jeshua
11.12.06, 07:00
Wstyd i zgorszenie. A to wszystko dlatego, że zapomnieliście o roli kobiety w boskim planie zbawienia. Bo przecież skromna i bogobojna niewiasta powinna wydawać na świat potomstwo i dbać o ognisko domowe, a nie uczestniczyć w życiu publicznym, gdzie zawsze będzie grzeszną pokusą dla mężczyzn. Już w rajskim ogrodzie mój ojciec dokładnie określił rolę kobiety: „w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą” (Rdz 3:16). Dzisiaj widzicie, że próby omijania tych boskich zaleceń mają opłakane skutki.
Przypomnę wam jeszcze słowa waszego Wielkiego Rodaka, Jana Pawła II, którego tak bardzo kochacie: „prawdziwy awans kobiety domaga się od społeczeństwa szczególnego uznania dla zadań macierzyńskich i rodzinnych, ponieważ są one wartością nadrzędną wobec wszystkich innych zadań i zawodów publicznych”.