byla rzecza sluszna - > caly swiat wtedy to poparl. Teraz Amerykanie pozostawiaja ten fron NATO > dlatego, ze uwiklali sie w niepotrzebna wojne w Iraku, zas na horyzoncie rysuja > > sie - jak najbardziej konieczna - interwencja zbrojna przeciw Iranowi. pozostawiaja innym bo poprzez dupe weszlo im do glowy ze walki partyzanckiej nie wygral jeszcze nikt,no chyba tylko sowieci po II WS w Polsce!No ale to nasza narodowa cecha,bardziej oplaca sie kolaborowac niz walczyc. > Czy chcesz czy nie chcesz Europa Zachodnia i USA jada na jednym wozku i my z > nimi mozna wysiasc z tego wozka! - zapewniam Cie, ze jesli radykalni islamisci opanuja Afganistan na nowo, > to my tez tego ciezko pozalujemy - niezaleznie od tego czy mamy czy nie mamy > oddzialy w Afganistanie. Niestety,tego nie sprawdzimy czy nas by zaatakowali bez winy czy nie,bo teraz zaatakuja,a wina po naszej stronie,za wlazidupstwo.A ze zaatakuja,to pewne,kwestia czasu. Nb:te male proby niby zamachow na zachodzie,zwlaszcza w Angli ,to robota specsluzb,aby nastraszyc narod i wymusic poparcie dla niepopularnych posuniec,zwroc uwage ze oprocz Anglii takie wydarzenia raczej nigdzie nie maja miejsca.A Hiszpania dostala za udzial w Iraku. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Musiales uwierzyc, ze w Czechoslowacji z Paktem 27.09.06, 13:03 Warszawskim bylismy na zaproszenie Czechow i Slowakow. Moze popytaj sie troche wsrod Czechow i Slowakow jak to bylo naprawde. A to, ze nasi "politycy" nie maja zielonego pojecia, ze obecnie prestiz miedzynarodowy zdobywa sie bardziej ograniczajac angazowanie sie po stronie amerykanskiej (jesli juz nie w awanturnictwo, to na pewno dzialanie bez zadnych perspektyw na bliskie zwyciestwo) niz bedac niedocenianym przez Amerykanow w pierwszym szeregu wynika juz tylko i wylacznie ze znanej powszechnie opini, ze Pan Bog poskapil Polakom nie dajac im tego czego inni uzywaja do politycznego myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
prosiak25 Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 13:17 pamietaj ze polska moe wystapic ale jak potem ktos ten smieszny kraj napadnie to jestem ciekaw do kogo najpierw poleci po pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
borrka1 Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 19:52 prosiak25 napisał: > pamietaj ze polska moe wystapic ale jak potem ktos ten smieszny kraj napadnie t > o > jestem ciekaw do kogo najpierw poleci po pomoc ja za to jestem ciekaw kto najpierw nam pomoze w razie czego ,nawet bedac oslem trojanskim!Bo jak sam zauwazyles,za smieszny kraj nie ma sensu nadstawiac glowy. Mysmy to juz przechodzili,a sojusznicy byli ci sami,wlaczajac tego ktory w szczegolnosci winien naszej 50 letniej niewoli komunistycznej,czyli Stany Zbydlaczone AP. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 13:04 Drodzy przeciwnicy udzialu polskich zolnierzy w wojnie w Afganistanie - przypominam wam, ze w 1939 roku byli tacy co nie chcieli umierac za Gdansk. I jednych potem podbito, a drudzy szesc lat walczyli o przezycie. Czy chcecie czy nie chcecie w gorach poludniowego Afganistanu znowu podnosi glowe smiertelny wrog calej ludzkosci. Dawniej nazywal sie on nazizmem i komunizmem, teraz przyjal inny kolor i inna nazwe, ale jest tym czym zawsze byl. Zlem. Jesli nie stawimy mu czola daleko od domu, kiedys przyjdzie i zmusi nas do walki na naszym podworku. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
pizza Polacy na linię ognia w Afganistanie - popieram 27.09.06, 13:16 popieram walkę z totalitaryzmem islamskim, polscy wojacy jadą tam dobrowolnie - to mało powiedziane chętnych jest więcej niż potrzeba - wszyscy oni mają świadomość ryzyka - taki zawód wybierali więc gadanie o trumnach to czysta demagogia. Odpowiedz Link Zgłoś
tymczas345 Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 14:11 To idz pierwszy na ta linie ognia w walce z tym zlem. I uwazaj na swoj glupi leb, bo jak go trafi kula to sie rozbryzga na 30 metrow i wtedy bedzie jednego mniej do tej walki ze zlem. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 15:12 Kto wie? Moze kiedys pojde? Ale z ciekawoscia zauwazam, ze samo wspomnienie o walce ze zlem wywoluje u Ciebie agresje. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Lzy Napoleona 28.09.06, 14:45 darthmaciek napisał: > Drodzy przeciwnicy udzialu polskich zolnierzy w wojnie w Afganistanie - > przypominam wam, ze w 1939 roku byli tacy co nie chcieli umierac za Gdansk. No i dalej nie beda chcieli. To ze Polacy chcieli umierac za Somosierre czy teraz za Kabul nie mialo i nie bedzie mialo zadnego wplywu. Co najwyzej jakiemus Napoleonowi lzy naplyna do oczu. Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 Nawet w PRL nie okłamywano tak beszczelnie społecz 27.09.06, 13:15 znowu władza mataczy i sciemnia.Nawet w PRL nie okłamywano tak beszczelnie społeczenstwo jak to ma miejsce w ostatnich 15 latach a szczegolnie teraz. Pora najwyzsza zeby narod obudził sie z letargu i przegonił tą pseudodemokratyczną zgnilizne.Narod polski był za ciemny zeby zrozumiec co to znaczy demokracja za pieniadze w połączeniu z kapitalizmem.Dopiero wtedy widac wyraznie jak do glosu dochodzi chciwosc,oszustwa,matactwo i manipulacja na opinii społecznej.W PRL to "był" pikus w porownaniu z dzisiejszym bagnem. Szkoda, ze dzisiejsze młode pokolenie nie pamieta lat 60 i poczatku lat 70-tych kiedy zycie nie było tak chore i patologiczne jak teraz.Wtedy zyło sie spokojniej i uczciwiej.Dopiero jak USA-CIA zaczeło w połowie lat 70-tych intesynwnie ingerowac w Polsce i obiecywac ludziom "złote gory" to efekt tego stał sie widoczny teraz wyraznie.Narod dał sie nabrac na te amerykanskie bajki to ma dzis na co zasłuzył.Zachodni kapitał chcial przejąc kolejne rynki zbytu, surowce i miec tanią siłe roboczą.Teraz młode pokolenie wie tylko,ze kiedys na ulicach stali milicjanci i nie robili nic innego tylko strzelali do ludzi.Tak kłamliwie własnie obecna propaganda przedstawia tamte czasy.Ta propaganda to baza utrzymania sie dzisiejszej władzy przy korycie.W ten sposob wyrosło i rosnie kolejne ogłupione pokolenie młodych,ktore nie ma mozliwosci samodzielnej weryfikacji wszystkich faktow.Opiera sie tylko na głoszonych parolach i propagandzie w mediach a ci ktorzy głoszą tą propagande i kategorycznie krytykują PRL to typowi złodzieje i kombinatorzy i beda nadal głosic taką propagande bo mają z tego ogromne korzysci z dobrodziejstwa dzisiejszego koryta.Ci złodzieje kradną dzis 100 razy wiecej zasłaniając sie słowem demokracja.W ten sposob powstał obieg zamkniety kłamstw i chamskiej propagandy. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Nawet w PRL nie okłamywano tak beszczelnie sp 27.09.06, 13:25 olex5 - blagam, napisz jeszcze pare takich postow! Czytalem, czytalem i malo sie nie u......lem ze smiechu!! Jeszcze, jeszcze, jeszcze !!!!! Smiech cisnienie obniza i pomaga na zly cholesterol - podobno. Wiec dalej, nie zaluj sobie, uratuje pare ludzkich istnien. Z socjalistycznym pozdrowieniem Towarzysz Darth Maciek PS. Psst, nie ogladaj sie teraz, ale agent CIA siedzi ci na ramieniu! A za nim zapluty karzel reakcji!! Odpowiedz Link Zgłoś
borrus Re: Nawet w PRL nie okłamywano tak beszczelnie sp 27.09.06, 13:45 Olex5-ja też uważam że powinneś napisać jeszcze pare takich postów, bo to co piszesz to szczera prawda. Tylko proszę abyś na końcu zamieszczał dopisek- "pacjenci spędzający czas przy komputerze- szczególnie niejaki darmaciek- proszeni sa do siostry oddziałowej.) Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: Nawet w PRL nie okłamywano tak beszczelnie sp 27.09.06, 15:48 No gratulacje - rozszyfrowales mnie bezblednie. Jako pierwszy na tym forum odkryles, ze pisze posty z Tworek. Cie choroba, a tak sie kamuflowalem. Tylko jedna uwaga - nie "darmaciek" tylko "DarthMaciek" - jestem Sithem. A czy jestem mistrzem czy uczniem, bedziesz musial zgadnac ze sobie wlasciwa przenikliwoscia. Siostro, pigulke!!! I nocnik! Odpowiedz Link Zgłoś
battosai Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 13:36 Kolejny gwóźdź do trumny bolszewików. Odpowiedz Link Zgłoś
honeyr = Trybunał Stanu dla Sikorskiego ! = 27.09.06, 13:41 Wysyłanie, bez zgody Sejmu, 1000 Polaków na pierwszą linię walk z talibami to skandaliczny pokaz służalstwa wobec waszyngtońskich mocodawców ministra - dwupaszportowca. Może już wystarczy popisów sługusa neokonsów na stanowisku Ministra Obrony... obrony czego?! Bo na pewno nie polskiej racji stanu! Odpowiedz Link Zgłoś
makabi Polacy na linię ognia w Afganistanie 27.09.06, 14:09 A przecież jeszcze nie tak dawno temu działącze PiS, dopóki nie przyjleili się do stółków ministerialnych i rządowych, zapowiadali,m że polacy nie beą walczyc za wolność cudzą i imię pokoju cudzego... Ale to było dawno i nieprawda, a biorąc pod uwage wypowiedzi polityków PiS z ostatnich dni, pewnie mówąc to mieli co innego na mysłi i w szerszym kontekście... Jesteśmy w NATO to jedziemy na wojnę w której bierze udział NATO. Logika jest prosta. Ale historyczcnie można powiedzieć, jak polacy walczyli we wreśniu 1939 z hitlerowcami bronia i rękami to nasi sojusznicy z Francji i brytanii walczyli ulotkami i propaganda. Teraz tez sa kraje, którym nie po drodze na wojone, ale chetnie wyśłą tam ubogie kraje sojuszu wyposażając je w propagandę, że to popawi ich wyizerunke na arenie światowej. Biednemu zawsze wiatr w oczy. Tylko jaka kiepska mamy dyplomacje. nasi zolnierze pojada walczyc w Afganistanie, ale dowodzic bezie któś obcy, bo nasi politycy i wojskowi sa za słabi w negocjacjach żeby wywalczyć stanowisko dowódcze dla polskiego oficera. A z drugiej strony... pojedziemy do afganistanu walczyć... pojedzie polskie wojsko... może by tak kraj udzielił im więćej wsparcia moralnego. W końcu tych 1000 chłopa nie jedzie tam na saksy jako ochroniarze prywatnej firmy tylko jaa na wojne pod białoczerwonym sztandarem i z olem na czapkach czy kapeluszach. Co o tym już zapomnieli nawet walczacy o warotści patrityczne krzykacze w partii władzy? Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek2784 Czy to są poborowi , czy kontraktowi ? 27.09.06, 14:13 Ile oni będą zarabiali na miesiąc i kto za to będzie płacił ? Czy oni są ubezpieczeni na wypadek utraty życia ? Czy oni znają religię , obyczaje i kulturę tych z którymi będą walczyli ? Odpowiedz Link Zgłoś