bezcenzury1
28.01.07, 13:40
TW „ALEK” – A. KWAŚNIEWSKI,Dokumenty przesłane przez UOP w sierpniu 2000 roku
do sądu lustracyjnego stwierdzały, iż 23 czerwca 1982 roku Kwaśniewski został
zarejestrowany przez Wydział XIV Biura „B” pod nr 72204 w kategorii „zaba”,
czyli zabezpieczenie, następnie 29 czerwca 1983 roku zmieniono kategorię
rejestracji na TW „Alek” i 3 grudnia 1983 roku przeniesiono rejestrację na
stan Wydziału VII - ochrona dziennikarzy i mediów z wyjątkiem Interpresu,
Departamentu III MSW i dopiero 7 września 1989 roku, a więc już po wyborach,
dokonano wyrejestrowania z powodem rezygnacji. Uznano, że agent „Alek”
pracował w „Życiu Warszawy”, prezydent argumentował, że nie pracował w tej
gazecie. Zygmunt WYTRWAŁ, który w latach 1983-1984 utrzymywał ,,oficjalne
kontakty" z niektórymi redaktorami naczelnymi prasy młodzieżowej, w tym z
Aleksandrem Kwaśniewskim, szefem ,,Sztandaru Młodych” i prowadził agentów
w ,,Życiu Warszawy'', ,,Przeglądzie Tygodniowym" oraz ,,Rzeczpospolitej",
zeznał, iż TW „Alek” – A. Kwaśniewski nigdy nie wykonał swoich zadań TW.
Wytrwał oczywiście nie bał się WSI i konsekwencji innego zeznania, bo III RP
jest państwem prawa, a on sam jest z natury prawdomówny. Sąd lustracyjny
orzekł, że Kwaśniewski nie skłamał w swoim oświadczeniu, ale że został
zarejestrowany jako TW: „zabezpieczenie operacyjne” w materiałach służby
bezpieczeństwa i późniejsza zmiana jego kwalifikacji na „tajnego
współpracownika” o pseudonimie „Alek” dotyczą Aleksandra Kwaśniewskiego. Nie
było natomiast możliwości sprawdzenia, czy zakwalifikowanie Kwaśniewskiego
jako TW było zgodne ze stanem rzeczywistym, ponieważ sąd nie otrzymał ani
kart rejestracyjnych, ani teczki personalnej tajnego współpracownika, czyli
nie wiadomo czy wykonywał zadania TW zgodnie z interpretacją ustawy przez Sąd
Najwyższy; innymi słowy mógł donosić ale jeśli nie ma podpisanej deklaracji,
to w myśl ustawy nie był tajnym i świadomym współpracownikiem organów
bezpieczeństwa państwa.
www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2277&token=