Dodaj do ulubionych

Odtajnić Kaczmarka!

25.08.07, 07:41
1. " Nocne czytanie dla posłów to wybieg." - wybieg, zgoda, ale nie PiS-u, a
opozycji. Giertych się przechwalał, jak zmusił Dorna kruczkami do jak
najszybszego odczytania protokołu z tego, co mówił Kaczmarek. Stąd czytanie
nocą, ale na żądanie opozycji.

2. "PiS jest bardziej cyniczny, bardziej bezwzględny niż SLD, który
niechętnie, ale zgodził się na trzy komisje śledcze" - jak długo ta niechęć
SLD trwała i w czym niechęć SLD jest lepsza od niechęci PiS-u, tego redaktor
już nie raczy powiedzieć.

3. "trzeba koniecznie odtajnić zeznania Kaczmarka" - dlaczego Graś nie chce
odtajnić, ma prawną możliwość, ale on nawet przed Sejmem na zamkniętym
posiedzeniu nie chciał odtajnić, dopiero Dorn wziął odpowiedzialność na siebie.
Obserwuj wątek
    • feniks28 Odtajnić Kaczmarka! 25.08.07, 07:52
      Opinia publiczna nie chce być już faszerowana niesprawdzonymi
      klamstwami,slużącymi do rozgrywek przejecia wladzy bez
      demokratycznych wyborów-bo to zamach na demokracje.W aktach
      Kaczmarka stoi,że jest klamliwym czlowiekiem,króry nigdy nie
      powinien pelnić funkcji prokuratora.Jeśli cokolwiek chcemy wiedzieć-
      to jedynie kto i dlaczego,oraz za co- go na tej funkcji postawil?Czy
      fakt,realizacji planu obalenia rządu jest rekompensata za lata w
      pracy w prokuraturze,do której się nie nadawal?Ilu jeszcze
      urzedników obsadzonych przez SLD(którzy się nie nadają na pelnione
      funkcje)pelni je w rządzie prawicy i innych funkcjach?...tym sie
      powinna zająć komisja,aby nas usatysfakcjonować.
      • urtasa dekomunizacja? 25.08.07, 09:23
        Myślisz o dekomunizacji, lustracji? Niestety, nie za naszego życia, chyba
        nigdy... Demokracja została zaś unicestwiona: a) okrągłym stołem, b) ordynacją.
        • mirmat1 Zlodzieje UBekistanu musza wiedziec jak klamac 25.08.07, 10:01
          urtasa napisał:

          > Myślisz o dekomunizacji, lustracji? Niestety, nie za naszego
          życia, chyba nigdy... Demokracja została zaś unicestwiona: a)
          okrągłym stołem, b) ordynacją.
          M: demokracja nigdy nie miala szans przy monopolu lze-mediow i przy
          przeheciu majatku narodowego przez POstKomunistyczna nomenklature i
          zagraniczny kapital.
          Dlatego jest konieczne REWOLUCYJNE dzialanie PiS.
          Proponowana Sejmowa Komisja Ratowania Przestepcow ma tylko JEDEN
          CEL: pokazac zasob infoprmacji prokuratury tak by zlodzieje
          minionego ale wciaz trzymajacego sie Ukladu wiedzieli jak LGAC.
          Reszte dokonaja media w stylu TVN-WSI.
          • urtasa PiS nie 25.08.07, 10:50
            Rewolucji (żadnej - nie tylko moralnej) PiS nie przeprowadzi, posługuje się
            tylko rewolucyjną retoryką na użytek elektoratu. Zmiany nastąpią za kilka
            pokoleń i dotyczyć muszą odebraniu Państwa pieniędzy (mam na myśli zredukowanie
            podatku do 10 %, ponadto całkowitą prywatyzację, a więc także szkolnictwo,
            służba zdrowia, emerytury itd.).

            Ps. Skoro nawet tak ważna szycha jak Kaczmarek donosił o wiedzy prokuratury
            Lepperowi, to złodzieje już dawno wiedzą, jakie są zasoby organów ścigania.
            Kaczmarek czy Sobotko to nie wyjątki... Dlatego, powtarzam, trzeba odebrać
            Państwu nasze pieniądze, totalna prywatyzacja.
    • kropekuk1 Odtajnić Kaczmarka! 25.08.07, 09:55
      Oczywiście, że stenogramy nalezy ujawnić społeczeństwu. Każdy,
      jeżeli tylko chce, powinien znać ich treść i sam ocenić i dokonać
      wyboru, co jest prawdą a co nie. Tylko te osoby, ktore boją się
      prawdy i odpowiedzialności a zarazem utraty władzy, będą to
      marginalizować i zachowywać się, jak tchórze, ludzie bez honoru. A
      właśnie wygląda na to, że członkowie obecnie rzadzącej partii to
      nikt inny tylko osoby bez zasad, ogarnięci amokiem dorwania się do
      władzy, dzielenia społeczeństwa i jego okłamywania, narzucania
      swoich prawd, braku tolerancji w myśl kto nie znami to przeciw
      nam.
      • urtasa I po co kłamiesz? 25.08.07, 11:00
        Nawet TVN informował (także opozycyjny Grzesiuk), że to Graś z PO nie chce
        odtajnienia "spowiedzi" Kaczmarka. Czemu więc oszukujesz? Szczuć na PiS możesz
        inaczej. Nie stać cię? To raz.
        A dwa. Nawet Kaczmarek mówił, że w jego "spowiedzi" są informacje o toczących
        się śledztwach, objętych ścisłą tajemnicą. Czy chciałbyś, aby przestępcy
        dowiedzieli się wszystkiego? Chyba tak...
        I trzy. Gdyby PiS było ogarnięte amokiem dorwania się do władzy, jak piszesz, to
        czemu wiosną 2006 roku głosowało za rozwiązaniem Sejmu, czyli za odebraniem
        władzy PiS-owi. Wtedy opozycja głosowała przeciw. Czy to uważasz za normalne?
        I na koniec - cztery. Wcale nie jest powiedziane, że opozycja poprze najnowszy
        wniosek PiS-u o rozwiązanie Sejmu, być może będzie tak, że tylko PiS będzie
        głosować za odebraniem władzy PiS-owi.
        • 1zorro Re: I po co kłamiesz? 25.08.07, 12:49
          na PIS nikt nikoge nie musi jusz szczuc! PIS sie sam zaszczul a
          teraz beda sie powoli zagryzac...Jak szczury uciekajace z okretu do
          jedynej wolnej szalupy....
          • urtasa I bardzo dobrze! 25.08.07, 13:16
            Zawsze byłem zwolennikiem darwinizmu społecznego (życiem ludzi sterują prawa
            natury i silniejszy, lepiej przystosowany wygra). Niech więc pada PiS.
            Popatrzmy, kto się wzmacnia? Czyżby Lepper, Giertych? Świetnie, znakomicie
            przystosowani do zwycięstwa, zwłaszcza pod względem fizycznym! O, jeszcze Rydzyk
            się wzmacnia. I tak trzymać! Co nie, 1 zorro?
    • mozart Panie Gadomski, gratulacje! Pisalem o tym 25.08.07, 10:33
      prawie rok temu
      my.o.polsce.net/index.php?showtopic=2300&st=0
      14.08.2007, 17:37

      "PO nie ma specjalnego wyboru w ewentualnych sojuszach powyborczych: jest malo
      prawdopodobne, zeby partia zdobyla absolutna wiekszosc w przyszlym
      parlamencie, by rzadzic samodzielnie. A to dlatego, ze niezadowolenie z
      polityki PiS skorelowane jest z niezadowoleniem wobec biernosci PO, ktora
      mogla juz sie wykazac checia zaglosowania za przyspieszonymi wyborami w 2006
      roku. Teraz jestesmy w polowie kadencji, wiec przejecie wladzy moze pograzyc
      tego, kto przejmie ja po PiS, a do tego PO najwyrazniej sie pali i lgnie jak
      cma do ognia.
      A mozliwosci specjalnie nie ma. W przypadku wygranej PO, czeka te partie wybor
      miedzy PiS a LiD. Nie sadze, zeby partia zrezygnowala z idei tworzenia
      „solidarnego panstwa” pod egida prezydenta i PiS, a to z obawy posadzenia o
      kumanie sie z komunistami z LiD i wrogosci ze strony Kaczynskich. Dlatego PO
      wybierze PiS, co bedzie oznaczac poczatek konca obu partii. Bo Kaczynscy nie
      pogodza sie z utrata kontroli nad resortami silowymi i wymiarem
      sprawiedliwosci. Nie na darmo posiadaja je teraz i zbieraja rozne kwity na PO,
      bo chca sie zabezpieczyc i uzywac ich na wypadek, gdyby PO stawiala zbyt
      ambitne warunki. Mozliwe, ze na tym punkcie dojscie nawet do scysji i braku
      porozumienia (ciekawe, co czeka Macierewicza, Wassermanna, Ziobre?). Nawet
      gdyby PO-PiS sie dogadali, beda istniec wewnetrzne zatargi i knowania ze
      strony JK, co doprowadzi do destabilizacji sceny politycznej – znow beda mialy
      miejsce rozne przecieki ze strony Wprost, Dziennika i Rz. I sytuacja sie
      powtorzy jak z przystawkami LPR i SO tyle, ze ofiara bedzie PO, bo to partia
      wielordzeniowa – jest wielu waznych liderow i frakcji. Nieustanne skandale i
      klotnie z PiS podziela PO na frakcje centrolewicowa (pro-LiD) i proPiSowska.
      Byc moze zisci sie marzenie JK – wyeliminowanie PO jako duzej partii tuz przed
      nastepnymi przyspieszonymi wyborami (2009/2010?).
      Sojusz z LiD bylby jedynie sensowny, gdyby zapewnil wiekszosc 2/3. Wtedy mozna
      sie mniej bac prezydenckiego weta, choc nie obedzie sie bez atakow ze strony
      PiS i latki rozowych salonowcow. No, ale o mozliwosci zaistnienia takiego
      wariantu zadecyduja wyniki wyborow. W przeciwnym razie czeka nas deja vu.
      W moich modelach przewiduje rozwarstwienie polityczne w PO i PiS tyle, ze oba
      procesy nastepuja z rozna sila. Przewidywaly zaistnienia przedwczesnych
      wyborow – prawde mowiac w wybory nadal nie wierze. O ile rozwarstwienie w PO
      jest skrzetnie ukrywane, o tyle w PiS mialy miejsca spektakularne wyrzucenia
      (eliminacje) z partii.Byc moze po nastepnych wyborach frakcje z obu partii
      zlacza sie w jedna, nowa partie centroprawicowa, gdzie nie bedzie Tuska,
      Rokity i Kaczynskiego. Takie rozwiazanie przewiduje schemat podwojnej
      bifurkacji, przy zalozeniu zachowania istnienia obecnego rozkladu sil
      politycznych (3 glowne partie)."

      Teoria Chaosu Deterministycznego, a rzady Kaczynskich

      22.09.2006, 1:13

      "Na razie moge powiedziec, co mowi teoria :)
      Otoz po 1 bifurkacji (rozwidleniu) nastepuje porzadkowanie przez fluktuacje
      (chaos) - musi nastapic seria zdarzen losowych, ktore znow moga, choc nie
      musza uspokoic sytuacje. W najlepszym razie osiagamy punkt rownowagi. W
      najgorszym - kolejna bifurkacje. Dowody: dynamika wrostu firm, komorek,
      samoorganizacji materii, reakcje oscylacyjne oraz prawa termodynamiki liniowej
      rozwinietej przez Prigogine'a i Onsagera
      Przekladajac na jezyk swiata polityki:
      Rozpad prowadzi do powstania szeregu osrodkow nowej kondensacji wladzy: PiS
      bedzie kombinowal z PSL. Jesli rzecz nie wyjdzie, beda nowe wybory - kolejna
      bifurkacja.
      Teoretycznie rzecz moze sie krecic w nieskonczonosc, praktycznie: musi
      nastapic ostateczna fluktuacja, ktora zaporowadzi porzadek.
      A jakie przewiduje mozliwosci:

      a ) Pis do spolki z LPR wygrywa absolutnie wybory. Moze wydawac sie to wydawac
      dziwne, ale lepsze jest rozwiazanie skrajne niz zadne.

      b ) PO wygrywa, lecz bierze do koalicji PSL. Warunkowo moze byc brana koalicja
      PSL-SLD-PO pod uwage. Rzeczy nie mozna wykluczyc, chocby ze wzgledu na stale
      zagrozenie od strony PiS-u i L.K. Zakladam tez definitywny rozpad SO, poprzez
      handel i wyparcie przez PSL

      c ) PSL idzie na uklad z PiS. Mozliwy trwaly punkt rownowagi.

      d ) Kaczory decyduja sie na zamach...stanu i wprowadzaja dyktature. To nie
      jest wykluczone w imie zachowania "stabilnosci", w sytuacji, jesli wybory nie
      dadza zdecydowanej przewagi dla jakiejs formacji, ktora moze stworzyc
      samodzielny rzad.

      e) Ludzie wychodza na ulice i mamy...Budapeszt."

      22.10.2006, 17:50

      @Kenneth
      W tej chwili widze 2 warianty dla dalszego rozwoju wypadkow:
      1) PiS przeboleje koalicje z Lepperem dopoki nie obsadza swoimi ludzmi TK i
      NPB. Potem Kaczor pod byle pretekstem powie Lepperowi tschüß, bo wie, ze
      warchol jest niebezpieczny i bedzie w przyszlosci stawiac warunki. Poza tym
      Kaczynski nalezy do tych, co nigdy nie zapominaja i nie przebaczaja. Jednak to
      jest ostateczny wariant, bo istnieje ryzyko, ze Kaczynscy straca wladze, choc
      zachowaja swoich ludzi w wazniejszych instytucjach.

      2) Koalicja przetrwa, ale z okresami chaosu i klotni do konca kadencji. Czyli
      beda scenki jak ostatnio: klocimy i wywamy sie od chamow i warcholow, po czym
      patrzymy sobie gleboko w oczy i wszystko jest po staremu. Dlaczego? Bo tylko
      SO i LPR jest realnym wsparciem dla Kaczynskiego. Ci, ktorzy wierza (wierzyli)
      w PO-PiS musza chyba mieszkac na ksiezycu. Zadnego PO-PiSu nie bylo i nigdy
      nie bedzie. Totez alternatywa jest prosta: koalicja LPR-SO-PiS albo wybory.

      Sorry, ale bardziej wierze w druga wersje.

      kloss.blox.pl/html
    • misza36 Re: Odtajnić Kaczmarka! 25.08.07, 12:56
      czego sie bandyci z pis boicie odtajnic zeznania , jezeli sa
      nieprawdziwe to sie dowiemy czego sie komuchy boicie
    • janek-007 Gadomski to jakiś kapturowiec Ku-Klux-Klanu... 25.08.07, 22:37
      Gadomski to jakiś kapturowiec Ku-Klux-Klanu i podjudza czytelników do tzw. 'mob
      lynchu'. Zeznania J.Karczmarka okażą się tak samo wiarygodne jak taśmy Leppera.
      Kaczmarek będzie miał okazje do zeznawania ale już pod przysięgą i nie będzie to
      radosna twórczość zdemaskowanego agenta. Komisje tak ale po wyborach.
    • katczerwonychszmat Odtajnić KPP! 26.08.07, 21:54
      „Jeżeli jedna osoba miała ojca, a może nawet i matkę w Komunistycznej Partii
      Polski i funkcjonuje w jakimś środowisku – a takie osoby są również po prawej
      stronie sceny – jest to bez znaczenia. Jeśli jednak istnieje całe środowisko
      [Gazety Wyborczej – red. Polityki], w którym praktycznie wszystkie osoby miały
      rodziców w KPP i na dodatek te osoby mają potężny instrument oddziaływania na
      świadomość Polaków, to pojawia się problem. Zwłaszcza że na łamach tego
      potężnego instrumentu pewne idee KPP (...) mają swoją kontynuację. Elementem
      kontynuacji jest radykalne kwestionowanie wartości narodowych. W moim
      przekonaniu KPP była w całym tysiącleciu polskich dziejów środowiskiem
      najgorszym (...). Jestem gotów bronić tezy, że nastawienie owej potężnej
      gazety, to poczucie misji – w moim przekonaniu bardzo szkodliwej dla Polski –
      bierze się właśnie z tamtej spuścizny”.
      Źródło: Jarosław Kaczyński, cytat za Polityką z dnia 25 marca 2006 roku
    • xame3 Ujawnić ziobrowych sędziów i dziennikarzy 26.08.07, 22:52
      Jak wiadomo z zeznań min. Kaczmarka, ujawnionych w mediach,
      min.Ziobro starał sie wpływać na postępowanie niezależnych sądów,
      poprzez sędziów, mających związki rozdinne z prokuraturą (sąd w
      Lodzi) lub ABW (sąd w Katowicach) oraz sąd w Białymstoku. W związku
      z powyższym, wszystkie postępowania, w których jako osoby podejrzane
      mogli wystąpić konkurenci polityczni PiSu, były prowadzone przez
      prokuratury i sądy z ww miast. Tym samym został naruszony
      konstytucyjny rozdział władz w państwie demokratycznym oraz
      przeprowadzony zamach na zasadę konstytucyjną niezależności władzy
      sądowniczej. W interesie publicznym należy jak najszybciej wyjaśnić
      te sprawy, a skompromitowanych sędziów i prokuratorów odsunąc od
      sprawowanych funkcji.
      Również wiadomo z prasowych przecieków, że istnieje lista
      dziennikarzy, bezpośrednio lub pośrednio sterowanych przez min.
      Ziobro i podległą mu prokuraturę. Takie związki ujawniono w
      przypadku red. Anity Gargas z TVP oraz red.Sakiewicza z "Gazety
      Polskiej."
      Nazwisk jest więcej i opinia publiczna winna je poznać jak
      najszybciej. Bowiem dziennikarze ci shańbili swój zawód i naczelną
      zasadę demokratycznego państwa, zawartą w konstytucji -wolność
      słowa. Czekamy na odpowiednią reakcję Rady Etyki Mediów oraz
      międzynarodowych stowarzyszeń dziennikarskich w państwach UE.

    • trzymilionowy.post Odtajnić Kaczmarka! 26.08.07, 23:04
      Jak dowiedział się "Newsweek", były szef MSWiA oskarżył zarówno
      ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, jak i premiera Jarosława
      Kaczyńskiego. Z jego zeznań wyłonił się obraz władzy, która
      obsesyjnie szuka haków na rywali. Czy zeznania te są wiarygodne? W
      tej chwili nie sposób udzielić jednoznacznej odpowiedzi, jednak
      rewelacje Kaczmarka łatwo mogą zostać sprawdzone. Posłowie
      opowiadają, że były minister spraw wewnętrznych udzielał bardzo
      precyzyjnych informacji. Choć nie miał dokumentów potwierdzających
      zarzuty, to jednak wskazywał, gdzie się one znajdują, podając nawet
      sygnatury.
      Były szef MSWiA szczegółowo opisywał spotkania w najbardziej
      zaufanym politycznym gronie - premier, Ziobro i szef ABW Bogdan
      Świączkowski. Szef ABW przynosił zwykle grubą teczkę z podsłuchanymi
      rozmowami polityków i dziennikarzy, wskazując najciekawsze
      fragmenty - miał zeznać Kaczmarek. W ten sposób odbyło się np.
      poszukiwanie haków na czołowych polityków PO - Donalda Tuska,
      Grzegorza Schetynę i Mirosława Drzewieckiego. Do szukania materiałów
      kompromitujących Tuska ministra Ziobrę miał osobiście zachęcać
      premier Kaczyński. Służby miały też szukać potwierdzenia informacji
      o słabości Mirosława Drzewieckiego do narkotyków.
      Kaczmarek w swym zeznaniu przekonywał, że afera gruntowa w resorcie
      rolnictwa była akcją przeciw Andrzejowi Lepperowi, inspirowaną przez
      Kaczyńskiego. W pewnym momencie premier miał nawet naciskać ministra
      Ziobrę, by aresztować Leppera.

      Jak złapać Millera
      Opowiadał też o naciskach Ziobry na prowadzącego śledztwo w sprawie
      mafii paliwowej prokuratora Marka Wełnę, by ten skoncentrował się na
      zebraniu dowodów kompromitujących polityków SLD - Leszka Millera i
      Jacka Piechotę. Mówił o tym, jak dużo uwagi prokuratorzy poświęcali,
      by znaleźć materiały na Aleksandra Kwaśniewskiego.Według wersji
      Kaczmarka haków na politycznych rywali szukano także podczas badania
      finansów LPR i PO przez prokuraturę.
      Z kolei elementem rozgrywki z Samoobroną było wzmacnianie pozycji
      urodeputowanego Ryszarda Czarneckiego. Ponieważ był on szykowany na
      nowego lidera Samoobrony, specjaliści PiS od propagandy Adam Bielan
      i Michał Kamiński przekazywali mu różne informacje, by mógł je
      umieścić w swoim popularnym blogu. Dzięki temu Czarnecki stale był
      obecny w mediach.
      Były szef MSWiA dużo miejsca poświęcił mechanizmowi instrumentalnego
      używania dziennikarzy przez Zbigniewa Ziobrę. Według Kaczmarka
      zwykle mechanizm miał wyglądać tak: prokuratura chciała wszcząć w
      jakiejś sprawie śledztwo, ale miała za mało dowodów. Wtedy do
      wybranych mediów trafiał przeciek i po odpowiedniej publikacji
      prokuratura mogła już wszcząć śledztwo z urzędu. Jednym z częściej
      wykorzystywanych w taki sposób programów była "Misja specjalna"
      Anity Gargas w TVP. Kaczmarek opowiadał też o inwigilacji
      dziennikarzy. Ale odczytujący jego zeznania Ludwik Dorn postanowił
      utajnić większość nazwisk.
      Pierwsze reakcje zmęczonych posłów zależały od tego, jakie
      reprezentowali ugrupowanie. - Premierowi Kaczyńskiemu grozi
      odpowiedzialność karna - przekonywał Roman Giertych (LPR). - To
      historia o nowym doktorze Frankensteinie, który chciał stworzyć
      idealnego człowieka, a powwstał z tego potwór - mówił Piotr
      Gadzinowski (SLD).
      Bardziej powściągliwi, co zrozumiałe, byli politycy PiS. Marszałek
      Sejmu Ludwik Dorn nawiązywał do fragmentu, w którym Kaczmarek
      opisywał kulisy jego dymisji ze stanowiska szefa MSWiA. Kaczmarek
      miał przekonywać, że powodem był konflikt ze Zbigniewem Ziobrą,
      który forsował swoich ludzi do Centralnego Biura Śledczego. - Gdy
      stronę Ziobry wziął premier, Dorn odszedł - stwierdził Kaczmarek.
      Marszałek Dorn był bardzo zdenerwowany, gdy odczytywał te fragmenty.
      Pomylił się nawet w nazwisku Ziobry. Jednak na konferencji prasowej
      od słów Kaczmarka się odciął: - To sprytne połączenie półprawd i
      całkowitych kłamstw. W związku z tym wyrabiam sobie pogląd, że także
      inne fragmenty zeznań pana Kaczmarka mogą być złożone z półprawd i
      kłamstw.
      www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=19804

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka