Dodaj do ulubionych

SZ": Fotyga nie kryje dystansu wobec Niemiec

    • l.o.r.t.e.a Są tu 2 drębne sprawy, niekompetencja Fotygi oraz 03.02.07, 13:37
      problem stosunku Niemców do Polaków.

      Fotyga na ministra SZ jak świnia na wierzchowca wyścigowego, nie ma
      doświadczenia, wyksztacenia, nie zna języków, obyczajów i tak dalej. Jej wizja
      stosunków międzynarodowych jest prostsza niż budowa cepa. Są piękne wspaniałe
      USA i jakaś tam reszta która pani Fotygi za bardzo nie interesuje. Fotyga nie
      przykłada zbyt wielkiej wagi ani do kontaktów z Niamcami, ani z innymi krajami
      UE. Jest to wielka szkoda wyrządzana Polsce, bo Polska leży na kontynecie
      europejskim i tutaj ma swoje interesy. Póki co to podatnik europejski płaci za
      modernizaję Polski, i to niektóre kraje europejskie dały pracę kikuset tysiącom
      Polaków, wliczając mnie. USA nic nam nie dają a o wizach nie będę się
      rozpisywał.

      Po drugie jednak radzę każdemu niemieckiemu korespondentowi, by pobyt w Polsce
      rozpoczą od tygodniowej wycieczki: miejsca masowych rozstrzeliwań w Warszawie,
      Pawiak, Oświęcim, Treblinka, Chełmno, Rotunda w Zamościu, Zamek w Lublinie,
      Wieluń, Palmiry i wiele innych. Pan Urban pewnie był w Oświecimiu i na tym
      koniec, a Oświęcim jest dla niego najpewniej miejscem zagłady Żydów i niczym
      więcej.
      Radzę więcej pokory niemieckim pismakom w opisywaniu stosunków polsko-
      niemieckich, więcej pokory, wiedzy historycznej i refleksji. Minister SZ kraju
      który zrównano z ziemią i próbowano wymordować wszystkich jego obywateli, ma
      pełne prao mieć dystans wobec kraju odpowiedzialnego za to. W szczególności w
      sytuacji gdy w Niemczech na każdym kroku słychać że "Gustloff" równoważy
      Holocaust.
      • 1zorro Re: Są tu 2 drębne sprawy, niekompetencja Fotygi 03.02.07, 13:43
        i vice wersa. A tak w ogole to masz duzo racjii.
      • helmut.berlin Re: Są tu 2 drębne sprawy, niekompetencja Fotygi 03.02.07, 13:48
        > Póki co to podatnik europejski płaci za modernizaję Polski, i to niektóre kraje europejskie dały pracę kikuset tysiącom Polaków, wliczając mnie. USA nic nam nie dają a o wizach nie będę się rozpisywał.


        No nie przesadzaj, odwiedz strony np. PAIZu, zobacz jakie byly amerykanskie inwestycje...
        • vitkabravo Fotyga, to tępy kocopoł w stylu PISokomuny... 03.02.07, 13:52
          Dać jej gumofilce i uszatke... Babsko ubrane od stóp do głów !
        • l.o.r.t.e.a Inwestycje to sprawa amerykańskich firm. 03.02.07, 13:54
          Europa zaś daje nam pieniądze na innej zasadzie.
          • helmut.berlin Re: Inwestycje to sprawa amerykańskich firm. 03.02.07, 19:01
            > Europa zaś daje nam pieniądze na innej zasadzie.

            To tobie Europa dala prace czy europejska firma?
    • sto100 SZ": Fotyga nie kryje dystansu wobec Niemiec 03.02.07, 13:54
      szalona kobieta, skąd takie pomysły? Kto jej to podpowiada? Przecież nie kgb.
      Nie psuj tego co nie jest złe.I odsuń się daleko od polityki. Pora na młodych.
    • majster_g Re: SZ": Fotyga nie kryje dystansu wobec Niemiec 03.02.07, 13:56
      A moze spytac sie Niemcow jak sobie daja rade z finansami na szpitale dla
      dzieci?
    • wicary SZ": Fotyga nie kryje dystansu wobec Niemiec 03.02.07, 14:02
      Kompletne dno ten garkotłuk rozwala całą dyplomacje Wprawdzie W Lenin pisał ,że
      i kucharka morze rządzić NO I KUCHTA RZĄDZI
      • slaynes Re: SZ": Fotyga nie kryje dystansu wobec Niemiec 03.02.07, 16:04
        Kompletne dno z ciebie, iscie garkotłuk ...
    • ws21 dystans wobec Niemiec 03.02.07, 14:03
      Jak to pięknie brzmi: "niemieckich robotnikach przymusowych, którzy zmarli po
      wojnie w polskim obozie na tyfus"
      Z mojego, polskiego oglądu sprawy, ci "robotnicy przymusowi" wcześniej, ledwie
      kilka miesięcy, ciężko pracowali w Warszawie, mordowali szpitale polowe,
      pacyfikowali miasta i wsie ......
      Niemcy sami wyrzekli się cech ludzkich (a zatem i praw) stając się nad-ludźmi,
      bez sumień. Czy w 1945 alianci wkopali im sumienia przez d...? Nie sądzę. Tak
      samo jak wątpię, czy dziś drugie już pokolenie w całości posiada ten niezbędny
      przymiot ludzki-duszę.
      Kaczyzmu nie toleruję ale w ocenie Niemców aż taki naiwny to ja nie jestem.
      "Czerwoni bandyci" to zreedukowanemu Niemcowi przychodzi do głowy aby opisać
      Polaków.
      • l.o.r.t.e.a Popieram. Zbyt wielu chcąc dosolić Kaczorom za 03.02.07, 14:20
        wszelką cenęnie uwzględnia najprostszych faktów. Historia to nien
        tylko "uprzedzenia" ale to też wiedza z której trzeba wyciągać wnioski.
    • olias zabawa w skojarzenia 03.02.07, 14:09
      pytanie: dlaczego w prasie niemieckiej pojawia się kolejny artykuł o złych
      Polakach?
      odpowiedź: bo jest kolejna, choć nieoficjalna wizyta Kaczyńskiego (spotkanie
      prezydentów Polski i niemiec przy okazji finału misatrzowstw świata w
      niedzielę.
      (p.s. nie winiłbym tu dziennikarza; to KGB wydało mu polecenie)
      • asdf401 Re: zabawa w skojarzenia 03.02.07, 14:15
        Pani Fotyga nie rozróżnia mniejszości od emigrantów! To kompromitacja tej
        wazeliniary.
        • baba60 Ale odroznia folksdojczow od Polakow i to starczy 03.02.07, 14:30
          Blbaaaa!
        • slaynes Re: zabawa w skojarzenia 03.02.07, 15:00
          a jakie to ma znaczenie? przykladem jest Serbia gdzie imigranci z albanii
          utworzyli swoje pantswo poparte rowniez przez Niemcy.
          • mataporypane Re: zabawa w skojarzenia 03.02.07, 15:05
            Dwie narodowosci zza Odry sraja na was durni polaczkowie

            1. Niemcy
            2. Polacy zyjacy w Niemczech

            Uwazajcie byscie sie nie rozchorowali wypisujac te wszystkie bzdety !!
            • slaynes Re: zabawa w skojarzenia 03.02.07, 15:55
              Jkaie bzdety? przeciez to co napisalem to fakt.
      • baba60 Oglupianie Niemcow jest domena dziennikarzy 03.02.07, 14:36
        i redaktorow bez napletka.

        Ciesza sie, jak moga wywolac scysje miedzy Niemcami a Polska.

        Ot, takie zydowskie zagrywki, ale my to juz znamy.
        Niemcy maja zakneblowane usta Oswiecimiem, wiec Zydki
        moga sobie w Niemczech na wszystko pozwolic.

        Bulbaaaa!
    • tarura Ten Urban widać ma wieści z pierwszej ręki 03.02.07, 14:13
      może od Michnika, ktory tak ochoczo
      każe przdrukowywać "zagraniczną" prasę
      wszelkiej maści, żeby tylko dokopać
      rządowi Kaczyńsich.

      Ciekawy facet, ten Michnik
    • jjjupiter Co za babsztyl(nastepny) 03.02.07, 14:18
      nic dodac nic ujac
    • the.gypsy SZ": Fotyga nie kryje dystansu wobec Niemiec 03.02.07, 14:21
      popieram bolszewikow za dystans do niemiec i rosji.
      • tarura dystans wobec Niemiec trzeba zawsze 03.02.07, 14:26

        . . . . . . . . . . M A Ć !!!

        the.gypsy napisał:

        > popieram bolszewikow za dystans do niemiec i rosji.
    • bratek4 Co zrobiono w Berlinie?? 03.02.07, 14:29

      "W Berlinie odparto..."
    • vincent02 SZ": Fotyga nie kryje dystansu wobec Niemiec 03.02.07, 14:36
      Przeciez ta PIS..da,mowi co jej Kaczor kaze!
      Oblakaniec na malych nozkach,zoltych w dodatku!!!!!!!!!
      • slaynes Re: SZ": Fotyga nie kryje dystansu wobec Niemiec 03.02.07, 16:02
        Przeciez ty c....ku, mowisz co ci Donald kaze!
        Oblakaniec na malych nozkach,zoltych w dodatku!!!!!!!!!
    • wlodwoz SZ": Fotyga nie kryje dystansu wobec Niemiec 03.02.07, 14:43
      Ten, prymitywny babsztyl, powinien dać sobie spokój z rzeczami, na których się
      nie zna. To przecież uosobienie "blondynki" w całej nieszczęsnej okazałości!!!!
      • sympatyk10 Fotyga jest tepa 03.02.07, 14:47
        jak stolowa noga, wiec o czym tu mozna jeszcze dyskutowac?
        • slaynes Re: Fotyga jest tepa 03.02.07, 16:01
          jestes tepy jak stolowa noga, wiec o czym tu mozna jeszcze dyskutowac?
      • slaynes Re: SZ": Fotyga nie kryje dystansu wobec Niemiec 03.02.07, 16:02
        Ty, prymitywie, powinienes dać sobie spokój z rzeczami, na których się
        nie znasz. Jestes przecież uosobieniem "blondynki" w całej nieszczęsnej
        okazałości!!!!
    • jan3211 Oczywiscie to Polacy wywołali dwie wojny swiatowe 03.02.07, 14:45
      Można się bać tego wielkiego narodu , który ma tak dobre o sobie mniemanie , ze
      pragnie sąsiadów zmuszać do nasladowania własnych pomysłów na uporządkowanie
      swiata.
      Próba zapominania o tych dwu wojnach jest konieczna , ale bardzo trudna.
      Miejmy nadzieję , że Europa sama uporządkuje własny kontynent ?
      Szkoda ,że Platforma nie wypowiada się na temat polityki zagranicznej ?
      • micof Re: Oczywiscie to Polacy wywołali dwie wojny swia 03.02.07, 14:56
        Na Boga, wracaj do szkoly i naucz sie czegos!!
        Jak juz to tylko jedna wojne, mianowicie II swiatowa!
        I wojna zostala wywolana przez seperatystow serbskich, ktorych
        sponsorowal Wladek Lenin - Niemcy jako sojusznicy Austro-wegier wstawili sie
        za "bracmi"!!!
        • slaynes Re: Oczywiscie to Polacy wywołali dwie wojny swia 03.02.07, 15:59
          I kto tu ma sie uczyc? To Rosjanie w przyplywie dobroci dla braci slowian
          wystapili w ich obronie. Rownie dobrze mozesz powiedziec ze wina polakow jest
          przekroczenie przez niemcow naszej granicy.
          • slaynes Re: Oczywiscie to Polacy wywołali dwie wojny swia 03.02.07, 16:00
            oczywiscie w obronie Serbow co zreszta nie jest zadna tajemnica.
        • tarura .... "Jak już .." ???? 03.02.07, 16:43
          micof napisał:

          > Na Boga, wracaj do szkoly i naucz sie czegos!!
          > Jak juz to tylko jedna wojne, mianowicie II swiatowa!

          .... "Jak już .." ????

          Ręce i nogi opadają...
    • slaynes SZ": Fotyga nie kryje dystansu wobec Niemiec 03.02.07, 14:58
      A macie za swoje "gazetowe wiesniaki" dac nazywac swojego prezydenta kartoflem
      i samego siebie chamem ot niemiecka kultura i poczucie humoru.
    • wankan Fotyga nie kryje dystansu wobec Niemiec 03.02.07, 15:13
      Przeczytalem wszystkie wypowiedzi i znalazlem rozwiazanie tego problemu.
      Posylamy kilku Polakow do Chin.Oni po spozyciu Kaczki po Pekinsku ukradna
      troche chinskiego muru,niemowiac chinczykom co sie dzieje w Polsce !
      ( wyobrazaja sobie panstwo co by sie stalo gdyby wszyscy chinczycy naraz
      zaczeli sie smiac ! Trzesienie ziemi,Tsunami,zacmienie ksiezyca albo jeszcze
      gorzej! )Tak wiec z skradzinym murem po cichu do ukochanej ojczyzny i postawic
      na zachododzi i na wschodu ,niezapominajac polnocy i poludnia.Tak wiec Polska
      tylko dla Polakow i na tym koniec.
      P.S.
      Na ministra Spraw Zagranicznych proponuje moja osobe.Znam przynajmniej 53
      panstwa w ktorych przez ostatnie 20-lat przebywalem za moje pieniadze.
      • katastrofa4rp Wankan, I love you!!!! 03.02.07, 15:30
    • monikapiateczek zaufajcie Niemcom, Gerhardowi "Gazpromowi" Shroder 03.02.07, 15:22
      -owi
      • tarura i Putinowi ze Schroederem, zusamen 03.02.07, 16:55
        do kupy
    • walerian2 SZ": Fotyga nie kryje dystansu wobec Niemiec 03.02.07, 15:31
      Ja mieszkam we Francji i przyznaje, ze po raz pierwszy polski prezydent i
      polski rzad sa tutaj traktowani bardzo powaznie.Dzialania polskiego rzadu sa w
      interesie Polski i to jest zauwazone.Dzis wiadomo juz ze dzieki Polsce Europa
      zyskala.Wiem, ze dla wielu polakow ? jest to bardzo nie na reke i
      proboja "glaskac" pania Merkel i polkownika kgb Putine ale to wzbudza (tutaj)
      ironiczny usmiech.Jeszcze raz ciesze sie, ze w Polsce jest prawdziwy POLSKI
      rzad.Tak trzymac.
      • tarura bo i po co kryć? Dystans jest i zawsze będzie 03.02.07, 17:00
        dystans pomordowanych Polaków i Żydów, polskich i obcych
    • gazeciarz44 szanowni panie i panowie Niemcy, 03.02.07, 15:35
      ta dama to żart historii, ale problemy RZECZYWIŚCIE istnieją.
    • kaptur.kaptur Re: SZ": Fotyga nie kryje dystansu wobec Niemiec 03.02.07, 15:39
      Niektórzy twierdzą, że to, co ostatnio mówią o Niemcach min. Fotyga i premier,
      nie jest mądre. Zupełnie z tą opinię się nie zgadzam! Otóż mądre jest to, co
      przynosi pozytywne efekty. A pozytywny efekt to poparcie dla PiS, które wzrasta
      (albo ma wzrastać), gdy się wytropi kolejnego winnego. W tym przypadku winni są
      Niemcy (w końcu podpadli, wprawdzie 65 lat temu, ale zawsze). W ten sposób
      dołączyli do dziadka z Wermachtu, Unii Wolności, Michnika, syjonistów, masonów,
      WSI, postkomunistów, Platformy, Tuska i Rokity (lub z jego wyłączeniem),
      prywatnych mediów (w obcych rękach), polskojęzycznych gazet, wszystkich byłych
      ministrów spraw zagranicznych, Balcerowicza, Pieronka, Życińskiego, Tygodnika
      Powszechnego, Gronkiewicz-Waltz (niech poda swoje prawdziwe nazwisko!) etc.
      (lista otwarta!).
      C.b.d.u.
      Wojciech Kapturkiewicz
    • abba15 Fotyga nie kryje dystansu wobec Niemiec 03.02.07, 15:41
      czyli nie trzyma im palca w dupie jak ten ryży z wermachtu
    • a.ba kartoflana baba - do garkuchni a nie do rządu 03.02.07, 15:46
      zadaniem MSZ nie jest prowadzenie wojen kaczych tylko załatwienie jak
      najkorzystniejszych stosunków z sąsiadami, nawet z tymi których bardzo nie
      lubimy. A już okazywanie tego sąsiadom świadczy o wsiowatości tej baby. Niech
      sobie i kaczkom kupi słownik języków im obcych i przeczyta co tam piszą pod
      hasłem DYPLOMACJA.
      • gazeciarz44 żeby garqchnię 03.02.07, 15:56
        zepsuła???????
      • o2o2o6 W osobie P.T min. Fotygi 03.02.07, 16:25
        wopłoszczajetsia leninskaja idieja "własia włast' w ruki kucharok".
        Pani minister, leniwe proszę!
    • qc Specjalnosc Fotygi: Bigos 03.02.07, 15:49
      • qc Re: Specjalnosc Fotygi: Bigos 03.02.07, 15:51
        no moze Groch z Kapusta, wszystko byle nie Kartoflanka.
    • abba15 czerwono-różowe gnidy to sługusy wobec Niemiec 03.02.07, 16:27
      a my Polacy musimy bronić interesów i honoru Polski
      przed tym zdradzieckim ścierwem gnidoUBolskim
      • wiktoriaka Re: czerwono-różowe gnidy to sługusy wobec Niemie 03.02.07, 16:40
        abba15 napisał:

        > a my Polacy musimy bronić interesów i honoru Polski
        > przed tym zdradzieckim ścierwem gnidoUBolskim

        No to kosy na sztorc i marsz na Berlin! Na czele będzie kroczyć pani minister F.
        z wałkiem do ciasta w mężnej dłoni.
        • wet3 Re: wiktoriaka 03.02.07, 16:55
          wiktoriaka napisała:

          > abba15 napisał:
          >
          > > a my Polacy musimy bronić interesów i honoru Polski
          > > przed tym zdradzieckim ścierwem gnidoUBolskim
          >
          > No to kosy na sztorc i marsz na Berlin! Na czele będzie kroczyć pani minister
          F
          > .
          > z wałkiem do ciasta w mężnej dłoni.

          Ty, jak zwykle, musisz obowiazkowo stanac przeciw Polakom i Polsce! Inaczej nie
          bylabys soba!
    • wariant_b O Annie, co nie chciała Niemca... 03.02.07, 16:39
      bul, bul, ból.
      • wet3 Re: wariant_b 03.02.07, 16:49
        wariant_b napisał: > O Annie, co nie chciala Niemca...

        > bul, bul, ból.

        Czyzby???
        Podobno kiedys istnieli Slowianie polabscy, Pomorzanie, Lubuszanie, Slezanie ...
        Potrudz sie i odnalez ich ...
        A moze ty nie jestes "wariant" tylko tym samym slowkiem bez litery "n"???
        • wariant_b Re: wariant_b 03.02.07, 16:56
          wet3 napisał:
          > Czyzby???
          > Podobno kiedys istnieli Slowianie polabscy, Pomorzanie, Lubuszanie, Slezanie ..

          Z pomocą Bożą udało się ich nawrócić.
          • wet3 Re: wariant_b 04.02.07, 01:29
            wariant_b napisał:

            > wet3 napisał:
            > > Czyzby???
            > > Podobno kiedys istnieli Slowianie polabscy, Pomorzanie, Lubuszanie, Sleza
            > nie ..
            >
            > Z pomocą Bożą udało się ich nawrócić.

            Cos slabo u ciebie z historia. Pomorzanie, Lubuszanie i Slezanie byli juz
            chrzescijanami gdy dostali sie pod panowanie Niemiec. Nie wstyd ci wypisywac
            takie glupoty???! Poza tym wiekszosc Polabian tez przezyla chrystianizacje.
      • pytka222 Re: O Annie, co nie chciała Niemca... 03.02.07, 17:01
        Niemcy to naród liberalny i bałaganiarski. Niemcom brakuje Ducha, Dyscypliny,
        Zwartości. Nie umieją nawet maszerować. My potrzebujemy przestrzeni życiowej na
        zachodzie. My potrzebujemy dostępu do Morza Północnego. My się tam pofotygujemy
        w swoim czasie, meine herren.
    • tychik1 Nie mamy powodow zeby Niemcom ufac bezgranicznie 03.02.07, 16:54
      i w koncu bezmyslnie ,a jesli sa to jakie?
      No i co to za mnister ktora potrafi tylko bezkrytycznie przyklaskiwac
      sasiadom?,takim "aktorem" to i ja moge byc.Jesli o to wam chodzi zeby wlasnie
      tak wygladala polska polityka zagraniczna ,to juz lepiej gdyby takiego
      stanowiska wcale nie bylo.No to chyba zadania i rola tego mnistra sa zeby sie
      upominac ,targowac ,ukladac itp.
      Prasa niemiecka a za nia "polska "-GW,robia takzwana hipnoze strachu.
      Polskim politykom nie wolno nawet ust przypadkiem otworzyc ,no przeciez nie
      wypada i jest politycznie nie poprawne a wrecz nie porzadane, abysmy sie
      osmielili o cokolwiek zapytac ( wiecej nie wspomne).
      Tam w szerokim swiecie to nikt czegos takiego jeszcze nie widzial,
      to tylko ci zacofani Polacy z zascianka umyslaja sobie cos podobego.
      Jak tak mozna Pania kanclerz wyprowadzic z rownowagi i to jeszcze na forum
      europejskim ? Oni tam w Berlinie to juz nyrwowo nad tymi Kaczorami dluzej nie
      wytrzymia. !
      WSTYD!,WSTYD! i WSTYD!,ci z PO i SLD to powini pojechac ze slowami
      pocieszenia ,jakies kwiatki ,laurke i wyszczekac poprawnie polityczny
      wierszyk : )
      POKORY ! wiecej tu potrzeba POKORY !towrzyszki i towarzysze ,no przeciez my
      jestesmy zakompleksieni,z gory wiadomo ze gorsi i jak zakute paly, wiec nie
      wolno nam myslec inaczej-(kochac to chyba mozna ; ( .
      Niemy Niemcy ponad nami !

      Czy Oni rozumieja wspolprace jako przyklskiwanie im i podpisywanie
      po ich itneresami ?
      Jestesmy duzym narodem w srodku Europy i mamy prawo do wlasnego zdania,
      i byloby to bardzo dziwne gdyby z Niemcami ukladalo sie wszystko tak
      po masle jak dawniej ze zwiazkiem radzieckim ?
      • wariant_b Re: Nie mamy powodow zeby Niemcom ufac bezgrani 03.02.07, 17:44
        Czy gdyby rok temu zrobić internetowy plebiscyt i wybrać 100 osób,
        które najlepiej znają się na polityce zagranicznej, dyplomacji,
        zagadnieniach europejskich - ktokolwiek umieściłby na tej liście Panią Fotygę.
        Czy ktokolwiek wpadłby w zeszłym roku na pomysł, żeby w gronie czołowych
        polskich finansistów umieścić pana Skrzypka, a pana Bosaka uznać za speca
        od mediów?

        Jak myślisz, czy ci w Europie wiedzą o tym?
        Czy mają obowiązek liczyć się ze zdaniem ludzi, których opinia w Polsce
        dla nikogo nie ma znaczenia. Czy czytasz pisma pani Fotygi, żeby zrozumieć
        świat, uczysz się finansów z prac Skrzypka, a mistrzem Twoim jest Bosak?
        Jeśli tak, gratuluję otwartości umysłu. Ja wyraźnie nie nadążam.
        • tychik1 Re: Nie mamy powodow zeby Niemcom ufac bezgrani 03.02.07, 18:23
          wariant_b napisał:

          > Czy gdyby rok temu zrobić internetowy plebiscyt i wybrać 100 osób,
          > które najlepiej znają się na polityce zagranicznej, dyplomacji,
          > zagadnieniach europejskich - ktokolwiek umieściłby na tej liście Panią Fotygę.
          T:Inni poprzednicy znali sie duzo lepiej ,tylko ze podpisano dziurawy uklad
          z Niemcami i otwarto furtke do procesow o zwrot.Widac ze samo
          doswiadczenie,wyksztalcenie i nawet pozycja na liscie to bardzo duzo ale ,no
          wlasnie ale ?
          > Czy ktokolwiek wpadłby w zeszłym roku na pomysł, żeby w gronie czołowych
          > polskich finansistów umieścić pana Skrzypka,
          T: A kto wpadl na pomysl zeby umiescic na tym stanowisku bufetowa ,
          ktora jak sie okazalo tez nie mala odpowiedniego przygotowania ?
          Czy przypadkiem nie doradzal tam gabinet cieni ?
          >a pana Bosaka uznać za speca od mediów?
          T: A media sa JUZ ! i tak w rekach niemieckich ,wiec jak my nie potrafimy
          wytypowac ,to moze prosciej zeby kanclerzowa by nam kogos przyslala ?
          > Jak myślisz, czy ci w Europie wiedzą o tym?
          > Czy mają obowiązek liczyć się ze zdaniem ludzi, których opinia w Polsce
          > dla nikogo nie ma znaczenia.
          T:Raz ze wielu ludzi sie z ich opinia liczy- zobacz sadaze
          Dwa ze z opinia powiedzmy Stalina poddani nie lczyli sie,a mimo
          mocarstwa sie z nim ukldaly ? : ) he
          > Czy czytasz pisma pani Fotygi,
          > żeby zrozumieć
          > świat, uczysz się finansów z prac Skrzypka, a mistrzem Twoim jest Bosak?
          T:Nie za to slucham RM
          > Jeśli tak, gratuluję otwartości umysłu. Ja wyraźnie nie nadążam.
          T:Proponuje wiec owocna wymiane : Ja od dzis czytam GW, a ty na dobranoc TV
          Trwam.
          T:Gospodarka miala sie zawalic,Polska byc odizolowana,a w panstwowej TV
          straszyc Rydzyk .
          Zapewniam cie ,ze to nie oni jedni tam pracuja i decyduja .
          Spokojnie Szanowny Kolego ocenimy ich po owocach.
      • gostom1 Re: Nie mamy powodow zeby Niemcom ufac bezgrani 04.02.07, 15:10
        Mój Slask, moja Polska, mój swiat Jestem Slazakiem. To dla mnie tak oczywiste, jak to, ze bije we mnie serce i ze oddycham. Slaskosc mnie boli. Ten ból, czasem bardziej realny od bólu fizycznego, jest dla mnie dowodem na to, ze to cos istnieje.Przez wiele lat moja tozsamosc nie stanowila dla mnie problemu. Wychowalem sie na Slasku wiejskim, w otoczeniu, w którym moi pobratymcy stanowili ogromna wiekszosc. Slaskosc przez wiele lat byla dla mnie jedynym swiatem, jaki znalem. Nie zmienila tego nawet szkola. Dopóki chodzilem do szkoly w mojej miejscowosci, do kolegów sie godalo, do „pani” sie mówilo, ale tylko na lekcji, bo poza lekcja czasami nawet z „pania” mozna sobie bylo pogodac. Polska byla w telewizji, w szkole, w ksiazkach, byla czyms dalekim i egzotycznym. Slaskosc byla czyms tak naturalnym, jak powietrze, którym sie oddycha bezwiednie i którego sie nawet nie zauwaza, albo jak chleb, po który zawsze mozna bylo siegnac. Slask byl w naszej pracy na polu u dziadków, w opowiadaniach o staroszkach, którzy na gospodarce przezyli sto lat, w ómie, która opiekowala sie nami w zastepstwie rodziców, w parze golebi, która dziadek przeznaczal na obiad dla wnuków. Slask byl tez w zdziwieniu dziadka, który chcial sobie „wyrobic emeryture” pracujac w PeGeeRze i nie mógl sie nadziwic dialektycznemu cudowi komunizmu - „jak to sie dzieje, ze oni chodza pijani, tyle dobra marnuja, a ciagle maja pieniadze i prosperuja”. Tylko czasami glosy doroslych zamienialy sie w szept, gdy ujkowie wieczorami rozprawiali o sluzbie w trzech armiach, wspominali o tym, jak bylo za Niymca, a jak za staryj Polski.Czasami ta egzotyczna polskosc objawiala sie, jako cos wrogiego naszej slaskosci, np. w postaci naslanych z Czestochowy na urzedy „Poloków”, albo nawiedzonych nauczycieli polonizatorów. Ale to byly raczej problemy doroslych, zaslyszane w podsluchanych mimowolnie rozmowach. Zreszta byla jeszcze jedna bardzo istotna okolicznosc. O to wszystko mozna bylo obwinic komune. Gdy zaczynalem dorastac wybuchla w Polsce „Solidarnosc”. To sprawialo, ze slaskosc z polskoscia latwo bylo mi pogodzic. Moje pierwsze brutalne odczucie polskosci nastapilo, gdy po ukonczeniu szkoly podstawowej poszedlem do ogólniaka w miescie. Nie przyszlo mi do glowy, zeby moja etnicznosc przed kimkolwiek ukrywac. I spotkalo mnie odrzucenie. Moja slaskosc i wiejskosc zostaly wydrwione. Pierwsze lata nauki w ogólniaku zapamietalem jako doswiadczenie upokorzenia. Najbolesniejsze bylo to doznane ze strony rówiesników. I tu sie zacialem. Nie wiem dlaczego, ale uparlem sie, ze nie bede sie ani mojej mowy, ani mojego wiejskiego pochodzenia wstydzil. Mysle, ze odczuwalem jakies poczucie osobistej godnosci, które nie pozwolilo mi wyprzec sie siebie. Kosztowalo mnie to wiele bólu, ale przetrwalem. Bylem od nich zdolniejszy, pracowitszy, twardszy. Mimo tego mocnego negatywnego doswiadczenia nie nastapil we mnie jakis radykalny konflikt miedzy polskoscia i slaskoscia. Znowu o wszystko obwinialem komune. Przeciwko komunie bylismy wszyscy, bez róznicy polskojezyczni i slaskojezyczni. Bylismy po jednej stronie barykady, po drugiej byli tzw. „oni”. Bohaterstwo, poswiecenie, zaangazowanie dla Sprawy, to wszystko pociagalo, imponowalo. Wiekszosc moich ówczesnych znajomych przewinela sie przez oaze. Na pielgrzymkach spiewalismy „Piesn konfederatów barskich”, nocami sluchalismy „Wolnej Europy” i z wypiekami na twarzy szeptalismy sobie plotki o tym, gdzie ukrywa sie Zbyszek Bujak. Polske idealizowalismy. Latwo bylo to zrobic, bo tej wolnej Polski nie bylo. Wydawalo sie nam, ze jak tylko sowieci sie wyniosa, bedzie u nas raj na ziemi. Pamietam, ze kiedys na lekcjach polskiego przerabialismy publicystyke Edmunda Osmanczyka, który z pozycji polskiego patrioty, a jednak dosc krytycznie, wypowiadal sie o Polakach, porównujac ich z Niemcami, którzy wlasnie przegrali wojne. Wpisywalo sie to dosc dobrze w propagande schylkowego okresu komuny, propagande szukajaca przyczyn upadku panstwa w „wadach narodowych”. Pamietam, ze wtedy jako jedyny odwazylem sie zaprotestowac i zawziecie polemizowalem z polonistka. Bylem jak Gabriel Basista, w filmie „Sól ziemi czarnej” ogladajacy Polske z daleka, przez lunete, jak marzenie, jak ludowa basn. Jedyna Polska, jaka wtedy znalem, to kilka wsi z moich okolic plus patriotyczno-heroiczna mitologia. I ta wolna Polska do nas przyszla, zostala nam podarowana za darmo, jak manna z nieba zrzucona Zydom na pustyni. Ta wolna Polska do nas przyszla i rozczarowala. Rozczarowala mnie tak samo, jak pokolenie Gabrielów Basistów, do którego nalezal mój pradziadek powstaniec. I okazalo sie, ze z tych naszych wszystkich idealów nic nie zostalo. Nagle Polacy zaczeli sie modlic do sukcesu, idac do niego po trupach sasiadów, zamiast prostoty wybrali zycie lekkie, latwe, przyjemne i glupie, a poswiecenie i solidarnosc zamienili na zasade „smierc frajerom”. I nie potrafilem wpasowac mojej slaskosci w swiat dobrze umotywowanych i „wartosci swej w pelni swiadomych” nosicieli telefonów komórkowych, cwanych polityków i pograzonego w marazmie proletariatu, którego aktywnosc zyciowa ogranicza sie do drobnych oszustw, walenia piescia w stól i krzyku „a mnie sie nalezy, a mysmy sobie wywalczyli”. I pomyslalo mi sie, czy czasem Osmanczyk nie mial racji. I moja polskosc topniala z kazdym nowym zwyciestwem postkomuny, z kazda nowa afera narodowo-katolickiej „prawicy”, by niedawno ostatecznie lec w gruzach. I zaczalem czuc te róznice. Nie wiem, czy jestem Polakiem. Wiem na pewno, ze nie jestem Polakiem standardowym, nie jestem takim Polakiem, jak inni. Górny Slask, przynajmniej ten, który znam i pamietam, jest inny. Moje rozczarowanie nie wiaze sie tylko z inwazja Mac-swiata. Wierzylem gleboko w to, ze wolna Polska wezmie moja slaska etnicznosc w obrone. Przeciez przed wojna Slask mial szeroka autonomie. Nic takiego sie nie stalo, a pod pewnymi wzgledami jest gorzej, niz za komuny. Pamietam, ze w czasach komunistycznych Slask budzil pewien respekt. Przedstawiano Slazaków jako ludzi ciezkiej pracy, prostych, ale twardych i godnych szacunku. To wszystko zmienilo sie po roku 1990. Nastala wprawdzie pewna moda na slaskosc, ale slaskosc ta odarto calkowicie z jej ducha, sprowadzajac ja do swoistego slaskiego zoo, w którym mozna sobie poogladac rózne okazy prymitywnego folkloru. (I jest calkiem mozliwe, ze tylko takie zoo nam pozostanie, bo to prawdziwe zoo ponoc bankrutuje). Dzisiaj Slask postrzegany jest jako zatruta czarna dziura zasiedlona jakimis zdegenerowanymi pólglówkami. Tak samo, jak przed laty, upokorzenie jest czestym doswiadczeniem mówiacego po slasku i przyznajacego sie do swojej etnicznosci. Mysle, ze Polacy nigdy Slaska nie zaakceptowali takim, jaki on jest, nie uznali go za czesc swojej polskosci. Polacy zawsze traktowali Slask jako teren, który dopiero ma sie na ich polskosc nawrócic. Polacy nigdy nie uznali za swoja naszej mowy. Gdyby bylo inaczej, nauczyciele polonisci nie byliby trenowani, jak unikac slaskiego akcentu („ ... musisz mówic tak, zeby nikt nie poznal, ze jestes ze Slaska”) i jak oduczac dzieci mówienia po slasku. Gdyby bylo inaczej, p. redaktor Smolorz nie musialby sie skarzyc, ze urzednicy w katowickim magistracie notorycznie przekrecaja jego nazwisko zamieniajac jego slaskie brzmienie na mniej drazniace dla polskiego ucha „Smolarz”. Polacy nigdy nie uznali za swoja historii naszej ziemi. W szkolnych podrecznikach do nauki historii znajdziemy wiecej informacji o rewolucji francuskiej i ekspansji kolonialnej Anglii niz o dziejach Slaska, które przez szesc wieków toczyly sie calkiem odmiennie od dziejów panstwa polskiego. Dlatego po dwunastu latach demokracji slaskie miasta nadal zaludnione sa ludzmi wykorzenionymi, w ogóle nie znajacymi czesto bogatej przeszlosci swych miejscowosci, ich zabytków i pomników k
        • tychik1 Re: Nie mamy powodow zeby Niemcom ufac bezgrani 04.02.07, 18:22
          W zasadzie Gostom to sie z Toba zgadzam ,a jesli juz nawat nie do samego konca
          to napewno rozumiem.To jest prawda Polacy wiele spraw po prostu nie
          rozumieja,ale w duzej mierze wynika to z wiadomo jakich obaw.
          Moim zdaniem logiczne by bylo przyjecie takej postawy ktora bedzie pomcna przy
          wyjasnianu nieporozumien.Polacy z drugiej strony wcale nie musza obawiac sie
          tozsamosci slaskiej,nawet jesli Slazacy w jakiejs czesci ne poczuwaja sie do
          zwiazkow .Przeprszam ze pisze ale tak jest i jest to stan przykry ale
          faktyczny.
          Nalezalo by tu sobie zadac pytanie co wobec tego robic ?
          Czy upierc ze nic sie nie dzieje,chowac glowe w piasek,czekac az sie samo
          rozwiaze itp ?
          Czy tez wyjsc temu jednak naprzeciw ,a w zasdzie odskoczyc juz z tego troche
          goracego tematu i przyznac jednak pewna forme jakiejs autonomi ?
          Napewno trzeba sie tu bedzie wykazac pewna odwaga ale tez i trzezwoscia umyslu,
          bo nabrzmialy problem w czasie tutaj tez nic nie zalatwi.
          Nie wiem jaka to ma byc forma autonomia ,ale jestem ZDECYDOWANIE ! przeciwny
          terytorialnej,z uwagi na ludnosc naplywowa oraz obawy wiadomo jakie.
          Z drugiej strony Slazacy maja jednak jakies prawo do zachowania swojej
          tozsamosci ,no kto jak kto ale to wlasnie ze my Polacy powinnismy to zrozumiec.

          Polska nie powinna sie Slaska ze tak powiem obawiac,ale starac sie
          wykazac tu pewna odwaga ,oraz madrymi ,smialymi posunieciami jeszcze raz
          wygrac Slask dla Polski !
          Nic sie nie stanie , niebiosa sie nie zawla i nie bedzie zadnego zagrozenia
          jak damy im pewna autonomie.
          To jest w dzisiejszej Europie , dobie standart ,i wrecz przeciwnie to wlasnie
          ze zagoi wiele spraw i rozwiazemy problem.
          Mowi sie tez ze Polska jest cos Slaskowi winna ,moze wiec wlasnie to ?

          W czasie kampani pezydenckiej Lech Kaczynski na wiecu w Rybniku powedzial takie
          zdanie(z pamieci):
          "Ze w Polsce jest miejsce dla odmiennosci"
          Zamiast ciagle psioczyc na PiS czy koalicje i uparcie popierac opozycje
          jak wiekszosc ale nie wszyscy,Slazacy z roznych opcji(w PiSie sa tez) i
          przekonan powini udac sie do Prezydenta z wizyta.
          Polecam jednak na poczatek do Pezydenta i tam przdewszystkim pozdrowic ,
          i nie okazywac wrogosci czy nawet niecheci.
          Dalej przy herbatce przypomic obietnice ,i zapytac czy mozna by sie razem
          zastanowic co zrobic jeszcze ?
          {te dokladne wskazania to dlatego ze lubie zartowac ,delegacla oczywiscie sama
          bedzie wiedziec jak sie ma zachowac)
          Kaczynscy wbrew propagandzie sa jednak smialymi i otwartymi.
          Chcialem zwrocic uwage ze poprzednie rzady wcale nic takiego reweacyjnego nie
          wymyslily,poza negacja i upieraniem sie.
          Slazacy tez pomimo wszystko powini tu wykazac jednak wiecej dobrej woli ,
          i sprobowac jeszcze raz w Warszawie zamiast uzera sie tam po sadach
          europejskich.Rozumiem ze nie da se tego zaniechac juz ale zwrcam uwage ,ze
          Polacy zle to odbieraja.
          To w zasadze wszystko i nie zabrdzo mam ochote tu pisac ,bo to delikatny temat
          i wolalbym zostawic fachowcom.
          Jakkolwek zycze duzo SPOKOJU i ROZWAGI ,Pozdrawiam ,Pyrsk : )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka