jacek2235 14.02.07, 08:05 Ciekawe czy pan Gross napisze na ten temat książkę. Inna sprawa - czy Belgowie wiedzieli że ci Żydzi zostaną wymordowani przez Niemców, bo na początku napewno nie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
l.o.r.t.e.a Nieprawda. Poczytajcie strony internetowe 14.02.07, 08:32 Instytutu Wiesenthala, oni wiedzą najlepiej - holokaustu dokonała Armia Krajowa a czsem pomagali jacyś tam beznarodowościowi naziści. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 he, he - piszesz "czy Belgowie wiedzieli 14.02.07, 09:00 że ci Żydzi zostaną wymordowani przez Niemców", tak jakby nie było belgijskich hitlerowców. Otóż były np. całe dywizje SS formowane ze Skandynawów czy właśnie Belgów, zresztą także i innych narodowości, w tym np. Ukraińców czy Polaków. Procesy historyczne nie zaczynają się w ściśle określonym punkcie czasowym np. np. 1-go września 1939 o 4:45 rano. Wiadomo, że druga wojna była kontynuacją pierwszej a pierwsza też nie zaczęła się dlatego, że Serb zamordował Austriaka w Sarajewie. To był tylko zapłon beczki prochu przeróżnych konfliktów spowodowanych np. agresywną polityką kolonialną Anglii i Francji. Co się dzieje dalej? Włosi „wymyślają” faszyzm i ruszają po swojemu na podbój świata, np. do Abisynii. W Hiszpanii tamtejsi faszyści i komuniści dokunują wzajemnych rzezi, wspierani np. przez ochotników z Polski, walczących zresztą po obu stronach frontu. Dodajmy, że II RP karała Polaka jeśli wspierał Republikę Hiszpańską ale nie karała jeśli ten sam Polak zechciał, ramię w ramię, walczyć wspólnie z Legionem SS-Kondor, gdy równano z ziemią Guernicę i jej mieszkańców (parę miesięcy temu w Europarlamencie polski europoseł Giertych wychwalał zbrodniarza Franco jako „męża stanu”). W tym czasie, na lata przed wybuchem wojny faszystowska zaraza jest już, na różną sklalę, w większości Europy, łącznie z Polską. A co ze sprzymierzonymi z 3-cią Rzeszą reżimami? Z Rumunami walczącymi ramię w ramię z Włochami, skandynawskimi, litewskim czy ukraińskimi, względnie rosyjskimi (gen. Własow) dywizjami? A węgierscy strzałokrzyżowcy, chorwaccy ustaszowie. Oczywiście ich „zmuszono”. Oni wszyscy byli niewinni zbrodni? Odpowiedz Link Zgłoś
pichcik klamiesz toja! 14.02.07, 09:16 piszesz: "Otóż były np. całe dywizje SS formowane > ze Skandynawów czy właśnie Belgów, zresztą także i innych narodowości, > w tym np. Ukraińców czy Polaków." To pokaz mi ta cala dywizje sformowana z Polakow. Pokaz pol tej dywizji czy cwiartke. To co na pisalas to tylko retoryka. I po drugie: a co powiesz o 150 tysiacach pol-Zydow walczacych w Wehrmachcie, albo o generale Reichenau, ktory byl zydowskiego pochodzenia. A co powiesz o zydowskich organizacjach paramilitarnych w Palestynie, ktore kolaborowaly z Niemcami nazistowskimi? Odpowiedz Link Zgłoś
ddaa Re: klamiesz toja! 14.02.07, 10:23 Toja kłamie, nie było nawet kompanii Polaków która służałyby w SS, nie mówiąc o jakichś dywizjach. Belgowie sformowali słynną brygadę SS "Walonien", która nie zajmowała się Żydami tylko walczyła na froncie wschodnim z Sowietami. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 podałem źródło i dane o Polakach w SS 14.02.07, 17:21 więc nie wiem na jakij podstawie twierdzisz, że tak nie było? Walnijmy się wreszcie w piersi i rozliczmy z przeszłości komunistycznej czy faszystowskiej, bo inaczej ciągle jakieś teczki będą wypływać. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok oto link do artykułu na ten temat 15.02.07, 15:57 /www1.ku-eichstaett.de/ZIMOS/forum/docs/kochan.htm tam sie dowiesz wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Nie żartuj, naprawdę wierzysz w to, że Polacy nie 14.02.07, 17:18 Nie żartuj, naprawdę wierzysz w to, że Polacy nie służyli w armmi hitlerowskiej? Tylko nie mów, „no tak, najwyżej w Wermachcie ale nie w SS”. Otóż nawet bez wnikania w szczegóły jest jasne, że miliony obywateli polskich znalazły się na terytorium III Rzeszy (rozumiesz, że odróżniasz to od GG) i otrzymały/podpisały/zostały zmuszone/zgłosiły się różne grupy obywatelstwa niemieckiego w tym te zobowiązujące do poboru. Oczywiście przed Stalingradem kryteria rasowe były ostrzejsze więc Polacy szli głównie do Wermachtu (zresztą było też wiele innych formacji nazistowskich) ale potem to już brano „jak leci”. Chcesz konkretnego przykładu? Proszę: 30 Wafen-Grenadier Diwision SS, zorganizowana w 1944 roku, składała się głównie z nie-Niemców tj. m.in. Polaków, Ukraińców, Białorusinów, Rosjan i innych. Powtarzam jasno: były c a ł e dywizje SS tego typu ale nie tak, że w jakiejś jednej wszyscy mówili po polsku a w innej byli sami Belgowie itp. To była mieszanka. Natomiast ilu było Polaków w armii hitlerowskiej to chyba sam widzisz, mówiąc o Żydach. Skoro nawet ich było aż 150 tysięcy to nie dziwi, że liczbę Polaków szacuje się na kilkakrotnie więcej: klikaset tysięcy. To są sprawy znane, natomist wątek żydowski mniej, wiąc go rozszerzę skoro na to wskazujesz: ukazała się niedawno praca młodego amerykańskiego historyka Bryana Marka Rigga pod tytułem „Żydowscy żołnierze Hitlera”. Ustawy norymberskie zabraniały osobom pochodzenia żydowskiego służby w armii. Jednak dla niektórych wybranych Hitler wydawał certyfikaty „aryjskości”. Dlaczego służyli zbrodniarzowi? Jeden z badanych przez Rigga odpowiedział, że rodzice wychowali go jako prawdziwego Niemca w miłości do fuehrera oraz Ojczyzny. Te i podobne postawy były wynikiem sięgającego wiele lat wstecz procesu asymilacji. Według Rigga większość zbadanych przez niego żołnierzy pochodzenia żydowskiego chciało udowodnić, że są godni miana „Niemca”, że ich żydowskość nie istnieje. Solidarność wojskowa miała najwyższą wartość. Rigg pisze, że niektóre osoby pochodzenia żydowskiego brały bezpośredni udział w Holokauście jako sprawcy. Najbardziej skrajny jest przykład człowieka, który pod zmienionym nazwiskiem był komendantem obozu na Łotwie i wysyłał Żydów na śmierć. Książka Rigga, nie podważając prawdy o nazistowkim ludobójstwie, jest dowodem na niezwykłość XX-wiecznego zła. Perfidia systemu totalitarnego polegała nie tylko na ogromie zbrodni, do których doprowadził, ale też na niezwykłej umiejętności włączania ludzi - niezależnie od ich pochodzenia narodowego - we współpracę w ich dokonaniu. Gdzie tu kłamstwo, które mi zarzucasz? Odpowiedz Link Zgłoś
l.o.r.t.e.a Napisałęś o polskiej dywizji SS, podaj jej 14.02.07, 17:24 nazwę, dowódcę i ilu etnicznych Polaków z terenu Polski w niej służyło. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 nie pisałem o "polskiej dywizji SS" - nie przekręc 14.02.07, 17:42 aj słów, czy takie były nie wiem. Jest faktem, że były jednostki armii hitlerowskiej składające się z również z nie-Niemców, dotyczy to także SS. Wśród tych narodowości byli np. Skandynawowie, Polacy, Belgowie, Białorusini i inni, lista jest długa. Podałem przykład jednej z dywizji wyżej, nawomiast dywizji były setki (nie setki składające się tylko z Polaków :) tylko setki w ogóle. Zainteresuj się tematem w internecie czy archiwach jak chcesz i nie rób sensacji czepiając się słówek. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Kolezko toja3000 lubisz mieszac. 14.02.07, 18:02 Nie było zadnej dywizji Waffen SS, w ktorej służyliby etniczni Polacy z Kongresówki lub Galicji. Do dywizji Waffen SS typu cudzoziemskiego brano ochotników z wielu krajów - Hiszpanii, Francji, Niederlandów, Belgii (Falmandii, Walonii), Włoch, Chorwacji, Slowienii, Wegier, Danii, Norwegii, Litwy, Estonii, Łotwy, Rosji, Białorusi, Ukrainy, panstw Transkaukazji. Ale nie było zadnej dywizji z ochotnikami polskimi. Były proby zorganizowania ze strony polskich nacjonalistów (endeków), ale spaliły na panewce. W jednostkach SS służyli natomiast obywatele III Rzeszy pochodzenia polskiego ze Slaska, Mazur, Pomorza. Nie było jednostek etnicznych SS w Niemczech, a poborowi/ochotnicy trafiali wg przydziału. Młody amerykanski historyk moze se pitolic, natomiast fakty mozna sprawdzic bez kłopotu. Polecam www.Lexikon der Wehrmacht.de lub Hadbuch der deutschen Wehmacht (stara praca z lat 1950/1960: fundamentalne dzieło na temat wszystkich jednostek). I nie kłam na drugi raz, ponieważ to nieładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 "obywatele III Rzeszy pochodzenia polskiego" czyli 15.02.07, 09:00 kto? Sam sobie zaprzeczasz. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok to obywatele rzeszy pochodzenia polskiego 15.02.07, 12:26 i tyle. A sobie nie zaprzeczam. A kwestia była, czy istniały polskie jednostki Waffen SS. Otóż nie istniały. Nawet nie istniały jednostki niemieckie, czyli składające sie z osob posiadających przed 1939 rokiem obywatelstwo niemieckie, ktore byłyby jezykowo lub etnicznie polskie (np. Mazurzy, Slazacy, Pomorzanie). Tyle na ten temat. A jeżeli masz przykłady mowiące, że było inaczej - to prosze! Numery taktyczne, szlak bojowy. Nazwiska dowodzców. Ostrzegam, że sie na tym znam. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 polskie jednostki Waffen SS 15.02.07, 14:25 w sensie ich składu w 100% z Polaków (nadal nie wiem czy za Polaków uważasz "obywateli Rzeszy pochodzenia polskiego") to nonsens dla każdego, kto choć trochę zna się na rzeczy. Więc nie musisz, prznajmniej mi, udowadniać, że ich nie było. Pisałem o międzynarodowości prowadzącego wojny faszyzmu w Europie czyli od Hiszpanii 1936 gdzie m.in. polscy ochotnicy walczyli po jednej stronie z SS- Legion-Kondor. Tylko błagam: nie przekręcaj moich słów i nie pisz, że to była jedna i ta sama jednostka wojskowa. Jeden był front a jednostki i ich składy międzynarodowe różne. Podobnie było i później. A czy "na tym się znasz" nie wiem. Czy to nie ty na tym forum oburzałeś się gdy pokazywałem szeroko fakty dotyczące naszych szarż z szablami na czołgi, które niby były wymysłem propagandy hitlerowskiej czy komunistycznej? Myślałem, że to temat zamknięty ale ciągle są niedoinformowani więc powtórzę krótko: np. w Polskim Radio Program Pierwszy w rocznicę wzreśnia 39 omówiono szczegółowo bitwę pod Mokrą (znaną częściowo jako bitwa pod Częstochową) gdzie właśnie nasza brygada kawalerii starła się z dywizją pancerną wroga w pierwszych dniach września. Nota bene jestem wnukiem grudziądzkiego ułana, uczestnika tamtych dni i wiem o czym mówię. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok no coraz lepiej lepiej - SS legion Condor!!!! 15.02.07, 15:02 czego ty jeszszcze mały nie wymyslisz???? To była jednostka Luftwaffe!!! Sanmi piloci!!!!!!!!!!!! Nonsensu gosci to piszezs. Po prostu nie znasze sie na rzeczy. Brniesz w bagno, zamiast powiedziec - strzeliłem sobie samoboja. Capischi?????? Nie oburzałem sie na szarże z szablami, ponieważ takich nie było!!!!! Wiec mnie mylisz gosciu. O niemieckich siłach zbrojnych nie masz pojecia. To nie jest twoj temat, wiec prosze, poszukaj najpierw w zrodłach ktore podałem. A jezeli znasz niemiecki, to internet jest pełen wspomnien byłych zołnierzy. Nie opowiadaj tez o składzie etnicznym jednostek Waffen SS (Freiwillige), ponieważ probujesz odwracac kota ogonem, aby udowodnic wyssaną z palca teze, że były polskie jednostki Waffen SS, np. jak "Wiking", "Nordland", "Maria Thereis", "Prinz Eugen", "Galizien". Otoz takich jednostek nie było!!!!!! A terenie GG nie było punktu werbunkowego dla Polaków. Obywatele rzeszy niemieckiej pochodzenia polskiego, o ktorych pisałem - to ten krąg osob, ktore uznawały, że są Niemcami. Jeżeli piszesz o ochotnikach Waffen SS, to musisz wiedziec, że cudzoziemcy szli tam w konkretnym celu: aby jako Norwedzy, Dunczycy, Holendrzy, Francuzi, Rosjanie, Białoruisini, ukraincy itp. "walczyc z komunistami o zachodnią cywilizacje". Krąg osob, o ktorych piszę, nie miał takich zapatrywan. Ludzie ci szli po prostu czując sie Niemcami do elitarnych jednostek armii niemieckiej Jest to zasadnicza roznica. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 pisz precyzyjnie i nie rób prostych błędów: 15.02.07, 17:37 Legion Condor to nie była "jednostka Luftwafe" jak piszesz ale specjalna formacja, w skład której r ó w n i e ż wchodzili piloci ale t a k ż e Wermacht (i nie tylko) a w szczewgólności: - oddziały pancerne (pilot w czołgu? :)) - zwiadowczo-informacyjne - transportowe i inne (naziemne!) a o zgrupowaniu Krigsmarine "Morze Północne" kolega słyszał? Straszysz znajomością niemieckiego a pewnie nawet nie wiesz, że to się nazywało Grupe Nordsee i też było w tym legionie (taa pilot śpiący w łodzi podwodnej z przyzwyczajenia przy otwartym oknie, ładne obrazki nie ma co) Wiąc jak chcesz operować szczegółami to najpierw zapoznaj się z tematem. Dotarło? Bo reszty nie komentuję - jakaś mieszanka banałów o powszechnie (?) znanych sprawach. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok spodziewałaem - twoja wiedza polega na szarpaniu 15.02.07, 18:06 wiczki. Kwestia była o tym, czy legion Condor był jednostką SS! Jak zwykle, kiedy jest goróco dajemy noge! Dobry patent, ale kiepski. Tu masz calą prawde (nie chce mi sie tłumaczyc, ponieważ nie jestem od tego): Anfang August 1936 trafen erste Einheiten der offiziell aus "deutschen Freiwilligen" gebildeten Legion Condor in Spanien ein. Sie sollten den putschenden General Francisco Franco im Kampf gegen die Spanische Republik militärisch unterstützen. Der Umfang der militärischen Hilfe wurde in den nächsten Monaten rasch ausgeweitet, Anfang November 1936 verfügte die Legion Condor unter dem Befehl von Generalmajor Hugo Sperrle (1885-1953) über 100 Flugzeuge und 5.000 Mann. Neben den "Freiwilligen" aus Deutschland kämpften italienische Verbände. Durch Rotation der Kontingente kamen insgesamt rund 20.000 deutsche Wehrmachtssoldaten auf dem spanischen Kriegsschauplatz zum Kampfeinsatz. Ihr Eingreifen begründeten Adolf Hitler und Benito Mussolini mit ihrer Entschlossenheit zum "Kampf gegen den Bolschewismus". Zudem bot der Spanische Bürgerkrieg eine willkommene Gelegenheit zum Test neuer Waffensysteme, besonders der Luftwaffe. International heftig verurteilt wurde der Bombenangriff auf die Stadt Guernica am 26. April 1937. Pablo Picassos Gemälde "Guernica" rückte die Leiden der Zivilbevölkerung in das Bewußtsein der Weltöffentlichkeit. In Deutschland hingegen begründeten die NS-Propaganda und Zeitschriften wie das Luftwaffen-Magazin "Der Adler" gezielt den "Mythos Legion Condor". A dodatki o banałach - to sobie oszczedz - smieszą mnie mnie. Chcesz dyskusji - OK, ale na razie to Ci nie wychodzi. Stawiasz tezy, ktorych nie jestes w stanie obronic. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 daj sobie spokój z wklejaniem znanych rzeczy 15.02.07, 18:12 i czepianiem się literówek, pisałem, że były całe dywizje SS składające się z różnych narodowści i potwierdzam to dalej konkretami skoro podważasz rzeczy oczywiste. Pytasz o numery taktyczne? Służę. 13 Dywizja Górska Waffen SS. Inna dywizaj składająca się z Jugosłwian to Kama – numer 23. Jeszcze jakie pytania? I ty się „znasz na temacie”? Tylko nie mów znowu, że „nie słyszałeś”. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok słuchaj typku, nie czepiam sie literowek, a jedyni 15.02.07, 19:23 bezczelnego twierdzenia - chamskiego - o obecnosci Polaków w formacjach SS. Cały czas opowiadasz bzdury. Kiedy probuje czego sie od Ciebie dowiedziec i otrzymac potwierdzenie tego chamstwa - trujesz mi głupoty. Czy wreszcie pojąles? Nie truj o banałach tylko podaj fakty, a jezeli nie potrafisz - to odszczekaj to. Już tu kilka osob prosiło Cie o podanie faktów. Chyba, że jestes po prostu małym gnojkiem i po prostu lubisz opowiadac chamskie numery o moich rodakach. Wybacz kolo, ale tolerancja ma rownież swoje granice!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 sam pisałeś o "obywatelach Rzeszy pochodzenia 16.02.07, 09:26 polskiego". To nie byli Polacy dla ciebie? To kto? Zacznij myśleć w kategoriach procesów hitorycznych a nie propagandy i nie sugerować, że cała Polska to byli rycerze w białych rękawiczkach. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok pojmij wreszcie koles, że to byli Niemcy! 16.02.07, 10:54 Niemcy, ktorzy uważali sie za Niemców, a nie za Polaków! Ponadto SS to była organizacja partyjna! I to były partyjne siły zbrojne. Rozumiesz rożnice? Dla Sił zborjnych obowiązywały zasady normalnego poboru, jak wszedzie na swiecie. Dla SS nie było pobobru, a jedynie zaciąg ochotniczy! SS rywalizowało z Wehrmachtem. SS miało swoje własne fabryki i instytuty badawcze broni (np. Brno na Morawach), osrodki, a nawet religie! Himmler wprowadził kult Wotana. Co ty wiesz na temat?????? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 czy ja dobrze słyszę? Twierdzisz, że "obywatele 16.02.07, 12:31 Rzeszy pochodzenia polskiego to byli Niemcy"? Nie mieszaj teraz innych wątków, zakończmy i wyjaśnijmy bardzo konkretnie jeden a mianowicie ten dotyczący Waffen-SS i Polaków. Otóż popełniasz zasadniczy błąd utożsamiając SS z Waffen-SS. To świadczy o tym, że faktycznie nie zansz tematu zgadza się? Dalej obstajesz przy twierdzeniu, że jest wykluczone aby w Waffen-SS byli Polacy. W tym kontekście podam tylko dwa cytaty źródłowe. „RONA prowadziła również walkę z miejscową partyzantką. Ich głównym przeciwnikiem były oddziały sowieckie, ale na tym terenie silna była również Armia Krajowa. Nie ma jednakże żadnych świadectw o walkach pomiędzy AK a RONA. Być może o niepodejmowaniu walk z rodakami zadecydowało polskie pochodzenie Kamińskiego. Natomiast prowadzono tu innego rodzaju działania – mobilizację miejscowych mężczyzn do RONA. Miała ona objąć roczniki 1922–1926, ale zdołano dzięki niej uzupełnić szeregi tylko o kilkaset osób – głównie Białorusinów i częściowo Polaków.” Źródło: „Brygada Kamińskiego”, Magazyn „Oblicza Historii, Nr. 7/2005 (artykuł zawiera ponad 60 pozycji literaturowych). Nie zamierzam polemizoać na temat samego Kamińskiego. Pisałem wcześniej o tym, że w kartotekach hitlerowskich, na które tak chętnie się powołujesz, zmieniano ludziom życiorysy. Zatem w wielu źródłach ten człowiek figuruje jako Mieczysław. Mniejsza z tym. Ale wedle tego artykułu w tej jednostce byli Polacy zgadza się? I jacy to „rodacy”, z którymi nie chciano toczyć bratobójczych walk byli problemem dla AK? Niemcy? Rosjanie? A stała się ta jednostka też częścią Waffen-SS. A mianowicie dalej cytat wyjaśniający też różnicę między SS a Waffen-SS oraz pokazujący jak na bazie RONA utworzono dywizję Waffen-SS. „31 lipca w Poznaniu Himmler mianował Kamińskiego na stopień Waffen- Brigadeführera der SS. Taka nazwa stopnia generalskiego przeznaczona była dla cudzoziemców przyjmowanych do służby w Waffen SS w stopniu generalskim. Jednostkę Kamińskiego Himmler przyjął do Waffen SS jako brygadę, bez przydzielenia jej na razie numeru porządkowego w szeregu kolejnych jednostek tego typu w Waffen SS. Z faktem przyjęcia RONA do Waffen SS wiąże się nieporozumienie wywołane zeznaniami von dem Bacha. W swoich zeznaniach oświadczył on, że brygada została wcielona do SS, a nie do Waffen SS. Twierdzenie takie nie odpowiada prawdzie z kilku powodów: – po pierwsze do SS przyjmowano tylko osoby germańskiego pochodzenia i to indywidualnie; – po drugie – wszyscy przyjęci do SS otrzymywali stopnie w Ogólnej SS (Allgemeine SS), a nie Waffen SS, a sam Kamiński został przecież generałem Waffen SS; – po trzecie – von dem Bachowi chodziło zapewne o zdjęcie odium „wyczynów” popełnionych przez jednostkę Waffen SS, która to formacja grupowała „żołnierzy jak inni”. Artykuł jest obszerny wiąc uzupełnię tylko, że oficjalną nazwę 29. Waffen Grenadier Division der SS nadano dywizji 1 października 1944 r. Czym tu się podniecać? Bo mnie interesują fakty a nie spekulacje a ty mówisz, że ktoś tam się kimś „czuł”. Jak chcesz to sprawdzić? I dalej co do wątku typu „Polacy przyznawali się do służby w armmi hitlerowskiej, bo dostawali rentę”. Jak widzisz pomijam nawet twoje inwektywy i nie licz, że będę klikał natwój post do admina i do kosza, bo sam się kompromitujesz niewiedzą. Gdybyś był z branży to byś nie połepłnaił rażących błędów. A pseudoargumenty twojego typu są mi znane z innych specjalistycznych forów na tematy historyczne. Otóż w związku z moim wykształceniem (prawniczym) zainteresowałem się dokumentami źródłowymi w przemiotowej sprawie a nie wszystko jest w sieci, choć coraz wiącej skanujemy. A wiedz, że np. w archiwach można znaleźć polskie Dzienniki Ustaw od początku PRL i szereg dokumentąw pochodnych. Krótko: tam są m.in. regulacje dot. Polaków w służbie hitlerowskiej i możesz jako obywatel też pójść do archiwum i sobie poczytać. Zainteresuj się też realiami PRL-u. Jak sobie wyobrażasz wypłacanie renty Polakom w Polsce, którzy byli na służbie hitlerowskiej w czasach stalinowskich? W jakiej walucie? Na jakie konto? Więc nie bujaj, że się „ludzie do tego przyznawali”. Może gdzieś za granicą to tak. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok O co ci chodzi? IDZ do psychiatry! 16.02.07, 16:47 Mieczysław Kaminski - spodziewałem sie tego przykładu. Proponuje jeszcze Ericha von dem Bacha Zelewskiego. Poczytaj sobie o Kaminskim. Kaminski, pochodził z Minszczyzny, jego matką była Niemką, ojciec natomiast Polakiem. Sam Kaminski, poniewał był komsomolcem oraz służył, w RKA uważał sie za Rosjanina. I jako Rosjanin "fungował" u Niemców aż do momentu rozstrzelania go za szalenstwo. Już nawet jak na warunki niemieckie przegiął strune. Erich Zelewski, zwany von dem Bach Zelewski. Pochodził z drobnej szlachty z pogranicza Kaszubszczyzny oraz Pomorza. Jego rodzina była zniemczona już od conajmniej jednej generacji, ale wedle oficjalnych danych, brak tam osob o nazwiskach niemieckich. Sam von dem (czytałem we wspomnieniach Bora, na pytanie czy zna polski, mieszał sie, a wiec znał. Swiadkowie mowili, że przysłuchiwał sie rozmowom. Oficjalnie tego nigdy nie potwierdzono ani nie obalono). Von dem uważał sie za Niemca, Były generałem SS i Policji. W trakcie zwalczania powstania w Warszawie nie wykazywał żadnego zainteresowania swoim polskim pochodzeniem. Wrecz przeciwnie, był dokładnym niemieckim urzednikiem policyjnym wykonującym co do joty rozkazy fuehrera. czy ty to kiedys pojmiesz chlopczyku, czy nigdy? A Heinrich Himmler był Reichsfuehrerem SS i Policji, a także głównodowodzącym Waffen-SS (miał nawet moment prowadzenia działan frontowych, ale mu nie wyszło). Toja daj se siana, bo mnie nudzisz. Nadal nie odpowiedziałes na zasadnicze pytanie - gdzie ta polska dywizja SS. Jestes smieszny, a do tego nawet nie znasz niemieckiego, wiec jak tu z Tobą gadać? Może klocki lego cie zainteresują? ale jakas mp3? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 przestań w końcu w kółko powtarzać 16.02.07, 17:06 o "polskich dywizjach SS". Nie użyłem takiego terminu i wielokrotnie to podkreślałem a ty ciągle swoje. Powtórzę jeszcze raz: nie było polskich dywizji Waffen-SS. Natomiast podałem szereg związkąw Polaków z różnymi formacjami SS posługując się źrółdłami. Co do Kamińskiego to powiedziałem, że mnie nie interesuje, bo jego życiorys czy fakt, że "jego matka była Niemką" nie został potwierdzony. I nie pisz o jakiś Zalewskich a zainteresuj się dyplomowanym pułkownikiem Wojska Polskiego Szandrukiem oraz jego żołnierzach. Był to Polak czy nie był? Zreasumuję: problemy mówienia o tych bolesnych i dramatycznych sprawach wywołują emocje również w związku z różnym rozumieniem takich pojęć jak „Polak” czy „esesman”. Zacznijmy od tego drugiego terminu. Stawiam następujące i niezależne pytania. 1. Czy członek formacji podległej dowództwu SS to esesman? A może nie zawsze? No to wtedy pewnie niejden zbrodniarz hitlerowski by się ucieszył, bo SS zostało uznane przez TrybunaŁ Norymberski za organizację zbrodniczą ale były różne formacje, no ale skoro nie był esesmanem... Więc jak, był czy nie był? A może to za ogólne kryterium więc inne pytanie: 2. Czy członek formacji noszącej w nazwie litery SS to esesman? Nie? Niekoniecznie? To zależy? To jak, był esesmanem czy nie był? Inne pytanie: 3. Czy obywatel polski w 1939 roku i uznany za takiego także przez władze polskie (mówię o rządzie w Londynie) w 1945 roku to „Polak”? A jeśli w czasie wojny służył w formacji SS to wtedy już nie był Polakiem a potem znowu był? 4. Inny przykład. Polak przed wojną, uznawany za Polaka w czasie wojny przez władze hitlerowskie, członek formacji SS. Był wtedy Polakiem? Przykłady takich kombinacji podawałem ze źródeł. Ja ich nie wymyślam tylko cytuję. Postawiłem 4 pytania. Nie wyciągam na razie żadnych wniosków. Chętnie zapoznam się z twoimi odpowiedziami wcale nie wiedząc do jakich wniosków one zaprowadzą. Tak jak powiedziałem interesują mnie fakty a nie mity. A wówczas musimy wyrażać się precyzyjnie i używać konkretnych definicji. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Zyciorys nie został potwierdzony - a to dobre. 16.02.07, 17:21 kocham cie, jestes słodki. Kazde z tych pytan jest idiotyczne, tak jak naciągane są twoje koles dane o Kaminskim. Jest mnostwo danych o tym człowieku. Wystarczy tylko znac niemiecki. Pleciesz androny. Mam jedno pytanie - znasz niemiecki, czy nie? Odnosnie Sznadruka, podobnie jak np. Schalikaschwili albo Anders. Znasz takie nazwiska? A słyszałes o oficerach kontraktowych w WP II RP? Radze sie zainterosowac. Ponadto w WR II RP służyli też Niemcy, Rosjanie, Zydzi, Ukraincy, Tatarzy, Czeremisi, Gruzini, Litwini A te pytania - dokąd mają prowadzic? konkretne przykłady osob polskiego pochodzenia, ktore wstąpiły do SS z racji przekonana politycznych i ktorym umozliwiono taką służbe. Masz? Czy nie masz? Zadaje to pytanie po raz kolejny. A wiec? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 nie wykręcaj się, każde źródło, które podaję 16.02.07, 17:34 odrzucasz, powiedziałem, że piszę o obywatelach polskich, bo obywatelstwo jest kategorią prawną a ty ciągle o "pochodzeniu polskim". Zdefiniuj to "pochodzenie" a pogadamy i wtedy chętnie podam ci różne przykałdy różnych ludzi w różnych formacjach, co zresztą robiłem w innych miejscach. Szandruk został w Anglii jako obywatel polski wiąc nie pisz o Niemcach w polskim wojsku, bo to nie ten temat. Zadałem 4 pytania, gdzie odpowiedć na nie? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Powiedzmy sobie tak, chcesz czegos udowodnic, ale 17.02.07, 02:31 nie masz ku temu podstaw. Po pierwsze: II RP składała sie z obywateli polskich, cudzoziemców i bezpanstwowców - jak kazde europejskie panstwo, również obecnie. Weżmy pierwszą kategorię obywateli polskich. Były to wszystkie osoby posiadające polski dokument tozsamosci. Czyli byli oni wiec wszyscy Polakami? W II RP żyło około 32 milionow obywateli. A ilu żyło tam Polaków? Około 24 milionów. A co z resztą - Zydzi, Ukraincy, Białorusini, Niemcy, Rosjanie, Gruzini, Tatarzy, Słowacy, Czesi, Litwini itd. Kto zatem jest Polakiem etnicznym? A kto zatem jest obywatelem II RP? Ojciec generała US-Army Schakilaschwili był Gruzinem, a jednoczesnie do wrzesnia 1939 roku kontraktowym oficerem WP. Takich oficerów było mnostwno, min. ow Pawło Szandruk (uratowany przez Andersa w 1945 roku z pod stryczka; ale pewnie z Virtuti, ktore zdobył pod Warszawą w 1939). Byli to cudzoziemcy, ktorzy przyjmowani byli do służby WP z racji potrzeb kadrowych. Mało kto wie, że do tej grupy należał rownież gen. Wł. Anders, jako ze pochodził z niemieckich Bałtów. Mówienie o kims, że był Polakiem w SS, tylko że np. jak Pawło Szandruk (czysty Ukrainiec, oficer Petlurowców, internowany przez Polskie władze) był wczesniej obywatelem polskim jest kompletnie pozbawione sensu. I nie trzyma sie kupy z faktami. Pisanie o Bronisławie Mieczysławie Kaminskim, że był Polakiem jest rownież pozbawione sensu, skoro pan Kaminski wielokrotnie mowił, że jest Rosjaninem. Organizował też RONE. Twierdzenie, że pan Kaminski nie wdawał sie w walki z AK przeczy faktom historycznym. Mordy na Woli i wokół Warszawy w 1944 roku są wystarczająym dowodem na miałkosc tej tezy. Czy były wiec polskie oddziały Waffen SS - żadne zrodło niemieckie o takich oddziałach nie mowi. A skoro nie mowi to ich nie było. Gdyby był, to moznaby na e-Bayu kupowac grube ksiązki, jak ta oto "Die Russen bei der Waffen-SS". Obecnosc takich formacji byłaby wielką gratką dla wrogów Polski, a takich nie brakuje. Czy Polacy służyli w Waffen SS? Zasadnicze pytanie - kto to jest Polak? Oto odpowiedz: (oryginalny cytat z człowieka na forum history.org) "By wstąpić do Waffen SS obywatel Rzeszy musiał posiadać - jeśli był volkschdeutchem odpowiednią grupę narodowa. Takim przykładem jest mój dziedek Joachim von Lahbrenc pułkownik 5 Dywizji Pancernej SS "Wiking", a od sierpnia 1944 roku żołnierz 19 Dolnosaksońskiej Dywizji Pancernej. Lista narodowościowa w grupie (stopniu) A (tak zwana Reichliste) uprawniała do zaciągu ochotniczego do Waffen SS, to samo tyczyło się stopnia B, niestety? większość Slązaków, Kaszubów i _obywateli_ Polskich z Pomorza "łapało" się na trzeci i czwarty stopień volkslisty - mogli służyć we wszystkich formacjach sił zbrojnych III Rzeszy z wyjątkiem SS, Waffen SS i formacji tajnych. Jak już napisałem. Schutzstaffel to były wojska partyjne, a nie siły zbrojne III Rzeszy. Wskutek tarc od 1933 roku, SS rozbiło najpierw SA i stało siE jedyną partyjną formacją militarną. Heinrich Himmler miał plany, aby nadac tej formacji sznyt militarny. Temu służyło wysłanie LSAH na polską kampanie. Chłopaki były co prawda ostre w gebie, ale zupelnie nie szkolone wojskowo. Uczestnictwo skonczyło sie wiec kompletną katastrofą. Poprawiono jednak wnet wyszkolenie i szybko okazalo sie, że z zaangazowaniem politycznym i ofiarnoscią w boju, uzyskuje sie bardzo dobrego zołnierza. Od tego czasu powstały tarcia pomiedzy OKH oraz RSHA d. R. d. SS, ktore wyraznie zaostrzyły sie po sprawie Stauffenberga. Himmler począł też bardzo szybko organizowac formacje cudzoziemskie. Zwłaszcza po 1941, kiedy to masowo trzeba było nadającego sie do uzytku miesa armatniego. Była też proba zorganizowania takiej formacji w Polsce, np. z Gorallenvolku, ale spaliła na panewce. Ponieważ SS było formacją ochotniczą do konca 1944 roku, do ktorej wcale łatwo dostac sie nie mozna było, a wiec osoby niepewne narodowosciow nie były przyjmowane do służby. Tak wiec droga dla etnicznych Polaków była tam zamknieta. Ale osoby o polskich korzeniach, a mieszkające na terenie Rzeszy - np. dawna emigracja w Westfalli, Slązacy, Mazurzy, Pomorzanie, mieli jako Reichsdeutsche droge otwartą do tych formacji, oczywiscie jeżeli spełniali warunek poprawnosci politycznej (np. nie było wzmianek o ich przynależnosci do polskich organizacji, ani wpisów typu "fanatischer Pole", jak u pewnego dziadka). I takie osoby w SS były. Czy mozna je traktowac jako Polaków? Przykład z obecnej doby - sprobuj pogadac z osobami wyjezdzającymi na stałe do Niemiec ze Sląska i zapytaj sie o ich przynależnosc narodową. I nieważne, że w tzw. Stammbuchu nie uswiadczysz zadnego Niemca, kazdy z nich powie: "Ich bin stolz ein Deutsche zu sein". Liczy sie przekonanie narodowe, a nie dokument albo może nazwisko. Wystarczy poczytac prace o zbrodniach policji niemieckiej w GG, tam istonych bandytów stanowią osoby własnie takiego rodzaju - Volksdeutsche. A skoro Policja, to wracamy do Schutzmannschaftenbatallion. Nie była to formacja Waffen SS ani Allgemeine SS. Była to formacja policyjna, ktora podlegała dowodcy policji, a tym był w efekcie koncowym Minister Policji Rzeszy oraz Prus Reichsfuehrer H. Himmler. Gdyby chciec przypisywac ich do SS, to trzeba by wszytkie rodzaje policji III Rzeszy, przypisac do SS, a była ich wielka ilosc. Ten Schutzmannschaftenbatallion był nadwyraz sprytna jednostką. Czesto sie o niej pisze, np. kiedys w Odrze. Różne osoby, też młodzi ludzie z Wołynia zapisywali sie jednostek policyjnych, aby bronic sie przez mordami ukrainskimi na Wołyniu w czasie depolonizowania tych terenów. Jednostki - bodajze dwa albo trzy batoliony - wyjątkowo niemile traktowały tak ukrainców, jak i partyzantów ZSRR oraz AK. Jednostka została zresztą rozbita przez AR. I tyle koles. Dyskusja zabawna, niczemu nie służaca, prowadzona wielokrotnie na roznych polskich forach. Peroponuje nauczyc sie niemieckiego i napisac prace na ten temat, wykorzystując kartoteke SS, ktora przechowywana jest w USA. Tytuł - "ilosc osob o polskich korzaniach w zakonie pana Himmlera". A props zakonu - istniała tradycja coroczna, że najwyższy areopag SS wraz z oberaryjczykiem, co roku udawał się do Quedlinuburga, aby złozyc rewerencje wielkiemu cesarzowi Frickowi Barbarossie. Obok Quedlniburga Himmler wybudował Walhalle, zresztą nie jedną na terenie Niemiec. Paliły sie tak wieczne ognie germanskiej przeszłosci. Na szczescie są już zgaszone. Ale Walhalle mozna se nadal oglądac. Moze tam pojedziesz i jakiego Polaka z SS znajdziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok O nie czytuje tych szalenstw, ale to o nie stwier 16.02.07, 16:57 dzeniu walki miedzy RONA a AAK - to mnie rozbawiło! Jestes słodki. Kocham cie. Masz odwage, nie powiem! A wiesz za co Miecia rozwalili Niemcy? A wiesz kto dowodził akcją na Woli w trakcie powstania? Wiesz, kto dokonywał najwiekszych morderstw i gwałtów. To nie byli ludzie Dirlewangera, ale własnie Rosjanie, przede wszystkim oni. Jednosstki RONY. A kto nimi dowodził? Miecio Kamiski. Masz jeszcze wiecej głupot na składzie? Wybacz, ale rozsmieszaz mnie. Dowodzisz swoim pisaniem tego, co ludzie nieufni internetowi ciągle twierdzą. W internecie mozna przeczytac wiele smiecia. I własnie Twoje teksty to smieci, przeczące logice i faktom historycznym. Ale ktos może uznac to za prawde, ponieważ mu sie spodoba. Zdajesz sobie sprawie z odpowiedzialnosci Toja? Wydaje mi sie, że nie. Wiec zanim dalej bedziesz wypisywał te głupoty - udaj sie do jakiejs biblioteki i postudiuj. Dobra, przyjacielska rada, mimo wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 czy życiorys pułkownika Wojska Polskiego 16.02.07, 17:12 Szandruka też przeczy faktom historycznym? Podważasz źródła, które podałem i stanowisko polskich władz w Londynie z generałem Andersem? Podałem źródła w sprawie RONY, też przeczą faktom? Napisz do redakcji tych pism. Czy wolno mi używać oficjalnej nazwy Polnisches Schutzmannschaftsbataillon der SiPo und SS/SD? To też nie są fakty? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Kłamca, Kłamca, kłamca!!!! 16.02.07, 17:24 I oszust!!!! Pavlo Sandruk...... O tego ci chodzie. To udaj sie do Wikipoedii. TO BYŁ UKRAINIEC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ukraincy to Polacy???? DOBRE!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Szandruk był obywatelem polskim pochodzenia 16.02.07, 17:36 Ukraińskiego, gdzie tu kłamstwo? Był czy nie był? Obywatel polski to dla ciebie nie Polak? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Pavlo Szandruk matole to Ukrainiec!!!! 16.02.07, 17:50 Członek ukrainskiej zelaznej dywizji, ktory po czasach Petlury został w Polsce. Urodził sie na dalekiej Ukrainie z Matki Ukrainki i Ojca Ukrainca. Niegdy nie było inaczej. Zawsze mowił Ja Ukrainiec KŁAMCA, KLAMCA, KLAMCA Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok A na twoje głpoty proponuje postudiowac o 16.02.07, 17:09 I brygadzie SS. Zostały sformowana na Lubelszczyznie z członków organizji SS- Totenkopf, ktorzy nie wytrzymywali swojej standardowej roboty (wiekszosc Austriacy, KZ-Mannschaften). Ale jednostka ta uzywana była do działan policyjnych, jak i do działan frontowych. "Wsławiła" sie na zapleczu frontu "odzydzeniem" terenów Białorusi i Ukrainy. A twoje gadanie o roznicy pomiedzy SS i Waffen SS wynika z checi wybielania sie SS. Wyrok norymberski uznał ją za organizacje zbrodnicz w całosciu. Wielokrotnie po wojnie działacze HIAG przekonywali i Adenauera i pozniejszych kanclerzy oraz prezydentów RFN o roznicy pomiedzy jednostkami frontowymi oraz policyjnymi SS. Doprowadzili wówczas do zroznicowanego stosunku władz niemieckich do organizacji SChutzStaffel. Dla mnie, wystarcza, że tak Waffen SS, jak i SS, np. Totenkopf, prowadziło bandyckie działania. Istnieje zbyt dużo przykładów z frontu wschodniego, a i te z frontu zachodniego też są spektakularne, aby chciec roznicowac pomiedzy bandytami. Tak alianci zachodni, jak i alianci wschodni nie roznicowali i w trakcie walki z definicji nie brano jenców SS. A niektóry jednostki amerykanskie lub brytyjskie to nawet urządzały polowania na zołnierzy SS. Mieli z tym problemy zołnierzy niemieckich wojsk pancernych, naszący na uniformach trupie czaszki. Czesto brano ich za esesmanów. Niekiedy udawało im sie wytłumaczyc, choc czasami nie........ Jeszce cos? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 tak, chciałbym żebyś odpowiedział na 16.02.07, 17:14 4 pytania: 1. Czy członek formacji podległej dowództwu SS to esesman? A może nie zawsze? No to wtedy pewnie niejden zbrodniarz hitlerowski by się ucieszył, bo SS zostało uznane przez TrybunaŁ Norymberski za organizację zbrodniczą ale były różne formacje, no ale skoro nie był esesmanem... Więc jak, był czy nie był? A może to za ogólne kryterium więc inne pytanie: 2. Czy członek formacji noszącej w nazwie litery SS to esesman? Nie? Niekoniecznie? To zależy? To jak, był esesmanem czy nie był? Inne pytanie: 3. Czy obywatel polski w 1939 roku i uznany za takiego także przez władze polskie (mówię o rządzie w Londynie) w 1945 roku to „Polak”? A jeśli w czasie wojny służył w formacji SS to wtedy już nie był Polakiem a potem znowu był? 4. Inny przykład. Polak przed wojną, uznawany za Polaka w czasie wojny przez władze hitlerowskie, członek formacji SS. Był wtedy Polakiem? Przykłady takich kombinacji podawałem ze źródeł. Ja ich nie wymyślam tylko cytuję. Chętnie zapoznam się z twoimi odpowiedziami wcale nie wiedząc do jakich wniosków one zaprowadzą. Tak jak powiedziałem interesują mnie fakty a nie mity. A wówczas musimy wyrażać się precyzyjnie i używać konkretnych definicji. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok A znasz sie na podległosc militarnej w Niemczech? 16.02.07, 17:48 Członek organizacji SS wcielony do kartoteki członkow SS, znajdującej sie w zbiory amrykanskich aktualnie, to zawsze SS-man. Jeszce czegos? Moj Szandruku??? Tak tak nie mamy pojecia, ale bzdurzymy. A po co? A tu wszelkie informacje na temat 29 Dywizji Grenadierów. Nie chce mi sie tłumaczyc. 29. Waffen-Grenadier-Division der SS (russische Nr. 1) 1. Einsatz und Unterstellung: Mit Wirkung vom 1.8.1944 befahl das SS-Führungshauptamt SS-FHA die Aufstellung der 29. Waffen-Grenadier-Division der SS RONA (russische Nr.1) auf dem schlesischen Truppenübungsplatz Neuhammer aus den etwa 3 000 verbliebenen Angehörigen der Waffen-Sturmbrigade der SS RONA. Der Reichsführer-SS hatte bei einem Besuch des Brigadeführers Kaminski bei ihm in Rastenburg diesen mit Wirkung vom 1.8.1944 zum Waffen-Brigadeführer und Generalmajor der Waffen-SS und zugleich zum Kommandeur der auf den Befehl des RF-SS neu aufzustellenden Division ernannt. Die einsatzfähigen Teile der Waffen-Sturmbrigade der SS RONA befanden sich seit dem 4.8. 1944, im Einsatz zur Niederschlagung des Warschauer Aufstandes. In Folge des dortigen Einsatzes, gegen den sich Kaminski ebenso ausgesprochen hatte wie gegen eine geplante Verwendung an der Westfront, wurde der nominelle Divisionskommandeur, Waffen-Brigadeführer Kaminski, am 28.8.1944 in Litzmannstadt durch ein von SS-Obergruppenführer und General der Polizei Erich von dem Bach angeordnetem Standgericht zum Tode verurteilt und noch am gleichen Abend mit seinen drei Begleitern; seinem Chef des Stabes, Waffen- Obersturmbannführer Schawaykin, dem Divisionsarzt, Dr.Sabora und dem Fahrer, durch Angehörige des SS-Sonderkommandos Bothmann im Ghetto von Litzmannstadt erschossen. Die Leichen wurden zunächst in Chelmno/Kulmhof im dortigen Schloßgelände vergraben, dort aber schließlich am nächsten Tag wieder ausgegraben und im Wald verbrannt. Zum Führer der 29. Waff.Gren.Div.d.SS wurde zunächst des bisherige SS- und Polizeiführer Lemberg, SS-Brigadeführer und Generalmajor der Polizei Christoph Diehm ernannt. Die russische Zivilbevölkerung, die mit der Brigade aus Rußland geflohen war, wurde von den Soldaten getrennt und zum Arbeitseinsatz nach Stettin gebracht, wo sie schließlich 1945 in sowjetische Hände geriet. Nach dem Einsatz in Warschau, aus dem die Teile der Brigade wegen verschiedenen Vorfällen bereits am 27.8.1944 herausgezogen worden waren und zur Sicherung der Stadt nach Nordwesten gegen den Kampinoska-Wald eingesetzt wurden, war zunächst geplant, die Sturmbrigade zusammen mit dem SS-Sonder-Regiment Dirlewanger zur Niederschlagung des Nationalaufstandes in der Slowakei dorthin zu verlegen. Der Reichsführer-SS befahl dazu im September 1944 SS-Obergruppenführer Berger, dem Chef des SS-Hauptamtes und seit 1.8.1944 "Deutscher Befehlshaber in der Slowakei", der mit der Niederschlagung des Aufstandes betraut worden war, aus der Brigade schnellstens eine voll kampfkräftige Einheit zu machen. Auf Befehl von SS-Obergruppenführer Berger wurde der bisherige Chef der Amtsgruppe B im SS-Hauptamt, SS-Gruppenführer und Generalleutnant der Polizei Heinrich Jürs am 27.9. 1944 mit der Aufgabe betraut, die Brigade in der deutschen Schutzzone in der Slowakei neu zu gliedern und von dort zum Einsatz in den mittelslowakischen Raum zu führen. Dieser Einsatz galt für Jürs als Fronteinsatz. Nach einer Inspektion der Waffen-Sturmbrigade im Raum Kattowitz, auf Anordnung von SS-Obergruppenführer Berger, durch SS-Hauptsturmführer Karl Albrecht, dessen Adjutanten, Waffen-Untersturmführer Anatolj Kaminin sowie zwei Oberscharführer aus dem Stab Berger, führten die dortigen Zustände zu einem vernichtenden Urteil über die geplante 29.Waffen-Grenadier-Division der SS. Trotz eines entgegensprechenden hervorragendem Bericht von SS-Gruppenführer Jürs nahm der Reichsführer-SS Abstand von einer Umgliederung der Waffen- Sturmbrigade der SS RONA zu einer Division der Waffen-SS. Da die Einheit, so wie sie seinerzeit bestand, weder überwachbar noch einsatzbar war, wurde die Aufstellung schließlich im Oktober 1944 abgebrochen. Die Reste der RONA wurden auf den württembergischen Truppenübungsplatz Münsingen verlegt, wo sie Anfang November 1944 aufgelöst wurden. Nachdem zunächst die Masse der Offiziere der RONA ausgemustert und die tauglichen Soldaten herausgesucht waren, wurden diese neu eingekleidet und drei Monate lang ausgebildet. In der Folgezeit bildeten die die Masse der zweiten Grenadier- Regimentes der 600. Infanterie-Division (russisch). Die Divisionsnummer erhielt am 9.3.1945 (m.W.v. 10.2.1945) die italienische Waffen-Sturmbrigade der SS (italienische Nr.1) als "29.Waffen-Grenadier- Division der SS (italienische Nr. 1). Die Regimentsnummern 72 und 73 erhielten die beiden Regimenter der SS- Sturmbrigade Dirlewanger im Rahmen der 36.Waffen-Grenadier-Division der SS, die Regimentsnummer 74 blieb unbelegt. Eine direkte Zugehörigkeit zur Waffen-SS ist weder der RONA noch Kaminski nachzuweisen. Eine Aufzählung bei den Divisionen von 1943/44 läßt die Nummer 29 frei, führt aber die SS-Grenadier-Division 30 (russ.Nr.2) auf. Eine Aufstellung des SS-FHA vom 11.10.1944 mit der Bezeichnung der Feldeinheiten der Waffen-SS läßt ebenfalls die Nummer 29 bei den Divisionen frei und führt die 30.Waffen-Grenadier-Division der SS (russ.Nr.2) auf. Vermutlich beabsichtigte der Reichsführer-SS die Brigade zu übernehmen, verzichtete nach dem vernichtenden Urteil über Kaminski in Warschau aber auf diese Übernahme in die Waffen-SS , so K.Klietmann in "Die Waffen-SS – eine Dokumentation", S. 266 2. Kommandeure: Divisionskommandeur: Waffen-Brigadeführer und GenMaj.d.Waffen-SS Bronislav Kaminski 01.08.44 – 28.08.44 (* 16.6.1899 Witebsk, in Leningrad Studium des Ing,Wesens, Farbenindustrie, 1935 verhaftet und 10 Jahr Ver-bannung im Ural, 1941 Ende der Verbannung, Wohnsitz Lokot. 8.1.42 Bürgermeister v. L. sowie Fhr.d.National-sozialistischen Partei Rußlands, wurde 1942 Oberbürgerm.eines Selbstverwaltungsbezirkes und der Volkswehr-brigade, 19.7.42 Ernennung zum Brigadekommandeur durch den OB PzAOK 2, GenOb.Schmidt. 27.1.44 EK II, 1.8.44 Ern.z.Waff.Brigfhr.d.SS und GenMaj.d.Waff.-SS u.Kdr.29.Waff.Gren.Div.d.SS (russ.Nr.1) durch RFSS, 28.8.1944 Standgerichtsverfahren auf Anordnung von SS-Ogruf.v.d.Bach, am selben Tag in Litzmannstadt hin-grichtet) Waffen-Oberstubaf. und Obstlt.d.Waffen-SS Georgy Belaij m.d.F.b. 04.08.44 – 00.11.44 (etwa Jahrg.1917, Unteroffz.d.Roten Armee, seit 1941 bei Kaminski, bis zum Oberstleutnant bef., Anfg.August 1944 durch RFSS zum Waffen-Ostubaf.ernannt, in der 600.ID russ. nur Leutnant und Fhr.eines Inf.Zuges) SS-Brigadeführer und Generalmajor der Polizei Christoph Diehm 28.08.44 – 27.09.44 (*01.03.1892, SS-Nr. 28 461, 22.3.32 Übernahme aus SA als SS-Oberführer, 1934 bereits SS-Brigfhr.u.Fhr.SS-Abschnit XIX, bis 1939 Führer SS-Abschnitt I München. 9.39 Verwendung in Danzig als Pol.Präsident (?), Kommandierung in den Stab SS-OA West bis 1941, Dienst im RSiHA bis 1943, 6.43 SSPF Lemberg bis 25.7. 44, 20.8.44 m.d.F.B. 29.Waff.GrenDiv.RONA (russ. Nr.1) bis 27.9.44, 9.11.44 SS- Brigfhr.u.GenMaj.d.Waffen-SS und Pol. im SS-HA) SS-Gruppenführer und Generalleutnant der Polizei Heinrich Jürs 27.09.44 – 00.10.44 (*17.01.1897, SS-Nr. SS-Nr.11 362, 30.1.33 Ustuf., 3.9.33 Ostuf., 24.12.33 Hstuf., 12.4.34 Stubaf., 17.6.34 Ostubaf., 20.3.35 Staf., 30.1.36 Oberf., seit 37 Fhr. SS-Abschnitte XXXII, 30.1.39 SS-Brigfhr., 1.10.40 SS-Staf. d.W-SS d.R., Chef Amt II im SS-HA, 21.6.43 SS-Gruf.u.GenLt.d.Pol., 27.09.44 m.d.F.b. 29.Waff.Gren-Div.d. SS (russ.Nr.1) bis 10.44, 18.1.45 SS-Gruf.u.GenLt.d.W-SS u.Pol.) Chef des Stabes Waffen-Obersturmbannführer d.SS Schawaykin 01.08.44 – 28.08.44 (ehm.Hauptmann d.Roten Armee, Zugfhr.i.Kavallerie, in der RONA Oberstllt.u.Stabschef) Ia: Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Nie żartuj, naprawdę wierzysz w to, że Polacy 14.02.07, 18:16 Dziadek Tuska też ?... :) Odpowiedz Link Zgłoś
pichcik Re: Nie żartuj, naprawdę wierzysz w to, że Polacy 15.02.07, 02:35 Krecisz Toja ile wlezie. Jak pol-Zyd w Wehrmachcie, to dlatego ,ze czul sie Niemcem. A jak Polak, to pewnie swiadomy Polak. Tak jest twoja logika. Smiechu warte. 30 Dywizja SS? Wymieniasz Polakow na pierwszym miejscu. Znowu smiechu warte, to byla rosyjska dywizja, miala troche Ukraincow, paru Bialorusinow. Pewnie znalazlabys tam jakiegos goscia z Charkowa, ktorego matka byla Polka albo pol- Polka, ale nie mowila juz po polsku a ojcem byl Rosjanin. Najlepiej zacznij badania DNA tych ludzi. Nie bylo polskich dywizji SS i musisz przyjac to do wiadomosci. Trudno jest ci sie z tym pogodzic, ale taka jest prawda. Tak jak nie bylo zydowskich dywizji SS. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 masz rację, nie było dywizji SS składających 15.02.07, 09:11 się wyłącznie z Polaków czy innych narodowości. Natomiast setki tysięcy Polaków służyło w hitlerowskich formacjach wojskowych, wśród nich byli także Polacy w SS. A rozkłady statystyczne takich międzynarodowych jednostek były różne, na to też zgoda wiąc jeśli coś zmieni wymienianie Polaków na końcach wyliczanki jakie narodowości były na tej liście to możesz taki zabieg stosować ale to chyba zeleży od kontekstu prawda? Był artykuł o Belgach wiąc może ich trzebaby wymienić tu na pierwszym miejscu. Chcesz hasłami o DNA wszystko skwitować tak jak ktoś na tym forum twierdząc, że to nie byli Polacy tylko "obywatele III Rzeszy pochodzenia polskiego". Czyli kto? I dalczego nagle robisz z Żydów "pół- Żydów", którzy "czuli się Niemcami". Skąd wiesz co kto czuł? Pozostańmy przy faktach. W III Rzeszy Żyd formalnie nie miał żadnego prawa "czuć się Niemcem" ale praktyka tych udokumentowanych 150 tysięcy odbiegała od teorii i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok nie pitol, ponieważ nie rozumiesz problemu 15.02.07, 12:53 W Wwehrmachcie służyło rzeczywiscie około 300.000 Polaków, z ktorych tylko do PSZ na zachodzie zwiało 100.000 (min. pewien dziadek). Dalsze kilkadzisiąt tysiecy zwiało w Afryce oraz we Włoszech, dlatego też np. Monte Cassino zajmowane było w zasadzie przez byłych wehrmachtowców......... Generalnie, kiedy alianci dokonywali selekcji jencow, pierwszym rozkazem było: Polacy wystąpic. To Niemców wkurzało i to bardzo! Możesz sobie poczytac odnosne wspomnienia, a jest ich mnostwo. Zdarzało, że były osoby, ktore podszywały sie pod polskie pochodzenie, aby pozniej uciec z powrotem do Niemców. A teraz o DNA. W Niemczech żyła polska mniejszosc. Stosunek do Polski był u niej roznorodny. Były osoby, ktore uważały, że są Niemcacmi, a nie Polakami. Mimo tego, że przodkowie po obu stronach to były osoby pochodzenia polskiego. Tego typu krąg osób trudno jest uznac za Polaków, skoro one same nimi nie chciały byc. I własnie tylko z takiego kregu osob przyjmowano ochotnikow do Waffen SS. Polaków, przyznających sie do Polskosci do Waffen SS nie brano nigdy. A wiesz dlaczego? To se poczytaj druki reklamowe Waffen SS - byli politycznie niepewni. A organizacja była ochotnicza. I służba w niej miała stanowic powod do dumy, ponieważ była wyróżnieniem. To były najbardziej elitarne jednostki bojowe, najlepiej wyposażone i wyszkolene (choc na początku roznie to bywało). Pisze tu o jednostkach fronotwych, a nie jednostkach policyjnych Totenkopf zajmujących sie działania bandyckimi na zapleczu frontu (np. KZ, Einsatzkommandos). Tam z reguły służyli zapalczywi Austriacy...... I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 to co piszesz o Polakach w Wermachcie 15.02.07, 14:38 faktycznie miało miejsce i temu nie zaprzeczam. Liczby są różne, bo kto by się przyznał, że w armii hitlerowskiej nie znalazł się inaczej jak pod przymusem? Znasz takiego weterana? Wątpię. Wszyscy od początku byli polskimi patriotami i "tylko wykonywali rozkazy". Może. Problem jest zatem szerszy niż go opisujesz i na przykładzie 150 tysięcy żydowskich żołnierzy hitlerowskich zbadał go niedawno historyk Rigs w cytowanej przeze mnie książce. Czy sprawa polska doczeka się takich badań? Nie wiem. Na razie ich nie ma. I nie żartuj sobie mąwiąc "Polaków, przyznających sie do Polskosci do Waffen SS nie brano nigdy." He, he. Już sobie wyobrażam tych esesmanów jak pytają delikwenta: "przepraszamy a czy pan się przyznaje do polskości? tak? a to nie musi pan służyć w naszej jednostce, następny proszę." Człowieku, III Rzesza to był reżim. Był rozkaz, 15 minut na spakowanie i wio na front wschodni. Decyzje kto kim był podejmowaly władze hitlerowskie i nie pytały kto się do czego przyznaje. Nie potrzebowały, bo każdy wiedział, że takie przyznanie to byłby praktycznie wyrok śmierci. Więc byli tacy jak biegacz Kusociński, który został za to zamordowany a byli tacy jak piłkarz Wilimowski, który poszedł na kolaborację. To były poplątane losy i nie takie czarno-białe jak sugerujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Kobieto, poczytaj najpierw zrodła, a potem opowiad 15.02.07, 15:25 aj banialuki. Nie wiem kim jestes, ale brak ci wiedzy. Waffen SS było formacją ochotniczą!!! Rozumiesz co to znaczy???? Ochotnik do Waffen SS przechodził proces weryfikacji. Potrzebował np. opinii z NSDAP. Tam szli ludzie, ktorzy uważali sie za niemieckich patriotów, w rozumieniu trzeciej rzeszy. Osoby polskiego pochodzenia w Kraju Warty, czy na Mazowszu, czy na Pomorzu, po wcieleniu tych ziem do III rzeszy w 1939 roku, podlegały obowiązkowi służby wojskowej, jako poddani Rzeszy. Od momentu powstania mozliwosci dezercji (II front) - dezercje przybrały masowy rozmiar. Już o tym pisałem. Za to, jezeli Feldgestapo i Gendarmerie ustaliły, że była to dezercja, rodzina odpowiadała solidarnie - KZ albo kula w łeb (Standesgericht). Dlatego też zdarzały sie nawet przekonywania uciekinierów, aby wrócili do jednostki (jezeli taki uciekł do domu) Jak ci ludzie szli do armii? Trudno powiedziec! Nie kazdy rodzi sie bohaterem, wiec wiekszosc siedziała pewnie cicho. Ale - to są fakty - z Wehrmachtu zdezerterowało jedynie na zachodnim teatrze działan wojennych 100.000 Polaków. I to są fakty, ktore łatwo sprawdzic w Instytucie Sikorskiego - tam jest kartoteka osobowa PSZ. Książki, o ktorej piszezs nigdy nie czytałem. O problem żydowskim w Wehrmachice, Luftwaffe - parokrotnie czytałem drobniejsze rzeczy, np. o Milchu, ktory był najwyżej stojącym Zydem w hierachii Luftwaffe. W 1941-1942 miały miejsce akcje tzw. odżydzania Wehrmachtu. Troche było głupio, ponieważ niewiedziano co robic z weteranami z EKI albo EKII, a takich było duzo. 150.000 Zydów w Wehrmachcie- cos ten Amerykanin truje, ponieważ całosc mniejszosci żydowskiej w III Rzeszy liczyła 500.000 głów. Oznaczałoby to 33% polucja w wieku poborowym (17-50 lat). Cos statystyka tu kpi. Ale musiałbym przeczytac tą książke, abym mogł cokolwiek na jej temat powiedziec. Czyli wio i na front? Oj panienko, mniej tej socjotechniki, wiecej rzeczowsci. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Popełniasz zasadnicze błędy „Waffen SS było formac 15.02.07, 18:09 Popełniasz zasadnicze błędy „Waffen SS było formacją ochotniczą”. Daruj sobie wykrzykniki jeśli nie piszesz całej prawdy i tylko prawdy. Otóż tak nie było. Po pierwsze nie rozmieszaj ludzi tym, że w III Rzeszy coś się działo „na ochotnika”. Wierzysz w to? Po drugie do Wafen SS masowo rekrutowano ludzi w sposób przymusowy a dotyczyło to przede wszytskim terenów podbitych. Informuję, że w 1945 roku te fromacje liczyły ok. 900 tysiący ludzi z czego ok. pół miliona (słownie: pięćset tysięcy) to byli cudzoziemcy. Oficjalne dane nie mówią wszytskiego. Dlaczego? Proste. Kto z tysięcy Polaków, którzy służyli np. w Wermachcie po wojnie się do tego przyznawał? Mówił „byłem na robotach pod Berlinem u bałera nazwiskiem Szmit”. Kto to sprawdzał wtedy? A wiąc stwierdzenie kto gdzie służył może być trudne. Nie podniecaj się rzekomo dokładnymi kartotekami hitlerowskimi. Zmieniano tam nazwiska, życiorysy, tak że człowiek dostawał nową tożsamość, tylko gestapo miało teczki i haki w razie czego. I teraz kilka szczegąółow o cudzoziemcach w Wafen SS. Najwieącej (oficjalnie) było Holendrów, bo aż 60 tysięcy. A potem właśnie Belgów – mały kraj a dał zbrodniczej formacji ponad 50 tysięcy ochotników (nie mam zamiaru dalej kłócić się kto takim był a kto nie, bo to nie do sprawdzenia). Piszesz, że SS-Viking to bzdury? Przepraszam, samych Finów służyło tam niemal półtora tysiąca. Mało? A słyszałeś o oddzaiłach (tak, tak mówię o Wafen SS) muzułmańskich? Dywizja bośniacko-chorwacka „Hanczar” liczyła 22000 chłopa (słownie: 22 tysiące). Pisałem, że były całe dywizje SS składające się z różnych narodowści i potwierdzam to dalej konkretami skoro podważasz rzeczy oczywiste. Pytasz o numery taktyczne? Służę. 13 Dywizja Górska Waffen SS. Inna dywizaj składająca się z Jugosłwian to Kama – numer 23. Jeszcze jakie pytania? I ty się „znasz na temacie”? Tylko nie mów znowu, że „nie słyszałeś”. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Posłuchaj moj mały - trujesz d..... 15.02.07, 19:51 nie masz o niczym pojecia. Jezeli chcesz udowodnic to, co mowisz to udowodnij! Jak to udowodnisz - ale nie tak - jak z SS-legionem Condor, to przyznam ci racje. A na razie do roboty! I troche wiecej wysiłku niz zaglądanie do WIKI. Zacznij moze od www.lexikon der Wehrmacht.de I zaczynasz bezczelnie kłamac i plugawic moj naród. Opanuj sie. To przestaje byc zabawa. To zaczyna byc przestepstwo i ostrzegam Cie, że jezeli nie udowodnicsz tego o Polakach w SS, to podam to do prokuratury. A to co ona z tym zrobi - to sie okaze. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 no więc podaj sam siebie "do prokuratury" 16.02.07, 09:30 bo napisałeś "W jednostkach SS służyli natomiast obywatele III Rzeszy pochodzenia polskiego". Tak napisałeś? Napisałeś. Więc pytam: czy to byli Polacy czy nie byli Polacy? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Drogi kolego, cierpisz na schizofrenie 16.02.07, 11:20 twoj post zaczął sie od tego, że stwierdziłes iż istniały czysto polskie dywizje waffen SS. Podałes nawet jedną z nich - 30. To okazało sie nieprawdą, albowiem takich jednostek nie było, a przedstawiona dywizja jako dowód, w swoich szeregach miała Rosjan, Ukrainców, a przede wszystkim Białorusinów. Miała zresztą klasyczne oznaczenie (russ. nr 2) Ja napisałem, że Waffen SS było formacją ochotniczą, na dowod czego przedstawiłem wyciąg z broszury werbunkowej. Do formacji tej, na terenie III Rzeszy, zgłaszali sie ochotnicy o ustalonych przekonaniach narodowych. Zdarzały sie przypadki osób o polskich korzeniach (nawet oboje rodzice Polacy) optujących za III Rzeszą i okresląjących sie jako Niemcy. I tylko taki krąg osób wchodziłby w grę przy analizie problemu osób polskiego pochodzenia w formacjach SS. Wsód czysto niemieckich jednostek SS nie było ani jednej, która byłaby jednostką złozoną z takiego kręgu osob. A musisz kolo wiedziec, dla porownania, że w Wehrmachcie przykładowo, istniały jednostki, zwłaszcza, dywizje rezerwowe, w ktorych tzw. Fussvolk składał się w wiekszosci z Polaków (Wielkopolanie, Slązacy, Pomorzanie, Mazurzy). O ich dezercjach i stosunku do obowiązku obrony rzeszy wielkoniemieckiej oraz adolfa hitlera już pisałem, więc nie będę sie powtarzał. Formacje Waffen SS prowadziły również zaciąg w różnych krajach Europy. Powstawały jednostki etniczne Waffen SS, nie będę powtarzał ile nacji uczestniczyło w tym. Praktycznie prawie wszystkie nacje europejskie, oprócz dwóch - Polaków oraz Czechów..... Faktem jest więc, że jednostki etnicznej, czyli złożonej z Polaków, w Waffen SS nie było. Kto twierdzi inaczej, musi to udowodnic. Twierdzenie o istnieniu takich jednostek jest nie tylko plugawieniem Narodu Polskiego, ale nadal jest to przestępstwo w świetle wyroków Trybunału Norymberskiego. Wiec ostrzegam!!!!! A twój IP łatwo sprawdzić. to koniec i daj se na wstrzymanie!!!! I przestan obrażac Polaków! Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 nie znasz faktów, rzucasz inwektywami i 16.02.07, 12:54 przekrącasz moje słowa. Dobrze wiem co napisałem. I już wcześniej wyraźnie powatarzałem i powtórzę raz jeszcze żebyś się nie zamęczył "łatwo sprawdzając mój IP": 1. Były całe dywizje Waffen-SS głównie międzynarodowym składzie (podałem rzykłady 13-tej i 23-ciej) a nie tak jak piszesz, że w jakiejś jednej wszyscy mówili po polsku czy też byli Polakami wzglądnie, to znowu tówj cytat, "osobami o polskich korzeniach (nawet oboje rodzice Polacy) optujących za III Rzeszą" (oboje rodzice Polacy to dziecko jakie miało obywatelstwo i narodowość pytam i skąd zaczęło nagle tak "optować") a w innej byli sami Belgowie itp. To była mieszanka. Podałem liczby: pod koniec wojny ok. 50% składu miądzynarodowego. Do głowy by mi nie przyszło pisać o "polskich etnicznych jednostkach Waffen-SS". Skąd ty to wytrzasnąłeś? 2. Zanieś do trybunału norymberskiego o "obrazę narodu polskiego" czasopismo hitoryczne Magazyn „Oblicza Historii, Nr. 7/2005 z artykułem "Brygada Kamińskiego” dotyczący 29. Waffen Grenadier Division der SS utorzonej na bazie RONA Kamińskiego, cytuję: „RONA prowadziła również walkę z miejscową partyzantką. Ich głównym przeciwnikiem były oddziały sowieckie, ale na tym terenie silna była również Armia Krajowa. Nie ma jednakże żadnych świadectw o walkach pomiędzy AK a RONA. Być może o niepodejmowaniu walk z rodakami zadecydowało polskie pochodzenie Kamińskiego. Natomiast prowadzono tu innego rodzaju działania – mobilizację miejscowych mężczyzn do RONA. Miała ona objąć roczniki 1922–1926, ale zdołano dzięki niej uzupełnić szeregi tylko o kilkaset osób – głównie Białorusinów i częściowo Polaków.” Jeśli to nieprawda podaj inne źródła, chętnie się zapoznam. 3. Pod koniec wojny do Waffen-SS wcielały komisje poborowe podbnie jak do Luftwaffe, Kriegsmarine itp. Rzecz to oczywista, jeśli i tu chcesz starszyć trybunałami to ze strachu podam szereg źródeł bardziej wiarygodnych niż propagandowa ulokna hitlerowska. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok A po drugie w Berlinie jest centralna kartoteka 15.02.07, 20:14 osob służących w siłach zbrojnych III Rzeszy. Tam mozesz sprawdzic swoje rewelacje. A do służby w Wehrmachcie przyznają sie wszyscy matole, z jednego powodu - dostają renty!!!! Tak, do tej pory wiele rodziny żyje z tych rent. Trzeba cos na ten temat wiedziec, a nie opluwac własny (?) naród. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 nie wykręcaj się wermachtem, bo napisałeś 16.02.07, 09:32 "W jednostkach SS służyli natomiast obywatele III Rzeszy pochodzenia polskiego". Wytłumacz się z tego twierdzenia. Co to jest dla ciebie "pochodzenie polskie"? Wiesz jak Rzesza nadawała Polakom obywatelstwo w czasie wojny? To się najpierw dowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Np w Warthegau Gauleiter przyznał en bloc 16.02.07, 10:58 wszystkim mieszkancom zamieszkującym ten teren przez 1918 rokiem obywatelstwo Rzeszy. Ten przepis został pozniej zniesiony przez KRN. Najpierw podaj jedną polską jednostke waffen SS, podaj batalion, kompanie, pluton albo choc drużynę..... Znasz takie????? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 nie było polskich jednostek Waffen-SS, 16.02.07, 14:32 powatarzam jeszcze raz: nie było polskich jednostek Waffen-SS. Nigdy zresztą do głowy by mi nie przyszło żeby tak nieprecyzyjje zdanie wypowiadać. A dalczego jest nieprecyzyjne pokażę w następujący sposób, posługując się cytatami ze źródeł a pokazującymi związki Polaków czy obywateli polskich (najpierw trzebaby precyzyjnie rozróżnić i zedefiniować te pojącia, co też pokażę) z SS (piszą ogólnie, bo pokazałem w innym miejscu różnicę miądzy SS a Waffen-SS a to nie koniec tych dwóch literek w terminologii hitlerowskiej. 1. 14. Waffen-Grenadier-Division der SS (galizische Nr.1) polecam Grzegorz Motykai, Wprost Nr 946, 14 stycznia 2001. "24 kwietnia 1945 po przejściu pod dowództwo generała Pawło Szandruka, od 15 marca 1945 – przewodniczącego Ukraińskiego Komitetu Narodowego (występującego wobec statusu dywizji jako SS- Brigadeführer, resztki dywizji pozbyły niemieckich oficerów. Po opuszczeniu linii frontu w Czechach 7 maja 1945 poddały się one obie Brytyjczykom i Amerykanom. Generał Szandruk bezpośrednio po kapitulacji jednostki zażądał od Brytyjczyków spotkania w cztery oczy z generałem Władysławem Andersem, s w y m d o w ó d c ą z września 1939 r. (ówcześnie dowódcą II Korpusu Wojska Polskiego na froncie włoskim), które mu umożliwiono. W konsekwencji osobistej interwencji gen. Andersa w Londynie, Brytyjczycy, mimo sowieckich żądań nie wydali żołnierzy ukraińskich Stalinowi, gdyż uznali ich za obywateli p o l s k i c h ( b y l i n i m i b e z s p r z e c z n i e do 1939 – okupacja sowiecka z 17.09.1939 nie zmieniała ich statusu prawnego) i umożliwili im osiedlenie się w Wielkiej Brytanii." Co do samego Szandruka to zapewne będą cie szokować fotografie tego człowieka jako żołnierza Wojska Polskiego (był dyplomowanym pułkownikiem) i w mundurze SS ale takie też były losy polskich obywateli (celowo nie piszę „Polaków”, bo obywatelstwo jest kategorią prawną i na to są dokumenty a narodowość nie jest jednoznacznie dokumentowana prawnie). No ale jeśli dla ciebie bohater Września 39, dowódca 29 brygady Wojska Polskiego w skałdzei frontu generała Dąb- Biernackiego to nie Polak? Zresztą sam Anders udekorował byłego SS-mana (był też SS-manem prawda?, czy też kogoś obrażam?) Szandruka najwyższym polskim odznaczeniem wojskowym Virtuti Militari i to 20 lat po wojnie, w 1965 roku, oczywiście znając jego losy i się na niego za służbę w armii Hitlera nie obrażając, podobnie jak na innych żołnierzy 11 dywizji Waffen-SS, którzy też byli obywatelami polskimi. 2. Inny wątek. Brygada Świętokrzyska NSZ. Cytat dla zilustrowania jej struktury: „2 stycznia 1945 r. – po wizycie inspektora NSZ Zachód, mjr. Zygmunta Broniewskiego ps. "Bogucki" – Brygada przeszła poważną reorganizację, która zaczęła obowiązywać tydzień później. Odtąd miała się składać z oddziałów liniowych, podległych bezpośrednio dowództwu oraz trzech pułków: Świętokrzyskiego, Jasnogórskiego i Legii Nadwiślańskiej. W skład każdego pułku wchodziły dwa bataliony, liczące po trzy kompanie, oraz pluton ckm (2 ckm i pancerzownica PIAT) .” I dalej brygada „była wspomagana przez Niemców dostawami żywności, umundurowania i wyposażenia wojskowego a później także uzbrojenia. Do jej sztabu zostało dołączonych kilku podoficerów niemieckich oraz 2 oficerów SS w tym Haupsturmführer Paul Fuchs z Gestapo, którzy koordynowali sprawy jej aprowizacji, wyposażenia i kontaktów” Niemcy zapewniali też kilka razy zakwaterowanie żołnierzom Brygady. Wreszcie udokumentowane są przypadki odsyłania chorych lub rannych żołnierzy Brygady do niemieckich szpitali.” Tu mamy sytuację odwrotną: polska brygada ma w swym składzie SS-manów i to nawet z Gestapo. 3. Dalsze źródła: Schutzstaffel Gwardia Adolfa Hitlera autora Gordona Williamsona oraz "Polski policjant na Wołyniu" (Kwartalnik Historyczny KARTA nr 24, 1998 r.). Kolejne cytaty: "Kolejny cytat „Polnisches Schutzmannschaftsbataillon der SiPo und SS/SD - Schuma - formacja kolaboracyjna, do której należały trzy bataliony o charakterze policyjnym w służbie (Schutzpolizei) i (SS) / (SD), składające się w większości z Polaków z Generalnego Gubernatorstwa , operująca na Wołyniu i Podolu.” Jak widzisz nawet Niemcy w niemieckiej nazwie mówili o „polskim batalionie” a obok są też znane nam literki „SS”. Formacja podlegała na szczeblu centralnym bezpośrednio generalnemu inspektorowi Schutzpolizei, SS-Gruppenführerowi Hansowi Schreyerowi, a pośrednio SS-Hauptamt der Ordnungspolizei, którą kierował SS- Obergruppenführer Alfred Wünnenberg. Na szczeblu lokalnym formacja ta pod względem operacyjnym wchodziła w skład policyjnego pułku SS. Pytania? Nie widzę. Tylko błagam: z pretensjami, że to nie byli „w większości Polacy” proszę do wydawnictw historycznych a nie do mnie. Ja tylko czytam, cytuję, staram się dociec jak było. Zresztą cała polska granatowa policja (Polnische Polizei) była podporządkowana dowództwu SS z Himlerem na czele. Ale ta sprawa jest tak powszechnie znana, że pominę źródła. I wcale nie zaprzeczam, że nie było chwalebnych przypadków bojkotowania tej służby ale było też i odwrotnie i nie ma się tu czym chwalić. Dodam jedynie, że policja była całkowicie podporządkowana lokalnej policji niemieckiej, nie istniało centralne dowództwo, dowództwo polskie nie wykraczało poza szczebel powiatu. Głównym jej zadaniem było pilnowanie porządku choć hitlerowcy wykorzystywali ją także do pomocy w ekspedycjach karnych, deportacjach, łapankach, pilnowaniu terenu wokół gett. Służyło w niej kilkanaście tysięcy Polaków. Zwalczała ona głównie przestępczość kryminalną i szmugiel a wszelkie sprawy polityczne miała obowiązek przekazywać do Gestapo. Myślę zatem, że sprawa związków Polaków bądź obywateli polskich z SS (Waffen-SS) jest wielowątkowa i nie znam monograficznego opracowania tej tematyki na miarę „żydowskich żonierzy Hitlera” autorstwa Rigsa. Czy taka praca wywołałaby wstrząs w Polsce? Sądząc z reakcji na tym forum byłoby to u niektórych osób możliwe. Ale czy z tego powodu trzeba zakazywać mówienia o tych dramatycznych sprawach? Myślę, że nie a w demokratycznym społeczeństwie nie jest to nawet możliwe. I powtarzam raz jeszcze: nie było polskich jednostek Waffen-SS. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok A tu wyciąg z broszury werbunkowej - sam se tłumac 15.02.07, 20:19 z: Vollkommen Wertfrei zur Vefügung gestellt Dich ruft die SS Verantwortlicher Herausgeber: Der ReichsführerSS SS-Hauptamt, berlin-Wilmersdorf 1, Hohenzollerndamm 31 WENN ICH VON DIESER INFANTRIE SPRECHE, DANN MÖCHTE ICH HEUTE ABER AUCH ZUM ERSTENMAL BESONDERS HERVORHEBEN DIE STETS GLEICHE UND VORBILDLICHE TAPFERKEIT UND HÄRTE MEINER BRAVEN SS-DIVISIONEN UND SS-POLIZEIVERBÄNDE. ICH HABE SIE VON VORNHEREIN ALS EINE UNERSCHÜTTERLICHE TRUPPE ANGESEHEN, GEHORSAM TREUE UND TAPFER IM KRIEG WIE SIE ES IM FRIEDEN ZU SEIN GELOBT HATTEN. Adolf Hitler am 26. April 1942 Deutscher Junge! Die SS wendet sich mit dieser Schrift an dich, an unseren jungen Frontkameraden von morgen. Du sollst noch mehr als bisher vertraut gemacht werden mit dem Geist, der die Waffen-SS beseelt, mit der Führung, dem Aufbau, der Ausrüstung und Bewaffnung jener Truppe, die dem Führer besonders nahe steht und einen stolzen Anteil an den deutschen Siegen im Westen und Osten, im Norden und Süden besitzt. Du weißt, daß Soldat sein und sich als Soldat bewähren die Pflicht jedes Deutschen ist. Jene jungen Deutschen aber, die über ihre Kameraden an Haltung und Charakter hinausragen, wollen mehr als Soldaten sein; sie wollen nicht warten, bis sie eingezogen werden, sie wollen als Freiwillige kämpfen. Die besonderen Aufgaben der Schutzstaffel zwingen dazu, die unabänderlichen Gesetze der Auslese anzuwenden und die wertvollsten Kräfte für die SS zu gewinnen. Vertrauensvoll soll sich der junge Deutsche der Eignungsuntersuchung unterziehen, ob er SS-mäßig und gesundheitlich für die Waffen-SS geeignet ist. Bei Ablehnung bleiben noch viele Möglichkeiten, sich der Nation vollwertig. nutzbar zu machen. Man hat oft gesagt, die Männer der Waffen-SS seien besondere Draufgänger. Das trifft zu, aber nie in dem Sinne, daß dem Einsatz der Waffen-SS keine vorsorgliche Planung und überlegene Führung zugrundeliegen würde. Die Führer der Waffen-SS sind durchweg hundertfach erprobte, erfahrene und geschulte Männer. Die Verluste der Waffen-SS entsprechen der Härte des Einsatzes, sind aber prozentual nicht höher und nicht niedriger als die anderer Verbände des Heeres. Wenn du dem Rufe der Waffen-SS folgst und dich als Freiwilliger einreibst in die große Front der SS-Divisionen, so wirst du einer Truppe angehören, die von allem Anfang an ausgerichtet ist auf besondere Leistungen, die dafür auch eine Kameradschaft von besonderer Tiefe entwickelt. Du wirst Waffenträger in einer Truppe sein, die die wertvollsten Kräfte der jungen deutschen Generation umfaßt. Darüber hinaus bist du mit der inationalsozialistischen Weltanschauung besonders verbunden. Deine Kameraden kommen aus allen deutschen Gauen und den volksdeutschen Gebieten. In ihrer weltanschaulichen Ausweitung umfaßt die Waffen-SS auch die Freiwilligen der gerrnanischen Länder. Diese Wehrgemeinschaft mit den SS-Kameraden aus Norwegen, Dänemark, den Niederlanden und Flandern und den Freiwilligen aus Finnland ist ein großer Beitrag für die Verwirklichung jener neuen Schicksaligemeinschaft in Europa, zu deren Vorkämpferin, Trägerin und Kerntruppe sich die gemacht hat. Die Jugend des nationalsozialistischen Reiches weiß, daß sie sich selbst bemühen muß, um ihren Wehrdienst in der Waffen-SS ableisten zu können. Daß sich so viele junge Deutsche zur Waffen-SS melden, ist ein sprechenden Zeingnis für das Vertrauen, das von der heutigen jungen Generation gerade der Waffen-SS, ihrem Geist und vor allem ihrer Führung entgegengebracht wird. Es ist aber auch ein stolzer Beweis für die weltanschaulich sichere Haltung dieser deutschen Jugend, daß sie den Sinn des Kampfes der SS verstanden hat und genau weiß, warum die Waffen-SS eine dem Führer besonders verpflihtete Gemeinschaft bildet. So wird auch auf deinem Koppelschloß der Wahlspruch stehen, den der Führer selbst am 1. April 1931 seiner SS, verliehen hat: MEINE EHRE HEISST TREUE! Entstehung und Aufgaben der Waffen-SS Die Waffen-SS wurde aus dem Geist der nationalsozialistischen Bewegung und besonders aus dem Geist geboren, der für die Haltung des SS-Mannes der Kampfzeit bestimmend war. Führer der Allgemeinen SS - allen voran SS- Obergruppenführer Sepp Dietrich - waren die ersten Führer der Waffen-SS. Denn diese bewaffneten und kasernierten SS-Einheiten, die Leibstandarte SS "Adolf Hitler" sowie die ersten Einheiten der SS-Verfügungstruppe und der Totenkopfverbände, entstanden aus der Erweiterung der Aufgaben der Allgemeinen SS: den Führer und seine Mitarbeiter vor dem Zugriff roher Gewalt zu schützen (daher Schutz-Staffel). Sie hatte ferner die Reinheit der nationalsozialistischen Idee als kostbarsten Schatz für die weitere Entwicklung unseres Volkslebens sicherzustellen, alle Gegner unserer Weltanschauung und ihre zerstörenden Pläne rechtzeitig zu entdecken und unschädlich zu machen. Je umfassender diese Aufgaben mit der Machtergreifung wurden, um so dringender mußte der Führer für besonderen Einsatz eine besonders zuverlässige und schlagkräftige Truppe zur Verfügung haben. Ein neuer Typ politischer, weltanschaulich besonders gefestigter Kämpferwar im Entstehen, unter besonderen Auslesebedingungen gesammelt und durch besondere politisch-weltanschauliche Erzichung in ihrer Haltung gefestigt. In dem großen Entscheidungskampf, den unser Volk augenblicklich zu bestehen hat, steht auch für den SS-Mann das rein Kämpferische, das Ringen um den Endsieg im Vordergrund. Und es ist selbstverständlich, daß sich diese. nur aus Freiwilligen bestehende Truppe der Bewegung - Seite an Seite mit der Wehrmacht - jetzt ganz auf die Niederkämpfung der äußeren Feinde des deutschen Volkes konzentriert. Sind es doch letzten Endes dieselben Mächte die nun, nachdem es ihnen von innen her nicht gelungen ist, von außen her versuchen, das deutsche Volk auszulöschen. Die bisher schon bewährte Haltung der SS im Weltanschauungskampf der Gegenwart fand durch den weiteren Ausbau der Waffen-SS ihre Anerkennung. Sie ist heute bereits auf zahlreiche voll motorisierte Divisionen angewachsen und verfügt über alle Waffengattungen, mit Ausnahme derer, die der Marine und Luftwaffe vorbehalten sind. Ausbildung und Waffengattungen in der Waffen-SS Der junge Freiwillige, der in die Waffen-SS eintritt, muß sich darüber im klaren sein, daß aller Anfang schwer ist und daß es viel Geduld und Beharrlichkeit, viel geistige, körperliche und moralische Anstrengungen erfordert, bis soldatisches Denken und Fühlen zum selbstverständlichen Bestandteil seines Wesens werden. In den Ausbildungsstätten der Waffen-SS wird dem Freiwilligen die für den Einsatz notwendige Ausbildung gegeben. Eine Übersicht über die Truppengattungen soll dem jungen Freiwilligen erleichtern, seinen "richtigen Platz" herauszusuchen, auf dem er nach seinen Anlagen und Fähigkeiten das Höchste für sein Volk leisten kann. Es ist möglich, sich für eine der verschiedenen Laufbahnen zu entscheiden. Jede Waffe hat ihren hohen Wert, das Zusammenwirken aller Waffen aber begründet den Erfolg. Die Waffen-SS wird nach Möglichkeit die Wahl der Waffengattung des Freiwilligen berücksichtigen. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 nie ropzpowszechniaj tu propagandy hitlerowskiej, 16.02.07, 09:41 bo to jest w naszym kraju zakazane. I żądam komentarza do twojej wypowiedzi "W jednostkach SS służyli natomiast obywatele III Rzeszy pochodzenia polskiego". Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok jestes nudny. Ile razy mam to powtarzac 16.02.07, 10:55 zmien temat! Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 nie odróżniasz SS od Waffen-SS więc 16.02.07, 12:34 przyznaj się do niewiedzy, poinformuj a nie mydlić oczy "kultem Wotana". Ja mówię o faktach a nie mitach. He, he "partyjne siły zbrojne". Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Jestes nudny 16.02.07, 17:51 wiesz co, ustalmy - Newton był Polakiem, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok I tu mocno kłamiesz 15.02.07, 12:57 Etniczne jednostki waffen SS składały sie w 95% z osob danej narodowsci. Nie kręć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok otot informacja na temat tej jednostki, nie chce m 15.02.07, 12:32 i sie tłumaczyc: 30. Waffen-Grenadier-Division der SS (russisch Nr. 2) 1. Einsatz und Unterstellung: Aufgestellt am 1. August 1944 aus der Schutzmannschaft Brigade Siegling aus ukrainischen, russischen und weißruthenischen Freiwilligen. Im August 1944 töteten II./Regiment 1 und I./Regiment 2 der Brigade Siegling ihre deutschen Offiziere und liefen über. Am 11. Januar 1945 wurde die Division auf den Truppenübungsplatz Grafenwöhr verlegt und aufgelöst, die Mannschaften wurden an die 600. Infanterie-Division abgegeben. Am 15. Januar 1945 wurde aus Deutschen und Ruthenen die Waffen-Grenadier- Brigade der SS /weißruth. Nr. 1) gebildet. Am 9. März 1945 wurde die Brigade wieder in 30. Waffen-Grenadier-Division der SS (weißruth. Nr. 1) umbenannt. Im Raum Weiden wurde die Division im April 1945 aufgelöst, das deutsche Stammpersonal wurde in Ingolstadt zur Aufstellung der 38. SS-Grenadier- Division "Niebelungen" verwandt. Są tu gdzies jacys Polacy wymienieni? Ot kłamczuszek!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok A oto informacja na temat 600 DP 15.02.07, 12:54 600. Infanterie-Division 1. Einsatz und Unterstellung: Aufgestellt am 1. Dezember 1944 durch den General der Freiwilligen-Verbände im OKH auf dem Truppenübungsplatz Münsingen im WK V als erste Division der Russischen Befreiungsarmee (ROA). Die Division ging an der Oder und im Kampf um Berlin unter. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 w książce Pionkowskiego o tej dywizji jest 15.02.07, 14:40 zupełnie inna informacja - a to co cytujesz to co za źródło? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok www.Lexikon der Wehrmacht.de 15.02.07, 15:05 Informacji na temat tej jednostki jest dużo wiecej. Są frapujące. Opisywani są prosci Białorusini, ktorzy od 1941 roku (Fall Barbarossa) meldowali sie do służby dla Rzeszy. Odpowiedz Link Zgłoś
caesar_pl Re: he, he - piszesz "czy Belgowie wiedzieli 14.02.07, 11:08 A jak tam Slowacja?Przeprosila juz Polske za kampanie wrzesniowa?A jak tam z Zydami w Slowacji.Z 90 000 zostalo na koniec wojny 25 000. www.forum-znak.org.pl/index.php?t=wydarzenia&id=4954 Odpowiedz Link Zgłoś
ceiwatal Re: he, he - piszesz "czy Belgowie wiedzieli 14.02.07, 11:14 toja3003 napisała: > Otóż były np. całe dywizje SS formowane > ze Skandynawów czy właśnie Belgów, zresztą także i innych narodowości, > w tym np. Ukraińców czy Polaków. czy możesz podać przykłady takich jednostek (chodzi mi o "całe dywizje SS") formowane z Polaków? Najchętniej z numerem i ew. nazwa takiej jednostki. Z góry dziekuję Pzdr. MS Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok A teraz konkretnie - chocby jeden polski ochotnik 15.02.07, 13:02 z Legionu Condor, ktory znany jest z naziwska i imienia, oraz z faktu pochodzenia z terenów II RP. Był taki, czy nie? No Odpowiedz Link Zgłoś
d14b0ll0s Polacy nie potrafia swobodnie mowic o przeszlosci 14.02.07, 10:42 Szkoda, ze Polakow nie stac na takie rozliczanie sie z przeszloscia. Serwuje sie nam zgola inne. BTW, Belgia i tak z calej owczesnej Europy wypada niezle (por. "Eichmann w Jerozolimie. Rzecz o banalnosci zla", Hannah Arendt) Odpowiedz Link Zgłoś
junkier My, Polacy, powinnismy innym wystawiac rachunki za 14.02.07, 11:23 "Rozliczenie sie z przeszloscia"? A z jakaz to przeszloscia my, Polacy mamy sie rozliczac? Za to, ze nas napadnieto zdradziecko z dwoch stron, a wszystkie mniejszosci narodowe, ktore teraz tak ochoczo chca od Polaki 'przeprosin'n Niemcy za wysiedlenia, Zydzi za Jedwabne, Litwini za operacje wilenska a Ukraincy za akcje Wisla, korzystajac z upadku polskiej panstwowosci aktywnie i zdradziecko wbijaly Polsce noz w plecy kolaborujac z okupantem niemieckim i sowieckim? Tys chyba na glowe upadl. To nie my, Polacy mamy sie rozliczac, ale sami powinnismy wystawic INNYM rachunki za doznane krzywdy. Ktore splacone nie sa. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika skoro Holokaustu nie byloby bez Zydow, to oni sa 14.02.07, 13:10 wszystkiemu winni. ;-{) Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Wine za Holokaust ponosza wyłącznie Polacy 14.02.07, 14:01 Ale głupoty wypisuja ci Belgowie. Przecież cały cywilizowany swiat wie ,ze winą za Holokaust nalezy obarczać wyłącznie Polaków . Przecież jako jedyne poprawnie polityczne funkcjonuje wśród elit intelektualnych Zachodu pojecie: "polskie obozy zagłady". Niektórzy dociekliwi badacze -intelektualiści z kregów lewicowo-pacyfistycznych dodają jeszcze jakichś mitycznych "nazistów". I jest jak na razie spór w kregach naukowców starej UE czy tych "nazistów" też nalezy taką winą obarczaćjak tych wrednych Polaków, czy może trochę mniejszą. To tylko katolicki ciemnogród żyjący między Tatrami a Bałtykiem cos tam bełkocze ,że to "Niemcy". A przecież każdy nowoczesny i postepowy człowiek wie ,ze Niemcy to naród od zawsze miłujący drugiego człowieka i walczacy o pokój na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Po co piszesz takie bzdury? 14.02.07, 18:04 To oficjalna wykładnia w agendzie FSB na Polske, zwanej LPR lub młodzież wszechpolska. Odpowiedz Link Zgłoś
yurek11111 Ile miliardow $ zazada "holocaust industry" ? 15.02.07, 02:07 <>Wyrok zapadl. <>Belgia winna.... Odpowiedz Link Zgłoś
caesar_pl Polacy chcieli miec swoje jednostki 15.02.07, 05:32 w ramach niemieckich sil zbrojnych ale Hitler sie na nich uwziol i tylko im jako jedynym nie pozwolil.Mowil - wszyscy moga za Niemcy ginac,ale Polak nie bo to obciach... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Guzik prawda. trujesz 15.02.07, 12:28 W 1944 probowano zorganizowac polski legion. Ale mało kto sie zgłosił. Wiec zostało na planach. Czesc niedoszłych rekrutów zpstała przezucona do Wrocławia, gdzie pracowało jako robotnicy cudzoziemscy. Odpowiedz Link Zgłoś
caesar_pl Re: Guzik prawda. trujesz 15.02.07, 15:32 Nieprawda.Przywodcy polscy podczas okupacji niemieckiej prosili sie Niemcow o zorganizowanie polskich jednostek lecz Hitler wykluczal taka mozliwosc kategorycznie. Pytam sie,skad ty taki pewny za swoja odpowiedz.Ja czytalem w internecie rozmowy wplywowych Polakow z dowodcymi Wehrmachtu na temat utworzenia polskich jednostek a ty tu takie bzdury.Wierzysz w to co chcesz wierzyc,nie dziwie sie.Polacy byli niby swieci a okazuje sie ze mordowali Zydow,mordowali swoich,kobiety sie dobrowolnie prostytuowaly..to musi byc szok dla fanow Czterech Pancernych i Klossa... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok jestes chyba nie polskojezyczny, co? 15.02.07, 15:55 pewnym nie mozna byc niczego. Ja czytałem wiele w internecie. Nie przecze, że takie rozmowy, że strony endecji były oto link o całej sprawie: /www1.ku-eichstaett.de/ZIMOS/forum/docs/kochan.htm A twoja wypowiedz jest polemiczna. Chcesz pogadac - mow o faktach, a nie o tym, co słyszałes! Odpowiedz Link Zgłoś
caesar_pl Re: jestes chyba nie polskojezyczny, co? 15.02.07, 16:49 Widzisz,Polacy nie sa swieci.Ja mialem podobny tekst ale po polsku.Niemcy maja w archiwach materialy kompromitujace wiekszosc krajow.Dlatego tez wiekszosc panstw siedzi cicho... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Polacy? 15.02.07, 17:16 Po pierwsze nie Polacy, tylko niejaki studnicki. A to nie Polacy. A referat został napisane na konferecje chrzescijanskiego uniwersytetu w Eichstątt przez obecnego rzecznika praw obywatelskich, pana dr. Kochanowskiego. A prawda nie jest cała do konca. W zamierzeniach Hitlera był oczywiscie samorząd w Polsce, rodzaj rozódu, jak Vichy. Premiem miał byc pewien archeolog o przekonaniach proniemieckich. rozmowy toczyły sie w Berlinie, ale jakos ze strony polskiej nikt sie nie znalazł. A Studnicki - to był megaloman, ktorego niemcy rzeczywiscie poważnie nie traktowali. Odpowiedz Link Zgłoś
antithesis byznes holocaust znow glodny i zada nastepnych 16.02.07, 09:29 ofiar do pozarcia Odpowiedz Link Zgłoś