03.05.07, 07:04
Jak zwykle nie zabrakło odniesień do lustracji.....że zła, niemoralna,
zamordystyczna, bolszewicka, nazistowska, kaczystowska, że młodzi inteligenci
jej nie chcą (tak jakby mieli jedno wspólne zdanie) i itd.

Jakoś Czesi czy Niemcy się lustrowali a Polskie standardy przypominają
bardziej te u wschodnich towarzyszy gdzie to słowo nawet jest nie znane.

Na marginiesie: To już stały sojusz między GW i Polityką (postkomunistycznym
tygodnikiem)? Jeśli tak to jest to ruch w dobrą stronę bo może w końcu GW
przestanie być utożsamiana z ruchem opozycyjnym. Nareszcie ludzie będą
wiedzieć co czytają. A tytuł w rodzaju "Niezbędnik inteligenta" jest
wyjątkowo megalomański. Tak jakby wszyscy inteligenci myśleli to samo co
Polityka.

Obserwuj wątek
    • cat-a-stroffa no.. pierwszy zawsze wpisze się jakiś bałwan 03.05.07, 07:17
      bałwan widzi - a nie widzi, czyta - a nie rozumie..
      • amanasunta53 Nie zawsze..................... 03.05.07, 07:25
        cat-a-stroffa napisał:
        > no.. pierwszy zawsze wpisze się jakiś bałwan
        > bałwan widzi - a nie widzi, czyta - a nie rozumie..
        Nieraz wpisuje sie jako drugi.
        • conrad99 Re: Nie zawsze..................... 03.05.07, 08:52
          Rzeczywiscie tym razem baran wpisal sie jako drugi.

          www.blabla.pl/blabla/
          • 1stanczyk Wszystkie powyzsze posty pozostaja smutnym 03.05.07, 09:17
            potwierdzeniem tego o czym jest artykul:
            "Nieraz moc argumentu zastępowano siłą głosu i oręża."
            w obecnym wydaniu zabrzmialoby to tak:
            "Nieraz moc argumentu zastępowano opluwaniem."
            Re: Nie zawsze.....................
            • wrojoz Bolszewizm kwitnie przy pomocy PiS. 03.05.07, 09:38
              To taka wprowadzona przez Kaczyńskich norma. Ale z tym bolszewizmem trzeba
              walczyć.
              • rabl_sruiek Za bolszewizm podziekuj zydokomunie, geremkom etc 03.05.07, 16:37
                A walczyc trzeba z zydokomuna, ktora panoszy sie u nas od 1944. Zaczelo sie od 90% reprezentacji
                zydowskiej w kierowniczych strukturach UB a dzis antylustracyjne (jakzeby inaczej) wycie podnosza
                "ludzie honoru" i autorytety moralne" wywodzace sie z tamtej ekipy. Lustracje trzeba robic natychmiast, w
                przeciwnym razie nie zamkniemy ponurego rozdzialu zydokomuny i nie pozbedziemy sie z zycia
                publicznego Polski wszelkiej masci geremkow, kuroniow michnikow etc
                • koham.mihnika dobrze przeprowadzona lustracja jest potrzebna, 04.05.07, 03:01
                  ale sposob jej przeprowadzenia przez Przekret i Samosad temu nie sluzy.
                  PiS instrumentalnie traktuje lustracje jako narzedzie walki politycznej.
                  Wybiorcza lustracja odbiera jej uniwersalny charakter oraz pozbawia wiarygodnosci.
                  Pytanie za dwa punkty - dlaczego KK ma byc wylaczony z lustracji, adlaczego KK
                  ma sie samo-lustrowac? Dlaczego ta zasada nie jest stosowana w odniesieniu do
                  innych grup?
            • mario-radyja Wizja Polski według Kaczyńskiego: 03.05.07, 16:53
              Wiecie jaki jest ideał Polski według Kaczyńskiego?

              Jego ideał to Polska Flaga.
              Powiewająca na ruinach Warszawy.

              Jeżeli gloryfikowanie jednej z największych porażek w historii Polski jest
              osiągnięciem Kaczyńskiego, to ja się boję jego pozostałych osiągnięć.
        • wrojoz Beznadziejny PiS 03.05.07, 09:35
          PiS i Kaczyńscy psują Polskę. A ten pierwszy wpis świadczy i wpisującym, że nic
          nie rozumie.
          • rabl_sruiek Brawo "estave" - bardzo dobry post 03.05.07, 10:10
            Koszer Zeitung badz Polityka ma sie tak do inteligencji jak Kiszczak do honoru - nijak.
            Nalezy tez pamietac, ze rodzice i bracia tych, ktorzy obecnie usiluja przejac rzad dusz w Polsce wprawiali
            sie w arkana sztuki PISANIA I CZYTANIA w ramach przyspieszonych kursow dla sedziow i prokuratorow w
            zydowskim w 90% UB (vide zbrodniaze UB, Fajga Danielak vel Helena Wolinska czy chociazby brat
            Michnika - Aaron Szechter).
            • szyderczy_szyderca Re: Brawo "estave" - bardzo dobry post 03.05.07, 10:30
              Zawsze kiedy czytam taki bełkot o spiskowej teorii dziejów, zastanawiam się jak
              bardzo mocno trzeba być p...tym w dekiel żeby w to wierzyć. I wychodzi mi, że
              naprawdę mocno.
              • rabl_sruiek Re: Brawo "estave" - bardzo dobry post 03.05.07, 10:38
                To ciekawe, ze bolszewia w pierwszym odruchu odsyla przeciwnikow do "psuchuszki". Ty, parobasie nie
                stanowisz wyjatku. A co do bycia p...nietym, to wychodzac z siermieznego zalozenia, ktore przyjales do
                psychuszki nalezalo odeslac tez Kisiela, Milosza, Bochenskiego i innych bo pisali o wiekszosciowej
                obecnosci zydow w strukturach zakladanych przez Stalina w latach 50. Czytaj i nie obszczekuj:

                "Pod datą 18 października 1968 r. Kisielewski pisze: "Dwadzieścia lat temu powiedziałem Ważykowi, że
                to, co robią Żydzi, zemści się na nich srodze. Wprowadzili do Polski komunizm w okresie stalinowskim,
                kiedy mało kto chciał się tego podjąć z 'gojów' (...)".  4 listopada 1968 r. Kisielewski zapisał: "Po wojnie
                grupa przybyłych z Rosji Żydów-komunistów (Żydzi zawsze kochali komunizm) otrzymała pełnię
                władzy w UB, sądownictwie, wojsku, dlatego, że komunistów nie-Żydów prawie tu nie było, a jeśli byli,
                to Rosja się ich bała. Ci Żydzi robili terror, jak im Stalin kazał (...)".  Józef M. Bocheński  na łamach
                paryskiej "Kultury" (nr 7-8 z 1986 r.): "Jak wiadomo, władza leżała w dużej mierze w ich [Żydów] rękach
                po zajęciu Polski przez wojska sowieckie - w szczególności pewni Żydzi kierowali policją
                bezpieczeństwa. Otóż ta władza i ta policja jest odpowiedzialna za mord bardzo wielu spośród
                najlepszych Polaków. Polacy mają, moim zdaniem, znacznie większe prawo mówić o pogromie Polaków
                przez Żydów niż Żydzi o pogromach polskich" Miłosz  mówiąc o żydowskich: "Oni zajęli wszystkie
                czołowe pozycje w Polsce i również w bardzo okrutnej policji bezpieczeństwa, ponieważ oni byli po
                prostu bardziej godni zaufania niż miejscowa ludność."

                Maria Dąbrowska w zapiskach w swym dzienniku pisała pod datą 17 czerwca 1947 r.: "UB, sądownictwo
                są całkowicie w ręku Żydów. W ciągu tych przeszło dwu lat ani jeden Żyd nie miał procesu politycznego.
                Żydzi osądzają i na kaźń wydają Polaków". Niemal dziewięć lat później - 27 maja 1956 r. ta sama
                Dąbrowska pisała: "Ostatnimi tygodniami byłam w Nieborowie w towarzystwie samych Żydów oprócz
                Anny i Bogusia. Częste ich rozmowy o wzrastaniu antysemityzmu. Czemu dziś sami są częściowo winni
                - bo jak można było dać sobą obsadzić wszystkie 'kluczowe pozycje' życia Polski: prokuratury,
                wydawnictwa, ministerstwa, władze partii, redakcje, film, radio itp."  
                • babaqba Re: Brawo "estave" - bardzo dobry post 03.05.07, 10:59
                  Srulu kłamliwy, przestań już. Goebbelsowska zasada, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się
                  prawdą nie zawsze działa. W twoim przypadku nawet nie musi, przeciętny Polak ma te kłamstwa głęboko
                  za skórą. Tylko odwal się od Kisiela. Jesteś szczególnie plugawy podłączając swoje fobie pod tę postać.
                  Polska jest złym miejscem na ziemi przez takich jak ty: wrednych paranoików sączących jad pomiędzy
                  Polaków. Robicie to parszywce od lat i macie efekty: niemoralny kraj niemoralnych ludzi.
                • ffamousffatman Re: Brawo "estave" - bardzo dobry post 03.05.07, 12:14
                  nie dopisuj sie srujek do Kisiela, Milosza i Bochenskiego ty jestes tylko pier......ty



                  "... obecnosci zydow w strukturach zakladanych przez Stalina w latach 50. Czytaj i nie obszczekuj: "Pod datą 18 października 1968 r. Kisielewski pisze: "Dwadzieścia lat temu powiedziałem Ważykowi, że ..."

                  Przeciez ty nawet nie czytales dziennikow Kisla tylko cytujesz JRNowaka!
                  • mario-radyja Lepiej poczytajcie badania historyczne 03.05.07, 17:19
                    www.ipn.gov.pl/portal/pl/24/1364/
                    K.Szwagrzyk Żydzi w kierownictwie UB, Biuletyn IPN, listopad 2005, nr 11.

                    Fakty są takie, że była "nadreprezentacja" Żydów w strukturach stalinowskiego
                    aparatu bezpieczeństwa. Nie na własne życzenie, ale z nakazu Moskwy.

                    To samo robili Brytyjczycy w swoich państwach kolonialnych. Używali mniejszości
                    etnicznej do kontroli większości. Przez to do dzisiaj są brutalne konflikty
                    między Tutsi a Hutu, Tamilami a Hindusami.
                    • koham.mihnika Re: Lepiej poczytajcie badania historyczne 04.05.07, 03:04
                      mario-radyja napisała:


                      > między Tutsi a Hutu, Tamilami a Hindusami.

                      ????????????????????
                    • orcheystra Re: Lepiej poczytajcie badania historyczne 04.05.07, 11:37
                      czy was wszystkich już całkiem poj...bało z tą obsesją na temat "Żydów"?!
                • 1410_tenrok i znuf strg c i strg v - srulek 03.05.07, 12:43
                  licealisci na prochach i na hostyji, synkowie reformy orzechowskiego i
                  giertycha: byle mundurki (brunatne koszule i nardowe sfastyczki), a w główkach
                  chęć do produkowania aryjskiego życia poczentego.....

                  Swiat sie zmienia, obudz sie baranku!!!!

                  Wkleiłes ten tekst po 1005!!!!!!
                • ready4freddy Re: Brawo "estave" - bardzo dobry post 03.05.07, 15:58
                  do jakiej znow psychuszki? ty jestes nieuleczalny paranoik, szkoda zachodu.
                  spieprzaj, dziadu, albo raczej wypier..alaj, byle szybko. i nie lgaj tak na
                  potege, bo ci kinol urosnie i jeszcze cie kamraci za Zyda wezma.
            • ffamousffatman Re: Brawo "estave" - bardzo dobry post 03.05.07, 11:55
              a skad ty srujek mozesz wiedziec co sie jak ma do inteligencji?
              ty tez z "awansu spolecznego" i "checi szczerej"?
            • ready4freddy Re: Brawo "estave" - bardzo dobry post 03.05.07, 15:56
              znow tu smiecisz, hitlersynu w gumofilcach? juz ci sie mowilo, szmaciaku, zebys
              pospier.. i nie smiecil, nie zrozumiales?
        • wrojoz Re: Nie zawsze..................... 03.05.07, 09:37
          Pierwszy i conrad to dwa barany, jeśli już używać ich języka.
        • pynky hej!! 03.05.07, 13:25
          a gdzie są posty które jeszcze jakis czas temu by6ly ponizej - wyparowaly, nawet bez znaku usuniecia:)
          • pynky Re: hej!! 03.05.07, 13:28
            tzn powyzej jak widze gdze wylądował moj podt:)
      • wrojoz Re: no.. pierwszy zawsze wpisze się jakiś bałwan 03.05.07, 09:34
        cat-a-stroffa napisał:

        > bałwan widzi - a nie widzi, czyta - a nie rozumie..
    • inwestujpieniadze.pl Oto Polak 03.05.07, 07:21
      Bardzo dobre określenie cech narodowych Polaka - przygnębiające, ale jest
      nadzieja w wypowiedzi na końcu artykułu. Rządzący są oderwani od społeczeństwa
      i to, co robią, nie wpływa na poprawę jego sytuacji. Kiedy to się wreszcie zmieni?
      • wrojoz Re: Oto Polak 03.05.07, 09:39
        inwestujpieniadze.pl napisał:

        > Bardzo dobre określenie cech narodowych Polaka - przygnębiające, ale jest
        > nadzieja w wypowiedzi na końcu artykułu. Rządzący są oderwani od społeczeństwa
        > i to, co robią, nie wpływa na poprawę jego sytuacji. Kiedy to się wreszcie
        zmie
        > ni?
        >
        >
    • agulaszek Oto Polak 03.05.07, 08:23
      Doskonały, wyczerpujący temat artykuł. Zawiera bardzo prawdziwy opis cech
      ogólnoosobowościowych, jak i podejście, nas Polaków do religijności. Brawo.
    • humanoid0 Co za bzdetny artykuł, brednie do potęgi 03.05.07, 08:43
      aż się czytać nie chce, miesza się czasy, zdarzenia, cytaty, nie podaje
      przyczyn, no ale tak się robi, kiedy autor chce narzucić czytelniką swoją
      pożałowania godną teze.
      • adamxyz3 Re: Co za bzdetny artykuł, brednie do potęgi 03.05.07, 08:58
        Ale bełkot;jacy inteligenci takie Ich niezbędniki.
      • wrojoz Brzydki kaczyzm 03.05.07, 09:40
        Ten kaczyzm jest nie tylko śmieszny, za tą śmiesznością jest szkoda dla Polski.
        • rabl_sruiek Wole kaczyzm od zydokomuny - ta dopiero szkodzi PL 03.05.07, 10:39
          • ffamousffatman Re: Wole kaczyzm od zydokomuny - ta dopiero szkod 03.05.07, 12:19
            to se wol
            a normalny czlek ciebie twoj pis i twoja zydokomune w dupie ma
            • romano33 Głos na SLD i POpaprancow to smierc Polski 03.05.07, 18:16

    • allspice Oto Polak 03.05.07, 09:08
      ...,czyli husaria:)pęd,szelest skrzydeł -jakie to polskie:)
    • koham.mihnika panie moderator, zrob pan cos,ludzie dyskutuja 03.05.07, 09:27
      uczenia, a ja nie wiem, o czym.
      Krotko mowiac, wnosze pod obrady zeby Michnik nakazal link z forum dyskusyjnego
      wprost (tfu, co za slowo) do oryginalnego artykulu. Wtedy nie bede musial
      przewalac calej awersji, to jest ewersji zeby pojac glebie dziela.
      Da sie zrobic, to niech pan mrugnie swiatlami o 19:30.
      • wrojoz Co ten PiS wyprawia ? 03.05.07, 09:42
        I jak długo jeszcze będą te brzydkie rządy.?
        • rabl_sruiek A co wyprawia? Czysci z zydokomuny - to dobrze :) 03.05.07, 10:44
          A to, ze nei podoba sie to geremkowi i koszernej kamandzie? Coz...
          • lks17 Re: A co wyprawia? Czysci z zydokomuny - to dobrz 03.05.07, 11:13
            Srulku, dlaczego Ci Jezus i Maryja przeszkadzają. A co ci apostołowie zrobili?
            Bój się Boga srulek i udaj się z pokuta do łojca derektor Tylko on cie może
            zrozumie, ale rozumu nie przywróci.
          • 1410_tenrok mały pokaz siusiaka! Jak tam u ciebie z temi spra 03.05.07, 12:45
            wami. Nie wstydz sie bolszewiku.
            • szambolan_prezydenta mały pokaz siusiaka!Jakiś ks.Pawłowicz z Witonii? 03.05.07, 22:04
              1410_tenrok napisał:

              > wami. Nie wstydz sie bolszewiku.
              • romano33 Zauwazcie kto tak ocenia. Żaden autorytet 03.05.07, 22:07

    • wrojoz Kaczyńscy muszą odejść.!! 03.05.07, 09:33
      Kaczyńscy niszczą Polskę.!!
    • trasat Re: Oto Polak 03.05.07, 09:35
      Trochę to inaczej wygląda. W Niemczech bogate NRF zajęło biedniesze NRD i
      wprowadziło swoje porządki płacąc za to swoja marką. Było to przejęcie jednego
      kraju przez drugi, z przejeciem odpowiedzilności (finansowej) U nas lustratorzy
      nie płacą, tylko chcą wyeliminować konkurencję polityczną, głównie z prawdziwej
      dawnej opozycji. Bo sami w większości byli cichą opozycją lub są młodzi i ich
      to nie dotyczy.W Czechach przeprowadzenie lustracji nie przeszkodziło
      utrzymaniu dośc silnejpozycji partii komunistycznej, która przecież nie została
      zdelegalizowana. U nich cel był jednak uczciwszy. Chodziło o jawność. U nas cel
      jest bardziej pokrętny. Chodzi o wyeliminowanie potencjalnych przeciwników.
      Ijeśli nie uda się metodą lustracji, to będą wymyślane inne sposoby. W tamtych
      krajach jednak silny jest duch demokracji. W Polsce zdecydowanie nie. Tutaj
      rządzi partyjniactwo i klikowość. Obecna klika jest bardzo wyrazista. Tutaj już
      nawet nie partia, ale wewnątrz wąska gwardia wierna swojemu wodzowi.
      • wiktoriaka Re: Oto Polak 03.05.07, 10:23
        Do naszych wad można jeszcze dodać bezinteresowną zawiść, niechęć do wszystkich,
        którzy cos osiągnęli, wyróżnili się z tłumu, takie "polskie piekło". Szuka się
        wtedy na tych wyróżniających się jakiś haków, jakiś grzechów z młodości. Wiąże
        się z tym nieumiejętność przebaczania dawnych grzechów, nawet tym, a właściwie
        szczególnie tym, którzy całym późniejszym swoim życiem dowodzą, że to były tylko
        błedy młodości, myślę tu o Grassie i o Baumanie.
        No i jeszcze jedna przykra nasza przywara - nieumiejetność zawierania rozsądnych
        kompromisów, dla korzyści wszystkich stron. U nas zawsze kompromis musi być
        "zgniły", chcemy wszystko, albo nic i niestety najczęściej zostajemy z niczym.
        • slaynes Re: Oto Polak 03.05.07, 10:27
          Z zawisacia wzgledem Baumana czy Grassa to nie tylko my (vide czolowki gazet z
          roznych czesci swiata)... uznalbym ze to raczej normalne.
          • wiktoriaka Re: Oto Polak 03.05.07, 11:05
            slaynes napisał:

            > ... uznalbym ze to raczej normalne.

            Nie wiem dlaczego miałoby być to normalne.
            To może inne przykłady. Kuroniowi nigdy nie wybaczono komunistycznej młodości,
            choć siedział później w wiezieniu za swoje przekonania, Mazowieckiemu jakiś
            artykułów sprzed półwiecza, Szymborskiej jakiś wierszy. U nas się nie wybacza, u
            nas wymaga sie noszenia włosiennicy do konca życie, za czyny albo słowa 20-to latka.
            • slaynes Re: Oto Polak 03.05.07, 11:10
              Chodzilo mi o to ze ludzie poza naszymi granicami, czesc z nich takze nie
              wybacza. Sam znam dwoch berlinczykow ktorzy nie moga wybaczyc tego co w swojej
              mlodosci robil Grass bedac oniegdys ich autorytetem moralnym, co do papieza
              widac tylko smiech.
              Kto Kuroniowi nie wybaczyl ten nie wybaczyl, ja potepiam Grass'a bedac jednak
              dobrej mysli o Kuroniu. Sprawa Szymborskiej to domena artystow sumujac
              podejmujac decyzje trzeba znac jej konsekwencje, niestety tez takie ktore moga
              ciazyc cale zycie, a nawet i po smierci.
            • ffamousffatman Re: Oto Polak 03.05.07, 13:33
              nie od wszystkich sie wymaga noszenia wlosienicy
              wymaga sie od walesy, mazowieckiego, kuronia(nawet posmiertnie), geremka, od michnika w zastepstwie za brata, mame i tate, turowicza(jw) od Łętowska (za brak cytatu z Lenina w doktoracie) etc.
              nie wymaga sie od
              wassermana, kryze, bendera, blizniakow (za Lenina i lojalke), starego giertycha i licznych mlodych kolegow jego i syna
        • rmstemero Bezinteresowna zawisc 03.05.07, 12:08
          Widze to podobnie jak ty. Jest to takie smutne. I irracjonalne, szczegolnie
          jesli sie spojrzy na nasz kraj z zewnatrz, z pewnego dystansu. Pieknie pisal o
          tym Wankowiicz w Karafce Lafontaine'a demonstrujac i tlumaczac roznice pomiedzy
          zazdroscia i zawiscia, w ktorej widzial rowniez ceche immanentnie polska. Mysle,
          ze jest to cecha wynikajaca z agrarnej proweniencji naszego spoleczenstwa.
          Polacy sa jedynie w niewielkim stopniu potomkami wyksztalconego mieszczanstwa,
          rzemieslnikow i kupcow. W znakomitej wiekszosci pozostali zmiewolonymi kmieciami
          przyzwyczajonymi do biedy, nieszczesc, niezdolnymi do wyksztalcenia podstawowych
          struktur samorzadowych. Czlowiek zniewolony wyobraza sobie wolnosc jako rezultat
          buntu a nie wyboru, wolnosc jest zawsze wolnoscia "od czegos" a nie wolnoscia
          czynienia czegos dobrego dla innych. Horyzont polskiego Kmiecia ograniczony jest
          miedza o ktora nalezy sie atawistycznie klocic z sasiadem. Sasiad jest wrogiem,
          chyba ze wygraza nam ktos z drugiego konca wsi albo innego gumna - wtedy on
          najukochanszy druch i sojusznik. A i ten zaden wrog, jesli pojawi sie kmiec z
          innej wsi. W czasie II wojny swiatowej spoleczenstwo kmieci sie tylko
          skonsolidowalo - ludzie z matura legli przewaznie w lasach katynskich, na polach
          bitwy, pozostali na emigracji lub udali sie na emigracje wewnetrzna.
          Przetasowania po wojnie tylko ten proces poglebily. Polskie miasta zapelnily sie
          kmieciami ktorzy otrzymali status chloporobotnikow, potem robotnikow. A potem, w
          drugim pokoleniu doczekalismy sie kmiecio-inteligencji. Dzieci
          kmiecio-inteligencji pisza teraz na tym forum. Oderwani od tradycji, korzeni,
          nieswiadomi otaczajacego swiata, jego roznorodnosci, zlozonosci i piekna ale
          bogaci sposcizna intelektualna, estetyczna i mentalna kmiecia. Niedobrze im z
          tym. Szukaja winnych swego nieszczescia. Szukaja kogos kogo mozna znienawidziec
          za swoj kmieci garb, szukaja prostych wyjasnien i ofiar. Dlugo myslalem ze
          spustoszenie mentalne jest wynikiem totalitaryzmu. Po czesci to zapewne prawda.
          Ale to ziarno padlo na podatna glebe, bez kmieciowej mentalnosci chwasty by tak
          wysoko nie wyrosly.
          • koham.mihnika Re: Bezinteresowna zawisc 03.05.07, 15:13
            6 za tresc, 1 za ortografie.
            • rmstemero Re: Bezinteresowna zawisc 03.05.07, 18:21
              Czesc kolego,

              przeczytalem jeszcze raz. Istotnie, ortografia kuleje. Sorry, pisalem podczas
              gdy naprzeciw siedzialo dwoch gosci umowionych na rozmowe. Pospiech i brak
              koncentracji. O tej porze to Ty sie kladziesz czy raczej akurat wstales?

              Pozdrowienia
              • koham.mihnika to u mnie genetyczne, oryginalny material byl 04.05.07, 02:09
                slabiutki i do glosu doszla mutacja. Mam takie oko, ze wypatrze kazda omylke.
                gdybym byl w policji, to ho ho [cytat ze Smolenia].
                Wracajac do naszych kaczek, obecnie mamy 8 godzin roznicy, wiec po powrocie z
                pracy, sprawdzam, czy Polska stoi jeszcze, czy juz mamy 4 erpe. Pozostaje
                aktywny do naszej polnocy, co daje wczesne popoludnie w Klechistanie.

                Mozna sie zgadzac, lub nie, z artykulem, ale z pewnoscia pobudza do przemyslenia
                ogolnego i zastanowienia sie nad wlasnym charakterem. Czy aby nie jestem za
                bardzo stereotypowo polski? To wyraznie widac u nas, emigrantow. Zyjemy w obcym
                zywiole i takie problemy sa bardziej widoczne/zauwazalne. Nie tylko dla nas, ale
                dla otoczenia.
                Masz racje co do wiejskiego rodowodu naszych problemow. Z pewnoscia brak lub
                slabizna warstwy sredniej/inteligenckiej powaznie oslabia narodowa tkanke.
                Nie jestem pewien, na ile takie dyskusje pomoga, ale posmiac sie mozna. Wszak
                smiech jest bronia niewolnikow.
          • wiktoriaka Re: Bezinteresowna zawisc 04.05.07, 10:27
            rmstemero napisał:

            >Pieknie pisal o
            > tym Wankowiicz w Karafce Lafontaine'a

            Mój Boże, kto teraz czytuje Wańkowicza. Boję się, że 3/4 forumowiczów nawet nie
            wie kto to był. :(

            >Dlugo myslalem ze
            > spustoszenie mentalne jest wynikiem totalitaryzmu. Po czesci to zapewne >prawda.
            > Ale to ziarno padlo na podatna glebe, bez kmieciowej mentalnosci chwasty by tak
            > wysoko nie wyrosly.

            Ja to widzę trochę inaczej. W czasie pooswieceniowym, kiedy narody europejskie
            uczyły się racjonalnego myślenia i gospodarowania, uczyły się zawierania
            kompromisów dla dobra wspólnego, Polacy z konieczności świętowali rocznice
            przegranych powstań, a o wszelkie niepowodzenia obwiniali bliższych i dalszych
            wrogów. Po odzyskaniu niepodległości, między wojnami, mielismy tylko 20 lat, to
            zbyt mało żeby zmienić sposób widzenia świata przez pojedynczych ludzi, nie
            mówiąc już o całych narodach. Powojenny totalitaryzm był okresem kiedy wszyscy
            uczyli się jakoś przetrwać, a w głębi duszy znowu obwiniali o swoją nędzę wroga
            (i nie bez przyczyny, państwo nie było przyjazne obywatelom, ich inicjatywom,
            samoorganizacji). Teraz żyjemy w wolnym kraju jedynie 18 lat. Myślę, że nie
            mieliśmy kiedy nauczyć się brania odpowiedzialności za siebie i pewnie stąd ta
            zawiść w stosunku do tych, którzy potrafili nauczyć się tego szybciej.

            Polskie miasta zapelnily si
            > e
            > kmieciami ktorzy otrzymali status chloporobotnikow, potem robotnikow. A potem,
            > w
            > drugim pokoleniu doczekalismy sie kmiecio-inteligencji. Dzieci
            > kmiecio-inteligencji pisza teraz na tym forum. Oderwani od tradycji, korzeni,
            > nieswiadomi otaczajacego swiata, jego roznorodnosci, zlozonosci i piekna ale
            > bogaci sposcizna intelektualna, estetyczna i mentalna kmiecia.

            To wydaje mi się mocno niesprawiedliwe, jak każde uogólnienie. Obracam się od
            lat w specyficznym środowisku ludzi wykształconych, o bardzo różnym pochodzeniu.
            Muszę powiedzieć, że pochodzenie wcale nie determinuje ich postaw. Znam ludzi z
            tytułami naukowymi, pochodzących z tzw. "dobrych przedwojennych rodzin", z tak
            zaściankowym spojrzeniem na świat, że mnie to przeraża. Mam też przykłady czegoś
            wręcz przeciwnego, ludzi pochodzących z bardzo licznych chłopskich rodzin, a
            mimo to, otwartch, tolerancyjnych i nowoczesnych, za nic w świecie nie
            nazwałabym ich kmiecio-inteligencją.

            PS. Trochę się pocieszyłam, bo mnie też zdarzają się "kwiatki" ortograficzne,
            kiedy piszę na komputerze. Nie dość, że piszę wolno, to robię błędy. Czasem z
            zazdrością (nie z zawiścią ;) ) patrzę na syna, który pisze szybciej niż
            odręcznie i do tego bezbłędnie.

            • drmw Re: Bezinteresowna zawisc 04.05.07, 11:29
              Droga Wiktorianko !
              Bardzo trafnie oceniasz ten stan rzeczy.
              Jest dokladnie tak jak piszesz-dodam ,ze ta opcja "buraczana",
              charateryzuje sie tym,ze jest arefleksyjna,nietolerancyjna i
              niereformowalna z natury rzeczy i fatalnie wyedukowana.
              Nie ma pojecia o sztuce kompromisu-latwa do manipulowania
              -co zrecznie wykorzystuje kosciol katolicki.
              Jest po prostu "glupia"co ma istotne znaczenie w zewnetrznej
              ocenie polakow.Ta grupa cechuje sie sklonnoscia do myslenia
              "zyczeniowego"i w niczym nie ma umiaru.-jest dziwaczna,wrecz
              smieszna.-pelna kompleksow i posiada brzydka ceche.
              Jest "bezinteresownie niezyczliwa",wrecz zawistna.
              pzdr.drmw


            • rmstemero Re: Bezinteresowna zawisc 04.05.07, 15:54
              wiktoriaka napisała:
              > Mój Boże, kto teraz czytuje Wańkowicza. Boję się, że 3/4 forumowiczów nawet
              nie wie kto to był. :(

              Ano ja cytuje. Czyzbys probowala zasugerowac, ze w dobieraniu cytatow powinienem
              byc ostrozniejszy? Bo uczestnicy nie nadaza? ;-)

              > Ja to widzę trochę inaczej. W czasie pooswieceniowym, kiedy narody europejskie
              > uczyły się racjonalnego myślenia i gospodarowania, uczyły się zawierania
              > kompromisów dla dobra wspólnego, Polacy z konieczności świętowali rocznice
              > przegranych powstań, a o wszelkie niepowodzenia obwiniali bliższych i dalszych
              > wrogów.
              Naturalnie ze tak. Tyle ze - a wynika to nie tyle z mojego przeswiadczenia lecz
              ze statystyk - w podrecznikach historii czytamy o Polakach mitycznych.
              Wyksztalconych, chetnych do poswiecen, swiadomych tego co czynia i przesyconych
              patriotyzmem. Spiewajacych rote albo konspirujacych. Wywolujacych powstania i
              spierajacych sie na emigracji. Strony naszych podrecznikow zaludnia Polak
              mityczny i z nim sie utozsamiamy. Zapominamy jednak ze obecne spoleczenstwo to -
              w znakomitej swej wiekszosci - nie jest bynajmniej potomkami tych Polakow.
              Wynika to z prostego faktu ze w drugiej polowie XIX wieku, zaraz po powstaniu
              styczniowym ludnosc Polski liczyla 15 milionow. Demografia i stratyfikacja
              demograficzna sa interesujacym naukami. W tych 15 milionach znalezc sie musi
              miejsce dla 11 milionow analfabetow, 5 milionow alkoholikow, 2,5 milionow
              chorych na gruzlice i 4 miliony niedozywionych. Zapominamy rowniez, ze w
              momencie pierwszego rozbioru 60% mieszkancow Rzeczpospolitej nie znalo jezyka
              polskiego. Zapominamy , ze chociaz nasz podrecznikowy rodowod jest - jak by sie
              moglo zdawac - szlachetny, ba szlachecki - to po pozbaieniu uchwala sejmu
              czteroletniego szlacheckiej goloty tytulow i prawa glosu - do szlachty zaliczac
              sie mialo prawo nagle mniej niz 3% mieszkancow rzeczpospolitej. To ze o nich
              pamietamy zawdzieczamy nadreprezentacji w literaturze. Burzuazja, bedaca
              poprzedniczka klasy sredniej w Polsce obarczona wlasnym etosem, wlasnymi
              tradycjami i obyczajowoscia, nigdy sie jako warstwa spoleczna nie wytworzyla.
              Tak ze w przypadku znakomitej wiekszosci obywateli dzisiejszej Polski mamy do
              czynienia z potomkami analfabetow, gruzlikow, alkoholikow nie obdarzonych i
              nieskazonych jakakolwiek tradycja. Ja nie twierdze ze jest to ich wina. O winie
              mowy byc wnie moze. Ja doszukuje sie zrodel panujacej obecnie mentalnosci m.in.
              w historycznej demografii.



              Po odzyskaniu niepodległości, między wojnami, mielismy tylko 20 lat, to
              > zbyt mało żeby zmienić sposób widzenia świata przez pojedynczych ludzi, nie
              > mówiąc już o całych narodach.

              I tutaj rowniez nie moge sie z toba zgodzic. Mielismy lat 7. Do momentu gdy
              dziadek wszystkich wzial za morde, przeciwnikow w ramach uzdrawiania panstwa
              zamknal w obozach lub pozbawil urzedow. Sanacja nie byla szkola spoleczenstwa
              obywatelskiego. Byla zamordyzmem z pozorami demokracji. Byc moze koniecznym, nie
              oceniam.

              Powojenny totalitaryzm był okresem kiedy wszyscy uczyli się jakoś przetrwać, a w
              głębi duszy znowu obwiniali o swoją nędzę wroga (i nie bez przyczyny, państwo
              nie było przyjazne obywatelom, ich inicjatywom, samoorganizacji.

              Wybacz ale nie wszyscy. Nie wiem czy przezylas swiadomie np. lata 60-te lub
              wczesne 70-te. Obecnie lansowana jest legenda w mysl ktorej garstka wstretnych
              Ubekow importowanych ze wschodu trzymala pod muszka naladowanej broni
              spoleczenstwo bohaterow marzace o wolnosci. Ja pamietam niestety inna Polske.
              Polske kolyszaca sie bezmyslnie na festiwalach debilnej piosenki zolnierskiej w
              Kolobrzegu lub radzieckiej w Zielonej Gorze. Polske 1,5 miliona Ormowcow, 3,2
              miliona czlonkow partii (ktorzy z rodzinami tworzyli 1/3 spoleczenstwa), Polske
              4 milionow czlonkow ZMS-u i ZMW. Polske w ktorej dwa tuziny ludzi byly gotowe
              glodowac na rzecz solidarnosci z bitymi robotnikami Ursusa i Polske w ktorej
              dziesiatki tysiecy robotnikow tegoz Ursusa wyszlo palic komitet bo wprowadzono
              kartki na cukier i mieso. Tak szybko zapominamy ze opozycja byla marginesem a
              jej aktywni uczestnicy np. w poznych latach 70-tych zmiescili by sie do jednego
              budynku, tak szybko nauczylismy sie czcic bohaterskie zrywy z czasow PRL-u w
              ktorych nie chodzilo przede wszystkim o wolnosc, godnosc i swobody obywatelskie
              lecz o normy, zarcie, wolne soboty i cene wodki. Bo, prosze pani, nie ludzmy sie
              - ogrommna wiekszosc robila wowczas to samo co obecnie rzadzacy - zaaranzowala
              sie z ustrojem. Wiekszosc maszerowala karnie z entuzjastycznymi transparentami 1
              maja, brala udzial w wyborach nie bedacych zadnymi wyborami i wpatrywala sie w
              telewizor. Wiekszosc udawala sie na czyny spoleczne i czekala na talon na
              malucha. Czynienie z tej masy konformistow bohaterskiego narodu uciemiezonego
              przez totalitaryzm jest falszowaniem historii. Analogicznie do przyznawania sie
              potomkow kmieciow do tradycji bedacej udzialem garstki.

              Teraz żyjemy w wolnym kraju jedynie 18 lat. Myślę, że nie
              > mieliśmy kiedy nauczyć się brania odpowiedzialności za siebie i pewnie stąd ta
              > zawiść w stosunku do tych, którzy potrafili nauczyć się tego szybciej.

              Nie mielismy tez od kogo ani z czego.

              > To wydaje mi się mocno niesprawiedliwe, jak każde uogólnienie.
              Naturalnie ze jest to uogolnienie. I naturalnie ze kazde uogolnienie jest
              niesprawiedliwe. I naturalnie istnieja wyjatki.

              Obracam się od lat w specyficznym środowisku ludzi wykształconych, o bardzo
              różnym pochodzeniu. Muszę powiedzieć, że pochodzenie wcale nie determinuje ich
              postaw.

              Postaw prawdopodobnie nie. Postawy sa w przypadku ludzi wyksztalconych wynikiem
              swiadomego wyboru. Skierujmy sie jednak w strone mentalnosci. Wrazliwosci
              estetycznej. Empatii. Otwartosci na nowe. Tolerancji jako wartosci. Umiejetnosci
              prowadzenia dialogu. Dostrzegania kompromisu jako wartosci nadrzednej.
              W ilu polskich domach muzykuja trzy pokolenia? W ilu rodzinach jest sie
              czlonkiem tego samego klubu lub stowarzyszenia od dajmy na to 100 lat? W ilu
              polskich rodzinach wykonuje sie ten sam zawod w czwartym albo piatym pokoleniu?
              W ilu w bibliotece stoja ksiazki pradziadka? W niewielu. I zaraz podniosa sie
              sluszne glosy protestu, ze winne zabory, sowieci, hitlerowcy. Zawsze winni byli
              inni, zli, niiegodziwi, brutalni. My ptaki szlachetne jestesmy chrystusem
              narodow, my wszyscy ze szlachty, uczeni, bogobojni. Nasze kobiety
              najpiekniejsze, nasi rodacy najodwazniejsi, najwieksza aktorka na swiecie byla
              Modrzejewska albo Apolonia Chalupiec a jak Kiepura spiewal to wszyscy na calym
              swiecie plakali. Goscinnosc nasza slawetna na wschodzie i zachodzie, zawsze
              bylismy tylko ofiarami a nieszczescia spadaly na nas bo inni nam fantazji
              zazdroscili. Eeech.

              Przepraszam, rozgoryczylem sie troche. Pewnie mnie ponioslo. Z drugiej strony -
              przy zalozeniu ze masz racje i nie ma zadnego zwiazku pomiedzy pchodzeniem i
              brakiem tradycji a postawami i mentalnoscia ludzka - w jaki sposob wytlumaczysz
              to co sie obecnie dzieje? Jakosc spoleczenstwa ktorej lustrzanym odbiciem jest
              jakosc debaty publicznej, jakosc wybranej demokratycznie wladzy? Niezdolnosc do
              autorefleksji, brak krytycyzmu i wpadanie w schematy myslowe siegajace czasow
              przedoswieceniowych? Zaborami? A co maja powiedziec Walijczycy bedacy pod
              zaborami od 800 lat? Finowie - 500 lat szwedzkiego panowania? Irlandczycy?
              Slowacy? Estonczycy?
              Totalitaryzmem? Czesci maja w tym wzgledzie analogiczne do naszych doswiadczenia
              i przeszli te chorobe ciezej od nas.
              Chcialbym to moc zrozumiec.
              • wiktoriaka Re: Bezinteresowna zawisc 05.05.07, 10:51
                rmstemero napisał:

                > Ano ja cytuje. Czyzbys probowala zasugerowac, ze w dobieraniu cytatow powiniene
                > m
                > byc ostrozniejszy?

                Nie, źle mnie zrozumiałeś. W ten niezbyt zręczny sposób próbowałam wyrazić swój
                smutek, że do Wankowicza już prawie nikt nie zagląda, a nawet wielu nie wie, kto
                to był.

                >...w podrecznikach historii czytamy o Polakach mitycznych.
                > Wyksztalconych, chetnych do poswiecen, swiadomych tego co czynia i przesyconych
                > patriotyzmem.
                Zapominamy jednak ze obecne spoleczenstwo to
                > -
                > w znakomitej swej wiekszosci - nie jest bynajmniej potomkami tych Polakow.
                ... Tak ze w przypadku znakomitej wiekszosci obywateli dzisiejszej Polski mamy do
                > czynienia z potomkami analfabetow, gruzlikow, alkoholikow nie obdarzonych i
                > nieskazonych jakakolwiek tradycja.

                Jasne, że to prawda, mnie też śmieszy przeświadczenie większości rodaków o ich
                "błekitnej krwi", podczas gdy ponad 90% krwi płynącej w naszych żyłach, to krew
                niepiśmiennych, prostackich niewolników pańszczyźnianych. Może właśnie dlatego
                uważam, że o mentalności decyduje bardziej legenda, niż rzeczywiste pochodzenie,
                a nasze legendy są niestety bogoojczyźniane, ociekające krwią ofiar, pełne
                przegranych bojowników o szlachetną sprawę.

                >Mielismy lat 7.....Sanacja nie byla szkola spoleczenstwa
                > obywatelskiego. Byla zamordyzmem z pozorami demokracji.

                Zgadzam się z Twoim zdaniem o sanacji. Uważam, że mogła być to dobra lekcja dla
                społeczeństaw o tym, jak nie powinna wygladać demokracja, niestety nie miało ono
                czasu, żeby to zrozumieć. Prawie cały 20-ty wiek w Europie, to mozolne uczenie
                się na błędach.

                >Nie wiem czy przezylas swiadomie np. lata 60-te lub
                > wczesne 70-te.

                60-te pamietam dość słabo, ale 70-te już dobrze. Pamiętam te pochody, festiwale
                i ZMS. Pamiętam też jednak, że obok obowiązkowej propagandowej sieczki
                wychodziło sporo wartościowych książek, których całe nakłady rozchodziły się
                błyskawicznie.
                Zdaję sobie sprawę, że w walce "ludu" z rezimem chodziło o michę, a nie o
                swobody obywatelskie, bądźmy jednak szczerzy, czy gdzie indziej wyglądałoby to
                inaczej? Wątpię? A że teraz usiłują pokazać Polaków jako naród samych bohaterów?
                Myślę, że wszędzie trochę to tak wygląda. Kiedy czytam o liczebności i znaczeniu
                ruchu oporu w czasie wojny w różnych krajach, to dziwię się, że Niemców nie
                "nakryli czapkami".

                > Przepraszam, rozgoryczylem sie troche.

                Być może, mnie też to często dopada. Próbuję jakoś z tym walczyć. Pomaga mi na
                przykład przyjaciel mojego syna, który rozprawia ze mną o różnych niszowych,
                artystycznych filmach, przynosi mi je do obejrzenia (z pewnością ściągnięte
                nielegalnie), przysyła mi różne ciekawe zdjęcia, reprodukcje grafiki, gada ze
                mną o muzyce. Nie wszystko z tego mi się podoba, ale nie o to chodzi. To
                interesujący chłopak, przy ty syn stolarza, z zawodu programista komputerowy.
                Martwi mnie brzydota panująca wokół nas, a często też w głowach rodaków, ale tym
                bardziej doceniam tych, którzy sami uczą się dostrzegać piękno, przyjmują za
                swoje takie wartości jak tolerancja, zwyczajna przyzwoitość, konieczność
                zawierania kompromisów itp.

                ...w jaki sposob wytlumaczysz
                > to co sie obecnie dzieje? Jakosc spoleczenstwa ktorej lustrzanym odbiciem jest
                > jakosc debaty publicznej, jakosc wybranej demokratycznie wladzy? Niezdolnosc do
                > autorefleksji, brak krytycyzmu i wpadanie w schematy myslowe siegajace czasow
                > przedoswieceniowych?
                > Chcialbym to moc zrozumiec.

                Też chciałabym to zrozumieć. Czytałam ostatnio zbiór artykułów Umberto Eco
                (Rakiem), w których ubolewa nad regresem cywilizacyjnym ogarniajacym kulturę
                Zachodu, o populiźmie mediów, o tym, że dobra demokracja umiera wtedy, kiedy
                politycy widzą, że nie trzeba brać serio programów wyborczych, ale troszczyć się
                o sympatię telewidzów. Zauważa on częste negowanie demokratycznych norm, szantaż
                wobec swobodnej krytyki, wobec poczynań opozycji, każdego przejawu dezaprobaty,
                dopuszczanie moralnego szantażowania i skazywania na potępienie przez
                społeczeństwo tych, którzy sprzeciwiają się rządowi, tłumaczy się to
                niebezpieczeństwem terroryzmu. Czy nie przypomina Ci to czegoś? Jeżeli zamiast
                terrorystów wstawi się wszechogarniający "układ" i postkomunistyczną albo
                liberalną mafię? Ubolewa też nad społeczeństwem, które wybrało takich
                rządzących, społeczeństwem często bezrefleksyjnym, dającym się mamić różnymi
                populistycznymi chwytami, wierzącym w nowoczesne zabobony, ubolewa nad szerzącym
                się pseudonaukowym rasizmem. Może to choroba nie tylko nasza, tyle że nasz
                organizm jest słabszy "po przejściach" i dlatego objawy są lepiej widoczne?

                • beatrix17 Re: Bezinteresowna zawisc 05.05.07, 11:33
                  wiktoriaka napisała:

                  > Zdaję sobie sprawę, że w walce "ludu" z rezimem chodziło o michę, a nie o
                  > swobody obywatelskie, bądźmy jednak szczerzy, czy gdzie indziej wyglądałoby to
                  > inaczej? Wątpię? A że teraz usiłują pokazać Polaków jako naród samych
                  bohaterów
                  > ?
                  > Myślę, że wszędzie trochę to tak wygląda. Kiedy czytam o liczebności i
                  znaczeni
                  > u
                  > ruchu oporu w czasie wojny w różnych krajach, to dziwię się, że Niemców nie
                  > "nakryli czapkami".

                  Pewnie tak jest. Moze dlatego, ze kazdy z nas ma w sobie potrzebe pokazania sie
                  lepszym, piekniejszym i bardziej atrakcyjnym niz to jest w rzeczywistosci. Ale
                  zdaje mi sie, ze kwestia cala w stopniu uznania legendy i wykreowanego obrazu
                  za rzeczywistosc. Oraz w tym jak ta legenda wplywa na jednostke i jej
                  zachowania oraz mentalnosc. My Polacy ze swej legendy uczynilismy sens naszego
                  istnienia. Oczekujemy, ze swiat bedzie nas postrzegal jako wiecznych
                  szlachetnych bohaterow i adekwatnie to naszych wyimaginowanych zaslug odplaci
                  nam za nie. To powoduje, ze czesciej patrzymy wstecz niz do przodu albo
                  chociazby obok, na terazniejszosc. Szczegolnie teraz, kiedy przeszlosc ,
                  historia sa uzywane jako argumenty w dyskusji o terazniejszosci. Ja chcialabym
                  zrozumiec z czego wynika niechec i idaca za nia niemoznosc zobaczenia spraw
                  jakimi byly moze nie naprawde, bo tego zobaczyc nie mozna. Kazdy ma swoja
                  prawde. Ale z czego wynika niemoznosc dostrzegania roznych oblicz tych samych
                  zdarzen, a potem wyciagania z nich wniosku, ze i te ktore dzieja sie tu i teraz
                  maja swoje rozne oblicza. Krotko mowiac skad niechec do analizy i wyciagania
                  wnioskow, ktore to tendencje uniemozliwiaja rozwoj zarowno czlowieka jak i
                  spolecznosci, w ktorej zyje o ile sa tak powszechne jak w Polsce.
                  Niedawno przeczytalam takie zdanie - everything is important until it isn't.
                  Po polsku nie zabrzmi ono tak dosadnie i prosto. Nie chce przez to powiedziec,
                  ze historia nie jest wazna. Spoleczenstwo, czy narod, jakkolwiek to nazwac
                  laczy wspolna przeszlosc. Ale musi tez byc chec wspolnej przyszlosci. Dlatego
                  zyczylabym sobie, aby przeszlosc, szczegolnie ta opisana w literaturze, a wiec
                  obarczona spora doza literackiej fantazji nie byla celem, srodkiem i jedynym
                  sensem. Jest potrzebna, istnieje przeciez i nie da sie jej pominac. Mozna sie z
                  niej uczyc, mozna o niej rozmawiac, mozna w niej wreszcie i nalezy chyba szukac
                  zrodel terazniejszosci. Ale ekstatyczne nurzanie sie w niej, strojenie jej w
                  piekne , wzniosle barwy ,przegladanie sie w niej jak w zaczarowanym
                  zwierciadelku, ktore powie przecie, kto jest najpiekniejszy na swiecie,
                  wyrzucanie z niej hanby i wydarzen bolesnych, wobec ktorych pochylic nalezy
                  glowe w pokornym gescie przeproszenia to zdaje mi sie odroznia nas od tych,
                  ktorzy przeszlosc maja, jak kazdy, ale nie zyja nia na codzien.
                  • wiktoriaka Re: Bezinteresowna zawisc 05.05.07, 13:38
                    Droga Beatrix
                    Oczywiście, że się z Tobą zgadzam. Właśnie o tym mówię Rmstemero. Ja również
                    przyczyn naszej kulawej mentalności szukam raczej w nieszczęsnej legendzie, niż
                    w kmiecym pochodzeniu i braku mieszczańskich tradycji. Jasne, że tradycje
                    pomagają, jak to on ładnie pisze, biblioteka pradziadka, wspólne rodzinne
                    muzykowanie, ten sam klub od 100 lat, ale spójrzmy realnie, niewiele jest takich
                    rodzin, nawet na Zachodzie, a wpływ ich na tłumy wyborców coraz mniejszy.
                    Dlatego podobnie jak Ty widzę konieczność odbrązawiania naszej historii,
                    patrzenia na wydarzenia z różnych punktów widzenia. Nurzanie się w tej naszej
                    wspaniałości szkodzi, szkodzi nam samym. Obecnym Polakom trzeba stale
                    uświadamiać, że reszta świata nie ma w stosunku do nich żadnych długów do
                    spłacenia, nie ma zbiorowej odpowiedzialności ani zbiorowych zasług, musimy
                    nauczyć się brać za siebie odpowiedzialność. Możemy uczyć się z historii, ale
                    nie możemy traktować jej jako wymówki dla indolencji, lenistwa umysłowego i głupoty.
                    • beatrix17 Re: Bezinteresowna zawisc 05.05.07, 18:23
                      Wiktoriako,
                      ja mysle, ze jedno i drugie przenika sie i trudno to oddzielic. Brak
                      pragmatycznej, wyksztalconej warstwy spolecznej jaka byla burzuazja spowodowal
                      jak sadze, ze nieszczesna legenda tloczona byla w kmiece umysly przez
                      kolejnych jej tworcow i nie podlegala zadnej racjonalnej weryfikacji. Istniala
                      przepasc miedzy tymi, ktorzy te legende tworzyli a tymi, ktorzy w nia uwierzyli
                      i wierza do dzis. Wygodna to wiara, zdejmuje wszelka odpowiedzialnosc,
                      dokladnie tak jak napisalas.
                      Ale przede wszystkim jedna rzecz - chcialabym tez zrozumiec te mechanizmy,
                      ktore zadzialay, odnalezc przyczyny. Sadze jednak, ze ich odnalezienie niczego
                      nie zmieni. Dlatego , z czystej ciekawosci chetnie bede sie nad tym
                      zastanawiac. Ale najbardziej chcialabym sie dowiedziec jak to zmienic, jak
                      zmienic te mentalnosc, jak spowodowac, zeby przestala byc powszechna , zeby
                      przestala wplywac na oblicze kraju, w ktorym mieszkam. I to meczy mnie
                      najbardziej, bo jakos nie moge zobaczyc rozwiazania, ktore daloby sie
                      zastosowac. Oczywiscie wiem, ze wielu jest ludzi mlodych, ktorzy nie mysla juz
                      tak wstecznie. Zastanawiam sie jednak, czy to, co teraz sie u nas dzieje, ten
                      ped do przeszlosci jako ekwiwalentu dla terazniejszosci i przyszlosci, czy to
                      nie powoduje, ze rosna nowi kmiecie, nawet i wyksztalceni, ale pozbawieni
                      wartosci, o ktorych pisal rmstemero i ze oni tez beda ciagle patrzec za siebie.

    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Niska samoocena, niepewność siebie 03.05.07, 09:40
      Opis cech Polaków jest w tym artykule w dużej części anachroniczny. To była
      prawda w XIX wieku. Dziś z innymi wadami trzeba w pierwszej kolejności walczyć.

      Nijak ma się ten opis do wszystkich tych zjawisk, które pojawiają się w naszej
      konfrontacji ze światem Zachodu, zglobalizowanym i pełnym różnorodności.

      Brakuje szczególnie jednej - a przecież niezwykle wyraźnej i chyba najbardziej
      rzucającej się w oczy cechy Polaków: Niskiej samooceny, niepewności siebie, a co
      za tym idzie nadwrażliwości na własnym punkcie. Z tego powodu Polacy w
      sytuacjach dla nich trudnych albo reagują mentalnym odizolowaniem, albo
      znienacka wybuchają agresją. Porównują się ze wszystkim i wszystkimi, ale w taki
      sposób, że negatywny wynik porównania budzi w nich zwątpienie i silne napięcie
      emocjonalne. Pozbawieni są luzu i bezobciachowości na codzień, a w nielicznych
      sytuacjach gdy wyzwalają się z krępującego ich gorsetu emocji - stają się
      nieobliczalni. Z tych również powodów Polacy kiepsko mówią w obcych językach i
      uczą się ich z wielką trudnością, gdyż wstydzą się i panicznie boją kompromitacji.
      • wrojoz Re: Niska samoocena, niepewność siebie 03.05.07, 09:43
        Jak sie usunie Kaczyńskich, samoocena i pewność Polaków sie podniesie.
        • slaynes Re: Niska samoocena, niepewność siebie 03.05.07, 10:20
          a napiszesz kiedys cokolwiek konstruktywnego?
      • miroslaw.grabietz Nie zgadzam sie! A Marcinkiewicz? 03.05.07, 09:46
        "Z tych również powodów Polacy kiepsko mówią w obcych językach i
        uczą się ich z wielką trudnością, gdyż wstydzą się i panicznie boją kompromitac"

        Marcinkiewicz nie boi sie kompromitacji! On ma kompromitacje wpisana w CV!
        Reszta analizy calkiem ciekawa. Pozdrawiam.
    • slaynes Oto Polak 03.05.07, 10:15
      Dobry tekst tyle ze hmm nie mozna charakteryzowac polakow cudza propaganda taka
      jak walka konnicy z czolgami ktorej nie bylo czy polonische wits...
    • janek344 Oto Polak 03.05.07, 10:23
      Dziękuję za mądry i nie słodzony żadnym hurra-patriotyzmem artykuł a przy tym
      jakże prawdziwy. Szkoda tylko, że - jak zwykle - nie przyniesie on pozytywnych
      skutków. Niestety to właśnie głupota jest najbardziej palącym problemem
      Rzeczypospolitej.
      • slaynes Re: Oto Polak 03.05.07, 10:25
        To dobry tekst tyle ze podobne mozna by napisac o kazdej innej nacji, jak to
        anglicy pisali o hiszpanach czy francuzach albo odwrotnie... tutaj mamy
        wiekszosc tez stawianych przez niemcow w poprzedniej epoce tj. wyzej napisalem
        "ulani na czolgi".
    • kacza_aberracja typowy elektor Pis: ciemniak porazony kaczoryzmem 03.05.07, 10:30
      Portret portret elektora koalicji: ciemniak i fanatyk guru - torunskiego
      oszoloma
      Co za ciemnota - co za holota!
      Spieprzac dziady!
      • slaynes Re: typowy elektor Pis: ciemniak porazony kaczory 03.05.07, 10:37
        W twoim abberacja umyslowa.
        • kacza_aberracja ujawnil sie elektor koalicji! 03.05.07, 10:42
          • slaynes Re: ujawnil sie elektor koalicji! 03.05.07, 10:43
            ujawnil sie faszysta w czerwonej sukience tak napisze o tobie.
          • claudia_s2 uderz w koalicje, a idiota sie odezwie! 03.05.07, 10:46
            • slaynes Re: uderz w koalicje, a idiota sie odezwie! 03.05.07, 10:47
              hmm nie boli mnie uderzenie w koalicje madra pani tyle ze poprosilem o jakis
              konstruktywizm tego pana, byc moze stac go na wiecej niz jedno zdanie ktorym w
              dodatku nie blyszczy.
              • claudia_s2 nie widzisz, bo fanatyzm ci wizje zaciera! 03.05.07, 10:51
                slaynes napisał:

                > hmm nie boli mnie uderzenie w koalicje madra pani tyle ze poprosilem o jakis
                > konstruktywizm tego pana, byc moze stac go na wiecej niz jedno zdanie ktorym w
                > dodatku nie blyszczy.
                • slaynes Re: nie widzisz, bo fanatyzm ci wizje zaciera! 03.05.07, 10:51
                  O tak oczywiscie, gdzie ten moj fanatyzm? nie widzeeeee
    • fyrlok Oto Polak 03.05.07, 10:34
      Józef Piłsudski nie mógł później zrozumieć, dlaczego naród, który odzyskał
      wreszcie niepodległe państwo, nie potrafi działać w sposób umiarkowany,
      zorganizowany i zgodny. Z niesmakiem obserwował prywatę, anarchię,
      demoralizację. W maju 1926 r. mówił do posłów: "Głównymi powodami obecnego
      stanu rzeczy w Polsce - to jest nędzy, słabizny wewnętrznej i zewnętrznej -
      były złodziejstwa pozostające bezkarne. Ponad wszystkim zapanował w Polsce
      interes jednostki i partii, zapanowała bezkarność za wszelkie nadużycia i
      zbrodnie. W odrodzonym państwie nie nastąpiło odrodzenie duszy narodu".

      --------------------

      Jakop Gôrnoslazak czuje wielkie obrzydzenie
      do tego archaicznego skosnookiego polskiego dyktatorka.

      Ale cza przyznac, ze byl wizjonerem. :)
      Opis pasuje nadal swietnie do dzisiejszej sytuacji.
      :((

      Zreszta, przypuszczam, ze P. odwalil ten tekst
      od naszego Adalberta(Wojciecha) Korfantego.

      Ten w Slaskim Sejmiku, w warszawskim Sejmie,
      w swoich gazetach itp. wlasnie tak krytykowal
      to co sie dzialo wtedy w Polsce i za sprawa
      naplywowej polskiej kasty tez u nas.

      I zalowol swojego zaangazowania na rzecz
      aneksji (czesci) Gôrnego Slaska do RP.

      Rozczarowanie, smutzek i gorycz
      - wtedy i dzisiej.
      • fyrlok Re: Oto Polak 03.05.07, 10:37
        A co do rozbiorôw, bo co
        chwila slysza te bzdury:

        Slonsk nigdy nie bol "pod zaborem",
        ino bol Waszym "zaborcom".
      • slaynes Re: Oto Polak 03.05.07, 10:38
        Taki z ciebie slazak jak z gorala wyspiasz, wstyd.
        • fyrlok Re: Oto Polak 03.05.07, 11:10
          ???
    • figi.gov.pl takim czymś 03.05.07, 10:38
      można skutecznie rządzić jedynie kaczymi metodami
      • slaynes Re: takim czymś 03.05.07, 10:43
        ówczesny problem rozbiorow polegal na tym ze system polityczny Rzeczypospolitej
        obojga narodów czyli Korony i Wielkiego Księstwa Litewskiego nie Polski był inny
        od pozostałych i nie dosc silny by sie oprzec. Dookola panowaly monarchie
        autorytarne gdzie decyzyjnosc polegala na calkowitym podporzadkowaniu sie woli
        jednostki. Zgola podobnym przykladem swiecila republika Francji tyle ze byla na
        tyle silna badz miala na tyle slabych sasiadow by dac sie podzielic (slabosc
        Hiszpanii, Niemcy i ich pochod na wschod oraz Anglia ktorej oczkiem w glowie
        bylo morskie imperium).
        • slaynes Re: takim czymś 03.05.07, 10:44
          errata: powinno byc "by nie dac sie podzielic".
          • slaynes Re: takim czymś 03.05.07, 10:46
            Konczac temat niestety w strone naszych ziemi spogladaly prawie wszystkie
            owczesne imperia: Szwecja, Zjednoczone Niemcy, Rosja, Austria... Coz pech.
            • claudia_s2 i tak sam z soba bredzisz - nie pobij sie! 03.05.07, 10:49
              • slaynes Re: i tak sam z soba bredzisz - nie pobij sie! 03.05.07, 10:49
                Oj nie zamierzam, nie martw sie o madrosci :)
            • fyrlok Re: takim czymś 03.05.07, 11:17
              Lanie po scianie. :)

              Ten kraj mial malo elit.
              A elite te siedzialy w Paryzu.

              Segmentu sredniego prawie nie bylo,
              a jesli czasami byl, to zydowski
              lub totalnie bez wplywu.

              Po prostu brak nowoczesnego spoleczenistwa
              i tzw.emancypacji, nawet w nielicznych prawdziwych miastach
              (nawet ta cala konstytucja itp. przyszla "odgôrnie").

              No i karygodne(sic!) sprzedawanie wladzy za pieniadze.

              ---> I to jusz calko profda. Niy cza idealizowac.

              Feudalizm i zacowanie ekonomiczno-
              techniczno-administrycyjno-kulturowe.

              • slaynes Re: takim czymś 03.05.07, 11:20
                > Ten kraj mial malo elit.
                > A elite te siedzialy w Paryzu.


                Tak tyle ze to bylo juz po rozbiorach, wtedy sie zgodze. Jezeli mowa o "elitach"
                siedzacych w Paryzu wczesniej to moze lepiej sobie podaruje.
                • fyrlok Re: takim czymś 03.05.07, 11:48
                  Smilisz.

                  Przedtem te "elity" tez siedzialy prawie caly czas
                  w swoich paryskich palacykach i salonach,
                  a przynajmniej jezdzily tam na dlugie pobyty
                  na zakupy i zeby sie bawic.

                  "W domu" (zydowscy) ekonomisci zarzadali ich posiadlosciami.

                  Generalnie ten polski adel nie byl zainteresowany rozwojem
                  w kraju i prawie nic nie inwestowal, a zdarzalo sie, ze pogardzal
                  Polska czyli swoimi wlasnymi "korzeniami".

                  Polska wtedy byla kolonia glupich, biednych ludzi.
                  Brama do jeszcze prymitywniejszego wschodu.
                  Napewno nie "Europa".
      • figi.gov.pl innymi słowy - kaczyzm to skutek 03.05.07, 10:52
        nie przyczyna...
    • jaremma Oto Polak michnikowszczyzny 03.05.07, 11:11
      Jak zwykle mochnikowszczyzna pluje moczem. Popierala zlodiejstwo przez cale 16
      lat i teraz jeszcze czepia sie Polakow. Grupa lgarzy i klamcow.
      • ffamousffatman Re: Oto Polak michnikowszczyzny 03.05.07, 12:55
        jaremma napisał:

        > Jak zwykle mochnikowszczyzna pluje moczem. Popierala zlodiejstwo przez cale 16
        > lat i teraz jeszcze czepia sie Polakow. Grupa lgarzy i klamcow.


        w zwiazku z tym ze podroze w czasie sa niemozliwe i nie mozesz powrocic do niezlodziejskich sprzed 16 lat (dlaczego 16?) proponuje zakup sznura. sznur z cietego wlokna kaleczy szyje ale wezel lepiej trzyma
    • boado Oto Polak 03.05.07, 11:17
      Czasy feudalne nastały dziś. Pan ,pleban i wójt dziś się liczą ,a ty biedny
      Polaku - tułaczu nawet we własnym kraju na kromkę chleba cię nie stać. Obłupili
      cię ze wszystkiego - majątku narodowego , godności i dumy bycia Polakiem.
      Zostałeś żebr.kiem albo tylko p.robkiem za marne grosze tu i za granicą.
      • deratyzacja41 Zapomniales o lichwiarzu arendarzu @@@@@@@@@@@@@@@ 03.05.07, 12:14
        Pleban nikogo nie zmusza do dawania pieniedzy.
        To lichwiarze i arendarze okradli narod Polski. Gdy lichwiarze przegrali
        wybory, podniesli niepolska wrzawe i zaczeli pluc jadem nienawisci prasowej.

        Tymczasem rzad Kaczynskich zaczal wreszcie karac przestepcow (tych malych i
        srednich, wielcy sa niekaralni bo EU nazywa ich "politykami" i "reformatorami")
        Spoleczenstwo i panstwo odbudowalo zasoby finansowe wiec lichwiarze chca zrobic
        kolejny skok na bank, stad te dazenia do ponownego przejecia wladzy.
        • ffamousffatman Re: Zapomniales o lichwiarzu arendarzu @@@@@@@@@@ 03.05.07, 12:50
          deratyzacja41 napisała: Pleban nikogo nie zmusza do dawania pieniedzy.

          NIE zmusza, nalezy sie co laska, wszyscy placa 200.

          To lichwiarze i arendarze okradli narod Polski. Gdy lichwiarze przegrali
          > wybory, podniesli niepolska wrzawe i zaczeli pluc jadem nienawisci prasowej.

          CO TOBIE ukradli? Lodowke z domu wyniesli?

          Tymczasem rzad Kaczynskich zaczal wreszcie karac przestepcow

          znaczy kogo? jednego kardiochirurga? co siedzi bez wyroku za poiadanie wiecznego piora i alkoholu w domu? "Starachowice" i "lub czasopisma"? Starachowice etc. to nawet obecny rzad wypuscil!

          Zasoby finansowe to akurat spoleczenstwo odbudowalo przy pomocy "reformatorow" i "lichwiarzy". Za to SKOK na bank (... lub ubezpieczenia) to specjalnosc rzadowa (w tym obecnorzadowa).
    • mela67 Re: Oto Polak 03.05.07, 11:17
      Polacy się nigdy nie zmienią;zawsze będzie królować ciemnota i
      zacietrzewienie,a im większy wpływ kościoła,tym więcej chamstwa dookoła.
    • parazyd Re: Oto Polak 03.05.07, 11:19
      Artykuł dość chaotyczny, z założona z góry tezą i pośpiesznym wnioskowaniem, ale
      przecież dotyka pewnej bolesnej prawdy. A powyższe posty są tego świetną
      ilustracją. Tak dobrą że śmiech bierze jak dokładnie wypowiedzi czytelników
      wpisują się w tezę artykułu!
      • ffamousffatman Re: Oto Polak 03.05.07, 13:15
        > Artykuł dość chaotyczny, z założona z góry tezą i pośpiesznym wnioskowaniem, al
        > e
        > przecież dotyka pewnej bolesnej prawdy. A powyższe posty są tego świetną
        > ilustracją. Tak dobrą że śmiech bierze jak dokładnie wypowiedzi czytelników
        > wpisują się w tezę artykułu!

        Bo to bolesna prawda myslenia o samych sobie.
    • kalkuta77 Oto Polak 03.05.07, 11:42
      Tak Niemcy czy Czesi lustrację zrobili w cywilizowany sposób. Bez zemsty, odwetu
      deptania godności człowieka, lekkomyślnego rzucania oskarżeń, pomówień,obmowy,
      oszczerstw itp.wynikających z panicznego strachu przed utratą władzy, jak to
      ma miejsce u nas. Stąd opluwanie i szukanie haków na ludzi, cieszących się
      autorytetem i poważaniem społecznym, a mogacym zagrozić układowi rządzącemu.
      Stąd walka z inteligencją i ludzmi nauki, rozumiejących knowania władzy.
      Dręczenie pseudolustracją np. p.p. Gieremka, Mazowieckiego, ludzi walczących
      o naszą wolność, wielokrotnie sprawdzanych, jest poprostu nikczemnością.
      Wszystkich, którzy mają realne spojrzenie na zło wynikające z indolencji
      rządzących traktuje się jako potencjalnych wrogów Polski wg chorej zasady;
      Polska dla Kaczyńskich, reszta się nie liczy.
      Ta "niby IV RP" jest b.nieprzyjazna dla Polaków i nie pasuje do ich standardów
      etycznych, moralnych i narodowych. To jakieś wynaturzenie!!!!!!
      • ffamousffatman Re: Oto Polak 03.05.07, 12:05
        kalkuta77 napisał: Tak Niemcy czy Czesi lustrację zrobili w cywilizowany sposób. Bez zemsty, odwetu ... blablabla ...
        Jakaz to lustracje przeprowadzili? I gdzie w warunkach czeskich byla ta cywilizowana forma.

        LUSTRACJA CZESKA, o ktorej wam sie wydaje, ze mowicie, ze byla lustracja, byla czasowym berufsverbotem w ADMINISTRACJI dla FUNKCJONARIUSZY KPCz i bezpieczenstwa. Urzad Gaucka czyli lustracja niemiecka polega na publikowaniu od czasu do czasu dokumentoww i TYLE. Bundesrepublike interesuja tylko szpiedzy niemiecko - niemieccy (np. stazi szpiegujace kanclerza).
        • gregorsamsa Re: Oto Polak 03.05.07, 14:04
          Co do wschodnioniemieckiej lustracji, to niezupelnie masz racje.
          Zlustrowano bardzo liczna grupe osob. Nie tylko urzednikow, poslow, adwokatow,
          notariuszy ale tez np. czlonkow zarzadow firm, pracownikow kosciolow.

          www.datenschutz-berlin.de/recht/de/rv/allg/stug.htm#p20
          # Überprüfung der folgenden Personen nach Maßgabe der dafür geltenden
          Vorschriften und mit ihrer Kenntnis zur Feststellung, ob sie hauptamtlich oder
          inoffiziell für den Staatssicherheitsdienst tätig waren, soweit es sich nicht um
          Tätigkeiten für den Staatssicherheitsdienst vor Vollendung des 18.Lebensjahres
          gehandelt hat:

          1. Mitglieder der Bundesregierung oder einer Landesregierung sowie sonstige
          in einem ötfentlich-rechtlichen Amtsverhältnis stehende Personen,
          2. Abgeordnete und Angehörige kommunaler Vertretungskörperschaften,
          3. Mitglieder des Beirates nach § 39,
          4. Personen, die im öffentlichen Dienst des Bundes, der Länder einschließlich
          der Gemeinden und der Gemeindeverbände, über- oder zwischenstaatlicher
          Organisationen, in denen die Bundesrepublik Deutschland Mitglied ist, im
          kirchlichen Dienst sowie als Mitarbeiter von Abgeordneten und Fraktionen des
          Deutschen Bundestages und der Läderparlamente beschäftigt sind oder
          weiterverwendet werden sollen,
          5. Personen, die als Notar weiterverwendet werden oder als Rechtsanwalt tätig
          bleiben sollen,
          6.
          * Vorstandsmitglieder, Geschäftsführer, Betriebsleiter oder leitende
          Angestellte in Betrieben einer juristischen Person,
          * durch Gesetz, Satzung oder Gesellschaftsvertrag zur Vertretung der
          Personenmehrheit berufene Personen, Geschäftsführer, Betriebsleiter oder
          leitende Angestellte in Betrieben einer Personenmehrheit, Beschäftigte der aus
          dem Sondervermögen Deutsche Bundespost hervorgegangen Unternehmen,
          7. Sicherheitsüberprüfungen von Personen,
          * denen im öffentlichen Interesse geheimhaltungsbedürftige Talsachen,
          Gegenstände oder Erkenntnisse anvertraut werden, die Zugang dazu erhalten sollen
          oder ihn sich verschaffen können oder
          * die an sicherheitsempfindlichen Stellen von lebens- oder
          verteidigungswichtigen Einrichtungen beschäftigt sind oder werden sollen;
          die Feststellung kann sich auch auf die Tätigkeit für einen ausländischen
          Nachrichtendienst beziehen,

    • pichcik Zacytujcie jeszcze Hitlera barany z GW 03.05.07, 11:45
      On tez mial duzo do powiedzenai na temat charakteru Polakow. Co za obskuranctwo
      wsrod pismakow Polityki i Wybiorczej. Michnikowszczyzna ma poglady zblizone do
      Hitlerana temat Polski i Polakow.
      • deratyzacja41 Za Hitlera vs. za Reformowitza Prywatyzowitza 03.05.07, 12:08
        Polacy jezdzili na roboty przymusowe za Hitlera, i
        po "reformnie" "Prywatyzowitza".

        Zapytajcie kogokolwiek kto przezyl wojne i roboty przymusowe. Zaden z nich nie
        spal na ulicy. Hitlerowcy traktowali pracujacych dla nich ludzi z pewnym
        szacunkiem. Dawali im regularnie jesc, a moj ojciec mial swoj wlasny pokoj do
        spania.
        • ffamousffatman Re: Za Hitlera vs. za Reformowitza Prywatyzowitza 03.05.07, 12:16
          a zapytaj jak to WSZYSCY mieli swoj pokoj - jeszcze zyja
          • ffamousffatman Re: Za Hitlera vs. za Reformowitza Prywatyzowitza 03.05.07, 12:17
            NIEWOLNIKU!
            • deratyzacja41 oswiec faryzeusza blaskiem spostrzezen 03.05.07, 12:27
              lepiej byc niewolnikiem u uczciwego
              niz "wolnym" i "demokratycznym" u zlodzieja "demokraty" ktory po okradzeniu
              ciezko pracujacych ucieka na niedaleki wschod.

              LEPSZY DOBRY TOTALITARYZM NIZ ZLA DEMOKRACJA.

              Oswiec niePOLAKA blaskiem filozofii.
              • deratyzacja41 o "demokracji" w Nowym Yorku 03.05.07, 12:31
                Rozmawialem z Polkami i Filipinkami ktore zostaly zmuszony bieda do sprzatania
                cudzych smierdzacych brudow.
                Rozmawialem takze z kobietami ktore pracowaly w pralni, cenzorze, nie wymienie
                narodowosci wlasciciela.

                Po tych rozmowach, podtrzymuje opinie ze za Hitlera, robotnicy przymusowi byli
                lepiej traktowani.
              • ffamousffatman Re: oswiec faryzeusza blaskiem spostrzezen 03.05.07, 12:36
                nie wiem kto uciekl na niedaleki wschod (na Litwe?)
                ale
                wzgledem "lepiej byc etc"
                oto prosze: lepiej umrzec stojac niz zyc na kolanach
                albo: nawet zle prawo moze przynosic korzysci kiedy wykonywane jest przez madrych dobrych ludzi a szkode dobre prawo wykonywan ze zla wola (chodzi o pis - cytat niedokladny)
                niewolniku!
    • ffamousffatman Re: Oto Polak 03.05.07, 11:46
      estave napisał: Jak zwykle nie zabrakło odniesień do lustracji.....że zła, niemoralna, zamordystyczna, bolszewicka, nazistowska, kaczystowska, że młodzi inteligenci jej nie chcą (tak jakby mieli jedno wspólne zdanie) i itd. Jakoś Czesi czy Niemcy się lustrowali a Polskie standardy przypominają bardziej te u wschodnich towarzyszy gdzie to słowo nawet jest nie znane.

      Jeszcze jeden DOBRZE POINFORMOWANY INACZEJ. Jakaz to mityczna lustracje przeprowadzili Czesi i Niemcy???!!!
      Jezeli juz nazwac pewne procesy lustracja to przeprowadzono ja w niektorych krajach na wschod od Niemiec i Czech.
      PS. ... i nie prostuj mnie, poki nie sprawdzisz w zrodlach. Wiem co to byl berufsverbot dla funkcjonariuszy KPCz i Bezpieczenstwa i wiem czym jest i co robi urzad Gaucka.
    • komentujacy Oto Polak 03.05.07, 12:04
      ja mam wrażenie, że symbolem Polaków jest narzekanie na siebie, a jeszcze lepiej
      na innych Polaków mówiąc ogólnie Polacy.
    • kozaczek3 Kościół dokonał wtedy Haniebnej zdrady Polski ! 03.05.07, 12:07
      Oto ci którzy składając podpis pod aktem zdrady narodowej zwanej targowicą
      zrobili Polsce dobro.
      Biskup inflancki Józef Kossakowski.
      Biskup wileński Ignacy Massalski.
      Biskup chełmski Wojciech Skarzewski.
      Naczelny kapelan targowicy biskup Michał Sierakowski.
      Prymas Polski Michał Poniatowski, brat króla.
      Amen.

      A dzisiaj przyczepione do okrętu mówi:
      Płyniemy razem.
      • ffamousffatman Re: Kościół dokonał wtedy Haniebnej zdrady Polski 03.05.07, 12:29
        Czyz przez ostatnie 200 lat sludzy wierni trzech (do czasu 2 i jednego krola) cesarzy i biskupa Rzymu nie wyrzadzili wiecej szkody Polsce i Rzplitej niz "dzieci wdowy" (przodkowie zydokomuny i autorzy pokatnej konstytucj 3majowej)?
        • milosnik_watykanu Re: Kościół dokonał wtedy Haniebnej zdrady Polski 03.05.07, 12:35
          ffamousffatman napisał:

          > Czyz przez ostatnie 200 lat sludzy wierni trzech (do czasu 2 i jednego krola) c
          > esarzy i biskupa Rzymu nie wyrzadzili wiecej szkody Polsce i Rzplitej niz "dzie
          > ci wdowy" (przodkowie zydokomuny i autorzy pokatnej konstytucj 3majowej)?
          .
          W 1863 roku papierz pius ix na wiesc o wybuchu w polsce powstania
          styczniowego skomentował to słowami ROKOSZ POTEPIAMI tymi słowami przyznał za
          dla watynanu polska to tylko dojna krowa do cyckania! a słowa te zrobiły polsce
          wiecej złego niz nawet 1000 letnie tu szarzenia watykanskeigo zabobonu
    • pynky co za bzdury 03.05.07, 12:26
      niedosc ze "niezbednik inteligenta" - to okreslenie dla klasy ktora powinna byc chociaz o pol kroku wyzej, lepiej, bardziej LUB mądra, oswiecona, wyksztalcona i swiadoma co jest, a co nie jest astronomią a co astrologią itp oraz prowadzic kaganek oswiaty jest bez sensu
      niezbedenik to mozna sobie wziasc na trzydniową wycieczke a nie na bycie inteligentem:)

      ale pozatym to same bzdury- jung, freud psychoanaliza - niedosc ze nie ma to zadnych podstaw naukowych i jest zgrabną wydmuszka, to podniecanie sie psychoanalizą i mieszanie do tego narodu i stereotypow -jest belkotem na poziomie poradnika domowego
      powtarzanie przeklaman historycznyh: np szarza ulanow na czolgi, ktora nigdy nie miala miejsca:)

      mysle ze ten pseudonaukowy, inteligencki belkot powinien nazywać się niezbednik wykształciucha, wtedy byloby ok:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka