przemek05
03.12.06, 18:21
O ile artykul Dawkinsa przyjalem dobrze i zgodzilem sie z jego teza, ze
przeslanki natury religijnej nie powinny ksztaltowac panstwa czy prawa, o
tyle tekst prof.Holowki budzi moje zastrzezenia - jego autor bez potrzeby
radykalizuje postawe Dawkinsa i robi mu tym "niedzwiedzia przysluge".
Przede wszystkim, pojawiaja sie tu sprzecznosci. Autor slusznie zauwaza,
ze "Nauka ma swoje prawa, religia ma swoja tradycje. Sa to nie przystajace
punkty widzenia...", a chwile wczesniej ironizuje: "...na zadnym zdjeciu Duch
Sw sie nie pokazuje, co dowodzi, ze go nie ma". Jesli obszary religii i nauki
sa rozlaczne, to bezsensowne i zabawne jest nie tylko wciskanie argumentow
religijnych do nauki (np kreacjonizm, w ujeciu Giertycha-seniora), ale
rowniez uzywanie metodologii naukowej w obszarze religii (czego dopuszcza sie
autor).
W tekscie pojawiaja sie zadziwiajace tezy, z obszaru jak
najbardziej "naukowego", jak np. "na pytanie o poczatki kultury nie ma wiec
odpowiedzi w zadnej kulturze". Dlaczego nie mozemy sie zblizyc, w miare
rozwoju nauki, do poznania tych prawd? Bo autor w to nie wierzy?
Zupelnie niepotrzebnie uzyl autor argumentow z dziedziny ochrony zycia, a
scislej prawa do aborcji. Przeciwnikom aborcji autor zarzuca "psucie logiki",
jednoczesnie trudno sie doszukac w jego wywodach jakiejs spojnej teorii.
Piszac, ze "prywatna sprawa kobiety jest to, co zrobi ona z plodem, ktory nie
ma jeszcze zdolnosci czucia" okresla arbitralnie (bo przeciez nie "naukowo")
moment powstania istoty ludzkiej. Przeciez mozna podac inne kryteria niz
odczuwanie bodzcow, np. posiadanie genomu okreslajacego istote naszego
gatunku (pojawia sie ow genom, zdaje sie, przy pierwszym podziale komorki,
kilkanascie godzin po wniknieciu plemnika do jaja - prosze o sprostowanie,
jesli sie myle).
A juz najbardziej nie podoba mi sie relatywizm etyczny autora - domaga sie on
jednakowego uznania dla matki dokonujacej abrcji w celu ratowania wlasnego
zycia i dla matki poswiecajacej wlasne zycie dla dziecka. Nawet swiecka etyka
docenia piekno moralne postawy poswiecenia wlasnego zycia dla dobra innego
czlowieka, negowanie tej postawy budzi moj protest.