Dodaj do ulubionych

Belgia współodpowiedzialna za Holocaust

14.02.07, 08:05
Ciekawe czy pan Gross napisze na ten temat książkę. Inna sprawa - czy
Belgowie wiedzieli że ci Żydzi zostaną wymordowani przez Niemców, bo na
początku napewno nie.
Obserwuj wątek
    • l.o.r.t.e.a Nieprawda. Poczytajcie strony internetowe 14.02.07, 08:32
      Instytutu Wiesenthala, oni wiedzą najlepiej - holokaustu dokonała Armia Krajowa a czsem pomagali jacyś tam beznarodowościowi naziści.
    • toja3003 he, he - piszesz "czy Belgowie wiedzieli 14.02.07, 09:00
      że ci Żydzi zostaną wymordowani przez Niemców", tak jakby nie było
      belgijskich hitlerowców. Otóż były np. całe dywizje SS formowane
      ze Skandynawów czy właśnie Belgów, zresztą także i innych narodowości,
      w tym np. Ukraińców czy Polaków.

      Procesy historyczne nie zaczynają się w ściśle określonym punkcie czasowym np.
      np. 1-go września 1939 o 4:45 rano. Wiadomo, że druga wojna była kontynuacją
      pierwszej a pierwsza też nie zaczęła się dlatego, że Serb zamordował Austriaka
      w Sarajewie. To był tylko zapłon beczki prochu przeróżnych konfliktów
      spowodowanych np. agresywną polityką kolonialną Anglii i Francji.

      Co się dzieje dalej? Włosi „wymyślają” faszyzm i ruszają po swojemu na podbój
      świata, np. do Abisynii. W Hiszpanii tamtejsi faszyści i komuniści dokunują
      wzajemnych rzezi, wspierani np. przez ochotników z Polski, walczących zresztą
      po obu stronach frontu. Dodajmy, że II RP karała Polaka jeśli wspierał
      Republikę Hiszpańską ale nie karała jeśli ten sam Polak zechciał, ramię w
      ramię, walczyć wspólnie z Legionem SS-Kondor, gdy równano z ziemią Guernicę i
      jej mieszkańców (parę miesięcy temu w Europarlamencie polski europoseł Giertych
      wychwalał zbrodniarza Franco jako „męża stanu”). W tym czasie, na lata przed
      wybuchem wojny faszystowska zaraza jest już, na różną sklalę, w większości
      Europy, łącznie z Polską.

      A co ze sprzymierzonymi z 3-cią Rzeszą reżimami? Z Rumunami walczącymi ramię w
      ramię z Włochami, skandynawskimi, litewskim czy ukraińskimi, względnie
      rosyjskimi (gen. Własow) dywizjami? A węgierscy strzałokrzyżowcy, chorwaccy
      ustaszowie. Oczywiście ich „zmuszono”. Oni wszyscy byli niewinni zbrodni?
      • pichcik klamiesz toja! 14.02.07, 09:16
        piszesz: "Otóż były np. całe dywizje SS formowane
        > ze Skandynawów czy właśnie Belgów, zresztą także i innych narodowości,
        > w tym np. Ukraińców czy Polaków." To pokaz mi ta cala dywizje sformowana z
        Polakow. Pokaz pol tej dywizji czy cwiartke. To co na pisalas to tylko retoryka.
        I po drugie: a co powiesz o 150 tysiacach pol-Zydow walczacych w Wehrmachcie,
        albo o generale Reichenau, ktory byl zydowskiego pochodzenia. A co powiesz o
        zydowskich organizacjach paramilitarnych w Palestynie, ktore kolaborowaly z
        Niemcami nazistowskimi?
        • ddaa Re: klamiesz toja! 14.02.07, 10:23
          Toja kłamie, nie było nawet kompanii Polaków która służałyby w SS, nie mówiąc o
          jakichś dywizjach. Belgowie sformowali słynną brygadę SS "Walonien", która nie
          zajmowała się Żydami tylko walczyła na froncie wschodnim z Sowietami.
          • toja3003 podałem źródło i dane o Polakach w SS 14.02.07, 17:21
            więc nie wiem na jakij podstawie twierdzisz, że tak nie było?
            Walnijmy się wreszcie w piersi i rozliczmy z przeszłości
            komunistycznej czy faszystowskiej, bo inaczej ciągle
            jakieś teczki będą wypływać.
            • 1410_tenrok oto link do artykułu na ten temat 15.02.07, 15:57
              /www1.ku-eichstaett.de/ZIMOS/forum/docs/kochan.htm

              tam sie dowiesz wszystkiego
        • toja3003 Nie żartuj, naprawdę wierzysz w to, że Polacy nie 14.02.07, 17:18
          Nie żartuj, naprawdę wierzysz w to, że Polacy nie służyli w armmi
          hitlerowskiej? Tylko nie mów, „no tak, najwyżej w Wermachcie ale nie w SS”.
          Otóż nawet bez wnikania w szczegóły jest jasne, że miliony obywateli polskich
          znalazły się na terytorium III Rzeszy (rozumiesz, że odróżniasz to od GG) i
          otrzymały/podpisały/zostały zmuszone/zgłosiły się różne grupy obywatelstwa
          niemieckiego w tym te zobowiązujące do poboru. Oczywiście przed Stalingradem
          kryteria rasowe były ostrzejsze więc Polacy szli głównie do Wermachtu (zresztą
          było też wiele innych formacji nazistowskich) ale potem to już brano „jak
          leci”. Chcesz konkretnego przykładu? Proszę: 30 Wafen-Grenadier Diwision SS,
          zorganizowana w 1944 roku, składała się głównie z nie-Niemców tj. m.in.
          Polaków, Ukraińców, Białorusinów, Rosjan i innych. Powtarzam jasno: były c a ł
          e dywizje SS tego typu ale nie tak, że w jakiejś jednej wszyscy mówili po
          polsku a w innej byli sami Belgowie itp. To była mieszanka. Natomiast ilu było
          Polaków w armii hitlerowskiej to chyba sam widzisz, mówiąc o Żydach. Skoro
          nawet ich było aż 150 tysięcy to nie dziwi, że liczbę Polaków szacuje się na
          kilkakrotnie więcej: klikaset tysięcy. To są sprawy znane, natomist wątek
          żydowski mniej, wiąc go rozszerzę skoro na to wskazujesz:
          ukazała się niedawno praca młodego amerykańskiego historyka Bryana Marka Rigga
          pod tytułem „Żydowscy żołnierze Hitlera”.

          Ustawy norymberskie zabraniały osobom pochodzenia żydowskiego służby w armii.
          Jednak dla niektórych wybranych Hitler wydawał certyfikaty „aryjskości”.
          Dlaczego służyli zbrodniarzowi? Jeden z badanych przez Rigga odpowiedział, że
          rodzice wychowali go jako prawdziwego Niemca w miłości do fuehrera oraz
          Ojczyzny. Te i podobne postawy były wynikiem sięgającego wiele lat wstecz
          procesu asymilacji. Według Rigga większość zbadanych przez niego żołnierzy
          pochodzenia żydowskiego chciało udowodnić, że są godni miana „Niemca”, że ich
          żydowskość nie istnieje. Solidarność wojskowa miała najwyższą wartość.

          Rigg pisze, że niektóre osoby pochodzenia żydowskiego brały bezpośredni udział
          w Holokauście jako sprawcy. Najbardziej skrajny jest przykład człowieka, który
          pod zmienionym nazwiskiem był komendantem obozu na Łotwie i wysyłał Żydów na
          śmierć.

          Książka Rigga, nie podważając prawdy o nazistowkim ludobójstwie, jest dowodem
          na niezwykłość XX-wiecznego zła. Perfidia systemu totalitarnego polegała nie
          tylko na ogromie zbrodni, do których doprowadził, ale też na niezwykłej
          umiejętności włączania ludzi - niezależnie od ich pochodzenia narodowego - we
          współpracę w ich dokonaniu. Gdzie tu kłamstwo, które mi zarzucasz?
          • l.o.r.t.e.a Napisałęś o polskiej dywizji SS, podaj jej 14.02.07, 17:24
            nazwę, dowódcę i ilu etnicznych Polaków z terenu Polski w niej służyło.
            • toja3003 nie pisałem o "polskiej dywizji SS" - nie przekręc 14.02.07, 17:42
              aj słów, czy takie były nie wiem. Jest faktem, że były jednostki armii
              hitlerowskiej składające się z również z nie-Niemców, dotyczy to także SS.
              Wśród tych narodowości byli np. Skandynawowie, Polacy, Belgowie, Białorusini i
              inni, lista jest długa. Podałem przykład jednej z dywizji wyżej, nawomiast
              dywizji były setki (nie setki składające się tylko z Polaków :) tylko setki w
              ogóle. Zainteresuj się tematem w internecie czy archiwach jak chcesz i nie rób
              sensacji czepiając się słówek.
              • 1410_tenrok Kolezko toja3000 lubisz mieszac. 14.02.07, 18:02
                Nie było zadnej dywizji Waffen SS, w ktorej służyliby etniczni Polacy z
                Kongresówki lub Galicji. Do dywizji Waffen SS typu cudzoziemskiego brano
                ochotników z wielu krajów - Hiszpanii, Francji, Niederlandów, Belgii
                (Falmandii, Walonii), Włoch, Chorwacji, Slowienii, Wegier, Danii, Norwegii,
                Litwy, Estonii, Łotwy, Rosji, Białorusi, Ukrainy, panstw Transkaukazji. Ale nie
                było zadnej dywizji z ochotnikami polskimi. Były proby zorganizowania ze strony
                polskich nacjonalistów (endeków), ale spaliły na panewce. W jednostkach SS
                służyli natomiast obywatele III Rzeszy pochodzenia polskiego ze Slaska, Mazur,
                Pomorza. Nie było jednostek etnicznych SS w Niemczech, a poborowi/ochotnicy
                trafiali wg przydziału. Młody amerykanski historyk moze se pitolic, natomiast
                fakty mozna sprawdzic bez kłopotu. Polecam www.Lexikon der Wehrmacht.de lub
                Hadbuch der deutschen Wehmacht (stara praca z lat 1950/1960: fundamentalne
                dzieło na temat wszystkich jednostek).

                I nie kłam na drugi raz, ponieważ to nieładnie.
                • toja3003 "obywatele III Rzeszy pochodzenia polskiego" czyli 15.02.07, 09:00
                  kto? Sam sobie zaprzeczasz.
                  • 1410_tenrok to obywatele rzeszy pochodzenia polskiego 15.02.07, 12:26
                    i tyle. A sobie nie zaprzeczam. A kwestia była, czy istniały polskie jednostki
                    Waffen SS. Otóż nie istniały. Nawet nie istniały jednostki niemieckie, czyli
                    składające sie z osob posiadających przed 1939 rokiem obywatelstwo niemieckie,
                    ktore byłyby jezykowo lub etnicznie polskie (np. Mazurzy, Slazacy, Pomorzanie).
                    Tyle na ten temat.
                    A jeżeli masz przykłady mowiące, że było inaczej - to prosze! Numery taktyczne,
                    szlak bojowy. Nazwiska dowodzców. Ostrzegam, że sie na tym znam.
                    • toja3003 polskie jednostki Waffen SS 15.02.07, 14:25
                      w sensie ich składu w 100% z Polaków (nadal nie wiem czy za Polaków uważasz
                      "obywateli Rzeszy pochodzenia polskiego") to nonsens dla każdego, kto
                      choć trochę zna się na rzeczy. Więc nie musisz, prznajmniej mi, udowadniać, że
                      ich nie było.

                      Pisałem o międzynarodowości prowadzącego wojny faszyzmu w Europie czyli od
                      Hiszpanii 1936 gdzie m.in. polscy ochotnicy walczyli po jednej stronie z SS-
                      Legion-Kondor. Tylko błagam: nie przekręcaj moich słów i nie pisz, że to była
                      jedna i ta sama jednostka wojskowa.

                      Jeden był front a jednostki i ich składy międzynarodowe różne. Podobnie było i
                      później. A czy "na tym się znasz" nie wiem. Czy to nie ty na tym forum
                      oburzałeś się gdy pokazywałem szeroko fakty dotyczące naszych szarż z szablami
                      na czołgi, które niby były wymysłem propagandy hitlerowskiej czy
                      komunistycznej? Myślałem, że to temat zamknięty ale ciągle są niedoinformowani
                      więc powtórzę krótko: np. w Polskim Radio Program Pierwszy w rocznicę wzreśnia
                      39 omówiono szczegółowo bitwę pod Mokrą (znaną częściowo jako bitwa pod
                      Częstochową) gdzie właśnie nasza brygada kawalerii starła się z dywizją
                      pancerną wroga w pierwszych dniach września. Nota bene jestem wnukiem
                      grudziądzkiego ułana, uczestnika tamtych dni i wiem o czym mówię.
                      • 1410_tenrok no coraz lepiej lepiej - SS legion Condor!!!! 15.02.07, 15:02
                        czego ty jeszszcze mały nie wymyslisz???? To była jednostka Luftwaffe!!! Sanmi
                        piloci!!!!!!!!!!!!
                        Nonsensu gosci to piszezs. Po prostu nie znasze sie na rzeczy. Brniesz w bagno,
                        zamiast powiedziec - strzeliłem sobie samoboja. Capischi??????
                        Nie oburzałem sie na szarże z szablami, ponieważ takich nie było!!!!! Wiec mnie
                        mylisz gosciu. O niemieckich siłach zbrojnych nie masz pojecia. To nie jest
                        twoj temat, wiec prosze, poszukaj najpierw w zrodłach ktore podałem. A jezeli
                        znasz niemiecki, to internet jest pełen wspomnien byłych zołnierzy.
                        Nie opowiadaj tez o składzie etnicznym jednostek Waffen SS (Freiwillige),
                        ponieważ probujesz odwracac kota ogonem, aby udowodnic wyssaną z palca teze, że
                        były polskie jednostki Waffen SS, np. jak "Wiking", "Nordland", "Maria
                        Thereis", "Prinz Eugen", "Galizien". Otoz takich jednostek nie było!!!!!! A
                        terenie GG nie było punktu werbunkowego dla Polaków.
                        Obywatele rzeszy niemieckiej pochodzenia polskiego, o ktorych pisałem - to ten
                        krąg osob, ktore uznawały, że są Niemcami. Jeżeli piszesz o ochotnikach Waffen
                        SS, to musisz wiedziec, że cudzoziemcy szli tam w konkretnym celu: aby jako
                        Norwedzy, Dunczycy, Holendrzy, Francuzi, Rosjanie, Białoruisini, ukraincy
                        itp. "walczyc z komunistami o zachodnią cywilizacje". Krąg osob, o ktorych
                        piszę, nie miał takich zapatrywan. Ludzie ci szli po prostu czując sie Niemcami
                        do elitarnych jednostek armii niemieckiej Jest to zasadnicza roznica.
                        • toja3003 pisz precyzyjnie i nie rób prostych błędów: 15.02.07, 17:37
                          Legion Condor to nie była "jednostka Luftwafe" jak piszesz
                          ale specjalna formacja, w skład której r ó w n i e ż
                          wchodzili piloci ale t a k ż e Wermacht (i nie tylko) a w szczewgólności:
                          - oddziały pancerne (pilot w czołgu? :))
                          - zwiadowczo-informacyjne
                          - transportowe
                          i inne (naziemne!)
                          a o zgrupowaniu Krigsmarine "Morze Północne" kolega słyszał?
                          Straszysz znajomością niemieckiego a pewnie nawet nie wiesz, że to się
                          nazywało Grupe Nordsee i też było w tym legionie (taa pilot śpiący w łodzi
                          podwodnej z przyzwyczajenia przy otwartym oknie, ładne obrazki nie ma co)
                          Wiąc jak chcesz operować szczegółami to najpierw zapoznaj się z tematem.
                          Dotarło? Bo reszty nie komentuję - jakaś mieszanka banałów
                          o powszechnie (?) znanych sprawach.
                          • 1410_tenrok spodziewałaem - twoja wiedza polega na szarpaniu 15.02.07, 18:06
                            wiczki. Kwestia była o tym, czy legion Condor był jednostką SS! Jak zwykle,
                            kiedy jest goróco dajemy noge! Dobry patent, ale kiepski.
                            Tu masz calą prawde (nie chce mi sie tłumaczyc, ponieważ nie jestem od tego):
                            Anfang August 1936 trafen erste Einheiten der offiziell aus "deutschen
                            Freiwilligen" gebildeten Legion Condor in Spanien ein. Sie sollten den
                            putschenden General Francisco Franco im Kampf gegen die Spanische Republik
                            militärisch unterstützen. Der Umfang der militärischen Hilfe wurde in den
                            nächsten Monaten rasch ausgeweitet, Anfang November 1936 verfügte die Legion
                            Condor unter dem Befehl von Generalmajor Hugo Sperrle (1885-1953) über 100
                            Flugzeuge und 5.000 Mann. Neben den "Freiwilligen" aus Deutschland kämpften
                            italienische Verbände. Durch Rotation der Kontingente kamen insgesamt rund
                            20.000 deutsche Wehrmachtssoldaten auf dem spanischen Kriegsschauplatz zum
                            Kampfeinsatz. Ihr Eingreifen begründeten Adolf Hitler und Benito Mussolini mit
                            ihrer Entschlossenheit zum "Kampf gegen den Bolschewismus". Zudem bot der
                            Spanische Bürgerkrieg eine willkommene Gelegenheit zum Test neuer
                            Waffensysteme, besonders der Luftwaffe. International heftig verurteilt wurde
                            der Bombenangriff auf die Stadt Guernica am 26. April 1937. Pablo Picassos
                            Gemälde "Guernica" rückte die Leiden der Zivilbevölkerung in das Bewußtsein der
                            Weltöffentlichkeit. In Deutschland hingegen begründeten die NS-Propaganda und
                            Zeitschriften wie das Luftwaffen-Magazin "Der Adler" gezielt den "Mythos Legion
                            Condor".

                            A dodatki o banałach - to sobie oszczedz - smieszą mnie mnie. Chcesz dyskusji -
                            OK, ale na razie to Ci nie wychodzi. Stawiasz tezy, ktorych nie jestes w stanie
                            obronic.
                            • toja3003 daj sobie spokój z wklejaniem znanych rzeczy 15.02.07, 18:12
                              i czepianiem się literówek, pisałem, że były całe dywizje SS składające się z
                              różnych narodowści i potwierdzam to dalej konkretami skoro podważasz rzeczy
                              oczywiste. Pytasz o numery taktyczne? Służę. 13 Dywizja Górska Waffen SS. Inna
                              dywizaj składająca się z Jugosłwian to Kama – numer 23. Jeszcze jakie pytania?
                              I ty się „znasz na temacie”? Tylko nie mów znowu, że „nie słyszałeś”.
                              • 1410_tenrok słuchaj typku, nie czepiam sie literowek, a jedyni 15.02.07, 19:23
                                bezczelnego twierdzenia - chamskiego - o obecnosci Polaków w formacjach SS.
                                Cały czas opowiadasz bzdury. Kiedy probuje czego sie od Ciebie dowiedziec i
                                otrzymac potwierdzenie tego chamstwa - trujesz mi głupoty. Czy wreszcie pojąles?
                                Nie truj o banałach tylko podaj fakty, a jezeli nie potrafisz - to odszczekaj
                                to. Już tu kilka osob prosiło Cie o podanie faktów. Chyba, że jestes po prostu
                                małym gnojkiem i po prostu lubisz opowiadac chamskie numery o moich rodakach.
                                Wybacz kolo, ale tolerancja ma rownież swoje granice!!!!
                                • toja3003 sam pisałeś o "obywatelach Rzeszy pochodzenia 16.02.07, 09:26
                                  polskiego". To nie byli Polacy dla ciebie? To kto? Zacznij myśleć w kategoriach
                                  procesów hitorycznych a nie propagandy i nie sugerować, że cała Polska to byli
                                  rycerze w białych rękawiczkach.
                                  • 1410_tenrok pojmij wreszcie koles, że to byli Niemcy! 16.02.07, 10:54
                                    Niemcy, ktorzy uważali sie za Niemców, a nie za Polaków!
                                    Ponadto SS to była organizacja partyjna! I to były partyjne siły zbrojne.
                                    Rozumiesz rożnice? Dla Sił zborjnych obowiązywały zasady normalnego poboru, jak
                                    wszedzie na swiecie.
                                    Dla SS nie było pobobru, a jedynie zaciąg ochotniczy! SS rywalizowało z
                                    Wehrmachtem. SS miało swoje własne fabryki i instytuty badawcze broni (np. Brno
                                    na Morawach), osrodki, a nawet religie! Himmler wprowadził kult Wotana.
                                    Co ty wiesz na temat??????
                                    • toja3003 czy ja dobrze słyszę? Twierdzisz, że "obywatele 16.02.07, 12:31
                                      Rzeszy pochodzenia polskiego to byli Niemcy"?
                                      Nie mieszaj teraz innych wątków, zakończmy i wyjaśnijmy bardzo konkretnie jeden
                                      a mianowicie ten dotyczący Waffen-SS i Polaków. Otóż popełniasz zasadniczy błąd
                                      utożsamiając SS z Waffen-SS.

                                      To świadczy o tym, że faktycznie nie zansz tematu zgadza się? Dalej obstajesz
                                      przy twierdzeniu, że jest wykluczone aby w Waffen-SS byli Polacy. W tym
                                      kontekście podam tylko dwa cytaty źródłowe. „RONA prowadziła również walkę z
                                      miejscową partyzantką. Ich głównym przeciwnikiem były oddziały sowieckie, ale
                                      na tym terenie silna była również Armia Krajowa. Nie ma jednakże żadnych
                                      świadectw o walkach pomiędzy AK a RONA. Być może o niepodejmowaniu walk z
                                      rodakami zadecydowało polskie pochodzenie Kamińskiego. Natomiast prowadzono
                                      tu innego rodzaju działania – mobilizację miejscowych mężczyzn do RONA. Miała
                                      ona objąć roczniki 1922–1926, ale zdołano dzięki niej uzupełnić szeregi tylko o
                                      kilkaset osób – głównie Białorusinów i częściowo Polaków.”

                                      Źródło: „Brygada Kamińskiego”, Magazyn „Oblicza Historii, Nr. 7/2005 (artykuł
                                      zawiera ponad 60 pozycji literaturowych). Nie zamierzam polemizoać na temat
                                      samego Kamińskiego. Pisałem wcześniej o tym, że w kartotekach hitlerowskich, na
                                      które tak chętnie się powołujesz, zmieniano ludziom życiorysy.

                                      Zatem w wielu źródłach ten człowiek figuruje jako Mieczysław. Mniejsza z tym.
                                      Ale wedle tego artykułu w tej jednostce byli Polacy zgadza się? I jacy
                                      to „rodacy”, z którymi nie chciano toczyć bratobójczych walk byli problemem dla
                                      AK? Niemcy? Rosjanie? A stała się ta jednostka też częścią Waffen-SS. A
                                      mianowicie dalej cytat wyjaśniający też różnicę między SS a Waffen-SS oraz
                                      pokazujący jak na bazie RONA utworzono dywizję Waffen-SS.

                                      „31 lipca w Poznaniu Himmler mianował Kamińskiego na stopień Waffen-
                                      Brigadeführera der SS. Taka nazwa stopnia generalskiego przeznaczona była dla
                                      cudzoziemców przyjmowanych do służby w Waffen SS w stopniu generalskim.
                                      Jednostkę Kamińskiego Himmler przyjął do Waffen SS jako brygadę, bez
                                      przydzielenia jej na razie numeru porządkowego w szeregu kolejnych jednostek
                                      tego typu w Waffen SS. Z faktem przyjęcia RONA do Waffen SS wiąże się
                                      nieporozumienie wywołane zeznaniami von dem Bacha. W swoich zeznaniach
                                      oświadczył on, że brygada została wcielona do SS, a nie do Waffen SS.
                                      Twierdzenie takie nie odpowiada prawdzie z kilku powodów: – po pierwsze do SS
                                      przyjmowano tylko osoby germańskiego pochodzenia i to indywidualnie; – po
                                      drugie – wszyscy przyjęci do SS otrzymywali stopnie w Ogólnej SS (Allgemeine
                                      SS), a nie Waffen SS, a sam Kamiński został przecież generałem Waffen SS; – po
                                      trzecie – von dem Bachowi chodziło zapewne o zdjęcie odium „wyczynów”
                                      popełnionych przez jednostkę Waffen SS, która to formacja grupowała „żołnierzy
                                      jak inni”.

                                      Artykuł jest obszerny wiąc uzupełnię tylko, że oficjalną nazwę 29. Waffen
                                      Grenadier Division der SS nadano dywizji 1 października 1944 r. Czym tu się
                                      podniecać? Bo mnie interesują fakty a nie spekulacje a ty mówisz, że ktoś tam
                                      się kimś „czuł”. Jak chcesz to sprawdzić?

                                      I dalej co do wątku typu „Polacy przyznawali się do służby w armmi
                                      hitlerowskiej, bo dostawali rentę”. Jak widzisz pomijam nawet twoje inwektywy i
                                      nie licz, że będę klikał natwój post do admina i do kosza, bo sam się
                                      kompromitujesz niewiedzą. Gdybyś był z branży to byś nie połepłnaił rażących
                                      błędów. A pseudoargumenty twojego typu są mi znane z innych specjalistycznych
                                      forów na tematy historyczne. Otóż w związku z moim wykształceniem (prawniczym)
                                      zainteresowałem się dokumentami źródłowymi w przemiotowej sprawie a nie
                                      wszystko jest w sieci, choć coraz wiącej skanujemy. A wiedz, że np. w archiwach
                                      można znaleźć polskie Dzienniki Ustaw od początku PRL i szereg dokumentąw
                                      pochodnych. Krótko: tam są m.in. regulacje dot. Polaków w służbie hitlerowskiej
                                      i możesz jako obywatel też pójść do archiwum i sobie poczytać. Zainteresuj się
                                      też realiami PRL-u.

                                      Jak sobie wyobrażasz wypłacanie renty Polakom w Polsce, którzy byli na służbie
                                      hitlerowskiej w czasach stalinowskich? W jakiej walucie? Na jakie konto? Więc
                                      nie bujaj, że się „ludzie do tego przyznawali”. Może gdzieś za granicą to tak.
                                      • 1410_tenrok O co ci chodzi? IDZ do psychiatry! 16.02.07, 16:47
                                        Mieczysław Kaminski - spodziewałem sie tego przykładu. Proponuje jeszcze Ericha
                                        von dem Bacha Zelewskiego.
                                        Poczytaj sobie o Kaminskim.
                                        Kaminski, pochodził z Minszczyzny, jego matką była Niemką, ojciec natomiast
                                        Polakiem. Sam Kaminski, poniewał był komsomolcem oraz służył, w RKA uważał sie
                                        za Rosjanina. I jako Rosjanin "fungował" u Niemców aż do momentu rozstrzelania
                                        go za szalenstwo. Już nawet jak na warunki niemieckie przegiął strune.
                                        Erich Zelewski, zwany von dem Bach Zelewski. Pochodził z drobnej szlachty z
                                        pogranicza Kaszubszczyzny oraz Pomorza. Jego rodzina była zniemczona już od
                                        conajmniej jednej generacji, ale wedle oficjalnych danych, brak tam osob o
                                        nazwiskach niemieckich. Sam von dem (czytałem we wspomnieniach Bora, na pytanie
                                        czy zna polski, mieszał sie, a wiec znał. Swiadkowie mowili, że przysłuchiwał
                                        sie rozmowom. Oficjalnie tego nigdy nie potwierdzono ani nie obalono). Von dem
                                        uważał sie za Niemca, Były generałem SS i Policji. W trakcie zwalczania
                                        powstania w Warszawie nie wykazywał żadnego zainteresowania swoim polskim
                                        pochodzeniem. Wrecz przeciwnie, był dokładnym niemieckim urzednikiem policyjnym
                                        wykonującym co do joty rozkazy fuehrera.
                                        czy ty to kiedys pojmiesz chlopczyku, czy nigdy?

                                        A Heinrich Himmler był Reichsfuehrerem SS i Policji, a także głównodowodzącym
                                        Waffen-SS (miał nawet moment prowadzenia działan frontowych, ale mu nie wyszło).

                                        Toja daj se siana, bo mnie nudzisz. Nadal nie odpowiedziałes na zasadnicze
                                        pytanie - gdzie ta polska dywizja SS. Jestes smieszny, a do tego nawet nie
                                        znasz niemieckiego, wiec jak tu z Tobą gadać? Może klocki lego cie
                                        zainteresują? ale jakas mp3?
                                        • toja3003 przestań w końcu w kółko powtarzać 16.02.07, 17:06
                                          o "polskich dywizjach SS". Nie użyłem takiego terminu i wielokrotnie to
                                          podkreślałem a ty ciągle swoje. Powtórzę jeszcze raz: nie było polskich dywizji
                                          Waffen-SS. Natomiast podałem szereg związkąw Polaków z różnymi formacjami SS
                                          posługując się źrółdłami. Co do Kamińskiego to powiedziałem, że mnie nie
                                          interesuje, bo jego życiorys czy fakt, że "jego matka była Niemką" nie został
                                          potwierdzony. I nie pisz o jakiś Zalewskich a zainteresuj się dyplomowanym
                                          pułkownikiem Wojska Polskiego Szandrukiem oraz jego żołnierzach. Był to Polak
                                          czy nie był?

                                          Zreasumuję: problemy mówienia o tych bolesnych i dramatycznych sprawach
                                          wywołują emocje również w związku z różnym rozumieniem takich pojęć jak „Polak”
                                          czy „esesman”. Zacznijmy od tego drugiego terminu. Stawiam następujące i
                                          niezależne pytania.
                                          1. Czy członek formacji podległej dowództwu SS to esesman? A może nie zawsze?
                                          No to wtedy pewnie niejden zbrodniarz hitlerowski by się ucieszył, bo SS
                                          zostało uznane przez TrybunaŁ Norymberski za organizację zbrodniczą ale były
                                          różne formacje, no ale skoro nie był esesmanem... Więc jak, był czy nie był? A
                                          może to za ogólne kryterium więc inne pytanie:
                                          2. Czy członek formacji noszącej w nazwie litery SS to esesman? Nie?
                                          Niekoniecznie? To zależy? To jak, był esesmanem czy nie był? Inne pytanie:
                                          3. Czy obywatel polski w 1939 roku i uznany za takiego także przez władze
                                          polskie (mówię o rządzie w Londynie) w 1945 roku to „Polak”? A jeśli w czasie
                                          wojny służył w formacji SS to wtedy już nie był Polakiem a potem znowu był?
                                          4. Inny przykład. Polak przed wojną, uznawany za Polaka w czasie wojny przez
                                          władze hitlerowskie, członek formacji SS. Był wtedy Polakiem? Przykłady takich
                                          kombinacji podawałem ze źródeł. Ja ich nie wymyślam tylko cytuję. Postawiłem 4
                                          pytania.

                                          Nie wyciągam na razie żadnych wniosków. Chętnie zapoznam się z twoimi
                                          odpowiedziami wcale nie wiedząc do jakich wniosków one zaprowadzą. Tak jak
                                          powiedziałem interesują mnie fakty a nie mity. A wówczas musimy wyrażać się
                                          precyzyjnie i używać konkretnych definicji.

                                          • 1410_tenrok Zyciorys nie został potwierdzony - a to dobre. 16.02.07, 17:21
                                            kocham cie, jestes słodki.
                                            Kazde z tych pytan jest idiotyczne, tak jak naciągane są twoje koles dane o
                                            Kaminskim. Jest mnostwo danych o tym człowieku. Wystarczy tylko znac niemiecki.
                                            Pleciesz androny. Mam jedno pytanie - znasz niemiecki, czy nie?
                                            Odnosnie Sznadruka, podobnie jak np. Schalikaschwili albo Anders. Znasz takie
                                            nazwiska? A słyszałes o oficerach kontraktowych w WP II RP? Radze sie
                                            zainterosowac. Ponadto w WR II RP służyli też Niemcy, Rosjanie, Zydzi,
                                            Ukraincy, Tatarzy, Czeremisi, Gruzini, Litwini

                                            A te pytania - dokąd mają prowadzic?

                                            konkretne przykłady osob polskiego pochodzenia, ktore wstąpiły do SS z racji
                                            przekonana politycznych i ktorym umozliwiono taką służbe. Masz? Czy nie masz?
                                            Zadaje to pytanie po raz kolejny. A wiec?

                                            • toja3003 nie wykręcaj się, każde źródło, które podaję 16.02.07, 17:34
                                              odrzucasz, powiedziałem, że piszę o obywatelach polskich, bo obywatelstwo jest
                                              kategorią prawną a ty ciągle o "pochodzeniu polskim". Zdefiniuj
                                              to "pochodzenie" a pogadamy i wtedy chętnie podam ci różne przykałdy różnych
                                              ludzi w różnych formacjach, co zresztą robiłem w innych miejscach. Szandruk
                                              został w Anglii jako obywatel polski wiąc nie pisz o Niemcach w polskim wojsku,
                                              bo to nie ten temat. Zadałem 4 pytania, gdzie odpowiedć na nie?
                                              • 1410_tenrok Powiedzmy sobie tak, chcesz czegos udowodnic, ale 17.02.07, 02:31
                                                nie masz ku temu podstaw.
                                                Po pierwsze:
                                                II RP składała sie z obywateli polskich, cudzoziemców i bezpanstwowców - jak
                                                kazde europejskie panstwo, również obecnie.
                                                Weżmy pierwszą kategorię obywateli polskich. Były to wszystkie osoby
                                                posiadające polski dokument tozsamosci. Czyli byli oni wiec wszyscy Polakami? W
                                                II RP żyło około 32 milionow obywateli. A ilu żyło tam Polaków? Około 24
                                                milionów. A co z resztą - Zydzi, Ukraincy, Białorusini, Niemcy, Rosjanie,
                                                Gruzini, Tatarzy, Słowacy, Czesi, Litwini itd.
                                                Kto zatem jest Polakiem etnicznym? A kto zatem jest obywatelem II RP?
                                                Ojciec generała US-Army Schakilaschwili był Gruzinem, a jednoczesnie do
                                                wrzesnia 1939 roku kontraktowym oficerem WP. Takich oficerów było mnostwno,
                                                min. ow Pawło Szandruk (uratowany przez Andersa w 1945 roku z pod stryczka; ale
                                                pewnie z Virtuti, ktore zdobył pod Warszawą w 1939). Byli to cudzoziemcy,
                                                ktorzy przyjmowani byli do służby WP z racji potrzeb kadrowych. Mało kto wie,
                                                że do tej grupy należał rownież gen. Wł. Anders, jako ze pochodził z
                                                niemieckich Bałtów.
                                                Mówienie o kims, że był Polakiem w SS, tylko że np. jak Pawło Szandruk (czysty
                                                Ukrainiec, oficer Petlurowców, internowany przez Polskie władze) był wczesniej
                                                obywatelem polskim jest kompletnie pozbawione sensu. I nie trzyma sie kupy z
                                                faktami.
                                                Pisanie o Bronisławie Mieczysławie Kaminskim, że był Polakiem jest rownież
                                                pozbawione sensu, skoro pan Kaminski wielokrotnie mowił, że jest Rosjaninem.
                                                Organizował też RONE. Twierdzenie, że pan Kaminski nie wdawał sie w walki z AK
                                                przeczy faktom historycznym. Mordy na Woli i wokół Warszawy w 1944 roku są
                                                wystarczająym dowodem na miałkosc tej tezy.
                                                Czy były wiec polskie oddziały Waffen SS - żadne zrodło niemieckie o takich
                                                oddziałach nie mowi. A skoro nie mowi to ich nie było. Gdyby był, to moznaby na
                                                e-Bayu kupowac grube ksiązki, jak ta oto "Die Russen bei der Waffen-SS".
                                                Obecnosc takich formacji byłaby wielką gratką dla wrogów Polski, a takich nie
                                                brakuje.
                                                Czy Polacy służyli w Waffen SS?
                                                Zasadnicze pytanie - kto to jest Polak?
                                                Oto odpowiedz: (oryginalny cytat z człowieka na forum history.org) "By wstąpić
                                                do Waffen SS obywatel Rzeszy musiał posiadać - jeśli był volkschdeutchem
                                                odpowiednią grupę narodowa. Takim przykładem jest mój dziedek Joachim von
                                                Lahbrenc pułkownik 5 Dywizji Pancernej SS "Wiking", a od sierpnia 1944 roku
                                                żołnierz 19 Dolnosaksońskiej Dywizji Pancernej. Lista narodowościowa w grupie
                                                (stopniu) A (tak zwana Reichliste) uprawniała do zaciągu ochotniczego do Waffen
                                                SS, to samo tyczyło się stopnia B, niestety? większość Slązaków, Kaszubów i
                                                _obywateli_ Polskich z Pomorza "łapało" się na trzeci i czwarty stopień
                                                volkslisty - mogli służyć we wszystkich formacjach sił zbrojnych III Rzeszy z
                                                wyjątkiem SS, Waffen SS i formacji tajnych.

                                                Jak już napisałem. Schutzstaffel to były wojska partyjne, a nie siły zbrojne
                                                III Rzeszy. Wskutek tarc od 1933 roku, SS rozbiło najpierw SA i stało siE
                                                jedyną partyjną formacją militarną. Heinrich Himmler miał plany, aby nadac tej
                                                formacji sznyt militarny. Temu służyło wysłanie LSAH na polską kampanie.
                                                Chłopaki były co prawda ostre w gebie, ale zupelnie nie szkolone wojskowo.
                                                Uczestnictwo skonczyło sie wiec kompletną katastrofą. Poprawiono jednak wnet
                                                wyszkolenie i szybko okazalo sie, że z zaangazowaniem politycznym i ofiarnoscią
                                                w boju, uzyskuje sie bardzo dobrego zołnierza. Od tego czasu powstały tarcia
                                                pomiedzy OKH oraz RSHA d. R. d. SS, ktore wyraznie zaostrzyły sie po sprawie
                                                Stauffenberga. Himmler począł też bardzo szybko organizowac formacje
                                                cudzoziemskie. Zwłaszcza po 1941, kiedy to masowo trzeba było nadającego sie do
                                                uzytku miesa armatniego.
                                                Była też proba zorganizowania takiej formacji w Polsce, np. z Gorallenvolku,
                                                ale spaliła na panewce. Ponieważ SS było formacją ochotniczą do konca 1944
                                                roku, do ktorej wcale łatwo dostac sie nie mozna było, a wiec osoby niepewne
                                                narodowosciow nie były przyjmowane do służby. Tak wiec droga dla etnicznych
                                                Polaków była tam zamknieta. Ale osoby o polskich korzeniach, a mieszkające na
                                                terenie Rzeszy - np. dawna emigracja w Westfalli, Slązacy, Mazurzy, Pomorzanie,
                                                mieli jako Reichsdeutsche droge otwartą do tych formacji, oczywiscie jeżeli
                                                spełniali warunek poprawnosci politycznej (np. nie było wzmianek o ich
                                                przynależnosci do polskich organizacji, ani wpisów typu "fanatischer Pole", jak
                                                u pewnego dziadka). I takie osoby w SS były. Czy mozna je traktowac jako
                                                Polaków? Przykład z obecnej doby - sprobuj pogadac z osobami wyjezdzającymi na
                                                stałe do Niemiec ze Sląska i zapytaj sie o ich przynależnosc narodową. I
                                                nieważne, że w tzw. Stammbuchu nie uswiadczysz zadnego Niemca, kazdy z nich
                                                powie: "Ich bin stolz ein Deutsche zu sein". Liczy sie przekonanie narodowe, a
                                                nie dokument albo może nazwisko. Wystarczy poczytac prace o zbrodniach policji
                                                niemieckiej w GG, tam istonych bandytów stanowią osoby własnie takiego rodzaju -
                                                Volksdeutsche.
                                                A skoro Policja, to wracamy do Schutzmannschaftenbatallion. Nie była to
                                                formacja Waffen SS ani Allgemeine SS. Była to formacja policyjna, ktora
                                                podlegała dowodcy policji, a tym był w efekcie koncowym Minister Policji Rzeszy
                                                oraz Prus Reichsfuehrer H. Himmler. Gdyby chciec przypisywac ich do SS, to
                                                trzeba by wszytkie rodzaje policji III Rzeszy, przypisac do SS, a była ich
                                                wielka ilosc. Ten Schutzmannschaftenbatallion był nadwyraz sprytna jednostką.
                                                Czesto sie o niej pisze, np. kiedys w Odrze. Różne osoby, też młodzi ludzie z
                                                Wołynia zapisywali sie jednostek policyjnych, aby bronic sie przez mordami
                                                ukrainskimi na Wołyniu w czasie depolonizowania tych terenów. Jednostki -
                                                bodajze dwa albo trzy batoliony - wyjątkowo niemile traktowały tak ukrainców,
                                                jak i partyzantów ZSRR oraz AK. Jednostka została zresztą rozbita przez AR.

                                                I tyle koles.
                                                Dyskusja zabawna, niczemu nie służaca, prowadzona wielokrotnie na roznych
                                                polskich forach.
                                                Peroponuje nauczyc sie niemieckiego i napisac prace na ten temat, wykorzystując
                                                kartoteke SS, ktora przechowywana jest w USA. Tytuł - "ilosc osob o polskich
                                                korzaniach w zakonie pana Himmlera".
                                                A props zakonu - istniała tradycja coroczna, że najwyższy areopag SS wraz z
                                                oberaryjczykiem, co roku udawał się do Quedlinuburga, aby złozyc rewerencje
                                                wielkiemu cesarzowi Frickowi Barbarossie. Obok Quedlniburga Himmler wybudował
                                                Walhalle, zresztą nie jedną na terenie Niemiec. Paliły sie tak wieczne ognie
                                                germanskiej przeszłosci. Na szczescie są już zgaszone. Ale Walhalle mozna se
                                                nadal oglądac. Moze tam pojedziesz i jakiego Polaka z SS znajdziesz?
                                      • 1410_tenrok O nie czytuje tych szalenstw, ale to o nie stwier 16.02.07, 16:57
                                        dzeniu walki miedzy RONA a AAK - to mnie rozbawiło! Jestes słodki. Kocham cie.
                                        Masz odwage, nie powiem! A wiesz za co Miecia rozwalili Niemcy? A wiesz kto
                                        dowodził akcją na Woli w trakcie powstania? Wiesz, kto dokonywał najwiekszych
                                        morderstw i gwałtów. To nie byli ludzie Dirlewangera, ale własnie Rosjanie,
                                        przede wszystkim oni. Jednosstki RONY. A kto nimi dowodził? Miecio Kamiski.
                                        Masz jeszcze wiecej głupot na składzie?
                                        Wybacz, ale rozsmieszaz mnie. Dowodzisz swoim pisaniem tego, co ludzie nieufni
                                        internetowi ciągle twierdzą. W internecie mozna przeczytac wiele smiecia. I
                                        własnie Twoje teksty to smieci, przeczące logice i faktom historycznym. Ale
                                        ktos może uznac to za prawde, ponieważ mu sie spodoba. Zdajesz sobie sprawie z
                                        odpowiedzialnosci Toja? Wydaje mi sie, że nie. Wiec zanim dalej bedziesz
                                        wypisywał te głupoty - udaj sie do jakiejs biblioteki i postudiuj. Dobra,
                                        przyjacielska rada, mimo wszystko.
                                        • toja3003 czy życiorys pułkownika Wojska Polskiego 16.02.07, 17:12
                                          Szandruka też przeczy faktom historycznym? Podważasz źródła, które podałem i
                                          stanowisko polskich władz w Londynie z generałem Andersem? Podałem źródła w
                                          sprawie RONY, też przeczą faktom? Napisz do redakcji tych pism. Czy wolno mi
                                          używać oficjalnej nazwy Polnisches Schutzmannschaftsbataillon der SiPo und
                                          SS/SD? To też nie są fakty?
                                          • 1410_tenrok Kłamca, Kłamca, kłamca!!!! 16.02.07, 17:24
                                            I oszust!!!!
                                            Pavlo Sandruk...... O tego ci chodzie. To udaj sie do Wikipoedii. TO BYŁ
                                            UKRAINIEC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ukraincy to Polacy???? DOBRE!!!!!!
                                            • toja3003 Szandruk był obywatelem polskim pochodzenia 16.02.07, 17:36
                                              Ukraińskiego, gdzie tu kłamstwo? Był czy nie był? Obywatel polski to dla ciebie
                                              nie Polak?
                                              • 1410_tenrok Pavlo Szandruk matole to Ukrainiec!!!! 16.02.07, 17:50
                                                Członek ukrainskiej zelaznej dywizji, ktory po czasach Petlury został w Polsce.
                                                Urodził sie na dalekiej Ukrainie z Matki Ukrainki i Ojca Ukrainca.
                                                Niegdy nie było inaczej. Zawsze mowił Ja Ukrainiec

                                                KŁAMCA, KLAMCA, KLAMCA
                                      • 1410_tenrok A na twoje głpoty proponuje postudiowac o 16.02.07, 17:09
                                        I brygadzie SS. Zostały sformowana na Lubelszczyznie z członków organizji SS-
                                        Totenkopf, ktorzy nie wytrzymywali swojej standardowej roboty (wiekszosc
                                        Austriacy, KZ-Mannschaften). Ale jednostka ta uzywana była do działan
                                        policyjnych, jak i do działan frontowych. "Wsławiła" sie na zapleczu
                                        frontu "odzydzeniem" terenów Białorusi i Ukrainy. A twoje gadanie o roznicy
                                        pomiedzy SS i Waffen SS wynika z checi wybielania sie SS. Wyrok norymberski
                                        uznał ją za organizacje zbrodnicz w całosciu. Wielokrotnie po wojnie działacze
                                        HIAG przekonywali i Adenauera i pozniejszych kanclerzy oraz prezydentów RFN o
                                        roznicy pomiedzy jednostkami frontowymi oraz policyjnymi SS. Doprowadzili
                                        wówczas do zroznicowanego stosunku władz niemieckich do organizacji
                                        SChutzStaffel. Dla mnie, wystarcza, że tak Waffen SS, jak i SS, np. Totenkopf,
                                        prowadziło bandyckie działania. Istnieje zbyt dużo przykładów z frontu
                                        wschodniego, a i te z frontu zachodniego też są spektakularne, aby chciec
                                        roznicowac pomiedzy bandytami. Tak alianci zachodni, jak i alianci wschodni nie
                                        roznicowali i w trakcie walki z definicji nie brano jenców SS. A niektóry
                                        jednostki amerykanskie lub brytyjskie to nawet urządzały polowania na zołnierzy
                                        SS. Mieli z tym problemy zołnierzy niemieckich wojsk pancernych, naszący na
                                        uniformach trupie czaszki. Czesto brano ich za esesmanów. Niekiedy udawało im
                                        sie wytłumaczyc, choc czasami nie........
                                        Jeszce cos?
                                        • toja3003 tak, chciałbym żebyś odpowiedział na 16.02.07, 17:14
                                          4 pytania:
                                          1. Czy członek formacji podległej dowództwu SS to esesman? A może nie zawsze?
                                          No to wtedy pewnie niejden zbrodniarz hitlerowski by się ucieszył, bo SS
                                          zostało uznane przez TrybunaŁ Norymberski za organizację zbrodniczą ale były
                                          różne formacje, no ale skoro nie był esesmanem... Więc jak, był czy nie był? A
                                          może to za ogólne kryterium więc inne pytanie:
                                          2. Czy członek formacji noszącej w nazwie litery SS to esesman? Nie?
                                          Niekoniecznie? To zależy? To jak, był esesmanem czy nie był? Inne pytanie:
                                          3. Czy obywatel polski w 1939 roku i uznany za takiego także przez władze
                                          polskie (mówię o rządzie w Londynie) w 1945 roku to „Polak”? A jeśli w czasie
                                          wojny służył w formacji SS to wtedy już nie był Polakiem a potem znowu był?
                                          4. Inny przykład. Polak przed wojną, uznawany za Polaka w czasie wojny przez
                                          władze hitlerowskie, członek formacji SS. Był wtedy Polakiem? Przykłady takich
                                          kombinacji podawałem ze źródeł. Ja ich nie wymyślam tylko cytuję.

                                          Chętnie zapoznam się z twoimi odpowiedziami wcale nie wiedząc do jakich
                                          wniosków one zaprowadzą. Tak jak powiedziałem interesują mnie fakty a nie mity.
                                          A wówczas musimy wyrażać się precyzyjnie i używać konkretnych definicji.
                                          • 1410_tenrok A znasz sie na podległosc militarnej w Niemczech? 16.02.07, 17:48
                                            Członek organizacji SS wcielony do kartoteki członkow SS, znajdującej sie w
                                            zbiory amrykanskich aktualnie, to zawsze SS-man.
                                            Jeszce czegos? Moj Szandruku???

                                            Tak tak nie mamy pojecia, ale bzdurzymy. A po co?
                                            A tu wszelkie informacje na temat 29 Dywizji Grenadierów. Nie chce mi sie
                                            tłumaczyc.

                                            29. Waffen-Grenadier-Division der SS (russische Nr. 1)

                                            1. Einsatz und Unterstellung:
                                            Mit Wirkung vom 1.8.1944 befahl das SS-Führungshauptamt SS-FHA die Aufstellung
                                            der 29. Waffen-Grenadier-Division der SS RONA (russische Nr.1) auf dem
                                            schlesischen Truppenübungsplatz Neuhammer aus den etwa 3 000 verbliebenen
                                            Angehörigen der Waffen-Sturmbrigade der SS RONA.
                                            Der Reichsführer-SS hatte bei einem Besuch des Brigadeführers Kaminski bei ihm
                                            in Rastenburg diesen mit Wirkung vom 1.8.1944 zum Waffen-Brigadeführer und
                                            Generalmajor der Waffen-SS und zugleich zum Kommandeur der auf den Befehl des
                                            RF-SS neu aufzustellenden Division ernannt.
                                            Die einsatzfähigen Teile der Waffen-Sturmbrigade der SS RONA befanden sich seit
                                            dem 4.8. 1944, im Einsatz zur Niederschlagung des Warschauer Aufstandes.
                                            In Folge des dortigen Einsatzes, gegen den sich Kaminski ebenso ausgesprochen
                                            hatte wie gegen eine geplante Verwendung an der Westfront, wurde der nominelle
                                            Divisionskommandeur, Waffen-Brigadeführer Kaminski, am 28.8.1944 in
                                            Litzmannstadt durch ein von SS-Obergruppenführer und General der Polizei Erich
                                            von dem Bach angeordnetem Standgericht zum Tode verurteilt und noch am gleichen
                                            Abend mit seinen drei Begleitern; seinem Chef des Stabes, Waffen-
                                            Obersturmbannführer Schawaykin, dem Divisionsarzt, Dr.Sabora und dem Fahrer,
                                            durch Angehörige des SS-Sonderkommandos Bothmann im Ghetto von Litzmannstadt
                                            erschossen. Die Leichen wurden zunächst in Chelmno/Kulmhof im dortigen
                                            Schloßgelände vergraben, dort aber schließlich am nächsten Tag wieder
                                            ausgegraben und im Wald verbrannt. Zum Führer der 29. Waff.Gren.Div.d.SS wurde
                                            zunächst des bisherige SS- und Polizeiführer Lemberg, SS-Brigadeführer und
                                            Generalmajor der Polizei Christoph Diehm ernannt. Die russische
                                            Zivilbevölkerung, die mit der Brigade aus Rußland geflohen war, wurde von den
                                            Soldaten getrennt und zum Arbeitseinsatz nach Stettin gebracht, wo sie
                                            schließlich 1945 in sowjetische Hände geriet.
                                            Nach dem Einsatz in Warschau, aus dem die Teile der Brigade wegen verschiedenen
                                            Vorfällen bereits am 27.8.1944 herausgezogen worden waren und zur Sicherung der
                                            Stadt nach Nordwesten gegen den Kampinoska-Wald eingesetzt wurden, war zunächst
                                            geplant, die Sturmbrigade zusammen mit dem SS-Sonder-Regiment Dirlewanger zur
                                            Niederschlagung des Nationalaufstandes in der Slowakei dorthin zu verlegen.
                                            Der Reichsführer-SS befahl dazu im September 1944 SS-Obergruppenführer Berger,
                                            dem Chef des SS-Hauptamtes und seit 1.8.1944 "Deutscher Befehlshaber in der
                                            Slowakei", der mit der Niederschlagung des Aufstandes betraut worden war, aus
                                            der Brigade schnellstens eine voll kampfkräftige Einheit zu machen.
                                            Auf Befehl von SS-Obergruppenführer Berger wurde der bisherige Chef der
                                            Amtsgruppe B im SS-Hauptamt, SS-Gruppenführer und Generalleutnant der Polizei
                                            Heinrich Jürs am 27.9. 1944 mit der Aufgabe betraut, die Brigade in der
                                            deutschen Schutzzone in der Slowakei neu zu gliedern und von dort zum Einsatz
                                            in den mittelslowakischen Raum zu führen. Dieser Einsatz galt für Jürs als
                                            Fronteinsatz.
                                            Nach einer Inspektion der Waffen-Sturmbrigade im Raum Kattowitz, auf Anordnung
                                            von SS-Obergruppenführer Berger, durch SS-Hauptsturmführer Karl Albrecht,
                                            dessen Adjutanten, Waffen-Untersturmführer Anatolj Kaminin sowie zwei
                                            Oberscharführer aus dem Stab Berger, führten die dortigen Zustände zu einem
                                            vernichtenden Urteil über die geplante 29.Waffen-Grenadier-Division der SS.
                                            Trotz eines entgegensprechenden hervorragendem Bericht von SS-Gruppenführer
                                            Jürs nahm der Reichsführer-SS Abstand von einer Umgliederung der Waffen-
                                            Sturmbrigade der SS RONA zu einer Division der Waffen-SS. Da die Einheit, so
                                            wie sie seinerzeit bestand, weder überwachbar noch einsatzbar war, wurde die
                                            Aufstellung schließlich im Oktober 1944 abgebrochen.
                                            Die Reste der RONA wurden auf den württembergischen Truppenübungsplatz
                                            Münsingen verlegt, wo sie Anfang November 1944 aufgelöst wurden. Nachdem
                                            zunächst die Masse der Offiziere der RONA ausgemustert und die tauglichen
                                            Soldaten herausgesucht waren, wurden diese neu eingekleidet und drei Monate
                                            lang ausgebildet. In der Folgezeit bildeten die die Masse der zweiten Grenadier-
                                            Regimentes der 600. Infanterie-Division (russisch).
                                            Die Divisionsnummer erhielt am 9.3.1945 (m.W.v. 10.2.1945) die italienische
                                            Waffen-Sturmbrigade der SS (italienische Nr.1) als "29.Waffen-Grenadier-
                                            Division der SS (italienische Nr. 1).
                                            Die Regimentsnummern 72 und 73 erhielten die beiden Regimenter der SS-
                                            Sturmbrigade Dirlewanger im Rahmen der 36.Waffen-Grenadier-Division der SS, die
                                            Regimentsnummer 74 blieb unbelegt.
                                            Eine direkte Zugehörigkeit zur Waffen-SS ist weder der RONA noch Kaminski
                                            nachzuweisen. Eine Aufzählung bei den Divisionen von 1943/44 läßt die Nummer 29
                                            frei, führt aber die SS-Grenadier-Division 30 (russ.Nr.2) auf.
                                            Eine Aufstellung des SS-FHA vom 11.10.1944 mit der Bezeichnung der
                                            Feldeinheiten der Waffen-SS läßt ebenfalls die Nummer 29 bei den Divisionen
                                            frei und führt die 30.Waffen-Grenadier-Division der SS (russ.Nr.2) auf.
                                            Vermutlich beabsichtigte der Reichsführer-SS die Brigade zu übernehmen,
                                            verzichtete nach dem vernichtenden Urteil über Kaminski in Warschau aber auf
                                            diese Übernahme in die Waffen-SS , so K.Klietmann in "Die Waffen-SS – eine
                                            Dokumentation", S. 266

                                            2. Kommandeure:
                                            Divisionskommandeur:
                                            Waffen-Brigadeführer und GenMaj.d.Waffen-SS Bronislav Kaminski 01.08.44 –
                                            28.08.44
                                            (* 16.6.1899 Witebsk, in Leningrad Studium des Ing,Wesens, Farbenindustrie,
                                            1935 verhaftet und 10 Jahr Ver-bannung im Ural, 1941 Ende der Verbannung,
                                            Wohnsitz Lokot. 8.1.42 Bürgermeister v. L. sowie Fhr.d.National-sozialistischen
                                            Partei Rußlands, wurde 1942 Oberbürgerm.eines Selbstverwaltungsbezirkes und der
                                            Volkswehr-brigade, 19.7.42 Ernennung zum Brigadekommandeur durch den OB PzAOK
                                            2, GenOb.Schmidt. 27.1.44 EK II, 1.8.44 Ern.z.Waff.Brigfhr.d.SS und
                                            GenMaj.d.Waff.-SS u.Kdr.29.Waff.Gren.Div.d.SS (russ.Nr.1) durch RFSS, 28.8.1944
                                            Standgerichtsverfahren auf Anordnung von SS-Ogruf.v.d.Bach, am selben Tag in
                                            Litzmannstadt hin-grichtet)
                                            Waffen-Oberstubaf. und Obstlt.d.Waffen-SS Georgy Belaij m.d.F.b. 04.08.44 –
                                            00.11.44
                                            (etwa Jahrg.1917, Unteroffz.d.Roten Armee, seit 1941 bei Kaminski, bis zum
                                            Oberstleutnant bef., Anfg.August 1944 durch RFSS zum Waffen-Ostubaf.ernannt, in
                                            der 600.ID russ. nur Leutnant und Fhr.eines Inf.Zuges)

                                            SS-Brigadeführer und Generalmajor der Polizei Christoph Diehm 28.08.44 –
                                            27.09.44
                                            (*01.03.1892, SS-Nr. 28 461, 22.3.32 Übernahme aus SA als SS-Oberführer, 1934
                                            bereits SS-Brigfhr.u.Fhr.SS-Abschnit XIX, bis 1939 Führer SS-Abschnitt I
                                            München. 9.39 Verwendung in Danzig als Pol.Präsident (?), Kommandierung in den
                                            Stab SS-OA West bis 1941, Dienst im RSiHA bis 1943, 6.43 SSPF Lemberg bis 25.7.
                                            44, 20.8.44 m.d.F.B. 29.Waff.GrenDiv.RONA (russ. Nr.1) bis 27.9.44, 9.11.44 SS-
                                            Brigfhr.u.GenMaj.d.Waffen-SS und Pol. im SS-HA)

                                            SS-Gruppenführer und Generalleutnant der Polizei Heinrich Jürs 27.09.44 –
                                            00.10.44
                                            (*17.01.1897, SS-Nr. SS-Nr.11 362, 30.1.33 Ustuf., 3.9.33 Ostuf., 24.12.33
                                            Hstuf., 12.4.34 Stubaf., 17.6.34 Ostubaf., 20.3.35 Staf., 30.1.36 Oberf., seit
                                            37 Fhr. SS-Abschnitte XXXII, 30.1.39 SS-Brigfhr., 1.10.40 SS-Staf. d.W-SS d.R.,
                                            Chef Amt II im SS-HA, 21.6.43 SS-Gruf.u.GenLt.d.Pol., 27.09.44 m.d.F.b.
                                            29.Waff.Gren-Div.d. SS (russ.Nr.1) bis 10.44, 18.1.45 SS-Gruf.u.GenLt.d.W-SS
                                            u.Pol.)

                                            Chef des Stabes
                                            Waffen-Obersturmbannführer d.SS Schawaykin 01.08.44 – 28.08.44
                                            (ehm.Hauptmann d.Roten Armee, Zugfhr.i.Kavallerie, in der RONA
                                            Oberstllt.u.Stabschef)

                                            Ia:
          • mg2005 Re: Nie żartuj, naprawdę wierzysz w to, że Polacy 14.02.07, 18:16
            Dziadek Tuska też ?... :)
          • pichcik Re: Nie żartuj, naprawdę wierzysz w to, że Polacy 15.02.07, 02:35
            Krecisz Toja ile wlezie. Jak pol-Zyd w Wehrmachcie, to dlatego ,ze czul sie
            Niemcem. A jak Polak, to pewnie swiadomy Polak. Tak jest twoja logika. Smiechu
            warte.

            30 Dywizja SS? Wymieniasz Polakow na pierwszym miejscu. Znowu smiechu warte, to
            byla rosyjska dywizja, miala troche Ukraincow, paru Bialorusinow. Pewnie
            znalazlabys tam jakiegos goscia z Charkowa, ktorego matka byla Polka albo pol-
            Polka, ale nie mowila juz po polsku a ojcem byl Rosjanin. Najlepiej zacznij
            badania DNA tych ludzi.
            Nie bylo polskich dywizji SS i musisz przyjac to do wiadomosci. Trudno jest ci
            sie z tym pogodzic, ale taka jest prawda. Tak jak nie bylo zydowskich dywizji
            SS.


            • toja3003 masz rację, nie było dywizji SS składających 15.02.07, 09:11
              się wyłącznie z Polaków czy innych narodowości. Natomiast setki tysięcy Polaków
              służyło w hitlerowskich formacjach wojskowych, wśród nich byli także Polacy w
              SS. A rozkłady statystyczne takich międzynarodowych jednostek były różne, na to
              też zgoda wiąc jeśli coś zmieni wymienianie Polaków na końcach wyliczanki jakie
              narodowości były na tej liście to możesz taki zabieg stosować ale to chyba
              zeleży od kontekstu prawda? Był artykuł o Belgach wiąc może ich trzebaby
              wymienić tu na pierwszym miejscu. Chcesz hasłami o DNA wszystko skwitować tak
              jak ktoś na tym forum twierdząc, że to nie byli Polacy tylko "obywatele III
              Rzeszy pochodzenia polskiego". Czyli kto? I dalczego nagle robisz z Żydów "pół-
              Żydów", którzy "czuli się Niemcami". Skąd wiesz co kto czuł? Pozostańmy przy
              faktach. W III Rzeszy Żyd formalnie nie miał żadnego prawa "czuć się Niemcem"
              ale praktyka tych udokumentowanych 150 tysięcy odbiegała od teorii i tyle.
              • 1410_tenrok nie pitol, ponieważ nie rozumiesz problemu 15.02.07, 12:53
                W Wwehrmachcie służyło rzeczywiscie około 300.000 Polaków, z ktorych tylko do
                PSZ na zachodzie zwiało 100.000 (min. pewien dziadek). Dalsze kilkadzisiąt
                tysiecy zwiało w Afryce oraz we Włoszech, dlatego też np. Monte Cassino
                zajmowane było w zasadzie przez byłych wehrmachtowców.........
                Generalnie, kiedy alianci dokonywali selekcji jencow, pierwszym rozkazem było:
                Polacy wystąpic. To Niemców wkurzało i to bardzo! Możesz sobie poczytac odnosne
                wspomnienia, a jest ich mnostwo. Zdarzało, że były osoby, ktore podszywały sie
                pod polskie pochodzenie, aby pozniej uciec z powrotem do Niemców.
                A teraz o DNA. W Niemczech żyła polska mniejszosc. Stosunek do Polski był u
                niej roznorodny. Były osoby, ktore uważały, że są Niemcacmi, a nie Polakami.
                Mimo tego, że przodkowie po obu stronach to były osoby pochodzenia polskiego.
                Tego typu krąg osób trudno jest uznac za Polaków, skoro one same nimi nie
                chciały byc. I własnie tylko z takiego kregu osob przyjmowano ochotnikow do
                Waffen SS. Polaków, przyznających sie do Polskosci do Waffen SS nie brano
                nigdy. A wiesz dlaczego? To se poczytaj druki reklamowe Waffen SS - byli
                politycznie niepewni. A organizacja była ochotnicza. I służba w niej miała
                stanowic powod do dumy, ponieważ była wyróżnieniem. To były najbardziej
                elitarne jednostki bojowe, najlepiej wyposażone i wyszkolene (choc na początku
                roznie to bywało). Pisze tu o jednostkach fronotwych, a nie jednostkach
                policyjnych Totenkopf zajmujących sie działania bandyckimi na zapleczu frontu
                (np. KZ, Einsatzkommandos). Tam z reguły służyli zapalczywi Austriacy...... I
                tyle.
                • toja3003 to co piszesz o Polakach w Wermachcie 15.02.07, 14:38
                  faktycznie miało miejsce i temu nie zaprzeczam. Liczby są różne, bo kto by się
                  przyznał, że w armii hitlerowskiej nie znalazł się inaczej jak pod przymusem?
                  Znasz takiego weterana? Wątpię. Wszyscy od początku byli polskimi patriotami
                  i "tylko wykonywali rozkazy". Może. Problem jest zatem szerszy niż go opisujesz
                  i na przykładzie 150 tysięcy żydowskich żołnierzy hitlerowskich zbadał go
                  niedawno historyk Rigs w cytowanej przeze mnie książce. Czy sprawa polska
                  doczeka się takich badań? Nie wiem. Na razie ich nie ma. I nie żartuj sobie
                  mąwiąc "Polaków, przyznających sie do Polskosci do Waffen SS nie brano
                  nigdy." He, he. Już sobie wyobrażam tych esesmanów jak pytają
                  delikwenta: "przepraszamy a czy pan się przyznaje do polskości? tak? a to nie
                  musi pan służyć w naszej jednostce, następny proszę." Człowieku, III Rzesza to
                  był reżim. Był rozkaz, 15 minut na spakowanie i wio na front wschodni. Decyzje
                  kto kim był podejmowaly władze hitlerowskie i nie pytały kto się do czego
                  przyznaje. Nie potrzebowały, bo każdy wiedział, że takie przyznanie to byłby
                  praktycznie wyrok śmierci. Więc byli tacy jak biegacz Kusociński, który został
                  za to zamordowany a byli tacy jak piłkarz Wilimowski, który poszedł na
                  kolaborację. To były poplątane losy i nie takie czarno-białe jak sugerujesz.
                  • 1410_tenrok Kobieto, poczytaj najpierw zrodła, a potem opowiad 15.02.07, 15:25
                    aj banialuki. Nie wiem kim jestes, ale brak ci wiedzy. Waffen SS było formacją
                    ochotniczą!!! Rozumiesz co to znaczy???? Ochotnik do Waffen SS przechodził
                    proces weryfikacji. Potrzebował np. opinii z NSDAP. Tam szli ludzie, ktorzy
                    uważali sie za niemieckich patriotów, w rozumieniu trzeciej rzeszy.
                    Osoby polskiego pochodzenia w Kraju Warty, czy na Mazowszu, czy na Pomorzu, po
                    wcieleniu tych ziem do III rzeszy w 1939 roku, podlegały obowiązkowi służby
                    wojskowej, jako poddani Rzeszy. Od momentu powstania mozliwosci dezercji (II
                    front) - dezercje przybrały masowy rozmiar. Już o tym pisałem. Za to, jezeli
                    Feldgestapo i Gendarmerie ustaliły, że była to dezercja, rodzina odpowiadała
                    solidarnie - KZ albo kula w łeb (Standesgericht). Dlatego też zdarzały sie
                    nawet przekonywania uciekinierów, aby wrócili do jednostki (jezeli taki uciekł
                    do domu)
                    Jak ci ludzie szli do armii? Trudno powiedziec! Nie kazdy rodzi sie bohaterem,
                    wiec wiekszosc siedziała pewnie cicho. Ale - to są fakty - z Wehrmachtu
                    zdezerterowało jedynie na zachodnim teatrze działan wojennych 100.000 Polaków.
                    I to są fakty, ktore łatwo sprawdzic w Instytucie Sikorskiego - tam jest
                    kartoteka osobowa PSZ.

                    Książki, o ktorej piszezs nigdy nie czytałem. O problem żydowskim w
                    Wehrmachice, Luftwaffe - parokrotnie czytałem drobniejsze rzeczy, np. o Milchu,
                    ktory był najwyżej stojącym Zydem w hierachii Luftwaffe. W 1941-1942 miały
                    miejsce akcje tzw. odżydzania Wehrmachtu. Troche było głupio, ponieważ
                    niewiedziano co robic z weteranami z EKI albo EKII, a takich było duzo. 150.000
                    Zydów w Wehrmachcie- cos ten Amerykanin truje, ponieważ całosc mniejszosci
                    żydowskiej w III Rzeszy liczyła 500.000 głów. Oznaczałoby to 33% polucja w
                    wieku poborowym (17-50 lat). Cos statystyka tu kpi. Ale musiałbym przeczytac tą
                    książke, abym mogł cokolwiek na jej temat powiedziec.

                    Czyli wio i na front? Oj panienko, mniej tej socjotechniki, wiecej rzeczowsci.
                    • toja3003 Popełniasz zasadnicze błędy „Waffen SS było formac 15.02.07, 18:09
                      Popełniasz zasadnicze błędy „Waffen SS było formacją ochotniczą”. Daruj sobie
                      wykrzykniki jeśli nie piszesz całej prawdy i tylko prawdy. Otóż tak nie było.
                      Po pierwsze nie rozmieszaj ludzi tym, że w III Rzeszy coś się działo „na
                      ochotnika”. Wierzysz w to? Po drugie do Wafen SS masowo rekrutowano ludzi w
                      sposób przymusowy a dotyczyło to przede wszytskim terenów podbitych. Informuję,
                      że w 1945 roku te fromacje liczyły ok. 900 tysiący ludzi z czego ok. pół
                      miliona (słownie: pięćset tysięcy) to byli cudzoziemcy. Oficjalne dane nie
                      mówią wszytskiego. Dlaczego? Proste. Kto z tysięcy Polaków, którzy służyli np.
                      w Wermachcie po wojnie się do tego przyznawał? Mówił „byłem na robotach pod
                      Berlinem u bałera nazwiskiem Szmit”. Kto to sprawdzał wtedy? A wiąc
                      stwierdzenie kto gdzie służył może być trudne. Nie podniecaj się rzekomo
                      dokładnymi kartotekami hitlerowskimi. Zmieniano tam nazwiska, życiorysy, tak że
                      człowiek dostawał nową tożsamość, tylko gestapo miało teczki i haki w razie
                      czego. I teraz kilka szczegąółow o cudzoziemcach w Wafen SS. Najwieącej
                      (oficjalnie) było Holendrów, bo aż 60 tysięcy. A potem właśnie Belgów – mały
                      kraj a dał zbrodniczej formacji ponad 50 tysięcy ochotników (nie mam zamiaru
                      dalej kłócić się kto takim był a kto nie, bo to nie do sprawdzenia). Piszesz,
                      że SS-Viking to bzdury? Przepraszam, samych Finów służyło tam niemal półtora
                      tysiąca. Mało? A słyszałeś o oddzaiłach (tak, tak mówię o Wafen SS)
                      muzułmańskich? Dywizja bośniacko-chorwacka „Hanczar” liczyła 22000 chłopa
                      (słownie: 22 tysiące). Pisałem, że były całe dywizje SS składające się z
                      różnych narodowści i potwierdzam to dalej konkretami skoro podważasz rzeczy
                      oczywiste. Pytasz o numery taktyczne? Służę. 13 Dywizja Górska Waffen SS. Inna
                      dywizaj składająca się z Jugosłwian to Kama – numer 23. Jeszcze jakie pytania?
                      I ty się „znasz na temacie”? Tylko nie mów znowu, że „nie słyszałeś”.
                      • 1410_tenrok Posłuchaj moj mały - trujesz d..... 15.02.07, 19:51
                        nie masz o niczym pojecia. Jezeli chcesz udowodnic to, co mowisz to udowodnij!
                        Jak to udowodnisz - ale nie tak - jak z SS-legionem Condor, to przyznam ci
                        racje. A na razie do roboty! I troche wiecej wysiłku niz zaglądanie do WIKI.
                        Zacznij moze od www.lexikon der Wehrmacht.de

                        I zaczynasz bezczelnie kłamac i plugawic moj naród. Opanuj sie. To przestaje
                        byc zabawa. To zaczyna byc przestepstwo i ostrzegam Cie, że jezeli nie
                        udowodnicsz tego o Polakach w SS, to podam to do prokuratury. A to co ona z tym
                        zrobi - to sie okaze.
                        • toja3003 no więc podaj sam siebie "do prokuratury" 16.02.07, 09:30
                          bo napisałeś "W jednostkach SS służyli natomiast obywatele III Rzeszy
                          pochodzenia polskiego". Tak napisałeś? Napisałeś. Więc pytam: czy to byli
                          Polacy czy nie byli Polacy?
                          • 1410_tenrok Drogi kolego, cierpisz na schizofrenie 16.02.07, 11:20
                            twoj post zaczął sie od tego, że stwierdziłes iż istniały czysto polskie
                            dywizje waffen SS. Podałes nawet jedną z nich - 30. To okazało sie nieprawdą,
                            albowiem takich jednostek nie było, a przedstawiona dywizja jako dowód, w
                            swoich szeregach miała Rosjan, Ukrainców, a przede wszystkim Białorusinów.
                            Miała zresztą klasyczne oznaczenie (russ. nr 2)
                            Ja napisałem, że Waffen SS było formacją ochotniczą, na dowod czego
                            przedstawiłem wyciąg z broszury werbunkowej. Do formacji tej, na terenie III
                            Rzeszy, zgłaszali sie ochotnicy o ustalonych przekonaniach narodowych. Zdarzały
                            sie przypadki osób o polskich korzeniach (nawet oboje rodzice Polacy)
                            optujących za III Rzeszą i okresląjących sie jako Niemcy. I tylko taki krąg
                            osób wchodziłby w grę przy analizie problemu osób polskiego pochodzenia w
                            formacjach SS. Wsód czysto niemieckich jednostek SS nie było ani jednej, która
                            byłaby jednostką złozoną z takiego kręgu osob. A musisz kolo wiedziec, dla
                            porownania, że w Wehrmachcie przykładowo, istniały jednostki, zwłaszcza,
                            dywizje rezerwowe, w ktorych tzw. Fussvolk składał się w wiekszosci z Polaków
                            (Wielkopolanie, Slązacy, Pomorzanie, Mazurzy). O ich dezercjach i stosunku do
                            obowiązku obrony rzeszy wielkoniemieckiej oraz adolfa hitlera już pisałem, więc
                            nie będę sie powtarzał.

                            Formacje Waffen SS prowadziły również zaciąg w różnych krajach Europy.
                            Powstawały jednostki etniczne Waffen SS, nie będę powtarzał ile nacji
                            uczestniczyło w tym. Praktycznie prawie wszystkie nacje europejskie, oprócz
                            dwóch - Polaków oraz Czechów..... Faktem jest więc, że jednostki etnicznej,
                            czyli złożonej z Polaków, w Waffen SS nie było. Kto twierdzi inaczej, musi to
                            udowodnic. Twierdzenie o istnieniu takich jednostek jest nie tylko plugawieniem
                            Narodu Polskiego, ale nadal jest to przestępstwo w świetle wyroków Trybunału
                            Norymberskiego. Wiec ostrzegam!!!!! A twój IP łatwo sprawdzić.
                            to koniec i daj se na wstrzymanie!!!! I przestan obrażac Polaków!
                            • toja3003 nie znasz faktów, rzucasz inwektywami i 16.02.07, 12:54
                              przekrącasz moje słowa. Dobrze wiem co napisałem. I już wcześniej wyraźnie
                              powatarzałem i powtórzę raz jeszcze żebyś się nie zamęczył "łatwo sprawdzając
                              mój IP":
                              1. Były całe dywizje Waffen-SS głównie międzynarodowym składzie (podałem
                              rzykłady 13-tej i 23-ciej) a nie tak jak piszesz, że w jakiejś jednej wszyscy
                              mówili po polsku czy też byli Polakami wzglądnie, to znowu tówj cytat, "osobami
                              o polskich korzeniach (nawet oboje rodzice Polacy) optujących za III Rzeszą"
                              (oboje rodzice Polacy to dziecko jakie miało obywatelstwo i narodowość pytam i
                              skąd zaczęło nagle tak "optować") a w innej byli sami Belgowie itp. To była
                              mieszanka. Podałem liczby: pod koniec wojny ok. 50% składu miądzynarodowego. Do
                              głowy by mi nie przyszło pisać o "polskich etnicznych jednostkach Waffen-SS".
                              Skąd ty to wytrzasnąłeś?

                              2. Zanieś do trybunału norymberskiego o "obrazę narodu polskiego" czasopismo
                              hitoryczne Magazyn „Oblicza Historii, Nr. 7/2005 z artykułem "Brygada
                              Kamińskiego” dotyczący 29. Waffen Grenadier Division der SS utorzonej na bazie
                              RONA Kamińskiego, cytuję: „RONA prowadziła również walkę z miejscową
                              partyzantką. Ich głównym przeciwnikiem były oddziały sowieckie, ale na tym
                              terenie silna była również Armia Krajowa. Nie ma jednakże żadnych świadectw o
                              walkach pomiędzy AK a RONA. Być może o niepodejmowaniu walk z rodakami
                              zadecydowało polskie pochodzenie Kamińskiego. Natomiast prowadzono tu innego
                              rodzaju działania – mobilizację miejscowych mężczyzn do RONA. Miała ona objąć
                              roczniki 1922–1926, ale zdołano dzięki niej uzupełnić szeregi tylko o kilkaset
                              osób – głównie Białorusinów i częściowo Polaków.” Jeśli to nieprawda podaj
                              inne źródła, chętnie się zapoznam.

                              3. Pod koniec wojny do Waffen-SS wcielały komisje poborowe podbnie jak do
                              Luftwaffe, Kriegsmarine itp. Rzecz to oczywista, jeśli i tu chcesz starszyć
                              trybunałami to ze strachu podam szereg źródeł bardziej wiarygodnych niż
                              propagandowa ulokna hitlerowska.
                      • 1410_tenrok A po drugie w Berlinie jest centralna kartoteka 15.02.07, 20:14
                        osob służących w siłach zbrojnych III Rzeszy. Tam mozesz sprawdzic swoje
                        rewelacje. A do służby w Wehrmachcie przyznają sie wszyscy matole, z jednego
                        powodu - dostają renty!!!! Tak, do tej pory wiele rodziny żyje z tych rent.
                        Trzeba cos na ten temat wiedziec, a nie opluwac własny (?) naród.
                        • toja3003 nie wykręcaj się wermachtem, bo napisałeś 16.02.07, 09:32
                          "W jednostkach SS służyli natomiast obywatele III Rzeszy pochodzenia
                          polskiego". Wytłumacz się z tego twierdzenia. Co to jest dla
                          ciebie "pochodzenie polskie"? Wiesz jak Rzesza nadawała Polakom obywatelstwo w
                          czasie wojny? To się najpierw dowiedz.
                          • 1410_tenrok Np w Warthegau Gauleiter przyznał en bloc 16.02.07, 10:58
                            wszystkim mieszkancom zamieszkującym ten teren przez 1918 rokiem obywatelstwo
                            Rzeszy. Ten przepis został pozniej zniesiony przez KRN.

                            Najpierw podaj jedną polską jednostke waffen SS, podaj batalion, kompanie,
                            pluton albo choc drużynę..... Znasz takie?????
                            • toja3003 nie było polskich jednostek Waffen-SS, 16.02.07, 14:32
                              powatarzam jeszcze raz: nie było polskich jednostek Waffen-SS. Nigdy zresztą do
                              głowy by mi nie przyszło żeby tak nieprecyzyjje zdanie wypowiadać. A dalczego
                              jest nieprecyzyjne pokażę w następujący sposób, posługując się cytatami ze
                              źródeł a pokazującymi związki Polaków czy obywateli polskich (najpierw trzebaby
                              precyzyjnie rozróżnić i zedefiniować te pojącia, co też pokażę) z SS (piszą
                              ogólnie, bo pokazałem w innym miejscu różnicę miądzy SS a Waffen-SS a to nie
                              koniec tych dwóch literek w terminologii hitlerowskiej.

                              1. 14. Waffen-Grenadier-Division der SS (galizische Nr.1) polecam Grzegorz
                              Motykai, Wprost Nr 946, 14 stycznia 2001. "24 kwietnia 1945 po przejściu pod
                              dowództwo generała Pawło Szandruka, od 15 marca 1945 – przewodniczącego
                              Ukraińskiego Komitetu Narodowego (występującego wobec statusu dywizji jako SS-
                              Brigadeführer, resztki dywizji pozbyły niemieckich oficerów. Po opuszczeniu
                              linii frontu w Czechach 7 maja 1945 poddały się one obie Brytyjczykom i
                              Amerykanom. Generał Szandruk bezpośrednio po kapitulacji jednostki zażądał od
                              Brytyjczyków spotkania w cztery oczy z generałem Władysławem Andersem,
                              s w y m d o w ó d c ą z września 1939 r. (ówcześnie dowódcą II Korpusu
                              Wojska Polskiego na froncie włoskim), które mu umożliwiono. W konsekwencji
                              osobistej interwencji gen. Andersa w Londynie, Brytyjczycy, mimo sowieckich
                              żądań nie wydali żołnierzy ukraińskich Stalinowi, gdyż uznali ich za obywateli
                              p o l s k i c h ( b y l i n i m i b e z s p r z e c z n i e do 1939 –
                              okupacja sowiecka z 17.09.1939 nie zmieniała ich statusu prawnego) i umożliwili
                              im osiedlenie się w Wielkiej Brytanii."

                              Co do samego Szandruka to zapewne będą cie szokować fotografie tego człowieka
                              jako żołnierza Wojska Polskiego (był dyplomowanym pułkownikiem) i w mundurze SS
                              ale takie też były losy polskich obywateli (celowo nie piszę „Polaków”, bo
                              obywatelstwo jest kategorią prawną i na to są dokumenty a narodowość nie jest
                              jednoznacznie dokumentowana prawnie). No ale jeśli dla ciebie bohater Września
                              39, dowódca 29 brygady Wojska Polskiego w skałdzei frontu generała Dąb-
                              Biernackiego to nie Polak? Zresztą sam Anders udekorował byłego SS-mana (był
                              też SS-manem prawda?, czy też kogoś obrażam?) Szandruka najwyższym polskim
                              odznaczeniem wojskowym Virtuti Militari i to 20 lat po wojnie, w 1965 roku,
                              oczywiście znając jego losy i się na niego za służbę w armii Hitlera nie
                              obrażając, podobnie jak na innych żołnierzy 11 dywizji Waffen-SS, którzy też
                              byli obywatelami polskimi.

                              2. Inny wątek. Brygada Świętokrzyska NSZ. Cytat dla zilustrowania jej
                              struktury: „2 stycznia 1945 r. – po wizycie inspektora NSZ Zachód, mjr.
                              Zygmunta Broniewskiego ps. "Bogucki" – Brygada przeszła poważną reorganizację,
                              która zaczęła obowiązywać tydzień później. Odtąd miała się składać z oddziałów
                              liniowych, podległych bezpośrednio dowództwu oraz trzech pułków:
                              Świętokrzyskiego, Jasnogórskiego i Legii Nadwiślańskiej. W skład każdego pułku
                              wchodziły dwa bataliony, liczące po trzy kompanie, oraz pluton ckm (2 ckm i
                              pancerzownica PIAT) .” I dalej brygada „była wspomagana przez Niemców dostawami
                              żywności, umundurowania i wyposażenia wojskowego a później także uzbrojenia. Do
                              jej sztabu zostało dołączonych kilku podoficerów niemieckich oraz 2 oficerów SS
                              w tym Haupsturmführer Paul Fuchs z Gestapo, którzy koordynowali sprawy jej
                              aprowizacji, wyposażenia i kontaktów” Niemcy zapewniali też kilka razy
                              zakwaterowanie żołnierzom Brygady. Wreszcie udokumentowane są przypadki
                              odsyłania chorych lub rannych żołnierzy Brygady do niemieckich szpitali.” Tu
                              mamy sytuację odwrotną: polska brygada ma w swym składzie SS-manów i to nawet z
                              Gestapo.

                              3. Dalsze źródła: Schutzstaffel Gwardia Adolfa Hitlera autora Gordona
                              Williamsona oraz "Polski policjant na Wołyniu" (Kwartalnik Historyczny KARTA nr
                              24, 1998 r.). Kolejne cytaty: "Kolejny cytat „Polnisches
                              Schutzmannschaftsbataillon der SiPo und SS/SD - Schuma - formacja
                              kolaboracyjna, do której należały trzy bataliony o charakterze policyjnym w
                              służbie (Schutzpolizei) i (SS) / (SD), składające się w większości z Polaków z
                              Generalnego Gubernatorstwa , operująca na Wołyniu i Podolu.” Jak widzisz nawet
                              Niemcy w niemieckiej nazwie mówili o „polskim batalionie” a obok są też znane
                              nam literki „SS”. Formacja podlegała na szczeblu centralnym bezpośrednio
                              generalnemu inspektorowi Schutzpolizei, SS-Gruppenführerowi Hansowi
                              Schreyerowi, a pośrednio SS-Hauptamt der Ordnungspolizei, którą kierował SS-
                              Obergruppenführer Alfred Wünnenberg. Na szczeblu lokalnym formacja ta pod
                              względem operacyjnym wchodziła w skład policyjnego pułku SS. Pytania? Nie
                              widzę. Tylko błagam: z pretensjami, że to nie byli „w większości Polacy” proszę
                              do wydawnictw historycznych a nie do mnie. Ja tylko czytam, cytuję, staram się
                              dociec jak było. Zresztą cała polska granatowa policja (Polnische Polizei) była
                              podporządkowana dowództwu SS z Himlerem na czele. Ale ta sprawa jest tak
                              powszechnie znana, że pominę źródła. I wcale nie zaprzeczam, że nie było
                              chwalebnych przypadków bojkotowania tej służby ale było też i odwrotnie i nie
                              ma się tu czym chwalić. Dodam jedynie, że policja była całkowicie
                              podporządkowana lokalnej policji niemieckiej, nie istniało centralne dowództwo,
                              dowództwo polskie nie wykraczało poza szczebel powiatu. Głównym jej zadaniem
                              było pilnowanie porządku choć hitlerowcy wykorzystywali ją także do pomocy w
                              ekspedycjach karnych, deportacjach, łapankach, pilnowaniu terenu wokół gett.
                              Służyło w niej kilkanaście tysięcy Polaków. Zwalczała ona głównie przestępczość
                              kryminalną i szmugiel a wszelkie sprawy polityczne miała obowiązek przekazywać
                              do Gestapo. Myślę zatem, że sprawa związków Polaków bądź obywateli polskich z
                              SS (Waffen-SS) jest wielowątkowa i nie znam monograficznego opracowania tej
                              tematyki na miarę „żydowskich żonierzy Hitlera” autorstwa Rigsa. Czy taka praca
                              wywołałaby wstrząs w Polsce? Sądząc z reakcji na tym forum byłoby to u
                              niektórych osób możliwe. Ale czy z tego powodu trzeba zakazywać mówienia o tych
                              dramatycznych sprawach? Myślę, że nie a w demokratycznym społeczeństwie nie
                              jest to nawet możliwe.

                              I powtarzam raz jeszcze: nie było polskich jednostek Waffen-SS.


                      • 1410_tenrok A tu wyciąg z broszury werbunkowej - sam se tłumac 15.02.07, 20:19
                        z:

                        Vollkommen Wertfrei zur Vefügung gestellt
                        Dich ruft die SS

                        Verantwortlicher Herausgeber: Der ReichsführerSS

                        SS-Hauptamt, berlin-Wilmersdorf 1, Hohenzollerndamm 31



                        WENN ICH VON DIESER
                        INFANTRIE SPRECHE, DANN
                        MÖCHTE ICH HEUTE ABER AUCH
                        ZUM ERSTENMAL BESONDERS
                        HERVORHEBEN DIE STETS
                        GLEICHE UND VORBILDLICHE
                        TAPFERKEIT UND HÄRTE
                        MEINER BRAVEN SS-DIVISIONEN
                        UND SS-POLIZEIVERBÄNDE.
                        ICH HABE SIE VON VORNHEREIN
                        ALS EINE UNERSCHÜTTERLICHE
                        TRUPPE ANGESEHEN, GEHORSAM
                        TREUE UND TAPFER IM KRIEG
                        WIE SIE ES IM FRIEDEN ZU SEIN
                        GELOBT HATTEN.

                        Adolf Hitler am 26. April 1942





                        Deutscher Junge!
                        Die SS wendet sich mit dieser Schrift an dich, an unseren jungen Frontkameraden
                        von morgen. Du sollst noch mehr als bisher vertraut gemacht werden mit dem
                        Geist, der die Waffen-SS beseelt, mit der Führung, dem Aufbau, der Ausrüstung
                        und Bewaffnung jener Truppe, die dem Führer besonders nahe steht und einen
                        stolzen Anteil an den deutschen Siegen im Westen und Osten, im Norden und Süden
                        besitzt.
                        Du weißt, daß Soldat sein und sich als Soldat bewähren die Pflicht jedes
                        Deutschen ist. Jene jungen Deutschen aber, die über ihre Kameraden an Haltung
                        und Charakter hinausragen, wollen mehr als Soldaten sein; sie wollen nicht
                        warten, bis sie eingezogen werden, sie wollen als Freiwillige kämpfen.
                        Die besonderen Aufgaben der Schutzstaffel zwingen dazu, die unabänderlichen
                        Gesetze der Auslese anzuwenden und die wertvollsten Kräfte für die SS zu
                        gewinnen. Vertrauensvoll soll sich der junge Deutsche der Eignungsuntersuchung
                        unterziehen, ob er SS-mäßig und gesundheitlich für die Waffen-SS geeignet ist.
                        Bei Ablehnung bleiben noch viele Möglichkeiten, sich der Nation vollwertig.
                        nutzbar zu machen.
                        Man hat oft gesagt, die Männer der Waffen-SS seien besondere Draufgänger. Das
                        trifft zu, aber nie in dem Sinne, daß dem Einsatz der Waffen-SS keine
                        vorsorgliche Planung und überlegene Führung zugrundeliegen würde. Die Führer
                        der Waffen-SS sind durchweg hundertfach erprobte, erfahrene und geschulte
                        Männer. Die Verluste der Waffen-SS entsprechen der Härte des Einsatzes, sind
                        aber prozentual nicht höher und nicht niedriger als die anderer Verbände des
                        Heeres.
                        Wenn du dem Rufe der Waffen-SS folgst und dich als Freiwilliger einreibst in
                        die große Front der SS-Divisionen, so wirst du einer Truppe angehören, die von
                        allem Anfang an ausgerichtet ist auf besondere Leistungen, die dafür auch eine
                        Kameradschaft von besonderer Tiefe entwickelt. Du wirst Waffenträger in einer
                        Truppe sein, die die wertvollsten Kräfte der jungen deutschen Generation
                        umfaßt. Darüber hinaus bist du mit der inationalsozialistischen Weltanschauung
                        besonders verbunden. Deine Kameraden kommen aus allen deutschen Gauen und den
                        volksdeutschen Gebieten. In ihrer weltanschaulichen Ausweitung umfaßt die
                        Waffen-SS auch die Freiwilligen der gerrnanischen Länder. Diese
                        Wehrgemeinschaft mit den SS-Kameraden aus Norwegen, Dänemark, den Niederlanden
                        und Flandern und den Freiwilligen aus Finnland ist ein großer Beitrag für die
                        Verwirklichung jener neuen Schicksaligemeinschaft in Europa, zu deren
                        Vorkämpferin, Trägerin und Kerntruppe sich die gemacht hat.
                        Die Jugend des nationalsozialistischen Reiches weiß, daß sie sich selbst
                        bemühen muß, um ihren Wehrdienst in der Waffen-SS ableisten zu können. Daß sich
                        so viele junge Deutsche zur Waffen-SS melden, ist ein sprechenden Zeingnis für
                        das Vertrauen, das von der heutigen jungen Generation gerade der Waffen-SS,
                        ihrem Geist und vor allem ihrer Führung entgegengebracht wird. Es ist aber auch
                        ein stolzer Beweis für die weltanschaulich sichere Haltung dieser deutschen
                        Jugend, daß sie den Sinn des Kampfes der SS verstanden hat und genau weiß,
                        warum die Waffen-SS eine dem Führer besonders verpflihtete Gemeinschaft bildet.
                        So wird auch auf deinem Koppelschloß der Wahlspruch stehen, den der Führer
                        selbst am 1. April 1931 seiner SS, verliehen hat:
                        MEINE EHRE HEISST TREUE!





                        Entstehung und Aufgaben der Waffen-SS
                        Die Waffen-SS wurde aus dem Geist der nationalsozialistischen Bewegung und
                        besonders aus dem Geist geboren, der für die Haltung des SS-Mannes der
                        Kampfzeit bestimmend war. Führer der Allgemeinen SS - allen voran SS-
                        Obergruppenführer Sepp Dietrich - waren die ersten Führer der Waffen-SS. Denn
                        diese bewaffneten und kasernierten SS-Einheiten, die Leibstandarte SS "Adolf
                        Hitler" sowie die ersten Einheiten der SS-Verfügungstruppe und der
                        Totenkopfverbände, entstanden aus der Erweiterung der Aufgaben der Allgemeinen
                        SS: den Führer und seine Mitarbeiter vor dem Zugriff roher Gewalt zu schützen
                        (daher Schutz-Staffel). Sie hatte ferner die Reinheit der
                        nationalsozialistischen Idee als kostbarsten Schatz für die weitere Entwicklung
                        unseres Volkslebens sicherzustellen, alle Gegner unserer Weltanschauung und
                        ihre zerstörenden Pläne rechtzeitig zu entdecken und unschädlich zu machen. Je
                        umfassender diese Aufgaben mit der Machtergreifung wurden, um so dringender
                        mußte der Führer für besonderen Einsatz eine besonders zuverlässige und
                        schlagkräftige Truppe zur Verfügung haben. Ein neuer Typ politischer,
                        weltanschaulich besonders gefestigter Kämpferwar im Entstehen, unter besonderen
                        Auslesebedingungen gesammelt und durch besondere politisch-weltanschauliche
                        Erzichung in ihrer Haltung gefestigt.
                        In dem großen Entscheidungskampf, den unser Volk augenblicklich zu bestehen
                        hat, steht auch für den SS-Mann das rein Kämpferische, das Ringen um den
                        Endsieg im Vordergrund. Und es ist selbstverständlich, daß sich diese. nur aus
                        Freiwilligen bestehende Truppe der Bewegung - Seite an Seite mit der Wehrmacht -
                        jetzt ganz auf die Niederkämpfung der äußeren Feinde des deutschen Volkes
                        konzentriert. Sind es doch letzten Endes dieselben Mächte die nun, nachdem es
                        ihnen von innen her nicht gelungen ist, von außen her versuchen, das deutsche
                        Volk auszulöschen.
                        Die bisher schon bewährte Haltung der SS im Weltanschauungskampf der Gegenwart
                        fand durch den weiteren Ausbau der Waffen-SS ihre Anerkennung. Sie ist heute
                        bereits auf zahlreiche voll motorisierte Divisionen angewachsen und verfügt
                        über alle Waffengattungen, mit Ausnahme derer, die der Marine und Luftwaffe
                        vorbehalten sind.


                        Ausbildung und Waffengattungen in der Waffen-SS
                        Der junge Freiwillige, der in die Waffen-SS eintritt, muß sich darüber im
                        klaren sein, daß aller Anfang schwer ist und daß es viel Geduld und
                        Beharrlichkeit, viel geistige, körperliche und moralische Anstrengungen
                        erfordert, bis soldatisches Denken und Fühlen zum selbstverständlichen
                        Bestandteil seines Wesens werden. In den Ausbildungsstätten der Waffen-SS wird
                        dem Freiwilligen die für den Einsatz notwendige Ausbildung gegeben. Eine
                        Übersicht über die Truppengattungen soll dem jungen Freiwilligen erleichtern,
                        seinen "richtigen Platz" herauszusuchen, auf dem er nach seinen Anlagen und
                        Fähigkeiten das Höchste für sein Volk leisten kann. Es ist möglich, sich für
                        eine der verschiedenen Laufbahnen zu entscheiden. Jede Waffe hat ihren hohen
                        Wert, das Zusammenwirken aller Waffen aber begründet den Erfolg. Die Waffen-SS
                        wird nach Möglichkeit die Wahl der Waffengattung des Freiwilligen
                        berücksichtigen.


                        • toja3003 nie ropzpowszechniaj tu propagandy hitlerowskiej, 16.02.07, 09:41
                          bo to jest w naszym kraju zakazane. I żądam komentarza do twojej wypowiedzi
                          "W jednostkach SS służyli natomiast obywatele III Rzeszy pochodzenia polskiego".
                          • 1410_tenrok jestes nudny. Ile razy mam to powtarzac 16.02.07, 10:55
                            zmien temat!
                            • toja3003 nie odróżniasz SS od Waffen-SS więc 16.02.07, 12:34
                              przyznaj się do niewiedzy, poinformuj a nie mydlić oczy "kultem Wotana". Ja
                              mówię o faktach a nie mitach. He, he "partyjne siły zbrojne".
                              • 1410_tenrok Jestes nudny 16.02.07, 17:51
                                wiesz co, ustalmy - Newton był Polakiem, ok?
              • 1410_tenrok I tu mocno kłamiesz 15.02.07, 12:57
                Etniczne jednostki waffen SS składały sie w 95% z osob danej narodowsci. Nie
                kręć!!!
          • 1410_tenrok otot informacja na temat tej jednostki, nie chce m 15.02.07, 12:32
            i sie tłumaczyc:

            30. Waffen-Grenadier-Division der SS (russisch Nr. 2)
            1. Einsatz und Unterstellung:
            Aufgestellt am 1. August 1944 aus der Schutzmannschaft Brigade Siegling aus
            ukrainischen, russischen und weißruthenischen Freiwilligen.
            Im August 1944 töteten II./Regiment 1 und I./Regiment 2 der Brigade Siegling
            ihre deutschen Offiziere und liefen über.
            Am 11. Januar 1945 wurde die Division auf den Truppenübungsplatz Grafenwöhr
            verlegt und aufgelöst, die Mannschaften wurden an die 600. Infanterie-Division
            abgegeben.
            Am 15. Januar 1945 wurde aus Deutschen und Ruthenen die Waffen-Grenadier-
            Brigade der SS /weißruth. Nr. 1) gebildet.
            Am 9. März 1945 wurde die Brigade wieder in 30. Waffen-Grenadier-Division der
            SS (weißruth. Nr. 1) umbenannt.
            Im Raum Weiden wurde die Division im April 1945 aufgelöst, das deutsche
            Stammpersonal wurde in Ingolstadt zur Aufstellung der 38. SS-Grenadier-
            Division "Niebelungen" verwandt.

            Są tu gdzies jacys Polacy wymienieni? Ot kłamczuszek!!!!!!
            • 1410_tenrok A oto informacja na temat 600 DP 15.02.07, 12:54
              600. Infanterie-Division
              1. Einsatz und Unterstellung:
              Aufgestellt am 1. Dezember 1944 durch den General der Freiwilligen-Verbände im
              OKH auf dem Truppenübungsplatz Münsingen im WK V als erste Division der
              Russischen Befreiungsarmee (ROA).
              Die Division ging an der Oder und im Kampf um Berlin unter.

            • toja3003 w książce Pionkowskiego o tej dywizji jest 15.02.07, 14:40
              zupełnie inna informacja - a to co cytujesz to co za źródło?
              • 1410_tenrok www.Lexikon der Wehrmacht.de 15.02.07, 15:05
                Informacji na temat tej jednostki jest dużo wiecej. Są frapujące. Opisywani są
                prosci Białorusini, ktorzy od 1941 roku (Fall Barbarossa) meldowali sie do
                służby dla Rzeszy.
      • caesar_pl Re: he, he - piszesz "czy Belgowie wiedzieli 14.02.07, 11:08
        A jak tam Slowacja?Przeprosila juz Polske za kampanie wrzesniowa?A jak tam z Zydami w Slowacji.Z 90 000 zostalo na koniec wojny 25 000.
        www.forum-znak.org.pl/index.php?t=wydarzenia&id=4954
      • ceiwatal Re: he, he - piszesz "czy Belgowie wiedzieli 14.02.07, 11:14
        toja3003 napisała:

        > Otóż były np. całe dywizje SS formowane
        > ze Skandynawów czy właśnie Belgów, zresztą także i innych narodowości,
        > w tym np. Ukraińców czy Polaków.

        czy możesz podać przykłady takich jednostek (chodzi mi o "całe dywizje SS")
        formowane z Polaków? Najchętniej z numerem i ew. nazwa takiej jednostki.
        Z góry dziekuję

        Pzdr. MS
        • toja3003 podałem wyżej źródło i komentarz z przykładem 14.02.07, 17:22
      • 1410_tenrok A teraz konkretnie - chocby jeden polski ochotnik 15.02.07, 13:02
        z Legionu Condor, ktory znany jest z naziwska i imienia, oraz z faktu
        pochodzenia z terenów II RP. Był taki, czy nie? No
    • d14b0ll0s Polacy nie potrafia swobodnie mowic o przeszlosci 14.02.07, 10:42
      Szkoda, ze Polakow nie stac na takie rozliczanie sie z przeszloscia. Serwuje sie
      nam zgola inne.

      BTW, Belgia i tak z calej owczesnej Europy wypada niezle (por. "Eichmann w
      Jerozolimie. Rzecz o banalnosci zla", Hannah Arendt)
      • junkier My, Polacy, powinnismy innym wystawiac rachunki za 14.02.07, 11:23
        "Rozliczenie sie z przeszloscia"? A z jakaz to przeszloscia my, Polacy mamy sie
        rozliczac? Za to, ze nas napadnieto zdradziecko z dwoch stron, a wszystkie
        mniejszosci narodowe, ktore teraz tak ochoczo chca od Polaki 'przeprosin'n
        Niemcy za wysiedlenia, Zydzi za Jedwabne, Litwini za operacje wilenska a
        Ukraincy za akcje Wisla, korzystajac z upadku polskiej panstwowosci aktywnie i
        zdradziecko wbijaly Polsce noz w plecy kolaborujac z okupantem niemieckim i
        sowieckim?

        Tys chyba na glowe upadl. To nie my, Polacy mamy sie rozliczac, ale sami
        powinnismy wystawic INNYM rachunki za doznane krzywdy. Ktore splacone nie sa.
        • romano33 junkier z pseudointeligentami nie ma co pisać 14.02.07, 19:34
    • koham.mihnika skoro Holokaustu nie byloby bez Zydow, to oni sa 14.02.07, 13:10
      wszystkiemu winni. ;-{)
    • remik.bz Wine za Holokaust ponosza wyłącznie Polacy 14.02.07, 14:01
      Ale głupoty wypisuja ci Belgowie.
      Przecież cały cywilizowany swiat wie ,ze winą za Holokaust nalezy obarczać
      wyłącznie Polaków .
      Przecież jako jedyne poprawnie polityczne funkcjonuje wśród elit
      intelektualnych Zachodu pojecie: "polskie obozy zagłady".
      Niektórzy dociekliwi badacze -intelektualiści z kregów lewicowo-pacyfistycznych
      dodają jeszcze jakichś mitycznych "nazistów".
      I jest jak na razie spór w kregach naukowców starej UE czy tych "nazistów" też
      nalezy taką winą obarczaćjak tych wrednych Polaków, czy może trochę mniejszą.
      To tylko katolicki ciemnogród żyjący między Tatrami a Bałtykiem cos tam
      bełkocze ,że to "Niemcy".
      A przecież każdy nowoczesny i postepowy człowiek wie ,ze Niemcy to naród od
      zawsze miłujący drugiego człowieka i walczacy o pokój na świecie.
      • 1410_tenrok Po co piszesz takie bzdury? 14.02.07, 18:04
        To oficjalna wykładnia w agendzie FSB na Polske, zwanej LPR lub młodzież
        wszechpolska.
    • yurek11111 Ile miliardow $ zazada "holocaust industry" ? 15.02.07, 02:07
      <>Wyrok zapadl.
      <>Belgia winna....
    • caesar_pl Polacy chcieli miec swoje jednostki 15.02.07, 05:32
      w ramach niemieckich sil zbrojnych ale Hitler sie na nich uwziol i tylko im jako jedynym nie pozwolil.Mowil - wszyscy moga za Niemcy ginac,ale Polak nie bo to obciach...
      • 1410_tenrok Guzik prawda. trujesz 15.02.07, 12:28
        W 1944 probowano zorganizowac polski legion. Ale mało kto sie zgłosił. Wiec
        zostało na planach. Czesc niedoszłych rekrutów zpstała przezucona do Wrocławia,
        gdzie pracowało jako robotnicy cudzoziemscy.
        • caesar_pl Re: Guzik prawda. trujesz 15.02.07, 15:32
          Nieprawda.Przywodcy polscy podczas okupacji niemieckiej prosili sie Niemcow o zorganizowanie polskich jednostek lecz Hitler wykluczal taka mozliwosc kategorycznie.
          Pytam sie,skad ty taki pewny za swoja odpowiedz.Ja czytalem w internecie rozmowy wplywowych Polakow z dowodcymi Wehrmachtu na temat utworzenia polskich jednostek a ty tu takie bzdury.Wierzysz w to co chcesz wierzyc,nie dziwie sie.Polacy byli niby swieci a okazuje sie ze mordowali Zydow,mordowali swoich,kobiety sie dobrowolnie prostytuowaly..to musi byc szok dla fanow Czterech Pancernych i Klossa...
          • 1410_tenrok jestes chyba nie polskojezyczny, co? 15.02.07, 15:55
            pewnym nie mozna byc niczego. Ja czytałem wiele w internecie.
            Nie przecze, że takie rozmowy, że strony endecji były

            oto link o całej sprawie:
            /www1.ku-eichstaett.de/ZIMOS/forum/docs/kochan.htm

            A twoja wypowiedz jest polemiczna. Chcesz pogadac - mow o faktach, a nie o tym,
            co słyszałes!
            • caesar_pl Re: jestes chyba nie polskojezyczny, co? 15.02.07, 16:49
              Widzisz,Polacy nie sa swieci.Ja mialem podobny tekst ale po polsku.Niemcy maja w archiwach materialy kompromitujace wiekszosc krajow.Dlatego tez wiekszosc panstw siedzi cicho...
              • 1410_tenrok Polacy? 15.02.07, 17:16
                Po pierwsze nie Polacy, tylko niejaki studnicki. A to nie Polacy. A referat
                został napisane na konferecje chrzescijanskiego uniwersytetu w Eichstątt przez
                obecnego rzecznika praw obywatelskich, pana dr. Kochanowskiego.
                A prawda nie jest cała do konca. W zamierzeniach Hitlera był oczywiscie
                samorząd w Polsce, rodzaj rozódu, jak Vichy. Premiem miał byc pewien archeolog
                o przekonaniach proniemieckich. rozmowy toczyły sie w Berlinie, ale jakos ze
                strony polskiej nikt sie nie znalazł. A Studnicki - to był megaloman, ktorego
                niemcy rzeczywiscie poważnie nie traktowali.
                • romano33 To polskojęzyczny 15.02.07, 18:15
    • antithesis byznes holocaust znow glodny i zada nastepnych 16.02.07, 09:29
      ofiar do pozarcia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka