Dodaj do ulubionych

Hamas przyznaje, że istnienie Izraela to fakt

10.01.07, 17:32
W koncu choc jedno sensowne spostrzezenie Hamasu. Oby tak dalej.
Obserwuj wątek
    • adegie Skończyła się kasa i od razu mięknie rura 10.01.07, 17:38
      • marcus_crassus istnienie hamasu to tez fakt 10.01.07, 17:45
        taki sam jak np istnienie raka w organizmie zywym
        • taziuta Pora zacząć się bać, o Hamas! :-) 10.01.07, 18:10
          marcus_crassus napisał:
          Re: istnienie hamasu to tez fakt
          > taki sam jak np istnienie raka w organizmie zywym

          Poprzednim razem jak Hamas był bliski uznania państwa Izrael, Izrael napadł
          na Palestyńczyków. Zdaje się, że Izraelczykom wygodniej jest mieć wroga, który
          ich "nie uznaje", bo z takim nie ma innej dyskusji niż za pomocą czołgów...
          • troll7777 o! jak na nawiedzonych to faktycznie powiew realiz 10.01.07, 18:40
            mu! a moze przemowily do nich te 400 glowic atomowych ( 3 Swiatynia wg Mosze
            Dajana ) haha haha ! - jak rezonowalo owo echo z filmu o dwoch takich...
            moze gdy panstwo religijne islamu czyli Iran zdobedzie bron atomowa - wowczas
            panstweo religijne israel tez dostrzeze fakt istnienia wkolo arabow.... hehehe...
            ktorych wszak podobno w ich sw. ksiazkach nie ma! ( czyli tak jakby faktycznie
            nie bylo... heheheh )
            • zigzaur Re: o! jak na nawiedzonych to faktycznie powiew r 10.01.07, 21:45
              A nie przyszło ci do głowy, że Iran może bardziej nienawidzić arabskich sunnitów
              (którzy są za miedzą) niż Żydów (którzy są od Iranu daleko)?
              • troll7777 co ty nie powiesz? na prawde? to juz tak dobrze Mo 11.01.07, 00:51
                ssad dziala? ze napuscil szyitow na sunnitow tak perfidnie, ze ajatollachy
                bardziej nienawidza braci we wierze Mohameta niz odwiecznych wrogow religijnych
                i politycznych?... brawo! nic dodac niz ujac... swoja droga gupie te araby! ze hej!
                najpierw agent cia saddam h. napuszczony na jak mu tam bylo... a... Chomeiniego
                -a teraz vice versa! szaul bremer dobrze sie spisal w dzieleniu i rzadzeniu!
                hehehehehehe!
                • mis22 Postęp, ale za mały 11.01.07, 01:35
                  Dla mnie bez sensu jest mówienie "Hamas rozważy formalne uznanie państwa
                  żydowskiego dopiero wtedy, gdy powstanie państwo palestyńskie". Powinni
                  powiedzieć "Hamas uzna państwo żydowskie, gdy powstanie państwo palestyńskie".
                  Stworzyłoby to realną podstawę do osiągnięciu pokoju na Bliskim Wschodzie.
                  • tekameka emigracja mąci w głowie 11.01.07, 06:26
                    po dłuższym przebywaniu poza ojczyzną traci się obiektywna ocenę
              • troll7777 choc moze..wszak Kacaw to tez Iranczyk... hehehe! 11.01.07, 00:57
                szkoda ze nie kandydowal w swym rodzinnym kraju... to by pewnie pomiedzy
                Israelem a Iranem dzis byl sujusz jak miedzy Israelem a Sztajnami
                Zjednoczonymi... hehehe..
                faktycznie - wczesniej o tym nie pomyslalem! a to taaaakie niewiarygodnie proste
                i oczywiste! hahahah!
        • kijwoko Re: istnienie hamasu to tez fakt 11.01.07, 09:31
          > istnienie hamasu to tez fakt |
          > taki sam jak np istnienie raka w organizmie zywym

          to zupelnie tak samo jak Hamas "przyznaje" istnienie izraela ;)

          (jedni fanatycy lepsi od drugich...)
      • zigzaur Re: Skończyła się kasa i od razu mięknie rura 10.01.07, 21:43
        Albo może po prostu fakt istnienia Izraela

        wbito do łbów?
    • frant3 Re: Hamas przyznaje, że istnienie Izraela to fakt 10.01.07, 17:46
      A kto zrobi Golema?

      --
      Frant
    • wieslaw1 Hamas przyznaje, że istnienie Izraela to fakt 10.01.07, 17:50
      Krok we właściwą stronę.Napewno podyktowany tym,że trudno jest walczyć i z
      Izraelem i z Fatahem i kasy coraz mniej,bo UE przestała dawać,jeszcze gdyby tak
      ropa dalej taniała to i dolarów i może chęci by było mniej dla aktów
      terorystycznych.Został by tylko Iran na bliskim wschodzie ze swoimi ambicjami
      atomowymi
    • kpix Rychlo w czas... 10.01.07, 17:51
      i po kiego grzyba bylo torpedowac ladunkami w restauracjach rozmowy pokojowe
      w 2000/1 roku i arabska propozycje pokojowa z 2002 roku? Palestyna istnialaby
      juz od 6 lat, zyloby z 5000 Palestynczykow wiecej, a ludzie mieliby normalne
      zycie...
      • szefunio1 Re: Rychlo w czas... 10.01.07, 18:03
        Żart.
        ONZ zrobiło ogólnoświatową ankietę z pytaniem:
        "Odpowiedz uczciwie, co Twoim zdaniem należy robić, aby w przyszłości rozwiązać
        problem niedostatku żywności w Afryce".
        Ankieta okazała się kompleną porażką gdyż:
        - w Afryce nikt nie wiedział co to jest "żywność"
        - w Europie Zachodniej nikt nie wiedział co to jest "niedostatek"
        - w Europie Wschodzniej nikt nie wiedział co znaczy słowo "uczciwie"
        - na Bliskim Wschodzie nikt nie widział co znaczy wyrażenie "rozwiązać problem"
        - w Chinach nikt nie wiedział co to takiego "własne zdanie"
        - w Amerycie Łacińskiej nikt nie wiedział co znaczy "w przyszłości"
        - a USA nikt nie wiedział, że istnieją jakieś inne kontynenty
    • zat4ra A to bystrzaki 10.01.07, 17:51
      Ja sie juz dawno skapnalem.
      • pisuarro ;-)) 11.01.07, 00:47
        .
    • polihistor Niewątpliwie jest to gest życzliwości 10.01.07, 18:13
      jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało dla nas z perspektywy tysięcy kilometrów.
      Miejmy nadzieję, że nie zostanie bez odpowiedzi...
    • takajednaania Hamas przyznaje, że istnienie Izraela to fakt 10.01.07, 18:13
      Zauważyli? Jak widać IDF ma niezłych oftalmologów.
    • romano33 Hamas zawsze tak powiadał 10.01.07, 18:14
      Uzna Izrael jezeli odda ziemie z roku 1968 r. A teraz Izrael musi uznać Państwo
      Palestyńskie aby osiągnął cel.
      • romano33 Re: Hamas zawsze tak powiadał 10.01.07, 18:19
        Poprawka
        Jesteśmy gotowi uznać by niezależna Palestyna była w granicach z 1967 roku.
        • grunwald11 Re: Hamas zawsze tak powiadał 10.01.07, 19:01
          > Jesteśmy gotowi uznać by niezależna Palestyna była w granicach z 1967 roku.

          Jestesmy..... to znaczy? Jestes "palanciku, z mala glowka i cienka
          szyjka" "Mahmutem" i udajesz wielkiego Polaka patriote. Zacytuje Ci naszego
          pana Prezydenta: "spieprzaj dziadu" do tej Twojej Palestyny.

          "Mahmmuty" do obiecanych dziewic w raju.

          Grunwald
        • guru_ji 1967+1968 11.01.07, 00:48
          romano33 napisała:

          > Poprawka
          > Jesteśmy gotowi uznać by niezależna Palestyna
          > była w granicach z 1967 roku.

          [a nie "z 1968 roku"]

          1967 v. 1968
      • canadol A czy Izrael uznaje panstwo Palestynskie????? 10.01.07, 18:22
        Jezeli tak, to czemu go, qrva, jeszcze nie ma???? Ile mamy czekac????? Kto tu
        ma najwiecej do powiedzenia? Wziasc zoldakow i wycofac za granice '67 i tyle.
        Takie sa dziesiatki rezolucji ONZ popieranych przez caly Swiat - wyjatek 2
        panstwa: USA i Izrael.
        Hamas zawsze twierdzil, ze uzna panstwo Izraeelskie jak oni uznaja jego.
        Jakos to sie nie moze przedrzec przez tzw."niezalezna" prase........
        • romano33 Nie, nie uznał a dlaczego czytać 10.01.07, 18:40
          Izrael chciał aby Palestynczycy zgodzili się tylko na warunkach Izraela a nie w
          wyniku kompromisu.

          Oto plany izraelskiej syjonistycznej partii kadimy na temat mapy Drogowej:

          Opracowany w 2003 r. przez Stany Zjednoczone, Unię Europejską, ONZ i Rosję
          pokojowy plan "mapy drogowej" zakładał utworzenie państwa palestyńskiego w 2005
          r. właśnie w tymczasowych granicach czyli nie z roku 1967 a 2005 !!!

          Pod kontrolą izraelską miałyby się znaleźć: dolina Jordanu i Morze Martwe,
          rejony osadnicze: Ariel i Gusz Ecjon oraz cała Jerozolima, łącznie z arabską
          częścią. Avi Dichner, jeden z działaczy izraelskiej partii rządzącej Kadima,
          uważa, że mapa drogowa jest już nieaktualna i Kadima przedstawiła nowy plan
          uregulowania kwestii terytoriów i przebiegu granicy, który wygląda tak:

          Cytat:
          "Zachodni Brzeg wg planów syjonistów ma zostać otoczony dookoła "Izraelem" oraz
          podzielony na 3 części: Obszar Jerycha, Część Południowa z Betlejem i Hebronem
          oraz część północna z Ramallah, Nablus etc"

          Sprawdzają się zatem przewidywania międzynarodowych aktywistów oraz
          Palestyńskich polityków, że dla Izraela "nie istnieje plan pokojowy" a Palestyna
          będzie największym więzieniem świata wokół murów którego powstaną fabryki, gdzie
          poprzez pracę Palestyńczycy będą mogli poczuć się przez chwilę wolni.

          Milczenie jest rzeczą niemożliwą na arogancką reakcję świata, która się dzieje
          na naszych oczach. Palestyńczycy wybrali Hamas, demokratyczną drogą, przy
          obecności obserwatorów z całego świata. Prawdą jest, że nie jestem szczęśliwy z
          tego wyboru, ale go rozumiem. Nikt o zdrowych zmysłach nie znosi tego, co czynią
          Amerykanie, zamieniając demokrację w fikcję. Sposób traktowania wyników wyborów
          Parlamentu Palestyńskiego przez USA i Izrael, wzbudza oburzenie i obrzydzenie.
          Ta bezczelność jest spowodowana pozycją siły. Sankcje są na horyzoncie, Stany
          Zjednoczone chcą przekazać światu arabskiemu jedno posłanie: że demokracja
          oznacza głód, biedę i izolację od świata, czyli oznacza to wybór tego, czego
          chcą Amerykanie. Jest to tzw. dyktatura nazywająca się inaczej.

          Pamiętamy, że Premier Icchak Rabin został zamordowany w Izraelu. Wybory po tym
          zamachu doprowadziły do władzy Partię Likud, przeciwną porozumieniu z Oslo.
          Jedynym celem Premiera Benjamina Natanyahu było nierealizowanie tego
          porozumienia. Mimo to Amerykanie nie stosowali sankcji, ani nie zawiesili pomocy
          finansowej dla Izraela, ponieważ USA szanują demokrację! Nie przedstawię tutaj
          sposobu, w jaki Partia Likud pogrzebała proces pokojowy.

          Pamięć nasza jest nadal żywa. Ciągle przed oczyma mamy widok czołgów armii
          izraelskiej, szturmującej Główną Siedzibę Rządu Palestyńskiego (Mogataha) w
          Ramallah, zamieniając życie Jassera Arafata w gehennę. Nikt się temu wtedy nie
          sprzeciwiał. Stany Zjednoczone, zamiast chronić proces pokojowy, oskarżyły
          władze palestyńskie o korupcję i wspieranie terroryzmu. To właśnie premierowi
          Arielowi Sharonowi udało się zabić ostatecznie proces pokojowy. Jego następca
          Ehud Olmert zaanektował tereny Doliny Jordanu, czyli około 1/3 ziemi Zachodniego
          Brzegu, ogłaszając, że wszystko co może oddać Palestyńczykom - to izolacja,
          zniewaga i poniżenie. Mimo wszystko amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice
          została zaskoczona wygraną Hamasu! Bush naciskał wcześniej na rząd palestyński
          po to, aby przeprowadzić wybory. Izrael ułatwił przeprowadzenie tych wyborów we
          Wschodniej Jerozolimie. Pytanie: czy oni wiedzieli, że wynik wyborów doprowadzi
          do wygranej Hamasu?

          Czy myśleli, że w ten sposób doprowadzą do "politycznego samobójstwa"
          Palestyńczyków?

          Czy byli może nieświadomi i zostali zaskoczeni faktem, że dla Palestyńczyków
          demokracja nie oznacza poddania się, lecz walkę o swoje prawa do wyzwolenia i
          samostanowienia?

          USA i Izrael stanęli przed faktem dokonanym. Logika demokracji mówi o
          konieczności poszanowania prawa wyborców. Dlaczego szanuje się wybór
          ultraprawicowych Izraelczyków od Natanyahu przez Sharona, dochodząc do Olmerta i
          jednocześnie nie szanuje się wyboru Hamasu, którego dokonali Palestyńczycy?

          Naród Palestyński wrócił do punktu początkowego. Izrael nie uznaje ich praw,
          więc dlaczego Palestyńczycy mają uznawać Izrael?

          Ekspansja osiedli żydowskich rozprzestrzenia się na całej Ziemi Palestyńskiej.
          Jak więc Palestyńczycy mają uznać państwo, które nie zna innych metod działania,
          prócz ekspansji i zasiedlania ich ziem?

          Widać, że nie chodzi tu o polityczne dążenia Narodu Palestyńskiego, lecz o
          realizację polityki prawicowców Ariela Sharona, streszczającą ją w dwóch punktach:

          1. rzucić Naród Palestyński w niszczącą wojnę domową; oznacza to wpędzenie władz
          palestyńskich i organizacji islamskich w "bratobójczą wojnę"; temu chciał
          przeciwdziałać Jasser Arafat, organizacja Fatah i ulica palestyńska;

          2. narzucić rozwiązanie jednostronne, polegające na aneksji 60% ziem Zachodniego
          Brzegu i odseparować te ziemie od siebie geograficznie - utworzyć "trzy rezerwaty".

          Za tymi celami stoi administracja amerykańska, próbując przekonywać
          Palestyńczyków, że to, czego dokona Izrael, jest bolesną ceną za pokój.

          Po śmierci Arafata Naród Palestyński, jak wszystkie narody świata, dokonał
          swojego wyboru. Odpowiedź izraelska na ten nowy wybór nie różni się od reakcji
          na poprzedni wybór tego Narodu, wtedy kiedy reakcja izraelska zniszczyła
          siedzibę władz palestyńskich.

          Prezydent Arafat był uważany za przeszkodę pokoju. Jego następca prezydent
          Abbas, z Partią Fatah, deklarowali gotowość współpracy z Izraelem w ramach
          Amerykańskiego Planu Pokojowego "Mapa Drogowa". Izrael zażądał rozbrojenia
          organizacji militarnych, co doprowadziłoby do "bratobójczej wojny".

          Prezydent Abbas ogłosił zawieszenie broni w porozumieniu ze wszystkimi siłami
          palestyńskimi. Tymczasem przemoc izraelska ciągle była stosowana wobec cywilnej
          ludności palestyńskiej na całym okupowanym terenie.

          Abbas stał się osobą ignorowaną, a rozmowy pokojowe zostały zawieszone. Izrael
          wycofał się z Gazy jednostronnie. "Przeszkoda" pokoju nie żyje, a rozmów
          pokojowych, jak nie było, tak nie ma... Dlaczego?

          Przeszkoda pokoju ma jedną nazwę - to wybór izraelski wspierany przez
          Amerykanów, grupę neokonserwatystów, rządzących w Białym Domu. Izrael nie
          pragnie pokoju z prostego powodu - pragnie całej ziemi.

          Zasadą pokoju między Egiptem a Izraelem, uzgodnionego w Camp David była ziemia
          za pokój. W temacie palestyńskim sprawy wyglądają inaczej. Izrael chce ziemię i
          pokój jednocześnie, a Palestyńczycy mają się poddać temu obłudnemu
          rasistowskiemu rozwiązaniu. Izrael zdaje sobie sprawę, że nie znajdzie ani
          jednego o zdrowych zmysłach Palestyńczyka, który się zgodzi na takie
          rozwiązanie, gdyż równałoby się to dla niego śmiercią polityczną i fizyczną.

          Podjęta decyzja izraelska to utrzymać Palestyńczyków w nędzy i głodzie,
          zniszczyć, upodlić i ograbić ten Naród jako wstęp do unicestwienia politycznego.

          Dlatego nie wolno nam dawać lekcji Hamasowi z patriotyzmu. Problem tkwi w tym,
          jak Narodowy Ruch Palestyński podejmie inicjatywę i znajdzie metody oporu w
          długiej walce historycznej pod przywództwem Hamasu.
          • mkulaga1987 Re: Nie, nie uznał a dlaczego czytać 10.01.07, 18:56
            Uf ale żeś się rozpisał romano33-tyle propagandy w stylu Michnika dawno nie
            widziałem...
            • taziuta Re: Nie, nie uznał a dlaczego czytać 10.01.07, 18:59
              mkulaga1987 napisał:

              > Uf ale żeś się rozpisał romano33-tyle propagandy w stylu Michnika dawno nie
              > widziałem...

              Cosik ci się chyba style pomyliły. GW zawsze brała stronę Izraela...
              • mkulaga1987 Re: Nie, nie uznał a dlaczego czytać 10.01.07, 20:18
                > Cosik ci się chyba style pomyliły. GW zawsze brała stronę Izraela...
                To akurat prawda:) ale mi chodziło ogólnie o propagandę czyli kłamliwą próbę
                udowodnienia swoich racji...
            • romano33 Re: Nie, nie uznał - czytać 10.01.07, 19:00
              mkulaga1987 napisał:

              > Uf ale żeś się rozpisał romano33-tyle propagandy w stylu Michnika dawno nie
              > widziałem...

              Dobrze, żeś chociaz przeczytał a to juz coś. Jezeli chcesz to przedstawię
              udokumentowane fakty wtedy sie przekonamy kto jest kłamca. Ty czy ja.
              • grunwald11 Re: Nie, nie uznał - czytać 10.01.07, 19:06
                > Jesteśmy gotowi uznać by niezależna Palestyna była w granicach z 1967 roku.

                Jestesmy..... to znaczy? Jestes "palanciku, z mala glowka i cienka
                szyjka" "Mahmutem" i udajesz wielkiego Polaka patriote. Zacytuje Ci naszego
                pana Prezydenta: "spieprzaj dziadu" do tej Twojej Palestyny.

                "Mahmmuty" do obiecanych dziewic w raju.

                Grunwald
              • takajednaania Re: Nie, nie uznał - czytać 10.01.07, 20:05
                Spadaj kiepski propagandzisto.
                • mkulaga1987 Re: Nie, nie uznał - czytać 10.01.07, 20:20
                  propagandysto jeśli chodzi o ścisłośc...
        • kpix "Hamas zawsze twierdzil, ze uzna Izrael" 10.01.07, 19:47
          Z karty Hamasu:

          "Israel will exist and will continue to exist until Islam will obliterate it,
          just as it obliterated others before it."

          "The Islamic Resistance Movement believes that the land of Palestine is an
          Islamic Waqf consecrated for future Moslem generations until Judgement Day. It,
          or any part of it, should not be squandered: it, or any part of it, should not
          be given up. "

          "There is no solution for the Palestinian question except through Jihad.
          Initiatives, proposals and international conferences are all a waste of time and
          vain endeavors."

          www.mideastweb.org/hamas.htm

          Od czasu objecia wladzy przez Hamas, Hamas odmowil zmiany tresci swojej
          karty.

          To tyle w sprawie "przedzierania sie przez stronnicza prase"...
          • 1europejczyk "To tyle w sprawie" 10.01.07, 22:30
            To tyle w sprawie "przedzierania sie przez stronnicza prase"...

            Brakuje chyba najwazniejszego: ze konflikt trwa juz wiecej niz 50 lat i sie
            poglebia bez najmniejszych widokow na chociazby tymczasowe zalagodzenie.

            Re: "Hamas zawsze twierdzil, ze uzna Izrael"
            • kpix Oby trwal jak najkrocej 10.01.07, 22:35
              i zakonczyl sie powstaniem Palestyny, wspolnym uznaniem obu panstw
              i nawiazaniem wreszcie wiezi handlowych...

              tyle tylko, ze jak czytam w Haaretzu, wlasnie godzine temu rzecznik
              Hamasu zaprzeczyl, ze Meszalowi chodzilo o "uznanie" Izraela, a o
              "zawieszenie broni bez uznania". Z takim podejsciem daleko nie zajda.
              Jezeli by Fatah przejal wladze, inszallah na pokoj beda wieksze szanse.
              Ale na razie szanse widze 50-50...
              • romano33 Re: Oby trwal jak najkrocej 10.01.07, 23:27
                kpix napisał:
                > i zakonczyl sie powstaniem Palestyny, wspolnym uznaniem obu panstw
                > i nawiazaniem wreszcie wiezi handlowych...
                > tyle tylko, ze jak czytam w Haaretzu, wlasnie godzine temu rzecznik
                > Hamasu zaprzeczyl, ze Meszalowi chodzilo o "uznanie" Izraela, a o
                > "zawieszenie broni bez uznania". Z takim podejsciem daleko nie zajda.
                > Jezeli by Fatah przejal wladze, inszallah na pokoj beda wieksze szanse.
                > Ale na razie szanse widze 50-50...

                Tylko zauwaz, że Izrael z USA nie uznał demokratycznych wyborów. Wygrałhamas
                więc powinni uszanować wole narodu palestynskiego. Pozniej jak powstanie Państwo
                Palestynskie wtedy mogą uznac istnienie Izraela jako państwa. Na odwrót nie da
                sie. Zresztawystarczy siegnac po Rezolucję z ONZ, gdzie miały powstac wa państwa.
                • kpix Re: Oby trwal jak najkrocej 10.01.07, 23:42
                  Romano, jak moze szanowac wole narodu palestynskiego kraj, ktory
                  wedlug doktryny tych slepcow nie istnieje???

                  > Pozniej jak powstanie Państwo
                  > Palestynskie wtedy mogą uznac istnienie Izraela jako państwa
                  Nie uwazam. Hamas, ktory dochodzac do wladzy publicznie odwolal
                  wszelkie umowy z Izraelem i cofnal Autonomie do okresu nieuznawania
                  tego kraju, dokonal krok wstecz wobec tego, co zostalo mozolnie
                  wypracowane od Oslo. Najlepiej by bylo, gdyby Hamas po prostu
                  przegral w wyborach i wladze przejal znacznie bardziej pragmatyczny
                  Fatah.

                  > Zresztawystarczy siegnac po Rezolucję z ONZ, gdzie miały powstac wa
                  > państwa.
                  Romano. Po pierwsze, wszystkie kraje arabskie odrzucily wowczas te
                  rezolucje. Po drugie, jako rezolucja jedynie Zgromadzenia Ogolnego,
                  nie jest ona wiazaca, a jest jedynie wyrazeniem woli i propozycja
                  pokojowa. Niestety.
                  • canadol MidEastWeb does not support Hamas!! 11.01.07, 05:30
                    Co mi tu cytujesz jakas organizacje, ktora pisze czerwono na bialym, ze nie
                    popiera Hamasa!!!!! Typowe dla propagadzisty syjonistycznego.
                    Zreszta, jak istotne jest uznawanie, czy nieuznawanie????
                    Przeciez Arafat i Fatah uznawal Israel i nic sie nie dzialo przez lata. Izrael
                    robil tylko idiotow z ludzi, twierdzac, ze musi byc wpierw spokoj liczac
                    oczywiscie, ze nigdy nie bedzie, bo zawsze sie znajdzie kilku fanatykow, czy
                    terrorystow. Zreszta jak Autonomia ma kontrolowac swa ludnosc, ktora jest pod
                    okupacja???? Jak bylo troche spokoju, to grubas Szaron twierdzil, ze nie moze
                    romawiac z Arafatem, bo ma zydowska krew na rekach (jego oczywiscie
                    nieskazitelne)....i tak w kolko.
                    Czy nie jest normalne, ze jak w normalnej demokracji, gdy rzadzaca partia nic
                    nie zalatwia dla ludzi to glosuje sie na druga, nawet radykalna?!
                    Ja sie wcale nie dziwie ich desperacji. Zadnej nadziei i prawie znikad pomocy
                    (Saddama ukatrupili - zostal tylko Iran?). Wszyscy sie boja Usraela.
                    Wiec moze na stracenie.......???!!!!!
                    Sam nie wiem co bym robil......


                    • kpix Re: MidEastWeb does not support Hamas!! 11.01.07, 09:42
                      Canadol. Jezeli zamiast dyskutowac merytorycznie zaczynasz od
                      "typowe dla propagandy syjonistycznego" to jestes zwyklym internetowym
                      chuliganem. Wlasnie odrzucajac mideastweb odrzuciles strone,
                      w ktorej utworzeniu brali wspoludzial PALESTYNCZYCY! Ale jestes
                      na tyle najezony i zaparty, ze to przeoczyles.

                      Prosze bardzo, inny serwer - prosto link z wikipedii:

                      www.palestinecenter.org/cpap/documents/charter.html
                      "Israel will rise and will remain erect until Islam eliminates it as it had
                      eliminated its predecessors."

                      "The Islamic Resistance Movement believes that the land of Palestine has been an
                      Islamic Waqf throughout the generations and until the Day of Resurrection, no
                      one can renounce it or part of it, or abandon it or part of it. "

                      " There is no solution to the Palestinian problem except by Jihad. The
                      initiatives, proposals and International Conferences are but a waste of time, an
                      exercise in futility."

                      To juz drugie zrodlo, ktore wskazuje na to samo. Ale podejrzewam, ze i
                      tak nie uwierzysz, bo masz w glowie wbita papke. Jak wczesniej mowilem -
                      pewna kategorie ludzi mozna bombardowac faktami po glowie, a i tak
                      to nic nie zmieni.
                      • 1europejczyk Brak postepu na drodze do pokojowego 11.01.07, 12:36
                        rozwiazania konfliktu na BW przez blisko 60 lat wynika z braku rownowagi "sil" i
                        jest dzisiaj jedna z przyczyn extremizmu wsrod Palestynczykow. Im dluzej bedzie
                        trwal taki stan tym trudniejsza bedzie sytuacja Izraela w przyszlosci bo to
                        glownie on chce z poparciem swoich amerykanskich stanow dyktowac warunki.
                        Rola Stanow Zjednoczonych na swiecie bedzie w przyszlosci bardziej malec niz
                        rosnac tym szybciej im glupszych prezydentow beda wybierac Amerykanie.
                        Ostatnie lata nie wroza niczego dobrego dla Ameryki. Tym wazniejsze dla Izraela
                        powinno byc stworzenie perpektyw dla Autonomi Palestynskiej jako bazy dla
                        wspolistnienia Arabow i Zydow na BW. Bez powaznych osiagniec na tej drodze
                        przyszlosc bardziej Izraela niz Palestynczykow (bo tej nic wlasciwie dzisiaj juz
                        pogorszyc nie moze) jest trudna do przewidzenia.
                        Terroryzm jako metoda walki jest znany tak dawno jak najstarszy zawod swiata a
                        dzisiejsze proby laczenia terroryzmu Hamasu ze swiatowym terroryzmem skrajnych
                        islamistow, rozprzestrzenionym i wzmocnionym przez Stany Zjednoczone napadem na
                        Irak, jest niczym innym jak kolejna sztuczka propagandystow nie majaca nic
                        wspolnego z rzeczywistoscia.
                        Jesli przez 60 lat nie ma najmniejszych osiagniec na drodze rozmow to co innego
                        pozostaje Palestynczykom ? Pozostac pod izraelskim zaborem albo deperacko walczyc.
                        To ze w naszej polskiej tradycji znaczonej "Bog, honor ojczyzna" nie bylo
                        miejsca ani na samobojcza determinacje ani barbarzynska desperacje nie oznacza,
                        ze mamy prawo oceniac tych co po 60 latach izraelskich zaborow nie widza zadnej
                        innej alternatywy w swojej walce o prawo do godnego zycia i samostanowienia na
                        ziemi ojcow.

                        Re: MidEastWeb does not support Hamas!!
                        • kpix Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 11.01.07, 13:13
                          Europejczyku, obawiam sie, ze filary Twojej wizji sprawy nie za bardzo
                          odpowiadaja prawdzie. Zakladasz, ze ekstremizm palestynski jest wytworem
                          militarnej presji Izraela. Ale to jest nieprawda: ekstremizm palestynski,
                          czy ogolnie arabski, trwal od samego poczatku - na pewno nie zaczal sie
                          od 1967 roku. Od samego 1948 roku Gaza byla osrodkiem, z ktorego fedaini
                          dokonywali rajdow na terytorium Izraela (ktorego nie uznawali).
                          Przez lata 1949-53 w wyniku ostrzeliwan dokonywanych tylko z Gazy
                          i Zachodniego Brzegu zginelo ok. 1000 osob, bynajmniej nie Arabow.

                          Terroryzm Hamasu jest czyms znacznie wiecej niz reakcja na presje.
                          Wez szczyt Ligi Arabskiej w Bejrucie w 2002 roku, podczas ktorego
                          Arabowie sformulowali swoja propozycje rozwiazania tego konfliktu.
                          Dokladnie na dzien przed zakonczeniem szczytu, w Nahariji, miescie
                          w Izraelu najblizej Libanu, Hamas dokonal wielkiego zamachu samobojczego!
                          Czy nie jest to znak p.t. "nie chcemy zadnych negocjacji"?

                          Hamas ma wlasnie to w swojej karcie. Face the facts...

                          Uwazam, ze 60-lat zaborow Arabowie zafundowali sobie sami - poprzez
                          trwajacy przez dziesiatki lat, rowniez przed 1948 r. skrajny
                          negacjonizm przyznania Zydom chocby skrawka Palestyny (przy czym
                          w 1938 r. Zydzi zgadzali sie na znacznie mniejsze terytorium, niz
                          to proponowal plan partycji ONZ), nigdy nawet nie usiedli do rozmow,
                          nie tylko z Zydami czy Brytyjczykami, ale nawet pod egida ONZ.
                          Jezeli w takiej sytuacji dodatkowo napada sie 2x kraj: w 1948 i 1967
                          roku, celem jego calkowitego zniszczenia i czystki etnicznej, to
                          odpowiada sie za skutki porazki. Przy czym niech bedzie jasne:
                          nie podoba mi sie postepowanie Zydow na Zachodnim Brzegu. Tyle, ze
                          w duzej mierze sprowokowali ich do tego sami Palestynczycy, a raczej
                          ci sposrod nich, ktorzy w terrorze widzieli droge do rozwiazania
                          tego konfliktu.

                          pozdrawiam
                          • romano33 Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 11.01.07, 23:18
                            kpix:

                            No tak winni są tylko Palestyńczycy a Żydzi sa bez skazy. Tylko tak dalej.
                            • kpix Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 11.01.07, 23:33
                              Przeciwnie. Ja nigdy nie mowie, ze Zydzi sa bez skazy.
                              Raczej Ty, jak sie zorientowalem, zrzucasz calosc winy na Zydow
                              • romano33 Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 11.01.07, 23:41
                                Bo przodujące demokracje świata nie zdały egzaminu z demokracji. Nie uznały woli
                                narodu Palestynskiego, który jest juz karany za sam opór wobec ucisku i walkę o
                                sprawiedliwość. Izrael ma państwo a Palestynczycy jeszcze nie.
                                • kpix Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 11.01.07, 23:48
                                  Ja natomiast uwazam, ze Palestynczycy sami tego egzaminu nie zdali,
                                  spartolajac rozmowy pokojowe w Camp David i Tabie.

                                  > Nie uznały woli narodu Palestynskiego, który jest juz karany za sam
                                  > opór wobec ucisku i walkę o sprawiedliwość.
                                  Chwileczke, a Egipt i Jordania w 1948 roku uznaly wole narodu Palestynskiego
                                  i zezwolily na niepodleglosc Palestyny? Jak to tam bylo?
                                  • romano33 Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 11.01.07, 23:53
                                    kpix napisał:

                                    > Ja natomiast uwazam, ze Palestynczycy sami tego egzaminu nie zdali,
                                    > spartolajac rozmowy pokojowe w Camp David i Tabie.

                                    Jezeli tak twierdzisz to nigdy do kompromisu sie nie dojdzie.

                                    Jak pamiętam doskonale bo wtedy ogladałem w TV to Premier Icchak Rabin został
                                    zamordowany w Izraelu. Wybory po tym zamachu doprowadziły do władzy Partię
                                    Likud, przeciwną porozumieniu z Oslo. Jedynym celem Premiera Benjamina Natanyahu
                                    było nierealizowanie tego porozumienia. Partia Likud pogrzebała proces pokojowy
                                    a oliwy do ognia dołozył Ariel Szaron. Więc Panie Kpix obie nacje są winne ale
                                    skoro Izrael uwaza sie za inteligentnych i silniejszych to powinien wyciagnac
                                    reke do pokoju ale bez warunków. To nie jest walka religijna tylko polityczna !.
                                    • kpix Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 12.01.07, 00:01
                                      Romano, idz sobie do Wikipedii i sprawdz, czy w roku 2000 i w styczniu
                                      2001, o ktorym jest mowa, rzadzila partia Likud. Naucz sie troche podstawowej
                                      wiedzy w temacie...
                                      • romano33 Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 12.01.07, 00:14
                                        kpix napisał:

                                        > Romano, idz sobie do Wikipedii i sprawdz, czy w roku 2000 i w styczniu
                                        > 2001, o ktorym jest mowa, rzadzila partia Likud. Naucz sie troche podstawowej
                                        > wiedzy w temacie...

                                        Człowieku Ty nawet historii nie znasz. Po zabójstwie premiera w dniu 4 listopada
                                        1995 roku przemianowano rząd w przejściowy gdzie premierem był Shimon Peres
                                        pozniejszy wiceminister w rządzie Ariela Szarona. W roku 1996 wygrał Binyamina
                                        Netanyahu. Członkami koalicji rządowej byli:
                                        Likud-Gesher-Tsomet
                                        Shas
                                        Partia Narodowo-Religijna
                                        Israel Be'aliya
                                        Zjednoczony Judaizm Tory
                                        Trzecia Droga
                                        • romano33 Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 12.01.07, 00:15
                                          Aha i w Oslo organizacja OWP Arafata wyrzekła się przemocy oraz uznała prawo
                                          Izraela do istnienia w pokoju i bezpieczeństwie.
                                          • kpix Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 12.01.07, 00:28
                                            > Aha i w Oslo organizacja OWP Arafata wyrzekła się przemocy oraz uznała prawo
                                            > Izraela do istnienia w pokoju i bezpieczeństwie.
                                            Po 40 latach namow... Gdyby to tylko bylo prawdziwe a nie na papierze...

                                            This agreement, I am not considering it more than the agreement which had been
                                            signed between our prophet Muhammad and Qureish. And you remember Khalifa Omar
                                            had refused this agreement and considering it "Solh ad-daniyya", in English I
                                            don't know what this is the meaning of this "Solh ad-daniyya", but I think it is
                                            the agreement of the very low class, something like that, I think so, yes

                                            Cytat prosto z palestynskiej strony:
                                            www.passia.org/jerusalem/publications/Struggle_for_jerusalem/SAMI_Struggle_for_jerusalem_txt1.htm

                                            Wiesz, co to byla za umowa miedzy plemieniem Kurajszy a Mahometem?
                                            Mahomet wpierw dogadal sie z Kurajszami, ze przez 10 lat pozwola mu
                                            sie modlic w Mekce, ktora kontrolowali. Ale w 2 lata tak wyrosl w sile,
                                            ze zerwal umowe i wyrznal plemie Kurajszy. To oczywiscie niejeden
                                            taki cytat Arafata...
                                            • romano33 Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 12.01.07, 00:43
                                              Nie odwracaj kota ogonem. Tymczasowe porozumienie w Oslo zostało podpisane.

                                              Ichak Rabin zginął 4 listopada 1995 w zamachu – postrzelony przez żydowskiego
                                              nacjonalistę Jigala Amira.


                                              Zobowiązania Izraela

                                              1. Traktowanie Organizacji Wyzwolenia Palestyny nie jako organizację
                                              terrorystyczną, lecz jako legalne ciało rządzące, nazwane teraz Władzami
                                              Palestyńskimi.

                                              Izrael faktycznie uznał Organizację Wyzwolenia Palestyny jako legalne ciało
                                              rządzące i traktował je jako równoprawnego partnera negocjacji i wypełniania
                                              dalszych zobowiązań.

                                              2. Oddanie pod kontrolę Władz Palestyńskich ziemi, której ilość miała być
                                              określona w następnych negocjacjach.

                                              Izrael stopniowo zrzekł się 42 % ziemi Samarii i Judei (tzw. Zachodniego Brzegu
                                              Jordanu) i ponad 90 % strefy Gazy. 98 % palestyńskich Arabów znalazło się pod
                                              jurysdykcją Jasera Arafata i władz Autonomii Palestyńskiej.

                                              3. Edukowanie społeczeństwa dla pokoju i przygotowywania na trudne
                                              kompromisy konieczne dla ustanowienia w bezpośrednim sąsiedztwie bytu
                                              palestyńskiego.

                                              Wprowadzono w Izraelu kampanię edukacyjną zmierzającą do pozyskania
                                              społeczeństwa dla idei nakreślonych w Oslo. Do wszystkich szkół wprowadzono
                                              doktrynę pokoju. Program edukacji pokojowej realizuje się we wszystkich
                                              szkołach, na wszystkich poziomach edukacji. Specjalnie powołana pozarządowa
                                              organizacja przetestowała 360 izraelskich podręczników szkolnych, aby sprawdzić
                                              jak odnoszą się do zagadnień pokoju i tolerancji. Względem przeciwników zawarcia
                                              porozumienia pokojowego zastosowano radykalne środki.

                                              4. Zgoda na utworzenie wielotysięcznych palestyńskich sił policyjnych, pod
                                              warunkiem że nie będzie w nich terrorystów.

                                              Izrael zezwolił na powstanie palestyńskich sił policyjnych, pomimo faktu, że
                                              działali w nich byli terroryści.

                                              5. Dostarczenie Autonomii Palestyńskiej broni i uzbrojenia potrzebnych do
                                              zaprowadzenia porządku i zlikwidowania terroru.

                                              Izrael dostarczył władzom palestyńskim tysiące sztuk broni i środków uzbrojenia.



                                              Zobowiązania strony arabskiej

                                              1. Zaniechanie wszelkiej działalności terrorystycznej; zniszczenie
                                              wszystkich grup terrorystycznych i konfiskata nielegalnej broni.

                                              W ciągu pięciu lat po rozpoczęciu procesu pokojowego w Oslo, zostało zabitych
                                              więcej Izraelczyków aniżeli w ostatnich 15 latach. Kiedy za zamachy
                                              terrorystyczne biorą odpowiedzialność takie grupy terrorystyczne jak Hamas,
                                              Islamski Dżihad czy Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny, władze palestyńskie
                                              twierdzą, że są niewinne. Ugrupowania te działają przeciw procesowi pokojowemu,
                                              są przecież w opozycji do Autonomii Palestyńskiej.
                                              W 2002 roku izraelska armia przejęła w Ramallah liczne palestyńskie rządowe
                                              dokumenty, z których wynika, że władze palestyńskie od wielu lat wspierają grupy
                                              terrorystyczne finansami i bronią.

                                              2. Uznanie prawa Izraela do istnienia; wniesienie poprawek do Palestyńskiej
                                              Karty Narodowej, wzywającej do zniszczenia całego Izraela w drodze przemocy.

                                              Palestyńska Rada Narodowa zebrała się dopiero 24 kwietnia 1996 r. i
                                              przegłosowała uchwałę o tym, że Karta Palestyńska zostanie w przyszłości
                                              zmieniona (!). W ślad za tym media na całym świecie z euforią podały do
                                              wiadomości publicznej, jakoby Karta już została zmieniona, stwarzając tym samym
                                              wrażenie, że teraz Izrael jest zobowiązany do pójścia na kolejne ustępstwa.
                                              Arafat zaś został "w nagrodę" zaproszony z wizytą przez Billa Clintona, który
                                              publicznie pogratulował mu czynu, którego ten wcale nie dokonał!
                                              W rzeczywistości Karta Organizacji Wyzwolenia Palestyny wzywająca do
                                              unicestwienia Izraela, pozostaje niezmieniona /Stan Goodenough, "A Word from
                                              Jerusalem", 1996/.
                                              Do dnia dzisiejszego witryna internetowa Autonomii Palestyńskiej cytuje
                                              statut z Artykułem 19: "Podział Palestyny w roku 1947 i ustanowienie państwa
                                              izraelskiego jest całkowicie nielegalne."

                                              3. Zabezpieczenie i ochrona wszystkich żydowskich świętych miejsc, które
                                              znajdą się pod ich kontrolą po przekazaniu im ziemi.

                                              Odwiedzanie świętych miejsc judaizmu okazało się dla Żydów nierealne, z punktu
                                              widzenia ich własnego bezpieczeństwa. Bywali obrzucani kamieniami i ładunkami
                                              zapalającymi, kiedy przybywali modlić się przy grobowcu Racheli w Betlejem.
                                              Starożytna synagoga w Jerycho (nazywana Szalom al Israel) została zniszczona
                                              przez arabski tłum. Podobny los spotkał Grób Józefa w Nablusie.

                                              4. Edukowanie społeczeństwa dla pokoju i położenie kresu publicznemu
                                              podżeganiu do przemocy i nienawiści.

                                              Izraelska niezależna komisja (ta sama która testowała izraelskie podręczniki
                                              szkolne) dokonała przeglądu 60 podręczników wprowadzonych do palestyńskiego
                                              systemu edukacji po podpisaniu porozumień. W żadnym podręczniku nie ma wzmianki
                                              o procesie pokojowym Oslo, ani o pokoju z Izraelem. W żadnym nie ma wzmianki o
                                              żydowskiej historii na tej ziemi, trwającej 3500 lat. Izrael jest nieobecny w
                                              podręcznikach, a nawet na mapach. Za pieniądze przekazywane z USA i Unii
                                              Europejskiej, władze palestyńskie wysyłają dziesiątki tysięcy dzieci na
                                              wakacyjne obozy, które spełniają funkcje paramilitarnych obozów szkoleniowych. W
                                              audycjach telewizyjnych gloryfikuje się śmierć męczeńską samobójców. Niezliczone
                                              artykuły w palestyńskich gazetach, programy radiowe i telewizyjne wychwalają
                                              terrorystów-samobójców, ich zdjęcia są "ozdobą" arabskich domów, ulic i szkół.

                                              5. Zgoda na rozwiązywanie wszelkich przyszłych sporów na drodze negocjacji,
                                              bez uciekania się do przemocy.

                                              Pomimo niewypełnienia zobowiązań przez stronę palestyńską, Izrael w następnych
                                              latach kontynuował negocjacje i zaoferował zgodę na utworzenie państwa
                                              palestyńskiego. Oznaczało to przekazanie władzom palestyńskim 97 % terytoriów
                                              Samarii i Judei (tzw. Zachodni Brzeg Jordanu) i 100 % strefy Gazy. Jerozolima
                                              miałaby być stolicą nowego państwa palestyńskiego, dzieloną z Izraelem. Władze
                                              palestyńskie kontrolowałyby całą wschodnią część Jerozolimy, w tym 75 % Starego
                                              Miasta i całe Wzgórze Świątynne. Ponadto Izrael zaoferował możliwość powrotu
                                              pewnej liczby uchodźców arabskich na teren Izraela, oraz sfinansowanie
                                              rekompensaty dla tych, którzy nie byliby objęci powrotem.
                                              Jaser Arafat odrzucił jednak izraelskie propozycje, pozostawiając je bez
                                              żadnej kontroferty. Wkrótce potem z inicjatywy władz palestyńskich rozpoczęła
                                              się krwawa intifada.
                                              Od wybuchu intifady, życie Palestyńczyków stało się bardzo trudne. Pierwszą
                                              linią obrony Izraelczyków stały się wojskowe posterunki gęsto rozsiane na
                                              Zachodnim Brzegu i w strefie Gazy. To właśnie na izraelskich żołnierzy spadło
                                              brzemię odpowiedzialności zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom Izraela, którzy
                                              zaczęli być nękani bezlitosnymi atakami terrorystycznymi. Dlatego działania
                                              Izraelskich Sił Zbrojnych zmierzające do poskromienia działalności
                                              terrorystycznej na terenie kraju trudno uważać za ogniwo "niekończącego się
                                              cyklu przemocy".
                                              • romano33 Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 12.01.07, 00:46
                                                Te komentarze ponizej punktów napisali Żydzi z Izraela. Jeden tylko punkt widzenia
                                                • kpix Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 12.01.07, 00:51
                                                  Czlowieku, a co to ma do rzeczy, czy cos napisali Zydzi czy nie napisali?
                                                  Czy nie wiesz o tym, ze Zydzi w Izraelu sa spoleczenstwem demokratycznym
                                                  z pelna wolnoscia slowa, gdzie mozna sobie mowic co sie chce? Jest tam
                                                  wielu lewakow, tak jak i wszedzie na zachodzie.

                                                  I vice versa: czy slyszales kiedykolwiek o jakiejkolwiek demonstracji
                                                  Palestynczykow przeciwko zabijaniu cywili izraelskich przez bojownikow?
                                                  Czy widziales gdzies, zeby jakas palestynska organizacja praw czlowieka
                                                  zajela sie naruszeniami prawami czlowieka na obywatelach izraelskich
                                                  w wykonaniu Palestynczykow?
                                                  • romano33 Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 12.01.07, 01:00
                                                    Izrael wg nich to okupant a z okupantem sie walczy.
                                                  • kpix Chyba zartujesz? 12.01.07, 01:05
                                                    W ktorym wieku my jestesmy, w dwunastym?
                                                    Organizacja PRAW CZLOWIEKA ma bronic praw czlowieka!
                                                    Jezeli ktos intencjonalnie narusza najbardziej podstawowe prawo czlowieka,
                                                    czyli intencjonalnie (!) zabija dzieci w autobusie, to
                                                    dowolna organizacja praw czlowieka ma PSI OBOWIAZEK to napietnowac!

                                                    Tu wlasnie wychodzi bliskowschodnie nieokrzesanie.
                                              • kpix Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 12.01.07, 00:47
                                                Skoro zostalo podpisane, to czemu wzrosla liczba zamachow, a nie zmalala?

                                                Poza tym, co z tego wynika, ze jakis bandzior zabil premiera? Po Netaniahu
                                                byl Barak - i jak mowie - Palestynczycy zmarnowali swoja historyczna
                                                szanse na panstwo.
                                                • romano33 Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 12.01.07, 00:58
                                                  kpix napisał:

                                                  kpix napisał:

                                                  > Poza tym, co z tego wynika, ze jakis bandzior zabil premiera?

                                                  Sporo. Na zamieszaniu porozumienie zostało zniwelowane. Netanyahu był w opozycji
                                                  względem lewicowego rządu Ichaka Rabina

                                                  > Po Netaniahu byl Barak

                                                  Netanyahu pełnił swoje obowiązki do 6 lipca 1999 roku. Pozniej oskarzono go o
                                                  liczne korupcje i odszedł. Po nim Ehud Barak.



                                                  • kpix No i? 12.01.07, 01:01
                                                    Co ma do rzeczy oskarzenie o korupcje?
                                                    Palestynczycy spartaczyli rozmowy pokojowe w Camp David i Tabie,
                                                    wczesniej rozpoczynajac II intifade pomimo trwajacych rozmow.
                                                    Palestynczycy miec przede wszystkim pretensje do swojego kierownictwa
                                                    politycznego.
                                        • kpix Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 12.01.07, 00:16
                                          Jezus maria, Romano...

                                          Rozmowy w Camp David i w Tabie mialy miejsce od czerwca 2000 roku do stycznia
                                          2001 roku.

                                          Premierem byl EHUD BARAK z PARTII PRACY.
                                          • romano33 Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 12.01.07, 00:19
                                            Pisałem o porozumieniu w Oslo.
                                            • kpix Re: Brak postepu na drodze do pokojowego 12.01.07, 00:30
                                              Ale ja przed Toba pisalem o rozmowach w Camp David i w Tabie.

                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=55278110&a=55370070

                                              To moze powiesz mi, dlaczego po porozumieniu w Oslo nastapil wzrost
                                              atakow bombowych, a nie spadek?
    • tom1003 Hamas przyznaje, że istnienie Izraela to fakt 10.01.07, 19:13
      Innymi słowy dla gazetki lepsza moherowa jarmułka niż moherowy turban. Może i
      lepsza, ale lepiej jednak mieszkać wśród beretów.
    • bloody_rabbit Bloody rabbit dostrzega istnienie Hamasu n/t 10.01.07, 19:38

    • arkadius_k Hamas przyznaje, że istnienie Izraela to fakt 10.01.07, 19:50
      pewnie za 20 lat dojdą do tego, że ziemia jest okrągła
    • intel-e-gent Nareszcie! 10.01.07, 19:54
      Gratuluję odwagi Hamasowcowi.
      Może jednak jest nadzieja na pokój?
    • jjjupiter Hamas przyznaje, że istnienie Izraela to fakt 10.01.07, 20:01
      A kogo obchodzi co mysla terrorysci-to jakby mordercow pytac co mysla-olac ich
    • neiden na emigracji w syrji? 10.01.07, 20:09
      co on robi na emigracji w syrji? jezeli to byla jego wypowiedz, to nie
      przepowiadam mu dlugiego zycia.
    • irini Re: Hamas przyznaje, że istnienie Izraela to fakt 10.01.07, 20:13
      No i czemu się czepiacie Hamasu.
    • gs-arts.net No bo jak tu zaprzeczyc..zabrakloby wroga... 10.01.07, 20:15
      ...
    • yohanan Hamas przyznaje, że istnienie Izraela to fakt 10.01.07, 21:29
      Adonai, nareszcie !!!!
      Oby wszystko toczyło sie tak dalej!!!
    • 1europejczyk "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomii" 10.01.07, 22:09
      "Od ubiegłego roku Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomii Palestyńskiej."

      Niewykluczone ze zostane uznany za antysemite (wedlug kryteriow na przyklad
      Weglarczyka) poprawiajac to zdanie tak by bylo prawdziwe:

      "Od ubieglego roku Hamas, wygrywajac demokratyczne wybory w Autonomi
      Palestynskiej, jest ugrupowaniem sprawujacym tam, tak jak wczesniej partia
      Prezydenta Mahmuda Abbasa: Fatah, demokratyczna wladze"

      O roznych "miarkach" i kryteriach oceny w zaleznosci od potrzeb politycznych
      polnocno amerykanskich stanow Izraela, i nie tylko, swiadczy wstrzymanie dla
      demokratycznie wybranych obecnych wladz palestynskich wszelkiej pomocy nie tylko
      amerykanskiej ale i europejskiej.
      Dla tej samej "demokracji" polnocno amerykanskie stany Izraela, kiedys dumnie
      nazywane Stanami Zjednoczonymi, bandycko zaatakowaly swoja polmilionowa armia
      Irak wbrew rezolucjom ONZ, czesci sojusznikow z NATO i duzej czesci swiatowej
      opini publicznej, ktorej Prezydenta Stanow Zjednoczonych Busha przeciwstawil
      swoje wierutne i czesto powtarzane przez niego kalamstwa o BMR, o udziale
      Saddama w napadach z 9 wrzesnia na NY, o finansowaniu swiatowego terroryzmu.
      Nowo powstala i budowana polska "demokracja", miala nadzieje zbudowac wlasny
      miedzynarodowy prestiz, uczestniczac z "przyjaciolmi" jakimi sa dzisiaj dla
      "nas" izraelskie stany Ameryki Polnocnej.
      Tymi samymi zreszta co 60 lat temu wbrew licznym wczesniejszym, podobnie
      klamliwym jak bushowskie, zapewnieniom o obronie naszej przedwojennej polskiej
      "demokracji" sprzedaly polska racje stanu za darmo ze strachu i bez targow
      Stalinowi.

      Hamas przyznaje, że istnienie Izraela to fakt
      • kpix Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi 10.01.07, 22:24
        Europejczyku, fakt wybrania w demokratycznych wyborach nie oznacza
        ze Unia Europejska, USA i inne demokratyczne kraje maja nadal dawac
        pieniadze na ugrupowanie, ktore jest i zostalo przez wiekszosc
        uznane za jawnie terrorystyczne. Dlaczego uwazasz, ze ktos ma
        obowiazek lozyc na takie ugrupowanie i zlym jest dostarczanie
        pomocy humanitarnej Palestynczykom przez kanaly je obchodzace ?

        Nb. o tym, ze faktycznie jestes uprzedzony swiadczy fakt, ze
        nawet kraje arabskie nalozyly na Hamas embargo. A ty mowisz o
        "roznych miarach"...
        • 1europejczyk "nawet kraje arabskie nalozyly na Hamas embargo" 10.01.07, 22:59
          Nie piszesz ktore ?
          Te ktore sa zalezne od Stanow Zjednoczonych, ktorych system obrony jest zalezny
          od Stanow Zjednoczonych, te ktore obawiaja sie oskarzenia o terroryzm itd itd ....!
          Fatah tez bylo uznawane za terrorystyczne a Arafat byl w swoim czasie
          najwiekszym swiatowym terrorysta. Nie wspomne o pulkowniku Kadafim, ktory
          finansowal terroryzm (co zostalo udowodnione) a ktory nie ma problemow z
          wjazdem do Stanow Zjednoczonych mimo, ze z jego rozkazu wybuchaly bomby w
          samolotach pasazerskich powodujac setki ofiar (z amerykanskimi wlacznie).

          Arafata jako groznego charyzmatycznego przywodce zinstrumentalizowano, celem
          terroryzmu Kadafiego byl bardziej amerykanski i zachodni imperializm niz
          cokolwiek innego duzo wazniejszego, to mozna bylo "przymknac oko".

          Wszystko to z terroryzmem niewiele ma wspolnego: gdyby problemem byl terroryzm
          nie byloby wojny w Iraku. Z "terroryzmu" stworzono medialne i polityczne
          narzedzie sluzace jako parawan do dzialan zmierzajacych do zachowania obecnej
          sytuacji na BW. Jest wygodne rowniez w polityce wewnetrzenej szczegolnie w
          krajach nie potraficych sobie poradzic z przestepczoscia kryminalna.

          W Iralandi, na Sycyli, na Korsyce w kraju Baskow terroryzm istnieje nieomal od
          wiekow: i nie powoduje takich reakcji: wiecej okresowo sie dyskutuje w nadziei
          na chwilowy pokoj.




          Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi
          • kpix Re: "nawet kraje arabskie nalozyly na Hamas embar 10.01.07, 23:37
            Ja mam nieco inne zdanie. Jednym jest fakt, ze terroryzm jest istotnie
            instrumentalizowany, a drugim jest fakt, ze ten terroryzm istnieje.
            Kraje arabskie, wbrew pozorom, nie sa "po prostu" slugusami Ameryki,
            jak chcesz zeby bylo. Kraje arabskie maja swoje wlasne interesy, ktore
            czasem moga byc zbiezne z Ameryka, ale nie zawsze musza. Po pierwsze,
            sunnickie kraje arabskie wprost nie znosza Iranu, to jest odwieczny
            konflikt miedzy Persami a Arabami. Po drugie sunnickie kraje arabskie
            robia wiele, zeby zatamowac ekspansje szyickiego islamizmu - i chocby
            dlatego interesuje ich stabilizacja w Iraku i bron-Boze-jego-rozpad.
            Po trzecie sunnickie kraje arabskie same nie lubia Palestynczykow,
            o czym np. swiadczy to, ze gdy Palestynczycy jako jedyni Arabowie
            poparli inwazje Iraku na Kuwejt, Arabia Saudyjska, tenze Kuwejt oraz
            bodajze Jemen wywalily z krajow 400 tysiecy zyjacych tam i pracujacych
            Palestynczykow. Z podobnego powodu w Jordanii nie lubi sie za bardzo
            Palestynczykow - probowali w 1970 roku obalic krola i zostali wyrzuceni
            (wowczas armia jordanska wdarla sie do obozu uchodzcow i wyrznela 1000
            osob). W Libanie lokalni muzulmanie tez czesto nie lubia Palestynczykow,
            i w czasie wojny domowej odbywaly sie regularne masakry muzulmansko-
            muzulmanskie. Z tego, co czytalem, paradoksalnie przejecie przez
            Palestynczykow od Izraela kontroli nad granica z Egiptem w Gazie bylo
            Egiptowi bardzo nie na reke - chocby z tej prostej przyczyny, ze polowa
            Egipcjan pracuje dla turystyki, i nikt z nich nie chce na Synaju bomb
            typu tych, co w ostatnim kwietniu byly w Dahabie, albo 2 lata temu
            w Szarmie oraz w Tabie. Z podobnych przyczyn Jordanii nie podoba sie
            przyszla perspektywa przejecia przez Palestynczykow kontroli nad Jordanem,
            bo zwieksza to prawdopodobienstwo infiltracji jej terytorium przez
            palestynskich terrorystow. Ponadto Egiptowi nie podoba sie sam Hamas jako
            ruch religijny: jest to w koncu odprysk Bractwa Muzulmanskiego,
            fundamentalistycznego ugrupowania, ktore Mubarak tlamsi od lat.

            Na moj rozum, kraje arabskie zdaja sobie doskonale sprawe z tego, ze
            w XXI wieku popierac grupe jawnie podkladajaca bomby pod restauracje
            jest dosyc lyso. Co wiecej, nawet gdyby popieraly, to to tylko pogarsza
            los Palestynczykow, wiec ta droga nic sie nie osiagnie. Dlatego po
            prostu nie ma sensu popierac radykalnego Hamasu, na dodatek
            ostracyzowanego przez caly swiat - zas optowanie za Fatahem i droga
            pokojowa z Izraelem ma jakas przyszlosc i mozliwosc ugrania na
            prestizu, a byc moze kasie.

            Dlatego uwazam, ze kwestia "blogoslawienstwa Ameryki" jest tylko
            dodatkiem do wlasnych interesow tych krajow.

            pozdr
        • romano33 Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi 10.01.07, 23:36
          kpix napisał:

          > zostalo przez wiekszosc uznane za jawnie terrorystyczne.

          Unia Europejska, Rosja, państwa azjatyckie, afrykańskie nie uznały Hamas za
          organizację terrorystyczną. Zresztą sam Izrael wyrósł z terroryzmu a teraz go
          zalegalizował jako państwowy terroryzm.
          • kpix Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi 10.01.07, 23:44
            Unia Europejska uznaje Hamas za panstwo terrorystyczne. Panstwa
            azjatyckie i afrykanskie mnie obchodza, bo nie one definiuja na
            tym swiecie standardy.

            en.wikipedia.org/wiki/Hamas

            Hamas is listed as a terrorist organization by Australia,[7] Canada,[8][9] the
            European Union,[10] Israel,[11] Japan,[12] the United Kingdom,[13] and the
            United States,[14] and is banned in Jordan.
            • romano33 Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi 11.01.07, 23:29
              kpix napisał:
              > Unia Europejska uznaje Hamas za panstwo terrorystyczne. Panstwa
              > azjatyckie i afrykanskie mnie obchodza, bo nie one definiuja na
              > tym swiecie standardy.
              > en.wikipedia.org/wiki/Hamas

              Kpix Ty mi nie podawaj wikipedii bo ono nie jest miarodajnym zrodłem. UE
              postrzega Hamas jako frakcję militarną mającą charakter terrorystyczny a nie, że
              jest wpisana na liście. To jest oczywiste, że kraje agresywne i silniejsze będa
              popierać USA i Izrael (zresztą niewiele ich jest) a pozostałe kraje uznają Hamas
              (w tym Palestynczycy) za legalny ruch oporu. Hitler i Stalin AK-owców tez
              nazywali bandytami.
              • kpix Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi 11.01.07, 23:38
                o Jezu, co ty znowu gadasz "frakcje zamieszana".
                Prosze, niedowiarku, tu jest lista jak w morde strzelil, punkt 2 paragraf 10.

                europa.eu.int/eur-lex/lex/LexUriServ/site/en/oj/2005/l_340/l_34020051223en00640066.pdf

                Kurcze, czlowieku, to jest organizacja jawnie przyznajaca sie do dziesiatek
                zamachow bombowych skierowanych intencjonalnie na cywili. O czym my mowimy?
                • romano33 Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi 11.01.07, 23:49
                  Człowieku nie podawaj mi zródeł panstw, które złamały zasady demokracji. O tym
                  kto jest terrorysta decyduje pozycja siły a nie sprawiedliwość !

                  Izrael sam z terroryzmu wyrósł i do tej pory stosuje. Oto przykłady masakakr i
                  nie przestrzegania rezolucji ONZ:

                  - Hotel King David, 22 lipiec, 1946 - Hotel King David został wysadzony w
                  powietrze przez syjonistow zydowskich 22 lipca 1946 roku zabijając 91 osób.

                  - Masakra w Jehida - 13.12.1947 - ludzie z arabskiej wioski położonej w pobliżu
                  Petah Tekva (pierwszej syjonistycznej kolonii) siedzieli w miejscowym lokalu,
                  gdy zobaczyli, iż do wioski zbliżają się kolumny wyglądające na brytyjskie
                  patrole. Nie byli zbyt podejrzliwi, gdyż Brytyjczycy zapewniali im
                  bezpieczeństwo. Szczególnie, że poprzedniego dnia żydowscy terroryści
                  wymordowali 12 Palestyńczyków. Cztery samochody zatrzymały się przed kawiarenką
                  i wysiedli z nich mężczyźni ubrani w uniforny khaki i hełmy. Szybko okazało się,
                  że nie przybyli ochraniać wieśniaków. Zaczęli strzelać w tłum wypełniający
                  kawiarenkę. Kilku Żydów zaczęło podkładanie bomb pod domami, podczas gdy inni
                  rzucali granatami. Przez chwilę wydawało się, że bandyci wymordują całą wioskę,
                  jednak nadjechał prawdziwy patrol i przerwał masakrę. Zginęło 7 Arabów.
                  Wcześniej, jednego tylko dnia, 6 Palestyńczyków zostało zabitych, 23 rannych,
                  kiedy wybuchła bomba w tłumie zebranym blisko Bramy Damasceńskiej w Jerozolimie.
                  W Jaffie bomba zabiła 6 Arabów, raniła 40.

                  - Masakra w Kiszas - 18.12.1947 - 2 samochody z terrorystami Hagany
                  otwierającymi ogień i rzucającymi granatami przejechały przez wioskę, zabijając
                  10 osób.

                  - Masakra w Qazaza - 19.12.1947 - 5 dzieci zginęło w wysadzonym budynku muktara
                  ("sołtysa").

                  - Masakra w Al-Szejk - 1.01.1948 - tej nocy około 200 uzbrojonych żydowskich
                  morderców Podeszło pod małą wioskę 5km na południowy wschód od Hajfy. Bandyci
                  wrzucali do domów granaty i wykańczali niedobitki ogniem karabinów. Zginęło
                  ponad 40 osób.

                  - Masakra w Deir Jassin - 9-10.04.1948 - najlepszy przykład żydowskiego
                  bestialstwa i neohitlerowskiego zdziczenia. Muktar wioski zgodził się dostarczyć
                  syjonistom pewnych informacji. W operacji nazwanej "Jedność" Hagana
                  współpracowała z Irgunem i Gangiem Sterna. O godz. 4:30 w nocy 9.04. syjoniści
                  otoczyli wioskę, która była położona między żydowskimi osadami Givat Shaul i
                  Montefiore. Przez dwa dni żydowscy kaci mordowali mężczyzn, kobiety i dzieci,
                  bez względu na wiek. Gwałcili kobiety i rabowali domy. Mężczyznom odcinano
                  genitalia. Relacja z eksterminacji pochodzi od doktora z Czerwonego Krzyża,
                  który przybył na miejsce następnego dnia. Masakra została dokonana różnymi
                  sposobami. Rozstrzeliwano, rzucano w ludzi granatami, zażynano nożami. Rozcinano
                  brzuchy ciężarnych kobiet. Szczególną przyjemność sprawiało oprawcom zabijanie
                  dzieci na rękach matek. Ok. 25 kobiet w ciąży zostało zakłutych bagnetami w
                  brzuch. 52 dzieci okrutnie okaleczono i obcięto głowy na oczach rodziców.
                  Agencja Żydowska i władze brytyjskie wiedziały o trwającej masakrze.
                  Odpowiedzialnym za akcję był Menachem Begin, późniejszy laureat pokojowej
                  nagrody Nobla. Pochodził z Polski. Hagana organizowała w 1946 zamach na hotel
                  jerozolimski King David, w którym z rąk żydowskich kolonistów padło 500 osób.

                  - Masakra w Naser Al-Din - 13-14.04.1948 - oddział Irgunu wszedł do tej wsi
                  (blisko Tyberiady) w nocy 13.04. przebrany za partyzantów. Mieszkańcy wyszli ich
                  powitać i zaczęli ginąć pod żydowskim ogniem. Na kilkaset osób przeżyło 40.
                  Wszystkie domy zrównano z ziemią.

                  - Masakra w Beit Daras - 21.05.1948 - po licznych nieudanych próbach zajęcia tej
                  wsi bandyci zorganizowali większy oddział i otoczyli ją. Mężczyźni zdecydowali,
                  że kobiety i dzieci powinny opuścić wieś. Jak tylko opuściły wieś, wpadły w
                  zasadzkę i zostały wymordowane.

                  - Masakra w meczecie Dahmash - 11.07.1948 - po zajęciu przez żydowski 89
                  batalion komandosów Mosze Dajana Liddy, Żydzi powiedzieli Arabom, przez
                  głośniki, że będą bezpieczni jak wejdą do meczetu. W odwecie za śmierć kilku
                  żołnieży Żydzi wymordowali ponad 100 Palestyńczyków w meczecie, a ich ciała
                  rozkładały się przez 10 dni w upale. Meczet jest pusty do dzisiaj. Masakra ta
                  wywołała panikę między mieszkańcami Liddy i Ramle, którym rozkazano opuścić te
                  miasta. Większość z 60 tys. mieszkańców tych miast przybyło do obozów uchodźców
                  blisko Ramallah. Około 350 zginęło z odwodnienia i upałów. Wielu przeżyło dzięki
                  piciu własnej uryny. Warunki w obozie pochłonęły dalsze ofiary.


                  - Masakra w Dawajme - 29.10.1948 - z zeznań żołnierza biorącego udział w
                  okupacji wioski w okręgu Hajfy wiemy, że kaci wymordowali od 80 do 100 mężczyzn,
                  kobiet i dzieci. Zabijali dzieci bijąc je pałkami po głowach. Jeden z oficerów
                  rozkazał wprowadzić dwie kobiety do budynku, który miał zamiar wysadzić.
                  Zeznający żołnierz mówił, jak jeden z morderców chwlił się zrabowaną biżuterią
                  kobiety, którą zabił. Masakra została przeprowadona przez ludobójców z Liddy.

                  - Masakra w Falameh, 2 kwiecień, 1951

                  - Masakra w Szarafat - 7.02.1951 - regularne oddziały przekroczyły linię
                  zawieszenia broni i wkroczyły do wioski położonej 5km od Jerozolimy. Wysadzono
                  dom muktara i jego sąsiadów. 10 osób zginęło (2 mężczyzn, 3 kobiety, 5 dzieci),
                  8 było rannych.

                  - Masakra w Kibja - 14.10.1953 - 21:30, około 700 żydowskich żołnierzy
                  zaatakowało przygraniczną wioskę w Jordanii, na północny zachód od Jerozolimy.
                  Używając moździeży, karabinów i materiałów wybuchowych wysadzili 42 domy, szkołę
                  i meczet. Każdy znaleziony mieszkaniec został zamordowany. 75 wieśniaków
                  zginęło, ich ciała wrzucono do studni. Rozkaz akcji wydał rzeźnik Arabów - Ariel
                  Szaron.

                  - Masakra Kafr Qasem - 29.10.1956 - izraelska straż graniczna zaczęła akcję
                  nazwaną Trójkąt Wsi o 16:00. Powiedzieli muktarom tych wsi, że godzina policyjna
                  tego dnia aczęła się od 17:00 zamiast jak zwykle od 18:00. Muktarzy
                  protestowali, iż poza wioską jest 400 pracujących i nie ma czasu, by ich
                  powiadomić o zmianach. Oficer zapewnił, że się nimi zajmą. Mordercy czekali na
                  powracających u wejścia do wsi. Wymordowano 43 osoby. Przy północnym wejściu do
                  wsi zabito jeszcze 3, a 2 w samej wsi. Porucznik Dajan, kierował masakrami,
                  objeżdżając teren jeepem.

                  - Masakra w Al-Sammou - 13.11.1966 - armia przeprowadziła rajd na wioskę,
                  niszcząc 125 domów, wiejską klinikę i szkołę. 18 osób zginęło, 54 zostało rannych.

                  - Masakra w obozach Sabra i Szatila - 15-18.09.1982 - wymordowanie przez
                  marionetkową Falangę Libańską i żydowskich żołnierzy przebranych za Libańczyków
                  ponad 3000 Palestyńczyków. Żydowska armia dostarczyła buldożerów i reflektorów
                  oświetlających w nocy teren obozów. Liban znajdował się pod okupacją Izraela.
                  Operacja zaplanowana i kierowana przez ministra obrony Szarona i Menachema Begina.

                  - Masakra w Ojon Qara - 20.05.1990 - żydowski żołnierz ustawił w szeregu ponad
                  20 ludzi i zastrzelił 7. 13 osób zginęło podczas protestów przeciw zbrodni na
                  innych terenach.

                  - Masakra w meczecie Al-Aqsa w Jerozolimie - 8.10.1990 - policja otworzyła ogień
                  do modlących się, zabijając 22 wiernych.

                  - Masakra w meczecie Ibrahima - 25.02.1994 - żydowski terrorysta z Kiriat Arba
                  wymordował 61 osób w meczecie hebrońskim, ranił 200. Póżniejsze manifestacje
                  krwawo zgniecione przez Żydów. 23 ofiary i setki rannych.

                  - Masakra w Jabalii - 28.03.1994 - żydowski bezpieczniak otwiera ogień zabijając
                  6 i raniąc 49 palestyńskich aktywistów. Ranni byli wyciągani z samochodów i
                  zabijani strzałem w głowę.
                  - Masakra na punkcie kontrolnym Erec - 17.07.1994 - 11 Palestyńczyków zbitych,
                  200 rannych.

                  - "Żydowska egzekucja" - październik 2000 - jeden z tysięcy, lecz wyjątkowo
                  tragiczny i charakterystyczny obrazek. Żydowscy snajperzy namierzają 12-letniego
                  chłopca Muhhamada al.-Durraha. Bawią się swoją ofiarą przez 45 minut!! Chłopca
                  swym ciałem chroni ojciec Dżamal, obaj chowają się przy jakiejś kamiennej bryle.
                  Dżamal błaga po hebrajsku żydowskich ban
                  • romano33 Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi 11.01.07, 23:49
                    SC Resolution 42 (1948) of 5 March 1948 [Adopted at 263rd meeting (8-0-3) (3
                    abstentions were Argentina, Syria, United Kingdom)]
                    SC Resolution 43 (1948) of 1 April 1948 [Adopted at 277th meeting - unanimously]
                    SC Resolution 44 (1948) of 1 April 1948 [Adopted at 277th meeting (9-0-2) (2
                    abstentions were Ukrainian Soviet Socialist Republic, U.S.S.R.)]
                    SC Resolution 46 (1948) of 17 April 1948 [Adopted at 283rd meeting (9-0-2) (2
                    abstentions were Ukrainian S.S.R., U.S.S.R.)]
                    SC Resolution 48 (1948) of 23 April 1948 [Adopted at 287th meeting (8-0-3) (3
                    abstentions were Colombia, Ukrainian S.S.R., U.S.S.R.)]
                    SC Resolution 49 (1948) of 22 May 1948 [Adopted at 302nd meeting (8-0-3) (3
                    abstentions were Syria, Ukrainian S.S.R., U.S.S.R.)]
                    SC Resolution 50 (1948) of 29 May 1948 [Adopted at 310th meeting (Draft was
                    voted on in parts, no vote taken on text as a whole.)]
                    SC Resolution 53 (1948) of 7 July 1948 [Adopted at 331st meeting (8-0-3) (3
                    abstentions were Syria, Ukrainian S.S.R., U.S.S.R.)]
                    SC Resolution 54 (1948) of 15 July 1948 [Adopted at 338th meeting (7-1-3) (1
                    against was Syria, 3 abstentions were Argentina, Ukrainian S.S.R., U.S.S.R.)]
                    SC Resolution 56 (1948) of 19 August 1948 [Adopted at 354th meeting (Draft was
                    voted on in parts, no vote taken on the text as a whole.)]
                    SC Resolution 57 (1948) of 18 September 1948 [Adopted at 358th meeting-unanimously]
                    SC Resolution 59 (1948) of 19 October 1948 [Adopted at 367th meeting -unanimously]
                    SC Resolution 60 (1948) of 29 October 1948 [Adopted at 375th meeting (without a
                    vote)]
                    SC Resolution 61 (1948) of 4 November 1948 [Adopted at 377th meeting (9-1-1) (1
                    against was Ukrainian S.S.R.; 1 abstention was U.S.S.R.)]
                    SC Resolution 62 (1948) of 16 November 1948 [Adopted at 381st meeting (Draft was
                    voted on in parts, no vote taken on the text as a whole.)]
                    SC Resolution 66 (1948) of 29 December 1948 [Adopted at 396th meeting (8-0-3) (3
                    abstentions were Ukrainian S.S.R., U.S.S.R., U.S.)]
                    SC Resolution 69 (1949) of 4 March 1949 [Adopted at 414th meeting (9-1-1) (1
                    against was Egypt, 1 abstention was U.K.)]
                    SC Resolution 72 (1949) of 11 August 1949 [Adopted at 437th meeting (without vote)]
                    SC Resolution 73 (1949) of 11 August 1949 [Adopted at 437th meeting (9-0-2) (2
                    abstentions were Ukrainian S.S.R., U.S.S.R.)]
                    SC Resolution 101 (1953) of 24 November 1953 [Adopted at 642nd meeting (9-0-2)
                    (2 abstentions were Lebanon, U.S.S.R.)]
                    SC Resolution 89 (1950) of 17 November 1950 [Adopted at 524th meeting (10-0-2)
                    (2 abstentions were Egypt, U.S.S.R.)]
                    SC Resolution 119 (1956) of 31 October 1956 [Adopted at 751st meeting (7-2-2) (2
                    against were France, U.K., 2 abstentions were Australia, Belgium)]
                    SC Resolution 127 (1958) of 22 January 1958 [Adopted at 810th meeting unanimously]
                    SC Resolution 162 (1961) of 11 April 1961 [Adopted at 949th meeting (8-0-3) (3
                    abstentions were Ceylon, U.S.S.R., United Arab Republic)
                    SC Resolution 228 (1966) of 25 November 1966 [Adopted at 1328th meeting (14-01)
                    (1 abstention was New Zealand)]
                    SC Resolution 233 (1967) of 6 June 1967 [Adopted at 1348th meeting - unanimously]
                    SC Resolution 234 (1967) of 7 June 1967 [Adopted at 1350th meeting - unanimously]
                    SC Resolution 237 (1967) of 14 June 1967 [Adopted at 1361st meeting - unanimously]
                    SC Resolution 242 (1967) of 22 November 1967 [Adopted 1382nd meeting -unanimously]
                    SC Resolution 248 (1968) of 24 March 1968 [Adopted at 1407th meeting - unanimously]
                    SC Resolution 250 (1968) of 27 April 1968 [Adopted at 1417th meeting - unanimously]
                    SC Resolution No. 251 (1968) of 2 May 1968 [Adopted at 1420th meeting - unanimously]
                    SC Resolution No. 252 (1968) of 21 May 1968 [Adopted at 1426th meeting (13-0-2)
                    (2 abstentions were Canada, U.S.)]
                    SC Resolution 259 (1968) of 27 September 1968 [Adopted at 1454th meeting
                    (12-0-3) (3 abstentions were Canada, Denmark, U.S.)]
                    SC Resolution 267 (1969) of 3 July 1969 [Adopted at 1485th meeting - unanimously]
                    SC Resolution 271 (1969) of 15 September 1969 [Adopted at 1512th meeting
                    (11-0-4) (4 abstentions were Colombia, Finland, Paraguay, U.S.)]
                    37. SC Resolution 298 (1971) of 25 September 1971 [Adopted at 1582nd meeting
                    (14-0-1)(1 abstention was Syria)]
                    SC Resolution 331 (1973) of 20 April 1973 [Adopted at 1710th meeting - unanimously]
                    SC Resolution 338 (1973) of 22 October 1973 [Adopted at 1747th meeting-unanimously]
                    SC Resolution 339 (1973) of 23 October 1973 [Adopted at 1748th meeting (14-0-0)
                    (China did not vote)]
                    SC Resolution 344 (1973) of 15 December 1973 [Adopted at 1760th meeting (10-0-4)
                    (4 abstentions were France, U.S.S.R., U.K., U.S.)]
                    SC Resolution 381 (1975) of 30 November 1975 [Adopted at 1856th meeting (13-0-0)
                    (China and Iraq did not vote)]
                    SC Resolution 425 (1978) of 19 March 1978 [Adopted at 2074th meeting (12-0-2) (2
                    abstentions were Czechoslovakia and U.S.S.R., China did not participate in the
                    voting)]
                    SC Resolution 446 (1979) of 22 March 1979 [Adopted at 2134th meeting (12-0-3) (3
                    abstentions were Norway, U.K., U.S.)]
                    SC Resolution 452 (1979) of 20 July 1979 [Adopted at 2159th meeting (14-0-1) (1
                    abstention was U.S.)]
                    46. SC Resolution 465 (1980) of 1 March 1980 [Adopted at 2203rd meeting -
                    unanimously]
                    SC Resolution 468 (1980) of 8 May 1980 [Adopted at 2221st meeting (14-0-1) (1
                    abstention was U.S.)]
                    SC Resolution 469 (1980) of 20 May 1980 [Adopted at 2223rd meeting (14-0-1) (1
                    abstention was U.S.)]
                    SC Resolution 471 (1980) of 5 June 1980 [Adopted at 2226th meeting (14-0-1) (1
                    abstention was U.S.)]
                    SC Resolution 476 (1980) of 30 June 1980 [Adopted at 2242nd meeting (14-0-1) (1
                    abstention was U.S.)]
                    SC Resolution 478 (1980) of 20 August 1980 [Adopted at 2245th meeting (14-0-1)
                    (1 abstention was U.S.)]
                    52. SC Resolution 484 (1980) of 19 December 1980 [Adopted 2260th
                    meeting-unanimously]
                    SC Resolution 500 (1982) of 28 January 1982 [Adopted at 2330th meeting (13-0-2)
                    (2 abstentions were U.K., U.S.)]
                    SC Resolution 508 (1982) of 5 June 1982 [Adopted at 2374th meeting unanimously]
                    SC Resolution 509 (1982) of 6 June 1982 [Adopted at 2375th meeting unanimously]
                    SC Resolution 512 (1982) of 19 June 1982 [Adopted at 2380th meeting unanimously]
                    SC Resolution 513 (1982) of 4 July 1982 [Adopted at 2382nd meeting unanimously]
                    SC Resolution 515 (1982) of 29 July 1982 [Adopted at 2385th meeting (14-0-0)
                    (U.S. did not participate in the vote.)]
                    SC Resolution 516 (1982) of 1 August 1982 [Adopted at 2386th meeting unanimously]
                    SC Resolution 517 (1982) of 4 August 1982 [Adopted at 2389th meeting (14-0-1) (1
                    abstention was U.S.)]
                    SC Resolution 518 (1982) of 12 August 1982 [Adopted at 2392nd meeting unanimously]
                    SC Resolution 520 (1982) of 17 September 1982 [Adopted at 2395th meeting
                    unanimously]
                    SC Resolution 521 (1982) of 19 September 1982 [Adopted 2396th meeting-unanimously]
                    SC Resolution 573 (1985) of 4 October 1985 [Adopted at 2615th meeting (14-0-1)
                    (1 abstention was U.S.)
                    SC Resolution 592 (1986) of 8 December 1986 [Adopted at 2727th meeting (14-0-1)
                    (1 abstention was U.S.)]
                    SC Resolution 605 (1987) of 22 December 1987 [Adopted at 2777th meeting (14-0-1)
                    (1 abstention was U.S.)]
                    SC Resolution 607 (1988) of 5 January 1988 [Adopted at 2780th meeting - unanimously]
                    SC Resolution 608 (1988) of 14 January 1988 [Adopted at 2781st meeting (14-0-1)
                    (1 abstention was U.S.)]
                    SC Resolution 611 (1988) of 25 April 1988 [Adopted at 2810th meeting (14-0-1) (1
                    abstention was U.S.)]
                    SC Resolution 636 (1989) of 6 July 1989 [Adopted at 2870th meeting (14-0-1) (1
                    abstention was U.S.)]
                    SC Resolution 641 (1989) of 30 August 1989 [Adopted at 2883rd meeting (14-0-1)
                    (1 abstention was U.S.)]
                    SC Resolution 672 (1990) of 12 October 1990 [Adopted at 2948th meeting-unanimously]
                    SC Resolution 673 (1990) of 24 October 1990 [Adopted at 2949th meeting-unanimously]
                    SC Resolution 681 (1990) of 20 December 1990 [Adopted at 2970th meeting
                    -unanimously]
                    SC Resolution 694 (1991) of 24 May 1991 [Adopted at 2989th meeting - unanimously
                  • kpix Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi 11.01.07, 23:59
                    Romano, sorry, jestes totalnym negacjonista i tak rozmawiac nie zamierzam.
                    Podwazyles fakt, ze Unia Europejska wpisala Hamas na liste terrorystow.
                    Dostarczylem Ci te liste prosto ze zrodla UE.

                    I nie wklejaj wiecej stukilomwetrowych post-killerow nie na temat.
                    • romano33 Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi 12.01.07, 00:02
                      kpix napisał:
                      > I nie wklejaj wiecej stukilomwetrowych post-killerow nie na temat.

                      Dlaczego nie wklejać ? Bo to niewygodne i jestes już w totalnej desperacji
                      dyskusyjnej, skoro uciekasz do argumentów typu "nie na temat"
                      • kpix Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi 12.01.07, 00:05
                        Romano, nie jestem w zadnej desperacji, bo jak sie godzine napracuje,
                        to moge ci wkleic jeszcze dluzsza liste masakr arabskich na cywilach
                        zydowskich, i to ze znacznie wczesniejszych czasow.

                        Po prostu nie lubie, jak ktos zupelnie zmienia temat. Ja wole sie tematu
                        trzymac. Na razie zas widze, ze Ty masz podejscie totalnie negacjonistyczne,
                        a gdy ci sie cos udowodni czarno na bialym (vide UE), to sie nie przyznasz
                        do pomylki. Po prostu nie jestes czlowiekiem, z ktorym sie chce dyskutowac.
                        • romano33 Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi 12.01.07, 00:22
                          To wklejaj. Nie zabraniam Tobie. Za to wkleję juz dokładniejsze dane.
                          • kpix Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi 12.01.07, 00:33
                            Romano, wklejac z cudzego serwera kazdy potrafi. Akurat ty skopiowales
                            ze wspanialego zrodla - www.polonica.net - nie mogles znalezc lepszego...

                            Jezeli jestes minimalnie obiektywny w sprawie, powinienes sam wiedziec,
                            ze lista zamachow arabskich jest rownie dluga. Nie powinienem ci nic
                            wklejac, bo o oczywistych faktach sie nie dyskutuje.
                            • romano33 Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi 12.01.07, 00:48
                              kpix napisał:

                              > Jezeli jestes minimalnie obiektywny w sprawie, powinienes sam wiedziec,
                              > ze lista zamachow arabskich jest rownie dluga. Nie powinienem ci nic
                              > wklejac, bo o oczywistych faktach sie nie dyskutuje.

                              To wklejaj. Podam inne zrodła nawet te pochodzace z angielskojezycznych i
                              polskojezycznych mediów.
                              • kpix Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi 12.01.07, 00:59
                                Jezu, Romano, nie zamierzam teraz szukac serwerow i wklejac skrupulatnie
                                wszystkich masakr. Naprawde, nie osmieszaj sie, przyjmij ten najoczywistszy
                                fakt, ze byly ich dziesiatki! Chociazby tych kilka:

                                en.wikipedia.org/wiki/1929_Hebron_massacre
                                en.wikipedia.org/wiki/1929_Safed_massacre
                                en.wikipedia.org/wiki/1938_Tiberias_massacre
                                en.wikipedia.org/wiki/Jerusalem_Riots_of_1947
                                en.wikipedia.org/wiki/Beit_Nabala
                                en.wikipedia.org/wiki/Ben_Yehuda_Street_Bombing#1948_bombing
                                en.wikipedia.org/wiki/Hadassah_medical_convoy_massacre#Number_of_Jews_Massacred
                                en.wikipedia.org/wiki/Kfar_Etzion_massacre#The_Massacre

                                - kilka wybranych, a tak naprawde sa setki. Naprawde, poczytaj troche
                                o temacie...
                                • romano33 Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi 12.01.07, 01:04
                                  pix napisał:

                                  > Jezu, Romano, nie zamierzam teraz szukac serwerow i wklejac skrupulatnie

                                  Skoro podałeś zamachy wykonywane na Zydach to znaczy , ze przyjałeś w koncu do
                                  wiadomości o masakrach wykonywanych przez Zydów i pozniej Izaelczyków. I o to mi
                                  chodziło.

                                  Dobranoc.
                                  • kpix Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi 12.01.07, 01:08
                                    Czlowieku, czy ja kiedykolwiek mowilem, ze ich nie bylo?
                                    Mnie po prostu smieszy podawanie wylacznie zamachow na Arabach
                                    i rezolucji ZO ONZ, o ktorych wszyscy wiedza, ze sa tendencyjne.

                                    Zanim pojdziesz spac, albo praca domowa na jutro:
                                    skoro istnieje tyle rezolucji ONZ w/s uchodzcow palestynskich,
                                    czy moglbys mi przytoczyc JEDNA, slownie jedna rezolucje
                                    w sprawie rasistowskich ustaw i wypedzeniu przez Irak, Syrie, Egipt
                                    i Algerie kilkuset tysiecy zydowskich obywateli tych krajow bez
                                    odszkodowania? No, podaj jedna taka rezolucje ONZ...

                                    dobranoc
      • guru_ji Re: "Hamas jest ugrupowaniem rządzącym w Autonomi 11.01.07, 01:39
        > "Od ubieglego roku Hamas, wygrywajac demokratyczne wybory w Autonomi
        > Palestynskiej, jest ugrupowaniem sprawujacym tam, tak jak wczesniej
        > partia Prezydenta Mahmuda Abbasa: Fatah, demokratyczna wladze"

        Nad Wisla dobrze pamietac, ze kiedys zachodni sasiad
        Polski tez sobie demokratycznie wybral lidera.
    • procyon Hamas przyznaje, że istnienie Izraela to fakt 10.01.07, 22:16
      Jakiś czas temu uderzyła mnie ta prawda, że są na tej Ziemi ludzie, którzy
      chcieliby abym zginął, umarł, którzy chętnie by mnie zabili gdyby tylko mieli
      taką okazję. Z jakiego powodu? Tego właśnie dociekam ale wydaje mi się, że powód
      jest jeden - ja żyję i to im nie daje spokoju.

    • mad_rabbi Spokojnie !!!!!!!!!! 10.01.07, 22:28
      Koran 5:89

      89 Bóg nie bedzie was karal za wasze lekkomyslne przysiegi, lecz bedzie was
      karal za przysiegi zlozone rozwaznie. Mozecie sie za to okupic zywieniem
      dziesieciu biedaków - co bedzie srednia tego, czym zywicie wasza rodzine - albo
      ubieraniem ich, albo tez wyzwoleniem niewolnika. A kto nie ma takiej mozliwosci,
      to przez trzy dni obowiazuje go post. Taki jest okup za wasze przysiegi, jesli
      przysiegliscie. Zachowujcie wiec wasze przysiegi! W ten sposób wyjasnia wam Bóg
      Swoje znaki! Byc moze, bedziecie wdzieczni!

      Gość będzie pościł trzy dni a lewacy na całym świecie dostaną orgazmu !
      Nic poza tym !!!

      --------------------------------
      www.europa21.pl/
      • romano33 Jasne, że tak 10.01.07, 23:38
        Menachem Begin:
        "Patrząc na północ widzimy żyzne niziny Syrii i Libanu, na wschodzie bogate
        doliny nad Eufratem i Tygrysem, naftę Iraku, na zachodzie kraj Egipcjan. Nie
        będziemy mieli możliwości rozwoju, dopóki z pozycji siły nie uregulujemy tych
        problemów. Zmusimy Arabów do całkowitego poddaństwa" (3 stycznia 1956) i "Wy,
        Izraelici, nie powinniście być łagodni, gdy zabijacie swego wroga. Nie
        powinniście mu współczuć dotąd, dopóki nie zniszczymy tak zwanej kultury
        arabskiej, a na jej gruzach nie zbudujemy naszej własnej cywilizacji

        fragment przemowienia Begina do Knessetu (izraelski parlament)

        "Nasza rasa jest rasa Panow. Jestesmy boskimi istotami na tej planecie. Jestesmy
        tak odmienni od innych - nizszych ras tak jak one sa odmienne od robakow. W
        rzeczywistosci porownujac je do naszej rasy, inne sa bestiami i zwierzetami w
        najlepszym przypadku. Inne rasy sa ludzkim odchodem. Naszym przeznaczeniem jest
        panowanie nad nizszymi rasami. Naszym ziemskim krolestwem bedzie rzadzil nasz
        wladca przy pomocy sily. Masy beda lizaly nasze stopy i sluzyly nam jako
        niewolnicy."

        Pozdrowienia dla Rasy Panów ;-)
        • kpix eee, jakies fabrykacje. 10.01.07, 23:48
          Podasz zrodla?
    • mekagojira Zmadzrzenie mahmutow to fakt??? 11.01.07, 00:41
      Czy ze pisze to po paru piwach i jestem nieporawnym optymista?
      • mad_rabbi Re: Zmadzrzenie mahmutow to fakt??? 11.01.07, 00:52
        Masz słabą głowę.
        Ja po półlitrze takich pomysłów nie miewam ....
        • mekagojira Re: Zmadzrzenie mahmutow to fakt??? 11.01.07, 01:23
          mad_rabbi napisał:

          > Masz słabą głowę.
          > Ja po półlitrze takich pomysłów nie miewam ....


          hmm, powoli trzezwieje i przyznaje Ci racje, chociaz z 2giej strony...
          nic tak nie zmienia pogladow ideowych bojownikow o sluszna sprawe jak odciecie
          od kasy:]
    • masher Re: Hamas przyznaje, że istnienie Izraela to fakt 11.01.07, 02:18
      to jest gest zyczliwosci i daznosci do pokoju ktory od lat niszcza zydzi. nawet
      ostatnio mieli zakusy by budowac osiedla na nie swoich terenach... ukrywali
      uzycie zabronionego uzbrojenia czy wrecz planow eliminacji czy jak kto woli
      skrytobojczych mordow na przywodcach wrogich panstw. nic sobie tez nie robili
      zydzi z postanowien ONZtu... palestynczycy oczywiscie, na agresje reaguja
      agresja, walcza jak potrafia, gina ludzie po obu stronach. oczywistym tez jest
      zlo zamachow bombowych w autobusach i innych wymierzonych w ludnosc cywilna. ale
      jak maja walczyc? maja sie moze godzic na to by ich bliscy gineli na rogatkach,
      pod gasienicami spychaczy, bycie odcietym od wody i w skrajnie upadlajacych
      warunkach? kazdy z nas wzialby co mialby pod reka i walczyl o swoje przetrwanie.
      analogizujac sytuacje do rodzenstwa tlukacego sie gdzie jeden jest starszy i
      silniejszy to wieksza wine ponosi silniejszy, wiekszy zadajacy wieksze rany i
      winny z racji wieku byc madrzejszy.
      • mad_rabbi Lewak czy nieuk ? 11.01.07, 02:57
        Odwiedź stronę :
        pl.wikipedia.org/wiki/Pierwsza_wojna_izraelsko-arabska_1948-1949
        Następnie wybierz jedną z poniższych odpowiedzi :

        1. Wikipedię piszą syjonistyczne świnie za pieniądze Mossadu.

        2. Gów.. wiem. Jest mi wstyd. Przepraszam !
        • canadol Hej, uczony w pismie 11.01.07, 05:50
          Widze, ze wikipedia stara sie byc obiektywna i ale i delikatna.....
          Pisza, ze w wyniku tamtej wojny wypedzono ponad 7oo tys. rodowitych mieszkancow
          tej ziemi, ktorzy zyli tam nieprzerwanie od dziesiatkow pokolen.
          Wikipedia mowi o "agresji arabskiej", ale czy to kolonizowani ludzie nie mieli
          prawa sie bronic i korzystac z pomocy kogo sie dalo.
          Tak Israel wygral ta in nie tylko to wojne, ale to nie powod to chwaly wprost
          przeciwnie.
          Mysmy byli pod niewola ponad 120 lat i pod okupacja niemiecka. Co by bylo gdyby
          nieprzegnano agresorow???
        • masher Re: Lewak czy nieuk ? 11.01.07, 11:58
          radze powstrzymac sie od tego typu komentarzy

          jesli juz chcesz na wiedze sie przerzucac to moze zacznij od genezy powstania
          panstwa izrael. wtedy moze choc troche przekonasz sie kto tak naprawde jest tam
          agresorem.
          i jeszcze jedno, pragniesz mi wytknac blad... to go najpierw znajdz jesli
          zdolasz w tym co napisalem znalesc.
          • kpix Nie rozumiem jednego 11.01.07, 12:22
            nie rozumiem, dlaczego uwazasz, ze w czasie powstawania Izraela
            byl tylko jeden agresor i byli nim Zydzi. Nie kapuje tego.
            • masher Re: Nie rozumiem jednego 11.01.07, 12:33
              hmm a gdzie to napisalem? byli glownym agresorem. wycinali w pien anglikow
              ktorzy sie wycofali w krotkim czasie, uciekali takze i muzulmanie czasem stajac
              do walki. taka smutna prawda, ze ktos kogos wypedzil z domow. mimo iz nie
              stanowili jakiegos panstwa to pomieszkiwali tam. mozna tego nie dostrzegac,
              mozna wsadzac sobie w usta slogany -silniejszy ma racje + wygranych sie nie
              sadzi- tylko jak ma sie to rzeczywistosci. mozna takze probowac negowac fakt, iz
              panstwo izrael wzielo sie z najnormalniejszych bojowek ktore zamachami i mordami
              torowaly sobie droge. taki rodowod ma wlasnie armia izraela. jej przywodcy stali
              na czele tych bojowek. ale to zbyt odlegla widac wiedza dla wszystkich i
              najprosciej wypiac sie do niej tylkiem. niestety, od takich szamanskich rytualow
              rzeczywistosc sie nie zmieni wedle czyjejs modly.
              • kpix Re: Nie rozumiem jednego 11.01.07, 12:54
                Chwileczke, a czy nie bylo tak, ze strona arabska ani razu
                nie zgodzila sie na niepodleglosc panstwa Zydow na najmniejszym
                nawet skrawku Palestyny?
                Wezmy luty 1948 r., gdy weszly do Palestyny armie arabskie
                (3 m-ce przed niepodlegloscia Izraela). Mialy zapewnic bezpieczenstwo
                Arabom, a zastosowaly blokade zydowskich dzielnic Jerozolimy, zas
                konwoje z zywnoscia na drodze Tel Awiw-Jerozolima byly systematycznie
                ostrzeliwane.
                Nie za bardzo widze tego wycinania "w pien". Oczywiscie Irgun
                dokonal np. zamachu na hotel King David. Ale to chyba za malo, zeby
                mowic, o wycinaniu w pien. Za to widze, ze w czasie rewolty arabskiej
                w 1936-9 roku i pozniej Anglicy odstapili od obrony cywilnej
                ludnosci zydowskiej przed atakami arabskich terrorystow. Z tego, co
                czytalem, do 1948 r. akcje Hagany zbrojnych byly raczej reakcja
                na ataki arabskie, niz akcjami niesprowokowanymi.

                Jezeli piszesz, ze panstwo Izrael wzielo sie z najnormalniejszych
                bojowek, to chyba nie za bardzo rozrozniasz miedzy silami zbrojnymi
                Hagana, a rzeczywiscie-bojowkami Irgun. To wcale nie byly lubiace
                sie organizacje: po zakonczeniu wojny Irgun rozwiazano w sposob
                gwaltowny, vide chocby zatopienie przez Hagane statku Altalena z
                dostawami broni do Irgunu.

                Co do wypedzenia Palestynczykow - zgoda, ale tylko czesciowo.
                Jak sadze, przez pierwsze miesiace, Palestynczycy glownie uciekali,
                sami, na zasadzie czasowego opuszczenia pola, gdy zbliza sie
                wojna. Z tego, co wiem, namawiali ich do tego przywodcy arabscy.
                Pozniej zas, zgoda - bojowki zydowskie popelnily wiele zbrodni,
                rowniez czystke etniczna. Tyle ze nalezy wziac pod uwage, ze Arabowie
                planowali dokonac dokladnie tego samego... Najlepszym przykladem
                jest chocby to, ze gdy Jordania zajela stare miasto Jerozolimy,
                wypedzono z niego wszystkich cywilnych Zydow... Zas o doprowadzenie
                do wojny winie raczej strone arabska: jej krancowo negacjonistyczna
                postawe przez cale lata. Arabowie nigdy nie zglosili sie na
                zadne negocjacje w/s przyszlosci Palestyny: czy to pod egida brytyjska,
                czy pod egida ONZ...

                pozdr
                • masher Re: Nie rozumiem jednego 11.01.07, 13:24
                  a na co miano sie godzic? ze z ich terenow tworzy sie jakies nieistniejace tam
                  nigdy panstwo? pomijajac to w odniesnieniu do zabierania ziem arabom to mozna
                  powiedziec iz do dzis dnia palestyna nie jest jakims tworem narodowym. wiec na
                  co mieli sie godzic? badzmy szczerzy, akceptacja agresora ktory bije nawet
                  wojska mandatowe anglii bylaby samobojstwem i przyczepieniem sobie tabliczki:

                  'tu mieszkaja masochisci. kto chce niech nas podbija, morduje i gwalci. ziemi i
                  celow dla pociskow starczy dla wszystkich'

                  przed rokiem 48 gdy nie bylo jeszcze panstwa izrael calosc zbronjych organizacji
                  miala charakter czysto terrorystyczny- w mysl dzis pojmowanego terroryzmu.
                  mordowali, wysadzali, przeprowadzali ataki zbrojne. robily to obie strony, co
                  pisalem wczesniej. lecz wedle mojej wiedzy wiecej na swoim koncie ma izrael wiec
                  to on jest wiekszym winowajca.
                  • kpix Re: Nie rozumiem jednego 11.01.07, 13:33
                    Chwileczke, ustalmy pewne fakty. Do 1948 roku calosc ziemi, ktore mieli Zydzi,
                    nabyli droga legalnego kupna ziemi, w duzej mierze od samych Arabow. Nie
                    mozesz mowic, ze w czasie, gdy Zydzi domagali sie uznania, kradli komukolwiek
                    ziemie!
                    Za to powiedzenia "nieistniejace tam nigdy panstwo" juz zupelnie nie kapuje.
                    Po pierwsze, naprawde nieistniejacym nigdy panstwem jest Palestyna (i zeby
                    bylo jasne, popieram jej powstanie). Po drugie, jak mozesz mowic, ze Izrael
                    nigdy nie istnial, skoro przez Jezusem sama panstwowosc Izraela trwala
                    przez kilkaset lat (pomijajac dwa tysiaclecia, podczas ktorych Zydzi byli
                    tam jako ludnosc"?

                    > przed rokiem 48 gdy nie bylo jeszcze panstwa izrael calosc zbronjych
                    > organizacji miala charakter czysto terrorystyczny- w mysl dzis pojmowanego
                    >terroryzmu.
                    Alez to jest nieporozumienie, albo niewiedza! Np. w latach rewolty
                    arabskiej 1936-39 Hagana miala jasne i wyrazne stanowisko: nie kontratakowac
                    nawet na arabski atak, tylko czekac na nadejscie sil brytyjskich.
                    Rzecz w tym, ze czesto te sily brytyjskie nie nadchodzily i Zydzi
                    po prostu musieli sie bic w samoobronie. To Irgun byla organizacja
                    terrorystyczna, ktora przeprowadzala akcje zbrojne - niesprowokowane!

                    Polityczna odpowiedzialnosc za katastrofe w 1948 roku ponosza przede
                    wszystkim Arabowie - z prostej przyczyny, ze nie ustapili nigdy,
                    w niczym, nawet na milimetr...
                    • masher Re: Nie rozumiem jednego 11.01.07, 13:45
                      kpix napisał:

                      > Za to powiedzenia "nieistniejace tam nigdy panstwo" juz zupelnie nie kapuje.
                      > Po pierwsze, naprawde nieistniejacym nigdy panstwem jest Palestyna (i zeby
                      > bylo jasne, popieram jej powstanie). Po drugie, jak mozesz mowic, ze Izrael
                      > nigdy nie istnial, skoro przez Jezusem sama panstwowosc Izraela trwala
                      > przez kilkaset lat (pomijajac dwa tysiaclecia, podczas ktorych Zydzi byli
                      > tam jako ludnosc"?

                      jako panstwo? nigdy nie istnial. to byla prowincja jednych albo drugich. nigdy
                      nie byli panstwem. dlatego ortodoksyjni zydzi mowia jedno- nie powinno byc
                      panstwa izrael i ze powstanie dopiero wtedy gdy Bog zejdzie do nich jako
                      wyzwoliciel i wybawiciel.

                      > > przed rokiem 48 gdy nie bylo jeszcze panstwa izrael calosc zbronjych
                      > > organizacji miala charakter czysto terrorystyczny- w mysl dzis pojmowaneg
                      > o
                      > >terroryzmu.
                      > Alez to jest nieporozumienie, albo niewiedza! Np. w latach rewolty
                      > arabskiej 1936-39 Hagana miala jasne i wyrazne stanowisko: nie kontratakowac
                      > nawet na arabski atak, tylko czekac na nadejscie sil brytyjskich.
                      > Rzecz w tym, ze czesto te sily brytyjskie nie nadchodzily i Zydzi
                      > po prostu musieli sie bic w samoobronie. To Irgun byla organizacja
                      > terrorystyczna, ktora przeprowadzala akcje zbrojne - niesprowokowane!

                      hmm czyli chcesz zaprzeczyc ze przywodcami armii, panstwa stawali sie ci ktorzy
                      jako jeszcze bezpanstwowcy stanowili bojowki i byli na ich czele? w mysl
                      dzisiejszych pojec armie posiadac moga tylko panstwa, wszystko inne o
                      charakterze zbrojnym to organizacje bojowkarskie czy jak kto woli terrorystyczne.

                      > Polityczna odpowiedzialnosc za katastrofe w 1948 roku ponosza przede
                      > wszystkim Arabowie - z prostej przyczyny, ze nie ustapili nigdy,
                      > w niczym, nawet na milimetr...

                      pytam powtornie- na co mieli przystawac? na to ze ktos chce zrobic im kuku?
                      • kpix Re: Nie rozumiem jednego 11.01.07, 14:01
                        > jako panstwo? nigdy nie istnial. to byla prowincja jednych albo drugich.
                        Masher, mylisz sie. Bylo krolestwo Dawida, Salomona, byly krolestwa
                        Samarii na poludniu i Izraela na polnocy, w koncu bylo krolestwo
                        Machabeuszy przed Chrystusem. To sa fakty...


                        > hmm czyli chcesz zaprzeczyc ze przywodcami armii, panstwa stawali sie ci ktorzy
                        > jako jeszcze bezpanstwowcy stanowili bojowki i byli na ich czele?
                        Czy taka jest teza, o ktorej rozmawiamy? Moja teza jest to, ze nieprawda
                        jest, ze przed rokiem 1948 sily zbrojne Zydow to byli terrorysci.
                        Bardzo mala czesc (Irgun) - tak. Znacznie wieksza czesc (Hagana) - nie.
                        I to wlasnie widac np. po antyeskalacyjnym zachowaniu Hagany w czasie
                        rewolty arabskiej.

                        > w mysl
                        > dzisiejszych pojec armie posiadac moga tylko panstwa, wszystko inne o
                        > charakterze zbrojnym to organizacje bojowkarskie czy jak kto woli
                        > terrorystyczne.
                        Po pierwsze, kazdy kon wie, czym jest terroryzm. Hagana nie byla organizacja
                        terrorystyczna, poniewaz nie sprzyjala zamachom. Irgun tak.
                        Po drugie nie mowmy o definicjach technicznych, tylko o realnym swiecie:
                        jezeli ograniczymy sie do formalnego opisu spraw, to z formalnego
                        opisu Liga Narodow w latach 20-tych jako formalny zwierzchnik terytorium
                        Palestyny, przyznala Zydom prawo do posiadania "siedziby narodowej"
                        w Palestynie, koniec kropka. Czy takie formalne podejscie wyczerpuje
                        realia?

                        > pytam powtornie- na co mieli przystawac? na to ze ktos chce zrobic im kuku?
                        Na to, zeby terytorium Mandatu zostalo podzielone tak, zeby oba narody
                        mogly miec swoje kraje. Masher, wiekszosc mandatu Palestyny to nie byly
                        prywatne ziemie Arabow! Gdzies 70% tych ziem to byly ziemie panstwowe,
                        (chocby z powodu Negevu ktory zajmuje polowe dzisiejszego Izraela wlasciwego),
                        ktore spokojnie mozna bylo jakos-tam podzielic. W 1938 roku Zydzi domagali
                        sie panstwa na powierzchni 10000 km2, to jest liliput! jezeli nawet
                        te 10000 Arabom nie odpowiadalo, mogli sie targowac i Zydzi byc moze
                        wynegocjowaliby 5000, a moze 7000. To sa liczby rzedu terytorium
                        Luksemburga...

                        pozdrawiam
                        • kpix ps. 11.01.07, 14:03
                          sorry na wyrost, na ewentualny Twoj wpis moge odpowiedziec dopiero wieczorem
                          pozdrawiam
                        • masher Re: Nie rozumiem jednego 11.01.07, 14:30
                          kpix napisał:

                          > > jako panstwo? nigdy nie istnial. to byla prowincja jednych albo drugich.
                          > Masher, mylisz sie. Bylo krolestwo Dawida, Salomona, byly krolestwa
                          > Samarii na poludniu i Izraela na polnocy, w koncu bylo krolestwo
                          > Machabeuszy przed Chrystusem. To sa fakty...

                          heh... ok, byli jednym panstwem w 10wieku pne, w 50 lat sie zdazyli podzielic i
                          pozniej to juz jedni znikali drudzy sie pojawiali, pozniej poadali w niewole
                          asyryjczyczy, persowie, grecy, rzymianie, czasy bizancjum... i tak ... dopiero w
                          48 roku powstalo panstwo izrael na ziemiach zupelnie juz nie swoich.

                          > > hmm czyli chcesz zaprzeczyc ze przywodcami armii, panstwa stawali sie ci
                          > ktorzy
                          > > jako jeszcze bezpanstwowcy stanowili bojowki i byli na ich czele?
                          > Czy taka jest teza, o ktorej rozmawiamy? Moja teza jest to, ze nieprawda
                          > jest, ze przed rokiem 1948 sily zbrojne Zydow to byli terrorysci.
                          > Bardzo mala czesc (Irgun) - tak. Znacznie wieksza czesc (Hagana) - nie.
                          > I to wlasnie widac np. po antyeskalacyjnym zachowaniu Hagany w czasie
                          > rewolty arabskiej.

                          w swoim czasie trzy organizacje Hagana, Irgun i Lehi mialy to i owo na swim
                          koncie. wiec takie stawianie rzeczy ze po pewnym czasie odeszli w Haganie od
                          terroryzmu i stali sie prawymi ludzmi nie jest do konca sprawiedliwe.
                          oczywiscie, dobrze ze tak sie stalo. lecz to jeszcze nie przekresla ich win.

                          > > w mysl
                          > > dzisiejszych pojec armie posiadac moga tylko panstwa, wszystko inne o
                          > > charakterze zbrojnym to organizacje bojowkarskie czy jak kto woli
                          > > terrorystyczne.
                          > Po pierwsze, kazdy kon wie, czym jest terroryzm. Hagana nie byla organizacja
                          > terrorystyczna, poniewaz nie sprzyjala zamachom.

                          w swoim czasie tak, dopuszczali sie sabotarzy, atakowali stabilizacyjne sily
                          angielskie.

                          > Irgun tak.
                          > Po drugie nie mowmy o definicjach technicznych, tylko o realnym swiecie:
                          > jezeli ograniczymy sie do formalnego opisu spraw, to z formalnego
                          > opisu Liga Narodow w latach 20-tych jako formalny zwierzchnik terytorium
                          > Palestyny, przyznala Zydom prawo do posiadania "siedziby narodowej"
                          > w Palestynie, koniec kropka. Czy takie formalne podejscie wyczerpuje
                          > realia?
                          >
                          > > pytam powtornie- na co mieli przystawac? na to ze ktos chce zrobic im kuk
                          > u?
                          > Na to, zeby terytorium Mandatu zostalo podzielone tak, zeby oba narody
                          > mogly miec swoje kraje. Masher, wiekszosc mandatu Palestyny to nie byly
                          > prywatne ziemie Arabow! Gdzies 70% tych ziem to byly ziemie panstwowe,
                          > (chocby z powodu Negevu ktory zajmuje polowe dzisiejszego Izraela wlasciwego),
                          > ktore spokojnie mozna bylo jakos-tam podzielic. W 1938 roku Zydzi domagali
                          > sie panstwa na powierzchni 10000 km2, to jest liliput! jezeli nawet
                          > te 10000 Arabom nie odpowiadalo, mogli sie targowac i Zydzi byc moze
                          > wynegocjowaliby 5000, a moze 7000. To sa liczby rzedu terytorium
                          > Luksemburga...
                          >
                          > pozdrawiam

                          ale powiedz mi szczerze, na co liga arabska miala sie godzic? na to by ich
                          tereny ktos rozdzielal? jakim prawem. fakt, zydzi juz zakupywali ziemie w
                          rejonie palestynskim od XIX wieku. lecz wlasnosc to nie panstwowosc. od tego
                          jest bardzo daleka droga. to tak jakby polacy wykupili 1/3 wysp byrtyjskich i w
                          jeden dzien powiedzieli krolowej by pocalowala sie w... ;) rozumiem Twoje
                          stanowisko. dla mnie to wszystko nie zmienia jednej rzeczy, ze izrael/ zydzi sa
                          tam agresorami. od kilku lat powstaja w samym izraelu organizacje domagajace sie
                          zaprzestania okupacji palestyny. wiec jesli sami zydzi dostrzegaja iz ciemiezy
                          sie jakis narod to cos musi byc na rzeczy. nie mozna tez zapominac o tym iz w
                          rekach izraela znajduja sie glowne zrodla wody pitnej- czesc nielegalnie zajeta.
                          i badzmy szczerzy, jesli ktos komus spychaczem rozwala cale wioski grzebiac
                          zywych to kim jest jak nie oprawca? to bardzo proste kwestie. nie trzeba sie
                          podpierac tym prawem silniejszego.

                          ps. takze mysle ze nie zgodzenie sie na powstanie panstwa izrael bylo bledem.
                          lecz zmienia sie to od pewnego czasu. gdyby zyd zamachowiec nie zabil ashaka
                          rabina to dzis bysmy mieli tam dwa rownorzednie istniejace panstwa. ale nie w
                          smak jest to pewnym zydowskim organizacjom- przyklad ostatniej wojenki pokazuje
                          jak bardzo. miejmy nadzieje ze kiedys oba narody naucza sie zyc w zgodzie tak
                          jak to robia poszczegolni osadnicy koegzystujacy z palestynczykami w
                          przygraniczych osadach.
                          • kpix Re: Nie rozumiem jednego 11.01.07, 22:49
                            > heh... ok, byli jednym panstwem w 10wieku pne, w 50 lat sie zdazyli podzielic i
                            > pozniej to juz jedni znikali drudzy sie pojawiali, pozniej poadali w niewole
                            > asyryjczyczy, persowie, grecy, rzymianie, czasy bizancjum... i tak ...
                            > dopiero w 48 roku powstalo panstwo izrael (...)
                            To nie rzutuje, ze byl podzial: Zydzi to Zydzi. To, ze sie podzielila
                            Czechoslowacja nie oznacza, ze te lata panstwowosci tych grup etnicznych
                            sie nie licza. To byl etnicznie ten sam narod chocby z tego powodu, ze w
                            Samarii i w Izraelu jezyk byl ten sam, a religia i zwyczaje niemal te same.
                            Takze ustalmy pewien fakt: w historii na terenie Palestyny przez kilkaset
                            lat istnialo(-ly) panstwa konkretnie dla Zydow, natomiast nigdy w historii
                            nie istnialo panstwo konkretnie dla palestynskich Arabow (podkreslam, ze
                            to nie oznacza, ze jego powstania nie popieram).
                            Malo tego. Jak rozumiem prawo do panstwowosci Palestynczykow wywodzisz
                            nie z tego, czy stworzyli tam panstwo, a z tego, ze tam zyli. Zastosuj
                            ten sam argument w odniesieniu do Zydow: Zydzi nie tylko mieli przez
                            kilkaset lat panstwo, ale przez okolo 1500 lat, do podboju islamskiego,
                            stanowili tam gros ludnosci! Przykladowo, gdy zburzono Jerozolime, Zydow
                            wypedzono z Jerozolimy, a nie z calej Palestyny - po czym okolo 350. roku
                            na mocy edyktu cesarza Juliusza wrocili. Nawet po czasie podboju islamskiego
                            tam byli, na co jest X dowodow nie tylko archeologicznych, ale i kulturowych.
                            Nie bylo takiego momentu w historii, Masher, zeby Zydow tam nie bylo. Jest
                            ciaglosc.

                            > na ziemiach zupelnie juz nie swoich.
                            Chwileczke, jakich nie swoich? Jezeli Zydzi kupowali nieurodzajne ziemie
                            za cene wielokrotnie przekraczajaca normalny kurs, i to glownie kupowali
                            od Arabow, i potworzyli tam skupiska, to byla to nieswoja ziemia?
                            Przeciez okolo 70% ziemi Palestyny to byla ziemia nie Arabow, a poturecka
                            ziemia panstwowa w dyspozycji mandatu. Wez Negev pod uwage: czyj byl Negev?
                            Przeciez to byl no man's land, to byla calkowicie panstwowa, niekultywowana
                            i niezamieszkana ziemia...

                            > w swoim czasie trzy organizacje Hagana, Irgun i Lehi mialy to i owo na swim
                            > koncie. wiec takie stawianie rzeczy ze po pewnym czasie odeszli w Haganie od
                            > terroryzmu i stali sie prawymi ludzmi nie jest do konca sprawiedliwe.
                            Alez bylo odwrotnie! Hagana dopiero pod koniec, w latach 46-48 mogla miec
                            "to i owo" na sumieniu. Wczesniej Brytyjczycy wrecz wspolpracowali z Hagana -
                            mozesz to sprawdzic w Wikipedii pod haslem Haganah. Znalazlem dla Ciebie
                            cytat z raportu krolewskiej (brytyjskiej) komisji palestynskiej, z 1937 r.:
                            "It is true of course that in times of disturbance the Jews, as compared
                            with Arabs, are the law-abiding section of the population, and indeed,
                            throughout the whole series of outbreaks, and under very great provocation,
                            they have shown a notable capacity for discipline and self-restraint" -
                            raport z czerwca 1937 r., str. 121. - cytat wzialem z ksiazki Martina Gilberta
                            "The routledge atlas of the Arab-Israeli conflict", str. 20.
                            Irgun to jest zas skrajnie prawicowy odprysk od Hagany, ktory sie oddzielil.

                            > w swoim czasie tak, dopuszczali sie sabotarzy, atakowali stabilizacyjne sily
                            > angielskie.
                            W poznych latach 40-tych. Ale Brytyjczycy ich rowniez zdradzili w czasie
                            II wojny swiatowej, pozostawiajach ich samych sobie. To oraz fakt, ze
                            w czasie holocaustu Brytyjczycy zamiast poszerzyc kwoty imigracyjne (ze wzgledu
                            na jawne ludobojstwo), zawezili je, spowodowal, ze pod koniec Zydzi byli
                            na noze z Brytyjczykami. Ale przez wiekszosc czasu bylo inaczej.

                            > ale powiedz mi szczerze, na co liga arabska miala sie godzic? na to by ich
                            > tereny ktos rozdzielal?
                            Chwila, moment, poustalajmy pewne fakty. Przed mandatem palestynskim bylo tam
                            tureckie panstwo, nie arabskie - o tym, ze Turcy dla samych Arabow to co
                            innego, niz oni sami, swiadczy fakt, ze przeciez Arabowie zeby sie wybic na
                            niepodleglosc, musieli stoczyc z Turkami wojne...
                            Palestyna byla potureckim terytorium o nieuregulowanym statusie - i niestety,
                            Masher, Liga Arabska nie miala jakiegos z gory danego 100-procentowego tytulu
                            wlasnosci do tego. Zydzi z powodow historycznych, kulturowych, religijnych,
                            legalnego zakupu ziemi i formalno-prawnych mieli WSPOL-prawo decydowac o tym
                            terenie! Jezeli oba narody nie chcialy zyc razem - nalezalo je podzielic. Ale
                            nie tak, ze Arabowie odmawiaja rozmow, zabieraja calosc terenu i zmiataja Zydow
                            do morza.

                            > To tak jakby polacy wykupili 1/3 wysp byrtyjskich
                            Kurcze, Masherze, czy nie widzisz roznicy miedzy jakas-tam kolonizacja
                            obcych terytoriow, a przypadkiem Zydow? Wez do reki Koran i Stary
                            Testament: w Starym Testamencie wyraz Jerozolima wystepuje 650 razy -
                            w Koranie ZERO - dopiero w Hadisach sie pojawiaja... (jeszcze raz - nie
                            mowie, ze arabscy Palestynczycy nie maja praw do Palestyny, tylko chce
                            pokazac, jak ogromne przywiazanie kulturowe mieli Zydzi do tamtego rejonu).
                            Gdy Arabowie zamieszkiwali tamte ziemie, bylo to chyba najbardziej zapyziala
                            prowincja imperium osmanskiego - gdy przejeli to Zydzi, wszystko zrobilo
                            sie zielone! - czyz nie jest to dowod na to, ze Zydzi maja przywiazanie
                            kulturowe wlasnie do tej ziemi? Wez powstanie talmudu jerozolimskiego, miszny,
                            powstanie gramatyki hebrajskiej (Nikkun). Pierwsza na cala Azje prasa drukarska
                            pojawila sie ok. 1500 r. w Palestynie u Zydow - wszystko to pokazuje,
                            ze Zydzi nie sa niezwiazani z tym terenem, lecz byli zawsze zwiazani jak
                            cholera. Kazdy wyznawca Islamu ci powie, ze Zydzi na koniec swiata maja sie
                            zgromadzic - gdzie? - w Palestynie.

                            > od kilku lat powstaja w samym izraelu organizacje domagajace sie
                            > zaprzestania okupacji palestyny.
                            Chwileczke, rozroznijmy okupacje Gazy i Zachodniego Brzegu (bo rozumiem,
                            ze o tym mowisz) od samego faktu zaistnienia Izraela (bo o tym chyba od
                            kilku postow dyskutujemu). Ja jestem przeciwny tej okupacji i najlepiej
                            bedzie, gdy osadnicy opuszcza te ziemie. Ale jest to na takiej zasadzie,
                            ze Zydzi w 1967 roku JUZ MIAL swoje panstwo, a zajal ziemie ewidentnie
                            palestynskie - to jest cos zupelnie innego, niz sytuacja z roku 1948, gdy
                            Arabowie odmawiali Zydom jakiejkolwiek suwerennosci.

                            > ps. takze mysle ze nie zgodzenie sie na powstanie panstwa izrael bylo bledem.
                            > lecz zmienia sie to od pewnego czasu. gdyby zyd zamachowiec nie zabil ashaka
                            > rabina to dzis bysmy mieli tam dwa rownorzednie istniejace panstwa.
                            Tu wchodzimy juz na lata dzisiejsze. Krotko odpowiem: nie zgadzam sie.
                            Uwazam, ze Arabowie kompletnie spalili sprawe negocjacji w latach 2000-2001.
                            Zydzi dawali im calosc Gazy, 97% Zachodniego Brzegu, Wschodnia
                            Jerozolime, wycofanie wszystkich osadnikow, powrot niewielkiej czesci
                            Palestynczykow do Izraela wlasciwego i autostrade Gaza-WB. Nie rozumiem,
                            dlaczego Arafat probowal ugrac wiecej, niz sie dalo. Dowodem prawdziwych
                            intencji Baraka bylo to, ze proponujac takie rzeczy psul sobie sondaze
                            i w koncu przegral w wyborach. Gdyby to byl manewr, to wiedzialby, ze nie
                            powinien robic takich ustepstw, ktore spowoduja przejscie elektoratu
                            z partii pracy na strone Likudu. A jednak to proponowal i przegral wybory.

                            > miejmy nadzieje ze kiedys oba narody naucza sie zyc w zgodzie tak
                            > jak to robia poszczegolni osadnicy koegzystujacy z palestynczykami w
                            > przygraniczych osadach.
                            Oby. Mysle, ze nawet sa szanse, byle tylko znow wladze przejal Fatah,
                            bo z Hamasem nie da sie chyba nic zrobic.

                            Pozdrawiam serdecznie
                            • masher Re: Nie rozumiem jednego 11.01.07, 23:49
                              kpix pozwole sobie odpowiedziec w punktach... dla czytelnosci i skrotowosci.

                              ad1.
                              ciaglosc ciagloscia lecz nie mieli do tych terenow prawa wlasnosci. po
                              zakonczeniu wojny glownym wlascicielem terenow byli wlasnie arabowie. zydzi
                              usilnie sie starali to zmienic pieniadzem i sila. jak to wygladalo to wiesz.

                              ad2.
                              mandatu ale w czyim imieniu? arabow bo chyba nie miejszosci zydowskiej bo tym
                              wlasnie byli w tym okresie.

                              ad3.
                              ale co ma w ogole do rzeczy to w jakim stopniu i kiedy mordowali ludzi i ktora
                              strona organizacji zbrojnych jeszcze nie panstwa izreal [czyli
                              terrorystycznych]. pisalem o tym ze ci ktorzy uczestniczyli w tych bojowkach
                              stanowili wladze w armii izraela a nie zadko dzis sa u wladzy. nie wiem co
                              chcesz w ten sposob splycac. prawda jest taka jaka jest i nie zmienisz tego.

                              ad4.
                              ale co do sprawy ma to ilu wpuszczono... stosujac taka logike to my dzis
                              powinnismy bezkarnie i zupelnie usprawiedliwienie wypowiedziec wojne ameryce,
                              anglii, francji bo nas zostawili w 39 i po wojnie. a rosje zrownac z ziemia za
                              lata okupacji

                              ad5.
                              z tym ze to wlasnie z liga arabska dyskutowano o losach tych terenow.

                              ad6. ok, jedni i drudzy maja jakies prawo. z tym ze jednak wieksze maja nigdzie
                              nie chciani palestynczycy. badzmy szczerzy podzial jaki sie im zaserwowalo,
                              ciemiezenie, gromadzenie w odseparowanymi murami zdychalniach, ograniczenie
                              dostepu do wody pitnej, ziemi rolnej i ogolnie wszystkiego... wlaczajac jeszcze
                              rogatki, niszczenie domostw, zabojstwa itd... zyjemy ponad pol wieku od
                              skonczenia wojny a zydzi postepuja z palestynczykami prawie dokladnie tak jak
                              hitlerowcy z zydami w gettach. dlatego tak dlugo jak sie to dzieje nie bedzie we
                              mnie zgody na zadne poczynania izraela i bede stawal po stronie palestynczykow.
                              taka natura, staje po stronie slabszego i ciemiezonego.

                              ad7.
                              wszystko pieknie, tylko wlasnie dlaczego zajeto ziemie palestynczykow, dlaczego
                              wciaz, nawet ostatnio probowano budowac kolejne osiedla... na szczescie w pore
                              przerwano bo znow by bylo...

                              ad8.
                              a powiedz mi dlaczego mieli sie godzic na rozczlonkowanie swich terenow na dwa
                              oddzielne tereny? niech dadza jeden ciagly pas ziemi i po sprawie. to jest
                              fizycznie ewenement na skale swiatowa ze panstwo jest rozczlonkowane. chyba
                              tylko 2 razy w historii swiata takie cos mialo miejsce- przed wojna niemaszki w
                              zatoce gdanskiej a dzis ruskie na wschodnio polnocnej granicy. i jeszcze ta
                              autostrada... z miejsca przypominaja sie mi roszczenia hitlera przed wojna i
                              dostaje odruchu wymiotnego ;)
                              ad9.
                              z hamasem mozna wspolpracowac, lecz bledem jest postrzeganie ich jako
                              organizacje terrorystyczna jesli nie postrzega sie tak samo izraelskich
                              jednostek pacyfikujacych kulami ludnosc cywilna. wiec albo uzywamy dla jednych i
                              drugich jednej miary i sa albo terrorystami albo partyzantami i bohaterami albo
                              jest cyrk jaki jest. jak pisalem wczesniej- geneza izraelskiej armii to wlasnie
                              bojowki, wladze w armii dzis i nie tylko w armii maja ci ktorzy te bojowki
                              niejednokrotnie tworzyli i w nich uczestniczyli.

                              na zakonczenie, bo proponuje zakonczyc ten watek tym w czym sie zupelnie
                              zgadzamy- oby zapanowal tam pokoj, zeby ludzie nauczyli zyc sie ramie w ramie,
                              zyd z arabem i chrzescijaninem i jakos moze zbyt szybko nie skonczymy tak jak
                              przewidywal einstain trzecia wojne swiatowa skokiem do epoki kamienia lupanego
                              • kpix to byloby na dluzsza dyskusje 11.01.07, 23:57
                                takze skoro konczymy, to konczymy. ogolnie mam wrazenie, ze nieznanych
                                ci jest wiele faktow, przez co Twoje widzenie wydarzen jest wg mnie niezbyt
                                zbalansowane. Nawet w sprawie okupacji Gazy sie czesciowo nie zgodze: ci,
                                ktorzy pierwsi zafundowali uchodzcom zdychalnie w Gazie, to byli Egipcjanie.
                                Izrael otworzyl ludziom z Gazy granice, ktore przez 19 lat byly dla nich
                                ze wszystkich stron zamkniete - i to wlasnie za czasow Izraela powstaly
                                w Gazie i na Zachodnim Brzegu uniwersytety... okej, ale jak mowie - temat
                                jest za dlugi.

                                generalnie - ciesze sie, ze moglem wreszcie z kims kulturalnie i merytorycznie
                                podyskutowac. Pozdrawiam serdecznie!
                                • masher Re: to byloby na dluzsza dyskusje 12.01.07, 00:07
                                  piszac o zdychalniach mialem na mysli odciete od swiata obozy z murami,
                                  wiezyczkami i patrolami strzelajacymi do probujacych sie przedostac...

                                  nie wiem skad wnioski ze cos jest mi nie znane, ale niech bedzie ze tak jest.
                                  wszak to twoje odczucie i wolno owo posadac kazdemu ;)

                                  takze pozdrawiam i polecam sie na przyszlosc.
                                  ps. fakt, malo kiedy w internecie mozna z kims normalnie porozmawiac.
        • mad_rabbi Lewak i to w dwóch osobach ! 11.01.07, 12:41
          Lewaccy propagandyści lubią porównywać "żydowską okupację palestyny" do
          hitlerowskiej okupacji Polski.
          Jordańskiej i egipskiej okupacji od 1948 do 1967 nie porównują z niczym bo jej
          nie zauważają.

          No to porównajmy historię Polski i Izraela, jeśli tak bardzo chcecie ...

          Po odzyskaniu niepodległości w 1918 Polacy cztery razy napadli na Niemców ( 3
          powstania śląskie i jedno wielkopolskie) pobili się z Ukraińcami o Lwów, zajęli
          siłą wileńszczyznę i stracili zaolzie na rzecz Czechów.
          Do tego mieli wojnę z bolszewikami.

          Wszystko to było cacy i bohaterom tamtych walk stawia się pomniki.
          Jak żydzi zajęli kilka arabskich wsi to jest be ....

          Tyle na temat genezy państwa Izrael.

          Lewacy zauważą wszystko oprócz tego, że wojnę zaczęli Arabowie prawie 60 lat
          temu i nie mają najmniejszego zamiaru jej zakończyć.

          Dlaczego nie chcą pokoju ?

          Bo islam mówi, że ziemi raz zdobytej przez muzułmanów nie wolno oddać niewiernym !!!

          Broniąc "biednych palestyńczyków" jesteście tylko propagandowym narzędziem w
          rękach islamskich terrorystów. Jak już im nie będziecie potrzebni to i was
          powyżynają.

          No chyba, że przejdziecie na islam ....
          A może już to zrobiliście ?

          Może zrobicie coś konkretniejszego dla swoich braci terrorystów ?
          Tyle autobusów po Polsce jeździ ....
          • kpix Re: Lewak i to w dwóch osobach ! 11.01.07, 12:56
            Mad Rabbi, Zydzi nie "zajeli kilku arabskich wsi". Zajeli dziesiatki,
            moze setki wsi, jak rowniez wypedzili kilka miast. Musisz przyjac faktografie
            do wiadomosci, rowniez ta niewygodna dla Ciebie.
            • mad_rabbi Re: Lewak i to w dwóch osobach ! 11.01.07, 13:04
              "kilka wsi" to takie określenie. Oczywiście, że nieprecyzyjne.
              Jest w necie mnóstwo obiektywnych materiałów można znaleźć.
              Tylko lewacy nie chcą szukać ....
              • kpix Ale w tym okresleniu tkwi wlasnie zasadniczy blad! 11.01.07, 13:15
                Kilkaset to nie kilka - i trzeba zrozumiec, ze jesli ruguje sie
                ludzi z obszaru, to do niego tesknia. Wspolodpowiedzialnosc polityczna
                za te wydarzenia jest czym innym, niz poczucie krzywdy, nieszczescia
                zwyklych ludzi.
                • mad_rabbi Re: Ale w tym okresleniu tkwi wlasnie zasadniczy 11.01.07, 14:38
                  Mówimy o historii.
                  Historia raczej nie zajmuje się tragediami pojedyńczych osób.
                  Historia podaje suche liczby "zginęło 30 milionów ludzi" na przykład.
                  Czy chcesz się rozwodzić nad tragedią każdego z tych 30 milionów i np. 300
                  milionów ich rodzin ?

                  Ktoś kogoś wygnał i wygnany cierpi - to oczywiste.

                  Nie ukrywam "niewygodnych faktów". Poprostu nie piszę książki ....
                  "kilka wsi" to nie była konkretna liczba tylko określenie rzeczy mało istotnej w
                  porównaniu do tego co było potem.
                  Problem palestyński zaczął się zasadniczo od arabskiej agresji w 1948 r.
                  Kilkaset tysięcy Arabów uciekło na "kilka dni" aby nie przeszkadzać arabskim
                  wojskom w zniszczeniu Izraela.
                  Tylko plan nie wypalił i nie mieli dokąd wrócić.....

                  Awantury o granice są czymś naturalnym.
                  Przytoczyłem historię odzyskania przez Polskę niepodległości po to aby pokazać,
                  że przykładów nie trzeba szukać daleko.
                  Potem była jeszcze IIWŚ.
                  Ale Polacy jakoś nie wysadzają się w powietrze w niemieckich i ukraińskich
                  autobusach !
                  Są w historii chwile krwawe i niekoniecznie chlubne.
                  Ale potem można się jakoś pogodzić i żyć normalnie.

                  Co by było gdyby nie arabska agresja i islamski fanatyzm ?

                  Zapewne kilku tysiącom wygnanych Arabów nie podobała by się Izraelska granica.
                  Tak jak niemieckim wypędzonym nie podoba się granica na Odrze.

                  I byłby pokój od pięćdziesięciu paru lat ....
                  • kpix Re: Ale w tym okresleniu tkwi wlasnie zasadniczy 11.01.07, 21:11
                    Mad, nie jest prawda, ze Arabowie sami uciekli. Jest to prawda tylko
                    po czesci, w pierwszych miesiacach 1948 roku. Niestety, w pozniejszych
                    miesiacach, w okolicach lipiec-listopad wydarzenia poszly tak, ze w duzej
                    mierze Arabowie zostali wygonieni. Samo wyrzucenie Arabow z Lod i Ramli dotyczy
                    liczby 60 tysiecy ludzi. Niestety, w 3. kwartale 1948 roku bojowki
                    zydowskie wyrzucily niemala czesc mieszkancow polnocnej Galilei. Nie komentuje,
                    czy Zydzi mieli wybor, nie komentuje tego, ze sami zostali zaatakowani,
                    nie komentuje negacjonizmu arabskiego. Mowie tylko o samym fakcie wyrzucenia
                    duzej czesci ludzi z ich domow: poza wielka polityka prywatne osoby maja
                    zupelnie po ludzku zal i nieuregulowane roszczenia.
                    • mad_rabbi Re: Ale w tym okresleniu tkwi wlasnie zasadniczy 11.01.07, 21:31
                      Ta dyskusja jest bez sensu.
                      Nie dlatego że nie masz racji.
                      Bo masz rację, tylko mówimy o czymś innym.
                      Piszę wyłącznie o tym co było przed arabską agresją.
                      Wtedy jeszcze było na tyle mało krwi i łez, że można było sobie wybaczyć.
                      Oczywiście pomijam fakt, że muzułmanie nigdy nie oddadzą "swojej" czyli kiedyś
                      zdobytej ziemi niewiernym.
                      Po arabskiej agresji była już tylko wojna.
                      Ta wojna trwa nadal i mała szansa jest na pokój.
                      Dziś czytałem bardziej precyzyjny opis "uznania Izraela".
                      Hamas ma zaproponować "wieloletnie zawieszenie broni".
                      Czyli "ta ziemia jest nasza ale bić się narazie nie będziemy".
                      Jak ktoś chce płakać nad losem ofiar wojny to niech też wskaże tych, którzy tą
                      wojnę zaczeli i nie chcą jej zakończyć.
                      Czyli "wiecznych wojowników allaha", którzy teraz wygrali wybory bo większość
                      palestyńskich Arabów poparła bandytów. Nie wiedzieli na kogo głosują ?
                      • kpix Re: Ale w tym okresleniu tkwi wlasnie zasadniczy 11.01.07, 23:02
                        Zgadza sie - i tym razem Ty masz racje.
                        Niestety ("niestety", bo mowimy o nieszczesciach), do wygonienia
                        czesci Arabow z Palestyny nalezy dolozyc wygonienie czesci Zydow
                        przez Arabow z Bliskiego Wschodu (por. np. Irak, Egipt, Syria),
                        w wyniku rasistowskich ustaw, terroru bezpieki, zwyklych masakr
                        i nagonki. Wygonienie oczywiscie zazwyczaj bez rekompensaty.
                        Ja zawsze mysle tak: jezeli nawet zalozyc, ze Arabowie byli przez
                        Zydow skrzywdzeni, to i tak bardzo szybko stracili cnote.
                        Problem w tym, ze Zydzi sie Zydami zajeli, zas Palestynczykami
                        Arabowie pogardzali i ich rowniez niejednokrotnie wyganiali setkami
                        tysiecy - choc o tym zaden otumaniony lewak ci nie powie.

                        Hamas - oczywiscie - hudna na 10 lat, jak prorok przykazal...
          • masher Re: Lewak i to w dwóch osobach ! 11.01.07, 13:15
            jestes najzwyczajniej glupi. szkoda mi na ciebie czasu. zegnam
    • mosessex 60 lat ludobójstwa i syjonistycznej okupacji 11.01.07, 14:35
      Palestyny trudno przeoczyć.chyba niebawem zauważy to jakiś trybunał onz.
      • masher Re: 60 lat ludobójstwa i syjonistycznej okupacji 11.01.07, 23:52
        dobrze by bylo aby ktos wkoncu odpowiedzial za to wszystko. lecz smiem watpic by
        tak sie stalo. oni maja kazda rezolucje onz w glebokim powazaniu wiec i
        trybunalem sie przejmowac napewno nie beda. silne lobby w ameryce... interesy na
        bliskim wschodzie... sa poprostu bezkarni. nawet nie odpowiedza za spowodowanie
        katastrofy ekologicznej jaka zaserwowano ostatnia wojenka w morzu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka