Dodaj do ulubionych

Seksualne napaści zdarzały się w gdańskim gimna...

27.10.06, 11:35
Jak czytam takie coś, to wyjątkowo zgadzam się z Giertychem, żeby pozamykać
takie dziciaki w odosobnionych placówkach edukacyjnych o zaostrzonym
rygorze...
Obserwuj wątek
    • junkier Haniebny dorobek III RP w edukacji i bezpieczenstw 27.10.06, 11:36
      Rozpasanie obyczajow, rozprzezenie dyscypliny, skandaliczny upadek moralnosci
      i bezradnosc wobec agresji, oto haniebny dorobek w dziedzinie edukacji i
      bezpieczenstwa III RP.

      Najwiekszym skandalem jest jednak to, ze ci ktorzy do tej degrengolady
      doprowadzili lub w najgorszym przypadku biernie sie jej przygladali, z kleski
      swej chorej ideologii nie wyciagneli zadnych wnoiskow i dzis w czambul
      potepiaja wladze i rzad, ktore tym patologiom wydaly walke.
      • zsa-zsa Re: Haniebny dorobek III RP w edukacji i bezpiecz 27.10.06, 11:40
        > > potepiaja wladze i rzad, ktore tym patologiom wydaly walke.

        mijasz sie z prawda.

        walka jest chwalebne. To proponowane instrumenty walki sa mocno dyskusyjne.
        • olias co proponujesz? 27.10.06, 11:45
          • camell_ek zamykanie w placowkach to zadne rozwiazanie 27.10.06, 11:57
            zamykanie tych potworow w osobnych placowkach to zadne rozwiazanie, w ten sposob
            sie tylko tworzy potencjalne bomby...
            moj komentarz: camell.blox.pl/2006/10/Kultura-miotly.html
            • remik.bz niczego nie proponujesz 27.10.06, 12:03
              O tym ,ze sytem szkolny jest do "kitu" to wiemy .
              Pytanie przedmówcy brzmiało: "co proponujesz"? (aby to naprawić)
              Pytanie proste jak konstrukcja cepa i daj na nie odpowiedź .
              • inquisition Nauczyciel ma uczyć i wychowywać nie czapkować 27.10.06, 12:15
                ministrowi edukacji i lokalnym kuratorom!

                Wprowadzić zasadę ZERO TOLERANCJI DLA UKRYWANIA SZKOLNYVH PROBLEMÓW! Dyrektorzy
                by bronić swoje tyłki przed wywaleniem fałszują obraz rzeczywistości i włażą w
                d... urzedasom z MEN zamiast coś robić.
                ___
                Następnym razem: wszyscy.na.wybory.patrz.pl/ !
                • almagus Re: Katecheta też nie widział, Wszechpolacy Gierty 27.10.06, 12:21
                  Katecheta też nie widział, Wszechpolacy Giertycha zawiesili na jakiś czas
                  bejsbole i uczą w szkole, są na urzędach!
                  My pijemy piwo Sieg Hail!

                  Pamiętacie"wykształciucha" Tomka Jaworskiego i bejsbola?
                  www.karasmierci.info.pl/warszmloc1997.html
                  Ktoś czyni propozycje dewiantom , jak na JMW. Rokitę, jak wycieczki z klerykami
                  do Hamburga, ktoś cały czas ściga wrogów Kaczyńskich nazywając ich wrogami
                  Polski!
                  Ktoś wygrał wybory na nazistowskich symbolach zakazanych w Polsce.
                  Dlaczego nie nakręcili jak uciekał do Wojska Polskiego?
                  www.youtube.com/watch?v=fCPdo2jd84Y&search=donald%20tusk
                  Do gnojowicy wsadzili pluszaka,
                  a na jego łebku dużego wszaka!
                  Prowadzą eksperyment jak Mengele
                  na wolnej Polski jeszcze zdrowym ciele.
                  Już zaszczepili, usadzili się w większości,
                  przeciw ospie, nie, dla wadzy trwałości!
                  Leją gnojowicę, tworzą pluszaki,
                  a na pluszakach mnożą im się wszaki.
                  Wyrusza w urzędy wszaków szyk zajadły,
                  to jakby pchły i plagi nas dopadły.
                  Mamy obok Białorusi kraj wszaków,
                  które przylgnęły do nas jak bydlaków!
                  Rusza hodowla, dać do szkoły wszaka,
                  niech zrobią z ucznia nam nazibydlaka.
                  Niech dla pedała będzie kara śmierci,
                  kto krzywo patrzy, oczko się wywierci!
                  • poszeklu "Robta Co Chceta". Pamietacie czyje to haslo????? 27.10.06, 13:26
                    Kto doprowadzil do chuliganstwa w szkole, na ulicy?
                    Kto deprawuje w mediach mlodziez?
                    Kto sprzeciwia sie i krytykuje dzialania dla naprawy szkolnictwa
                    i wysyla dzieci do strajkow przeciw Ministrowi Szkolnictwa????
                    Tu na tych stronach!!!!!!!!!!!!

                    junkier Napisal:

                    > Haniebny dorobek III RP w edukacji i bezpieczenstw
                    Rozpasanie obyczajow, rozprzezenie dyscypliny, skandaliczny upadek moralnosci
                    i bezradnosc wobec agresji, oto haniebny dorobek w dziedzinie edukacji i
                    bezpieczenstwa III RP.

                    Najwiekszym skandalem jest jednak to, ze ci ktorzy do tej degrengolady
                    doprowadzili lub w najgorszym przypadku biernie sie jej przygladali, z kleski
                    swej chorej ideologii nie wyciagneli zadnych wnoiskow i dzis w czambul
                    potepiaja wladze i rzad, ktore tym patologiom wydaly walke.


                    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Wychowanie seksualne - wprowadzić do szkół!!! 27.10.06, 13:33
                      > Jak czytam takie coś, to wyjątkowo zgadzam się z Giertychem, żeby pozamykać
                      > takie dziciaki w odosobnionych placówkach edukacyjnych o zaostrzonym
                      > rygorze...

                      A ja mam zupełnie inny wniosek. Aż dziwne, że nikom się dotąd nie nasunął:

                      Przypadki napaści na tle seksualnym w szkołach dowodzą, że trzeba do szkół
                      wprowadzić lekcje wychowania seksualnego.

                      → → → → → → → → → →
                      Odkryjmy Białoruś!
                      odkryjmybialorus.blox.pl
                      • czlon_pisu n-le i dyrekcja nie wiedzo co sie dzieje w ich szk 27.10.06, 14:39
                        Jak to moze byc ze dyrekcja i n-le nie majo zielonego pojecia co sie dzieje na
                        terenie ICH szkoly !???
                        Za co oni bioro pieniadze ????

                        Muszo byc jakies tego konsekwencje karne, przeciez to n-le i dyrekcja odpowiada
                        za to co sie dzieje w szkole, a nie tylko uczniowie.
                      • ewa12321 Re: Wychowanie seksualne - wprowadzić do szkół!!! 27.10.06, 15:56
                        > A ja mam zupełnie inny wniosek. Aż dziwne, że nikom się dotąd nie nasunął:
                        >
                        > Przypadki napaści na tle seksualnym w szkołach dowodzą, że trzeba do szkół
                        > wprowadzić lekcje wychowania seksualnego.

                        Tak? A jak takie wychowanie seksualne u czternastolatka ma wygladac? Trzeba
                        mu pokazac, jak gwalcic, aby gwalcona miala orgazm? Wiekszych bzdur nie
                        slyszalam.

                        W tym wieku trzeba uczyc przede wszystkim etyki. A taka nauke dzieci powinny
                        juz zaczynac w domu. Bo nauczyciele, ktorym zabrano wszelkie mozliwosci
                        karania, nie wychowaja klasy z taka iloscia dzieci. Przestanmy sie oszukiwac,
                        ze do dzieci trzeba tylko z miloscia.
                        • uchachany Żadne wychowanie seskualne! Jak go nie będzie - 27.10.06, 16:56
                          to i nie będą się seksić. Każdy Prawdziwy Polak to wie.
                        • okrent9 Re: Wychowanie seksualne - wprowadzić do szkół!!! 27.10.06, 20:55
                          ewo12321, ale przecież człowiek jest stworzeniem seksualnym, a człowiek
                          czternastoletni ZWŁASZCZA. W tym wieku naturalnie występuje u nastolatków
                          osławiona burza hormonalna, z którą są pozostawione same sobie, o ile właśnie
                          ktoś ich w jakiś sposób zawczasu nie wyedukuje na jej temat. Dzieci czytające
                          same wyszukują sobie informacje na temat tego, co się dzieje z ich ciałami i
                          psychiką, czytające dzieci dobrych rodziców zapewne przejdą przez okres
                          dojrzewania bez większego szwanku na ciele i duszy i bez krzywdzenia innych.
                          Ale są rodzice, którzy nie potrafią W OGÓLE rozmawiać z dziećmi na temat seksu
                          (i wcale nie chodzi tu o uczenie nikogo, jak przeżywać orgazm ani jak do niego
                          doprowadzać - tym bardziej "jak gwałcić", na litość boską!). "Nieczytające"
                          dzieci takich rodziców radzą sobie z napięciami seksualnymi według wzorów,
                          które są dla nich dostępne: imitując zachowania z filmów porno, w których ciało
                          jest traktowane jak przedmiot. Tak więc wychowanie seksualne w szkole mogłoby
                          być całkiem dobrym rozwiązaniem. Po pierwsze odarłoby seks z tej
                          aury "dorosłości", która nastolatki tak bardzo w nim pociąga. Pokazałoby go
                          jako rzecz naturalną. A po drugie stworzyłoby przestrzeń do dyskusji z dziećmi
                          na temat SKUTKÓW uprawiania seksu, na temat molestowania, na temat kultury
                          traktowania partnera, itd. Wydaje mi się, że młodzież, która dopuszcza się
                          zachowań podobnych do tych opisanych w artykule jest przekonana, że o ile nie
                          czyni "fizycznej" krzywdy, nikomu nie leje się krew, nikt nie zachodzi w ciążę,
                          to już nic się takiego specjalnego nie stało. Trzeba uczyć, że gwałt na
                          wrażliwości drugiego człowieka to też gwałt. Ale jeśli nikt z młodzieżą nie
                          będzie rozmawiał o wrażliwości w sferze seksu, nie podsunie odpowiednich
                          lektur, odpowiednich filmów, to przy obecnym dostępie do pornografii możemy się
                          obawiać rozpowszechnienia wulgarnych zachowań.
                          • ewa12321 Czlowiek stworzeniem seksualnym? 28.10.06, 12:12
                            > ewo12321, ale przecież człowiek jest stworzeniem seksualnym, a człowiek
                            > czternastoletni ZWŁASZCZA. W tym wieku naturalnie występuje u nastolatków
                            > osławiona burza hormonalna, z którą są pozostawione same sobie, o ile właśnie
                            > ktoś ich w jakiś sposób zawczasu nie wyedukuje na jej temat

                            Nie, czlowiek przede wszystkim ma najpierw zachowywac sie etycznie, a dopiero
                            potem moze folgowac swojemu popedowi. I to wlasnie w takiej kolejnosci.

                            Bo inaczej kazdy gwalt bedzie mozna sprowadzic do tezy -i tym samym
                            wytlumaczyc i uniewinnic- , ze czlowiek jest stworzeniem seksualnym. Wychowanie
                            seksulane w szkole powinno byc prowadzone w ramach etyki. A na pewno nie na
                            godzinach religii, do czego juz w niektorych szkolach zostalo sprowadzone. W
                            ramach etyki powinny byc dzieci uczone norm wspolzycia miedzyludzkiego. Bo inny
                            moze nie zgwalci, ale za to obrabuje.
                        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Wychowanie seksualne - wprowadzić do szkół!!! 27.10.06, 21:00
                          > Tak? A jak takie wychowanie seksualne u czternastolatka ma wygladac? Trzeba
                          > mu pokazac, jak gwalcic, aby gwalcona miala orgazm? Wiekszych bzdur nie
                          > slyszalam.

                          Nie spodziewałam się tak głupiej odpowiedzi.
                          No naprawdę.

                          Jak ma wyglądać wychowanie seksualne 14-latka? Ano właśnie może trzeba 14-latkom
                          wytłumaczyć, że koleżanek się nie gwałci. Że nie należy robić z seksu narzędzia
                          do upokarzania kogoś.

                          A dziewczynom - że jeśli zostały zgwałcone, to nie ich wina. Że nie wolno im się
                          wstydzić szukania pomocy, jeśli to się stanie. Że mają prawo się bronić. Że
                          zgwałcona nie równa się dziwka.

                          Wychowanie - tu seksualne - to wpojenie jakiejś kultury. Tu - kultury
                          obchodzenia się z płciowością. U tych nastolatków kultura stoi na poziomie epoki
                          jaskiniowej.

                          → → → → → → → → → →
                          Odkryjmy Białoruś!
                          odkryjmybialorus.blox.pl
                          • anders76 Re: Wychowanie seksualne - wprowadzić do szkół!!! 28.10.06, 09:47
                            Hej Anuszka !

                            100% racji, tyle, ze jeszcze przed burza hormonalna, gdzies w wieku 12 lat
                            dzieci powinny zostac dokladnie poinformowane o współżyciu seksualnym jako takim
                            oraz najprostszych zasadach antykoncepcji, typ. prezerwatywa. Wtedy nie maja
                            jeszcze emocji zwiazanych z seksem i przyjmuja te wiadomosci bez niezdrowych
                            emocji. Tak sie dzieje w całej Skandynawi, praktycznie jeszcze wcześniej, w
                            szkole i dokładnie.
                      • lwaw Odizolować młodocianych bandytów. 27.10.06, 16:27
                        Szkoły specjalne - to jest to - z dyscypliną wojskową. Popieram w tym Giertycha!
                        A "wychowania seksualnego" to te młodziaki mają aż nadto :-(
                        • uchachany No no - z szacunkiem! Mój syn nie jest żadnym 27.10.06, 16:54
                          bandytą, on po prostu wykapany tata i na pewno niewinny! To przez nią
                          wszystko...

                          lwaw napisał:

                          > Szkoły specjalne - to jest to - z dyscypliną wojskową. Popieram w tym
                          Giertycha
                          > !
                          > A "wychowania seksualnego" to te młodziaki mają aż nadto :-(
                    • p.o.box.77 Re: "Robta Co Chceta". Pamietacie czyje to haslo? 27.10.06, 14:21
                      o nie kochany. ja jako nastolatek uczestniczyłem w pierwszym festiwalu WOSP.
                      hasło "róbta co chceta" było zaproszeniem na koncert. Jerzy Owsiak proszę
                      panstwa opracował to hasło. propagacja go na codzień, to na pewno nie wina
                      Owsiaka. Jego dzieci nie gwałcą nikogo w szkołach, a ci co gwałcą mają owsiaka
                      za frajera.

                      także proszę bez propagandowych wycieczek.
                    • cortez_i_pizarro Co zrobic? Oto plan... 27.10.06, 14:55
                      Jest pod Warszawka ponoc okazala willa - wlasnosc niejakiego Jurka O. Proponuje
                      otoczyc te wille plotem z drutem kolczastym, dapisac nad brama " Przystanek
                      Woodstock: Robta co chceta", zwiezc gimnazjalna cholote z calego kraju i
                      trzymac ich tam z ich tlustym i podstarzalym guru az do usranej smierci.
                    • emerytka13 Re: "Robta Co Chceta". Pamietacie czyje to haslo? 27.10.06, 16:02
                      Uwielbiam jak piszesz GŁUPOTY . We wspołczesnej szkole nauczyciel nie ma wiele
                      do powiedzenia . Rządzą rodzice.Odeszłam na wcześniejszą emeryturę , bo nie
                      pozwolę sobie , by mi rodzic dyktował co mi wolno zadać, lub czy wolno mi
                      zwrócić uwagę na chamstwo . Przecież to ON ,rodzić ma wychowywac a ja mam
                      tylko uczyć i boże broń nie wymagać, On ma podstawówkę i wie lepiej , bo to
                      jego dziecko. Jeśli szkoła jest demokratyczna i rządzą w niej rodzice to jest
                      to zła szkoła. Jeśli szkoła jest represyjna i nie szanuje człowieka w uczniu to
                      jest równie zla.Jacy są RODZICE TAKA JEST SZKOŁA w "demokratycznej "Polsce. A
                      o szkole powinni decydowac nauczyciele a nie magistrowie z tytułem dyrektor
                      departamentu czy inny urzędas . Przeżyłam kiedyś , już "za demokracji "
                      kontrolę mojej pracy, bo władze były zainteresowane dlaczego w matematycznej
                      klasie są olimpijczycy z polskiego. Wiecie , co sprawdzali? Czy BHP wpisano na
                      zielono, Czy klasówki wpisano na czerwonoi dlaczego uczniowie w liceum pisza w
                      kolonotatnikach w kratkę . Nikt nie chciał zobaczyć lekcji, choćby jednej a
                      zapraszałam. Nagrody nie dostałam , bo numery lekcji w dzienniku i w
                      uczniowskim zeszycie się nie zgadzały. Takie gadziny zreformowały szkołe tak ,
                      że mamy murzyńskie slumsy w Nowym Jorku zamiast polskiej szkoły.Ciesze się ,że
                      ja w tym chaosie nie muszę uczestniczyć , a moi korepetycjanci nadal nie uczą
                      sie w szkole tylko u mnie/ mam firmę płacę podatki, więc sie moge przyznać/
                      • uchachany I słusznie - to wielkie osiągnięcie współczesnej 27.10.06, 16:16
                        oświaty. Te dzieci - gwałcące Anię oraz przypatrujące się temu i dopingujące -
                        to piękny przykład sukcesów tego modelu szkoły: to żywy obraz swoich rodziców!

                        A co mi tam jakiś komuch-nauczyciel będzie narzucał, jak wychowywać mi
                        gó..arza!
                        Ja tam chcę, żeby był z niego dokładnie taki sam s...syn, jaki sam jestem!
                        Żebym mógł, jak przyjdą na niego ze skargą, że bije i obmacuje mógł jako
                        Prawdziwy Polak zawołać z dumą "Moja krew!"! I kupić mu quada w nagrodę...

                        I dobrze że teraz nauczyciel musi mieć mordę w kubeł i słuchać się uczniów,
                        których my, Rodzice-Prawdziwi Polacy-Katolicy wychowujemy jak trza, żeby się
                        ani troche od nas nie różnili!

                        Niech żyje reforma oświaty III RP!

                        Zrobiliśmy z wami, komuchami nauczycielami wreszcie spokój. Jesteście teraz
                        śmieciami - my i nasze dzieci tera rządzimy!!

                        > Uwielbiam jak piszesz GŁUPOTY . We wspołczesnej szkole nauczyciel nie ma wiele
                        >
                        > do powiedzenia . Rządzą rodzice.Odeszłam na wcześniejszą emeryturę , bo nie
                        > pozwolę sobie , by mi rodzic dyktował co mi wolno zadać, lub czy wolno mi
                        > zwrócić uwagę na chamstwo . Przecież to ON ,rodzić ma wychowywac a ja mam
                        > tylko uczyć i boże broń nie wymagać, On ma podstawówkę i wie lepiej , bo to
                        > jego dziecko. Jeśli szkoła jest demokratyczna i rządzą w niej rodzice to jest
                        > to zła szkoła. Jeśli szkoła jest represyjna i nie szanuje człowieka w uczniu
                        to
                        >
                        > jest równie zla.Jacy są RODZICE TAKA JEST SZKOŁA w "demokratycznej "Polsce. A
                        > o szkole powinni decydowac nauczyciele a nie magistrowie z tytułem dyrektor
                        > departamentu czy inny urzędas . Przeżyłam kiedyś , już "za demokracji "
                        > kontrolę mojej pracy, bo władze były zainteresowane dlaczego w matematycznej
                        > klasie są olimpijczycy z polskiego. Wiecie , co sprawdzali? Czy BHP wpisano
                        na
                        > zielono, Czy klasówki wpisano na czerwonoi dlaczego uczniowie w liceum pisza
                        w
                        > kolonotatnikach w kratkę . Nikt nie chciał zobaczyć lekcji, choćby jednej a
                        > zapraszałam. Nagrody nie dostałam , bo numery lekcji w dzienniku i w
                        > uczniowskim zeszycie się nie zgadzały. Takie gadziny zreformowały szkołe tak ,
                        >
                        > że mamy murzyńskie slumsy w Nowym Jorku zamiast polskiej szkoły.Ciesze
                        się ,że
                        > ja w tym chaosie nie muszę uczestniczyć , a moi korepetycjanci nadal nie uczą
                        > sie w szkole tylko u mnie/ mam firmę płacę podatki, więc sie moge przyznać/
                      • wariant_b Re: "Robta Co Chceta". Pamietacie czyje to haslo? 27.10.06, 17:22
                        emerytka13 napisała:
                        > We wspołczesnej szkole nauczyciel nie ma wiele do powiedzenia. Rządzą rodzice.

                        Nie jest to do końca prawdą. Szkołę zżera tradycyjna, biurokratyczna choroba
                        Parkinsona. Nadmiar urzędactwa, bezsensowna biurokracja, formalizm.
                        Rodzice też nie wiele mają do powiedzenia. Ich przewaga nad nauczycielami
                        polega na tym, że w przypadku, gdy zaczną "rozrabiać" władze oświatowe
                        nie mają nad nimi kontroli. A te, najbardziej boją się upubliczniania problemów.
                        Jeśli coś wycieknie i zrobi się awantura, będą kontrole, będzie szukanie
                        winnych, polowanie na czarownice. Czego będą szukać: tak jak piszesz, czy BHP
                        jest na zielono a tematy lekcji zgodnie z planem. Bo przecież nie sprawdzą,
                        czy nauczyciele dostali w porę programy nauczania - bo co komu do tego.
                        Im też grozi kontrola i sprawdzanie, czy aby mają właściwie udokumentowane,
                        że sprawdzili, czy BHP jest na zielono a klasówek była odpowiednia ilość.

                        W Gdańsku wyleci kurator - bo publicznie powiedział, że Gimnazjum jest dobre.
                        A to sugeruje, że wszędzie dzieje się podobnie, albo i gorzej. Jest gorzej.
                        Ale jeśli powiesz, że coś jest nie tak - Ty zostaniesz pierwszym kandydatem
                        do roli złej czarownicy - na stos i wraca święty spokój. Nikt nie zaryzykuje
                        swojego stołka, aby ci pomóc. Najwyżej prywatnie wyrażą ci współczucie.

                        Być może, najbardziej przykrym aspektem tej sprawy, jest właśnie wyraźny
                        sygnał, że jak coś się stanie, władza umyje ręce. Wskażą i ukażą winnego.
                        Jak najszybciej i jak najostrzej, aby tylko smród nie rozszedł się dalej.
                        Radźcie sobie sami, a jak będą problemy, my skontrolujemy jak sobie radzicie
                        i przykładnie ukaramy winnych.
                      • krystin3 Re: "Robta Co Chceta". Pamietacie czyje to haslo? 27.10.06, 19:54
                        Zgadzam się z emerytką 13 - to co zrobiły ze szkół "reformy", to dla mnie szok.
                        Tylko czy my mamy alternatywę, jak na Zachodzie ?
                    • marekko35 Re: "Robta Co Chceta". Pamietacie czyje to haslo? 27.10.06, 16:16
                      > Kto doprowadzil do chuliganstwa w szkole, na ulicy?

                      bandy kibiców i Młodzież Wszechpolska
                    • yamata Re: "Robta Co Chceta". Pamietacie czyje to haslo? 27.10.06, 18:26
                      Poszeklu - to że jesteś głupi to powszechnie wiadomo, i potwierdzasz to w każdym
                      swym poście. Ale to, że hasło Owsiaka traktujesz dosłownie i w dodatku całkiem
                      bez kontekstu, stawia cię na poziomie umysłowym niższym, niż reprezentują sobą
                      ci niedoszli gwałciciele w wieku lat czternastu...

                      Może potraktuj dosłownie słowa: "wyrwać chwasta"? Albo coś o kwestii
                      ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej, co zresztą będzie ci bardzo na rękę
                      - bo przecież jesteś antysemitą?

                      Zaiste. Baranek boży... ;)
                    • wrezz Re: "Robta Co Chceta". Pamietacie czyje to haslo? 30.10.06, 16:44
                      > poszeklu napisał:
                      > "Robta Co Chceta". Pamietacie czyje to haslo?

                      Jurka Owsiaka.

                      > Kto doprowadzil do chuliganstwa w szkole, na ulicy?

                      Jurek Owsiak?!

                      > Kto deprawuje w mediach mlodziez?

                      Jurek Owsiak?

                      > Kto sprzeciwia sie i krytykuje dzialania dla naprawy szkolnictwa

                      Jurek Owsiak.

                      > i wysyla dzieci do strajkow przeciw Ministrowi Szkolnictwa????
                      > Tu na tych stronach!!!!!!!!!!!!

                      Owsiak!!!
                    • habitus Re: "Robta Co Chceta". Pamietacie czyje to haslo? 30.10.06, 16:54
                      Doprawdy jak to jest mozliwe w kraju, w którym tyle religii jest w szkołach. I
                      konkordat mamy. Jak nie mieliśmy konkordatu i religii w szkołach to tego nie
                      było... Koniecznie trzeba uczyć więcej patriotyzmu to młodzież będzie myślała
                      więcej o Ojczyźnie, a mniej o seksie.
                      Czy taka metoda wnioskowania jest OK?
                      :)
                • remik.bz Re: Nauczyciel ma uczyć i wychowywać nie czapkowa 27.10.06, 12:23
                  inquisition napisał:

                  > ministrowi edukacji i lokalnym kuratorom!

                  To oczywiste , ale jak to się ma do problemu przemocy w szkole?
                  >

                  > Wprowadzić zasadę ZERO TOLERANCJI DLA UKRYWANIA SZKOLNYVH PROBLEMÓW!

                  Absolutnie popieram. Rozumiem ,ze trzeba wprowadzić w związku z tym
                  pewne "przepisy" i co najwazniejsze - mozliwość egzekwowania tych przepisów.
                  Może masz jakiś pomysł?
                  Ot np: co można by było zrobić z uczniem , ktory dajmy na to publicznie nazwie
                  nauczyciela "maskim narządem kopulacyjnym" w wersji wulgarnej. Zaproponuj coś,
                  to juz będzie konkret.

                  Dyrektorzy
                  >
                  > by bronić swoje tyłki przed wywaleniem fałszują obraz rzeczywistości i włażą
                  w
                  > d... urzedasom z MEN zamiast coś robić.

                  Co proponujesz robić z takimi dyrektorami ? I kto ma to robić, na jakiej
                  podstwie prawnej?
                  > ___
                  • inquisition Problemem nie są dzieci - je można wychować 27.10.06, 12:30
                    a szkoła i rodzice, którzy to wspólnie olewają. Szkoła powinna kształtować
                    ludzi tak aby nie wkładali oni nauczycielom koszy na głowę.
                    Szkoły-gułagi to już musztarda po obiedzie
                    DEMORALIZACJI TRZEBA ZAPOBIEGAĆ NIE IZOLOWAĆ!
                    ___
                    Następnym razem: wszyscy.na.wybory.patrz.pl/ !
                    • czlon_pisu -------- nalezy ukarac prawnie n-li i dyrektora ! 27.10.06, 14:42
                      Musi byc odpowiedzialnosc karna nie tylko uczniow ale i n-li oraz dyrektora.
                      To oni odpowiadajo za to co sie dzieje w szkole !
                      • uchachany Jaka odpowiedzialność karna dla uczniów? Ja tam 27.10.06, 16:51
                        dziecko posłałem do szkoły po to, żeby mu nie przeszkadzano być taki jak jak,
                        bo go dobrze wychowałem: wykapany tata! A ja akurat i popić, i popalić, i
                        potenetegować lubię, to nie po to wybrałem wasze gimnazjum, żeby nauczyciele
                        przeszkadzali mojeju dziecku być sobą (czyli mną). A pies was j..ł, komuchy; w
                        szkole nauczyciel ma siedzieć cicho i mijemu dziecku nie przeszkadzać, bo jak
                        nie to znajdę mu taką, co przeszkadzać nie będzie!

                        czlon_pisu napisał:

                        > Musi byc odpowiedzialnosc karna nie tylko uczniow ale i n-li oraz dyrektora.
                        > To oni odpowiadajo za to co sie dzieje w szkole !
                        • katarzyna.bn Re: Jaka odpowiedzialność karna dla uczniów? Ja t 28.10.06, 12:11
                          uchachany napisał:

                          > dziecko posłałem do szkoły po to, żeby mu nie przeszkadzano być taki jak jak,
                          > bo go dobrze wychowałem: wykapany tata! A ja akurat i popić, i popalić, i
                          > potenetegować lubię, to nie po to wybrałem wasze gimnazjum, żeby nauczyciele
                          > przeszkadzali mojeju dziecku być sobą (czyli mną). A pies was j..ł, komuchy; w
                          > szkole nauczyciel ma siedzieć cicho i mijemu dziecku nie przeszkadzać, bo jak
                          > nie to znajdę mu taką, co przeszkadzać nie będzie!

                          To co z Ciebie za ojciec?!
                          • uchachany No jak to co za ojciec?! Prawidłowy - taki co chce 29.10.06, 17:54
                            móc powiedzieć z dumą o synu "moja krew!". A żem był łobuz za młodu - tom i
                            wielce szczęśliwy, że dziecko na łobuza wychowałem! Przecież chyba o to chodzi
                            w wychowaniu: żeby jakaś komunistyczno-masońska szkoła nie śmiała sprzeciwić
                            się wychowaniu dziecka w duchu tradycji rodzinnych. Nie słyszałaś, że rodzina
                            to u nas świętość? Nie podoba Ci się? Toś jest komunistka i łżeliberałka!

                            katarzyna.bn napisała:

                            > To co z Ciebie za ojciec?!
                    • okrent9 Re: Problemem nie są dzieci - je można wychować 27.10.06, 21:00
                      "Szkoła powinna kształtować
                      > ludzi tak aby nie wkładali oni nauczycielom koszy na głowę"

                      Moim zdaniem to RODZICE mają dziecko tak wychować, by nie przyszło mu do głowy
                      wkładać nauczycielowi czy komukolwiek innemu kosza na głowę.
                      • sikorka68 Re: Problemem nie są dzieci - je można wychować 27.10.06, 22:52
                        A czy czasem to nie przesada. Jedni twierdzą, że rodzice wychowują (co jest
                        prawdą), z drugiej strony nauczyciele narzekają, że nic nie można zrobić, bo
                        rodzice się burzą. Są też twierdzenia, że szkoła powinna wychowywać.

                        Tak to nie działa. Rodzic nie może odpowiadać za to, co dziecko wyprawia w
                        szkole. Tam go nie ma, żeby reagować. Dopiero właściwa relacja rodzic-
                        nauczyciel da jakieś efekty. Jak do tej pory, to w większości przypadków, które
                        znam wygląda to tak. Rodzic narzeka na nauczyciela, a nauczyciel często
                        traktuje rodzica jak przygłupa.
                        • polska_baba Nauczyciele nie umieją wspólpracować z rodzicami 27.10.06, 23:19
                          W relacji rodzic - nauczyciel, to ten drugi powinien być mądrzejszy, choćby
                          dlatego, że jest wykształcony (rodzic nie zawsze) i ma przygotowanie
                          pedagogiczne. A co nauczyciele robią?
                          Dzieciak coś zbroi (nie mam tu na myśli czynów przestępczych, tylko zwykłe
                          dziecięce wybryki np. gadanie na lekcji, rzucenie w kolegę mokrą gąbką,
                          schowanie koleżance worka z ciapami itp.), a nauczyciel, zamiast zaprosić
                          rodzica na rozmowę, żeby wspólnie zastanowić się nad postępowaniem z uczniem,
                          stawia rodzica do pionu, oczekuje tłumaczenia się, kajania. W rezultacie rodzic
                          na taką sytuację i takiego nauczyciela reaguje niechęcią - i koniec współpracy.
                      • katarzyna.bn Re: Problemem nie są dzieci - je można wychować 28.10.06, 12:09
                        rodzice powinni nauczyuc szacunku przede wszystkim do siebie, i innych!!!
                        SZACUNEK SZACUNEK i jeszcze raz SZACUNEK!!!!!
                  • wariant_b Re: Nauczyciel ma uczyć i wychowywać nie czapkowa 27.10.06, 18:06
                    remik.bz napisał:
                    > Ot np: co można by było zrobić z uczniem , ktory dajmy na to publicznie nazwie
                    > nauczyciela "maskim narządem kopulacyjnym" w wersji wulgarnej.
                    > Zaproponuj coś, to juz będzie konkret.

                    Akurat tu sprawa jest absolutnie i trywialnie prosta.
                    Jeśli takie sytuacje się zdarzają, obowiązkiem władz oświatowych
                    jest przygotowanie procedury - opisu sposobu reagowania w takich przypadkach.
                    Co trzeba udokumentować, komu zgłosić, co zrobić z uczniem.
                    Tak, żeby postępowanie w danym przypadku było jednolite i skuteczne.

                    Nie wydaje mi się, żebyś postulował usunięcie ministra, który zamiast
                    wykonywania swoich obowiązków, bo to leży w zakresie obowiązków ministerstwa,
                    urządzał polowania na czarownice, które odpowiedzą na pytanie, kto był winny,
                    ale dalej nie udzielą odpowiedzi na pytanie: a jak miał postąpić.

                    Nadto pytanie jest trochę bez sensu, wysil się na coś trudniejszego:
                    co zrobić z uczniem, który robi głupie miny i nie chce iść do tablicy?
                    co zrobić z uczniem, który przynosi nieprawdziwe usprawiedliwienia od rodziców?
                    co zrobić z uczniem, który wysyła sms-y na lekcji? Uczennicą malującą paznokcie?
                    Poważne problemy zaczynają się całkiem niewinnie. Wtedy łatwiej je zwalczyć.

                    W stadium "narządu kopulacyjnego" większym problemem jest, co zrobić z resztą
                    klasy, która na to nie reaguje, albo traktuje to jako ciekawy heppening.
                • inquisition Zero tolerancji za ukrywanie problemów w szkołach 27.10.06, 12:26
                  "W naszej szkole nie ma narkotyków" powiedział kiedyś dyrektor pewnej szkoły.
                  miesiąc później jeden z uczniów po "zarzuceniu psychotropka" popitego
                  alkocholem zmarł na serce.
                  ___
                  Następnym razem: wszyscy.na.wybory.patrz.pl/ !
                • jwojnar Nauczyciele udawali ślepych? To chyba wyjątek! 27.10.06, 12:32
                  Niestety, polska szkoła to szkoła oportunizmu, a postawa nauczycieli ma tu
                  zasadnicze znaczenie. jeśli cialo pedagogiczne wiedziało, a uczniowie
                  wiedzieli, ze ciało wie i nic nie robi, to nie wymagajmy od dzieci większej
                  odwagi cywilnej, niż od wychowawców i dyrekcji - co nie znaczy, że takiej
                  odwagi uczniowie nie mogliby wykazać.
                  Trzeba też pamiętać, ze gó..arze, którzy napastowali dziewczyny to dzieciaki z
                  zerowym poczuciem odpowiedzialności i buzującymi hormonami, działający w
                  grupie, nauczeni bezkarności przez brak reakcji dorosłych. Gó..arze mają
                  katastrofalnie głupie pomysły (od zawsze) i jeśli ich nie hamować, to dla draki
                  pozabijają innych, siebie wysadzą w powietrze itd., dlatego właśnie
                  czternastolatek jest dzieckiem!
                  • nabram Re: Nauczyciele udawali ślepych? To chyba wyjątek 27.10.06, 15:11
                    Nauczyciele zwyczajnie boją się tych wyrośniętych ,umięśnionych "DZIECI",poza
                    tym szkoła powinna przekazywać wiedzę i poszerzać horyzonty, od wychowywania
                    bachorów jest dom rodzinny, tam zostały powołane na świat i tam leży głównie
                    odpowiedzialność. Inna rzecz, że w tym porąbanym kraju wydalane są na świat pod
                    przymusem [ brak uświadomienia,antykoncepcji i możliwosci legalnych
                    aborcji}.Będzie jeszcze gorzej.
              • loki_lyesmith Re: niczego nie proponujesz 27.10.06, 12:27
                remik.bz napisał:

                > Pytanie przedmówcy brzmiało: "co proponujesz"? (aby to naprawić)

                A co powiesz na takie przygotowanie psychologiczne i pedagogiczne nauczycieli aby wykrywali POTENCJALNE zagrożenie i potrafili odpowiednio zareagować. Po fakcie to łatwo kogoś skazać a nad kimś płakać i zapalać znicze. Ale trzeba zrobić wszystko aby do takich sytuacji NIE DOCHODZIŁO. Można by też (w ramach np. lekcji wychowawczej) uczyć młodzież jak się zachowywać w takich sytuacjach. Chowanie pod kloszem w super otoczeniu nie do końca przygotuje do wyścigu szczurów jakim jest dorosłe życie.

                Rzecz jasna to nie wszystko, bo nie samą szkołą młody człowiek żyje. Zmiany powinny być kompleksowe: kształtowanie odpowiednich postaw (można zaangażować do tego gwiazdy sportu/filmu/muzyki i to bezpłatnie, bo kto śmiałby odmówić), przestrzeganie ograniczeń wiekowych jeśli chodzi o gry komputerowe czy filmy (to już głównie zadanie rodziców) i, co prawdopodobnie najważniejsze, poświęcać dzieciom jak najwięcej czasu.
                • okrent9 Re: niczego nie proponujesz 27.10.06, 21:08
                  loki_lyesmith, masz rację. Zwłaszcza podoba mi się Twój pomysł z angażowaniem
                  gwiazd, w które dziacki są zapatrzone. Była (jest?) dotąd kampania "pij mleko -
                  będziesz wielki", o ileż ważniejsza i pilniejsza byłaby kampania promująca
                  wrażliwość i takt w sferze kontaktów międzyludzkich, w tym seksu... "Nie ma
                  muzyki bez taktu"? :) Tyle, że niestety producenci wielu współczesnych gwiazd
                  muzyki młodzieżowej starają się schlebiać prymitywnym gustom odbiorców. Jak
                  piosenkarz pokaże "dorosłym" środkowy palec, to młodzież szybciej go
                  zaakceptuje :\
              • rosenkrantz666 Re: niczego nie proponujesz 27.10.06, 14:53
                > Pytanie przedmówcy brzmiało: "co proponujesz"? (aby to naprawić)
                > Pytanie proste jak konstrukcja cepa i daj na nie odpowiedź .

                To, że można zadać proste pytanie, nie oznacza, że jest na nie prosta odpowiedź.
                (Mam nadzieję, że to zdanie nie było za trudne?)

                Powiedzmy, że posłuchamy Giertycha i skoszarujemy takie bydlęta. Na chwilę jest
                spokój, ale co dalej? W taki sposób założymy tylko szkoły średnie przestępców!
                Jak zostana wypuszczeni (np. koło 18 lat życia), po takiej szkole, jaką im dadzą
                "Koszary Giertycha" - dopiero dadzą czadu. Trzymać ich tam do końca życia? To
                może od lepiej razu pod ścianę?

                Jest to niestety tradycyjny i nierozwiązany problem pod tytułem resocjalizacja.
                Trzeba albo mieć pomysł jak tych ludków przywrócić społeczeństwu po odbyciu
                adekwatnej kary, albo przyjąć do wiadomości, że nieresocjalizowanych będzie się:
                1) zabijać
                lub
                2) utrzymnywać w dożywotniej izolacji i zmuszać do takiej działalności, by
                społeczeństwo nie dopłacało do trzymania ich przy życiu.

                Bo model obecny, polegający na wypuszczaniu na wolność bandytów, by mogli dalej
                krzywdzić ludzi, lub utrzymywaniu ich dożywotnio kosztem uczciwych podatników
                jest po prostu chory.
              • darand2 Re: niczego nie proponujesz 27.10.06, 16:46
                A ja zaproponuję: dać rodzicom więcej czasu na zajmowanie się dziećmi. Nie
                promować rodzin wielodzietnych, w których potem dzieci wychowują się na ulicy,
                bo nikt nie ma dla nich czasu. Wprowadzić darmowe lub dofinansowane środki
                antykoncepcyjne. Nie zakazywać aborcji, tylko zwiększyć ilość poradni
                rodzinnych. Ludzie pokroju Giertycha sądzą, że nakazami i zakazami można
                zlikwidować zło. A getta dla trudnej młodzieży? Ciekawe, co bedą robić jak
                opuszczą taką szkołę?
            • cortez_i_pizarro "katolickie-prawicowe-ćwierćmózgo wia" ??? 27.10.06, 15:14
              przeczytalem Twoj komentarz i nie bardzo rozumiem co do tego wszystkiego
              maja "katolickie-prawicowe-ćwierćmózgowia"? Prawo, sprawiedliwosc,
              odpowiedzialnosc, zadoscuczynienie to pojecia z prawej strony sceny moralno-
              politycznej. Kosterwatysci chca bezwarunkowego ukarania tych gnojkow,
              rozmemlane lewicowe-liberalne cieniasy relatywizuja problem. Zdecyduj sie wiec,
              po ktorej stronie stoisz...
          • gabrielafrancuz rozpasanie obyczajów, pornografia, pieniądze 27.10.06, 14:00
            Bla bla bla.
            A gdzie sa rodzice takich smarkaczy? Oni uważaja ze ich synalkowie tylko się
            "bawili". W "lekarza". :]
          • pm7303 Re: co proponujesz? 27.10.06, 15:26
            Jak to co?!

            U mnie, jak jeszcze uczeszczalem do technikum, wychowawczyni rozwiazala problem
            jednego 'niedopasowanego' kolegi na drugiej lekcji matematyki - postawila mu od
            razu niedostateczny na polrocze i koniec roku z matematyki, bo jak stwierdzila,
            za zachowanie nie mozna bylo, niestety, 'kiblowac'.
            Gosc sam przestal przychodzic do szkoly (bo i po co?) a reszta klasy sie od razu
            uspokoila.
          • normalkk Tiaaa... 27.10.06, 15:48
            Zobaczymy co przyniosą osrodki 'Giertycha". Ja widze tylko że dorobkiem IV RP
            będą bandyci o wiele gorsi, bo gdy Ci i inni chłopcy wyjdą z takich ośrodków to
            będą o wiele gorsi niż przed. Wyjdą i będą gwałcić na ulicach, już naprawde a
            nie dla "zabawy".
            Rozwiązanie problemu trudnej młodzieży to nie zamkniete osrodki, tylko praca
            nad nimi już od przedszkolaka. Ale to już praca dla psychologów, którzy w
            Polsce ciagle uważani są za lekarzy od czubków, a nie za ludzi pomagajacych w
            kłopotach emocjonalnych.
            • sikorka68 Re: Tiaaa... 27.10.06, 16:14
              "Rozwiązanie problemu trudnej młodzieży to nie zamkniete osrodki, tylko praca
              nad nimi już od przedszkolaka." Masz rację, tylko gdyby tak było, nie byłoby
              przemocy w szkołach. Skoro jest, to co w-g ciebie robić z takimi.

              "Zobaczymy co przyniosą osrodki 'Giertycha". Ja widze tylko że dorobkiem IV RP
              będą bandyci o wiele gorsi, bo gdy Ci i inni chłopcy wyjdą z takich ośrodków to
              będą o wiele gorsi niż przed."
              Możliwe, poprawczaki i domy dziecka już mają złą opinię. To będą następne twory-
              choć może jak dobrze pomyślą. To się dopiero okaże, jak dojdzie to wszystko do
              skutku. Jak będą to małe placówki, a nie molochy, to istnieje szansa. Natomiast
              odizolowywanie dzieciaków agresywnych od reszty ma jednego niepodwarzalnego
              plusa-nie będzie ich w szkołach z innymi dzieciakami. Inna rzecz, sama
              świadomość, jak agresywne wybryki mogą się skończyć, ograniczy występowanie
              takich zachowań.
              Ja jestem za...
          • misiaszm Re: co proponujesz? 28.10.06, 11:47
            Nauke ktora nie bedzie obowiazkiem lecz przywilejem. Darmowym ale latwym do
            utracenia, wtedy bedzie szanowana.


            Pozdrawiam

            MichalM
        • ekohelper Re: Haniebny dorobek III RP w edukacji i bezpiecz 27.10.06, 11:56
          a co dotego ma III RP ????????????Nic . Zezwierzęcenie tych bachorów myślę ,
          nie ma żadnego związku z żadną RP . Dom - wystarczyło na tych tatusiów spojrzeć
          w Faktach ,żeby wyrobic sobie pogląd . Rodzice nie poczuwają się do niczego .
          Ta młodzież nie ma żadnych obowiązków , tylko prawa . I tu jest klęska
          największa ,myślę . A wychowanie wynosi się z domu ...
          • tadaam tak, tak, tak, tak, tak 27.10.06, 12:08
            i jeszcze raz tak. Ja proponuję wprowadzić POTĘŻNE kary dla RODZICÓW dziecka,
            które popełnia przestepstwo. Może wtedy te debile jakoś pomyslą, chociaz tak
            naprawdę to wątpię. Bo że to wszystko kwestia wychowania to nie ulega
            najmniejszej wątpliwości...
            • nameja Wiesz, oni by tych kar nie płacili 27.10.06, 13:22
              bo nie mają z czego. I tak nie płacą ubezpieczenia, obiady mają z MOPSu,
              książki ze szkoły. Przesadzam oczywiście ale kary to nie rozwiązanie.
            • sceptyk40 Re: tak, tak, tak, tak, tak 27.10.06, 13:24
              Niedługo za wszystko będą drakońskie kary ( na przemian więzienia i wysokie
              grzywny) = państwo policyjne. Nikt nie zastanawia się jednak, że brak czasu dla
              dzieci wynika głównie z niedostatku i pogoni za utrzymaniem choćby najniższego
              poziomu życia. Zamiast likwidować przyczyny poprzez wzrost liczby miejsc pracy,
              wyższy poziom wynagrodzeń,przestrzeganie kodeksu pracy (niepłatne nadgodziny)
              wpuszcza się na nasz rynek pracy obcokrajowców z Bułgarii i Rumunii, żebyśmy
              wybili sobie z głów te wyższe wynagrodzenia. Twój głos to prowokacja, czy
              rzeczywiście tak myślisz ??
        • danuta49 A co ty proponujesz??? 27.10.06, 12:02
          >To proponowane instrumenty walki sa mocno dyskusyjne.<
          Masz lepszy i realny(!) pomysł???

          • lze_elita.071 Ja mam: mamusie musza uczyc corki, KIEDY dawac 27.10.06, 13:03
            chlopakowi po buzi! Opisywana dzis "napasc seksualna", tj. lapanie przez
            nastolatka kolezanek za kolanka jest tak stara, jak ludzkosc sama. Niemniej
            normalna dziewczyna WIE (bo ja w domu uczono, obserwowala tez zachowanie
            wlasnej matki) JAK reagowac w takich sytuacjach, tj. WALNAC KOLEZKE W PYSK, BY
            KLASNELO ku uciesze zgromadzonych swiadkow.
            Ludzie CO sie z wami dzieje? Na kogo wy wychowujecie swoje corki? Na bierne
            ofiary przestepstw seksualnych?
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=51067985&a=51073234
            • nameja Weź się z takimi radami 27.10.06, 13:23
              Żadna córka nie da rady pięciu chłopakom!
              • lze_elita.071 Zanim ja 5 napadnie, jeden bedzie ja podszczypywal 27.10.06, 14:59
                - i to temu ma dac w morde, by wyznaczyc granice.
                A poza tym lepiej by chuligani sprali ja na kwasne jablko, nizby sie miala ze
                wstydu i bezsilnosci wieszac.
                • nameja To sie tylko tak wydaje 27.10.06, 17:19
                  że spiorą i się nie da. Można wykręcić ręce, przytrzymać, itp. Od razu widać,
                  że nie masz pojęcia o nierównej walce. Sprać to ją może jeden chuligan. A tak w
                  ogóle to gwałciciele często działaja w pojedynkę. Oprócz tego, że zbije to
                  jeszcze zgwałci.
                  • lze_elita.071 Przeciez dziwczyny nikt nie zgwalcil. I tu jest 27.10.06, 17:32
                    wlasnie caly problem - nie bron sie, coreczko, bo jeszcze wieksza krzywde ci
                    zrobia.
        • remik.bz A jakie instrumenty będą "bezdyskusyjne" / 27.10.06, 12:04
          zsa-zsa napisała:

          > > > potepiaja wladze i rzad, ktore tym patologiom wydaly walke.
          >
          > mijasz sie z prawda.
          >
          > walka jest chwalebne. To proponowane instrumenty walki sa mocno dyskusyjne.
          >
          A jakie instrumenty walki Twoim zdaniem bedą "bezdyskusyjne" ?



          >
          • nameja Może ja spróbuję 27.10.06, 13:32
            Wybraźmy sobie szkołe, w której pracują nauczyciele z powołania, klasy liczą
            nie więcej, niż 25 osób. Lekcje odbywają się w wyposażonych pracowniach. Wiedza
            jest rzetelnie przekazywana i egzekwowana. Liczą się również umiejętności
            uczniów. Mogą oni dużo zrobić w szkole za pośrednictwem organizacji, do których
            należą. Są to organizacje pozarządowe i nieupolitycznione, jak zreszta cały
            program szkolny. lekcje trwają do 14.30 a potem jest cała masa kółek
            zainteresowań, od SKSu po teatr i zespoły muzyczne. Nad tym wszystkim mają
            pieczę nauczyciele. Szkoła jest otwarta na propozycje rodziców, którzy są tym
            bardzo zainteresowani. Na stałe pracuje kilku pedagogów, psychologów, którzy w
            zacisznych gabinetach a także na zajęciach z grupami młodzieży rozmawiają,
            pomagają, uczą współżycia między ludźmi, rozwiązuja problemy dzieci z trudnych
            rodzin (to nie takie oczywiste, bo sądownictwo rodzinne leży). Jest prowadzona
            rywalizacja z innymi szkołami na polu sportowym (super warunki oczywiście),
            naukowym i artystycznym. Księża nie uciekają po lekcjach albo i w czasie lekcji
            ze szkoły tylko biorą udział w życiu pozalekcyjnym, pracując z młodzieżą. Są
            OTWARCI i ZAINTERESOWANI swoją pracą, chcą coś zrobić, osiągnąć i udaje im się
            to. Może to tylko kropla w morzu ale tak sobie wyobrażam szkołę.
            • nameja Dodam, że wiem o czym mówię 27.10.06, 13:34
              bo dzieci nie są złe z natury, jak się chce (i może), to można z nimi góry
              przenosić.
            • arkana6 Re: Może ja spróbuję 27.10.06, 14:01
              Brawo ,popieram,ale ksiądz popsuje całą układanke
            • titta Re: Może ja spróbuję 27.10.06, 15:02

              Wszelkie wizje utopijne sa swietne na papierze, przepraszam, na ekranie. To nie
              takie proste.
              • okrent9 a ja znam taką szkołę 27.10.06, 21:33
                w której zajęcia pozalekcyjne (kółka przedmiotowe, szachowe, teatralne,
                orkiestra, itp., itd.) trwają do wieczora, w soboty i niedziele również
                możliwość uczestniczenia w tego typu zajęciach. Piętnastoletni chłopak prawie
                nie ma czasu na nic poza odrabianiem lekcji i ćwiczeniem gry na pianinie oraz
                przygotowywaniem się do występu w szkolnym przedstawieniu. I co? I DOBRZE. Jest
                szczęśliwy. Do zajęć dodatkowych nikt go nie zmusza. Sam je sobie wybiera i
                chętnie wybrałby więcej, ale doba ma tylko 24 godziny a tydzień tylko 7 dni.
                Dnie ma tak wypełnione, że nawet mu się nie śni wałęsanie się po ulicach z
                jakimiś podejrzanymi typami. A rodzice wiedzą, z kogo czerpie wzorce zachowań
                poza domem. Kilka raz w roku w szkole odbywają się przedstawienia, w których w
                takiej czy innej roli bierze udział TŁUM uczniów - są potem wymieniani w
                szkolnym biuletynie w Internecie, mogą zobaczyć swoje zdjęcia, poczuć się
                ważni, docenieni.

                Ta szkoła jest niestety na przedmieściach Chicago, prowadzą ją dominikanie, i
                niestety jest płatna. Ale to przykład na to, że zaproponowanie młodzieży
                odpowiedniej ilości atrakcyjnych zajęć stanowi świetną prewencję.

                Może jeszcze nie od rzeczy będzie dodać, że w publicznej telewizji w USA nie
                pokażą nawet jednej gołej piersi, programy ograniczające dostęp dzieci do
                treści dla nich nieodpowiednich w Internecie są szeroko rozpowszechnione i
                polecane rodzicom w szkołach, od pierwszych klas podstawówki a nawet wcześniej
                przeprowadza się wśród dzieci akcje uświadamiające co to jest "zły dotyk" i jak
                mówić "nie" narkotykom. Możemy sobie sarkać, że Amerykanie są pruderyjni, ale
                mimo to wydaje mi się, że taki brak epatowania seksem w telewizji nie jest zły.
                Skoro, jak słyszałam z miarodajnego źródła ;), nastolatek podnieci się nawet na
                widok biustonosza założonego na HYDRANT, to po co dzieciakom pchać przed oczy
                półnagie panienki?
      • tojalew upokorzyć... 27.10.06, 11:42
        należy tych chłopaków postawić nagich przy pręgierzu na rynku
        niech stoją tam o chłodzie i głodzie przez 3 dni, tak, żeby każdy mógł przyjść
        i ich opluć,
        niech poczują, co czuła Ania...


        • olias i pozwolić działać różowym 27.10.06, 11:45
        • junkier Odplacic za zlo, i to z cala surowoscia ! 27.10.06, 11:47
          Albo oddac do takiego osrodka zeby to, co zrobili tej biednej dziewczynie, ich
          samych spotkalo.

          Zdebialem jak przeczytalem ze "w pierwszej chwili po aresztowaniu probowali
          grac hardych". Tu nie ma watpliwosci, nie powinno byc dla tych zwyrodnialcow
          ZADNEJ, ale to ZADNEJ taryfy ulgowej. Nie wiem po co takie scierwo ma narazac
          normalnych, uczciwych ludzi na swoja nikczemna obecnosc.
          • olias właśnie - ścierwo!! 27.10.06, 11:50
            od początku szukam określenia dla nich i dla jednego z ojców, który w tv
            bagatelizuje sprawę i zrzuca winę na nieżyjacą dziecko. dzięki -
            podpowiedziałeś. To ścierwa.
            • junkier Re: właśnie - ścierwo!! 27.10.06, 11:54
              > od początku szukam określenia dla nich i dla jednego z ojców, który w tv
              > bagatelizuje sprawę i zrzuca winę na nieżyjacą dziecko. dzięki -
              > podpowiedziałeś. To ścierwa.

              Uwazam ze TV w ogole nie powinna tego chxxja-ojca, ktory bezczelnie zrzucal
              wine na te niezyjaca dziewczyne, pokazywac! Albo opatrzyc jego wypoweidz
              odpowiednim komentarzem! Kazdy, nawet najbardziej kretynski news jest przez
              telewizje opatrywany komentarzem a tak haniebne slowa leca w eter bez zadnej
              oprawy!

              Ja uwazam ze przed sadem rodzinnym powinni zostac postawieni
              • junkier Re: właśnie - ścierwo!! 27.10.06, 11:56
                dokonczenie
                Uwazam ze TV w ogole nie powinna tego chxxja-ojca, ktory bezczelnie zrzucal
                wine na te niezyjaca dziewczyne, pokazywac! Albo opatrzyc jego wypoweidz
                odpowiednim komentarzem! Kazdy, nawet najbardziej kretynski news jest przez
                telewizje opatrywany komentarzem a tak haniebne slowa leca w eter bez zadnej
                oprawy!

                Ja uwazam ze przed sadem rodzinnym powinni zostac postawieni RODZICE tych
                bydlakow, bo to ich bledy wychowawcze i przymykanie oczu na zlo doprowadzily do
                tej tragedii. A taki bezczelny, odrazajacy chxxj z ujemnym IQ i brzuszyskiem
                spasionym od piwska stanie przed kamerami i bedzie usprawiedliwial swojego
                synalka, ktory w normalnym kraju zasluzylby na smierc albo w najlepszym wypadku
                ciezkie, wieloletnie wiezienie, na nic wiecej.
                • greg0.75 Re: właśnie - ścierwo!! 27.10.06, 14:45
                  Na "dzień dobry" można by takiego "ojca" zażyć z:
                  Art. 255 § 3. kodeksu karnego: Kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
                  • okrent9 Art. 255 § 3. kodeksu karnego 27.10.06, 21:37
                    Art. 255 § 3. kodeksu karnego: Kto publicznie pochwala popełnienie
                    przestępstwa, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych, karze ograniczenia
                    wolności albo pozbawienia wolności do roku.


                    Dziękuję za wspomnienie tutaj tego paragrafu. Mam nadzieję, że tamtego ojca
                    pociągną do odpowiedzialności zgodnie z nim.

                • uchachany Pierniczysz, junkier: właśnie bardzo dobrze, że 29.10.06, 18:06
                  go pokazali. Bo umożliwia to wyciągnięcie pewnych ciekawych wniosków.

                  A co do komentarza - to jaki byś sobie życzył?
              • tim_1982 Re: właśnie - ścierwo!! 27.10.06, 11:57
                Ścierwa, gnidy, etc.
                Oto, na co stać nas, ludzi, po tym wydarzeniu. Zamiast szukać środków
                zaradczych, które faktycznie coś pomogą, wolimy dać upust swoim emocjom,
                najprymitywniejszym instynktom. Wielu pewnie chciałoby ich zlinczować... Oko za
                oko, ząb za ząb... Przecież to takie proste, nie trzeba się nad tym w ogóle
                zastanawiać...

                ---
                Blog Voltera - Bo myślenie nie boli
                • junkier Re: właśnie - ścierwo!! 27.10.06, 11:59
                  > Wielu pewnie chciałoby ich zlinczować... Oko za
                  > oko, ząb za ząb... Przecież to takie proste, nie trzeba się nad tym w ogóle
                  > zastanawiać...


                  Bo tu sie nie ma co zastanawiac. Proste srodki sa najbardziej skuteczne a
                  surowosc uczy respektu dla prawa i porzadku spolecznego.
                  • 1410_tenrok tak własnie uwazała iii-rzesza 27.10.06, 12:36
                    proste srodki: kłebek drutu, troche drewna, pare pieców i jest spokoj, co???
                    Uspokój sie człowieku. Zacznij myslec. Nie wykorzystuje tej tragedii do
                    podkrecania nastrojów.
                    Stała sie tragedia. Winna jest szkoła, jak i rodzice. Naczycieli to przerosło,
                    dyrektor był palantem. Szkoła nie reagowała na agresje. Nikt nie był
                    zainteresowany tym, aby te dzieci wychowywac. Egzamin z pedagogiki na studiach
                    zdano i o przedmiocie zapomniano. Zadne z dzieci nie poszło i nic nie
                    powiedziało. Dlaczego - nauczyciele ich tego nauczyli, aby im nie truli tyłka.
                    A ojciec tego chłopaka - to co on miał powiedziec? Stanął po stronie swojego
                    dziecka, a ze głupio gadał? Jest taki, jak wiekszosc postkomunistycznych
                    społeczenstw. Oszalał.
                • sothis666 Rozwiazanie jest proste 27.10.06, 12:07
                  Mocne okreslenia pasuja zarowno do rodzicow, jak i tych szczeniakow ale takze nauczycieli.

                  Nauczyciel jest funkcjonariuszem instytucji publicznej.
                  Takie zdarzenia to czyny o charakterze przestepczym.
                  Nauczyciele (oraz dyrktorzy!) ktorzy nie umieja jednoznacznie zareagowac powinni byc zdecydowanie eliminowani ze slużby publicznej. Argument ze jesli ktos zarabia 1200 to ma tolerowac (a posrednio:zatwierdzac) akty bandytyzmu w swoim otoczeniu jest karygodny. Kolejny taki przypadek, poobserwujcie jak zachowuja sie szkoly i dyrektorzy. To jeszcze bardziej obrzydliwe niz czyny tych mlodych bandytow.
                • tadaam to SĄ ścierwa i gnidy 27.10.06, 12:12
                  jak mozna wogóle mieć wątpliwości? Dobrze że jest jeszcze parę osób, które
                  nazywają rzeczy po imieniu!
              • sceptyk40 Re: właśnie - ścierwo!! 27.10.06, 13:55
                Zdecydujcie się co chcecie. Raz jest źle, gdy jest komentarz dziennikarski
                innym razem źle, gdy go nie ma. Niech każdy sam dokonuje swoich ocen na
                podstawie faktów. A faktem jest że zarówno Pan jak też niejaki olias
                wykazujecie maximum pogardy dla winnych i rodziców. Sędziów ci u nas dostatek
                jak widać, tych z zabarwieniem brunatnym przede wszystkim.
        • czerwona1 Re: upokorzyć... 27.10.06, 12:03
          nigdy nie wybieralam tak radykalnych rozwiazan, ale w tym przypadku sie z Toba
          zgodze. Kiedy pomysle o tej dziewczynie, zaczynam plakac z bezradnosci,
          dlaczego nikt jej nie pomogl aby uratowac jej cenne zycie?!!!! bezradnosc
          dotyczy tez dzialan jakie moglibysmy zastosowac aby nie dopuscic do kolejnej
          tragedii, nie znam rozwiazania, ale wiem ze nigdy nie czulam takiego strachu
          idac ulica, jak teraz. mam 23 lata przerazaja mnie gowniarze w wieku
          gimnazjalnym, poprostu czuje strach.
        • kono78 Re: upokorzyć... 27.10.06, 12:07
          Super pomysł, jak juz ich postawia dajcie znac napewno wpadne.
        • lze_elita.071 Nie mowmy o Ani - mowmy o Violi, ktora kolezka 27.10.06, 13:10
          lapal za kolanka. Tak sie ta przemoc seksualna zaczyna - DZIEWCZYNA NIE WIE,
          KIEDY STRZELIC CHLOPAKA W PYSK!!! A powinna strzelic juz przy kolanku, jesli -
          rzecz jasna - pieszczoty chlopca jej nie odpowiadaja. Viola jednak kolezki w
          pysk nie strzelila, czekala na pomoc z zewnatrz. Niewolnica Isaura?
          Na KOGO, Matki Polki, wychowujecie wasze corki, skoro nawet nie wiedza kiedy i
          za co dac chlopakowi po buzi?
          • ciaxp Po buzi to mogła dać dziewczyna w 70-siątych .... 27.10.06, 13:32
            latach. Obecnie po 25 latach świadomego wychowania młodzierzy w poczuciu
            bezkarności i rozbuchanych potrzeb sexualnych taka reakcja dziewczyny
            naraziłaby ją na realne niebezpieczeńctwo ciężkiego pobicia lub gwałtu.Nie ma
            realnej struktury mogącej pomóc w takiej sytuacji dziewczynie, szczególnie na
            prowincji.
            • lze_elita.071 Na Wyspach ciagle po buzi daja. Choc tylko wowczas 27.10.06, 15:01
              gdy chlopak im sie nie podoba:)
            • puch4cz Re: Po buzi to mogła dać dziewczyna w 70-siątych 27.10.06, 15:20
              chyba się mylisz, bo gdy ja chodziłem do gimnazjum (pierwszy rocznik), to
              dziewczyny umiały dać po buzi i nie było żadnych strasznych wydarzeń. ciężkie
              pobicie? gwałt? człowieku, co Ty za bzdury wypisujesz, to są 14 latki.
              • lze_elita.071 Ano wlasnie: bo wystarczajaco was dziewczyny 27.10.06, 16:52
                nauczyly, ze NIE znaczy NIE.
          • okrent9 Re: Nie mowmy o Ani - mowmy o Violi, ktora kolezk 27.10.06, 21:41
            a ja jeszcze spytam, na kogo, Matki Polki, i Ojcowie Polacy, wychowujecie
            waszych synów? Żeby wiedzieli, jak łapy trzymać przy sobie?
            • lze_elita.071 To tez,ale skoro istnieja takie bydlaki jak tatus 27.10.06, 21:45
              jednego z tych mlodych zbojow, to dziewczeta tym bardziej nie moga byc jak
              trusie, musza byc uczone, jak sie bronic, jak reagowac przy pierwszej probie
              naruszenia ich nietykalnosci cielesnej.
          • ally Re: Nie mowmy o Ani - mowmy o Violi, ktora kolezk 28.10.06, 13:12
            > Na KOGO, Matki Polki, wychowujecie wasze corki, skoro nawet nie wiedza kiedy
            i
            > za co dac chlopakowi po buzi?

            no i już wiadomo, czyja to wina...
            zastanów się trochę nad tym, co piszesz
            • onlyoner Re: Nie mowmy o Ani - mowmy o Violi, ktora kolezk 28.10.06, 13:41
              ally napisała:
              > no i już wiadomo, czyja to wina...
              > zastanów się trochę nad tym, co piszesz

              Wbrew temu co zrozumiałaś z tego tekstu, nie jest to wina córki lecz jej matki i
              ojca którzy wychowali swą córeczkę na cichą, grzeczną, posłuszną i potulną
              owieczkę która boi sie tego że jak strzeli kogos w pysk to inni przestaną ją
              lubić. Bo rodzice lubią ją właśnie za to że jest cicha, potulna i posłuszna.
              • ally Re: Nie mowmy o Ani - mowmy o Violi, ktora kolezk 30.10.06, 16:39
                nie martw się o moją zdolność rozumienia. osoba, której odpisałam, wspomniała o
                winie matki (a konkretnie Matki-Polki - taa). o ojcu nie było akurat ani słowa.

        • wrezz Re: upokorzyć... 30.10.06, 16:51
          tojalew napisał:

          > należy tych chłopaków postawić nagich przy pręgierzu na rynku
          > niech stoją tam o chłodzie i głodzie przez 3 dni, tak, żeby każdy mógł
          przyjść
          > i ich opluć,
          > niech poczują, co czuła Ania...


          A Ci plujący będą mogli poczuć to co czuli oni znęcając się nad Anią. Bezkarnie.
      • olias Re: Haniebny dorobek III RP w edukacji i bezpiecz 27.10.06, 11:44
        pamiętaj że twórcy III RP żyją bezpieczni w strzeżonych osiadlach, ich dzieci
        chodzą do prywatnych, strzeżonych szkół.
        Chuligan ich nie dorwie. Najwyżej - rewolta.
      • tadeusz_ja Troglodyta Pisuaru Junkier bezwstydnie 27.10.06, 12:01
        wykorzystuje tragedię w szkole do celów wyborczych!Wstretny paskudny typ!
        • junkier Do niczego nie wykorzystuje anarchistyczny elemenc 27.10.06, 12:06
          Do niczego nie wykorzystuje anarchistyczny elemencie, tu trzeba zrobic wszystko
          zeby podobne tragedie (a ta w Gdansku to zaledwie wierzcholek gory lodowej, co
          wszyscy zgodnie podkreslaja) nie zdarzaly sie wiecej, a sprawcow spotkala
          zasluzona i bezwzgledna w swej surowosci kara.

          Nie ma litosci dla skxxxynow, jak spiewal Kazik...
          • poszeklu Przesiedleniec "Jan_ja" to zadeklarowany antypolak 27.10.06, 13:41
            Jemu sie podoba anarchia w Polsce i upadek moralnosci wlicza w
            polityczna kampanie jakiejs zafajdanej antypolskiej partii.
            Przez takich franc...tych ideologow mamy dzis taka Polske jaka
            widzimy i jakiej nie chcemy.

            junkier napisał:

            > Do niczego nie wykorzystuje anarchistyczny elemencie, tu trzeba zrobic
            wszystko
            >
            > zeby podobne tragedie (a ta w Gdansku to zaledwie wierzcholek gory lodowej,
            co
            > wszyscy zgodnie podkreslaja) nie zdarzaly sie wiecej, a sprawcow spotkala
            > zasluzona i bezwzgledna w swej surowosci kara.
            >
            > Nie ma litosci dla skxxxynow, jak spiewal Kazik...
            • poszeklu Re: Przesiedleniec Tade_ja to zadeklarowany antypo 27.10.06, 13:48
              Oczywiscie pomylka w imieniu, nie Jan, ale Tadeusz.
              To wlasnie nijaki Tadeusz_ja, ktory raczyl lizac buty niemieckim
              pracodawcom i odgryzac sie na Polsce w zamian za miske zarcia
              dzis chcialby mieszac w Polsce i pokazywac jaka ma byc.
              Jemu sie podoba anarchia w Polsce i upadek moralnosci wlicza w
              polityczna kampanie jakiejs zafajdanej antypolskiej partii.
              Przez takich franc...tych ideologow mamy dzis taka Polske jaka
              widzimy i jakiej nie chcemy.

              junkier napisał:

              > Do niczego nie wykorzystuje anarchistyczny elemencie, tu trzeba zrobic
              wszystko
              >
              > zeby podobne tragedie (a ta w Gdansku to zaledwie wierzcholek gory lodowej,
              co
              > wszyscy zgodnie podkreslaja) nie zdarzaly sie wiecej, a sprawcow spotkala
              > zasluzona i bezwzgledna w swej surowosci kara.
              >
              > Nie ma litosci dla skxxxynow, jak spiewal Kazik...


              • 1410_tenrok A kto są poszeklu i junkier??? 27.10.06, 14:41
                komendant i oberkapo obozu koncentracyjnego dla niePolaków??? Będą wychowywac w
                patriotycznym duchu w Berezie Kartuskiej, wersja RP04/2006???
                Wy potraficie tylko bluzgac i obrazac ludzi.
                • lze_elita.071 Jakies nie-aryjskie polskie naziole. Z tesknota do 27.10.06, 15:04
                  zostania Nadczlowiekiem;) A jesli chodzi o Bereze, to jesli Kaczki nie chca, by
                  Pilsudski sie w grobie przewracal, to powinni jak najszybciej takich narodowcow
                  wzorem Marszalka do kicia powsadzac:))))
                • wet3 Re: 1410_tenrok 27.10.06, 15:31
                  1410_tenrok napisał: >A kto sa poszeklu i junkier???

                  > komendant i oberkapo obozu koncentracyjnego dla niePolaków??? Będą wychowywac
                  w
                  >
                  > patriotycznym duchu w Berezie Kartuskiej, wersja RP04/2006???
                  > Wy potraficie tylko bluzgac i obrazac ludzi.

                  "poszeklu" i "junkier" sa prawdziwymi Polakami. - A nie takim czerwonym
                  waserpolakiem "chistorykiem" jak ty zdolnym do debilnego szkalowania
                  wszystkiego, co polskie.
                  • 1410_tenrok wet jestes tak samo czerwony, jak oni 27.10.06, 17:09
                    a z Poilskoscia wystapienia wasze nigdy nie miały nic wspolnego. Moze z
                    buractwem. I lepiej zamilcz trollu faszystowsko-antysemicki.
                  • lze_elita.071 To "prawdziwa polskosc" polega na nazizmie? 27.10.06, 17:30
                    Nalezy tylko zalowac, ze wasi idole was, "prawdziwych polakow", do ostatniego
                    nie wytepili - z powodu waszej nizszej rasy:)
                  • puch4cz Re: 1410_tenrok 28.10.06, 02:40
                    pisałem już, jak nie masz nic do powiedzenia na temat, to nic lepiej nie pisz!
                    nie strzęp palców, bo i tak tylko się ośmieszasz, "prawdziwy Polaku".
        • remik.bz Junkier ma rację po prostu 27.10.06, 12:08
          tadeusz_ja napisał:

          > wykorzystuje tragedię w szkole do celów wyborczych!Wstretny paskudny typ!

          Nie Junkier pisze o tym o czym wszyscy wiemy.
          Podaj fragment postu Junkra , ktory by nie był zgodny z prawdą
          • 1410_tenrok junkier jest chory i jego tekst jest wysoce kontr 27.10.06, 12:24
            owersyjny. Gdyby ta biedna dziewczynka nie popełniła samobojstwa, nikt by tu
            nic nie mowił! Winna jest szkoła i tyle!!! Dyrektor winien chodzic sam na
            przerwie po korytarzu i swoją obecnością pokazywac "czym kaczka wode pije". Z
            opisów tej szkoły wynika, że gosc schował sie w gabinecie i wszystko puscił
            samopas. Dobrze, ze podał sie do dymisji, choc uwazam, ze to za mało. To nie
            jest wina tych chłopakow, ale wina tgo, że dorosli nie dorosli do zajmowanych
            stanowisk. Zachowanie sprawców wynika z olania dzieci przez dorosłych. I nie
            pitolcie na demokracje, poniewaz receptury junkiera i jemu podobnych oszołomow
            prowadzą na Białorus albo do III-Rzeszy. TEGO CHCECIE???
            • wet3 Re: 1419_tenrok 27.10.06, 19:44
              1410_tenrok napisał: ?jubkier jest chory i jego tekst jest ...

              > owersyjny. Gdyby ta biedna dziewczynka nie popełniła samobojstwa, nikt by tu
              > nic nie mowił! Winna jest szkoła i tyle!!! Dyrektor winien chodzic sam na
              > przerwie po korytarzu i swoją obecnością pokazywac "czym kaczka wode pije". Z
              > opisów tej szkoły wynika, że gosc schował sie w gabinecie i wszystko puscił
              > samopas. Dobrze, ze podał sie do dymisji, choc uwazam, ze to za mało. To nie
              > jest wina tych chłopakow, ale wina tgo, że dorosli nie dorosli do zajmowanych
              > stanowisk. Zachowanie sprawców wynika z olania dzieci przez dorosłych. I nie
              > pitolcie na demokracje, poniewaz receptury junkiera i jemu podobnych
              oszołomow
              > prowadzą na Białorus albo do III-Rzeszy. TEGO CHCECIE???

              To nie jest wina chlopakow???!!! Stuknij sie w pusty leb! Aniolki pewnie
              rozebraly te biedna dziewczyne i urzadzily sobie zabawe... Czy ty w ogole masz
              jakies zasady etyczne czy moralne? Nie kompromituj sie przez wypisywanie tego
              typu glupstw.
              • 1410_tenrok Jawohl herr Oberkapo 27.10.06, 23:46
                jaka tam polskie ss juz założone???? A to co nosisz na szyi - to głowa, tam w
                srodku moze znajdziesz z jedna szarą komorke, poniewaz na wiecej cie niestac.
                Moze ci sei uda cos sensownego wykombinowac. Jak na razie, jedynie gaworzysz!!!
        • antyskaner Haniebny dorobek III RP w edukacj 27.10.06, 13:16
          tadeusz_ja napisał:

          > wykorzystuje tragedię w szkole do celów wyborczych!Wstretny paskudny typ!

          Wyborcy powinni wiedzieć za jaką edukacja głosują. I dziś pewnie już dobrze
          wiedzą. Paskudne jest to co się stało, ale przecież nie stało się bez przyczyny.
          Kiedy niedawno "Playboy" opublikował serię nagich zdjęć maturzystki z Gdańska
          wielu piało z zachwytu. No Europa i postęp. Kiedy Starczewska lansowała jako
          nowatorski skrajnie lewicowy model edukacji, już dawno skompromitowany na
          Zachodzie, ze "szkolnym parlamentem" itp. zachwyt był przeogromny. Jak będzie
          dobrze, kiedy dzieci zaczną współrządzić szkołą, jak to pomoże naszej
          demokracji i zniszczy autorytaryzm. A hasełka: więcej seksu w szkole, bo
          inaczej nie nauczą się "tych rzeczy", treningi nakładania prezerywatywy,
          gejowskie forpoczty w szkołach, pod dowództwem Biedronia pragnące edukować
          dzieci, głównie chłopców - to szara codzienność szkół III RP. Owsiak stukający
          do drzwi szkół ze swoimi zagadkowymi pomysłami. No i nauczyciele, źle opłacani,
          pddani kurateli postkomunistycznej centrali ZNP. Nie zapomnijmy o ministrze
          Jerzym Wiatrze z SLD (dawnym ideologu PZPR), postaci niejako symbolicznej dla
          dorobku pedagogicznego III RP. To był bałagan i to były eksperymenty
          (pedagogiczne) na ludziach. Teraz widzimy ich efekty. A jeśli pojawił się
          minister (nawiasem mówiąc, nie z mojej partii), który dostrzegł konieczność
          zaprowadzenia elementarnego porządku w szkołach, to natychmiast zakrzyknięto,
          "Giertych do wora".
          • babaqba Re: Haniebny dorobek III RP w edukacj 27.10.06, 13:38
            antyskaner napisał:

            (...) A hasełka: więcej seksu w szkole, bo
            > inaczej nie nauczą się "tych rzeczy", treningi nakładania prezerywatywy,
            > gejowskie forpoczty w szkołach, pod dowództwem Biedronia pragnące edukować
            > dzieci, głównie chłopców - to szara codzienność szkół III RP. Owsiak stukający
            > do drzwi szkół ze swoimi zagadkowymi pomysłami.

            To jeden punkt widzenia. Punkt widzenia rozumiany jako horyzont myślowy zawężony do
            nieskończoności. Bo jest jeszcze drugi: wyrugowanie nauki o życiu seksualnym człowieka i zastąpienie
            jej religią przynosi właśnie takie zdziczenie. Niewykształcone, zabobonne zwierzątka realizują swe
            potrzeby w najbardziej prymitywnej formie. Bo skąd mają czerpać wiedzę i wzorce?

            > No i nauczyciele, źle opłacani,
            > pddani kurateli postkomunistycznej centrali ZNP. Nie zapomnijmy o ministrze
            > Jerzym Wiatrze z SLD (dawnym ideologu PZPR), postaci niejako symbolicznej dla
            > dorobku pedagogicznego III RP. To był bałagan i to były eksperymenty
            > (pedagogiczne) na ludziach. Teraz widzimy ich efekty. A jeśli pojawił się
            > minister (nawiasem mówiąc, nie z mojej partii), który dostrzegł konieczność
            > zaprowadzenia elementarnego porządku w szkołach, to natychmiast zakrzyknięto,
            > "Giertych do wora".

            Szkoła jest poddana dyktatowi kościoła. Katecheta ma od lat ważną pozycję pośród grona
            nauczycielskiego, nieustanne wycieczki na msze i rekolekcje i jakie efekty? Zastępowanie uczciwej
            wiedzy zabobonami przynosi swe owoce. Może czas otrzeźwieć i zastanowić się nad demoralizującą
            rolą zastąpienia wychowania indoktrynacją religijną? Bo dla oszołomskich władz wszystko jest w
            porządku: o "brzydkich" z punktu widzenia kościoła rzeczach nie mówimy, mnożymy pielgrzymki i
            dzieci same się wychowają. Efekty widać :(((
            • antyskaner Re: Haniebny dorobek III RP w edukacj 27.10.06, 14:15
              babaqba napisała:

              > antyskaner napisał:
              >
              > (...) A hasełka: więcej seksu w szkole, bo
              > > inaczej nie nauczą się "tych rzeczy", treningi nakładania prezerywatywy,
              > > gejowskie forpoczty w szkołach, pod dowództwem Biedronia pragnące edukowa
              > ć
              > > dzieci, głównie chłopców - to szara codzienność szkół III RP. Owsiak stuk
              > ający
              > > do drzwi szkół ze swoimi zagadkowymi pomysłami.
              >


              > To jeden punkt widzenia. Punkt widzenia rozumiany jako horyzont myślowy zawężon
              > y do
              > nieskończoności. Bo jest jeszcze drugi: wyrugowanie nauki o życiu seksualnym cz
              > łowieka i zastąpienie
              > jej religią przynosi właśnie takie zdziczenie. [...]

              To ciekawe, co piszesz, ale nieprawdziwe. Czy w szkołach o normalnej dyscyplinie
              takie rzeczy zdarzaja się, a może zdarzały się w szkołach przed wojną? Nauka o
              życiu seksualnym w dobie internetu to oczywiście żart, i tak jest traktowany
              przez uczniów - taka jest atmosfera w szkole publicznej. Być może religii i
              etyki jest za mało, ale nie przeceniałbym tego, ważniejszy jest elemantarny
              porządek i jego egzekwowanie. Młodi ludzie są tak dynamiczni, zwłaszcza w wieku
              gimnajalnym, że liberalizacja, poluzowanie w szkole automatycznie odbierane
              jest jako przyzwolenie na anarchię. Ktos w "Dzienniku" napisał dziś, że
              najlepiej do demokracji wychowuje szkoła konserwatywna. Jeśli popatrzeć na
              brytyjski parlament to jest coś na rzeczy.

              >
              > > No i nauczyciele, źle opłacani,
              > > pddani kurateli postkomunistycznej centrali ZNP. Nie zapomnijmy o ministr
              > ze
              > > Jerzym Wiatrze z SLD (dawnym ideologu PZPR), postaci niejako symbolicznej
              > dla
              > > dorobku pedagogicznego III RP. To był bałagan i to były eksperymenty
              > > (pedagogiczne) na ludziach. Teraz widzimy ich efekty. A jeśli pojawił się
              > > minister (nawiasem mówiąc, nie z mojej partii), który dostrzegł konieczno
              > ść
              > > zaprowadzenia elementarnego porządku w szkołach, to natychmiast zakrzykni
              > ęto,
              > > "Giertych do wora".
              >
              > Szkoła jest poddana dyktatowi kościoła. Katecheta ma od lat ważną pozycję pośró
              > d grona
              > nauczycielskiego, nieustanne wycieczki na msze i rekolekcje i jakie efekty? Zas
              > tępowanie uczciwej
              > wiedzy zabobonami przynosi swe owoce. Może czas otrzeźwieć i zastanowić się nad
              > demoralizującą
              > rolą zastąpienia wychowania indoktrynacją religijną? Bo dla oszołomskich władz
              > wszystko jest w
              > porządku: o "brzydkich" z punktu widzenia kościoła rzeczach nie mówimy, mnożymy
              > pielgrzymki i
              > dzieci same się wychowają. Efekty widać :(((
              • 1410_tenrok Mało wiesz kolego na temat edukacji 27.10.06, 14:39
                Takie rzeczy bywała rowniez przed wojną. A słynna piosenka "We don't need the
                education, no dark sarcasm in the classroom" pokazuje Ci stosunek Brytyjczykow
                do tej tej edukacji. Za komuny równiez były takie bajery, tyle tylko, ze były
                zakazy cenzorskie i sprawa rozchodziła sie po kosciach - jak n. Bestrego. W
                moim ogolniaku byl jeden pedofil, i jeden pedał. Obaj lubili zalecac sie do
                uczniow. Traktowano ich jak głupkow, uwazając, ze byli nieszkodliwi. Ale
                głaskanie i przytulanie ładnych chłopców na lekcjach były. Ale tamtych czasów
                nie porownuj do dzisiejszych, poniewaz nie da sie wkroczyc dwa razy do tej
                samej rzeki. O tym wiedzieli juz dawni Grecy!!!
        • wet3 Re: tadeusz_ja 27.10.06, 15:24
          tadeusz_ja napisał: >Troglodyta Pisuaru Junkier bezwatydnie

          > wykorzystuje tragedię w szkole do celów wyborczych!Wstretny paskudny typ!

          Nic bardziej podlego i debilnego nie mogles juz napisac, pedale?!
          • 1410_tenrok oto kultura przyszłych kapów w przyszlej Berezie K 27.10.06, 23:47
            artuskiej. Jedynie bluzgi. Ciszej doorniu nad ta trumną!!!!
      • covington a co z rodzicami? 27.10.06, 12:23
        jakoś nikt o rodzicach tych małych gnid nie mówi: a to przecież oni, a nie
        szkoła, ponoszą główną odpowiedzialność za ich wychowanie. mam niestety
        wrażenie, że dla nich to było "normalne" (nawet w cudzysłowie trudno to napisać)
        zachowanie...
        więc skoro dzieciaki izolować (jak chce minister o końskiej twarzy i ptasim
        móżdżku), to co, rodziców kastrować i sterylizować, żeby nie produkowali
        kolejnych wyrzutków. mówcie, co chcecie, ale izolacja (uczniów przez giertycha,
        bezdomnych lub tzw. dołów w slamsach przez kaczyńskiego) to wyraz bezsilności,
        nie siły. najmniej groźny ten pies co najgłośniej szczeka. a brak moralności,
        upadek wartości to swoją drogą ciekawy przypadek w kraju, gdzie 90% osób jest
        katolikami, a półtora roku temu narodziło się pokolenie JPII...
      • oblesnik Re: Haniebny dorobek III RP w edukacji i bezpiecz 27.10.06, 12:56
        Slabym na umysle wydaje sie, ze problem zostanie raz-dwa rozwiazany przez
        utworzenie szkol specjalnych. Wczoraj nasz inteligentny inaczej premier
        powiedzial, ze utworzenie tych szkol to zaden problem - przeciez te niegrzeczne
        dzieci obecnie tez chodza do jakichs szkol. Prostota rozumowania premiera jest
        urzekajaca. Chcialbym zobaczyc te szkoly specjalne - jedna to z pewnoscia
        Gosiewski zalatwi we Wloszczowie.
      • zorro_zx Re: Haniebny dorobek III RP w edukacji i bezpiecz 27.10.06, 14:05
        Kiedy ja chodziłem do szkoły (za komuny) rozróby też były. Ale dziewczyn nikt
        nie ruszał. Chłopcy rozrabiali, różne rzeczy się działy w szkole i poza nią.
        Dorastałem w dosyć trudnej dzielnicy. Niestety, byłem spokojny, dobrze się
        uczyłem i dlatego nie było mi lekko. W pewnym momencie w szkole sytuacja
        dojrzała do tego, że w podstawówce utworzono klase "spadów", gdzie zgromadzono
        szkolne szumowiny. Najgorsi wylecieli wcześniej do poprawczaków i tzw. szkół
        specjalnych. Mnie przeniesiono do innej klasy. Miałem wreszcie święty spokój.
        Już wcześniej nauczyłem się dostawać gorsze stopnie, więc w tej nowej klasie
        byłem taki sobie średniak. Uważam, że z łobuzami należy zrobić porządek.
        Pamiętać trzeba o jednym - młodzi bandyci stosują przemoc wobec spokojnych, ale
        prawie zawsze słabszych kolegów. Pomóc trzeba tym ostatnim, na łobuzów szkoda
        czasu. A katom Ani - dożywocie, z poprawczaka do więzienia. Kara niech będzie
        straszna. Niech przeraża.
      • taus Ty nie chodzi o III RP, czy rząd tu idzie o nasza. 27.10.06, 14:33
        Ty nie chodzi o III RP, czy rząd tu idzie o nasza mentalność.
        Jest takie powiedzenie "mądry polak po szkodzie", niestety po..., a można było temu zapobiec, ale dopuki nie doszło do prawdziwej tragedi nikt sie tym nieprzejmował, nikogo to nieobchodziło. Teraz mamy jedno wielkie halo!, a za jakiś czas wszystko przycichnie i znów wszyscy z zadowlonymi minami spuścimy na to zasłone milczenia, nie będziemy reagować na chuligańskie wybryki coraz młodszej młodzieży, jakaś bujeczka, co tam, zdemolowany samochód, nic sie nie stało...i tak do następnej tragedii.
      • rosol4 Re: Haniebny dorobek III RP w edukacji i bezpiecz 27.10.06, 14:47
        Dotychczasowi rządzący w RP ( UW, SLD, PO) doszli do władzy z wieloma
        osobistymi frustracjami, i tak;
        Początkowo z policji chciano zrobić aniołków uprzednio podając ja chłoście.
        Wolność słowa i czynu miała objąć cale społeczeństwo od niemowlaka poprzez
        ucznia do emeryta, nadając poszczególnych grupom prawa i przywileje,
        zapominając o nałożeniu obowiązków i określeniu barier działania.
        I tak w imię tak pojętej demokracji można sie wysikać na ołtarz czy katedrę
        uczelniana, pobić matkę, nie szanować cudzego życia, nie płacić podatków, kraść.
        Tak jak do władzy tak i w mediach dopuszczono z frustrowanych głoszących nowa
        ideologie.
        W ramach edukacji puszczano przedszkolakom rozbieranki, a uczniów podaje sie
        szybkiej edukacji erotycznej czytaj pornografii.
        To wszystko w imię postępu naukowego i pędu światowego do przesunięcia wieku
        dorosłości.
        Jeśli sie nie opamiętamy to niebawem będziemy oglądać scenki z życia, jak
        dziesięciolatek z własnym dzidziusiem na spacerze a jego rówieśnik na
        więziennym spacerniaku spacerują.
        Dopuściliśmy głośno krzyczące grupy zdeformowanych często umysłowo
        upośledzonych, ze złamanym stanem równowagi emocjonalnej, do narzucenia nam
        swoich urojonych myśli o rodzicielstwie wśród par męskich i żeńskich,
        segregacji obywateli na spryciarzy - złodziei i frajerów - uczciwych.


        junkier napisał:

        > Rozpasanie obyczajow, rozprzezenie dyscypliny, skandaliczny upadek moralnosci
        > i bezradnosc wobec agresji, oto haniebny dorobek w dziedzinie edukacji i
        > bezpieczenstwa III RP.
        >
        > Najwiekszym skandalem jest jednak to, ze ci ktorzy do tej degrengolady
        > doprowadzili lub w najgorszym przypadku biernie sie jej przygladali, z kleski
        > swej chorej ideologii nie wyciagneli zadnych wnoiskow i dzis w czambul
        > potepiaja wladze i rzad, ktore tym patologiom
      • jakub.konior Re: Haniebny dorobek III RP w edukacji i bezpiecz 27.10.06, 15:51
        Czy to bedzie III czy IV czy może nawet XXV RP to takie rzcezy się będą działy
        jesli nadal rodzice będą hodować, a nie wychowywać dzieci!!! To niczyja wina
        jak tylko rodziców.
    • kapitan_stopczyk Religia w szkole lekarstwo na demoralizację 27.10.06, 11:37
      Przypomnijmy co mówili 16 lat temu państwo Samsonowicz i
      Radziwił: "Wprowadzamy religię do szkoły, żeby dokonać SANACJI MORALNEJ
      społeczeństwa zdemoralizowanego przez 45 lat komunizmu".

      I co teraz?

      SANACJA MORALNA się nie powiodła?

      Moze to ktoś wreszcie przyzna głośno?

      A za komuny do takich wynaturzeń w szkołach nie dochodziło.
      Wiem, bo w latach 1972 - 80 chodziłem do podstawówki.
      • kotek.filemon Re: Religia w szkole lekarstwo na demoralizację 27.10.06, 11:39
        > A za komuny do takich wynaturzeń w szkołach nie dochodziło.
        > Wiem, bo w latach 1972 - 80 chodziłem do podstawówki.

        Za komuny w ramach molestowania podszczypywało się koleżanki w tyłek :) Wiem, bo
        też chodziłem do podstawówki (ale później i w międzyczasie komuna mi znikła).
        • kapitan_stopczyk ....czasem się od koleżanki dostało w pysk... 27.10.06, 11:42
          Wiem - bo dostałem.
          I na tym się sprawa kończyła.
          • olias Re: ....czasem się od koleżanki dostało w pysk... 27.10.06, 11:51
            i żaden chłopak nie ośmielił się oddać.
            • neimi Re: ....czasem się od koleżanki dostało w pysk... 27.10.06, 11:52
              Za to teraz to co innego, niestety...
            • cynik.pl Re: ....czasem się od koleżanki dostało w pysk... 27.10.06, 12:10
              Mylisz się. Koleżanki dostawały w pysk i to niekoniecznie za odmowę bycia
              nolestowaną Np. jedna z moich koleżanek oberwała po buzi na lekcji od
              największego klasowego zbira bo nie chciała mu pożyczyć długopisu.
              • fundrive Przeczytajcie jak było "dawniej" 27.10.06, 14:24
                > Mylisz się. Koleżanki dostawały w pysk i to niekoniecznie za odmowę bycia
                > nolestowaną Np. jedna z moich koleżanek oberwała po buzi na lekcji od
                > największego klasowego zbira bo nie chciała mu pożyczyć długopisu.

                U mnie w podstawówce zdarzył się jeden gwałt na koleżance (dokonany przez
                ósmoklasistów).
                Był też przypadek przywiązania kolegi do drzewa i podpalenia pod nim ogniska.
                Były też przypadki pobicia nauczycieli, którzy zostawili kogoś drugi rok w tej
                samej klasie.
                To takie większe "ciekawostki" z mojej podstawówki.
                A działo się to ok 25 lat temu.
                Dodam, ze chodziłem do normalnej podstawówki w przeciętnej okolicy.
                Więc jak słysze , że "dawniej tego nie było" to śmiac mi się chce.
                Oczywiście nie neguję powagi problemu, ale jeśli ktoś nie potrafi ocenic
                rzeczywistości tylko patrzy przez pryzmat schematu , że na pewno "dawniej było
                lepiej" to taka osoba z raczej nic ciekawego nie wymyśli w kwesti rozwiązania
                problemu.
            • lze_elita.071 Nie, bo danie w pysk az klasnelo klasa witala 27.10.06, 13:16
              rechotem - nie z obmacywanej dziewczyny, ale frajera, co po pysku dostal. I
              zaloze sie, ze dzis byloby tak samo, ale dziewczynom zalezy na "powodzeniu", bo
              mamusie ucza je nie godnosci, ale "jak zlapac chlopaka". I tyle.
          • mikrobyznesmen Re: ....czasem się od koleżanki dostało w pysk... 27.10.06, 11:52
            "Sprawa się skończyła" to znaczy że zaprzestałeś podobnych praktyk?
            • olias Re: ....czasem się od koleżanki dostało w pysk... 27.10.06, 11:56
              nie! dziewczynę można było uszczypnąć, ale NIE uderzyć. Dlatego szczypający
              szczypał na własne ryzyko. Jeśli choć trochę podobał się koleżance, to nie
              dostawał.
          • maruda.r Re: ....czasem się od koleżanki dostało w pysk... 27.10.06, 11:58
            kapitan_stopczyk napisał:

            > Wiem - bo dostałem.
            > I na tym się sprawa kończyła.

            *******************************************

            Też dostałem. O czym tu w ogóle święcie oburzeni bełkocą? Przecież schemat
            powtarza się od tysięcy lat: zaczyna się od pociągania za warkoczyk, a potem na
            drodze do dorosłości, popełnia mniej lub bardziej końskie zaloty. Taka jest
            ludzka natura. Zdarzają się sytuacje skrajne (które trzeba piętnować i karać
            sprawców), ale one nie mogą być wyznacznikiem postępowania wobec całej
            młodzieży. Nie wchodźmy na drogę kretyńskiej poprawności politycznej, bo
            zamienimy ten kraj w dom wariatów. W USA sądzono się już za molestowanie
            seksualne między przedszkolakami - paranoja.

            Burza hormonów zmienia psychikę i zwiększa agresywność. O tym szkoła powinna
            wiedzieć, ale nie powinna wylewać dziecka z kąpielą.

            • mikrobyznesmen Re: ....czasem się od koleżanki dostało w pysk... 27.10.06, 12:03
              maruda.r napisał:

              > Taka jest
              > ludzka natura. Zdarzają się sytuacje skrajne (które trzeba piętnować i karać
              > sprawców), ale one nie mogą być wyznacznikiem postępowania wobec całej
              > młodzieży.

              A czy ta tragedia to wg ciebie już wystarczająco skrajna sytuacja, czy jeszcze nie?
              • maruda.r Re: ....czasem się od koleżanki dostało w pysk... 27.10.06, 12:20
                mikrobyznesmen napisał:

                > maruda.r napisał:
                >
                > > Taka jest
                > > ludzka natura. Zdarzają się sytuacje skrajne (które trzeba piętnować i ka
                > rać
                > > sprawców), ale one nie mogą być wyznacznikiem postępowania wobec całej
                > > młodzieży.
                >
                > A czy ta tragedia to wg ciebie już wystarczająco skrajna sytuacja, czy jeszcze
                > nie?

                *************************************

                Relatywnie skrajna. Postępowanie owych chłopaków jest poza dyskusją naganne i
                wymaga ukarania. Nie musi się jednocześnie stawać pretekstem do zmiany systemu
                edukacji, bo skończy się na karuzeli stanowisk, a dzieciach wszyscy zapomną do
                czasu następnej tragedii.

                Relatywność polega na reakcji dziewczyny - najbardziej dramatycznej ze
                wszystkich innych możliwości. Mogło się skończyć inaczej. Trudno to ocenić
                jednoznacznie.

                Powtórzę jeszcze raz: kara się znalazła. W ramach istniejącego systemu. Nie ma
                powodu do gruntownej zmiany zasad, jakich żąda Giertych, obiecując gruszki na
                wierzbie. I tylko w tym kontekście zabieram głos w dyskusji.



          • lze_elita.071 BRAWO, kapitan! Ja tez bralem po buzi od kolezanek 27.10.06, 13:14
            za lapanie za kolanka, ale w moich czasach matki uczyly corki - chocby wlasnym
            przykladem - za co i kiedy dac facetowi w pysk, a nie jak "zlapac chlopaka"
            i "miec powodzenie". Ohyda! Wyglada na to, ze Polacy hoduja swe corki na latwe
            ofiary wszelakich przestepstw seksualnych.
        • subarulegacy Re: Religia w szkole lekarstwo na demoralizację 27.10.06, 12:11
          Wygłupiało się, ale w takich ramach, ze dziewczyna nie czuła się upokorzona.
          Na następnej przerwie gadalo się z nią na dowolny temat i nikomu do głowy nie przyszło, by się w taki sposob znęcać nad Koleżanką ze szkoły. Podkreślam KOLEŻANKĄ. Bo gdy dzisiaj dziennikarzyny używają tego słowa w stosunku do tych bydlaków, uważam to za semantyczne nadużycie.
      • junkier Gdy Jurek tylko wspomnial o karach cielesnych 27.10.06, 11:44
        Czys ty kompletnie ochxxxal? To religia ma byc winna? Czlowieku, gdyby nie
        religia i jakies minimalne podstawy moralnosci, ktore sa uczniom wtlaczane do
        glowy byloby jeszcze gorzej wiec nie odwracaj kota ogonem!!!!!!!!!

        Winny jest brak dyscypliny i poczucie calkowitej bezkarnosci! Przypomnij sobie
        jaka burze rozpetaly lewicowo-pseudoiliberalne i pseudopolskie media gdy kilka
        lat temu Marszalek Marek Jurek zaledwie wspomnial o tym, ze karcenie i w
        szczegolnych przypadkach kary cielesne rowniez musza byc brane pod uwage jako
        elementy wychowawcze! I to jest wlasnie efekt tych debilnych kampanii:
        agresywna czesc mlodziezy zyje w poczuciu calkowitej b e z k a r n o s c i, a
        nie ma nic bardziej demoralizujacego niz fakt, ze gdy popelnisz zlo nie spotka
        cie za to zadna kara.
        • kapitan_stopczyk To klęska Kościoła katolickiego !!!!! 27.10.06, 11:51
          Księża w pogoni za kasą, za drenowaniem państwa (ciągłe "odzyskiwanie" mienia),
          księża w mercedesach, w pałacach (nazwiska powszechnie znane)itp. - księża dla
          których bogiem jest SZMAL - mają zupełnie gdzieś wychowanie młodzieży i dawanie
          je wzorców moralnych.

          A młodzież obserwuje i widzi, że LICZY SIĘ TYLKO KASA - nawet dla tych co niby
          gadają o jakiś "wartościach duchowych".

          Zakłamanie, obłuda i materializm Kościoła katolickiego - oto jedna z przyczyn
          tej tragedii!!!!
          • junkier tepy antyklerykale, dzieci wychowuja r o d z i c e 27.10.06, 11:58
            tepy antyklerykale, dzieci wychowuja r o d z i c e a nie Kosciol czy nawet
            szkola, ktora ma przede wszystkim przekazac wiedze oswiatowa.
            • kapitan_stopczyk Masz rację. Kościół kat.to instytucja finansowa. 27.10.06, 12:06
              Przede wszystkim tym się zajmuje.
              Szczególnie w Polsce.
            • subarulegacy tepy klerykale, dzieci wychowuja zboczki klechy 27.10.06, 12:16
              to tak, gdybyś tego nie był uprzejmy dostzrec
              • junkier zalgancu, nie obrazaj rzetelnej marki subaru 27.10.06, 12:23
                zalgancu, nie obrazaj rzetelnej marki subaru
            • 1410_tenrok uspokoj sie człowieku!!!! 27.10.06, 12:40
              opanuj sie, przestan pluc!!! Rozmawiasz o tragedii tonem politruka z Łubianki.
              Czyzby az tak imponował Ci Hummer????
        • olias Re: Gdy Jurek tylko wspomnial o karach cielesnych 27.10.06, 11:54
          moje dzieciaki WIEDZIAŁY że mogą dostać paskiem. Bicie nie jest konnieczne,
          gdy jest świadomość że są rzeczy których NIE WOLNO robić.
          I tego właśnie te wszy z Gdańska nie wiedziały. Przecież w tym gimnazjum wolno
          było.
        • czlowiekkk Re: Gdy Jurek tylko wspomnial o karach cielesnych 27.10.06, 12:30
          Problem w tym, ze tak naprawde religia w szkołach jest na poziomie "niższym niż
          powinna". Nie tłumaczy sie dlaczego normy społeczne są takie jakie są. Nie
          tłumaczy się niczego co mogło by choc troche skłaniac do refleksji. Nie tłumaczy
          sie po co warto życ. Osoby takie jak ania nie tyle, ze sa slabe psychicznie, sa
          dekadenckie. wiele razy gdy sie o cos pytamy na religi ksiadz nie potrafi
          okreslic dlaczego jest tak a nie inaczej. Mówi tylko otwórzcie sobie biblie na
          tej i na tej stronie. Ja rozumiem ze normanym osobą nie jest potrzebne
          odpowiadanie na pytania trudne, które wymagają choc troche wysiłku umysłowego,
          ale nie powinno sie zapominac ze instnieją tez "inne" osoby. Powinno sie uczyc
          filozofii w szkole a nie poprostu mówic ze zycie ma jakis tam gleboki sens, nie
          posiadajac wlasnych przemyslen ktore bylyby podstawa dla naszej postawy wobec
          czegokolwiek. Zeby wierzyc to trzeba wiedziec po co jest wiara, ja rozumiem ze
          filozofia jest nauką ciezką, której wiekszosc nie jest w stanie zrozumiec. Ja
          rozumiem ze jest to nauka nie dla wszystkich no ale bez przesady ze sie jej nie
          uczy bo jest trudna. fizyki tez sie uczy chociaz jest trudna a jest to nauka tak
          samo rozwijająca jak filozofia. Religia-->normy spoleczne:) tak ale nie dla
          wszystkich. Ja rozumiem ze w jakis sposób te spolecznenstwo powinno byc
          kontrolowane, no ale prosze nie wygadywac bzdur ze przez nauka religi w szkole
          cokolwiek moze czlowiekowi dac. Przykro mi...ta religia ani nie
          naucza/kontroluje zachowaniń ludzi--zwierząt, ani tez nie daje niczego
          normalnemu zagubionemu nastolatkowi, który szuka a nie umie znalezc:)
          • zegrz Religia nie musi być na wysokim poziomie, 27.10.06, 12:45
            bo jest w szkole, w praktyce, obowiązkowa. Dzieci które chodziły na religie do
            kościoła trzeba było przyciągnąć i zainteresować.
        • 1410_tenrok pytanie do Junkiera!!!! 27.10.06, 14:45
          A co powiesz misiu o samobojstwie dziewczynki w Bydoszczy, ktora dokonała
          strangulacji w salce katechetycznej? Czyzby to nowa posługa religijna??? A
          gdzie był ksiadz wówczas? elementarna ilosc człowieczenstwa!!!

          Tylko bez bluzgów.
          • junkier Re 27.10.06, 15:02
            Na razie za malo wiem zeby sie wypowiadac.
            • 1410_tenrok to poczytaj, onet o tym donosi......... 27.10.06, 17:11
              linków nie podaje. I pozniej troche sie zastanow, zanim cokolwiek napiszesz.
              Tragedie nie są po to, aby nimi sobie obklejac transparenty polityczne!!!
      • sirrr Re: Religia w szkole lekarstwo na demoralizację 27.10.06, 11:44
        kapitan_stopczyk napisał:

        > A za komuny do takich wynaturzeń w szkołach nie dochodziło.
        > Wiem, bo w latach 1972 - 80 chodziłem do podstawówki.

        Ale posel Bestry( czy jak mu tam ) , ponoc w latach 80 kogos w szkole molestowal ,
        wiec religia czy jej brak w szkolach nie ma tu nic do rzeczy,.
        • zegrz Zanim Bestry został nauczycielem, miał sprawę 27.10.06, 12:47
          o gwałt w pociągu. A to świadczy tylko o tym jakich ludzi przyjmuje się na
          nauczycieli.
      • gdl4519 Re: Religia w szkole lekarstwo na demoralizację 27.10.06, 11:47
        Spójrz na stronę tej szkoły.Tam w wykazie przedmiotów i nauczycieli religia jest
        wymieniona na pierwszym miejscu .Za nią język polski no i kolejne mniej ważne
        przedmioty.
      • logis_on_line Re: Religia w szkole lekarstwo na demoralizację 27.10.06, 11:48
        > A za komuny do takich wynaturzeń w szkołach nie dochodziło.
        > Wiem, bo w latach 1972 - 80 chodziłem do podstawówki.

        Teraz mamy 30 lat później, telefony komórkowe z możliwością robienia filmów -
        inne realia i czasy. Tego nie można porównywać, to jest tak, jakby porównywać
        ilość ofiar na drogach teraz i w na początku wieku XX.

        Pozdrawiam
        • olias Re: Religia w szkole lekarstwo na demoralizację 27.10.06, 11:58
          przede wszystkim mamy wyższy poziom chamstwa. Czy wg ciebie to komórka ponosi
          winę ?
          • maruda.r Re: Religia w szkole lekarstwo na demoralizację 27.10.06, 12:11
            olias napisał:

            > przede wszystkim mamy wyższy poziom chamstwa. Czy wg ciebie to komórka ponosi
            > winę ?

            ***********************************

            Komórka umożliwia zarejestrowanie zdarzenia i jako taka nie ma, rzecz jasna,
            wpływu na zachowanie młodzieży. Czy poziom chamstwa jest wyższy? Trudno
            powiedzieć - kultura bycia stoi dość daleko wśród priorytetów przygotowania do
            wyścigu szczurów. Problemem może dość swobodny dostęp do pornografii, która sama
            w sobie wcale nie musi być zła. Jednak obecny trend w tym, co można znaleźć w
            sieci, preferuje prymitywizm i posłuszeństwo kobiety wobec mężczyzny. Tworzy się
            jeden ze wzorców - elementów układanki zwanej wychowaniem. Założenie, że
            zamknięcie dostępu do pornografii będzie cudownym rozwiązaniem, jest oczywiście
            błędne.



          • logis_on_line Re: Religia w szkole lekarstwo na demoralizację 27.10.06, 12:20
            > przede wszystkim mamy wyższy poziom chamstwa. Czy wg ciebie to komórka ponosi
            > winę ?

            Jedno drugiego nie wyklucza - ale fakt trwałego dokumentu z takiego zdarzenia
            nie jest bez znaczenia. Wiele rzeczy można zapomnieć ale żyć ze świadomością,
            że w przyszłości ktoś może to wykorzystać do szantażu nie jest miła.
            Myślę, że właśnie ta świadomość miała duży wpływ na wybranie takiego
            rozwiązania przez Anię.

            Pozdrawiam
            • danf Re: Religia w szkole lekarstwo na demoralizację 27.10.06, 12:34
              możliwość stworzenia nagrania z takiego wydarzenia to jak zostawienie komuś
              blizny na twarzy, którą widzieć będą tylko wtajemniczeni. ta komórka ma
              znaczenie. co nie znaczy, że bez komórki byłoby cacy, a z komórką nie jest.
              • logis_on_line Re: Religia w szkole lekarstwo na demoralizację 27.10.06, 13:57
                > którą widzieć będą tylko wtajemniczeni...

                Jesteś pewien, że nie ma kopii tego nagrania.
                Taka kopia może zrujnować życie w najmniej spodziewanym momencie - pomyśl.
                Czytałem, że mieli to wsadzić do internetu, a wtedy nie ma odwrotu – taki film
                będzie już żył wiecznie, bo niewiadomo czy nie ma gdzieś jego kopii.

                Pozdrawiam
      • olias Re: Religia w szkole lekarstwo na demoralizację 27.10.06, 11:48
        Rzdziwiłł gie obchodziło kształcenie naszych dzieci! Ona miała przypilnować
        żeby pokolenie posiadało ogólnie wykształcone pokojówki i stangretów.
        Ot, i tyle o tej pani. Po co było niszczyć dobry, najlepszy w Europie system
        kształcenia? W chwili gdy Niemcy zastanawiają się jak wycofać się z bandyckich
        gimnazjów Radziwiłł je stworzyła.
        • sirrr Re: Religia w szkole lekarstwo na demoralizację 27.10.06, 11:51
          olias napisał:
          >. Po co było niszczyć dobry, najlepszy w Europie system
          > kształcenia?

          Ale w czym nalepszy ?
    • xasia1 Seksualne napaści zdarzały się w gdańskim gimna.. 27.10.06, 11:39
      Problem polega chyba - miedzy innymi oczywiscie - na tym, ze pozamykac trzeba by
      bylo polowe nastolatkow, bo, z tego co slychac i czytac mozna, nie jest to
      przypadek odosobniony czy jednorazowy...
      • palestrina2005 Re: Seksualne napaści zdarzały się w gdańskim gim 27.10.06, 11:45
        Przesadzasz w kazdej klasie jest kilku chuliganów trzęsących resztą.
        Wystarczy że zamknie się kilku, to do reszty dojdzie że nie ma na to
        przyzwolenia i będą się wreszcie zachowywac normalnie.

        O Giulianim też mówiono że jego polityka "zero tolerancji" jest kontrowersyjna -
        ale nikt nie zaprzecza że efekty tych twardych działań były bardzo pozytywne.
    • maaax i KTO to pisze? GW, które jest współwinna tworzeni 27.10.06, 11:39
      sie w kraju atmosfery permisywizmu i tolerancji dla chuliganów pod hasłem
      "praw ucznia'???
      Mama Wioletty domagała się od dyrektora gimnazjum usunięcia ze szkoły ucznia,
      który upokorzył jej córkę. Dyrektor ukarał go jednak tylko naganą i zamknął
      sprawę. - Dyrekcja nie zrobiła niczego, co zapobiegłoby podobnym wybrykom -
      uważa mama Wioletty.

      z gimnazjum nie mozna wyrzucic, jedynie, za zgoda kuratora pzreniesc do innej
      szkoły,
      juz widze zreszta oburzonych redaktorow GW, jesliby jakis dyrektor tak zrobił...
      • junkier Diabel ubral sie w ornat i na msze dzwoni 27.10.06, 12:02
        Diabel ubral sie w ornat i na msze dzwoni...

        Krokodyle lzy gazetki, ktora jawnie wspiera anarchizujace "Inicjatywy
        uczniowskie" i inny element oraz wszeszczy przy byle okazji ze "dyscyplina w
        szkole to faszyzm" sa po prostu szczytem hipokryzji.
      • jendrek121 Re: i KTO to pisze? GW, które jest współwinna two 27.10.06, 12:41
        100 % racji
    • boston65 tak wlasnie... 27.10.06, 11:39
      ...wyglada ten antysemicki zboczony narod
      juz Kosinski o tym pisal
    • kapitan_stopczyk Co za i.d.i.o.t.a wymyślił gimnazja????? 27.10.06, 11:41
      Kiedyś ludzie z tych rodzników byłi ósmoklasistami oraz pierwszą i drugą klasą
      w szkołach średnich.
      Ósmoklasistow nie było wielu - to szło ich opanować.
      A w szkołach średnich to byli "młodzi" i też cicho sidzieli.

      Ale jakiś pożyteczny idiota od edukacji postanowił zgromadzić tę masę młodych
      ludzi w jednej szkole.
      I teraz mamy - wybuch agresji i kulturę grypserską.

      Nie lubie Giertycha - ale w tym wypadku ma racje.
      Albo wzięcie za pysk - albo koniec.
      • gruby_dolar Re: i KTO to pisze? GW, które jest współwinna two 27.10.06, 11:49
        wiesz jeszcze coś było takie poczucie że ósma klasa idzie od razu do liceum, sam ten fakt nadawał większej powagi całej sprawie, bo liceum to już poważne sprawy były chciało się być a w liceum byli najmłodszymi więc nie było kłopotów, a najstarsze klasy liceum, wiadomo studia etc. więc i się inaczej zachowywało, ehh piękne czasy, fakt romka popieram pierwszy raz :/ aż dziwnie mi z tym :)
        • jacuo Re: i KTO to pisze? GW, które jest współwinna two 27.10.06, 14:21
          Jakie liceum ???? z podstawówwki to moze z 20% szło do liceum. Liceum to była
          elita. Wiekszośc szła do zawodówek i techników. Jaka powaga ? 7-8 klasa to
          byli "panowie" którzy meczyli szczeniaków z młodszych klas. W gorszych szkołach
          to pewnie gdyby nie gimnazja to w dzisiejszych czasach takie maluszki z klas I-
          III by miały przerypane. 8 klasowa szkoła podstawowa to było dziwactwo i
          słusznie że zostało zlikwidowane.
          • danuta49 I komu to przeszkadzało???;-) 27.10.06, 14:26
            >Jakie liceum ???? z podstawówwki to moze z 20% szło do liceum. Liceum to była
            elita. Wiekszośc szła do zawodówek i techników. <
            A teraz mamy tłum absolwentów Wyższych Szkół Czegos i Czegos(zwłaszcza
            Zarządzania i Marketingu), którzy strach powierzyc nawet zwykłe sprzątanie!
            I którzy się starsznie cieszą z fuchy kasjerki w hipermarkecie;-)
      • mikrobyznesmen Wszystko jedno czy gimnazjum czy VIII klasa, 27.10.06, 11:51
        mogli to zrobić także na klatce schodowej bloku czy w jego piwnicy.
        Tu chodzi o sam fakt a także o bierność świadków
        • tege Re: Wszystko jedno czy gimnazjum czy VIII klasa, 27.10.06, 11:54
          tak, bierność świadków jest w tym momencie dla mnie najbardziej szokująca :/
          • kapitan_stopczyk Bierność świadków da się wytłumaczyć..... 27.10.06, 12:12
            ..choć w żadnym wypadku nie usprawiedliwić.

            W Polsce największa zbrodnią jest DONOSZENIE!!!!
            A taki świadek, ktory się odezwie lub poinformuje co się dzieje to KAPUŚ!!!
            Taka jest ugruntowana od lat mentalność Polaków.

            Czy widząc pijanego człowieka wsiadającego do samochodu - dzwonisz na policję?
            W większosci przypadków NIE!!!
            Odwracasz głowę i udajesz, że nie widzisz.
            Bo KAPOWANIE to ZBRODNIA, a zabicie czlowieka przez pijaka za kierownicą - to
            WYPADEK.
      • tege Re: Co za i.d.i.o.t.a wymyślił gimnazja????? 27.10.06, 11:53
        niezupełnie. Klasy w gimnazjum to odpowiedniki 7, 8 klasy podstawówki oraz 1
        klasy szkoły średniej. Niemniej jednak zgadzam się z Tobą z całą resztą.
        W tym przedziale wiekowym szaleją hormony, a ponadto występują duże różnice w
        budowie fizycznej. W rezultacie 3 klasa gimnazjum dominuje całkowicie nad 1 i 2.
        Większość gimnazjów to wylęgarnie przestępców.
      • danuta49 Ten "idiota" jest idiotką-nazywa się Dzierzgowska! 27.10.06, 12:08
        Irena zresztą.I do dziś jest ałtorytetem Wybiorczej i do dziś jest z tego
        dumna!!!
      • jacuo Re: Co za i.d.i.o.t.a wymyślił gimnazja????? 27.10.06, 14:23
        Co za bzdury - to były kiedys klasy VII-VIII i pierwsza klasa szkół średnich
        Szło opanować ? Zawsze było znęcanie sie tych najstarszych nad młodszymi
        To idiota powymyślał 8 klasową podstawówkę - dziwo nie znane poza demoludami
        i słusznie że ktoś mądry to zlikwidował

        kapitan_stopczyk napisał:

        > Kiedyś ludzie z tych rodzników byłi ósmoklasistami oraz pierwszą i drugą
        klasą
        > w szkołach średnich.
        > Ósmoklasistow nie było wielu - to szło ich opanować.
        > A w szkołach średnich to byli "młodzi" i też cicho sidzieli.
        >
        > Ale jakiś pożyteczny idiota od edukacji postanowił zgromadzić tę masę młodych
        > ludzi w jednej szkole.
        > I teraz mamy - wybuch agresji i kulturę grypserską.
        >
        > Nie lubie Giertycha - ale w tym wypadku ma racje.
        > Albo wzięcie za pysk - albo koniec.
    • olias Seksualne napaści zdarzały się w gdańskim gimna... 27.10.06, 11:42
      to teraz rozumiem zachowanie tego byka, ojca jednego z mikrobów-bandytów,
      który w tv bagatelizował sprawę - nic się nie stało. szokiem może być
      twierdzenie tego czegoś (bo chyba nie "kogoś"?) który usiłował zwalić winę na
      ZAMORDOWANĄ dziewczynkę, niemal robiąc z niej dziwkę.
      O zmarłym nie mówi się źle. nawet gdy był bandytą, chamem, bydlakiem. jhak
      nazwać to coś co oczernia zmarłą ofiarę swojego synalka?
      14-letni plankton, dyrektor, nauczyciele, koledzy, ojciec ... może należałoby
      wypalić całe to środowisko napalmem? Żeby tam nie przetwał żaden parszywy
      gen?
      A mówiąc poważnie - jeśli rzeczywiście tak było, odetchnę z ulgą gdy dyrektor
      pójdzie siedzieć.
      • tojalew rodzice do pierdla 27.10.06, 11:44
        TO rodzice tych chłopaków powinni iść do więzienia,
        za wychowanie niebezpiecznych dla społeczeństwa ludzi.
        • tojalew rodzice do pierdla 27.10.06, 12:14
          powinni płacić jej rodzicom dożywotnią rentę.
      • tojalew co to za matka... 27.10.06, 11:46
        matka Ani również,
        niestety wcale się jej nie dziwię, że nie miała kontaktu z matką.
        co to za rodzic, który po śmierci dziecka mówi, że wybacza jej oprawcom,
        co to za matka, która wybacza ludziom, którzy poniżyli jej córkę, pozorując
        gwałt..

        • tojalew co to za matka... 27.10.06, 11:55
          winni są rodzice !
        • krzak_agrestu Re: co to za matka... 27.10.06, 11:55
          tojalew napisał:

          > matka Ani również,
          > niestety wcale się jej nie dziwię, że nie miała kontaktu z matką.
          > co to za rodzic, który po śmierci dziecka mówi, że wybacza jej oprawcom,
          > co to za matka, która wybacza ludziom, którzy poniżyli jej córkę, pozorując
          > gwałt..
          >

          Taka Eleni za podobna postawe (wybaczenie zabójcy córki) została uhonorowana
          przez świętej pamięci Wojtyłę watykańskim medalem.
          Widać i tej pani nie jest obcy duch chrześcijańskiego miłosierdzia , co jak
          widać pseudochrześcijan kłuje w oczy
          • tojalew co to za matka... 27.10.06, 12:10
            nic mnie w oczy nie kłuje.
            nie jestem pseudo chrześcijaninem.
            nie obrażaj mnie, więc.
          • buhaj_z_rogiem Jest różnica między "wybaczyć" a "nie winić" 27.10.06, 12:33
            krzak_agrestu napisał:

            > tojalew napisał:
            >
            > > matka Ani również,
            > > niestety wcale się jej nie dziwię, że nie miała kontaktu z matką.
            > > co to za rodzic, który po śmierci dziecka mówi, że wybacza jej oprawcom,
            > > co to za matka, która wybacza ludziom, którzy poniżyli jej córkę, pozoruj
            > ąc
            > > gwałt..
            > >
            >
            > Taka Eleni za podobna postawe (wybaczenie zabójcy córki) została uhonorowana
            > przez świętej pamięci Wojtyłę watykańskim medalem.
            > Widać i tej pani nie jest obcy duch chrześcijańskiego miłosierdzia , co jak
            > widać pseudochrześcijan kłuje w oczy

            Jest różnica WYBACZYĆ a NIE WINIĆ, jak tego nie dostrzegasz, to marnie z tobą :/
            Swoja drogą ciekawe, kogo matka Ani wini za to co się stało jej córce? Może właśnie córkę? Wtedy również nie dziwłbym się dziewczynce, że nie miała z matką żadnego kontaktu.
            • tojalew Jest różnica między "wybaczyć" a "nie winić" 27.10.06, 15:49
              oczywiście, że jest różnica.
              ale gdybyś miał własne dzieci to byś wiedział, o co mi chodzi,
              byś się może mógł zastanowić, kiedy normalna mata / ojciec mógłby wybaczyć...
              ile potrzeba czasu aby zagoić rany…
              ja mam i jestem pewien, że nie powiedziałbym kilka dni po takiej
              tragedii "wybaczam", bo co to oznacza, na co to wskazuje, na miłosierdzie?
              żart, to raczej brak więzi emocjonalnej z własnym dzieckiem…
              człowieku, jak będziesz rodzicem (czego Ci z całego serca życzę) to będziesz
              inaczej do sprawy podchodził. takie mam zdanie.
        • czbasia Re: co to za matka... 27.10.06, 12:41
          wreszcie pierwszy post o matce dziewczynki - ja też to zauważy,łam i niepodoba
          mi się jej postawa - podobno Ania miała już próby samobójcze - chyba w tym domu
          jest coś nie tak, co nie zmienia faktu że chłopcy są winni - pozdrawiam
        • mi.im A może matka Ani BO BOI SIE rodziców tamtych chłop 27.10.06, 12:52
          ców?
          Dla mnie to sensowne wytlumaczenie, jesli przyjac ze mieszkaja w okolicy, znaja
          sie. Moze rodzice tych dzieciakow sa podobni do ich pociech. Wtedy lęk przed
          nimi jest uzasadniony.
          • lze_elita.071 I taka bojaca sie matka ma byc matka? Czlowieku, 28.10.06, 02:45
            to nawet suka bardziej swoje mlode broni...
        • ciaxp Matce lepiej daj spokój! 27.10.06, 13:34
          Nie wie co mówi.
    • palestrina2005 Giertych ma racje z tymi specjalnymi szkołami 27.10.06, 11:42
      dla młodych chuliganów.
      I niech lewactwo nie krzyczy o "poprawności politycznej".
      Przez małe grupki chuliganów większość dzieci nie może się spokojnie uczyć i to
      obniż ogólny poziom edukacji w Polsce.
      SLD wolało bagatelizować problem i udawac że go nie ma - widać to po
      oświadczeniach różnych "ciał pedagogicznych" proponujących zachowanie tego co
      jest, widac po zachowaniu dyrektora szkoły który starym wyuczonym przez PZPR i
      SLD sposobem wolał udawac że nic się nie stało.
      Trzeba działać i w kwestii bezpieczeństwa w szkolach popieram Giertycha.
      • boston65 Giertych... 27.10.06, 11:45
        ...jest problemem, a nie rozwiazaniem, to znany antysemita


        palestrina2005 napisał:

        > dla młodych chuliganów.
        > I niech lewactwo nie krzyczy o "poprawności politycznej".
        > Przez małe grupki chuliganów większość dzieci nie może się spokojnie uczyć i to
        >
        > obniż ogólny poziom edukacji w Polsce.
        > SLD wolało bagatelizować problem i udawac że go nie ma - widać to po
        > oświadczeniach różnych "ciał pedagogicznych" proponujących zachowanie tego co
        > jest, widac po zachowaniu dyrektora szkoły który starym wyuczonym przez PZPR i
        > SLD sposobem wolał udawac że nic się nie stało.
        > Trzeba działać i w kwestii bezpieczeństwa w szkolach popieram Giertycha.
        • palestrina2005 Giulianiego też oskarżano o "faszystkowskie metody 27.10.06, 11:48
          Tak mówili lewacy gdy wprowadził swoją słynną akcję "zero tolerancji".
          A teraz wszyscy mu za to dziękują.
          Tacy są lewacy.

          Giertych antysemitą ??? Zacytuj mi chociaz jedną jego antysemicką wypowiedź aby
          udowodnić swoją tezę.
      • tlss Re: Giertych ma racje z tymi specjalnymi szkołami 27.10.06, 11:46
        I powiedzcie mi mili Państwo czy już nie czas zabrac przywileje wynikajace z
        Karty Nauczyciela i rozpędzic ZNP na 4 wiatry ?
        Bez odnowy moralnej i wymiany kadry nic się nie zmieni.
        Poblażliwosc jak czytamy w tym artkule mogła stac się pożywką dla dalszych tego
        typu działań.
        Zaraz oczywiście dowiemy się jak są zarobieni w pracy i na nic nie mają czasu
        jakby w Polsce nikt nie pracował.
        • b1234567890 Re: Giertych ma racje z tymi specjalnymi szkołami 27.10.06, 12:57
          Karta Nauczyciela itp. instrumenty miały wzmocnić pozycję nauczyciela.
          Odbieranie "przywilejów" nauczycielom skutkuje np. takimi działaniami jak
          zwalnianie tych nauczycieli którzy nie tolerują złego zachowania
          "dzieciaczków". Dla przykładu, nauczyciel który ostro zareagował na próbę
          bicia przez dwóch uczniów uczennicy w czasie zajęć jakie prowadził z
          giminazjalną klasą (uniemożliwił im pobicie, postawił negatywną ocenę ze
          sprawowania, sporządził notatkę i zgłosił problem do dyrekcji i psychologa
          szkolnego)... na drugi dzień został wyrzucony z pracy, bo... "nie umiał sobie
          dawać rady" (czytaj "nie wiedział, że ci dwaj byli synalkami z tzw. dobrych
          rodzin, posiadających przemożny wpływ na dyrektora szkoły).

          Więc co? Czy nauczyciel ma być nietykalny jak prokurator czy sędzia i jego
          szeptem powiedziane słowo ma wzbudzać lęk iż gó..arz szkoły nie skończywszy
          będzie do końca życia czekał na swoją kolej przy łopacie?... Czy może na
          odwrót, nauczyciel jest po to aby było komu włożyć kubeł na łeb gdy już
          wszystkie koleżanki się powywieszają a słabszych kolegów się przecweli?

          Odbieranie resztek godności nauczycielowi zaczyna się nie w klasach pełnych
          bezstressowych dyslektyków. Ono zaczyna się od głupków głosujących za
          zniesieniem Karty Nauczyciela (a sprawdził jeden z drugim że taka jeszcze
          jest?), za zakazem istnienia związków zawodowych (bo ZNP jest takowym),
          wreszcie z wielkim zapałem nazywającym gwałt jakoś tak pokrętnie jak to prasa
          i telewizja tylko potrafi (symulacja? udawanie?)

          No cóż, chciałoby się gó..arzom pokazać jak będzie wyglądała symulacja
          kastracji - plus kręcenie profesjonalną tym razem kamerą - ale czy nie lepiej
          po prostu raz na zawsze przyjąć regułę - jeżeli ktoś coś zrobił, to jest za to
          odpowiedzialny i ponosi tego PRZYKRE konsekwencje?!

          Nie jakaś ekstra opieka psychologiczno-prawna i wychowanie według jakiegoś
          cudownego programu. Ale po prostu spadek na dno.

          Tym gó..arzom należy się... po prostu nie ukończenie żadnej szkoły. Że co? Że
          ich to zdemoralizuje jeszcze bardziej? No i dobrze! Bo w przeciwnym razie
          dochodzimy do niezwykłej urody absurdu - aby mieć dobre wykształcenie, pomoc
          państwa, dobrą pracę - to najlepiej być bandytą, wtedy każdy się zlituje,
          pomoże, nie zostawi samego sobie wobec problemów, pogłaszcze po łebku.
      • gruby_dolar Re: Giertych ma racje z tymi specjalnymi szkołami 27.10.06, 11:51
        jestem lewakiem i libereałem i popieram romka, skończcie już z tymi lewakami...
      • ryba_82 Re: Giertych ma racje z tymi specjalnymi szkołami 27.10.06, 12:39
        NIE LUBIĘ GIERTYCHA, i środowisk katolicko-narodowych, a także PiS-u. Nie mniej
        zgadzam się, że izolacja takiej młodzieży jest potrzebna. Chodziłem do
        podstawówki w której był przeprowadzony pewien eksperyment pedagogiczny -
        istniała tzw. klasa wyrównawcza; trafialo sie tam po 1 klasie, ewentualnie
        później (jeśli sprawiało się kłopoty wychowawcze). Składała się z kilku,
        najwyżej 14 uczniów, wychowczynią była kobieta mająca doświadczenie w
        resocjalizacji młodzieży - umiala do nich trafić. Formalnie ta klasa miała
        wyrównywać poziom tych którzy mieli klopoty z nauką, ale w rzeczywistości
        służyła głównie odizolowaniu młodzieży trudnej od reszty. I spelniala dobrze
        swoje zadanie, dopóki nie zlikwidowano jej w 1994 roku (podobno kuratorium
        naciskalo, bo to niehumanitarne) i uczniów poprzenoszono do normalnych klas.
        Klasy które mialy szczęście skończyc szkołę przed rozwiązaniem "wyrównawczych"
        nie miały większych problemów, nikt nie trafił do poprawczaka, itp. Po
        rozwiązaniu wystarczył jeden-dwóch takich z wyrównawczej, potrafili
        "zdeprawować" słabszych uczniów, którzy jednak nie sprawiali klopotów
        wychowawczych. Np. z mojej klasy aż 4 osoby miały kolizje z prawem, a trafił do
        nas tylko jeden z tej klasy. Tak więc widac że choć taka izolacja nie poprawi
        zachowania trudnej mlodzieży (prawie wszyscy którzy kończyli tę klasę trafiali
        później do pudła, albo już nie żyją - głównie zaćpani na śmierć) to jednak
        izolując ich zapobiega "psuciu" reszty. Zgadzam się, że nie można poswięcać
        interesu całej klasy tylko dla 2-3 osób sprawiających klopoty, z których i tak
        nic nie będzie (wiem że to brutalne i mało humanitarne, ale taka jest moja
        opinia poparta doświadczeniem)
    • estetyczny.wlodzimierz Re: Seksualne napaści zdarzały się w gdańskim gim 27.10.06, 11:48
      a co robic z takimi skur%^$& nauczycielami i dyrektorami szkol co probuja
      zamiatac pod dywan?
      • neimi Re: Seksualne napaści zdarzały się w gdańskim gim 27.10.06, 11:50
        Wywalać na zbity pysk z wilczym biletem. Bez szansy na powrót do zawodu. Niech
        sprzedają staniki i majtki pod Centralnym.
    • rafixo To wina nauczycieli, wychowawców i dyrekcji ! 27.10.06, 11:50
      U mnie w podstawówce (około 7,8 klasy) działy się podobne rzeczy. Ale gdy
      dowiedział się o tym wychowawca przez nauczyciela, zawiadomił od razu rodziców i
      dyrekcje. Reakcja była natychmiastowa i skuteczna. Skończyło się raz na zawsze,
      a delikwenci nawet nie ważyli się patrzeć na dziewczyny.
      • neimi Re: To wina nauczycieli, wychowawców i dyrekcji ! 27.10.06, 11:51
        A jakie kary były stosowane? Może warto by to zaimplementować i nareszcie
        zacząć korzystać ze sprawdzonych metod...
        • subarulegacy Re: To wina nauczycieli, wychowawców i dyrekcji ! 27.10.06, 11:58
          neimi napisała:

          > A jakie kary były stosowane? Może warto by to zaimplementować i nareszcie
          > zacząć korzystać ze sprawdzonych metod...

          oczywiście: na poczatek 1 z zachowania i z 1 przedmiotu na lekcji którego gnój przeszkadza. I do skutku, aż nie będzie promowany. jeżeli wcześniej nastąpi eskalacji chamstwa i przemocy - telefon po policję. Niech wezmą szczeniaka do dziecięcej izby zatzryman, niech rodzice jadą na policję po gnoja. gdy znów szczyl będzie rozrabiał - znów policja i usunięcie ze szkoły. należy odseparować chuligana (czytaj: rosnącego przestępcę) od normalnych dzieci.
        • rafixo Re: To wina nauczycieli, wychowawców i dyrekcji ! 27.10.06, 11:58
          Z tego co pamiętam były jakieś rozmowy z policją, kuratorem i dyrektorem sam na
          sam. Oczywiście groźby wywalenia ze szkoły. Również rodzice ostro zareagowali.
          • neimi Re: To wina nauczycieli, wychowawców i dyrekcji ! 27.10.06, 12:04
            To w tym przypadku nie wiem, czy dałoby się zmusić tych pseudo-rodziców do
            jakiejkolwiek reakcji, niestety... Kiedyś podejście rodziców było normalne, a
            nie na zasadzie: ja robię pieniążki, a szkoła wychowuje.
            • rafixo Re: To wina nauczycieli, wychowawców i dyrekcji ! 27.10.06, 12:08
              Zareagowali rodzice molestowanej dziewczyny !
              • neimi Re: To wina nauczycieli, wychowawców i dyrekcji ! 27.10.06, 12:12
                No, ale mi chodzi o to, żeby zaczęli reagować rodzice WINNYCH. Żeby taki
                gó..arz wiedział, że jak coś takiego zrobi, to będzie miał przesrane nie tylko
                w szkole, ale i w domu.
      • mikrobyznesmen Re: To wina nauczycieli, wychowawców i dyrekcji ! 27.10.06, 11:54
        Alwe kiedy to się działo? Bo kiedyś dyrekcja miała prawo po prostu wywalić
        ucznia ze szkoły i sam musiał szukac takiej, która go przyjmie (w papierach była
        opisana przyczyna relegowania). Teraz tak nie jest, ucznia można _przenieść_ , a
        i to b. trudne
        • rafixo Re: To wina nauczycieli, wychowawców i dyrekcji ! 27.10.06, 12:02
          To były lata 1998-2000. Wtedy jeszcze chodziłem do podstawówki 8-klasowej i całe
          szczęście...
      • skyprick Re: To wina nauczycieli, wychowawców i dyrekcji ! 27.10.06, 12:04
        w pewnym sensie tak.
        rozwiazaniem nie moze byc prostackie izolowanie sprawcow (skazujace
        spoleczenstwo na borykanie sie z nimi do konca ich zycia), ale nie dopuszczanie
        do takich sytuacji. i tu zastosowanie ma metoda 0 tolerancji.
        kazdy akt przemocy powinien byc zauwazony. na kazdy powinna byc stosowna
        reakcja (wlacznie z natychmiastowym wezwaniem policji w skrajnych przypadkach).
        w tym sensie wina lezy po stronie tzw ciala pedagogicznego.
        ale wydaje mi sie ze problem lezy troche wyzej. dyrektorzy szkol przyznajacy
        sie do tego, ze w ich szkolach istnieje problem przemocy powinni dostawac
        natychmiastowe wsparcie od kuratorium a nie bac sie, ze ewentualne prosby o
        wsparcie zostana odebrane jako oznaka slabosci i niekompetencji.
        ale minister edukacji nie zrobi nic zeby zapobiegac, bo gdyby byl spokoj on nie
        mialby przeciwko czemu walczyc, kogo zamykac i "przykladnie karac". i mogloby
        jeszcze wyjsc na jaw ze nie ma pojecia o tym czym powinno zamowac sie jego
        ministerstwo..
    • subarulegacy Bo nauczyciele olewają rozwiązywanie problemów 27.10.06, 11:54
      Tłumaczenie mają takie: do dyrektora iść nie można, bo dyrektor odpowie: tylko ty masz problem, widocznie się nie nadajesz. I każdy z tych nieduaczników życiowych chowa głowę w piasek. Nauczycieli w zasadzie już nie ma. Ci, którzy byli prawdziwymi nauczycielami, są już na emeryturach bądź już nie żyją. A dzieciakami zajmują się odrzuty. Ludzie bez charyzmy. Osobniki, które nie są w stanie być autorytetem nawet dla kilkuletniego dzieciaka.
      No i popierniczeni rodzice, jak tatus jednego z tych gnoi który molestował dziewczynę, mówiący że to tylko wina szkoły. Morda czerwona od wódy i taki menel jest na dokładkę pytany o zdanie przez pseudo dziennikarza.

      Moralna degrengolada w rządzie i społeczeństwie. Przestępcy pospolici skazani wyrokami sądowymi zasiadają w ławach poselskich - to jakiego społeczeństwa można się spodziewać, skoro ma takich reprezentantów???
      Nie ma w Polsce nauczycieli. Są tylko osobniki do pilnowania dzieciaków. I to też jak widać im nie wychodzi.
    • dorota_anna Najpierw rodzina, pozniej szkoła 27.10.06, 11:54
      system wychowawczy w szkołach to jedno. Ale wychowanie zaczyna sie w rodzinie.
      Łatwiej ocenić sytuację z dalek,bo zbliskoa to niewiele widać. A te sytuacje
      pokazują co dzieje się w rodzinach. Zacofanie. Moze nalezy utworzyc szkoły dla
      przyszłych rodziców. Coraz bardziej sie ku temu skłaniam. Wystarczy popatrzeć na
      program "Niania" w TVN . Można niewiedziec jak sobie poradzić z małym człowiekiem.
      Takich rodziców jest coraz więcej. Więc zanim szkołe będziemy naprawiać,zrobmy
      coś dla rodzin.
    • oryganion1 Seksualne napaści zdarzały się w gdańskim gimna.. 27.10.06, 11:55
      zachowanie seksualne i erotyczne dzieci to dobrze znana sprawa
      tylko ze u nas seksualizm i erotyzm sa w szkole tabu
      a w kulturze tematem wstydliwym
      juz pomijają żródlo takiej postawy
      tylko rodzina i wrażliwi rodzice sa w stanie to zmienic a szkoła moze to
      uzupełniac poprzez przekazywanmie wiedzy i pracy pedagogicznej
      ale ani rodzice ani szkoła nic nie robią najcześciej
      chowanie głowy w piasek i tyle
      pozostaja media i ulica - a tyu widac dokładnie co sie sprzedaje - od podtekstów
      reklamach do jawnej pornoghrafii która ogladaja 10 latkowie
    • gdl4519 Seksualne napaści zdarzały się w gdańskim gimna.. 27.10.06, 11:55
      Rozpędzenie starej kadry nic nie da,ponieważ nowi w większości idą uczyć tylko
      po to aby mieć długie wakacje i mało godzin pracy w tygodniu. Na lekcje
      przychodzą nieprzygotowani.Klasówki często oddaja po kilku tygodniach. I starzy
      i nowi.
    • puuchatek Re: Seksualne napaści zdarzały się w gdańskim gim 27.10.06, 11:55
      junkier napisał:

      > Rozpasanie obyczajow, rozprzezenie dyscypliny, skandaliczny upadek moralnosci
      > i bezradnosc wobec agresji, oto haniebny dorobek w dziedzinie edukacji i
      > bezpieczenstwa III RP. (...)

      Oj Junkier, Junkier, jaki Ty jesteś NIEPRAWDOPODOBNIE głupi...

      Czy Ty nie rozumiesz, prosiaczku, że nie chodzi o to, żeby zaspokoić oponię pubkliczną i dodać paru głosów politykom (bo to byłyby jedyne efekty genialnych pomysłów pana Giertycha), tylko o rzeczywiste rozwiązanie takich problemów?

      Czy Tobie się naprawdę wydaje, że gnojki posłane do takiego "suepr-poprawczaka" nauczą się w nim czegokolwiek poza jeszcze większą agresją i bezczelnością?

      Ja wiem - wysłać gó..arzy do zamkniętej szkoły, a jeszcze lepiej spuścić im porządne bęcki - i już wszyscy będą zadowoleni, że rozwiązali sprawę. Tyle, że jej nie rozwiązali - zaspokoili jedynie swoją naturalna potrzebę odwetu, ale nic poza tym.

      Nieudolni nauczyciele (selekcja negatywna przez długie lata PRL i potem!), niewydolni i kompletnie nieodpowiedzialni rodzice - czy naprawdę wydaje Wam się, że to się rozwiąże przez prostą "izolację gnojków"?

      "Stłuczny termometr, to nie będzie gorączki"?

      UWAGA - żebyście głupot nie gadali: nie mówię przecież, że tym gnojom to powinno ujść płazem. POWINNI zostać ukarani, surowo i przykładnie, a ich rodzice powinni do końca życia płacić odszkodowanie rodzinie tej nieszczęsnej dziewczyny.

      Gdyby rodzice KAŻDEGO gnojka, który się brzydko bawi ponosili PEŁNĄ, także FINANSOWĄ odpowiedzialność za wybryki swoich pociech - gwarantuję, że 90% takich wybryków szybko by się skończyło.

      Ale po co coś robić, po co starać się zrozumieć - lepiej pójść po linii najmniejszego oporu. Co z tego, że lata doświadczeń na całym świecie wykazały, że takie metody nie działają...
      • b1234567890 Re: Seksualne napaści zdarzały się w gdańskim gim 27.10.06, 13:31
        Naturalna potrzeba odwetu - nie przeczę, niezbyt mi się podoba - wystarczała
        jakoś ludzkości przez ponad 10 tysięcy lat. Jest naturalna. Działa.

        Pomysły inne niż karanie nie bardzo mają sens. A że kary bywają różne -
        niekoniecznie kastracja czy dożywotnie galery (choć polska tradycja za raptus
        puelle kazała karać na gardle) - publiczna chłosta też mi się nie podoba, ale
        nie zawsze wszak robimy to co nam się podoba.

        Bandycka mentalność to także przekonanie iż za dowolny postępek nie powinna
        spotykać nikogo kara. Próby racjonalizacji bywają różne - od "no bo nic się
        nie stało" (mówi kierowca który jadąc po pijanemu zmiażdżył obie nogi kobiecie
        stojącej na przystanku autobusowym), "to tylko dla żartu" (uczestnicy gwałtu
        zbiorowego o swoim "wyczynie"), "to jeszcze dzieci" i wreszcie "ale jak ich
        się ukaże to oni będą jeszcze gorsi". To ostatnie zdanie pochodzi od osób tak
        zastraszonych (każdorazowo bitych przez rówieśników gdy próbowali się buntować
        przeciwko dominacji silniejszych fizycznie kolegów?) iż aż rozum potracili -
        bo zapomnieli że spoczywa na nich ciężar dowodu.

        Nie potrafimy tych młodocianych g-ó-w-n-i-a-r-ż-y {Gazeta cenzuruje to słówko,
        sprawdzimy, czy tym razem filtr też sobie da radę} "naprawić" - ale możemy
        ZMUSIĆ (znowu słowo którego pseudopedagogika nie trawi) aby żyjąc w
        społeczeństwie przestrzegali NORM - przymus ten wynika z raczej tresury niż
        wychowania - ale to akurat no problem - człowieka można uczyć ale można też
        wytresować.

        A że metoda to prostacka... no ale jakoś działała - czego o fantazjach
        korczakujących zwolenników zagłaskiwania bandytów powiedzieć raczej nie można.

    • cookies3 Re: Seksualne napaści zdarzały się w gdańskim gim 27.10.06, 11:58
      To,że żle się dzieje w szkołach jest ewidentną winą wszystkich zainteresowanych.
      I MEN-u,że stale na wszystko brakuje pieniędzy i szkoły,że nic nie czyni w
      zakresie bezpieczenstwa dzieci i młodzieży,nauczycieli,że niekiedy 'olewają
      sprawy wychowawcze i samych rodziców,którzy za mało interesują się swoimi
      dziecmi. I tak długo bedzie żle,jak długo nie uczyni sie radykalnej poprawy w
      tym zakresie. Ale też i paranoją jest organizowanie wychowawczych 'gett',dla
      młodzieży sprawiającej kłopoty wychowawcze.
    • jowita18 Seksualne napaści zdarzały się w gdańskim gimna.. 27.10.06, 11:59
      Za ten czy powinna ponieśc konsekwencje cała klasa, bo nie zrobili nic, aby
      pomóc i oczywiscie dyrekcja i grono pedagogiczne. mówi sie, że mlodzież jest
      taka agresywna dzis, ale czy ktos zadał sobie pytanie dlaczego? Jakie mają
      autorytety? Czy ktos zastanowil sie jaki przykład daja dorosli w rządzie....
      • cynik.pl Re: Seksualne napaści zdarzały się w gdańskim gim 27.10.06, 12:16
        jowita18 napisała:

        > Za ten czy powinna ponieśc konsekwencje cała klasa, bo nie zrobili nic, aby

        Głupiaś. Klasa też po prostu mogła się kolesi bać. Przecież każde z tych dzieci
        mogłoby choćby poza szkołą znaleźć się samo w konfrontacji ze wspaniałą piatką i
        co wtedy - nadszedłby czas zapłaty.
    • zzzxxx2 Zalegalizować prostytucje! 27.10.06, 11:59
      dać sponsorowane przez państwo, darmowe przydziały dla młodzieży, to jedyne
      wyjście, aby popęd seksualny nie deprawował psychiki młodym ludziom
    • bogda35 Seksualne napaści zdarzały się w gdańskim gimna.. 27.10.06, 12:00
      moim zdaniem wsadzenie sprawców nie rozwiazuje sprawy.Jestem wstrząsnieta i nie
      moge przestac o tym myslec-to objaw głebokiej demoralizacji całej tej grupy
      młodzieży,czy raczej dzieci.Nikt z nich nie zareagowal,stanął w obronie
      dziewczynki-to zgroza!Jakie społeczeństwo z nich powstanie?To wymaga
      natychmiastowej dyskusji spolecznej,działania publicznego i przemyślanych
      działan.Słuchałam wlasnie konferencji prasowej p.premiera i p.Ziobry-to co
      proponuja to nie sa środki zaradcze-tylko chwilowe odsuniecie problemu do czasu
      wyjścia tych bandytów na wolnośc-gdy tymczasem caly system wychowawczy wymaga
      przebudowy,także i rodziny w których takie dzieci wyrastają a rodzice-jAK CI
      ojcowie w Gdańsku nie widza w nich winy.Straszne!!!
    • danuta49 Nie miał prawa usunąć - co miał zrobić??? 27.10.06, 12:00
      >Mama Wioletty domagała się od dyrektora gimnazjum usunięcia ze szkoły ucznia,
      który upokorzył jej córkę. Dyrektor ukarał go jednak tylko naganą i zamknął
      sprawę. - Dyrekcja nie zrobiła niczego, co zapobiegłoby podobnym wybrykom -
      uważa mama Wioletty.<
      Mamy takie przepisy i takie podejście kuratoryjnych urzedasów, że dyrektor nic
      nie mógł zrobic.Trzeba winić autorów przepisów-Wiatr, Handke, Dzierzgowska,
      Sawicki, Łybacka, Radziwiłł oraz urzędasów z kuratoriów!!!
      • subarulegacy Re: Nie miał prawa usunąć - co miał zrobić??? 27.10.06, 12:06
        Nagłośnić, zgłosić policji, skierować sprawę do sądu - a tak poprzez zaniechanie rosną przestępcy żyjący w przeświadczeniu, że czynienie zła jest bezkarne. Nieprawdą jest, że nie mają narzędzi. Dlaczego wczesniejsze molestowanie nie było zgłoszone policji? Dlaczego nie skierowano sprawy do sądu??? Bo co? Bo się nie chciało.
        • danuta49 Chyba nie wiesz co piszesz!!! 27.10.06, 12:15
          >Nagłośnić, zgłosić policji, skierować sprawę do sądu - a tak poprzez
          zaniechanie rosną przestępcy żyjący w przeświadczeniu, że
          czynienie zła jest bezkarne. Nieprawdą jest, że nie mają narzędzi<
          Jaki sąd czy policjant (oraz jaka gazeta)coś zrobi z problemem dotykania
          dziewczyny z klasy przez 13-14 letniego chłopaka - to zostanie uznane do
          kategorii "zabaw w lekarza" czy "końskich zalotów". Dopiero samobójstwo ofiary
          i to po czyms znacznie drastyczniejszym spowodowało zainteresowanie organów
          ścigania i mediów!!!
          • subarulegacy Chyba nie wiesz co piszesz!!! piszesz do siebie? 27.10.06, 12:29
            takie gadanie jak Twoje jest przyczyną zaistanialej sytuacji.
      • conrad11 A wszystko to w zaszczytnej "Szkole z klasą"... 27.10.06, 12:07
        www.gimnazjum2.internetdsl.pl
        "W roku szkolnym 2002/2003 przystąpiliśmy do ogólnopolskiej akcji propagowanej
        przez Pana Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, pod nazwą "Szkoła z klasą"
        Zadania związane z tą akcją realizowaliśmy systematycznie. Były one następujące:
        # Jak wychowywać ludzi z pasją
        # Czego będziemy uczyć i wymagać?
        # Festiwal nauki.
        # Nasza mała i wielka ojczyzna.
        # Szkoła bez nałogów.
        # Uczniowie wchodzą do Europy.
        Uwieńczeniem całorocznej, systematycznej pracy było otrzymanie zaszczytnego
        tytyłu "SZKOŁA Z KLASA"
        • cynik.pl [...] 27.10.06, 12:20
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • agatka43 Re: Nie miał prawa usunąć - co miał zrobić??? 27.10.06, 12:27
        A taki grzeczny był, dzień dobry powiedział.
    • agatka43 Re: Seksualne napaści zdarzały się w gdańskim gim 27.10.06, 12:02
      Giertych ma rację. Pozamykać , odizolować to nie są normalne dzieci.
      A na miejscu matki nie życzyłam bym sobie na pogrzebie Ani nikogo z jej klasy.
      Jak mogli nie zareagować - obrzydliwie postąpili!! - cała klasa!!! Powinni się
      wstydzić. Fuj.
    • jaslon zurzędniczenie i zformalizowanie rzeczy zwykłych . 27.10.06, 12:02
      Winne są lata tresury w asekuranctwie i zurzędniczeniu, dodatkowo narzucenie
      formalnego sposobu podchodzenia do spraw zwykłych.
      Tak, więc:
      - pojawia się problem
      - osoba teoretycznie odpowiedzialna kombinuje jak się od sprawy wyłgać
      - postępuje tak nauczona doświadczeniem, że co nie zrobi do urzędas z wyższego
      szczebelka i tak jej dokopie
      - urzędas z wyższego szczebelka zajmuje się wyłącznie żądaniem sprawozdań i to
      takich, które wychwalają piękno otaczającego nas świata
      - urzędas z wyższego szczebelka nie ma nic pozytywnego do zaproponowania
      podwładnym, pełni wyłączcie rolę nadzorcy z batem
      - w efekcie ubezwłasnowolniony podwładny zajmuje się wyłącznie kombinowaniem,
      co zrobić, żeby kopa dostać jak najpóźniej
      - jest milion formalnych nie nieformalnych przepisów o tym, czego uczniowi nie
      można zrobić
      - jest jedna głupkowata rada od wszelakiej maści doradzaczy dla nauczycieli,
      sprowadzająca się do tego, że trzeba kochać młodzież i mieć u niej autorytet

      - najczęściej ci, którzy wiedzą jak rozwiązać problemy szkoły nigdy w niej nie
      pracowali, a problemy, o których mówią znają z gazet i książek innych mądrych
      teoretyków, którzy ... jw.

      A główny problem jest w tym, że wszyscy moi rodacy uważają, że wszystko im się
      należy, a im samym należy się święty spokój.....
      • szoszan Re: zurzędniczenie i zformalizowanie rzeczy zwykł 27.10.06, 12:52
        diagnoza niezła i błyskotliwa,ale zbytnio wycinkowa.To tylko fragment
        rzeczywistości pisany w dodatku pod wpływem żalu,goryczy czy gniewu na całą
        zaistniałą sytuację w polskiej szkolnej rzeczywstości.
        I nie zapominaj, że owszem uczniowi/rodzicowi wielu rzeczy robić nie wolno, ale
        równie wielu nie wolno nauczycielowi, a ta grupa zawodowa często zapomina o
        odpowiedzialności wobec ucznia/rodzica czasem w imię solidarności zawodowej,
        czasem asekurując się,a czasem zwyczajnie przerzucając tę odpowiedzialność na
        kościół, dom czy boisko.
        • jaslon Re: zurzędniczenie i zformalizowanie rzeczy zwykł 27.10.06, 14:17
          Byłem kilka lat nauczycielem, dawno temu. Mam cały czas bezpośredni kontakt z
          osobami wykonującymi ten zawód.
          Mam też przekonanie, że za siebie i swoją rodzinę odpowiadam ja! Za wychowanie
          dzieci odpowiadam ja! Ich przewiny bardzo mnie bolą!

          I wreszcie żadne z dzieci nie poprosiło NIKOGO z dorosłych o pomoc. Przyglądali
          się!!!

          A to, co pisałem to nie w obronie nauczycieli, ale ku opisowi sytuacji, w jaką
          po części zostali wprowadzeni bez swojego udziału.
      • b1234567890 Re: zurzędniczenie i zformalizowanie rzeczy zwykł 27.10.06, 13:39
        Święta racja - nie jest to może w 100% wyjaśnienie dlaczego jest źle (bo
        znalazłoby się jeszcze wiele innych smaczków) - ale mechanizm który
        opisałeś/aś jest obecny niemal wszędzie. A po wejściu do UE jakby nawet
        bardziej.
    • subarulegacy za malo lekcji religi 27.10.06, 12:03
      zastąpić głupie lekcje WF,Polskiego i historii religią.
      • jaslon jeszcze jedna fasadowa instytucja .... 27.10.06, 12:06
        a te lekcje to pewnie powinni prowadzić ci zapijaczeni, molestujący młodzież i
        niestety głupkowaci księża :(((

        Pewnie rodzice tych chłopaków to przykładni katolicy !
        • cynik.pl Re: jeszcze jedna fasadowa instytucja .... 27.10.06, 12:12
          jaslon napisał:

          > a te lekcje to pewnie powinni prowadzić ci zapijaczeni, molestujący młodzież i
          > niestety głupkowaci księża :(((
          >
          > Pewnie rodzice tych chłopaków to przykładni katolicy !

          No raczej. W pierwszym artykule o tragedii była mowa, że Ania i bandziory poszli
          razem do 1 komunii....
        • subarulegacy Re: jeszcze jedna fasadowa instytucja .... 27.10.06, 12:14
          i teraz w niedzielę po mszy, oburzeni rodzice tych bydlaków, będą pomstowac na rozwiązłą dziewczynę i 'nauczycieli'
      • kapitan_stopczyk Kler katolicki biega za szmalem....... 27.10.06, 12:18
        ...zamiast wpajać młodzieży wartości moralne.
        Młodziez widząc cynicznego księdza rozbijającego się mercedesem ma w
        d... "wartości".

        Ot - polski fasadowy katolicyzm.
        • paskudaprawdziwa Re: Kler katolicki biega za szmalem....... 27.10.06, 17:54
          a jednak Polska bez Kosciola bylaby gorsza niz z Kosciolem. Kosciol jaki jest
          kazdy widzi i ten Kosciol w Polsce bedzie tracil wiernych i swoje znaczenie
          spoleczne jesli sie nie zmieni, jesli np. jego glosem dominujacym bedzie ojciec
          Rydzyk. Poa tym mysle, ze im biednijszy, skromniejszy bedzie Kosciol tym
          lepszy. Ksieza w swojej masie sa za slabo edukowani.

          Jak pokazuje historia nie jest latwo ( amoze niemozliwe?)zastapic autorytetu
          wiellkiej insytucji i przywodctwa duchowego, czyms swieckim rownie wielkim,
          znaczacym, edukukujacym, pomagajacym ludziom zyc i umierac. Jak dotad swieckie
          odpowiedniki zinstytucjonalizowanej religii sa o wiele za malo udane.

          Historia Ani udowadnia dla mnie jak ogromne, przerazjace jest zagubienie, czy
          wrecz pustke duchowa -wyszystkich. I to wlasnie w katolickim kraju zdumiewa.
          Poraza jakies "podskorne" spoleczne przywolenie na agrsje, pijanstwo,
          pornografie, przemoc seksulana i w ogole bezradnosc wobec przemocy, w tym takze
          przemocy wobec kobiet, zadziwia mnie ta wielka zaklamana negacja, ze
          dyskryminacji kobiet w Polsce nia ma.

          Kobiety i dzieci zbyly i sa poddane sa przemocy sil pierwotnej hordy, agresji
          ktora drzemia i szuka ujscia i moze meic takie oblicze u 14 -latkow, jak to
          zademontrowali oprawcy Ani. Ja sie okazuje nie byl to odosobniony przypadek i
          bagatelizwoanei przemocy wobec kobiet nie wolno, bo bedzie malo fatalne skutki.
          Bo koebiety sa matkami, bo to one rodza i wychowywuja...bo jakie kobiet
          traktowane, takie synow i corek chowanie... Taki stnadrd ducha
          dziecka.

          W naszym kraju nie da sie zauwazyc jakieos niebezpiecznego
          pomieszanie "idei" supernowoczensego Zachodu z falaszywie rozmiana idea
          wolnosci i z polska wielowiekowa tradycja zinstytocjonalizowanej przemocy -
          politycznej (zabory, I wojan, II wojna, komunzm...) i z rygorami kosciola
          katolickiego (ktory jednak pomagal przetrwac narodowo, byl duchowa ostoja )...
          jakos to wszsytko odbija za daleko i slepa uliczke.

          Uwazam, ze jestesmy krajem wielkich spolecznycn presji i konfliktu spolecznych
          represji, kwitnie u nas poczucie indywidualnej bezreadnosci, a tradycje
          demokracji i tolernacji sa nam w istoicie duchowo odlegle. Indywidualnie
          latwiej sie z tym zmagac, niz spolecznie.

          Nie ma wolnosci bez ksztaltowanai poczucia odpowiedzialnosci, bez ksztaltowania
          empatii wobec bliznich, ograniczeneim mojej wolnosci jest wolnosc drugiego
          czlowieka.

          Ogrniczenim wolnosci dojrzewjacego gwaltownie 14 -latka ((( ktory musi radzic
          seobie z przejsciem z krainy dzweicinstwa do krainy doroslosci,chlopca
          spragnionego popularnosci i dominacji))) jest wolnosc kolazanki 14-latki.

          I jesli tego przeslania nei zgubi w ferworze popularyzacji idealu tolerancji i
          wolnosci, to pierwszy krok bedzei zrobiony.

          Kiedy wprowadzi sie w Polsce wychowanei seksulane?

          Kiedy zacznei sei wyjasniac mlodym ludziom tajniki fizjologicznego i
          psychicznego dojrzewania?

          Jestem matka 14 latka, znam problem, doswidczam tego w codziennym zyciu i
          uwazam ze moje dziecko i ja radzimy sobie z tym bardzo dobrze. Nie ma na tyle
          czasu aby sei rowodzic dluzej.

          I jeszcze jedno kiedy w Polsce zacznie sie mowiec o dyskryminacji, w tym
          przemocy wobec kobiet i dziewczynek?

          Ania to jeszcze jedna ofiara meskiej przemocy i nawet gdyby pewni politycy na
          glowie staneli , to i tak tego faktu nie przeinacza.

          Sama kara (konieczna -tego nie poddaje w watpliwosc) kilku 14-latkow, ktrzoy
          akurat mieli pecha, bo zrozpaczona i bezdrana kompletnie dziewczyna popelnila
          samobojstwo, nie zmieni wiele.

          to samo bedzei w bardziej dopracownej formie

          paskuda.blox.pl

    • tesia68 Re: Seksualne napaści zdarzały się w gdańskim gim 27.10.06, 12:05
      Uważam , ze takie " dzieci " powinny poniesic kare , a te sprawy były poprostu
      tuszowane dlatego ania sie zabiła . rodzice tych dziewczynek powinny podac te
      sprawe z powództwa cywilnego do sadu rodzinnego . nawet jak minął rok lud dwa ,
      bo takie sprawy tak szybko sie nie przedawniaja . taka jest prawda - rodzice
      powinny walczyc o sowje córki . faktycznie dyrektor nie nadaje sie na ta
      funkcje . dodam jeszcze ze bezkarnosc i przymykanie na oczy na te problemy lub
      podobne powoduje eskalacje takich zachowan. Jesli takie sprawy miały miejsce
      wczesniej to dlatego tez młodziez nie zaregowała . gdyz nikt nie uwierzył . To
      jest patologia równiez wsród dorosłych nauczycieli - tuszowanie sprawy
      • 77qwerty Re: Seksualne napaści zdarzały się w gdańskim gim 27.10.06, 12:26
        takie "zarty " jak te co zrobili ci chłopcy zawsze były w szkole ,
        zawsze młodzi , dorastajacy chłopcy podgladali dziewczynki
        W tym przypadku poprostu chłopcy mocno przegieli
        ale reakcja tej dziewczyny tez była skrajna
        Ofiarami tej głupoty sa wszyscy ci młodzi ludzie
        Szkoda ze czasu sie nie cofnie
        a kara jest ogromna dla wszystkich i dzieci i ich rodzicow
        za zwykła głupote
        Jesli juz bym miał wskazac na głowny powod
        to uznał bym ze wina lezy po stronie szkoły
        i nie tylko nauczycieli w tym konkretnym przypadku
        ale zwłaszcza ogolnemu rozluznieniu obyczajow i spadku dyscypliny
        bo młody człowiek nie rozpoznaje jeszcze granic ,nie zdaje sobie sprawy ze
        skotkow swojego zachowania a na wiele mu w dzisiejszej szkole pozwalaja
        Jesli mozna palic przd szkoła ,to czemu nie zaczepic kolezanki ,jesli sie
        zaczepiło kolezanke i nie było reakcji nauczycieli/dorosłych to czermu jej nie
        podwinąc sukienki tak "dla jaj" itd
        A kazdy młody chce sie czyms "popisac" czyms nowym ,oryginalnym
        i tak dochodzimy do takich zachowan ja w tej szkole

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka