bq 10.08.07, 13:35 a może zamiast siedzieć przed internetem i pisać blogi trza by znaleźć sobie pracę by mieć z czego utrzymać rodzinę? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vox.populi.vox.dei Kochamy cię, synku nasz 10.08.07, 13:36 Tendencyjny artykuł, robiący z rodziców niewiniątka a dziecko pewnie samo się wstrząsło. A może właśnie było maltretowane tylko wyrodni rodzice walczą teraz o niewinność? Niestety dziecko jest malutkie i samo nie może powiedzieć jaka jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka-pieczona Re: Kochamy cię, synku nasz 10.08.07, 13:55 vox.populi.vox.dei napisał: > Tendencyjny artykuł, robiący z rodziców niewiniątka a dziecko pewnie > samo się wstrząsło. A może właśnie było maltretowane tylko wyrodni > rodzice walczą teraz o niewinność? Czy wstrząsnięcie dzieckiem to już "maltretowanie"? A może zwrócenie mu uwagi to "maltretowanie psyciczne"? Przypadek nie jest odosobniony, np. w Szwecji do takich sytuacji dochodzi nagminnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mario-radyja Tak, to jest maltretowanie. 10.08.07, 16:05 > Czy wstrząsnięcie dzieckiem to już "maltretowanie"? W szczególności w przypadku noworodków. Małe dzieci mają relatywnie ciężką (w stosunku do reszty ciała i mięśni szyi) głowę i potrząsanie powoduje urazy porównywalne z tym na co jest narażony bokser. Mózg obija się o ściany czaszki. Czy to było wystarczająco jasne wytłumaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
torens.uk Re: Tak, to jest maltretowanie. 20.08.07, 18:18 mario-radyja napisała: > > Czy wstrząsnięcie dzieckiem to już "maltretowanie"? > > W szczególności w przypadku noworodków. Małe dzieci mają relatywnie > ciężką (w stosunku do reszty ciała i mięśni szyi) głowę i > potrząsanie powoduje urazy porównywalne z tym na co jest narażony > bokser. Mózg obija się o ściany czaszki. > > Czy to było wystarczająco jasne wytłumaczenie? A czy wiesz ze szczepionki w Anglii wywoluja podobne symptomy jak Syndrom dziecka wstrząsanego. I powiem jeszcze tak ze nasz synek jak trafił do szpitala mial SEPSE o której dowiedzieliśmy sie dopiero 4 dni temu jak dostaliśmy dokumentacje od Social Service. Wiec jeszcze nie wiemy jak doszło do krwawienia w glowie i sam właśnie walczę o to aby chciał to ktos wyjasnic. Obrac najprostsza droge jest łatwo ale sprawdzic ... Ja chce aby lekarze sprawdzili i wyjasnili a nie jak do tej pory twierdza ze to sa tylko sugestie i tak twierdza doslownie . Zal sie robi czytajac takie wypowiedzi. Dla synka oddal bym zycie , dusze i wszytsko co mam. Piotr Pagowski Odpowiedz Link Zgłoś
old.european Re: Kochamy cię, synku nasz 10.08.07, 18:14 kaczka-pieczona napisała: > vox.populi.vox.dei napisał: > > > Tendencyjny artykuł, robiący z rodziców niewiniątka a dziecko > pewnie > > samo się wstrząsło. A może właśnie było maltretowane tylko wyrodni > > rodzice walczą teraz o niewinność? > > Czy wstrząsnięcie dzieckiem to już "maltretowanie"? A nie jest?! Zwlaszcza, gdy od tego dostaje wylewu krwi do mozgu i dna oka? Odpowiedz Link Zgłoś
ramm.stein Re: Kochamy cię, synku nasz 10.08.07, 18:28 kaczka-pieczona napisała: > vox.populi.vox.dei napisał: > > > Tendencyjny artykuł, robiący z rodziców niewiniątka a dziecko > pewnie > > samo się wstrząsło. A może właśnie było maltretowane tylko wyrodni > > rodzice walczą teraz o niewinność? > > Czy wstrząsnięcie dzieckiem to już "maltretowanie"? A może zwrócenie > mu uwagi to "maltretowanie psyciczne"? > Przypadek nie jest odosobniony, np. w Szwecji do takich sytuacji > dochodzi nagminnie Ej, gdyby w Polsce tak nie wstrzasano bezkarnie, nie rzadzilyby dzisiaj Kaczory..... Odpowiedz Link Zgłoś
gagatka70 Oczywiscie, ze potrząsanie 5-miesięcznym dzieckiem 10.08.07, 20:53 to maltretowanie! Trzeba być totalnym kretynem, zeby potrząsać takim maluchem! jeżeli oni rzeczywiście tak robili, to jestem za tym, zeby dziecko trafiło do normalnych ludzi, chocby nie byli katolikami... Ale oczywiscie dowodów na ich winę póki co nie ma i może naprawdę sparwiają na brytyjskich służbach socjalnych tylko złe wrażenie z powodu sowjej "pierdołowatosci", sorry.. Zastanawiam się, po co ludzie siedzą za granicą w takich warunkach. Ten facet w Polsce raz-dwa znalazłby pracę na jakiejś budowie, bo brak ludzi w budowlance. No, ale jak ktoś woli być obywatelem dziesiątej kategorii- byle za granicą, to juz jego problem. A swoją drogą, to tak rozwinięty system dbania o dzieci imponuje mi. Gdyby u nas było choć w połowie podobnie... Odpowiedz Link Zgłoś
grazia.eni Re: Oczywiscie, ze potrząsanie 5-miesięcznym dzie 10.08.07, 21:43 gagatka70 napisała: "> A swoją drogą, to tak rozwinięty system dbania o dzieci imponuje mi. Gdyby u na > s > było choć w połowie podobnie..." Wiesz, ja nie byłabym taka pewna tego systemu. W tym konkretnym temacie się nie wypowiem, bo nie wiem, jak było naprawdę, ale podam Ci przykład z mojego najbliższego sąsiedztwa: Mieszkamy w typowym szeregowym flacie, pod nami Anglicy. Przyjechałam tutaj w lutym 2005 roku. Nagminnie sąsiedzi wracali późną nocą i urządzali awantury. W czerwcu wyjechałam z synkiem do Polski, gdzie spędziłam rok z powodu operacji mojego malucha. Wróciliśmy w sierpniu 2006r. Pewnego dnia odkurzałam sobie dywan na naszym pierwszym piętrze przy drzwiach otwartych na podwórko. Przeżyłam szok, jak zobaczyłam na koniec w rogu pokoju ok. półtorarocznego chłopczyka. Ze strachu, że ucieknie mi na schody omal nie umarłam. Rozumie to ten, kto takie schody widział. Jakoś mi się udało i wzięłam maluszka na ręce i zaniosłam do jego mieszkania. Nie znałam języka, więc tylko postawiłam w środku i poszłam. Za chwilę dziecko wdrapało się znowu za mną. Wtedy wrócił z pracy mój mąż. Zaniósł im dziecko i powiedział parę słów. Któregoś dnia wychodziłam z Adasiem z domu: sąsiadka grzebała przy samochodzie na drugiej stronie ulicy. "O Jezu!" - wyrwało mi się i wtedy łaskawie popatrzyła w stronę swojego dziecka, które stało dokładnie na środku ulicy - dwulatek. Prawie co tydzień odbywają się tam głośne impry do 1 - 2 w nocy. Dziecko co chwila przychodzi z płaczem (drewniane stropy i teraz mamy sypialnię nad ich "dyskoteką"). Mamusia pracuje w tutejszym Urzędzie Miasta. Szkoda, że ta ich "opieka" nie obejmuje wszystkich równo. Odpowiedz Link Zgłoś
fedorczyk4 Re: Oczywiscie, ze potrząsanie 5-miesięcznym dzie 10.08.07, 22:05 Donies na nich to obejmie. Musi byc impuls. Jak nikt nie informuje to nikt nie reaguje, bo nie ma na co. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba Obejmuje - wystarczylo ci tylko zadzwonic do 10.08.07, 23:06 Social Service, oddzial opieki na d dzieckiem. Ale, jasne, ty jezyka nie znalas. I zapewne niewielu w tychze slamsach (bo to wlasnie standard takich council flats) Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba Tak, maltretowanie. A nawet i zabojstwo, gdy 10.08.07, 23:09 potrzasane dziecko jest male, z tego co wiem do jakis 2-3 lat. Niby takie niewinne - potrzasnac smarkaczem, ale juz holota nie pomysli, ze przy tym potrzasaniu mozna dziecku mozg lub rdzen kregowy uszkodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
annasecz Re: Kochamy cię, synku nasz 11.08.07, 16:02 Tak, potrzasanie dzieckiem to objaw maltretowania, raz ze moze dojsc do smierci dziecka...kregi szyjne maja nieco inny ksztalt jak u doroslego, a i glowa jest nieproporcjonalnie ciezsza w stosunku do reszty ciala, albo do nieodwracalnych zmian...niewyksztalcenia czesci polaczen nerwowych. Przypadek nie jest oczywiscie odosobniony, ale ja popieram szpital. Sama pracuje w szpitalu amerykanskim i procedury sa takie same - podejrzenie poparte badaniami i social workers informowani sa natychmiast. I to jest schemat dzialania ktory popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
carnivore69 Kochamy cię, synku nasz 10.08.07, 14:22 > Rodzice bez stałej pracy, mieszkanie jednopokojowe, wynajęte. To > wystarczyło, by zabrać dziecko. Nie, to nie wystarczylo. Dochodzi do tego - przede wszystkim - stan dziecka. Przepisy sa, takie jakie sa i ich nieprzestrzeganie rodzi okreslone skutki. Prawdopodobnie gdyby kongijska rodzina z noworodkiem zamieszkala w szalasie w polskim miescie, dziecko tez trafiloby do opieki spolecznej. Kolejny artykul w GW z serii "jedziemy na granicy prawa (albo juz poza) i jakos to bedzie". Znakomicie wpisuje sie w temat niedawnych publikacji o krzywdach nielegalnych tlumaczy i nieprzestrzegajacych przepisow zwalnianych kierowcow. Pzdr. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
marych W Polsce zyje tak 60% rodzin... 10.08.07, 15:06 W Polsce zyje tak 60% rodzin, więc im tez powinno się zabrac dziecko? Człowiek mieszkający w cywilizowanym kraju nie może pojąć jak to jest że w Polsce całe rodziny potrafią przeżyć za 100 Euro miesięcznie zasiłku dla bezrobotnych i to wypłacanego tylko przez 3 miesiące. Taki np. Niemiec umarłby za to już po pierwszym tygodniu, nie dożywając zakończenia wypłat, ale Polak potrafi. I w ten sposób nasze kochane państwo wspiera szarą strefę... Odpowiedz Link Zgłoś
xanaxy Re: W Polsce zyje tak 60% rodzin... 10.08.07, 18:00 I to jest ...koszmarne. Jestem za takimi przepisami, jak w G.B.U nas -ciemnota. Tam - nawet Panstwo dba o ilosc pokoi, stan dziecja itd, itp. Doczekamy. Za 30 lat, najwczesniej. Ja - chce - natychmiast. Zadne tam "Bog dla dzieci - Bog da na dzieci". Nie da!I Slusznie! Odpowiedz Link Zgłoś
ola9678 Re: Kochamy cię, synku nasz 10.08.07, 16:36 popieram-ojca stać na komputer i internet,ale pracy nie może podjąć.Samo z siebie dziecku tak sie nie zrobiło.Co to za ojciec,ktory zostawia w kraju jedno dziecko a wyjeżdżając funduje sobie drugie???Nie kocha żadnego.a i matka nie lepsza.Oboje siebie warci-zabrać takim dziecko,bo i tak nic dobrego w ich domu nie wyrośnie.Szkoda dziecka, a jest jeszcze takie malutkie.Niech gazeta ich nie wybiela,bo i tak wiadomo,że nie nadaja sie oboje na rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
old.european Dziecko mdleje przy robieniu kupki? 10.08.07, 18:03 Zna ktos inne podobne przypadki? Naturalnie ona mu wierzy, jakiez ma inne wyjscie. Naturalnie on ja oklamuje, jakies ma inne wyjscie. Dobrze, ze sa postronni, ktorzy widza dobro dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia761 Kochamy cię, synku nasz 10.08.07, 18:14 zosia761.blox.pl/2007/08/Znowu-bija-naszych-czyli-swiete-prawa-Polaka.html#ListaKomentarzy Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba Brawo, Zocha, swietny tekst. 10.08.07, 23:17 A poza tym... zabiertam sie za czytanie reszty twego bloga:) Odpowiedz Link Zgłoś
zosia761 Re: Brawo, Zocha, swietny tekst. 10.08.07, 23:37 Zapraszam mosci Zagloba ;) Odpowiedz Link Zgłoś
fedorczyk4 Re: Brawo, Zocha, swietny tekst. 10.08.07, 23:41 Tez mi sie spodobal Twoj tekst. Wyjatkowo rzeczowy i obiektywny. W przeciwienstwie do artykulu Wyborczej. Zal d... sciska jak w dobrym dziennku publikuja takie durnoty. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba Zal? Zoska by byla dla nich zbyt droga;) 10.08.07, 23:56 Mszcza sie na GW oszczednosci na pismakach... Odpowiedz Link Zgłoś
fedorczyk4 Re: Zal? Zoska by byla dla nich zbyt droga;) 10.08.07, 23:59 Niestety masz racje. Korektorow wywalili, a latem po niektorych dzialach szaleja stazysci. Mnie zal bo mam ograniczona tolerancje na onizanie lotow:-( Odpowiedz Link Zgłoś
old.european Po Niemcach Anglicy 10.08.07, 18:18 OStatnio NIemcy niedobrzy zabraniali dziecku po polsku z ojcem mowic, choc znal niemiecki. Teraz niedobrzy Anglicy zabieraja dziecko z wylewem krwi do czaszki, dna oka, omdlale. Bo Polak to taki ktos, kto tylko po polsku mowi, nawet za granica, i tamze rowniez swe dziecko tluc ma prawo. Czekam na dalsza walke Gazety o kolejne prawa Polakow za granica. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba Masz racje - GW znow pitoli jak niezdrowy 10.08.07, 23:03 tylek. W calej tej historii z honorem i glowa wychodzi z Polakow wylacznie Konsul - dobre i to. A ci rodzice dziecka? Oni - zyjac w UK - ani mysla, jak widac, miejscowego prawa przestrzegac. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
farmer_mendoza nie do konca.. 22.08.07, 15:54 U Niemcow to typowe i nie dotyczy tylko Polakow - znam historie dotyczaca pary francusko-niemieckiej. Jak zwykle, niemiecki lekarz stwierdzil, ze uzywanie francuskiego zagraza rozwojowi dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
iza2306 Re: Kochamy cię, synku nasz 10.08.07, 20:12 nie chce pochopnie osadzac, ale ta para jest juz na tyle dlugo w UK, ze mogla sobie ustabilizowac pozycje zawodowa. bycie w ciazy i mieszkanie w shared accomodation jest dla mnie nie do pomyslenia, ale oni prawdopodobnie nadal przeliczaja £ na PLN i zal im grosza na NORMALNE zycie. pewnie liczyli na brytyjskie zasilki. smutne to wszystko i przykro mi czytac takie wiadomosci. ale sama zastanawiam sie, jak facet ma czas i sile na pisanie bloga, skoro: szuka pracy/pracuje, szuka lepszego mieszkania i odwiedza synka? Odpowiedz Link Zgłoś
hyakinthos Kochamy cię, synku nasz 10.08.07, 20:19 Swego czasu gazeta wyborcza opisywala historie molodego Polaka w USA, ktory zostal oskarzony o molestowanie swojej corki-niemowlecia i wsadzony do paki. Ciekaw jestem jak tamta historia sie skonczyla. J. Odpowiedz Link Zgłoś
yowah76 .(autor wypowiedzi: M. Kraszewski) 10.08.07, 23:20 * Co jest najwazniejsze: * * Dziecko ma opieke szpitalna i zapewnione codzienne * kilkugodzinne odwiedziny rodzicow.Na pewno sie * wszystko wyjasni bo medycyna ma mozliwosci dosyc * dokladnego wyjasnienia przyczyn krwawienia * wewnatrzczaszkowego. * * Skandalem jest jednak brak zapewnienia pomocy * konsularnej w sadzie * jezeli tak rzeczywiscie bylo jak to przedstawiono w * tym artykule. * * Kazdy morderca i zlodziej dostaje taka pomoc a w * takich bardzo skomplikowanych sprawach rodzinnych * trzeba sie w czasie pobytu za granica liczyc z tym ze * konsul sie nie pokaze. Zmienia sie to powoli ale gdy * nie ma pomocy to zrozpaczeni rodzice nie sa * najczesciej w stanie sobie sami poradzic. * * Przedwczesne zarzuty rodzicom uwazam za * skandaliczne... * * Wielkim szczesciem jest tez fakt ze rodzice nie wpadli * na pomysl podjecia pracy w Niemczech i ze dziecko nie * znalazlo sie w Niemczech. * * Tu gdzie mieszkam w Niemczech istnieja Jugendamty - * relikty politycznego wychowania spoleczenstwa z czasow Hitlera * i Hoeneckera.Wedlug tradycji Jugendamtow zabiera sie w * takich przypadkach dziecko i zakazuje widzenia * rodzicow oraz uzywania jezyka polskiego przez wiele * lat i zataja miejsce pobytu dziecka... * * Sprawe pogarsza fakt ze dzieci obywateli zagranicznych * przebywajacych w Niemczech nie obowiazuja prawa * wynikajace z Konwencji Praw Dziecka. * Niemcy ratyfikowaly Konwencje Praw Dziecka tylko w * stosunku do dzieci niemieckich wiec dzieci * narodowosci innej niz niemiecka nie maja tych praw. * * Licze mocno na to ze Anglicy sa bardziej cywilizowani * niz Niemcy. * * Konwencja Praw Dziecka zostala ustanowiona na skutek * inicjatywy delegacji Polski w ONZ. Nie mamy sie wiec * czego wstydzic jako Polacy w Europie.Jezeli polscy * obywatele z dzieckiem zechca powrocic do Polski zo na * pewno nikt nie bedzoe w GB robil przeszkod. * * W Niemczech w takiej sytuacji to dziecko nigdy juz by * nie zobaczylo ani rodzicow ani Polski.A za mowienie po * polsku byloby prawdopodobnie karane przez tak zwanych * wychowawcow. * * Dobrze ze rodzice pisza o tym w internecie i sie * angazuja w sprawe dziecka.Istnieja niesety tacy rodzice ktorzy *sprzedaja * swoje dzieci do Niemiec. * * * Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba Bzdura. Konsulat polski w Londynie w prawie 10.08.07, 23:40 angielskim i walijskim, tudziez szkockim jest bardziej zielony ode mnie. Chocby dlatego, ze to ja, nie zas Konsul, bywam brytyjskim lawnikiem;) Rodzice mieli brytyjskiego adwokata z Legal Aid, na 100% specjaliste w sprawach rodzinnych, byli tlumacze, a wiec jakakolwiek dodatkowa pomoc byla zbedna. Odpowiedz Link Zgłoś
wirusx Kochamy cię, synku nasz 11.08.07, 00:39 Ja bym im odebrał już za sam patriotyczno-katolicki wygląd. Odpowiedz Link Zgłoś
bogus0000 Kochamy cię, synku nasz 11.08.07, 13:14 nie ma się co rozczulać bo gdyby miał z niego wyrosnąć kolejny narkoman albo pedofil nie mówiąc o jakimś gwałcicielu który by bzykną twoją żonę to by dopiero była sensacja Odpowiedz Link Zgłoś
nowamam Kochamy cię, synku nasz 11.08.07, 14:18 Jeszcze nie stwierdzono co sie stało Alexowi. Poza tym istnieje zespół chorobowy bardzo podobny do syndromu dziecka potrząśniętego. Blog powstał właśnie po tym jak się sprawa zajął SS i po tym co się stało Alexowi. Nikt nie powiedział,że rodzina nie m za co żyć, tylko,że nie mają stałego sochodu i stałej pracy.To jest różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba W UK oznacza to rozne 'benefits' 11.08.07, 15:14 Zasilki dla bezrobotnych (sa dosc dlugo w UK by miec do nich prawo), albo Income Support (na zycie, dla tych co nie maja prawa do zasilku, w podobnej wysokosci - z dzieckiem bez grosza sie tu nawet nielegalow nie pozostawia), zasilek na dziecko, zasilek mieszkaniowy, rozne okazjonalne pomoce finansowe (wyprawka dla dziecka, na opal, odziez etc), czyli innymi slowy, ze kochani rodzice sa na garnuszku podatnika brytyjskiego (lacznie z licznymi Polakami, co podatki tu placa). Jasne, nowamam, to nie Polska, ale Wlk.Brytania, i ludzi sie tu na ulicy i bez szans na wlozenie czegokolwiek do garnka nie pozostawia. Z tym maluchem mieli ogromna szanse na wynajecie (tj. w przypadku bezrobotnych - otrzymanie za niemalze darmo, moze z 10-15 funtow tygodniowo) domku od gminy, przynajmniej z 2 sypialniami + duzy pokoj dzienny (lub analogicznego mieszkania). To naprawde musza byc straszne cwoki, co nie byly w stanie w sprawie tego mieszkania poczolgac sie do gminy i poprosic o pomoc ten sam Social Service:) A wiec moze i lepiej, ze dzieciaka te cwoki wychowywac nie bede - skrzywdziliby male na cale zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
nowamam Jad jad jad 11.08.07, 14:26 Mieszkam w UK, mówię po angielsku bez problemu się doagaduję. I rozumeim,że nie każdy zna język. Nie każdy jest tak idealny jak wy, święci, idealni, święćie oburzeni. Oceniacie ludzi za coś co nie wiadomo czy zrobili, ale to taka polska mentalnośc jadem pluć na prawo i lewo. Bo czemu nie, prawda? Brytyjski system jest kulawy w tej materii. Widac że skoro tacy święci jesteście to nic Wam się złego w zyciu nie zdarzy.... naiwni jesteście jak tak myślicie. Odpowiedz Link Zgłoś
carnivore69 Re: Jad jad jad 11.08.07, 14:53 > Mieszkam w UK, mówię po angielsku bez problemu się doagaduję. Bez urazy, niemniej w jezyku polskim wyszedl Ci niestety belkot. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba I zielonego pojecia o UK nie ma, a i jej 11.08.07, 15:37 angielski musi byc slabiutki, bo z jej reakcji widac, ze gazet miejscowych nie czyta. Ba, ze nawet TV nie oglada, chocby i seriali, bo - przykladowo - Eastenders to swietne zrodlo informacji o brytyjskich benefits:)))) Ostatnia wypowiedz nowamam wyraznie o tej blogiej niewiedzy o brytyjskich regulacjach swiadczy: "I wam sie noga moze powinac..." Fakt, moze, ale my WIEMY, kogo wowczas prosic o pomoc, do jakiego wsparcia mamy PRAWO:))) Inna rzecz, ze sam glowy za ekspertow brytyjskich w dziedzinie pediatrii bym nie dal (pamietasz te skandale z matkami skazanymi za mordy na niemowlakach, ktore w istocie zmarly na 'cot death'?), choc skad inad wiem, ze do owego wstrzesniecia mozgu niemowlaka wystarczy, ze madry tatus rzucil bobasa na niby miekki tapczan, lub zabawial go podrzucaniem i lapaniem... Odpowiedz Link Zgłoś
carnivore69 Re: I zielonego pojecia o UK nie ma, a i jej 11.08.07, 17:42 > Inna rzecz, ze sam glowy za ekspertow brytyjskich w dziedzinie > pediatrii bym nie dal Glowy pewnie tez bym nie dawal ;), niemniej mimo wszystko wiekszym zaufaniem darzylbym lokalny system niz pare srednio niestety radzacych sobie w dotychczasowym zyciu przybyszow z naszej czesci kontynentu. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
yesamin Tego kochają, a inne swoje dzieci olewają! 12.08.07, 12:49 Bardzo dobrze, że Brytyjczycy zwrócili uwagę na sytuację Aleksa i dokładają starań, żeby zbadać, czy nie dzieje mu się krzywda. Gazeta tendencyjnie podkreśla niskie standardy bytowe i sugeruje je jako jedną z głównych przyczyn przeniesienia Aleksa do rodziny zastępczej. Ja myślę, że dla brytyjskich służb był to któryś tam w kolejnosci argument, wcale nie główny. Po pierwsze: Słusznie zaniepokoili się krwiakiem wewnątrzczaszkowym u dziecka. To poważna sprawa, nie można na to machnąć ręką, lekko uwierzyć w zapewnienia rodziców i dopuścić, żeby coś takiego się powtórzyło, bo chłopczyk może zostać kaleką na całe życie! Po drugie: Co to właściwie za rodzice?... Każde z nich ma już przecież inne dzieci, które olali i pozostawili tysiące kilometrów od siebie, w Polsce. Czy "troskliwi" rodzice płacą alimenty na swoje poprzednie dzieci? Posyłają pieniądze do Polski?.. Ależ skąd! Oni "szukają pracy" w kraju, gdzie pracy jest w bród, żyją marnie i obłudnie i krzyczą głośno, jacy to z nich święci katolicy! Dobry chrzescijanin nie opuszcza i nie zaniedbuje swoich dzieci - a oni porzucili i olali swoje dzieci w Polsce. Co to za ojciec? Co to za matka? Osobiscie uważam, że małemu Aleksowi lepiej by było u uczciwej rodziny brytyjskiej niż u takich krętaczy, jak jego rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
swantevit Porzadna polska rodzina! 12.08.07, 12:59 ostoją katolicyzmu w Polsce! Tak trzymać i nie popuszczać! Odpowiedz Link Zgłoś
oldbay Kochamy cię, synku nasz 12.08.07, 18:00 Ja nie wiem, co oni robią tam na Wyspach. 2 lata snuć się i co tydzień mieć inne zajęcie, mieszkać w 1 pokoju we dwójkę z dzieckiem... Ludzie, myślcie trochę na przyszłość, co to za dzieciństwo dla małego chłopca. Nie wiem, czy oni nim potrząsali, czy była inna przyczyna, ale wiecie co? Dobrze, że w tamtym kraju ktoś się interesuje dzieciakami i nie bagatelizuje takich przypadków. Jeśli rodzice są niewinni to współczuję im, ale muszą zrozumieć, że powinni byli zapewnić lepszą opiekę i warunki dla tego chłopca. Tak jak oni zyją to jest dobre dla studenta, który pojechał do pracy na kilka miesięcy. Jamajczycy za ścianą, wspólna łazienka, zero prywatności jednym słowem. To mozna znieść jak się jest samemu, jak zycie jest jeszcze przygodą ale jak ma się już rodzinę to trzeba raczej dązyć do założenia "gniazda", myśleć o stałej pracy, o ubezpieczeniu, przyszłości, no nie? Walczcie o tego chłopca, jesli to nie wasza wina to wam go oddadzą i wracajcie z nim do Polski. Tu przynajmniej bedziecie umieli się dogadać jak małemu coś sie stanie. - oldbay Odpowiedz Link Zgłoś
torens.uk Re: Kochamy cię, synku nasz 20.08.07, 18:06 A kto ci powiedział ze nie mam pracy?? Nie życzę ci abyś sie znalazł w takiej sytuacji jak my. Nikomu nie życzę tego. Gazeta nie napisała wszystkiego wiec oceniasz według ... Pracuje jako self-employed i stać mnie na to aby utrzymać rodzine. Odpowiedz Link Zgłoś
farmer_mendoza Trzeba patrzec na efekty - co system produkuje 22.08.07, 15:57 W obu krajach dzisiejsze nastolatki to rozwydrzeni mali bandyci, chociaz panuje powszechna opinia, ze brytyjskie dzieci naleza do najgorszych w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś