Dodaj do ulubionych

Ważne pytanie !!!

28.08.07, 21:26
Moje pytanie teraz do Ciebie jest bardzo poważne !!! :

Jaki pożytek może wynieść z dyskusji na forum osoba taka, jak ty,
ja, albo inni zwykli forumowicze ? Czy warto dyskutować i dlaczego ?

Zastanawiałeś się odrobinę choć raz nad tym pytaniem, czy nie ... ?

Na pewno GW ma z tego pożytek i to kolosalny. To forum GW to pełna
kontrola światopoglądowa forumowiczów, nawet znają dane personalne.
Potem można to będzie w przyszłości wykorzystać do gry politycznej.
A ten to na forum pod nickiem takim powiedział to, a to. I na nic
tłumaczenie, że to było w nerwach, po alkoholu, po prowokacji ... ?

A co mają, lub mogliby mieć z tego zwykli ludzie, tacy, jak ja, być
może ty i również wielu, wielu innych ? W interesie pracowników GW
może być, żeby na forum maksymalnie podgrzewać atmosferę dyskusji i
w sposób podświadomy wpływać na światopoglądy, sylwetki i opinie ...
Nikt nie zauważa nagle, że tak boi się jednostkom samoidentyfikacji
judaistycznych w Polsce cokolwiek wytknąć, a co dopiero, że robią
coś z krzywdą dla Polski, Polaków, tedy hulaj dusza, piekła nie ma ?
Obserwuj wątek
    • moon5 Re: Ważne pytanie !!! 28.08.07, 21:42
      Nie ma już wątku o Onufrym, nawet na Oślej. Zacząłeś tam tykać pana A.M. i
      musiało się tak stać.
      • emanuel_tornado Re: Ważne pytanie !!! 28.08.07, 22:15
        moon5 napisała: Nie ma już wątku o Onufrym ...

        Kochana moon5

        Może nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło ? Onufry nie był
        tego wart. On też obchodził się z toba, jak z "krzesłem". Powiem ci
        szczerze, że bardzo cię lubię, a skoro cię trochę znam ... przyznam
        się, że sam miałem już dosyć tego braku kultury, a szczególnie wobec
        ciebie. Nie masz pojęcia, jaki jestem czuły, na punkcie szacunku do
        kobiet a jeszcze bardziej wobec braku. Mój przodek był rycerzem spod
        Grunwaldu. Widocznie jego geny tkwią we mnie nadal. Nie winię Cię że
        wdawałaś się w ostre dyskusje intelektualne i naukowe na forum GW bo
        może takie właśnie nas najbardziej pociągają. Inaczej to forum-nuda.

        Ale dla mnie honor kobiety, nawet, której nie znam, jest wartością
        najwyższą. Nie znam ? Z twojego blogu to Cię trochę znam i podziwiam.
        Poza tym, w końcu, blondynką nie jesteś ... Coś w tym jednak jest ?

        • mreck Re: Ważne pytanie !!! 29.08.07, 09:07
          tornado, nie żebym sie czepiał, ale od czasów grunwaldu lekko licząc
          po 4 pokolenia na wiek, to miałbyś 24 pokolenia, czyli sumarycznie
          rzecz ujmujac jakie ... 17 i pół miliona przodków o płci męskiej
          żeby ci sie gen tego spod grunwaldu trafił to jak wygrana w
          totolotka.
          widzisz tornado, tylu facetów trudził swoje ledxwie, zebys mógł sie
          madrzyc na forum.
          a jak uzmysłowisz sobie, ze jedna skuteczna ejakulacja to jakieś 10
          mililitrów płynu zwango, mniejsza z tym.
          nie zanm ciężaru własciwego rzeczonej cieczy, ale zakładając, ze
          mniej wieęcej jest taki jak wody, to chłopie, wychodzi 167 ton
          spermy.

          i zanim napiszesz coś głupiego w odpowiedzi, (choć przyznam
          szczerze, ze naprawdę madre i błyskotliwe teksty piszesz)
          przelicz rachunki i zadumaj sie nad swym pochodzeniem.
          • emanuel_tornado Re: Ważne pytanie !!! 29.08.07, 15:03
            Szanowny mreck

            Bardzo naukowo podszedłeś do problemu ...

            Ale czy twoja teoria całkowicie wyklucza, że akurat ja w największym
            stopniu ze wszystkich dziedziczących mogłem jednak odziedziczyć geny
            po moim przodku rycerzu, który walczył pod Grunwaldem ... ? NIE !

            Ponadto geny nie przechodzą na potomków losowo, tylko się kopiują i
            z pokolenia na pokolenie kody genetyczne są coraz bardziej złożone,
            rozwinięte i skomplikowane. Można nawet przyjąć, że jestem potomkiem
            rycerza w prostej linii w 24-tym pokoleniu to może być prawdą także,
            że moje geny są 24 razy bardziej złożoną, rozwiniętą i skomplikowaną
            kopią genów owego mego przodka rycerza. Tego nie zaprzeczysz chyba ?

            A jest jeszcze też takie przysłowie, czy je znasz ... ?

            "Nie każdemu Bozia dała klucz do windy ..."
            • mreck Re: Ważne pytanie !!! 29.08.07, 19:02
              z całej dyskusji ten kawałek o genach, zupełnie zresztą poboczny
              podoba mi się najbardziej.
              a czemu?
              bo świadczy o bardzo znanej prawdzie, że fakty sie pomija, a w
              bzdety wierzy.
              i choć voyagery pokonały własnie krańce układu to wiara w horoskopy
              kwitnie,
              takoż jest z genami.
              ani chłopie wiesz, kim ten twój Podbibieta po grunwaldem był, ani
              jaka postawe prezentował.
              a tak ;oprawdzie kazdy skąś tam pochodzi. i stawiam dolara przeciwko
              guzikom, że jakbysmy cofnęli twoich przodków jeszcze o 24 pokolenia,
              to przodek byłby całkiem niereprezentacyjny.
              zaś o komplikowaniu: gdyby było tak jak mówisz i twoje geny takby
              sie koplikowały jak mówisz, to postepując wstecz przodek mógłby sie
              okazać kołkiem dębowym w płocie.
              zaczem stwierdzam, ze ja z motłochu pochodzę, a przodków mam takich
              samych jak ty.tylko moje geny sie tak pioruńsko szybko nie
              komplikowały i wierzę, ze miałem całkiem rozsądnych przodków wśród
              których i chłop i kupiec sie zdarzył.

              ps? a jak tam z wiernością prababek?

              oko puszczam, bo wszak w zdrowy rozsądek wierzysz i jak mniemam
              tekst o przodku z usmiechem pobłażliwym przyjmiesz.
              wszak w mojej rodzinie w pociotkach i maria curie-skłodowska sie
              znajduje, ale jakoś nie czuje sie przez to lepszy. Prze kiszków
              spokrewniona ;)))
              • emanuel_tornado Re: Ważne pytanie !!! 29.08.07, 20:15
                mreck napisał: ani chłopie wiesz kim twój rycerz spod Grunwaldu był,
                ani jaką postawę prezentował. I stawiam dolara przeciwko guzikom ...

                No i Waść dolara przegrałeś. Oddaj go pan na jakiś cel dobroczynny,
                jam potomek rycerza, więc ufam Wać Panu, że słowa dotrzymasz ...

                Mój brat zainteresował się, by odtworzyć drzewo genealogiczne mojej
                rodziny, mieszkając 25 lat temu w Polsce. Dokonał wiele wspaniałych
                odkryć, przede wszystkim, że pochodzimy z rodziny arystokratycznej.
                Ale wtedy utknął i nie mógł dalej ruszyć z kopyta. Dopiero kiedy w
                stanie wojennym uciekł do Niemiec i na stałe zamieszkał, w książce
                telefonicznej natrafił na wiele rodzin tam o naszym nazwisku. Prawie
                wszyscy mieli przydomek von odróżniający rodziny arystokratyczne od
                zwykłych rodzin. Kiedy się zaczął z nimi kontaktować, okazało się,
                że nadal mówią po polsku i wiedzą na temat naszych korzeni rodowych
                więcej niż mój brat. Wtedy to dowiedział się, że ród wywodzi się ze
                stanu rycerskiego i przodek herbu rycerskiego pobóg i psa, znaku
                wierności rycerskiej, walczył pod Grunwaldem. Wsławił się walką tak,
                że dostał od króla we władanie, zamek w Kalmeszicach, gdzieś koło
                Brodnicy. Pono zamek rodowy dalej stoi, ale na polskiej mapie trudno
                odnaleźć miejscowość o tej starodawnej nazwie. Jak będę miał trochę
                czasu kiedyś, to wyprawię się na poszukiwanie Kalmieszic i rodowego
                zamku. Krewni z Niemiec są tego pewni, bo przekazują pamięć o owym
                przodku z pokolenia na pokolenie i herb rodowy również. Czy wie kto,
                gdzie znajduje się miejscowość Kalmieszice, gdzieś koło Brodnicy ?
                • emanuel_tornado Re: Ważne pytanie !!! 29.08.07, 20:38
                  Nie przytaczam historii rodzinnej, żeby się wywyższać, ani też nie
                  upieram się, że przypisywanie sobie cech przodka rycerza ma sens.

                  Ja po prostu staram się usprawiedliwiać tylko pewną moją przywarę
                  lub słabość. Nie wiem, co się we mnie takiego wewnątrz dzieje, ale
                  moja staroświecka rycerskość i szarmanckość zawsze mnie zawstydza i
                  bardzo często jest powodem moich licznych kłopotów. Gdzieś wewnątrz
                  mnie drzemie siła, która budzi się, gdy tylko widzę, że kobiecie
                  jakiejś dzieje się krzywda lub jest źle traktowana przez mężczyznę.

                  Wiele bójek stoczyłem z tego powodu w młodości, a i dziś pakuję się
                  wiecznie w maliny. Stąd staram się jakoś to niezgrabnie i nieudolnie
                  usprawiedliwiać. I wtedy to plan mam taki, żeby zwalić wszystko na
                  przodka rycerza spod Grunwaldu, o którym całą prawdę opowiedziałem.

                  Wtedy prawdopodobnie pakuję się też w kolejne maliny, bowiem ludzie
                  chwalący się arystokratycznym pochodzeniem i rycerskimi przodkami
                  też nie są w naszym społeczeństwie zbyt mile widziani . Ale w końcu,
                  to ja już nie wiem, jak mam tłumaczyć tę swoją głupotę, że nie raz
                  dostanę po gębie za kobietę, którą widzę pierwszy raz na swoje oczy.

                  A może to jakaś choroba, czy co ? Czy jest psycholog na forum ... ?
                • emanuel_tornado Re: Ważne pytanie !!! 29.08.07, 20:38
                  Nie przytaczam historii rodzinnej, żeby się wywyższać, ani też nie
                  upieram się, że przypisywanie sobie cech przodka rycerza ma sens.

                  Ja po prostu staram się usprawiedliwiać tylko pewną moją przywarę
                  lub słabość. Nie wiem, co się we mnie takiego wewnątrz dzieje, ale
                  moja staroświecka rycerskość i szarmanckość zawsze mnie zawstydza i
                  bardzo często jest powodem moich licznych kłopotów. Gdzieś wewnątrz
                  mnie drzemie siła, która budzi się, gdy tylko widzę, że kobiecie
                  jakiejś dzieje się krzywda lub jest źle traktowana przez mężczyznę.

                  Wiele bójek stoczyłem z tego powodu w młodości, a i dziś pakuję się
                  wiecznie w maliny. Stąd staram się jakoś to niezgrabnie i nieudolnie
                  usprawiedliwiać. I wtedy to plan mam taki, żeby zwalić wszystko na
                  przodka rycerza spod Grunwaldu, o którym całą prawdę opowiedziałem.

                  Wtedy prawdopodobnie pakuję się też w kolejne maliny, bowiem ludzie
                  chwalący się arystokratycznym pochodzeniem i rycerskimi przodkami
                  też nie są w naszym społeczeństwie zbyt mile widziani . Ale w końcu,
                  to ja już nie wiem, jak mam tłumaczyć tę swoją głupotę, że nie raz
                  dostanę po gębie za kobietę, którą widzę pierwszy raz na swoje oczy.

                  A może to jakaś choroba, czy co ? Czy jest psycholog na forum ... ?
                  • obrobka_skrawaniem Re: Ważne pytanie !!! 29.08.07, 20:59
                    Emanuelu, Twoje teksty są powalające!
                    Nie wierzę, że można coś takiego wymyślić.
                  • mreck Re: Ważne pytanie !!! 30.08.07, 08:38
                    no dobra, dolara przegrałem. podeslij na priv numer konta, to ci
                    zapłace, moze być po kursie dnia?
                    niechciałbym aby (a przy 33 500 000) przodkach łatwo sie może
                    zdarzyć), ze któryś z moich przodków ciagnął soche u twojego przodka.
                    wtedy musiałbym upomieć się za nadgodziny pańszczyzny, a jako
                    rycerski i honorowy człowiek zapewne bedziesz sie poczuwał?
                    nigdy nie interesowałem się skąd, linia kóra nazwisko przekazywała
                    pochodzi, a nazwisko mam niebanalne, więc pewnie nie było by trudno.
                    ale jak krewmi pobierają to pielęgniarki zawsze sie dziwią, że taka
                    jakas niebieskaw.
                    • emanuel_tornado Re: Ważne pytanie !!! 30.08.07, 13:22
                      mreck napisał: No dobra, dolara przegrałem. Nazwisko mam niebanalne,
                      a jak krew pobierają to pielęgniarki sie dziwią, że niebieskawa ...

                      No to moon5 się zdziwi, że kolejny arystokrata na forum. A skoro
                      tak, to nasz słowny pojedynek na forum należy zaliczyć do pojedynków
                      rycerskich. Kup za dolara bukiet róż i ślij pojedynkowej damie serc,
                      czyli moon5. Będzie po rycersku, honorowo i pięknie zarazem ...
                • moon5 Re: Ważne pytanie !!! 29.08.07, 20:39
                  Chyba niedaleko mojej rezydencji.
                  • moon5 Re: Ważne pytanie !!! 29.08.07, 20:48
                    Kolejny, po Onufrym, arystokrata na forum.
                    • mreck Re: Ważne pytanie !!! 30.08.07, 21:14
                      moon zostałaś porównana z damą, to zobowiazuje.
                      natomiast ja z chamó sie wywodzę i mogę przylać.
                      więc niechaj mnie.
                      • emanuel_tornado Re: Ważne pytanie !!! 30.08.07, 21:33
                        mreck napisał: moon zostałaś porównana z damą, to zobowiazuje.
                        natomiast ja z chamó sie wywodzę i mogę przylać. więc niechaj mnie.

                        Ależ powiedziałem, że to był pojedynek rycerski, więc wziąłem na
                        poważnie niebieskawy kolor twojej krwii i potraktowałem cię także,
                        jako rónorzędnego rycerza. To jak, wręczysz moon5 bukiet za dolara ?

                      • emanuel_tornado Re: Ważne pytanie !!! 30.08.07, 22:32
                        mreck napisał: Ja z chamów się wywodzę ...


                        Największym nietaktem jest zauważać własne nietakty ...



                        Kochany, nigdy nie mów o sobie źle, wystarczy już samo tylko to,

                        że tak mówią o nas nasi wrogowie ...



                        Człowiek, który nie ma wrogów ... ? Nie ma też przyjaciół ...


                        Jeden człowiek wart tyleż, co drugi ... /Luis Aragon/

                        To czego wy nie złamiecie, złamie Was ... /Luis Aragon/

                        Nie każdy umie sprzedać duszę diabłu ... /Luis Aragon/

                        Skoro nic nie może nas ocalić, nic nie może nas zgubić. /Luis Aragon/

                        • maureen2 Re: Ważne pytanie !!! 31.08.07, 06:52
                          cóż za banały literackie i to z rana
                          • emanuel_tornado Re: Ważne pytanie !!! 01.09.07, 16:01
                            maureen2 napisała: cóż za banały literackie i to z rana ... ?

                            A nie zauważyłaś, że u mnie rano, zaczyna się wieczorem ?

                        • armagon Re: Ważne pytanie !!! 01.09.07, 17:06
                          Czlowieku, co za bełkot:)
                          • emanuel_tornado Re: Ważne pytanie !!! 01.09.07, 17:11
                            armagon napisał: Człowieku, co za bełkot:)

                            Kolejny pijak na naszym forum się zameldował ... ?

                            Czy nie czas otworzyć dla nich listy obecności ... ?

                            Zapił i nie kuma ... ? Poczytaj bratku wątek od deski do deski ...!

                            A wtedy powiedz, że czegoś nie rozumniesz i czego konkretnie ... ?
                            • armagon Re: Ważne pytanie !!! 01.09.07, 17:23
                              Nie rozumiem Twojego belkotu. Troche mi szkoda czasu na komentowanie, ale no, to Tobie chyba bardziej szkoda. To ty zadajesz sobie pytania, po co ludzie pisza na forum. Ja pisze, zeby poznac opinie innych, wyrobic swoja, czasem zeby sie posmiac.. coraz mniej mnie to smieszy, wiec najczesciej wchodze, przegladam posty tych ludzi, ktorych szanuje, po przeczytaniu postow kilku idiotow denerwuje sie, i wylaczam forum. A Twoje wypociny o korzeniach uwazam za totalny belkot, dla mnie beznadziejnie bezsensowny.
                              • emanuel_tornado Re: Ważne pytanie !!! 01.09.07, 17:32
                                armagon napisał : A Twoje wypociny o korzeniach uwazam za totalny
                                belkot, dla mnie beznadziejnie bezsensowny.

                                Chłopie, to tylko doszedłeś do tematu korzeni, dalej nie czytałeś bo
                                nie umiesz, czy brak ci cierpliwości, czy brak ci asertywności ... ?
                                • armagon Re: Ważne pytanie !!! 01.09.07, 17:40
                                  Brak mi cierpliwosci do bredni, fakt. A alkoholu nie uzywam tyle, zeby nie umiec przekazac tego, co mam do przekazania. Kazdy ocenia innych swoja miarą.

                                  • emanuel_tornado Ważne pytanie do "armagon" !!! 01.09.07, 17:46
                                    Szanowny Panie "armagon",

                                    Asertywność to wielkie wyzwanie wszystkich ludzi na całym świecie .
                                    Dzięki powszechnemu opanowaniu przez ludzkość sztuki asertywności,
                                    ile można by było uniknąć ludzkich tragedii, zbrodni, ludobójstw,
                                    ile wojen, pacyfikacji, antagonizacji ras religii i narodów, ile i
                                    podejmowanych incydentów, akcji i długich wojen terrororystycznych,
                                    ile rozbojów, patologii, chorób, biedy i nędzy, na naszym trudnym do
                                    owładnięcia ziemskim padole ... ? Czy nie łatwiej byłoby ludzkości
                                    opanować i ogarnąć ten świat i wszelkie coraz to nowe narastające
                                    negatywne zjawiska klimatyczne, przyrodnicze, socjologiczne, itp. ?

                                    Kochany armagon, czy to co powyżej napisałem nazywasz bełkotem ?

                                    Wyjaśnij mi kochany Panie mreck, co się takiego dzieje, że ludzkość
                                    w rożnych ważnych spornych i strategicznych sprawach w żadnym razie
                                    nie potrafi się ze sobą dogadywać. Czy dlatego, że nie potrafi, a
                                    więc nie opanowała powszechnie w odpowiednim stopniu sztuki i wiedzy
                                    z zakresu asertywności, czy nie chce, z powodu typowo egoistycznych
                                    zachowań rozmaitych samoidentyfikacji na swiecie, przede wszystkim
                                    samoidentyfikacji judaistycznych, diasporowych funkcjonujących wśród
                                    całej społeczności globalnej a także samo pośród społeczności Europy
                                    i Polski. Egocentryzm, pazerność i egoizm tychże samoidentyfikacji,
                                    niweczy próby wszelkiego dogadania się wewnątrz tychże społeczności.

                                    Odpowiedz mi na to bardzo ważne pytanie, co zrobić by to zmienić ...?

                • koham.mihnika u Glogera sie cwoku dowiesz, ze polskiej arystokra 31.08.07, 12:00
                  cji nie bylo. Tytuly pochodzily z Litwy lub obcych dworow.
                  I zgadnij, co zrobila II Rzeczypospolita az tymi tytulami?

                  zeby ci sie ta twoja blekitna krew nie sciela jak nie przymierzajac kubek spermy.
                  • rmstemero Re: u Glogera sie cwoku dowiesz, ze polskiej arys 31.08.07, 21:41
                    daj spokoj kolego, czlowiek ma podstawowe braki w wyksztalceniu. Nie wie ze
                    polska szlachta tytulami arystokratycznymi sie brzydzila. Ze pierwsi grafowie
                    byli w czasie zaborow z nadania niemieckiego a hrabiowskie tytuly kupowali kupcy
                    na dworze Napoleona 3. Nie wie ze baronowie byli dowodem wdziecznosci
                    austriackich Habsburgow. Nie czytal Glogera, co gorsza nie czytal rowniez Stommy
                    a ten jest dostepny w kazdej ksiegarni. Gdyby czytal dowiedzialby sie ze
                    szlachta otrzymywala tytuly funkcyjne: miecznik, podczaszy, stolnik itd... A
                    powszechnie obowiazywal etos bractwa (braci szlacheckiej) w ktorym nikt nie mial
                    prawa sie wywyzszac i gdzie niepismienny ciura opasany pasem sluckim mimo
                    smierdzacych onuc i zardzeiwlej karabeli nie mial kompleksow wobec magnata. Bylo
                    to dokladnym zaprzeczeniem idei arystokracji ktora byla schierarchizowana az do
                    bolu.

                    Ale takie czasy w Rzeczpospolitej nadeszly moj drogi Australijczyku - ignorancja
                    nadyma sie i bredzi o asertywnosci na podstawie poradnika ostatnio
                    przeczytanego. Zal d.pe sciska.
                    • emanuel_tornado Witam Szanownego Pana A.M. na naszym forum : 31.08.07, 22:12
                      rmstemero napisał: ignorancja bredzi o asertywności.


                      I ty to Adasiu wypowiadasz takie słowa wobec narodu polskiego ???

                      Wstyd i wielka hańba dla ciebie Adasiu ? Tak wierzyłem w ciebie ?


                      Już ci to najpodlejsi w tym domu kopa zadają, a ty dalej hardy ... ?

                      Upokorz się przed wielkim Wać Panem Emanuelem Tornado, a padnij mu
                      do kolan jego, a on Cię jeszcze zdolny do honoru przywrócić ...


                      Sam sobie nie poradzisz, za malutki jesteś, i nie z arystokracji ...

                      Tyleż o polskiej arystokracji wiesz coś w PRL-u bułkę liznął ...

                      Robisz z siebie mędrca, który wsze pergaminy i inkunabuły wyczytał ?


                      Gó..jadem byłeś, jesteś i będziesz Adasiu, skoro nie potrafisz do
                      dziś rozpoznać, kto twój wróg, a kto przyjaciel ... Pozdrawiam !!!

                      • rmstemero Re: Witam Szanownego Pana A.M. na naszym forum : 01.09.07, 14:49
                        Nie mam przyjemnosci dyskutowac z panem. Ani teraz, ani pozniej. I nie
                        przypominam sobie abym dyskusje zainicjowal. To ze poczuwalem sie w obowiazku
                        skomentowac sluszny moim zdaniem post znanego mi i szanowanego przeze mnie
                        czlowieka nieusprawiedliwia jeszcze zastosowanej przez pana poufalosci i
                        graniczacych z ordynarnoscia kolokwializmow. Prz okazji przypominam:
                        asertywnosc to obok empatii fundamentalna umiejetnosc tworzaca inteligencje
                        emocjonalna. Obok a nie zamiast. A panska reakcja prosze pana szalenie
                        nieasertywna, szalenie. Chetnie zreszta na ten temat wymienie z Panem poglady.
                        Tym chetniej, gdy bedzie pan je posiadal i gdy beda wsparte na czyms wiecej niz
                        na powierzchownej literaturze popularno-poradniczej. Polecam na poczatek, w celu
                        poszerzenia wiedzy kilka lektur:

                        1. Bower, S. A. & Bower, G. H. (1991). Asserting Yourself: A Practical Guide for
                        Positive Change. 2nd ed. Reading, MA: Addison Wesley
                        2. Robert E. Alberti and Michael L. Emmons (1992). Your Perfect Right : A Guide
                        to Assertive Living. 6th ed. San Luis Obispo, CA: Impact Publishers
                        3. The Assertive Option, A. Lange and P. Jakubowski, Champaign, Illinois:
                        Research Press, 1978.
                        4. Your Perfect Right, R. Alberte and M. Emmons, San Luis Obispo, California:
                        Impact, 1970.
                        5. Smith, M. J. (1975). When I say no, I feel guilty. New York: Bantam Books.

                        Przede wszystkim polecam jednak krytyczna prace Veerhoven et. al "Assertveness
                        - a popular delusion. Why is primitive marketing in psychology so succesfull?"

                        • emanuel_tornado Re: Witam Szanownego Pana A.M. na naszym forum : 01.09.07, 15:12
                          No i kolejny bardzo poważny i mi8ły człowiek z doświadczeniem ...

                          Trochę dużo tej literatury. Znam język angielski, ale nie na tyle,
                          by studiowac tak poważną literaturę naukową w tym języku. Czy Byłby
                          Pan rmstemero tak szalenie miły i podpowiedziałby, ale podejrzewam,
                          że wielu innych forumowiczów zechcialoby skorzystac z podpowiedzi,
                          mianowicie proszę o dobre pozycje literatury polskiej na ten temat.

                          Nie obrazi się Pan, że Pana wykorzystam. Ale ja naprawdę nie jestem
                          jeszcze mistrzem asertywnoiści, miałem jedynie przyjaciela, który
                          robił szkolenia na ten temat, sam też z kilku skorzystałem, ale co
                          do literatury, to przyznam, że mam braki i chętnie bym coś na ten
                          temat poczytał dodatkowo. Myslę, że to interesujący temat dla wielu
                          forumowiczów. Nic im nie ujmie jeśli też to poczytają przy okazji.
                        • emanuel_tornado Re: Witam Szanownego Pana A.M. na naszym forum : 01.09.07, 18:21
                          No cóż, sekundy mijają, minuty mijają, godziny mijają, czas wziąć
                          się za skurczybyka rmstemero. Chyba, że w porę podrzuci literaturę,
                          o którą prosiłem. A jak nie to się po nim przejedziemy, jak po ... ?

                          Na początek podam materiał dowodowy :

                          Początek materiału dowodowego :

                          koham.mihnika : u Glogera się ćwoku dowiesz, że polskiej
                          arystokracji nie było. Tytuły pochodziły z Litwy lub obcych dworów.
                          I zgadnij, co zrobiła II Rzeczypospolita aż tymi tytułami? Żeby ci
                          się ta twoja błękitna krew nie ścięła, jak nie przymierzając kubek
                          spermy.

                          rmstemero : daj spokój kolego, człowiek ma podstawowe braki w
                          wykształceniu. Nie wie, że polska szlachta tytułami
                          arystokratycznymi się brzydziła. Ze pierwsi grafowie byli w czasie
                          zaborów z nadania niemieckiego a hrabiowskie tytuły kupowali kupcy
                          na dworze Napoleona 3. Nie wie ze baronowie byli dowodem
                          wdzięczności austriackich Habsburgów. Nie czytał Glogera, co gorsza
                          nie czytał również Stommy, a ten jest dostępny w każdej księgarni.
                          Gdyby czytał dowiedziałby się ze szlachta otrzymywała tytuły
                          funkcyjne: miecznik, podczaszy, stolnik itd. ... A powszechnie
                          obowiązywał etos bractwa (braci szlacheckiej) w którym nikt nie miał
                          prawa się wywyższać i gdzie niepiśmienny ciura opasany pasem słuckim
                          mimo śmierdzących onuc i zardzewiałej karabeli nie miał kompleksów
                          wobec magnata. Było to dokładnym zaprzeczeniem idei arystokracji,
                          która była schierarchizowana aż do bólu.

                          Ale takie czasy w Rzeczpospolitej nadeszły mój drogi Australijczyku -
                          ignorancja nadyma się i bredzi o asertywnosci na podstawie poradnika
                          ostatnio przeczytanego. Żal dupę ściska.

                          Koniec materiału dowodowego.

                          Oba posty nastapiły jeden po drugim i w tym samym miejscu ...+


                          Najpierw to wy sami wyciągnijcie wnioski.

                          Dopiero, kiedy się okaże, że "rmstemero" nie chce współpracować
                          powiem, jak takowy materiał dowodowy należy interpretować ... ?


                          Pewien sędzia zwrócił się do oskarżonego tymi oto słowami „Jeśli
                          przyznacie się do winy, to otrzymacie najniższy możliwy wyrok kary”.
                          Na to oskarżony : „Ależ to najzwyklejszy szantaż Wysoki Sądzie ..." „
                        • emanuel_tornado Re: Witam Szanownego Pana A.M. na naszym forum : 01.09.07, 18:48
                          rmstemero napisał : Polecam na początek, w celu poszerzenia wiedzy
                          kilka lektur:

                          1. Bower, S. A. & Bower, G. H. (1991). Asserting Yourself: A
                          Practical Guide for Positive Change. 2nd ed. Reading, MA: Addison
                          Wesley
                          2. Robert E. Alberti and Michael L. Emmons (1992). Your Perfect
                          Right : A Guide to Assertive Living. 6th ed. San Luis Obispo, CA:
                          Impact Publishers
                          3. The Assertive Option, A. Lange and P. Jakubowski, Champaign,
                          Illinois : Research Press, 1978.
                          4. Your Perfect Right, R. Alberte and M. Emmons, San Luis Obispo,
                          California : Impact, 1970.
                          5. Smith, M. J. (1975). When I say no, I feel guilty. New York:
                          Bantam Books.

                          Wszystko to powyżej akurat znam, poza pozycją :
                          4. Your Perfect Right, R. Alberte and M. Emmons, San Luis Obispo,
                          California : Impact, 1970.

                          Ale dziwi mnie że opuściłeś Pan dwie mniej dostępne pozycje :

                          1. To be perfect or not to be perfekt, A. Rouarte, Chicago :
                          Impact, 1997.
                          2. The Regular Assertive Option, J. Pawlson, San Luis Obispo,
                          California : Impact, 1999.

                          Coś Pan chyba do tyłu z nowościami na ten temat ...
                          Panie „rmstemero” ... ? Co ... ?
                        • emanuel_tornado Re: Witam Szanownego Pana A.M. na naszym forum : 02.09.07, 12:22
                          Najgorsze są właśnie pseudonaukowe sku..syny jak "rmstemero" !!!

                          Podał literaturę, nikt mu nie może odmówić, że nie jest dobroduszny,
                          on się śmieje do rozpuku, jak ci Polacy teraz to będą czytać, skoro
                          to jest wyłącznie po angielsku, a nie po polsku, a jeszcze ciekawiej
                          gdyby te tytuły książek okazały się na poczekaniu zmyślone, jak to
                          zrobiłem ja wobec nich. Dylemat, pomógł czy nie pomógł ? Ż.. ..y!
                          • emanuel_tornado Re: Witam Szanownego Pana A.M. na naszym forum : 02.09.07, 20:22
                            Jestem smutny.

                            Bo czy to warto w ogóle się odzywać na tym pieprzonym forum GW ?

                            Czy to w ogóle ma jakąś wartość moją osobistą lub społeczną ... ?


                            No wytłumaczcie mi to wy gamonie PRL lub po PRL... ?
                            • nikita1001 Re: Witam Szanownego Pana A.M. na naszym forum : 02.09.07, 20:45
                              Warto!!! Chociaż dla tych, którzy w jakimś stopniu doceniają, to jak
                              piszesz i o czym piszesz..:))
                              • nikita1001 Re: Witam Szanownego Pana A.M. na naszym forum : 02.09.07, 20:55
                                Dopiszę jeszcze jedno dla emanuel_tornado...

                                Nie smuć się, jeśli choć trochę pomoże to Pozdrawiam i pisz!!!:))
                              • emanuel_tornado Re: Witam Szanownego Pana A.M. na naszym forum : 03.09.07, 06:51
                                nikita1001 napisała: Warto!!! Chociaż dla tych, którzy w jakimś
                                stopniu doceniają, to jak piszesz i o czym piszesz..:))

                                Nie wiem, czy to szczera wypowiedź, czy tylko jakaś podpucha ... ?

                                Sam tego nie napisałem, przecież ...

                                • nikita1001 Re: Witam Szanownego Pana A.M. na naszym forum : 03.09.07, 14:53
                                  Jak najbardziej szczera..:) Wiem, że tego nie napisałeś ponieważ
                                  napisalam to ja, nikita1001...:)) Może nic szczególnego nie wnoszaca
                                  do tematu lecz z wielką uwagą czytająca kobieta-matka-Polka..:)
                    • emanuel_tornado rmstemero - jesteś rozszyfowany A.M. 03.09.07, 10:23
                      rmstemero: Szlachta tytułami arystokratycznymi się brzydziła.
                      Grafowie byli w czasie zaborów z nadania niemieckiego, hrabiowskie
                      tytuły kupowali od Napoleona, baronowie byli dowodem wdzięczności
                      austriackich Habsburgów. Szlachta otrzymywała tytuły funkcyjne:
                      miecznik, podczaszy, stolnik itd. Powszechnie obowiązywał etos braci
                      szlacheckiej, nikt nie miał prawa się wywyższać i niepiśmienny ciura
                      opasany pasem mimo śmierdzących onuc i zardzewiałej karabeli nie
                      miał kompleksów wobec magnata. Było to dokładnym zaprzeczeniem idei
                      arystokracji, która była schierarchizowana, aż do bólu.

                      ... aż do

                      ... bólu !!!!!!!!!!!!!!!!!!



                      I to jest właśnie ten Pana ból szanowny Panie "rmstemero".

                      Był taki szwedzki Pana brat, który wszechpotężnie się przyczynił do
                      całkowitej likwidacji arystokracji, potem uczono, że arystokracja
                      polska przed wojną to mrzonki i mitologia. Tak się Pan dał pogrążyć
                      tej naukowej głupocie, że do dzisiaj snuje Pan te dyrdymały. Czy wie
                      Pan, że prawdziwi naukowcy polscy, tacy jak ja, są na marginesie
                      polskiego społeczeństwa, gdy dziady prehistorii żydowskiej, mienią
                      się bezczelnie w Polsce tytułami i odbierają kolejne ordery ... ?
                      • emanuel_tornado Re: rmstemero - jesteś rozszyfowany A.M. 03.09.07, 10:45
                        rmstemero: Szlachta tytułami arystokratycznymi się brzydziła.
                        Grafowie byli w czasie zaborów z nadania niemieckiego, hrabiowskie
                        tytuły kupowali od Napoleona, baronowie byli dowodem wdzięczności
                        austriackich Habsburgów. Szlachta otrzymywała tytuły funkcyjne:
                        miecznik, podczaszy, stolnik itd. Powszechnie obowiązywał etos braci
                        szlacheckiej, nikt nie miał prawa się wywyższać i niepiśmienny ciura
                        opasany pasem mimo śmierdzących onuc i zardzewiałej karabeli nie
                        miał kompleksów wobec magnata. Było to dokładnym zaprzeczeniem idei
                        arystokracji, która była schierarchizowana, aż do bólu.

                        Czy można nienawidzić bardziej arystokrację niż "rmstemero" ?


                        Nie mówiłem, że jestem arystokratą, to tylko były słowne igraszki ?

                        Skoro jednak ”rmstemero” potraktował to tak poważnie, to może i ja
                        powinienem potraktować swoją przynależność do arystokracji równie
                        poważnie. W końcu nie jest to historia wydumana, tylko prawdziwa.

                        Przyznam że będę miał z tym wielki problem. Nigdy dotąd arystokratą
                        się nie mieniłem i nie próbowałem nim być. No, może za jednym razem
                        kiedy u mojej kochanej cioci Mirki, przebywałem w zamku wybudowanym
                        przez Grulla, kąpałem się tam wannie hrabiowskiej łazienki i mówiłem
                        sam do siebie Panie hrabio, podać mydło? To było jakieś 30 lat temu?
                        • emanuel_tornado Re: rmstemero - jesteś rozszyfowany A.M. 03.09.07, 11:57
                          Chcecie, czy nie chcecie, i tak wylądujecie w tolacie ... ?

                          Chyba, że jeteście z poprzedniego samoobsługowego pokolenia ... ?
                        • emanuel_tornado Re: rmstemero - jesteś rozszyfowany A.M. 03.09.07, 20:58
                          „rmstemero” : Szlachta o tytuły arystokratyczne była zazdrosna.
                          Grafowie byli z nadania niemieckiego, hrabiowskie tytuły kupowali od
                          Napoleona III baronowie byli z wdzięczności austriackich Habsburgów.
                          Szlachta otrzymywała tytuły funkcyjne: miecznik, podczaszy, stolnik
                          itd. Powszechnie obowiązywał etos braci szlacheckiej, nikt nie miał
                          prawa się wywyższać, bo arystokracja była schierarchizowana.

                          Kochany „rmstemero” powiedz, jaki tytuł otrzymał mój przodek rycerz,
                          w dowód uznania za nadzwyczajne jego wyczyny w sławnej bitwie pod
                          Grunwaldem, skoro Król dał mu za to we władanie zamek w Kalmeszicach?


                          Do śmietnika wyrzuciłem wulgaryzmy bez których szuja „rmstemero” nie
                          mógł się obejść: Brzydziła się i niepiśmienny ciura opasany pasem
                          mimo śmierdzących onuc i zardzewiałej karabeli nie miał kompleksów
                          wobec magnata. Było to zaprzeczeniem idei arystokracji, aż do bólu.
                          • emanuel_tornado Re: rmstemero - jesteś rozszyfowany A.M. 03.09.07, 21:59
                            „rmstemero” : Szlachta o tytuły arystokratyczne była zazdrosna.
                            Grafowie byli z nadania niemieckiego, hrabiowskie tytuły kupowali od
                            Napoleona III baronowie byli z wdzięczności austriackich Habsburgów.
                            Szlachta otrzymywała tytuły funkcyjne: miecznik, podczaszy, stolnik
                            itd. Powszechnie obowiązywał etos braci szlacheckiej, nikt nie miał
                            prawa się wywyższać, bo arystokracja była schierarchizowana.

                            Kochany „rmstemero” powiedz, jaki tytuł otrzymał mój przodek rycerz,
                            w dowód uznania za nadzwyczajne jego wyczyny w sławnej bitwie pod
                            Grunwaldem, skoro Król dał mu za to we władanie zamek w Kalmeszicach?
      • kiland Re: Ważne pytanie !!! 29.08.07, 07:42
        moon5 napisała: Zacząłeś tykać Pana A.M. ...

        A propos regulaminu forum. Bardzo chciałbym wiedzieć, czy Pan A.M. i
        jego współpracownicy, też mają prawo na forum zabierać głos i wdawać
        się w polemiki i do jakich zasad muszą się stosować? Interesuje mnie
        najbardziej, czy mają obowiązek używania nicku typu "imię.nazwisko",
        a może mają nick stały zakodowany w redakcji GW, czy może mają prawo
        stosowania dowolnych nicków i także zmieniania ich w dowolny sposób ?

        Zwłaszcza gdy toczy się dyskusja na temat artykułu, na przykład A.M.
        i kiedy forumowicze zabierają na temat głos, krytykują i polemizują
        z różnymi stwierdzeniami, chcieliby jednak mimo wszystko usłyszeć od
        autora, co na to ? Więc kiedy odzywają się jacyś obrońcy i stronnicy
        autora forumowicz ma prawo domniemywać, że może to wypowiada się sam
        autor ? Każdy forumowicz wręcz marzyłby o tym, że nagle spotkał go
        ten zaszczyt, iż autor artykułu, na przykład A.M., wdał się z nim w
        polemikę. Warto by zatem rozstrzygnąć tę kwestię i wyjaśnić, czy w
        ogóle możliwość istnieje, a jeśli, to po czym rozpoznać post autora ?

        Uruchomiłem wątek w celu poprowadzenia takiej merytorycznej dyskusji
        z Panem A.M. lub jego stronnikami, ale nie wiem, czy też z arogancji
        Pana A.M., czy może tylko zwykłego braku czasu dla takich maluczkich
        ludzików, jak ja, do dziś nie doczekałem się żadnej odpowiedzi. Więc
        bardzo chciałbym wiedzieć, czy dyskusje i polemiki z Panem A.M. i
        jego współpracownikami na forum GW są w ogóle możliwe, a gdyby tak,
        to na jakich zasadach, jeśli chodzi o stosowanie i zmiany nicków ?

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=66746801
        Rozumiem, że gdyby Pan A.M. miał dyskutować ze wszystkimi na forum,
        którzy tego by zapragnęli, to brakło by mu czasu na obowiązki, pracę
        i wypoczynek ... Wobec tego przyjąłem hipotezę, że dyskusje te mogą
        się toczyć tylko jednostronnie. Ja piszę, a Pan A.M., jeśli znajdzie
        czas, czyta lub nie, ale dla zasady nie odpowiada i to wszystko ...?
        Chyba, że parę głosów w dyskusjach zabrał, jeśli tak to się cieszę ?
      • kiland Re: Ważne pytanie !!! 29.08.07, 08:48
        moon5 napisała: Nie ma już wątku o Onufrym,


        rzekłbym, że ....


        ... pewnie tornado je wymiotło ...
    • maureen2 Re: Ważne pytanie !!! 29.08.07, 09:29
      na ogół piszą tu ci sami ludzie i to samo,a czy to ma jakieś znacze
      nie,trudno powiedzieć,piszą bo piszą,a sensu niekiedy brak
      • emanuel_tornado 1.Wyrabianie i ćwiczenie własnej asertywności. 29.08.07, 12:14
        • emanuel_tornado Re: 1.Wyrabianie i ćwiczenie własnej asertywności 29.08.07, 12:24
          Moje pytanie teraz jest bardzo poważne !!! :

          Jaki pożytek może wynieść z dyskusji na forum osoba taka, jak ty,
          ja, albo inni zwykli forumowicze ? Czy warto dyskutować i dlaczego ?

          maureen2 napisała: na ogół piszą ci sami ludzie i to samo, a czy to
          ma jakieś znaczenie ? Piszą bo piszą, a sensu niekiedy brak ...

          1.Wyrabianie i ćwiczenie własnej asertywności.

          Moim skromnym zdaniem, pisanie na forum, jest po pierwsze najlepszą
          metodą uczenia się, wyrabiania i ćwiczenia własnej asertywności.
          Ogromna i nieskończona liczba i różnorodność bardzo ekstremalnych
          postaci, charakterów oraz przypadków osobowości, niezrównoważonych,
          nawet patologicznych ... występuje na forum GW. Nabycie umiejętności
          pokierowania i poprowadzenia rozmowy, dyskusji, polemiki, tak, aby
          toczyły się one zawsze w wyznaczonym przez nas kierunku, w bardzo
          serdecznej, miłej, przyjaznej, rzeczowej, twórczej i merytorycznej
          atmosferze, jest naprawdę wielkim wyzwaniem dla mnie, a z pewnością
          również dla wielu innych osób zajmujących się zawodowo promocją i
          marketingiem, także przyszłych polityków, negocjatorów, mediatorów,
          rozjemców, sędziów, arbitrów, i nie wiem jakich jeszcze profesji ?

          Ale tak naprawdę opanowanie sztuki asertywności może przydać się
          dosłownie wszystkim jednostkom społecznym, ponieważ jest ono darem
          bezcennym w komunikowaniu się w społeczeństwie, we własnej rodzinie,
          i w ogóle w życiu prywatnym. Asertywność nawet pomaga nam w naszych
          kontaktach z naturą, w tym także, nie uwierzycie, z fauną i florą.

          Asertywność to wielkie wyzwanie wszystkich ludzi na całym świecie .
          Dzięki powszechnemu opanowaniu przez ludzkość sztuki asertywności,
          ile można by było uniknąć ludzkich tragedii, zbrodni, ludobójstw,
          ile wojen, pacyfikacji, antagonizacji ras religii i narodów, ile i
          podejmowanych incydentów, akcji i długich wojen terrororystycznych,
          ile rozbojów, patologii, chorób, biedy i nędzy, na naszym trudnym do
          owładnięcia ziemskim padole ... ? Czy nie łatwiej byłoby ludzkości
          opanować i ogarnąć ten świat i wszelkie coraz to nowe narastające
          negatywne zjawiska klimatyczne, przyrodnicze, socjologiczne, itp. ?

          pl.wikipedia.org/wiki/Asertywno%C5%9B%C4%87
          • maureen2 Re: 1.Wyrabianie i ćwiczenie własnej asertywności 29.08.07, 12:31
            kiedyś już pisałem,że częste czytanie forum ogłupia,asertywności
            uczyć się trzeba,to dobra rzecz,umiejętności nigdy za wiele.
            • emanuel_tornado Re: 1.Wyrabianie i ćwiczenie własnej asertywności 29.08.07, 13:20
              pl.wikipedia.org/wiki/Asertywno%C5%9B%C4%87
              Asertywność to w psychologii termin oznaczający posiadanie i
              wyrażanie własnego zdania, bezpośrednie wyrażanie emocji i postaw w
              granicach nie naruszających praw i psychicznego terytorium innych
              osób i własnych, bez zachowań agresywnych, a także obrona własnych
              praw w sytuacjach społecznych. Jest to umiejętność nabyta.

              Asertywność to:
              · umiejętność wyrażania opinii, krytyki, potrzeb, życzeń,
              poczucia winy,
              · umiejętność odmawiania w sposób nieuległy i nieraniący
              innych,
              · umiejętność przyjmowania krytyki, ocen i pochwał,
              · autentyczność,
              · elastyczność zachowania,
              · świadomość siebie (wad, zalet, opinii),
              · wrażliwość na innych ludzi,
              · stanowczość.
              • mars151 Re: 1.Wyrabianie i ćwiczenie własnej asertywności 29.08.07, 13:32
                Wygląda na to, że uważasz się za jedyną osobą na świecie, która asertywność ma
                opanowaną do perfekcji a współforumowiczów nie posądzasz nawet o umiejętność
                kliknięcia na link.
                Myślę, że u o.Rydzyka miałbyś lepsze forum.
                • emanuel_tornado Re: 1.Wyrabianie i ćwiczenie własnej asertywności 29.08.07, 14:32
                  Mars 151 napisał(a): Wygląda na to, że uważasz się za jedyną osobą
                  na świecie, która asertywność ma opanowaną do perfekcji ... ?

                  Ależ nie, nie i na pewno nie ...

                  Ciągle się jeszcze uczę ...

                  ... ale tym razem, to już na własnych błędach ...

                  Ostatnio popełniłem parę błędów w dyskusji z onufrym. To strasznie
                  trudny egzemplarz do szkoleń ... Pierwszy błąd to, jak mnie obraził.
                  Dałem się ponieść nerwom i obróciłem wszystko w żart, a absolutnie
                  nie powinienem tak zrobić. Powinienem zachować się całkiem inaczej.

                  Cytat : Gdy jesteś atakowany - broń się. Nie pozwalaj na naruszanie
                  Twojej godności osobistej. Nie zgadzaj się na to, aby ktoś Cię
                  traktował w sposób raniący Twoje uczucia.

                  Drugi błąd z kolei zrobilem w stosunku do niego, że go przeprosiłem ?

                  Cytat : Nie przepraszaj, jeśli nie zawiniłeś.

                  Ale sama już ta świadomość moich błędów i wiedza na czym polegały,
                  to kolejny stopień do zgłębiania tej sztuki. Tak nawiasem mówiąc są
                  organizowane takie szkolenia i kursy, które asertywności uczą ...

                  Młodym to napewno by się to przydało, a nam starszym ? Czy ja wiem ?
              • maureen2 Re: 1.Wyrabianie i ćwiczenie własnej asertywności 29.08.07, 13:51
                to chyba trochę nie tak,a poza tym nie to forum.
                Przeczytać to jedno,zrozumieć to drugie a umieć zastosować to trze-
                cie.
                • emanuel_tornado Re: 1.Wyrabianie i ćwiczenie własnej asertywności 29.08.07, 14:43
                  maureen2 napisała: to chyba trochę nie tak, a poza tym nie to forum.
                  Przeczytać to jedno, zrozumieć to drugie, a umieć to trzecie ...

                  Przyznaję Ci całkowitą rację ... !!! B R A W O ... !!!


                  1.Kiedy pierwszy raz wszedłem na forum, bałem się cokolwiek napisać.
                  Nie wiem czemu, ale tak było. Stosuje się nick, a ja oczekiwałem, że
                  zaraz każdy zgadnie kim jestem i mnie totalnie ośmieszy i zniszczy.

                  2.Potem kiedy wchodziłem na forum, wielokrotnie, a zwłaszcza po
                  drinku, dawałem się ponosić emocjom i rewanżowałem inwektywami.

                  3.Potem przestałem odpowiadać tym, którzy pisali inwektywy, a to źle.

                  4.Dopiero potem nauczyłem się na inwektywy odpowiadać grzecznością.

                  Ale chyba dalej tak do końca nie jestem w tym dobry, jak bym chciał ?
                  • maureen2 Re: 1.Wyrabianie i ćwiczenie własnej asertywności 29.08.07, 16:54
                    nie wiem,ja np. jestem dobry w otwieraniu konserw nożem
                    • mreck Re: 1.Wyrabianie i ćwiczenie własnej asertywności 29.08.07, 19:14
                      myślę, ze forum jest bardzo ulotne. jestem tu niemal od poczatku i
                      nauczylem sie niejedego.

                      sadzę, zresztą, ze wszelkie dyskusje, poza wymianą wiedzy, są
                      bezsensowne. Na forum nikt z nikim nie wygrał i nikogo nie przekonał.
                      warto zatem obwieszczać swoje zdanie i znikać. takoz uczynię.

                      mówiłes cos tam o kluczach do windy,
                      a ja powiem ci co sam kiedys wymysliłem:
                      to jest pryszcz na gładkiej dupie swiata.
                      a nasze dyskusje wobec wieku wszechswiata i złożoności materii go
                      tworzącej są sazczrze mówiąc mało istotne.

                      • maureen2 Re: 1.Wyrabianie i ćwiczenie własnej asertywności 29.08.07, 19:50
                        eee tam, to jakiś znajomy panów z GW albo obsługi serwera,ktory ma
                        dostęp do danych i lubi się tym chwalić.
          • emanuel_tornado Re: 1.Wyrabianie i ćwiczenie własnej asertywności 01.09.07, 08:20
            Miała być lekcja poglądowa asertywnosci no i była i to jeszcze jaka ?

            Jako drugi egzemplarz do lekcji miałem wykorzystać gościa wortalu o
            nicku „koham.mihnika”. A tu pojawił mi się nagla nowy dużo ciekawszy
            dla mnie egzemplarz „rmstemero”. Dzięki niemu lekcja stała się dużo
            ciekawsza i nabrała kolorytu. „rmstemero” nie jest ani człowiekiem
            prostym, ani prostakiem, jest więc egzemplarzem trochę trudniejszym
            od „akkj”. „rmstemero” jest raczej bardziej typem wyrafinowanego
            pseudonaukowca, podobnie trochę, jak kiedyś „onufry”. Z tamtym sobie
            poradziliśmy to i z „rmstemero” poradzimy. Najważniejsze by robić to
            bez nerwów, emocji, spokojnie i nie zepsuć psychicznie egzemplarza.

            Mieliśmy dwie wypowiedzi.

            1. Najpierw miała miejsce wypowiedź asertywna dotycząca naszego
            egzemplarza szkoleniowego „akkj”.

            2. Potem nastąpiła wypowiedź nieasertywna dotycząca drugiego nowego
            egzemplarza „rmstemero”.

            Ktoś mógłby powiedzieć, że tak ogromnej różnicy między wypowiedziami
            nie zauważa. Otóż jest w błędzie.Dla osoby subtelnej i wrażliwej owa
            różnica jest zauważalna bardzo wyraźnie.Daję moment na zastanowienie
            i porównanie obu wypowiedzi. Za chwilę uruchomię analizę obiecanego
            owego trudniejszego egzemplarza przykładowego,jakim jest „rmstemero”.
            • emanuel_tornado Re: 1.Wyrabianie i ćwiczenie własnej asertywności 01.09.07, 08:41
              Przepraszam, kochani, na moment muszę wyjść do kościółka, zostawiam
              czas na luźne wnioski, jak wrócę to rozdłubiemy wspólnie tego
              egzemplarza „rmstemero”. Obiecuję serdecznie. Pewien koncept i
              konspekt mam już nakreślony. Podejrzewam, że dużo mi pomoże w tym
              niejaki „kiland”, też na tapecie mam tego egzemplarza, zwłaszcza jak
              kiedyś prowadził z „rmstemero” dyskusję na temat Adama Michnika,
              który w imię obrony SS-mana Gintera Grassa przeobraził i natarł uszu
              byłemu Prezydentowi Lechowi Wałęsie.

              No to pa, jak wrócę z kościółka to się weźmiemy za tego „rmstemero”.
            • kiland Lekcja poglądowa asertywnosci c.d. ... 04.09.07, 11:14
              No a teraz mój tekst, który napisałem w odpowiedzi do „rmstermero” :

              rmstemero napisał: ignorancja bredzi o asertywności, a ja mu na to :

              „I ty to Adasiu wypowiadasz takie słowa wobec narodu polskiego ???
              Wstyd i wielka hańba dla ciebie Adasiu ? Tak wierzyłem w ciebie ?
              Już ci to najpodlejsi w tym domu kopa zadają, a ty dalej hardy ... ?
              Upokorz się przed wielkim Wać Panem Emanuelem Tornado, a padnij mu
              do kolan jego, a on Cię jeszcze zdolny do honoru przywrócić ...
              Sam sobie nie poradzisz, za malutki jesteś, i nie z arystokracji ...
              Tyleż o polskiej arystokracji wiesz coś w PRL-u bułkę liznął ...
              Robisz z siebie mędrca, który wsze pergaminy i inkunabuły wyczytał ?
              Gó..jadem byłeś, jesteś i będziesz Adasiu, skoro nie potrafisz do
              dziś rozpoznać, kto twój wróg, a kto przyjaciel ... Pozdrawiam !!!”

              rmstemero napisał : Przy okazji przypominam : asertywność to obok
              empatii fundamentalna umiejętność tworząca inteligencje emocjonalna.
              Obok a nie zamiast. Pańska reakcja jest szalenie nieasertywna,
              szalenie. Chętnie zresztą na ten temat wymienię z Panem poglądy. Tym
              chętniej, gdy będzie pan je posiadał i gdy będą wsparte na czymś
              więcej niż, na powierzchownej literaturze popularno-poradniczej.

              Pan „rmstermero” mnie tutaj przyznam szalenie zaskoczył i wyprzedził
              z komentarzem. Nawet ładnie ujął. Wyjaśniam zatem Panu rmstermero,
              że tekst tak niezwykle w moim przypadku nieasertywny, napisałem w
              celu zestawieniu dwóch tekstów jednego asertywnego w odpowiedzi
              do „akkj”, a drugiego tego nieasertywnego właśnie do „rmstermero”.
              Przepraszam, że ta gorsza rola wypadła akurat Panu, ale wszedł Pan
              niezorientowany na forum, nie przeczytał wszystkich wcześniejszych
              postów, więc nie dziwię się, że do mojej lekcji o asertywności nie
              był Pan przygotowany. Mój tekst skomentował Pan nazbyt pobierznie.

              • emanuel_tornado Re: Lekcja poglądowa asertywnosci c.d. ... 04.09.07, 11:57
                rmstemero Mój tekst skomentował Pan nazbyt pobieżnie.

                Oto, jak należy go skomentować dokładnie :

                „I ty to Adasiu wypowiadasz takie słowa wobec narodu polskiego ???”

                Nie należało tak pisać do Pana rmstemero. A nuż nie jest on Adasiem,
                którego mamy na myśli, ani jego sympatykiem nie tylko się z nim nie
                identyfikuje, ale wręcz porównanie go z nim wydawać się mogłoby dla
                niego obrazą. W końcu Adaś nie jest ostatnio, aż tak powszechnie
                podziwiany, często w ostatnim czasie się go nawet mocno krytykuje.

                ”Wstyd i wielka hańba dla ciebie Adasiu ? Tak wierzyłem w ciebie ?
                Już ci to najpodlejsi w tym domu kopa zadają, a ty dalej hardy ... ?”

                No i tu też nie ładne stwierdzenie faktu. Bo jeśli nawet miałby być
                to Adaś, którego mamy na myśli, to czyż kopie się leżącego ... ?
                Brzydko jest przyłączać się do gawiedzi, której na żer wydany jest
                pojedynczy człowiek, a jego wrogowie zaznają okrutnej satysfakcji,
                jak to osobą im wrogą motłoch okrutnie postępuje i okłada kułakami i
                kopami.Brzydzi mnie sytuacja, gdybym ja do tego miał przykładać ręki.

                „Upokorz się przed wielkim Wać Panem Emanuelem Tornado, a padnij mu
                do kolan jego, a on Cię jeszcze zdolny do honoru przywrócić ...”

                No nie, takie brzydkie wywyższanie własnej nic nieznaczącej osoby, a
                przecież nie wiemy, kto kryje się po drugiej stronie za rmstemero w
                rzeczywistości. Może i on te grzechy nie raz miał na swym sumieniu,
                ale nie jestem bogiem, który miałby prawo osądzać tego czlowieka.

                „Sam sobie nie poradzisz, za malutki jesteś, i nie z arystokracji ...
                Tyleż o polskiej arystokracji wiesz coś w PRL-u bułkę liznął ...”

                No jednak, może studiował historię, słowa które w bardzo wulgarny
                sposób wypowiada o polskiej szlachcie i arystokracji, jeszcze nie
                dają nam prawa do tego, aby takimi samymi się rewanżować. Prawdą
                jest, że nauka historii, której starał się liznąć może nawet zgłębić
                w PRL-u, w sposób niepojęty wypaczała autentyczną historię Polski, a
                najbardziej losy i role polskiej arystokracji. Polska nauka wymazała
                wszelkie ślady istnienia tego stanu w Polsce. Ale Pan rmstemero nie
                chce tak do końca chyba wmówić, że tego stanu w Polsce przedwojennej
                w ogóle nie było. Poza tym ja jestem obywatelem Polski dzisiejszej,
                nie żadnym tam arystokratą, a że losy mojego przodka rycerza akurat
                w jakimś stopniu są mi znane, to nie będzie Pan rmstemero zohydzał,
                z niewiadomych mi powodów jego nienawiści do polskiej arystokracji ?

                „Robisz z siebie mędrca, który wsze pergaminy i inkunabuły wyczytał ?
                Gó..jadem byłeś, jesteś i będziesz Adasiu, skoro nie potrafisz do
                dziś rozpoznać, kto twój wróg, a kto przyjaciel ... Pozdrawiam !!!”

                Racja, że po co tyle czytać i tyle wiedzy nabywać, skoro, potem się
                jej nie wykorzystuje do tego, co najważniejsze dla siebie, czyli,
                żeby wokół siebie tylko samymi przyjaciółmi się otaczać i odznaczać.
                No, ale nie należało powiedzieć tego oczywiście tak wulgarnie, jak
                ja to zrobiłem. Było to z mojej strony szalenie nieasertywne ...


                Tak Panie rmstemero, tekst, który kierowałem do Pana przypadkiem,
                miał być jedynie z zaskoczenia okazaniem największej , ... do bólu,
                nieasertywnosci. Zgodzi się Pan ze mną, czyż nie ... Zwłaszcza, że
                sam Pan już to wcześniej wyraził w swojej wypowiedzi, za co Panu
                dziękuję. Zrobił Pan to jednak zbyt lakonicznie, więc zmuszony byłem
                Pana do końca poprawić. Myślę, ze teraz możemy odejść od naszych już
                nieasertywnych zachowań, a nawet zorganizować tu sobie mały konkusik
                na nasze zachowania, ... ale do bólu asertywne ? Co Pan na to ... ?
                • emanuel_tornado Re: Lekcja poglądowa asertywnosci c.d. ... 04.09.07, 13:08
                  Lekcja poglądowa trwa ...

                  rmstemero : Chętnie zresztą na ten temat wymienię z Panem poglądy.
                  Chętniej, gdy będzie pan je posiadał i gdy będą wsparte na czymś
                  więcej niż na powierzchownej literaturze popularno-poradniczej.
                  Polecam na początek, w celu poszerzenia wiedzy kilka lektur.

                  Wydawałoby się, że rmstemero jest poprawnie asertywny w tym
                  momencie. Ale nic bardziej mylącego. Oto analiza przypadku rmstemero.

                  rmstemero napisał: „Chętnie wymienię z Panem poglądy, tym chętniej,
                  gdy będzie pan je posiadał”

                  Nic bardziej obraźliwego. To już samo przez się jest to wyrażenie
                  nieasertywne. Mówienie komuś, że jest człowiekiem bez poglądów. No
                  może jeszcze lepiej powiedzieć mu od razu, że jest „tabula rasa”.

                  rmstemero napisał : „i gdy będą wsparte na czymś więcej niż na
                  powierzchownej literaturze popularno-poradniczej”.

                  Tu Pan rmstemero przesadził ponad miarę nie tylko w nieasertywności,
                  ale także i to we własnej ignorancji na temat wiedzy o asertywności.
                  Zgodzić się mogę, asertywność osobnych zachowań i kultury osobistej
                  to rzeczy nabyte. Ale kto powiedział, że trzeba przeczytać opasłe
                  tomiska wiedzy na ten temat, żeby stać się człowiekiem asertywnym ?
                  Podejrzewam, że być może rmstemero przeczytał je nawet wszystkie, ,a
                  czy tak do końca pomogło mu to w tym aby stal się bardziej asertywny
                  ode mnie? Człowiek winien popisywać się na forum swoją asertywnością
                  zawsze, nie tylko, gdy wypowiada się w stosunku do innego drugiego
                  człowieka asertywnego, również, gdy musi odpowiedzieć człowiekowi
                  zachowującemu się nieasertywnie. A Pan rmstemero tego nie potrafi.

                  Niech Pan przejrzy wszystkie swoje wypowiedzi, ale nie tylko na tym
                  wątku, ale również na innych, jakim potrafi być często człowiekiem
                  nieasertywnym, niekulturalnym, a czasem nawet wulgarnym i ch..... ?
                  I nie dlatego, ze Pan taka rolę odgrywa, jak zrobiłem to z Panem ja.

                  Natomiast zgodzi się Pan, że są także na tym forum ludzie, którzy
                  nie przeczytali dotąd ani jednej książki na temat asertywności, a od
                  dzieciństwa wychowywani byli w ten sposób, że są niemal mistrzami w
                  zachowaniach asertywnych ... Znam wiele osób wokół siebie, których
                  za to podziwiam. Sam się oczywiście do nich nie zaliczam. Ja często
                  jeszcze ulegam emocjom i nerwom. Słaby mam charakterek. Ale już dla
                  takiego osobnika jak ja, sama tylko literatura popularnonaukowa na
                  ten temat w dużej mierze jest w stanie pomóc i pomaga. Grunt bym się
                  kurczowo trzymał podstawowych zasad i reguł asertywnosci i ciągle o
                  nich przypominał, i nie dawał prowokować, niektórzy ludzie na forum
                  potrafią po mistrzowsku wyprowadzić z równowagi psychicznej innych.

                  Jeśli ma Pan wolę podpowiedzieć jakiś tytuł o wyrabianiu, ćwiczeniu
                  i doskonaleniu własnej asertywności, to proszę podać, ale wyłącznie
                  coś w języku polskim. Bo podanie serii książek angielskich, jak Pan
                  to zrobił poprzednio, jest tylko nieasertywnym wyśmiewaniem się z
                  ludzi forum, którzy naukowych prac w języku angielskim nie czytują.

                  A i tacy mają prawo być na świecie, czyż nie ? Proszę o podpowiedź.
                  Bo chyba przyzna Pan, że podpowiadanie ludziom asertywnych zachowań
                  to nie jest nic złego nawet jeśli posługuję się cytatami ze słownika.
      • emanuel_tornado 2.Poprawność języka polskiego pisanego. 30.08.07, 13:57
        • emanuel_tornado Re: 2.Poprawność języka polskiego pisanego. 30.08.07, 13:58
          Ortografia

          so.pwn.pl/lista.php
          www.bibl.amwaw.edu.pl/Lpj/testy2.htm
          Gramatyka

          pl.wikipedia.org/wiki/Gramatyka
          Stylistyka

          pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Stylistyka
          • emanuel_tornado Re: 2.Poprawność języka polskiego pisanego. 30.08.07, 14:27
            Język polski nie sprawiał mi większych problemów, poza ortografią.

            Mam umysł ścisły i do dzisiaj nie mogę zrozumieć po co ortografia :

            Ó-U,
            RZ-SZ-Ż,
            H-CH,
            CZY-TRZY,
            i do tego jeszcze te wyjątki ...

            itd., itp.
            • emanuel_tornado Re: 2.Poprawność języka polskiego pisanego. 30.08.07, 14:41
              A po co komu ta skomplikowana gramatyka :

              Ja noszę kaloszę,
              Ty nosisz kalosisz,
              On/ona/ono nosi kalosi,
              My nosimy kalosimy,
              Wy nosicie kalosicie,
              Oni/one noszą kaloszą.

              Podczas, gdy w języku angielskim są 2 odmiany języka przeszłego was
              i were w języku polskim 13 :

              1.nosiłem
              2.nosiłam
              3.nosiłeś
              4.nosiłaś
              5.nosił
              6.nosiła
              7.nosiło
              8.nosiliśmy
              9.nosiłyśmy
              10.nosiliście
              11.nosiłyście
              12.nosili
              13.nosiły

              Może dlatego zostałem anglistą.
              • emanuel_tornado Re: 2.Poprawność języka polskiego pisanego. 30.08.07, 14:45
                Podczas, gdy w języku angielskim są 1 odmiana języka
                przeszłego „wear” w języku polskim 13 :

                1.nosiłem
                2.nosiłam
                3.nosiłeś
                4.nosiłaś
                5.nosił
                6.nosiła
                7.nosiło
                8.nosiliśmy
                9.nosiłyśmy
                10.nosiliście
                11.nosiłyście
                12.nosili
                13.nosiły

                Może dlatego zostałem anglistą.
                • emanuel_tornado Re: 2.Poprawność języka polskiego pisanego. 30.08.07, 17:52
                  Pisanie postów jest łatwe. Piszę w programie word, który poprawia mi
                  wszystkie błędy ortograficzne, a następnie dopiero kopiuję poprawny
                  tekst do treści postu.
                  • maureen2 Re: 2.Poprawność języka polskiego pisanego. 30.08.07, 18:07
                    a treść ?
                    • 777boer Re: 2.Poprawność języka polskiego pisanego. 30.08.07, 18:47
                      no jesli chodzi o tresc to sądze,ze tornado znakomicie sobie
                      radzi,mam slaby kontakt z Polska ale od kiedy zacząlem czytac forum
                      to zatesknilem;}
                    • emanuel_tornado Re: 2.Poprawność języka polskiego pisanego. 30.08.07, 21:11
                      Co do treści stylistyki mam inną metodę. Jak powiedziałem piszę
                      najpierw post w programie word. Jak go napiszę to go drugi raz
                      sprawdzam stylistycznie. Potem go wklejam do kratki treści postu i
                      sprawdzam go ponownie. Z tym, że jednocześnie go formuje tak, żeby
                      linijki w postu były prawie dokładnie dopasowane do szerokości
                      tekstu, a raczej poprzecznej długości prostokąta dotyczącego
                      treści., Musi być ładnie uformowane nie może być zbyt długich
                      odstępów. Wtedy to często skracam post o rzeczy mało interesujące,
                      bulwersujące, niegrzeczne, prowokujące. Post oczyszczam z bzdur,
                      które przedtem mi się wydawały bardzo ważne, a teraz dużo mniej.
                      Post uzyskuję ciekawszą i bardziej konkretną treść. Dal przykładu
                      ten komunikat tutaj skopiowałem dwa razy. Raz we formie
                      nieobrobionej, a potem obrobionej. Można porównać. Na pewno zawsze
                      różnica będzie bardziej korzystna dla treści obrobionej. Tak sądzę.

                      To był tekst z błędami i nie poprawiony.


                      Co do treści i stylistyki mam inną metodę. Jak powiedziałem piszę
                      najpierw post w programie word. Jak go napiszę to sprawdzam pierwszy
                      raz stylistycznie. Potem wklejam do kratki treści postu i sprawdzam
                      go ponownie. Z tym, że jednocześnie go formuje tak, by linijki postu
                      były dokładnie dopasowane do szerokości tekstu, a raczej poprzecznej
                      długości prostokąta treści. Tekst musi być ładnie uformowany. Wtedy
                      także często skracam post o rzeczy mało interesujące, bulwersujące,
                      niegrzeczne, prowokujące. Post oczyszczam z bzdur, które przedtem mi
                      się wydawały ważne, a teraz nie. Post uzyskuję ciekawszą i bardziej
                      konkretną treść. Dla przykładu ten komunikat tutaj skopiowałem dwa
                      razy. Raz w formie nieobrobionej, potem obrobionej. Można porównać.
                      Napewno różnica będzie na korzyść tekstu obrobionego. Czyż nie ... ?

                      A teraz był tekst poprawiony.

                      To był tylko mały przykład. Niektóre teskty przygotowuje nawet po
                      kilka dni, niektóre do dziś trzymam w pamięci jeszcze nie wysłane,
                      są też takie, których już nigdy nie wyślę, bo straciły aktualność.

                      • emanuel_tornado Re: 2.Poprawność języka polskiego pisanego. 30.08.07, 21:51
                        Ciekawy jestem, czy jest chociaż jeden taki spryciarz na forum GW,
                        który zauważył, że jak cytuję wypowiedzi moich adwersarzy, to też
                        obrabiam ich teksty, eliminuję błędy ortograficzne, często skracam,
                        czasami przerabiam, a nawet zmieniam niewidocznie ich treść, żeby
                        bardziej pasowała do mej wypowiedzi i riposty ? Świetna zabawa ... ?
                        Czyż nie ... ? Nawet onufrego kilka razy też tak przechytrzyłem ...
                        • mreck Re: 2.Poprawność języka polskiego pisanego. 31.08.07, 07:15
                          drogi emanuelu,

                          niestety daje sie zauważyć, ze manipulujesz wypowiedziami swoich
                          adwersaży.
                          najpierw myslałem, ze to przeoczenie w ferworze dyskusji.
                          teraz nie wiem co o tym sądzić.

                          stawiałem dolara przeciw guzikom, ze twój przodek sprzed 48 pokoleń
                          był niezbyt ciekawa osoba,
                          ale dolara mam zapłacic, za przodka grunwaldzkiego. to przykład.

                          jeżeli z takim pietyzmem podchodzisz do wypowiedzi na forum, i
                          szeroko opisujesz jaki to z ciebie wspaniały dyskutant to jakie są
                          rzeczywiste mechanizmy psychologiczne dla których tak czynisz?

                          chwalisz się, to oznaka megalomanii
                          łakniesz poklasku, to oznaka kompleksów
                          sprawdzasz teksty po kilka razy:to natrectwo
                          manipulujesz cytatami, tp cynizm

                          zaczem spod przyłbicy wyłania sę coś zgoła nierycerskiego.

                          osobiscie, takie jest moje zdanie, (podkreslam "moje") sądzę, ze
                          sztuką jest odnieść się do meritum w czterech max. osmiu wierszach.

                          za jedo ci chwała: cytując wybierasz ten kawałek do którego się
                          odnosisz, w przeciwieństwie do niektórych forumowiczów, którzy
                          zaśmiecaja forum wielgachnymi cytatami. a już najgorsi są tacy,
                          którzy cytują i odnoszą się do do każdego bez wyjatku zdania.

                          tak mi jeszcze wpadło do głowy, ale nie wbijaj sie w dume z tego
                          powodu, ze mimo wszystko, twoje postepowanie służy czytelnikowi
                          twoich wypowiedzi. to się poprostu dobrze czyta.

                          takoż kończę i pozdrawiam.


                          • emanuel_tornado Re: 2.Poprawność języka polskiego pisanego. 31.08.07, 08:16
                            Mreck napisał : niestety daje się zauważyć, że manipulujesz
                            wypowiedziami swoich adwersarzy. Najpierw myślałem, że to
                            przeoczenie w ferworze dyskusji. Teraz nie wiem co o tym sądzić ?

                            Karty wyłożyłem na stół już wcześniej :

                            ja po prostu tylko ćwiczę własną „A S E R T Y W N O Ś Ć” ...
                            • emanuel_tornado Re: 2.Poprawność języka polskiego pisanego. 31.08.07, 08:23
                              Mreck : jakie są mechanizmy psychologiczne dla których tak czynisz ?

                              „ chwalisz się, to oznaka megalomanii ”

                              Megalomanem to byłbym, gdybym robił to pod swoim nazwiskiem, a tak
                              to tylko niewinna zabawa i igraszki. Sama megalomania też nie jest
                              niczym społecznie szkodliwym, jeśli, to szkodzi tylko megalomanowi.

                              „ łakniesz poklasku, to oznaka kompleksów ”

                              Działam pod nickiem, i coż mi po oklaskach jeśli nie liczą się na
                              moje konto. Ja raczej badam opinie innych forumowiczów, co sądzą o
                              takim rodzaju zachowania, czy aprobują, czy uznają za nieszkodliwe.

                              „ sprawdzasz teksty po kilka razy : to natręctwo ”

                              Ależ to wiecznie tylko moje cwiczenia z zakresu poprawności języka
                              polskiego, staram się uczyć na własnych tekstach pisanych, ale co mi
                              szkodzi uczyć się na tekstach innych osób ? Nauka nie idzie w las ...

                              „ manipulujesz cytatami, to cynizm ”

                              Ależ żaden cynizm, tylko asertywność, bowiem : „cel uświęca środki”.
                            • maureen2 Re: 2.Poprawność języka polskiego pisanego. 31.08.07, 08:24
                              asertywności nie cwiczy się piórem
                              • emanuel_tornado Re: 2.Poprawność języka polskiego pisanego. 31.08.07, 08:33
                                maureen2 napisała: asertywności nie ćwiczy się piórem ...


                                Trafiłeś jak kulą w płot ...

                                pl.wikipedia.org/wiki/Asertywno%C5%9B%C4%87

                                Osoba asertywna ma jasno określony cel i potrafi kontrolować własne
                                emocje, nie poddaje się zbyt łatwo manipulacjom i naciskom
                                emocjonalnym innych osób.

                                Asertywność nie oznacza ignorowania emocji i dążeń innych ludzi,
                                lecz raczej zdolność do realizacji założonych celów mimo negatywnych
                                nacisków otoczenia, racjonalną dbałość o własne interesy z
                                uwzględnieniem interesów innych. Asertywność to obok empatii
                                podstawowa umiejętność wchodząca w skład inteligencji emocjonalnej.
                                Praktyczna asertywność jest niczym innym jak uczeniem innych ludzi
                                jak mają Cię traktować ponieważ wychodzi z założenia, że inni ludzie
                                nie wiedzą i nie będą wiedzieć co myślisz i czujesz kiedy nie
                                dowiedzą się tego od Ciebie. Tak rozumiana asertywność zakłada, że
                                kiedy ukrywasz swoje emocje wprowadzasz innych w błąd lub skazujesz
                                na domysły.

                                Diagnozy zachowań nieasertywnych dokonuje się na podstawie
                                zablokowanych w autoprezentacji sfer komunikacji - blokady
                                mówienia "nie", wyrażania i przyjmowania opinii i krytyki, kontaktu
                                z autorytetem i tłumem (trema), radzenia sobie z poczuciem winy.
                                • maureen2 Re: 2.Poprawność myślenia 31.08.07, 08:41
                                  to tylko teoria i też przekłamana :))
                                • emanuel_tornado Re: 2.Poprawność języka polskiego pisanego. 31.08.07, 08:49
                                  Osoba asertywna ma jasno określony cel i potrafi kontrolować własne
                                  emocje, nie poddaje się zbyt łatwo manipulacjom i naciskom
                                  emocjonalnym innych osób.

                                  Pisząc posty na forum GW nie jedna osoba uruchamia wątek, i kiedy
                                  powinna wytyczyć określony cel dyskusji sama często ni stąd ni zowąd
                                  przechodzi na całkiem niezwiązane z wątkiem tematy. Zatem to sztuka
                                  do końca być wiernym tematowi, dla którego wątek się uruchomiło ...

                                  Pisząc post nie jedna osoba nie potrafi kontrolować własnych emocji
                                  często sama z siebie nagle zaczyna obrzucać obelgami i kalumniami
                                  adwersarzy, czasem z powodu sprowokowania przez inne osoby, czasem w
                                  odpowiedzi na inwektywy. A trzeba umieć utrzymać własny spokój i do
                                  końca utrzymywać kulturę nie zniżać się do poziomu innych adwersarzy.

                                  Pisząc posty nie jedna osoba nie potrafi oprzeć się manipulacjom i
                                  naciskom emocjonalnym innych osób. Potem dopiero zastanawia się, jak
                                  się stało, miałem inne dużo lepsze i mądrzejsze zdanie na ten temat,
                                  a zmieniłem je na dużo gorsze i bardzo niemądre. Jak się dałem tak
                                  wpuścić w maliny i wypowiadałem, jak bym przestał być samym sobą ?

                                  Tak więc asertywności się należy uczyć i piórem, i klawiaturą, która
                                  też posiada jakąś tajemniczą swoją magię i moc, a może dopiero potem
                                  własną postawą fizyczną w różnych sytuacjach zawodowych i życiowych.
                                  • maureen2 Re: 2.Poprawność myślenia 31.08.07, 08:55
                                    bardzo powierzchowna analiza i na temat "wiadomości".
                                    • emanuel_tornado Re: 2.Poprawność myślenia 31.08.07, 09:31
                                      maureen2 napisała :

                                      Pytanie zasadnicze, skoro "napisała", czy maureen2 jest kobietą ... ?

                                      maureen2 napisała: bardzo powierzchowna analiza

                                      Jeśli powierzchowna, to proszę o pytania bardziej szczegółowe ...


                                      maureen2 napisała: ... i na temat "wiadomości".

                                      Jeśli według Ciebie nie na temat „wiadomości”,

                                      ... to na pewno na temat „forum wiadomości”.


                                      Nie jesteś w temacie. Proponuję się zaznajomić z wątkiem od początku.

                                      Nie zajmujemy się tu "wiadomościami", a jedynie prowadzimy dywagacje
                                      na temat, czy warto, i po co, rozmawiać na forum. Jakie korzyści z
                                      dyskusji można by dla siebie osobiście wyciągnąć i w jaki sposób ?

                                      Wiadomo, że z samej dyskusji, wymądrzania, a potem rywalizowania
                                      poglądami i wzajemnego obrażania, nic pożytecznego może nie wynikać.
                                      Natomiast nauka, wyrabianie i ćwiczenie osobistej asertywności oraz
                                      poprawnej polszczyzny, to już co najmniej dwa konkretne i pożyteczne
                                      celu udziału w dyskusjach na forum. Nie zamierzam skończyć na nich.
                                      Zatem zapowiadam, że takich celów dla siebie widzę, aż 13 (słownie
                                      trzynaście), to dla niecierpliwych. Zatem serial się dopiero zaczyna.
                                      • maureen2 Re: 2.Poprawność myślenia 31.08.07, 09:44
                                        co my robimy to wiemy my :))) i też wiemy czym zajmujemy się :))
                                        nadal jednak uważam,że czytanie postów niekiedy ogłupia.
                                        • emanuel_tornado Re: 2.Poprawność myślenia 31.08.07, 10:22
                                          maureen2 napisała :

                                          Pytanie zasadnicze, skoro "napisała", czy maureen2 jest kobietą ... ?
                                          • emanuel_tornado Re: 2.Poprawność myślenia 31.08.07, 11:27
                                            A jeśli jesteś maureen2 kobietą, to brunetką, czy blondynką ... ?
                                            • emanuel_tornado Re: 2.Poprawność myślenia 31.08.07, 11:53
                                              Jeśli jesteś maureen2 kobietą, to brunetką, czy blondynką ... ?

                                              Pytam, bo szykuję dla ciebie specjalny komplement ...

                                              • maureen2 Re: 2.Poprawność myślenia 31.08.07, 12:12
                                                .
                                                • akkj Co za bełkot 31.08.07, 12:16
                                                  Prawie 60 postów bełkocących o du..ie Maryni. Nie szkoda wam czasu i
                                                  zanieczyszczania takimi bredniami forum???

                                                  PS. Bez odbioru, jakby co.
                                                  • maureen2 Re: Co za bełkot 31.08.07, 12:33
                                                    to nie mój temat,nie mój wątek :)
                                                  • emanuel_tornado Kobieto, ty puchu marny ... 31.08.07, 20:12
                                                    maureen2 napisała : to nie mój temat, nie mój wątek,

                                                    ... nie moje majtki, nie moje stringi, nie moje barchany, nie moje
                                                    rajstopy ..., nie moje ..., nie moje ..., ja jestem niewinna ...

                                                    Przypomina mi to głos kobiety przyłapanej przez męża rogacza ...


                                                    Kobieta w sytuacji krytycznej natychmiast wpada w panikę nie potrafi
                                                    opanować sytuacji, a o zachowaniu asertywnym to już całkiem nie ma
                                                    mowy. A przecież wystarczy tylko zachować spokój, kochana maureen2.

                                                    Nadal nie wiem czy jesteś brunetką czy blondynką. A to duzo bardziej
                                                    interesuje mnie, niż tych dwóch pacanów, których nagle pojawili się
                                                    na naszym wątku i sie ich wystraszyłaś. Zaraz ci pokaże przykład, a
                                                    raczej dwa jak należy rozmawiać z takimi egzemplarzami. Bierz notes
                                                    zapisuj. To będzie pokaz opanowania sztuki asertywności dla ciebie,
                                                    moon5 i dla wszystkich pięknych dam, które ukrywają się na forum GW.
                                                  • maureen2 Re: Kobieto, ty puchu marny ... 31.08.07, 20:33
                                                    nie wiem,czy mogę czegokolwiek nauczyć się w tej dziedzinie :)))
                                                  • emanuel_tornado Re: Kobieto, ty puchu marny ... 31.08.07, 21:22
                                                    maureen2 napisała: nie wiem, czy mogę czegokolwiek nauczyć się w tej
                                                    dziedzinie :)))

                                                    No to teraz patrz, szeroko otwieraj oczy i podziwiaj twego RYCERZA !

                                                  • emanuel_tornado zaczynamy od egzemplarza "akkj" ... 31.08.07, 21:50
                                                    No więc zaczynamy od egzemplarza "akkj" ...

                                                    akkj napisał: Prawie 60 postów bełkocących o du..ie Maryni. Nie
                                                    szkoda wam czasu i zanieczyszczania takimi bredniami forum ???

                                                    Ten egzemplarz jest akurat bardzo prosty, rzekłbym nawet prostacki.
                                                    Prosty do analizy psychologicznej, a prostacki, bo z marginesu ...

                                                    Jak doszedłem do takich wniosków :

                                                    1.Prosty, bo nie umie liczyć. Postów było akurat 59, a nie 60, więc
                                                    egzemplarz "akkj" pomylił się przy liczeniu. Ponadto każdy chyba wie
                                                    i zauważył, że po co liczyć, kiedy jak wchodzisz na forum to cyferka
                                                    obok w nawiasach podpowiada, ile było do tej pory postów. No, ale on
                                                    chyba niekumaty jakiś, myślał, że to wiek autora wątku ..., czy co ?

                                                    2.Prostacki, bo z marginesu ... Co go zdradziło ? To bardzo proste !
                                                    Z czym Wam się kojarzy słowo „bełkot” ? Odrzucam inne objawy bełkotu
                                                    pozostawiam tylko, objawy przepojenia alkoholowego. Facet musi mieć
                                                    tak dużo tego typu sytuacji w swoim życiu, że wszystkie chwile kiedy
                                                    nie kuma o co chodzi, porównuje do „bełkotu”, oczywiście pijackiego.

                                                    Należy jedynie współczuć, że stale w takim towarzystwie się obraca.
                                                    Może nawet się oderwał, wszedł na nasz wątek, i co, i znowu nic nie
                                                    rozumie. Tak zapił, że dyskusja na forum to dla niego nic więcej, a
                                                    bełkot. Pamiętajcie, kto jakimi wyrażeniami na forum się posługuje,
                                                    do takich osobników, wyrażeń, sytuacji i środowisk będzie przypisany.

                                                    3.Skąd wiem, że jest mężczyzną. Żadna kobieta nie napisałaby słów „o
                                                    d...pie Maryni”, chyba, że zazdrosna „k...wa” , koleżanka tej Maryni.

                                                    4.Jeśli egzemplarz "akkj" natomiast po trzeźwemu wypowiadał słowa to
                                                    kolejny dowód prostactwa. Czy wyobrażacie sobie, by taki egzemplarz
                                                    poruszał się w środowisku wyższych sfer ...? Toż to byłyby dla niego
                                                    nudy na pudy. Trzeba grzecznie się zachowywać, grzecznie wyrażać,
                                                    grać wyimaginowanego intelektualistę, i to bez pochodzenia. Absurd !

                                                    Napisałem charakterystykę osoby, absolutnie jej nie znając. Cóż ta
                                                    osoba w rewanżu powinna zrobić ? Oto 4 możliwości jej zachowania się:

                                                    1.Po pierwsze nie odpowie w ogóle, z powodu, że nic nie zrozumie, co
                                                    napisałem. To jest najbardziej prawdopodobne. Bo jeśli, ktoś z Was
                                                    uważa inaczej, to okłamuje samego siebie. Każdy by odpisał. Chyba że
                                                    był tak zalany w pestkę, że nie pamięta, że napisał na naszym forum.

                                                    Takie przypadki też się zdarzają. Sami wiecie, że jak coś na forum
                                                    napiszecie, za jakiś czas interesuje Was jaka była odpowiedź innych
                                                    forumowiczów. Ja postępuję tak samo i tylko człowiek martwy, albo
                                                    zapity na śmierć, nie wraca do wątku, by to odkryć, jak zareagowano
                                                    na jego wypowiedź. Chyba, ze tchórz i się boi patrzeć, co napisali ?

                                                    2.A jeśli jednak pamięta i odpowie ? Jeśli mu się zdarzyło pierwszy
                                                    raz i ostatni, po pierwsze przeczyta wszystko, co napisaliśmy na tym
                                                    wątku, przeczyta wszystko, co jest na linkach, wtedy zajmie poważne
                                                    stanowisko poważnej osoby i przeprosi wszystkich forumowiczów wątku.

                                                    3 Ale jeśli będzie to akurat „rynsztokowy chałturzysta” (wiecie kogo
                                                    mam na myśli ? ), to się tylko jeszcze bardziej rozjuszy, i jeszcze
                                                    bardziej obrazi wszystkich forumowiczów, wyłączy komputer i pójdzie
                                                    szukać jakiejś męskiej albo damskiej k ...wy. Margines i tyle ... ?

                                                    4.A jeśli jest to akurat odmieniony na lepsze „onufry” to napisze.
                                                    Lubię Waćpana Panie Emanuelu pójdźmy na dobrą wódkę i zakąskę, potem
                                                    zacznijmy żyć w zgodzie i róbmy od tej pory tylko mądre i pożyteczne
                                                    rzeczy z korzyścią dla siebie, dla przyjaciół, dla Polaków i Polski.

                                                    Bo dla mnie Żyd, który kocha Polskę jest więcej wart niż ten Polak,
                                                    który ją zdradził i nie może zdzierżyć, że jeszcze nie zginęła ... ?
                                                  • maureen2 Re: zaczynamy od egzemplarza "akkj" ... 31.08.07, 21:57
                                                    o czym to jest ?
                                                  • nikita1001 Re: zaczynamy od egzemplarza "akkj" ... 01.09.07, 07:12
                                                    Jestem kobietą i popieram rzeczowe dyskusje na forum. Może jest we
                                                    mnie więcej wrażliwości niż u innych, dlatego nie potrafię
                                                    zakceptować wulgaryzmów lub bezsensownych polemik, które nic nie
                                                    wnoszą do tematu. Tworząc tylko nerwowa nic nie znaczącą dyskusje.
                                                    Zdecydowanie wole spokojnie przekazać swoje poglądy i chciałabym
                                                    przeczytać również, jakie inni mają poglądy na ten sam temat.

                                                    Czasami się to nie udaje, ponieważ spotyka się na forach różne
                                                    osoby, których jedynym sposobem komunikowania się jest agresja. Może
                                                    z powodu niezrozumienia tematu lub też twz zwykłego wyżycia się na
                                                    nieznanej osobie. Bardzo mnie to zniechęca do dalszej dyskusji.

                                                    Nie potrafię zaakceptować tego typu zachowań, choć bardzo lubię
                                                    wymianę poglądów w tym wypadku z moją asertywnością jest coś nie tak.
                                                  • mreck to już nie wątek. to popis jednego aktora. 01.09.07, 11:05
                                                    za czym powiem,ze akj mówiąc sześcdziesiat zamanipulował tak jak ja
                                                    mówiąc ze czekałem godzine, a było to edynie 59 minut.
                                                    emanuelu. bardzo nieciekawa z ciebie osoba.
                                                    egocentryzm, zadufanie, i narcyzmz niej wyzierają.

                                                    a twoje argumenty so sofizmaty.
                                                  • emanuel_tornado to popis dwóch aktorów ... 01.09.07, 13:23
                                                    sofizmat - rozumowanie pozornie poprawne, ale w istocie zawierające
                                                    rozmyślnie utajone błędy logiczne; fałszywy dowód; potocznie:
                                                    świadome dowodzenie nieprawdy, wykręt, wybieg

                                                    Masz rację mreck. Dziękuję, że przystąpiłeś do wątku, teraz to już
                                                    będzie nas dwóch. Nawiasem mówiąc, temat nie jest łatwy. Dlatego ...

                                                    W odróznieniu od Ciebie, muszę cię pochwalić, że nawet próbujesz
                                                    zająć jakieś mądre stanowisko ... ? Podziwiam cię. Pogadamy później.
                                                  • maureen2 Re: to popis dwóch aktorów ... 01.09.07, 13:35
                                                    ja też podziwiam i życzę miłej rozmowy
                                                  • emanuel_tornado Kolejne bardzo ważne pytanie do mreck ... 01.09.07, 14:02
                                                    Szanowny Panie mreck

                                                    Asertywność to wielkie wyzwanie wszystkich ludzi na całym świecie .
                                                    Dzięki powszechnemu opanowaniu przez ludzkość sztuki asertywności,
                                                    ile można by było uniknąć ludzkich tragedii, zbrodni, ludobójstw,
                                                    ile wojen, pacyfikacji, antagonizacji ras religii i narodów, ile i
                                                    podejmowanych incydentów, akcji i długich wojen terrororystycznych,
                                                    ile rozbojów, patologii, chorób, biedy i nędzy, na naszym trudnym do
                                                    owładnięcia ziemskim padole ... ? Czy nie łatwiej byłoby ludzkości
                                                    opanować i ogarnąć ten świat i wszelkie coraz to nowe narastające
                                                    negatywne zjawiska klimatyczne, przyrodnicze, socjologiczne, itp. ?

                                                    Kochany mreck, czy to co powyżej napisałem nazywasz sofizmatem ?

                                                    Wyjaśnij mi kochany Panie mreck, co się takiego dzieje, że ludzkość
                                                    w rożnych ważnych spornych i strategicznych sprawach w żadnym razie
                                                    nie potrafi się ze sobą dogadywać. Czy dlatego, że nie potrafi, a
                                                    więc nie opanowała powszechnie w odpowiednim stopniu sztuki i wiedzy
                                                    z zakresu asertywności, czy nie chce, z powodu typowo egoistycznych
                                                    zachowań rozmaitych samoidentyfikacji na swiecie, przede wszystkim
                                                    samoidentyfikacji judaistycznych, diasporowych funkcjonujących wśród
                                                    całej społeczności globalnej a także samo pośród społeczności Europy
                                                    i Polski. Egocentryzm, pazerność i egoizm tychże samoidentyfikacji,
                                                    niweczy próby wszelkiego dogadania się wewnątrz tychże społeczności.

                                                    Odpowiedz mi na to bardzo ważne pytanie, co zrobić by to zmienić ...?
                                                  • mreck Re: Kolejne bardzo ważne pytanie do mreck ... 06.09.07, 07:46
                                                    srki, że dopiero teraz emanuelu, ale nie jestem bardzo
                                                    przyzwyczajony do tego watku, i zagladam do niego tylko wted jak
                                                    przypadkiem sie na niego natknę.

                                                    nie zamierzam udowadniać sofizmatu w pierwszej części twojego postu.
                                                    jak wiesz czasem to błedne założenie jest tak ukryte, ze
                                                    dostrzeżenie na czym fałsz polega jest niezwykle trudne.
                                                    zamiast tego taki skrót,oparty na mojej zawodnej pamięci z ksiązki
                                                    (szkoda, ze juz jej nie mam, a autora nie pamietam) "Granice
                                                    złozoności" to taka ciekawa rzecz o chaosie.
                                                    jeden jej fragment dotyczy strategii zachowań.
                                                    rozwazany jest tam dylemat złodzieja, który ukradł z kolegą obraz.
                                                    Obydaj zostali zatrzymani i osadzeni w różnych celach bez mozliwosci
                                                    kmunikacji.
                                                    obydwaj dostali propozycje:
                                                    jeżeli sie nie przyznasz i wskażesz na kolegę, a twój kolega
                                                    dostaje pięć lat a ty wychodzisz.
                                                    jezeli sie przyznasz a twój kolega nie, ty na pięć lat a on na
                                                    wolność.
                                                    jezeli obydwaj sie przyznacie to dostajecie po roku.
                                                    jeżeli obydwaj sie nie pzyznacie dostajecie po 3 lata.

                                                    za czem programisci mieli opracować programy komp. które grały ze
                                                    soba 1000 iteracji.
                                                    wygrywał ten program który miał najmniejszy łączny "wyrok" po
                                                    tysiacu iteracji.

                                                    problem programisty to ułożenie strategii.

                                                    z dylematu wynika, ze zlodzieje uzyskuja korzyść jak obydwaj sie
                                                    przyznaja. ale ta niepewność, czy kolega nie wyroluje...
                                                    przemysl jak chcesz.
                                                    a jak nie chcesz to posłuchaj jaka strategia wygrała.

                                                    kilka edycji z rzedu wygrywał program jednego faceta.
                                                    jego załozenie był proste:

                                                    "jak ty mi,tak w nastepnym posunieciu ja tobie"
                                                    taka strategia dawała największą osobista korzyść jednostce. okazuje
                                                    się, ze takie zchowanie jest ewolucyjnie powszechne.
                                                    jeżeli sasiad sie usmiechnie i ty sie usmiecniesz.
                                                    jezeli jeden pies pomerda ogonem drugi tez odmerda.
                                                    jeżeli jeden warknie drugi odwarknie.
                                                    itd itp.wybacz ale nie lubie pisać i czytac makaronów wec wiecej
                                                    przyładów nie podam, ale uwierz książka zawierała ich o wiele wiecej
                                                    nawet organizmów tak prostych, ze juz nie o myslenie, ale o emocje
                                                    trudno je podejrzewać.
                                                    wniosek jest taki, że jest to strategia dająca najwiecej korzysci
                                                    jednostkom, a to jednostki podejmują decyzje.
                                                    strategia "jak ty mi tak ja tobie" wynika z gry która nazywa sie
                                                    życie.
                                                    dlatego, pomimo, ze altruizm daje najwięcej wspólnych korzysci to
                                                    jest niemozliwy jako strategia jednostek.
                                                    asertywność nie jest altruizmem. a kerowanie się asertywnością
                                                    rzeczywiście daje korzyść jednostce.
                                                    wiec powstaje pytanie: dlaczego asertywność nie wygrywa ze strategia:
                                                    "jak ty mi tak ja tobie"?

                                                    tu jest sofizmat.
                                                    bo korzyść korzysci nie równa.
                                                    jako ludzie pożądamy akceptacji. i nagroda jest satysfakcja ze ktos
                                                    nas lubi. a trudno lubić asertywnego człowieka.
                                                    mam nadzieję, ze jako bystrzacha domyslisz sie wszystkich skrótów
                                                    myslowych, i nie bedziesz sie czepiał uproszczeń.

                                                    pozatym wyba ortografię, ale jest późno a praca wzywa.
                                                  • emanuel_tornado Re: Kolejne bardzo ważne pytanie do mreck ... 06.09.07, 09:15
                                                    Nie znam tej książki, postaram się ją wypożyczyć i z nią zapoznać.
                                                    Przykład mi się bardzo spodobał i wprowadził mnie w głęboką zadumę.
                                                    A wtedy nagle znów zrobiło mi się bardzo smutno. Znów naszła mnie
                                                    myśl, że świat ciągle ucieka od nas w chaos i nienawiść zamiast stać
                                                    się z dnia na dzień lepszy, bardziej przystępny i wreszcie asertywny?

                                                    Myślę, że przykład, który podałeś także już się mocno zdewaluował ?
                                                    Dziś to już nie ta policja i nie ci przestępcy ... I nie chodzi już
                                                    teraz o głupi obraz, ale coś dużo bardziej poważnego. To już raczej
                                                    relacje takie, jak policji i mafii, które wzajemnie i z jednakową
                                                    siłą sobie zagrażają, muszą się kontrolować, dogadywać i zacząć iść
                                                    na wzajemnie ustępstwa. Bo cóż, że instytucja policji nadal jest tak
                                                    nieprzejednana, konsekwentna i nieustępliwa, kiedy potem pojedynczy
                                                    policjanci muszą wyjść na ulice i nastawić karku lub się sprzedawać,
                                                    żeby żyć i mieć jaki taki spokój ? Dziś policja nie może już przyjąć
                                                    opcji, że jak nie narzuci swojej „jedynie sprawiedliwej”, to i tak
                                                    nic złego się nie zdarzy. Dziś policja świata już ponosi porażkę za
                                                    porażką. World Trade Center, Pociąg w Hiszpanii, Autobusy w Anglii,
                                                    a ostatnio w porę wychwycone akcje terrorystyczne w Niemczech. I co,
                                                    wyprowadzimy wszystkich Turków z Niemiec, albo wszystkich Islamistów
                                                    z Anglii, wszystkich Arabów z Hiszpani, a z wielonarodowościowego
                                                    kotła USA kogo będziemy usuwać ? Dzisiaj nawet rodowici Amerykanie,
                                                    Hiszpanie, Anglicy, Niemcy i Francuzi, przechodzą na stronę frakcji
                                                    orientalnej terrorystów i się nawet z nimi identyfikują w ich walce.

                                                    Nie potrafimy się wzajemnie dogadać. Kiedyś przeszlibyśmy obok tego
                                                    bez bólu. Dziś mimo, że nasze nowoczesne fabryki policyjne odnoszą
                                                    jakieś tam nawet spektakularne sukcesy w walce z terroryzmem, sama
                                                    myśl, że którymś razem, jakaś choćby jedna akcja wymknie się spod
                                                    kontroli, i akurat dotknie nas, lub naszych bliskich, powoduje, że
                                                    włos jeży się nam na głowie. I sam dobrze wiesz, że wcale nie mówię
                                                    tu o policji w dosłownym tego slowa znaczeniu.Jednak problem zatacza
                                                    znacznie większe kręgi filozoficzne, socjologiczne i globalne niż
                                                    było to kiedyś. No bo niby co z tego, że USA siedzi Talibom na karku
                                                    i niczym międzynarodowa policja pilnuje spokoju w tymże centralnym
                                                    zapalnym rejonie świata, skoro amerykańscy żołnierze, co pewien czas
                                                    systematycznie wracają stamtąd w foliowych workach, za to pieniądze
                                                    nieprzerwanym strumieniem płyną zamiast na cele humanitarne, to na
                                                    zbrojenia USA w tej walce. A choroba wcale się nie leczy, nie znika,
                                                    jedynie przenosi się na inne rejony, przybiera coraz to nowe zapalne
                                                    formy. Dzisiaj nawet wojna nuklearna zaczyna światu zaglądać w oczy
                                                    bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, choćby za czasów zimnej wojny ?
                                                  • mreck jestem tak madry jak ksiązki które najlepiej zapam 06.09.07, 13:59
                                                  • mreck jestem tak madry jak ksiązki które najlepiej 06.09.07, 14:24
                                                    zapamietałem.

                                                    jest taka powiastka filozoficzna śp. Stanisława Lema, o szczęściu.
                                                    nazywa sie "kobyszczę" nie wiem może znasz.

                                                    otóz jest w niej jeden facet co wziął sie za konstruowanie
                                                    społeczeństw śczęsliwych.

                                                    poskrececał z atomów po 100 000 osobników, i na 100 000 szkiełkach
                                                    mikroskopowych hodował. Kazda taka cywilzację obdarzył innym
                                                    zestawem cech. po miesiau wyjmował z szafy i przygladał sie jak się
                                                    mikrocywilizacje rozwijaly. ale kiedy składał te ludziki, wjednej z
                                                    tych cywilizacji reka mu sie omsknęła i zamiast altruizmem,
                                                    bliźniolubstwem, zyczliwoscia, miłoscią bliźniego pragnieniem dobra
                                                    powszechnego obdarzył swoich ludków łajdactwem, złodziejstwem,
                                                    kretactwem i samymi takimi cechami raczej niechlubnymi. poczatkowo
                                                    chciał wyrzucić te szkiełko, ale z ciekawosci wsadził to szkiełko do
                                                    inkubatora i z drzeniem serca po miesiacu wyjał je by przyjrzeć sie
                                                    co z takiej cywilizacji łajdaków wyrosło.
                                                    jakoiez było jego zdziwienie kiedy spogldał przez okular mikroskopu
                                                    i stwierdził, ze z tych wierciflaków, łachudrów, oczajduszów i
                                                    obijmordów wyrosła wcale przecietna cywilizacja.


                                                    społeczność to homeostat. zawsze władze toczyły walki a garncarze
                                                    lepili makutry. zawsze starsi narzekali na młodziez i zesucie
                                                    obyczajów, zawsze cywilizacje były targane paroksyzmami.

                                                    w tym co piszesz przewija sie nutka pesymizmu? dlaczego?
                                                    niepotrzebnie całkiem. odrobina stoicyzmu nie zaszkodzi.
                                                    zaczem jezeli wziąc pod uwage porzekało, ze dobrymi chęciami jest
                                                    piekło wybrukowane strzegłbymsie tych co dobro powszechne chca
                                                    czynić, a nie tych co chleb powszedni w pocie czoła zdobywają.

                                                    każdy zaangażowany aktywista od lewa do prawa wart jest
                                                    kamieniołomów za samą chęć czynienia dobra.

                                                    usiądx zatem emanuelu i zadumaj się nad sobą.


                                                  • emanuel_tornado Witamy nikitę1001 ... 01.09.07, 17:22
                                                    nikita1001 napisała: Jestem kobietą i popieram rzeczowe dyskusje na
                                                    forum. Może jest we mnie więcej wrażliwości niż u innych, dlatego
                                                    nie potrafię zakceptować wulgaryzmów. Zdecydowanie wolę spokojnie
                                                    przekazać swoje poglądy i chciałabym przeczytać również, jakie inni
                                                    mają poglądy na ten sam temat. Czasami się to nie udaje, ponieważ
                                                    spotyka się na forach osoby, których jedynym sposobem komunikowania
                                                    się jest agresja. Może z powodu niezrozumienia tematu lub też twz
                                                    zwykłego wyżycia się na nieznanej osobie. Bardzo mnie to zniechęca.
                                                    Nie potrafię zaakceptować tego typu zachowań, choć bardzo lubię
                                                    wymianę poglądów w tym wypadku z moją asertywnością jest coś nie tak.
                                                  • armagon Re: zaczynamy od egzemplarza "akkj" ... 01.09.07, 17:45
                                                    Hm, stalinowska polityka oglupiania alkoholem dalej aktywna. Widac, co ta wodka zrobila Ci z glowa. Sieczka.

                                                    Widziales kiedy na ulicy w Polsce Zyda ortodoksyjnego? Ja tylko na cmentarzu zydowskim w Krakowie.

                                                    Zal mi Cie, belkoczesz w pijanym widzie, oceniasz innych swoja miarka, widzisz to, co chcesz. Nie precyzujesz do tego swoich pogladow, trzeba sie ich domyslac, a forma stylistyczna jest godna pozalowania. Skad sie tacy biora?
                                                  • eva_d_ark Re: zaczynamy od egzemplarza "akkj" ... 02.09.07, 13:18
                                                    armagon napisał: Widziales kiedy na ulicy w Polsce Zyda
                                                    ortodoksyjnego? Ja tylko na cmentarzu zydowskim w Krakowie.

                                                    Proszę, wytłumacz, po czym poznać ortodoksyjnego, od tego, który
                                                    tylko przybiera szaty ortodoksyjne na specjalne okazje ... ?
      • emanuel_tornado 3.Dzielenie się informacją, poradą, doświadczeniem 01.09.07, 16:34
        3.Dzielenie się informacją, poradą, doświadczeniem.
        • emanuel_tornado Re: 3.Dzielenie się informacją, poradą, doświadcz 01.09.07, 16:54
          3. Dzielenie się informacją, poradą, doświadczeniem.

          Ten rozdział dedykuję Szanownemu Kochanemu Panu „rmstemero” ...

          Właśnie zapytałem go o podanie literatury polskiej z zakresu nauki i
          ćwiczeń w sztuce asertywności. On udowodni nam, że otrzymamy teraz
          porcję informacji na temat polskich tytułów książek, dzięki którym
          nauczymy, jak rozmawiać dla naszej korzyści i poprawienia stosunków,
          z sąsiadami, z personelem sklepów, z zespołem w miejscu pracy, z
          członkami partii, z osobami w klubach i zrzeszeniach sportowych,
          kulturalnych i artystycznych, ... itd. itp. Czekamy Panie kolego !!!
          • emanuel_tornado Re: 3.Dzielenie się informacją, poradą, doświadcz 01.09.07, 17:06
            Przyznaję się bez bicia, że pewna Polka Europracownik w Brukseli,
            podała mi informacje, dzięki, którym :

            1. Utrzymałem pracę w marketingu
            2. Nawiązałem dobre stosunki marketingowe
            3. Nawiązałem dobre kontakty z nowymi firmami
            4. Nawiązałem kontakt z firmą strategiczną do współpracy z moją.

            Admirable, admirable ...
            • emanuel_tornado Re: 3.Dzielenie się informacją, poradą, doświadcz 04.09.07, 16:21
              Napisałem to tak tajemniczo, jak by to były jakieś tajne informacje,
              a to był tylko link i to podany na forum. Jednak nie znałem linku
              wcześniej, nawet moi dużo młodsi koledzy też nie. A tu taka bomba ...
      • emanuel_tornado 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaźni. 04.09.07, 19:02
        4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaźni.
        • nikita1001 Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 05.09.07, 07:00
          Lubię by rozmowa miała jakiś sens.
          Ważne jest też nie bać sie rozmawiać, nie blokować na pewne tematy,
          kiedyś przerabiałam taki uklad gdzie zwyczajnie nie podejmowałam
          dialogu bo wiedziałam, że to pewne osoby drażni, generalnie im mniej
          mówiłam tym bylo lepiej, im wiecej słów - konflikt nawet z błachych
          spraw.
          Jak widać czasami na forach są ludzie którzy nie uznają wizji świata
          innych niż ich własna, dla których pewne tematy to błachostki które
          nie warto poruszać.
          Życie, problemy, dylematy innych nawet bliskich, uznają za nie swoje
          sprawy nad którymi nie warto poświecać słowa...
          W czasie konfliktu popadają w furię zabierając głos podniesionym
          tonem, niejednokrotnie obraźliwym dla rozmówcy, poczym rozmowa się
          kończy zanim się zaczeła.

          Lubię i szukam ludzi, z którymi mogłabym porozmawiać o wszystkim,
          zadać nurtujące mnie pytanie i usłyszeć odpowiedź, którzy mają swoje
          zdanie może odmienne od mojego, ale poparte pewnymi argumentami.

          Net dał mi możliwość poznania takich ludzi i nawet zaprzyjaźnienia
          się w realu.
          • emanuel_tornado Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 05.09.07, 10:38
            nikita1001 pisała: Lubię by rozmowa miała sens. Ważne jest też nie
            bać się rozmawiać, nie blokować na pewne tematy. Przerabiałam układ,
            gdzie nie podejmowałam dialogu, bo wiedziałam, że to pewne osoby
            drażni, im mniej mówiłam tym było lepiej, im więcej słów - konflikt
            nawet z błahych spraw. Szukam ludzi, z którymi mogłabym porozmawiać
            o wszystkim, zadać nurtujące pytanie i usłyszeć odpowiedź, którzy
            mają zdanie może odmienne od mojego, ale poparte argumentami. Net
            dał możliwość poznania ludzi i nawet zaprzyjaźnienia się w realu.

            Stawiam zatem kolejne WAŻNE PYTANIE do wszystkich na tym forum ? :

            Czy komukolwiek na tym forum udało się nawiązać przyjazne kontakty i
            przenieść, tak jak to nazwała nikita 1001, do realu ? Czy potrafił
            ktokolwiek się dopasować do innych, czy może mimo pewnych różnic w
            poglądach polubił kogoś ? A może też dzięki twardej i nieustępliwej
            dyskusji nawiązał takie miłe kontakty ? Czy byłoby to możliwe ... ?
            • emanuel_tornado Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 05.09.07, 15:38
              nikity1001 - nie znam, ale wydaje mi się miłą, delikatną i wrażliwą
              osóbką, jeśli jest rzeczywiście kobietą, to bardziej ją polubię ...
              • emanuel_tornado Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 05.09.07, 18:02
                moon5 też bardzo lubię. Wiem że jest kobietą, jeśli zdjęcie pięknej,
                uroczej ponętnej brunetki zamieszczone w blogu faktycznie jest jej
                obecną podobizną ? Znam ją dłużej i ona chyba mnie też. Zwłaszcza
                dała się poznać niejednokrotnie z ciętego języczka. Jak osa lub może
                pszczółka broniła honoru, nie wiem, czy czasem też nie przyjaciół, i
                poglądów, jeśli jakoweś miała. Bo zauważyłem, że do tej pory poglądy
                często zmieniała zależnie od tego, jak onufry zagrał. Ciekaw jestem,
                gdzie i na jakim wątku oboje, po cichutku pod innymi nickami tańczą ?
                • emanuel_tornado Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 05.09.07, 20:02
                  onufry – zasadniczo lubię onufrego ponieważ ciekawią mnie bardzo tak
                  niezrozumiali i efemeryczni rywale i intelektualiści, jak on. Mam
                  zawsze taką cichą nadzieję, że ci wielcy buntownicy tego świata chcą
                  być może czegoś bardzo szczególnego, czego ja dotąd nie mogę tak do
                  końca zrozumieć. Boję się tylko jednego, żeby nie poprzestali na
                  walce wyłącznie o egoistyczne i egocentryczne przywileje ludzi ze
                  światowych, europejskich, a może tylko polskich, samoidentyfikacji
                  judaistycznych lub diasporowych ... ? My Polacy mamy już tego dosyć
                  i w końcu też pragnęlibyśmy powstać z kolan i podnieść z honorem
                  dumnie czoło. Niech nam tego nie zabraniają, przynajmniej we własnym
                  kraju ... ? Poza tym jesteśmy trochę do siebie podobni charakterami,
                  ja też mam 5 nicków, może nawet więcej czasami, jak trzeba, wśród
                  nich damskie. Nie mogę dorównać może mu elokwencją i wiedzą. Mam tę
                  stratę życiową, że kończyłem technikum, a potem politechnikę, tam
                  przedmioty humanistyczne traktowane były po macoszemu albo wcale ...
                  • moon5 Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 05.09.07, 20:51
                    Dobrze, że przyznałeś się do swoich 5 nicków, w tym kobiecych. Co do ścisłości
                    Onufry ma więcej niż 5 nicków, w tym jeden kobiecy, ale tych starych nicków
                    obecnie już nie używa. A Ty używasz kilku jednocześnie, to też nieładnie.
                    • emanuel_tornado Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 05.09.07, 22:10
                      moon5 napisała : A Ty używasz kilku jednocześnie, to też nieładnie.

                      No więc nic nieładnego w tym nie widzę. Gdybym uważał, że w tym jest
                      coś nieładnego, to bym się do tego po prostu nie przyznawał, a wtedy
                      zaproponował, aby wszyscy mieli tylko prawo do jednego nicku. Ale ja
                      uważam akurat całkiem odwrotnie. Kiedy się nie zna osoby, z którą
                      dyskutuje, bo ma nowy nick, dyskusja przebiega wtedy dużo bardziej
                      merytorycznie i bez żadnych uprzedzeń, a zwłaszcza tych, które się
                      wzięły z poprzednich dyskusji i jeszcze do tego na inne tematy. Nie
                      zgadzamy się na tematy polityczne, to po co ma to rzutować na naszą
                      dyskusję o literaturze, na przykład. A skąd mogę też być pewny, że
                      inni nicków nie zmieniają, skoro takie prawo mają ? Co innego jeśli
                      moon5 lansuje siebie i swój blog. Wtedy powinna być konsekwentna.

                      Nicki kobiece mają z kolei tę zaletę, że adwersarze bardziej starają
                      się wobec Ciebie utrzymywać kulturalny stosunek, unikać agresji,
                      obelg, przekleństw,inwektyw. Uwielbiam kulturalny tryb dyskutowania.

                      Czasami stosuję też nicki charakteryzujące moją osobę. Na przykład
                      używam Nick - Solid_80, aby adwersarz od razu zorientował się, że
                      spór na temat Związków Zawodowych Solidarności wcale nie ma oznaczać
                      że jesteśmy z innej opcji, a mamy tylko inną w niej przeszłość ...

                      Naprawdę nie jest to niezgodne z regulaminem, a często służy sprawie.
                      • moon5 Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 05.09.07, 22:56
                        Mam dosyć anonimowości i wielo-nickowości w sieci. Czasem wolę dyskusje na
                        blogach, których autorzy dają jakieś swoje zdjęcie, a jeśli nie mają, to w miarę
                        dobrze się charakteryzują i nie ma takich sytuacji, że rozmawiam z kobietą
                        udającą mężczyznę, czy na odwrót, jak na tym forum. Jak Ty chcesz tu poznawać
                        miłych ludzi, skoro sam pochwalasz takie oszustwa. Możesz co najwyżej poznać
                        różne wcielenia tych ludzi.
                        Gdybym naprawdę chciała się 'lansowac' jak piszesz, zaczęłabym pisać na tematy
                        damsko-męskie lub erotyczne, a w czołówce mojego bloga byłby nagi biust lub gołe
                        uda, czy coś takiego. Poza tym opisywałabym jako jestem wspaniała, seksowna,
                        elokwentna i niezwykła. Wtedy byłabym w pierwszej dziesiątce blogów kobiecych.
                        • emanuel_tornado Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 05.09.07, 23:46
                          moon5 napisała : Jak Ty chcesz tu poznawać miłych ludzi, skoro sam
                          pochwalasz takie oszustwa.

                          Kochana moon5. Mi się wydaje, że teraz to już nie mówisz rozsądnie i
                          merytorycznie. Czy uważasz, że ja pozwalam sobie na oszustwa, a ty
                          nie ? Ty tak samo, przecież twoje moon5 to także nic innego tylko
                          wielkie oszustwo. Nie chcesz oszukiwać to stosuj swoje własne imię i
                          nazwisko, a przynajmniej chociaż imię. Stoi ci coś na przeszkodzie ?

                          Jak stosujesz moon5 tak samo oszukujesz, jakbyś nick zmieniała kilka
                          razy. Zauważ, że czasami nick trzeba zmienić nawet wręcz z potrzeby.
                          Podejrzewam, że Onufry jest teraz w takiej bardzo przykrej sytuacji.

                          Ale co by było, gdybym od dziś zaczął faktycznie używać wyłącznie
                          własnego imienia i nazwiska ? Fajnie ? Ale od tego momentu, nagle
                          mogłyby się zacząć moje wielkie kłopoty ? Pracodawcy nie spodobały
                          się moje poglądy, to już nie mam pracy ... Sąsiadowi nie spodobały
                          się moje poglądy, to nagle spotykają mnie różne złośliwości z jego
                          strony, a jednemu nie spodobała się moja partia polityczna, drugiemu
                          opcja polityczna, trzeciemu rasa, czwartemu wiara, piątemu moja duma
                          i polskość, a następnemu przynależność do arystokracji, a innemu to,
                          że jak ty, lansuję swoją osobę na blogu, itd. itp. Czy byłoby tak na
                          pewno fajnie, nie wiadomo ... ? A pod nickiem nie denerwuję nikogo.

                          Kiedy za bardzo się odkryję i ludzie zaczynają snuć domysły kim
                          jestem, też muszę nick zmienić, aby uniknąć przykrych konsekwencji.

                          Jeszcze nie znalazł się taki, co by wszystkim pasował i dogodził ?

                          Przyznam, że sam jestem w rozterce, jak taki problem rozstrzygnąć ?

                  • emanuel_tornado Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 06.09.07, 00:07
                    rmstemero – to jest mój faworyt na forum. Nie wiem dlaczego stale
                    kojarzę go podświadomie z Panem A.M. Może dlatego, że wydaje mi się,
                    że zna zbyt dobrze życiorys Pana A.M. Kiedyś na pewnym wątku długo
                    dyskutowałem z nim na temat Pana A.M. Miał mój adres E-mailowy, bo
                    wysłałem mu do redakcji, ale nie przyznał się, że jest Panem A.M.

                    Nie lubię ludzi, którzy mi nie ufają. Więc od pewnego czasu z nawyku
                    detektywistycznego, próbuję różnych sztuczek, żeby go rozszyfrować.
                    Ostatnio chyba nawet się mi udało bo kiedy to na wątku oświadczyłem,
                    że jest Panem AM, nie było z jego strony na ten temat żadnego odzewu
                    ani żadnej negacji. W tym miejscu, muszę oświadczyć, że podobieństwo
                    rmstemero do onufry jest także bardzo duże. Mam nawet podejrzenie że
                    jest to ten sam człowiek. Być może rmstemero redaguje posty z biura
                    poważnie i po trzeźwemu, a onufry, lub inny tam jakiś nick, z domu,
                    żartobliwie i po drinku. Lubię się zabawiać w takie to dochodzenia
                    detektywistyczne. Tak więc wszystkie moje dotychczasowe złośliwości
                    np. „egzemplarz rmstemero”, biorą się właśnie stąd, że usiłuję za
                    wszelką cenę go sprowokować i rozszyfrować. Nie ma mowy, żebym nie
                    lubił rmstemero. Myślę, że to mężczyzna. Ale kto wie, czy może nie
                    kokietuje mnie teraz nickiem nikita1001 i robi ze mnie barana ... ?
                    • moon5 Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 06.09.07, 00:44
                      Ty sie zupełnie nie znasz na ludziach, skoro Ci wyszło że pod "rmstemero" może
                      być Onufry.
                      Onufry to kobieta. Nie obrażam go tu, bo sam co najmniej dwa razy przyznał, że
                      jest kobietą. Inne rzeczy też o tym świadczą.
                      • emanuel_tornado Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 06.09.07, 06:19
                        moon5 napisała : Onufry to kobieta. Nie obrażam go tu, bo sam, co
                        najmniej dwa razy przyznał, że jest kobietą.

                        Samo przyznanie się o niczym nie świadczy. Wiem, bo gdy stosowałem
                        nick kobiecy musiałem wtedy zapewniać i tworzyć pozory, że jestem
                        kobietą. Zwłaszcza, kiedy dyskusja przybierała miłą i merytoryczną
                        formę i treść, a przyznanie by ją popsuło lub wszystko zniweczyło.
                        Nieraz robiłem to sugestywnie i zyskiwałem nawet męskich wielbicieli.

                        moon5 napisała : Inne rzeczy też o tym świadczą.

                        No i właśnie tylko te rzeczy mogłyby mnie przekonać. No to proszę
                        bardzo podaj, jakie inne rzeczy właśnie dobitnie o tym świadczyły ?
                    • rmstemero torpedo, nie podniecaj sie prosze 06.09.07, 11:58
                      emanuel_tornado napisał:

                      > rmstemero – to jest mój faworyt na forum. Nie wiem dlaczego stale
                      > kojarzę go podświadomie z Panem A.M.

                      Kolego, snucie teorii spiskowych jest podobnie jak dzialanosc dedektywistyczna
                      zajeciem jalowym. Forum jest miejscem wymiany pogladow, mozna to czynic o ile ma
                      sie taka potrzebe i o ile naturalnie sie je posiada. W moim przypadku - o ile
                      jestes w stanie to zaakceptowac - jest to zajecie sporadyczne, szczerze mowiac
                      mam jeszcze procz prowadzenia dyskusji na rozmaite tematy (np. na temat
                      asertywnosci, tematu ktory fascynowal mnie przed okolo 20 laty gdy sprawa byla w
                      miare nowa) jeszcze pare innych nader interesujacych zajec do ktorych nalezy np.
                      prowadzenie wlasnego przedsiebiorstwa.

                      Tak ze wybacz, jesli nie poswiecam proponowanym przez Ciebie tematom nalezytej
                      uwagi, wynika to z nadmiaru zajec a nie z lekcewazenia lub ignorancji. Poniewaz
                      mam przyjemnosc w sprawie arystokracji podzielac zdanie mojego starego, dobrego
                      znajomego ktory byl laskaw skomentowac Twoj post, dodalem troche danych, ton
                      mogl byc istotnie w niezamierzony sposob dla Ciebie raniacy i sugerujacy brak
                      Twojej wiedzy na ww temat. Jesli tak to odebrales - przepraszam za ton. Cop do
                      wiedzy to raczej pozostane przy swych pogladach.

                      Jesli chodzi o asertywnosc to prawda jest taka ze nie ma dobrej polskiej
                      literatury na ten temat. Ten popularny na przelomie latz 70-tych i 80-tych temat
                      zostal w naszym pieknym kraju przemielony z 15-20 letnim opoznieniem w serii
                      pozycji popularno-naukowych i poradnikow pseudopsychologicznych. Nie wiem czy
                      mam zatem ochote wracac do tematu, tym bardziej ze najwidoczniej ani nie znasz
                      ani nie masz zamiaru poznac literatury zrodlowej a powtarzanie atrakcyjnych
                      komunalow z przestarzalych poradnikow jest dla mnie zajeciem nieszczegolnie
                      interesujacym. No offence intended...

                      z wyrazami

                      p.s. Nie jestem ani Adamem Michnikiem ani kobieta.
                      p.s.s. czy nie sadzisz ze to co robisz ma charakter monologu?

                      • emanuel_tornado Re: torpedo, nie podniecaj sie prosze 06.09.07, 15:59
                        rmstemero : czy nie sądzisz, że to co robisz ma charakter monologu ?

                        No, napewno jest to wykluczone. Policz osoby, które pojawiają się na
                        wątku, chyba nie twierdzisz, że jest to monolog. Blogiem to też nie
                        jest. Bym powiedział, że to raczej jest czymś w rodzaju talk–show ?
                        Bardziej talk–control ? Jak byś to nazwał ? Wszyscy się wypowiadają,
                        a jedna osoba kontroluje dyskusję i bierze na siebie obowiązki :

                        1. utrzymania wątku w stałej aktywności
                        2. systematycznego zagajania dyskusji
                        3. nakierunkowywania dyskusji na pożądany temat
                        4. wyciągania inspirujących i oryginalnych wniosków z dyskusji
                        5. zaletą tej ograniczonej dyskusji jest eliminacja chamstwa
                        6. łatwość dyscyplinowania w asertywności dyskutantów
                        7. oraz wywoływanie miłych i sympatycznych prezentacji ...

                        To ostanie dotyczyło oczywiście moon5 i nikita 1001. Podałem Panie w
                        kolejności alfabetycznej, ponieważ obie prezentacje były rozkosznie
                        miłe, sympatyczne, zmysłowe i inspirujące. Skąd wy Panie bierzecie
                        takie cudowne pomysły i jak się dzieje, że potraficie stworzyć takie
                        arcydziełka medialne ? Jestem dla Was pełen podziwu i zazdroszczę ...

                        Kiedy oglądnąłem prezentacje Pań zapragnąłem stworzyć dla siebie też
                        taką prezentację, może nie tyle siebie, bo płeć brzydka do tego za
                        bardzo się nie nadaje, ale bardziej własnych poglądów, wizje nowych
                        ideologii społecznych,własnych programów socjologicznych, propozycje
                        programów politycznych dla polityków bez wizji politycznych itd.itp.
                        Zainicjowałbym nowe akcje społeczne,kulturalne,sportowe,turystyczne ?

                        Mam wiele pomysłów, wszystkich na raz nie potrafię wyrzucić z siebie.

                        Jak to się robi taką prezentację, podpowiecie Panie, bo nie kumam ?
                        • nikita1001 Re: torpedo, nie podniecaj sie prosze 06.09.07, 20:22
                          Po części to prezentacja, po części obserwacja i myśli pozytywne.
                          Bardzo lubię obserwować różne wydarzenia które dzieją się wokół
                          mojej osoby i później staram się nie być obojątną na pewne rzeczy. W
                          większości staram się mieć myśli pozytywne wobec otaczającego mnie
                          świata, wierzcie mi naprawdę lepiej się z tym żyje. Za każdą myślą
                          stoi energia: każda myśl pozytywna wzmacnia, a negatywna osłabia;
                          każda radosna wieść uskrzydla, a smutna deprymuje, zniechęca. Ale
                          zawsze mówię sobie wtedy... mogło być gorzej i to mnie bardzo
                          mobilizuje. Może trochę nie pasuje do tego zabieganego świata z
                          powodu mojego romantyzmu, ale jakoś daje radę :))

                          W myśl powiedzenia: "Człowiek działa zgodnie ze swą wolą. Jaka wola,
                          taka myśl" i "Myśl pobudza człowieka do czynu." To mądre
                          stwierdzenia choć przyznam szczerze nie wiem kto je powiedział, ale
                          zgadzam się z nim :) I dlatego czynię pisząc to, co mam na myśli
                          właśnie w tej chwili...i chyba trochę odbiegłam od tematu..:))
                          • emanuel_tornado Re: torpedo, nie podniecaj sie prosze 07.09.07, 09:31
                            Przyznaję ci rację, w tym co piszesz jest wiele życiowego sensu,
                            więc tylko się do tego dopiszę :


                            „Każde dokonanie, wszystkie zdobyte przez ludzi bogactwa mają swe
                            źródła w ich myślach.”

                            Andrew Carnegie

                            „Świat jest wspaniałym miejscem i warto o nie walczyć.”

                            Ernest Hemingway

                            „Pomóż samemu sobie, a wtedy i niebo ci dopomoże.”

                            Jean de La Fontaine

                            „Przed talentami kariera stoi otworem.”

                            Napoleon I
                      • emanuel_tornado Re: torpedo, nie podniecaj sie prosze 07.09.07, 16:14
                        rmstemero napisał : Jeśli chodzi o asertywność to prawda jest taka,
                        że nie ma dobrej polskiej literatury na ten temat. Ten popularny na
                        przełomie lat 70-tych i 80-tych temat został w naszym pięknym kraju
                        przemielony z 15-20 letnim opóźnieniem w serii pozycji popularno-
                        naukowych i poradników pseudo psychologicznych. Nie wiem, czy mam
                        zatem ochotę wracać do tematu, tym bardziej, że najwidoczniej, ani
                        nie znasz, ani nie masz zamiaru poznać literatury źródłowej, a
                        powtarzanie atrakcyjnych komunałów z przestarzałych poradników jest
                        dla mnie zajęciem nieszczególnie interesującym.


                        No to proszę Pana rmstemero tylko o jedno w sprawie asertywności.
                        Bardzo mi na tym zależy. Proszę napisać i przetłumacz na język
                        polski tę definicję asertywności, którą uważa Pan jako najlepszą, z
                        jaką się spotkał korzystając z wszelkiej literatury, jaką zna,
                        również z tej źródłowej. Bardzo Pana rmstemero o to proszę.

                        Chciałbym poznać tych definicji, jak najwięcej, aby spróbować wybrać
                        najtrafniejszą i najbardziej adekwatną do obecnej sytuacji społeczno
                        politycznej panującej na naszym globie w XXI wieku. Jest takowa ... ?

                        A propos ...
                        Zna Pan tyle literatury na ten temat, również źródłowej i w języku
                        angielskim, kiedyś Pan mocno zgłębiał temat, czemu nie pokusi się
                        Pan o napisanie tłumaczeń, a nawet własnej książki w języku polskim ?
                        Napewno cieszyłaby się ogromną popularnością, zwłaszcza u polityków ?
                    • nikita1001 Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 07.09.07, 18:50
                      emanuel_tornado napisał:

                      Ale kto wie, czy może nie
                      > kokietuje mnie teraz nickiem nikita1001 i robi ze mnie barana ...

                      Nie mogłam obojętnie przejść obok tego wpisu, ponieważ może nie
                      bezpośrednio, ale w jakimś stopniu dotyczy mojej osoby. Zostałam
                      jakoby wywołana do tablicy przez emanuel_tornado poprzez zrozumienie
                      moich wpisów jako pewnego rodzaju kokieterię w stosunku do jego
                      osoby.
                      Nie wiem co spowodowało takie myślenie, lecz czy zwykła prosta
                      wypowiedź może się kwalifikować jako kokieteria? Trochę życzliwości
                      i zrozumienia powoduje podejrzliwość i pewnego rodzaju manipulacje
                      myślowe a zwłaszcza płci przeciwnej. Jestem pod wrażeniem i trochę
                      mi to pochlebia ponieważ mówią , że niewiele kobiet umie
                      kokietować...to prawdopodobnie trudna sztuka...a jeszcze przez
                      internet to nie lada wyzwanie :))
                      • emanuel_tornado Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 07.09.07, 21:12
                        nikita1001 napisała: Zostałam jakoby wywołana do tablicy przez
                        emanuel_tornado poprzez zrozumienie moich wpisów, jako pewnego
                        rodzaju kokieterię w stosunku do jego osoby.

                        Przepraszam nikita 1001, że tak to zrozumiałaś. Ja po prostu nadal
                        pozostawałem wtedy w roli detektywa. Postawiłem tezę, że jeśli są to
                        szczere i miłe wypowiedzi kobiety, której nie znałem, to wszystko w
                        porządku. Teraz po prezentacji jestem pewien tego, że tak było ...

                        Natomiast jesli snułem teorię spisku i brałem pod uwagę, że to tylko
                        kobiece komplementy wyrażane przez mężczyznę w celu oszukania mnie i
                        nabicia w butelkę, to uznałem, że ta przemyślana jego pochwała mojej
                        osoby, jest, i to trzeba nazwać po imieniu, celową akcją kokieterii,
                        która ma mnie ośmieszyć że jak dziecko daję się publicznie ośmieszyć.

                        Kokieteria : fałszywa zaplanowana chęć przypodobania się wyrażająca
                        się w zachowaniu, starania czynione w celu podobania się; zalotność.

                        Mężczyznę musiałem podejrzewać o kokieterię, skoro śle mi miłe i
                        sympatyczne słowa podając się za kobietę. Kobiety już to wcale nie
                        dotyczy. Toż to tylko niewinne miłe słówka jakie i ja wyrażam teraz :

                        „Nic człowiekowi nie wydaje się piękniejsze, niż ... kobieta.”

                        Cyceron

                        „Kobieto, kobieto, jesteś otchłanią, piekłem, tajemnicą i ten kto
                        powiedział, że Cię poznał, jest po trzykroć głupcem.”

                        G.Sand


                        „Omnia vincit Amor” / Miłość wszystko zwycięża /

                        Wergiliusz

                  • emanuel_tornado Gdzie się podział Onufry ? Zagadka ? 07.09.07, 21:49
                    Zagadkowa historia z tym Onufrym ... ?

                    „Uderz w stół, a nożyce się odezwą.” ... ?

                    Z czterech osób, które wymieniłem, trzy się odezwały, a Onufry nie ?

                    To dowodzi, że jedna z tych trzech osób jest jednocześnie Onufrym ?

                    Tylko kto : nikita 1001, moon5, czy rmstemero ... ?
                    • moon5 Re: Gdzie się podział Onufry ? Zagadka ? 07.09.07, 21:55
                      Nie dowodzi. A Onufry wypełnia tu swą misję i Twój watek nie jest dla niego
                      priorytetowy.
                      • emanuel_tornado Re: Gdzie się podział Onufry ? Zagadka ? 08.09.07, 10:09
                        moon5 napisała: ... Onufry wypełnia tu swą misję ...


                        No i zagadka rozwiązała się sama ?

                        Puknij w stół, a nożyce się odezwą ... ?

                        Teraz to już możemy być prawie pewni tego, że onufry jest kobietą ?
                        • nikita1001 Re: Gdzie się podział Onufry ? Zagadka ? 08.09.07, 13:55
                          Ciekawe że Onufry nie odzywa się już w tym wątku, chyba już
                          odpuścił, albo wyczerpały się jego zapasy interpretacji słów i myśli
                          w tym temacie. Lecz widzę, że pokazuje się na innych. Widzę
                          emanuel_tornado trochę się pogubiłeś w rozszyfrowywaniu płci
                          piszących. Dochodząc do wniosków po paru wpisach, że moon5 i
                          nikita1001 są kobietami wracasz do punktu wyjścia sądząc, że jednak
                          nie są płcią piękną i snujesz domysły nadal...:)) Czy to jest takie
                          ważne w dyskusji? Czy kobietę traktujesz bardziej ulgowo niż
                          mężczyznę?
                        • moon5 Re: Gdzie się podział Onufry ? Zagadka ? 08.09.07, 15:52
                          Więcej dyskutować nie będę. Jak można mnie zestawiać z Onufrym! Żegnam.
                          • emanuel_tornado Re: Gdzie się podział Onufry ? Zagadka ? 08.09.07, 17:35
                            moon5 napisała: Jak można mnie zestawiać z Onufrym ?

                            Można, bo wszystko o nim, i to zbyt dokładnie, i to na bieżąco wiesz.

                            Sama pisałaś, że jesteś pewna, że onufry jest kobietą ? Miałaś podać
                            skąd jesteś tego pewna, nie podajesz. Wyczuwam, że pisujecie między
                            sobą prywatne E-maile i stąd wszystkie twoje pewne informacje ... ?

                            A tak nawiasem, nie chce mi się szperać, gdzie onufry teraz wyzywa
                            się intelektualnie, na którym wątku. Nie to, żebym miał tam
                            wchodzić. Podejrzewam, że znów jest to o polityce i zaraz, znów jak
                            zwykle to z nim bywało do tej pory obrzuci kogoś wyzwiskiem
                            antysemity /

                            Swoją drogą ani polityka, ani sprawy antysemityzmu, nie pociągają
                            mnie, wręcz brzydzą.
                            A sama osoba Onufrego, choć ją lubię, jako emanującą wiedzą i żądną
                            wiedzy, to jednak jej nie szanuję. Mimo moich wyjaśnień, że mnie
                            obraził, do tej pory mnie nie przeprosił. To osoba za grosz nie
                            honorowa. Jeśli zaś to kobieta bez honoru, to dla niej jeszcze
                            gorzej ...


                            • moon5 Re: Gdzie się podział Onufry ? Zagadka ? 08.09.07, 17:55
                              Nie pisujemy z Onufrym prywatnych maili. Nie po drodze nam.
                              Wiem o nim wszystko na bieżąco i bo mam oczy i myślę, i nigdy tak jak Ty i
                              niektórzy, nie pomylę osób o różnych osobowościach.
                              • moon5 Re: Gdzie się podział Onufry ? Zagadka ? 08.09.07, 18:02
                                Jeden diabeł wie, czy to kobieta czy męzczyżna.
                                Zresztą to jeszcze o niczym nie przesądza. Kobieta, może czuć się mężczyzną lub
                                może być lesbijką, mężczyzna może czuć się kobietą lub może być transwestytą lub
                                homo. Nie znam sie na tym szczegółowo.
                                • emanuel_tornado Re: Gdzie się podział Onufry ? Zagadka ? 08.09.07, 18:42
                                  moon5 napisała: Jeden diabeł wie, czy to kobieta czy męzczyżna.

                                  No to wytłumacz mi chociaż, czemu Onufry jest osobą tak niehonorową ?

                                  Nie potrafi przeprosić mimo, że udowodniono mu winę ewidentną ?
                                  Nie potrafi przyznać się do niegrzeczności ?
                                  Nie potrafi przyznać się do błędu ?
                                  Nie potrafi przyznać innej osobie racji ?
                                  Nie potrafi być tolerancyjny do osób o przeciwstawnych poglądach ?
                                  Nie potrafi przyznać, że ktoś mądrzej pojmuje jego nauki niż on sam ?
                                  I co najważniejsze, nie potrafi przyznać innej osobie wyższości w
                                  sposobie logicznego i merytorycznego rozumowania, niż on to potrafi ?

                                  Takie są moje obserwacje Onufrego na forum, nawet to, co wyliczała o
                                  tej osobie moon5 i nie pamiętam ktoś jeszcze ( kilkanaście linków ) ?
                                  • moon5 Re: Gdzie się podział Onufry ? Zagadka ? 08.09.07, 19:09
                                    Dla mnie to też jest fenomen to jego/jej zachowanie. Zresztą tutaj wiele osób
                                    zachowuje się niegrzecznie lub nie potrafi przyznać się do błędu. Poza tym
                                    Onufry ma tu dobry układ w administracji. Gdy tylko napiszę odrobinę ostrzej do
                                    niego, natychmiast jestem wylogowywana. Kiedyś byłam zalogowana całą dobę. Potem
                                    wylogowywano mnie co pół godziny, teraz nawet co trzy minuty.
                                    • emanuel_tornado Re: Gdzie się podział Onufry ? Zagadka ? 09.09.07, 00:40
                                      moon5 napisała: Poza tym Onufry ma tu dobry układ w administracji.

                                      No i co, nie mówiłem wcześniej, że to nieobliczalny Pan A.M. ... ?

                                      Czyż nie pojechałem wcześniej, jak przed chwilą Gollob, po dużej
                                      orbicie przy bandzie, i jak on, wygrałem, bo miałem rację ... ?
                                      • moon5 Re: Gdzie się podział Onufry ? Zagadka ? 09.09.07, 01:00
                                        Mnie osoba Onufrego tak bardzo nie interesuje. Wiem, co trzeba. Szczegóły są
                                        nieistotne.
                                • emanuel_tornado Re: Gdzie się podział Onufry ? Zagadka ? 08.09.07, 22:17
                                  moon5 : Kobieta, może czuć się mężczyzną lub może być lesbijką,
                                  mężczyzna może czuć się kobietą lub może być transwestytą lub homo.

                                  Ty moon5 musisz mieć dobry układ z Onufrym, skoro ci nie skoczył do
                                  gardła za to, że rzucasz na niego podejrzenia o dewiacje seksualne ?
                                  Chyba, że z niego rzeczywiście taki, a nie inny egzemplarz ? Ja ani
                                  chwili bym nie milczał, gdyby ktoś poddał w wątpliwość moją męskość,
                                  lub ubliżał,że jestem dewiantem seksualnym. Też jak występuję w roli
                                  kobiety, to kobiety 100 % z krwi i kości, a nie felernej genetycznie.
                                  • moon5 Re: Gdzie się podział Onufry ? Zagadka ? 08.09.07, 22:32
                                    A może on czuje sie z tego powodu dumny, wiec dlaczego ma mi skakać do gardła?
                                    Poza tym chyba nie traktuje tego wszystkiego tak na serio.
                • moon5 Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 05.09.07, 20:43
                  Wszystkie zdjęcia przedstawiają mnie. Mam tu tylko jeden nick. Wcale nie zgadzam
                  się z większością poglądów Onufrego, ani swoich nie zmieniałam. Może źle sobie
                  wyobraziłeś moje poglądy.
              • nikita1001 Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 05.09.07, 23:41
                Tak jestem kobietą :) Od paru lat o niezmiennym nicku na forum
                gazety. Wypowiadam się również na paru innych forach. Nie znoszę
                czatów, choć na niejednym forum, nawet gazety można zauważyć
                wypowiedzi kwalifikujące je do tej kategorii. Również muszę
                przyznać, że mam w sobie wrażliwość na piękno otaczającego mnie
                życia i świata, choć nie każdy to potrafi docenić i zauważyć.
                Dlatego dzięki dla manuel_tornado za dostrzeżenie jednej z cech
                mojego charakteru, to miłe :)
                Moja wizytówka jest dostępna dla wszystkich użytkowników.
                W niewielkiej i nowej galerii swoich zdjęć jest też i moja
                autentyczna postać lecz nieco tajemniczo przedstawiona. Myślę, że
                tak do końca nie pozwoliłabym sobie na jej całkowite ujawnienie w
                tak dostępnym necie. Zapewne mam ku temu powody, by nie odsłaniać
                się tak do końca całemu światu. Lecz chętnie osobom przyjaznym i
                sprawdzonym. Jest to może pewnego rodzaju ostrożność, którą nabyłam
                z wiekiem i pewnym doświadczeniem życiowym.
                • emanuel_tornado Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 05.09.07, 23:51
                  A jak dotrzeć do wizytówki, bo poniższy link nie otwiera strony :

                  < wspólne bicie serc >

                  Naciskałem myszką, ale nic nie chce się otworzyć ... ?

                  Może coś robię źle ... ?
                  • nikita1001 Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 06.09.07, 00:06
                    Podpis nie jest aktywny to tylko myśl. Wizytówką jest mój nick,
                    wystarczy go kliknąć :) Obecnie pod podpisem jeszcze zamieściłam coś
                    aktywnego, co ułatwi dotarcie do mojej nowej maleńkiej galerii zdjęć.
                    • nikita1001 Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 06.09.07, 00:08

                      • emanuel_tornado Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 06.09.07, 00:15
                        No to teraz już muszę chyba uwierzyć w nikitę1001 ...
                      • nikita1001 Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 06.09.07, 00:15
                        Chyba coś mi nie wyszło z tym podpisem :)) Ale trudno ...Nie
                        wszystko od razu wychodzi ..:))
                        • akkj Admin, dlaczego nie wyrzucisz tego bełkotu 08.09.07, 17:58
                          na oślą ławkę?
                          Zaśmiecaja tylko forum.
                          • emanuel_tornado Jedno pytanie do akkj ? 08.09.07, 18:27
                            Kochany akkj, odpowiedz tylko nam na jedno ważne pytanie ?

                            Czy chociaż raz na którymś wątku zdarzyło się Ci, aż tak wspaniale
                            podyskutować, że nawiązałeś nowy interesujący kontakt, a jeśli tak
                            to z kim, jesli można, a może nawet znajomość przenieść do realu ?
          • emanuel_tornado Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 09.09.07, 09:36
            nikita1001 napisała: Lubię by rozmowa miała jakiś sens.

            Moon5 napisała : Wiem, co trzeba.

            No i układanka zaczęła układać się sama w całość, do czego dążyłem ?
            Teraz dopiero zauważyłem całkowite podobieństwo Onufrego do Pana A.M.

            O Onufrym pisałem, że jest osobą niehonorową i wymieniłem dlaczego.
            Dopiero teraz też zauważam, że wszystko pasuje jak ulał do Pana A.M.
            Kiedy krytykowałem go za artykuł, w którym w obronie Guintera Grassa
            napadł byłego Prezydenta Polski, nie tylko on, ale i rmstemero który
            wcielił się wówczas w rolę jego obrońcy oboje zachowali się tak samo:

            1.Nie potrafili przeprosić mimo, że udowodniłem winę ewidentną ?
            2.Nie potrafili przyznać się do niegrzeczności ?
            3.Nie potrafili przyznać się do błędu ?
            4.Nie potrafili przyznać mojej osobie racji ?
            5.Nie byli tolerancyjni dla mnie, osoby o przeciwstawnych poglądach ?
            6.Nie potrafili przyznać, że mądrzej pojmuję ich nauki niż oni sami ?
            7.A najważniejsze nie przyznali mi matematykowi co najmniej równości
            w sposobie logicznego i merytorycznego rozumowania jak potrafią oni ?

            Czy jest to zatem możliwe, że onufry, rmstemero i Pan A.M. to trzy
            różne osoby, a jednak o identycznych życiorysach i doświadczeniach,
            dysonansach seksualnych, efemerycznych i buntowniczych charakterach,
            agresywnym stosunku do polskiego katolicyzmu, a agresywnie obronnym
            do samoidentyfikacji judaistycznych i diasporowych, równych zasobach
            wiedzy, tym samym sposobie wypowiadania myśli, nawet słownictwie ...?

            Gdybym otrzymał na kiland@o2.pl list od Pana A.M. to może zmieniłbym
            zdanie. Zawsze szanowałem i wielokrotnie marzyłem, żeby nawiązać z
            nim bezpośredni kontakt listowny. Byłby to dla mnie wielki zaszczyt,
            również możliwość rozmówienia na temat przyszłości Polaków w Polsce.
            Ćwierć wieku temu jemu dano tę możliwość i pierwszy raz pozwolono na
            dyskusję politycznych wrogów A.M. i A.K. (Aleksander Kwaśniewski).

            Polacy, nadal jesteśmy niewolnikami we własnym kraju i nikt nie chce
            tej prawdy dopuścić na światło dzienne. Myślałem że chociaż Pan A.M.
            jeśli już nas aż tak potępia w czambuł, zechce nawiązać taki dyskurs
            i spróbuje zrozumieć, że tak się dzieje i tak my Polacy się czujemy.
            Pan A.M. uważa się za osobę wyższą od nas. Osób, jak ja Polaków, nie
            toleruje, ignoruje, nie uważa za równych sobie ? Niech się nie dziwi
            że traci potencjalnych adwersarzy, sympatyków, przyjaciół i idoli ?

            Bo według mnie jest tak :

            „ JEDEN CZŁOWIEK WART TYLEŻ CO DRUGI ! ”


            Abym zatem nikogo nie uraził, przepraszam za górnolotne wynurzenia,
            za dozę mych marzeń i napiszę, iż pozdrawia Was wszystkich grzecznie,

            ateista, matematyk, strateg, socjolog, filozof, psycholog, detektyw,

            w jednej osobie A.K.
            czyli Emanuel Tornado
            • emanuel_tornado Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 09.09.07, 09:43
              „ JEDEN CZŁOWIEK WART TYLEŻ CO DRUGI ! ”

              / Lois Aragon /
              • emanuel_tornado Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 09.09.07, 09:45
                „Gdy ojczyzną ludzi stanie się świat, przestaną się mordować.”

                Karol Bunch

                „Jedna rzecz to pokazać człowiekowi, że jest w błędzie,
                a jeszcze inna, to sprawić, by posiadł prawdę.”

                John Locke

                „Nasza omylność i ograniczoność naszej wiedzy powinny nas uczynić
                pokojowymi i łagodnymi. Ponieważ mogę się pomylić, nie wolno mi być
                dogmatycznym i zadufanym w sobie, upartym i apodyktycznym.”

                Benjamin Whichcote

                „Nie wiem jakim wydam się światu, lecz samemu sobie wydaje się tylko
                małym chłopcem bawiącym się nad brzegiem morza zajętym poszukiwaniem
                gładszego kamyka lub ładniejszej muszelki gdy tymczasem wielki ocean
                prawdy leży przede mną zupełnie nie odkryty.”

                Isaac Newton
                • emanuel_tornado Re: 4.Nawiązywanie ciekawych znajomości i przyjaź 09.09.07, 13:00
                  Ze smutkiem muszę wyznać, że dzięki forum nie nawiązałem do dzisiaj
                  kontaktu bezpośredniego z Panem A.M., mimo, że tak o tym marzyłem,
                  tak go prowokowałem, tak go krytykowałem, tak go prześladowałem ...?
                  Poddaję się. Jest mi autentycznie smutno z tego powodu. Naprawdę ...

                  Bardzo mnie cieszyły natomiast miłe i przyjemne polemiki prowadzone
                  z moon5 i nikita1001. To dla mnie komplement, że podejmowały ze mną
                  dyskusję owe Damy, które prócz uroków osobistych, mienią się również
                  gorącymi reakcjami filozoficznymi, wysokim poziomem inteligencji i
                  kultury osobistej oraz pospolitym polskim intelektualizmem oralnym.

                  Cudowne piękne Panie !!! O ile ich prezentacje oddają prawdę ... ?

                  Bardzo mnie smuciło, że onufry i rmstemero traktowali mnie ciągle,
                  jako piąte koło u wozu i nie podjęli ze mną do tej pory rzeczowej,
                  ani pryncypialnej dyskusji o panowaniu od przedwojnia w Polsce tylko
                  samoidentyfikacji judaistycznej i diasporowej. Poległem zatem i w
                  tym temacie. Kontaktów trwałych również nie nawiązałem. Szkoda, że
                  nie nawiązuję nigdy kontaktów z osobami tak niezwykle inteligentnymi
                  i wybitnymi, ale zbyt sławnymi by zniżać się po zaledwie połyskujący
                  niczym bursztyn kamyk. Boją się może, że zamiast bursztynu okazałby
                  się to tylko zwykły mały odłamek butelki o morski bałtycki kamień
                  przez pijanego do bólu Polaka. Ale czy nie czas i na to Panie ... ?

                  Więc na koniec wspomnę jedynie słowa naszego wieszcza Polaka A.M. :

                  „ JEDŹMY, NIKT NIE WOŁA ... ”


      • emanuel_tornado 4. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 09.09.07, 13:24
        • emanuel_tornado Re: 4. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 09.09.07, 13:34
          Kiedy poznałem forum GW pierwszy raz jakiś rok temu, dwa, może trzy,
          wystraszony niby zajączek przypatrywałem się tylko, jak inni ludzie
          dyskutują, bałem się odezwać, żeby się nie ośmieszyć. T R E M A !!!

          Pierwsze wypowiedzi ryzykowałem na forum Prof Leszka Kołaczkowskiego.

          Filozofia jest moją życiową pasją. W szkole podstawowej ubliżano mi :

          Ty filozofie ... ? Nie filozofuj ... ?
          Filozof grecki, zjadł świeczki i siedział po ciemku ... ?
        • emanuel_tornado Re: 4. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 09.09.07, 14:13
          W tym miejscu zgłaszam czwartą poprawkę do konstytucji USA, UE i PL :

          „ Jeśli nie przyznajesz się do błędu, to popełniasz błąd drugi. ”

          / przysłowie chińskie /
      • emanuel_tornado 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 09.09.07, 14:02
        • emanuel_tornado Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 09.09.07, 14:04
          Kiedy poznałem forum GW pierwszy raz jakiś rok temu, dwa, może trzy,
          wystraszony niby zajączek przypatrywałem się tylko, jak inni ludzie
          dyskutują, bałem się odezwać, żeby się nie ośmieszyć. T R E M A !!!

          Pierwsze wypowiedzi ryzykowałem na forum Prof Leszka Kołaczkowskiego.

          Filozofia jest moją życiową pasją. W szkole podstawowej ubliżano mi :

          Ty filozofie ... ? Nie filozofuj ... ?
          Filozof grecki, zjadł świeczki i siedział po ciemku ... ?
          • emanuel_tornado Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 09.09.07, 18:05
            Można powiedzieć, że mam rozmaite doświadczenia jesli chodzi o
            wykształcanie własnych poglądów i opinii dzieki uczetsnictwu w moich
            dyskusjach na forum. Po pierwsze nauczyłem się zabawiać werbalnie.

            „Po co przedłużać życie jeśli nie po to, żeby przedłużać
            przyjemności.”

            Norman Douglas


            „Życie bez radości to lampka bez oliwy”.

            Walter Scott


            „Humor – jeden z elementów geniuszu.”

            J.W.Goethe


            „Audentes Fortuna invat”. / Śmiałym fortuna sprzyja./

            Wergiliusz


            • emanuel_tornado Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 09.09.07, 18:28
              Onufry, nie wiem kim jest, nauczył mnie, że jest ładnie, naukowo i
              politycznie mówić samidentyfikacje judaistyczne i diasporowe niż ...
              • emanuel_tornado Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 09.09.07, 19:50
                Dlaczego tak mocno znienawidziłem dyskusje polityczne ? To Proste ...

                Bo na którą partię nie spojrzysz PiS, PO, LiD, PSL, Samoobrona, to
                wszędzie wkoło tylko reprezentanci samoidentyfikacji judaistycznej
                albo diasporowej w Polsce. A na forum to już zaczęsienie. Z Rebe
                Onufrym na czele który po forum lawiruje i wdzięczy się jak panienka.

                Dyskutują namiętnie jakby dla Polaków robiło to jakąś różnicę, która
                kolejna koteria samoidentyfikacji judaistycznej i diasporowej będzie
                w następnej kadencji zdzierać z nas skórę i wyprzedawać Polskę ... ?
                • nikita1001 Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 10.09.07, 07:54
                  Dyskusje polityczne na forach i nie tylko potrafią zniechęcić do
                  prowadzenia konwersacji na ten własnie temat. Interesuję się
                  polityką lecz ostanio polityka przybrała dość agresywną i nie
                  kulturalną formę relacji pomiędzy rozmówcami. Tak na forach jak i w
                  realu. Najbardziej zaostrzyła się w 2-ch ostatnich latach. Wchodzą
                  na fora różni ludzie wpływu, którzy nie wnosząc nic konkretnego do
                  rozmowy pomiędzy użytkownikami celowo niszczą wszelką dyskusję.

                  Może chodzi o to, żeby między ludźmi nie tworzyły się porozumienia,
                  normalne relacje. Zapewne te "osobniki" nie wymieniam specjalnie
                  nicków, chcą to zniszczyć i czasami prawie im się to udaje. Na
                  szczęście nie do końca...;) Można też spotkać ludzi, którzy lubią
                  zwyczajnie wymienić swoje poglądy, choć mogą mieć odmienne zdanie na
                  ten sam temat.
                  • emanuel_tornado Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 10.09.07, 16:07
                    Spostrzeżenia nikity1001 są zabójczo trafne. Sam nie wpadłem na to,
                    ale gdy tak wszystko podsumuję, to też mi się czasami wydawało, że
                    tak właśnie, a nie inaczej jest. Czasami wręcz miałem wrażenie, że
                    to jakby jacyś oficerowie dyżurni samoidentyfikacji judaistycznych
                    kontrolowali wątki forum, po chamsku się wcinali i w końcu rozwalali
                    dyskusję doszczętnie.Często działali wręcz jak polityczni bojówkarze.
                    • nikita1001 Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 10.09.07, 16:50
                      emanuel_tornado napisał:

                      > Spostrzeżenia nikity1001 są zabójczo trafne. Sam nie wpadłem na
                      to,
                      > ale gdy tak wszystko podsumuję, to też mi się czasami wydawało, że
                      > tak właśnie, a nie inaczej jest.

                      Dzięki za uznanie i nie wierzę, że sam na to nie wpadłeś..:) Czasami
                      trafne opinie denerwują, znam to z innych forów. A jeśli już
                      wypowiada je kobieta, a wypowiedź jest trochę dłuższa niż innych to
                      wywołują u niektórych rozdrażnienie..Bo jak może kobieta mieć racje,
                      lub trafnie coś ocenić..??? To nie do pomyślenia!!!:)))
                      • emanuel_tornado Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 10.09.07, 17:52
                        nikita1001 : Czasami trafne opinie denerwują, znam to z innych forów.

                        „Dyskusja jest niemożliwa z kimś, kto twierdzi, że nie szuka prawdy,
                        lecz ją posiada”

                        / Romain Rolland /

                        Gdy przyłączam się do dyskusji na jakimś wątku, to nie w ten sposób,
                        że z góry zakładam, że tylko ja mam rację i nikt więcej. Inaczej, to
                        dyskusja staje się niemożliwa. Mam wyrobione zdanie na jakiś temat,
                        to przy nim obstaję tak długo, póki ktoś nie poda mi na tyle mocnych
                        i przekonywujących argumentów, bym odstąpił i pogodził się ze zmianą
                        dotychczasowego stanowiska.Więc z góry stawiam na równą merytoryczną
                        walkę na argumenty. Przekleństwa, obelgi i inwektywy nic dla mnie tu
                        nie znaczą. Ludzie, którzy myślą, że pod wpływem przekleństw, obelg
                        i inwektyw adwersarz może zmienić zdanie, są po trzykroć głupcami ?
                        Tylko mocne, rzetelne i przekonywujące argumenty mogą tego dokonać !
                      • emanuel_tornado Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 10.09.07, 18:48
                        nikita1001 napisała: A jeśli już wypowiada je kobieta, a wypowiedź
                        jest trochę dłuższa niż innych to wywołują u niektórych
                        rozdrażnienie. Bo jak może kobieta mieć racje, lub trafnie coś
                        ocenić..??? To nie do pomyślenia!!!:)))

                        Ależ to paranoja ...

                        Udowodnione jest, że pewne cechy umysłowe, jak i sposoby myślenia,
                        bardziej przypisane są kobietom, a inne mężczyznom. Przyczyną są
                        inne zadania biologiczne osobników męskich, a inne żeńskich. Zatem
                        osobnik męski raczej rozszarpie na strzępy obcy pomiot, podczas, gdy
                        żeński wykarmi niczym swój. Nie zbadane są do końca różnice w
                        zdolnościach do rozumowania i pojmowanie istoty rzeczy rozmaitych
                        zjawisk, zachowań, sposobów wykonywania pracy i metod wypoczynku.
                        Właściwie się gubię w tym, co teraz mówię, bo nie znam do końca
                        źródeł i rodzajów tych różnic. Czy jest jakaś nauka na ten temat ?

                        Mam głęboki szacunek do kobiet w wielu sprawach. Czasami podpadam
                        moim kolegom, kiedy twierdzę, że kobiety mają bardziej rozwiniętą
                        intuicję, opanowanie, spokój, ciepło rodzinne. A najgorzej kiedy
                        uparcie twierdzę, że kobiety są o niebo lepszymi kierowcami niż
                        mężczyźni. Może dlatego, że jeżdżą mniej agresywnie, spokojniej i
                        dużo bezpieczniej. Jeśli zdarza się, że jakaś kobieta jeździ źle, to
                        przede wszystkim z winy męża, który rzadko pozwala jej siadać za
                        kierownicą. Na pewno mężczyźni są nie do pobicia w czynnościach
                        wymagających większej agresji, zwiększonego wysiłku fizycznego i
                        grach strategicznych, czyli, jak przemyślnie upolować zwierzynę.
                        Chociaż dzisiaj i na tym polu się chyba wiele wymieszało i zmieniło.
                      • emanuel_tornado Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 14.09.07, 00:42
                        nikita1001 napisała : Czasami trafne opinie denerwują, znam to z
                        innych forów.

                        Ludzie, którzy nastawiają się na to, żeby nigdy w żadnym wypadku nie
                        zmieniać swoich obyczajów i poglądów, to zwykły beton i ciemnogród.

                        Tylko krowa nie zmienia zdania. Nie mówię, żeby zachowywać się, jak
                        chorągiewka na wietrze. Jeśli mam zmienić poglądy to adwersarz musi
                        mieć bardzo silne kontrargumenty. W moim przypadku bardzo rzadko się
                        to obecnie zdarza, może właśnie dlatego, że kiedyś moje poglądy i
                        opinie były jeszcze słabo wypracowane, łatwo je zmieniałem. Kiedy
                        się już dobrze wykształciły i są mocne i solidne, niczym skała, to
                        niezwykle trudno jest znaleźć argumenty, które przebiją moje. Lata
                        dyskusji, polemik, setki książek i pism, przeważnie filozoficznych i
                        naukowych, zrobiły swoje. Najwięcej jedna dyskusje,polemiki,rachunek
                        prawdopodobieństwa,symulacje,modele,prowokacje,inspiracje,demaskacje,
                        mistyfikacje, manipulacje, itd. itp. W mojej pracy na to miejsca nie
                        ma. Ale za to na forum GW ? Hulaj dusza piekła nie ma. Idę na całość.
                        • nikita1001 Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 14.09.07, 06:30
                          emanuel_tornado napisał:

                          > Ludzie, którzy nastawiają się na to, żeby nigdy w żadnym wypadku
                          >nie zmieniać swoich obyczajów i poglądów, to zwykły beton i
                          ciemnogród.

                          Tak, ale wystarczy parę dobrych lekcji życia, by spoglądali na pewne
                          sprawy inaczej niż do tej pory...


                          Czasami ludzie uważają się za takich indywidualistów i nieomylnych,
                          że poglądy inne od ich przekonań są nic nie warte, nie godne uwagi
                          lub mało istotne. Nie mogąc obronić się przed mocnymi argumentami,
                          motają się w wypowiedziach przy okazji rzucają inwektywami, by
                          poprawić sobie nastrój. Nie powiem, że twardo trzymam się swojego
                          zapatrywania na świat lecz staram się mieć swój pogląd na pewne
                          sprawy w życiu dlatego, że już trochę poznałam ludzi i ich
                          zachowania w stosunku do innych. Czasami tzw. kubeł zimnej wody
                          przydaje się, by dostrzec niejedno i zrozumieć. To naprawdę dobra
                          lekcja pokory dla fanatycznego myślenia, że tylko ja mam
                          rację...Trzeba być zarówno otwartym na argumenty innych, co nie
                          oznacza, że za każdym razem trzeba zmieniać zdanie. Musimy po prostu
                          obiektywnie patrzeć na wszystko, a poglądy będą nam się formowały
                          łagodnie jeśli będą poparte mocnymi uzasadnieniami.
                          Przecież jest tyle poglądów ile jest ludzi i każdy ma do nich prawo
                          lecz nigdy nie pogodzę się ze złem i niszczeniem innych ludzi
                          dlatego tylko, że mają inne poglądy.
                          • emanuel_tornado Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 14.09.07, 07:05
                            Akkj napisał : Admin, dlaczego nie wyrzucisz tego bełkotu na oślą
                            ławkę ? Zaśmiecają tylko forum.

                            Dla prostaków, jak "akkj", wątek bez przekleństw, obelg i inwektyw,
                            to „bełkot” o niczym. Jemu by pasował wątek z samymi przekleństwami.

                            Dlatego zauważcie, że w tej chwili, nasz wątek jest jedynym na forum
                            gdzie tego nie ma. Toczy się tu miła elegancka kulturalna dyskusja.

                            Jeżeli admin miałby coś z tego forum wyrzucać, to musiałby na forum
                            usunąć wszystkie te wątki, gdzie chamstwo i wyuzdanie góruje nad
                            dyskusją merytoryczną na argumenty, mądre cytaty i wiedzę naukową.
                            A wtedy pozostałby na forum już tylko jeden wątek, a mianowicie nasz.


                • moon5 Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 10.09.07, 17:50
                  "Wdzięczy się jak panienka". Może teraz zareaguje i Ci odpowie.
                  • emanuel_tornado Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 10.09.07, 17:54
                    moon5 : "Wdzięczy się jak panienka". Może teraz zareaguje.

                    No co, przecież mówiłaś, że to transwestyta ... ?

                    • nikita1001 Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 10.09.07, 18:13
                      emanuel_tornado napisał:

                      > moon5 : "Wdzięczy się jak panienka". Może teraz zareaguje.
                      >
                      > No co, przecież mówiłaś, że to transwestyta ... ?

                      Teraz to ja mogłabym odbić piłeczkę, ale wydaje mi się byłoby to
                      całkowite "zboczenie" z nawiązanego tematu...:))

                      A tak do emanuel_tornado widzę, że swych dochodzeń
                      dedektywistycznych jeszcze nie jesteś całkowicie pewny. Zmieniasz
                      swoje poglądy na temat mojej osoby pod wpływem paru zdań. A może to,
                      już jest w jakimś stopniu manipulacja Twoimi myślami??:))
                      • emanuel_tornado Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 10.09.07, 18:40
                        nikita1001, ja i moon5 mówiliśmy o Onufrym, że wdzięczy się niczym
                        panienka. Nastaw posty w kolejnosci od najnowszego i popatrz jakieś
                        9 postów wcześniej, czyli w dół, tam pisałem właśnie taki tekst :


                        Dlaczego tak mocno znienawidziłem dyskusje polityczne ? To Proste ...

                        Bo na którą partię nie spojrzysz PiS, PO, LiD, PSL, Samoobrona, to
                        wszędzie wkoło tylko reprezentanci samoidentyfikacji judaistycznej
                        albo diasporowej w Polsce. A na forum to już zaczęsienie. Z Rebe
                        Onufrym na czele który po forum lawiruje i wdzięczy się jak panienka.

                        "Z Rebe Onufrym na czele który lawiruje i wdzięczy się jak panienka."

                        O tym mówiła moon5 i ja. Nie dotyczyło to ciebie nikita 1001 ...

                  • nikita1001 Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 10.09.07, 18:05
                    moon5 napisała:

                    > "Wdzięczy się jak panienka". Może teraz zareaguje i Ci odpowie

                    Jeśli to o mnie chodzi, to panieństwo mam już za sobą i to dość
                    dobrych parę lat temu...Jak już to kobieta dojrzała, mężatak,
                    matka...i jestem z tego dumna. Jestem kobietą :)) Czy w to, tak
                    ciężko uwierzyć??
                  • emanuel_tornado Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 10.09.07, 19:03
                    moon5 napisała: Może teraz zareaguje i Ci odpowie. Mowa o Onufrym.


                    Więc moon5, przykro, ale cię rozczaruję. Onufry nie ma krzty honoru !

                    Na pewno nie odpowie bo to chłop bez jaj, transwestyta lub panienka ?


                    Póki mnie nie przeprosi, to honoru u mnie nie odzyska za grosz ... !


                    Jeśli Onufry to kobieta bez honoru, to wiesz, co o takich myślę ... ?


                    • moon5 Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 10.09.07, 19:12
                      Nie miałam na myśli Nikity1001.
                      • emanuel_tornado Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 10.09.07, 19:20
                        Kochana nikita 1001,

                        widzę, że się niepotrzebnie zdenerwowałaś. To zwykłe nieporozumienie
                        wynikło z powodu, że słowa, które dotyczyły Onufrego ( „panienka”
                        i „transwestyta” ) przyjęłaś do siebie. Wróć do poprzednich 15-stu
                        wątków, przeczytaj je po kolei i zrozumiesz, że nikt do ciebie tak
                        niegrzecznie się nie wyrażał. Pozdrawiam. Jesteś w porządku i fajna
                        dziewczyna. Lubię twoją szczerość wypowiedzi. Reszta się nie liczy.
                        • nikita1001 Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 11.09.07, 09:46
                          Moi kochani, nie zdenerwowały mnie te wpisy jak sugeruje
                          emanuel_tornado wręcz troszeczkę rozbawiły, co było powodem mojej
                          riposty do każdego z Was.
                          Mogę powiedzieć z moich obserwacji na forum, że jesteście
                          nielicznymi osobami z którymi można przejrzyście podyskutować i
                          wymienić swoje spostrzeżenia i uwagi.
                          Coraz częściej na forach spotyka się takich ludzi, którzy bez
                          zbędnych dodatkowych uwag mających tylko i wyłącznie na celu
                          zniszczenie sensu i istoty tematu, który nie jest po jego myśli.
                          Dlatego też dzięki moon5 i emanuel_tornado, mogę powiedzieć bez
                          zbędnego podlizywania się, że pozostają jeszcze ludzie z którymi
                          można przeprowadzać konkretne wymiany swoich poglądów na tym forum.

                          Ostatnio czytając nowele i miniatury którego autorem jest Franz
                          Kafka natknęłam się na jego rozważania wśród których jest:

                          „ Są pytania, z którymi nie dalibyśmy sobie rady, gdybyśmy nie byli
                          z natury od nich wolni”

                          Dlatego też lubię zadawać i dostawać odpowiedzi na zadane pytania,
                          nie zależnie czy są zgodne z moimi poglądami.

                          Jeśli chodzi o Onufrego czy też pana A.M., to również znalazłam coś
                          co pasuje do jego postaci:

                          „ Wszyscy są bardzo mili dla A., mniej więcej tak, jak gdyby
                          pieczołowicie usiłowano ochronić świetny bilard nawet przed dobrymi
                          graczami; jest tak, dopóki nie przychodzi wielki gracz, nie sprawdza
                          dokładnie blatu, jako że nie znosi przed grą żadnego uchybienia, ale
                          potem, kiedy sam zaczyna grać, szaleje w bezwzględny sposób”.

                          Oczywiście autorem tych słów jest Franz Kafka , interpretacje
                          pozostawiam każdemu dowolną...
                          • emanuel_tornado Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 11.09.07, 13:52
                            nikita1001 pisała: „Wszyscy są bardzo mili dla A., mniej więcej, jak
                            gdyby pieczołowicie usiłowano ochronić świetny bilard nawet przed
                            dobrymi graczami; jest tak, dopóki nie przychodzi wielki gracz, nie
                            sprawdza dokładnie blatu, bo nie znosi przed grą żadnego uchybienia,
                            ale potem, kiedy sam zaczyna grać, szaleje w bezwzględny sposób”.

                            Genialne porównanie ...

                            Dla smaczku dodałbym, że nie sam, tylko z osobistym partnerem albo i
                            orszakiem dla niepoznaki, ze śmierdzącym petem w zębach i kolejnymi
                            szklaneczkami niechlujnie rozlewanego na zielone sukno whisky ...

                            Wyrwałem to z jakiegoś detektywistycznego piśmidła, czy oddaje aurę ?



                        • emanuel_tornado Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 11.09.07, 22:49
                          No co, moon5 i nikita 1001,

                          Wyście się poobrazały na mnie moje piękne i kochane Panie ... ?

                          To chociaż powiedzcie, za co ?
                          • moon5 Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 11.09.07, 23:58
                            Ja się nie obraziłam. A Onufry nadal nic sobie nie robi z tego watku.
                            • emanuel_tornado Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 12.09.07, 15:10
                              On(ona) po prostu się mobilizuje i skupia nad postem, w którym, chce
                              za wszystko, co było złego, niegrzecznego i niesympatycznego z jego
                              strony dotąd, przeprosić piękną moon, uroczą nikitę i błyskotliwego
                              emauela. Strasznie opornie mu to idzie. Toż on(ona) w życiu jeszcze
                              nigdy tego nie robił(a), więc skąd mu to wiedzieć, jak się to robi ?

                              On(ona) po prostu nikogo w życiu jeszcze nigdy nie przepraszał(a).
                              Swoją drogą byłby to cud w jego przypadku. W jego przypadku każda
                              zmiana na lepsze byłaby cudem. Dla mnie to osoba która się zatraciła.
                              • nikita1001 Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 12.09.07, 17:54
                                Może pan/pani onufry spodziewał się łatwej rozmowy, a nie burzy słów
                                w wykonaniu emanuel_tornado, która się rozpętała na temat jego osoby
                                w tym temacie. Dlatego też lekceważąco omija ten wątek, choć widać
                                go na tym forum uczestniczącego w innych dyskusjach. A może tak
                                naprawdę nie ma nic do powiedzenia lub boi się odezwać, by
                                emanuel_tornado w swoich dedektywistycznych wnioskach nie doszedł
                                zbyt daleko w roszyfrowaniu jego rzeczywistej postaci??:).
                                • emanuel_tornado Re: 5. Wykształcanie własnych poglądów i opinii. 12.09.07, 19:03
                                  Jesteś nikita niczym "huragan", nie powiem "tornado", bo ten nick
                                  już jest zajęty. Ty działasz inspirująco na ludzi !!! BRAWO !!!

                                  nikita1001 pisała: A może naprawdę nie ma nic do powiedzenia lub boi
                                  się odezwać, by emanuel w swoich detektywistycznych wnioskach nie
                                  doszedł zbyt daleko w rozszyfrowaniu jego rzeczywistej postaci??:)

                                  Z początku poszedłem czystym dobrym rycerskim niezawodnym wspaniałym
                                  rzetelnym szczerym prawdziwie męskim instynktem ? Jak nieasertywnego
                                  gościa usadzić prostą metodą ? Będę śledził jego wypowiedzi na forum
                                  do każdej dopinał stały jednolity debilowaty komentarz na przykład :

                                  „Onufry jesteś na forum GW skończony, szukaj innego, tu nie masz już
                                  co szukać, oszukujesz kolejnego forumowicza, on nie ma jeszcze
                                  świadomości tego, że zaraz wyzwiesz go od antysemity i, że jesteś
                                  oficerem politycznym samoidentyfikacji judaistycznej. Chcesz go
                                  naciągnąć i zrobić z niego męską albo damską k ... ? Ale ci się nie
                                  uda, bo ja przyjąłem pozycję ochronną wobec innych forumowiczów,
                                  widząc tę niepojętą nagromadzoną przez ciebie impotencję.
                                  Występujesz w reklamie o niebezpieczeństwach internetowych ? To Ty
                                  jesteś tym starszawym mężczyzną, który namawia małoletnią
                                  dziewczynkę do spotkania ?

                                  Nie ma mowy, żeby po trzech latach się nie zabił, albo zabiła ... ?

                                  Ale odrzuciłem tę drogę oddziaływania na niego. Ratujmy go z szamba !
                                  • rmstemero Torpedo, Twoj stan sie pogarsza 12.09.07, 19:40
                                    Poniewaz maltretujesz uczestnikow od tygodnia pytaniami ktore wg. Ciebie sa
                                    wazne, odpowiedz mi posze rowniez na jedno wazne pytanie.

                                    Jak sadzisz, jaki rodzaj rozweselenia musi wzbudzac w nas fakt, ze
                                    emanuel_tornado i nikita ilestam maja dokladnie takie same adresy IP? Co
                                    wskazuje niedwuznacznie ze mamy albo do czynienia z osobnikiem z rozdwojeniem
                                    jazni, ktoremu wydaje sie ponadto ze jest czasem kobieta albo z niezdrowa
                                    sytuacja polegajaca na tym ze jedna sala musi dzielic ten sam komputer i to samo
                                    lacze.

                                    Zadaj sobie to pytanie gdy wypowiadasz jako kobieta pochwaly pod swoim adresem i
                                    podtrzymujesz ten kabaret calymi dniami prowodzac niekonczace sie monologi.
                                    • emanuel_tornado Re: Torpedo, Twoj stan sie pogarsza 12.09.07, 20:06
                                      rmstemero napisał : Jak sądzisz, jaki rodzaj rozweselenia musi
                                      wzbudzać w nas fakt, że emanuel_tornado i nikita, ileś tam mają
                                      dokładnie takie same adresy IP ?

                                      Kochany rmstemero:
                                      jest piękna słoneczna pogoda, a za chwilę rozpocznie się burza !

                                      To metafora !!! ???

                                      Jesteś chyba też super detektywem, lepszym niż ja, też masz takie
                                      ambicje profesjonalne jak ja bo w prostym zdaniu ująłeś całą prawdę ?

                                      Przyznaję się to ja jestem nikitą : ale przynajmniej rozpoznaj mnie
                                      na którym jestem zdjęciu ? Linki chyba potrafisz rozpoznać ... ?
                                      • emanuel_tornado Mój kochany Torpedo ... 12.09.07, 22:00
                                        Idę spać ... Chrapu chrap! Chrapu chrap!


                                        Gdyby w między czasie odezwała się nikita 1001 to wytłumaczcie jej,

                                        że poprostu zaspała albo przegapiła super fajną zabawę na jej temat :


                                        "Nieobecni nie mają racji ",


                                        A ja kochający ją Emanuel Tornado, za to wszystko przepraszam ... ?
                                    • emanuel_tornado Re: Twoj stan sie pogarsza rmstemero 12.09.07, 20:22
                                      • emanuel_tornado Re: Twoj stan sie pogarsza rmstemero 12.09.07, 20:23
                                        Przepraszam tak mi się tylko kliknęło ...
                                        • emanuel_tornado Re: Twoj stan sie pogarsza rmstemero 12.09.07, 20:28
                                          Bo tak wlaśnie działa inwektywa ...

                                          Niczym piłeczka pingpongowa ?
                                          Zawsze się da ją odbić w drugą stronę ...
                                    • moon5 Re: Torpedo, Twoj stan sie pogarsza 12.09.07, 22:10
                                      Skąd pan wie, ze Torpeda ma ten sam nr IP, co Nikita? Czy pracuje Pan w
                                      administracji, czy posługuje sie technikami hakerskimi?
                                      • nikita1001 Re: Torpedo, Twoj stan sie pogarsza 13.09.07, 07:54

                                        moon5 napisała:

                                        > Skąd pan wie, ze Torpeda ma ten sam nr IP, co Nikita? Czy pracuje
                                        Pan w
                                        > administracji, czy posługuje sie technikami hakerskimi?


                                        Tu dochodzimy do pewnych skojarzeń bardzo oczywistych. Moon5 masz
                                        rację, w swym pytaniu po części demaskując naszego zaciekłego w
                                        swych domysłach dyskutanta, bo jakim sposobem zwykły user o nicku
                                        rmstemero może sprwawdzić taką rzecz jak IP innego usera?
                                        Moje skojarzenia są bardzo zbliżone ponieważ pan rmstemero jest
                                        zapewne tym osobnikiem o którym mowa w naszym rozważaniu lub jednym
                                        z jego bardzo blisko związanych współpracowników, albo kimś z
                                        administracji broniących kogoś, kto ma dla niego wielkie znaczenie.

                                        Nie wiem skąd pisze sympatyczny emanuel_tornado, ja jestem z
                                        południa Polski, dokładnie z małopolski. Przecież można to tak
                                        bardzo prosto sprawdzić wchodząc na opcje „ szukaj ”w gazecie i nie
                                        przypuszczam by emanuel_tornado był z tego regionu, ale jest mi
                                        niezmiernie miło mieć ten sam IP. A jeszcze milej by było mieć ten
                                        sam komputer lub pomieszczenie..))

                                        Rozbawiły mnie niezmiernie rozważania i przypuszczenia pana
                                        rmstemero na temat mojej osoby, dlatego też od rana mam świetny
                                        humor i dziękuję serdecznie panu za tak wnikliwe lecz nie do końca
                                        prawdziwe skojarzenia...

                                        Niestety nie mam za wiele czasu na poświęcenie większej uwagi tej
                                        sprawie choć bardzo bym chciała...obowiązki zawodowe wzywają,
                                        dlatego też wpadam w wolnej chwili, a mam ich obecnie naprawdę
                                        niewiele. Pięknie i poetycko określił to emanuel_tornado jak „
                                        huragan” i jeszcze do tego działam inspirująco :) To naprawdę
                                        komplement na który nie wiem czy zasługuje, ale jest mi niezmiernie
                                        miło przeczytać co piszecie i oczywiście odnieść się do tego w
                                        sposób najbardziej przejrzysty.
                                        • emanuel_tornado rmstemero - zagadka wyjaśniona ... 13.09.07, 14:40
                                          nikita1001 napisała: Skąd rmstemero wie, że Tornado ma ten sam nr IP
                                          co Nikita? Pracuje w administracji lub GW, i ma dostęp do danych GW ?

                                          Gdyby rmtemero był z GW i miał dostęp do danych to bez naszej pomocy
                                          wiedziałby że Emanuel jest z dużego miasta położonego w Wielkopolsce
                                          dokładnie 612 km od miasteczka nikity 1001 położonego w Małopolsce ?

                                          Chyba, że nie chciał zwracać uwagi współpracowników, że interesuje
                                          się jakimiś skromnymi zaledwie forumowiczami ? A może dane wpisywane
                                          przy zakładaniu nicków nikomu w Redakcji GW nie są udostępniane, a
                                          jedynie w wypadkach szczególnej wagi państwowej i publicznej, i tak
                                          na przykład na potrzeby prowadzonych śledztw, prokuratorom i sądom ?


                                          • nikita1001 Re: rmstemero - zagadka wyjaśniona ... 13.09.07, 15:42
                                            No cóż, 612km to wcale nie wiele w czasch tak tanich lini
                                            lotniczych. Można wynająć samolot i za 15 min rozmawiać z tego
                                            samego pokoju, użyć tego samego komputera...no może trochę więcej
                                            ponieważ odprawa trwa 2 godz...:))tylko po co?? By spowodować nowe
                                            rozważania następnych niedowiarków: "Czy to kobieta czy mężczyzna".
                                            Przecież tu w dyskusji na forum nie jest tak ważne z kim rozmawiamy
                                            kobieta, mężczyzna, tylko o czym jest rozmowa. Jej sens i
                                            znaczenie...
                                            • emanuel_tornado Wniosek racjonalizatorski dla forum GW ... ? 13.09.07, 17:30
                                              Zgłaszam wniosek racjonalizatorski dla forum GW.

                                              Wprowadzić zasadę budowania nicku dla osób występujących na forum GW.

                                              W trakcie rejestracji wpisuje się płeć i wiek.Do nicku dopisywać te
                                              dane w sposób następujący, podaję przykład :

                                              Emil_Torpedo*1973m

                                              Kantówka_3333*2001k

                                              Chodzi o dodanie prefiksu do nicku :

                                              Nick*prefiks

                                              Prefiks : rok urodzenia, k/m/h/l (k-kobieta, m-mężczyzna, h-
                                              pederasta, l-lizbijka)

                                              Dlaczego jesteśmy za wolnością i prawami dla homoseksualistów, a nie
                                              darujemy im możliwości swoboidnego komunikowania się , bez kolizji z
                                              osobami tego nie akceptującymi ? Ile to by zmieniło na dobre ... ?


                                              • emanuel_tornado Re: Wniosek racjonalizatorski dla forum GW ... ? 15.09.07, 14:32
                                                Chodzi o dodanie prefiksu do nicku : Nick*prefiks

                                                Prefiks : * rok urodzenia i płeć Przykład : sun*1953m

                                                Prefiks : rok urodzenia, k/m/h/l (k-kobieta, m-mężczyzna, h-homoseksualista,
                                                l-lizbijka) Oczywiście leć musiałaby być adekwatna do imienia i nazwiska : k lub
                                                m albo h i l. Dwie ostatnie płcie h i l byłyby stosowane tylko z wyboru i
                                                wyłącznie na życzenie tychże osób.



                                                Takie nicki uniemożliwiłyby aranżowanie spotkań patologicznych.

                                                Dorośli nie naciągaliby na kontakt osoby nieletnie Dewianci seksualni nie
                                                naciągaliby osób niezainteresowane takimi kontaktami. Kiedy dotąd rozmawiam z
                                                nikitą1001 i moon5 też nachodzą mnie obawy czy czasem nie rozmawiam z
                                                nieletnimi. Nawet byłbym chętny się spotkać z taką osóbką w realu, ale jakby się
                                                okazało, że to małolaty a nie dorosłe kobiety, to za samo złożenie propozycji
                                                już może czekać mnie kara ... ?
                                                • emanuel_tornado Re: Wniosek racjonalizatorski dla forum GW ... ? 15.09.07, 14:38
                                                  Oczywiście płeć męska lub żeńska musiałaby być adekwatne do imienia i nazwiska :
                                                  "k" lub "m" albo "h" lub "l". Dwie ostatnie płcie "h" i "l" byłyby stosowane
                                                  tylko z wyboru i wyłącznie na życzenie tychże osób.
                                                  • emanuel_tornado Re: Wniosek racjonalizatorski dla forum GW ... ? 17.09.07, 18:00
                                                    Mam dziwne wrażenie, że od kiedy w nieumiejętny sposób – dotknąłem
                                                    problemu dewiacji seksualnych, nagle obie Panie moon5 i nikita1001
                                                    zamilkły ... Nie jestem dewiantem więc dla udowodnienia jeszcze dziś
                                                    wprowadzam swój nowy antypatologiczny nick : Emanuel Tornado*1953m
                                                  • moon5 Re: Wniosek racjonalizatorski dla forum GW ... ? 17.09.07, 18:31
                                                    Wszelkie dewiacje są mi obce.
                                                    Nie przebieram sie w męskie ubrania.
                                                    Nie używam wibratorów, narzędzi tortur, kajdanek, lateksowych kombinezonów,
                                                    dziecięcych ubranek, zbroi, pejczy, peruk, masek, itp.
                                                    Nie mam tatuaży, piercingów, chipów.
                                                    Nie oblewam sie jedzeniem ani niczym innym. Jestem normalna i nudna.
                                                    Czy nie możesz zostawić mnie w spokoju? Już dawno przekroczyłeś granice.
                                                  • nikita1001 Re: Wniosek racjonalizatorski dla forum GW ... ? 17.09.07, 19:02
                                                    Troszeczkę przekroczyłeś granice dobrego smaku z tymi dewiacjami
                                                    seksualnymi. Nie wiem, do kogo dokładnie apelujesz swoje pytania,
                                                    uwagi, jaki w tym cel i jak się to ma do tematu przewodniego.
                                                    Moją jedyną dziwną rzeczą jest to, że w tańcu potrafię się
                                                    zatracić, ale czy to coś niestosownego i czy można to nazwać
                                                    dewiacją, jak pięknie muza gra i trochę człowieka poniesie??. Choć
                                                    nie powiem, z tańcem czasami kojarzymy seks, tańczysz w parze dobrze
                                                    jak masz odpowiedniego partnera.
                                                  • emanuel_tornado Re: Wniosek racjonalizatorski dla forum GW ... ? 18.09.07, 16:28
                                                    Nikita 1001 : Przekroczyłeś granice dobrego smaku z tymi dewiacjami.

                                                    Moon5 : Wszelkie dewiacje są mi obce. Dawno przekroczyłeś granice.

                                                    Obie Panie wypowiedziały się w podobny sposób ? A co ja im na to :
                                                    całkowicie się z Paniami zgadzam. Jeśli mnie to nie dotyczy, to nie
                                                    moja sfera zainteresowań, to po co się w to Emanuelu pchasz ... ?

                                                    Przyznaję obu Paniom całkowitą słuszność. Myślałem o reklamie w TVP
                                                    i o bezpieczeństwie w sieci, w zbyt szerokim tego słowa znaczeniu ?

                                                    Bardzo się cieszę, że Panie stronią od tych tematów, ja również ...
                                      • nikita1001 Re: Torpedo, Twoj stan sie pogarsza 13.09.07, 15:54
                                        moon5 napisała:

                                        > Skąd pan wie, ze Torpeda ma ten sam nr IP, co Nikita? Czy pracuje
                                        Pan w
                                        > administracji, czy posługuje sie technikami hakerskimi?


                                        To tornado ma prawdopodobnie ten sam IP co ja.:)) Moon5 nie chcę być
                                        kojarzona z Torpedą, wolę Tornado..:)) O wiele bardziej przyjaźnie
                                        podchodzi do kobiet i to mu daje przewagę u mnie, wśród innych
                                        mężczyzn.
      • emanuel_tornado 6.Propagowanie własnych poglądów i opinii. 15.09.07, 14:43
        6.Propagowanie własnych poglądów i opinii.
        • emanuel_tornado Re: 6.Propagowanie własnych poglądów i opinii. 15.09.07, 14:48
          No więc od wykształcania własnych poglądów i opinii już tylko jeden krok do
          propagowanie własnych poglądów i opinii. Czy są dyskusje, na których forumowym
          oficerom jakiejś partii, ideologii, religii, narodu lub samoidentyfikacji udało
          się dokonać masowych agitacji i promocji ?
          • emanuel_tornado Re: 6.Propagowanie własnych poglądów i opinii. 15.09.07, 15:00
            Jeśli chodzi o promocje, to obie piękne moje Panie moon5 i nikita1001,
            robią to wspaniale, ale i jest co promować. Obie prezentacje są bardzo piękne,
            udane oraz niezwykle inspirujące w dobrym tego słowa znaczeniu. A co
            najważniejsze, kiedy się wchodzi na te linki płynie z nich rzeka miłości,
            serdeczności, wrażliwości, artyzmu i cudownej kreatywności.
          • emanuel_tornado Re: 6.Propagowanie własnych poglądów i opinii. 15.09.07, 20:47
            Jeśli idzie o próby dokonywania masowych agitacji przez forumowych
            oficerów samoidentyfikacji judaistycznej, to na tym polu szczególnie ostro
            działa Onufry ale jest denny. Nikogo nie udaje mu sie zaagitować, bo wszystkich
            adwersarzy do siebie zraża i wywołuje jeszcze większą nienawiść do
            reprezentantów tejże samoidentyfikacji judaistycznej ... Beznadziejny gość z
            niego albo gościówa. Zero asertywności i kultury.
            • emanuel_tornado Re: 6.Propagowanie własnych poglądów i opinii. 16.09.07, 06:22
              Czy forumowym aktywistom jakiejś partii, ideologii i programu uda się skutecznie
              zaagitować i przysporzyć więcej głosów w obecnych wyborach ?

              Kampanie już rozpoczęte, za chwilę na niektórych wątkach już się będzie lała
              krew ? Pawlak sam powiedział, że wybory to walka, walka o pokój.
      • emanuel_tornado 7. Lansowanie własnych idei, pomysłów, rozwiązań. 18.09.07, 17:34
        7. Lansowanie własnych idei, pomysłów, rozwiązań.
        • emanuel_tornado Re: 7. Lansowanie własnych idei, pomysłów, rozwią 18.09.07, 17:47
          No Onufry, pokaż co umiesz ... ?

          Niektórzy forumowicze nie wiedzą o co chodzi z pijaczyną Onufrym ?

          Onufry, na Zagłobę na pewno znalazłby historyczne dowody w IPN-ie ?

          Za niego podaje, bo liczy na pobłażliwość. A wtedy sterta obelg ... ?

          Dlaczego poświęcam czas dla nieszczerych typów, jak onufry ... ?

          Bo oni nawet nie pomyślą o szczerej prawdzie o Polsce i Polakach ?
          • emanuel_tornado Re: 7. Lansowanie własnych idei, pomysłów, rozwią 19.09.07, 06:20
            Onufry napisał, że nazwa holokaust dla zbrodni katyńskiech nie
            spełnia definicji to masowy mord wojenny, ale nie holocaust, tj.
            jedynym kryterium tego mordu nie była przynależność rasowa czy
            narodowa.

            A co powierz na nazwę "polokaust" ?
            • emanuel_tornado Lansowanie własnych idei, pomysłów, rozwiązań. 19.09.07, 09:41
              Pewna Marysia napisała : Zbrodnia Katyńska jest częścią Holocaustu
              Polaków tak, jak ofiary pacyfikacji wiosek, obozów koncentracyjnych,
              więzień,prześladowań,eksperymentów medycznych,robotnikówprzymusowych
              zesłańców na Syberię. Powinniśmy do niej podchodzić tak samo, jak
              Żydzi podchodzą do Holokaustu Żydów. Krzyczeć głośno i nigdy nikomu
              nie dać zapomnieć, aby więcej się to nie powtórzyło.

              • emanuel_tornado Re: Lansowanie własnych idei, pomysłów, rozwiązań 19.09.07, 11:41
                pl.wikipedia.org/wiki/Holocaust
                Holocaust, (całopalenie - termin angielski, pochodzący z kościelnej
                łaciny holocaustum - spalam ofiarę w całości), spolszczenie :

                Holokaust – określenie stosowane do prześladowań i zagłady milionów
                Żydów przez władze III Rzeszy oraz sojuszników w okresie II wojny
                światowej. Synonim Szoa (hebr. שואה - całkowita zagłada, zniszczenie
                uważanego przez niektórych za stosowniejsze, gdyż nie odwołujące się
                do pozytywnego znaczenia całopalenia. Polska używa terminu Zagłada.

                Polityka zagłady rozpętana już w połowie 1941 roku, trwała 40 m-cy,
                poprzedzała ją akcja T4 obejmująca zagładę osób psychicznie chorych,
                w czasie której opracowano technologię masowych mordów. Liczba ofiar
                holocaustu jest szacowana na 5-6 milionów, dokładna liczba nie jest
                znana z powodu systematycznego niszczenia archiwów zacierania śladów
                przez władze niemieckie w obliczu klęski wojennej. Jedną trzecią, 2
                miliony, stanowiły dzieci. Liczba ofiar Żydów pochodzenia polskiego
                szacowana jest wg. różnych źródeł od 2,6 mln. do 3,286 mln osób.
                • emanuel_tornado Re: Lansowanie własnych idei, pomysłów, rozwiązań 19.09.07, 18:52
                  Modlę się, żeby już nigdy na świecie nie było żadnych holokaustów,
                  zagład, szoa (hebr. שואה ), całopalenia, zagład osób psychicznie
                  chorych i dewiacyjnych seksualnie. Modlę się dla Was tam w niebie ...

                  JP II
                  • emanuel_tornado Re: Lansowanie własnych idei, pomysłów, rozwiązań 19.09.07, 20:59
                    emanuel pisał: Modlę się, żeby już nigdy na świecie nie było żadnych
                    holokaustów,zagład,szoa,całopalenia, zagład osób psychicznie chorych
                    i dewiacyjnych seksualnie. Modlę się dla Was tam w niebie ... JP II !

                    Z pełną odpowiedzialnością piszę takie teksty i podpisuję JP II !!!

                    Pokochałem dziecię, chłopca, młodzieńca, aktora, poetę, dramaturga,
                    człowieka, księdza, proboszcza, kapelana, biskupa, arcybiskupa, no i
                    w końcu naszego polskiego Papieża Jana Pawła II - giego ... ? JP II !

                    Ale czy jest mi z tym naprawdę tak dużo lepiej ? Tego nie wiem ... ?

                    Stalin powiedział : Papież ... ? A ile on ma armii ?


                    • wiktoriaka Re: Lansowanie własnych idei, pomysłów, rozwiązań 19.09.07, 22:35
                      Szanowny Emanuelu, zastanawiam się jak długo możesz rozmawiać sam ze sobą i czy
                      nie wygodniej by Ci było mówić po prostu do lustra.
                      • emanuel_tornado Re: Lansowanie własnych idei, pomysłów, rozwiązań 20.09.07, 07:03
                        wiktoriaka napisała: Szanowny Emanuelu, zastanawiam się jak długo
                        możesz rozmawiać sam ze sobą ?

                        Z jakim samym sobą ? Nie zauważyłaś, że rozmawiam również z ludźmi,
                        takimi choćby, jak ty, ... a nawet z Panem Bogiem, ... i JP II ... ?


                        • nikita1001 Re: Lansowanie własnych idei, pomysłów, rozwiązań 20.09.07, 10:17
                          A ja myślę, ze emanuel_tornado ma coś swojego do przekazania,
                          dlatego też tyle pisze właśnie w tym temacie. Gdyby nie miał,
                          napewno stworzyłby inny równie intrygujący :))
                      • emanuel_tornado Re: Lansowanie własnych idei, pomysłów, rozwiązań 22.09.07, 06:43
                        wiktoriaka napisała: Szanowny Emanuelu, zastanawiam się jak długo
                        możesz rozmawiać sam ze sobą.

                        Mam ten sam problem, co ty ...

                        Nie potrafię założyć blogu ...

                        Zazdroszczę miłym Paniom moon5 i nikicie 1001, że one to potrafią ...

                        Podpytywałem je, ale nie chcą zdradzić tajemnic w tym temacie ... ?


                        • eva_d_ark Re: Lansowanie własnych idei, pomysłów, rozwiązań 22.09.07, 19:08
                          Ja też bym chciała założyć blog, a nie potrafię ... pomóżcie ...
                        • emanuel_tornado Re: Lansowanie własnych idei, pomysłów, rozwiązań 23.09.07, 09:22
                          Niestety, blogu, jak nie było tak nie ma ...
      • emanuel_tornado 8.Sprawdzanie reakcji społecznych na naszą kreaty 21.09.07, 14:42
        8.Sprawdzanie reakcji społecznych na naszą kreatywność.
        • emanuel_tornado 8.Sprawdzanie reakcji społecznych na naszą kreatyw 21.09.07, 14:52
          8.Sprawdzanie reakcji społecznych na naszą kreatywność.

          Miewamy pomysły, które wydają się nam osobiście genialne, ale gdy
          poddamy je krytyce na forum, wtedy dopiero jesteśmy zdolni ocenić,
          jakie one są w rzeczywistości. Nie raz, od razu dostajemy argumenty
          na to, że nasz pomysł był chybiony. Często uzyskujemy podpowiedzi,
          jak go dopracować. Czasami otrzymujemy same pochwały. A bywa i tak,
          że ktoś nasz genialny pomysł rozwinie, rozbuduje, wzbogaci i ulepszy.
          • emanuel_tornado Re: 8.Sprawdzanie reakcji na naszą kreatywność. 25.09.07, 12:21
            Kreatywność moon 5 i nikity 1001 są wysoce wyróżniające się. Blog i
            prezentacja są arcyciekawe. A czy można jeszcze, coś podpowiedzieć ?

            Ja na pewno nie zamierzam siedzieć cicho i jakiś kamyczek postaram
            się wrzucić do ich ogródka. Kreatywność to taka rzecz, którą stale
            trzeba inspirować, rozbudzać, rozwijać, prowokować i podnosić poziom.
            • nikita1001 Re: 8.Sprawdzanie reakcji na naszą kreatywność. 25.09.07, 23:23
              Mam nadzieję, że prezentacja mojej osoby jak i moich poglądów
              wypadła dość przejrzyście, dlatego tez oczekiwałabym takowej i z
              Twojej strony. Choć przyznam iż poglądy po części poznałam, lecz tak
              naprawdę nie mogę dostrzec samej osoby w postaci emanuel_tornado
              jako, że komputer mój nie posiada jeszcze monitora tak doskonałego
              prosiłabym o dokładniejsze przedstawienie swojej postaci :) Myślę,
              że byłoby to dość ciekawe dowiedzieć się czegoś więcej o tak
              nieprzeciętnie dążącej do celu osobistości..:) O tym, ze jesteś
              dociekliwy i nie odpuszczasz to chyba już zdążyliśmy zauważyć, lecz
              czy nie kryje się pod tym płaszczykiem szarmanckiego dżentelmena i
              rycerza coś jeszcze?? Może dobrze skrywanego, by nie pokazać ile i
              jakich kamyczków nawrzuca mi do mojego zadbanego ogródka?? Bo muszę
              jeszcze się do jednego przyznać panu emanuel_tornado moja pasją jest
              piękny zadbany ogród pełen kwiatów i nie toleruję jego zaśmiecania
              wrzucanymi kamyczkami nieznanego pochodzenia. No chyba, że te
              kamyczki przedstawiałyby pewną wartość pomocną w aranżacji pewnej
              całości wkomponując się w otoczenie.
              • emanuel_tornado Re: 8.Sprawdzanie reakcji na naszą kreatywność. 26.09.07, 12:01
                A co na to moon 5 ... ?
                • emanuel_tornado Re: 8.Sprawdzanie reakcji na naszą kreatywność. 26.09.07, 18:58
                  Czy moon5 nie jest tym zainteresowana czy nie ma czasu odpowiedzieć ?
      • emanuel_tornado 9.Sprawdzanie reakcji na własne zdolności literac 29.09.07, 22:32
        9.Sprawdzanie reakcji na własne zdolności literackie i artystyczne.
        • emanuel_tornado Re: 9.Sprawdzanie reakcji na własne zdolności lit 29.09.07, 22:50
          Sprawdzanie reakcji na własne zdolności literackie i artystyczne.

          Bardzo nie lubię tak powszechnie stosowanego tego słowa kolokwialnie
          ale tak właśnie muszę powiedzieć, że od pierwszego mojego wejścia na
          forum GW w roku może 2005, uczyniłem postępy w posługiwaniu się
          językiem polskim przeogromne i mocno mnie zastanawiające ... ???

          Mam ogrom innych zainteresowań : polityką, sztuką, sportem, muzyką,
          dramatem, rozrywką i relaksem, i już zamierzałbym zerwać z wpisami
          postów na forum GW. Kiedy zauważam, jak wielkie postępy popełniłem w
          ciągu tylko jednego roku pisania na forum, postanowiłem kontynuować.

          Idę na przód, ale nie zrywam mostów z forum GW ...


          Brawo ! Brawo ! Brawo Panie Adamie Michnik !!!

          Chciałbym inżynier być największym Pana osiągnięciem literackim ...
          • eva_d_ark Re: 9.Sprawdzanie reakcji na własne zdolności lit 30.09.07, 12:47
            Zdolności literackie i artystyczne bardziej warto sprawdzać pisząc
            blog lokując linki do utworów literackich i dzieł artystycznych ...

            Tak jak to robią moon i nikita ...
      • emanuel_tornado 10.Sprawdzanie reakcji na własne propozycje ideol 02.10.07, 19:05
        10.Sprawdzanie reakcji na własne propozycje ideologiczne.
        • emanuel_tornado Re: 10.Sprawdzanie reakcji na własne propozycje i 02.10.07, 19:12
          10.Sprawdzanie reakcji na własne propozycje ideologiczne.

          Moje propozycje ideologiczne to :

          1. Zlikwidować trwale bezdomność !!!
          2. Zlikwidować trwale bezrobocie !!!

          Nic więcej ponadto. Panie Boże zmiłuj sie nad nami ...
          • eva_d_ark Re: 10.Sprawdzanie reakcji na własne propozycje i 05.10.07, 14:32
            emanuel_tornado napisał: Moje propozycje ideologiczne to :

            1. Zlikwidować trwale bezdomność !!!

            Jak można w cywilizowanym społeczeństwie i państwie z góry zakładać,
            że niektórzy ludzie mają być pozbawieni, nie tyle środków do życia,
            ale możliwości ich pozyskania poprzez wykonywanie jakiejś pracy ... ?

            Minimalne bezrobocie dyscyplinujące ludzi w pracy może istnieć, ale
            nie takie, które odcina niektóre jednostki od wszelkich możliwości
            podjęcia pracy jakiejkolwiek ze względu na wiek i brak kwalifikacji?



            • emanuel_tornado Re: 10.Sprawdzanie reakcji na własne propozycje i 06.10.07, 19:26
              1. Zlikwidować trwale bezdrobocie !!!

              Jak można w cywilizowanym społeczeństwie i państwie z góry zakładać,
              że niektórzy ludzie mają być pozbawieni, nie tyle środków do życia,
              ale możliwości ich pozyskania poprzez wykonywanie jakiejś pracy ... ?

              Minimalne bezrobocie dyscyplinujące ludzi w pracy może istnieć, ale
              nie takie, które odcina niektóre jednostki od wszelkich możliwości
              podjęcia pracy jakiejkolwiek ze względu na wiek i brak kwalifikacji?


              2. Zlikwidować trwale bezdomność !!!

              Jak można w cywilizowanym społeczeństwie i państwie z góry zakładać,
              że niektórzy ludzie mają być pozbawieni miejsca zamieszkania i maja
              mieszkać w nieogranych altanach, węzłach kanalizacyjnych pod ziemią,
              na dworcach, na ulicach, w parkach, gdzie popdało ... czyli nigdzie ?



          • nikita1001 Re: 10.Sprawdzanie reakcji na własne propozycje i 05.10.07, 23:12
            emanuel_tornado napisał:

            > 1. Zlikwidować trwale bezdomność !!!

            Tu troszeczkę podyskutowałabym nad wolnościa osobistą, może wśród
            bezdomnych są ludzie którzy swiadomie wybrali tą formę życia. Lubią
            być niezależni od nikogo i niczego.

            > 2. Zlikwidować trwale bezrobocie !!!

            W tym temacie tez jest sprawa dyskusyjna, są osoby nie potrafiące
            przekwalifikować się na inny niż wyuczony fach, to sprawia, że nie
            mogą zdobyć pracy w swoim zawodzie i odmawiają podjecia pracy. Są to
            może wyjątki, ale zdarzające się dość często. Przecież są takie
            czasy w których jest potrzeba troszeczkę wysiłku ze strony
            poszukującego pracy. Temat zlikwidowania bezrobocia kojarzy mi się z
            czasami PRL, gdzie jednym z haseł przewodnich było " Praca dla
            każdego"...nie wolno było być bezrobotnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka