Dodaj do ulubionych

Karne punkty za stringi w szkole

    • jaslon Re: Czy nauczyciel może dyscyplinować ucznia? 06.11.06, 12:00
      Przepraszam, kliknąłem przypadkiem "ENTER".

      A może w tym przypadkowym zdarzeniu (NAPRAWDĘ) jest sedno tego, co zamierzałem
      napisać?

      Należy się liczyć z innymi osobami, z ich zdaniem, ich dobrami, ich
      integralnością i niezależnością. A słowo "przepraszam" nie boli.

      Dobiegam pięćdziesiątki i dzisiaj oceniam swoje postępki w młodości dosyć
      krytycznie, ale patrząc na dzisiejszych gimnazjalistów to ja byłem aniołem;)
      Owszem zawsze domagałem się wolności, niezależności i prawa do decydowania o
      własnych sprawach. Dzisiaj wiem, że bywałem naiwny, ale też wiem, że
      nauczyciele mogli jednak do mnie mieć zaufanie. Było pewne, że nie pobiję
      innego ucznia, nie rozbiorę koleżanki, nie zgwałcę nikogo (jestem hetero! ;))).
      Ale też spotykałem na swojej drodze uczniów, którzy chcieli mnie pobić,
      poniżyć, okraść, wykorzystać seksualnie. Tak, tak bywało w latach 70-tych.
      Każdy z nas zebrał jakiś bagaż doświadczeń życiowych i wie, że różnie w życiu
      bywa. Ale nad moją burzą hormonów dawało się zapanować dzięki temu, że miałem
      przyzwoitych i dbających o mnie rodziców (z małymi odstępstwami), obracałem się
      wśród młodzieży na poziomie, trafiłem na kilku bardzo fajnych nauczycieli.

      Tak, więc doświadczyłem różnych zdarzeń i spotkałem różnych ludzi. Wielokrotnie
      nauczyciele darowali mi moje przewiny, ale też pozwolili w IV klasie LO nosić
      brodę (wtedy to było bardzo nietypowe ;). Chciałem wtedy dla siebie więcej
      swobody i mniej rygorów. Dzisiaj wiem, że miałem tej swobody w sam raz lub za
      dużo. Przede wszystkim dlatego, że część moich rówieśników wykorzystywało daną
      swobodę ponad miarę, i tak to oceniałem już wtedy. Bywali agresywni wobec
      słabszych, okradali kolegów, byli wulgarni wobec dziewczyn i wobec nauczycieli.
      Jest istotna różnica między psotami uczniowskimi, a zachowaniami naruszającymi
      dobra innych.

      Może, więc warto zrezygnować z małej części swoich wolności, otrzymując w
      zamian podwyższone bezpieczeństwo? Może warto poczekać z kolczykami w języku,
      dredami, gołym pępkiem, papierosami, alkoholem, manifestacyjnym makijażem do
      czasów "po szkolnych"? Może warto uświadomić sobie, że wolność, którą JA
      uszanuję inni potraktują jak przyzwolenie na odbieranie wolności mnie w TYCH
      NAJWAŻNIESZYCH ASPEKTACH?

      Nie pozostawia dla mnie wątpliwości konieczność jasnego postawienia sprawy, co
      w szkole wolno. Ale musi to być wsparte mocą prawa, tak, aby statut szkoły,
      jego legalność i konieczność jego przestrzegania nie mogły być poddane w
      wątpliwość przez żadną ze stron. Dzisiaj młodzież np. domaga się prawa palenia
      w szkole, czy prawa opuszczania szkoły w dowolnym momencie. Część z nich jest
      pełnoletnia, więc wydawałoby się, że może tego dla siebie żądać. Ja jestem temu
      przeciwny. Uważam, że statut szkoły może wymagać zakazu palenia w szkole i
      zakazywać opuszczania budynku szkoły w czasie zajęć (aż do ich
      zakończenia !!!). Jak komuś nie pasuje, niech szuka szkoły gdzie jest inaczej.
      Te przykłady to drobiazgi wobec problemów, jakie napotykają w dzisiejszej
      szkole dzieci i nauczyciele. Bezkarnej agresji i chamstwu należy położyć kres.
      Niestety do tych niezbędnych działań dochodzi w czasie, kiedy ministrem jest
      osoba tak nieodpowiednia jak Giertych. Ale może jego ministrowanie, tak jak i
      rządy PiS-u są nam wszystkim potrzebne do otrzeźwienia i przywrócenia
      racjonalnego poglądu na nasze Państwo, Społeczeństwo i naszą Wolność.
    • onan_barbazynca Re: Karne punkty za stringi w szkole 06.11.06, 12:04
      Mam dla wszystkich quiz: "Jak powinien wyglądać strój licealisty/ki"
      proszę o krótki opis kolorystyki, tkanin i rodzajów ubrania + fryzura.
      • zigzaur Re: Karne punkty za stringi w szkole 06.11.06, 12:22
        Czy będzie obowiązek noszenia szkaplerza?
    • samentu Stringi a poziom nauczania 06.11.06, 12:10
      ciekawi mnie co mają wspólnego odkryte a nawet zakolczykowane pępki czy stringi
      wystające z spodni z poziomem nauczania czy absorpcją wiedzy,
      a z tego co wiem szkoła za cel stawia sobie przekazywanie wiedzy, a nie
      wychowywanie na wzorowego wszechpolaka/wszechpolkę
      potrafi ktoś udowodnić związek pomiędzy gołym pępkiem a kiepskimi ocenami i
      brakami w wiedzy?
      • jaslon [...] 06.11.06, 12:15
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • samentu Re: Stringi a poziom nauczania 06.11.06, 12:18
          potrafię,
          po pierwsze analogia jest nieporównywalna co zresztą dla tradycjonalistów typowe
          - nieumięjetność posłużenia się podstawowymi narzędziami logicznymi
          po drugie jak się chce bronić tradycjonalizmu to się należy tego nie wstydzić i
          nie kręcić że to z powodu edukacji czy przemocy
          bo kolczyk w pępku gołym ani z edukacją ani z przemocą nie ma nic wspólnego
          podobnie jak farbowane włosy nie mają
          • jaslon Re: Stringi a poziom nauczania 06.11.06, 14:29
            Dosyć aroganckie wypowiedzi. Ja ciebie nigdzie nie oceniałem, ani nie
            wartościowałem twoich wypowiedzi.

            Niewiele też zrozumiałeś z mojej wypowiedzi. Więc może prościej.

            Są jakieś granice w swobodzie ubieranie się, malowania, tatuowania,
            przyozdabiania, kolczykowania, okaleczania, rozbierania, odkrywania części
            ciała? Oczywiście chodzi mi o uczniów w szkole. Nie o Tereskę w jej prywatnym
            mieszkaniu lub prywatnym spotkaniu. Skupmy się na szkole.
            • samentu Re: Stringi a poziom nauczania 06.11.06, 14:37
              tak są
              przyjęte prawem i zwyczajem akceptowanym przez WIĘKSZOŚĆ społeczeństwa
              która odrzuca ekstremizmy po obu stronach
              prawa i zwyczaje przyjmowane są w formie konsensusu, a nie narzucania przemocą
              własnych poglądów znajdujących się w mniejszości
              BTW
              1. zważyć musisz że licealiści mogą mieć pow. 18 lat a tym samym nie widze
              podstaw by na podstawie aktów prawnych niskiej rangi ustalać kanony bielizny
              jaką mogą nosić czy kolor włosów
              2. problemem polskiej szkoły jest przemoc a nie takie a nie inne style w modzie
              jeszcze raz powtarzam nie ma jakiegokolwiek związku pomiędzy modą a przemocą
              jeżeli walczysz z modą to rób to otwarcie a nie szukaj fałszywych wytłumaczeń i
              nieistniejących powiązań
              • jaslon Re: Stringi a poziom nauczania 06.11.06, 15:05
                Prawo dokładnie wypowiada się na temat przemocy, każdej przemocy, nie tylko tej
                stosowanej w szkole.

                Jeżeli uznasz, że ktoś naruszył twoje prawa możesz udać się na policję lub do
                prokuratury i złożyć doniesienie lub pozew do sądu. Mogą to też zrobić twoi
                rodzice.

                Jednaj jak widać taki poziom ochrony okazuje się niewystarczający. Myślisz, że
                ta rozebrana dziewczyna popełniła samobójstwo, bo w Polsce jest złe prawo?

                Oczywiście jest też tak, że bezpośrednią przyczyną nie był czyjś kolczyk w
                pępku. Tyko, że jestem pewien, że przywoływana przez ciebie większość nie
                wyraża zgody na odkryte brzuchy, tatuaże, i kolczyki w języku, również na
                manifestacyjny makijaż i farbowane włosy. W szkole oczywiście. Po prostu
                doświadczenie życiowe nauczyło tych ludzi, że z wolności można korzystać na
                bardzo różne sposoby, ludzie odpowiedzialni nie przekraczają pewnych granic,
                podczas gdy inni teoretycznie korzystający z tych samych swobód, te granice
                przekraczają.
                Je stoję na stanowisku, że doświadczenia ostatnich lat dowodzą, że zbytnie
                rozluźnienie dyscypliny szkolnej powoduje ogromne i nieodwracalne szkody w
                psychice młodych ludzi. Również w ich gotowości do poszanowania drugiego
                człowieka. Zdecydowanie wolę, aby młodzież uczona była poszanowania
                wyznaczonych im obowiązków na przykładzie zakazu noszenia frywolnych ubrań,
                malowania się lub farbowania włosów, ponieważ próba uczenia stosowania się do
                wyznaczonych reguł na przykładach naruszania czyjejś nietykalności osobistej,
                poszanowania cudzej godności, nie mówiąc już o bardziej drastycznych zjawiskach
                zachodzących obecnie w szkołach, jest z góry skazana na niepowodzenie wobec
                znacznego odsetka uczniów. Spustoszenia spowodowane w ich psychikach są już
                często zbyt duże.

                Pamiętaj, że twoje rozumienie granic i odpowiedzialność mogą być całkiem inne
                niż twoich kolegów i koleżanek.
                • samentu Re: Stringi a poziom nauczania 06.11.06, 15:14
                  1. mamy zasadniczo odmienne zdania co do panujacego konsensusu co do ubioru
                  2. w państwie wolnym i demokratycznym należy stosować zasadę żyj i pozwól zyć
                  innym według ich wartości - w przeciwnym razie wracamy do totalitaryzmu
                  3. źródłem przemocy nie jest goły pępek - tylko ogromne bezrobocie i wykluczenie
                  społeczne utrzymujące się od kilkunastu lat - ta patologia napędza inne
                  patologie powodując agresje która jest zaraźliwa
                  tylko jak rozumiem łatwiej zakazać noszenia majtek określonego kroju niż walczyć
                  o dobrobyt wspólobywateli
                  4. co do autorytetów i agresji to jak to mówią ryba psuje się od głowy
                  co ma pomysleć młody człowiek jak od pana premiera w Sejmie RP słyszy
                  cyt. "ruski agencie wykończymy Cię"
                  koniec cytatu??
                  • jaslon Re: Stringi a poziom nauczania 06.11.06, 16:53
                    1. Mamy, obstaję, że moje jest bliższe rzeczywistości. Niezależnie od tego czy
                    mi się to podoba. Błędnie w tej i innych sprawach przyjmujesz, że ja chciałbym
                    ograniczać np. wolność w sprawie ubioru. Ja zauważam z żalem taką konieczność.

                    2. Zasada "Żyj i pozwól żyć innym." może mieć zastosowanie tylko przy pełnej
                    wzajemności. Osoby, które się do niej nie stosują, nie mogą się na nią
                    powoływać. To, co wyżej nie odnoszę do ciebie, bo nie mam ku temu powodów.

                    3. Gdyby to, co piszesz było zdolne z rzeczywistością, to ludzie w krajach
                    biedniejszych od polski wyżynaliby się namiętnie, a tak nie jest. To całkowicie
                    nietrafna diagnoza.

                    4. Nigdzie nie wypowiadałem się o obecnych władzach, poza jednym wyjątkiem.
                    Żałowałem, że to Giertychowi przypadło naprawianie błędów ostatnich 17 lat w
                    szkolnictwie.


                    To uczeń aspiruje do szkoły, nie szkoła do ucznia. Zabiegając o przyjęcie do
                    szkoły uczeń godzi się przestrzegać reguł w niej obowiązujących i Statutu
                    Szkoły. Te zaś powinny być bardziej rygorystyczne niż obecnie obowiązujące.
                    Choć dopuszczam taką możliwość, że będą istnieć szkoły bez zasad, ale wątpię
                    czy zechcesz tam wysyłać swoje dzieci.
                    • samentu Re: Stringi a poziom nauczania 06.11.06, 20:22
                      1. skutek jest jeden niezależnie czy popierasz działania na rzecz ograniczenia
                      wolności z chęci czy z rezygnacji
                      skutkiem jest totalitaryzm!!
                      2. zasada ta jak wiesz ma ograniczenie głoszące niemożność używania wolności do
                      szkodzenia innym
                      3. Dokładnie jest tak, vide Izrael/Palestyna/ Sudan, Rwanda, Irak, Kolumbia,
                      Birma, Czeczenia z tych aktualnych
                      4. Nie zarzucałem Tobie poparcia dla obecnych władz - nie w tym leży problem
                      lecz w agresji przez obecne władze propagowanej agresja rodzi agresję a agresja
                      bezkarna władz najwyższych to najbardziej deprawujący przykład z możliwych
    • bitch.with.a.brain Re: Karne punkty za stringi w szkole 06.11.06, 12:18
      Przez całe liceum (jeszcze czteroletnie) przeszłam w stylu i ubiorze wszelkie
      możliwe etapy.Miałam czarne włosy "na kleopatre", blond loki, jaskrawo rude,
      zaplatałam mnostwo warkoczyków i wplatalam w nie druciki żeby lepiej sterczały;)
      Nosiłam mini i glany, nosiłam szerokie spodnie z krokiem w kolanach, nosiłam też
      szeleszczacy srebrny dres.
      I przez całe liceum świetnie się uczyłam, w czwartej klasie byłam finalistka
      olimpiady. Iny finalista z mojej klasy mial dredy.I też mu w ncizym nie
      przeszkadzało.
    • renebenay Wybory 06.11.06, 12:27
      Jak kiedys pojdziecie do wyborow to podziekujcie tej bandzie.
    • koham.mihnika Karne punkty za stringi w szkole, a ile punktow za 06.11.06, 12:28
      zachowanie dewocujne, obnoszenie sie z religijnoscia, noszenie medalika czy
      krzyzyka na grubym zlotym lancuchu?
      Czy dzielenie sie sniadaniem z pania katechetka lub zostanie po zajeciach na
      kjorepetycje z ksiedzem jest nagradzane?

      Tak tylko pytam.
      • jama314 Droga prosta jak z bicza strzelił... 06.11.06, 12:32
        Kto pyta nie błądzi, zatem Ciebie odpowiedź zaprowadzi prosto do gościa ubranego
        w biały fartuch.
    • mln79 Idea niezła, ale diabeł tkwi w szczegółach. 06.11.06, 12:31
      Czyli bicie kolegi po piwie to 80 pkt karnych, a na trzeźwo 30 pkt? Coś tu
      chyba jest nie tak.

      Co do fryzur to nie wprowadzałbym tu rygorów - dredów, irokeza, czy nawet
      zwykłych długich włosów nie można (w odróżnieniu od szpilek i kolczyków) zdjąć
      idąc do szkoły. W ten sposób ogranicza się swobodę ucznia do wyrażania siebie
      poprzez wygląd nie tylko w szkole, ale i poza nią. Jeśli rodzic się zgadza na
      jakąś konkretną fryzurę, to szkoła nie powinna ingerować. Inaczej cofniemy się
      do lat 50-tych zeszłego wieku.
    • kwako1234 Karne punkty za stringi w szkole 06.11.06, 12:32
      popieram powinny chodzić bez majtek :P
    • watashi79 Re: Karne punkty za stringi w szkole 06.11.06, 13:07
      empirio napisał:

      > Następny krok to wprowadzenie apeli i musztry.

      Po prostu eliminują wszystkich potencjalnie przeciwnych weszpolakom, czyli tzw. łże-elity. Widział ktoś kiedyś wszechpolaka z zafarbowanymi włosami?
      • szoszan Re: Karne punkty za stringi w szkole 06.11.06, 13:52
        Tak poczytałam posty i artykuł, a jakoś nikt się nie zająknął(sam autor
        mizernie),że te pktowane kryterium zachowania jest przejmowane i zatwierdzane
        przez Radę Rodziców, Sam.Uczniowski(choć w większości szkół oprócz ustalania
        terminu dyskoteki nie ma on nic do powiedzenia,chyba że opiekuje się nim
        pedagog o silnym wewnątrzszkolnym autorytecie i demokratycznm zacięciu)i Rada
        Pedagogiczna.Większość rodziców nie ma bladego pojęcia n/t kryteriów oceny
        zachowania, ale nie przeszkadza to poprawiać oceny końcowej za pomocą(jakże
        skutecznego!)wazeliniarstwa, lizusostwa, sponsoringu na rzecz szkoły czy
        drobnych upominków dla pani nauczycelki na koniec r.szk...
        Taki sam jak wyżej system i mechanizm fnkcjonuje w szkole moich dzieci i choć
        moja rodzina mnóstwo czasu poświęca dzieciom, są one dobrze wychowane, zdarza
        się, żę przynoszą pkty karne np.za brak zeszytu, za brak obuwia zmiennego, za
        brak podpisu rodzica pod oceną w zeszycie itp.Nauczyciel ma doprawdy bardzo
        szerokie pole do karania, w tym nietylko dziecka, ale i jego rodzica. Jakoś
        nikt nie dostrzega w całym tym cyrku problemu odpowiedzialności nauczycieli za
        edukację, kształcenie i proces wychowawczy?Proszę mi odpowiedzieć jak karać
        nierzetelnych, niesłownych czy agresywnych(szarpanie za włosy tudzież słowne
        wyzwiska pod adresem uczniów) nauczycieli?Jak mam pociągąć do odpowiedzialności
        za brak opieki nad moim dzieckiem nauczycieli kiedy dziecko wraca ze szkoły
        pobite lub w pociętym ubraniu, a nauczyciel jedyne co ma do powiedzenia to z
        cicha bąknięte "przepraszam"?
        Poza tym na podorędziu mam historię z wiejskiej szkoły od znajomej lekarki,
        kiedy to w kl.Iej szk.podst. urocze dzieci zastraszyły i zamknęły słabszego
        fizycznie ucznia na całe 8 godzin w szatnianej szafie.Dziecko zanabyło
        podręcznikowej nerwicy szkolnej, rodzice ponad rok bujali się po
        psychiatrach,psychologach i terapeutach, a szkoła w cudownie bezradnym geście
        rozłożyła ręce i w geście zadośćuczynienia zaproponowała przeniesienie dziecka
        do innej szkoły.
        Dla mnie temat karania/nagradzania uczniów jest tematem zastępczym w miejsce
        podniesienia jakości kształcenia i podwyższania kwalifikacji nauczycieli.
    • drzert Re: Karne punkty za stringi w szkole 06.11.06, 13:29
      dobrze że moje szkolne czasy już mineły... w takiej szkole jak ta miałbym 0 pts
      już w pierwszym miesiącu i to tylko za słuchanie muzy z mp3...
    • habitus Re: Karne punkty za stringi w szkole 06.11.06, 13:32
      Stringi są niehigieniczne i niezdrowe.
    • marghot Karne punkty za stringi w szkole 06.11.06, 13:33
      proponuje tez określić fason biustonosza, jaki uczennice będa mogly nosić pod
      szkolnym mundurkiem.
      A czy chodzenie bez bielizny także będzie karane???
      • samentu Dokładnie tak:)) noszenie push upów 06.11.06, 13:56
        to przecież oszustwo
        oszukiwanie facetów i co ważniejsze samych siebie
        a przecież należy wychowywać w do życia w prawdzie a nie do życia w fałszu:)))))
    • mojboze Re: Od takich jak ty trzymam sie z dala. Wole dam 06.11.06, 13:54
      Jak rozumiem dama według Twoich kryteriów to osoba bez poglądów, bez
      wykształcenia,zapewne dewotka, nie mająca do siebie żadnego szacunku i
      ubierająca się w barchany?

      Wybacz tę ironię, ale nie wierzę, że jakakolwiek szanująca się dziewczyna
      mogłaby się Tobą zainteresować...A już napewno nie dama...A wiesz dlaczego?
      Bo damy kochają dżentelmenów. Wróć do swoich postów, poczytaj jak piszesz o
      kobietach, jakich słów używasz, jak nimi poniewierasz...
      Może wtedy zszczepią Ci się osobowiści, i zrozumiesz jakie to smutne, jak daleko
      od Ciebie jest to, o czym marzysz i do czego aspirujesz, i jak szybko osiagnąłeś
      dno...
      • lze_elita.073 Dama to kobieta, ktorej stringi z dzinsow nie 06.11.06, 14:01
        wygladaja:) Czy to naprawde az tak ciezko zrozumiec?
        • mojboze Re: Dama to kobieta, ktorej stringi z dzinsow nie 06.11.06, 14:08
          Zgadzam się.
          Damie żadne majtki nie powinny wystawać spod spodni.
          Ale jeśli ty oceniasz damy tylko po ubiorze, to faktycznie nie mamy o czym
          rozmawiać.

          To, ze zgadzamy się w tym jednym punkcie, nie oznacza, że zmieniłam zdanie.Do
          dżentelmena Ci daleko, nawet jeśli robisz zakupy u Harrodsa...
          • dakiro Re: Dama to kobieta, ktorej stringi z dzinsow nie 06.11.06, 18:45
            co to jest dama? może to taka pani co zna swoją wartość? Albo z drugiej strony
            kobieta idealnie dopasowana do aktualnie obowiązującego na "wyższych sferach"
            sposobu ubierania. Przecież głupie 100 lat temu kobiety chodziły w takich
            dekoltach w których dziś wiekszość pań wstydziła się pokazać. A niesłusznie
            według mnie. No dobra - tak się moda ułożyła. I nie zdziwię się jak tamta
            powróci - może z teraźniejszym dodatkiem pokazywania majtek. O, właśnie - halka
            to takie dzisiejsze majtki. a przecież kiedyś odważniejsze 'damy' pokazywały
            halki, czy to może dziwki były bo nie pasują do dzisiejszych poglądów na
            przyzwoitość?
            Jak dla mnie i tak zostaną zachowane pewne wzory - ale nie dlatego, że kościół
            czy prawo zabrania czy przyzwala ale dlatego, że kobiety lubią się seksownie i
            ogólnie ładnie ubierać - wyglądać bogoato i dostatnio albo tylko sexi. I tak
            było zawsze - tzn. relatywnie zawsze.
        • ready4freddy Re: Dama to kobieta, ktorej stringi z dzinsow nie 06.11.06, 20:40
          to sie u was chyba nazywa VPL, nie? ;)
      • dakiro Re: Od takich jak ty trzymam sie z dala. Wole dam 06.11.06, 18:15
        za pozwoleniem, damy kochają dżentelmenów - a dokładniej ich pieniądze.
        Natomiast prawdziwa dama wybiera sobie często brutala którego chce kontrolować.
        nie mówię, że zawsze ale częściowo geny tu wchodzą w grę. Np. zapłodni - silny
        byczek, a dobremu facecikowi z kasą się wmówi, że to jego :)
        • mojboze Re: Od takich jak ty trzymam sie z dala. Wole dam 07.11.06, 10:24
          > za pozwoleniem, damy kochają dżentelmenów - a dokładniej ich pieniądze.

          No cóż, dżentelmeni też nie ogladaja się za 100-kilogramowymi kucharkami...
          Tak to jest z tymi genami:)
    • for_pat Karne punkty za stringi w szkole 06.11.06, 13:56
      Uwazam ze to swietny pomysl zwlaszcza w obliczu zastraszajaco rosnacej pseudo-
      wolnosci mlodziezy. Skonczylam liceum raptem 11 lat temu i musze przyznac, ze
      to co widze, co sie dzieje w dzisiejszych liceach jest przerazajace.
      Bravo, zasady sa jasne i czytelne. Szkola to nie cyrk. Do pracy nie odwazyli by
      sie przyjsc wydekoltowani i wykolczykowani, a przeciez szkola to dla
      nastolatkow odpowiednik chodzenia do pracy.
    • jaslon dziecinne dzieci :) 06.11.06, 13:56
      Ale w końcu jakie mają być? Są przecież dziećmi!

      Chcecie zrobić slums z własnego kraju? Wolność trzeba nauczyć się szanować.
      Większość z wypowiadających się tu nie umie zrozumieć, że warunki, na jakich
      chodzą do szkoły mogę być dyskutowane, ale koniec końców to nie uczniowie będą
      dyktować jak ma wyglądać szkoła.
      Jeżeli dodatkowo dostaniecie wsparcie lewactwa to skończy się tym, że będą
      przyzwoite szkoły płatne, do których będziecie się prosili, żeby was przyjąć i
      będziecie grzecznie chodzić w mundurkach oraz slumsowe szkoły publiczne, do
      których będziecie się bali chodzić.
      Proste.
    • uburama Dopiero teraz zrozumiałem o co chodzi zespołowi 06.11.06, 14:03
      String Connection
    • pj.pj Szpilki itp. w szkole 06.11.06, 14:13
      Jestem przeciwniczką pomysłów szkolnych Giertycha, ale zwolenniczką mundurków
      czy strojów szkolnych (chodziłam przez rok do szkoły na zachodzie, obowiązywały
      tam ścisłe kanony dopuszczalnych ubrań i nikt z tego powodu nie protestował -
      nawiasem mówiąc była to zwykła państwowa szkoła, żadna elitarna, prywatna czy
      nawet płatna).

      Pomijając jednak takie kwestie jak likwidacja bezsensownej rywalizacji między
      uczniami (a zwłaszcza uczennicami) na ciuchy, biżuterię i kosmetyki (wygrana w
      tej konkurencji zależy zazwyczaj od stanu portfela rodziców), nie wiem, czy
      wszyscy krytycy i krzykliwi przeciwnicy choćby minimalnych
      regulacji w kwestii ubioru w szkole wzięli pod uwagę następujący fakt:

      - szkoła i nauczyciele są odpowiedzialni za bezpieczeństwo i zdrowie uczniów,
      a szpilki, ostre elementy biżuterii, długie falbaniaste spódnice itd. zwiększają
      ryzyko głupich wypadków, zwłaszcza w tłoku i ruchu, jaki panuje na szkolnych
      korytarzach podczas przerw

      Poza tym zamiast kreować modę na wymalowane grubą warstwą kolorowych
      kosmetyków "stare maleńkie" i klony Britney czy innych gwiazdek może by zacząć
      promować snobizm na mundurki dobrych szkół? Tak jest w wielu krajach zachodu
      i jakoś tamtejsza młodzież z tego powodu nie cierpi na brak wolności, zwłaszcza
      że po przyjściu do domu przecież można przebrać się w dowolne ciuchy i w nich
      iść do klubu czy na imprezę.

      I jeszcze jedno: narzekamy, że Polacy mają w [głębokim poszanowaniu] prawo.
      Statuty i przepisy szkolne - i wymóg ich respektowania - są doskonałą szansą
      na to, żeby młodzież nauczyć szacunku dla prawa. Brak przepisów w szkole
      nauczy ich tego, że prawo realnie nie istnieje.

      • onan_barbazynca Re: Szpilki itp. w szkole 06.11.06, 14:45
        Konkretne badania na temat liczby wypadków w zależności od długości falban????
        Czy tak po prostu snujesz domysły?
    • gosc152 Karne punkty za stringi w szkole 06.11.06, 14:15
      Moim zdaniem to nie sprawiedliwe
    • magda-lena6 Karne punkty za stringi w szkole 06.11.06, 14:15
      Co sie dzieje z tą Polska jeszcze troche i nie bedziemy mogły nosic w lato
      krótkich spodni czy bluzki bo to bedzie karalne
      • kochanie464 Moze dla malolatow wycieczka po swiecie? 06.11.06, 14:36
        Powinniscie pozwiedzac szkoly gdzie mundurki sa na pozadku dziennym.Jedna
        szkola ma w kolorze czerwonym inna w niebieskim itd.Ja tez latem chodze skapo
        odziana ale jak prowadzilam corke do "0" to sie przerazilam -jak to wyglada
        dziewczyny z gimnazjum z cyckami prawie poza bluzka,proca wystaje zza
        spodni ,mini ze du... widac-jak wy wygladacie?????To jest szkola.Plaza,ulica-to
        co innego.Ja bym sie wstydzila,ale co tu duzo mowic jezeli rodzice na to
        pozwalaja.Cale szczescie ze wyjezdzam z corka do kraju gdzie sie nosi mundurki
        a jest on bardziej cywilizowany i demokratyczny niz Polska.Powodzonka :)
    • gobi03 Re: Karne punkty za stringi w szkole 06.11.06, 14:26
      Na szczęście WIĘKSZOŚĆ rodziców i nauczycieli jest jeszcze normalna. To dopiero dochodzą do głosu pokręceni krzykacze nie widzący związku między kapturem na głowie i skłonnością do agresji.
      • micof Re: Karne punkty za stringi w szkole 06.11.06, 14:32
        gobi03 napisał:

        > Na szczęście WIĘKSZOŚĆ rodziców i nauczycieli jest jeszcze normalna. To
        dopiero
        > dochodzą do głosu pokręceni krzykacze nie widzący związku między kapturem na
        g
        > łowie i skłonnością do agresji.
        >

        Sklonosc do agresji bierze sie predzej z domu rodzinnego, telewizji, braku
        perspektyw, agresywnego otoczenia ale zeby kaptur na glowie sygnalizowal
        sklonosc do agresji?? Jestem pewny ze potrafie Ciebie rownierz "sklonic do
        agresji" przez moja wypodwiedz. Wroc do rozanca i samobczowania to cie znowu
        uspokoji!
        • gobi03 Re: Karne punkty za stringi w szkole 07.11.06, 13:08
          > Sklonosc do agresji bierze sie predzej z domu rodzinnego, telewizji, braku
          > perspektyw, agresywnego otoczenia ale zeby kaptur na glowie sygnalizowal
          > sklonosc do agresji??

          1. Jak słusznie piszesz skłonność do agresji może mieć _różne_przyczyny_.
          2. Uważam, że kaptur na głowie małolata _sygnalizuje_ skłonność do agresji.

          W wielu miejscach są pozakładane kamery, ale co one pokażą, kiedy wśród
          agresorów jest kilka osób jednakowo ubranych, z niewidoczną twarzą?
          Workowate spodnie i bluzy z kapturem to znak rozpoznawczy, to mundur
          żołnierzy anarchii - małolatów podatnych na głupie pomysły. Nie chcą
          zwykłych szkolnych mundurków, bo nie poczuwają się do wspólnoty ze
          społeczeństwem frajerów.
          Szkoła właśnie po to jest, żeby pomogła młodzieży dokonywać mądrych
          wyborów i bezpiecznie przetrwać czas małpich psot. Tu nie ma miejsca
          na gangi*, bo nie ma miejsca na wojny gangów.

          Agresywnie pozdrawiam ;-)
      • onan_barbazynca Re: Karne punkty za stringi w szkole 06.11.06, 14:38
        gobi03 napisał:

        > Na szczęście WIĘKSZOŚĆ rodziców i nauczycieli jest jeszcze normalna. To dopiero
        > dochodzą do głosu pokręceni krzykacze nie widzący związku między kapturem na g
        > łowie i skłonnością do agresji.

        Wg. kretynów kaptur na głowie = agresja???
        Kiedy ostatnio jakiś mnich ci wpier....?
    • r_o_m_a_n_o Karne punkty za stringi w szkole 06.11.06, 14:28
      w szkole powinna byc dyscyplina i stonowanie także popieram
    • morangias Karne punkty za stringi w szkole 06.11.06, 14:33
      Super, zgłaszam się na ochotnika na stanowisko kontrolera regulaminowości bielizny :>

      A tak na poważnie to uważam regulacje dotyczące stroju za idiotyczny półśrodek. Albo wprowadzamy bezwzględnie mundurki albo zezwalamy na dowolność stroju. Nie można wsiąść jedną nogą do jadącego pociągu, prawda?

      Co się zaś tyczy regulacji dot. koloru włosów to jest to już czysty faszyzm. Jeśli rodzice pozwalają dziecku nosić fioletowe dredy to wara szkole od tego.
      Podobnie zakaz używania w szkole odtwarzacza mp3 - to nie są kwestie szacunku i zasad tylko ograniczenia wolności ekspresji.
    • berserk75 Zapalić jointa czy ukraść? 06.11.06, 14:39
      za bycie pod wpływem -50 pkt., za złodziejstwo -20.

      chyba lepiej kraść

      jakie to pedagogiczne :)))))
      • p.o.box.77 Re: Zapalić jointa czy ukraść? 06.11.06, 14:46
        albo:

        - panie psorze! czy za przyniesienie kredy albo podlanie kwiatków dostane dwa
        punkty?
        - oczywiscie, tak jest w regulaminie szkoły.
        - no tak tylko zeby Pan psor wstawił, bo ostatnio nie wtawił i tata mówił że
        nic się nie poprawia moje zachowanie i skończę na ulicy...

        nigdy nie byłem łobuzem, wręcz przeciwnie. broniłem kiedy mogłem, ale wszystko
        to mi pachnie nie ładnie. co ma kolor włosów do rzeczy? albo kolczyk w nosie?
        ja uważam że to wzbudzi frustrację. nieznam sie na tym ale takie zarządzenia
        powinny być konsultowana z szerokim gronem psychologów.
      • onan_barbazynca Re: Zapalić jointa czy ukraść? 06.11.06, 14:50
        Raczej: Wypić herbatkę za 50pkt czy obić koledze ryj za darmo (o ile się nad
        nim nie znęcasz).

        A ponieważ Prokuratura sugeruje taką definicję:

        "W typowej sytuacji "znęcanie się" przejawia się trwającymi permanentnie albo
        też powtarzającymi się z dużą częstotliwością awanturami podczas, których
        sprawca wypowiada pod adresem ofiary znieważające ja obraźliwe słowa, grozi
        okaleczeniem, pozbawieniem życia czy innymi przykrymi konsekwencjami. Awanturom
        tym towarzyszy naruszanie nietykalności cielesnej ofiary, powodowanie uszkodzeń
        ciała, niszczenie należącego do niej czy nawet wspólnego mienia,"

        To solidny kopniak w nery raz na kilka miesięcy powinien przejść bez echa.
    • soulbaker Re: Karne punkty za stringi w szkole....i chwalące 06.11.06, 14:49
      Punkty za pochwałę od nauczyciela... Taa ciekawe jest jak daleki jest krok do kolejnego, wymuszonego wyścigu szczurów i nadmiernego lizustwa... :/
    • samentu Brakuje jeszcze tylko 06.11.06, 14:59
      paragrafu w regulaminie za posiadanie kolczyków w innych częściach ciała
      i -50 pkt za nieposiadanie włosów łonowych, nie mówiąc o ich ewentualnym
      farbowaniu:)
      to dopiero była by zbrodnia:))
      ech
      bolszewizm w czystej postaci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka