Dodaj do ulubionych

FAZ: Niemcy nigdy nie uznały postanowień poczda...

    • ukos Niemcy podpisały bezwarunkową kapitulację 04.08.07, 18:33
      Zatem aż do czasu podpisania traktatu pokojowego OBOWIĄZUJĄ je wszelkie wspólne
      postanowienia zwycięskich mocarstw, w tym protokół poczdamski. Ponieważ
      traktatu nadal nie ma, to nawet dzisiaj te mocarstwa mogłyby się zebrać i coś
      Niemcom podyktować, a jedynym ograniczeniem ich swobody byłyby te układy, które
      z Niemcami zawarto po II WŚw.
      • oda15 Re: Niemcy podpisały bezwarunkową kapitulację 04.08.07, 21:59
        Konsekwencje: Polska nadal jest administratorem, a nie wlascicielem ziem
        zachodnich. To jest Twoja konkluzja..

        ukos napisał:

        > Zatem aż do czasu podpisania traktatu pokojowego OBOWIĄZUJĄ je wszelkie wspólne
        >
        > postanowienia zwycięskich mocarstw, w tym protokół poczdamski. Ponieważ
        > traktatu nadal nie ma, to nawet dzisiaj te mocarstwa mogłyby się zebrać i coś
        > Niemcom podyktować, a jedynym ograniczeniem ich swobody byłyby te układy, które
        >
        > z Niemcami zawarto po II WŚw.
    • siedem71 Re: FAZ: Niemcy nigdy nie uznały postanowień pocz 04.08.07, 18:50
      A co z bezwarunkowa kapitulacja?
      Moze ktos im o niej przypomni!
      Powinni sie cieszyc, ze dano im panstwowosc.
    • jg19411 Czy widzimisię zbrodniarza może być prawem? 04.08.07, 19:04

      Dyskusje na forum całkowicie zdominowały zrozumiałe emocje,ale obracają się
      wokół czubka problemu i b.wybiórczo.Dla głębszej analizy włożę kij do
      mrowiska.Agresja na Polskę,zbrodnie i gehenna narodów były efektem zgodnego i w
      porozumieniu realizowanego planu Hitlera i Stalina=dwóch największych
      zbrodniarzy i do połowy 1941 r te sowieckie przewyższają niemieckie.
      I kolejne refleksje:-czy jałtański porządek terytorialny zrealizowany w
      Poczdamie,a będący uległością Zachodu wobec widzimisię Stalina ma moc prawną?
      Czy układ z winnym ludobójstwa :Stalinem,może być prawem?
      -Czy los polskich dóbr kultury materialnej ma zależeć od polskich pieniędzy i
      dobrej woli Ukraińców,Białorusinów czy Litwinów,a niemieckiego od niemeckiej
      kasy i dobrej woli Polaków czy Rosjan?












      stalinem,może być prawem?
      -Czy los polskich dóbr kultury materialnej ma zależeć od polskich pieniędzy i
      dobrej woli Ukraińców,Białorusinów czy Litwinów,a niemieckiego od niemeckiej
      kasy i dobrej woli Polaków czy Rosjan?
      I jeszcze jedna refleksja.Dość często czytam o skutecznym egzekwowaniu
      poniemieckiego mienia żydowskiego.Czy Żyd,obywatel Rzeszy Niemieckiej,to w
      świetle prawa ktoś inny niż Niemiec,obywatel Rzeszy Niemieckiej?

      • joasia512 miekkosc Walesy i Kwasniewskiego teraz owocuje 04.08.07, 19:12
        • red.ken zupełnie jak naziści nie uznali postanowieńwersalu 04.08.07, 19:22
          uważam że szkopów trzeba zbombardować. nikt na świecie nie zapłacze po tych
          bandytach.
    • hanklo A kiedy Polacy oddadza.. 04.08.07, 19:42
      A kiedy Polacy oddadza to co zrabowali w Moskwie, czy pod Wiedniem. Szczyca sie
      zbiorami wawelskimi a wszystko zostalo zrabowane po bitwie wiedenskiej. No coz
      narod ktory nie ma wlasnch dziel sztuki musi dorabiac do dziel ktore dp niego
      nie naleza. Po drugie, dziela te powinny nalezec do bylego ZSRR bo to oni
      je "zabezpieczyli" a polacy i im podpie...li. No i jeszcze jedno patrioci. Za
      pare miesiecy jedziecie tylki w uniesieniu patriotycznym swoim wrogom
      podmywac ?? Podmywajcie tylko dokladnie.
      • gugcia drogi hanklo, III Rzesza miala tego pecha, ze byla 04.08.07, 21:44
        tak slaba i miala tak malo do gadania w maju 1945, ze podpisala bezwarunkowa
        kapitulacje. RFN w obecnej formie nie ma chyba nic z III Rzesza wspolnego - albo
        sie myle? Jezeli ma to poinformuj mnie o tym na forum. Jezeli nie ma to co RFN
        ma do tego gdzie leza jakies papiery znalezione przez narod zwyciezcow.
        Przypomne ci co powiedzial Adolf - Zwyciezcow nikt nie bedzie pytal. Tak sie
        zlozylo, ze polskie wladze cos znalazly ciekawego na swoim terytorium i tyle. Ja
        wiem, ze ciezko to polknac, te bezwarunkowa kapitulacje, ale trzeba sie bylo
        lepiej starac pod Stalingradem.
        • ballest Polskie klamstwa 04.08.07, 21:54
          Jak Polacy pisza, ze Niemcy mordowali, tego wpisu nikt nie wyrzuci, bo to prawda
          i zgadzam sie z tym, ale jakim prawem bedzie wpis wyrzucony, jesli ktos skresli,
          ze to Polacy w II Wojnie jako pierwsi mordowac zaczeli niemieckich cywilow, a
          to nawet IPN potwierdzil, no i pare polskich "odwaznych" historykow takze!
          Jqak widzicie Polska to zaklamany kraj, ktory nie chce prawdy slyszec!
          • koham.mihnika niemiecka qrwo, spier.. to ja cie 05.08.07, 03:07
            wykreslilem za twoje oszczerstwa.
            O godzinie 4:45 pancernik Schleswik Holstein rozpoczal ostrzal polskiego
            posterunku na Westerplatte. Potem byla Poczta Gdanska. Przed tym byla prowokacja
            gliwicka oraz Wielun.
            Niemcy pogwalcily umowy miedzynarodowe, rozpoczely wojne bez jej deklaracji.
            Uprzednio podpisaly pakt Ribbentrop-Molotow, w wyniuku ktorego 17 wrzesnia
            przyjaciel Hitlera, Stalin napadl na walczaca Polske.
            Zbrodnie NIEMIECKIEGO narodu zostana NA ZAWSZE w pamieci. NIGDY od tego nie
            uciekniecie. Gnidy beda szukac usprawiedliwienia, ale to nazistowkie nasienie
            juz lba nie podniesie.

            ballest napisał:

            > Jak Polacy pisza, ze Niemcy mordowali, tego wpisu nikt nie wyrzuci, bo to prawd
            > a
            > i zgadzam sie z tym, ale jakim prawem bedzie wpis wyrzucony, jesli ktos skresli
            > ,
            > ze to Polacy w II Wojnie jako pierwsi mordowac zaczeli niemieckich cywilow, a
            > to nawet IPN potwierdzil, no i pare polskich "odwaznych" historykow takze!
            > Jqak widzicie Polska to zaklamany kraj, ktory nie chce prawdy slyszec!
            • araya Re: niemiecka qrwo, spier.. to ja cie 05.08.07, 16:56
              12 listopada 1933 odbyły się wybory do Reichstagu. W głosowaniu wzięło udział
              ponad 95% wyborców zaś na listę rządową (czyli NSDAP) swe głosy oddało 92,2%.
              I co? Nie żyje już ŻADEN z potomków tych 92,2% wyborców? Wymarli?

              G...o prawda! Niemiecka krew ma się dobrze i zawsze będzie mącić, jak taki ballest
        • araya Re: drogi hanklo, III Rzesza miala tego pecha, ze 05.08.07, 17:12
          RFN w obecnej postaci czerpie pełnymi garściami z dokonań III rzeszy. I gdyby
          nie obecny układ sił na świecie, to już dawno by powtórzyła np. Gliwice, tak ich
          rączki świerzbią.
          A przypomnę:
          1. My, niżej podpisani, działający z upoważnienia naczelnego dowództwa
          niemieckich sił zbrojnych, poddajemy niniejszym bezwarunkowo naczelnemu dowódcy
          alianckich sił ekspedycyjnych oraz naczelnemu dowódcy armii radzieckiej,
          wszystkie siły zbrojne lądowe, morskie i powietrzne, znajdujące się obecnie pod
          niemieckimi rozkazami.
          oraz:
          Zwycięzcy nikt nie będzie się pytał, czy mówił prawdę. - A.Hitler
    • chateau FAZ: Niemcy nigdy nie uznały postanowień poczda.. 04.08.07, 20:11
      Berlinka wyjechała pod Kamienną Górę, bo Niemcom przez myśl nie przeszło,
      że Dolny Śląsk nie będzie ich. Sorry panowie, wasza strata.
      A że upierdliwi są to próbują - raz oficjalnie, raz mniej oficjalnie:
      tinyurl.com/25owof
    • credit28 Polska musi mieć broń jądrową... 04.08.07, 21:44
      powtarzam jeszcze raz: Polska musi mieć broń jądrową, aby sytuacja z 1772, 1793,
      1795, 1920 i ostatnio z 1939 roku. Trzeba powiedzieć koniec i przestać być
      ofiarą agresji naszych sąsiadów z lewa i prawa. Oni muszą się nas bać.
      • lepanto1571 Zgadzam sie zupelnie, niemiecki "Drang nach Ost" 04.08.07, 22:00
        sie juz ponad 1000 lat trwa i widac ze sie nie skonczyl w 1945 roku. Tylko
        wlasny arsenal bronii atomowej uchroni nas przed hitlerowska agresja w
        przyszlosci. Najwiekszy blad ze niemcy w 1945 roku nie zostaly zlikwidowane z
        mapy swiata raz i na zawsze. Oprocz tego niemcy sa nam winne ponad 75000 km2
        (roznica miedzy obszarem Polski przed i po wojnie). Jak nam ten obszar oddadza
        to mozemy berlinke podyskutowac
        • oda15 Re: Zgadzam sie zupelnie, niemiecki "Drang nach O 04.08.07, 22:13
          Ja bym powiedziala, ze jest Polski Drang nach Westen, bo narazie wiecej Polakow
          w Niemczech niz Niemcow w Polsce;)

          lepanto1571 napisał:

          > sie juz ponad 1000 lat trwa i widac ze sie nie skonczyl w 1945 roku. Tylko
          > wlasny arsenal bronii atomowej uchroni nas przed hitlerowska agresja w
          > przyszlosci. Najwiekszy blad ze niemcy w 1945 roku nie zostaly zlikwidowane z
          > mapy swiata raz i na zawsze. Oprocz tego niemcy sa nam winne ponad 75000 km2
          > (roznica miedzy obszarem Polski przed i po wojnie). Jak nam ten obszar oddadza
          > to mozemy berlinke podyskutowac
          • ballest Re: Zgadzam sie zupelnie, niemiecki "Drang nach O 04.08.07, 22:22
            Widze, ze oda sobie doskonale radzi, zapraszam wiec na nasze Forum:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34281
      • l.o.r.t.e.a Przed kilkoma dniami bym się z tobą nie zgodził, 05.08.07, 09:02
        ale szwabom odbika coraz bardziej, widać to gołym okiem.

        Tak, broń atomowa jest Polsce potrzebna.
      • mikrobyznesmen Broń jądrowa w rękach naszych polityków?! 16.08.07, 11:37
        Toż tydzień później 'Wprost' albo 'Rzeczpospolita' opublikowałyby tajne kody
        uruchomienia rakiet, uzyskane drogą 'przecieku' :))
    • fyrlok FAZ: Niemcy nigdy nie uznały postanowień poczda.. 04.08.07, 22:32
      Ten artykul-komentarz "Zlodziej...." jest obrzydliwy.

      A przynajmniej jego styl/ton.

      Nie wiem, ale pachnie mi bardzo niedobrze.
      A kilku starszych znajomych twierdzi,
      ze "tonacja" tego tekstu przypomina im
      propagandowe paszkwile wczesniejszych dekad.

      > Na to zgody w Polsce nie ma.
      itd. itp.

    • obserwatore77 Nie oddawać Niemcom bo spalą 04.08.07, 22:39
      ci barbarzyńcy tylko to potrafią...
    • kratzer Roszczenia ze strony Niemiec dotyczące rzeczy 04.08.07, 23:36
      utraconych przez nich w wyniku II w.ś. będą się mnożyć. Na razie
      dotyczą „tylko” dóbr kultury. Czy ograniczą się do tego?
      Od lat przestrzegano przed takim "obrotem" sprawy, lecz takie głosy były
      konsekwentnie zamilczane.
      A przyczyna jest banalna - brak traktatu pokojowego z Niemcami zamykającego
      kwestię (a zatem i możliwość podważenia) stanu stosunków między Polska a
      Niemcami powstałego po II w.ś.
      Cytat z tekstu St. Michalkiewicza: "Problemem stosunków polsko–niemieckich jest
      brak traktatu pokojowego. I to jest ważne również z tego punktu widzenia, że
      konferencja czterech mocarstw w Poczdamie w roku 1945, przekazywała ziemie
      północne i zachodnie państwu polskiemu w tymczasową administrację, a ostateczny
      status tych terytoriów miał być rozstrzygnięty w traktacie pokojowym z Niemcami.
      Ale w 1945 roku nie było żadnych Niemiec, były strefy okupacyjne. Potem, kiedy
      powstała Republika Federalna Niemiec i Niemiecka Republika Demokratyczna z
      sowieckiej strefy okupacyjnej, też nie było Niemiec w rozumieniu konferencji
      czterech mocarstw w Poczdamie. Były dwa państwa niemieckie, nie było Niemiec.
      Niemcy zaistniały dopiero w roku 1990 w następstwie traktatu moskiewskiego z 12
      września 1990.
      Niemcy zaistniały, tzn. została zlikwidowana okupacja Niemiec, bo do 1990
      Niemcy formalnie były okupowane. Dlatego m.in. Berlin był podzielony na strefy
      okupacyjne i w Berlinie Zachodnim były oddziały sowieckie, mogły tam chodzić, w
      więzieniu w Spandau wartę trzymała Armia Czerwona, dlatego że Niemcy były
      formalnie okupowane.
      I zgoda na zjednoczenie ze strony czterech mocarstw oznaczała również
      likwidację okupacji Niemiec. Wojska amerykańskie, które stacjonowały do tej
      pory w Niemczech i nadal stacjonują, przestały być wojskami okupacyjnymi i
      stały się wojskami, które tam stacjonują na zasadzie umowy.
      W polskim interesie było zawarcie traktatu pokojowego. I ówczesna premier
      Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher – szczerze czy nieszczerze, tego to już nie
      wiem – mówiła, że ponieważ Wielka Brytania ma takiego kaca po Jałcie, to teraz
      dopilnuje, żeby teraz już było wszystko dobrze i żeby Niemcy traktat pokojowy z
      Polską zawarli. Kanclerz Köhl bronił się przed tym rękami i nogami i
      wykombinowali tę imprezę w Krzyżowej, to nabożeństwo, wyściskał się tam z
      premierem Mazowieckim, przystąpili do Komunii i na tym się skończyło.
      Więc Anglicy, jak zobaczyli, że polskie władze nie wykazują determinacji, no to
      nie możemy wymagać, żeby bardziej dbali o polskie interesy niż polski premier.
      I to jest nasz problem. Błędy popełniamy sami, nie możemy oczekiwać zbyt dużo."
      www.michalkiewicz.pl/toronto_2007-03-06.php
      Wszystkim tym bagatelizującym i wyśmiewającym zarówno znaczenie i pozycję samej
      E. Steinbach jak i nawet samego problemu roszczeń niemieckich radzę przypomnieć
      sobie jak kształtowały się nastroje co do stosunków polsko-niemieckich od
      początku lat 90-tych. Zaczęło się od hurraoptymizmu, oczywiście, aż dotarliśmy
      do dnia dzisiejszego. Wszelkie tarcia i zgrzyty były bagatelizowane - no bo
      Niemcy to przecież tacy Kulturträger i w ogóle oni już po tej II w.ś., a
      zwłaszcza po seksrewolucji 68r., muchy nie skrzywdzą - a odosobnione głosy
      wskazujące, że nastroje są zmienne, a Polska cały czas nie ma solidnej podstawy
      prawnej, by móc uważać sprawę roszczeń niemieckich za zamkniętą, były
      zagłuszane i ośmieszane. Bardzo to przypomina spychologię stosowaną odnośnie
      lustracji.
      Dziś już znaczna część Polaków dostrzega problem, że Niemcy przystąpiły
      do "przekuwania" historii, choć ciągle nie brak takich, którzy nie chcą tego
      dostrzec i starają się też wmawiać to innym, Podstaw do choćby nawet bardzo
      umiarkowanego optymizmu, że rachunku za tę zmianę "spojrzenia" w przeszłość nie
      przyjdzie płacić Polakom, brak.
      • araya Re: Roszczenia ze strony Niemiec dotyczące rzeczy 05.08.07, 16:23
        Przede wszystkim nie wykorzystano fenomenu 1989 r., kiedy kanclerz Kohl za
        doprowadzenie do zjednoczenia zapłaciłby każdą cenę. Zdyskontował to jedynie
        Gorbaczow, uzyskując w traktacie zjednoczeniowym potwierdzenie wywłaszczeń
        dokonanych na cele tzw. reformy ziemskiej (1945 - 1949). Polska w euforii
        oficjalnego potwierdzenia przez RFN granicy na Odrze i Nysie zapomniała, że
        zgodnie z prawem międzynarodowym samo przesunięcie granicy nie uzasadnia jeszcze
        przejęcia majątków osób prywatnych. Po przyjęciu traktatu 2+4 dopuściła nawet do
        tego, by podkreślono ciągły brak w stosunkach polsko-niemieckich regulacji spraw
        dotyczących majątków. 17 czerwca 1991 r. podpisano traktat o dobrosąsiedzkich
        stosunkach i przyjaznej współpracy, załączając do niego jednobrzmiące listy
        ministrów spraw zagranicznych, których pkt 5 stwierdza, że "niniejszy traktat
        nie zajmuje się sprawami obywatelstwa i sprawami majątkowymi".
        Za "Rz"
    • piotr.tatarski FAZ: Niemcy nigdy nie uznały postanowień poczda.. 06.08.07, 08:17
      Osoniście nie mogę słuchać bez zdenerwowania o niemieckich roszczeniach wobec
      Polski, która w wyniku wywołanej przez Niemców wojny straciła ok. 60.000 km.
      kwadrat. powierzchni oraz kilka milionów wymordowanej przez niemieckich i
      sowieckich okupantów ludności. Wojna pozbawiła życia kilka osób z mojej rodziny
      i pozbawiła ją wiekszości posiadanego majątku. Kto i kiedy nam zrekompensuje
      związane z tym cierpienie bliskich i straty materialne ? Kategorycznie
      sprzeciwiam się oddawaniu przez władze polskie narodowego majątku Niemcom, czy
      Volkswagen-dojczom! Nie otrzymaliśmy od nich żadnych rekompensat, a ogólnie
      wiadomo, że większa cżęść zrabowanych Polsce dóbr kultury i materialnych nie
      wróciła do Kraju! Przecież oni przyszli do nas w 1939 r. by mordować i rabować,
      o czym otwarcie mówił ich wielki wódz Hitler! "Iddzcie i zabijajcie każdego
      Polaka, każdą Polkę i dzieci jeśli się wam przeciwstawią ( ... ), to przecież
      słowa "błogosławieństwa" Hitlera dla niemieckich żołdaków, o których nie da się
      zapomnieć! Ja im tego nigdy nie wybaczę i nie okażę zrozumienia!
      • ballest Re: FAZ: Niemcy nigdy nie uznały postanowień pocz 06.08.07, 20:56
        obojetnie co Hitler powiedzial, mordowac ludnosc cywilna zaczeli wpierw
        Polacy.
        • strzelec51 Ten "ballest" 06.08.07, 21:19
          ??? A w jakiz to niby sposob?


          ballest napisał:

          > ...mordowac ludnosc cywilna zaczeli wpierw Polacy.

          • ballest Re: Ten "ballest" 07.08.07, 14:11
            tu skad niepodleglosc
            pl.wikipedia.org/wiki/Akt_5_listopada
            a tu link do tego co zadales:
            a tu co napisal Profesor Jastrzebski:
            "To, co zdarzyło się 3 i 4 września 1939 r. w Bydgoszczy było zwykłą
            napaścią Polaków skutkującą wymordowaniem sporej ilości Niemców.
            Twierdzą oni, że stało się tak na skutek dłuższego oddziaływania
            propagandy II Rzeczypospolitej. Mieliśmy być silni, zwarci i gotowi.
            Tymczasem dwa pierwsze dni wojny to nieustający odwrót pociągający
            za sobą rozgoryczenie, co wywołało próbę zemsty na niewinnych
            Niemcach. Nie mamy natomiast żadnych dowodów ze strony niemieckiej,
            że na terenie Pomorza planowano jakakolwiek akcję dywersyjną. W
            aktach górnośląskich jest tylko malutka wzmianka, że w Bydgoszczy
            działa paroosobowa grupka, która miała zadanie wysadzenia elektrowni
            i utrudnienie komunikacji z naszego miasta do Inowrocławia. Jak
            wiadomo, elektrownia stoi do dziś. To czysta fantazja że 3 września
            zamieszki w Bydgoszczy wywołała specjalnie wyszkolona i przerzucona
            przez zieloną granicę supertajna kompania dywersyjna niemieckiej SD.
            Nie wierzę, by mogło do czegoś takiego dojść. W archiwach nie
            zachowało się absolutnie nic, co upoważniałoby do stawiania takiej
            tezy. Byłem w wielu archiwach polskich, niemieckich, nawet w
            Moskwie. Nie znalazłem niczego. A taka akcja nie mogła się odbyć bez
            choćby najmniejszego śladu. Mamy około tysiąca relacji polskich
            świadków o niemieckiej dywersji i około tysiąca spisanych wspomnień
            przedwojennych niemieckich bydgoszczan, że niczego takiego nie było.
            Fakty natomiast są takie, że po stronie niemieckiej mamy kilkaset
            ofiar, niestety, w sporej części są to kobiety i starcy. To już jest
            wskazówka, że to była akcja bardziej odwetowa niż walka ze
            specjalnie wyszkolonymi i przygotowanymi "poborowymi" dywersantami.
            To jest dokładnie 358 osób, mieszkańców Bydgoszczy pochodzenia
            niemieckiego, którzy zginęli w dniach 3 i 4 września 1939 r.
            Natomiast żołnierzy polskich, którzy zginęli w Bydgoszczy w dniach 3
            i 4 września to liczba oscylująca między 20 a 30 osób. Coraz
            bardziej przekonuję się do tego, że Polacy nie wytrzymali
            utrzymującego się od wiosny napięcia i wojny propagandowej
            prowadzonej przez stronę niemiecką i oskarżającej Polaków o
            prześladowanie mniejszości niemieckiej. Polacy twierdzili, że
            mniejszość niemiecka to szpiedzy, dywersanci itd. Władze nie miały
            na to dowodów. Większość napływających meldunków to tzw. szeptanka.
            Natomiast faktycznych aktów dywersji, udowodnionego szpiegostwa
            praktycznie nie było. Oskarżał absurdalnie niekiedy sąsiad sąsiada,
            że np. lusterkiem daje znaki samolotom, że ktoś miał radiostację
            ukrytą w worku mąki etc. Polska prasa cały czas taki ton
            podtrzymywała. Wiele złego rodziło się też jak wszędzie z zawiści.
            Niemcy, którzy na Pomorzu zostali po I wojnie, byli na ogół ludźmi
            majętnymi. Polacy oburzali się, że oto nie mają pracy, głodują w
            swojej ojczyźnie, a Niemiaszkom powodzi się znakomicie. W Bydgoszczy
            i okolicach jeszcze przed rozpoczęciem wojny miejscowa endecja oraz
            hallerczycy zaczęli organizować grupki paramilitarne błękitnych
            legionów, by podjąć próbę obrony miasta. To musi rodzić podejrzenie,
            że jednym z założeń było dobranie się do skóry mniejszości
            niemieckiej. Na to są dowody. Do tego 31 sierpnia 1939 r. dokonano
            zmiany na stanowisku wojskowego komendanta placu w Bydgoszczy.
            Majora Sławińskiego zastąpił major rezerwy Wojciech Albrycht,
            działacz Związku Hallerczyków. Ci właśnie hallerczycy zabiegali o
            wydanie im broni. To znamienne, że jednym z szefów straży
            obywatelskiej był przywódca miejscowej endecji Konrad Fiedler, a
            oddziałami wojskowymi straży dowodził por. rez. Stanisław
            Pałaszewski, hallerczyk. Straż rzekomo powstała dopiero 4 września.
            To jest wersja oficjalna. Okazuje się tymczasem, że działała już 2
            września. Anons wzywający ochotników do stawienia się w Domu
            Społecznym przy Gdańskiej tego dnia ukazał się w bydgoskiej prasie.
            Wszystko zaczęło się od incydentu, o którym wspominają liczni
            świadkowie także polscy? Otóż od 2 września przez Bydgoszcz
            przeciągała fala uciekinierów przemieszana z wycofującymi się
            wojskami, głównie Gdańską. Następnego dnia, w niedzielę rano w
            okolicy starych torów kolejowych na skrzyżowaniu Gdańskiej i
            Artyleryjskiej (dzisiejsza ulica Kamienna) zgromadził się tłum
            bydgoszczan pełen napięcia. W pewnym momencie jakieś ciężkie działo
            zjechało z nawierzchni szutrowej na brukową. Rozległ się hałas, ktoś
            wzniecił okrzyk, że oto jadą niemieckie czołgi, rozpoczęła się
            straszliwa panika. Kto żyw ruszył na oślep Gdańską, tratując
            wszystko po drodze. Chcąc opanować tę panikę, niektórzy oficerowie
            zaczęli strzelać w powietrze, żeby lawinę zatrzymać, wydobyć ludzi z
            amoku. Zostało to odebrane jako strzały "oczekiwanych" dywersantów
            niemieckich. Wieść poszła w miasto, a że trafiła na wyjątkowo
            podatny grunt, rozpoczęło się poszukiwanie miejscowych Niemców
            stopniowo przybierające charakter nagonki. Tworzą się samorzutnie
            grupki złożone z żołnierzy i cywilnych bydgoszczan pewne, że to
            Niemcy strzelają. Uruchamia się mechanizm nie do powstrzymania,
            przeszukiwanie domów. A w tym czasie w rękach bydgoszczan było już
            sporo broni, którą wydawano masowo hallerczykom i straży
            obywatelskiej. Brali też czynny udział w tym uczniowie liceum
            Kopernika, gdzie nauczycielem był Albrycht. Początkowo mogło to mieć
            rzeczywiście charakter spontaniczny.
            Hermann Dietz, znany lekarz-społecznik, miał wówczas 78 lat. Ukrywał
            się w piwnicy swojego domu przy Gdańskiej. Wtargnęła tam jakaś
            grupka i chciała go wyprowadzić, ale za Dietzem wstawił się Polak,
            jego woźnica i to go uratowało. Potem w swoje ręce wziął sprawę
            komendant placu razem z hallerczykami. Około godz. 17 mjr Albrycht
            zameldował gen Przyjałkowskiemu, dowodzącego stacjonującym w mieście
            i okolicach wojskiem, że w Bydgoszczy jest już spokój. Dlaczego tak
            twierdził? Tymczasem strzały w mieście słychać było przez całą noc,
            a rano 4 września rozpoczęła się już normalna pacyfikacja Szwederowa
            na chłodno, z wyraźnymi cechami odwetu i zemsty. Tu już patrole
            wchodziły do domów, wyciągały Niemców i ich rozstrzeliwały."
            • strzelec51 Re: Ten "ballest" 07.08.07, 14:31
              Co ty chcesz tu udowodnic? Ze to Polacy wywolali II Wojne Swiatowa?

              Nawet gdyby uznac, ze Polacy pomordowali w Bydgoszczy Niemcow 3
              wrzesnia (przy czym sam Jastrzebski przznaje, ze jego przekonania
              opieraja sie glownie na... wierze) to i tak nie wymigasz sie od
              przyjecia interpretacji, ze to by odwet za napad na Polske. Nawiasem
              mowiac Niemcy mordowali ludnosc cywilna w Polsce od pierwszego dnia
              wojny.

              To sa wszystko sprawy dawno juz posortowane przez historykow - nie
              wysilaj sie, nie zrewidujesz historii dawno juz przez wszystkich
              ekspertow zdefiniowanej i zinterpretowanej.
              • ballest Re: Ten "ballest" 07.08.07, 15:17
                Nie zaprzeczam, ze mogly byc wypadki mordu na ludnosci cywilnej, takie sie w
                wojnie zdarzaja, choc osobiscie nie jest mi ani jeden taki wypadek znany, ale
                byly tez wypadki, ze w 1941 roku Wehrmacht roztrzeliwal Polakow za mordy na Zydach.
                To co sie ale wydarzylo w Bydgoszczy i w wielu marszacg smierci to inny kaliber,
                i tego nie mozna tak zmiecic po lozko.
                Poczytaj dokladnie co Prof. Jastrzebski mowi a to wlasnie on jako jedyny badal
                ta sprawe ponad 5 lat:
                www.1939.pl/epizody/bydg01.htm
                • strzelec51 Re: Ten "ballest" 07.08.07, 21:04
                  ballest napisał:

                  > Nie zaprzeczam, ze mogly byc wypadki mordu na ludnosci cywilnej,
                  > takie sie w wojnie zdarzaja, choc osobiscie nie jest mi ani jeden
                  > taki wypadek znany...

                  Jezeli powyzsze ma oznaczac, ze nie jest ci znany ani jeden
                  przypadek mordu dokonanego przez Niemcow na polskiej ludnosci
                  cywilnej to znaczy, ze nie znasz historii najazdu niemieckiego na
                  Polske we wrzesniu 1939 roku. A skoro tak, to wpierw musisz sie
                  poduczyc zanim warto bedzie kontynuowac rozmowe na ten temat.

                  pl.wikipedia.org/wiki/Kampania_wrze%C5%9Bniowa
                  W podobnych warunkach trudno raczej sie dziwic, ze moglo dojsc do
                  przypadkow odwetu na Niemcach, w tym na skadinad niewinnej ludnosci
                  cywilnej. Lektura wypowiedzi prof. Jarzebskiego wlasciwie wcale nie
                  prowadzi do innych wnioskow.
                  • ballest Re: Ten "ballest" 07.08.07, 22:25
                    Mialem na mysli, ze przed 3. wrzesnia 1939 roku nie znam zadnego mordu
                    popelnionego na polskiej ludnosci cawilnej,SPIRALE MORDOW ROZPOCZELI POLACY, a
                    ja jestem prekursorem na forach, co to twierdzi, a wierz mi nie jestem ostatnim,
                    a na koncu dowie sie cala polska i nie tylko polska opinia pubiczna o tych mordach!
                    Bez rozliczenia nie ma pojednania!

                    - oczywiscie znam setki mordow Polakow popelnionych na niemieckiej ludnosci
                    cywilnej zamieszkujacej od wiekow tereny polskie, jesli potrafisz po niemiecku,
                    podam linki!
                    • strzelec51 Zbrodnie niemieckie w Polsce 07.08.07, 23:32
                      ...w czasie kampanii wrzesniowej.

                      <pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnie_niemieckie_w_Polsce_(1939-
                      1945)>

                      Polecam rowniez informacje o akcji "Tannenberg":
                      <http://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Tannenberg>

                      Zweryfikuj to sobie wedle zrodel niemieckich.

                      Najwyrazniej tobie sie wydaje, ze Hitler najechal na Polske aby tam
                      zaprowadzic pokoj i krzewic milosc blizniego. Rzeczywiste cele wojny
                      byly jednak zasadniczo inne.

                      • ballest Re: Zbrodnie niemieckie w Polsce 07.08.07, 23:40
                        piszemy o FAKTACH, albo o planach?
                        Faktem jest,ze spirale mordow Polacy zaczeli i to nie tylko w Bydgoszczy,
                        Lowiczu, czy solcu Kujawskim, ta spirale mordow zaczeli juz przed 1.09.1939
                        roku, osobiscie uwazam, ze byc moze nie bylo by napadu na Polske, jak by Polska
                        Niemcow nie przesladowala!
                        Nie chcialem tego skreslic, ale mnie zmuszasz do tego.
                        • strzelec51 Re: Zbrodnie niemieckie w Polsce 08.08.07, 14:49
                          Ballescie slepy, gluchy i... zaklamany: Tu mowa o faktach. Plany
                          Hitlera wobec Polski STALY sie faktem, zostaly wprowadzone w czyn i
                          jezeli nie zostaly w pelni zrealizowane to tylko dlatego, ze
                          Hitler... przegral wojne. Zanim doszlo do pierwszych ofiar wsrod
                          niemieckiej ludnosci cywilnej TYSIACE Polakow juz bylo martwe.
                          Cywilow! To sa FAKTY!

                          Ale sa ludzie, ktorzy widza tylko to co chca widziec. Zdolnosc
                          niewidzenia rzeczy niemilych jest nieograniczona.

                          W tym watku mozemy dyskutowac o tym czy mozliwe jest pojednanie
                          polsko-niemieckie, czy warto sie jednac... "Dyskutowac" o tym kto
                          wywolal II Wojne Swiatowa nie bedziemy. Ta sprawa dawno juz
                          rozstrzygnieta. Jedynie garstka neonazistow wierzy, ze bylo inaczej -
                          ewidentnie zaliczasz sie koles do nich wlasnie.


                          ballest napisał:

                          > piszemy o FAKTACH, albo o planach?
                          > (...)osobiscie uwazam, ze byc moze nie bylo by napadu na Polske,
                          > jak by Polska Niemcow nie przesladowala!

                          Ciekawe czym wytlumaczysz eksterminacje Zydow, najazd na Zwiazek
                          Sowiecki, ze nie wspomne o wojnie z Francja i W. Brytania? Temu tez
                          winne przesladowania Niemcow przez... Polakow?

                          • ballest Re: Zbrodnie niemieckie w Polsce 08.08.07, 16:00
                            Nie bylo by wojny, jak by Polska zgodzila sie na korytarz kolejowy i autostrade,
                            wlasciwie jedna setna tego, co nieslusznie wymuszono w Wersalu na Niemcach po
                            rozejmie w Compiegne.
                            Ponad 90% postulatow z Compiegne niespelnieniono, a wiec Polska i Francja
                            stworzyli Niemcom Hitlera.
                            Polska sle w 70% bo to ona Niemcow w okresie miedzywojennym przesladowala, a na
                            to wtedy znowu mocne Niemcy nie chcialy pozwolic.
                            Szczytem tej polskiej nagonki na Niemcow, byly oczywiscie mordy na ludnosci
                            cywilnej.
                            • strzelec51 Biedne pokrzywdzone Niemcy 08.08.07, 17:55
                              Skoro tak bardzo ubolewasz nad krzywdami narodu niemieckiego to
                              sobie przypomnij kto zaczal I Wojne Swiatowa? W samej rzeczy, najazd
                              Austro-Wegier na Serbie byl koniecznoscia?

                              Sie wszczelo awanture - trzeba umiec przelknac pigulke w razie
                              porazki.

                              Zachowujesz sie jak maly, klamliwy "Jasio" co zawsze znajdzie
                              wymowke aby palcem wskazac kogo innego za sprawce. Glupi jestes,
                              infantylny i tyle - zaden szanujacy sie Niemiec do ciebie sie nie
                              przyzna - ze wstydu.
                              • ballest Jeszcze raz dla strugaczy konikow 08.08.07, 19:58
                                Ja sie czuje EUROPEJCZYKIEM a partyjnie jestem z partia ZIELONYCH zwiazany!
                                Czy to tak trudno strugaczom konikow zrozumiec?

                                a historycznie co do I Wojny sie mylisz a Niemcy ja nie przegraly, to tylko i
                                wylacznie w Polsce was takie bzdury ucza.
          • mikrobyznesmen Re: Ten "ballest" 16.08.07, 11:38
            strzelec51 napisał:

            > ??? A w jakiz to niby sposob?

            Nie karm trolla i nie cytuj go
    • strzelec51 Niemcy podpisaly bezwarunkowa kapitulacje 06.08.07, 21:17
      Nie ma znaczenia czy Niemcy kiedykolwiek uznaly lub nie
      postanowienia poczdamskie. Niemcy przegrawszy wojne, ktora same
      rozpetaly, podpisaly kapitulacje BEZWARUNKOWA. Cokolwiek znalazlo
      sie w nastepstwie zakonczenia wojny na terenach Polski stanowi teraz
      polska wlasnosc i Niemcom zadne tu nie przysluguja roszczenia.

      To rzeklwszy, nie mam nic przeciwko temu, aby dziela sztuki i inne
      dobra stanowiace dziedzictwo kultury niemieckiej powrocily ktoregos
      dnia do Niemiec lecz - jako rezultat pojednania polsko-niemieckiego
      i na zasadzie wzajemnosci. Bo co z dzielami sztuki stanowiacymi
      dziedzictwo polskiej kultury. Komentarz GW o zlodzieju w domu jak
      najbardziej na miejscu. Nie wydaje mi sie aby kwestia rekompensaty
      za polskie straty zostala kiedykolwiek rozwiazana.
      • wet3 FAZ: Niemcy nigdy nie uznaly ... 07.08.07, 15:56
        Szwaby, jak zwykle, nie nauczyly sie niczego od 1945 roku! Morda w
        kubel, szkopy! A kto was pyta co macie do powiedzenia? Podpisaliscie
        bezwarunkowa kapitulacje - i ani mrumru!!! Cicho siedziec!
    • rebus9 Idealny czas sobie wybrali 07.08.07, 17:34
      Filozofia Niemiec na dzisiaj: Skoro polsko-niemieckie stosunki i tak sa na dnie,
      to mozna sie pokusic o wyciagniecie z tego jakis kozysci. Niemcy nieodwazylyby
      sie poruszac takich tematow, gdyby stosunki byly inne. W innych czasach
      poruszanie takich tematow byloby zamachen na stosunki dobrosasiedzkie. Juz
      wczesniej na tym forum podkreslalem, ze tym antyniemieckim kursem zniszczymy
      propolski kurs Verheugena i innych. Oni swietnie promowali Polske w Niemczech, a
      spoleczenstwo zaczynalo interesowac sie wschodnim sasiadem bo o Hiszpani,
      Portugali czy Francji wiedza juz prawie wszystko. Wczesniej w Niemczech
      wypytywano mnie o wiele rzeczy zwiazanych z Polska, a dzisiaj wstyd sie odezwac
      po polsku, bo zaraz pytaja ironicznie o Kaczory czy Giertycha seniora.

      W Polsce jak jest problem to szuka sie winnych. A lepiej jest szukac realnych
      rozwiazan. Co nam po tej "Berlince"? Czyzbysmy sie chcieli germanizowac? Lepiej
      ja oddac, tak aby obie strony mogly to uznac za sukces stosunkow Pol-Niem. Za
      Kaczorow to bedzie niemozliwe, bo oni swoje sukcesy chca budowac na porazkach
      NIemcow. A tu trzeba politykow, ktorzy potrafia w dyskrecji, bez emocji i
      zbijania politycznego kapitalu wypracowac kompromis kozystny dla obu stron.
      Podejrzewam, ze obecnie takich talentow w polityce nie mamy.
      • ballest Re: Idealny czas sobie wybrali 07.08.07, 18:18
        rebusm fantastyczny wpis, ale ilu jest takich osob jak Ty w Polsce?
        Kazdy Polak, wpierw czuje sie Polakiem a na drugim miejscu Europejczykiem.
        W Niemczech stosunek jest odwrotny , Niemiec wpierw czuje sie Europejczykiem a
        pozniej Niemcem.
        Co do elit politycznych, to Polacy ich wlasciwie wcale nie maja, a "elity"
        rzadzace oparly swoje rzady na forsowaniu nienawisci do swoich sasiadow.
      • l.o.r.t.e.a Ciekawie piszesz, Niemcy zażądali zwrotu Berlinki, 07.08.07, 18:26
        ale to nie wina Niemców, to wina Kaczyńskich1

        Mam pytania. Czy zanikanie lasów deszczowych, wzrost liczby wypadków
        samochodowych na Borneo, wysoka inflacja w Kostaryce i paskudna
        pogoda w Szkocji to też wina Kaczyńskich? Czy jest wogóle akieś zło
        na świecie któremu Kaczory nie są winne?

        Człowieku, dlaczego w sporze kata z ofiarą stajesz po stronie kata
        który żąda odszkodowania od ofiary? Po.. cię do reszty?
      • wet3 Re: rebus9 08.08.07, 16:01
        rebus9 napisal: > idealny czas sobie wybrali ...

        Mysleli, ze idealny, ale pomulili sie okropnie! Kaczor dowiodl, ze
        jest na poziomie (co oczywiscie politycznie poprawni germanolizy mu
        natychmiast zarzucily) i pokazal natychmiast szwabom gdzie jest ich
        miejsce gdy mowil wprost o zaplacie za zniszczone sdziela i zwrocie
        dziel zrabowanych. Chwaka Kaczorowi za to. Ze szwabami tak tylko
        nalezy rozmawiac!
        • ballest Re: rebus9 08.08.07, 16:18
          czyli chcercie sie germanizowac berlinka, bo po co Wam ona.
          Normalnie strugacze konikow nie potrzebuja niemieckich heroglifow, prawda?
    • bronek_komora_mundrol L_i_b_e_r_a_l_n_y__H_i_t_l_e_r_y_ z_m__Odkrył_Się_! 08.08.07, 15:37
      Brawo !!!!
      Nareszcie całkowite odkrycie się !!!!

      Szwabska posthitlerowska,
      rewanżystowska mentalność
      z zakodowaną nienawiścią
      do wszystkiego co Polskie

      z tęskną, zapiekłą zgryzotą
      za utraconą 1/4 faterlandu
      i z nienawistnym cierpieniem
      przepędzonych sprawców,

      przez lata z trudnością tłumiona przez
      prasową ogólnoszwabską
      cenzurę urzędu kanclerskiego
      nareszcie uwolniona :)!!!


      ps
      Proszwabska, antypolska polityka
      Kwaśnych-Pijaczków, klienckich pachołków jak
      Bartoschewski, Giermek, Żółw, Olechoojski,
      Rosati, Meler, Skubiszewski itp.

      polityka - wrednych pocałunków w Krzyżowej
      zastępujących traktat pokojowy
      polityka - wpisanych do umów dobrosąsiedzkich
      możliwości zmiany granic (Żółw) itd.

      ogłupiała Polaków przez 16 lat !
      sprzedając im pojednanie, którego nigdy nie było
      za to konsekwentnie przemilczała
      brak układu pokojowego
      i niuregulowanie własności przepędzonych,

      ta polityka
      będzie drogo kosztowała Polaków
      w następnych latach :(

    • olias Polska przeprasza Europę 16.08.07, 07:17
      Polska przeprasza Europę. Za to że kiedy był na to stosowny czas
      wspólnie ze Stalinem nie zakończyliśmy ostatecznie spraw
      niemieckich. Dziś polskojęzyczny Berlin i zachodnie województwa
      Bawaria, Nadrenia, etc byłyby gwarancją Europy bez wojen.
      • ballest Re: Polska przeprasza Europę 16.08.07, 10:20
        polskojezyczny Berlin, nie byl by w stanie splacic odszkodowan wojennych, bo Polska nie mou tradycji technologicznych a Polacy to nie narod co potrafi myslec, na razie moga tylko w manufaktorach pracowac, moze kiedys uda nam sie to zmienic.
      • mikrobyznesmen Re: Polska przeprasza Europę 16.08.07, 11:42
        olias napisał:

        >Dziś polskojęzyczny Berlin

        No właśnie... Może upomnijmy się o berlińskie Koepenick? Wszak jakieś 1000 lat
        temu stał tam jakiś gród słowiański!
        • ballest Re: Polska przeprasza Europę 16.08.07, 16:14
          poczekamy, moze Niemcy w zamian upomna sie o wszystkie miasta "polskie", bo Polacy w Sredniowieczu ani jednego nie zalozyli:)
    • jxxxkx HEIL EITEL!!! 11.09.07, 15:40
      I słudznie, że nie uznały, bo w Poczdamie podjęto tak oburzające
      postanowienia, jak delegalizacja NSDP! I nic dziwnego, ża prawi
      Niemcy, jak Herr Parteigenosse honoris causa Tono Eitel zwalczają te
      oburzające postanowienia, jak mogą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka