mg2005 Saddam wróć !... )) 25.12.06, 17:16 Brytyjczycy napadli na funkcjonariuszy "suwerennych władz irackich"...)) Czym się różni policja "demokratycznych władz Iraku" od policji S.Husseina ? Odpowiedz Link Zgłoś
80662270a fuck USA ! fuck busch - serial killer ! 26.12.06, 18:46 oto amerykańska demokracja Odpowiedz Link Zgłoś
voytex Re: Irak: Brytyjczycy opanowali komisariat w Basr 25.12.06, 17:34 That is good,kiss mg2005's wife (Ale)and cut off his "jaja"... Odpowiedz Link Zgłoś
yxcv Irak: Brytyjczycy opanowali komisariat w Basrze 25.12.06, 17:42 I zle zrobili Odpowiedz Link Zgłoś
maniek.kulka Irak: Brytyjczycy opanowali komisariat w Basrze 25.12.06, 18:01 to na odleglosc smierdzi klamstwam i propaganda.Atakuja podlegle im oddzialy. Znalazlem dzis w internecie ciekawa informacje o pewnym wydarzeniu- z dnia 20 września 2005 Policja iracka aresztowała dwóch mężczyzn którzy ostrzelali w Basrze patrol irackiej policji. Jeden policjant zginął, drugi został ranny. Zatrzymani okazali się być przebranymi za Arabów oficerami brytyjskimi SAS. Iraccy demonstranci podpalili w poniedziałek dwa czołgi brytyjskie, stojące w pobliżu stanowiska policji w Basrze, na południu Iraku - doniósł fotograf AFP. Załogi obu czołgów zdołały je opuścić i wycofać się z miejsca zajścia. Nieco wcześniej żołnierze brytyjscy oddali strzały ostrzegawcze w stronę demonstrantów, którzy obrzucili ich kamieniami. Do incydentu doszło po zatrzymaniu w poniedziałek wczesnym popołudniem dwóch ludzi przez policję iracką. Policjanci przetransportowali ich do budynku w centrum miasta. Osiem brytyjskich wozów opancerzonych zajęło wówczas pozycje niedaleko tego budynku. Według AP, dwaj zatrzymani mężczyźni to Brytyjczycy. Władze irackie twierdzą, że ostrzelali oni funkcjonariuszy lokalnych sił bezpieczeństwa, zabijając jednego policjanta i raniąc drugiego. Jak poinformowały władze irackie, czterej cywile zostali ranni w starciu, do którego doszło po aresztowaniu obu mężczyzn, zidentyfikowanych przez policję w Basrze jako brytyjscy oficerowie w strojach cywilnych. Według strony brytyjskiej, żołnierze byli przebrani za Arabów i prowadzili tajną operację. Basra, drugie co do wielkości miasto irackie, położone 550 km na południe od Bagdadu, jest główną kwaterą 8500 żołnierzy brytyjskich w Iraku. To daje chyba wiele do myslenia na temat wiarygodnosci takich informacji jak ta dzisiejsza.To GWno podaje wydarzenie ale zadnego słowa o prawdziwych okolicznosciach. Odpowiedz Link Zgłoś
rasta.man pamiętam to, byłem w GB i tam się dużo o tym mówił 25.12.06, 18:24 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=52774374&a=52817918 Odpowiedz Link Zgłoś
marchewky Re: Irak: Brytyjczycy opanowali komisariat w Basr 25.12.06, 19:15 bleeeee! Nie wierze, w ani jedno napisae przez MANKA.KULKE slowo! Byłem w iraku, co prawda w polskiej strefie, widzialem rózne rzeczy, ale coś takiego jak atak na własne oddziały może wymyslic tylko nawiedzony mitoman. Nie trzeba tam robić takich rzeczy, zeby coś sie działo i zeby były atakowanie siły koalicji. A w internecie można znalśc wiele bzdur, np komentarze internałtów! ;> mysleć, mysleć, mysleć! Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 Re: Irak: Brytyjczycy opanowali komisariat w Basr 25.12.06, 19:19 marchewky, bajki i propagande to ty mozez wciskac takim naiwnym jak ty. Informacje o tym wydarzeniu podała swiatowa prasa i potwierdziło je samo dowodztwo brytyjskie bo nie miało juz szanasy zeby to utajnic. Odpowiedz Link Zgłoś
rasta.man Re: Irak: Brytyjczycy opanowali komisariat w Basr 25.12.06, 20:32 > bleeeee! > Nie wierze, w ani jedno napisae przez MANKA.KULKE slowo! marchewky napisał: > Byłem w iraku, co prawda w polskiej strefie, widzialem rózne rzeczy, ale coś > takiego jak atak na własne oddziały może wymyslic tylko nawiedzony mitoman. > Nie trzeba tam robić takich rzeczy, zeby coś sie działo i zeby były atakowanie > siły koalicji. > A w internecie można znalśc wiele bzdur, np komentarze internałtów! ;> > > mysleć, mysleć, mysleć! taa, myślenie mogłoby ci pomóc: fakt, siły koalicyjne nie są w Iraku lubiane (to eufemizm, mówią na nich: Żydzi i nienawidzą), do atakowania ich nie trzeba nikogo namawiać, ale większość tzw "samobójczych" ataków jest dokonywana przez "niewiadomokogo", a ofiarami jest ludność Iraku. Destabilizują one jeszcze mocniej sytuację wewnętrzną. A "brak stabilnej sytuacji" jest powodem przedłużania okupacji. Z zasady "qui bono" możemy wnioskować, że za tymi zamachami stoją siły, którym taka destabilizacja jest na rękę. myśleć, myśleć, myśleć ps. popularny pogląd, że jest to wojna o ropę (bo chyba nie o broń masowego rażenia w rękach Saddama) też jest niezłą manipulacją. Jest to wojna o dominację w świecie. myśleć, to nie boli Odpowiedz Link Zgłoś
romano33 Cała prawda o wojnie domowej w Palestynie 25.12.06, 19:23 Hybryda USSrael: - Obala demokratycznie wybrany rząd Hamas - Rozpoczął planowe głodzenie Gazy, poprzez blokadę przejść granicznych - Zachęcił międzynarodową społeczność, żeby wstrzymano pomoc dla Palestyny - Przeprowadził dwie kampanie wojskowe na szeroką skalę (Gaza i Liban) - Niszczy palestyńską infrastrukturę rządową i cywilną celowo pogrążając Gazę w chaosie i wywołują rozruchy - Finansowanie dla skorumpowanych sprzedawczyków Fatah na uzbrojenie czyli o pieniądze na karabiny dla tych, których Palestyńczycy nie wybrali, żeby mogli ich użyć przeciwko tym, których wyborcy obdarzyli kredytem zaufania. - Tak oto o wojnę domową obwiniaja bogu ducha winnych Palestyńczyków. USA-Izrael-Fatah Kiedyś USA i Izrael niszczyła OWP a teraz Hamas. ========= 21 stycznia 2006 Wybory wybory parlamentarne Fatah (kierowane przez Mahmuda Abbasa) przegrał w środę wybory parlamentarne, zdobywając w nich tylko 43 mandaty. Do 132-osobowego parlamentu palestyńskiego Hamas zdobył 76 mandatów. Dwóch trzecich do trzech czwartych Palestyńczyków uznaje Izrael i popiera koncepcję dwóch państw" (tzn. Izraela i Palestyny) Wynik wyborów pokazuje, że Palestyńczycy nie godzą się na życie pod amerykańskim dyktatem Hamas zyskał popularność w społeczeństwie palestyńskim nie tylko dzięki organizowaniu ruchu oporu i atakom na cele izraelskie podczas trwającej od pięciu lat intifady, lecz także w rezultacie organizowania pomocy społecznej dla ludności, której 70% w Strefie Gazy nie ma pracy. Swe zwycięstwo Hamas zawdzięcza także kampanii przeciwko powszechnej korupcji w administracji opanowanej przez Al-Fatah Sekretarz generalny ONZ Kofi Annan pogratulował Palestyńskiemu prezydentowi Mahmoudowi Abbasowi oraz Palestyńczykom demokratycznych wyborów Odpowiedz Link Zgłoś
maniek.kulka dla zaciekawionych 25.12.06, 19:54 dla zaciekawionych znalazłem jeszcze małą ciekawostke: Harold Pinter, brytyjski laureat literackiej Nagrody Nobla 2005 o wojnie w Iraku Tortury i bieda w imię wolności* Wielki poeta Wilfred Owen wyraził tragedię, horror - i oczywiście żałosną stronę wojny – jak nikt inny. A jednak niczego się nie nauczyliśmy. Prawie sto lat po jego śmierci świat stał się dzikszy i gwałtowniejszy, jeszcze bardziej bezlitosny. Ale mówią nam, że „wolny świat”, którego wcieleniem są Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, różni się od reszty pozostałego świata, ponieważ nasze działania dyktuje i uświęca nakaz moralny, moralna pasja, wywodzące się od kogoś, kogo nazywa się Bogiem. Niektórym trudno zrozumieć takie argumenty, może Ossama ben Laden uważa, że łatwo je pojąć. Co powiedziałby Wilfred Owen o inwazji Iraku? Akt bandytyzmu, jawny akt państwowego terroryzmu, świadczący o absolutnej pogardzie dla pojęcia prawa międzynarodowego. Samowolna akcja militarna zbudowana na serii kłamstw i chamskiej manipulacji mediami, w rezultacie – milionami ludzi na świecie. Akt, który miał wzmocnić militarną i ekonomiczną kontrolę Ameryki nad Środkowym Wschodem połączony z maskaradą: ponieważ żadne usprawiedliwienia nie dały się w końcu uwiarygodnić, ostatnią szansą kłamstwa było „wyzwolenie”. Przerażający pokaz pychy siły militarnej odpowiedzialnej za śmierć i kalectwo tysięcy i tysięcy niewinnych. Niezależny i obiektywny rachunek liczby zabitych irackich cywilów ogłoszony w medycznym piśmie The Lancet mówi o blisko 100 tysiącach**. Ale ani Stany Zjednoczone, ani Wielka Brytania nie kłopoczą się liczeniem irackich ofiar. Jak powiedział generał Tommy Franks z amerykańskiego centrum dowodzenia „Zabitych nie liczymy”. Przynieśliśmy Irakijczykom tortury, bomby rozpryskowe, zubożony uran, niezliczone masakry, biedę i zniszczenie i nazwaliśmy to „przynoszeniem wolności i demokracji na Środkowy Wschód”. Jednak, jak wszyscy wiemy, nie przywitano nas – jak się spodziewaliśmy – dywanami kwiatów. Wzbudziliśmy zacięty, nieustanny opór, przynieśliśmy spustoszenie i chaos. Moglibyście powiedzieć: a wybory w Iraku? Cóż, prezydent Bush osobiście odpowiedział na to pytanie: „Nie możemy akceptować przeprowadzania wolnych i demokratycznych wyborów w kraju pod obcą, wojskową okupacją”. Musiałem to zdanie przeczytać dwa razy zanim zrozumiałem, że mówił o Syrii i Libanie. Co Bush i Blair naprawdę widzą w lustrze, kiedy w nie patrzą? Myślę, że Wilfred Owen dzieliłby z nami pogardę, wstręt i mdłości, nasz wstyd wobec słów i czynów rządów amerykańskiego i brytyjskiego. Harold Pinter Odpowiedz Link Zgłoś
puls dla manka 25.12.06, 20:32 ty tumanku , a sadam gdy napadl na kuwejt i ostrzeliwal izrael rakietami to nie popelnial aktow terroryzmu ? Odpowiedz Link Zgłoś
rasta.man dla pulsa tumanka 25.12.06, 20:38 ale jak Saddam na Iran napadł to był cacy... Odpowiedz Link Zgłoś
maniek.kulka odpowiedz dla puls i rasta.man 25.12.06, 21:24 20 grudnia mineła rocznica pamiętnego spotkania Rumsfelda z Husajnem, w którym przekazał on pełne poparcie dla dyktatora, ofertę wyposażenia w broń masowego rażenia i pełną sojuszniczą pomoc w ataku na Iran, mimo tej samej wiedzy na temat dyktatora, co obecnie Rumsfeld powrócił do Iraku, by zniszczyć dyktatora, którego wykreował 20 lat temu. Miliony niewinnych ludzi zapłaciło za cyniczną politykę USA w Iraku najwyższą cenę. Usilnie wmawiane opinii publicznej kłamstwo (a i casus belli zarazem!) o związkach Ben Ladena z Husseinem każe przypomnieć o istnieniu jedynego takiego "łącznika", amerykańskiego zresztą: obydwaj byli wspierani latami przez CIA i rząd USA, m.in.również za pośrednictwem obecnego "konsula" Iraku, Paula Bremera (firma Kissinger Ass. zaplątana w aferę Iraqgate), bliskiego współpracownika Henry Kissingera, zbrodniarza wojennego, którego notabene nikt - ani jego kraju - jakoś nie proponuje bombardować, choć ma na sumieniu setki razy więcej ofiar niż Hussein od 1959r. wspierany przez CIA. Siła amerykańskich agencji PR w sprawie wojny: jak Masakrę w Halabdży zamieniono w prowojenny materiał propagandowy, podczas gdy Pentagon i firmy US (m.in. Searle Rumsfelda) sprzedawały broń Irakowi (na podst. art. w New York Times) Donald Rumsfeld z firmy Searle dostarczającej gazy chemiczne do Iraku, b. doradca seniora Busha w latach 90-tych, skutecznie blokował rezolucję ONZ nakazującą zbadanie i ukaranie winnych w sprawie masakry w Halabdży. Administracji USA nie obchodził wówczas los Kurdów, zagazowanie bronią dostarczaną masowo przez amerykańskie koncerny obydwu stronom konfliktu i ostrzeliwanie z amerykańskich helikopterów sprzedanych Husseinowi na mocy państwowych kontraktów. Nadal nie ma pewności, czy gaz w Halabdży nie został użyty przez stronę irańską (trwała wojna z Iranem, w której USA były sojusznikiem Husseina, PELLETIERE, b. oficer CIA). 16 marca 1988 w czasie wojny iracko-irańskiej około 5 tysięcy Kurdów z miasteczka Halabdża w irackim Kurdystanie zginęło od gazu. Jednak jedyne pewne, udokumentowane informacje, których można być pewnym są takie, że w regionie Halabdży miała wówczas miejsce zażarta bitwa, w której obie strony użyły zakazanych przez konwencje gazów bojowych i że Kurdowie, których miejscowość znalazła się na linii frontu zginęli właśnie od tych gazów. W 1988 roku masakra w Halabdży nie wzbudziła protestów społeczności międzynarodowej. Przyjmowano wówczas, że tragedia była "szkodą uboczną" działań wojennych, skutkiem błędnego manipulowania gazami bojowymi przez oddziały irańskie. W styczniu 2003 roku człowiek, który stał na czele tamtej komisji śledczej Pentagonu Stephen C. Pelletiere - b. profesor Army War College i analityk polityczny C.I.A w sprawach Iraku na łamach New York Times oburzał się, że przebieg masakry w Halabdży ciągle traktuje się jak oczywistość. Według niego kurdyjski dramat był zbrodnią wojenną, najprawdopodobniej popełnioną przez naciskanych Irańczyków, a nie iracką zbrodnią przeciwko ludzkości: śledztwo wykazało, że "w żadnym przypadku" nie chodziło o rozmyślne mordowanie ludności cywilnej. Prawdą jest, że Stany Zjednoczone zbroiły wówczas obie strony: oficjalnie Irak i nieoficjalnie Iran (za pośrednictwem Izraela: "Irangate"). Pentagon doskonale znał zasoby broni chemicznych Saddama Husajna, gdyż był jego gorliwym zaopatrzeniowcem (wąglik, VX, itp.). Okazjonalnie - przed nalotami - sprawa Halabdży jest używana przez służby propagandowe rządu amerykańskiego przeciwko Irakowi, ale - kiedy przyjdzie godzina Iranu - przebieg tragedii w Halabdży może jeszcze nabrać zupełnie innego wydźwięku. Wszystko to miało miejsce za pozwoleniem w przy wsparciu USA. Oto raport komisji senackiej USA z 1994r: "U.S. Chemical and Biological Warfare-Related Dual Use Exports to Iraq and their Possible Impact on the Health Consequences of the Persian Gulf War". "These biological materials were not attenuated or weakened and were capable of reproduction". USA eksportowały do Iraku broń biologiczną (główny dostawca, albowiem eksperci ONZ znajdowali szczepy amerykańskie) i chemiczną (półprodukty, plany fabryk i urządzenia do napełniania głowic). Eksport trwał aż do końca 1989 roku, mimo że Saddam używał broni chemicznej od początku lat 80-tych, a dramat Kurdów rozegrał się w 1988. Amerykanie w swoich raportach "dowodzili" wtedy, że te 5000 Kurdów wytruł Iran. Kiedy na forum ONZ wiele państw zażądało zbadania tej zbrodni, USA dały veto! Po Halabdzy Rumsfeld (TEN Rumsfeld!) i cała administracja Waszyngtonu zwielokrotniła inwestycje i współpracę z Husseinem. Podczas wojny Iran-Irak administracja Reagana przydzieliła Irakowi doradców wojskowych: "Senior military officers revealed that the Reagan administration had provided Iraq with critical battle planning assistance in waging decisive battles of the Iran-Iraq war of the 1980s". Pisze się o Saddamie "Hitler", ale jak wtedy wypadało o nim pisać (kiedy pod egidą CIA i z wojskami USA mordował najwięcej)? Wówczas był to przyjaciel zachodnich demokracji, walczący w imię wolnego świata z kurdyjskimi komunistami, szyickimi terrorystami i irańskim fundamentalizmem. Nieprzychylne artykuły naszych publicystów były cenzurowane, np. reportaż Roberta Fiska o zagazowanych żołnierzach irańskich Propaganda zbrojeniówki nie ma granic. A ludzie i tak w nią wierzą :-) Cynizm USA wobec Kurdów; Halabdża - udział USA, Iranu; Sprzedaż broni chem. przez firmę "SEARLE" Rumsfelda (PL) Kto sprzedawał gazy chemiczne dla Iraku ? Firmy USA, "SEARLE" Donalda Rumsfelda; dlatego USA ocenzurowało 12 000 stron raportu irackiego, podając do ONZ tylko 8000 stron - USA censors Iraq Report Die Tageszeitung - lista korporacji US, które zaopatrywały Irak w broń (nuclear, chemical, biological, and missile technology, prior to 1991) U.S. corporations involved... A - nuclear K - chemical B - biological R - rockets (missiles) 1) Honeywell (R,K) 2) Spektra Physics (K) 3) Semetex (R) 4) TI Coating (A,K) 5) UNISYS (A,K) 6) Sperry Corp. (R,K) 7) Tektronix (R,A) 8) Rockwell )(K) 9) Leybold Vacuum Systems (A) 10) Finnigan-MAT-US (A) 11) Hewlett Packard (A.R,K) 12) Dupont (A) 13) Eastman Kodak (R) 14) American Type Culture Collection (B) 15) Alcolac International (C) 16) Consarc (A) 17) Carl Zeis -U.Ss (K) 18) Cerberus (LTD) (A) 19) Electronic Associates (R) 20) International Computer Systems 21) Bechtel (K) 22) EZ Logic Data Systems Inc. (R) 23) Canberra Industries Inc. (A) 24) Axel Electronics Inc. (A) Additionally - nearly 50 subsidiaries of foreign enterprises whose arms co-operation. Ministries for defense, energy, trade, and agriculture, as well as the foremost U.S. nuclear weapons laboratories at Lawrence Livermore. Los Alamos, and Sandia, are designated as suppliers for the Iraqi arms programs for A, B, and C-weapons as well as for rockets. This list doesn't include governmental and quasi-governmental agencies that gave technology to Iraq, including the Pentagon, Lawrence Livermore Laboratories, Sandia Labs, Los Alamos, and the Centers for Disease Control. Source: Die Tageszeitung (Berlin daily newspaper) Wiele z tych firm ma uczestniczyć tym razem w "odbudowie" zbombardowanego Iraku i "uszkodzonych" rafinerii. "Exxon -Mobil" - "Esso" Rockefellera (Standard Oil) współpracował z IG Farben III Rzeszy Niemieckej; David Rockefeller jest obecnie honorowym presesem wpływowej Council on Foreign Relations,(CFR.org) intelektualnego "motoru" obecnej wojny, a Adam Michnik - członkiem Grupy Doradczej. Condoleezza Rice (Chevron Texaco), Bush junior i Bush senior, były szef CIA (Enron, Unocal, Halliburton, Harken oraz spółka Carlyle - z ojcem Ben Ladena i samym Osamą Ben Ladenem, jak również spółka Arbusto, którą od bankructwa uratowało zatrudnienie Ben Ladena w charakterze konsultanta i umożliwiło start Busha j Odpowiedz Link Zgłoś
puls arab arabowi taki los przygotowal i to jest pra 25.12.06, 20:30 cala prawda Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 "komisariat" 25.12.06, 20:39 wiec i komisarz pewnie byl? w skozanej kurtcs i szpiczastej szpace? Odpowiedz Link Zgłoś
yxcv Irak: Brytyjczycy opanowali komisariat w Basrze 25.12.06, 21:17 Komus na tym zalezy aby ich sklucic,nich sie sami powybijaja. Jest to lepsze jakby mialo dojsc do wojny miedzy religiami. Ten pierwszy wariant jest bardzo inteligentny. Odpowiedz Link Zgłoś
cygan37 Re: Irak: Brytyjczycy opanowali komisariat w Basr 25.12.06, 21:22 Chwała Najwyższemu!· Wśród aresztantów był mój najstarszy, niewinny brat... Odpowiedz Link Zgłoś
ben_shaprut Brytyjczycy o tym mówią; a co u bandytów 25.12.06, 22:04 zakłamanych analfabetów i sadystów - jankesów? Odpowiedz Link Zgłoś
mariachi77 Re: Brytyjczycy o tym mówią; a co u bandytów 26.12.06, 03:06 Wole bandyckie prawo jankesow niz twoj humanitarny szariat. Odpowiedz Link Zgłoś
australopitecus Irak: Brytyjczycy opanowali komisariat w Basrze 26.12.06, 01:55 Dla dziennikarskiej rzetelnosci gazeta powinna dodac ze interwencja Anglikow byla wykonana na rozkaz premiera Iraku. To zasadnicza zmienia wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
bloody_rabbit To dzieło również i Polaków 26.12.06, 03:09 Mamy w Iraku wolność i demokrację! Odpowiedz Link Zgłoś
jrjrjr Re: To dzieło również i Polaków 26.12.06, 07:01 Polscy żołnierze walczą o wprowadzenie prawa i sprawiedliwości ww Iraku Odpowiedz Link Zgłoś
bloody_rabbit Re: To dzieło również i Polaków 27.12.06, 09:56 Z wiadomymi rezultatami. Irak to totalna kompromitacja państw "Zachodu", w tym Polski. Spieprzone od A do Z. Odpowiedz Link Zgłoś
ramm.stein Opowiesc wigilijna 26.12.06, 07:25 Ida swieta. Tlumokom w ojczyznie trzeba sypnac jakas rzewna historyjka o szlachetnosci "stabilizatorow" w Iraku, aby im sie przy wigilijnym stole nie przypomnialo, ze nasi to bandyci a mundur zolnierza juz nie tylko, ze splamiony krwia niewinnych ale wrecz zesrany wlasnym tchorzostwem. Zmiazdzone stopy, przestrzelone kolana i ci wpaniali wyzwoliciele na ich mknacych stalowych rumakach, jak Rambo wpadajacy i siejacy sprawiedliwosc. To wigilijna karma dla tlumokow. Bog sie rodzi, moc truchleje, koalicja szczescie sieje. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Armia brytyjska jest profesjonalna 26.12.06, 18:50 a profesjonaliści muszą ćwiczyć. Proste! Odpowiedz Link Zgłoś