Dodaj do ulubionych

Zakładnicy mitu Castro

08.10.06, 11:46
A co z terrorystami goszczącymi w USA-Orlando Bosch i Luis Posada Carilles?
Ich pańska walka o demokrację na Kubie nie obejmie?Przecież w wysadzaniu
kubaskich samolotów pasażerskich,hoteli,kutrów rybackich,morderstwach
politycznych(nawet obywateli USA) mają ci wychowankowie CIA i pupile USA dużą
wprawę...
A propos dlaczego tak walcząca z terroryzmem administracja Busha ich gości w
USA?
Obserwuj wątek
    • eva15 stare mity i legendy 08.10.06, 11:50
      "(..) wenezuelski przywódca Hugo Chavez, namaszczony przez Fidela Castro na
      jego ideologicznego dziedzica, który szastając petrodolarami, nie tylko
      podtrzymuje przy życiu zdruzgotaną gospodarkę (...)"
      ____________________

      Ale jak pięknie podtrzymuje. Widać to geniusz ekonomii ten Chavez:

      Kuba ma w ostatnich latach 8%-towy wzrost PKB, bezrobocie rzędu 1.9% (dane
      CIA Factbook), wysokie inwestycje zagraniczne - tradycyjnie z Hiszpanii i EU
      teraz jeszcze z Chin i ostatnio z Rosji. A wszystko dzięki Chavezowi. No,
      no...

      Może warto przeczytać nowsze analitzy ekonomiczne nt. Kuby a nie te z pocz.
      lat 90. - zaraz po upadku komunizmu z ZSRR. To było dość dawno temu,
      tymczasem i Kuba wydostaje się z dołka i idzie na przód. MIMO braku US-
      ekonomii na wyspie. Lub dzięki....
      NO ale te stare dane o kompletnym upadku milsze są niektórym demokratycznym
      sercom.
      • czlowiek_ksiazka w oparach absurdu 08.10.06, 12:52

        Trudno komentować, zgodzisz się Evo15, "artykuł", który mógł powstać w
        Departamencie Stanu na początku lat 50-ych podczas polowania na komunistyczne
        wiedźmy. "awanturnicza polityka rządzącego sąsiednią Wenezuelą populisty Hugo
        Chaveza" = "Trybuna Ludu" a la rok '51, chyba nawet słowo w słowo zwrot
        przepisany.

        Przeraża naiwność - nie tyle groteskowa, co szaleńcza, w oderwaniu od
        jakichkolwiek realiów - "redaktora" Stasińskiego.
        Zwolennik antycastrowskiej krucjaty Stasiński, którego wysłał m. in. "Committee
        for Free Cuba z siedzibą w Waszyngtonie"(!) podróżuje do latynoamerykańskich
        państw i prosi o wmieszanie się w sprawy Kuby. Nieznajomość realiów - taka, że
        aż zęby bolą. Gdyby nie status Stasińskiego i wrodzona uprzejmość Latynosów, to
        delegacja zostałaby - jestem pewien - pogoniona na cztery strony świata
        rózgami. Wyobrażam jak śmiano się po tym, jak "ekspert" Stasiński opuszczał
        posiedzenia z tą swoją dumną i pewną swego miną. Uszczęśliwiać na siłe -
        dziwak, nie-groźny - tak zapewne myśleli Latynosi po wizycie "redaktora".
        Szkoda, że w Kolumbii nie rozmawiał o tym, że w kraju tym, jak pisze Chomsky w
        artykule obok, morduje się najwięcej działaczy związkowych na świecie.

        Kraje latynoskie mają - ostatnio - coraz gorszą opinię nt. działań agend
        amerykańskich w ich państwach. Na tyle gorszą, że praktycznie już masowo i
        demokratycznie wybierają polityków głoszących zamiar zerwania więzi z potężnym
        kolosem z Północy. Po tylu latach "owocnej", neoliberalnej współpracy ze
        Stanami i "na tym kontynencie ponąd 60 proc. ludzi żyje w nędzy." No jak to
        tak???

        "mit rewolucji kubańskiej, który wciąż ożywia miliony wykluczonych biedaków w
        Ameryce Łacińskiej, szantaż Hugo Chaveza"
        -
        • ryan59 Re: w oparach absurdu 08.10.06, 21:21
          Bardzo sluszny komentarz
        • usiruf Re: w oparach absurdu 09.10.06, 23:39
          > "odbudować zrównany z ziemią kraj" - może "redaktor" Stasiński has issues, jak
          > to się mówi w Stanach? Może on troszeczkę ten tego... - przepraszam - fiu fiu?

          Pewnie ze fiu fiu, kazdy po tamtej stronie wody fiu fiu. Kubanczycy ryzykujac
          smiercia z raju chca sie dostac do USA gdzie drogie i beznadziejne szpitale;
          Amerykanie z jakiegos powodu nie chca wplaw plynac w druga strone (pewnie
          dlatego ze nie maja wolnej prasy i nie wiedza jak wspaniale jest na cudnej wyspie).

          W USA zamordyzm i bieda, a na Kubie raj na ziemi, brak wiezien czy tortur i 1%
          bezrobocia. Hej Eva, ksiazka, moze tak wyjechac? No sami odpowiedzcie sobie
          szczerze, gdzie wam bedzie lepiej?

          Glupi Stasinski przejachal tyle krajow i nic nie zrozumial, a wszyscy sie tylko
          z niego smiali. A czlowiek ksiazka czyta sobie ksiazki z cyklu "dzieci dzieciom"
          i wie co i jak na Kubie.
          • czlowiek_ksiazka Re: w oparach absurdu 09.10.06, 23:54
            Jaki procent Kubańczyków "ryzykuje śmiercią chcąc się dostać do USA"? Wiesz,
            ile? 80%, 90% mieszkańców? A może mniej niż 1%? Ilu uciekinierów wyłapuje
            amerykanska straż brzegowa? Nie wiesz? Dowiedz się i porównaj z innymi
            liczbami - np. ile osób wyjeżdza - emigruje - za chlebem z różnych
            demokratycznych państw?

            Amerykanie może i chcą płynąć na Kubę (chyba chcą, tak jak większość turystów
            licznie odwiedzających Kubę co roku) - NIESTETY, nie dowiemy się tego, bo
            funkcjonuje reżim sankcji - bynajmniej nie z inicjatywy rządu kubańskiego - i
            przeciętny Amerykanin NIE może kupic sobie biletu do Hawanu z JFK w Nowym Jorku.

            Przykro mi, ani mnie do Stanów nie ciągnie, ani na Kubę. Już bardziej na Kubę -
            jeśli prześlesz mi pieniążki - skoro tak pięknie zachęcasz i zapraszasz - na
            bilet, chętnie się wybiorę na wycieczkę.

            Owszem, czytanie książek pomaga. Można się z nich dowiedzieć, ze np. jest
            ciemna strona księżyca, której ani ty, ani ja nigdy nie widzieliśmy... a jednak
            wiemy, że jest, z książek.

            • usiruf Re: w oparach absurdu 10.10.06, 00:06
              > Jaki procent Kubańczyków "ryzykuje śmiercią chcąc się dostać do USA"?
              Nie ma po co robic "" bo ryzykuja oi to doslownie. Co d %, biorac pod uwage ze
              maja do przeplyniecia pareset km posrod rekinow to trzeba miec jaja i byc dosc
              zdesperowanym zeby probowac nie?

              > np. ile osób wyjeżdza - emigruje - za chlebem z różnych
              > demokratycznych państw?

              Hehehe, a widzisz roznice, ze wyjechac moga bo ich lokalny wodz za morde nie
              trzyma? (oczywiscie dla ich dobra) Dlaczego Bush pozwala Amerykanom podrozowac,
              a Castro nie? Aha, Amerykanie nie moga podrozowac na Kube, dyktatura nie ma co.\

              Cieszy mnie ze Cie ciagnie na Kube, radze jechac poki jeszcze Castro zyje to sie
              cofniesz o 50 lat wstecz. Aha, tylko sie nie polam, bo jak cie wezma do szpitala
              (najlepszego na swiecie) to bedziesz mial prze..e. Kumplowi musieli lamac
              noge w PL jeszcze raz. Co do biletu - zarob. Albo popros Castro; prawdziwi
              komunisci sie dziela.


              • czlowiek_ksiazka Re: w oparach absurdu 10.10.06, 00:21

                Skoro NIE wiesz ile osob probuje uciec, to na ten temat przestaje rozmawiac.
                Nie ma sensu - byc moze swiat twoich (filmowych? - te "pareset kilometrow
                posrod rekinow" to chyba ze 140 km?) wyobrazen odbiega od rzeczywistego. Chyba,
                ze siedzisz we Florydzie i liczysz, analizujesz ilu uciekinierow probuje, ilu
                przyplywa, etc. Ale w to - watpie.

                Widze roznice, hehehe. Czy to cos zmienia? W swoim poscie podkreslales trudne
                warunki zyciowe Kubanczykow - slusznie - i ich chec wyjazdu do lepszego swiata.
                Przynamniej tak im sie wydaje. Trudne warunki zyciowe zmuszaja rowniez np.
                Litwinow do emigracji na Zachod. Na Litwie podobno - gl. dzieki emigracji! -
                bezrobocie o kilka kresek w dol sie opuscilo po tym jak otwarto granice.
                Jesli masz kase na bilet - chociazby ten samolotowy czy pociag, to jedziesz na
                Zachod szorowac gary. Nie, to nie. Jesli jestes bezrobotny.

                "Dlaczego Bush pozwala Amerykanom podrozowac" - o to chodzi, ze nie pozwala.
                Słusznie to za mną podkreślasz. I to nie tylko Bush. Amerykanie maja utrudnioną
                drogę na Kubę. Jeśli tylko chcą pojechać - ci co mają kasę - i przekonać się
                jak tam jest żle.

                Z wielka checia cofnalbym sie 50 lat wstecz, zeby zyc np. w owczesnej Europie
                Zachodniej.
                Moje kondolencje kumplowi. Chyba juz o twoim kumplu pod twoim innym nickiem
                rozmawialem na forum? Czy to moze "legenda kumpla" krazy po sieci? Argument
                niestety nieweryfikowalny w internecie. Musialbym ci uwierzyc na slowo, a skoro
                wypisujesz o "paruset" km z Kuby na Floryde, to chyba sam rozumiesz, ze mam
                wszelkie podstawy, zeby nie ufac twojej wiedzy czy spostrzezeniom. Ja rowniez
                mam kumpla - zakochany w Kubie PO USZY. Jezdzi do niej regularnie. Nie moze zyc
                bez Kuby.
                Gratuluje niebanalnej wiedzy o Kubie, ekspercie. Chetnie zarobie na bilet. Co
                jednak, jesli mieszkam w powiecie, w ktorym bezrobocie przekracza np. 35%?
                • usiruf Re: w oparach absurdu 10.10.06, 01:43
                  Do do paruset, to pomysl przez chwile zanim cos napiszesz. Przeciez nie kazdy co
                  ucieka idzie na przyladek najblizszy Florydy zeby stamtad odplynac i nie kazdy
                  plynie sobie jachtem po linii prostej. 140 km to mozesz sobie nakreslic linijka
                  na mapie. Zreszta to szczegoly.

                  Co do trudnych warukow, to oczywiscie ze to jest to co ich zmusza do wyjazdu. To
                  + zamordyzm Castro. Nie wierze, zeby istnieli ludzie, ktorzy wola zyc w kraju
                  bez wolnosci wypowiedzi i tortur jezeli tylko maja wybor.

                  A Litwini i Amerykanie moga sobie pojechac gdzie tylko chca (tak, tak poza
                  Kuba), bo nie zyja w komunistyczej dyktaturze.

                  Co do kumpla to on nie siedzi na tym forum. Nie mam pojecia czy legenda chodzi
                  czy nie, nie ma dla mnie znaczenia to w co chcesz wierzyc. Mozesz wierzyc w
                  cudownych lekarzy kubanskich jezeli wolisz. Co do twojego kumpla, ktory reg
                  jezdzi na Kube, to ja mu sie w cale nie dziwie. Ja tez lubie jezdzic JAKO
                  TURYSTA do biedynch krajow, bo place grosze i mile spedzam czas. Gorzej jakby
                  trzeba bylo w takim kraju zyc.

                  Nie jestem expertem do Kuby. Moim zdaniem dyktatury sie duzo od siebie nie
                  roznia. Komunizm i faszyzm sa bardzo podobne. Zawsze na gorze jest jakis qtas
                  ktory trzyma bronia i torturami ludnosc za morde. Smieszy nie po prostu naiwnosc
                  i gloryfikowanie Castro i wqrwiaja T-shirty z morderca Cha. Jakos t-shirtow ze
                  swastyka i Hessem nie widac.

                  Co do Ciebie i twojego powiatu, jezeli cos umiesz to prace znajdziesz. Jak nie w
                  tym powiecie to w innym. W przeciwienstwie do Kubanczykow mozesz jezdzic
                  swobodnie. Jak nie w innym to wal do UK. Jak nic nie umiesz to sie naucz,
                  przynajmniej podstaw ang zacznij sie uczyc.

                  Choc Ci troche wspolczuje, to bardziej mnie wymowka o 35% bezrb w powiecie
                  wkurza. Przyjezdzaja do PL Wietnamczycy, bosi i goli, nie znaja jezyka, nie maja
                  pojecia co i jak, czasem nielegalnie, a jednak zaden podobnych problemow nie ma
                  i 100% sobie radzi, chocby zaczynali jako tragarze na bazarze. A radza sobie, bo
                  nie czekaja z wyciagnieta lapa tylko lapia zycie za jaja.

                  A w PL kroluje myslenie - O! Pojechali do UK zmywac gary, ale sie nie szanuja i
                  kalaja Narod. Frajerzy. O ile lepiej siedziec na zasilku z puszka piwa i fajka
                  [hej! Co jak co, ale piwo i fajke to chocbym kasy nie mial kupic sobie moge. I
                  wara Ci do tego!] i pocieszac sie mysla, ze to nie moja wina, bo w powiecie 35%
                  bezrobocie.

                  A ja wlasnie szanuje najbardziej tych ktorzy jada, chocby dresiarzy ktorzy
                  skonczyli podstawowy kurs ang i gwno potrafia. Bo maja jaja aby zaryzykowac.
                  Tak, bedzie zmywac gary/ sprzatac/ kelnerzyc przez 3mies, potem zobaczy co i jak
                  i zmieni na cos lepszego [nieeee, na pewno nie zmieni - pomyslalo Polactwo]. 2
                  lata temu w UK nie bylo Polakow wsrod menezerow pubow, teraz jest pelno [Tez mi
                  kariera, menezer pubu. Phi! - pomyslalo Polactwo]. No, ale w ich powiatach
                  bezrobocia nie bylo.

                  • dem-leftist Re: w oparach absurdu 10.10.06, 23:24
                    witam grafomana :)
                    Twoja inteligencje mozna porownac do kalorii z mcdonalda.
                    Niby jest a jakby jej niebylo.
                    Pusta inteligencja-puste kalorie :)

                    Taa Wietnamczycy nie maja w Polsce zadnych problemow i w 100% sobie radza :P
                    Wystarczy wyjechac...gdziekolwiek.To takie proste dla naszego domoroslego
                    znawce Kuby i psychologii czlowieka.
                    Podejrzewam,ze tak siedzisz ciagle przed tym komputerem i medrkujesz.
                    Get a life :)
                    • mnbvcx Re: w oparach absurdu 12.10.06, 15:10
                      "Suwerenność absolutna jest dziś przywilejem dyktatur"- niech kazdy wskaze
                      panstwo ktorego suwerennosc jest dla niego najwieksza swietoscia. wydaje mi sie
                      ze bedziemy mieli na mysli ten sam kraj :) .
                    • usiruf Re: w oparach absurdu 14.10.06, 16:11
                      Nie wiesz nic o mnie, o moim IQ i o moim zyciu. Mnie twoje nie obchodzi.

                      Masz jakis komentrzasz odnosnie mojego posta? Jak nie to nie spamuj.
          • zorbathegreek Re: w oparach absurdu 10.10.06, 12:58
            Pamietacie jak Niemcy uciekaliz NRD do RFN, ryzyzkujac zyciem, bo w RFN czekala
            na nich lepsza praca, pieniadze i slawa. A dzis? Wiekszosc mieszkancow b. NRD
            zyje z zasilkow lub z prac subsydiowanych przez rzad (czyt. podatnikow w calej
            UE, w tym wiec i w Polsce), prawie polowa mieszkancow b. NRD glosuje na ekstreme
            z lewej (PDS) i prawej (NPD) strony i wspomina dobre czasy "NRDowka". A przeciez
            dzisiejsze RFN to w porownaniu do USA wrecz socjalizm. Pomyslmy teraz, co sie
            stanie, jak na Kube wroci wolnorynkowy kapitalizm w amerykanskim wydaniu. Znow
            ponad 60% ludnosci bedzie zyc w skrajnej nedzy, wszystko bedzie znow nalezec do
            zagranicznego (glownie amerykanskiego) kapitalu a Kuba stanie sie, jak za
            Batisty, jednym wielkim domem publicznym, kasynem i smietnikiem rzadzonym przez
            gangi obecnych emigrantow kubanskich, gangi ktore obecnie trzesa Miami, a chca
            tez trzasc Havana... Tego zyczy wlaanie Kubie red.Stasinski... :(
        • sendivigius Brawo ! 09.10.06, 23:50
          RECE PRECZ OD KUBY !!!!!!
          • usiruf Re: Brawo ! 09.10.06, 23:54
            I od Korei!!!
    • ryan59 Zakładnicy mitu Castro 08.10.06, 21:20
      Panie Redaktorze, jaki jest sens prowadzenia aktywnej pracy politycznej przez
      dziennikarza Gazety Wyborczej - albo jest sie bezstronnym komentatorem (
      majacym wlasne poglady i oceny ) albo jest sie najemnym emisarjuszem
      politycznym z misja ideowa. Ja sie nie dziwie ze traktowano Was podejzliwie,
      mit Kuby i Fidela ( wraz z 50 leciem rewolucji, Che, demokratycznej walki w
      Chile, Salwadorze, Nikaragui, Urugwaju itp ) sa silniejsze od mitu Ladu
      Amerykanskiego ktory sie malo gdzie powiodl.

      Szkoda, dobry tekst, dobry autor - tylko intencje i charakter misji nie ma nic
      wspolnego z dziennikarstwem i powinno byc odpowiednio podpisane
      • con-sin stasinski - zakladnik mitu USA 09.10.06, 00:51
        dokladnie. niech stasinski dokladnie przeczyta chomskyego. moze w przyszlosci
        ostrozniej bedzie wybieral zleceniodawcow.
        • usiruf Re: stasinski - zakladnik mitu USA 09.10.06, 23:48
          Ludzie, a wy moze poczytajcie cos jeszcze oprocz Chomskyego, co? A swoja droga
          to ciekawe co byscie czytali jakby go nie bylo.

          (tzn zawsze jakis Chomsky by sie znalazl, bo jak jest nisza i zapotrzebowanie na
          bajkopisarzy to ktos sie w koncu w nisze wstrzeli)
    • m1789 Ci bandyci na żołdzie CIA zamordowali tysiące ludz 08.10.06, 23:18
      i i ich działania to w większości akty terroryzmu zdarzyło im się nawet
      zaatakować polski statek w 1968 roku
      • eva15 Re: Ci bandyci na żołdzie CIA zamordowali tysiące 08.10.06, 23:29
        ????
        • quickly Kolumbia, Salvador, Gwatemala... 09.10.06, 02:46
          hehehehe...
          Stasinski, walnij sie w leb czlowiek!
          Niezle kraje sobie wybrales... (nagminne lamanie praw czlowieka, zaszczute
          przez CIA kraiki, z terrorystami u wladzy)
          A moze tak pojedz do Argentyny, Peru albo Brazylii!? Tam ci koles zerzna twoje
          glupie dupsko na kwasne jablko, z wielkim pozytkiem dla ciebie i pozostalych...
          • usiruf Re: Kolumbia, Salvador, Gwatemala... 09.10.06, 23:46
            > A moze tak pojedz do Argentyny, Peru albo Brazylii!? Tam ci koles zerzna twoje
            > glupie dupsko na kwasne jablko, z wielkim pozytkiem dla ciebie i pozostalych...

            podoba mi sie ten argument. A jakze prawdziwy jest! Zdecydowana wiekszosc po
            torturach na Kubie czy Chinach (praw czlowieka sie nie lamie, bo ludnosc ich nie
            ma) juz wiecej nie bluzni przeciw komunizmowi. Z wielkim pozytkiem dla nich
            samych i pozostalych...
            • m1789 Re: Kolumbia, Salvador, Gwatemala... 10.10.06, 16:35
              większość po torturach w Kolumbii, Salwadorze i Gwatemali nie wracała do domu i
              rodzin, kończyli z anonimowych mogiłach, ciała często wyrzucano na wysypisko
              śmieci (w Salwadorze słynne El Playon w pobliżu stolicy) lub porzucano przy
              drodze najczęsciej okrutnie okaleczone (odcięte dłonie stopy, ręcę, głowy)
              w latach 1986-1987 w Kolumbii zamordowano 3000 działaczy lewicowej partii Unia
              Patriotyczna - prawicowe szwadrony śmierci broń i przeszkolenie otrzymywały od
              policji i wojska a działalność tych band finansowała oligarchia
              • usiruf Re: Kolumbia, Salvador, Gwatemala... 10.10.06, 23:08
                Tak. Dyktatury komunistyczne i faszystowskie duzo sie nie roznia. To chciales
                powiedziec?
                • m1789 Re: Kolumbia, Salvador, Gwatemala... 11.10.06, 08:32
                  no ale po za tą nieszczęsną Kubą więcej żadnych komunistycznych dyktatur w
                  Ameryce Łacińskiej nie ma - cały obszar (od Rio Grande po Ziemię Ognistą) za to
                  doświadczył prawicowych dyktatur oligarchii z szwadronami śmierci lub
                  zbrodniczych junt wojskowych
        • wolf34 Re: Ci bandyci na żołdzie CIA zamordowali tysiące 09.10.06, 10:14
          Jeden z tych bohaterów ostrzelał z bazooki w 1968 polski statek w USA-ofiar
          śmiertelnych nie było a on został za to czasowo przymknięty przez władze.
        • m1789 antycastrowcy z Alfa 66, Omega 7, CORU i CANF 09.10.06, 14:14
          to ugrupowania terrorystyczne, które strzelały, podpalały i podkładały bomby na
          Kubie, w Ameryce Łacińskiej i w USA - wszystkie cieszyły się przychylnością
          władz USA a wielu ich członków to byli agenci CIA
          • usiruf Re: antycastrowcy z Alfa 66, Omega 7, CORU i CANF 09.10.06, 23:53
            > to ugrupowania terrorystyczne, które strzelały, podpalały i podkładały bomby

            Prawda. A kto zamordowal wiecej, swiety Che czy Omega 7?
            (zrobmy zalozenie, ze walka o pokoj i mordowanie dla dobra mordowanych nie
            rozgrzesza)

            • m1789 Re: antycastrowcy z Alfa 66, Omega 7, CORU i CANF 10.10.06, 13:15
              ilu zabił albo zamordował Che? proszę podać liczbę ja nie znam
              ten człowiek walczył z karabinem w ręku, zasiadał też w trybunale na Kubie do
              osądzenia zbrodniarzy reżimu Batisty - policyjnych oprawców, agentów tajnej
              policji (BRAC), szpiegów CIA działających na szkodę kraju i kryminalistów na
              usługach mafii amerykańskiej (sam Meyer Lansky nadzorca interesów Cosa Nostra w
              Hawanie opłacał Batistę i jego generałów), łącznie dokonano egzekucji na 500
              funkcjonariuszach reżimu
              oczywiście w Polsce każdy antykomunista domagałby się najsurowszych kar dla
              takich ludzi (przyjmijmy, że rozliczano by takim trybunałem UBeków,
              stalinowskich oprawców, polskich agentów NKWD i inne szumowiny systemu)
              moralność Kalego? bo co dostali karę śmierci a Che był w składzie trybunału ?
              jeśli chodzi o Omegę 7 to biorąc pod uwagę jej sympatyków w lasach Escambrey
              (kilkudziesięciu rebeliantów) to zabili znacznie więcej ludzi niż Che
              Omega 7 zasłynęła między innymi z mordowania dyplomatów kubańskich na terenie
              USA i Kanady
              antycastrowwscy emigranci z Alfa 66, Omega 7, CORU, CANF, Commando F-4
              działający z Florydy dokonali tysiące ataków terrorystycznych przeciwko cywilom
              na Kubie w większości z cichym poparciem władz federalnych USA
              ofiary śmiertelne tej niewypowiedzianej wojny są liczone w tysiącach
              4 marca 1960 agenci CIA wysadzili w powietrze w hawańskim porcie francuski
              statek Le Coubre - zginęło 75 osób a 200 było rannych ten atak to początek
              niewypowiedzianej wojny USA przeciwko rewolucyjnej Kubie
              apogeum to inwazja armii kubańskich najemników - emigrantów z Florydy (byli
              oficerowie armii i policji reżimu Batisty, ex-przedsiębiorcy i ex-latyfundyści)
              akcja była zorganizowana przez CIA pod kierownictwem Bissela i Hunta na wzór
              wcześniejszej z 1954 kiedy to obalono demokratycznie wybranego prezydenta
              Gwatemali Jacobo Arbenza, bo odważył się znacjonalizować (za odszkodowaniem) w
              ramach reformy rolnej leżące odłogiem grunty amerykańskiego koncernu owocowego
              United Fruit Company
              naocznym świadkiem tych wydarzeń - bombardowania lotniczego miast, propagandy
              radiowej siejącej zamieszanie i inwazji 400 osobowej grupy najemników był Che
              Guevara to zdarzenie mocno wryło się w jego świadomość, podobnie zresztą jak
              widok pacyfikacji Bogoty przez armię rządową (5000 zabitych) w 1948 (tzw.
              Bogotazo) na który trafił przypadkiem młody Castro podczas podróży do Kolumbii
              • mulla_komar I tak wiecej niz Pinochet 10.10.06, 15:21
                "NASZ DZIENNIK": Fałszywa legenda Che Guevary
                Sztucznie kreowane bożyszcze młodzieży, zawodowy rewolucjonista Che Guevara "El
                Commendante" był tak naprawdę mordercą i sadystą. Z jego mitem zmierzył się na
                łamach "ND" (z 18-19 czerwca 2005 r.) Wojciech Wybranowski:

                "Mając zaledwie 29 lat, pierwszy raz zastrzelił człowieka. Od tego czasu
                zabijanie stało się prawdziwą pasją El Commendante. Mordował dzieci, kobiety i
                bezbronnych mężczyzn. W swoim testamencie gloryfikował nienawiść, która "czyni
                z człowieka bezwzględną maszynę do zabijania". Jest odpowiedzialny za
                dziesiątki krwawych zabójstw, gwałtów i tortur. Idol setek tysięcy
                rozwydrzonych wyrostków, infantylnych prezenterek telewizyjnych i domorosłych,
                lewicowych "historyków". We wtorek minęła 77. rocznica urodzin jednego z
                najbardziej okrutnych zbrodniarzy XX wieku - Ernesta Guevary "Che".
                "(...) Karabin jest bronią zalecaną do strzelania z balkonów, tarasów i
                podwórek do celów cywilnych" (sic!) - mawiał Che Guevara, ojciec współczesnego
                terroryzmu, osławiony zabójca, który - nie grzesząc odwagą w walce -
                jednocześnie okazywał się sadystycznym, wyrachowanym katem, który pastwił się
                nad wziętymi do niewoli przeciwnikami socjalistycznej rewolucji.
                Tchórz, zabójca dzieci - tak postać urodzonego 14 czerwca 1928 r. El
                Commendante charakteryzuje Humberto Fontova, autor opublikowanej niedawno w
                Stanach Zjednoczonych głośnej książki "Fidel; Hollywood's Favorite Tyrant",
                poświęconej lewicowym, totalitarnym sympatiom hollywoodzkich aktorów. Jednak
                nie tylko wśród establishmentu Hollywood, coraz silniej popadającego w
                uwielbienie dla lewicowych zbrodniarzy i bandytów, Che Guevara zdobywa rosnącą
                popularność. Niestety, również i w Polsce nienormalnie normalnym widokiem stał
                się obraz kilkunastoletniego młodzieńca czy utapirowanej panienki odzianych w
                koszulkę z obowiązkowo nadrukowanym wizerunkiem głowy socjalistycznego guru Che.
                W specjalnym przemówieniu po śmierci Guevary jego wielki przyjaciel Fidel
                Castro, do dziś trzymający Kubę żelazną pięścią komunistycznego totalitaryzmu,
                powiedział: "W przyszłości przykład Che będzie powszechny. Znikną narodowe
                flagi, nacjonalizm i egoizm narodowy, tak jak zniknęły one z jego serca i
                umysłu". Ponura wizja kubańskiego satrapy, niestety, się spełnia. Modę na
                gloryfikowanie Guevary szerzą niezbyt inteligentne, niezbyt wykształcone, ale
                za to zawsze dyspozycyjne gwiazdeczki szklanego ekranu. [...]
                Noszenie koszulki z Che, tak jak kupno "Dzienników motocyklowych" -
                zakłamanego, fałszywego obrazu młodości tego rewolucjonisty, stało się "trendy"
                i "cool" w środowisku rozpieszczonych nuworyszy. Niektórzy powołują się przy
                tym na słowa Jeana Paula Sartre'a, który Ernesta Guevarę nazwał "najpiękniejszą
                postacią naszych czasów". Problem pojawia się tak naprawdę dopiero wówczas, gdy
                wielbicielowi Guevary zadać pytanie o to, kim był naprawdę El Commendante.
                Analiza historyczna i biograficzna faktów dotyczących życia tego "bohatera
                lewicy" nie pozostawia cienia wątpliwości - Guevara był bezlitosnym, okrutnym
                mordercą, który z zabijania uczynił prawdziwy festyn szalonej nienawiści
                socjalistów. Dzisiaj szacuje się, że ofiarami Ernesta Che Guevary padło około
                1700 osób zakatowanych, zamordowanych osobiście lub na bezpośrednie polecenie
                idola światowego lewactwa. [...]
                "Nienawiść to element walki (...) przekracza naturalne granice człowieka i
                zamienia go (...) w bezwzględną maszynę do zabijania. Tacy muszą być nasi
                żołnierze" - pisał w swoim testamencie Che. I taki właśnie był - bezwzględną,
                pozbawioną wyższych uczuć, psychopatyczną maszyną do zabijania. W imię własnych
                porachunków, ale nade wszystko w imię socjalizmu.
                W 1957 roku po raz pierwszy własnoręcznie zabił człowieka. Kiedy sam ginął w
                1967 roku, brudny, przerażony, błagający o litość w dżungli opodal wioski La
                Higuera, jego sumienie obciążała śmierć, według różnych źródeł, od 700 do 1700
                osób. Już po obaleniu legalnego rządu kubańskiego Fulgencio Batisty, Guevara
                został mianowany komendantem więzienia La Cabana. Tam osobiście nadzorował
                przesłuchania, tortury i egzekucje. Więźniowie, którzy przeżyli gehennę Cabany,
                wspominają w swoich pamiętnikach i listach, iż Guevara w upojeniu alkoholowym
                znajdował niezwykłą, wręcz masochistyczną, przyjemność w osobistym zadawaniu
                śmierci tym, których reżim Castro uznał za wrogów systemu. Jako prokurator El
                Commendante wydawał właściwie tylko dwa wyroki: wieloletnie więzienie lub - co
                zdarzało się o wiele częściej - śmierć oskarżonego. Jako szef kubańskiego Banku
                Centralnego Guevara odpowiedzialny jest za zrujnowanie gospodarki tego kraju i
                głód dziesiątek tysięcy Kubańczyków. Będąc prawą ręką Fidela Castro, zakładał
                obozy koncentracyjne i specjalne obozy resocjalizacyjne przeznaczone głównie
                dla młodych ludzi. Śmiertelność w tych obozach pracy przekraczała 50 procent.
                W wywiadach dla mediów Guevara podkreślał, iż jest gotów poświęcić życie
                wszystkich Kubańczyków, byle światowy socjalizm mógł tryumfować. W 1962 roku
                Che z wielkim żalem przyjął wycofanie z terenu Kuby sowieckich pocisków
                wyposażonych w głowice nuklearne. W wywiadzie dla jednej z zachodnich gazet
                mówi, że chętnie wystrzeliłby je w cel. Całą rozmowę przytacza "Los Angeles
                Daily News": "Gdyby rakiety były w moich rękach, zostałyby odpalone i trafiłyby
                w cele, na które były nakierowane - powiedział Che. Gdy dziennikarz zwrócił mu
                uwagę, że amerykański odwet zniszczyłby przecież całą Kubę, odpowiedział: "Być
                może. Tak mogłyby potoczyć się wydarzenia. Ale cel zostałby osiągnięty. Razem z
                nami na dnie oceanu wylądowałby również jankeski imperializm" (sic!).
                W 1965 roku Guevara walczył z "imperializmem" w Kongo i Tanzanii, stosując
                swoją doktrynę "totalnego terroru". Szlak bojowy socjalistycznego terrorysty
                znaczyły zwłoki pomordowanych kobiet i dzieci, niewinnych chłopów i
                przypadkowych ofiar obłąkanego nienawiścią El Commendante. To właśnie wtedy
                Guevara instruował swoich fanatycznych wyznawców: "Rewolucja musi być dziełem
                poza wszelką miarą, spaleniem wszystkiego, co było przed nią (...) istnieje
                tylko jedna metoda: zniszczenie wszystkiego w ogniu i krwi... Nie ma żadnej
                innej drogi, żadnej innej nadziei".
                Pełne przemocy, okrucieństw i terroru życie Guevary zakończyli boliwijscy
                wieśniacy, którzy bynajmniej nie chcąc być "wyzwalani" przez socjalistów,
                wydali El Commendante w ręce miejscowej policji. W swoich wystąpieniach Guevara
                zwykł powtarzać: "Gdziekolwiek mnie zaskoczy śmierć, powitam ją z radością".
                Jednak - jak twierdzą świadkowie rozstrzelania lewicowego "bohatera" - ten
                szafarz życia i śmierci sam umierał jak tchórz, błagając wykonującego egzekucję
                sierżanta boliwijskiej armii Mario Tarana o litość. "Nie zabijajcie mnie,
                jestem dla was więcej wart żywy niż martwy" - skamlał krwawy El Commendante,
                padając na kolana.
                Kim był więc naprawdę Ernesto Che Guevara? Słowa Fontovy, nazywającego go
                zabójcą dzieci i kobiet, wydają się zbyt łagodne".

                Jakie ideologie, takich mają bohaterów. Czy Guevara, postawiony na miejscu
                Stalina czy Hitlera, i mający ich władzę, też byłby sztucznie narzucanym wzorem
                dla młodzieży? Oto jest pytanie.
                (krk)
              • m1789 bzdury na temat Che w Naszym Dzienniku naziola 10.10.06, 16:05
                Wybranowskiego
                to znany aktywista skrajnej prawicy, który łże wybielając swoich idoli
                dyktatorów, zbrodniarzy, faszystowskich terrorystów i kolaborantów III Rzeszy -
                Pinocheta, Franco, Codreanu i jego Żelazną Gwardię oraz Degrella i jego rexistów
                • mulla_komar Ale masz argumenty 12.10.06, 15:40
                  Odnies sie do tekstu a nie do osoby, ok?
                  • m1789 argumenty podałem powyżej czytać nie umiesz 13.10.06, 21:25
    • jankowski1960 Re: Zakładnicy mitu Castro 09.10.06, 10:51
      wolf34 napisał:

      > A co z terrorystami goszczącymi w USA-Orlando Bosch i Luis Posada Carilles?
      > Ich pańska walka o demokrację na Kubie nie obejmie?Przecież w wysadzaniu
      > kubaskich samolotów pasażerskich,hoteli,kutrów rybackich,morderstwach
      > politycznych(nawet obywateli USA) mają ci wychowankowie CIA i pupile USA dużą
      > wprawę...
      > A propos dlaczego tak walcząca z terroryzmem administracja Busha ich gości w
      > USA?

      USA to panstwo bezprawia i najwiekszy terrorysta na swiecie
      • usiruf Re: Zakładnicy mitu Castro 09.10.06, 23:42
        > USA to panstwo bezprawia i najwiekszy terrorysta na swiecie

        Skoro to panstwo bezprawia to proponuje tam pojechac na wycieczkie i cos
        przeskrobac. Ciekawe czy prawo zadziala?

        A co do terroryzmu to wiadomo od zawsze ze demokracje (np USA) wspieraja
        terroryzm, a dyktatury i komunisci sie nim brzydza i z nim walcza.
        • zorbathegreek Re: Zakładnicy mitu Castro 10.10.06, 13:04
          Czytaj ze zrozumieniem. USA dziala jak gang: morduje i rabuje tylko tych, co do
          gangu nie naleza i dba o to, aby wewnatrz gangu panowal porzadek, aby kazdy
          gangster dzielil sie swymi lupami z szefostwem (to sie nazywa podatki) i aby sie
          gangsterzy wzajemnie nie mordowali i wzajemnie nie okradali, bo wtedy gang (USA)
          sie po prostu rozleci...
        • sendivigius Re: Zakładnicy mitu Castro 10.10.06, 21:14
          > Skoro to panstwo bezprawia to proponuje tam pojechac na wycieczkie i cos
          > przeskrobac. Ciekawe czy prawo zadziala?

          O tak i to bardzo skutecznie. W wyniku tego w USA siedzi w wiezieniu wiecej
          ludzi niz w stalinowskiem ZSRR, o takiej zamordystycznej Kubie nie wspominajac.

          No i wogole jest w fajowo, wczoraj w Missouri przyszedl do szkoly chlopak z AK-
          47, o tyle malo o nim wspomniano ze zadowolil sie strzelajac po suficie.
          • usiruf Re: Zakładnicy mitu Castro 10.10.06, 23:12
            O, no bardzo ciekawe newsy. A powiedz mi co slychac na Kubie?

            Ojej! Nie wiadomo, bo nie ma wolnej prasy, a jak nie piszesz co trzeba to
            gnijesz w pudle.

            > O tak i to bardzo skutecznie. W wyniku tego w USA siedzi w wiezieniu wiecej
            > ludzi niz w stalinowskiem ZSRR

            Oczywiste klamstwo. I jest pewna roznica (dla wiekszosci ludzi, ale nie czuj sie
            wykluczony) czy jest sie skazany przez wolny sad za przestepstwo, czy przez
            "trojke" po 10min za urojenia.
            • sendivigius Re: Zakładnicy mitu Castro 10.10.06, 23:24
              > Oczywiste klamstwo. I jest pewna roznica (dla wiekszosci ludzi, ale nie czuj
              sie wykluczony) czy jest sie skazany przez wolny sad za przestepstwo, czy przez
              "trojke" po 10min za urojenia.

              Alez 100 % racji. O tym co w USA jest przestepstwem (a co nie jest) decyduje
              dwa razy wieksza niz w calej reszcie swiata armia prawnikow. Dlatego po
              pierwsze nikt nic nie wie, a w zadnej ksiegarni USA nie ma czegos takiego jak
              kodeks karny a po drugie to tak fajnie wszystkigo zakazywac. Na przyklad w Ohio
              za jazde na gape autobusem mozna dostac 5 lat wiezienia, w Mississippi za
              chodzenie nago po wlasnym pokoju przy zaslonietym oknie 10 lat, w Teksasie 99
              lat za samo wejscie na sale sadowa a potem sedzia sie namysli. Piekne
              prawo, "trojka" byla zupelnie bez polotu. Niektorzy beda argumentowac ze
              wiekszosc z powyzszych idiotyzmow jest martwa. Raczej bywa martwa, chodzi o to
              aby zawsze byl przepis aby kazdego "zgodnie z prawem" zapakowac do pudla.
              Oczywiscie nie za to ze mowil co mysli o wojnie w Iraku ale za jazde na gape.
              Proste? Albo na przyklad powie ze nie ma wolnosci slowa to od razu szybko sie
              okaze ze parkowal nielegalnie w parku narodowym co daje 20 lat federalnego
              kryminalu. I tak dalej....
              • marklips Zakładnik-Maciej Stasiński i corp.przeciw Kubie 11.10.06, 05:06
                Szanowny Panie Stasinski,

                gratuluje z Berlina Panu humoru i urlopu.
                Rowniez,w Steglitzu,w kamienicy,tam gdzie
                mieszkam i czasami z Berlina,dla hiszpanskiego,
                lece za 350 Euro,jako obywatel niemiecki,
                do Hawany.
                Gratuluja Panu sympatyczni sasiedzi
                z Kuby,Kolumbien,Boliwien,Chile.
                Naturalnie takze niemieccy sasiedzi,
                ktorzy z Kuby wrocili z przed 3 dniami.

                Przetlumaczylem im,pomimo ze uwielbiaja
                w tej kamienicy informatyke,muzyke a nie
                mile,bohaterskie,prowokujace,polityczne
                oszczerstwa,na skraju faszyzmu,
                na temat Latino a szczegolnie Kuby.

                Nawet jak Pan byl zaproszony,przez Lobby z USA
                i finansowane przez emigrantow kubanskich
                (info w Internecie)to jako polskiego obywatela,
                Pana nie upowaznia do siania,w umyslach
                mlodego pokolenia,faszystowskiej propagandy.

                Takie organizacje sa zawsze oplacane,
                przez koncerny...zbrojeniowe.
                Ich interesuje zysk a nie darmowe szkoly,
                uczelnie,lekarstwa,opieka lekarska,niskie
                oplaty za energie,zdrowe serdeczne spoleczenstwo itd.

                Dlaczego sponsorzy nie wyslali Pana i Pana kolegow
                do Chin lub do KRLD`?

                Odpowiem.Bo maja strach.Potworny strach przed tymi,
                panstwami.Nawet miliony Euro by te panstwa nie
                przekonaly do zmiany systemu politycznego
                a co dopiero mowic o kubanczykach.

                Szkoda ze ta pseudo,militarna(!!!)organizacja
                wczesniej Panu nie byla znana.
                Tu chodzi aby rekoma EU i ich przedstawicili,
                sondowac i wprowadzac chaos i smierc..na Kubie
                i w Ameryce poludniowej.Irak sie konczy,
                wiec koncerny zbrojeniowe,znowu nie maja,
                dziennych dochodow.

                Nawet jak takie nazwiska jak Havel czy Walesa
                byly zainteresowane.Jeszcze Monarchi nie mamy.
                Historie mozna manipulowac.

                Pan jest zakladnikem,systemu.

                Pan nalezy do tych ktorzy miliony Polakow,
                ktorzy majac rodzine,zmusili z powodu
                Pana z Gdanska i tego milego Pana teraz w Warszawie,
                do opuszczenia Polski.
                _____________________
                Straszyc to Pan moze,swoja rodzine.
                Tak duzo wiezien w Polsce i w EU nie ma.
                ______________________

                Pan obraza polskich studentow na Kubie.
                Absolwentow z tytulami.

                Wstydze sie za Pana.

                Kiedy zacznie sie mordowanie dziennikarzy
                w Polsce lub EU,jesli Pan jest tak doskonale
                o swojej misji przekonany?

                Brutalny Handel niemowlakami w Gnieznie i w Poznaniu,
                napewno jest Panu znany.

                Czy Pan uwaza ze Chiny beda spokojnie
                patrzec na bestialskie embargo przeciw Kubie?

                Chce Pan rzezi w Polsce?

                Wiem ze GW ma zachodnich inwestowrow,ale
                tak dlugo jak mozna jeszcze komentarze pisac,
                ja i inni beda protestowac,przeciw
                takiej oblesnej i perwesyjnej manipulacji mediami.

                Pozdrawiam,pomimo politycznych dyferencji.

                Mark Lips
                komponist24@gmail.com
              • zorbathegreek U$A jak CCCP 11.10.06, 14:49
                Odpowiedni paragraf sie zawsze znajdzie. W CCCP tez sie nie szlo do gulagu za krytyke Stalina, tylko np. za pijanstwo. Tyle, ze w CCCP pili wszyscy, a tylko dysydenci ladowali tam w gulagach. Podobnie jest w obecnych U$A - niby sa wybory, ale zwykly czlowiek nie ma w nich nic do gadania a za kratki tez sie nie idzie za krytyke rzadu a np. za przekroczenie 90km/h na autostradzie... Tyle, ze policja jakos tak dziwnie poluje glownie na dysydentow...
    • buszek3 p.Stasinski! Walcz o ukranie Busha, zbrodniarza 10.10.06, 06:47
      wojennego../200 tys ofiar w Iraku/, ukrywajacego na swoim terytorium
      najbardziej wrednych terrorystow, majacych na sumieniu? smierc setek ludzi,
      glownie Kubanczykow.. Niech sie Pan nie osmiesza. Z Polski juz
      jezdzily "delegacje" w obronie innego dyktatora, Pinocheta, odpwiedzialnego za
      zamordowanie kilkudziesieciu tysiecy Chilijczykow.// Skoro polscy politycy i
      dziennikarze nie maja rozeznania i wyczucia w polityce miedzynarodowej niech
      siedza nad Wisla..
    • matrioszka25 konskie klapki i do przodu 10.10.06, 11:41
      typowe i amerykanskie, zabijemy bin-ladena, pewnie skonczy sie taliban, zabijemy zakrawiego, pewnie wygramy w iraku, fajne amerykanskie talie kart wydane w iraku, mialy pomoc wygrac, jak widac nic nie pomogly. Ze AP nie chce demokracji? nie robcie sobie jaj z demokracji, ktora usa zdegradowaly po poziomu systemu mordu politycznego. oszustw i wojen. Wy prawi demokraci, obojetnie co rozumiecie przez to slowo, cos wam poradz, jedzcie tam jeszcze raz is sie spytajcie, kiedy tam zapanuje komunizm, a na kubie beda stacjonowac koreanskie rakiety atomowe. Fidel pewnie kiedys umrze, moze sie uda neolberalom, zamienic ten kraj w polityczny wschodnio-europejski burdel, ale nie na dlugo, przyjdzi Chawez i wyrowna.
    • zorbathegreek Re: Zakładnicy mitu Castro 10.10.06, 12:49
      Sa bowiem zli i dobrzy terrorsyci. Zli to ci, co walcza przeciwko nam (np. z
      Iraku czy Afganistanu), a dobrzy to ci, co walcza za nas (np. Czeczency, nie
      wazne ze morduja dzieci w szkolach)... :(
    • mulla_komar Kurcze 10.10.06, 14:01
      Tez bym chcial tak pieprzyc bez sensu, jezdzic po swiecie i dostawac za to
      kasiore. Zyc nie umierac.
    • jan.mars Marsjanie lubia miec wybor 10.10.06, 18:34
      kubanie tyz. jak lubia dyktature to niech pod nia zyja. tak samo w innych
      krajach. jak polacy lubia glupich politykow to niech siedza tera cicho.
      przestan michnik drzec ta parszywa morde swoja.
    • stasiusiu Zakładnicy mitu Castro 11.10.06, 19:14
      nic dziwnego,ze nikt nie chcial sluchac, jesli jednym z tych wybitnych
      apelujacych byl Aznar:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka