pikrat
01.12.24, 12:21
Zniesmaczyłem się wczoraj bardzo choć przecież nie zobaczyłem czegoś nieznanego. Przez chwilę, żeby nie biało - czerwone miałbym wrażenie, że oglądam jakiś materiał z Korei Północnej. Te oślizłe typy w pozach pełnych służalczości... można zwymiotować. Przypomina się znana piosenka Jana Kaczmarka o twarzy:
twarz to ma życie byle jakie
i w dzień powszedni, i od święta
aż do podbródka sięga ubiór
a ona zawsze odsłonięta
(…)
jak nieraz męczy się biedaczka
w kubełku pełnym wazeliny
tak, by do najgłupszej gry
dobierać najmądrzejsze miny
(…)
i bywa że pochylasz się
nad jakąś przysłowiową głębią
i co widzisz, przyjacielu, ty już nie masz twarzy
ty już jedynie świecisz gębą…