janek-007
22.08.07, 21:50
Norman Davies może i powinien mieć swoje opinie. Część polskiego społeczeństwa
tez je ma i one nie muszą być wcale takie same jak ND w sprawach np podejścia
do UE czy współpracy z USA. Na temat ofiar ile i kto, sprawa kontrowersyjna.
Niemcy prowadza swoja ofensywę historyczna dosyć skutecznie i z premedytacja
nawet za pomocą polskich mediów i polskich polityków. Jeżeli Kaczyński coś
takiego niefortunnego powiedział to nie należy tego wyrywać z kontekstu całych
negocjacji o system glosowania i nie tylko.
To ze syn ND ma już dosyć jakich tam uwag na temat Kaczyńskich to tez nie
powód żeby wyrywać sobie włosy z glowy a już na pewno nie jest to powód do
obalania demokratycznego rządu w Polsce. Jeżeli syn ND ma trudności z
wyjaśnianiem sprawy, bo chyba dlatego koledzy go nagabują i być może
dokuczają, to widocznie syn ma pewne luki w swojej wiedzy na temat dzisiejszej
Polski. W szkole czy na uniwersytecie zwykle już tak jest ze jak koledzy czy
koleżanki wyczują slaby punkt to zwykle robią sobie z tego przyczynek do
'dokuczania'. Jedyna recepta ażeby zmienić taka sytuacje na lepsza to
doinformować się i przedstawiać swoje argumenty w przekonywający sposób albo
zagryźć zęby i przestać się wypowiadać na kontrowersyjny temat. Po kilku
dniach wszystko się na pewno uspokoi. Szczerze współczuje synowi ND ale to nie
powód do zmiany rządu w Polsce czy zmiany polskiej polityki czego na pewno by
chciała Gazeta Wyborcze i cala zgraja jej zauszników i szemranych popleczników.