skubi6
22.12.06, 21:43
Jeden szczegół, to kompletny powrót do PRL:
> Kasację do Sądu Najwyższego mógłby składać w takich sprawach w rok od wyroku
> tylko minister sprawiedliwości oraz - na wniosek osoby lustrowanej -
Rzecznik > Praw Obywatelskich.
W normalnym państwie każdy sam cecyduje, czy składa środki odwoławcze.
To, że tylko niektóre osoby w państwie mogą składać "rewizję nadzwyczajną"
(w PRL) czy też kasacją (dziś), to pomysł komunistyczny.
Nie na darmo Kaczyński cytował Lenina w swoim doktoracie.
www.skubi.net/pis.html