Dodaj do ulubionych

Tajne ucieczki Jana Pawła II z Watykanu

    • volverener Wspolczuje katolikom 24.01.07, 00:38
      Niezly cwaniak byl ten ich idol i przywodca duchowy, JP2. Smiechy, zarty,
      dowcipy, urywanie sie z roboty, a jak przychodzilo do wykazania sie jakims
      dzialaniem, to zwalal wszystko na Ducha Swietego. Pamietam dobrze to belkotliwe
      zawolanie: Niech zstapi Duch Swiety i odmieni oblicze ziemi. Nawet nie chcialo
      mu sie dolozyc jakichs staran i dac Duchowi wskazowki co ma zmieniac i na co ma
      zmieniac to co zmienic nalezalo. Zgadzam sie z tymi co pisza ze niezly byl z
      niego jajcarz. No bo trzeba miec niezle jaja zeby nie odmawiac sobie uciech
      tego swiata, a innym zakazywac z wielka surowoscia i grozbami popelnienia
      strasznych grzechow bzykania dla przyjemnosci. A jaka musial miec ucieche kiedy
      sie dowiadywal ze z powodu jego zakazu uzywania prezerwatyw nastepne setki
      tysiecy zarazilo sie smiertelna choroba! Pewnie razem z Dziwiszem zasmiewali
      sie z glupoty swych owieczek i baranow.
      Drodzy Katolicy, jak wy uczyc bedziecie swoje dzieci? Jak im wytlumaczycie ze
      ta wasze wielka swietosc urywala sie skrycie z roboty by zazyc najbardziej
      ludzkich przyjemnosci? Co powiecie dzieciakowi jesli wytlumaczy swoje wagary
      zdaniem": A papiez tez sie urywal w skrytosci i udawal ze nie jest papiezem,
      czyli klamal na dodatek?
      No, niewazne, jakos tam sobie z tym poradzicie, bo juz z niejedna durnota
      sprowadzona na was przez wasza religie musieliscie sobie poradzic, z niejednym
      belkotem ktory musieliscie zaakceptowac jako slowa swiete.
      I jeszcze jedno, nie pochlebiajcie sobie tak bardzo twierdzac ze Wojtyla
      wzbudzal i wzbudza jakis wielki szacunek na swiecie. Owszem, tam gdzie dominuje
      religia katolicka, czyli tam gdzie dominuja bieda i analfabetyzm owieczki i
      barany boze nie znajace swiata rozwinietego i bogatego beda powtarzac jak
      papugi to co im wmawiaja ich pasterze. Ja doradzam by przebywajac na Zachodzie,
      w spoleczenstwach rozwinietych i wyksztalconych lepiej nie zachwycac sie JP2,
      bo mimo ze nikt tam w sposob otwarty swojej pogardy nie pokaze, to jednak swoje
      pomysli.A o tym jaki to jajcarz byl z JP2 mozecie sobie poczytac na stonach
      www.racjonalista.pl. Milej lektury.
      • moon5 Re: Wspolczuje katolikom 24.01.07, 00:50
        Dobre.
      • mark752 Re: Wspolczuje katolikom 24.01.07, 00:50
        Biedna ta Europa, w tylu krajach dominuje bieda i analfabetyzm. Jedna rzecz mnie
        zastanawia, gdzieś ty człowieku nauczył się pisać i czytać w kraju objętym tak
        powszechnym analfabetyzmem? Chyba, że chodzi o wtórny analfabetyzm, bo to
        rzeczywiście dość powszechnie występuje.
        • volverener Re: Wspolczuje katolikom 24.01.07, 01:09
          mark752 napisał:

          > Biedna ta Europa, w tylu krajach dominuje bieda i analfabetyzm. Jedna rzecz
          mni
          > e
          > zastanawia, gdzieś ty człowieku nauczył się pisać i czytać w kraju objętym tak
          > powszechnym analfabetyzmem? Chyba, że chodzi o wtórny analfabetyzm, bo to
          > rzeczywiście dość powszechnie występuje.

          Odpowiadam, bo zakladam ze iz uwazasz Europe za kontynent wciaz katolicki. Otoz
          od wielu lat tak nie jest, ale przypuszczam ze z tym spieral sie nie bedziesz.
          Natomiast jesli chodzi o nauke pisania i czytanie to w jak najmniejszym stopniu
          zawdzieczam to Kosciolowi Katolickiemu, bo ten akurat ma zasadniczo inne cele
          niz szerzenie oswiaty. Tak wiec podobnie jak niemal wszyscy Polacy majacy
          wiecej niz okolo trzydziesci lat wyksztalcilem sie w Polsce rzadzonej przez
          wladze socjalistyczne i w szkolach przez te wlasnie wladze wybudowanych. Jest
          oczywiste, ze nie wszyscy Polacy dzieki temu ze nauczono ich czytac i pisac,
          nauczyli sie tez myslec samodzielnie i krytycznie. I ci wlasnie stanowia opoke
          na ktorej wspiera sie Kosciol Katolicki w naszym kraju. Pozdrawiam.
      • mark752 Re: Wspolczuje katolikom 24.01.07, 00:59
        Moim zdaniem katolicy nie potrzebują Twojego współczucia, przynajmniej większość
        z nich;). Choć to bractwo Rydzykowe trudno nazwać katolikami. Skoro masz tyle
        współczucia w sobie to mógłbyś je lepiej spożytkować, byłoby potrzebne gdzieś
        bliżej Ciebie, bo wg mnie jest bardzo potrzebne.
      • bb63 Re: Wspolczuje katolikom - Nie musisz !!!!!! 24.01.07, 01:06

        Mysle ze osoba poprzedzajaca moj post nalezy do tzw.Sciernautow (scierwo-
        internauci).
        Sa to tchorze, ktorych stac jedynie na opluwanie i wysmiewanie rzeczy, ktorych
        calkowicie nie rozumieja. Ukrywaja swoja tozsamosc i mysla ze szkodza wszystkim
        Nam pragnacym prawdy na dany temat czy problem.





        *************************************

        opowiedz mi twoja przeszlosc, a powiem ci jaka jest twoja przyszlosc -
        Kaczynszczyzna
        • bb63 Re: Wspolczuje katolikom - Nie musisz !!!!!! 24.01.07, 01:08
          bb63 napisała:

          >
          > Mysle ze osoba poprzedzajaca moj post nalezy do tzw.Sciernautow (scierwo-
          > internauci).
          > Sa to tchorze, ktorych stac jedynie na opluwanie i wysmiewanie rzeczy,
          ktorych
          > calkowicie nie rozumieja. Ukrywaja swoja tozsamosc i mysla ze szkodza
          wszystkim
          >
          > Nam pragnacym prawdy na dany temat czy problem.
          >
          >
          >
          >
          >
          > *************************************
          >
          > opowiedz mi twoja przeszlosc, a powiem ci jaka jest twoja przyszlosc -
          > Kaczynszczyzna



          ODNOSI SIE DO "ververen"
          • volverener Re: Wspolczuje katolikom - Nie musisz !!!!!! 24.01.07, 01:28
            bb63, przyznaj sie, jestes katolikiem, prawda? Tylko prosze nie klam, jako
            czynil Wasz Arcyklamca, pan Wielgus. Chyba ze jestes ksiedzem, wowczas mozesz
            sie poczuc zwolniony z prosby o nie klamanie. Ja to zrozumiem.Pozdrawiam
            serdecznie.
            • mark752 Re: Wspolczuje katolikom - Nie musisz !!!!!! 24.01.07, 01:35
              Muszę przyznać, że się myliłem masz jednak dobre zdanie o katolikach, skoro
              uważasz, że jedynie katolik może zaprotestować jeżeli ktoś opluwa i wyśmiewa
              innego człowieka. Pewnie wśród wykształconych ludów Europy takie zachowanie jest
              niedopuszczalne.
              • volverener Re: Wspolczuje katolikom - Nie musisz !!!!!! 24.01.07, 01:49
                Mark, to znowu ja. Nie, wcale nie mam dobrego zdania o katolikach i ich wierze,
                ale znam paru z ktorymi nawet niezle sie zgadzam, w tym kilku ksiezy:)
                Natomiast cos umknelo Twojej uwadze, ja nie uwazam go za katolika dlatego ze
                protestuje, ale dlatego ze protestuje w taki a nie inny sposob. Mianowicie
                typowo katolicki. No i protestuje przeciw wadze uzytych tutaj slow: Opluwac,
                wysmiewac. Nie opluwam, a jedynie przytaczam fakty i nie wysmiewam a jedynie
                usmiecham sie, bo pewnie taki byl zamysl dyskutowanego artykulu. Mam nadzieje
                ze sie rozumiemy? pozdrowienia.
      • mark752 Re: Wspolczuje katolikom 24.01.07, 01:12
        Nurtują mnie jeszcze te idee rozpowszechnione w "rozwinietych i wyksztalconych"
        społeczeństwach. Bo jakoś nie natknąłem się na publikację w których autor
        uważał, iż pogarda wobec wiary innych jest piękną europejską ideą. W prawach
        człowieka jest chyba mowa o tolerancji i szacunku dla drugiej osoby, ale pewnie
        ze mnie niewykształcony, biedny analfabeta. Co ja wiem o ideach europejskich.
        Choć przepraszam natknąłem się na takie idee, aby pogardzać innymi ludźmi. Te
        idee propagowali tak wielcy ludzie jak np. Hitler, Stalin. Wiem jestem
        niewykształconym baranem i jakoś mi bliżej jednak do tego co propagował JP2.
        • volverener Re: Wspolczuje katolikom 24.01.07, 01:40
          Mark, na milosc boska:) nie przejmuj sie tak bardzo moim tekstem, nie wpadaj w
          taka rozpacz. Z pewnoscia jestes milym wyksztalconym facetem, niebiednym i masz
          spora wiedze o wielu sprawach tego swiata. Z cala pewnoscia nie jestes
          analfabeta, to masz pewne.
          A teraz do meritum. Oczywiscie ze w konstytucjach krajow - i to nie tylko
          europejskiech - nigdzie nie jest napisane zeby ludzie pogardzali soba. Co nie
          oznacza ze tego nie czynia, bo to kwestia odczuwania a nie deklaracji
          politycznych czy osobistych. Podobnie rzecz sie ma z nawolywaniem do milosci
          przez Jezusa. On przeciez nie nawolywal do nienawisci i pogardy, a popatrz
          tylko jak zachowuja sie Jego wyznawcy i jakiego uzywaja jezyka, chocby na tym
          forum. Vide Twoj poprzednik.
          No i jeszcze jedno, co do Hitlera to faktycznie pogarda dla okreslonych grup
          ludzkosci byla zapisana w sposob otwarty w jego manifestach i przemowieniach.
          Natomiast nie potrafie przypomniec sobie cos podobnego w przypadku Stalina.
          Mimo calego okropienstwa jego rzadow i ideologii jaka wcielal w zycie. Wiesz
          cos na ten temat? Pozdrawiam.
          • 440417mz Re: Wspolczuje katolikom 24.01.07, 01:44
            Piszą na nowo:Stary czy Nowy Testament!W modnym kolorze komiksowym.
          • folkatka Re: Wspolczuje katolikom 24.01.07, 07:00
            Natomiast nie potrafie przypomniec sobie cos podobnego w przypadku Stalina.
            > Mimo calego okropienstwa jego rzadow i ideologii jaka wcielal w zycie. Wiesz
            > cos na ten temat? Pozdrawiam.
            ==============
            Kułacy, trockiści, zinowiejowcy, prawicowi odchyleńcy, przedstawiciele "wrogów
            ludu". Radze się zapoznać np. z propagandową literatura z epoki.
            PS Volverener, ja jestem katoliczką. I nawet nie masz pojecia jak bardzo sie z
            tego ciesze. Wisi mi to ze gardzisz moja religią.
      • titta Re: Wspolczuje katolikom 24.01.07, 01:50
        Jak juz z czyms tak zawziecie walczysz, to chociaz bys to lepiej poznal? Bo racje masz tylko w jednym -
        ignorancja zasluguje na wspolczucie...
        "Dac Duchowi wskazowki..." - dobre, dobre, widac juz wzorem czesci katolikow pomyliles papieza z
        Bogiem?
        • volverener Re: Wspolczuje katolikom 24.01.07, 02:20
          droga Titto, nie walcze a jedynie wyrazam swoje opinie. Walka z religiami
          pozbawiona jest sensu, bowiem nikomu, nawet najswiatlejszym umyslom nie udalo
          sie przekonac kogos kto wierzy do porzucenia swoich przekonan. Natomiast
          posrednia forma walki z religiami i innymi przesadami jest szerzenie oswiaty i
          to dziala, jak dobrze wiemy ze statystyk porownujacych ilosc ateistow w
          spoleczenstwach rozwinietych do spoleczenstw zacofanych. Polska ze swoimi okolo
          3 milionami zdeklarowanych ateistow zaczyna powoli do tych krajow sie
          przylaczac.
          No i nie myle papieza z p. Bogiem. Po prostu uwazam ze logicznym byloby gdyby
          JP2 uscislil swoje wezwanie do Ducha Swietego. Nie czyniac tego sprawia ze Duch
          moglby co prawda wysluchac jego prosby - czego chyba jednak nie uczynil, bo nie
          slyszalem by byl zstapil po tym zawolaniu - lecz potem by nie wiedzial w jaki
          sposob ma odmieniac te ziemie. Hmmm, chyba to logiczne? pozdrawiam serdecznie.
          • volverener Wspolczuje katolikom 24.01.07, 03:13
            No i jeszcze jedno. To musialo byc faktycznie zabawne jak papa i jego swita
            wiali przed dzieciakiem. Najwyrazniej stchorzyli, nie da sie ukryc. A przeciez
            Jezus powiedzial : Pozwolcie dziatkom przyjsc do mnie. No i dwa tysiace lat
            pozniej jego nastepca ucieka przed dzieckiem ktore go rozpoznalo. Zaprawde
            powiadam wam, ktorzy go czcicie: to naprawde kupa smiechu. Z przewaga kupy.
          • folkatka Re: Wspolczuje katolikom 24.01.07, 07:05
            No i nie myle papieza z p. Bogiem. Po prostu uwazam ze logicznym byloby gdyby
            JP2 uscislil swoje wezwanie do Ducha Swietego. (itd)
            ===============
            Czy Ty chcesz być złosliwy, prowokujący, cieszyc sie z tego jaki Ty jestes
            nowoczesny i swiatły...? Wiesz, lepiej nie wypowiadac sie na tematy o których
            nie ma sie pojęcia bo człowiek naraza sie na smieszność. Tak jak Ty. Ja bym sie
            naraziła na smieszność, jakbym zaczeła dyskutowac o silnikach na forum
            "motoryzacja".
            Pozdr.
            • zat4ra Re: Wspolczuje katolikom 24.01.07, 11:01
              W takim razie dlaczego duchowni katoliccy wypowiadaja sie o seksie?
              Wrecz pouczajac innych, z dziedziny w ktorej sa dyletantami?
              • folkatka Re: Wspolczuje katolikom 24.01.07, 15:22
                Nauka KOsciola na temat małżeństwa i rodziny koncentruje się głównie na
                aspekcie duchowego przeżywania wspólnoty pomiędzy ludźmi, wierności etc.. A na
                temat duchowości niektórzy księża potrafią sporo powiedzieć.
                Natomiast nie spotkałam sie jeszcze z tym, żeby któryś z nich rozprawiał o
                seksie tak jak robią to kolorowe pisemka - w stylu "co zrobić aby było jemu/jej
                dobrze" , Bo w tej dziedzinie to oni rzeczywiściePOWINNI być dyletantami (czasem
                nie są ale to inna rzecz).
            • piwi77 Tak się jakoś składa, folkatka, że niewierzący 24.01.07, 11:32
              często wiedzą więcej o Waszej wierze niż Wy sami. Lepiej znają Pismo Święte,
              pisma doktorów Koscioła Katolickiego, jego historię a nawet prawo kanoniczne.
              Często jest to właśnie przyczyną odejścia od Kościoła. Ja przeczytałem nawet
              niektóre encykliki Jana Pawła II, choć muszę przyznać, że niewiele z nich
              zrozumiałem - same banały, pobożne życzenia i sformułowania, które autor pisał
              chyba w uniesieniu tak, że potem pewnie sam ich już nie rozumiał.
              • folkatka Re: Tak się jakoś składa, folkatka, że niewierząc 24.01.07, 12:55
                Oczywiście. Piwi, że się z Tobą zgodzę. Ja sama nie mam najlepszego zdania o
                poziomie religijnej wiedzy tych spośród Polaków. którzy przyznają się do KK.
                Wiekszość nie wyszła poza poziom pierwszokomunijny. A co do niewierzących -
                spotkałam takich którzy mnie zawstydzili swoim rozeznaniem. Z tym ze szanowny
                Wolverer (sorry jak przekrecilam nick) do nich z pewnoscią nie należy.
                Z ciekwaości - które z encyklik JP II czytałeś?
                • piwi77 Wypowiedzi volverener zdradzaja, że wie o czym 24.01.07, 13:21
                  pisze, tu muszę go wziąć w obronę. Nie pamiętam tytułów przeczytanych encyklik
                  (przeczytanych, to chyba za dużo powiedziane, bo nie wyrobiłem do końca, tak
                  niestrawne). I nie chcę pamiętać, nie warto. Chciałby wiedzieć, który z tych
                  krzyczących fanów Wojtyły przeczytał coś z jego twórczości, coś zrozumiał i
                  czegoś się z tego dowiedział, czego sam wczesniej nie wiedział.
                  • folkatka Re: Wypowiedzi volverener zdradzaja, że wie o czy 24.01.07, 15:15

                    Ech, jakoś wszyscy moi przyjaciele ateisci potrafią dyskutować na tematy
                    swiatopogladowe nie obrażając żadnej z religii, natomiast z postów volverenera
                    przebija pycha i przekonanie o obsolutnej intelektualnej przewadze nad
                    wierzącymi. Tymczasem podstawą wszelkiej dyskusji jest poszanowanie dla drugiej
                    strony.
                    Co do encyklik i innej twórczosci JP II. Trochę czytałam. Starałam sie
                    zrozumieć. Ale one są trudne, ich lektura wymaga wcześniejszego przygotowania. i
                    to wszystko. Jak nie masz przekonania do nich - a nie masz - to nie warto się w
                    to bawić.
                    Pozdr.
                    • volverener Re: Wypowiedzi volverener zdradzaja, że wie o czy 24.01.07, 18:04
                      Droga folkatko, jesli obrazaniem czyichs wierzen jest sama krytyczna ocena ich
                      wiary, to oczywiscie kazda wymiana zdan z gory skazana jest na zarzut ze sie
                      obraza. Co do encyklik, to faktycznie nie udalo mi sie przez to przejsc, ale
                      wystarczy ze sie nasluchalem tego co mial do powiedzenia podczas swoich
                      pielgrzymek. Tak ja Ty uwazasz ze z moich postow "przebija pycha i przekonanie
                      o obsolutnej intelektualnej przewadze nad wierzącymi", podobnie ja uwazam ze z
                      przemowien JP2 przebijala pycha i i przekonanie o absolutnej przewadze
                      intelektualnej nad jego trzodka i calym rodzajem ludzkim. Dla mnie czlowiek ten
                      nie nauczal, ale pouczal. Moze ma to swoje zrodlo w fakcie ze sam Jezus nazywal
                      swoich wyznawcow owieczkami, czyli jednymi z najglupszych zwierzat na tym
                      padole. Oni zreszta tez nie byli mu dluzni nazywajac go barankiem bozym.
                      Widzisz, poza tym my ateisci i niewierzacy nie mamy w naszym kraju do
                      dyspozycji rownie poteznego aparatu propagandowego jakim dysponuje KK. A
                      poniewaz nam wolno myslec w sposob przynalezny ludziom wolnym - czego katolikom
                      czynic nie wolno bez narazenia sie na popelnienie grzechu - to trudno jest nam
                      sie powstrzymac przed krytyka zalewajacej nas ze wszystkich stron ideologii
                      katolickiej nijak nie dajacej sie pogodzic ze zdrowym rozsadkiem. Trudno jest
                      nam sie rowniez pogodzic z faktem ze KK zawlaszcza i poddaje swoistemu praniu
                      umyslu dzieci, ktore jeszcze nie maja wyrobionego otwartego i krytycznego
                      pogladu na swiat. Za czasow Chrystusa bylo to nie do pomyslenia, chrzczono
                      ludzi doroslych ktorzy poddawali sie temu obrzadkowi w sposob jak najbardziej
                      swiadomy.
                      I jeszcze na temat encyklik JP2. Ja nie uwazam by byly one trudne i wymagaly
                      jakiegos szczegolnego przygotowania. Uwazam po prostu ze to belkot ktorego
                      zrozumiec nie sposob. I na tym wlasnie polega owa trudnosc o ktorej wspominasz.
                      Ale, obawiam sie, Tobie w ten sposob myslec nie wolno, bo zaraz grzech,
                      koniecznosc spowiedzi i stad wolisz uwazac, ze po prostu nie jestes dosc
                      przygotowana by je zrozumiec.
                      Czytalas moze Hawkinsa "Krotka historie czasu"? Napisal to jeden z
                      najwybitniejszych umyslow naszych czasow. Da sie zrozumiec bez studiowanie
                      fizyki, nawet zwyklemu czlowiekowi? Da. Z tego jednego - sposrod wielu innych -
                      przykladow wynika ze jest mozliwe by czlowiek o wybitnym umysle wyrazal sie w
                      sposob zrozumialy dla zwyklych ludzi. JP2 najwyrazniej zabraklo tego daru.
                      Nawet ludzie z dobrym wyksztalceniem nie rozumieja o co mu chodzi. Chyba ze nie
                      mial do powiedzenia niczego odkrywczego a jedynie staral sie nadac nowa forme
                      temu co inni wymyslili przed nim, lacznie z Jezusem Chrystusem. No i wyszlo z
                      tego co wyszlo. Czyli wielki belkot. Ale to juz tylko moja opinia. Bez obrazy.
                      Pozdrawiam serdecznie.
                      • piwi77 Wywaliłes niezły elaborat, volverener, ale też nie 24.01.07, 18:37
                        ma w nim zdania, z którym bym się nie zgadzał.
                      • piwi77 Re: Wypowiedzi volverener zdradzaja, że wie o czy 24.01.07, 18:53
                        Z tym Hawkinsem, to b. dobry przykład. Ja dodam od siebie Leszka Kołakowskiego,
                        który pisał o filozofii. Czyta sie to (a ja nie jestem filozofem) doskonale i
                        bez trudności. Wracając do nieszczęsnych encyklik owego nieboraka, to jestem
                        przekonany, że sam autor już ich nie rozumiał, jak minęło mu uniesienie.
                      • folkatka Re: Wypowiedzi volverener zdradzaja, że wie o czy 25.01.07, 12:30
                        Drogi Volverenerze,

                        jesli obrazaniem czyichs wierzen jest sama krytyczna ocena ich
                        > wiary, to oczywiscie kazda wymiana zdan z gory skazana jest na zarzut ze sie
                        > obraza.
                        =================================
                        Co innego jest krypodobnie ja uwazam ze z
                        > przemowien JP2 przebijala pycha i i przekonanie o absolutnej przewadze
                        > intelektualnej nad jego trzodka i calym rodzajem ludzkim.
                        =====================================
                        Masz rzecz jasna prawo do takich odczuc i mi nic do tego.
                        ====================================
                        Dla mnie czlowiek ten
                        > nie nauczal, ale pouczal
                        =====================================
                        Dla
                        Ciebie. Nie zapominaj że był on dla katolików przywódcą, stąs brały sie pewne
                        rzeczy. Moje odczucia sa inne, ale zostańmy - każde przy swoich.
                        ========================================
                        Moze ma to swoje zrodlo w fakcie ze sam Jezus nazywal
                        >
                        > swoich wyznawcow owieczkami, czyli jednymi z najglupszych zwierzat na tym
                        > padole.
                        ====================================
                        Pudło! Zeby zrozumieć dobrze słowa Jezusa trzeba wejść troche w sytuację
                        materialno - społeczna Palestyny sprzed 2000 lat. Pasterstwo było jedną z
                        głównych form aktywnosci zawodowej, dawało chleb ogromnej części społeczeństwa.
                        Dodajmy, ze cechą mentalnosci semickiej jest myslenie obrazowe, niechęć do
                        abstraktów(tak przynajmniej gdzies czytałam), stąd też posługiwanie sie przez
                        Jesusa przypowieściami i porównaniami. Zeby zobrazować on swoj stosunek do
                        swoich wyznawców, nazywał się pasterzem, a ludzi - własnie owieczkami. NIe było
                        w tym nic pejoratywnego. Chciał przez to pokazac jak bardzo są dla niego cenni
                        (bo owce w tym czasie były cenne, decydowały o przezyciu wielu rodzin, zreszta
                        dalej tak jest tam gdzie sie je hoduje)
                        ===========================
                        Oni zreszta tez nie byli mu dluzni nazywajac go barankiem bozym.
                        =======================================
                        Znowu pudło. A jednak jest jak myslałam - niestety, nie masz elementarnej
                        wiedzy na temat chrzescijanstwa. Okreslenie Baranek Bozy wywodzi się z
                        żydowskiej ofiary paschalnej, która po raz pierwszy została złozona w przeddzien
                        wyjscia z niewoli egipskiej.
                        "Pascha Starego Testamentu

                        Początki święta Paschy sięgają obrzędów pasterskich związanych z nastaniem
                        wiosny9. Odkąd w tym okresie dokonało się wyjście z Egiptu, najważniejsze
                        wydarzenie historii Izraela, wszystkie elementy obrzędowości pasterskiej nabrały
                        nowej, religijnej treści. Wybawienie z niewoli egipskiej było Paschą czyli
                        przejściem Pana, który ukarał Egipt i oszczędził Izraela. Od tego czasu
                        corocznie obchodzono Paschę jako pamiątkę tego zbawczego wydarzenia i
                        każdorazowo aktualizowało się w niej wyzwolenie z niewoli.

                        Święto Paschy, upamiętniające Wyjście, było pamiątką, uobecnieniem tamtego
                        faktu, a także zapowiedzią wyzwolenia mesjańskiego. Izraelita, sprawując Paschę,
                        uczestniczył w pierwszym

                        Wyjściu i oczekiwał nowego. Z tym oczekiwaniem związane zostało dzieło Chrystusa.
                        Pascha Nowego Przymierza

                        Ewangeliści szczególnie podkreślają ten związek. Relację o męce Jezusa
                        rozpoczyna opis Ostatniej Wieczerzy. Ostatnia Wieczerza była wieczerzą paschalną
                        ze specjalnym rytuałem określającym porządek potraw i modlitw. Wszystko służyło
                        podkreśleniu treści religijnej i typicznej. W ramach takiej wieczerzy Jezus
                        ustanawia nową Paschę — Eucharystię. Ta wieczerza stała się bogatsza od
                        wszystkich innych wieczerzy, spożywanych przez prawowiernych Izraelitów. Tu
                        bowiem Jezus usuwa stare ofiary, składając w miejsce nich swoje Ciało i swoją
                        Krew jako ofiarę nowego Baranka paschalnego."
                        Całośc tekstu tutaj:www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/bhistoriaz_05.html
                        ===================================
                        Widzisz, poza tym my ateisci i niewierzacy nie mamy w naszym kraju do
                        > dyspozycji rownie poteznego aparatu propagandowego jakim dysponuje KK
                        ==================================================
                        Jezeli masz na mysli Radio Maryja, to wiedz ze mi z tym bardzo nie po drodze.
                        ======================================================
                        A
                        > poniewaz nam wolno myslec w sposob przynalezny ludziom wolnym - czego katolikom
                        >
                        > czynic nie wolno bez narazenia sie na popelnienie grzechu - to trudno jest nam
                        > sie powstrzymac przed krytyka zalewajacej nas ze wszystkich stron ideologii
                        > katolickiej nijak nie dajacej sie pogodzic ze zdrowym rozsadkiem.
                        =================================================================
                        primo - gdyby było tak jak mówisz, to KK byłby czyms bardzo jednolitym. A nie
                        jest. Sa różne nurty ideowe, spory między teologami etc. Wystarczy porównać to
                        co pisze "Nasz Dziennik" z tym co pisze "Tygodnik POwszechny" albo "Więź". Mi
                        samej wiele razy zdarzyło się dyskutować z róznymi duchownymi - i nie z pozycji
                        na kleczkach. Gdyby wreszcie Twoje słowa były prawdziwe, to przez kraj nie
                        przetoczyłaby się fala krytyki abp. Wielgusa - także i ze strony katolików.
                        Secundo zas - nikt nie chce godzić wiary ze zdowym rozsadkiem, bo to sa dwie
                        różne rzeczy, aczkolwiek św. Tomasz z Akwinu udowadniał że mozna przez rozum -
                        ratio - dojśc do fides - wiary.
                        ========================
                        KK zawlaszcza i poddaje swoistemu praniu
                        > umyslu dzieci, ktore jeszcze nie maja wyrobionego otwartego i krytycznego
                        > pogladu na swiat.
                        ==============================
                        Kazde wychowanie mozna tak okreslić. Ideałem jest tu w tym momencie wsadzenie
                        dzieciaka do piwnicy i wypuszczenie go w wieku dojrzewania, jak już bedzie
                        krytyczny.
                        ================================
                        Za czasow Chrystusa bylo to nie do pomyslenia, chrzczono
                        > ludzi doroslych ktorzy poddawali sie temu obrzadkowi w sposob jak najbardziej
                        > swiadomy.
                        ===========================
                        Tylko ze ci dorosli od małego byli wychowywani w jakimś systemie społecznym, i
                        w religii - rzymskiej na przykład. Tez nasiakali jakąś ideologią, np. kultem
                        boskiego Augusta.
                        =============================
                        Uwazam po prostu ze to belkot ktorego
                        > zrozumiec nie sposob. I na tym wlasnie polega owa trudnosc o ktorej wspominasz.
                        ===================================
                        Ja przeczytałam kilka i tak nie uważam. Ale to kwestia gustu.
                        Mi sie nie pdoba film "Co sie wydarzyło w Madison County", a moje kolezanki sie
                        nim zachwycają i absolutnie nie moga mnie zrozumieć.
                        =======================================
                        Ale, obawiam sie, Tobie w ten sposob myslec nie wolno, bo zaraz grzech,
                        > koniecznosc spowiedzi i stad wolisz uwazac, ze po prostu nie jestes dosc
                        > przygotowana by je zrozumiec.
                        ========================================
                        Kolejne pudło z Twojej strony.
                        ============================
                        Czytalas moze Hawkinsa "Krotka historie czasu"? (...)P2 najwyrazniej zabraklo
                        tego daru.
                        =============================
                        Wstyd sie przyznać - nie czytałam. JP2 moze i zabrakło tego daru. Jestem daleka
                        by podchodzić do jego postaci na kleczkach.
                        Pozdr.
















                        ===================================================





                        • folkatka Re: Wypowiedzi volverener zdradzaja, że wie o czy 25.01.07, 12:32
                          I jeszcze jedno - to miało być na początku ale mi zjadło - co innego jest
                          krtytkowanie a co innego są kpiące uwagi na temat uscislenia zaleceń do Ducha Św.
    • rocks86 Tajne ucieczki Jana Pawła II z Watykanu 24.01.07, 10:33
      Tu nastąpiła pomyłka w tłumaczeniu, po włosku stupido, po naszemu nierozsądny,
      głuptasie, a nie "głupku"
    • lamentor Tajne ucieczki Jana Pawła II z Watykanu 27.01.07, 15:28
      Każdy z nas, ma coś z małego dziecka-np. duszę.Jęśli my dorośli zrobimy coś
      równie szalonego i zabawnego, to, jeśli nas odkryją, zawsze się nam za to
      porządnie dostanie.
      • piwi77 Pewnie, że tak, ale to z małego dziecka, nie jest 27.01.07, 17:30
        chyba papiestwem wiekiej organizacji z dosyć niechlubną przeszłościa.
    • b.6.1966 Re: Polacy to taki narod, ze jak wyjdzie 28.01.07, 01:12
      z niego cokolwiek pieknego na miare czasow, to zaglaszcze to cos w zalazku.
      Ubarwi, podresuje, zacznie od gadzetow a skonczy na albumach!
      TROCHE SZACUNKU!!
      To nie Disneyland!
      Nie mozna popadac w megalomanie!!
      Nawet nie nalezy.Nie mozna PRZEGINAC, bo wyrzadza sie krzywde-wielkiemu z
      maluczkich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka