macarthur ten facet zwariował 05.05.07, 21:50 może kradzieże i przekręty polityków też zalegalizować ? Odpowiedz Link Zgłoś
st Panie Profesorze, pozdrawiam 05.05.07, 22:03 Panie Profesorze, pozdrawiam Pana serdecznie, poznałem Pan w trakcie konferencji cytometrycznych, szanuję i podziwiam za tak jasne o przejrzyste przedstawienie problemu. Myślę, że dla większości dyskutantów na tym forum pojęcie "korupcja" jest tak samo mętne i odległe jak hasła "eutanazja", "aborcja" czy "komórki macierzyste". Niestety! Mam jedną uwagę dotyczącą środowiska lekarskiego: czy nie sądzi Pan Profesor, że do grona wykonujących zawód lekarza dostało się w ostatnich zbyt wiele osób PRZYPADKOWYCH, takich, którzy nie powinni go nigdy wykonywać? W całym kształceniu medyka sporadycznie spotyka się zajęcia dotyczące praktycznego zastosowania etyki i deontologii. Stawiamy wiele ocen z egzaminów z biologii, farmakologii, anatomii, chirurgii takiej i interny siakiej, a nie ma ani jednego momentu, w którym studentowi medycyny trzeba powiedzieć: nie nadaje się Pan do tego zawodu, bo ściąga Pan na egzaminie, bo nie chciało się Panu przygotować do zajęć, bo nie potrafi Pan rozmawiać z chorym człowiekiem, bo koncentruje się Pan na sobie, nie na pacjencie. W tej kwestii bardzo zawiódł mnie samorząd lekarski: ani nie broni standardów zachowań lekarzy (sprawa łódzka), ani nie potrafi być siłą nacisku na ośrodki władzy tworzące system ochrony zdrowia. Niestety, tu znowu prywata i małę karierowiczowstwo. Jeszcze raz gratuluję artykułu i serdecznie pozdrawiam, choć czytanie komentarzy może być bolesne - to jednak ukazuje jak bolesne będzie przebudzenie dyskutantów. Odpowiedz Link Zgłoś
adamsss Re: Panie Profesorze, pozdrawiam 05.05.07, 22:40 jestem lekarzem psychiatra. mam 35 lat. nigdy nie bralem lapowek, nigdy nie uzaleznialem leczenia od przyjecia pieniedzy, a zreszta chorzy psychicznie sa ludzmi biednymi wiec nawet jakbym chcial je brac to i tak nie bylo takiej mozliwosci. lekarze ktorzy biora to waska grupa zabiegowcow specjalistow (glownie chirurdzy) ktorzy psuja opinie calemu srodowisku szkoda mojego czasu na komentowanie tych wszystkich tradycyjnych wypowiedzi typu "zwracajcie za nauke", "lekarze to zlodzieje" itd. od roku mieszkam i pracuje w wielkiej brytanii. niedlugo rozpoczne prace w Szwecji. niech to bedzie komentarzem. a do polski przyjezdzam czasem na urlop, choc juz coraz rzadziej koledzy lekarze...szkoda waszego czasu i zdrowia na dyskusje z tego typu osobnikami.... mowie to z bolem, ale nie wierze ze w Polsce kiedykolwiek cos sie zmieni wyjazd za granice byl dla mnie ciezki przez pierwsze pol roku....tesknilem...ale uwierzcie..to mija. europa jest teraz bardzo blisko. a gdy bedac w UK przelacze sie z BBC na polska TV..... to tylko nie wiem- smiac sie czy plakac. Polska to religijny skansen z ktorego smieje sie cala europa, panstwo znane z antysemityzmu, homofobii i tragicznych politykow. dla mnie to takze panstwo ktore nie potrafi oplacic wlasnych elit i godzi sie na ich ucieczke za granice. wazniejsze jest bowiem zaspokojenie gustow widzow igrzysk politycznych- nic tak bowiem nie zaspokaja jak widok kolejnego lekarza w kajdankach serdeczne pozdrowienia z krotkiego pobytu w Polsce acha, dodam jeszcze od siebie....w UK gdy ktos mnie zapyta co robie i uslyszy Doctor, to w pierszych sekundach szczeka mu opada....uwierzcie. w tym kraju lekarz jest obdazany niezwyklym szacunkiem co skutkuje jednymo z najwyzszych zarobkow w calym UK. i nikt tego nie kwestionuje.\ pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
adamsss Re: Panie Profesorze, pozdrawiam 05.05.07, 22:44 errata- oczywiscie obdaRZany Odpowiedz Link Zgłoś
maverick777md Re: Panie Profesorze, pozdrawiam 06.05.07, 09:21 Mogę Panu zadac parę pytań na priv (pocztę) - odnośnie tego jak to jest być psychiatrą w GB? Odpowiedz Link Zgłoś
adamsss Re: Panie Profesorze, pozdrawiam 06.05.07, 15:27 do osoby ktora pytala o mozliwosc zadania pytan na priwa- smialo Odpowiedz Link Zgłoś
lookieluke Re: Panie Profesorze, pozdrawiam 06.05.07, 13:25 Witam, Tak się właśnie składa, że również pracuję w UK. Nie jestem jednak lekarzem, lecz bankowcem (pracuję w City na stanowisku menedżerskim). W zasadzie również uważam, że lekarze w Polsce skandalicznie nisko zarabiają. Płace lekarzy w UK są oczywiście na wysokim poziomie. Dużo się jednak tutaj mówi o fatalnym zarządzaniu publicznymi pieniędzmi w ramach NHS. Wielu ludzi również narzeka na częsty brak elementarnego zaangażowania i wiedzy lekarzy. Nie mówię tu tylko o swoich czy też innych Polaków doświadczeniach, ale również Anglików. Nie jest chyba więc tak wspaniale. Ja rozumiem, że odnosił się Pan tylko do poziomu zarobków lekarzy. W związku z poziomem zarobków mam pytanie: Jaki wg Pana powinien być poziom zarobków lekarzy w Polsce W OBECNEJ SYTUACJI? Proszę o konkretne liczby. Odpowiedz Link Zgłoś
adamsss Re: Panie Profesorze, pozdrawiam 06.05.07, 15:32 obecnie nhs przechodzi glebokie zmiany, wiekszosc trustow ewoluuje w kierunku tzw. foundation trust co oznacza ze beda samodzielne w swoich finansach ale beda tez musialy zmiescic sie w okreslonym budzecie. Z praca w Uk z racji duzych obecnych ciec po wczesniejszym olbrzymim zastrzyku gotowki z poczatku rzadow Blaira robi sie tez coraz trudniej. w odpowiedzi na pytanie ile powinien zarabiac lekarz... mysle ze nie ma na to jednej odpowiedzi. to powinno zalezec od wielu czynnikow. w krajach unii bedzie to pewnie 2- 3 krotnosc sredniego uposazenia w gospodarce w zaleznosci od stanowiska w hierarchi. mysle ze to rozsadna propozycja dla polskich realiow. Odpowiedz Link Zgłoś
amanasunta53 A spróbójcie nie dac?Ludzkie życie w .... 05.05.07, 22:53 ,,Kapitaliźmie polityczny''(III RP)nie jest nic warte dla lekarza łapówkarza.Mniej niż ,,skóra''. Doktorstwo uważa ,że im sie nalezy.PO min.5000 zł po studiach i 8500 po egzaminie lekarskim.I mrzonką jest ,ze po podwyżkach nie będą brali.Dlaczego mają nie brać skoro nic za to nie grozi? Odpowiedz Link Zgłoś
adamsss Re: A spróbójcie nie dac?Ludzkie życie w .... 05.05.07, 23:00 no wlasnie..... bez komentarza'' koledzy lekarze, zrozumcie wreszcie.....droga nie przez strajki...to nic nie da, bo pelno takich amanasunt 53 i innych. ja wiem ze starszym kolegom jest ciezej wyjechac, ale dlatego z taka radoscia przyjmuje opinie ze 6 na 10 mlodych lekarzy oraz studentow ostatnich lat planuje wyjazd z Polski.... choc wiecie co....chyba jak nawet zabraknie lekarzy to nie zmieni ichj sytuacji....to chory kraj, chore spoleczenstwo....ale coz...najwazniejsze ze niedlugo swiatynia opatrznosci dostanie kolejna dotacje na chwale tego religijnego polskiego ogarka europy Odpowiedz Link Zgłoś
moon5 Re: A spróbójcie nie dac?Ludzkie życie w .... 06.05.07, 00:35 Starsi koledzy nie mają potrzeby wyjeżdżać, bo dzięki łapówkom już sie jako tako urządzili. A my nie jesteśmy winni temu, że to chory kraj. Ktoś nam zbudował tę III RP, choć nie prosiliśmy się o nią, chcieliśmy tylko normalnego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: A spróbójcie nie dac?Ludzkie życie w .... 06.05.07, 01:27 "Ktos nam zbudowal". Jakie to wygodne. I jakie dziecinne. Panstwo to takze - a moze przede wszystkim - my. III RP byla proba powrotu do normalnosci po 45 latach pseudokomunizmu. Wiele rzeczy udalo sie pchnac we wlasciwym kierunku, innych sie nie udalo, albo udalo sie za malo. Ale prawdziwy syf zaczal sie teraz: jest koniunktura, jest wzrost gospodarczy, sa (albo zaraz beda) pieniadze, jest troche entuzjazmu w ludziach - i co? I lustracja, deubekizacja, sracja. Wybralismy durniow - to i mamy dno. Odpowiedz Link Zgłoś
moon5 Re: A spróbójcie nie dac?Ludzkie życie w .... 06.05.07, 02:38 Nie ode mnie zależało budowanie tej III RP. Choćbym bardzo się starała, nie miałabym wpływu na to, co działo się w kraju. Kto ja budował i na jakich zasadach, opisano w kilku książkach i publikacjach. Całe lata 90-te i kilka następnych pamiętam dość dobrze. To było jak zły, koszmarny sen. Wielu ludzi skrzywdzono bardziej niż za czasów tak zwanej komuny, choć tamten okres też był ohydny. Odpowiedz Link Zgłoś
amanasunta53 Re: A spróbójcie nie dac?Ludzkie życie w .... 06.05.07, 00:41 Tak Panie Doktorze.Takiego społeczeństwa nie warto leczyć. Zagranicą jest kasa,szacunek,dobre życie. Tylko...tam za pomyłki sie płaci i to słono. Zapomnij o ochronie jak w RP. ,,Świętą krową''można być tylko tu. Odpowiedz Link Zgłoś
chiton Re: A spróbójcie nie dac?Ludzkie życie w .... 06.05.07, 01:28 Na placu Halera w Łodzi jest szpital z odziałem gastroenterologii.Dostac się tam jest bardzo trudno.Moj syn został przyjęty z chorobą Lesniowskiego-crohna,z bardzo wysoką temperatura,w ogólnie złym stanie na ostrym dyżurze,lekarka/młoda kontaktowała się telefonicznie z innymi lekarzami czy przyjąc syna.Był tam 3dni,zrobiono koloskopię/jak zwykłe były zmiany w jelitach/,nie zrobiono rutynowego przeswietlenia płuc /potem innym szpitalu zdiagnozowano ciężkie obustronne zapalenie płuc z wysiękiem/.wyrzucili chorego nie zawracali sobie głowy ,bo nie miałem pieńiędzy na łapówę.Słyszałem o łapowkarstwie od leżących tam innych chorych,ludzie o tym mówią ,a lekarze są bezkarni. m Odpowiedz Link Zgłoś
jachuw Re: A spróbójcie nie dac?Ludzkie życie w .... 06.05.07, 11:06 Jesteś jak ten żuczek co widzi tylko uschnięty badylek na którym siedzi a nie jest w stanie zobaczyć drzew z opadającymi liśćmi... Za mało miejsc w szpitalu wina lekarzy (NA PEWNO chcieli łapówki!!!)! Oszczędzają na dignostyce - chcą spełnić niedożeczne marzenia publiki o rentowności niedofinansowanego systemu? NIE chcieli łapówkę!!! Powiedział ci który: "Dawaj kasę?" Nie..? Ale oskarżenia rzucać nie zaszkodzi (bo ktoś ci powiedział, że tu biorą ha ha) Rozumiem dostałeś w kość - przejścia chorych to standard w tak działającym systemie. Ale po co strzelać do posłańca? Po co rzucać bezasadne (co najwyżej poszlakowe) oskarżenia, które budują świadomość społeczną? nie wiem! Odpowiedz Link Zgłoś
sithicus Re: A spróbójcie nie dac?Ludzkie życie w .... 06.05.07, 16:42 Kolego, po prostu potrzeba poczekać kilkadziesiąt lat aby ta swołocz wymarła. Brak lekarzy znacznie przyśpieszy to zjawisko. Pozdrawiam z Walii :) Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Kłamstwa o korupcji lekarzy to UBecka specjalność 06.05.07, 08:51 PiS musi zaatakować Jedyna szansa dla PiS to uderzyć w ten przegniły, rozkładający się system. Tylko w ten sposób udowodni szerszemu gronu wyborców, że jest w stanie coś zrobić. Likwidacja WSI to mimo wszystko sprawa dla elity politycznej, obniżenie poziomu korupcji trudno zmierzyć i pokazać w TV. Polepszenie gospodarcze postępuje z konieczności stosunkowo wolno. Przeciętny Polak, żeby zorientować się w ogólnej sytuacji otwiera telewizor lub radioodbiornik - a w nich widzi i słyszy tych samych politycznych ludzi "salonu" i wygniecione divy, co zawsze. I jak ma uwierzyć, że "ci Kaczyńscy" coś mogą? Zwłaszcza na prowincji, gdzie za wychylenie się można stracić nie tylko pracę, ale i być odpowiednio potraktowanym przez ludzi lokalnego władyki z peerelowskich układów? Rezygnacji i apatii można nauczyć jak odruchów warunkowych i komuniści - dzisiaj byli - są w tym mistrzami. Jeśli jest to wzmocnione przez rodzinę, to rezultat jest taki, jaki przerażająco często można zobaczyć, przynajmniej w stolicy: 19-latek, który podświadomą rozpacz pokrywa rezygnacją 90-latka i wyuczonym cynizmem. Nie wierzmy, że Polacy są genetycznie odporni na duchową rusyfikację nazywaną też sowietyzmem; przykład naszych "jelit" wskazuje, że bynajmniej, co zresztą udowodnili już targowiczanie. Jeżeli ktoś potrzebował jeszcze przykładów, to właśnie dostarczyła go Rada Wydziału Filologiczno-Historycznego Uniwersytetu Gdańskiego, która stosunkiem głosów 99:1 postanowiła, że jej dziekanem pozostanie tajny współpracownik służb PRL. Jeśli młodzi ujrzą, że można ruszyć wyhodowane na Rakowieckiej "autorytety", jeśli zobaczą, że złodzieje i agenci poprzebierani w togi i birety nie są bezkarni, jeśli najzdolniejsi przekonają się, że można zostać na uczelni i nie skazywać siebie i rodziny na upokarzającą wegetację - PiS nie tylko wygra przyszłe wybory, ale nawet ma szanse na większość konstytucyjną. Natomiast jeśli przez następne dwa lata czeka nas cotygodniowa szarpanina, z jazgotem "dziennikarzy" w tle i wylewającym się z ekranu prezesem Urbańskim bijącym pokłony przed panią zootechnik - ludzie po prostu nie pójdą do wyborów. Lub zagłosują na PO, bo ona kojarzyć się będzie z łaskawym chlebem, jaki Unia obieca nam rzucić. Niezbędna jest rezurekcja dumy narodowej Pokrewnym, stosunkowo prostym do wykonania posunięciem, jest tak potrzebna niepewnym siebie, pod maską buńczuczności, młodym ludziom rezurekcja dumy narodowej. Obejmować ona musi radykalną zmianę w stosunku do zagranicy, przede wszystkim prasy europejskiej i rządu Izraela. Twarda reakcja na przejawy antypolonizmu zmusi ich przynajmniej do zajęcia się tematem: z tego, co wiadomo bowiem, 99 proc. z nich to skutek totalnej ignorancji i zarazem poczucia, że Polacy są niemym chłopcem do bicia, którego można bezkarnie obrzucać błotem. Najważniejsza jest siła idei Przywołane "prawo Kropotkina" mówi, że wszelkich przełomów dokonuje grupa elitarna, zdecydowana na walkę do końca. W naszej sytuacji muszą to być ludzie, którzy są w stanie opanować instytucję wyższej edukacji - skoro media publiczne są poza zasięgiem "kontrrewolucjonistów" w obecnym rządzie. Czy jednak na pół ogłuszony bokser zdecyduje się na atak? Czy sekundanci nie rzucą ręcznika na ring? Czy nie przekonają go, że trzeba poczekać, aż poprawi się gospodarka... a potem, że Gowin i Rokita już-już chcą się odciąć od Tuska i nie trzeba ich płoszyć... a potem, że to zły moment, bo Polska pogorszy swoje stosunki z Europą i prof. Staniszkis... a potem - że już i tak na wszystko za późno? "Reguła Kropotkina" to także termometr, który pokaże moment, gdy zacznie pękać lodowa skorupa. Ktoś bardziej cyniczny niż książę-idealista powiedziałby, że chodzi o zwrot bezwładnego środka: oportunistów, którzy kierują się tam, gdzie widzą silniejszego. Ale może nie ma tu sprzeczności? W końcu nie trzeba cynizmu, by dostrzec, że dom, w którym mieszkaliśmy - czy raczej przebywaliśmy - zaczyna się walić. Tyle że siłę - a przynajmniej jej podstawę, jaką jest zdecydowanie - trzeba zademonstrować. Gdyby sądzić po buncie "układu", zasadniczy przełom wydaje się tak odległy, że czasem zadaję sobie pytanie czy jeśli go dożyję, będzie mnie to jeszcze obchodziło. Ale być może gorzkie doświadczenia czynią mnie przesadnym pesymistą. Teoria dwóch fizyków, Davida Bohma i Ruperta Sheldrake'a, utrzymuje, że istnieje tzw. pole morfogenetyczne, dzięki któremu wzory nowych zachowań rozszerzają się w przyrodzie skokowo. Podają wiele przykładów, na prezentację których nie ma tu miejsca - w każdym razie odnosi się ona także do ludzi. Kto wie: może zadziała i w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
jachuw Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy to UBecka specjal 06.05.07, 11:30 No ale skoro i tak dałem się wciągnąć, to kilka słów dodam o korupcji: Wam się wydaje, że za całe zło odpowiedzialni są skorumpowani lekarze, że złapanie za (wicie co) środowiska i zduszenie korupcji zlikwiduje problem? Nie! Teraz wy wszyscy, którzy krzyczycie ile daliście w łapę macie zdrowych bliskich. Nie będzie korupcji, to nie dostaniecie się do szpitala wcale (pomyślcie o tym). Korupcja jest złem i uwierzcie mi, niewielu w środowisku lekarskim ją popiera, Jest prywilejem elity lekarskiej i udziałem nielicznych lekarzy, którym zastępuje finansową gratyfikację ich profesjonalizmu. ALe nie chcę tu jej usprawiedliwiać! Chcę wam uświadomić, że jest wynikiem kłopotów w systemie a nie ich powodem!!! I zapewniam wam, że rugowanie korupcji siłą musi być totalne, żeby było skuteczne, i nawet totalne da skutek diabelnie tymczasowy na pół roku, może rok. Szykanowanie łapowników ustanie - łapownicy zaczną znów brać. Potrzebne są rozwiązania systemowe. I NORMALIZACJA zarobków lekarzy. Sędzia zarabia jakieś 8000 miesięcznie, dlaczego? Bo w jego rękach jest czasem 5 czasem 10 lat życia ludzkiego! To odpowiedzialne zajęcie i nikt nie przeczy, że sędziowie muszą tyle zarabiać! Ale jaka to odpowiedzialność w porównaniu z lekarzami? Poza tym konieczne jest nadanie służbie zdrowia realnych ram funkcjonowania. Ale to już dłuższa historia... Środowisko lekarskie nie popiera łapownictwa! Toczą się w ramach korporacji wewnętrzne walki, ale wy opluwacie lekarzy jak leci, nic więc dziwnego, ze uzyskujecie efekt odwrotny od oczekiwanego, tj. konsolidację środowiska w "obronie korupcji" Nie chcę tutaj sprowadzać dyskusji do walki z albo przeciw PISowi. Nie lubię tej partii, ale oni są tylko niesmacznym epizodem w naszej historii i problem służby zdrowia odziedziczyli po AWS SLD UW i po kim tam chcecie. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej19552 Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 12:46 Ci lekarze, ktorzy lecza za dodatkowe pieniadze od pacjentow, to sa najczesciej dobrzy specjalisci. Jezeli obecna wladza zniszczy ich.To Polakom pozostanie tylko modlitwa do JPII o zdrowie. Obecna wladza potrzebuje natychmiastowej pomocy psychiatrycznej, poniewaz niszczy sluzbe zdrowia. Najpierw nalezy dokonac prawidlowej reformy sluzby zdrowia, a pozniej ewentualnie brac sie za korupcje jezeli bedzie. Ale nasza wladza robi to dokladnie odwrotnie. Ta odwrotnosc swiadczy i dowodzi o tepocie rzadzacych. Odpowiedz Link Zgłoś
lealuc Polskie absurdy. 06.05.07, 13:23 Medycyna jest droga. Medycyna nowoczesna jest bardzo droga. A co zrobiono w Polsce. Decydenci - profesorowie zafundowali sieć bardzo nowoczesnych ośrodków w krórych robione są operacje serca, przeszczepy szpiku, nowoczesne leczenie onkologiczne. Ludzie jednak i tak będą umierać. Może juz nie z powodu zawału serca, ale z powodu braku dostępu do bardzo prostych badań. Może lepiej zamiast wrzucać bdania do puli "ogólnej ceny za poradę" jednak płacić (laboratorium) chociażby za zwykłą morfologię? Może zamiast kupować PET lepiej opłacić dodatkowe godziny pracy personelu MR? Polska jest biednym krajem, ludzi nie stać na leczenie na europejskim poziomie. Polityków mamy takich, jakich sami wybraliśmy. Oni mają inne priorytety wydawania pieniędzy. Lekarzy w Polsce jest ok.100 000. Urzędników ponad 500 000. Po co w Polsce ponad 70 ośrodków w której robi się angioplastykę ratunkową? W znacznie bogatszej Anglii czy Szwajcarii pacjent po godzinach pracy angiografu dostaje streptokinazę i nikt nie rozdziera z tego powodu szat. To w Polsce jest przegięcie. Profesorska wiara w bajkę "stoliczku nakryj się". Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej19552 Re: Polskie absurdy. 06.05.07, 13:50 lealuc napisała: > Medycyna jest droga. Medycyna nowoczesna jest bardzo droga. A co zrobiono w > Polsce. > Decydenci - profesorowie zafundowali sieć bardzo nowoczesnych ośrodków w > krórych robione są operacje serca, przeszczepy szpiku, nowoczesne leczenie > onkologiczne. > Ludzie jednak i tak będą umierać. Może juz nie z powodu zawału serca, ale z > powodu braku dostępu do bardzo prostych badań. Może lepiej zamiast wrzucać > bdania do puli "ogólnej ceny za poradę" jednak płacić (laboratorium) chociażby > za zwykłą morfologię? > Może zamiast kupować PET lepiej opłacić dodatkowe godziny pracy personelu MR? > Polska jest biednym krajem, ludzi nie stać na leczenie na europejskim poziomie. > > Polityków mamy takich, jakich sami wybraliśmy. Oni mają inne priorytety > wydawania pieniędzy. Lekarzy w Polsce jest ok.100 000. Urzędników ponad 500 > 000. > Po co w Polsce ponad 70 ośrodków w której robi się angioplastykę ratunkową? W > znacznie bogatszej Anglii czy Szwajcarii pacjent po godzinach pracy angiografu > dostaje streptokinazę i nikt nie rozdziera z tego powodu szat. To w Polsce jest > > przegięcie. Profesorska wiara w bajkę "stoliczku nakryj się". Odkryles tylko mala czesc prawdy o polskiej sluzbie zdrowia. Ja uwazam, ze owym profesorom ten stan, jest bardzo wygodny i dlatego nie beda sie reformowac ! Odpowiedz Link Zgłoś
dr01 Re: Polskie absurdy. 06.05.07, 14:18 Po co w Polsce ponad 70 ośrodków w której robi się angioplastykę ratunkową? W > znacznie bogatszej Anglii czy Szwajcarii pacjent po godzinach pracy angiografu > dostaje streptokinazę i nikt nie rozdziera z tego powodu szat. wynika to z prostego powodu, że w Szwajcarii głównym kosztem angioplastyki jest wynagrodzenie operatora a w polsce lekarz wykonujący angioplastyki wieńcowe zarabia po podwyżce 30% 1300 /rękę pensji + dyżury, więc starcza kasy na angiograf. Poza tym lekarze obecnie są kiełbasą wyborczą - mają być za darmo i na zawołanie. Zostają więc pieniądze na angiografy, przy zakupie których przy okazji obłowi się dyrektor szpitala i paru kolesi. Pro publico bono... Odpowiedz Link Zgłoś
lealuc Re: Polskie absurdy. 06.05.07, 17:29 dr01 napisał: > wynika to z prostego powodu, że w Szwajcarii głównym kosztem angioplastyki jest > > wynagrodzenie operatora a w polsce lekarz wykonujący angioplastyki wieńcowe > zarabia po podwyżce 30% 1300 /rękę pensji + dyżury, więc starcza kasy na > angiograf. Poza tym lekarze obecnie są kiełbasą wyborczą Jeśli się dają zmanipulować przez swoje dyrekcje. Mądrzy lekarze znakomicie wykonujący te procedury zabiegowe w sporej ilości już wyjechali. Nawet do zamkniętej do niedawna dla Polaków Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
ddyzma5 Re: Polskie absurdy. 06.05.07, 18:28 lealuc napisała: > dr01 napisał: > > wynika to z prostego powodu, że w Szwajcarii głównym kosztem angioplastyk > i > jest > > > > wynagrodzenie operatora a w polsce lekarz wykonujący angioplastyki wieńco > we > > zarabia po podwyżce 30% 1300 /rękę pensji + dyżury, więc starcza kasy na > > angiograf. Poza tym lekarze obecnie są kiełbasą wyborczą > Jeśli się dają zmanipulować przez swoje dyrekcje. Mądrzy lekarze znakomicie > wykonujący te procedury zabiegowe w sporej ilości już wyjechali. Nawet do > zamkniętej do niedawna dla Polaków Francji. > Nie tylko w Polsce kasy mają problemy. Dlatego zwalnia się lekarza francuza , a zatrudnia za tą samą cenę dwóch lekarzy z byłego ost bloku. Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Wobec łgarstw oszustw kłamstw i manipulacji 06.05.07, 13:24 w UBekistanie jest sraczka odkąd Polską rządzi Kaczka a nawet rządzą dwie Kaczki i UBekistan dostał sraczki odkąd w IPN rządzi Kurtyka w UBekistanie panuje panika a odkąd powstało słynne CBA odtąd UBekistan w gacie sra a gdy TV stała się publiczna zapanowała wrzawa paniczna bo dociera powoli do UBoli że prawda UBoli nie wyzwoli dlatego UBecja łże jak może łże w WSI24 i radio kolorze łże w co z tym UBekistanem i w terazWSI szuje załgane! Odpowiedz Link Zgłoś
lookieluke Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 13:28 Witam, Mam pytanie do wszystkich lekarzy polskich uczestniczących w dyskusji. Jaki powinien być wg Państwa poziom zarobków lekarzy pracujących w państwowej służbie zdrowia? Proszę o konkretne liczby. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jachuw Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 13:38 w pełni popieram ppostulaty OZZL: Dla specjalisty 3 średnie krajowe Dla lekarza bez specjalizacji 2 Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej19552 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 13:55 lookieluke napisał: > Witam, > > Mam pytanie do wszystkich lekarzy polskich uczestniczących w dyskusji. Jaki > powinien być wg Państwa poziom zarobków lekarzy pracujących w państwowej > służbie zdrowia? Proszę o konkretne liczby. > > Pozdrawiam Takie pytanie dotyczy wszystkich pracownikow w tym kraju ! Nalezy tyle zarabiac, aby pozwolilo na godne zycie pracownika i jego rodziny ! Odpowiedz Link Zgłoś
lookieluke Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 14:00 andrzej19552 napisał: > lookieluke napisał: > > > Witam, > > > > Mam pytanie do wszystkich lekarzy polskich uczestniczących w dyskusji. Ja > ki > > powinien być wg Państwa poziom zarobków lekarzy pracujących w państwowej > > służbie zdrowia? Proszę o konkretne liczby. > > > > Pozdrawiam > > Takie pytanie dotyczy wszystkich pracownikow w tym kraju ! > > Nalezy tyle zarabiac, aby pozwolilo na godne zycie pracownika i jego rodziny ! > Przecież nie napisałem, że nie dotyczy. Prosiłem o liczby, a nie o ogólne hasła. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dr01 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 16:16 > Przecież nie napisałem, że nie dotyczy. Prosiłem o liczby, a nie o ogólne > hasła. > Proszę bardzo: zgodnie z postulatami OZZL lekarz bez specjalizacji powinien zarabiać 5 tys a lekarz po specjalizacji 7,5 tys PODSTAWY WYNAGRODZENIA (czyli DODATKOWO kasa za dyżury bedąca ekwiwalentem godzinowym pensji - często przekraczająca drugie tyle). Nie są to kwoty wygórowane - tyle zarabiają sędziowie i prokuratorzy. Poza tym w przypadku pracy w warunkach szkodliwych - np. promieniowania RTG powinno być możliwe przejście na wcześniejszą emeryturę - jak w wojsku, oraz dodatkowe dni wolne jako ekwiwalent za dyżur oraz płatny urlop szkoleniowy 2 tygodnie w roku - jak jest w większości cywilizowanych krajów na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
obs2 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 14:00 lekarz stazysta 2500 zł lekarz rezydent 3500 w pierwszym roku, 5000 w ostatnim roku szkolenia lekarz specjalita 8000 zł. Lekarz specjalista ze specjalizacją szczegółową od 10 000 zł, tu musi istnieć zróżnicowanie, trudno żeby geriatra zarabiał tyle co kardiolog. Kwoty niech będzie że brutto. To jest minimum dopasowane do możliwości budżetu tego kraju i tutejszych wciąż bardzo niskich cen. Możliwa jest dyskusja, z tym że nie wyobrażam sobie że "w dół", bo nie ma o czym. Być może 2500 zł dla stażysty to szykanowanie, pewnie tak, bo stażysta nie może dorobić w zawodzie (w przeciwieństwie do rezydenta). Dla informacji. Wbrew istniejącym stereotypom niestety legitymizowanym przez media, obecnie wygląda to tak: lekarz stazysta 1300 zł czy jakoś tak lekarz rezydent 1700 w pierwszym roku i żeby było śmieszniej,równiez 1700 w ostatnim roku szkolenia, kiedy juz sam dyżuruje i prowadzi pacjentów! lekarz specjalita 2000-3000 w przychodni, a w szpitalach często nadal np. 1400 zł (tak, mniej niż rezydent) Lekarz specjalista ze specjalizacją szczegółową - bardzo często nic to nie zmienia (albo przyznawany jest dodatek 40 czy 60 zł miesiecznie, podobnie jak za doktorat). Takie dodatki traktowane są jako kolejna szykana. Trudno ich nie przyjąć, a sam za siebie mówi złośliwy uśmiech kardowej przy wręczaniu aneksu do umowy komuś kogo kilka lat ogromnej pracy i gigantyczny wzrost kompetencji jest wyceniany na 60 zł miesięcznie. Tak naprawdę o tyle więcej warta jest KAŻDA GODZINA PRACY takiego nadspecjalisty. Czyli publiczny zakład pracy jak łatwo policzyć zarabia na takim lekarzu ponad 160 razy więcej niż mu daje. K urwa! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej19552 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 14:12 obs2 napisał: > lekarz stazysta 2500 zł > lekarz rezydent 3500 w pierwszym roku, 5000 w ostatnim roku szkolenia > lekarz specjalita 8000 zł. > Lekarz specjalista ze specjalizacją szczegółową od 10 000 zł, tu musi istnieć > zróżnicowanie, trudno żeby geriatra zarabiał tyle co kardiolog. > > Kwoty niech będzie że brutto. > > To jest minimum dopasowane do możliwości budżetu tego kraju i tutejszych wciąż > bardzo niskich cen. > Możliwa jest dyskusja, z tym że nie wyobrażam sobie że "w dół", bo nie ma o > czym. > Być może 2500 zł dla stażysty to szykanowanie, pewnie tak, bo stażysta nie może > > dorobić w zawodzie (w przeciwieństwie do rezydenta). > Dla informacji. Wbrew istniejącym stereotypom niestety legitymizowanym przez > media, obecnie wygląda to tak: > > > lekarz stazysta 1300 zł czy jakoś tak > lekarz rezydent 1700 w pierwszym roku i żeby było śmieszniej,równiez 1700 w > ostatnim roku szkolenia, kiedy juz sam dyżuruje i prowadzi pacjentów! > lekarz specjalita 2000-3000 w przychodni, a w szpitalach często nadal np. 1400 > zł (tak, mniej niż rezydent) > Lekarz specjalista ze specjalizacją szczegółową - bardzo często nic to nie > zmienia (albo przyznawany jest dodatek 40 czy 60 zł miesiecznie, podobnie jak > za doktorat). Takie dodatki traktowane są jako kolejna szykana. > Trudno ich nie przyjąć, a sam za siebie mówi złośliwy uśmiech kardowej przy > wręczaniu aneksu do umowy komuś kogo kilka lat ogromnej pracy i gigantyczny > wzrost kompetencji jest wyceniany na 60 zł miesięcznie. > Tak naprawdę o tyle więcej warta jest KAŻDA GODZINA PRACY takiego > nadspecjalisty. > Czyli publiczny zakład pracy jak łatwo policzyć zarabia na takim lekarzu ponad > 160 razy więcej niż mu daje. > K urwa! Dlatego biora kase od pacjentow ! Ale nawiedzeni rzadzacy i to chca odebrac. Wiesz co sie robi gdy choroba obejmuje juz caly kraj ! Nlezy sie z pakowac i wyjechac tam, gdzie jeszcze ta choroba nie dotarla ! Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 20:16 obs2 napisał: > Dla informacji. Wbrew istniejącym stereotypom niestety legitymizowanym przez > media, obecnie wygląda to tak: > lekarz stazysta 1300 zł czy jakoś tak > lekarz rezydent 1700 w pierwszym roku i żeby było śmieszniej,równiez 1700 w > ostatnim roku szkolenia, kiedy juz sam dyżuruje i prowadzi pacjentów! > lekarz specjalita 2000-3000 w przychodni, a w szpitalach często nadal np. 1400 zł (tak, mniej niż rezydent) Lekarz rodzinny woj. lubelskie 5000 zł - 10 000 zł miesięcznie netto ( w zależności czy uda mu się uniknąć kosztów podstawowych badań). W praktyce wygląda to tak że pacjent nie może się doprosić podstawowych badań typu krew i mocz. Odpowiedz Link Zgłoś
sithicus Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 22:02 Aronem proszę się nie przejmować. To znany troll z fiksacją na punkcie komunikacji busowej w lubelskim i wiecznej wojny z lekarzami rodzinnymi z tego rejonu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
lookieluke Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 14:11 Dziękuję za odpowiedzi. Mam teraz drugie pytanie. Czy wiedzą Państwo o ile musiałaby wzrosnąć składka na ubezpieczenie zdrowotne, żeby Państwa postulaty zrealizować? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej19552 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 14:17 lookieluke napisał: > Dziękuję za odpowiedzi. Mam teraz drugie pytanie. Czy wiedzą Państwo o ile > musiałaby wzrosnąć składka na ubezpieczenie zdrowotne, żeby Państwa postulaty > zrealizować? > Pozdrawiam Duzo mniej niz tak zwana wdziecznosc pacjentow ! Odpowiedz Link Zgłoś
lookieluke Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 14:19 Ale ja prosiłem o liczby, a nie hasła. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mindflayer Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 14:31 lookieluke napisał: > Dziękuję za odpowiedzi. Mam teraz drugie pytanie. Czy wiedzą Państwo o ile > musiałaby wzrosnąć składka na ubezpieczenie zdrowotne, żeby Państwa postulaty > zrealizować? Oczywiście, o 2%. Teraz mamy składkę 8,75% - baaaardzo niską. Jak się chce porządnej opieki zdrowotnej, to trzeba zdawać sobie sprawę z jej kosztów. Składka powinna wzrosnąć już teraz o 4 % (do 12,75%) żeby móc zapłacić też pielęgniarkom, rehabilitantom i modernizować szpitale. Odpowiedz Link Zgłoś
mindflayer podnieść składkę zdrowotną o 4%! 06.05.07, 14:38 To 15 miliardów złotych rocznie na opiekę zdrowotną - to tyle samo, ile rząd co roku płaci na KRUS. Można oszczędzać na agencjach rządowych (ktoś je miał zlikwidować?), na KRUS (w Polsce rolnicy nie płacą żadych składek a ciągle rząd funduje im dopłaty, bogaty kraj!). Odpowiedz Link Zgłoś
dr01 tylko WsPóŁpŁaCeNiE 06.05.07, 16:24 > Dziękuję za odpowiedzi. Mam teraz drugie pytanie. Czy wiedzą Państwo o ile > musiałaby wzrosnąć składka na ubezpieczenie zdrowotne, żeby Państwa postulaty > zrealizować? nie musi wzrastać wcale. Wystarczy wprowadzić odpłatność za świadczenia - np. 10% kosztów, nie mniej niż 10 pln, nie więcej niż 1000 pln - wówczas za zawracanie głowy lekarzowi z przychodni babcia zapłaci 10 pln, a za przeszczep szpiku, który kosztuje 2 mln pln pacjent zapłaci 1000 pln - przy czym dostanie fakturę, gdzie będzie napisane czarno na białym co ile kosztuje - otworzą się niektórym oczy. Uważam, że wprowadzenie WSPÓŁPŁACENIA pozwoli uniknąć m. in. 50% niepotrzebnych wizyt u lekarza POZ, 30% niepotrzebnych, ale wymuszonych przez pacjenta badań diagnostycznych, 70% nieuzasadnionych wyjazdów pogotowia ratunkowego - co ograniczy koszty i bardziej zracjonalizuje dystrubycję świadczeń opieki zdrowotnej. Poza tym uważam, że wypisywanie zaświadczeń, recept i zwolnień przez lekarza powinno być PŁATNE - podobnie jak wystawianie zaświadczeń np. przez banki lub urzędy. Można by to osiągnąć dodatkowo likwidując monopol NFZ - prywatne fundusze lepiej będą zarządzały pieniędzmi. Poza tym należy zacząć równo traktować szpitale państwowe i prywatne - konkurencja, ograniczneie kosztów, możliwość przejścia do prywatnego sektora ludziom, którzy do tej pory nie mieli na to szans.. (np. pracującym na drogim sprzęcie). Odpowiedz Link Zgłoś
lookieluke Re: tylko WsPóŁpŁaCeNiE 06.05.07, 17:05 Nie jestem lekarzem, jestem bankowcem i w dodatku w UK (od roku). Wydaje mi się, że propozycja sensowna. Wydaje mi się też, że trudno będzie przeprowadzić taką reformę w obecnej sytuacji politycznej. PiS jest w tych sprawach za bardzo socjalistyczny. Cenię sobie tę partię za dekomunizację, ale w sprawach służby zdrowia działa rzeczywiście dość prostacko. Inna sprawa, że przeprowadzanie tego typu reform w Polsce to spore ryzyko polityczne. Zaraz po wprowadzeniu tej reformy kilka "babć" zapewne nie wezwałoby karetki, bo będzie im szkoda 10zł. Stanie się im krzywda i zaraz opozycja oraz media urządzą nagonkę na autorów reformy. Stawiając się na miejscu polityków u władzy trudno im się dziwić. Ja rozumiem, że odwaga cywilna, że autorytet itd., ale demokracja takim wartościom dobrze nie służy. Należałoby zastanowić się nad jakimś stopniowaniem tej reformy, żeby ludzi przyzwyczajać. Chociaż sam nie wiem... W każdym razie wydaje mi się, że przed zakończeniem "dekomunizacji" żadnych prawdziwych reform dotyczących bezpośrednio finansów państwa nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
dr01 Re: tylko WsPóŁpŁaCeNiE 06.05.07, 17:17 >Zaraz po wprowadzeniu tej > > reformy kilka "babć" zapewne nie wezwałoby karetki, bo będzie im szkoda 10zł. > Stanie się im krzywda i zaraz opozycja oraz media urządzą nagonkę na autorów > reformy. W tej chwili umierają ludzie w domach na zawały serca tylko dlatego, ze nie ma wolnego zespołu, (nie z braku karetek), co wynika z tego, że karetka w tym czasie zajmuje się bzdetem, który powinien iść do przychodni ale mu się dupy ruszyć nie chce z domu... >> Należałoby zastanowić się nad jakimś stopniowaniem tej reformy, żeby ludzi > przyzwyczajać nie da się tego stopniować- po prostu musi to zostać wprowadzone i tyle. > W każdym razie wydaje mi się, że przed zakończeniem "dekomunizacji" żadnych > prawdziwych reform dotyczących bezpośrednio finansów państwa nie będzie. ponieważ społeczenstwo ani politycy dobrowolnie się na takie reformy nie zgodzi - z przyczyn, które wymieniłeś, celem lekarzy jest WYMUSZENIE tych reform na społeczenstwie poprzez strajki i żądania płacowe - taki jest cel OZZL. W tej chwili trwa wojna społeczenstwa z lekarzami - na życzenie społeczenstwa i polityków zapatrzonych w sondaże. Jeżeli jej nie wygramy w tym roku, to tylko zachęci niezdecydowanych do wyjazdu, który nie jest łatwą decyzją, ale coraz łatwiejszą. Leczcie sie sami. Odpowiedz Link Zgłoś
lookieluke Re: tylko WsPóŁpŁaCeNiE 06.05.07, 17:22 Czy OZLL również strajkował i tak ostro walczył gdy u władzy było SLD? Pytam, bo nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
dr01 Re: tylko WsPóŁpŁaCeNiE 06.05.07, 18:19 > Czy OZLL również strajkował i tak ostro walczył gdy u władzy było SLD? > Pytam, bo nie wiem. nie ma to związku z obecnością SLD u władzy, tylko z ALTERNATYWĄ, jaką jest obecnie Unia Europejska. Odpowiedz Link Zgłoś
lookieluke Re: tylko WsPóŁpŁaCeNiE 06.05.07, 19:20 Widzi Pan, teraz to zaczyna Pan coś kręcić. Zadałem konkretne pytanie, na które Pan po prostu nie odpowiedział. Czyżby odpowiedź była dla Pana niewygodna? Odpowiedz Link Zgłoś
mindflayer Re: tylko WsPóŁpŁaCeNiE 06.05.07, 20:22 OZZL do niedawna był maleńki. Dopiero niedawno urósł dzięki naszemu niezadowoleniu. OZZL organizował też strajki za pierwszej koalicji SLD (1996), także nie jest organizacją uwikłaną w politykę. Zobacz sam: www.lekarzpolski.pl/archiwum/jubileusz/sprawozdanie.htm Odpowiedz Link Zgłoś
lookieluke Re: tylko WsPóŁpŁaCeNiE 06.05.07, 21:15 Dziękuję za linka. Trochę stary tekst (2001 rok jak rozumiem), ale chyba rzeczywiście trudno zarzucić OZZL, że jest przybudówką SLD. Trochę mnie zaniepokoiły informacje znalezione w Internecie o spotkaniach przedstawicieli OZZL i ZNP, stąd moje pytania o korzenie OZZL. Mam jeszcze jedno pytanie do Państwa: Jak wygląda sprawa wysokości składki (jako procent PKB) na ubezpieczenie zdrowotne w innych kracjach (głównie chodzi mi o US i kraje Europy Zachodniej)? Zdaję sobie sprawę, że sama wysokość składki nie mówi wszystkiego i pewnie będzie trudno całą sytuację opisać na tym forum. Może więc gdzieś można znaleźć jakieś sensowne opracowania porównawcze na ten temat. Nie chodzi mi o kilkusetstronicowe tomy, ale o jakieś "bryki". Mogą być w języku angielskim. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mindflayer Re: tylko WsPóŁpŁaCeNiE 06.05.07, 21:32 > Mam jeszcze jedno pytanie do Państwa: Jak wygląda sprawa wysokości składki > (jako procent PKB) na ubezpieczenie zdrowotne w innych kracjach (głównie chodzi > > mi o US i kraje Europy Zachodniej)? Zdaję sobie sprawę, że sama wysokość > składki nie mówi wszystkiego i pewnie będzie trudno całą sytuację opisać na tym > > forum. Może więc gdzieś można znaleźć jakieś sensowne opracowania porównawcze > na ten temat. Nie chodzi mi o kilkusetstronicowe tomy, ale o jakieś "bryki". > Mogą być w języku angielskim. Polecam dane WHO www.who.int/whr/2006/en/index.html Patrz aneksy szczególnie 2 i 3. Dziękuję koledze z esculapa.pl za wskazanie mi kiedyś tych danych. Odpowiedz Link Zgłoś
mindflayer Re: tylko WsPóŁpŁaCeNiE 06.05.07, 17:46 Akurat uważam, że współpłacenie ma głównie sens jako ograniczenie niepotrzebnego korzystania z opieki medycznej. Chodzi o to, żeby np. jeden pacjent nie zgłaszał się do lekarza rodzinnego 5 razy w miesiącu, żeby pogadać, bo blokuje terminy, żeby nie chodził co miesiąc do 4-5 specjalistów bo nie trzeba, no i żeby skończył się tabun ludzi żyjących z wędrowania ze szpitala do szpitala. Współpłacenie to z punktu widzenia systemu niewielkie pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
dr01 Re: tylko WsPóŁpŁaCeNiE 06.05.07, 18:21 > Współpłacenie to z punktu widzenia systemu niewielkie pieniądze. dla lek rodzinnego, 10 pln od "głowy" to 40 pln dodatkowo za godzinę, poza tym jakby doszła kasa za recepty - np. po 5 pln i za zwolnienia - np. 50 pln - to już nie są niewielkie pieniądze... Odpowiedz Link Zgłoś
gulaga7 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 14:22 Moja odpowiedz jest prosta-powinni zarabiac tyle na ile wyceni ich rynek,ergo:pacjenci placacy za ochrone swojego zdrowia.Niech patrtacz klepie biede a fachowiec oplywa w zasluzone luksusy.Podawanie jakichs konkretnych sum jest smieszne.Co to znaczy "ja bym chcial"?? Ja bym chcial milion za godzine...to bez sensu.Skonczyc z kolchozem socjalistycznej sluzby zdrowia.W wolnorynkowych krajach nikt sie nie zamartwia problemem ile ktos tam "powinien" zarabiac-takiego problemu po prostu nie ma!Zwolnic ta cala mase urzednikow od ochrony zdrowia z NFZ,ministerstwai ich agend.Wprowadzic wolne ubezpieczenia zdrowotne,pozwolic ludziom na dysponowanie ich pieniedzmi.Nikt nie wymyslil sprawniejszego i bardziej racjonalnego mechanizmu finansowania ochrony zdrowia.Jesli politycy chca zapewniac sobie lukratywne posady obiecujac w wyborach "opieke zdrowotna za darmo,dla kazdego"-to prosze bardzo...ale za wlasne pieniadze.Nie okradac innych. Odpowiedz Link Zgłoś
jachuw Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 14:46 gulaga7: jak ja mam dość tych bzdur, ktore wypisujesz! Jaki rynek w służbie zdrowia? Ci się wydaje, że można reguły gry stricte ekonomicznej zaszczepić w SŁUŻBIE Zdrowia. Przecież to jest element solidarności społecznej, nie fabryka guzików, która jak jest nierentowna to zbankrutuje i nikogo to nie będzie interesować. Piszesz, że inne państwa tak mają - Co za bzdura! Jaki kraj tak ma? Nawet lider w tej dziedzinie - Stany odchodzą od tej koncepcji (którą realizują w części tylko, za to z opłakanymi skutkami). Na ustach wszystkich kandydatów na prezydenta jest obietnica powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. W USA umieranlość noworodków jest porównywalna z Albanią!!! To są skutki twoich pomysłów! Co do wzrostu składki w ramach podwyżek płac odpowiadam: Tak potrzeba 5 mld. zł Ale trzeba sobie zdać sprawę, że obecny stan to nic innego jak podtrzymywanie systemu kosztem lekarzy. Nie mam przesadnej ochoty się nad tym rozwodzić, bo polemizować mi przychodzi z ludźmi, którzy wzywają PIS do rozprawienia się z lekarską łżeelitą... Idzie o to, że rynek już istnieje!!! Tylko jest to rynej UE i w ramach niego podwyżki to przykra konieczność. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mindflayer naprawdę chcesz rynku? 06.05.07, 14:59 Ludzie są mniej zapobiegliwi niż chomiki, jeśli pytasz o zdolność do zabezpieczania się na starość. Połowa Polaków nie będzie płacić składek, a potem będą zalewać się łzami, że im dziecko umarło, bo nie stać ich na szpital. Jachuw dobrze pisze o Stanach, bo większość z Was zna Stany tylko z telewizyjnych seriali. Odpowiedz Link Zgłoś
dr01 Re: naprawdę chcesz rynku? 06.05.07, 16:32 > Ludzie są mniej zapobiegliwi niż chomiki, jeśli pytasz o zdolność do > zabezpieczania się na starość. to ich problem Połowa Polaków nie będzie płacić składek, a > potem będą zalewać się łzami, że im dziecko umarło, bo nie stać ich na szpital. uczy to odpowiedzialności za swoją przyszłość i za swoje zdrowie - teraz gostek może sobie palić papierosy, no bo jak tętnica się zatka to "przecież odetkają" > > Odpowiedz Link Zgłoś
lealuc Re: naprawdę chcesz rynku? 06.05.07, 17:25 dr01 napisał: > Połowa Polaków nie będzie płacić składek, a > > potem będą zalewać się łzami, że im dziecko umarło, bo nie stać ich na > szpital. > uczy to odpowiedzialności za swoją przyszłość i za swoje zdrowie - teraz gostek > > może sobie palić papierosy, no bo jak tętnica się zatka to "przecież odetkają" Guzik prawda. Będziesz miał dyżur w Izbie Przyjęć. Przywiezie pogotowie menela z ulicy pijanego, poobijanego. Nie zrobisz mu CT głoowy? To zaraz wszystkie gazety włącznie z wybiórczą napiszą na pierwszej stronie "nie udzielono pomocy, bo nie miał ubezpieczenia" "nieludzcy lekarze" etc. A ty sam będziesz tłumaczył się nazajutrz w prokuraturze. Niestety ubezpieczenia powszechne są konieczne, chcociażby dla ochrony samych lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
dr01 Re: naprawdę chcesz rynku? 06.05.07, 18:17 > z ulicy pijanego, poobijanego. Nie zrobisz mu CT głoowy? rtg czaszki i do widzenia - wystawiamy rachunek i do firmy windykacyjnej - jak sobie to sciągną - nie moja brocha Odpowiedz Link Zgłoś
kokoten Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 14:20 Artykuł prof. dr.hab. Wiesława Wiktora Jędrzejczaka jest długi ,ale chyba zawiódł oczekiwania wielu czytelników. Argumenty, analogie i liczne przykłady na poparcie wywodu są dość niemądre i wygląda to tak , jakby Profesor miał dość marne zdanie o zawartości naszych/czytelników G.W. znaczy/ czaszek, albo jakby przemawiał do kandydatów na studentów, a nawet chyba do kandydatów na kandydatów na studentów. Całość uwłacza mojej, może nie nazbyt wysokiej ale jednak jakiejś, inteligencji.A już te aluzje pod adresem społeczeństwa i jego agendy NFZ całkiem przypominają sytuację z minionej epoki , kiedy partia i rząd były w porządku i chciały dobrze i byłoby najlepiej w świecie, gdyby tylko dało się wymienić ten niesforny naród. Też nie jestem za nagonką, bo ona dobrze nie służy , ale jeśli chce się czegoś bronić, to trzeba to robić mądrze i posługiwać się argumentami nie do zbicia, natomiast usprawiedliwianie brania od pacjentów pieniędzy za łóżko, zabieg, operację to błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
katmoso Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 16:19 i wreszcie jakaś wyważona wypowiedź. 1. płace lekarzy w Polsce są skandaliczne niskie 2. nie ma politycznej woli, żeby ten stać zmienić i skonstruować sensowny system składek na ubezpieczenie, ktory gwarantowałby utrzymanie szpitali i przychodni, wyznaczałby - koszyk usług podstawowych i takich, za które należaloby dopłacić, co jest konieczne jeśli składka ma byc na dotychczasowym poziomie. 3. w Polsce przyjął się nieformalny system wyrażania "wdzięczności" dla lekarza, który w wielu przypadkach przeradza sie w system korupcyjny: nieoficjalny "cennik usług", uzaleznienie miejsca w kolejce do zabiegu od gratyfikacji finansowej itd. Jednak artykuł Profesora to protesty obrażonego dziecka, które było przecież grzeczne, posprzątało w pokoju, odrobiło lekcje i teraz nie dostało deseru. Legenda o przyniesionym sklapelu powalająca, ale czy ktos rozlicza profesorów, ktorzy na państwowym sprzęcie robią badania za pieniądze? Jeżeli pracodawca, w tym przypadku państwo, nie docenia kwalifikacji swojego pracownika, należy zmienic pracodawcę, albo wywierać na niego nacisk, a nie podkradać pieniądze z kasy i jeszcze krzyczeć, że się należy. Cała ta sytuacja odbija się na zwykłych ludziach. Lekarze "państwowi" są albo przemeczeni, bo dorabiają gdzie sie da i biorą jak najwiecej dyzurów, albo olewają swoich pacjentów, bo są sfrustrowani zapłatą za swoją ciężka pracę. CZęsto dołącza do tego arogancja lekarzy, na przykład wobec osób ze wsi, słabiej wykształconych. Być może wyjściem jest częsciowe sprywatyzowanie służby zdrowia. Już teraz w dużych miastach firmy wykupuja swoich pracowników dodatkowe pakiety w prywatnych przychodniach. Ludzie, którzy maja pieniadze leczą się w lepszych warunkach, poza tym są generalnie zdrowsi, bo bardziej świadomi potrzeby dbania o zdrowie. Potrzeba tutaj rozwiązań systemowych i edukacji, tak pacjentów, jak lekarzy. Pierwsi powinni nauczyć sie szanować pracę lekarza i stosować sie do jego zaleceń oraz nie wzywać karetek do grypy. Drudzy powinni nauczyć sie, że maja do czynienia z ludźmi, a nie z przypadkami i nie traktować ich, tak jak mechanicy samochodowi traktuja naprawiane samochody. Odpowiedz Link Zgłoś
chill Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 16:55 Jestem lekarką w trakcie specjalizacji z ginekologii. Pracuje co najmniej 8 godzin dziennie, nie licząc dyżurów-wcześniej odbywałam specjalizację w ramach wolontariatu, CZYLI ZA DARMO-jeśli ktoś tego nie rozumie. Teraz poszczęściło mi się-zatrudniono mnie na 1/5 etatu, mam pensję 350zł,a pracuję nadal po min. 8 godzin, a dyżury wciąż mam niepłatne. Część moich rówieśników wyjechała, część odeszła od zawodu.Proszę pokażcie mi inny zawód, gdzie ludzie są tak poniżani-moi znajomi pukaja się w czoło słysząc, na jakie warunki pracy się godzimy...Ale cóż...W końcu przez 6 lat studiów i rok stażu utrzymywali mnie rodzice, więc chyba o to chodzi, żeby robili to tez przez następne SZEŚĆ i PÓŁ ROKU-BO TYLE TRWA MOJA SPECJALIZACJA...Kocham moja pracę, ale czuję się poniżona-czy kogoś z piszących tutaj po 10 latach nauki stać tylko na bilet miesięczny i kartę do telefonu????????????????!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sithicus Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 17:06 Koleżanko, czeka cała Europa. Otwierają się nowe rynki pracy. A ta swołocz niech leczy się modlitwą i wkładaniem do pieca/mikrofalówki na 2 zdrowaśki. Odpowiedz Link Zgłoś
adamsss Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 17:36 kobieta nie jest lekarka tylko lekarzem.....tak jak nie mozna byc inzynierka lub psycholozka,adwokatka lub notariuszka, choc mozna byc nauczycielka...tak gwoli wyjasnienia droga kolezanko :) co do tego co piszesz..... zaraz pewnie uslyszysz argumenty ze pewnie bierzesz za skrobanki w gabinecie tudziez "przysiegalas" wiec nie narzekaj i pracuj powtorze swoje slowa...szkoda waszego pisania koledzy. to przezarte komunizmem spoleczenstwo, nauczone, jak wczesniej ktos napisal, ze pieniadze sa za prace w pocie czola a lekarz? przeciez on siedzi w ciepelku przy biurku i "tylko" recepty wypisuje skonczylem studia w 1997, nie mialem jeszcze tej swiadomosci, a i swiat nie stal wtedy otworem w tym stopniu jak dzis. gdybym wiedzial wiedy to co wiem teraz wyjechalbym od razu po stazu. stalo sie inaczej, wyjechalem dopiero po zrobieniu dwojki bo szkoda bylo mi przerywac to co zaczalem. koledzy lekarze....nie wierze ze cos sie zmieni w tym kraju. nawet moi "mili" znajomi zaczeli rzucac mi w rozmowach komunistyczne argumenty ze lekarz to taki sam zawod jak inni i ze skoro wszyscy zarabiaja malo to lekarz tez ma zarabiac malo koledzy- glosujcie nogami. wyjezdzajcie. Pozdrawiam Adam Odpowiedz Link Zgłoś
adamsss Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 17:39 i jeszcze jedno- moze wreszcie to spoleczenstwo przyjmie do wiadomosci ze my niczego nie przysiegalismy. nie ma zadnej przysiegi hipokratesa w obecnych czasach. JA NICZEGO NIE PRZYSIEGALEM MOJE DROGIE SPOLECZENSTWO Odpowiedz Link Zgłoś
moon5 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 18:56 Jeśli nie ma już przysięgi Hipokratesa, to czy trzeba być cynicznym, zwłaszcza gdy sie jest psychiatrą? Odpowiedz Link Zgłoś
ddyzma5 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 18:58 moon5 napisała: > Jeśli nie ma już przysięgi Hipokratesa, to czy trzeba być cynicznym, zwłaszcza > gdy sie jest psychiatrą? > U psychiatry to są chyba pierwsze oznaki choroby zawodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
demokrata10 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 19:26 Czegoż to nie zrobi rząd dla swojej popularności. Czekam na to kiedy to po nich przyjdzie ABW z kamerami TV. Odpowiedz Link Zgłoś
dochtoor Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 10:31 > wyjechalbym od razu po stazu. stalo sie inaczej, wyjechalem dopiero po zrobieni > u > dwojki bo szkoda bylo mi przerywac to co zaczalem. To właśnie jest jedyne co trzyma mnie w tym kraju - muszę dokończyć specjalizację, a potem nikt nie będzie mnie rozliczał z tego co mam w garażu (czyli forda i kredytu hipotecznego na 45tyś zł pod zastaw mieszkania od rodziców) Odpowiedz Link Zgłoś
ddyzma5 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 18:04 chill napisała: > Jestem lekarką w trakcie specjalizacji z ginekologii. Pracuje co najmniej 8 > godzin dziennie, nie licząc dyżurów-wcześniej odbywałam specjalizację w ramach > wolontariatu, CZYLI ZA DARMO-jeśli ktoś tego nie rozumie. Teraz poszczęściło mi > się-zatrudniono mnie na 1/5 etatu, mam pensję 350zł,a pracuję nadal po min. 8 > godzin, a dyżury wciąż mam niepłatne. Część moich rówieśników wyjechała, część > odeszła od zawodu.Proszę pokażcie mi inny zawód, gdzie ludzie są tak > poniżani-moi znajomi pukaja się w czoło słysząc, na jakie warunki pracy się > godzimy...Ale cóż...W końcu przez 6 lat studiów i rok stażu utrzymywali mnie > rodzice, więc chyba o to chodzi, żeby robili to tez przez następne SZEŚĆ i PÓŁ > ROKU-BO TYLE TRWA MOJA SPECJALIZACJA...Kocham moja pracę, ale czuję się > poniżona-czy kogoś z piszących tutaj po 10 latach nauki stać tylko na bilet > miesięczny i kartę do telefonu????????????????!!!!!!!!!!!!!! > Niestety tak bywa , jest widocznie nadprodukcja lekarzy. Na rynku pracy nie ma zapotrzebowania Na medyków. . Jak ja studiowałem na uniwersytecie na zachodzie , to również miałem do czynienia z tymi co pokończyli medycynę i nie mogli znaleźć miejscy pracy w mieście. Pracowali potem na stacji benzynowej, a wielu jeździło pracowało w przedsiębiorstwie taksówkowym. W między czasie starali się o pracę w swoim zawodzie. Wiem iż czasami trwa czekanie latami, a głównie dla tego bo niecącą oni pracować na prowincji. Teraz sytuacja się trochę jeszcze pogorszyła, wielu bowiem lekarzy zostało przyjętych za małe pieniądze , przybyli oni z byłego bloku komunistycznego. I tak dwa tygodnie temu , rozmawiałem podczas badania z jednym Słowakiem który przyjął się w AKH- Wien www.akhwien.at/ to dostaje on 1100 Euro . Bardzo marudził że niedużo zarabia. No i rzeczywiście , to jest bardzo mało. Ale rynek pracy jest pełny ludzi , którzy pójdą za takie pieniądze pracować. W dzisiejszych czasach jest niestety tak , iż ukończenie studiów nie gwarantuje pracy. Kto nie dostosuje się do rynku pracy , musi się liczyć z tym że będzie bez pracy, albo będzie pracował za małe pieniądze. Nikt nikogo nie zmusza do pracy za małe pieniądze. A ci co pracują niech nie marudzą . i niech nie mówią iż pacjenci ich okradają. Mogą iść gdzie indziej jak im się niepodobna , tak jest przecież w gospodarce rynkowej. Odpowiedz Link Zgłoś
chill Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 18:39 Myślę, że to, co piszesz o nadprodukcji lekarzy w Polsce niestety nie do końca jest prawdą-w wielu tzw. elitarnych specjalizacjach już dziś są niesamowite braki kadrowe.Natomiast silny jest wciąż trend blokowania dostępu do nich dla młodych ludzi-o ile prawie każdy może skończyć studia(zresztą najdłuższe i bardzo drogie dla państwa!), to dostęp do specjalizacji ma jedynie ok. 50% z nas. Wciąż nie rozumiem, dlaczego co roku ministerstwo uznaje, ze np. w Łodzi i regionie potrzebni są rehabilitanci i ortopedzi w ilościach hurtowych,a tylko 5 internistów!!!Wciąż mamy rażące niedobory łóżek na internie, a poradnie rehabilitacji likwiduje się z braku chorych...Dopóki rynkiem pracy w służbie zdrowia nie będą rządziły proste zasady rynkowe, a zastarzały układ, którego NIKT NAPRAWDĘ NIE CHCE ZMIENIAĆ, wciąż bedziemy pracować za darmo lub półdarmo, licząc na to, że po 20 latach uda się nam wyjść na swoje pracując po 14 godzin na dobę w szpitalach, prywatnych gabinetach, spółkach, itp...Czy taki zamęczony człowiek dobrze Was wyleczy? Jak sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 20:10 chill napisała: > Jestem lekarką w trakcie specjalizacji z ginekologii. Pracuje co najmniej 8 > godzin dziennie, nie licząc dyżurów-wcześniej odbywałam specjalizację w ramach > wolontariatu, CZYLI ZA DARMO-jeśli ktoś tego nie rozumie. Teraz poszczęściło mi > się-zatrudniono mnie na 1/5 etatu, mam pensję 350zł,a pracuję nadal po min. 8 > godzin, a dyżury wciąż mam niepłatne. A lekarze rodzinni w woj. lubelskim jeżdżą terenówkami. Dlaczego nie zostałaś lekarzem rodzinnym? Odpowiedz Link Zgłoś
chill Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 18:00 Acha, jeszcze jedno-chyba nie wszyscy wiedzą, że jakiś czas temu zmienił sie system specjalizacji w Polsce-zatem przez 6,5 roku trwania mojej specjalizacji NIE MAM PRAWA WYKONYWAĆ CZYNNOŚCI Z NIĄ ZWIĄZANYCH POZA SZKOLENIEM SPECJALIZACYJNYM-czyli w praktyce do 35 roku życia jestem lekarzem BEZ SPECJALIZACJI, nie mającym prawa do prywatnej praktyki, pracy w spółkach itp...Mogę pracować za to jako lekarz POZ-ale darujcie-po 3 latach specjalizacji w ginekologii moje kwalifikacje są już nieco inne... Oto realne szanse i możliwości młodej lekarskiej braci w tym kraju-dobrze, że mam choć swoje 350/mies... Odpowiedz Link Zgłoś
janek.p Dziekuje Panie Profesorze 06.05.07, 18:41 za zwięzłe przedstawienie tematu, który mi leży na sercu. Na podstawie podobnych rozważań, 10 lat temu doszedłem do wniosku, że nie mogę wiązać przyszłości swojej i swojej rodziny z Polską. Wyjechałem do USA, skończyłem tu specjalizację i pracuje za uczciwe pieniądze w tym pięknym zawodzie. Myślę, że aby się cokolwiek zmieniło musi nastąpić większy odpływ młodych lekarzy z kraju i większy deficyt lekarzy. Już teraz (z tego co słyszę) zauważalna jest luka pokoleniowa w środowisku lekarskim. Na całym świecie medycyna jest gałęzią generującą "straty". Tzn. straty na papierze, poniewaz "zyski" (lepszy poziom opieki zdrowotnej, lepsza dostepnosc do badan) sa w duzej mierze niemierzalne (na tym poziomie opieki medycznej). Z punktu widzenia Kowalskiego, czy spodziewane przezycie 72 lat a 78 lat rozni sie od siebie? Zmiana systemu medycznego i związana z tym zmiana statusu naszego zawodu jest w ostateczności kwestią WYBORU. Wyboru wladz, ktore chca albo nie chca przeznaczyc czesc podatkow na poprawe tej opieki, i wyboru ludzi, ktorzy wybieraja wlasnie taka wladze. Amerykanie przeznaczaja na opieke zdrowotna 15% GDP (roznica bardzo duza w stosunku do polski zarowno w odniesieniu wzglednym, jak i bezwzgledym - niewyobrazalna roznica) i glosno mowia, ze nigdzie nie jest napisane ze nie mozna na opieke wydawac wiecej. A Polska? Mam wrazenie ze poszczegolne rzady specjalnie zamiataja sprawe pod dywan na kilka lat, bo wiedza ze jest to worek bez dna i lepiej omijac opieke medyczna szerokim lukiem. Tylko w dokonywaniu tego WYBORU nieinwestowania w opieke medyczna nie sa zaangazowani wyborcy. Dlatego trzeba powiedziec glosno: sluchajcie mlodzi lekarze: lepiej przez najblizsze 20 lat nie bedzie, wazniejsze bedzie EURO, drogi, mosty, banki, przemarzniete drzewa owocowe i emerytury pomostowe. Jezdzie za granice, wyksztalccie sie, a (jesli) kiedy bedzie lepiej - wrocicie. Odpowiedz Link Zgłoś
ddyzma5 Re: Dziekuje Panie Profesorze 06.05.07, 18:56 janek.p napisał: > > Amerykanie przeznaczaja na opieke zdrowotna 15% GDP (roznica bardzo duza w stosunku do polski zarowno w > odniesieniu wzglednym, jak i bezwzgledym - niewyobrazalna roznica) i glosno > mowia, ze nigdzie nie jest napisane ze nie mozna na opieke wydawac wiecej. > Pomimo takich nakładów na zdrowie w USA , macie większą śmiertelność wśród niemowlaków. I nie każdego stać na leczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ddyzma5 Re: Dziekuje Panie Profesorze 06.05.07, 19:03 janek.p napisał: > > > Dlatego trzeba powiedziec glosno: sluchajcie mlodzi lekarze: lepiej przez > najblizsze 20 lat nie bedzie, wazniejsze bedzie EURO, drogi, mosty, banki, > przemarzniete drzewa owocowe i emerytury pomostowe. Jezdzie za granice, > wyksztalccie sie, a (jesli) kiedy bedzie lepiej - wrocicie. > 10 lat temu nie było w tym zawodzie takiej wielkiej fali migracyjnej jak obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
janek.p Re: Dziekuje Panie Profesorze 06.05.07, 19:37 > Pomimo takich nakładów na zdrowie w USA , macie większą śmiertelność wśród > niemowlaków. > I nie każdego stać na leczenie. Prawda. Wlasciwa opieka zdrowotna to nie tylko odpowiednie naklady ale i dystrybucja tych nakladow. Wcale nie twierdze ze medycyna amerykanska sobie z tym najlepiej radzi. Odpowiedz Link Zgłoś
pjacyna Re: Dziekuje Panie Profesorze 07.05.07, 11:01 a u was bija murzynow..... Odpowiedz Link Zgłoś
realista28 Re: Dziekuje Panie Profesorze 07.05.07, 11:11 pjacyna napisał: > a u was bija murzynow..... > > > A co , jesteś czarnym Polakiem medykiem poszukującym pracy ? Odpowiedz Link Zgłoś
wiktor1235 Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 20:23 Szanowni Państwo: dziękuję za wpisy. Osoby krytyczne proszę, aby były bardziej merytoryczne, a mniej posługiwały się inwektywami. Rozumiemiem, że kryjąc się za "nickiem" można pisać słowa, których nigdy nie wypowiedziałoby się głośno stojąc twarzą w twarz z osobą do której i której się mówi, ale może jednak dyskując ze starszym w końcu panem zachować odrobinę staroświeckich manier. Gwoli wyjaśnienia, artykuł nie jest skargą na moje osobiste dochody. Lekarz o mojej pozycji ma je w miarę przyzwoite, jeśli zsumować wynagrodzenia z akademii medycznej, szpitala, ekspertyzy, wykłady, opinie, recenzje oraz badania kliniczne. I wszystkie one są oficjalne i opodatkowane. Sytuacja jest tu jednak bardzo różna zależnie od specjalności oraz od miejsca w hierarchii zawodowej. Kiedy moi koledzy i ja byliśmy młodzi w czasach PRLu, to przy wszystkich niedomaganiach tamtego okresu, byliśmy w stanie krótko po studiach założyć i utrzymać rodzinę, a dzisiejszy młody lekarz sam wymaga pomocy rodziców. Obecny system specjalizacyjny w Polsce jest rzeczywiście horendalny. Jak wszystko został bardzo zbiurokratyzowany. Średnia wieku lekarzy, którzy zdają hematologię to 43 lata, czyli średnio ci ludzie potrzebowali 17 lat na spełnienie wszystkich wymogów mimo, że powinno to zajmować lat osiem. To jest jakiś horror. To dotyczy w znakomitej większości ludzi, którzy zajmować się hematologią zaczynają jeszcze na studiach w kole naukowym. Ktoś napisał, że teatralne aresztowanie doktora Garlickiego (notabene film CBA z jego aresztowania to montaż aresztowania co najmniej dwóch osób, z których on był jedną) było dobre, gdyż było odstraszające. Otóż jest to jedynie walka ze skutkami i chociaż w ogóle walka ze skutkami jest potrzebna, to trzeba zwalczać przyczyny, a tego się nie robi. W swoim artykule zadałem pytanie: czy chodzi o to aby zwalczyć przyjmowanie dodatkowego wynagrodzenia, czy o to, aby lekarza trzymać w areszcie? Chirurg jest trochę jak pianista: jego ręce nie używane marnieją. I chociaż żal mi dr. Garlickiego (którego nie znam) to moja argumentacja dotyczyła tragicznych skutków dla pacjentów. Dr Garlicki w końcu wyjdzie z aresztu, ale wielu pacjentów, którym by uratował życie tego nie dożyje. Jakie w tym wszystkim znaczenie będą miały te wieczne pióra pokazane przez CBA, gdy dla jakiejś liczby ludzi będzie to "nie być". To, że w zawodzie lekarza są ludzie, którzy się do tego zawodu nie nadają jest oczywiste i zawsze będzie miało miejsce, gdyż decyzja o wyborze tego zawodu musi być podejmowana w takim okresie życia, kiedy sam człowiek nie zna siebie na tyle dobrze. Tutaj raczej to można rozwiązać odpowiednim wyborem specjlizacji, gdyż każda z nich wymaga innych predyspozycji. Ale tak, jak w muzyce zdarza się, że ktoś pozbawiony słuchu koniecznie chce grać tak i tutaj marzenie ludzkie nie zawsze jest zgodne z wrodzonymi predyspozycjami. Z poważaniem, WW Jędrzejczak Odpowiedz Link Zgłoś
mindflayer Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 20:43 Korupcją niech się zajmie wymiar sprawiedliwości - od tego jest. Niech rząd się nie chowa za hecą medialną przy każdym naszym wołaniu o podwyżki. Rząd jest obłudny. Polska wyrzuciła w błoto większe kwoty niż ta, która pozwoliłaby na podwyżki płac dla lekarzy (i nie tylko lekarzy). Odpowiedz Link Zgłoś
demokrata10 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 20:45 mindflayer napisał: > Korupcją niech się zajmie wymiar sprawiedliwości - od tego jest. > Niech rząd się nie chowa za hecą medialną przy każdym naszym wołaniu o > podwyżki. Rząd jest obłudny. Polska wyrzuciła w błoto większe kwoty niż ta, > która pozwoliłaby na podwyżki płac dla lekarzy (i nie tylko lekarzy). Na wicepremierów i innych pachołków premiera!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dortu Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 20:52 Panie Profesorze, składam wyrazy głębokiego uznania i za sam artykuł, i za opanowanie, z którym Pan podszedł do wypowiedzi tutejszych dyskutantów (ja sama bym chyba nie wytrzymała i odpowiedziała mniej grzecznie). Jak to dobrze, że są jeszcze ludzie tacy jak Pan - bo przecież mógł Pan 100 razy wyjechać z tego kraju tam, gdzie oferowano Panu lepsze warunki - a został Pan mimo wszystko. Dla nas. Odpowiedz Link Zgłoś
demokrata10 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 21:18 dortu napisała: > Panie Profesorze, > składam wyrazy głębokiego uznania i za sam artykuł, i za opanowanie, z którym > Pan podszedł do wypowiedzi tutejszych dyskutantów (ja sama bym chyba nie > wytrzymała i odpowiedziała mniej grzecznie). Jak to dobrze, że są jeszcze > ludzie tacy jak Pan - bo przecież mógł Pan 100 razy wyjechać z tego kraju tam, > gdzie oferowano Panu lepsze warunki - a został Pan mimo wszystko. Dla nas. Gdzie będzie miął lepszą pensyjkę a później emeryturkę? Odpowiedz Link Zgłoś
demokrata10 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 21:22 dortu napisała: > Panie Profesorze, > składam wyrazy głębokiego uznania i za sam artykuł, i za opanowanie, z którym > Pan podszedł do wypowiedzi tutejszych dyskutantów (ja sama bym chyba nie > wytrzymała i odpowiedziała mniej grzecznie). Jak to dobrze, że są jeszcze > ludzie tacy jak Pan - bo przecież mógł Pan 100 razy wyjechać z tego kraju tam, > gdzie oferowano Panu lepsze warunki - a został Pan mimo wszystko. Dla nas. Gdyby zdrajca wyborczy miałby pracoać przy stole operacyjnym na pewno by wyjewchał z kraju, niech teraz nie robi z siebie takiego patriotę. A może to ca zarabia więcej jak jego koledzy lekarze odda na cele społeczne. Wtedy uwierzę że jest patriotą. Odpowiedz Link Zgłoś
ddyzma5 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 21:23 wiktor1235 napisał: […]….. > > Kiedy moi koledzy i ja byliśmy młodzi w czasach PRLu, to przy wszystkich > niedomaganiach tamtego okresu, byliśmy w stanie krótko po studiach założyć i > utrzymać rodzinę, a dzisiejszy młody lekarz sam wymaga pomocy rodziców. > Ależ Panie Profesorze , to nie są przecież uzależnienia zawodu medyka. Tak jest w prawie każdym zawodzie. Czasy się zmieniły i sytuacja również. Do PRL-u już Polska nie wróci , a w gospodarce wolnorynkowej trzeba się dopasować do zapotrzebowania rynku pracy. Mentalność musi się zmienić. > […] > Otóż jest to jedynie walka ze skutkami i chociaż w ogóle walka ze skutkami jest potrzebna, > to trzeba zwalczać przyczyny, a tego się nie robi. W swoim artykule zadałem pytanie: czy > chodzi o to aby zwalczyć przyjmowanie dodatkowego wynagrodzenia, czy o to, aby lekarza > trzymać w areszcie? Chirurg jest trochę jak pianista: jego ręce nie używane > marnieją. I chociaż żal mi dr. Garlickiego (którego nie znam) to moja > argumentacja dotyczyła tragicznych skutków dla pacjentów. Dr Garlicki w końcu > wyjdzie z aresztu, ale wielu pacjentów, którym by uratował życie tego nie > dożyje. > Coś mi się wydaje iż Garlicki nie był wirtuozem, ale zwykłym kiepskim rzemieślnikiem. Co kosztowało wielu ludzi właśnie życie. Cytat: GW serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3919539.html ***************************************** Mirosławowi Garlickiemu postawiono 20 zarzutów, w tym zarzut zabójstwa - ogłosił na specjalnej konferencji minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. ***************************************** A więc Pana zmartwienie o pacjentów Garlickiego jest raczej nie uzasadnione. I może być widziane jako duża akceptacja Pana do łapownictwa w środowisku polskich medyków. A może aresztowanie Garlickiego uratuje niejednemu życie ??? Końcu niech Pan nie zapomni, nie ma ludzi niezastąpionych, szczególnie takich o niskiej moralności jak Garlicki. Odpowiedz Link Zgłoś
dr01 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 21:40 >a w gospodarce wolnorynkowej trzeba się > dopasować do zapotrzebowania rynku pracy problemem jest tylko to, ze w ochronie zdrowia w pl NIE MA WOLNEGO RYNKU!!! więc nie mozna zasad wolnorynkowych dopasowywać do płac lekarzy uzasadniając ich obecną wysokość. Prawdą jest to, ze obecnie lekarz, który ma zamiar wykonywać swój zawód w polsce MUSI przejść przez panstwowy system opieki zdrowotnej, chociażby z tego powodu, ze nie zrobi specjalizacji w inny sposób, a ile czasu mu to zajmuje -p. Profesor wspomniał o hematologach - podobnie jest z kardiologami... Ostatnie wyniki egzaminów specjalizacyjnych świadczą o tym, jak bardzo zależy pewnym grupom na powstrzymanie ucieczki lekarzy od tego systemu i z tego kraju. > Mirosławowi Garlickiemu postawiono 20 zarzutów, > w tym zarzut zabójstwa - ogłosił na specjalnej konferencji > minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. no właśnie - minister Ziobro a nie niezawisły sąd... PRAWIE robi wielką różnicę... > A może aresztowanie Garlickiego uratuje niejednemu życie ??? a może spowoduje, że żadnemu doktorowi nie będzie chciało się robić trudnych zabiegów, które mogą uratować życie, ale są związane z podwyższonym ryzykiem? Efekt - pacjenci są leczeni zachowawczo i umierają w majestacie prawa i zgodnie z wytycznymi... Do trudnych i odważnych zabiegów, które mogą uratować pacjenta potrzebny jest odpowiedni klimat i zaufanie nie tylko pacjenta do lekarza, ale również LEKARZA DO PACJENTA I DO SYSTEMU - a tego obecnie już nie ma. > Końcu niech Pan nie zapomni, nie ma ludzi niezastąpionych ... to zastąp dr. Garlickiego i przeszczep serce - to takie proste... w końcu polak potrafi Odpowiedz Link Zgłoś
ddyzma5 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 22:02 dr01 napisał: > > no właśnie - minister Ziobro a nie niezawisły sąd... PRAWIE robi wielką > różnicę... > Aresztować nie należy na oko , trzeba mieć zarzuty. A sąd jest po to aby rozpatrzyć sprawę słuszności aresztowanego. > > > a może spowoduje, że żadnemu doktorowi nie będzie chciało się robić trudnych > zabiegów, które mogą uratować życie, ale są związane z podwyższonym ryzykiem? > Efekt - pacjenci są leczeni zachowawczo i umierają w majestacie prawa i zgodnie > z wytycznymi... > To taki medyk powinien kosić trawę , a nie leczyć ludzi. Nie stawiaj warunków leczenia medyku, was wszystkich tak myślących, należy wyrzucić na bruk. A zostawić tych co mają szacunek do pacjenta, a nie patrzą tylko na to , aż pacjent mu połaskocze banknotami jego swędzącą rękę. > > Do trudnych i odważnych zabiegów, które mogą uratować pacjenta potrzebny jest > odpowiedni klimat i zaufanie nie tylko pacjenta do lekarza, ale również LEKARZA > > DO PACJENTA I DO SYSTEMU - a tego obecnie już nie ma. > Rozumie Tym trzeba zdobyć zaufanie members.chello.at/auto_glanz/Gorlicki.jpg > > ... to zastąp dr. Garlickiego i przeszczep serce - to takie proste... w końcu > polak potrafi > Mówisz tak jak by Polak odkrył Amerykę. Odpowiedz Link Zgłoś
dr01 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 07:28 To taki medyk powinien kosić trawę , a nie leczyć ludzi. > Nie stawiaj warunków leczenia medyku, was wszystkich tak myślących, należy > wyrzucić na bruk. nie odróżniasz zabiegu ze wskazan planowych od zabiegu ryzykownego, który może uratować zycie pacjenta. Wg wytycznych niepodjęcie się takiego zabiegu nie jest błędem. Ja nie stawiam warunków - to nasz wspaniały system je stawia. >A zostawić tych co mają szacunek do pacjenta, a nie patrzą > tylko na to , aż pacjent mu połaskocze banknotami jego swędzącą rękę. znowu najlepiej jak doktór jest za darmo, na zawołanie i pracuje samym szacunkiem - kazdy argument jest dobry zeby nam nie płacić... > Rozumie Tym trzeba zdobyć zaufanie > members.chello.at/auto_glanz/Gorlicki.jpg > zaufanie to system, który da doktorowi pewność, że podejmując się ryzykownego zabiegu, w przypadku jego niepowodzenia nie zostanie oskarżony i skazany za np. morderstwo... W takiej sytuacji zaden rozsądny lekarz, nawet, jeżeli to kanalia, nie weźmie pieniędzy pod stołem, bo konsekwencje niepowodzenia są zbyt duże. Wąska grupa lekarzy którzy kombinują przewaznie bierze kase za planowe zabiegi, przy których ryzyko powikłan jest niewielkie. > > > Mówisz tak jak by Polak odkrył Amerykę. skąd wiesz, że Kolumb nie był polakiem? Odpowiedz Link Zgłoś
ddyzma5 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 09:11 dr01 napisał: > > znowu najlepiej jak doktór jest za darmo, na zawołanie i pracuje samym > szacunkiem - kazdy argument jest dobry zeby nam nie płacić... > Wam się należy więcej pieniędzy, ten fakt nie podlega dyskusji. Nikt również nie oczekuje do medyków takich poświęceń jak Dr. Judym robił . Ale można od Was oczekiwać trochę więcej zrozumienia i bycia człowiekiem, a nie zarzuty jak Ty stawiasz pacjentom , iż oni są złodziejami. Oni również są w podobnej sytuacji gospodarczej jak Wy. Z próżnego i Salomon nie naleje. System opieki zdrowotnej musi być usprawniony. > > zaufanie to system, który da doktorowi pewność, że podejmując się ryzykownego > zabiegu, w przypadku jego niepowodzenia nie zostanie oskarżony i skazany za np. > morderstwo... > Chyba żartujesz, albo nie znasz definicji morderstwa. Lekarz nie jest zbrodniarzem, ale w samym założeniu podchodzi do człowieka aby mu ratować życie. Natomiast morderstwo to działanie z premedytacją w kierunku pozbawienia życia. Oczywiście nie można wykluczyć iż lekarz może być mordercą. Powodów do tego może być wiele. Ale to jest przypadek marginalny. Odpowiedz Link Zgłoś
jag_2002 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 17:50 > Chyba żartujesz, albo nie znasz definicji morderstwa. Lekarz nie jest > zbrodniarzem, ale w samym założeniu podchodzi do człowieka aby mu ratować życie > . > Chyba żartujesz, albo nie znasz definicji morderstwa. Lekarz nie jest > zbrodniarzem, ale w samym założeniu podchodzi do człowieka aby mu ratować życie > . Chyba jestes troche nie na biezaco - wlasnie zarzut morderstwa postawiono dr G. i samemu Profesorowi Jedrzejczakowi ("Dziennik" pare tygodni temu) - ot, tak, bez uzasadnienia, bo stosowali nowoczesne metody. Dla jednego sprawa skonczyla sie przed komisja ekspertow, drugiego wlasnie wypuszczaja z aresztu. Oboje pewnie przezyli koszmar - kto dobrowolnie narazi sie na takie zarzuty? Dlaczego chcesz wymagac od lekarzy akurat czegos, co moze im zniszczyc zycie? Bycie lekarzem nie polega na byciu meczennikiem dla dobra pacjenta mimo wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
janek.p dopasowac? 07.05.07, 04:08 >Tak jest w prawie każdym zawodzie. Czasy się zmieniły i sytuacja również. >Do PRL-u już Polska nie wróci , a w gospodarce wolnorynkowej trzeba się >dopasować do zapotrzebowania rynku pracy. To nie jest ekonomia czy prawo gdzie mozna sie "dopasowac" - jak nie ta firma to inna, jak nie ta pozycja, to na razie co innego. Lekarze maja JEDEN zawod - nie potrafia nic innego robic. I, ujmujac rzecz z punktu widzenia calego kraju, brakuje ich. "Dopasowanie" moze wiec polegac na akceptacji szarej strefy, akceptacji prezencikow, po ktorych czlowiek nie moze potem spojrzec w lustro, lub wyjezdzie z kraju. Dlatego, jako lekarz z USA, namawiam kolegow do wyjazdu. Bedzie to z korzyscia dla Was i Waszych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
ddyzma5 Re: dopasowac? 07.05.07, 09:43 janek.p napisał: > > To nie jest ekonomia czy prawo gdzie mozna sie "dopasowac" - jak nie ta firma > to inna, jak nie ta pozycja, to na razie co innego. Lekarze maja JEDEN zawod - > nie potrafia nic innego robic. I, ujmujac rzecz z punktu widzenia calego kraju, > brakuje ich. > A więc zakładasz iż ktoś kto ukończył medycynę , nie może się przekwalifikować na inny zawód. Z punktu widzenia całego kraju tak. Ale rzeczywistość wygląda tak iż wszyscy chcą pracować w mieście. A nie tylko w mieście są klienci. A więc w mieście jest przesyt , a na prowincji niedosyt. > >"Dopasowanie" moze wiec polegac na akceptacji szarej strefy, > akceptacji prezencikow, po ktorych czlowiek nie moze potem spojrzec w lustro, > lub wyjezdzie z kraju. > Dopasowanie może również polegać na podjęcie pracy tam , gdzie jest zapotrzebowanie na tą pracę. Może polegać również na tym że lekarz bez pracy przekwalifikują się na inny zawód. W europie statystycznie rzecz biorąc tylko 60% pracuje w wyuczonych zawodach. Kto nie jest zdolny do dopasowania się do realiów , jest sam sobie winny i niech nie płacze. Nie mogą wszyscy pracować w mieście, nie tylko w mieście żyją ludzie. A konformistyczne myśleniem nie zajedzie się daleko. > > Dlatego, jako lekarz z USA, namawiam kolegow do wyjazdu. Bedzie to z korzyscia > dla Was i Waszych dzieci. > Namawiaj . Myślę że nie wielu się powiedzie jak Tobie. Nie te czasy, a dla wielu będzie to dobry zimny prysznic. Moi znajomi , obydwoje medycy wrócili ze stanów do europy. Nie każdemu podoba się w tym kraju. Spróbować warto. Odpowiedz Link Zgłoś
janek.p polemika 07.05.07, 05:09 jako lekarz polemizowalbym tylko z jednym argumentem p. Profesora. To, ze ktos jest wielkim specjalista nie zwalnia go z obowiazku bycia uczciwym. Dlatego argument, ze kogos trzeba wypuscic, bo choc bral, to jednak pomagal i teraz wiele osob nie bedzie moglo skorzystac z jego uslug, uwazam za nietrafiony. Odpowiedz Link Zgłoś
ddyzma5 Re: polemika 07.05.07, 10:04 janek.p napisał: > jako lekarz polemizowalbym tylko z jednym argumentem p. Profesora. To, ze ktos > jest wielkim specjalista nie zwalnia go z obowiazku bycia uczciwym. Dlatego > argument, ze kogos trzeba wypuscic, bo choc bral, to jednak pomagal i teraz > wiele osob nie bedzie moglo skorzystac z jego uslug, uwazam za nietrafiony. > Jakoś mi się nie chce wierzyć iż to co Pan Profesor powiedział, to tak Pan Profesor myśli . Wydaje mi się iż jest to rozpaczliwy kszyk , coś w rodzaju włożenia kija do mrowiska. Ten krzyk Pana ma za zadanie zwrócić uwagę na katastrofalny stan wynagrodzeń w służbie zdrowia, i tym samym zainteresować opinię publiczną . Bo społeczeństwo chce być zdrowe, jednak nie chce aby składki ubezpieczenia były większe. Czegoś takiego nie ma . Marsjanie nie mogą ponieść kosztów zdrowia polskiego społeczeństwa . Społeczeństwo samo musi te koszta ponosić. Być może Pana głos, Panie Profesorze, zainspiruje rządzących do podjęcia kroków w celu uzdrowienia tego chorego systemu. Odpowiedz Link Zgłoś
kutzowesz Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 21:16 Wszystko to co pisze pan profesor jest klinicznym przykładem tego jak cała ta elita mająca się za inteligencję została skarzona wirusem komunistycznego myślenia i bolszewickiej nieprawości. Usprawiewdliwianie korupcji,tym,że ktoś mało zarabia[co w bardzo wielu wypadkach jest oczywistym kłamstwem] nie ma nic wspólnego z moralnością i etyką,cz tylko lekarze zarabiają za mało,wniosek jest prosty-niech kazdy bierze co mu sie należy,choćby w naturze. Postulowanie 10% łóżek dla ordynatorów to już jakaś aberacja psychiczna,zresztą teraz maja jak zechcą 100%,więc co to zmieni. To wygląda na tekst pijanego felczera wojskowego a nie pana psora. Odpowiedz Link Zgłoś
ddyzma5 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 21:28 kutzowesz napisał: > Wszystko to co pisze pan profesor jest klinicznym przykładem tego jak cała ta > elita mająca się za inteligencję została skarzona wirusem komunistycznego > myślenia i bolszewickiej nieprawości. > Usprawiewdliwianie korupcji,tym,że ktoś mało zarabia[co w bardzo wielu > wypadkach jest oczywistym kłamstwem] nie ma nic wspólnego z moralnością i > etyką,cz tylko lekarze zarabiają za mało,wniosek jest prosty-niech kazdy > bierze co mu sie należy,choćby w naturze. > Postulowanie 10% łóżek dla ordynatorów to już jakaś aberacja psychiczna,zresztą > > teraz maja jak zechcą 100%,więc co to zmieni. > To wygląda na tekst pijanego felczera wojskowego a nie pana psora. > Zgadza się. Gdyby w każdym zawodzie gdzie są problemy z wynagrodzeniem, stosowano taką etykę jak Pan Profesor . W Polsce zapanowała by anarchia. Nie ma usprawiedliwienia w takim przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
dr01 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 21:44 > Gdyby w każdym zawodzie gdzie są problemy z wynagrodzeniem, stosowano taką > etykę jak Pan Profesor . W Polsce zapanowała by anarchia. > Nie ma usprawiedliwienia w takim przypadku. nie ma usprawiedliwienia dla złodziejstwa - nawet jeżeli robi to całe społeczenstwo kosztem białego personelu... Odpowiedz Link Zgłoś
demokrata10 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 22:07 dr01 napisał: > > Gdyby w każdym zawodzie gdzie są problemy z wynagrodzeniem, stosowano tak > ą > > etykę jak Pan Profesor . W Polsce zapanowała by anarchia. > > Nie ma usprawiedliwienia w takim przypadku. > nie ma usprawiedliwienia dla złodziejstwa - nawet jeżeli robi to całe > społeczenstwo kosztem białego personelu... Panie doktorze dlaczego nie odda nadwyżki jaką otrzymuje od poborów lekarza? Wtedy by inaczej myślał o lekarzach. Nadmieniam że nie jestem lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
ddyzma5 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 22:56 dr01 napisał: > nie ma usprawiedliwienia dla złodziejstwa - nawet jeżeli robi to całe > społeczenstwo kosztem białego personelu... > Cóż , przyszło mi założyć iż nie masz umowy o pracę , w której są wyszczególnione warunki Twego zatrudnienia. Albo masz, ale Twój pracodawca nie spełnia warunków umowy. Płaci Tobie jak mu się podoba. Wtedy możemy mówić o złodziejstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
janek.p to panstwo jest skazone komunizmem 07.05.07, 04:16 Komunizmem, w ktorym krolowala zasada: zaplacimy ci malo, bedziesz mogl sobie reszte dokrasc, a my dzieki temu bedziemy cie trzymali w szachu. To panstwo, nie zapewniajac podstawowych warunkow pracy (bo nie tylko placy, mowie o niedofinansowaniu medycyny w ogole) zmusza lekarzy do wyborow: zarobie sie na smierc pracujac na trzech etatach, skur..ię sie przyjmujac prezenciki od pacjentow i firm farmaceutycznych, lub bede musial wyjechac z kraju. To panstwo napedza powoduje nagonki sprowadzajace lekarza do roli sprzedajnego nieuka. Dlatego jeszcze raz powtarzam mlodym kolegom-lekarzom: z mojej 15 letniej juz praktyki, z tego 5 letniej w Polsce - bylo tak samo jak jest teraz i BEDZIE tak samo - zrobcie przysluge sobie i swoim rodzinom - wyjedzcie za granice po to zeby sie przekonac jaki doskonaly zawod macie. Odpowiedz Link Zgłoś
tredve94 Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 21:41 "trudno zrozumieć sens, w imię którego społeczeństwo rękami swoich funkcjonariuszy pozbawia ratunku ludzi czekających na zabieg" Panie profesrorze. Z zycia wziete sprzed 3 tygodni. Pacjent z rozlanym wyrostkiem robaczkowym ląduje na izbie przyjęć. Lekarz, chirurg przyjmujący pyta co się stało. Po dokładnym opisie, ów fachowiec każe czekać mówiąc- to nie moja wina, widzi pan w jakich warunkach pracujemy. Wszystko KOSZTUJE, a my tak mało zarabiamy- Ponieważ nie stać mnie na to co KOSZTUJE, operacja odbyła się 12 godzin od przyjęcia do szpitala.W ostatniej chwili, bo nietety nie zapłaciłem (szczegóły na priv jesli pan profesor będzie zainteresowany). Czy Pan profesor może wyjasnic mi- jaka jest różnica czy taki "specjalista" będzie gnił w więzieniu za łapawnictwo, czy za narażenie zycia człowieka. Dodam od siebie- jestem za tym by lekarz godnie zarabiał, by skończyć z "bezpłatna" służbą zdrowia i prywatyzacją usług medycznych. Ale na Boga, jestem przeciwny by obarczać mnie, zwykłego człowieka, błędami systemowymi tego państwa. W Polsce strach jest chorować i leczyć się. Na kazdym kroku aluzje, oczekiwania lekarzy na "wdzięczność", a z mojej strony brak zaufania do kogoś komu powinienem zaufać. Cóż, jak widać zaufanie też kosztuje, czasem cena jest za wysoka. Odpowiedz Link Zgłoś
mindflayer 12 godzin... 06.05.07, 21:53 to nie tak długo w Polsce, to prawie hmm... ekspres, miałeś szczęście. Nie zrozum mnie źle, nie bronię tego lekarza, tylko zwracam uwagę na polską organizację. Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Kłamstwa o korupcji lekarzy - to bezczelny buc! 06.05.07, 22:22 Tusk, Rokita, Bronek, Stefek, HGW... Dlaczego nas tak po łajdacku oszukaliście? Łajdacy! Obiecaliście, że po wygranej PIS w wyborach w 2006r nastąpi tragedia narodowa: 1. Kapitał ucieknie z Polski i nastąpi krach na giełdzie (tymczasem WIG wzrósł o 92%) 2. Spadnie zaufanie do polskiej gospodari i zanik inwestycji zagranicznych (tymczasem napłynęło rekordowe 14,7mld EUR) 3. 1EUR miał kosztować 5zł (jest rekordowe 1eur=3,72zł) 4. Miało nastąpić załamanie gospodarcze (tymczasem jest rekordowy wzrost PK o 7%) i galopująca inflacja. 5. Bezrobocie w 2006r miało przekroczyć 20% (jest rekordowo niskie 14,2% i spada) 6. No i wredny PIS miał Polakom opróżnić kieszenie, a tymczasem średnie wynagrodzenie wzrosło o 9,4% Nie daruję wam, łajdacy, że tak nas oszukaliście. Na kolana i proście o przebaczenie nas - wyborców. antymichnik@autograf.pl, 06.05.2007 20:34 Odpowiedz Link Zgłoś
wiktor1235 Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 23:10 Drodzy polemiści: przecież prosiłem o odrobinę kultury. Czy to takie trudne? Nigdzie na świecie nie ma prawdziwego rynku w służbie zdrowia, gdyż nie może być. Mogą być tylko elementy rynku w odniesieniu do wybranych usług. Gdzie indziej jest naturalny monopol. We wsi nie będzie trzech konkurujących ze sobą lekarzy rodzinnych tylko jeden itd. W Polsce nie będzie pięćdziesięciu konkurujących ze sobą ośrodków przeszczepiania serca tylko kilka. Zamknięcie dr Garlickiego to likwidacja 1 z czterech ośrodków przeszczepiania serca w Polsce i to tego, który w ubiegłym roku wykonał 1/3 wszystkich zabiegów, z czego, jak powiedział min. Ziobro udało się 2/3, czyli ponad 20. I tylu ludzi zawdzięcza temu doktorowi życie. Był jeden ośrodek na 9,5 miliona ludzi, a jest 1 na 12,5 miliona. I Alleluja! Likwidacja łóżek ordynatorskich to było dzieło stalinizmu, element upaństwowienia wszystkiego. To nie ten kto mówi o ich przywróceniu jest pogrobowcem stalinizmu, ale ten kto jest temu przeciwny. W Niemczech są łóżka ordynatorskie i jest nawet oddzielny system ubezpieczenia, żeby na nich leżeć. Odnośnie PRLu: tak zostałem urodzony w PRLu i PRL był moją ojczyzną, gdyż w owym czasie innej Polski nie było. I wybór był albo emigrować i budować Amerykę albo wrócić i robić w PRLu to co można było. A można było dużo jeśli się chciało. W PRLu Naród Polski z 23 milionów zwiększył się do 38 milionów. Tych ludzi urodzono, wykarmiono, ubrano, ogrzano i wykształcono. Nie znam kraju, który udźwignął taką eksplozję demograficzną. A był to kraj, który w 45 roku zaczynał bez ani jednej czynnej wyższej uczelni. Żaden system nie stworzył też za własne pieniądze sztuki, która by go tak wspaniale obśmiewała, jak np. filmy Barei. PRL się skończył, gdyż wyczerpał swoje możliwości rozwoju, ale nie był to dla Polski okres zmarnowany. To jest ciągle fundament dla teraźniejszości. Były w PRLu rachunki krzywd, ale one były w każdym czasie i zwykle większe. Dzisiaj o tych krzywdach mówią najgłośniej ci, którzy najmniej ucierpieli: "opozycjoniści dnia ostatniego". Byli tacy, którzy uważali, że fakt życia w PRLu usprawiedliwia to, że nic nie robią, a byli tacy, którzy mówili, że również w PRLu chorym Polakom potrzebne jest przeszczepianie szpiku czy serca. I to zrobili. Wtedy. Ja, jako wykształcony w PRLu na swoje 30-te urodziny miałem jako pierwszy autor publikację w Science. Proszę, pobijcie ten wynik. To jeszcze będę z Was dumny. Z poważaniem, WW Jędrzejczak Odpowiedz Link Zgłoś
grayna3 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 00:54 Szanowny Panie Rrofesorze dziękuje że napisał Pan ten artykuł i że opublikował go Pan w ogólnopolskiej gazecie. Dotychczas takie teksty jedynie czasami ukazywały się w prasie medycznej i pozostawały bez echa.Poziom i treść większości wypowiedzi na Forum jest przerażający, przepełniony nienawiścią do lekarzy.Sama jestem lekarzem i dziękuje za głos w naszej obronie, bowiem oskarżenia o korupcję obrażaja mnie i większoścć lekarzy.Czy ktoś przychodzi do lekarza w przychodni z łapówką? My po prostu ciężko pracujemy, zwykle w kilku miejscach bo z wynagrodzenia w jedym miejscu pracy i wdzięcznego uśmiechu pacjenta nie można utrzymać rodziny. Pracowłam wiele lat w szpitalu, zrobiłam specjalizację I i II stopnia, potem podspecjalizację. Wyjeżdżałam na kursy , staże za własne pieniądze, na własnym urlopie, wyliczyłam kiedyś, żę na dyżyrach szpitalnych spędziłam ponad 3 lata. Wykonuję tę pracę bo ją lubie, daje mi satysfakję zawodową.Ale czy ludzie nie rozumieją, że za satysfakcję zawodową nie kupię dziecku butów? Praca lekarza nie jest moim hobby tylko źródłem utrzymania więc oczekuję wynagrodzenia adekwatnego do mojego wykształcenia, wiedzy, doświadczenia. Uważam, że Izba Lekarska pozostaje zupełnie bierna wobec naszych niskich zarobków i wobec szkalowani i obrażania jej członków, a dysponuje przecież naszymi sładkami, ma możliwości medialne, polityczne. Dlaczego pozwalamy się bezpodtawnie oskarżać przz ludzi zdrowych - zaczepianych przez reporterów na ulicy, którzy często mieli do czynienia z lekarzem kiedyś dawno z powodu grypy ale potwierdzają, że lekarze "biorą" bo słyszeli to w mediach? Dlaczego dziennikarz nie spyta o to pacjentów leżących w szpitalu, czekających w przychodni? Dlaczego dziennikarz nie spyta lekarza w przychodni ilu dziś przyjął pacjentów? Zapewne wielu młodych lekarzy wyjedzie, sama bym tak zrobiła gdybym była w ich wieku. Ale wielu z nas tu zostanie i musimy coś zrobić żebyśmy mogli z godnością swój zawód wykonywać. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard_gw1 Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 23:18 Szanowny Panie Profesorze, 1. Z calym szacunkiem, postawienie sprawy juz w naglowku, czy wybitni, acz krnabrni specjalisci powinni byc w areszcie, czy tez powinni leczyc pod nadzorem, jest troszke demagogiczne. Otoz chirurg, przeciwko ktoremu toczy sie powazne postepowanie i tak operowac nie powinien – dla bezpieczenstwa pacjentow i wlasnego. Czy bylby Pan spokojny o los bliskiej osoby poddajacej sie skomplikowanemu zabiegowi chirurgicznemu z rak lekarza, na ktorego czeka za drzwiami sali operacyjnej dwoch uzbrojonych funkcjonariuszy, niby tylko dla nadzoru?! Winny, czy niewinny, podejrzewam, ze w tej sytuacji naszemu specjaliscie drzalyby rece. Jednym slowem argument chwytliwy, ale niestety nietrafiony. 2. Mozna dyskutowac, czy prawo w danym kraju jest sprawiedliwe, czy nie. Mozna tez starac sie o jego zmiane i dyskusja, ktora Pan prowadzi w tym artykule, jest z pewnoscia cennym do tego przyczynkiem - jest Pan przeciez wybitnym przedstawicielem swego srodowiska. Jak by jednak na to nie patrzec, w wiekszosci krajow cywilizowanych argumentacja za tym, ze mozna lamac obowiazujace prawo, bo jest glupie, niesprawiedliwe, itd., jest po prostu naiwna i najczesciej wlasnie konczy sie w... areszcie. Stany, kraj, ktory wydaje sie Pan dobrze znac, sa tego doskonalym przykladem, bo sa tam spore grupy ludzi walczacych z systemem podatkowym twierdzac, ze jest nielegalny i wrecz odmawiaja placenia podatkow. Choc ludzie ci maja na to dosyc logiczne uzasadnienie, a wielu z nich ma wyzsze wyksztalcenie, jak dotychczas konczy sie zawsze tak samo: ida do wiezienia i jeszcze musza zaplacic podatki z zaleglymi odsetkami. Jakkolwiek nie sympatyzowalbym sie z Pana stanowiskiem, sprowadza sie ono jednak troszke do tego, ze proponuje Pan anarchie (“bral lapowki, ale powinien dalej leczyc”). Krotochwilnie moglbym tez zauwazyc, ze przyznajac sie do wplacania “kopertowek” na rzecz fundacji tez lamie Pan prawo, jezeli nie zglosi Pan tego do urzedu finansowego (dysponujac tymi pieniedzmi, technicznie staje sie Pan ich posiadaczem i osiaga dochod). Jak Pan wie, w Stanach ludzie, ktorzy np. zdefraudowali pieniadze firmy, sa skazywani najpierw za niezaplacenie od tak uzyskanego dochodu podatku – sprawa oszukania firmy z punktu widzenia rzadu wydaje sie wrecz byc drugorzedna – wszak pracodawca moze dochodzic swoich szkod na drodze powodztwa cywilnego. I to jest wlasnie ta subtelnosc, ze to, czy istniejace w danym kraju prawo nam sie podoba, czy nie, jest dla rzadu (takze amerykanskiego) zupelnie nieistotne – mozna sie conajwyzej probowac z rzadem ukladac co do tego, ile nas to bedzie kosztowac, ale rzad i tak musi np. podatkowemu warcholowi przylozyc i cala sprawe naglosnic, ot wlasnie po to, zeby sie ta anarchia nie roszerzyla. 3. Panska troche przydluga polemika z definicja korupcji Dr. Kubiak jest rowniez nieco krotochwilna, bo przeciez Pan doskonale sobie zdaje sprawe z tego, ze pomimo niezbyt precyzyjnego sformulowania, co to jest korupcja, wie nawet jez, a juz z pewnoscia kazdy czytelnik tego artykulu-apelu. Otoz sprawa jak zawsze sprowadza sie do podazy i popytu, polaczonych z proba obejscia istniejacego systemu w przypadku racjonowania jakichkolwiek dobr, czy uslug. Jedni probuja to zalatwic poprzez znajomosci, inni, pozbawieni takowyz, poprzez “kopertowke”, a jeszcze inni poprzez drogie prezenty. Tak bylo kiedys z zalatwianiem przydzialow na samochody, mieszkania, czy do dzisiaj przy zalatwianiu lepszej opieki zdrowotnej. I tu znow sprawa jest bardziej zlozona. Ludzie zamozni wreczaja lapowki, bo wychodzi to taniej, niz np. wyjazd na leczenie na Zachod, czy do Stanow, czy nawet leczenie sie w kraju w prywatnej lecznicy. Ludzie mniej zamozni robia to, bo maja szanse (pozorna lub realna) na przesuniecie sie w kolejce. Ludzie niezamozni, a taka jest wciaz wielka czesc spoleczenstwa, czuja sie w tym wszystkim oszukani i podnosza larum, a ze ze wzgledu na swa liczebnosc sa oni lakomym kaskiem dla politykow, stad i media robia z tego taki halas. Nic w koncu nie dzieje sie bez przyczyny. 4. Pomimo ze ze wzgledow rodzinnych jestem gleboko zainteresowany tym, zeby lekarze zarabiali jak najwiecej, to musze tez stwierdzic, ze idelanego sposobu na zapewnienie sprawiedliwego dostepu do sluzby zdrowia i godziwej zaplaty za prace personelu medycznego jeszcze nikt nie wymyslil. Pomine tu Kube, ale przyklad Stanow tez wcale nie napawa wielkim optymizmem. Choc elitarne kliniki sa przykladem spektakularnych osiagniec, a nawet sredni poziom tamtejszych swiadczen medycznych bylby pewnie w czesci Polski do pozazdroszczenia, nie wszystko wyglada tam tak rozowo. Olbrzymi odsetek spoleczenstwa nie ma w ogole ubezpieczenia medycznego, a z roku na rok powieksza sie liczba pracodawcow, ktorzy albo nie oferuja ubezpieczenia, albo pracownik musi placic znaczna czesc skladki za coraz bardziej limitowane swiadczenia. Zupelnie podstawowe ubezpieczenie medyczne dla rodziny z dziecmi, to dzis wydatek rzedu $10000 rocznie, a i to pod warunkiem, ze nikt w rodzinie nie ma powaznych schorzen, bo wtedy nie ma szansy na zadne ubezpieczenie. Najubozsi jeszcze moga liczyc na opieke w subsydiowanych klinikach komunalnych, ale czesto jest to opieka limitowana i na niskim poziomie, szczegolnie w biedniejszych okolicach. Zamoznych ten problem oczywiscie nie dotyczy, ale w duzym klopocie jest tak zwana klasa srednia, a szczegolnie rodziny posiadajace np. dom, ktorych po prostu juz nie stac na rosnace z roku na rok koszty indywidualnego ubezpieczenia, a ryzykuja utrate calego dorobku, bo najprostsza operacja, to rachunek na okolo $40,000. Nic dziwnego, ze podstawowym powodem, dla ktorego rodziny bankrutuja w Stanach, jest wlasnie jakies nieszczescie zdrowotne. Politycy oczywiscie losem najubozszych specjalnie sie nie przejmuja, bo ta grupa i tak jest malo wokalna, ale narzekajaca klasa srednia, to juz jest to jakis problem. Obiecuje sie wiec ludziom tzw. powszechne ubezpieczenie zdrowotne, ale, jak to pokazala kampania wyborcza prezydenta Clintona, na obietnicach sie konczy. Ciekawostka jest, ze pani Clinton wydaje sie teraz probowac odgrzac te stara sztuczke raz jeszcze w jej kampanii prezydenckiej. Poki co, sytuacja z roku na rok robi sie jednak coraz mniej wesola. Z jednej strony jest rosnacy odsetek nieubezpieczonego, lub niedoubezpieczonego, spoleczenstwa, a z drugiej strony sa lekarze, ktorzy, o dziwo, narzekaja troche jak Pan, a takze wielkie firmy farmaceutyczne i ubezpieczalnie, ktore pod presja udzialowcow musza osiagac wymierne profity i placza, ze usiluje sie ograniczac postep medyczny i prawo udzialowcow do osiagania zyskow. Jak to wszystko pogodzic, nikt naprawde tego nie wie, a ze spoleczenstwo sie starzeje, a przeciez za jego opieke zdrowotna placa glownie pracujacy i ubezpieczeni ludzie mlodzi, ktorzy z tej opieki malo co korzystaja, wiec bomba tyka. Poki co, kotluje sie to pomiedzy mediami a politykami, ale wszyscy traktuja to, jak goracy kartofel, no bo szare masy glosuja idac do urn wyborczych, a z kolei wielkie koncerny, czy ubezpieczalnie, finansuja partyjne kampanie wyborcze, czy umieszczaja wielkostronicowe reklamy lekow w gazetach. Jakby nie patrzyl, zawsze sie kogos urazi. 5. Kontynuujac porownania, to sam Pan powinien wiedziec, ze klopoty i stres lekarzy amerykanskich sa moze i wieksze, niz ich polskich kolegow. Tabuny prawnikow wrecz czyhaja na pacjentow, ktorym omylkowo zoperowano nie to, co trzeba. Sam znam kilkoro ludzi, ktorzy “dorobili sie” w ten sposob wspanialych rezydencji. Jesli lekarz na przyklad nie podpisal sie skalpelem na brzuchu ciezarnej (co sie tez zdarzylo, bo podobno mial stres), to ubezpieczenie lekarza z reguly w sporze wyplaci odszkodowanie bez orzekania o jego winie, a i tak odbije sie to na lekarzu, b Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard_gw1 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 06.05.07, 23:27 (kontynuacja) 5. Kontynuujac porownania, to sam Pan powinien wiedziec, ze klopoty i stres lekarzy amerykanskich sa moze i wieksze, niz ich polskich kolegow. Tabuny prawnikow wrecz czyhaja na pacjentow, ktorym omylkowo zoperowano nie to, co trzeba. Sam znam kilkoro ludzi, ktorzy “dorobili sie” w ten sposob wspanialych rezydencji. Jesli lekarz na przyklad nie podpisal sie skalpelem na brzuchu ciezarnej (co sie tez zdarzylo, bo podobno mial stres), to ubezpieczenie lekarza z reguly w sporze wyplaci odszkodowanie bez orzekania o jego winie, a i tak odbije sie to na lekarzu, bo po kilku takich wyplatach, ktorych on nawet nie ma jak oprotestowac, albo nikt go nie zechce juz ubezpieczyc, co jest warunkiem wykonywania zawodu, albo stawka jest tak wysoka, ze praca zaczyna byc nieoplacalna i tak. Stad tak wielu lekarzy albo szuka pracy w koncernach farmaceutycznych, albo probuje sil w “real estate”, czy inwestowaniu na gieldzie, bo widza, ze jest to zawod wrecz najezony minami. 6. W Stanach oczywiscie lapowek za opieke medyczna sie nie daje, bo jest po prostu juz i tak wystarczajaco droga. Nie zmienia to faktu, ze lekarze i tak masowo lamia prawo. Regularne sa doniesienia o probach naciagania kompanii ubepieczeniowych lub ubezpieczalni rzadowej poprzez wystawianie rachunkow za niewykonane swiadczenia (testy, badania, lub zabiegi), lub wrecz leczenie fikcyjnych pacjentow. Lekarze takze nagminnie wykonuja drogie, a medycznie kotrowesyjne zabiegi, lub przepisuja drogie lekarstwa tam, gdzie mozna by zastosowac tak zwane “generics”, lub duzo tansza kombinacje lekow dostepnych od dawna. W szpitalach komunalnych specjalisci wystawiaja rachunki za leczenie w czasie, gdy akurat w pracy nie byli, bo wlasnie przyjmowali pacjentow w swoim odleglym prywatnym gabinecie (glosny ostatnio skandal w Los Angeles), ale co szkodzi zaliczyc tzw. “twofer ”, czyli dwa ptaki ustrzelone jedna kula. Czasem, takze z powodow finansowych, wykonuja zabiegi, na ktore nie maja kwalifikacji lub uprawnien (jak np. wstrzykiwanie Botoxu przez chirurga szczekowego, na co np. w Kalifornii trzeba miec osobne uprawnienia, bo to zabieg plastyczny) i znow konczy sie to aresztem, artykulami w prasie i czesto utrata prawa do wykonywania zawodu. Tajemnica poliszynela jest to, ze szpitale horrendalnie zawyzaja ceny swiadczen dla ubezpieczonych pacjentow po to, zeby w ogole egzystowac, bedac zmuszonymi wykonywac nagle operacje na nieubezpieczonych i niewyplacalnych pacjentach przychodzacych “z ulicy”. Innym kuriozum sa horrendalne ceny lekow, gdzie marketing (reklama, “darmowe” probki kosztownych preparatow, walka z konkurencja, sponsorowane medyczne programy badawcze, itd.), w tym dofinasowanie srodowiska lekarskiego (sponsorowane pseudokonferencje w egzotycznych kurortach), jest olbrzymia czescia kosztow. Te same leki sa zreszta sprzedawane do hurtowni w Kanadzie, lub w innych krajach, po duzo nizszych cenach, zas ich zakup przez Amerykanow np. z aptek kanadyjskich jest formalnie nielegalny, choc to przestepstwo akurat nie jest zbyt gorliwie scigane. I znow, w koncowym efekcie placi za to wszystko tzw. “szary obywatel”, no bo cudow nie ma i ktos zaplacic musi. Gwoli scislosci, powinienem tez sprostowac, ze tzw. “sick leave” w Stanach, to co najwyzej tydzien i nie przechodzi na nastepny rok. Nawet zwykly urlop jest albo wymuszany przez pracodawce, albo wyplaca sie jego ekwiwalent w gotowce, bo w firmowej buchalterii niewykorzystany urlop, to zalegla platnosc (koszty). Gdzies tam moze byc jakis wyjatek (uniwersytety? rzad?), ale nie jest to powszechne – z pewnoscia nie w firmach prywatnych. Choc bedzie to kontrowersyjne, krotochwilnie zgadzam sie, ze system polskich “kopertowek”, a celowo nie chce uzyc slowa “lapowka”, byl i jest z punktu widzenia spoleczenstwa systemem o wiele tanszym i sprawniejszym, niz system platnych ubezpieczen. Dajacy z reguly maja swiadomosc, ze dostaja lepsze traktowanie (co w rzeczywistosci jest zapewne statystycznie nieznaczacym procentem), a bioracy moga sobie w ten sposob takze poprawic humor, pracujac za w sumie kiepskie pieniadze. Unika sie takze w ten sposob czesto zbojeckich narzutow ubezpieczalni (udzialowcy!). Jest to oczywiscie przewrotna krotochwila, bo jest to system juz u podstaw sztuczny i prowizoryczny, takze bo poza obowiazujacym prawem, a systemy sztuczne, choc z natury zadziwiajaco trwale, jednak wieczne nigdy nie sa i im dluzej trwaja, z tym wiekszym hukiem sie rozlatuja. Tak tez bedzie w koncu w Polsce, tak tez pewnie skonczy sie to i w Stanach, bo praw fizyki oszukac sie nie da i system krytycznie astabilny musi w koncu zaoscylowac i ustabilizowac sie na nowym poziomie rownowagi. Pytanie tylko, czy Panskie i moje pokolenia tego dozyja. Z dlugofalowego punktu widzenia spoleczenstwa jednakze nic w koncu zlego sie nie dzieje, bo im bardziej wynaturzony proces, tym szybciej musi sie zalamac, co jest w koncu zjawiskiem pozytywnym. 7. Czytajac Panski artykul, nie sposob nie zauwazyc, ze jego mysla przewodnia jest to, ze lekarze, dla ktorych zdobycie zawodu wymagalo lat nauki i olbrzymich wyrzeczen, i ktorych niewdzieczna praca (bo coz to za przyjemnosc obcowac glownie z kwekajacymi chorymi, podczas gdy ozdrowiency z reguly szybciej wyjada do kurortu na wczasy, niz zaprosza na imieniny, czy inna impreze rodzinna) jest pelna stresu wynikajacego z walki z przeciwnoscia ulomnej ludzkiej biologii i nieograniczonej weny tworczej administarcji, a takze z niezaspokojonej calkiej ludzkiej checi zapewnienia godziwego zycia swoim najblizszym, chca po prostu WIECEJ zarabiac. I chwala Bogu – nalezy im sie! Ale argumentacja, ktora Pan przy tym uzywa, w tym pomysly z lozkami ordynatorskimi, jest mocno naciagana, bo zaden z tych pomyslow nie rozwiazuje problemu, a tylko moze przedluzyc agonie tej hydry. Prawdziwym natomiast argumentem srodowiska medycznego jest znaczaca liczbowo emigracja jego przedstawicieli, z czym w koncu spoleczenstwo bedzie musialo jakos sobie chocby tymczasowo poradzic, na przyklad importujac lekarzy z Ukrainy(?), tak jak Stany importuja lekarzy specjalistow z Europy, czy pielegniarki z Filipin. Tak, jak by na to wszystko nie patrzec, wesolo nie jest. Rozwiniete gospodarczo spoleczenstwa szybko starzeja sie i moze byc juz tylko gorzej, bo tego procesu odwrocic sie nie da (ironicznie, takze dzieki lekarzom). Coraz trudniej bedzie o sprawiedliwy dostep do powszechnej opieki medycznej, a coraz lepiej wyksztalcone spoleczenstwa beda mialy coraz wieksze wymagania i oczekiwania w stosunku do tego, jak powinna wygladac godna starosc i opieka medyczna wtedy, gdy najbardziej jej potrzebujemy. W koncu gdy sie ma 20 lat grype mozna jakos przetrzymac, gdy sie ma lat 80, jest to juz smiertelna choroba (ironicznie nawet chyba bardziej “usmiercajaca” niz zawaly i nowotwory). Czy jest na to rada? Ano, chyba tylko jedyna – zaczac sie powaznie zastanawiac nad tym, jak to rozwiazac. Jedno jest pewne - tak, jak stopniowo podwyzszac sie bedzie poziom edukacji i postepowac bogacenie sie polskiego spoleczenstwa, tak samo bedzie zmieniala sie na lepsze sytuacja lekarzy, bo inaczej sie nie da. A jak juz sie sytuacja lekarzy poprawi, to wtedy pojawia sie rzesze glodnych prawnikow… Well, be careful what you wish for! Odpowiedz Link Zgłoś
janek.p z usa 07.05.07, 04:28 Jestem lekarzem w USA, oczywiscie nie zajmuje sie dzialalnoscia przestepcza opisana przez mojego przedmowce (lewe przyjecia, zabiegi itp), przez co nie zarabiam >500,000 dolarow rocznie tylko odpowiednio mniej. Zarabiam natomiast wystarczajaco duzo , zeby nie musiec sie znizac do poziomu "kopertowek" ktore nawiasem mowiac trudno mi sobie w tym systemie wyobrazic. I O TO CHODZI. O SPOKOJNA PRACE ZA SPOKOJNA PLACE. Zas "krotochwilna" sugestie przedmowcy: ...ze system polskich “kopertowek”, a celowo nie chce uzyc slowa “lapowka& > #8221;, byl i jest z punktu widzenia spoleczenstwa systemem o wiele tanszym i sprawniejszym, niz system platnych ubezpieczen. Dajacy z reguly maja swiadomosc, ze dostaja lepsze traktowanie (co w rzeczywistosci jest zapewne statystycznie nieznaczacym procentem), a bioracy moga sobie w ten sposob takze poprawic humor, pracujac za w sumie kiepskie pieniadze. bardzo chcialbym pominac wynioslym milczeniem, ale nie moge. Jesli odpowiada ci rola kur..ewki bioracej pieniadze i poprawiajacej sobie tym humor - droga wolna. Gwarantuje ci, ze wiekszosc lekarzy nie wywodzi z tej koniecznosci (jesli sa do tego przymuszani przez warunki) zadnej przyjemnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
hoholy Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 00:20 To nie klamstawa, a narzekania lekarzy robia sie juz nudne. Nie jestescie jedyna grupa w kraju, ktorej zyje sie zle. Jestescie natomiast, grupa spoleczna, ktora tak malo zarabia, a jezdzi samochodami za dzisiatki tysiecy, mieszka w domach za setki tysiecy. Nie pisze tego z zawisci, czy niezdrowej zazdrosci. Pisze to, poniewaz nie znam "biednego" lekarza. Znam ich wielu, bo od lekarzy rodzinnych, poprzez specjalistow az po profesorow. Kazdy z nich narzeka jak to oni malo zarabiaja, a ile pracuja. Nie pracujecie wiecej niz inne, aktywne grupy zawodowe. Nikt wam nie karze pracowac za 1500 i wiecej zl. Niech kazdy, niezadowolony z was, otworzy prywatna praktyke, a panstwo zakaże uprawiania dzialalnosci konkurencyjnej, gdyz za tak uwazam chalturzenie "po godzinach" w gabinecie. Dlaczego "po godzinach" w cudzyslowie? Ano dlatego, ze wielu prywatna praktyke uprawia rowniez na terenie szpitali, przychodni i to w godzinach pracy. Kodeks pracy zabrania uprawiania dzialalnosci konkurencyjnej, wiec nie rozumiem dlaczego lekarze nie podlegaja jego zapisom. Inna kwestia, to rozliczenia z fiskusem, ktore wlasciwie nie istnieja. Problem stanowi akceptacja spoleczenstwa dla takich zachowan lekarzy. Znam przypadki, gdzie lekarz zostal aresztowany za lapowkarstwo, a ludzie na forach publicznych zalowali go, bo to taki dobry specjalista, a ze wial... tylko glupi w tym panstwie nie bierze. I to jest objaw komunizmu, ktory jest gleboko zakorzeniony w nas, Polakach. Tolerujemy lamanie wszelkich przepsiow, podkreslam wszelkich od sciagnia na klasowakch, poprzez przechodzenie w niedozwolonych miejscach, wyprzedzanie bez kierunkowskazow, parkowanie we wszelkich, nawet zakazanych miejscach, sranie psow na trawnikach, dawanie w lape nie tylko lekarzom. Pan profesor jest rownie przesiakniety komuna jak ci, ktorzy daja w lape. Moze w to trudno uwierzyc ale nigdy, nikomu nie dalem nawet gorsza i nie dam. Wedlug jego moralnosci zamykanie lapowkarzy jest naganne, bo przeciez nadal moga brac i ratowac zycie ludzkie, a kare? Moze sie kiedys wymierzy lub zapomni, bo przeciez te kilkaset tysiecy, ktore wzial, to przeciez zadne pieniadze... Kiedy bedzie w tym panstwie tak, ze za branie w lape, bioracy, beda zamykani na wiele lat, a spoleczenstwo bedzie potepiac takich indywidua...Nie! To niemozliwe w tym panstwie... Kwestia dla lekarzy najwazniejsza. I niech zaden nie opowiada, ze jest Judymem. Nigdzie na swiecie nie ma panstwa, w ktorym lekarz bedacy na panstwowym garnuszku zarabia dobrze. Dotyczy rowniez nauczycieli. W prywatnych klinikach, szpitalach, przychodniach, szkolach, uczelniach, nie ma kasy, ktorej mozna by zazdroscic. Jednak jest wyjscie dla lekarzy, obecnych i przyszlych. Wasze studia naleza do najdluzszych i najdrozszych. Gdybyscie nie wiedzieli, to uczycie sie za nasze, podatnikow pieniadze. Uczycie sie za nasze pieniadze, bierzecie od nas w lape, golice z nas we wlasnych gabinetach, w ktorych placicie smieszne podateczki, placimy za wasze pensje, jakie by one nie byly, i na tyle sie rozbestwiliscie, ze teraz chcecie po 7 tys zl!? Nigdy zadnego lekarza nie podejrzewalem o moralnosc, wiec zaskoczony nie jestem. Mam dla was propozycje, jak i dla innych grup zawodowych. Mi, kiedys powiedziano, ze jak sie nie podoba, to mozesz isc rowy kopac. Posluchalem, ale rowow nie poszedlem kopac. Znalazlem sobie inna, swietnie platna prace. I choc tesknie za moim wyuczonym zawodem, gdy widze ile zarabiaja moi znajomi, tesknota szybko mi mija. Wiec!? Do kopania rowow, mosci doktorowie! Nikt wam nie każe pracowac na 1500 zl w szpitalu. Mysle jednak, ze wam sie to oplaca. Pensja marna ale regularna, ZUS zaplacony, po pracy i w trakcie prywatna praktyka, praktycznie zero opodatkowania... Gratuluje dobrego samopoczucia! Macie wiele, a chcecie wiecej. Wszystko to, nie dotyczy uczciwcyh lekarzy, ktorych zapewne jest tu i owdzie kilku. Odpowiedz Link Zgłoś
janek.p Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 04:42 > Jednak jest wyjscie dla lekarzy, obecnych i przyszlych. Wasze studia naleza do > najdluzszych i najdrozszych. Gdybyscie nie wiedzieli, to uczycie sie za nasze, > podatnikow pieniadze. Oczywiscie ten argument (jak zwykle) musial tez w takiej dyskusji wyplynac. Otoz, tak, panstwo nas wyksztalcilo, tak samo jak ciebie, i miliony innych obywateli. Kazdy z lekarzy splacil ten dlug podczas specjalizacji (w moim przypadku - stypendium doktoranckiego, na ktorym dostawalem 450 zlotych w czasach gdy pierwsza pensja salowej wynosila 600). Nie mam zadnego dlugu ani w stosunku do panstwa, ani ciebie, ani nikogo innego. Odpowiedz Link Zgłoś
pal666 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 07:01 dlaczego piszesz z takim przekąsem, że ten argument musiał wypłynąć ? To fakt, to prawda, więc o co chodzi ? Mogę przyjąć, że dług spłaciłeś ale pracując w publicznej służbie zdrowia masz zobowiązanie wobec społeczeństwa. To ono - finansując publiczną służbę zdrowia - jest Twoim faktycznym pracodawcą. Nie podoba się ? To "idź kopać rowy". I jeszcze jedno: Profesor w komentowanym tu artykule napisał: "Państwo od 50 lat utrzymuje sytuację skandalicznego zaniżenia zarobków w ochronie zdrowia i oderwania ich od wartości pracy świadczonej przez konkretnego lekarza." W związku z tym zdaniem mam do wszystkich tu zaglądających jedno proste pytanie: 1. jeżeli Państwo NIGDY nie płaciło dobrze lekarzom, to dlaczego NIGDY nie brakowało chętnych na medycynę ? Jednocześnie pragnę dodać, że mam głęboką wiarę w doktora Judyma.... ale tylko jako w postać literacką. Odpowiedz Link Zgłoś
ddyzma5 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 10:16 pal666 napisał: > > I jeszcze jedno: Profesor w komentowanym tu artykule napisał: > > "Państwo od 50 lat utrzymuje sytuację skandalicznego zaniżenia zarobków w > ochronie zdrowia i oderwania ich od wartości pracy świadczonej przez konkretneg > o > lekarza." > > W związku z tym zdaniem mam do wszystkich tu zaglądających jedno proste pytanie > : > > 1. jeżeli Państwo NIGDY nie płaciło dobrze lekarzom, to dlaczego NIGDY nie > brakowało chętnych na medycynę ? > Rzeczywiści tu jest sprzeczność sama w sobie. Pomimo tak złych warunków płatniczych od 50 lat, medycy byli zawsze grupą społeczną której szło nie źle, a nawet bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
pal666 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 17:53 Podziwiam Twoją kurtuazję, ale to co napisałem nie jest żadną sprzecnością. To oznacza, że już młody człowiek idąc na medycynę zakłada, że będzie brał w przyszłości w łapę. Odpowiedz Link Zgłoś
marivez Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 11.05.07, 21:19 pal666 napisał: >jeżeli Państwo NIGDY nie płaciło dobrze lekarzom, to dlaczego NIGDY nie > brakowało chętnych na medycynę ? Jednocześnie pragnę dodać, że mam głęboką wiar > ę > w doktora Judyma.... ale tylko jako w postać literacką. Juz odpowiadam. Jestem studentką medycyny. Wielu moich kolegów poszlo na medycynę, bo to tradycja rodzinna i mamusia i tatuś tego wymagali, a to grzeczne dzieci są i słuchają. Wielu poszło, bo się dobrze uczyli w szkole średniej, a krąży opinia powszechna że medycyna to bardzo trudne, trudne są egzaminy i tylko dla wybranych głów. Więc jak ktoś miał ambicję i czuł że da radę sprostać, że lubi wyzwania, szedł na medycynę. Ja osobiście poszłam z ciekawości ze względu na specyfikę studiów i przedmiotu, bo szczerze przyznam że bardziej pociągały mnie badania naukowe w dzedzinach podstawowych takich jak biologia i chemia, co zresztą studiowałam równolegle. medycyna przypadła mi do gustu bo jest naprawdę miło mieć poczucie że robi się coś dla innych (jakoś leży to w naturze ludzkiej chyba)coś ważnego, miło jest poczuć że się pomaga. Wdzięczność pacjentów i uśmech nakręcają tylko pozytywnie do tego zawodu. Ale tak jak z wszystkim w życiu, zycie to nie film na którym nie widac zaplecza. Potem jak już sie chodzi na dyzury, zasuwa na rodzinę to uderza rzeczywistość i jednak okazuje się że lekarz też człowiek i też chce gdonie żyć, utrzymać rodzinę, zarabiać, że oprócz pracy jest jeszcze zycie osobiste. Że trzeba zapłacić rachunki, że ma się potrzeby jak inni ludzie kupić sobie to czy tamto. I kończy sie film o doktorze Judymie. Nikt nie wyrobi na ideałach całe życie, niestety. To nie znaczy że pryska idea medycyny, niesienia pomocy i całej moralności. Każdy przecież odróznia instynktownie dobro od zła, a zawód lekarza z definicji nakazuje postępować wyłącznie "dobrze". Nie ma tu żadnych sprzeczności moralnych ale niestety lekarz nie jest bogiem tylko człowiekiem. Nie bedzie samowystarczalny i uważam że pretensje są uzasadnione, bo przeraża mnie fakt, że po skończeniu studiów bedę zarabiać tyle samo co teraz dorabiam sobie w byle jakich pracach dla studentów. Będę mieć dużo wiekszą odpowiedzialność a moi znajomi co pokonczyli inne studia i mają dużo mniejszą odpowiedzialność i mniejszy wymiar godzin pracy, zarabiają dużo więcej. Nie chodzi o żal czy zawiśc do nich, tylko poczucie zawiedzenia, że kurczę, tyle sie czlowiek uczył, teraz ma poważną pracę a w sumie ledwo się może z niej utrzymać bez pomocy rodziców...szkoda troche. Chce się wyjechać po prostu jak sie słyszy że nie musi tak być wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
enterka05 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 11:14 > Kazdy z nich narzeka jak to oni malo zarabiaja, a ile pracuja. Ale zauważ, że narzekanie dotyczy nie zarabiania w ogóle, tylko zarabiania w głównym miejscu pracy, które - jak nazwa wskazuje - powinno być też głównym źródłem utrzymania. A pensje są zazwyczaj takie, że nie bardzo może tę rolę pełnić. > Nie pracujecie wiecej niz inne, aktywne grupy zawodowe Nie byłabym pewna... Wskaż mi prosze zawód w którym pracownik w majestacie prawa pozostaje w pracy - i ma być aktywny - przez ponad 30 godzin bez przerwy? (dniówka + dyżur + następna dniówka). Ja nie znam takiego, ale może coś przeoczyłam przy "przeglądaniu" (uprzedzając - kierowca ciężarówki się nie nadaje, bo jeśli jedzie ponad normę na dany dzień, to jest to niezgodne z przepisami). > Niech kazdy, niezadowolony z was, otworzy prywatna praktyke, a > panstwo zakaże uprawiania dzialalnosci konkurencyjnej, gdyz za tak uwazam > chalturzenie "po godzinach" w gabinecie. Tyle że prywatna praktyka ma sens tylko jeśli będzie opłacalna. Taki np. okulista - ok. A co ze specjalnościami ściśle zabiegowymi? Torakochirurgia, kardiochirurgia prywatnie - kogo będzie stać żeby zapłacić (i pewnie również - żeby otworzyć praktykę)? Albo chirurgia urazowa: niech sobie dobry ortopeda otworzy praktykę, robi mniej skomplikowane zabiegi i zarabia, ale niech nie pracuje równolegle w szpitalu, bo to wg Ciebie konkurencja - więc niech skomplikowane, drogie procedury na których ciężko prywatnie zarobić wykonują w szpitalu "gorsi" i źle opłacani lekarze?... A co do "konkurencji" jaką stwarza prywatny gabinet: jeśli szpital/przychodnia zarabiałby na pacjentach i inwestował w lekarzy, to można by mówić o konkurencji. Jest sobie świetny doktor X, firma (szpital,przychodnia) inwestuje w jego rozwój zawodowy i oczekuje, że renoma X przyciągnie mu pacjentów - a tu X przyjmuje po godzinach w prywatnym gabinecie, wykorzystując zdobytą na koszt firmy wiedzę i odbierając firmie klientów.... Konkurencja!!! I w takim przypadku miałbyś rację. A w naszych realiach: lekarz zazwyczaj szkoli się za własne pieniądze i w prywatnym czasie; szpital ma limity i za ponadlimitowego pacjenta dostanie pieniądze albo nie, a te pieniądze pokryją koszty leczenia albo nie, a to że lekarz po godzinach przyjmuje prywatnie to dla pacjenta i nfz tylko dobrze (pacjent się dostanie do lekarza, nfz nie ma kosztów...) > Pan profesor jest rownie przesiakniety komuna jak ci, ktorzy daja w lape. (...) > Wedlug jego moralnosci zamykanie lapowkarzy jest naganne Pan profesor zwraca przede wszystkim uwagę na sytuację która generuje dawanie i branie. A poza tym postuluje jasne sprecyzowanie co wolno, a czego nie wolno. Tzw. "dawanie" i "branie" ma różny wymiar. Jest niewątpliwe łapówkarstwo, kiedy ktoś uzależnia dotknięcie się pacjenta od zawartości uprzedniej koperty, i jest na drugim biegunie sytuacja, kiedy po zakończeniu leczenia pacjent przynosi lekarzowi (z własnej, szczerej i "od serca" chęci) jakiś prezent ze zwykłej ludzkiej wdzięczności, a u nas też się to nieraz wrzuca do wora pt. "dają i biorą". Pomiędzy tym jest cała masa sytuacji pośrednich. I o tym m.in. jest ten artykuł... A o naganności zamykania łapówkarzy: myślę że nie chodzi o bezkarność, tylko o sensowny rachunek zysków i strat. Lepiej delikwenta zamknąć w więzieniu na utrzymaniu podatników, czy lepiej dać mu np. solidną karę finansową, ale pozwolić dalej pracować (i jak by nie było ratować życie ludziom)?... W tym konkretnym przypadku chodzi zresztą nie o osobę o udowodnionej winie, tylko o osobę podejrzaną. Koniecznie areszt, czy wystarczyłoby podjęcie środków zapobiegających ewentualnemu wpływaniu na bieg śledztwa i ewentualnej ucieczce przed wymiarem sprawiedliwości? > Tolerujemy lamanie wszelkich przepsiow, Tu się z Tobą niestety w pełni zgadzam. > Wiec!? Do kopania rowow, mosci doktorowie! Nikt wam nie każe > pracowac na 1500 zl w szpitalu. Nie muszą iść kopać rowów, wystarczy że wyjadą. Tylko się zastanów kto Cię wtedy będzie leczył. To jest wbrew pozorom NASZ (pacjentów) problem, a nie ICH problem. A przynajmniej nie tylko ich.... Odpowiedz Link Zgłoś
pal666 Chora służba zdrowia 07.05.07, 07:05 Jeżeli ten cały bałagan nazywamy "służbą zdrowia" to dlaczego na temat jej organizacji, zasad funkcjonowania, wypowadają się autorytatywnie ci, którzy mają służyć ? Czy w normalnym domu rządzi służący ? Odpowiedz Link Zgłoś
historyk12 Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 07:49 no nie ten zdemoralizowany gnój zachęca lekarzy do brania łapówek. Ty medyczny baranie otwórz sobie prywatny szpital i rób cennik jaki chcesz. A jak pracujesz na państwowym, to jesteś tylko jak robotnik z betoniarni - robisz co do ciebie należy i bierzesz pensję na jaką się zgodziłeś skorumpowany chamie Odpowiedz Link Zgłoś
ddyzma5 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 10:24 historyk12 napisał: > no nie ten zdemoralizowany gnój zachęca lekarzy do brania łapówek. Ty medyczny > baranie otwórz sobie prywatny szpital i rób cennik jaki chcesz. A jak pracujesz > na państwowym, to jesteś tylko jak robotnik z betoniarni - robisz co do ciebie > należy i bierzesz pensję na jaką się zgodziłeś skorumpowany chamie > Rozumie iż możesz być zirytowany, ale nie rozumie Twojej formy wypowiedzi. Tym samym sam siebie zakwalifikowałeś do poziomu brukowego. Taki jest bowiem Twój język komunikacji i innymi. Odpowiedz Link Zgłoś
olp63 Re: Kłamstwa o korupcji lekarzy 11.05.07, 16:20 to widać jak kipisz złością na lekarzy ale chyba nie rozumiesz jak pracują i czego właściwie oczekujesz od nich! Spróbuj zamknąć się w swoim miejscu pracy na 36,48 lub 72 godziny, poza tym pracuj, bądź do dyspozycji dla każdego, choćby najmniej uprzejmego człowieka, a potem wyjdź na ulicę i zobacz czy czujesz się całkiem normalnie!!!A tak pracuje wielu lekarzy, po 300-400 godzin w miesiacu. Zazdrościsz im? A poza tym, to lekarze chcą poprzez zapowiadane strajki zmienić system, a to właśnie funkcjonowanie systemu, w którym lekarz ma płacone byle jak za nie wiadomo dokładnie co, z obarczeniem licznymi obowiązkami nie wynikającymi z definicji tego zawodu, tak Cie złości i denerwuje. Porównanie do robotnika z betoniarni raczej kiepskie, czyżbyś "historyku" zapomniał, że robotnik z betoniarni nie musi studiować 6 lat a potem specjalizować ok. 6-10lat! /I nie mów że robi to za państwowe pieniądze!/.To poważna różnica, więc przed następną ziejącą jadem wypowiedzią zastanów się. Czy Ciebie ktoś wyzywa na codzień od chamów itp. że tak chętnie wyzywasz innych? Jesteś bardzo sfrustrowany, wyluzuj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
qbel2 Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 08:02 nauczyciele też się długo uczą i zarabiają jeszcze mniej niż lekarze, to niech też biorą łapówy. O i policjanci - też mało zzarabiają. I strażnicy miejscy. I radni z małych gmin. Niech wszyscy biora łapówy - oto pomysł profesora medycyny. Panie profesorze niech pan sie zajmie leczeniem, bo na filozofowanie jest pan za głupi Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof3 Pan prof. hematolog się najwyraźniej pogubił 07.05.07, 08:43 po tylu latach funkcjonowania w obiegu publicznym (jak rozumiem na niezłym poziomie finansowym: oficer, kwatera, ze 4 pełne etaty na znanych zasadach, podarki w latach powszechnego niedoboru), pan doktor dochodzi do wniosków właściwych przedstawicielowi zdegenerowanej korporacji, któremu się wydaje, że robienie fuchy w czasie pracy i z wykorzystaniem państwowego (a zatem niczyjego) sprzętu to nic zdrożnego. Smutne, ale to typowy objaw kontynuacji komuszego myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kika113 więcej rencistów i emerytów niż pracujacych 07.05.07, 09:55 dzięki załatwianym za łapówki rentom, to bardzo obciaża budżet państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mika076 Kłamstwa o korupcji lekarzy 07.05.07, 10:14 zawsze byłam pełna pdziwu dla Pana Profesora i jako lekarza i jako człowieka. Leczył mojego Teścia i wyleczył z bardzo ciężkiej choroby. Tata napisał nawet do Państwa gazety dwa listy po poprzednich artykułachw prasie o eksperymencie medycznym. Niestety nie zostały one wydrukowane, a szkoda, bo w listach tych Tata opisywał w jaki sposób Pan Prpfesor rozmawia z choym, który właściwie wyrok śmierci. Jednocześnie tak prowadzi rozmowę, że zapala się światełko w tunelu. Pan Profesor jest wspaniałym człowiekiem. Doprowadził, że Klinika Hematologii na Banacha jest jedną z najlepszych w Polsce. Oczywiście było pewne, że ktoś będzie usiłował zhańbić nazwisko Profesora po tym jak jednoznacznie dwa dni wcześniej wypowiedział się, że pisanie o przeszczepianiu białaczki razem z pobranymi narządami do przeszczepów jest niemożliwe. Było to oczywiście niezgodne z obecmnymi trendami do oczernianiu transplantologii polskiej. Ostatni artykuł Pana Profesora pozwolił mi na nowo uwierzyć, że są w medycynie prawi, a przede wszystkim odważni ludzie. Panie Profesorze jestem dumna z tego, że kiedyś tak wspaniały Człowiek uścisnął mi rękę. Mogę tylko jeszcze powiedzieć, że chciałabym aby inni profesorowie okazali chociaż namiastkę Pana odwagi i prawości. Odpowiedz Link Zgłoś