Dodaj do ulubionych

O pełny zakaz aborcji

    • czesiekkk Re: O pełny zakaz aborcji 04.11.06, 12:29
      Prosze nie zapominać o jednym, że to nie jest koniec roszczeń Kościóła wobec
      państwa. Nie skończy się na całkowitym zakazie aborcji, teraz na tapetę wejdzie
      zakaz, konstytucyjny zakaz rozwodów, bo przecież apetyt rośnie w miarę jedzenia.
      Jaki jest z tego plus, ano taki że Kościół dał zwolennikom świeckiego państwa
      casu belli, wszelkie porozumienia już nieobowiązują. I to potrwa z 10, 20 lat,
      ale i tak konkordat zostanie wypowiedzony, i tak zalegalizuje się aborcję a
      państwo odzyska świecki charakter.
    • angrzel Re: O pełny zakaz aborcji 04.11.06, 12:39
      W porzadku - zycie powinno byc chronione od momentu poczecia.
      Jednak ewentualny wzrost ilosci dzieci z wadami nieuleczlnymi, sierot, gdy matka
      nie przezyje takiej ciazy lub gdy przyplaci to jakas ciezka choroba i tych
      dzieci z gwaltu naklada dodatkowe obowiazki na panstwo.
      Trzeba wygospodarowac specjalny budzet
      - na renty dla dzieci uposledzonych, bo nie kazda matka zmuszona do urodzenia
      takiego dziecka bedzie miec na kosztowna kuracje i dozywotnia rehabilitacje oraz
      dozywotnie utrzymanie takiego dziecka (oraz srodki na utrzymanie matki, bo
      czasem taka kobieta zajmujaca sie stale uposledzonym dzieckiem traci prace)
      - musza tez byc srodki na ewentualne chore matki takich dzieci jesli taka
      kobieta musialaby urodzic dziecko mimo zagrozenia zdrowia (w przypadku utraty
      zycia problemu nie ma, najwyzej trzba zapewnic ojcu rente po matce albo miejsce
      w domu dziecka dla noworodka)
      - zwiekszyc ilosc domow dziecka, gdyz dzieci z gwaltu z duzym
      prawdopodobienstwem beda oddawane lub porzucane w szpitalu.

      Mysle, ze LPR o tym takze pomyslalo.....
    • andrzej9927 Re: O pełny zakaz aborcji 04.11.06, 13:20
      A jakie masz wrażenia po ostaniej ciąży proszę pana? Mężczyźni którzy nie byli
      w ciąży won z forum. Mężczyźni którzy nie byli zgwałceni won z forum. Mężczyźni
      którzy nie byli w ciąży wiedząc że urodzą chore, niepełnosprawne kalekie
      dziecko, won z forum. Zostańcie tylko Wy, którym wygoda i lenistwo kazało
      dochować i urodzić. Chwała takim mężczyznom i mężom stanu męskiego.
    • e-madame Re: O pełny zakaz aborcji 04.11.06, 13:45
      Świetnie. Ale w takim razie żądam ustawy nakazującej pozostanie mężczyźnie przy
      kobiecie na wiadomość o ciąży do 18 roku życia dzieciaka. Chyba że kobieta sama
      zadecyduje inaczej.
      • nefil Re: O pełny zakaz aborcji 04.11.06, 13:53
        Mam propozycję - unia personalna z Watykanem.
        • wojtek2784 Re: neokonserwatysci narzucają Polsce władzę 04.11.06, 14:03
          Rozumu brak tych utuczunym z lenistwa panom.
          Do roboty uczciwej się zabrać, a nie nabijać własny kałdun i narzucać innym
          obyczaje.
          Dziecko bez miłosći rodziców to jest prawdziwe nieszczęscie.
          Dziecko oddane ulicy to tragedia.
          Zniesć celibat i zabrać się do wychowywania własnych dzieci.
          Przestać bredzić na temat naszych dzieci.
    • niktszczegolny Re: O pełny zakaz aborcji 04.11.06, 14:03

      Miejsce księdza jest w kościele a nie w polityce.
      I to w normalnym kraju nie powinno podlegać dyskusji.
    • terence Re: O pełny zakaz aborcji 04.11.06, 14:08
      Jest rzeczą zdumiewającą, że istnieją biskupi gotowi błogosławić okręty wojenne,
      bombowce lub wojska przed bitwą, a którzy potępiają regulację urodzin.

      gaduly.pl/topic2189.htm
      • wiktoriaka Re: O pełny zakaz aborcji 04.11.06, 14:36
        terence napisał:

        > Jest rzeczą zdumiewającą, że istnieją biskupi gotowi błogosławić okręty wojenne
        > ,
        > bombowce lub wojska przed bitwą, a którzy potępiają regulację urodzin.

        Właściwie nie ma się czemu dziwić. Do kontroli nad człowiekiem potrzebna jest
        kontrola nad jego seksualnością. Popatrz, że zachowania związane z seksem są
        poruszane przez księży najczęściej i to w kontekście grzechu. Kiedy mówi się o
        kobiecie "grzesznica", to nie jest to jędza, plotkara, leń, brudas, źle opiekuje
        się dziećmi, kradnie, pije itp., ona po prostu śpi z facetem bez ślubu. To
        kościół narzucił nam takie rozumienie grzechu. Mnie wcale nie zdumiewa
        potępianie przez biskupów regulacji urodzeń, bardziej niż czegokolwiek innego,
        to dla nich ważne narzędzie kontroli nad "owieczkami"
    • john_locke Re: O pełny zakaz aborcji 04.11.06, 16:18
      Niestety, Kościół już nie pierwszy raz przeczy sam sobie. Przecież nadrzędnym
      założeniem religii chrześciajńskiej jest wolna wola którą Bóg w swej dobroci
      obdarzył człowieka. Jakże więc jeden z hierarchów Kościoła może apelować o
      wprowadzane jakichkolwiek zakazów? Ksiądz, jako człowiek może oczywiście wyrażać
      swoje zdanie na ten temat, jednak jego wypowiedź w imieniu wspólnoty katolickiej
      jest sprzeczna z dogmatami Kościoła. Człowiek ma prawo czynić zło (bo takowym
      jest aborcja w pojęciu niektórych) zostanie jednak ukarany za nie dopiero przez
      Boga i nikt nie ma prawa karać go tutaj, na ziemi, za jego własne wybory, do
      których prawo otrzymał przecież od Boga!

      Taka wypowiedź w imieniu kleru nie świadczy bynajmniej o trosce o nasze
      zbawienie, ale o ciągłym dążeniu do władzy osób duchownych.. nie pierwszy raz
      zresztą przekonujemy się o tym.

      Oczywiście, pokrętna argumentacja Kościoła opiera się na tym ze nasza wolność
      jest ograniczona przez wolność drugiego człowieka i nie mamy prawa jej naruszać,
      ale, na Boga, nie przez wolność płodu, który, nie dość, że nie posiada
      świadomości, to ból odczuwa dopiero od 7 miesiąca ciąży. Równie dobrze
      moglibyśmy ubolewać nad "zmarnowaną" komórką jajową, może Kościół ma zamiar
      wprowadzić obowiązek comiesięcznej próby zapładniania kobiety od momentu
      osiągnięcia dojrzałości seksualnej?

      Niestety, żyjemy w kraju manipulacji i nieświadome tłumy łatwo ulegają wpływom
      choćby księdza Rydzyka.. ale przecież nie tylko on wykorzystuje instytucję zwaną
      dumnie Kościołem do bynajmniej nie szlachetnych celów...
      • mieszko27 Re: O pełny zakaz aborcji 04.11.06, 16:45
        Abp Michalik w swoim wystąpieniu do marszałka Sejmu pisze: "S[prawa ochrony
        zycia od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci jest postulatem ROZUMU I
        POPRAWNEGO SUMIENIA...." Mamy to odczytywac, ze poprawne sumienie jest
        wprawdzie niezależne od wyznawanej wiary, ALE POPRAWNE JEST ONO DOPIERO WTEDY,
        KIEDY NIE RÓŻNI SIE OD SUMIENIA JEGO EMINENCJI ORAZ KOLEGÓW PO FACHU???? A jak
        rozmiec ów postulat rozumu? Przecież nowa "teoria ewulucjonizmu" wyznawana
        przez profesora(?) Macieja G. jest też postulatem JEGO ROZUMU. Czyż nie tak???
        Całe szczęście, że nie wszyscy jeszcze w tym kraju postradali rozum i odstapia
        od postulowania tego, co jest przez inne rozumy postulowane. A przeciez kler
        kat. głosi bezustannie i nieprzerwanie o swojej misji GŁOSZENIA PRAWDY!!! Więc
        gdiz io jaka ta prawda. Czy głoszenie tej "swojej prawdy" uzgodnilize swym
        najwyższym szefem"???
    • kakofoniks aborcja samochodowa 04.11.06, 21:02
      w trosce o zycie apeluje z tegoz forum do politykow o:
      1. natychmiastowe zaprzestanie budowy autostrad
      2. wprowadzenie calkowitego zakazu jazdy samochodem

      Aborcja to maly pikus przy tym ile osob rocznie ginie na drogach?? czy LPR i
      inee ugrupowania chca wziac na swoje sumienie mordersto niewinnych osob?
      Zobaczcie statystyki ile osob można by uratować.

      Skoro juz wracamy do średniowiecza w kwestii aborcjii to nie widze
      przeciwskazan zeby wrocic rownież do sredniowiecznych zasad poruszania sie...

      :)
      • magdolot Dość tego cyrku. 04.11.06, 23:27
        Panów polityków nakręca to samo, co chłopaczków z Gdańska. Bezkarność.
        Prześcigają siebie nawzajem w paranoicznych pomysłach, potem prześcigają w nich
        nawet siebie samych. Widać i hierarchowie poczuli się zdystansowani i
        postanowili dogonić stawkę.
        Damy się zawariować, czy pokażemy gostkom czerwoną kartkę? Ja przystępuję do
        opracowywania własnych list wyborczych w oparciu o wystąpienia publiczne oraz
        głosowania w Sejmie i w Senacie. Jeżeli głosują przeciwko mnie, ja nie głosuję
        na nich. Tych nielicznych, na których jeszcze bym mogła głosować - biorę pod
        lupę. Życzycie sobie kryterium aborcyjnego, panowie politykowie i panie
        polityczki? - Będziecie je mieli. Howgh.
        • uu1 Re: Dość tego cyrku. 04.11.06, 23:43
          Oki.
        • taziuta Przydałaby się jakaś internetowa lista... :-) 05.11.06, 07:06
          magdolot napisała:
          Re: Dość tego cyrku.

          ...
          > Życzycie sobie kryterium aborcyjnego, panowie politykowie i panie
          > polityczki? - Będziecie je mieli. Howgh.

          Nic tylko założyć stronę internetową typu wikipedia polityczna, z nazwiskami
          polityków i ich poglądami (z cytatami) na temat aborcji.
          Taki odpowiednik Red Watch'a, ale trza by to nazwać "Brain Watch", może? :-)
          Z top listą najbardziej obłudnej wypowiedzi tygodnia, miesiąca, wszechczasów...
          Z punktacją, która partia grupuje najwięcej średniowiecznych patriotów
          genetycznych, z quizem - odpowiedz na kilka pytań i zobacz, która partia
          (politycy której partii) głoszą polglądy najbardziej zbliżone do twoich, itp.

          Do tego wszystkiego potrza kilku wolontariuszy, w tym informatyka.
          Pora rozesłać wici :-)
          • sclavus Re: Przydałaby się jakaś internetowa lista... :-) 05.11.06, 09:53
            taziuta napisał:

            > magdolot napisała:
            > Re: Dość tego cyrku.
            >
            > ...
            > > Życzycie sobie kryterium aborcyjnego, panowie politykowie i panie
            > > polityczki? - Będziecie je mieli. Howgh.
            >
            > Nic tylko założyć stronę internetową typu wikipedia polityczna, z nazwiskami
            > polityków i ich poglądami (z cytatami) na temat aborcji.
            > Taki odpowiednik Red Watch'a, ale trza by to nazwać "Brain Watch", może? :-)
            > Z top listą najbardziej obłudnej wypowiedzi tygodnia, miesiąca,
            wszechczasów...
            > Z punktacją, która partia grupuje najwięcej średniowiecznych patriotów
            > genetycznych, z quizem - odpowiedz na kilka pytań i zobacz, która partia
            > (politycy której partii) głoszą polglądy najbardziej zbliżone do twoich, itp.
            >
            > Do tego wszystkiego potrza kilku wolontariuszy, w tym informatyka.
            > Pora rozesłać wici :-)

            Nie da się... po prostu, nie da sie temu nie przyklasnąć.... :)
            I... jakże słuszne porównanie do ... "chłopaczków z Gdańska"...
            Przy okazji: jest taka przyśpiewka: "gó.. mi zrobicie...." jakżem już
            wybrany .... :) a szkoda!
            I przy tej samej okazji: wspaniały transparent - do stosowania - "jesteś
            przeciwny aborcji - to sobie jej nie rób" :))
          • intel-e-gent Re: Przydałaby się jakaś internetowa lista... :-) 05.11.06, 22:32
            Niezły pomysł ;)
        • malaszaramysz Dość tego cyrku. 05.11.06, 11:26
          Pokażmy im czerwoną kartke.
    • nessie-jp Re: O pełny zakaz aborcji 05.11.06, 01:16
      "Kochany ksienrze proboszczu. Lekaże sfierdzili u mnie cionrze pozamaciczno. Co
      ja mam zrobić? Czy to bendzie dobże, jak siem powieszem, bo siem bardzo bojem
      umierac jak mnie bendzie przenajswientsze dzieciontko poczente rozrywało organa
      wewnentszne? A jak niedobże, to czy morzna brać proszki od bulu? Czy to terz
      gżeh straszny, bo Pambuk kazał "w bulach rodzic bendzesz"? No i czy ksiondz
      proboszcz wezmnie do siebie moich sześcioro, bo menza mam pijaka i bije
      strasznie, to na zmarnowanie pujdom? A zwłaszczo siem martwiem o mojom
      najstarszom, co jom ociec po nocy maca, to ona jusz teraz muwi, ze dzieciontko
      usunie, a ksiondz jej powi, ze nie wolno i ze ksiondz sam wyhowa. Una ma 9 lat,
      a jusz gżeszna taka."

      Powyższy przykład horroru katopolitycznego chyba niedługo będzie mógł stać się
      rzeczywistością.

      Mimo że wiem, że to tylko temat zastępczy i antykiełbasa antywyborcza oraz
      mieszadełko medialne, to cholera mnie trzęsie.
    • nx_logged_in Re: O pełny zakaz aborcji 05.11.06, 16:08
      Wlasnie, o czym tu dyskutowac?

      Mozliwosc NIE JEST koniecznoscia.

      Jestem za pelnym prawem do aborcji i to nie tylko w sytuacji zagrozenia zycia
      kobiety/zdrowia plodu.

      Aby jednak nie doprowadzic do sytuacji traktowania aborcji jako srodka
      antykoncepcyjnego liczbe takich zabiegow "na wlasne zyczenie" <bez powodow w
      rodzaju zagrozenia zycia> ograniczylbym na przyklad do dwoch. Za trzecim razem
      klientka "bez powodu" slyszalaby "sorry Winetou ale to twoja broszka".
    • jama314 O zgodność słów i czynów 05.11.06, 18:41
      "Sprawa jest takiej wagi, że strach powierzyć ją nawet najprzyzwoitszym posłom,
      a co dopiero obecnej większości sejmowej" pisze H. Łuczywo. Mam podobne
      przeświadczenie, a sprawa jest istotnie takiej wagi, że strach powierzyć nawet
      pisanie o niej najuczciwszym dziennikarzom a cóż dopiero dziennikarzom z Gazety
      Wyborczej, słynącym z braku obiektywizmu. Nawet jeśli koniunkturalnie posługują
      się hasłem "Nasz Papież" to w tym momencie gwałtownie o nim zapominają i Papież
      przestaje już być "Nasz" dla tej sprawy będącej swoistym papierkiem lakmusowym
      stosunku społeczeństwa do życia najbardziej bezbronnych i do jego ochrony, do
      człowieczeństwa.
      • killarney5 Kobiety, przestańcie się poddawać dyktatowi! 05.11.06, 18:51
        Zacznijcie walczyć ostrzej o swoje prawa! Jeśli wprowadzą barbarzyńskie
        zaostrzenie i tak drakońskiej (i nieprzestrzeganej ustawy), to matki
        urodzonych "pod przymusem" dzieci z ciężkim upośledzeniem, których nie są w
        stanie wychować, powinny zanosić je bezpośrednio do Sejmu lub Episkopatu. I
        nie wstydźcie się - niech się wstydzą ci, co was do tego zmusili, traktując jak
        bezwolne inkubatory. A kobiety które nawet obecnie zmusza się do rodzenia przy
        zagrożeniu życia lub zdrowia, lub rodziny tych, które w wyniku odmowy aborcji
        zmarły, powinny zaskarżyć nase wspaniałe państwo do trybunału w Sztrasburgu!
      • wiktoriaka Re: O zgodność słów i czynów 05.11.06, 19:47
        ama314 napisał: Nawet jeśli koniunkturalnie posługują
        > się hasłem "Nasz Papież" to w tym momencie gwałtownie o nim zapominają i Papież
        > przestaje już być "Nasz" dla tej sprawy będącej swoistym papierkiem lakmusowym
        > stosunku społeczeństwa do życia najbardziej bezbronnych i do jego ochrony, do
        > człowieczeństwa.

        Może warto byłoby powiedzieć, że nie dla wszystkich papieżjest ostateczną
        wyrocznią we wszystkich sprawach. Szanuję i podziwiam JPII za jego starania o
        pokój na świecie. Jednocześnie nie mogę nie zauważyć, że swoim negatywnym
        stosunkiem do antykoncepcji przyczynił się do zwiększenia nieszczęscia na
        swiecie. Pamiętam jego podróż do Afryki, gdzie tym biednym, często chorym i
        głodującym ludziom mówił o niedopuszczalności stosowania środków
        antykoncepcyjnych. Mówił to do ludzi i tak słabo wyedukowanych w sprawach
        możliwości zapobiegania ciąży, w Afryce, gdzie kobiety rodzą kilkanaście razy w
        zyciu, a przeżywa dzieki 3-4. Czy za to niezrozumiałe dla współczesnego
        człowieka potepienie antykoncepcji też mam szanować papieża? Nie sądze.
        • jama314 O zgodność słów i czynów 05.11.06, 20:22
          Oj wiktoriaka, wiktoriaka. Jak już Ty użyjesz argumentów, to doprawdy Twój
          adrersarz nie ma już nic do roboty i może iść do domu. To ile by potrwało
          jeszcze życie w tym regionie Afryki przy stosowaniu aborcji i antykoncepcji oraz
          takiej umieralności. Jak się domyślam to wg Ciebie JP2 powinien stosować
          podwójną miarę moralności. W jednych regionach być za ochrona życia od poczęcia
          i przeciw antykoncepcji a w innych nie? Coś jak GW, czyli raz "Nasz Papież" a
          raz "Nie Nasz"? Albo JP2 tak, autorytet, ale w tej kwestii nie. Jestem katolik,
          "ALE". Jak tam mi wygodnie. Też można i tak... jak np. ze skrótem słowa
          "według". Jedni uważają że "wg" wygląda lepiej bez kropki a inni odwrotnie. Niby
          niewiele, ale racja jest tylko jedna. Ty jej nie masz.
          • wiktoriaka Re: O zgodność słów i czynów 05.11.06, 20:34
            Oj wiktoriaka, wiktoriaka

            Chciałam tylko powiedzieć, że JPII nie był nieomylny we wszystkich sprawach, o
            których mówił. Nie chcę stosować odmiennych kryteriów do róznych regionów ziemi,
            to był tylko przykład, ale bardzo bolesny. Nie zaludni się ziemi bez opamietajac
            dzieci, które potem głodują. Może lepiej byłoby ich mniej rodzić, za to tę
            mniejszą ilość lepiej karmić. I matki dłużej by żyły i były zdrowsze, mniej
            wyczerpane. Czy nad tym nie warto się zastanowić?
            Pozdrawiam.
            • nessie-jp Re: O zgodność słów i czynów 05.11.06, 22:34
              > to był tylko przykład, ale bardzo bolesny. Nie zaludni się ziemi bez opamietaja
              > c
              > dzieci, które potem głodują. Może lepiej byłoby ich mniej rodzić, za to tę
              > mniejszą ilość lepiej karmić. I matki dłużej by żyły i były zdrowsze, mniej
              > wyczerpane. Czy nad tym nie warto się zastanowić?

              Najpierw należałoby przestać myśleć o kobiecie jako o bydlęciu. A to jest
              niewykonalne dla ludzi, dla których przyzwolenie na aborcję przy zagrożonym
              życiu matki jest równoznaczne z wprowadzeniem obowiązkowych aborcji każdego
              płodu. :(

              Niestety, partriarchalizm jest w naszym społeczeństwie tak zakorzeniony, że
              kobieta jest nadal "mniej warta": od mężczyzny, od swojego dziecka, a zwłaszcza
              od dziecka płci męskiej, od problemu małej dzietności...
    • mobydickzolsztyna Re: O pełny zakaz aborcji 05.11.06, 21:05
      Tytuł artykułu brzmi: "Kobiety mają prawo decydować o swoim losie".
      Otóż ja chcę się z tym zgodzić, ale proszę o wzajemność.
      O poparcie równie oczywistej tezy: "Dzieci Kobiet RÓWNIEŻ mają prawo decydować o
      swoim losie".

      Niech się najpierw urodzą, podrosną, a POTEM nawet siebie "wyabortują" (bo być
      może rzeczywiście ten światek jest mało atrakcyjny)).
      Ale przecież prawo do tego mają wyłącznie ONE, a nie ktokolwiek Inny - nawet Matka!

      Czy Ty przyznajesz prawo komukolwiek, aby podejmował ZA CIEBIE decyzję o twoim
      życiu i śmierci?

      Dyskutują o tym, czy "To" jest już Człowiekiem, czy jeszcze nie.
      Dyskusja nie doczekała się jeszcze "miażdżącego" argumentu - definitywnie
      przesądzającego słuszność jednego z poglądów.

      Chyba jest więc oczywistym, że sprawa jest ciągle NIEROZSTRZYGNIĘTA, niepewna.

      Sąd nikogo nie skarze, jeśli nie ma PEWNOŚCI jego winy.
      Skąd więc "pozasądowe decyzje" zadania śmierci Człowiekowi - skoro ciągle
      jeszcze brak PEWNOŚCI, o tym "że to przecież jeszcze nie Człowiek"?

      Mamy większe prawa do skazywania niż Sądy?
      • killarney5 Dlaczego matka może decydować o losie dziecka? 05.11.06, 21:26
        Dlatego, że nie jest ono samoistnym bytem - przez wiele tygodni nie może
        egzystować poza jej organizmem i po prostu żyje jej kosztem. Jeśli ten koszt
        jest zby wielki - grozi jej ciężką chorobą, kalectwem lub śmiercią, lub
        przypomina o potwornym gwałcie - ma ona prawo się na to nie zgodzić. Czy
        jesteście w stanie podać jeden racjonalny argument, dlaczego życie płodu ma być
        więcej warte od życia kobiety, często matki kilkorga dzieci?
        • wiktoriaka Re: Dlaczego matka może decydować o losie dziecka 05.11.06, 21:43
          killarney5 napisała:
          Jeśli ten koszt
          > jest zby wielki - grozi jej ciężką chorobą, kalectwem lub śmiercią,

          Ja wtedy dopiero uwierzę w czyste intencje pana Wierzejskiego i innych
          zwolenników zaostrzenia jeszcze ustawy, kiedy oddadzą swoją zdrową nerkę dla
          ratowania jakiegos chorego, a weźmy jeszcze pod uwagę, że wtedy uratują już
          narodzonego, świadomego człowieka, a nie kilka komórek płodu. Łatwo panu
          Wierzejskiemu gadać, że zdrowia matki nie można porównywać z życiem
          "nienarodzonym", to drugie jest więcej warte. Niech odda coś z siebie, to
          uwierzę, że jest idealistą, a nie politykierem.
      • nessie-jp Re: O pełny zakaz aborcji 05.11.06, 22:31
        > Czy Ty przyznajesz prawo komukolwiek, aby podejmował ZA CIEBIE decyzję o twoim
        > życiu i śmierci?

        Oczywiście, że tak. Każdy z nas to robi. Na przykład, zgadzając się na zapisy o
        tym, że eutanazja (śmierć na własne życzenie) jest zakazana.

        Po co dyskutować o tym, czy 1-komórkowa zygota jest człowiekiem, czy nie, skoro
        bez wahania poświęca się życie innych ludzi, z błogosławieństwem Kościoła?
        Słyszałeś o kapelanach wojskowych? Ale cóż to za sensacja, bronić życia już
        narodzonego!

        Jakoś nikt nie ma wątpliwości, że należy zestrzeliwać samoloty z niewinnymi
        osobami na pokładzie, jeżeli zostały porwane przez terrorystów i istnieje bardzo
        wielkie prawdopodobieństwo, że posłużą zabiciu wielu innych ludzi.

        Nikt też nie podnosi medialnego wrzasku, żeby specjalnie chronić dzieci już
        narodzone. Na przykład, zakazać rozwodów / nakazać małżeństwo mężczyźnie, który
        spłodzi dziecko. Wprowadzić konstytucyjny nakaz dobrego karmienia dzieci w
        domach dziecka (nie przy stawce żywieniowej 2zł za dzień!)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka