Dodaj do ulubionych

Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki

    • redspinner73 Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 16:48
      H.......... ale jednakowo !
    • hanej I będą uczeni palić ogniska przez grupę z Zabrza 30.12.06, 17:05
      A mundurki będą brunatne ?
    • zolwik_k Re: Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 17:19
      werbus, a ty zapłacisz za jakiś mundurek, czy taki mądry/a jesteś, bo we
      wrześniu nie będziesz musiał kupić nowych ubrań, butów, strojów na WF i
      DODATKOWO jeszcze mundurka?...
    • sauternes Bez histerii; to nie kolczatka.. 30.12.06, 17:24

      wystarczy przywolac doswiadczenie jakie bylo chowanie mlodziezy polskiej o
      okresei tzw dwudziestolecia miedzywojennego.
      Byly mundurki i to bez dyskusji..
      • obraza.uczuc.religijnych No i tak wychowani naiwniacy 30.12.06, 17:26
        poszli pod nóż jak barany bo sprzedawano i bujdy o patridiotyzmie.
        • yggdrasill Re: No i tak wychowani naiwniacy 30.12.06, 17:33
          No tak. To mundurki kształtują postawy nacechowane patriotyzmem, szacunkiem dla
          starszych, kultura osobistą, poza tym podnoszą IQ noszącego o 20 pkt, wyzwalają
          w nim miłość bliźniego, prospołeczne zachowania i... co jeszcze? Bzdury,
          bzdury, bzdury...
        • jollyroger3 Re: No i tak wychowani naiwniacy 30.12.06, 17:33
          Tak,szli jak barany...ci światli,niezboczeni....i wychodzili kominem..
        • westbrompton Re: No i tak wychowani naiwniacy 30.12.06, 17:36
          No spokojnie ,na szczeście już w 1945 dzieki bratniej pomocy zaczeto uczyć
          prawd o komunizmie.Szkoda tylko,ze nie zlikwidowano nazisanacyjnych "mundurków".
          • obraza.uczuc.religijnych Akurat to dobrze służyło praniu mózgów. 30.12.06, 17:38
            Dlaczego nie czerpać z "dobrych" wzorców?
      • dzidzi18 ale dlaczego właśnie MY pierwsi 30.12.06, 17:41
        bylam za mundurkami i uważałam, że spowoduje to zmniejszenie próżności wśród
        młodych ludzi, i będa do szkoły chodzić po to, aby sie uczyć, a nie szpanować
        ubiorem i kasą, ale nie mogę zrozumieć dlaczego to WŁAŚNIE MY mamy pierwsi je
        załozyć??!!to kompletnie bez sensu kupować mundurek w środku roku szkolnego,
        nie mówiąć już o tym, że maja być z jakimiś dodatkami regionalnymi;p fuj... co
        za wiooooooooocha!!!;(
        • bogda35 Re: ale dlaczego właśnie MY pierwsi 01.01.07, 15:37
          właśnie- dlaczego,dlaczego,dlaczego Podhale? czy to wyróżnienie ? czy
          nawiązanie do tradycji Goralenvolku ? czy kara za przegraną LPR ?
          odpowiedz,ach,odpowiedz Romanie!!!
      • hanej Na kolczatkę przyjdzie czas, potem na stosy 30.12.06, 18:11
        Na razie Giertych proponuje obowiązkową religię katolicką pod nazwą "filozofia"
    • hedonista.oswiecony po co komu mundurek? 30.12.06, 17:55
      a ja się pytam czy ktoś pyta młodych ludzi czy oni chcą nosić mundurki? A może
      nie chcą? Ja nie cierpiałem mundurka i jestem z b. biednej rodziny. Nie
      trawiłem, nie znosiłem i nie tolerowałem i robiłem wszystko, żeby uniknąć
      noszenia tegoż i jeśli moja córka nie będzie chciała to pomogę jej tej
      przykrości unikać.

      niby jak mamy wychowywać dzieci do życia w warunkach wolności poprzez mundur?
      Potem się dziwimy, że dorosłe sobie nie radzą kiedy w dzieciństwie wszystko
      robiły na komendę, kto ma potem wydawać komendy jak urosną? Pewnie siwa małpa
      pan prezydent...

      ukłony
      ed
      • jvenables14 Re: po co komu mundurek? 30.12.06, 18:03
        Mlodzi roznie mówią. Wiekszosc jest przeciw, ale raczej dla zasady. Na godzinie
        wychowawczej mielismy o tym dyskusje, bylem jako jeden z niewielu "za", a jako
        jedyny glosno o tym mowilem. Ogolnie gdyby nie to, że też sie umiem drzec by
        mnie zakrzyczano. Wiec ogolnie dominują przeciwnicy, w tym wielu sprzeciwia się
        dlatego, że pomysl rzucil Giertych, najslynniejszy polski minister teraz.
        SU z zasady sie sprzeciwi, ale nas przeciez nikt nie pyta o zdanie. Może czasem
        dobrze, bo juz widze ten burdel w szkolach ;)
        Pozdrawiam
        • hedonista.oswiecony Re: po co komu mundurek? 30.12.06, 18:11
          pozwolę się nie zgodzić. Mówisz o burdelu w szkole. Ale kiedy się młodzi mają
          nauczyć uzgadniania preferencji jeśli nie właśnie teraz? Taka jest cena
          demokracji, ale warto ją ponosić, tak myślę.
          ukłony
          edward
          • jvenables14 Re: po co komu mundurek? 30.12.06, 18:18
            Wiesz po to nam robią te dyskusje na godzine wychowawczej. Możliwe, że trzeba
            by troche wzmocnić SU, dać np. przewodniczacemu glos na radzie pedagodicznej na
            której by zapadaly istotne decyzje. Oczywiscie stanowisko uzgadnialby caly
            zarzad SU. Jestem w samorządzie, ale to jest organ czysto fasadowy. Mysle, że
            moznaby to zmienić, ale teraz nie ma ku temu atmosfery. Może gdybysmy mieli
            jakis wplyw na to co sie dzieje w naszej szkole to wszyscy byliby z nia
            bardziej zwiazani. A tak ze szkola zwiazek czuje chyba tylko grupka aktywistow
            udzielajaca sie na apelach, konkursach i przy innych okazjach. Niestty takich
            jest coraz mniej.
            • acorns Re: po co komu mundurek? 30.12.06, 18:40
              > Jestem w samorządzie, ale to jest organ czysto fasadowy. Mysle, że
              > moznaby to zmienić, ale teraz nie ma ku temu atmosfery.

              Moja córka jest osobą, która nie lubi stać w cieniu. Dlatego też miała szansę
              być w samorządzie szkolnym. Ale powiedziała, że to pier. ponieważ samorząd jest
              tylko po to żeby był i w razie czego zbierał baty. Miała wówczas 10 lat, może
              11. Gdyby był brak chętnych do bycia tylko figurantami, to rola samorządu
              uczniowskiego by wzrosła. A tak to są tacy jak Ty i to się nie zmieni. Fajnie
              Ci bo Twoje nazwisko wisi na tablicy w szkolnym korytarzu? Po co jesteś w tym
              fasadowym organie, jak sam go słusznie nazywasz?
              • jvenables14 Re: po co komu mundurek? 30.12.06, 19:02
                >Ale powiedziała, że to pier. ponieważ samorząd jest
                >
                > tylko po to żeby był i w razie czego zbierał baty.

                A no, z tymi batami to ma rację.

                >Gdyby był brak chętnych do bycia tylko figurantami, to rola samorządu
                > uczniowskiego by wzrosła. A tak to są tacy jak Ty i to się nie zmieni. Fajnie
                > Ci bo Twoje nazwisko wisi na tablicy w szkolnym korytarzu? Po co jesteś w tym
                > fasadowym organie, jak sam go słusznie nazywasz?

                No fajnie, że nazwisko wisi na szkolnym korytarzu i że ocena ze sprawowania,
                jak i szacunek u nauczycieli idzie w gore. Ale to nie o to chodzi. Samorząd
                moze miec samych aktywistow, ale jak sie sama "brac uczniowska" nie rusza to
                nic sie nie da zrobic samemu. A my nic nie mozemy oprocz mowienia czy cos nam
                sie podoba czy nie. I tak nie ma to wielkiego znaczenia co powiemy. My mozemy o
                co najwyzej zebrac petycje, żeby lustra byly w toaletach i papier toaletowy, bo
                dyrekcja sama na to nie wpadla. Udalo sie nam tez zalatwic pilki na wf od
                sponsorow, bo szkola nie miala za co kupic, bo kupa kasy poszla na odnowienie
                silowni szkolnej.
                Ale to wszystko co my mozemy robic. Jak masz jakies pomysly to slucham, moze
                twoja super-corka ma. Najlatwiej krytykowac jak sie samemu "pier..." wszystko.
                W samorzadzie nawet takim fasadowym tez musi byc ktoś, kto ma cos oprocz
                sieczki w glowie chociazby, żeby takie proste rzeczy, ktore dyrekcja ma gdzies,
                zalatwic. A dopoki samorzad nie ma wiekszych uprawnien to sie mozemy bawic
                tylko w takie zbiorki. I tak potem nikt cie nie doceni wiec nawet sie przestaje
                chciec. Lepiej wszystko "pier...". Dlatego w szkolach jest jak jest, bo
                wiekszosc prezentuje tyaka postawe jak twoja corunia.
                • hedonista.oswiecony Re: po co komu mundurek? 30.12.06, 19:11
                  ale wiecie co, moje doświadczenie mi mówi, że generalnie dominuje postawa, nich
                  inni załawią, a ja w domu z rodziną sobie ponarzekam. Na studiach byłem w
                  samorządzie i sporo dobrego udało się zrobić. Nie były to może wielkie
                  rzeczy,ale nauczyły mnie one sporo. Samo poznanie mechanizmów jest dużą nauka,
                  która jeśli się chce nie idzie w las. Tak czy owak, jeśli nie będziemy się
                  sprzeciwiać to tym szybciej i chętniej zrobią nam wodę z mózgu.
                  ukłony
                  edward
                  • acorns Re: po co komu mundurek? 30.12.06, 19:37
                    No i co ja mam zrobić? Moja córka wymyśłiła taki zarys nowego systemu edukacji.
                    Nawet kiedyś go wrzuciłem do przedyskutowania na forum. Ponieważ ja jestem za
                    cienki, żeby tworzyć system, przekazałem to mojemu koledze, który projektowanie
                    systemów studiował i przy tworzeniu systemów informacyjnych pracował kosząc
                    naprawdę dobrą kasę. Miał coś z tym zrobić, upowszechnić i dało to tylko tyle,
                    ze on ma teraz prawa autorskie czy własnośc intelektualną i jak wpadł w ciąg
                    alkoholowy (pijakiem był od podstawówki), tak dopiero teraz jakoś tam z tego
                    wychodzi. I weź tu człowieku coś z takim typem rób. A wiadomo kiedy znów
                    zacznie pić i będzie miał wszystko gdzieś?
                • acorns Re: po co komu mundurek? 30.12.06, 19:28
                  > my nic nie mozemy oprocz mowienia czy cos nam
                  > sie podoba czy nie. I tak nie ma to wielkiego znaczenia co powiemy

                  Czyli krótko mówiąc, nadstawiacie dupę za wszystkich, więc czasem dostajecie w
                  nią kopa.

                  > Ale to wszystko co my mozemy robic. Jak masz jakies pomysly to slucham, moze
                  > twoja super-corka ma. Najlatwiej krytykowac jak sie samemu "pier..."
                  > wszystko.

                  A co jej pozostało? Zresztą wszystko masz opisane tu:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=39915951&a=48907639
                  Uwierz mi - ona próbowała i chciała. Chciała dobrze, została kozłem ofiarnym.
                  Stała się niewygodna i tyle. Reszta jełopów zamiast ją poprzeć,to dała się
                  zastraszyć i tyle z tego było.

                  > I tak potem nikt cie nie doceni wiec nawet sie przestaje chciec. Lepiej
                  > wszystko "pier...". Dlatego w szkolach jest jak jest, bo
                  > wiekszosc prezentuje tyaka postawe jak twoja corunia.

                  Przeczytaj ten podlinkowany post. Zobaczysz co było ZANIM ona zaczęła to
                  wszystko pier.
                  • jvenables14 Re: po co komu mundurek? 30.12.06, 20:04
                    > Czyli krótko mówiąc, nadstawiacie dupę za wszystkich, więc czasem dostajecie
                    w
                    > nią kopa.

                    Nom, niestety, ale ktos to musi robic.

                    > Uwierz mi - ona próbowała i chciała. Chciała dobrze, została kozłem ofiarnym.
                    > Stała się niewygodna i tyle. Reszta jełopów zamiast ją poprzeć,to dała się
                    > zastraszyć i tyle z tego było.

                    Jeśli ma takie maniery jak ty - czyli totalny lans, to nic dziwnego, że coś
                    zazgrzytało. Mieszkam w sumie w niewielkiej miejscowości (ok 50 tys
                    mieszkancow), moj ojciec byl tu swego czasu burmistrzem, teraz ma firme, ja nie
                    narzekam, ale uwazam ze obnoszenie sie z bogactwem to totalne dno. 34 pary
                    okularow (szczyt lansu) i postawa w stylu "ja jestem super swietna, mam
                    nadzianego starego, a wy jestescie komunistyczne bydlo" musialo jej narobic
                    wrogow. Bo nie wierze, ze jest taka super krysztalowa jak to przedstawiasz.
                    Stawianie sie we wszystkim ponad nauczycieli to walka z wiatrakami w zasadzie o
                    nic. Jesli ma byc wspolpraca to na wszystkich plaszczyznach czyli nauczyciele-
                    uczniowie rowniez. Tworzenie konfliktu jest nie na miejscu i nic nie daje.
                    Nauczyciele owszem, czasem przesadzają, ale nie spotkalem sie jeszcze z
                    bezmyslnym atakiem na jakiegolwiek aktywiste. Jest to mozliwe tylko wtedy, gdy
                    taki koles zaczyna robic rozpier... w szkole. Wożonko jest jednak niewskazane w
                    kontaktach z nauczycielami , bo nic nie daje i jedynie mozna dostac po nosie
                    jak twoja cora.
                    He a nabijanie sie ze ktos ma uno to juz szczyt. Jak jeszcze bylem w
                    podstawowce nasmiewalismy sie z takiego kolegi co nie bardzo mial sie w co
                    ubrac powiedzmy. Byla afera bo chlopak sie podlamal troche. Jak moj stary sie
                    dowiedzial na wywiadowce co sie dzialo musialem tydzien chodzic do szkoly w
                    halowkach z czterema paskami. Ale ty pewnie "Młodej" byś tak nie ponizyl.
                    Zalamala by sie nie mogac sie lansowac.



                    • acorns Re: po co komu mundurek? 30.12.06, 20:49
                      > Jeśli ma takie maniery jak ty - czyli totalny lans

                      A czy ja się lansuję? Albo Młoda? To jak niby ma chodzić ubrana? W spodniach z
                      miejscowego targu jak 4/5 dziewczyn? U dziewczyn to tak inaczej jest niż u
                      chłopaków. Dla mnie to nie byłaby żadna tragedia ani nawet problem jakby kilka
                      osób w klasie miało takie same spodnie. A dla dziewczyny to już normalnie
                      nieszczęście. Więc Mloda zawsze kupuje coś czym się jakoś wyróżni,
                      niekoniecznie drogie. A często jest to drogie, ale nikt nie przypuszcza że jest
                      to drogie. Na przykład takie bolo albo kowbojski kapelusz (Młodej styl się
                      zmienił ostatnio i wygląda jak połączenie Xeny i Strażnika Texasu). I to nie o
                      lans chodzi tylko o oryginalność, jakiś pomysł na swój wygląd, nieszablonowość
                      i tylko tyle.

                      > Bo nie wierze, ze jest taka super krysztalowa jak to przedstawiasz.

                      Wcale tak nie uważam że jest kryształowa.

                      > He a nabijanie sie ze ktos ma uno to juz szczyt.

                      Ona się nie nabijała ani też ja. To był tylko przykład a nie nabijanie się. Co
                      do samochodów, to Młoda wie dobrze i widziała nie raz co to znaczy dobry
                      kierowca w kiepskim samochodzie i wie też doskonale, że najważniejsze jest to
                      co pod maską. Na przykład taki Ford Escort - ten stary kanciak z napędem od VW
                      VR6 2,9 z dodatkowo zamontowaną turbosprężarką z intercoolerem, szlifowanmi
                      cylindrami, tłokami i wałem. Wiesz co to potrafiło? Niby taki trup, a Audi RS4
                      dostało po dupie na prostej, gdzie liczą się osiągi samochodu bardziej niż
                      umiejętności kierowcy. Młoda się nie lansuje przy pomocy bryki, a Land Cruisera
                      kupiłem po to, żeby bez ciągłych remontów zawieszenia jeździć po drogach
                      polskich, rosyjskich i ukraińskich.

                      > Jak moj stary sie
                      > dowiedzial na wywiadowce co sie dzialo musialem tydzien chodzic do szkoly w
                      > halowkach z czterema paskami. Ale ty pewnie "Młodej" byś tak nie ponizyl.
                      > Zalamala by sie nie mogac sie lansowac.

                      Zgadza się. Niczego bym jej nie kazał, tylko bym jej wytłumaczył niestosowność
                      zachowania. A ewentualne zadośćuczynienie, pozostawiłbym jej. Jeśli czułaby się
                      winna, z pewnością postarałaby się naprawić wyrządzoną szkodę. Ja nie czuję się
                      upoważniony do nakazywania jej co ma myśleć i co ma czuć. Dlatego też ona się
                      nie da stłamsić Giertychowi i ma w tym moje poparcie.
                      • jvenables14 Re: po co komu mundurek? 30.12.06, 21:05
                        > A czy ja się lansuję? Albo Młoda? To jak niby ma chodzić ubrana? W spodniach
                        z
                        > miejscowego targu jak 4/5 dziewczyn? U dziewczyn to tak inaczej jest niż u
                        > chłopaków. Dla mnie to nie byłaby żadna tragedia ani nawet problem jakby
                        kilka
                        > osób w klasie miało takie same spodnie. A dla dziewczyny to już normalnie
                        > nieszczęście. Więc Mloda zawsze kupuje coś czym się jakoś wyróżni,
                        > niekoniecznie drogie. A często jest to drogie, ale nikt nie przypuszcza że
                        jest
                        >
                        > to drogie. Na przykład takie bolo albo kowbojski kapelusz (Młodej styl się
                        > zmienił ostatnio i wygląda jak połączenie Xeny i Strażnika Texasu). I to nie
                        o
                        > lans chodzi tylko o oryginalność, jakiś pomysł na swój wygląd,
                        nieszablonowość
                        > i tylko tyle

                        Przecież to jest wlasnie typowy lans. Żeby nie wygladac jak ta banda ciurow bez
                        land cruisera. Żeby byc traktowanym powaznie chocby jako redaktor gazetki
                        trzeba jednak troche bardziej standardowo sie nosic, a nie lansowac na silę i
                        wciaz pokazywac jak to sie jest lepszym i wszystkich mozna miec gdzieś. Byle
                        przypadkiem nie być skojarzonym z ta szkolną masą badziewiakow ze spodniami z
                        rynku.

                        Ona się nie nabijała ani też ja. To był tylko przykład a nie nabijanie się. Co
                        > do samochodów, to Młoda wie dobrze i widziała nie raz co to znaczy dobry
                        > kierowca w kiepskim samochodzie i wie też doskonale, że najważniejsze jest to
                        > co pod maską.

                        Sorry, ale zabrzmialo to jak kpina. Jak z nia gadasz w domu to nabijacie sie z
                        rzęcha sasiada? Bo w tym poscie taki to mialo wydzwiek.

                        > Zgadza się. Niczego bym jej nie kazał, tylko bym jej wytłumaczył
                        niestosowność
                        > zachowania. A ewentualne zadośćuczynienie, pozostawiłbym jej. Jeśli czułaby
                        się
                        >
                        > winna, z pewnością postarałaby się naprawić wyrządzoną szkodę. Ja nie czuję
                        się
                        >
                        > upoważniony do nakazywania jej co ma myśleć i co ma czuć. Dlatego też ona się
                        > nie da stłamsić Giertychowi i ma w tym moje poparcie.

                        No tak, więc przyklaskiwał byś jej mimochodem, że jest stroną gnebiaca, ale
                        trudno ma prawo czuć co chce. W tym pogarde i falszywe mniemanie o wlasnej
                        wyzszosci. Ciesze sie ze moi rodzice sa przeciwnikami bicia dzieci, bo bym
                        wtedy dostal taki wp... ze nie wiem czy by cos ze mnie zostalo. Ty byś pewnie
                        mloda poglaskal za sprzeciw wobec Giertycha jakby nabijala sie z kogos w imie
                        wolnosci. To przeciez odwaga wysrtepowac przeciwko starym i oklepanym zasadom.
                        • hedonista.oswiecony Re: po co komu mundurek? 30.12.06, 21:23
                          oj kolego, ależ jesteś nerowowy i nie słuchasz ludzi
                          ukłony
                          edward
                        • acorns Re: po co komu mundurek? 30.12.06, 23:07
                          > Przecież to jest wlasnie typowy lans. Żeby nie wygladac jak ta banda ciurow
                          > bez land cruisera.

                          Nie wiem, czy byłeś kiedyś na Ukrainie. Tam kierowca ciężarówki jest jedynym i
                          niepodzielnym władcą szosy. Gdy on weźmie się za wyprzedzanie, to będzie tylko
                          Twój problem gdzie mu uciekniesz z drogi i czy porozwalasz sobie zawieszenie na
                          dziurach w poboczu. Nie wszyscy kierowcy tak robią, ale spoora część jeżdzi
                          według prawa silniejszego. Zawieszenie Land Cruisera wytrzyma dziurwe pobocza
                          gdy muszę uciekać z drogi TIRowi, jak również zapewnia mi pierwszeństwo
                          przejazdu przed Tavriami, Żyguli, Zaporożcami i innymi mniejszymi samochodami.
                          Mam bowiem takie potężne rury z przodu wraz z odbijaczami. Lepiej nie ryzykować
                          jadąc osobówką tylko uciekać na pobocze jak wyprzedzam:) Do Rosji i na ukrainę
                          jeżdżę często i w rzeczy samej to był główny powód zakupu Land Cruisera a nie
                          żaden lans.
                          • jvenables14 Re: po co komu mundurek? 30.12.06, 23:11
                            Niech ci bedzie. Z pozostalych postow wynika , że nachalny lans to jednak cecha
                            jak nie twoja to twojej cory.
                          • acorns za wcześnie wysłałem... 30.12.06, 23:12
                            Zapomniałem dodać, że gdybyś znał Młodą to nie pisałbyś, że ona się wywyższa,
                            lansuje czy coś takiego. Ona brała nieraz do szkoły po kilka batonów z lodówki,
                            a żadnego nie zjadła tylko częstowała tych, dla których Mars, czy Bounty to
                            spory wydatek. Koleżanki z biednych rodzin często u niej goszczą i jakoś nikomu
                            nikt nie wypomina biedy. Ona nikogo nie traktuje gorzej tylko dlatego, że nie
                            ma takich ciuchów jak ona, że nie jeździ dobrym samochodem czy nie ma własnego
                            telewizora.
                            • jvenables14 Re: za wcześnie wysłałem... 30.12.06, 23:20
                              No proszę, to jest dopiero lansik rozdawać jalmuzne. No ale jesli jest tak jak
                              mowisz to ok. Choc tak do konca to trudno mi w to uwierzyc. Juz ja znam takie
                              blaszki. Jesli w dodatku jest jedynaczka to wszystko jasne.
                              • acorns Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 00:16
                                > Juz ja znam takie blaszki. Jesli w dodatku jest jedynaczka to wszystko jasne.

                                Jest jedynaczką, więc wszystko jasne. Musi być rozpieszczona, pusta jak
                                afrykanski bęben, żyjąca ploteczkami ze świata gwiazd, musi słuchać plastikowej
                                muzyki, codziennie całować plakat z Justinem Timberlake, marzyć o kolczyku w
                                pępku i wszytkich traktować jak goowno.

                                Mogę z kimś dyskutować na argumenty, ale nie zamierzam udowadniać, że nie
                                jestem wielbłądem. Nie potrafię wykorzenić u kogoś stereotypów. Ale powiem ci
                                że to Ty masz problem ze stereotypoami a nie ja. I Młoda też nie. Ja mogę kogoś
                                ocenić dopiero jak go trochę poznam. Ty natomiast na podstawie kilku zdan już
                                wyrabiasz sobie opinię o danej osobie. Dziwne to trochę, nie uważasz?
                                • jvenables14 Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 00:38
                                  Nie wiem czy dziwne. Widzę to w swojej szkole na co dzień, z tego co czytam ta
                                  cala "Młoda" też jest w gim. W kazdym razie znam takie "Młode wyzwolone", wiem
                                  co nieco z opowiadań o innych, ktore juz sa w licku albo po nim jak pokonczyly
                                  albo jak zanosi sie ze pokoncza. Jedna z wielkimi planami, byla tak pewna
                                  siebie, że zaraz po gimnazjum poszla do duzego miasta do liceum , bo
                                  tutaj "poziom byl za niski". Podobno jest teraz brudna cpunką. Tez jedynaczka i
                                  nadziana.
                                  Nie jest to zreszta kilka zdan, bo wszystki fora sa pelne twoich opowiesci o
                                  mlodej. Widac myslisz , ze ci wszystko mowi i ze wszystko o niej wiesz, ale to
                                  uluda. Watpie by ktokolwiek wszystko starszym mowil. Wiadomo, ze mowi ci tylko
                                  o swojej wspanialosci, watpie by mowila o swoich wybrykach. Ale to normalne
                                  akurat. Kazdy by tak robil.
                                  • acorns Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 01:14
                                    > Watpie by ktokolwiek wszystko starszym mowil. Wiadomo, ze mowi ci tylko
                                    > o swojej wspanialosci, watpie by mowila o swoich wybrykach. Ale to normalne
                                    > akurat. Kazdy by tak robil.

                                    Ona nie musi się z niczym ukrywać, ponieważ jest szanuję jej indywidualność. U
                                    nas w domu panuje szeroko pojęta swoboda. Każdy może powiedziać co myśli i nikt
                                    nie musi przed nikim udawać kogoś kim nie jest. Ja się nie idealizowałem przed
                                    nią. Ona wie jakie ja numery robiłem jak byłem w jej wieku, wie że wagarowałem,
                                    wie że chodziłem na zadymy, że mnie zapuszkowali. I co ona ma przede mną
                                    ukrywać? Ona mi nie musi mówić o swojej wspaniałości, bo ja nie śwlepy i widże
                                    co ona robi i jak robi. Mam zastrzeżenia to jej mówię, a jednocześnie niczego
                                    nie nakazuję (poza włażeniem z brudnymi butami do wozu i dotykaniu paluchami
                                    szyb i monitorów).
                                    • jvenables14 Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 01:24
                                      Widzisz wszystko? 24 h na dobe? Czyli przed toba tez sie musi lansować, zeby ci
                                      zaimponowac. Ale niech ci bedzie, wiesz wszystko.
                                      • acorns Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 01:32
                                        > Widzisz wszystko? 24 h na dobe?

                                        Nie. Jak Ci się wydaje, jakim ja jestem człowiekiem, a przede wszystkim jakim
                                        rodzicem? Wypowiedź uzasadnij. Może stwierdzenie ze "przed toba tez sie musi
                                        lansować, zeby ci zaimponowac" bierze się z niewiedzy jak jest naprawdę.
                                        • jvenables14 Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 01:35
                                          Bo ja wiem. Strasznie cwaniakujesz, wiec moze przed corka tez chcesz byc macho
                                          i jej imponowac. Nie jestem psychologiem, wiec ci tego nie wyjasnie, ale tak to
                                          wyglada z twoich postow. Boisz sie wyjsc na ramola.
                                          • acorns Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 01:50
                                            Być może powinienem popracować nad formą wypowiedzi pisemnej. To nie
                                            cwaniakowanie. Nie boję się wyjść na ramola, bo nim nie jestem. I znam też
                                            osoby, które ramolami nie są pomimo siedemdziesiątki na karku. Starość i
                                            zramolenie to stan umysłu a nie wiek. Ty człowieku jesteś ode mnie starszy.
                                            Jesteś z pokolenia moich rodziców. Nie wiekowo, ale mentalnie.
                                            • jvenables14 Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 01:54
                                              Przyjme to jako komplement. Rozumiem, ze jak mam poukladane w glowie to jestem
                                              młody ramol?
                                              • acorns Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 01:59
                                                To nie poukładanie w głowie sprawia, że jest się ramolem. To brak otwartości na
                                                innych i w ogóle na inność. To jest myślenie według utartych stereotypów i
                                                przekonanie o tym, ze "to co dobre dla mnie to i dla wszystkich".
                                                • jvenables14 Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 02:02
                                                  Ja jestem otwarty na wszystkich ludzi, ale przyzwoitych. Nie lubie chamow. To
                                                  zle? Mi nie przeszkadzaja zadne poglady, a raczej zachowanie i sposob bycia. A
                                                  po subkulturze juz sie wie co to za typ, bo w kazdej obowiazuja jakies zasady.
                                                  • acorns Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 02:14
                                                    > Ja jestem otwarty na wszystkich ludzi, ale przyzwoitych. Nie lubie chamow. To
                                                    > zle? Mi nie przeszkadzaja zadne poglady, a raczej zachowanie i sposob bycia.

                                                    Jeśli tak, to OK.

                                                    > A po subkulturze juz sie wie co to za typ, bo w kazdej obowiazuja jakies
                                                    > zasady.

                                                    Czemu więc nazywasz metali brudami? Jakie zasady ich subkultury są dla Ciebie
                                                    nie do zaakceptowania? I tak samo w subkulturze punków? Slumsów pomijam, bo to
                                                    zupełnie inny przypadek. To nie są źli ludzie, tylko tacy, którzy się nie
                                                    odnaleźli i odnaleźć się ie potrafią, padli ofiarami komercji wszechobecnej i
                                                    potrzebują kogoś, kto pomoże im odnaleźć siebie, bo na rodziców liczyć w tej
                                                    kwestii nie mogą.
                                                  • jvenables14 Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 02:30
                                                    > Czemu więc nazywasz metali brudami?

                                                    Bo to brudasy na pierwszy rzut oka. Jakies koszulki jak z lumpa, stare glany.
                                                    Czesc ubiera sie dosc estetycznie, ale sam styl jest moim zdaniem denny.

                                                    Jakie zasady ich subkultury są dla Ciebie
                                                    > nie do zaakceptowania? I tak samo w subkulturze punków?

                                                    Wlasnie taka olewackość wszystkiego. Zreszta wiekszosc to szpanerzy, ktorzy sie
                                                    tak stroja zeby sie lansować. Wlasnie denerwuje mnie taki sposob szukania
                                                    podziwu. No i teksty o anarchii, chociaz wiekszosc nie wie co to znaczy.

                                                    Slumsów pomijam, bo to
                                                    > zupełnie inny przypadek. To nie są źli ludzie, tylko tacy, którzy się nie
                                                    > odnaleźli i odnaleźć się ie potrafią, padli ofiarami komercji wszechobecnej i
                                                    > potrzebują kogoś, kto pomoże im odnaleźć siebie, bo na rodziców liczyć w tej
                                                    > kwestii nie mogą.

                                                    Moze szkola by im pomogla gdyby nie byla tylko placem do lansu. A
                                                    umundurkowanie to wlasnie krok zeby sie tej calej komerchy ze szkoly pozbyc.
                                                  • acorns Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 02:40
                                                    > Bo to brudasy na pierwszy rzut oka. Jakies koszulki jak z lumpa, stare glany.
                                                    > Czesc ubiera sie dosc estetycznie, ale sam styl jest moim zdaniem denny.

                                                    Ja też tego stylu nie lubię, choć mam długie włosy. Znam całkiem sporo metali i
                                                    uważam ich za wartościowych ludzi z wykształconym gustem muzycznym.

                                                    > Wlasnie taka olewackość wszystkiego. Zreszta wiekszosc to szpanerzy, ktorzy
                                                    > sie tak stroja zeby sie lansować.

                                                    Co ty masz z tym lansowaniem się? Prawie każdy chce się jakoś lansować, być
                                                    zauważonym, zyskać akceptację w grupie. Potrzeba przynależności po prostu. A
                                                    czy będzie to grupa metali, punków, naturystów, czy Klub Miłośników Poezji
                                                    Romantycznej to już indywidualny wybór każdego człowieka.

                                                    > Moze szkola by im pomogla gdyby nie byla tylko placem do lansu. A
                                                    > umundurkowanie to wlasnie krok zeby sie tej calej komerchy ze szkoly pozbyc.

                                                    Bardzo by im pomogła, gdyby ktoś mądry odpowiednio pokierował tą ich
                                                    indywidualnością i inaczej ukierunkował tę energię i zapał jaki wkładają w
                                                    lansowanie się tylko i wyłącznie ubiorem i ilością dzwonków w komórce. Warto
                                                    przekonać takich lanserów, że posiadanie jakiejś wiedzy i szerokich horyzontów
                                                    to dużo lepszy lans niż posiadanie 16,7 miliona kolorów na wyświetlaczy komórki
                                                    zamiast 65535-ciu. Umundurkowanie to jest na dzień dzisiejszy tylko i wyłącznie
                                                    ograniczanie ich swobody, czyli coś złego, coś co ich od tej szkoły odstręczy
                                                    zamiast przyciągnąć. A nikomu nie da się pomóc, jeśli on sam nie zechce sobie
                                                    pomóc.
                                                  • jvenables14 Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 02:48
                                                    > Ja też tego stylu nie lubię, choć mam długie włosy. Znam całkiem sporo metali
                                                    i
                                                    >
                                                    > uważam ich za wartościowych ludzi z wykształconym gustem muzycznym.

                                                    Jedna jaskołka wiosny nie czyni.

                                                    > Co ty masz z tym lansowaniem się? Prawie każdy chce się jakoś lansować, być
                                                    > zauważonym, zyskać akceptację w grupie. Potrzeba przynależności po prostu. A
                                                    > czy będzie to grupa metali, punków, naturystów, czy Klub Miłośników Poezji
                                                    > Romantycznej to już indywidualny wybór każdego człowieka.

                                                    Nie wiem. Niektorzy sie lasnuja zwyczajnie niektórzy nachalnie. Nachalnosc mnie
                                                    denerwuje. Albo lansowanie sie nie tym co trzeba.

                                                    > Bardzo by im pomogła, gdyby ktoś mądry odpowiednio pokierował tą ich
                                                    > indywidualnością i inaczej ukierunkował tę energię i zapał jaki wkładają w
                                                    > lansowanie się tylko i wyłącznie ubiorem i ilością dzwonków w komórce. Warto
                                                    > przekonać takich lanserów, że posiadanie jakiejś wiedzy i szerokich
                                                    horyzontów
                                                    > to dużo lepszy lans niż posiadanie 16,7 miliona kolorów na wyświetlaczy
                                                    komórki
                                                    >
                                                    > zamiast 65535-ciu. Umundurkowanie to jest na dzień dzisiejszy tylko i
                                                    wyłącznie
                                                    >
                                                    > ograniczanie ich swobody, czyli coś złego, coś co ich od tej szkoły odstręczy
                                                    > zamiast przyciągnąć. A nikomu nie da się pomóc, jeśli on sam nie zechce sobie
                                                    > pomóc.

                                                    Nie wiem jak ci odpowiedzieć. Wprowadzenie mundurkow i troche takie
                                                    sformalizowanie szkoly to byloby odciecie sie od calej komerchy. Cos zupelnie
                                                    innego niz jest na zewnatrz. Azyl. Cala dzisiejsza kultura jest do kitu, a
                                                    wlewa sie wszedzie, nawet do szkol. Moze chociaz szkoly bylyby cichsze,
                                                    spokojniejsze i normalniejsze? Bez tego ciaglego szumu i plastikowych idolow z
                                                    Vivy.
                                                  • acorns Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 03:04
                                                    > Nie wiem jak ci odpowiedzieć. Wprowadzenie mundurkow i troche takie
                                                    > sformalizowanie szkoly to byloby odciecie sie od calej komerchy.

                                                    Tak by było. Zakładamy, ze celem edukacji jest między innymi pomoc tym pustym
                                                    lanserom w staniu się komś więcej niż tylko nieudaną kopią plastikowego idola z
                                                    Vivy. Aby mu pomóc, to on musi tej pomocy chcieć. Jeśli nie chce, to warto go
                                                    przekonać, że jednak przydałoby się, bo życie to nie tylko MTV, Viva i kolorowe
                                                    pisemka. Lanser na razie nie chce odcinać się od tej całej komerchy. Więc
                                                    będzie unikał sformalizowanej i umundurowanej szkoły, a chodzi o to, zeby
                                                    właśnie nie unikał. To jest cel długoterminowy, tu potrzeba wielu lat na zmianę
                                                    mentalności.

                                                    Dyskusję możemy dokończyć w dzień, bo czas iść spać.
                                                  • jvenables14 Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 14:41
                                                    Tak, ty byś zrobil ze szkoly miejsce, gdzie kazdy robi co chce zeby wyrazac
                                                    siebie. Dzisiaj juz tak jest. Mentalnosci nie zmienisz glaskajac po glowkach,
                                                    bo wiekszosc to oleje. Tak samo jak jest i dzisiaj. Wszelkie inicjatywy sa
                                                    olewane.
                                                  • acorns Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 15:30
                                                    Część oleje, część nie oleje. Moja córka wykazując inicjatywę oddolną nie
                                                    została olana przez uczniów, tylko przez szkołę. Ona skupiła wokół siebie
                                                    całkiem sporo osób, zwłaszcza z młodszych klas. Zapewniam Cię, że dzieciaki nie
                                                    są złe i młodzież też nie jest zła. Złe bywają ich konkretne zachowania. Młodzi
                                                    ludzie naprawdę chcą coś robić. W szkole Mlodej były różne
                                                    inicjatywy "oddolne", które zostały olane przez górę. Więc tak samo inicjatywy
                                                    oggórne są olewane przez tzw. dół. Uczniowie, a zwłaszcza członkowie kółka
                                                    przyrodniczego chcieli zagospodarować kawałek trawnika koło szkoły. Jakieś
                                                    krzaki posadzić, skalnkaki zrobić żeby to ładnie było. Totalny brak
                                                    zainteresowania ze strony nauczycieli i dyrekcji. Potem szkoła wynajęła firmę,
                                                    żeby posadziła jakieś chaszcze. Gdzie tu sens takiego działania?
                                                  • jvenables14 Re: za wcześnie wysłałem... 31.12.06, 17:03
                                                    No to fajna szkola, bo u mnie sami leserzy. Mi też sie niedlugo odechce
                                                    czegokolwiek probowac, bo zaczynam wychodzic na frajera. Nauczyciele nie
                                                    pomagają, uczniom sie nie chce. Jeleni tez juz niewielu zostalo. Zapasc i tyle.
                                                    Przypuszczam, ze jak za wyjde z tej szkoly zostana sami leserzy, lanserzy i dno
                                                    intelektualne. Aż zal pomyslec. Mam tylko nadzieje, ze w liceum bedzie lepiej.
                    • hedonista.oswiecony lans czy wrażliwość estetyczna? 30.12.06, 21:20
                      wiesz co kolego, chyba nadmiernie emocjonalnie zareagowałeś. Tobie 34 pary
                      okularów się tylko z lansem kojarzą, a mi z estetyką. To sztuka umieć się
                      gustownie, estetycznie, różnorodnie ubierać. Uwielbiam patrzeć na ludzi, którzy
                      to potrafią. Wiesz, można dbać o ładne mieszkanie, ale i o ładnego siebie. I
                      nie ma to nic wspólnego z tym czy ktoś jest dobrym czy złym człowiekiem.

                      poza tym acrons napisał jako przykład, że koleżanka córki wsiądzie do uno i nie
                      było w tym wywyższania się.

                      ukłony
                      edward
                      • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 30.12.06, 22:04
                        Może rzeczywiście zareagowałem zbyt emocjonalnie, ale jestem wyczulony w tej
                        kwestii. Nie cierpie szpanu, a szkola nie powinna byc miejscem lansu. Nie to
                        sie powinno liczyć. Jest jeszcze sprawa adekwatności ubioru. Denerwują mnie
                        zarowno brudne punki i metale, jak i lanserzy we wspomnanym wyżej stylu. W
                        szkole nie powinno tego być, jakiś kanon powinien być przestrzegany.

                        Może i nie bylo w tym wywyższania, ale tak to odebralem. Jak nie było to sorry.
                        • hedonista.oswiecony Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 30.12.06, 22:16
                          :)

                          wiesz, naprawdę czasem osoby lubiące się ładnie ubrać są o lans lub jakieś
                          wywyższanie posądzane. To od człowieka zależy, a nie od ubioru. Wśród byle jak
                          ubranych tyle samo jest osób, których towarzystwa lepiej unikać. Przyznam, że
                          doceniam estetykę ubioru i pomieszczeń gdzie przebywam.

                          a szkoła wiesz to taka miniatura życia, założysz mundurki to będą dzieci
                          inwestować we włosy, paznokcie, dodatki. Od razu zauważysz różnicę między osobą
                          esetetycznie ślepą, a taką, która ładnie się ubiera, a jeśli jeszcze jest miła
                          to cała klasa za nią szaleje. Będzą dziewczyny w liceach i gimnazjach jak
                          Iranki w chustkach się stroić drobiazgami. W sumie to też nieźle pobudza
                          kreatywność ;D

                          ukłony
                          edward
                          • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 30.12.06, 22:31
                            > wiesz, naprawdę czasem osoby lubiące się ładnie ubrać są o lans lub jakieś
                            > wywyższanie posądzane. To od człowieka zależy, a nie od ubioru. Wśród byle
                            jak
                            > ubranych tyle samo jest osób, których towarzystwa lepiej unikać. Przyznam, że
                            > doceniam estetykę ubioru i pomieszczeń gdzie przebywam.

                            No tak, ale dzisiaj lans to dla wielu sposob na zycie tak, że nic innego juz
                            nie mozna od nich oczekiwać. Lansik i nic więcej. Nie mowie o ubieraniu sie jak
                            przekupa na targu, ale o adekwatności stroju do sytuacji. Szkoła to szkoła,
                            nikt w banku czyw urzedzie w dresie nie siedzi albo w miniowie, która wyglada
                            bardziej jak opaska na tylku przewiazana w dodatku jakims chamskim paskiem. Nie
                            wiem czy wsiadlbym do taksowki prowadzonej przez jakieś bruda w stylu punk albo
                            metal. W szkole jest tak samo.

                            > a szkoła wiesz to taka miniatura życia, założysz mundurki to będą dzieci
                            > inwestować we włosy, paznokcie, dodatki. Od razu zauważysz różnicę między
                            osobą
                            >
                            > esetetycznie ślepą, a taką, która ładnie się ubiera, a jeśli jeszcze jest
                            miła
                            > to cała klasa za nią szaleje. Będzą dziewczyny w liceach i gimnazjach jak
                            > Iranki w chustkach się stroić drobiazgami. W sumie to też nieźle pobudza
                            > kreatywność ;D

                            Kreatwynosc to niech wykaza takie blaszki na lekcjach albo w jakichś sensownych
                            dzialaniach. Dzisiaj olbrzymia czesc dziewczat wyglada jak k... i tak sie
                            zachowują. A potem jest zdziwiona , że ja wszyscy maja za lafirynde. A takie
                            bajery o ktorych mowisz tez mozna zakazac. I bedzie spokoj.
                            • hedonista.oswiecony Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 30.12.06, 22:55
                              oj i znowu o zakazach mówisz... takie zakazywanie wszystkiego po kolei w końcu
                              kończy się zakazem uśmiechu jak w komunie

                              a co Ci przeszkadzają wystrojone dziewczyny... i zaraz określać je słowem na
                              k... Wybacz, ale Cię jako agresywnego odbieram i nie wiem czy czułbym się
                              dobrze w Twoim towarzystwie.

                              ukłony
                              edward
                              • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 30.12.06, 23:14
                                Nie uważam bym był agresywny. Po prostu mowie dobitnie. Mi to tam aż tak bardzo
                                nie przeszkadza, ale to dziwnie wyglada jak dziewczyna w gim przychodzi z
                                tapeta jak Paris Hilton i w opasce na majtki. A o k.... mowie, bo niektore
                                prowadzaja sie w takim towarzystwie, ze wszystko jest jasne. Watpie by wbily
                                sie do takich ekip w sposob inny niz ten ktory mam w domysle.
                                • hedonista.oswiecony Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 00:40
                                  jvenables14 napisał:
                                  > Nie uważam bym był agresywny. Po prostu mowie dobitnie.


                                  no wiesz w innej wypowiedzi piszesz o brudach, i innych, używając form mocno
                                  niechętnych i to co dla Ciebie jest dobitne inni odbierają jako agresję i
                                  możesz oczywiście powiedzieć, że to ich problem, ale wtedy tylko pokazujesz
                                  brak empatii. Wiesz, myślę, że moja postawa to również sprzeciw wobec takich
                                  rodziców jak Ty. W młodości nosiłem dready, farbowałem włosy, potargane jeansy,
                                  buty jak punki i poznałem tam wielu normalnych i wartościowych ludzi. Natykałem
                                  się na nauczycieli, którzy głównie po wyglądzie oceniali kolegów i koleżanki bo
                                  ich wybitna inteligencja rodem ze szkoły prof. Pimko (Ferdydurke - Gombrowicza)
                                  nie nadążała za młodymi umysłami, które są wyczulone na rozziew pomiędzy
                                  wartościami głoszonymi, a czynionymi. To jak się ktoś ubiera jest ostanią
                                  rzeczą, która powinna decydować o tym, żeby kogoś wpuszczać czy nie do szkoły.
                                  Nawet nie wiesz ile zawdzięczasz różnorodności tego świata.

                                  ukłony
                                  edward
                                  • acorns Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 01:06
                                    > Nawet nie wiesz ile zawdzięczasz różnorodności tego świata.

                                    A swoją drogą, to warto się dowiedzieć, dlaczego Ford przegrał z General
                                    Motors :)
                                    • hedonista.oswiecony Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 01:12
                                      ciekaw jestem dlaczego. Ostatnio w artykule o kłopotach Forda wyczytałem, że w
                                      przeszłości słynny Ford z własnej woli wprowadził 40 godzinny tydzień pracy w
                                      swoich fabrykach, dobrze płacił i ogólnie dbał o pracowników i dało mu to silną
                                      przewagę konkurencyjną. Ale co jest z general motors?
                                      ukłony
                                      edward
                                      • acorns Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 01:23
                                        Zapomniałem napisać, że chodzi tu o okres przedwojenny. Ówczesnym hasłem Forda
                                        było "możesz otrzymać samochód w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to
                                        kolor czarny". General Motors ofeował potem samochody w różnych kolorach, przez
                                        co zyskał przewagę nad Fordem - własnie dając wybór. Tak mi sie to przypomniało
                                        gdy czytałem wypowiedzi jvenables14. Ludzie z takimi poglądami także przegrają
                                        w konkurencji z tymi, którzy chcą dawać wybór.
                                  • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 01:19
                                    Ale ja nie jestem zadnym rodzicem. Do dzieci mi jeszcze daleko. A poza tym
                                    nikomu nie bronie byc punkiem czy czymś takim, byle nie szpanowal tym w szkole.
                                    To mnie tylko denerwuje.
                                    A roznorodnosci swiata nic nie zawdzieczam. Swiat zawsze bedzie roznorodny,
                                    nawet jak ludzie beda nosic mundurki. Moze wtedy zamaist lansowac przez ubior
                                    beda sie lansowac przez chocby jakies sensowne dzialanie.
                                    • hedonista.oswiecony Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 02:00
                                      tak Ci się tylko wydaje, że nic nie zawdzięczasz różnorodności świata. Choćby
                                      rozmnażanie się połciowe, którego też jesteś produktem bazuje na różnorodności
                                      drogi kolego.
                                      ukłony
                                      edward
                                      • hedonista.oswiecony a może wierszyk Chotomskiej? 31.12.06, 02:16
                                        Jednemu panu na skwerku
                                        motyl siadł na gazecie.
                                        A pan powiedział ponuro:
                                        - I po co to żyje na świecie?
                                        Ani to z pierza, ani z mięsa,
                                        z kwiatka na kwiatek się wałęsa,
                                        na kotlet to się nie nadaje,
                                        nie znosi tak jak kura jajek,
                                        choćbyś i w ulu go zamykał,
                                        nie da ci miodu do piernika,
                                        nie daje mleka tak jak krowy
                                        i jakiś taki - za kolorowy...
                                        A dwaj poeci, patrząc
                                        jak motyl skrzydła rozchyla,
                                        bardzo cichutkim szeptem
                                        szepnęli do motyla:
                                        - Gdyby nie było motyli,
                                        my byśmy cię wymyślili.
                                        I chronili przed tym panem,
                                        chronili!

                                        uważaj bo wyrośniesz na tego pana na skwerku

                                        ukłony
                                        edward
                                        • jvenables14 Re: a może wierszyk Chotomskiej? 31.12.06, 02:33
                                          Ladne, daje do myslenia. Teraz za pozno zebym sie nad tym zastanawial tak
                                          doglebnie. Jutro sprobuje.
                                          • hedonista.oswiecony Re: a może wierszyk Chotomskiej? 31.12.06, 02:37
                                            bardzo się cieszę, że Ci się podoba :)
                                            ukłony
                                            edward
                            • acorns Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 30.12.06, 23:00
                              > A takie bajery o ktorych mowisz tez mozna zakazac. I bedzie spokoj.

                              I to jest właśnie Twój błąd. Zakazać, nakazać, zmusić. A nie tędy droga.
                              Przymus rodzi bunt. Dokąd można dojść zagłębiając się coraz bardziej w system
                              nakazów, zakazów i restrykcji? Im dalej w las, tym więcej drzew przyjacielu.
                              Zapewniam Cię, że nie będzie miała najmniejszego sensu edukacja w której
                              uczniowie całą energię i wysiłek umysłowy wkładają w obchodzenie nakazów i
                              zakazów, a nauczyciele i władze oświatowe całą energię wkładają w zwalczaniu
                              jakiejkolwiek formy wyrózniania się. A chyba zgodzisz się że ta energia i praca
                              powinna być włożona w przyswajanie wiedzy i udoskonalanie systemu nauczania a
                              nie na walkę.
                              • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 30.12.06, 23:17
                                Sa rzeczy proste i zwyczajne jak mundurki i przyzwoity wyglad, ktorych
                                obchodzic by nie bylo jak. Nie masz mundurka i rozowa szope na bani to przepros
                                i wyjdz. Wroc jak sie poprawisz. Proste.
                                Zreszta zerknij se na zdjecie w wiadomosci. Ci kolesie wygladaja jak uczniowie.
                                Zadnych brudow, drechów, slumsow i punkoli. I to jest dobre. Nie wiem co by ci
                                w tym przeszkadzalo.
                                • adas313 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 30.12.06, 23:26
                                  Ok, ale czy JEDNYM sposobem na dobry wygląd jest mundurek?

                                  Może określić zbiór zasad "jak należy wyglądać w szkole", umieścić je w statucie
                                  noi oczywiście przestrzegać?
                                  • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 30.12.06, 23:40
                                    > Może określić zbiór zasad "jak należy wyglądać w szkole", umieścić je w
                                    statuci
                                    > e
                                    > noi oczywiście przestrzegać?

                                    Są od dawna i wszyscy to zlewają.
                                    • adas313 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 00:22
                                      Czy nauczyciele egzekwują te przepisy?

                                      Jeśli nie to jaka jest gwarancja że mundurki nie będą zlewane? Na początku może
                                      nie, ale za jakiś rok?

                                      Jeśli nie, to znaczy że trzeba dokonać weryfikacji kadry. Jeśli nauczyciel (siłą
                                      rzeczy wychowujący dzieci) jest niekonsekwentny to może powinien poszukać sobie
                                      innego zajęcia?

                                      Być może zapisy są nieprecyzyjne. "Schludny strój" - co to znaczy?
                                      • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 02.01.07, 13:33
                                        No, bo są nieprecyzyjne, a nawet nie ma tego jak egzekwować to co sie dziwic,
                                        ze to sztuczny zapis.
                                • acorns Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 30.12.06, 23:32
                                  > Nie masz mundurka i rozowa szope na bani to przepros i wyjdz. Wroc jak sie
                                  > poprawisz. Proste.

                                  A jak się nie poprawi i nie wróci to co wtedy?

                                  > Zreszta zerknij se na zdjecie w wiadomosci. Ci kolesie wygladaja jak
                                  > uczniowie.
                                  > Zadnych brudow, drechów, slumsow i punkoli.

                                  Kogo nazywasz brudami?
                                  Uczniowie na zdjęciu wyglądają moim zdaniem dość smętnie. Te garnitury robią z
                                  nich "małych starych". Ja tam wolę bardziej żywo i kolorowo. To w kwestii
                                  wrażeń estetycznych.

                                  > I to jest dobre. Nie wiem co by ci w tym przeszkadzalo.

                                  Dla tych uczniów o jest dobre, ponieważ ONI wybrali sobie zespół szkół
                                  katolickich im. Świętej Rodziny, gdzie mundurki się nosi i jest jak widać
                                  podział na klasy męskie i żeńskie. Gdyby nie chcieli mundurków, poszliby do
                                  jakiejś szkoły rejonowej. Te mundurki to dla nich jest wyróżnik, chętnie więc
                                  świecą logiem szkoły, z którą się identyfikują. Pamiętaj jednak o tym, że oni
                                  mają wybór. W każdej chwili mogą przenieść do szkoły bez mundurków. A gdy
                                  wprowadzone zostaną obowiązkowe mundurki do wszystkich szkół, nie będzie
                                  wyboru. A to już mi Z A J E B I Ś C I E przeszkadza.
                                  • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 30.12.06, 23:44
                                    > A jak się nie poprawi i nie wróci to co wtedy?

                                    To niech nie wraca.

                                    > Kogo nazywasz brudami?

                                    Przecież napisałem, że slumsow, metali i punkow.

                                    > Uczniowie na zdjęciu wyglądają moim zdaniem dość smętnie. Te garnitury robią
                                    z
                                    > nich "małych starych". Ja tam wolę bardziej żywo i kolorowo. To w kwestii
                                    > wrażeń estetycznych.

                                    Bo ja wiem, raczej schludnie i oficjalnie. I tak powinno sie wygladac w szkole.
                                    A po szkole żywo i kolorowo nikt nie broni.

                                    > Dla tych uczniów o jest dobre, ponieważ ONI wybrali sobie zespół szkół
                                    > katolickich im. Świętej Rodziny, gdzie mundurki się nosi i jest jak widać
                                    > podział na klasy męskie i żeńskie. Gdyby nie chcieli mundurków, poszliby do
                                    > jakiejś szkoły rejonowej. Te mundurki to dla nich jest wyróżnik, chętnie więc
                                    > świecą logiem szkoły, z którą się identyfikują. Pamiętaj jednak o tym, że oni
                                    > mają wybór. W każdej chwili mogą przenieść do szkoły bez mundurków. A gdy
                                    > wprowadzone zostaną obowiązkowe mundurki do wszystkich szkół, nie będzie
                                    > wyboru. A to już mi Z A J E B I Ś C I E przeszkadza.

                                    No i słusznie wybrali. Musi być jakiś narzucony standard, bo jak nie ma to
                                    wszystko sie psuje i rozlazi. A gdyby każda szkola miala inny wzor to i wtedy
                                    bardziej by sie z nia identyfikowano, a i może wowczas dbano by o jej dobre
                                    imie, żeby nie bylo wstydu ze sie jest z takiej czy innej.
                                    • acorns Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 00:05
                                      > To niech nie wraca.

                                      Czyli edukacja nieobowiązkowa? To w takim razie popieram :)

                                      > Przecież napisałem, że slumsow, metali i punkow.

                                      Czyli ludzi, których wygląd i poglądy różnią się od Jedynego Słusznego Wzorca?
                                      To tylko pogratulować otwartości na innych ludzi.

                                      > Musi być jakiś narzucony standard, bo jak nie ma to
                                      > wszystko sie psuje i rozlazi.

                                      Gdy ja frezuję koło zębate do maszyny, muszę się trzymać "jakiegoś" standardu,
                                      ponieważ inaczej maszyna się porozłazi i popsuje. Ale życie ludzkie i
                                      wydarzenia naokoło nas, to nie maszyna i tego nie da się unormować,
                                      zestandaryzować, wtłoczyć w ramy. Byli tacy, którzy próbowali. Stalin na
                                      przykład albo Hitler. Także zmarły niedawno Turkmenbasza. I co to dało? Do
                                      czego doprowadziło? I do czego dojdziemy poprzez systam nakazów i zakazów?
                                      Wprowadzimy standard na kolor włosów? Na przykład żadnych pasemek? No a ja
                                      kiedyś na basenie na Inflanckiej poznałem pewną dziewczynke. Miala ciemne słosy
                                      poza jednym takim dość sporym kosmykiem, który miała zupełnie biały. Fajnie to
                                      wyglądało i zapytałem ją czy to ma naturalnie tak, czy farbowała. Taka już się
                                      urodziła. I co ona by miała zrobić w obliczu zakazu noszenia pasemek? Farbować,
                                      obciąć ten kosmyk czy uzyskać zaświadczenie lekarskie, aby "zalegalizować" ten
                                      prezent od Matki Natury? Wprowadać normy i standardy możesz w produkcji.

                                      > A gdyby każda szkola miala inny wzor to i wtedy
                                      > bardziej by sie z nia identyfikowano, a i może wowczas dbano by o jej dobre
                                      > imie, żeby nie bylo wstydu ze sie jest z takiej czy innej.

                                      Rację masz, tylko że zaczynasz od dupy strony. Mundurki szkolne inne dla każdej
                                      szkoły powinny być wyjściem naprzeciw uczniowskiej potrzebie przynależności do
                                      grupy. Wtedy dopiero staną się one czymś o co będą chcieli walczyć a nie z czym
                                      będą chcieli walczyć. A do tego jeszcze długa droga i dużo jest do zrobienia.
                                      • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 00:43
                                        > Czyli edukacja nieobowiązkowa? To w takim razie popieram :)

                                        Też jestem za. Pewien element by sie w szkole nie zjawiał.

                                        > Czyli ludzi, których wygląd i poglądy różnią się od Jedynego Słusznego
                                        Wzorca?
                                        > To tylko pogratulować otwartości na innych ludzi.

                                        Poglady to pryawtna sprawa kazdego, nie trzeba nimi epatowac, noszac brudne
                                        szmaty albo lanserskie stroje.

                                        Także zmarły niedawno Turkmenbasza. I co to dało? Do
                                        > czego doprowadziło? I do czego dojdziemy poprzez systam nakazów i zakazów?
                                        > Wprowadzimy standard na kolor włosów? Na przykład żadnych pasemek? No a ja
                                        > kiedyś na basenie na Inflanckiej poznałem pewną dziewczynke. Miala ciemne
                                        słosy

                                        System nakazow i zakazow to normalny sposob regulacji spoleczenstwa, tak samo
                                        jak reguluje sie ruch drogowy. Hitler i Stalin to zbrodniarze, wiec takie
                                        porownania sa nie na miejscu. Tony Blair i Elżbieta II to totalitarysci bo w
                                        szkolach angielskich sie nosi mundurki?

                                        > Rację masz, tylko że zaczynasz od dupy strony. Mundurki szkolne inne dla
                                        każdej
                                        >
                                        > szkoły powinny być wyjściem naprzeciw uczniowskiej potrzebie przynależności
                                        do
                                        > grupy. Wtedy dopiero staną się one czymś o co będą chcieli walczyć a nie z
                                        czym
                                        >
                                        > będą chcieli walczyć. A do tego jeszcze długa droga i dużo jest do zrobienia.

                                        Jak sie nie da oddolnie to trzeba odgórnie. Zajmie to duzo mniej czasu. A
                                        identyfikacja przyjdzie jak wlasnie takimi metodami drobnych krokow (mundurki,
                                        wyglad, wiekszy system kar) wzrosnie poziom szkol.
                                        • acorns Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 01:02
                                          > System nakazow i zakazow to normalny sposob regulacji spoleczenstwa, tak samo
                                          > jak reguluje sie ruch drogowy.

                                          I jest to oparte na błędnych założeniach, że obywatel jest głupi jak bydlę.
                                          Takie zwykłe bydlę rogate, któremu rewir trzeba ograniczyć żerdziami, a w razie
                                          potrzeby drutem kolczastym albo pastuchem elektrycznym w razie gdyby żerdzie
                                          okazały się dla bydlącia za słabe. Rożnica między człowiekiem a krówką na
                                          przykład polega na tym, ze cżłowiek jako istota rozumna sam wie co dla niego
                                          jest dobre, krowa natomiast jak wylezie poza pastwisko to szkód narobić może.

                                          Ja Ci powiem ze wolę jeździć po Ukrainie, Rosji, Gruzji, armenii, Uzbekistanie,
                                          Tadźykistanie i ogólnie po Azji. Im dalej na wschód tym większa samowola
                                          drogowa. Jest niby kodeks drogowy, ale tak jakby go nie było. Uwierz mi -
                                          bezpieczniej się czuję na np. gruzińskich drogach niż na polskich. I
                                          statystycznie mniej wypadków. Myślisz, że w Uzbekistanie pieszy wyjdzie na
                                          jezdnię jak samochody znajdują się zbyt blisko? A w życiu. A u nas wyszły sobie
                                          trzy dziewczynki na pasy, przeżyła tylko jedna, bo zdążyła przed rozpędzonym
                                          samochodem. Jeden przepisowo się zatrzymał, a drugi go nieprzepisowo
                                          wyprzedził. Oto co czyni kodejs drogowy. Ja nieprzepisowo jeżdżę i nie
                                          przepuszczam pieszych, bo się o nich boję. Ja się zatrzymam, a ktoś mnie będzie
                                          omijał i zrobi z pieszych miazgę. Łamię przepisy, ale dla dobra ludzi. Wiesz
                                          już co mam na myśli?

                                          > Tony Blair i Elżbieta II to totalitarysci bo w
                                          > szkolach angielskich sie nosi mundurki?

                                          Tam jest taka tradycja ugruntowana od pokoleń. Przeczytaj sobie na Wychowaniu
                                          jest post o ojcu z córkami w saunie. W Rosji to norma, w krajach skandynawskich
                                          norma, u nas coś szokującego. A to dlatego, ze w Polsce sauny nie są popularne
                                          i nie ma takich tradycji jak w Rosji czy w Finlandii. I tak samo z mundurkami u
                                          nas.

                                          > Jak sie nie da oddolnie to trzeba odgórnie. Zajmie to duzo mniej czasu

                                          Myśląc w ten sposób, można zezwolić wszystkim na posiadanie broni i strzelanie
                                          bez ostrzeżenia w obronie własnej. Rozwiązałoby to wiele problemów zarówno z
                                          przestępczością, jak też i z bezrobociem, bo spora cżęśćspołeczeństwa
                                          powybijałaby się wzajemnie. I praca sądów się uprawni jak obywatele sami sobie
                                          będą wymierzać sprawiedliwość. Zajmie to dużo mniej czasu niż praca "u podstaw".

                                          Oddolnie się da. Trzeba tylko ustawić szkołę frontem do uczniów i szanować ich
                                          indywidualność a nie przerabiać na szarą bezkształtną masę idealną do
                                          formowania przez aktualnie panującą nam miłościwie opcję polityczną.
                                          • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 01:32
                                            > I jest to oparte na błędnych założeniach, że obywatel jest głupi jak bydlę.

                                            80% wlasnie taka jest. Czytalem ze byl taki indyjski filozof co powiedzial, że
                                            ludzie to jedynie chodzące kupy miesa, fekaliow itp. Jak na niektorych patrze
                                            to sie z nim zgadzam. Duza czesc ludzi to wlasnie bezmyslna masa miesa.

                                            na tym, ze cżłowiek jako istota rozumna sam wie co dla niego
                                            > jest dobre, krowa natomiast jak wylezie poza pastwisko to szkód narobić może

                                            Nie sadze. Bezrozumnych nie brak.

                                            > omijał i zrobi z pieszych miazgę. Łamię przepisy, ale dla dobra ludzi. Wiesz
                                            > już co mam na myśli?

                                            No ty sie nie zatrzymasz kiedys na zielonym dla pieszych i bedzie to samo jak
                                            nie wyhamujesz.

                                            > Tam jest taka tradycja ugruntowana od pokoleń. Przeczytaj sobie na Wychowaniu
                                            > jest post o ojcu z córkami w saunie.

                                            Nie wiem czy by mnie to jakos strasznie szokowalo. I nie wiem co jest
                                            szokujacego w mundurkach. Z poczatku bedzie troche szoku, a potem sie ludzie
                                            przyzwyczają jak ze wszystkim.

                                            > Myśląc w ten sposób, można zezwolić wszystkim na posiadanie broni i
                                            strzelanie
                                            > bez ostrzeżenia w obronie własnej.

                                            Mysle, ze jak ktos ci sie wlamuje do domu to tak powinno wlasnie byc. Cos jak w
                                            USA.

                                            > Oddolnie się da. Trzeba tylko ustawić szkołę frontem do uczniów i szanować
                                            ich
                                            > indywidualność a nie przerabiać na szarą bezkształtną masę idealną do
                                            > formowania przez aktualnie panującą nam miłościwie opcję polityczną.

                                            Mnie nie interesuje polityka. To są akurat dobre pomysły. Dzisiaj w szkolach
                                            nie masz nic wiecej oprocz ciaglego pokazu swojej indywidualnosci. Tylko kazdy
                                            jest juz dzis tak indywidualny, ze jak zrobic cos w grupach to jest cud. A taka
                                            szara masa jest lepsza niz kolorowy tlum lanserow z sieczką w bani.


                                            • acorns Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 01:46
                                              > 80% wlasnie taka jest.

                                              Czy to jest powód, aby pozostałe 20% było przez to ograniczane i miało
                                              podcinane skrzydła?

                                              > No ty sie nie zatrzymasz kiedys na zielonym dla pieszych i bedzie to samo jak
                                              > nie wyhamujesz.

                                              Akurat sygnalizację świetlną zlewam głównie w nocy i tylko wtedy, gdy jest
                                              zielone dla pieszych, czerwone dla mnie i ani żywej duszy w promieniu
                                              kilkudziesięciu metrów. To wtedy przelatuję na czerwonym. Pisząc o pieszych
                                              miałem na myśli przejście bez sygnalizacji. A zwłaszcza te na wysokosi Łomianek
                                              koło W-wy. Ja się zatrzymam, pieszy wejdzie na przejście, a pasem obok bedzie
                                              jechał ktoś 150km/h, nie zatrzyma się i zrobi z pieszego miazgę. Tam było już
                                              kilka takich wypadków.

                                              > Dzisiaj w szkolach nie masz nic wiecej oprocz ciaglego pokazu swojej
                                              > indywidualnosci.

                                              To jest właśnie forma buntu przeciw przycinaniu wszystkich równo jak żywopłot.

                                              > Tylko kazdy jest juz dzis tak indywidualny, ze jak zrobic cos w grupach to
                                              > jest cud.

                                              Słowo honoru Ci daję, że ani za moich szkolnych czasów nie było pracy w
                                              grupach, ani nie ma jej u Młodej w szkole. I w tej i w poprzedniej. Ale praca w
                                              grupach nie polega na byciu jednomyślnym, tylko na "burzy mózgów" i
                                              poszukiwaniu twórczych rozwiązań. Jeśli czytałeś moje wcześniejsze posty, to
                                              wiesz że pracowałem w agencji reklamowej, więc coś na temat roli
                                              indywidualności w pracy grupowej wiem.

                                              > szara masa jest lepsza niz kolorowy tlum lanserow z sieczką w bani.

                                              Do manipulowania nią na pewno.
                                              • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 02:00
                                                > Akurat sygnalizację świetlną zlewam głównie w nocy i tylko wtedy, gdy jest
                                                > zielone dla pieszych, czerwone dla mnie i ani żywej duszy w promieniu
                                                > kilkudziesięciu metrów. To wtedy przelatuję na czerwonym. Pisząc o pieszych
                                                > miałem na myśli przejście bez sygnalizacji. A zwłaszcza te na wysokosi
                                                Łomianek
                                                >
                                                > koło W-wy. Ja się zatrzymam, pieszy wejdzie na przejście, a pasem obok bedzie
                                                > jechał ktoś 150km/h, nie zatrzyma się i zrobi z pieszego miazgę. Tam było już
                                                > kilka takich wypadków.

                                                Nie kojarze za dobrze Warszawy. Moi rodzice sa rodem z Poznania, jak znasz
                                                jakis przyklad stamtad to mi to bardziej sprawe wyjasni, bo Poznan znam. Ale
                                                mniej wiecej kojarze o co ci chodzi. I niech ci bedzie.

                                                > To jest właśnie forma buntu przeciw przycinaniu wszystkich równo jak
                                                żywopłot.

                                                No i dlatego w szkolach jest taki bajzel.

                                                > Słowo honoru Ci daję, że ani za moich szkolnych czasów nie było pracy w
                                                > grupach, ani nie ma jej u Młodej w szkole. I w tej i w poprzedniej. Ale praca
                                                w
                                                >
                                                > grupach nie polega na byciu jednomyślnym, tylko na "burzy mózgów" i
                                                > poszukiwaniu twórczych rozwiązań. Jeśli czytałeś moje wcześniejsze posty, to
                                                > wiesz że pracowałem w agencji reklamowej, więc coś na temat roli
                                                > indywidualności w pracy grupowej wiem.

                                                Ok, tylko, że dzisiaj nawet nie ma z czego robic tej burzy, bo znalezc
                                                kompromis wsrod samych "wyzwolonych, niezaleznych i swiadomych swojej
                                                indywidualnosci" (w wiekszosci gamoniow) jest naprawde trudno. A zeby taki cos
                                                zrobil. To juz sie trzeba naprosic, a i tak hrabia sie nie ruszy.

                                                > Do manipulowania nią na pewno.

                                                Lepiej isc rowno i do przodu niz sie z samymi indywidualistami cofac.
                                                • acorns Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 02:31
                                                  > Nie kojarze za dobrze Warszawy. Moi rodzice sa rodem z Poznania, jak znasz
                                                  > jakis przyklad stamtad to mi to bardziej sprawe wyjasni, bo Poznan znam. Ale
                                                  > mniej wiecej kojarze o co ci chodzi. I niech ci bedzie.

                                                  Miejsce nieistotne. Chodzi o to, że jest ograniczenie do 70, przejścia bez
                                                  sygnalizacji i jedni jadą przepisowo, a inni zapier. ile wlezie, bo to
                                                  dwupasmówka. I przez to może być masakra. Bo gdyby wszyscy jechali przepisowo
                                                  albo wszyscy zapier. to nie byłoby tam wypadków z udziałem pieszych. Pieszy nie
                                                  odważyłby się wyjść na pasy, nikt by go nie przepuścił, poczekałby trochę
                                                  dłużej, ale by przeżył. A tak to jedni jadą przepisowo i się boją policji,
                                                  drudzy łamią przepisy no i z tego może być masakra.

                                                  > No i dlatego w szkolach jest taki bajzel.

                                                  Zapoznaj się z tym co wymyśliła moja córka. Tu masz link:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=35171103&a=35171103
                                                  To pierwotna forma, w międzyczasie trafiła do mojego kolegi - speca od
                                                  projektowania systemów, on tera ma własność intelektualną czy coś takiego, ale
                                                  nicz tym nie robi, bo pije. Będę musiał Młodą wysłać do niego na parę dni to go
                                                  ustawi do pionu i zmusi do pracy, bo ma na niego wpływ całkiem spory.
                                                  Gdyby takie coś funkcjonowało, szkoła stanęłaby frontem do uczniów i nie byłoby
                                                  takiego bajzla, bo zdecydowanie mniej osób by go robiło.

                                                  > Ok, tylko, że dzisiaj nawet nie ma z czego robic tej burzy, bo znalezc
                                                  > kompromis wsrod samych "wyzwolonych, niezaleznych i swiadomych swojej
                                                  > indywidualnosci" (w wiekszosci gamoniow) jest naprawde trudno.

                                                  Kompromis to najczęściej najgorsze co może być. Nie da się pogodzić dwóch
                                                  przeciwności. Burza mózgów to jest chaos, to często jest kłótnia i z tego
                                                  chaosu wyłaniają się pewne rozwiązania, rodzą się nowe poomysły, nieraz będące
                                                  zupełnym przeciwieństwem pierwotnych założeń każdego z dyskutantów.

                                                  > A zeby taki cos zrobil. To juz sie trzeba naprosic, a i tak hrabia sie nie
                                                  > ruszy.

                                                  Brak mu motywacji. Trzeba sprawić,żeby ją miał.

                                                  > Lepiej isc rowno i do przodu niz sie z samymi indywidualistami cofac.

                                                  Jak dawna rosyjska armia - żołnierzy u nich "mnoga" więc tylko "wpieriod!!!!" i
                                                  do piachu, i do piachu...
                                                  • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 02:41

                                                    > Miejsce nieistotne. Chodzi o to, że jest ograniczenie do 70, przejścia bez
                                                    > sygnalizacji i jedni jadą przepisowo, a inni zapier. ile wlezie, bo to
                                                    > dwupasmówka. I przez to może być masakra

                                                    Niech ci bedzie, ale w szkole to sie nie sprawdza. Szarzowanie jest tylko
                                                    przyczyna bajzlu.

                                                    > Zapoznaj się z tym co wymyśliła moja córka. Tu masz link:
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=35171103&a=35171103
                                                    > To pierwotna forma, w międzyczasie trafiła do mojego kolegi - speca od
                                                    > projektowania systemów, on tera ma własność intelektualną czy coś takiego,
                                                    ale
                                                    > nicz tym nie robi, bo pije. Będę musiał Młodą wysłać do niego na parę dni to
                                                    go
                                                    >
                                                    > ustawi do pionu i zmusi do pracy, bo ma na niego wpływ całkiem spory.
                                                    > Gdyby takie coś funkcjonowało, szkoła stanęłaby frontem do uczniów i nie
                                                    byłoby
                                                    >
                                                    > takiego bajzla, bo zdecydowanie mniej osób by go robiło.

                                                    To jest nie do zrealizowania, chociaz niektore pomysly sa dobre. Meczy cie brak
                                                    tradycji noszenia mundurkow, a chcialbys przestawic caly kalendarz i system?
                                                    Zreszta to jest temat na dluga dyskusje.

                                                    > Kompromis to najczęściej najgorsze co może być. Nie da się pogodzić dwóch
                                                    > przeciwności. Burza mózgów to jest chaos, to często jest kłótnia i z tego
                                                    > chaosu wyłaniają się pewne rozwiązania, rodzą się nowe poomysły, nieraz
                                                    będące
                                                    > zupełnym przeciwieństwem pierwotnych założeń każdego z dyskutantów.

                                                    Mozliwe, najgorzej jak ktos ma pusty leb, duzo gada, a jak mu sie to powie to
                                                    sie obraża. Z takiej burzy niewiele wychodzi.

                                                    > Brak mu motywacji. Trzeba sprawić,żeby ją miał.

                                                    Ja sie nie bede przed takim ponizal. Prosil juz nikogo o nic nie bede.

                                                    > Jak dawna rosyjska armia - żołnierzy u nich "mnoga" więc tylko "wpieriod!!!!"
                                                    i
                                                    >
                                                    > do piachu, i do piachu...

                                                    Nom, rosjanie zazwyczaj wygrywali.
                                                  • acorns Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 02:55
                                                    > To jest nie do zrealizowania, chociaz niektore pomysly sa dobre.

                                                    To co jest w tej postaci, którą czytałeś to jest przyszłość. To jest to co
                                                    mogłoby być za 10-15 lat na przykład. Ten mój kolega siedział z Młodą trochę
                                                    nad tym. Ja nad tym tak nie siedziałem, to ona siedziała głównie. I ten kolega
                                                    tłumaczył jej, że tworząc system dziś, nie trzeba robić udogodnień
                                                    wybiegających w przyszłość. Należy likwidować ograniczenia utrudniające ich
                                                    wprowadzanie w momencie, gdy staną się potrzebne. Na przykład kiedyś twórcyy
                                                    systemów nie przewidzieli, że nadejdzie rok dwutysięczny i spłodzili dwucyfrowy
                                                    zapis roku. Ale zgadza się - to temat na dłuższą dyskusję.

                                                    > Mozliwe, najgorzej jak ktos ma pusty leb, duzo gada, a jak mu sie to powie to
                                                    > sie obraża. Z takiej burzy niewiele wychodzi.

                                                    Pusty łeb potrzebuje bodźca żeby się wypełnił jakąś myślą. A takim bodźcem jest
                                                    właśnie praca w grupie. Trzeba właśnie dużo gadać. Czasem z najgłupszych
                                                    pomysłów rodzą się bardzo dobre rozwiązania. Czasem głupi pomysł "pustego łba"
                                                    staje się inspiracją dla kogoś innego i powstaje ciekawa koncepcja.

                                                    > Ja sie nie bede przed takim ponizal.

                                                    To jest rola pedagogów a nie twoja

                                                    > Nom, rosjanie zazwyczaj wygrywali.

                                                    A co z tego mieli ci żołnierze, ktorych kości walały się na wszystkich
                                                    frontach? Wygrywali ci, ktorzy tych żołnierzy posyłali do boju.
                                                  • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 14:48
                                                    > Pusty łeb potrzebuje bodźca żeby się wypełnił jakąś myślą. A takim bodźcem
                                                    jest
                                                    >
                                                    > właśnie praca w grupie. Trzeba właśnie dużo gadać. Czasem z najgłupszych
                                                    > pomysłów rodzą się bardzo dobre rozwiązania. Czasem głupi pomysł "pustego
                                                    łba"
                                                    > staje się inspiracją dla kogoś innego i powstaje ciekawa koncepcja.

                                                    No może się tak zdarza, ale zazwyczaj pusty leb psuje cala inicjatywe, a jak
                                                    cos wyjdzie najglosniej krzyczy, że to on robil, to on. A przy wystawianiu ocen
                                                    ze sprawowania bedzie swiecil tym swoim nierobstwem i żadal podwyzszenia oceny.
                                                    Rzygac mi sie chce na takich baranow. A jest ich cala masa.

                                                    > To jest rola pedagogów a nie twoja

                                                    Kto dzisiaj slucha pedagogow. Poza tym o jednym wiadomo, że to alkoholik, a
                                                    drugi to mala, chuda nerwuska. Psycholog jest jeden dzien w tygodniu na
                                                    godzine, a nawet nie wiem czy ktos tam chodzi. O nauczycielach nie mowie, bo ci
                                                    malo kiedy sie interesuja czyms wiecej niz swoim przedmiotem, a i to nie zawsze.

                                                    > A co z tego mieli ci żołnierze, ktorych kości walały się na wszystkich
                                                    > frontach? Wygrywali ci, ktorzy tych żołnierzy posyłali do boju.

                                                    Jakis tam kwiat zawsze przezyl. Mozna tak porownac, ze element slaby polegl, a
                                                    element mocny wygral. Slabi niech zostana reszta pojdzie naprzod.
                                                  • acorns Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 15:15
                                                    > No może się tak zdarza, ale zazwyczaj pusty leb psuje cala inicjatywe, a jak
                                                    > cos wyjdzie najglosniej krzyczy, że to on robil, to on.

                                                    Grupa robocza najczęściej ma swojego moderatora. W przypadku szkoły, takim
                                                    moderatorem jest nauczyciel. On jest od tego, żeby nie pozwolił psuć inicjatyw
                                                    i żeby wiedzieć kto i ile robił.

                                                    > Kto dzisiaj slucha pedagogow. Poza tym o jednym wiadomo, że to alkoholik, a
                                                    > drugi to mala, chuda nerwuska.

                                                    A dlaczego się ich nie słucha? Jakie są twoim zdaniem powody? Pomijając
                                                    alkoholizm i nerwowość. W końcu nie wszyscy nauczyciele i pedagodzy są
                                                    alkoholikami albo nerwusami.

                                                    > O nauczycielach nie mowie, bo ci malo kiedy sie interesuja czyms wiecej niz
                                                    > swoim przedmiotem, a i to nie zawsze

                                                    Aby to zmienić, nauczyciele nie mogą być z odsiewu negatywnego na zasadzie nie
                                                    potrafię robić nic innego, więc zostanę nauczycielem. Czyli całkowita
                                                    prywatyzacja szkolnictwa i vouchery, o których mówił Janusz Korwin - Mikke.
                                                    Prywatyzacja spowoduje konkurencję wśród szkół i szkoły nie bedą mogły sobie
                                                    pozwolić na zatrudnianie alkoholików ani małych chudych nerwusek. ZNP będzie
                                                    mógł naskoczyć prywaciarzowi i jakość szkolnictwa w Polsce poprawi się
                                                    znacznie.

                                                    > Mozna tak porownac, ze element slaby polegl, a
                                                    > element mocny wygral. Slabi niech zostana reszta pojdzie naprzod.

                                                    Wygrali ci, którzy byli u władzy. Żołnierze to było mięso armatnie. Służba w
                                                    carskim wojsku trwała 25 lat. Mlodego chlopaka brali do wojska, ledwo co zdążył
                                                    dzieci spłodzić, zostawiał rodzinę i szedł w kamasze. Jak wrócił (jeśli
                                                    przeżył), dzieci były już dorosłe. Oto co znaczy szara masa. Zastanawiające
                                                    jest to, czemu oni nie buntowali się przeciw temu od samego początku, czemu nie
                                                    obalili władzy tylko pozwalali się tak traktować.
                                                  • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 15:28
                                                    > Grupa robocza najczęściej ma swojego moderatora. W przypadku szkoły, takim
                                                    > moderatorem jest nauczyciel. On jest od tego, żeby nie pozwolił psuć
                                                    inicjatyw
                                                    > i żeby wiedzieć kto i ile robił.

                                                    Problem w tym, że wiekszosci sie nic nie chce. Ale im sie nie dziwie, zarabiaja
                                                    ochlapy to i podjescie maja takie. Sa chlubne wyjatki, ale coraz mniej ich
                                                    widac.

                                                    > A dlaczego się ich nie słucha? Jakie są twoim zdaniem powody? Pomijając
                                                    > alkoholizm i nerwowość. W końcu nie wszyscy nauczyciele i pedagodzy są
                                                    > alkoholikami albo nerwusami.

                                                    Zero autorytetu, no i kazdy uwaza ze jak poslucha nauczyciela to sie okaze
                                                    lamusem. Bohater to ten co zlewa nauczycieli na calej linii.

                                                    > Aby to zmienić, nauczyciele nie mogą być z odsiewu negatywnego na zasadzie
                                                    nie
                                                    > potrafię robić nic innego, więc zostanę nauczycielem. Czyli całkowita
                                                    > prywatyzacja szkolnictwa i vouchery, o których mówił Janusz Korwin - Mikke.
                                                    > Prywatyzacja spowoduje konkurencję wśród szkół i szkoły nie bedą mogły sobie
                                                    > pozwolić na zatrudnianie alkoholików ani małych chudych nerwusek. ZNP będzie
                                                    > mógł naskoczyć prywaciarzowi i jakość szkolnictwa w Polsce poprawi się
                                                    > znacznie.

                                                    Też tak uważam. Szkoly prywatne to dobra inicjatywa. No i mozna by odsiewac
                                                    element. Panstwo byloby tylko od egzaminowania na koniec roku, zeby nie bylo
                                                    watpliwosci co do prawdziwosci stopni. KAzdy oczywiscie sam by pokryl koszty
                                                    egzaminu.

                                                    > Wygrali ci, którzy byli u władzy. Żołnierze to było mięso armatnie. Służba w
                                                    > carskim wojsku trwała 25 lat. Mlodego chlopaka brali do wojska, ledwo co
                                                    zdążył
                                                    >
                                                    > dzieci spłodzić, zostawiał rodzinę i szedł w kamasze. Jak wrócił (jeśli
                                                    > przeżył), dzieci były już dorosłe. Oto co znaczy szara masa. Zastanawiające
                                                    > jest to, czemu oni nie buntowali się przeciw temu od samego początku, czemu
                                                    nie
                                                    >
                                                    > obalili władzy tylko pozwalali się tak traktować.

                                                    Mieli żołd, urlopy, przepustki. Ot taka mieli prace i tyle. Gdyby bylo az tak
                                                    zle moze i by sie buntowali. Poza tym byli wojskiem skladali przysiege i byli
                                                    nia zwiazani. Niektorzy az za bardzo. Przez to ze nasi generalowie bali sie byc
                                                    nielojalni wobec cara przegralismy powstanie listopadowe. Ale to juz inna bajka.
                                                    Wojsko rosyjskie znam tylko z "Wojny i pokoju" ale przypuszczam ze tak bylo jak
                                                    mowie. To standard w armiach zawodowych.





                                                  • acorns Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 15:46
                                                    > Ale im sie nie dziwie, zarabiaja ochlapy to i podjescie maja takie

                                                    Racja. Dlatego prywatyzacja szkolnictwa. Zdecydowanie

                                                    > Zero autorytetu, no i kazdy uwaza ze jak poslucha nauczyciela to sie okaze
                                                    > lamusem. Bohater to ten co zlewa nauczycieli na calej linii.

                                                    Bo to jest wojna. Są dwa wrogie obozy - uczniowie i grono pedagogiczne.
                                                    Uczniowie są więc lojalni wobec swojego obozu, a nauczyciele wobec swojego.
                                                    Prawidłowa sytuacja jest taka, że zarówno dyrekcja, mauczyciele, pedagog
                                                    szkolny, wszyscy inni pracownicy i wszyscy uczniowie stanowią społeczność
                                                    szkolną i razem działają. I do tego należy doprowadzić, a nie jeszcze zaogniać
                                                    ten konflikt. Wówczas olewanie nauczycieli i pyskowanie spotka się z
                                                    dezaprobatą reszty uczniów.

                                                    > KAzdy oczywiscie sam by pokryl koszty egzaminu.

                                                    Tak to nie. Voucher wypłacany szkołom pokrywałby także koszty egzaminiowania
                                                    uczniów. Nie możemy tworzyć maszynek do wyciągania pieniędzy od ludzi, ponieważ
                                                    płacą oni podatki między innymi na edukację. Mają dwa razy za to samo płacić?

                                                    > Mieli żołd, urlopy, przepustki. Ot taka mieli prace i tyle.

                                                    Wiesz,z tą pracą to było tak mniej więcej jakby teraz wpadli ci do domu
                                                    pracownicy np. ING, zabrali do siedziby firmy, ubrali w garnitur i kazali
                                                    pracować. Dostałbyś pensję, przepustkę, urlop (po kilkunastu latach pracy).
                                                    Pamiętaj też, że Rosja jest ogromnym krajem. W tamtych czasach jakby ten
                                                    żołnierz dostał dwa tygodnie przepustki, to by nawet do domu nie zdążył
                                                    dojechać i przepustka by mu się skończyła. To był przymus a nie armia zawodowa.
                                                  • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 16:09
                                                    > Bo to jest wojna. Są dwa wrogie obozy - uczniowie i grono pedagogiczne.
                                                    > Uczniowie są więc lojalni wobec swojego obozu, a nauczyciele wobec swojego.
                                                    > Prawidłowa sytuacja jest taka, że zarówno dyrekcja, mauczyciele, pedagog
                                                    > szkolny, wszyscy inni pracownicy i wszyscy uczniowie stanowią społeczność
                                                    > szkolną i razem działają. I do tego należy doprowadzić, a nie jeszcze
                                                    zaogniać
                                                    > ten konflikt. Wówczas olewanie nauczycieli i pyskowanie spotka się z
                                                    > dezaprobatą reszty uczniów.

                                                    Tak powinno być, ale to malo prawdopodobne. Nie wiem czy w jakimkolwiek kraju
                                                    to sie udalo. Mi chodzi tylko o to, zeby nauczyciele nie rzucali klod pod nogi
                                                    i czasem wykazali sie sami jakas inicjatywa i to nie tylko przy robieniu
                                                    wycieczek. A z drugiej strony, zeby byla chec robienia czegokolwiek przez
                                                    uczniow, a nie tylko jechania na karku tym ktorym, sie chce. Ale nie wiem czy
                                                    my w Polsce sie nadajemy do takiego wspolzycia.

                                                    > Tak to nie. Voucher wypłacany szkołom pokrywałby także koszty egzaminiowania
                                                    > uczniów. Nie możemy tworzyć maszynek do wyciągania pieniędzy od ludzi,
                                                    ponieważ

                                                    No ok, ale egzamin publiczny, panstwowy, dla wszyskich taki sam. Zeby nie bylo
                                                    watpliwosci.

                                                    > Wiesz,z tą pracą to było tak mniej więcej jakby teraz wpadli ci do domu
                                                    > pracownicy np. ING, zabrali do siedziby firmy, ubrali w garnitur i kazali
                                                    > pracować. Dostałbyś pensję, przepustkę, urlop (po kilkunastu latach pracy).
                                                    > Pamiętaj też, że Rosja jest ogromnym krajem. W tamtych czasach jakby ten
                                                    > żołnierz dostał dwa tygodnie przepustki, to by nawet do domu nie zdążył
                                                    > dojechać i przepustka by mu się skończyła. To był przymus a nie armia zawodowa

                                                    Hm w zasadzie prawie wszyscy stali na zachodzie, a ci co musieli byc gdzies tam
                                                    na Sybirze dobierali sobie jakies tam kobiety. Poza tym wojna nie trwala caly
                                                    czas, a cale wojsko np.w 1830 to bylo jakies 440 tys. ludzi nie bylo
                                                    zgarnizonowane przez caly czas. Poza tym dla tych ludzi to byl sposob na zycie.
                                                    Co dla takiego szeregowego chlopa za roznica czy biega w mundurze czy robi
                                                    panszczyzne. Oficerowie byli szlachta albo z bogatszych domow ale tez mieli
                                                    wiecej przywilejow. Kiedys po prostu inaczej myslano o tym, wiec nikomu to nie
                                                    przeszkadzalo.

                                            • hedonista.oswiecony Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 02:20
                                              jvenables14 napisał:
                                              > ludzie to jedynie chodzące kupy miesa, fekaliow itp. Jak na niektorych patrze
                                              > to sie z nim zgadzam. Duza czesc ludzi to wlasnie bezmyslna masa miesa.

                                              skąd w Tobie tyle złych emocji?

                                              ukłony
                                              edward
                                              • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 02:26
                                                > skąd w Tobie tyle złych emocji?

                                                Nie wiem czy zlych. Sa jakie sa.
                                                • hedonista.oswiecony Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 02:28
                                                  możesz się nad nimi nie zastanawiać, ale może by się jednak przydało?
                                                  ukłony
                                                  edward
                                                  • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 02:31
                                                    Nie łapie.
                                                  • hedonista.oswiecony Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 02:33
                                                    "dobitność" wysławiania się może być objawem agresji, która tylko szuka okazji
                                                    do wyładowania się. Nie znam Cię, ale taki mi się obraz jawi kolegi. Pogoda
                                                    ducha pomaga cieszyć się życiem i zrozumieć, że nie wszystko trzeba ujednolicać
                                                    aby było fajnie
                                                    ukłony
                                                    edward
                                                  • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 02:44
                                                    Mozliwe, nie uwazam bym był agresywny. Wszyscy mowia ze jestem spokojny, ale do
                                                    czasu. A jak cos mi sie nie podoba to to mowie, moze dlatego mam wrogow. A
                                                    cieszenie sie zyciem czasem nie jest takie proste.
                                                  • hedonista.oswiecony Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 02:50
                                                    jvenables14 napisał:

                                                    > Mozliwe, nie uwazam bym był agresywny. Wszyscy mowia ze jestem spokojny, ale
                                                    do czasu. A jak cos mi sie nie podoba to to mowie, moze dlatego mam wrogow. A
                                                    > cieszenie sie zyciem czasem nie jest takie proste.

                                                    masz wrogów? A może można to samo powiedzieć inaczej? Czy nie lepiej nie mieć
                                                    wrogów? A cieszenie się życiem zależy od Ciebie przede wszystkim. Mi nawet siwa
                                                    małpa Pan Prezydent ani Giertych, ani Lepper nie przeszkadzają póki co więcej
                                                    się cieszyć niż smucić. A nawiązując do pewnej wypowiedzi, że 80% ludzi to ...
                                                    coś tam niepochlebnego to mam całkiem inne wrażenie. Jeszcze nie spotkałem
                                                    człowieka, który w czymś nie byłby wart zauważenia i pochwalenia, ale trzeba
                                                    się postarać, a nie wrzucać do jednego wora z etykietą.

                                                    ukłony
                                                    edward
                                                  • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 02:56
                                                    > masz wrogów? A może można to samo powiedzieć inaczej? Czy nie lepiej nie mieć
                                                    > wrogów?

                                                    Czasem konflikt jest ciekawy. A ja wole powiedziec wszystko niz skrywac sie.
                                                    Lepszy atak jawny niz zlosc ukryta. To chyba Krasicki jak lubisz wiersze.

                                                    >A cieszenie się życiem zależy od Ciebie przede wszystkim

                                                    Mozliwe.

                                                    A nawiązując do pewnej wypowiedzi, że 80% ludzi to ...
                                                    > coś tam niepochlebnego to mam całkiem inne wrażenie. Jeszcze nie spotkałem
                                                    > człowieka, który w czymś nie byłby wart zauważenia i pochwalenia, ale trzeba
                                                    > się postarać, a nie wrzucać do jednego wora z etykietą.

                                                    Widac jestes ekstra obserwatorem, bo ja u niektorych widze tylko to co ten
                                                    filozof. Zupelne dno.
                                                  • hedonista.oswiecony Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 02:59
                                                    jvenables14 napisał:
                                                    > Lepszy atak jawny niz zlosc ukryta.

                                                    są też inne alternatywy... ani jawny atak, ani ukryta złość. Nie idź na
                                                    łatwiznę.

                                                    ukłony
                                                    edward
                                                  • jvenables14 Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 03:06
                                                    Nie wiem, mozliwe. Ja juz taki jestem nerwus i tyle.
                                                    No musze poki co isc spac, bo i tak sie zasiedzialem. Dobranoc
                              • olsen.pl Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 30.12.06, 23:50
                                acorns napisał:

                                > Przymus rodzi bunt.

                                Wiesz, przymusem może być uczenie się, chodzenie do szkoły... Straszny przymus!

                                A cóż dopiero rodzi kompletny brak dyscypliny i bezkarność?

                                > a nauczyciele i władze oświatowe całą energię wkładają
                                > w zwalczaniu jakiejkolwiek formy wyrózniania się.

                                Ale ile już w tej chwili nauczyciele wkładają energii w "wyróżniających" się
                                uczniów... I bynajmniej nie strojem.
                                • acorns Re: lans czy wrażliwość estetyczna? 31.12.06, 00:10
                                  > Ale ile już w tej chwili nauczyciele wkładają energii w "wyróżniających" się
                                  > uczniów... I bynajmniej nie strojem.

                                  Problem polega na tym, że banda kretynów przy władzy uczyniła szkołę instytucją
                                  resocjalizacyjną, nie dając tejże szkole żadnych środków prawnych, aby funkcję
                                  resocjalizacyjną spełniać mogła. Jeśli uczeń łamie prawo, potrzebuje
                                  RESOCJALIZACJI a nie edukacji. On nie jest zainteresowany edukacją w tym
                                  momencie. Powinien więc zostać poddany resocjalizacji i dopiero potem wrócić do
                                  szkoły. Mundurki tu niczego nie zmienią. Dadzą tylko tyle co zakaz wstępu do
                                  klubów w obuwiu sportowym. Więc natychmiast pojawiło się ciekawe połączenie -
                                  dres plus pantofle. A jeśłi chodzi o samą ideę tego idiotyzmu, to ja osobiście
                                  wolałbym być skopany Adidasami niż pantoflami, kto widział Adidaska i pantofla,
                                  ten wie dlaczego.
      • hanej Wolności ? Oni chcę Hiszpanii Franco II 30.12.06, 18:13
        Jeden naród w mundurach, jedna religa
    • tenare Nauczyciele zostawcie dzieci w spokoju- Pink Floyd 30.12.06, 17:59
    • pethate Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 18:09
      Podobnie jest na Kubie, Korei Polnocnej, w Kongo, w Egipcie, w Somalii i w
      Nigerii. Globalizacja zapukala do polskich drzwi.
      Why not?
    • chirlider Brunatne pomysły Romka 30.12.06, 18:11
      Zaczyna sie.
      Trójki wizytator, policjant, urzędnik ruszyły już w teren by demaskować i
      donieść o wszelkim zepsuciu.
      Dziewczęta w ciąży będą pod baczną uwagą Pana Ministra.
      Każdemu młodocianemu - mundurek/uniform, który ułatwi mu zrozumienie czym jest
      patriotyzm i wartości narodowe.
      • waldam Re: Brunatne pomysły Romka 30.12.06, 18:15
        Cieszysz się?
        • chirlider Re: Brunatne pomysły Romka 30.12.06, 18:24
          Ciesze sie każdym dniem , bo wiem że to o jeden dzień mniej przy rządach dla
          tych *****synów, którzy przez ironię losu i lekkomyślność wyborców jesienią
          zeszłego roku dorwali sie do władzy.

          waldam napisał:

          > Cieszysz się?
    • shewesh Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 18:33
      bracia i siostry z Podhala. Sprzeciwmy się faszystowskiemu ministrowi
      Giertychowi, niech wszyscy uczniowie z podhala spalą swe mundurki przed
      szkołami.
      Obrzućmy portrety giertycha jajami. Niechaj znika z polskich szkół.
      Do walki czas ruszyć bracia i siostry. Rewolucja się zbliża!!!! Strzeż się
      faszysto!!!!!!!!
      • jollyroger3 Re: Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 18:45
        shewesh napisał:

        > bracia i siostry z Podhala. Sprzeciwmy się faszystowskiemu ministrowi
        > Giertychowi, niech wszyscy uczniowie z podhala spalą swe mundurki przed
        > szkołami.
        > Obrzućmy portrety giertycha jajami. Niechaj znika z polskich szkół.
        > Do walki czas ruszyć bracia i siostry. Rewolucja się zbliża!!!! Strzeż się
        > faszysto!!!!!!!!
        Naprzód młodzieży świata...na barykady.... powstańcie których dręczą mundurki
        Niezła jazda....ha ha ha ha ha ha................
      • acorns Re: Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 19:00
        Gdyby naród polski umiał się organizować tak jak kiedyś, to nie byłoby
        problemu. Uczniowie ogłosiliby strajk, tak jak dzieci z Wrześni w 1901 roku i
        minister musiałby odejść. W 1901 roku Internetu nie mieli i potrafili się
        zorganizować, a strajk "nieco" się rozprzestrzenił. Dziś jest Internet, a
        zorganizować się nie potrafią. Demonstracje urządzali, protestowali,
        hasełka "Giertych precz!!!" na transparentach nieśli i co? I goowno. Grzecznie
        wrócili do szkolnych ławek.
        • adas313 Re: Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 19:06
          Po prostu jest wielu ludzi zdroworozsądkowych, którym nie podoba się Giertych,
          ale nie mają najmniejszego zamiaru manifestować ramię w ramię z "uczniowskimi"
          przybudówkami organizacji anarchistycznych.
        • jollyroger3 Re: Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 19:07
          acorns napisał:

          > Gdyby naród polski umiał się organizować tak jak kiedyś, to nie byłoby
          > problemu. Uczniowie ogłosiliby strajk, tak jak dzieci z Wrześni w 1901 roku i
          > minister musiałby odejść. W 1901 roku Internetu nie mieli i potrafili się
          > zorganizować, a strajk "nieco" się rozprzestrzenił. Dziś jest Internet, a
          > zorganizować się nie potrafią. Demonstracje urządzali, protestowali,
          > hasełka "Giertych precz!!!" na transparentach nieśli i co? I goowno. Grzecznie
          > wrócili do szkolnych ławek.
          Chcesz powiedzieć że strajk we Wrześni również tyczył się mundurków?
          Porównanie godne wybitnego erudyty..
          • acorns Re: Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 19:20
            > Chcesz powiedzieć że strajk we Wrześni również tyczył się mundurków?

            Tak napisałem? A gdzie?
            Chodziło mi tylko o porównanie możliwości organizowania się w tamtych czasach i
            to pod zaborem, a teraz gdy jest internet, media i (jeszcze) wolność.
            • jollyroger3 Re: Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 19:27
              Znaj proporcjum mociumpanie....sprawy dla Polaków fundamentalne we Wrześni..
              i mundurkowe pierdoły....dotarło?
              • acorns Re: Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 19:31
                Wtedy był to nakaz zaborcy, a dziś jest to metoda małych kroczków stosowana
                przez Giertycha. Jak będziemy wszyscy siedzieć cicho, to pod koniec kadencji
                ego rządu, z okazji urodzin Pana Ministra bedą się odbywały uroczyste akademie
                i powiewały sztandary LPR i PiS.
                • jollyroger3 Re: Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 19:39
                  Co byłoby gdyby...S...nie w banię,mociumpanie...A może by tak ..nie o tym co ma
                  być..jasnowidzu z podmoskiewskiej akademii..a o tym co jest? Kabaretniku...
                  • acorns Re: Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 19:53
                    II gimnazjum to trochę tłumaczy Twoją ignorancję. Ja mam lat 31, komuniostyczną
                    podstawówkę kończyłem, gdy Ciebie być może jeszcze w planach nie było. Mam więc
                    pewne odniesienie. Zmieniają się realia, ale zasada działania mechanizmu
                    zniewolenia pozostaje ta sama. Obojętne czy będzie to zabór pruski, PRL czy IV
                    Rzeczpospolita. Różnica polega tylko na pieśniach, które każą Ci wyśliewywać na
                    akademiach, zmieniają się bożkowie, na cześć których te akademie są, ale nie
                    zmienia się jedno - to nie Ty decydujesz kiedy masz stać na baczność i śpiewać
                    hymn, tylko Tobie nakazują. Moja córka odmówiła udziału w apeli z okazji
                    wejścia Polski do UE. Dla zasady, ponieważ NIKT nie pytał jej czy chce
                    uczestniczyć czy nie. Po prostu akademia jest, obecność obowiązkowa i tyle. No
                    to pokazała swój stosunek do obowiązku. Tyle mogła.
                    • jollyroger3 Re: Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 20:01
                      acorns napisał:

                      > II gimnazjum to trochę tłumaczy Twoją ignorancję. Ja mam lat 31, komuniostyczną
                      >
                      > podstawówkę kończyłem, gdy Ciebie być może jeszcze w planach nie było. Mam więc
                      >
                      > pewne odniesienie. Zmieniają się realia, ale zasada działania mechanizmu
                      > zniewolenia pozostaje ta sama. Obojętne czy będzie to zabór pruski, PRL czy IV
                      > Rzeczpospolita. Różnica polega tylko na pieśniach, które każą Ci wyśliewywać na
                      >
                      > akademiach, zmieniają się bożkowie, na cześć których te akademie są, ale nie
                      > zmienia się jedno - to nie Ty decydujesz kiedy masz stać na baczność i śpiewać
                      > hymn, tylko Tobie nakazują. Moja córka odmówiła udziału w apeli z okazji
                      > wejścia Polski do UE. Dla zasady, ponieważ NIKT nie pytał jej czy chce
                      > uczestniczyć czy nie. Po prostu akademia jest, obecność obowiązkowa i tyle. No
                      > to pokazała swój stosunek do obowiązku. Tyle mogła.
                      Otóż to...jest drobna różnica...ja nie czuję się być zmuszanym do bycia Polakiem..
                      bo nim jestem..Chyba dogadaliśmy się..
    • hanej Dla tych co nie włożą mundurków obozy ? 30.12.06, 18:52
      Z napisem "Praca czyni wolnym" ?
      • jollyroger3 Re: Dla tych co nie włożą mundurków obozy ? 30.12.06, 19:14
        hanej napisał:

        > Z napisem "Praca czyni wolnym" ?
        Wywalić ze szkoły na zbity ryj i do wieczorówki...
        A tęsknota do "Praca czyni wolnym" świadczy o marzeniach...autora postu.i tyle
        • marklips Co mozesz dla kraju zdzialac?Tak jak w EU i USA 30.12.06, 19:30
          jollyroger3 napisał:
          A tęsknota do "Praca czyni wolnym" świadczy o marzeniach...autora postu.i tyle"
          Twoj cytat jest dowodem twojej goryczy i niezadowolenia.
          Caritas,Ewangelicy,Organizacje spoleczne maja pracownikow w EU i USA,
          ktorzy sie spolecznie angazuja,dla swoich krajow.
          Nie mieszaj tego z polksim socjalizmem.Tak bylo w EU i USA i tak bedzie.

          Kazdy dorosly w Polsce,powinien 1 godzine,chociaz raz w miesiacu coskolwiek
          dla kraju,dla Polski,spolecznie dzialac.Nie pytaj co ojczyzna
          moze dla Ciebie zrobic tylko co ty mozesz dla nie zdzialac,zrealizowac...
          • jollyroger3 Re: Co mozesz dla kraju zdzialac?Tak jak w EU i U 30.12.06, 19:55
            Albo nie rozumiesz nic albo mało udolnie manipulujesz..."Arbeit macht frei"
            to hasło nad bramą niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz...
            A niemiecki socjalizm narodowy który go używał to bardzo "polski"socjalizm...
            dawał wolność po wyjściu z komina..
            A protestanckie wartości jak najbardziej szanuję w ich dosłownym brzmieniu...
            A nie wykorzystywanym przez polskojęzycznych durniów i psychicznego Adolfa...
        • hanej Na zbity pysk ? Faszyzm nadchodzi 30.12.06, 19:33
          Brak munduru jako powód usunięcia ze szkoły, paranoja
    • witch.abroad Re: Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 19:20
      A moje dzieci chodza do angielskich szkol, nosza mundurki i nikt nie robi z
      tego problemu. Koszt w porownaniu z markowymi dzinsami - niewielki (kompletny
      mundurek syna - spodnie, 2 koszulki, polar, stroj na wf i wiatrowka kosztuja
      mniej wiecej tyle co levisy, mundurek corki - nawet mniej, bo spodniczka i
      biale koszulki nie musialy byc z logo szkoly, a w tesco czy woolworths mozna
      kupic spodniczke za 2 funty). Kazda szkola ma swoja kolorystyke, mundurki sa
      ladne, a dzieci wygladaja schludnie.
      Z drugiej strony angielski rzad funduje dzieciom zeszyty, rodzice musza tylko
      zaopatrzyc potomstwo w przybory do pisania. Podrecznikow tez nie trzeba
      kupowac, przynajmniej na poziomie szkoly podstawowej i sredniej, bo od tego
      jest szkolna biblioteka - jak trzeba to sie wypozycza...

      ------------------
      Wiedzma w Somerset
      • vzv Re: Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 19:59
        nasze dzieci sa w Polsce i w polskich realiach, moze sie z nimi zapoznaj:)
    • marklips Re: Uczniowie z Podhala włożą mundurki.EU,UK? 30.12.06, 19:21
      Bravo dla Podhala,Kowanca,Nowego Targu.
      Tak jest w UK,w EU.Nauka a nie moda jest najwazniejsza.
      To juz w Polsce,do 1989 roku bylo.
      Co najmniej w Bydgoszczy ale jak pamietam w latach 70,
      jak w Kowancu mieszkalem i odwiedzalem Turbacz,
      tak samo byla koncentracja na nauce.
      Szanse do nauki dla kazdego.
    • deja.lu Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 20:05
      W większości krajów europejskich, we Francji, Niemczech, Skandynawii uczniowie
      przecież nie noszą mundurków!
      Dzieci też są ludźmi. Są wóród nich grubi, chudzi, bladzi, śniadzi, przyszli
      pracownicy banku i architekci.
      Co to za pomysł żeby wszystkich ubrać jednakowo?
      To już w zimie nie będzie można włożyć grubego swetra?
      Wcale mnie nie cieszyłby widok grup wyrostków w tandetnych granatowych marynarkach.
      Giertychowi chodzi o jedno: zamordyzm.
      • hanej Celem jest nacjonalistyczne państwo wyznaniowe ! 30.12.06, 20:16
        Dokładnie druga Hiszpania Franco,
        polityczny zamordyzm, przymusowy dla wszystkich katolicyzm w szkołach ( jako
        filozofia ), mundury dla dzieci, obozy karne dla niepoprawnej młodzieży,
        cenzura obyczajowa itd.

        Słowiański Iran
        • jollyroger3 Re: Celem jest nacjonalistyczne państwo wyznaniow 30.12.06, 20:22
          hanej napisał:

          > Dokładnie druga Hiszpania Franco,
          > polityczny zamordyzm, przymusowy dla wszystkich katolicyzm w szkołach ( jako
          > filozofia ), mundury dla dzieci, obozy karne dla niepoprawnej młodzieży,
          > cenzura obyczajowa itd.
          >
          > Słowiański Iran

        • carramba7 Re: Celem jest nacjonalistyczne państwo wyznaniow 30.12.06, 20:41
          hanej napisał:

          > Dokładnie druga Hiszpania Franco,
          > polityczny zamordyzm, przymusowy dla wszystkich katolicyzm w szkołach ( jako
          > filozofia ), mundury dla dzieci, obozy karne dla niepoprawnej młodzieży,
          > cenzura obyczajowa itd.
          >
          > Słowiański Iran
          I tego sobie życzy słowiański Iran tępaku..Trudno skumać?Raczej żal że przez kilkaset
          lat nie dały się "oświecić" polskie kmiecie..ale kumedyja...i posłali go do "Arbeit
          macHt Frei"a same lutrom nie wierzyły...bo były za głupie...i wzięły powstanie urządziły i do Treblinki jechać nie chciały...Wot patriotyczne zboczki..
    • pimpek102 Wielki Saddam Husajn sztandar Arabów plunął w pysk 30.12.06, 20:15
      pachołkom Telawivu
      • gs-arts.net Szubienica pomozemy Irakowi budowac demokracje.. 30.12.06, 22:21
        ..
    • tituru-tituru Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 20:16
      Mundurki szkolne maja niewatpliwie wiele zalet, znika chociaz po czesci problem
      strojenia sie do szkoly, etc.
      Ale ja i tak odnosze wrazenie, ze szanowny pan minister po prostu z niechecia
      patrzy na kazda odmiennosc, i wszystkich chcialby, nie tylko powierzchownie,
      ujednolicic.
      Jak to dobrze, ze szkolnictwo wyzsze juz panu Gie nie podlega, uff ;)
    • pimpek102 Kaczyńscy - dwudzielny podnózek Busha 30.12.06, 20:19
      wstydzę się za was - kto was wybral, by reprezentować polski Naród -
      wypierd..cie z Polski !
      • kosa44 Re: Kaczyńscy ... 30.12.06, 20:45
        • kosa44 Re: Kaczyńscy ... 30.12.06, 20:50
          Ten obraza to parch który nie ma nic do powiedzenia..ofiara faraona Wiesława..
          Obraża Polaków pod wieloma nickami...ignoruj Wielbiciela urbana..c...mu na grób....
          • jawix Dziecko ma sie UCZYĆ! 30.12.06, 21:11
            I przede wszystkim uczyc!Problem nie tkwi w tym ze jedne dzieci chodza lepiej a
            inne gorzej ubrane-tkwi w tym ze rodzice nie potrafia ich wychowac-dawniej gdy
            ja chodzilem do szkoly nie bylo w niej stosunkow partnerskich-nauczyciel byl
            tym ktory stawia warunki-jak cos nabroilem to wzywano do skoly moich rodzicow i
            oni sluchali co nauczyciel ma im do powiedzenia-NIGDY zadne z nich na slowa
            nauczyciela nie zakrzyknelo "alez to niemozliwe-moj syn by tego nie zrobil!"A
            przecie za moich czasow tez sie gnebilo kolegow czy ciagalo za warkocze
            kolezanki-plukalo sie glowe w kiblu i samemu tez mozna bylo zostac splukanym
            przez starszych od siebie...Jak przychodzili do domu to nieraz dostalem niezle
            po uszach-jak zbilem slabszego to ojciec mi wlal a jak nie dalem sie
            silniejszemu ktory zaczal to mnie chwalil.... Niegdy nie uslyszalem od rodzicow
            ze nauczyciel jest glupi czy cos tam-mialem wkladane do glowy ze moim
            obowiazkiem jest sie uczyc a nauczyciel ma racje...A dzis...szkoda gadac jak
            sie patrzy na matki i ojcow tych dzieci...Poza tym moi rodzice mieli dla mnie
            czas i wiedzieli co sie w moim zyciu dzieje...
            • hedonista.oswiecony bili Cię? 30.12.06, 21:47
              Twoja postawa by się zgadzała z teorią, że bici biją... nie wiem czy bijesz,
              ale słowa Twoje tak sugeruja

              a czy młody człowiek jest człowiekiem czy istotą bezwolną, którą należy karcić
              często, żeby na złą drogę nie zeszła?

              ukłony
              edward
              • jawix Re: bili Cię?Alez ty ciemny jestes... 30.12.06, 21:53
                Jezeli tylko tyle wychwyciles z mojej wypowiedzi to gratuluje...
                • hedonista.oswiecony jestem ciemny bo 30.12.06, 21:57
                  nie rozumiem. Wolisz nazwać mnie ciemnym i unieść się wyższością Twoich
                  poglądów niż pogadać?
                  ukłony
                  edward
            • acorns Które dziecko? Moje? Twoje? Sąsiada? 31.12.06, 00:43
              Pozwól rodzicom określać co ich dziecko ma a czego nie ma robić.
              • jawix Re: Które dziecko? Moje? Twoje? Sąsiada? 31.12.06, 10:14
                Niewazne-dam przyklad-jak do klasy przyszla nowa uczennica ktora nie bardzo
                mogla sie zaadoptowac to dzieciaki ja gnebily-jak wychowawczyni zrobila
                zebranie i powiedziala rodzicom w czym problem to polowa tatusiow i mamus
                zakrzyknela-Ale moje dziecko napewno nie (gnebi tej dziewczynki)No jasne!Ona
                gnebila sie sama!!!!!LUDZIE!Jak dzieciak ma miec szacunek do szkoly skoro w
                domu rodzice mowia mu ze nauczyciel to debil i taki owaki!W szkole nie ma
                miejsca na stosunki partnerskie-jest to miejsce gdzie tylko jedna strona ma
                sluchac i jest nia uczen!Nauczyciel ma wylozyc wiedze i egzekwowac-jak dzieciak
                czegos nie rozumie to powinien poprosic nauczyciela o wytlumaczenie-jak
                chodzilem do szkoly to tak robilem i nikt mi nie odmowil!A jak ma klopoty z
                nauka to rodzice powinni pomoc tak jak moj ojciec pomagal mi zrozumiec fizyke
                albo dac korepetycje..ot i cala filozofia. A jak starzy ganiaja za kasa i mysla
                ze dzieciak sie sam wychowa to zycze powodzenia...
                • hedonista.oswiecony czarno-białe 31.12.06, 10:41
                  nierzadko dyskusje idą w kierunku czarno-białym. Moim zdaniem ani nie jest tak,
                  że nauczyciel ma zawsze rację, ani że zawsze rodzic ani, że tylko dziecko. W
                  tym trójkącie najważniejsze jest żeby ze sobą rozmawiać. Nauczyciel może
                  powiedzieć dużo ważnych rzeczy o dziecku, ale też bywają sytuacje, że rodzic
                  powinien stanąć po stronie dziecka. Bywają nauczyciele przed którymi trzeba
                  dzieci chronić, podobnie jak i bywają tacy rodzice.

                  mundurki to po prostu kolejny sposób na czarno-białe porządkowanie świata, a
                  przez to nieskuteczne.

                  problemem polskiej szkoł jest przede wszystkim skupienie się na ocenach i pę w
                  kierunku wyścigu szczurów. Mundurki nic tu nie zmienią. Nauczyciele nadal będą
                  najgorzej opłacaną profesją, z dominującą selekcją negatywną i sfrustrowanymi
                  kadrami.

                  ukłony
                  edward
                  • helmut.berlin Re: czarno-białe 31.12.06, 11:58
                    > mundurki to po prostu kolejny sposób na czarno-białe porządkowanie świata, a
                    > przez to nieskuteczne.

                    Mundurek to proba leczenia symptomow zamiast choroby. Dyskusje o mundurkach na
                    calym swiecie trwaja od lat, z normalnymi argumentami za i przeciw. W edukacji
                    tak naprawde cos zupelnie innego jest potrzebne, udowodnili chyba najlepiej Finowie.

                    www.timesonline.co.uk/article/0,,591-1392446,00.html
                    • hedonista.oswiecony szkolnictwo fińskie 31.12.06, 15:35
                      wielokrotnie słyszałem wiele dobrego o fńskim szkolnictwie. Szkoda, że takie
                      wątki nie są poruszane, ale rozumiem, że jak ktoś się w Młodzieży
                      Wszechpolskiej wychował to mogą być mu obce takie wartości jak dyskusja,
                      tolerancja czy różnorodność. A nie masz jakichś ciekwych linków do konkretów.
                      Na czym się ta fińska metoda opiera i jakie są jej główne założenia?
                      ukłony
                      edward
                      • helmut.berlin Re: szkolnictwo fińskie 31.12.06, 16:27
                        w sumie latwo znalezc szukajac "finland" "education" "knowledge" itp. Zasady sa
                        w sumie proste, sukces lezy przede wszystkim w realizacji (a nie w gadce
                        politykow).

                        virtual.finland.fi/Education_Research/
                        www.marginalrevolution.com/marginalrevolution/2004/04/education_in_fi.html
                        www.pisa2006.helsinki.fi/index.htm
                        e.finland.fi/netcomm/news/showarticle.asp?intNWSAID=35523
                • acorns Re: Które dziecko? Moje? Twoje? Sąsiada? 31.12.06, 15:20
                  > Niewazne-dam przyklad-jak do klasy przyszla nowa uczennica ktora nie bardzo
                  > mogla sie zaadoptowac to dzieciaki ja gnebily-jak wychowawczyni zrobila
                  > zebranie i powiedziala rodzicom w czym problem to polowa tatusiow i mamus
                  > zakrzyknela-Ale moje dziecko napewno nie (gnebi tej dziewczynki)

                  Przykład, który podajesz, to jest patologia szkolna. Nikt nie ma prawa nikogo
                  gnębić. Dlatego jestem za tym, żeby edukacja nie była obowiązkowa. Wystarczyłby
                  egzamin z czytania, pisania i wykonywania prostych rachunków w ramach
                  zapobiegania analfabetyzmowi. Gdyby tak było, to rodzice byliby zmuszeni do
                  wychowywania swoich dzieci a nie tylko hodowania. Bo w przeciwnym razie
                  dostaliby listem poleconym powiadomienie o skreśleniu syna/córki z listy
                  uczniów i o warunkach ponownego przyjęcia do szkoły. A tak to szkoła nic nie
                  może, tacy rodzice jak piszesz, mają w dupie bo co kto może ich dzieciom
                  zrobić?
    • mmarina Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 21:47
      Rady:
      1.Pierwszy rok przygotowujący- przed wprowadzeniem mundurków ustalenie
      obowiązujących kolorów ubrań i kroju noszonych ubrań oraz nałożenie obowiązku
      noszenia tarczy szkolnej.
      2.Poświęcenie większej uwagi wychowaniu uczniów a nie wpisywaniu do dziennika
      kolejnych tematów z przedmiotu,które nie zostają zrealizowane z powodu
      uspokajania uczniów w klasie
      3.Zniesienie nauczycielskich awansów i BIUROKRACJI z nim związanej. Po 10
      latach nienagannej pracy awans nadawany odgórnie. Nauczyciele z 30 l stazem
      odchodzą na emerytury jako mianowani a młodzi- niedoświadczeni dzięki stercie
      odpowiednio ułożonych papierków stają się dyplomowanymi.Często są
      to "opracowania na zlecenie" lub sukcesy kilku osób a nie jednostki.
      4.Poświęcenie większej ilości zajęć więziom rodzinnym, okazywaniu szacunku
      rodzicom niezależnie od tego kim rodzice są - pijakami, bezrobotnymi czy ludźmi
      sukcesu.
      5.Zakaz przeprowadzania przez nauczycieli w szkołach akcji charytatywnych
      związanych ze zbieraniem funduszy , zabawek, żywności - powinno się propagować
      te idee i namawiać do brania udziału w akcjach ale poza terenem szkoły
      6.Eliminowanie ze szkół nauczycieli o niewłaściwym podejściu do uczniów /pracy/-
      przekwalifikowanie / lub funkcja nauczyciela wspomagającego -przez rok-
      później decyzja co z delikwentem.Niestety jest wielu nauczycieli, którzy nie
      powinni znaleźć sie w tym zawodzie.
      7.Czas poświęcany na awanse poświęcić uczniom i to nie w postaci fikcyjnych
      zajęć dodatkowych na które nikt nie przychodzi/ lub 1 osoba/ -ale lepsze
      przygotowanie do zajęć.
      8.Zajęcia powinni prowadzić naprawdę specjaliści i to od 1 klasy a nie osoby
      przypadkowe o przygotowaniu pedagogicznym, bo klasy młodsze decydują o dalszym
      losie dziecka, które należy nauczyć systematycznego uczenia się / najlepiej
      obowiązkowe zerówki w szkołach/
      9. Ścisła współpraca z rodzicami uczniów trudnych udokumentowana podpisem
      zainteresowanych stron - zwiększenie udziału pedagoga szkolnego w pracy
      wychowawczej / zajęcia z uczniem trudnym, który w tym czasie przeszkadzałby w
      nauce innym
      10.Sukces 85%
      11.JaK WYMYŚLĘ POMYSŁ NA BRAKUJĄCE 15% TO DOPISZę
      12.pOZDRAWIAM W KOŃCÓWCE 2006 ROKU
      13.JAKA POWINNA BYC -WG WAS -CENA MAKSYMALNA ZA MUNDUREK -ABY BUDŻET DOMOWY
      WYTRZYMAŁ--????????????????????????????///
      • vzv "Jaka powinna byc wg.Was cena...." 30.12.06, 22:02
        skoro to umundurowanie to za darmo, albo sorty mundurowe /tak to sie nazywa?/
        na zakup:)
        • wislok1 Jak ktoś się zapisze do LPR, dostanie za darmo 30.12.06, 22:22
          Reszta 200 złotych za komplet i liczba członków LPR wtedy wzrośnie o 1200 procent
          • vzv Re: Jak ktoś się zapisze do LPR, dostanie za darm 30.12.06, 22:57
            on to ma łeb;) dobrze to sobie wymyslil;)
      • feminista Re: Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 23:55
        mmarina napisała:

        > Rady:
        > 1.Pierwszy rok przygotowujący- przed wprowadzeniem mundurków ustalenie
        > obowiązujących kolorów ubrań i kroju noszonych ubrań oraz nałożenie obowiązku
        > noszenia tarczy szkolnej.
        > 2.Poświęcenie większej uwagi wychowaniu uczniów a nie wpisywaniu do dziennika
        > kolejnych tematów z przedmiotu,które nie zostają zrealizowane z powodu
        > uspokajania uczniów w klasie
        > 3.Zniesienie nauczycielskich awansów i BIUROKRACJI z nim związanej. Po 10
        > latach nienagannej pracy awans nadawany odgórnie. Nauczyciele z 30 l stazem
        > odchodzą na emerytury jako mianowani a młodzi- niedoświadczeni dzięki stercie
        > odpowiednio ułożonych papierków stają się dyplomowanymi.Często są
        > to "opracowania na zlecenie" lub sukcesy kilku osób a nie jednostki.
        > 4.Poświęcenie większej ilości zajęć więziom rodzinnym, okazywaniu szacunku

        Masz rację. Mnie osobiście pomysł mundurków nie podoba się. Każda szkoła
        powinna określić jak uczniowie mają przychodzić ubrani do niej. Są przecież
        regulaminy. Nie róbmy z mundurków szopki, a p. Romek G. niech się tak nie
        puszy, to zadne osiągnięcie. Dyrektorka lub dyrektor szkoły może zabronić
        chodzenia prawie nago, okresla jak maja być ubrani i już, jak wyżej pisałem.

        Codziennie Coś Nowego
        (blog męskiego feministy)
        =======================
        ccn.blox.pl
        > rodzicom niezależnie od tego kim rodzice są - pijakami, bezrobotnymi czy
        ludźmi
        >
        > sukcesu.
        > 5.Zakaz przeprowadzania przez nauczycieli w szkołach akcji charytatywnych
        > związanych ze zbieraniem funduszy , zabawek, żywności - powinno się
        propagować
        > te idee i namawiać do brania udziału w akcjach ale poza terenem szkoły
        > 6.Eliminowanie ze szkół nauczycieli o niewłaściwym podejściu do
        uczniów /pracy/
        > -
        > przekwalifikowanie / lub funkcja nauczyciela wspomagającego -przez rok-
        > później decyzja co z delikwentem.Niestety jest wielu nauczycieli, którzy nie
        > powinni znaleźć sie w tym zawodzie.
        > 7.Czas poświęcany na awanse poświęcić uczniom i to nie w postaci fikcyjnych
        > zajęć dodatkowych na które nikt nie przychodzi/ lub 1 osoba/ -ale lepsze
        > przygotowanie do zajęć.
        > 8.Zajęcia powinni prowadzić naprawdę specjaliści i to od 1 klasy a nie osoby
        > przypadkowe o przygotowaniu pedagogicznym, bo klasy młodsze decydują o
        dalszym
        > losie dziecka, które należy nauczyć systematycznego uczenia się / najlepiej
        > obowiązkowe zerówki w szkołach/
        > 9. Ścisła współpraca z rodzicami uczniów trudnych udokumentowana podpisem
        > zainteresowanych stron - zwiększenie udziału pedagoga szkolnego w pracy
        > wychowawczej / zajęcia z uczniem trudnym, który w tym czasie przeszkadzałby w
        > nauce innym
        > 10.Sukces 85%
        > 11.JaK WYMYŚLĘ POMYSŁ NA BRAKUJĄCE 15% TO DOPISZę
        > 12.pOZDRAWIAM W KOŃCÓWCE 2006 ROKU
        > 13.JAKA POWINNA BYC -WG WAS -CENA MAKSYMALNA ZA MUNDUREK -ABY BUDŻET DOMOWY
        > WYTRZYMAŁ--????????????????????????????///
    • wislok1 Młodzież zrobi strajk - pewne jak w banku 30.12.06, 21:56
      Nie mam nic przeciwko mundurkom, ale przymus dla wszystkich szkół spowoduje bunt
      młodzieży, czasy kiedy za komuny mundurowano młodzież nie wrócą.
      Mamy inną młodzież, z pomocą mediów i opozycji będzie
      strajk młodzieży.
      Chyba o to chodzi Giertychowi. On chyba CELOWO idzie na wywołanie WIELKIEGO
      konfliktu i w ten sposób chce dać w d... PiSowi
      • starduster Re: Młodzież zrobi strajk .. 30.12.06, 23:50
        No to na barykady ludu gnębiony...w gimnazjach...wolności sztandar do góry wznieś,śmiało do boju wytęż swe ramię bo na cię czeka zwycięstwa cześć...
        Durniów ci u nas dostatek...szczególnie u looseów...w opozycji.
    • wicary Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 22:02
      A uczennice z Podhala pierwsze pokaż cipeczki GINEKOLOGOWI DUSZ Romkowi
      wielkiemu edukatorowi i zostaną otoczone troskliwą opieką przez katechetów Amen
    • rudy_rudolf proponuję róż i błękit 30.12.06, 22:07
      moja propozycja: dla dziewczynek na rozowo a dla chlopcow na
      niebiesko....heheh...pomysl z mundurkami nie przejdzie na dluzsza mete..

      fajne ekartki na www.asiaq.pl
      • johngalt Komuchom sie nie udalo....LPRowcom tak 30.12.06, 22:14
        Komuchy usilowaly przekonac nas przez cale lata 80te i nic im z tego nie wyszlo.
        Wszyscy sie w podstawowce buntowali.
        Dyrektorka musiala sprawdzac czy tarcze szkolne nosimy, bo i tego nikt nie chcial.
        Eh... komuno wroc!
        • adas313 Też się nie uda. 30.12.06, 22:51
          Nie zdziwiłbym się gdyby kolejny MEN zaczął odkręcać pomysł z mundurkami.

          To kwestia maksimum trzech lat.

          Wyjdzie na to, że rodzice zapłacą parę stów za idee fixe ministra, która
          oczywiście niczego sensownego nie wniesie, a polska szkoła przeżyje kolejne
          zawirowane spowodowane radosną twórczością nieudolnych władz oświatowych.
          • adas313 Re: Też się nie uda. 30.12.06, 22:54
            PS.

            Oczywiście wszystko będzie dalej się toczyć w myśl zasady "jak chcesz zobaczyć
            pantofelka na biologii to sam sobie przynieś mikroskop, a jak chcesz się nauczyć
            angielskiego to wydaj 1000 zł na rok nauki w prywatnej szkole językowej".
          • helmut.berlin Dyskusja stara jak swiat 30.12.06, 22:57
            www.optionality.net/mag/oct98a.html
    • gs-arts.net Brawo Ciupagi 30.12.06, 22:19
      Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki i zostawia w szatni ciupagi...
      • misumuch Re: Brawo Ciupagi 30.12.06, 22:37
        Każdy fuererek chce umundurować durny naród. Temu Kaczor pozwolił w szkole. Jak
        się przyjmie to potem sie umunduruje urzędników, prokuratorów i nauczycieli. A
        potem całą resztę. Na końcu nada się numery. Mundurowanie to klasyczny sposób
        na odbiór osobowości dlatego munduruje się armię policję i inne służby. Tak
        robili carowie, Hitler, Mao i Mussolini. Jest skąd brać wzory.
    • maruda401 Re: Uczniowie z Podhala pierwsi włożą mundurki 30.12.06, 22:47
      pisze to w imieniu mojego 11letniego syna.Cała jego klasa jest zbulwersowana
      poczynaniami p.ministra.Powiedział mi w tajemnicy że zbojkotują rozpoczęcioe
      nowego roku szkolnego (chyba że pan minister też zaczął by chodzić w mundurku
      na posiedzenie sejmu)
    • eat.putsy Fajne te mundurki 30.12.06, 22:48
      shenannigans.com.au/adelaide/gallery/albums/InSchoolUniforms/Thursday_School_Uniforms_001.jpg
      • vzv Re: Fajne te mundurki 30.12.06, 22:51
        fajne, a nawet bardzo fajne ;)
    • jiddu Pralnia mózgów się zaczyna - komuna bis 30.12.06, 23:01
      Czy ci ludzie są normalni? Nie są. Jedyny sposób jaki znają nad zaprowadzaniem
      porządku, to odbieranie osobowości ludziom. Są niebezpieczni, robią z nas
      robotów, takich samych, jakimi sami są. Żałosne, chore państwo.
    • milo_1 No i "kartofeln"_będą chodzić w mundurkach........ 30.12.06, 23:46
      Do śledzika pozostanie chlebuś bo "kartfelek" w mundurku będzie tylko psuł smak
      potrawy.........
      Panowie bliźniacy -

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka