ukos Niemcy podpisały bezwarunkową kapitulację 04.08.07, 18:33 Zatem aż do czasu podpisania traktatu pokojowego OBOWIĄZUJĄ je wszelkie wspólne postanowienia zwycięskich mocarstw, w tym protokół poczdamski. Ponieważ traktatu nadal nie ma, to nawet dzisiaj te mocarstwa mogłyby się zebrać i coś Niemcom podyktować, a jedynym ograniczeniem ich swobody byłyby te układy, które z Niemcami zawarto po II WŚw. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Niemcy podpisały bezwarunkową kapitulację 04.08.07, 21:59 Konsekwencje: Polska nadal jest administratorem, a nie wlascicielem ziem zachodnich. To jest Twoja konkluzja.. ukos napisał: > Zatem aż do czasu podpisania traktatu pokojowego OBOWIĄZUJĄ je wszelkie wspólne > > postanowienia zwycięskich mocarstw, w tym protokół poczdamski. Ponieważ > traktatu nadal nie ma, to nawet dzisiaj te mocarstwa mogłyby się zebrać i coś > Niemcom podyktować, a jedynym ograniczeniem ich swobody byłyby te układy, które > > z Niemcami zawarto po II WŚw. Odpowiedz Link Zgłoś
siedem71 Re: FAZ: Niemcy nigdy nie uznały postanowień pocz 04.08.07, 18:50 A co z bezwarunkowa kapitulacja? Moze ktos im o niej przypomni! Powinni sie cieszyc, ze dano im panstwowosc. Odpowiedz Link Zgłoś
jg19411 Czy widzimisię zbrodniarza może być prawem? 04.08.07, 19:04 Dyskusje na forum całkowicie zdominowały zrozumiałe emocje,ale obracają się wokół czubka problemu i b.wybiórczo.Dla głębszej analizy włożę kij do mrowiska.Agresja na Polskę,zbrodnie i gehenna narodów były efektem zgodnego i w porozumieniu realizowanego planu Hitlera i Stalina=dwóch największych zbrodniarzy i do połowy 1941 r te sowieckie przewyższają niemieckie. I kolejne refleksje:-czy jałtański porządek terytorialny zrealizowany w Poczdamie,a będący uległością Zachodu wobec widzimisię Stalina ma moc prawną? Czy układ z winnym ludobójstwa :Stalinem,może być prawem? -Czy los polskich dóbr kultury materialnej ma zależeć od polskich pieniędzy i dobrej woli Ukraińców,Białorusinów czy Litwinów,a niemieckiego od niemeckiej kasy i dobrej woli Polaków czy Rosjan? stalinem,może być prawem? -Czy los polskich dóbr kultury materialnej ma zależeć od polskich pieniędzy i dobrej woli Ukraińców,Białorusinów czy Litwinów,a niemieckiego od niemeckiej kasy i dobrej woli Polaków czy Rosjan? I jeszcze jedna refleksja.Dość często czytam o skutecznym egzekwowaniu poniemieckiego mienia żydowskiego.Czy Żyd,obywatel Rzeszy Niemieckiej,to w świetle prawa ktoś inny niż Niemiec,obywatel Rzeszy Niemieckiej? Odpowiedz Link Zgłoś
red.ken zupełnie jak naziści nie uznali postanowieńwersalu 04.08.07, 19:22 uważam że szkopów trzeba zbombardować. nikt na świecie nie zapłacze po tych bandytach. Odpowiedz Link Zgłoś
hanklo A kiedy Polacy oddadza.. 04.08.07, 19:42 A kiedy Polacy oddadza to co zrabowali w Moskwie, czy pod Wiedniem. Szczyca sie zbiorami wawelskimi a wszystko zostalo zrabowane po bitwie wiedenskiej. No coz narod ktory nie ma wlasnch dziel sztuki musi dorabiac do dziel ktore dp niego nie naleza. Po drugie, dziela te powinny nalezec do bylego ZSRR bo to oni je "zabezpieczyli" a polacy i im podpie...li. No i jeszcze jedno patrioci. Za pare miesiecy jedziecie tylki w uniesieniu patriotycznym swoim wrogom podmywac ?? Podmywajcie tylko dokladnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gugcia drogi hanklo, III Rzesza miala tego pecha, ze byla 04.08.07, 21:44 tak slaba i miala tak malo do gadania w maju 1945, ze podpisala bezwarunkowa kapitulacje. RFN w obecnej formie nie ma chyba nic z III Rzesza wspolnego - albo sie myle? Jezeli ma to poinformuj mnie o tym na forum. Jezeli nie ma to co RFN ma do tego gdzie leza jakies papiery znalezione przez narod zwyciezcow. Przypomne ci co powiedzial Adolf - Zwyciezcow nikt nie bedzie pytal. Tak sie zlozylo, ze polskie wladze cos znalazly ciekawego na swoim terytorium i tyle. Ja wiem, ze ciezko to polknac, te bezwarunkowa kapitulacje, ale trzeba sie bylo lepiej starac pod Stalingradem. Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Polskie klamstwa 04.08.07, 21:54 Jak Polacy pisza, ze Niemcy mordowali, tego wpisu nikt nie wyrzuci, bo to prawda i zgadzam sie z tym, ale jakim prawem bedzie wpis wyrzucony, jesli ktos skresli, ze to Polacy w II Wojnie jako pierwsi mordowac zaczeli niemieckich cywilow, a to nawet IPN potwierdzil, no i pare polskich "odwaznych" historykow takze! Jqak widzicie Polska to zaklamany kraj, ktory nie chce prawdy slyszec! Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika niemiecka qrwo, spier.. to ja cie 05.08.07, 03:07 wykreslilem za twoje oszczerstwa. O godzinie 4:45 pancernik Schleswik Holstein rozpoczal ostrzal polskiego posterunku na Westerplatte. Potem byla Poczta Gdanska. Przed tym byla prowokacja gliwicka oraz Wielun. Niemcy pogwalcily umowy miedzynarodowe, rozpoczely wojne bez jej deklaracji. Uprzednio podpisaly pakt Ribbentrop-Molotow, w wyniuku ktorego 17 wrzesnia przyjaciel Hitlera, Stalin napadl na walczaca Polske. Zbrodnie NIEMIECKIEGO narodu zostana NA ZAWSZE w pamieci. NIGDY od tego nie uciekniecie. Gnidy beda szukac usprawiedliwienia, ale to nazistowkie nasienie juz lba nie podniesie. ballest napisał: > Jak Polacy pisza, ze Niemcy mordowali, tego wpisu nikt nie wyrzuci, bo to prawd > a > i zgadzam sie z tym, ale jakim prawem bedzie wpis wyrzucony, jesli ktos skresli > , > ze to Polacy w II Wojnie jako pierwsi mordowac zaczeli niemieckich cywilow, a > to nawet IPN potwierdzil, no i pare polskich "odwaznych" historykow takze! > Jqak widzicie Polska to zaklamany kraj, ktory nie chce prawdy slyszec! Odpowiedz Link Zgłoś
araya Re: niemiecka qrwo, spier.. to ja cie 05.08.07, 16:56 12 listopada 1933 odbyły się wybory do Reichstagu. W głosowaniu wzięło udział ponad 95% wyborców zaś na listę rządową (czyli NSDAP) swe głosy oddało 92,2%. I co? Nie żyje już ŻADEN z potomków tych 92,2% wyborców? Wymarli? G...o prawda! Niemiecka krew ma się dobrze i zawsze będzie mącić, jak taki ballest Odpowiedz Link Zgłoś
araya Re: drogi hanklo, III Rzesza miala tego pecha, ze 05.08.07, 17:12 RFN w obecnej postaci czerpie pełnymi garściami z dokonań III rzeszy. I gdyby nie obecny układ sił na świecie, to już dawno by powtórzyła np. Gliwice, tak ich rączki świerzbią. A przypomnę: 1. My, niżej podpisani, działający z upoważnienia naczelnego dowództwa niemieckich sił zbrojnych, poddajemy niniejszym bezwarunkowo naczelnemu dowódcy alianckich sił ekspedycyjnych oraz naczelnemu dowódcy armii radzieckiej, wszystkie siły zbrojne lądowe, morskie i powietrzne, znajdujące się obecnie pod niemieckimi rozkazami. oraz: Zwycięzcy nikt nie będzie się pytał, czy mówił prawdę. - A.Hitler Odpowiedz Link Zgłoś
chateau FAZ: Niemcy nigdy nie uznały postanowień poczda.. 04.08.07, 20:11 Berlinka wyjechała pod Kamienną Górę, bo Niemcom przez myśl nie przeszło, że Dolny Śląsk nie będzie ich. Sorry panowie, wasza strata. A że upierdliwi są to próbują - raz oficjalnie, raz mniej oficjalnie: tinyurl.com/25owof Odpowiedz Link Zgłoś
credit28 Polska musi mieć broń jądrową... 04.08.07, 21:44 powtarzam jeszcze raz: Polska musi mieć broń jądrową, aby sytuacja z 1772, 1793, 1795, 1920 i ostatnio z 1939 roku. Trzeba powiedzieć koniec i przestać być ofiarą agresji naszych sąsiadów z lewa i prawa. Oni muszą się nas bać. Odpowiedz Link Zgłoś
lepanto1571 Zgadzam sie zupelnie, niemiecki "Drang nach Ost" 04.08.07, 22:00 sie juz ponad 1000 lat trwa i widac ze sie nie skonczyl w 1945 roku. Tylko wlasny arsenal bronii atomowej uchroni nas przed hitlerowska agresja w przyszlosci. Najwiekszy blad ze niemcy w 1945 roku nie zostaly zlikwidowane z mapy swiata raz i na zawsze. Oprocz tego niemcy sa nam winne ponad 75000 km2 (roznica miedzy obszarem Polski przed i po wojnie). Jak nam ten obszar oddadza to mozemy berlinke podyskutowac Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Zgadzam sie zupelnie, niemiecki "Drang nach O 04.08.07, 22:13 Ja bym powiedziala, ze jest Polski Drang nach Westen, bo narazie wiecej Polakow w Niemczech niz Niemcow w Polsce;) lepanto1571 napisał: > sie juz ponad 1000 lat trwa i widac ze sie nie skonczyl w 1945 roku. Tylko > wlasny arsenal bronii atomowej uchroni nas przed hitlerowska agresja w > przyszlosci. Najwiekszy blad ze niemcy w 1945 roku nie zostaly zlikwidowane z > mapy swiata raz i na zawsze. Oprocz tego niemcy sa nam winne ponad 75000 km2 > (roznica miedzy obszarem Polski przed i po wojnie). Jak nam ten obszar oddadza > to mozemy berlinke podyskutowac Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: Zgadzam sie zupelnie, niemiecki "Drang nach O 04.08.07, 22:22 Widze, ze oda sobie doskonale radzi, zapraszam wiec na nasze Forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34281 Odpowiedz Link Zgłoś
l.o.r.t.e.a Przed kilkoma dniami bym się z tobą nie zgodził, 05.08.07, 09:02 ale szwabom odbika coraz bardziej, widać to gołym okiem. Tak, broń atomowa jest Polsce potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Broń jądrowa w rękach naszych polityków?! 16.08.07, 11:37 Toż tydzień później 'Wprost' albo 'Rzeczpospolita' opublikowałyby tajne kody uruchomienia rakiet, uzyskane drogą 'przecieku' :)) Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok FAZ: Niemcy nigdy nie uznały postanowień poczda.. 04.08.07, 22:32 Ten artykul-komentarz "Zlodziej...." jest obrzydliwy. A przynajmniej jego styl/ton. Nie wiem, ale pachnie mi bardzo niedobrze. A kilku starszych znajomych twierdzi, ze "tonacja" tego tekstu przypomina im propagandowe paszkwile wczesniejszych dekad. > Na to zgody w Polsce nie ma. itd. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
obserwatore77 Nie oddawać Niemcom bo spalą 04.08.07, 22:39 ci barbarzyńcy tylko to potrafią... Odpowiedz Link Zgłoś
kratzer Roszczenia ze strony Niemiec dotyczące rzeczy 04.08.07, 23:36 utraconych przez nich w wyniku II w.ś. będą się mnożyć. Na razie dotyczą „tylko” dóbr kultury. Czy ograniczą się do tego? Od lat przestrzegano przed takim "obrotem" sprawy, lecz takie głosy były konsekwentnie zamilczane. A przyczyna jest banalna - brak traktatu pokojowego z Niemcami zamykającego kwestię (a zatem i możliwość podważenia) stanu stosunków między Polska a Niemcami powstałego po II w.ś. Cytat z tekstu St. Michalkiewicza: "Problemem stosunków polsko–niemieckich jest brak traktatu pokojowego. I to jest ważne również z tego punktu widzenia, że konferencja czterech mocarstw w Poczdamie w roku 1945, przekazywała ziemie północne i zachodnie państwu polskiemu w tymczasową administrację, a ostateczny status tych terytoriów miał być rozstrzygnięty w traktacie pokojowym z Niemcami. Ale w 1945 roku nie było żadnych Niemiec, były strefy okupacyjne. Potem, kiedy powstała Republika Federalna Niemiec i Niemiecka Republika Demokratyczna z sowieckiej strefy okupacyjnej, też nie było Niemiec w rozumieniu konferencji czterech mocarstw w Poczdamie. Były dwa państwa niemieckie, nie było Niemiec. Niemcy zaistniały dopiero w roku 1990 w następstwie traktatu moskiewskiego z 12 września 1990. Niemcy zaistniały, tzn. została zlikwidowana okupacja Niemiec, bo do 1990 Niemcy formalnie były okupowane. Dlatego m.in. Berlin był podzielony na strefy okupacyjne i w Berlinie Zachodnim były oddziały sowieckie, mogły tam chodzić, w więzieniu w Spandau wartę trzymała Armia Czerwona, dlatego że Niemcy były formalnie okupowane. I zgoda na zjednoczenie ze strony czterech mocarstw oznaczała również likwidację okupacji Niemiec. Wojska amerykańskie, które stacjonowały do tej pory w Niemczech i nadal stacjonują, przestały być wojskami okupacyjnymi i stały się wojskami, które tam stacjonują na zasadzie umowy. W polskim interesie było zawarcie traktatu pokojowego. I ówczesna premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher – szczerze czy nieszczerze, tego to już nie wiem – mówiła, że ponieważ Wielka Brytania ma takiego kaca po Jałcie, to teraz dopilnuje, żeby teraz już było wszystko dobrze i żeby Niemcy traktat pokojowy z Polską zawarli. Kanclerz Köhl bronił się przed tym rękami i nogami i wykombinowali tę imprezę w Krzyżowej, to nabożeństwo, wyściskał się tam z premierem Mazowieckim, przystąpili do Komunii i na tym się skończyło. Więc Anglicy, jak zobaczyli, że polskie władze nie wykazują determinacji, no to nie możemy wymagać, żeby bardziej dbali o polskie interesy niż polski premier. I to jest nasz problem. Błędy popełniamy sami, nie możemy oczekiwać zbyt dużo." www.michalkiewicz.pl/toronto_2007-03-06.php Wszystkim tym bagatelizującym i wyśmiewającym zarówno znaczenie i pozycję samej E. Steinbach jak i nawet samego problemu roszczeń niemieckich radzę przypomnieć sobie jak kształtowały się nastroje co do stosunków polsko-niemieckich od początku lat 90-tych. Zaczęło się od hurraoptymizmu, oczywiście, aż dotarliśmy do dnia dzisiejszego. Wszelkie tarcia i zgrzyty były bagatelizowane - no bo Niemcy to przecież tacy Kulturträger i w ogóle oni już po tej II w.ś., a zwłaszcza po seksrewolucji 68r., muchy nie skrzywdzą - a odosobnione głosy wskazujące, że nastroje są zmienne, a Polska cały czas nie ma solidnej podstawy prawnej, by móc uważać sprawę roszczeń niemieckich za zamkniętą, były zagłuszane i ośmieszane. Bardzo to przypomina spychologię stosowaną odnośnie lustracji. Dziś już znaczna część Polaków dostrzega problem, że Niemcy przystąpiły do "przekuwania" historii, choć ciągle nie brak takich, którzy nie chcą tego dostrzec i starają się też wmawiać to innym, Podstaw do choćby nawet bardzo umiarkowanego optymizmu, że rachunku za tę zmianę "spojrzenia" w przeszłość nie przyjdzie płacić Polakom, brak. Odpowiedz Link Zgłoś
araya Re: Roszczenia ze strony Niemiec dotyczące rzeczy 05.08.07, 16:23 Przede wszystkim nie wykorzystano fenomenu 1989 r., kiedy kanclerz Kohl za doprowadzenie do zjednoczenia zapłaciłby każdą cenę. Zdyskontował to jedynie Gorbaczow, uzyskując w traktacie zjednoczeniowym potwierdzenie wywłaszczeń dokonanych na cele tzw. reformy ziemskiej (1945 - 1949). Polska w euforii oficjalnego potwierdzenia przez RFN granicy na Odrze i Nysie zapomniała, że zgodnie z prawem międzynarodowym samo przesunięcie granicy nie uzasadnia jeszcze przejęcia majątków osób prywatnych. Po przyjęciu traktatu 2+4 dopuściła nawet do tego, by podkreślono ciągły brak w stosunkach polsko-niemieckich regulacji spraw dotyczących majątków. 17 czerwca 1991 r. podpisano traktat o dobrosąsiedzkich stosunkach i przyjaznej współpracy, załączając do niego jednobrzmiące listy ministrów spraw zagranicznych, których pkt 5 stwierdza, że "niniejszy traktat nie zajmuje się sprawami obywatelstwa i sprawami majątkowymi". Za "Rz" Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.tatarski FAZ: Niemcy nigdy nie uznały postanowień poczda.. 06.08.07, 08:17 Osoniście nie mogę słuchać bez zdenerwowania o niemieckich roszczeniach wobec Polski, która w wyniku wywołanej przez Niemców wojny straciła ok. 60.000 km. kwadrat. powierzchni oraz kilka milionów wymordowanej przez niemieckich i sowieckich okupantów ludności. Wojna pozbawiła życia kilka osób z mojej rodziny i pozbawiła ją wiekszości posiadanego majątku. Kto i kiedy nam zrekompensuje związane z tym cierpienie bliskich i straty materialne ? Kategorycznie sprzeciwiam się oddawaniu przez władze polskie narodowego majątku Niemcom, czy Volkswagen-dojczom! Nie otrzymaliśmy od nich żadnych rekompensat, a ogólnie wiadomo, że większa cżęść zrabowanych Polsce dóbr kultury i materialnych nie wróciła do Kraju! Przecież oni przyszli do nas w 1939 r. by mordować i rabować, o czym otwarcie mówił ich wielki wódz Hitler! "Iddzcie i zabijajcie każdego Polaka, każdą Polkę i dzieci jeśli się wam przeciwstawią ( ... ), to przecież słowa "błogosławieństwa" Hitlera dla niemieckich żołdaków, o których nie da się zapomnieć! Ja im tego nigdy nie wybaczę i nie okażę zrozumienia! Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: FAZ: Niemcy nigdy nie uznały postanowień pocz 06.08.07, 20:56 obojetnie co Hitler powiedzial, mordowac ludnosc cywilna zaczeli wpierw Polacy. Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec51 Ten "ballest" 06.08.07, 21:19 ??? A w jakiz to niby sposob? ballest napisał: > ...mordowac ludnosc cywilna zaczeli wpierw Polacy. Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: Ten "ballest" 07.08.07, 14:11 tu skad niepodleglosc pl.wikipedia.org/wiki/Akt_5_listopada a tu link do tego co zadales: a tu co napisal Profesor Jastrzebski: "To, co zdarzyło się 3 i 4 września 1939 r. w Bydgoszczy było zwykłą napaścią Polaków skutkującą wymordowaniem sporej ilości Niemców. Twierdzą oni, że stało się tak na skutek dłuższego oddziaływania propagandy II Rzeczypospolitej. Mieliśmy być silni, zwarci i gotowi. Tymczasem dwa pierwsze dni wojny to nieustający odwrót pociągający za sobą rozgoryczenie, co wywołało próbę zemsty na niewinnych Niemcach. Nie mamy natomiast żadnych dowodów ze strony niemieckiej, że na terenie Pomorza planowano jakakolwiek akcję dywersyjną. W aktach górnośląskich jest tylko malutka wzmianka, że w Bydgoszczy działa paroosobowa grupka, która miała zadanie wysadzenia elektrowni i utrudnienie komunikacji z naszego miasta do Inowrocławia. Jak wiadomo, elektrownia stoi do dziś. To czysta fantazja że 3 września zamieszki w Bydgoszczy wywołała specjalnie wyszkolona i przerzucona przez zieloną granicę supertajna kompania dywersyjna niemieckiej SD. Nie wierzę, by mogło do czegoś takiego dojść. W archiwach nie zachowało się absolutnie nic, co upoważniałoby do stawiania takiej tezy. Byłem w wielu archiwach polskich, niemieckich, nawet w Moskwie. Nie znalazłem niczego. A taka akcja nie mogła się odbyć bez choćby najmniejszego śladu. Mamy około tysiąca relacji polskich świadków o niemieckiej dywersji i około tysiąca spisanych wspomnień przedwojennych niemieckich bydgoszczan, że niczego takiego nie było. Fakty natomiast są takie, że po stronie niemieckiej mamy kilkaset ofiar, niestety, w sporej części są to kobiety i starcy. To już jest wskazówka, że to była akcja bardziej odwetowa niż walka ze specjalnie wyszkolonymi i przygotowanymi "poborowymi" dywersantami. To jest dokładnie 358 osób, mieszkańców Bydgoszczy pochodzenia niemieckiego, którzy zginęli w dniach 3 i 4 września 1939 r. Natomiast żołnierzy polskich, którzy zginęli w Bydgoszczy w dniach 3 i 4 września to liczba oscylująca między 20 a 30 osób. Coraz bardziej przekonuję się do tego, że Polacy nie wytrzymali utrzymującego się od wiosny napięcia i wojny propagandowej prowadzonej przez stronę niemiecką i oskarżającej Polaków o prześladowanie mniejszości niemieckiej. Polacy twierdzili, że mniejszość niemiecka to szpiedzy, dywersanci itd. Władze nie miały na to dowodów. Większość napływających meldunków to tzw. szeptanka. Natomiast faktycznych aktów dywersji, udowodnionego szpiegostwa praktycznie nie było. Oskarżał absurdalnie niekiedy sąsiad sąsiada, że np. lusterkiem daje znaki samolotom, że ktoś miał radiostację ukrytą w worku mąki etc. Polska prasa cały czas taki ton podtrzymywała. Wiele złego rodziło się też jak wszędzie z zawiści. Niemcy, którzy na Pomorzu zostali po I wojnie, byli na ogół ludźmi majętnymi. Polacy oburzali się, że oto nie mają pracy, głodują w swojej ojczyźnie, a Niemiaszkom powodzi się znakomicie. W Bydgoszczy i okolicach jeszcze przed rozpoczęciem wojny miejscowa endecja oraz hallerczycy zaczęli organizować grupki paramilitarne błękitnych legionów, by podjąć próbę obrony miasta. To musi rodzić podejrzenie, że jednym z założeń było dobranie się do skóry mniejszości niemieckiej. Na to są dowody. Do tego 31 sierpnia 1939 r. dokonano zmiany na stanowisku wojskowego komendanta placu w Bydgoszczy. Majora Sławińskiego zastąpił major rezerwy Wojciech Albrycht, działacz Związku Hallerczyków. Ci właśnie hallerczycy zabiegali o wydanie im broni. To znamienne, że jednym z szefów straży obywatelskiej był przywódca miejscowej endecji Konrad Fiedler, a oddziałami wojskowymi straży dowodził por. rez. Stanisław Pałaszewski, hallerczyk. Straż rzekomo powstała dopiero 4 września. To jest wersja oficjalna. Okazuje się tymczasem, że działała już 2 września. Anons wzywający ochotników do stawienia się w Domu Społecznym przy Gdańskiej tego dnia ukazał się w bydgoskiej prasie. Wszystko zaczęło się od incydentu, o którym wspominają liczni świadkowie także polscy? Otóż od 2 września przez Bydgoszcz przeciągała fala uciekinierów przemieszana z wycofującymi się wojskami, głównie Gdańską. Następnego dnia, w niedzielę rano w okolicy starych torów kolejowych na skrzyżowaniu Gdańskiej i Artyleryjskiej (dzisiejsza ulica Kamienna) zgromadził się tłum bydgoszczan pełen napięcia. W pewnym momencie jakieś ciężkie działo zjechało z nawierzchni szutrowej na brukową. Rozległ się hałas, ktoś wzniecił okrzyk, że oto jadą niemieckie czołgi, rozpoczęła się straszliwa panika. Kto żyw ruszył na oślep Gdańską, tratując wszystko po drodze. Chcąc opanować tę panikę, niektórzy oficerowie zaczęli strzelać w powietrze, żeby lawinę zatrzymać, wydobyć ludzi z amoku. Zostało to odebrane jako strzały "oczekiwanych" dywersantów niemieckich. Wieść poszła w miasto, a że trafiła na wyjątkowo podatny grunt, rozpoczęło się poszukiwanie miejscowych Niemców stopniowo przybierające charakter nagonki. Tworzą się samorzutnie grupki złożone z żołnierzy i cywilnych bydgoszczan pewne, że to Niemcy strzelają. Uruchamia się mechanizm nie do powstrzymania, przeszukiwanie domów. A w tym czasie w rękach bydgoszczan było już sporo broni, którą wydawano masowo hallerczykom i straży obywatelskiej. Brali też czynny udział w tym uczniowie liceum Kopernika, gdzie nauczycielem był Albrycht. Początkowo mogło to mieć rzeczywiście charakter spontaniczny. Hermann Dietz, znany lekarz-społecznik, miał wówczas 78 lat. Ukrywał się w piwnicy swojego domu przy Gdańskiej. Wtargnęła tam jakaś grupka i chciała go wyprowadzić, ale za Dietzem wstawił się Polak, jego woźnica i to go uratowało. Potem w swoje ręce wziął sprawę komendant placu razem z hallerczykami. Około godz. 17 mjr Albrycht zameldował gen Przyjałkowskiemu, dowodzącego stacjonującym w mieście i okolicach wojskiem, że w Bydgoszczy jest już spokój. Dlaczego tak twierdził? Tymczasem strzały w mieście słychać było przez całą noc, a rano 4 września rozpoczęła się już normalna pacyfikacja Szwederowa na chłodno, z wyraźnymi cechami odwetu i zemsty. Tu już patrole wchodziły do domów, wyciągały Niemców i ich rozstrzeliwały." Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec51 Re: Ten "ballest" 07.08.07, 14:31 Co ty chcesz tu udowodnic? Ze to Polacy wywolali II Wojne Swiatowa? Nawet gdyby uznac, ze Polacy pomordowali w Bydgoszczy Niemcow 3 wrzesnia (przy czym sam Jastrzebski przznaje, ze jego przekonania opieraja sie glownie na... wierze) to i tak nie wymigasz sie od przyjecia interpretacji, ze to by odwet za napad na Polske. Nawiasem mowiac Niemcy mordowali ludnosc cywilna w Polsce od pierwszego dnia wojny. To sa wszystko sprawy dawno juz posortowane przez historykow - nie wysilaj sie, nie zrewidujesz historii dawno juz przez wszystkich ekspertow zdefiniowanej i zinterpretowanej. Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: Ten "ballest" 07.08.07, 15:17 Nie zaprzeczam, ze mogly byc wypadki mordu na ludnosci cywilnej, takie sie w wojnie zdarzaja, choc osobiscie nie jest mi ani jeden taki wypadek znany, ale byly tez wypadki, ze w 1941 roku Wehrmacht roztrzeliwal Polakow za mordy na Zydach. To co sie ale wydarzylo w Bydgoszczy i w wielu marszacg smierci to inny kaliber, i tego nie mozna tak zmiecic po lozko. Poczytaj dokladnie co Prof. Jastrzebski mowi a to wlasnie on jako jedyny badal ta sprawe ponad 5 lat: www.1939.pl/epizody/bydg01.htm Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec51 Re: Ten "ballest" 07.08.07, 21:04 ballest napisał: > Nie zaprzeczam, ze mogly byc wypadki mordu na ludnosci cywilnej, > takie sie w wojnie zdarzaja, choc osobiscie nie jest mi ani jeden > taki wypadek znany... Jezeli powyzsze ma oznaczac, ze nie jest ci znany ani jeden przypadek mordu dokonanego przez Niemcow na polskiej ludnosci cywilnej to znaczy, ze nie znasz historii najazdu niemieckiego na Polske we wrzesniu 1939 roku. A skoro tak, to wpierw musisz sie poduczyc zanim warto bedzie kontynuowac rozmowe na ten temat. pl.wikipedia.org/wiki/Kampania_wrze%C5%9Bniowa W podobnych warunkach trudno raczej sie dziwic, ze moglo dojsc do przypadkow odwetu na Niemcach, w tym na skadinad niewinnej ludnosci cywilnej. Lektura wypowiedzi prof. Jarzebskiego wlasciwie wcale nie prowadzi do innych wnioskow. Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: Ten "ballest" 07.08.07, 22:25 Mialem na mysli, ze przed 3. wrzesnia 1939 roku nie znam zadnego mordu popelnionego na polskiej ludnosci cawilnej,SPIRALE MORDOW ROZPOCZELI POLACY, a ja jestem prekursorem na forach, co to twierdzi, a wierz mi nie jestem ostatnim, a na koncu dowie sie cala polska i nie tylko polska opinia pubiczna o tych mordach! Bez rozliczenia nie ma pojednania! - oczywiscie znam setki mordow Polakow popelnionych na niemieckiej ludnosci cywilnej zamieszkujacej od wiekow tereny polskie, jesli potrafisz po niemiecku, podam linki! Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec51 Zbrodnie niemieckie w Polsce 07.08.07, 23:32 ...w czasie kampanii wrzesniowej. <pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnie_niemieckie_w_Polsce_(1939- 1945)> Polecam rowniez informacje o akcji "Tannenberg": <http://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Tannenberg> Zweryfikuj to sobie wedle zrodel niemieckich. Najwyrazniej tobie sie wydaje, ze Hitler najechal na Polske aby tam zaprowadzic pokoj i krzewic milosc blizniego. Rzeczywiste cele wojny byly jednak zasadniczo inne. Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: Zbrodnie niemieckie w Polsce 07.08.07, 23:40 piszemy o FAKTACH, albo o planach? Faktem jest,ze spirale mordow Polacy zaczeli i to nie tylko w Bydgoszczy, Lowiczu, czy solcu Kujawskim, ta spirale mordow zaczeli juz przed 1.09.1939 roku, osobiscie uwazam, ze byc moze nie bylo by napadu na Polske, jak by Polska Niemcow nie przesladowala! Nie chcialem tego skreslic, ale mnie zmuszasz do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec51 Re: Zbrodnie niemieckie w Polsce 08.08.07, 14:49 Ballescie slepy, gluchy i... zaklamany: Tu mowa o faktach. Plany Hitlera wobec Polski STALY sie faktem, zostaly wprowadzone w czyn i jezeli nie zostaly w pelni zrealizowane to tylko dlatego, ze Hitler... przegral wojne. Zanim doszlo do pierwszych ofiar wsrod niemieckiej ludnosci cywilnej TYSIACE Polakow juz bylo martwe. Cywilow! To sa FAKTY! Ale sa ludzie, ktorzy widza tylko to co chca widziec. Zdolnosc niewidzenia rzeczy niemilych jest nieograniczona. W tym watku mozemy dyskutowac o tym czy mozliwe jest pojednanie polsko-niemieckie, czy warto sie jednac... "Dyskutowac" o tym kto wywolal II Wojne Swiatowa nie bedziemy. Ta sprawa dawno juz rozstrzygnieta. Jedynie garstka neonazistow wierzy, ze bylo inaczej - ewidentnie zaliczasz sie koles do nich wlasnie. ballest napisał: > piszemy o FAKTACH, albo o planach? > (...)osobiscie uwazam, ze byc moze nie bylo by napadu na Polske, > jak by Polska Niemcow nie przesladowala! Ciekawe czym wytlumaczysz eksterminacje Zydow, najazd na Zwiazek Sowiecki, ze nie wspomne o wojnie z Francja i W. Brytania? Temu tez winne przesladowania Niemcow przez... Polakow? Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: Zbrodnie niemieckie w Polsce 08.08.07, 16:00 Nie bylo by wojny, jak by Polska zgodzila sie na korytarz kolejowy i autostrade, wlasciwie jedna setna tego, co nieslusznie wymuszono w Wersalu na Niemcach po rozejmie w Compiegne. Ponad 90% postulatow z Compiegne niespelnieniono, a wiec Polska i Francja stworzyli Niemcom Hitlera. Polska sle w 70% bo to ona Niemcow w okresie miedzywojennym przesladowala, a na to wtedy znowu mocne Niemcy nie chcialy pozwolic. Szczytem tej polskiej nagonki na Niemcow, byly oczywiscie mordy na ludnosci cywilnej. Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec51 Biedne pokrzywdzone Niemcy 08.08.07, 17:55 Skoro tak bardzo ubolewasz nad krzywdami narodu niemieckiego to sobie przypomnij kto zaczal I Wojne Swiatowa? W samej rzeczy, najazd Austro-Wegier na Serbie byl koniecznoscia? Sie wszczelo awanture - trzeba umiec przelknac pigulke w razie porazki. Zachowujesz sie jak maly, klamliwy "Jasio" co zawsze znajdzie wymowke aby palcem wskazac kogo innego za sprawce. Glupi jestes, infantylny i tyle - zaden szanujacy sie Niemiec do ciebie sie nie przyzna - ze wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Jeszcze raz dla strugaczy konikow 08.08.07, 19:58 Ja sie czuje EUROPEJCZYKIEM a partyjnie jestem z partia ZIELONYCH zwiazany! Czy to tak trudno strugaczom konikow zrozumiec? a historycznie co do I Wojny sie mylisz a Niemcy ja nie przegraly, to tylko i wylacznie w Polsce was takie bzdury ucza. Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Re: Ten "ballest" 16.08.07, 11:38 strzelec51 napisał: > ??? A w jakiz to niby sposob? Nie karm trolla i nie cytuj go Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec51 Niemcy podpisaly bezwarunkowa kapitulacje 06.08.07, 21:17 Nie ma znaczenia czy Niemcy kiedykolwiek uznaly lub nie postanowienia poczdamskie. Niemcy przegrawszy wojne, ktora same rozpetaly, podpisaly kapitulacje BEZWARUNKOWA. Cokolwiek znalazlo sie w nastepstwie zakonczenia wojny na terenach Polski stanowi teraz polska wlasnosc i Niemcom zadne tu nie przysluguja roszczenia. To rzeklwszy, nie mam nic przeciwko temu, aby dziela sztuki i inne dobra stanowiace dziedzictwo kultury niemieckiej powrocily ktoregos dnia do Niemiec lecz - jako rezultat pojednania polsko-niemieckiego i na zasadzie wzajemnosci. Bo co z dzielami sztuki stanowiacymi dziedzictwo polskiej kultury. Komentarz GW o zlodzieju w domu jak najbardziej na miejscu. Nie wydaje mi sie aby kwestia rekompensaty za polskie straty zostala kiedykolwiek rozwiazana. Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 FAZ: Niemcy nigdy nie uznaly ... 07.08.07, 15:56 Szwaby, jak zwykle, nie nauczyly sie niczego od 1945 roku! Morda w kubel, szkopy! A kto was pyta co macie do powiedzenia? Podpisaliscie bezwarunkowa kapitulacje - i ani mrumru!!! Cicho siedziec! Odpowiedz Link Zgłoś
rebus9 Idealny czas sobie wybrali 07.08.07, 17:34 Filozofia Niemiec na dzisiaj: Skoro polsko-niemieckie stosunki i tak sa na dnie, to mozna sie pokusic o wyciagniecie z tego jakis kozysci. Niemcy nieodwazylyby sie poruszac takich tematow, gdyby stosunki byly inne. W innych czasach poruszanie takich tematow byloby zamachen na stosunki dobrosasiedzkie. Juz wczesniej na tym forum podkreslalem, ze tym antyniemieckim kursem zniszczymy propolski kurs Verheugena i innych. Oni swietnie promowali Polske w Niemczech, a spoleczenstwo zaczynalo interesowac sie wschodnim sasiadem bo o Hiszpani, Portugali czy Francji wiedza juz prawie wszystko. Wczesniej w Niemczech wypytywano mnie o wiele rzeczy zwiazanych z Polska, a dzisiaj wstyd sie odezwac po polsku, bo zaraz pytaja ironicznie o Kaczory czy Giertycha seniora. W Polsce jak jest problem to szuka sie winnych. A lepiej jest szukac realnych rozwiazan. Co nam po tej "Berlince"? Czyzbysmy sie chcieli germanizowac? Lepiej ja oddac, tak aby obie strony mogly to uznac za sukces stosunkow Pol-Niem. Za Kaczorow to bedzie niemozliwe, bo oni swoje sukcesy chca budowac na porazkach NIemcow. A tu trzeba politykow, ktorzy potrafia w dyskrecji, bez emocji i zbijania politycznego kapitalu wypracowac kompromis kozystny dla obu stron. Podejrzewam, ze obecnie takich talentow w polityce nie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: Idealny czas sobie wybrali 07.08.07, 18:18 rebusm fantastyczny wpis, ale ilu jest takich osob jak Ty w Polsce? Kazdy Polak, wpierw czuje sie Polakiem a na drugim miejscu Europejczykiem. W Niemczech stosunek jest odwrotny , Niemiec wpierw czuje sie Europejczykiem a pozniej Niemcem. Co do elit politycznych, to Polacy ich wlasciwie wcale nie maja, a "elity" rzadzace oparly swoje rzady na forsowaniu nienawisci do swoich sasiadow. Odpowiedz Link Zgłoś
l.o.r.t.e.a Ciekawie piszesz, Niemcy zażądali zwrotu Berlinki, 07.08.07, 18:26 ale to nie wina Niemców, to wina Kaczyńskich1 Mam pytania. Czy zanikanie lasów deszczowych, wzrost liczby wypadków samochodowych na Borneo, wysoka inflacja w Kostaryce i paskudna pogoda w Szkocji to też wina Kaczyńskich? Czy jest wogóle akieś zło na świecie któremu Kaczory nie są winne? Człowieku, dlaczego w sporze kata z ofiarą stajesz po stronie kata który żąda odszkodowania od ofiary? Po.. cię do reszty? Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: rebus9 08.08.07, 16:01 rebus9 napisal: > idealny czas sobie wybrali ... Mysleli, ze idealny, ale pomulili sie okropnie! Kaczor dowiodl, ze jest na poziomie (co oczywiscie politycznie poprawni germanolizy mu natychmiast zarzucily) i pokazal natychmiast szwabom gdzie jest ich miejsce gdy mowil wprost o zaplacie za zniszczone sdziela i zwrocie dziel zrabowanych. Chwaka Kaczorowi za to. Ze szwabami tak tylko nalezy rozmawiac! Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: rebus9 08.08.07, 16:18 czyli chcercie sie germanizowac berlinka, bo po co Wam ona. Normalnie strugacze konikow nie potrzebuja niemieckich heroglifow, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
bronek_komora_mundrol L_i_b_e_r_a_l_n_y__H_i_t_l_e_r_y_ z_m__Odkrył_Się_! 08.08.07, 15:37 Brawo !!!! Nareszcie całkowite odkrycie się !!!! Szwabska posthitlerowska, rewanżystowska mentalność z zakodowaną nienawiścią do wszystkiego co Polskie z tęskną, zapiekłą zgryzotą za utraconą 1/4 faterlandu i z nienawistnym cierpieniem przepędzonych sprawców, przez lata z trudnością tłumiona przez prasową ogólnoszwabską cenzurę urzędu kanclerskiego nareszcie uwolniona :)!!! ps Proszwabska, antypolska polityka Kwaśnych-Pijaczków, klienckich pachołków jak Bartoschewski, Giermek, Żółw, Olechoojski, Rosati, Meler, Skubiszewski itp. polityka - wrednych pocałunków w Krzyżowej zastępujących traktat pokojowy polityka - wpisanych do umów dobrosąsiedzkich możliwości zmiany granic (Żółw) itd. ogłupiała Polaków przez 16 lat ! sprzedając im pojednanie, którego nigdy nie było za to konsekwentnie przemilczała brak układu pokojowego i niuregulowanie własności przepędzonych, ta polityka będzie drogo kosztowała Polaków w następnych latach :( Odpowiedz Link Zgłoś
olias Polska przeprasza Europę 16.08.07, 07:17 Polska przeprasza Europę. Za to że kiedy był na to stosowny czas wspólnie ze Stalinem nie zakończyliśmy ostatecznie spraw niemieckich. Dziś polskojęzyczny Berlin i zachodnie województwa Bawaria, Nadrenia, etc byłyby gwarancją Europy bez wojen. Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: Polska przeprasza Europę 16.08.07, 10:20 polskojezyczny Berlin, nie byl by w stanie splacic odszkodowan wojennych, bo Polska nie mou tradycji technologicznych a Polacy to nie narod co potrafi myslec, na razie moga tylko w manufaktorach pracowac, moze kiedys uda nam sie to zmienic. Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Re: Polska przeprasza Europę 16.08.07, 11:42 olias napisał: >Dziś polskojęzyczny Berlin No właśnie... Może upomnijmy się o berlińskie Koepenick? Wszak jakieś 1000 lat temu stał tam jakiś gród słowiański! Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: Polska przeprasza Europę 16.08.07, 16:14 poczekamy, moze Niemcy w zamian upomna sie o wszystkie miasta "polskie", bo Polacy w Sredniowieczu ani jednego nie zalozyli:) Odpowiedz Link Zgłoś
jxxxkx HEIL EITEL!!! 11.09.07, 15:40 I słudznie, że nie uznały, bo w Poczdamie podjęto tak oburzające postanowienia, jak delegalizacja NSDP! I nic dziwnego, ża prawi Niemcy, jak Herr Parteigenosse honoris causa Tono Eitel zwalczają te oburzające postanowienia, jak mogą. Odpowiedz Link Zgłoś