Dodaj do ulubionych

Giertych chce zakazać Darwina w szkołach

13.10.06, 07:28
"To smutne, że jest delegatem Polski do europarlamentu i tam kontynuuje
wypowiadanie tych samych nonsensów, kompromitując nasz kraj i narażając nas
na śmieszność"
--------------------------------------
Zakazywanie czegokolwiek jest smieszne i idiotyczne, traci rzeczywiscie
sredniowieczem. Ale watpienie w teorie nie do konca udowodniona jest prawem
kazdego naukowca i nie widze tu nic smiesznego. Na smiesznosc naraza sie
raczej abp Zycinski twierdzac: "Tymczasem Pan Bóg mógł stwarzać świat zgodnie
z teorią ewolucji".
Obserwuj wątek
    • malford Może coś w tym jest 13.10.06, 07:35
      Obserwacja rodziny G. dowodzi, że w teorii Darwina faktycznie są pewne braki,
      a ewolucja nie zawsze przebiegła tak sprawnie, w każdym razie nie w ich
      przypadku. Od każdej reguły są wyjątki.
      • koham.mihnika Re: Może coś w tym jest 13.10.06, 07:39
        zwyczajne mutacje genetyczne spowodowane samogwaltem i naduzyciem alkoholu.


        malford napisała:

        > Obserwacja rodziny G. dowodzi, że w teorii Darwina faktycznie są pewne braki,
        > a ewolucja nie zawsze przebiegła tak sprawnie, w każdym razie nie w ich
        > przypadku. Od każdej reguły są wyjątki.
        • poszeklu Neandertal zrodzil Darwina, ten Lenina, Lenin Stal 13.10.06, 16:04
          No i tak powstala Hipoteza ewolucji Homosovieticus,
          w odroznieniu od Homosapiens.
          Przybliza to artykul tez z Gazety Wyborczej i tez dzisiejsze wydanie:
          "NEANDERTALCZYK: NASZ KUZYN, NIE BRAT"
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3681329.html
          Czytamy tam:
          "Ze wstępnych badań porównujących DNA neandertalczyka i człowieka współczesnego
          wynika, że ten pierwszy miał więcej cech wspólnych z szympansami niż z nami."

          Jak widac eurodeputowany profesor Maciej Giertych juz cos o tym
          wiedzial wystepujac na forum Parlamentu Europejskiego.

          Niestety nie wiedziala o tym tzw prof. Zofia Kielan-Jaworowska

          anoansowana, prosze sie nie smiac, jako:

          "jeden z największych na świecie ekspertów od ewolucji ssaków."

          Mowi ona: "-Czuję się zażenowana tym, że w XXI wieku Maciej Giertych,
          profesor nauk leśnych, który musiał otrzeć się o biologię, ..."

          No i mamy ElYty, ktore nie uznaja wiedzy innej niz ta, ktora
          zostaly napelnione na UNIWERSYTECIE MARKSA I LENINA w Moskwie w
          latach glebokiego komunizmu. Pewnie "profesor" Zofia Kielan-Jaworowska
          nie slyszala o badaniach DNA.
          • xaliemorph Re: Neandertal zrodzil Darwina, ten Lenina, Lenin 13.10.06, 21:09
            A czy ktokolwiek mówił że człowiek pochodzi od neadentarlczyka? Po drugie jak miał pochodzić skoro w pewnym okresie czasu oboje żyli obok siebie i człowiek go wyparł? Naukę logiki oblałeś.
            • ezomir zakazac Giertycha w szkolach! 19.10.06, 07:43
              Giertych bylby lepszym ministrem obrony
              przeciez bojowki to jest jego zywiol
          • petrucchio Re: Neandertal zrodzil Darwina, ten Lenina, Lenin 14.10.06, 00:32
            poszeklu napisał:

            > Niestety nie wiedziala o tym tzw prof. Zofia Kielan-Jaworowska
            >
            > anoansowana, prosze sie nie smiac, jako:
            >
            > "jeden z największych na świecie ekspertów od ewolucji ssaków."

            Nie będę się śmiał, bo twoja ignorancja jest smutna i żałosna. Prof.
            Kielan-Jaworowska jest uczoną światowej sławy i NAPRAWDĘ jednym z
            najwybitniejszych na świecie i najczęściej cytowanych badaczy ssaków
            mezozoicznych, współautorką (z Luo i Cifellim) pomnikowej książki "Mammals from
            the Age of Dinosaurs". Od jednej z linii rodowych tych ssaków, nawiasem mówiąc,
            sam pochodzisz, więc jesteś im winien trochę szacunku, a z pani profesor
            powinieneś być dumny jako jej rodak.
            • zieleniak2004 ►►► Jaka epoka? Giertychozoik! ◄◄◄ 14.10.06, 16:29
              Jest świetnie! Maciej Giertych promuje na świecie polskie specjały - czyli:

              1.) Uległość wobec Watykanu*
              2.) Całkowity brak Rozumu
              3.) Mutacje Gienetyczne

              Mamy dużo mutacji i możemy się nimi podzielić z Europą! WszechPolacy ocalą
              Europę przed nawałnicą Islamu - wystarczy wyeksportować ich zastępy do krajów o
              najwyższym wskaźniku "islamofobii" (Belgia, Dania, Austria, niebawem Francja)
              gdzie zaczną się rozmnażać na potęgę!

              W ten sposób - dzięki swojej genetycznej wadzie - totalnemu "zidioceniu na
              życzenie" - w krótkim czasie doprowadzą do opadnięcia nastrojów PRO-PRAWICOWYCH...

              Najnormalniej w świecie WYSTRASZĄ Europę, która kierując się własnym dobrze
              pojętym interesem zajmie się ich re-edukacją!

              Z tego może być tylko pożytek dla staruszki Europy!

              Wypracowany na WszechPolakach model re-edukacji będzie potem można zastosować
              wobec innych zagrożeń w owych krajach. Przyda się potem "jak znalazł" także u
              nas w kraju...


              * zauważcie że Giertych ogłosił te "farmazony" dokładnie w momencie kiedy
              Kaczyński przebywa w Watykanie! Oni się po prostu ścigają w "posługach" na
              wyprzódki!
              • z2006 Re: ►►► Jaka epoka? Giertychozo 03.11.06, 11:37
                zieleniak2004 napisał:

                > Jest świetnie! Maciej Giertych promuje na świecie polskie specjały - czyli:
                >
                > 1.) Uległość wobec Watykanu*
                > * zauważcie że Giertych ogłosił te "farmazony" dokładnie w momencie kiedy
                > Kaczyński przebywa w Watykanie! Oni się po prostu ścigają w "posługach" na
                > wyprzódki!
                Przecież papież uznał teorię ewolucji za "więcej niz hipotezę".
    • koham.mihnika a na lekcjach uswiadomienia bedziemy uczyc 13.10.06, 07:38
      o pszczolach, motylkach i kapuscie.
      lekcje rachunkow zostana poszerzone o rozaniec.
      Prace reczne - wyklepywanie kuli ziemskiej na plasko.
      Spiew - wiadomo - Bogurodzica.
      Jedno jest pewne - Giertych senior ma zapewniony byt w ksiedze rekordow
      Guinessa, w dziale szczyt glupoty.
      Szkoda, ze to genetyczne, na jednym sie nie skonczy.
      Alleluja i do przodu.
    • f_a_k_y Re: Giertych chce zakazać Darwina w szkołach 13.10.06, 07:38
      Myślałem,że mnie już nic nie zdziwi.Nie mam pretensji do niego , ale czy jego nauczycielom i wykładowcom nie jest trochę wstyd - no może jakiś niesmak czy coś wtym stylu ,że się nie połapali:-) ????

      Z drugiej strony mając takiego ojca nie dziwię się Romkowi,że nie po drodze mu z ewolucją:-)
    • rm429 Giertych chce zakazać Darwina w szkołach 13.10.06, 07:50
      Nie może widac byc atrakcyjny w inny sposob. Rodzinna paranoja, mamy szczęście
      jako kraj do polityków mających rodzinne dewiacje. Takich reprezentantów
      wybrały nam mohery.
    • p26 Re: Giertych chce zakazać Darwina w szkołach 13.10.06, 08:04
      Ciekawne na co jest więcej dowodów - na istnienie Boga czy na teorię ewolucji?
      • zamek11 Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 13.10.06, 08:28
        Twierdzenie ze czlowiek pochodzi od malpy ma taka sama moc jak twierdzenie ze
        pies pochodzi od kota. Trudno sobie wyobrazic taki majstersztyk techniki jak
        np. oko ludzkie ze powstalo w wyniku ewolucji - nie wspomne o systemach i
        podsystemach jak np. uklad nerwowy, obszar swiadomosci itd... Teoria ewolucji
        jest tylko hipoteza ktora wcale nie tlumaczy powstania zycia ani pochodzenia
        czlowieka, gatunkow. Genetyka przeczy ewolucji i twierdzi ze zbior genow np.
        ludzkich jest taki sam jak byl od poczatku swiata a o cechach czlowieka
        decyduja kombinacje tych genow - zmiany ewolucyjne sa dozwolone tylko w
        niewielkim zakresie. Dodatkowe bariery powoduja blokady rozmnazania: np. kon z
        oslem moga miec potomka mula ale juz mul potomka miec nie moze.
        Uwazam jednakowoz ze teorie podawane w Biblii sa uproszczeniem a moze nawet
        czysta fantazja. Biblia zostala napisana przez Zydow i dla Zydow i sumuje
        poglady na powstanie swiata panujace w basenie morza Srodziemnego w
        zamierzchlych czasach - nie bardzo wiem jak to przystaje do wiedzy zdobytej
        przy pomocy wspolczesnychy metod i narzedzi. A napewno nie mozna negowac w
        imie dogmatow religijnych wiedzy nabytej w miedzyczasie
        • rkcb Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 13.10.06, 09:29
          > Trudno sobie wyobrazic taki majstersztyk techniki jak
          > np. oko ludzkie ze powstalo w wyniku ewolucji
          To, że tobie i Giertychowi coś trudno sobie wyobrazić, dowodzi tylko słabości
          wyobraźni i niczego więcej.
          A jeżeli chodzi o np. o oko to przypominam, że konstrukcja oka w przyrodzie
          powstała niezależnie, co najmniej trzy razy - kręgowce, głowonogi i owady. Ich
          oczy mają różne plany budowy - na marginesie głowonogi najlepsze pod względem
          konstrukcyjnym - i co? Mam uwierzyć, że jedno skonstruował bóg, drugie syn, a
          trzecie duch???
          Po za tym, jak chcesz dyskutować na jakiś temat to należało by coś o tym
          wiedzieć. Nie będę tu robił wykładu - sprawdź łaskawie, co to jest mutacja.
          Dowodów na istnienie ewolucji jest tyle, że nie wiem, od których zacząć. Od
          wykopalisk poczynając na powstawaniu szczepów bakterii odpornych na antybiotyki
          kończąc. Po drodze są zięby darwina z Galapagos i to pod dwoma względami - po
          pierwsze zajęcie różnych nisz ekologicznych przez ptaki, które przystosowały się
          do nich z jednego gatunku wyjściowego, a po drugie cykliczne zmiany w obrębie
          poszczególnych odmian w zależności od chwilowych warunków. Parę lat temu wyszła
          na ten temat świetna książka - "Dziób zięby" - polecam.
          A co do biblii i jej podobnych ksiąg, to w całości wymysł człowieka. Boga nie ma
          - w każdym razie nie ma na to żadnych dowodów. Religie są jednym z głupszych
          wymysłów ludzkości - przynoszą więcej szkód niż pożytku, marnują ludzki czas i
          pieniądze na bezużyteczne gusła. Najlepszym dowodem jest ten post - zamiast
          zrobić coś pożytecznego marnuje czas na dyskusje o pomysłach jakiegoś
          fanatycznego debila.
          • tade61 Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 13.10.06, 09:55
            Zgadzam sie z Toba.Lecz tu zadaje pytanie.Jezeli Bog nie istnieje,to czy
            istnieje rozum?Pozdrawiam
            • koham.mihnika Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 13.10.06, 10:00
              > Zgadzam sie z Toba.Lecz tu zadaje pytanie.Jezeli Bog nie istnieje,to czy
              > istnieje rozum?Pozdrawiam

              czuje sie pozdrowiony.
              Bog nie istnieje, nie ma dowodu na istnienie boga (zadnego).
              Co ma rozum do istnienia boga?
              sadzac po tym forum rozum jest towarem wysoce reglamentowanym, ale zauwazalnym.
              Podobnie jak dziura ozonowa, okolice Torunia stanowia biala plame w rozkladzie
              istot rozumnych.
              • tade61 Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 13.10.06, 10:36
                To ze nie ma dowodu na to ze rozum tez istnieje
                • koham.mihnika zdefiniuj rozum 13.10.06, 12:57

              • przechodzien2 Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 13.10.06, 22:39
                koham.mih> Bog nie istnieje, nie ma dowodu na istnienie boga (zadnego)Jest
                jeden. Zycie na naszej planecie. Reszta jest tajemnica pana Boga. My tylko
                mozemy uczyc sie. Przeczenie jednak ewolucji jest kretynizmem.Pozdrawiam
          • zamek11 Nie twierdze ze jestem aurorytetem... 13.10.06, 10:44
            ...w tej dziedzinie, to jest tylko moj glos w dyskusji.
            Rozumiem ze twierdzisz ze Twoja wyobraznia jest lepsza niz moja, religia jest
            dla ciemnych mas a roznorodnosc form istnienia w przyrodzie zawdzieczamy
            mutacjom - najlepszym dowodem zięby darwina z Galapagos. Trudno sie z tym
            zgodzic choc pozory moga mylic, jesli zas chodzi o algorytm genetyczny to
            podstawa jest krzyzowanie materialu genetycznego z plynnym punktem rozciecia
            lancucha; mutacja jest wydaje sie miec maly wplyw na rozwoj populacji.
            Twoja arogancja i stek invektyw mowi sam za siebie a uzywanie obrazliwych slow
            nigdy nie bylo w interesie prawdziwej dyskusji, argumenty plytkie, wlasciwie
            caly Twoj dowod opiera sie na stwierdzeniu ze Ty wiesz lepiej. Sadze ze jestes
            mutantem jakiegos seminarium duchownego, mutantem ktory podryftowal na drugie
            extremum.
            • rkcb Re: Nie twierdze ze jestem aurorytetem... 14.10.06, 07:49
              Właśnie - nie jesteś autorytetem - a dokładnie to nie masz pojęcia o czym
              mówisz. Jedyne co mogło być obraźliwe w mojm poście to ustawienie cię w jednym
              szeregu z Giertychem - ale sam się o to prosiłeś. Mutację przywołałem dlatego,
              że pisałeś o niezmienności materiału genetycznego. Zięby darwina przywołałem
              jako jeden z lepiej opisanych dowódów, jeden z wielu, gdybyś był w stanie
              czytać ze zrozumieniem to zauważyłbyś na przykład passus o ewolujących
              bakteriach.
              Co do religi - to masz rację - ona jest dla ciemnych mas. Każdy racjonalnie
              myślący człowiek, szukajacy takich wyjaśnień otaczającego go świata, które są
              powtarzalne i udowadnialne, dochodzi do wniosku - boga(ów) nie ma, a w każdym
              razie NIC nie wskazuje, żeby byli. Jak ktoś pragnie poprzestać na wierze w
              bajki i odprawianiu guseł to jego problem. Być może jest to obraźliwe dla
              wierzących, ale dla mnie - jako ateisty i racjonalisty - jest obraźliwe
              wmawianie, że istnieją jakieś bajkowe byty stwarzające i kierujące światem.
              Równie prawdziwa jest wiara w np. krasnoludki.
              • jovi100 Re: Nie twierdze ze jestem aurorytetem... 14.10.06, 22:46
                Sie masz ziebo darwina i ewoluujaca strukturalnie relacyjna bakterio.
                Jestes bardzo arogancki Ale to minie z wiekiem. Wiesz, ja nie jestem specjalnie
                religijny.
                Ale powiedz mi kochasiu, kim Ty jestes bez Boga? Jak sie definiujesz?
                Bez Boga jestes kawalkiem bialka ktore sie kiedys rozpadnie. Przeciez w glebi
                duszy kazdy z nas liczy na cos wiecej, nieprawda?
                Masz moze dowody, ze Bog nie istnieje? Nie zamykaj sie w swoim ateistycznym i
                racjonalistycznym swiecie, bo to do niczego nie prowadzi.
                Nikt tez nie udowodnil, ze krasnoludki nie istnieja. Moze idz po porade do Mamy.
                • borbacz Re: Nie twierdze ze jestem aurorytetem... 15.10.06, 05:23
                  Bardzo ładnie to powiedziałeś - "liczyć na coś więcej". Negujemy to, że
                  jesteśmy jedynie kawałkiem białka i tworzymy sobie boga, bożków, boginie i
                  krasnoludki - by poczuć się czymś wyjątkowym. Prawda, że jesteśmy "jedynie"
                  śmiertelnymi zwierzętami maluczkich przeraża. Prościej założyć klapki guseł na
                  oczy niż spojrzeć prawdzie w oczy. Do tego potrzebny jest rozum. I pewien
                  dystans.

                  Ateizm nie jest ograniczeniem lub zamknięciem sie na na inne idee - jest
                  przyzwoleniem, aby każdą idee poddać krytycznemu osądowi i rzeczowej dyskusji.
                  Religie tej próby nie wytrzymują, osoby wierzące nie chcą aby ich wiarę
                  poddawać takiej analizie. Boja sie stracić swoje złudne podstawy. A już
                  najbardziej alergicznie reagują na to tzw. przywódcy religijni, którzy
                  skłonność ludzi do wiary wykorzystują dla własnych celów.

                  A skoro nikt nie udowodnił istnienia krasnoludków to po co sobie nimi zawracać
                  głowę i szukać dowodów ich istnienia? A może po kryjomu jednak mleko im
                  wystawiasz i sypiesz okruszków, co?
                  Teraz zamień w akapicie wyżej krasnoludki na boga i okruszki na
                  tace/modlitwe/cokolwiek.

                  Naprawdę serdecznie pozdrawiam.
                  • z2006 Re: Nie twierdze ze jestem aurorytetem... 15.10.06, 10:28
                    borbacz napisał:

                    > Negujemy to, że
                    > jesteśmy jedynie kawałkiem białka i tworzymy sobie boga, bożków, boginie i
                    > krasnoludki - by poczuć się czymś wyjątkowym.
                    Używając takich porównań uwidaczniasz, że jesteś duchowym smarkaczem.
                    • borbacz Re: Nie twierdze ze jestem aurorytetem... 16.10.06, 20:10
                      z2006 napisał:
                      > Używając takich porównań uwidaczniasz, że jesteś duchowym smarkaczem.

                      A możesz próbować rozwinąć te myśl starając się jednocześnie nie obrażać
                      rozmówcy? Co dla Ciebie znaczy duchowość?

                      Rozwinę moją myśl: przykładowo z punku widzenia np. misjonarza chrześcijańskiego
                      bogowie afrykańscy to zabobon na równi z bóstwami starosłowiańskimi, mitami
                      greckimi etc... Dla niego punktem odniesienia, osią światopoglądu jest Jehowa.
                      Dla ateisty punktem odniesienia jest brak zjawisk nadprzyrodzonych, czyli wiara
                      w Jehowę ląduje w tym samym worku, co i inne religie. Jak również krasnoludki i
                      św. Mikołaj. I nie ma tu intencji pomniejszania lub obrażania kogoś.
                      • z2006 Re: Nie twierdze ze jestem aurorytetem... 18.10.06, 09:38
                        borbacz napisał:

                        > Co dla Ciebie znaczy duchowość?
                        Według mnie to związek człowieka z Bogiem.
                        >
                        > Dla niego punktem odniesienia, osią światopoglądu jest Jehowa.
                        To nieprawidłowa forma imienia Bożego.

                        > I nie ma tu intencji pomniejszania lub obrażania kogoś.
                        Dlaczego uważasz, że nie ma?
                  • plorg Re: Nie twierdze ze jestem aurorytetem... 15.10.06, 12:43
                    > Do tego potrzebny jest rozum. I pewien dystans.
                    -----------------------------------------
                    Raczej inteligencja ameby :-))
                    Zawsze podziwiam jak ktos swoja ograniczonosc, uznaje za oznake wyzszosci nad
                    innymi, przejaw rozumu, badz poznania jakiejs wyzszej prawdy.
                    • borbacz Re: Nie twierdze ze jestem aurorytetem... 16.10.06, 20:29
                      plorg napisał:
                      > Raczej inteligencja ameby :-))
                      > Zawsze podziwiam jak ktos swoja ograniczonosc, uznaje za oznake wyzszosci nad
                      > innymi, przejaw rozumu, badz poznania jakiejs wyzszej prawdy.

                      Nie sprowadzaj proszę dyskusji do wycieczek personalnych i pyskówki.

                      Bardzo chciałbym sie dowiedzieć, czym jest ta "ograniczoność" ateistów. Co mają
                      ograniczonego, że są gorsi od teistów. Czy chodzi Ci o brak daru wiary?

                      Dla mnie bycie teistą jest ograniczeniem - mniejszym lub większym w zależności
                      od wyznawanej religii. Ta religia nie pozwala Ci na podważanie podstaw wiary, na
                      dyskusje nad nimi. Zamyka cześć dyskusji stwierdzeniem "Bóg tak chciał" itp.
                      jest to dość wygodne rozwiązanie - nad pewnymi problemami wtedy nie trzeba
                      myśleć. Dlatego twierdze, że podejście ateistyczne wymaga "rozumu" i "dystansu".
                      Rozumu, by zrewidować uwarunkowane kulturowo powszechnie przyjęte poglądy,
                      dystansu, by zobaczyć, że tak naprawdę ludzie są jedynie dobrze rozwiniętymi
                      zwierzętami, które zabijają innych ludzi dla zasobów i zapewnienia przestrzeni
                      życiowej dla potomstwa. I jak wskazuje historia najczęściej z imieniem boga na
                      ustach i w imię swojej wiary.
                      • z2006 Re: Nie twierdze ze jestem aurorytetem... 18.10.06, 09:42
                        borbacz napisał:

                        > Dla mnie bycie teistą jest ograniczeniem - mniejszym lub większym w zależności
                        > od wyznawanej religii. Ta religia nie pozwala Ci na podważanie podstaw wiary, n
                        > a
                        > dyskusje nad nimi.
                        "Z drugiej jednak strony ufam, że w książce tej (jak i w trzech pozostałych) można znaleźć nie tylko próbę odpowiedzi na niektóre pytania, jakie każdy z nas rzeczywiście sobie stawia. Mam nadzieję, że przedstawia ona pewien styl myślenia religijnego, który pogłębia umiejętność radzenia sobie z rozmaitymi problemami religijnymi i moralnymi, jakie mogą się w naszym horyzoncie pojawić. Było bowiem moim zamiarem podejmować poszczególne pytania w sposób twórczy i samodzielny, a zarazem w jak największej łączności z naszymi ojcami w wierze. Jest to styl myślenia religijnego i moralnego typowo katolicki."
                        www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_00.htm
                      • z2006 Re: Nie twierdze ze jestem aurorytetem... 18.10.06, 09:43
                        borbacz napisał:

                        > dystansu, by zobaczyć, że tak naprawdę ludzie są jedynie dobrze rozwiniętymi
                        > zwierzętami, które zabijają innych ludzi dla zasobów i zapewnienia przestrzeni
                        > życiowej dla potomstwa.
                        Uzasadnij to.

                        A jeżeli piszesz imię Boga małą literą, to popełniasz błąd ortograficzny.
                        • borbacz Re: Nie twierdze ze jestem aurorytetem... 19.10.06, 05:59

                          Hmmm, a jednak dopisze, choć Twoje odpowiedzi są tak zdawkowo - zaczepne, że nie
                          powinienem. Połączę 3 wątki w jeden:

                          - Skoro duchowość pojmujesz jako "związek człowieka z Bogiem" to oczywiste, że
                          ateista tej definicji nie spełnia. Nie może czuć więzi z czymś w co nie wierzy.
                          Tak samo jak dla czcicieli piramid są ci, co nie czują wibracji etc.

                          - Jehowa jest jedna z oficjalnie stosowanych w języku polskim form imienia Boga,
                          vide pl.wikipedia.org/wiki/Jehowa

                          - Bóg pisane z malej litery znaczy tyle co "jakiś bóg", bez wskazywania o
                          którego chodzi. Synonimem może być bóstwo, bogini - ogólnie istota
                          nadprzyrodzona. Wiem, ze osobę wierzącą kuje to w oczy, ale cóż - przynajmniej
                          jest to zgodne z ortografią. A czepianie się błędów ortograficznych podczas
                          dyskusji w necie jest jasną oznaką, że brakuje argumentów

                          - moje sformułowanie "I nie ma tu intencji pomniejszania lub obrażania kogoś"
                          znaczy to co znaczy, że nie mam intencji kogoś urazić moimi poglądami.
                          Oczywiście ktoś się może poczuć urażony, ale to nie było moim celem. Z drugiej
                          strony obawa, przed czyjąś urażą nie powstrzymuje mnie od wyrażania mojego zdania.

                          - Uzasadnienie tego, że ludzie to rozwinięte zwierzęta? Co do hardware to chyba
                          nie ma wątpliwości - te same lub bardzo zbliżone białka, geny, budowa mózgu,
                          popędy, pragnienia etc. Co do zabijania to jak sądzisz, co jest głównym motywem
                          zabijania, tak indywidualnego jak i zbiorowego? Zasoby - ziemia, złoto, samice
                          do płodzenia potomstwa etc...
                          • z2006 Re: Nie twierdze ze jestem aurorytetem... 20.10.06, 10:33
                            borbacz napisał:

                            > - Jehowa jest jedna z oficjalnie stosowanych w języku polskim form imienia Boga
                            > ,
                            > vide pl.wikipedia.org/wiki/Jehowa
                            Tę encyklopedię tworzą internauci, więc nie jest specjalnie wiarygodna.
                            • borbacz Re: Nie twierdze ze jestem aurorytetem... 20.10.06, 17:25
                              z2006 napisał:
                              > > vide pl.wikipedia.org/wiki/Jehowa
                              > Tę encyklopedię tworzą internauci, więc nie jest specjalnie wiarygodna.

                              Taaak? A zadałeś/łaś sobie trud przeczytania tego tekstu w całości, czy od razu
                              dyskredytujesz źródło?
                              Nie odmienność zdania i poglądów , ale lenistwo umysłowe wywołuje u mnie awersje

                              Cytuje (innych przepraszam za obszerny tekst):
                              <i>
                              Imie Boga w polskich przekladach:
                              - Biblia nieswieska (Szymon Budny, 1574, arianska). Imie Boze w formie "Jehowa"
                              wystepuje 11 razy w Mateusza 1:20, 22, 23,; 2:13, 15, 19; 4:7, 10,; 5:35; 22:37, 44.
                              - Biblia Jakuba Wujka (wyd. 1599, katolicka). Imie oddane jako "Adonai" w
                              Ksiedze II Mojzeszowej 6:3. Imie "Jehowa" (w wyd. 1599) lub "Jahwe" (w wyd.
                              1962) wystepuje tylko w przypisach.
                              - Biblia gdanska (wyd. 1632, luteranska). Imie Boze w formie "Jehowa" wystepuje
                              w Ksiedze II Mojzeszowej 6:3.
                              - Przeklad Nowego Swiata (wyd. 1997, Swiadkowie Jehowy) Imie Boze w formie
                              "Jehowa" wystepuje w sumie 7210 razy w calej Biblii (6973 razy w Starym
                              Testamencie i 237 razy w Nowym Testamencie).

                              Literatura:
                              Wyraz Jehowa powszechnie wystepowal w literaturze, zwlaszcza w XIX wieku.
                              Spotykamy go m.in. w utworach poetyckich Adama Mickiewicza, Juliusza
                              Slowackiego, Zygmunta Krasinskiego i Cypriana Kamila Norwida. Wystepuje w "Quo
                              vadis" Henryka Sienkiewicza. W przeszlo 30 dzielach umiescil to slowo Victor
                              Hugo i tak jak Lamartine napisal tez wiersz zatytulowany "Jehowa". Jan
                              Kochanowski uzyl formy Jowa w Psalterzu Dawidowym.
                              W roku 1940 mlody Karol Wojtyla (pózniejszy papiez Jan Pawel II) napisal dwa
                              dramaty na motywach biblijnych zatytulowane "Hiob" i "Jeremiasz - drama
                              narodowa", w których wielokrotnie wystepuje imie Jehowa.
                              </i>
                              • petrucchio Re: Nie twierdze ze jestem aurorytetem... 20.10.06, 18:34
                                Chodzi w gruncie rzeczy o to, jak wokalizować hebrajski "tetragrammaton"
                                spółgłoskowy YHWH (w redakcjach Biblii zawsze bez oznaczenia samogłosek,
                                ponieważ Bożego imienia i tak nie wymawiano wprost, zastępując je synonimami).
                                Jehowa jest jednym z tradycyjnych odczytań w europejsim kręgu kulturowym
                                (pierwotnie z podstawionymi samogłoskami wyrazu 'adonay 'pan'). Oryginalna
                                wymowa była prawdopodobnie bliska "jahu" lub "jaho"; taka wokalizacja występuje
                                w hebrajskich imionach złożonych z YHWH jako pierwszym lub drugim członem i
                                samodzielnie w kilku tekstach aramejskich. U wczesnochrześcijańskich autorów
                                greckich mamy zwykle Iaoue lub Iabe (wymawiane "jaue", "jawe"), stąd chyba
                                szeroko przyjęta wokalizacja Jahwe. Niestety etymologia YHWH jest niepewna.
                                Jeśli jest to forma kauzatywna od czasownika 'być' ('on sprawia, że jest', czyli
                                tyle, co 'stwórca'), to zapewne yahweh było faktycznie najstarszą wymową pełnej
                                formy imienia. Pytanie o to, która z tradycyjnych wersji jest "poprawna" nie ma
                                sensu. Żadna nie odpowiada dokładnie oryginałowi
          • zamek11 Dla zainteresowanych - inny glos w dyskusji 13.10.06, 10:58
            www.darwinismrefuted.com/sitemap.html
            Niekoniecznie jest to cala prawda - artykul jednak przedstawia inny punkt
            widzenia a argumenty sa interesujace

            Uszanowanie...
            • jarsson do fundamentalistow 13.10.06, 11:51
              zamek11 napisał:

              > www.darwinismrefuted.com/sitemap.html
              > Niekoniecznie jest to cala prawda - artykul jednak przedstawia inny punkt
              > widzenia a argumenty sa interesujace
              >
              > Uszanowanie...


              Oczywiscie mozna tez zalozyc, ze swiat byl stworzony
              n.p. przedwczoraj o 17:30 razem z nami, nasza pamiecia
              o naszej "przeszlosci", razem ze skalami osadowymi
              i ukrytymi w nich skamienialosciam, razem z izotopami
              w skalach (na podstawie ktorych "glupcy" naukowcy
              datuja skaly) razem z calym kosmosem ze swiatlem
              biegnacym od oddalonych o miliardy lat swietlnych
              gwiazd itp. Dlaczego nie???

              Z tym ze w nauce istnieje juz od dawna zasada
              zwana "Brzytwa Ockhama", mowiaca, zeby w
              tlumaczeniu zjawisk natury nie wymyslac nowych
              czynników jezeli nie istnieje taka potrzeba, a
              jezeli już, to nalezy udowodnic najpierw ich
              istnienie.

              pl.wikipedia.org/wiki/Brzytwa_Ockhama
              Wiec jesli teorie fizyczne i biologiczne w miare
              zrozumiale (dla naukowcow) tlumacza nature, to po co
              probowac wyjasniac cos "cudownym stworzeniem".

              Wystarczajaco cudowna jest natura z jej prawami
              fizyki, ktora dziala jak precyzyjny mechanizm
              ktorego dzialanie w ciagu kilku miliardow lat
              stworzylo zycie.
              I mozna byc wierzacym katolikiem wierzac,
              ze to Bog stworzyl ten mechanizm (= wszechswiat
              + czas + prawa natury) tak jak to tlumaczy teoria
              Wielkiego Wybuchu i tym samym doprowadzil do
              powstania zycia.
              Czy trzeba brac doslownie 24h z Biblii???
              Moze jeden dzien dla Boga to miliard lat ???

              Tylko ze takie podejscie nie jest moze zrozumiale
              i wystarczajaco jasne dla fundamentalistow, ktorzy
              chca czytac Biblie doslownie, ze swiat powstal
              w ciagu 144 godzin ziemskich (6 dni) + plus
              niedzieli na odpoczynek.

              Jar
              • zamek11 Re: do fundamentalistow 13.10.06, 13:28
                "Wystarczajaco cudowna jest natura z jej prawami fizyki, ktora dziala jak
                precyzyjny mechanizm ktorego dzialanie w ciagu kilku miliardow lat stworzylo
                zycie."
                W sumie mysle ze masz racje... jednakowoz aspekt praw natury/fizyki jest
                specyficzny. Prawa takie jak te rzadzace elektrycznoscia, grawitacja etc...
                tak istotne dla istnienia systemow sa niezmienne od poczatku swiata - tak jak
                prawa spoleczne (ktore istnialy zanim powstaly jakiekolwiek ludzkie
                spoleczenstwa), prawa genetyki itd.
              • kiland Re: do fundamentalistow 13.10.06, 13:38
                Sz. P. jarsson. Gratuluję ! Cała wypowiedź przepiękna i genialnie obmyślona !
                Cytuję jeden jej fragment : "Wystarczajaco cudowna jest natura z jej prawami
                fizyki, która działa, jak precyzyjny mechanizm, którego działanie w ciągu kilku
                miliardów lat stworzyło życie. I można być wierzącym katolikiem wierząc, że to
                Bóg stworzył ten mechanizm (= wszechświat + czas + prawa natury) tak, jak to
                tłumaczy teoria Wielkiego Wybuchu i tym samym doprowadził do powstania życia.
                Czy trzeba brać dosłownie 24h z Biblii ? Może jeden dzień dla Boga to miliard
                lat ?"
                Do tego fragmentu dodałbym od siebie parafrazując wypowiedź Profesora Leszka
                Kołakowskiego : Natura jest niezmienna i nie podlega emocjom, jakże łatwo więc
                zarówno jej bezwzględność, jak i miłosierdzie pojąć ? Czy jest objawem
                nierozumu wierzyć siłom i możliwościom natury, jeżeli się wie, że na ich
                obecność jest takie mnóstwo dowodów, które zawsze, wcześniej lub później,
                znajdują swe odbicie w analizie naukowej ? I co w takim świetle znaczy
                nierozum ? Natura jest rzeczywista, bo natura to Bóg. Stale doświadczamy praw
                natury. I wtedy, kiedy te prawa znamy, i kiedy je poznajemy, i kiedy nas natura
                zaskakuje dotąd nieznanymi. Zgłębianie wiedzy o naturze, to dla wierzącego,
                dobrego i mądrego katolika, zgłębianie wiedzy o Bogu, który zawsze będzie dla
                nas dobry, sprawiedliwy i piękny, o ile go kochamy, i staramy się zrozumieć !"
                • aaronsegal Re: do fundamentalistow 14.10.06, 00:16
                  Prof. L. Kołakowski to najlepszy przykład przyspieszonego ewolucjonizmu: od
                  zatwarddziałego komunisty do zatwarddziałego katolika.
              • z2006 Re: do fundamentalistow 14.10.06, 09:53
                jarsson napisał:

                > Tylko ze takie podejscie nie jest moze zrozumiale
                > i wystarczajaco jasne dla fundamentalistow, ktorzy
                > chca czytac Biblie doslownie, ze swiat powstal
                > w ciagu 144 godzin ziemskich (6 dni) + plus
                > niedzieli na odpoczynek.
                Soboty.
          • z2006 Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 21.10.06, 10:35
            rkcb napisał:

            Religie są jednym z głupszych
            > wymysłów ludzkości - przynoszą więcej szkód niż pożytku, marnują ludzki czas i
            > pieniądze na bezużyteczne gusła.
            Religia chrześcijańska owocuje między innymi zbieraniem pieniedzy na cele charytatywne.
            • borbacz Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 22.10.06, 10:50
              z2006 napisał:

              > Religia chrześcijańska owocuje między innymi zbieraniem pieniedzy na cele chary
              > tatywne.

              Obawiam się, że sprowadzając religię chrześcijańska do roli organizacji
              charytatywnej niechcący mocno ją skrzywdziłeś. Do tego stopnia, że aż
              niewierzący Ci zwraca na to uwagę.

              Co do samego dobra i zła niesionego przez religię to trochę jak z sponsorowaniem
              akcji charytatywnych przez fundacje. Jedna odda 99% a druga 1% - ale obie są
              charytatywne. Dla jednej to cel a dla drugiej przykrywka.
              • z2006 Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 23.10.06, 09:41
                borbacz napisał:

                > z2006 napisał:
                >
                > > Religia chrześcijańska owocuje między innymi zbieraniem pieniedzy na cele
                > chary
                > > tatywne.
                >
                > Obawiam się, że sprowadzając religię chrześcijańska do roli organizacji
                > charytatywnej niechcący mocno ją skrzywdziłeś. Do tego stopnia, że aż
                > niewierzący Ci zwraca na to uwagę.
                Nie sprowadziłem - przecież napisałem "między innymi".
        • norymberga3 Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 13.10.06, 09:29
          "Trudno sobie wyobrazić..." i to jest Twój argument przeciwko ewolucyjnemu
          rozwojowi organów czy tkanek? A ja to sobie potrafię doskonale wyobrazić!
          Pierwsze słyszę, że genetyka przeczy ewolucji - fakt, jednakowy system zapisu
          informacji bakterii i ludzi daje do myślenia. Ale co z tego wynika? Tymi samymi
          literami można napisać wierszyk dla dzieci oraz rozprawę filozoficzną - i to w
          wielu językach...
          • plorg Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 13.10.06, 12:38
            > "Trudno sobie wyobrazić..." i to jest Twój argument przeciwko ewolucyjnemu
            > rozwojowi organów czy tkanek? A ja to sobie potrafię doskonale wyobrazić!
            -----------------------------------------
            Bujna wyobraznia jest rownie silnym argumentem jak brak wyobrazni. Na swiat
            trzeba patrzyc w sposob realny. Brac pod uwage jego realne mozliwosci.
        • jorge.martinez Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 13.10.06, 10:09
          zamek11 napisał:

          > Twierdzenie ze czlowiek pochodzi od malpy ma taka sama moc jak twierdzenie ze
          > pies pochodzi od kota.

          Darwinizm nie twierdzi, że człek pochodzi od małpy. To argument bez sensu
          zatem. Związek między małpą i człekiem jest taki, że oba mają wspólnego
          przodka.
          • koham.mihnika alez my P.O.C.H.O.D.Z.I.M.Y od malpy!!!! 13.10.06, 10:11
            jorge.martinez napisał:

            > zamek11 napisał:
            >
            > > Twierdzenie ze czlowiek pochodzi od malpy ma taka sama moc jak twierdzeni
            > e ze
            > > pies pochodzi od kota.
            >
            > Darwinizm nie twierdzi, że człek pochodzi od małpy. To argument bez sensu
            > zatem. Związek między małpą i człekiem jest taki, że oba mają wspólnego
            > przodka.
            • krz99 tak, potwierdzeniem teorii jest europosel Giertych 13.10.06, 12:33
            • z2006 Re: alez my P.O.C.H.O.D.Z.I.M.Y od malpy!!!! 14.10.06, 09:55
              Tak, ale nie od żadnego współczesnego gatunku.
        • mourlette Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 23.10.06, 14:03
          Formalna definicja: "Ewolucja to proces biologiczny polegający na zmianie
          częstości alleli ("dziedzicznych cech") w populacji organizmów. Pula alleli
          stale wzbogaca się o nowe odmiany alleli w wyniku mutacji, a zmiana częstości
          ich występowania jest spowodowana działaniem doboru i dryfu genetycznego.
          Ewolucja odpowiedzialna jest za różnorodność form biologicznych, ich
          rozmieszczenie geograficzne oraz ich przystosowanie (adaptację) do środowiska."
          Dlatego też misie polarne nie siedzą na eukaliptusie razem z misiami panda, mimo
          że i to i to jest misiem, bo są przystosowane do innego środowiska.
          Nietrudno zauważyć, że różne osobniki wyglądają nieco inaczej, na przykład,
          niektórzy ludzie mają ciemne włosy, a inni jasne. Wynika z tego, że istnieją
          różne wersje genów determinujących dane cechy. Takie odmienne wersje nazywa się
          allelami. Nowe allele pojawiają się w wyniku mutacji – błędów w powielaniu genów
          przekazywanych z rodziców na potomstwo. W tym wypadku błędy nie zawsze są złe,
          inaczej każdy z nas byłby błędem.
          Pewne grupy osobników (populacje) charakteryzuje przewaga pewnych cech, ludzie w
          Skandynawii mają często włosy blond, podczas gdy jasne włosy są rzadkie w Azji.
          Różnice te wynikają z różnic w udziale poszczególnych alleli genów w procentowym
          składzie danej populacji. Z pokolenia na pokolenie, częstość występowania danych
          alleli, a co za tym idzie, determinowanej przez nie cechy ulegnie zmianom.
          Zmiana częstości występowania poszczególnych alleli jest właśnie procesem
          ewolucji biologicznej.
          W większości przypadków zmiany takie będą wynikiem losowych zdarzeń. Taki
          przebieg ewolucji nazywamy ewolucją neutralną. Niekiedy pewne allele mogą
          warunkować cechy, które będą korzystniejsze w pewnych warunkach środowiska, niż
          cechy determinowane przez inne allele. Na przykład gruba warstwa tkanki
          tłuszczowej jest korzystniejsza w zimnym klimacie, bo zmniejsza straty ciepła i
          dostarcza zapasu kalorii. W gorącym klimacie natomiast będzie utrudniać
          chłodzenie organizmu.
          Dla mnie brzmi to bardziej logicznie i mniej abstrakcyjnie od stwierdzenia: Bóg
          stworzył cały świat w 6 dni. Nie sądzicie?
        • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:08
          hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
          ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/
          Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
          całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
          całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
          wiele cech wspólnych. Oczywiście przede wszystkim biologicznych. Poza tym wiele
          nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby byc
          tak tez w przypadku człowieka? A dinozaury...? Wierzysz no nie ze istniały?
          jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne... One tez
          EWOLUOWAŁY... Tak jak człowiek!!! wow... jaki dziwny zbieg okoliczności, że
          najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku przemiany żyy
          póxniej na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku potrzeby
          przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare rozwijającego sie,
          logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa tez mogli był....
          • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:10


            hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
            ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/
            Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
            całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
            całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
            wiele cech wspólnych. Oczywiście przede wszystkim biologicznych. Poza tym
            wiele nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby
            byc tak tez w przypadku człowieka? A dinozaury...? Wierzysz no nie ze
            istniały? jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne...
            One tez EWOLUOWAŁY... Tak jak człowiek!!! wow... jaki dziwny zbieg
            okoliczności, że najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku
            przemiany żyy póxniej na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku
            potrzeby przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare
            rozwijającego sie, logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa
            tez mogli był....
          • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:10
            hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
            ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/
            Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
            całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
            całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
            wiele cech wspólnych. Oczywiście przede wszystkim biologicznych. Poza tym wiele
            nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby byc
            tak tez w przypadku człowieka? A dinozaury...? Wierzysz no nie ze istniały?
            jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne... One tez
            EWOLUOWAŁY... Tak jak człowiek!!! wow... jaki dziwny zbieg okoliczności, że
            najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku przemiany żyy
            póxniej na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku potrzeby
            przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare rozwijającego sie,
            logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa tez mogli był....
          • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:11
            hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
            ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/...
            Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
            całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
            całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
            wiele cech wspólnych. Oczywiście przede wszystkim biologicznych. Poza tym wiele
            nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby byc
            tak tez w przypadku człowieka? A dinozaury...? Wierzysz no nie ze istniały?
            jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne... One tez
            EWOLUOWAŁY... Tak jak człowiek!!! wow... jaki dziwny zbieg okoliczności, że
            najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku przemiany żyy
            póxniej na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku potrzeby
            przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare rozwijającego sie,
            logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa tez mogli był....
          • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:11
            hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
            ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/
            Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
            całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
            całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
            wiele cech wspólnych. Oczywiście przede wszystkim biologicznych. Poza tym wiele
            nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby byc
            tak tez w przypadku człowieka? A dinozaury...? Wierzysz no nie ze istniały?
            jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne... One tez
            EWOLUOWAŁY... Tak jak człowiek!!! wow..... jaki dziwny zbieg okoliczności, że
            najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku przemiany żyy
            póxniej na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku potrzeby
            przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare rozwijającego sie,
            logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa tez mogli był....
          • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:12
            hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
            ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/
            Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
            całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
            całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
            wiele cech wspólnych. Oczywiście przede wszystkim biologicznych. Poza tym wiele
            nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby byc
            tak tez w przypadku człowieka? A dinozaury...? Wierzysz no nie ze istniały?
            jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne... One tez
            EWOLUOWAŁY... Tak jak człowiek!!! wow!!!!! jaki dziwny zbieg okoliczności, że
            najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku przemiany żyy
            póxniej na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku potrzeby
            przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare rozwijającego sie,
            logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa tez mogli był....
          • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:12
            hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
            ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/
            Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
            całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
            całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
            wiele cech wspólnych. Oczywiście przede wszystkim biologicznych. Poza tym wiele
            nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby byc
            tak tez w przypadku człowieka?? A dinozaury...? Wierzysz no nie ze istniały?
            jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne... One tez
            EWOLUOWAŁY... Tak jak człowiek!!! wow... jaki dziwny zbieg okoliczności, że
            najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku przemiany żyy
            póxniej na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku potrzeby
            przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare rozwijającego sie,
            logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa tez mogli był....
          • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:12
            hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
            ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/
            Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
            całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
            całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
            wiele cech wspólnych. Oczywiście przede wszystkim biologicznych. Poza tym wiele
            nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby byc
            tak tez w przypadku człowieka? A dinozaury....? Wierzysz no nie ze istniały?
            jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne... One tez
            EWOLUOWAŁY... Tak jak człowiek!!! wow... jaki dziwny zbieg okoliczności, że
            najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku przemiany żyy
            póxniej na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku potrzeby
            przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare rozwijającego sie,
            logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa tez mogli był....
          • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:12
            hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
            ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/
            Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
            całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
            całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
            wiele cech wspólnych. Oczywiście przede wszystkim biologicznych. Poza tym wiele
            nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby byc
            tak tez w przypadku człowieka? A dinozaury...? Wierzysz no nie ze istniały?
            jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne... One tez
            EWOLUOWAŁY... Tak jak człowiek!!! wow... jaki dziwny zbieg okoliczności, że
            najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku przemiany żyy
            póxniej na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku potrzeby
            przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare rozwijającego sie,
            logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa tez mogli był.......
          • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:12
            hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
            ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/
            Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
            całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
            całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
            wiele cech wspólnych. Oczywiście przede wszystkim biologicznych. Poza tym wiele
            nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby byc
            tak tez w przypadku człowieka? A dinozaury...? Wierzysz no nie ze istniały?
            jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne... One tez
            EWOLUOWAŁY... Tak jak człowiek!!! wow... jaki dziwny zbieg okoliczności, że
            najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku przemiany żyy
            póxniej na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku potrzeby
            przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare rozwijającego sie,
            logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa tez mogli był.....
          • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:13
            hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
            ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/
            Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
            całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
            całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
            wiele cech wspólnych. Oczywiście przede wszystkim biologicznych. Poza tym wiele
            nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby byc
            tak tez w przypadku człowieka? A dinozaury...? Wierzysz no nie ze istniały?
            jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne... One tez
            EWOLUOWAŁY... Tak jak człowiek!!! wow... jaki dziwny zbieg okoliczności, że
            najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku przemiany żyy
            póxniej na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku potrzeby
            przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare rozwijającego sie,
            logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa tez mogli byl...
          • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:13
            hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
            ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/
            Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
            całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
            całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
            wiele cech wspólnych. Oczywiście przede wszystkim biologicznych. Poza tym wiele
            nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby byc
            tak tez w przypadku człowieka? A dinozaury...? Wierzysz no nie ze istniały?
            jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne... One tez
            EWOLUOWAŁY!!!!... Tak jak człowiek!!! wow... jaki dziwny zbieg okoliczności, że
            najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku przemiany żyy
            póxniej na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku potrzeby
            przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare rozwijającego sie,
            logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa tez mogli był....
          • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:14
            hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
            ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/
            Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
            całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
            całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
            wiele cech wspólnych.Przede wszystkim biologicznych. Poza tym wiele
            nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby byc
            tak tez w przypadku człowieka? A dinozaury...? Wierzysz no nie ze istniały?
            jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne... One tez
            EWOLUOWAŁY... Tak jak człowiek!!! wow... jaki dziwny zbieg okoliczności, że
            najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku przemiany żyy
            póxniej na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku potrzeby
            przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare rozwijającego sie,
            logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa tez mogli był....
          • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:15
            hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
            ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/:/
            Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
            całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
            całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
            wiele cech wspólnych. Oczywiście przede wszystkim biologicznych. Poza tym wiele
            nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby byc
            tak tez w przypadku człowieka? A dinozaury...? Wierzysz no nie ze istniały?
            jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne... One tez
            EWOLUOWAŁY... Tak jak człowiek!!! wow..... jaki dziwny zbieg okoliczności, że
            najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku przemiany żyy
            póxniej na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku potrzeby
            przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare rozwijającego sie,
            logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa tez mogli był....
          • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:15
            hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
            ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/
            Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
            całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
            całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
            wiele cech wspólnych. Oczywiście przede wszystkim biologicznych. Poza tym wiele
            nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby byc
            tak tez w przypadku człowieka? A dinozaury...? Wierzysz no nie ze istniały?
            jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne... One tez
            EWOLUOWAŁY... Tak jak człowiek!!! wow... jaki dziwny zbieg okoliczności, że
            najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku przemiany żyy
            póxniej na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku potrzeby
            przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare rozwijającego sie,
            logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa tez mogli był....
          • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:16
            hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
            ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/
            Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
            całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
            całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
            wiele cech wspólnych. Oczywiście przede wszystkim biologicznych. Poza tym wiele
            nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby byc
            tak tez w przypadku człowieka? A dinozaury...? Wierzysz no nie ze istniały?
            jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne... One tez
            EWOLUOWAŁY... Tak jak człowiek!!! wow... jaki dziwny zbieg okoliczności, że
            najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku przemiany żyły
            później na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku potrzeby
            przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare rozwijającego sie,
            logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa tez mogli być....
          • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:16
            hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
            ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/
            Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
            całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
            całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
            wiele cech wspólnych. Oczywiście przede wszystkim biologicznych.Poza tym wiele
            nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby byc
            tak tez w przypadku człowieka? A dinozaury...? Wierzysz no nie ze istniały?
            jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne... One tez
            EWOLUOWAŁY... Tak jak człowiek!!! wow... jaki dziwny zbieg okoliczności, że
            najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku przemiany żyły
            później na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku potrzeby
            przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare rozwijającego sie,
            logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa tez mogli być....
          • k.gierych Re: Teoria ewolucji jako calosc jest nonsensem... 15.03.07, 22:16
            hmmm... Nie wiesz ze to, że pan G. mówiąc, że człowiek nei pochodzi od małpy,
            ale od boga uraza wzsystkie niewyznania i wyznania... :/:/
            Narzucac ludziom pulicznie i w szkołach ze pochodzimy od adama i ewy jest
            całkowicie niepoprawne. A jeśli chodzi o teorię Darwina to uwazam, że jest noa
            całkowicie słuszna, gdyż moze jak wiesz małpy człekokształtne i ludzie mają
            wiele cech wspólnych. Oczywiście przede wszystkim biologicznych. Poza tym wiele
            nowych gatunków tworzy sie w wyniku ewolucji, więc niby zemu nie miałoby byc
            tak tez w przypadku człowieka? A dinozaury...? Wierzysz no nie ze istniały?
            jak nie to troche dziwne biorąc opd uwage odkrycia archeologiczne... One tez
            EWOLUOWAŁY... Tak jak człowiek!!! wow... jaki dziwny zbieg okoliczności, że
            najpierw organizmy żyły przede wszystkim w wodzuie, a w wyniku przemiany żyły
            później na lądzie... hmmm... czyli moe ludzie tez w wyniku potrzeby
            przystosowania sie do innych warunków zyciowych i w miare rozwijającego sie,
            logicznegop myślenia nieco mogil się zmienic... wiec małpa tez mogli być....
          • k.gierych Giertych jest nonsensem... :/ 15.03.07, 22:19
            AAAAAA!!!! WOGÓEL NEIWAŻNE!!! GIERTYCH (i junior i senior) to debil i nic tego
            nie zmieni... Jak widziałam go niedawno przez przypadek a ulicy, to pierwza
            myśl jaka mi przyszła do głowy, to ze powinien chjodzć w papierowej torbie na
            głowie, z wycieta dziura na oczy... :/
    • kiland Następny będzie Kopernik ! 13.10.06, 08:09
      Brawo Panie Giertych. Takich właśnie idiotów naukowcami robił PRLowski system
      władzy. Program powinien jednak być bardziej ambitny i proponuję następny krok :
      1. Zakazać nauki w szkole teorii ewolucji Darwina
      2. Zakazać nauki w szkole teorii heliocentrycznej Kopernika
      Szanowni Państwo, prosimy o kolejne propozycje ogłupiania naszej młodzieży i
      cofania ich w rozwoju naukowym. ŚMIECH TO ZDROWIE !
    • artnow2757 Giertych chce zakazać Darwina w szkołach 13.10.06, 08:14
      Idiota, idiota,idiota....
    • igor Re: Giertych chce zakazać Darwina w szkołach 13.10.06, 08:23
      czekam czasow, kiedy szkola ograniczac sie bedzie do jednego przedmiotu
      obowiazkowego - religia.

      na marginesie - juz czekam na te tabuny czwartorzeczpospolitych
      intelektualistow, ktorzy jak Romek beda tu wykladac swoja madrosc o
      hipotetycznej wartosci teorii Darwina, do boju, Rycerze Niepokalanej!
    • cypryjan Czy Giertych to profesor??? 13.10.06, 08:27
      Nie trzeba mieć tytułu profesora wystarczy podstawówka i minimum wiedzy
      z życia XXI w.Giertych to człowiek średniowiecza.WSTYD, że Polska ma takich
      PROFESOROW.Obecnie Polska kompromituje się "politycznie" a dodatkowo takie
      głupie wyskoki naszych "elit" naukowych.Wobrażam sobie jak teraz świat widzi
      Polskę, skoro profesor ma taką wiedzę to co mówić o tzw. zwykłych ludziach.
      Oby tak dalej PAN Giertych reprezentował nas na forum europarlamentu. Brawo !
      • zamek11 Polska nie jest wyjatkiem, Giertych nie unikat 13.10.06, 08:36
        W USA takich Giertychow jest multum, wlaswciwie istnieje caly przemysl
        produkcji Giertychow. Prez. Bush jest jednym z ich gorliwych wyznawcow i
        prawdziwa ostoja.
        • kiland A jednak się kręci ... 13.10.06, 09:17
          Sz. P. zamek
          Cytuję : "Polska nie jest wyjątkiem".
          Ma Sz. P. całkowitą rację. Wystarczy wywołać hasło na "Google" pt. "Słońce
          kręci się wokół Ziemi", a dowiecie się właśnie, że :
          "Jedna czwarta dorosłych mieszkańców stołecznego regionu Lacjum ( czyli Rzymu i
          okolic ) we Włoszech, twierdzi, że Słońce krąży wokół Ziemi."

          • koham.mihnika Re: A jednak się kręci ... 13.10.06, 10:03
            natezenie pola maleje z kwadratem odleglosci, im blizej Watykanu, tym gorzej.
            A Stanach takim centrum glupoty jest stolica, a wlasciwie dom z numerem 1600.

            kiland napisał:

            > Sz. P. zamek
            > Cytuję : "Polska nie jest wyjątkiem".
            > Ma Sz. P. całkowitą rację. Wystarczy wywołać hasło na "Google" pt. "Słońce
            > kręci się wokół Ziemi", a dowiecie się właśnie, że :
            > "Jedna czwarta dorosłych mieszkańców stołecznego regionu Lacjum ( czyli Rzymu i
            >
            > okolic ) we Włoszech, twierdzi, że Słońce krąży wokół Ziemi."
            >
            >
      • ezavv Re: Czy Giertych to profesor??? 13.10.06, 08:37
        Sądzę, że niestety, tak. Zauważyć należy (domniemanie), że facetowi móżdżek się
        troszkę zlasował od bzykania w drzewo.
        Mamy parę przykładów nawiedzonych pseudouczonych (np. Pan Osiołowski z miasta
        Łodzi). Niestety głupota nie idzie w parze z tytułami. W tym przypadku
        wszystkie gołębice latają niżej (...).
        Osoby te, o dziwo, inaczej zachowują się na niwie prywatnej.
        • zamek11 Kaczynski tez ma tytul naukowy 13.10.06, 08:41
          Jest profesorem Uniwersytetu Kardynala Stefana Wyszynskiego. Jablonski -
          przewodniczacy Rady Pnstwa za komuny tez byl profesorem.
          • koham.mihnika Re: Kaczynski tez ma tytul naukowy 13.10.06, 10:05
            Jablonski, w odroznieniu od kaczora mial dorobek.


            zamek11 napisał:

            > Jest profesorem Uniwersytetu Kardynala Stefana Wyszynskiego. Jablonski -
            > przewodniczacy Rady Pnstwa za komuny tez byl profesorem.
    • tade61 Giertych chce zakazać Darwina w szkołach 13.10.06, 08:42
      Jaki ojciec taki syn.Oszolom oszolom i jeszcze raz oszolom
    • wanda43 Re: Giertych chce zakazać Darwina w szkołach 13.10.06, 08:44
      A wszystkich opornych uzna sie za opętanych i sie naprostuje przy pomocy egzorcystów i narazie 100 przeszkolonych przez egzorcystow nauczycieli.
    • travel_wawa Zakazać Kopernika i jego herezji!! 13.10.06, 09:05
      "Ziemia jest płaska od góry, podparta piekłem. Wokół niej po kryształowych
      orbitach krążą słońce i planety"
    • z2006 Re: Giertych chce zakazać Darwina w szkołach 13.10.06, 09:42
      www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_06.htm
      • lze_elita.74 Wiesz, ze poglady podzialam? Jest w porzadku 13.10.06, 09:46
        rzeczy jakas "wyzsza logika" i moze to ona jest Bogiem.
        • koham.mihnika jaka logika? E.N.T.R.O.P.I.A!!! 13.10.06, 10:08
          Boga nie ma, na razie ludzkosc wykonala pare planow, ale nawet do produkcji
          prototypu nie doszlo, bo sie nie moga dogadac, jaki silnik, jaka maska, automat
          czy reczny, o kolorze nie wspominam, aby nie urazic zenskiej czesci homo sapiens.

          lze_elita.74 napisał:

          > rzeczy jakas "wyzsza logika" i moze to ona jest Bogiem.
    • kaczkozerca Giertych chce zakazać Darwina w szkołach 13.10.06, 09:42
      nawet jesli jakis tam bóg istnieje, to chyba ma już dość giertychów, bo
      romusiowi dal na razie dwie córeczki (ciekawe czy także będą równie debilne), a
      męskim potomkiem jakoś nie chce go obdarzyć...

      a może to jeden z kolejnych dowodów na istnienie ewolucji, która w ten sposób w
      końcu wykasuje to niechlubne nazwisko z polski???

      gier ty ch....
    • norymberga3 Narodowa duma 13.10.06, 09:44
      Chciałabym uspokoić dotkniętych w narodowej dumie rodaków: takie "kwiatki
      intelektu" to stały element folkloru społecznego w każdym kraju, jak słusznie
      zauważył ktoś w dyskusji, jest to wręcz branża "robienia ludziom wody z mózgu",
      dość przypomnieć instytuty kabały (Madonna et consortes), prenatalne uczelnie,
      czcicieli Ufo itd.
    • sarenka47 Re: Giertych chce zakazać Darwina w szkołach 13.10.06, 09:46
      Uażam, że źle się stało iż taka osoba jak Maciej Giertych jest europosłem i
      głosi bzdury. Ośmiesza tym samym Polskę i polaków swoimi teoriami.Niech zabiera
      głos ale w słusznych , mądrych sprawach, które naszemu krajowi przyniosa
      wymierny pożytek.
      Poprzez głoszenie takich poglądów Polska staje sie jeszcze bradziej zaściankowa
      i ośmieszona.
      • redandyellow Re: Giertych chce zakazać Darwina w szkołach 14.10.06, 00:37
        Nie przesadzaj. Jeden Giertych nie uczyni Polski zasciankiem. Jak dla mnie to
        jest on egzotycznym folklorem politycznym ktory za pare lat w ogole zniknie z
        areny politycznej. A kabareciarze podwazajacy teorie Darwina sa wszedzie, w
        Polsce jest ich tak czy owak chyba najmniej.
    • a.barbarus Giertych chce zakazać Darwina w szkołach 13.10.06, 10:00
      "Kampanię Giertycha na rzecz zniesienia nauczania Darwina skrytykował abp Józef
      Życiński"
      .................
      A więc co do teorii ewolucji mamy jasność - WOLNO w nią wierzyć ;) Dziękujemy.
      A stosunek księdza biskupa do i-RNA? Bo na razie powstrzymuję się z akceptacją
      i, dbając o swe zbawienie, czekam na wytyczne.
    • opiniapollpressagency To Hipoteza Ewolucji ale nie Teoria Ewolucji 13.10.06, 10:12
      Hiopoteza Ewolucji nie moze doczekac sie czasu kiedy bedzie sie mozna nia
      poslugiwac jako Teoria Ewolucji. W uproszczeniu musza byc spelnione warunki
      powtarzalnosci oraz obiektywnych badan aby przyjac poglady w obszar wiedzy jako
      nauke. To, ze ssaki posiadaja po 7-kregow szyjnych jest niezwykle ciekawe ale
      nie wyczerpuje wszystkich znamion problemu. Religie w pewnym stopniu opieraja
      sie o badania naukowe ale sprawdzone i nic nie stoi na przeszkodzie aby pewne
      problemy rzeczywistosci traktowac jako symbolike. Na dodatek stanowisko
      lewakow, ze juz dzisiaj trzeba rozstrzygnac to co wymaga jeszcze dlugiej drogi
      badan jest w najwyzszym stopniu nierealne.
      • krz99 mylisz pojecia 13.10.06, 12:52
        To o czym piszesz, to teoria:
        en.wikipedia.org/wiki/Theory
        "Teoria: proponowany opis pewnego zbioru obserwacji. Opis ktory jest logiczny,
        przewidzi przyszly przebieg obserwacji i ktory mozna sprawdzic (sfalsyfikowac)
        poprzez eksperyment lub obserwacje empiryczna".

        Prawie wszystko w naukach przyrodniczych jest (tak pojmowana) teoria. Wszystko,
        czego nie da sie sfalsyfikowac, jest po prostu dogmatem. Dlatego kreacjonizm
        jest dogmatem
        • plorg Re: mylisz pojecia 13.10.06, 13:18
          > "Teoria: proponowany opis pewnego zbioru obserwacji. Opis ktory jest logiczny,
          > przewidzi przyszly przebieg obserwacji i ktory mozna sprawdzic (sfalsyfikowac)
          > poprzez eksperyment lub obserwacje empiryczna".
          -----------------------------------------
          Prosze o przyklad eksperymentu w ktorym doprowadzono do powstania nowego
          gatunku. Tak tylko w kwestii precyzjii, ktorej sie domagasz.
          • lze_elita.74 Jesus., KTO was metodologii uczyl? Miara wartosci 13.10.06, 13:50
            teorii nie jest eksperyment, jakies to dziwne "potwierdzenie w empirii" (bo co
            bys zrobil z matematyka, ktora jest czystym abstraktem). Teorie nie musza byc z
            poziomu ontologii, wystarcza, ze sa przydatne do opisu (bez wzgledu na jego typ)
            jakiegos kawalka otaczajacego nas swiata rzeczywistego czy nawet sfery ludzkiej
            mysli. I dlatego teorie nie sa DOGMATAMI (jak kreacjonizm) - wymienia sie je na
            lepsze, gdy tylko takie sie pojawia. Ale, poki co, nie ma lepszej teorii od
            Darwina.
            A wierzyc mozesz sobie w co tylko zechcesz - nawet, ze przywiezli cie kosmici:)
    • fajka2 Re: Giertych chce zakazać Darwina w szkołach 13.10.06, 10:36
      > "To smutne, że jest delegatem Polski do europarlamentu i tam kontynuuje
      > wypowiadanie tych samych nonsensów, kompromitując nasz kraj i narażając nas
      > na śmieszność"
      > --------------------------------------
      > Zakazywanie czegokolwiek jest smieszne i idiotyczne, traci rzeczywiscie
      > sredniowieczem. Ale watpienie w teorie nie do konca udowodniona jest prawem
      > kazdego naukowca i nie widze tu nic smiesznego. Na smiesznosc naraza sie
      > raczej abp Zycinski twierdzac: "Tymczasem Pan Bóg mógł stwarzać świat zgodnie
      > z teorią ewolucji".

      Wątpienie owszem, jest prawem naukowca. Rzecz w tym, że Giertych nie wątpi, on
      wie. Wie, że prawdziwy jest kreacjonizm, który nie jest żadną naukową teorią. A
      co do Zycinskiego: jeżeli on naraża się na śmiesznośzność to razem z całym
      Kościołem. Bóg mógł stwarzać świat zgodnie z teorią ewolucji, takie jest
      oficjalne stanowisko Watykanu. A Giertych to idiota.



      • plorg Re: Giertych chce zakazać Darwina w szkołach 13.10.06, 11:25
        > Wątpienie owszem, jest prawem naukowca. Rzecz w tym, że Giertych nie wątpi, on
        > wie.
        -----------------------------------------
        Czym zatem rozni sie od kogos kto przyjmuje ewolucjonizm za prawde obsolutna?

        > A co do Zycinskiego: jeżeli on naraża się na śmiesznośzność to razem z całym
        > Kościołem
        -----------------------------------------
        Coz nie pierwszy to i nie istatni raz.
    • jabo23 Giertych - manowce demokracji 13.10.06, 11:06
      To są właśnie manowce polskiej demokracji. Stado półgłówków wybiera misia o
      bardzo małym rozumku do Europarlamentu, a ten konsekwentnie i z premadytacją
      (oczywiścia za nasze pieniądze) kompromituje 40-milionowy kraj na arenie
      międzynarodowej. Swoją drogą powinien być jakiś bat na taką bezmyślną
      demokrację. Proponuję solidarnie obciążyć wszystkich wyborców Macieja Giertycha
      kosztami utrzymania swego pupila w Europarlamencie. Może na drugi raz się
      chwilę zastanowią.

      Tylko patrzeć jak maturzyści Giertycha, w hołdzie dla swego duchowego dziadka,
      uchwalą, że Ziemia jest płaska, a Kopernik była kobietą.
      Może tak powrócić do sprawdzonych, chrześcijańskich metod (pławienie, łamanie
      kołem, palenie na stosie)* - wybrać najskuteczniejszą?
    • icc217 Padlo na mozg ... 13.10.06, 11:07
      Co za instancja deleguje takich reprezentantow?
      • tade61 Re: Padlo na mozg ... 13.10.06, 11:16
        moherowe berety
      • koham.mihnika Re: Padlo na mozg ...- ciemny narod 13.10.06, 13:03
        icc217 napisał:

        > Co za instancja deleguje takich reprezentantow?
    • kiland Re: Giertych chce zakazać Darwina w szkołach 13.10.06, 11:22
      Szanowni Państwo.
      Ewolucja to proces biologiczny polegający na zmianie częstości alleli
      ("dziedzicznych cech") w populacji organizmów. Pula alleli stale wzbogaca się o
      nowe odmiany alleli w wyniku mutacji, a zmiana częstości ich występowania jest
      spowodowana działaniem doboru i dryfu genetycznego. Ewolucja odpowiedzialna
      jest za różnorodność form biologicznych, ich rozmieszczenie geograficzne oraz
      ich przystosowanie (adaptację) do środowiska.
      Karol Darwin 1809-1882 – jeden z najwybitniejszych XIX-wiecznych biologów i
      jeden z pierwszych badaczy ewolucji.
      Szanowni Państwo !
      Darwin żył w XIX wieku, a my w XXI. Czy ktoś naszą wiedzę i naukę chce ściągnąć
      z powrotem do pułapu wiedzy XIX-wiecznej. Kto jest ze swoim rozumkiem 100 lat
      do tyłu ? Ręka do góry ? Macieja Giertycha traktuję jako lidera tej grupy !
      • plorg Re: Giertych chce zakazać Darwina w szkołach 13.10.06, 11:43
        > Pula alleli stale wzbogaca się o nowe odmiany alleli w wyniku mutacji, a
        > zmiana częstości ich występowania jest spowodowana działaniem doboru i dryfu
        > genetycznego.
        -----------------------------------------
        W wyniku mutacji nie moze dochodzic do wzbogacania czegokolwiek, raczej do
        degeneracji, a dobor naturalny zdegenerowane osobniki eliminuje.
        • kiland Mutacja. 13.10.06, 13:03
          Sz. P. plorg
          Cytuję : "W wyniku mutacji nie może dochodzić do wzbogacania czegokolwiek,
          raczej do degeneracji, a dobór naturalny zdegenerowane osobniki eliminuje."
          Nic bardziej błędnego !!! Otóż : mutacja to zmiana w liczbie i strukturze
          elementów dziedzicznych (np. chromosomów, genów), zachodząca w żywym organizmie
          w wyniku czego następuje minimalne odchylenie od typu organizmu pierwotnego.
          • plorg Re: Mutacja. 13.10.06, 13:15
            Widziales kiedys zmutowane noworodki? To tez takie minimalne odchylenie od
            organizmu pierwotnego.
            • hepowy Re: Mutacja. 13.10.06, 13:24
              Mylisz pojęcia. To o czym piszesz, to zwyrodnienie będące efektem degeneracji
              czyli mutacji niekorzystnej. Jest to jeden z typów mutacji.
              • plorg Re: Mutacja. 13.10.06, 15:39
                Niczego nie myle, tylko daje przyklad pospolitej mutacji. Liczenie na to, ze
                jakas mutacja przyniesie cos pozytywnego, to 'pobozne zyczenie'.
                • petrucchio Re: Mutacja. 13.10.06, 16:06
                  plorg napisał:

                  > Niczego nie myle, tylko daje przyklad pospolitej mutacji. Liczenie na to, ze
                  > jakas mutacja przyniesie cos pozytywnego, to 'pobozne zyczenie'.

                  Większość mutacji jest neutralna z punktu widzenia doboru naturalnego. Z tych,
                  które nie są neutralne, większość jest szkodliwa albo wręcz letalna. Ale
                  zdarzają się mutacje korzystne, jak wygrane na loterii. Dobór naturalny z
                  oczywistych przyczyn faworyzuje właśnie te mutacje: osobniki, które lepiej dają
                  sobie radę i wydają więcej potomstwa, mają większe szanse na przekazanie swoich
                  genów następnym pokoleniom. Dlatego choć mutacje korzystne są względnie rzadkie,
                  mechanizm ewolucji "wzmacnia" ich efekt.
                • hepowy Re: Mutacja. 13.10.06, 16:10
                  Brniesz nadal w stereotypowe rozumienie pojęcia mutacji jako degeneracji. Tak
                  naprawdę mutacja w takiej postaci występuje raczej sporadycznie (pomijając
                  przypadki wpływu skrajnie niekorzystnych warunków zewnętrzych).
    • remik.bz W teorii ewolucji jest jednak luka 13.10.06, 11:38
      Żeby było jasne - nie popieram europosła Giertycha w jego pogladach i
      inicjatywach na forum PE.
      Ale z teoria ewolucji jest jeden problem.
      Nie potrafi wyjąśnić "nagłego i niespodziewanego" pojawienia sie homo sapiens.
      Mówiąc w skrócie "dystans" pomiędzy homo sapiens a jego ew. poprzednikami jest
      zbyt duzy.O ile teoria ewolucji da sie zastosowac do różnych "układów
      kostnych , łap , nóg , ogonów" itp to absolutnie nie tłumaczy nagłego
      pojawienia sie super-sprawnego organu jakim jest mózg człowieka . Najstarszy
      odkryty czlowiek z CroMagnon niczym się nie różnił od nas jeśli idzie o
      mozliwości mózgu.
      Być może rzeczywiście gdzieś tam jest jeszcze jakieś nieodkryte ogniwo
      ewolucyjne.
      Jako ciekawostke podam jeszcze ,że to "nagłe" pojawienie sie homo sapiens jest
      nie tylko powodem różnych "koncepcji" religijnych , ale i tematem wielu teorii
      raczej sf niz naukowych. Pan Daniken np twierdzi ,że jesteśmy dziełem jakichś
      tajemniczych przybyszów z kosmosu , którzy osobnikom "zwierzęcym" jakoś tam
      dodali nasze dzisiejsze mózgi
      • petrucchio Re: W teorii ewolucji jest jednak luka 13.10.06, 13:12
        remik.bz napisał:

        > Ale z teoria ewolucji jest jeden problem.
        > Nie potrafi wyjąśnić "nagłego i niespodziewanego" pojawienia sie homo sapiens.
        > Mówiąc w skrócie "dystans" pomiędzy homo sapiens a jego ew. poprzednikami jest
        > zbyt duzy.

        Wręcz przeciwnie. Drzewo rodowe hominidów jest dzięki ostatnim odkryciom coraz
        większe i coraz kompletniejsze. Prócz Homo sapiens znamy kilka innych bardzo
        blisko spokrewnionych wymarłych gatunków zaliczanych do rodzaju Homo, a dystans
        rozwojowy między nimi, jakkolwiek byś go mierzył, jest minimalny (neandertalczyk
        miał nawet, statystycznie, mózg odrobinę większy od naszego, choć zapewne
        brakowało mu akurat tej "klepki", dzięki której to my wygraliśmy konkurencję).
        No i oczywiście są dalsi krewni
        • remik.bz Re: W teorii ewolucji jest jednak luka 13.10.06, 14:26
          petrucchio napisał:
          Prócz Homo sapiens znamy kilka innych bardzo
          > blisko spokrewnionych wymarłych gatunków zaliczanych do rodzaju Homo, a
          dystans
          > rozwojowy między nimi, jakkolwiek byś go mierzył, jest minimalny
          (neandertalczyk
          > miał nawet, statystycznie, mózg odrobinę większy od naszego, choć zapewne
          > brakowało mu akurat tej "klepki", dzięki której to my wygraliśmy konkurencję).

          Ano własnie problemem jest ta "klepka" a nie cechy anatomiczne np. waga czy
          gabaryty mózgu. Rodzi sie pytanie czy brak tej "klepki" u neandertalczyka a
          posiadanie jej przez naszych praprzodków- to duzy dystans czy mały. Moim
          zdaniem -duzy, bardzo duzy. Mniej wiecej taki jakbyś porównywał laptopa z
          suwakiem logarytmicznym.
          • petrucchio Re: W teorii ewolucji jest jednak luka 13.10.06, 14:51
            remik.bz napisał:

            > Ano własnie problemem jest ta "klepka" a nie cechy anatomiczne np. waga czy
            > gabaryty mózgu. Rodzi sie pytanie czy brak tej "klepki" u neandertalczyka a
            > posiadanie jej przez naszych praprzodków- to duzy dystans czy mały. Moim
            > zdaniem -duzy, bardzo duzy. Mniej wiecej taki jakbyś porównywał laptopa z
            > suwakiem logarytmicznym.

            Ale to jest kwestia twojej subiektywnej oceny: przywiązujesz wagę do JEDNEJ
            cechy naszego gatunku, zresztą widocznej tylko w zachowaniu, nie w wyglądzie.
            Chodzi nie tyle o nowe urządzenie (jak w twoim przykładzie) co o jakąś innowację
            "software'ową" w naszym mózgu, usprawniającą abstrakcyjne myślenie i zdolności
            komunikacyjne. Tak naprawdę zresztą nie mamy pojęcia, jakie dokładnie były
            możliwości intelektualne naszych najbliższych kuzynów, ale bardzo głupi na pewno
            nie byli. Już Homo ergaster, nasz afrykański przodek sprzed półtora miliona lat,
            budował obozowiska, używał ognia i wytwarzał kamienne narzędzia. Nikt nie wie,
            od jak dawna istnieje język mówiony, ani czy najstarsi przedstawiciele H.
            sapiens (jakieś 200 tys. lat temu) posługiwali się już w pełni rozwiniętym
            językiem, tak że nawet ta "dodatkowa klepka" nie musi być wcale cechą
            definiującą nasz gatunek ani naszą wyłączną własnością.
      • xaliemorph Re: W teorii ewolucji jest jednak luka 13.10.06, 21:18
        Owszem jest to ciekawy punkt widzenia, z tym że prędzej człowiekowi chciałoby się uwierzyć w teorie Ericha von Dänikena aniżeli ingerencję najwyższego, no ale to jest poza tematem. Skoro tak Ciebie to ciekawi, to proszę wyjaśnij mi dlaczego dopiero ostatnie 200 lat, od czasów rewolucji przemysłowej człowiek zaczął naprawdę się rozwijać a całe tysiące lat wcześniej robił praktycznie to samo? Nie istnieje tu pewna analogia?
    • drogibronislaw Na KULu Życińskiego tak uznają jak Michnika - obaj 13.10.06, 11:43
      są równymi znawcami tematu.
      • petrucchio Re: Na KULu Życińskiego tak uznają jak Michnika - 14.10.06, 12:30
        Czyżby KUL nie uznawał własnego Wielkiego Kanclerza? A choćby nawet tak było, o
        czym właściwie świadczyłoby nieuznawanie czyichś poglądów za słuszne akurat
        przez KUL? Czy KUL jest jakąś ostateczną instancją w sprawach nauki lub relacji
        między nauką a wiarą?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka