Dodaj do ulubionych

Ziobro:Macior nie byl

26.05.07, 16:15

Polska mogla by byc dumna,gdyby Ziobro byl pilnym uczniem prof.
Wladyslawa Maciora i potrafil pojsc w zyciu chocby po sladach Profesora.
Ziobro chyba zapomnial jakze czesto przez Profesora Maciora przywolywany
poglad ,ze :"lepiej by stu winnych bylo na wolnosci ,niz jeden niewinny
przebywal w zakladzie karnym" ( byc moze bylo to powtorzenie mysli
prof.Wl.Woltera -Mistrza Profesora).Pan prof.Wladyslaw Macior wsrod
swoich studentow mial na przestrzeni lat wielu funkcjonariuszy SB i MO.
Swych pogladow politycznych nawet nie staral sie skrywac.Byly zdecydowanie
antykomunistyczne.To dlatego przez lata byl tylko docentem ( jak kiedys
sp.prof.Wcislo-wybitny krakowski kardiolog).Przy tych swoich ,powszechnie
znanych pogladach byl wspanialym Czlowiekiem.Nie bylo w Nim nigdy
zadnej wrogosci wobec ludzi inaczej myslacych (w tym takze wspomnianych
funkcjonariuszy).Nie wiem,czy jest ktos kto moglby stwierdzic ,ze byl
szykanowany przez Pana Profesora.Jednoczesnie nie odgradzal sie murem
od ludzi owczesnej wladzy.Byl Czlowiekiem dialogu.Stojac twardo na gruncie
pryncypiow uczciwosci i prawosci nie uciekal od rozmow.Nie lekal sie tez
otwartosci w rozmowach z funkcjonariuszami MO i SB.Z pewnoscia mogli sie
wsrod nich znalez tacy ,ktorzy mysli i refleksje Profesora zechcieli
"sluzbowo" wykorzystac.Jednoczesnie sila Osobowosci i sila argumentacji
Profesora byla tak wielka,ze na wielu ,nawet sposrod ludzi aparatu
owczesnej "wladzy" ,nie mogl nie wywrzec dobrego wplywu (ten aparat nigdy
nie byl "betonowym monolitem").Byc moze ktos wykorzystal tez niecnie
towarzyskie ( w dobrym tego slowa znaczeniu) inklinacje Pana Profesora.
Bez wzgledu na to co pisza rozni "pseudo-historycy" ("pseudo-dziennikarze")
Pan prof.Wladyslaw Macior jest wspanialym Czlowiekiem ,naukowcem
i pedagogiem.Wielka to szkoda ,ze Ziobro jest tylko takim poslednim
Jego uczniem (slusznie czesto okreslanym mianem - "kompletne zero").
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka