Dodaj do ulubionych

UE żąda od Serbii wyjaśnień w sprawie gróźb wob...

07.09.07, 23:03
Ciekawe który kraj EU NIE sięgnąłby po broń, gdyby chciano rozgrabić
jego terytorium?
Obserwuj wątek
    • wolf34 Re: UE żąda od Serbii wyjaśnień w sprawie gróźb w 08.09.07, 00:03
      Moim zdaniem niepodległość Kosowa jest już przesądzona a Serbia(ani
      Rosja czy Chiny ) nie mają dość siły by temu efektywnie
      zapobiec.Scenariusz najprawdopodobniej będzie taki:przeprowadzone 17
      listopada wybory parlamentarne w Kosowie wyłonią
      proniepodległościowy parlament zaś utworzony przez niego nowy rząd
      Kosowa niedługo po 10 grudnia 2007 roku (data zakończenia negocjacji
      trójki w sprawie Kosowa i przedstawienia sekretarzowi generalnemu
      ONZ raportu z rekomendacjami)z błogosławieństwem USA jednostronnie
      ogłosi niepodległosć Kosowa.USA ,Wielka Brytania i część
      najbardziej proamerykańskich państw UE natychmiast uznają tę
      niepodległość zaś takie państwa UE jak np
      Niemcy,Hiszpania,Grecja ,Cypr na razie nie uznają jej.Serbia (poza
      blokadą ekonomiczną Kosowa i protestami dyplomatycznymi )nie ma
      sposobu by efektywnie zareagować i zablokować niepodległośc swojej
      prowincji natomiast Rosja może powołując się na precedens Kosowa
      uznać niepodległość Południowej Osetii i Abchazji co oznaczałoby
      rychłą wojnę na Zakaukaziu toczoną przez te nowe wspierane pośrednio
      przez Rosję państwa z Gruzją.Jednostronnie ogłoszona i uznana przez
      USA niepodległość Kosowa będzie jawnym złamaniem prawa
      międzynarodowego,Karty ONZ i rezolucji 1244 Rady Bezpieczeństwa ONZ
      na mocy której ONZ administruje Kosowem a która trzykrotnie
      stwierdza że Kosowo jest częścią Serbii.Jakimś rozwiązaniem byłby
      zapewne podział Kosowa wzdłuż rzeki Mitrovica co pozwoliłoby
      Belgradowi zachować przynajmniej skrawek Kosowa i ocalić
      kilkadziesiąt tysięcy mieszkających tutaj jeszcze Serbów-na razie
      takie rozwiązanie odrzuca zarówno Serbia jak i kosowscy
      Albańczycy.Nie wierzę
      w przeciąganie negocjacji dłużej niż kilka miesięcy-najpózniej w
      początkach 2008 roku wszystko się rozstrzygnie zaś sposób
      rozwiązania kwestii kosowskiej będzie bezposrednio rzutował na
      sytuację na całych
      Bałkanach(a zwłaszcza w sąsiedniej Macedonii,i w Dolinie
      Preszewskiej Serbii gdzie także żyją liczni Albańczycy dopingowani
      z Kosowa i mający własne bojówki zbrojne oraz sytuację w BiH
      podzielonej formalnie na 2 a faktycznie na 3 części ),rozwój
      wypadków na Zakaukaziu(a zwłaszcza w Gruzji,Południowej Osetii i
      Abchazji),wreszcie -na
      wzajemne relacje UE-Rosja a także na sytuację w samej UE gdzie
      niemal na pewno dojdzie do rozłamu w kwestii kosowskiej-część państw
      z Wielką Brytanią na czele pójdzie za USA.Ciekawe co też
      miedzynarodowi dyplomaci zrobią z kosowskim problemem-jednostronnie
      ogłoszona przez Albańczyków i jednostronnie uznana przez USA
      niepodległość Kosowa będąca złamaniem Karty ONZ
      może wywołac lawinę,"paradę niepodległości" i kilka wojen
      lokalnych oraz znacznie pogorszyć relacje Rosji z UE a nawet
      sytuację w samej UE.Nie wierzę by Rosja w czasie trwającej kampanii
      wyborczej w Rosji (parlamentarnej i prezydenckiej)poszła na duże
      ustępstwa w tej kwestii choć jest niejasne czy w rewanżu pójdzie
      sladem USA zdecyduje się jednostronnie uznać niepodległośc kilku
      parapaństw..
      Prywatnie uważam że najpózniej w kilkanaście lat po niepodległości
      Kosowa nastąpi zagłada sąsiedniej Macedonii-albo b.dynamicznie
      mnożący się Albańczycy ją podbiją(działa tu już UCK) albo oderwą jej
      znaczną cześć.Będzie to także duży problem dla Serbii(Dolina
      Preszewska),Czarnogóry i Grecji(Epir)stojących Albańczykom na drodze
      do budowy Wielkiej Albanii .A rachunki finasowe pewnie jak zwykle
      (tak jak w Bośni) płacić będzie UE -bez finansowania
      zagranicznego "wolne "Kosowo nie jest i w przewidującej przyszłości
      nie bedzie w stanie samodzielnie funkcjonować.
      • onufry.zagloba Chyle czola... 08.09.07, 02:58
        Niemniej sam mysle tu o jednym: skoro precedens zostanie stworzony,
        to CO przeszkodzi juz istniejacemu parlamentowi Szkocji oglosic
        NIEPODLEGLOSC? I Walii? I Irlandii Polnocnej?
        I wlasnie dlatego wcale nie bylbym taki pewien co do stanowiska
        rzadu Browna (zreszta Szkota, ale lojalistycznego) - jest wyraznie
        znacznie mniej proamerykanski od Blaira, a Albanczycy maja w UK
        potworna opinie...wspierana przez popularne seriale TV:)))
        I naprawde zaden Bryt za Albanie nie mysli umierac. Ani placic za
        jej niepodleglosc rozpadem UK.
      • kroliklesny Re: UE żąda od Serbii wyjaśnień w sprawie gróźb w 08.09.07, 12:57
        Duzo prawdy jest w tym co piszesz, ale i duzo niejasnosci. Ja w
        dalszym ciagu sadze, ze EU odmowi jasno finansowania tzw. "wolnego"
        Kosowa (i bylo na arenie miedzynarodowej kilka tygodni temu
        przedstawione jasno to stanowisko ustami czeskiego wysokiego
        urzednika UE). Poza tym: nie jest wykluczone, ze Albanczycy
        podgrzewaja atmosfere, zeby cos wyciagnac z calej historii dla
        siebie. Chyba jednak dla nich atrakcyjniejsza jest perspektywa bycia
        w EU, chocby i w formalnych granicach Serbii, niz bycie bez dochodow
        i "niezaleznym". Przykladem takiego stanowiska (gdzie pieniadze tam
        ojczyzna) jest Bulgaria z masowo powracajacymi do wczesniej
        porzuconej ojczyzny Turkami i mlodymi Macedonczykami, ktorzy poczeli
        uwazac sie za Bulgarow, albo Rumunia z Moldawianami starajacymi sie
        o jej obywatelstwo. Nie mysle, ze USA chcialaby ryzykowac
        niepodleglosc Osetii w zamian za "wolne" Kosowo. Na szczescie Bush
        jest na odchodnym i Amerykanie nie maja teraz duzo czasu na
        zajmowanie sie Kosowem.
      • eva15 Rosja wygrała na razie bitwę 08.09.07, 13:02
        wolf34 napisał:

        > Moim zdaniem niepodległość Kosowa jest już przesądzona a Serbia(ani
        > Rosja czy Chiny ) nie mają dość siły by temu efektywnie zapobiec


        Gdyby tak było, to niepodległość ogłoszono by zgodnie z planem w
        sierpniu bodaj. Ale z tego NICI. Rosja przeprowadziła przesunięcie
        decyzji i wyegzekwowała 120 dni na dalsze rozmowy. To co prawda
        jeszcze nie zwycięska wojna, ale na pewno wygrana przez Rosję bitwa.

        Jak dalej będzie? Podwójne wybory w Rosji (Duma, prezydent) oraz
        początek kampanii wyborczej w USA czynią poważne prognozy coraz
        trudniejszymi. Nie mniej - mnie się wydaje, że jeśli w Rosji
        zostanie zachowana linia Putina (co niezwykle prawdopodobne), to
        Rosja od Kosowa nie odstąpi.
        • wolf34 Rosja wygrała na razie bitwę-ale przegra wojnę... 08.09.07, 13:54
          USA(Bush ,Rice itd)podjęło już wiążącą decyzję o niepodległości
          Kosowa i oderwaniu go od Serbii -wszystko na co się zgodzili to
          przeciągniecie negocjacji i tym samym odwleczenie niepodległości o
          co najmniej 120 dni.Najbardziej korzystny jeszcze osiagalny dla
          Serbii wariant to podział Kosowa a i to pozwoli Serbii zachować
          tylko małą czesc Kosowa i mniejszą część kosowskich Serbów.
          Rosja nie ma sposobu by efektywnie zablokować niepodległość Kosowa
          jeżeli USA,Wielka Brytania,Francja-(minister spraw zagranicznych
          Francji Kouchner jest albańskiego pochodzenia)podejmą decyzję o
          jednostronnym uznaniu proklamowanej przez Kosowarów niepodległości .
          Kosowscy Albańczycy niedługo po 10 grudnia 2007 r ogłoszą
          niepodległośc zaś 3 z 5 członków Rady Bezpieczeństwa ONZ ją uzna.
          Serbia utraciła faktycznie możliwość zachowania Kosowa w składzie
          Serbii z chwilą wyprowadzenia stamtąd latem 1999 roku wszystkich
          oddziałów armii i policji jugosłowiańskiej oraz wymuszonym exodusem
          z Kosowa większości słowiańskiej ludności i wprowadzeniem do Kosowa
          oddziałów NATO.Obecnie Serbii pozostaje tylko powoływać się na
          prawo miedzynarodowe,Kartę ONZ i rezolucję nr 1244 Rady
          Bezpieczeństwa ONZ na mocy której ONZ administruje Kosowem a która
          trzykrotnie stwierdza iż Kosowo jest częscią Serbii.Prawo
          międzynarodowe w sporach z USA i wspieraną przez nie UCK to zbyt
          słaby argument a innych Serbia własciwie nie ma.
          • herr7 chodzi o przyparciw Rosji do ściany... 08.09.07, 14:53
            Wydaje się że polityka Unii względem Rosji jest obecnie całkowicie zbieżna z
            polityką Waszyngtonu. Jakiś czas temu wydawało się, że Europa pójdzie własną
            drogą i będzie zainteresowana współpracą z Rosją, ale od dojścia do władzy
            Merkel i Sarkozego jest to już przeszłość. A jest to polityka nastawiona na
            konfrontację i pokazanie Rosji kto "wygrał" zimną wojnę. A główną konsekwencją
            "zwycięstwa" Zachodu w zimnej wojnie ma być definitywne wyrwanie byłych republik
            radzieckich z rosyjskich wpływów. Dla Rosji walka o Kosovo ma charakter głównie
            symboliczny, interesuje mnie jednak jej reakcja na wejście NATO na Ukrainę.
            Wydaje mi się że to jest ta linia graniczna której Rosja nie zaakceptuje.
            Kosovo, Abchazja czy Transdniestria to są jedynie przymiarki do większej gry,
            być może do prawdziwej wojny.
            • wolf34 Tak ale nie całej UE 08.09.07, 15:08
              Nie ma jednej(wspólnej) polityki UE wobec Rosji czy Kosowa.
              Grecja,Hiszpania sa niepodległości kosowa zdecydowanie przeciwne.
              Członkostwu Ukrainy w NATO sprzeciwia się znaczna większość
              społeczeństwa ukraińskiego,najpopularniejsza tam partia i obecny
              premier tego kraju.
              Moim zdaniem Niemcy nie wejdą w ostre zwarcie z rosją w sprawie
              Kosowa-Kosowa którego niepodległośc to Niemcy właśnie miałyby
              sfinansować jako główny płatnik UE.
              "Prawdziwej wojny?" wierzysz w III wojnę światową czy chodzi o coś
              na kształt zimnej wojny?Europa jest obecnie podzielona politycznie
              a USA bardzo mocno zaangażowane na Bliskim Wschodzie(Irak a być może
              także Iran-rozważane są bombardowania tego kraju) i w Afganistanie.
              • herr7 wojna w Europie jest z korzyścią dla 08.09.07, 15:50
                Ameryki. Zwróć uwagę że Zachód nie musi wchodzić na tereny postradzieckie. Tak
                samo prozachodnie reżimy (Juszczenki i Saakaszwili) nie muszą być tak otwarcie
                antyrosyjskie, gdyż nic to nie daje ich krajom.
                Zimna wojna jest już teraz faktem. Tylko że dawniej sytuacja była bardziej
                stabilna, gdyż ZSRR był dużo bardziej silny. Dzisiaj Rosja jest słaba, stąd
                pokusa żeby ją przypierać do ściany.
                • wolf34 Re: wojna w Europie jest z korzyścią dla 08.09.07, 16:13
                  herr7 napisał:

                  > Ameryki. Zwróć uwagę że Zachód nie musi wchodzić na tereny
                  postradzieckie. Tak
                  > samo prozachodnie reżimy (Juszczenki

                  Na Ukrainie panuje obecnie de facto dwuwładza a Juszczenko nie ma
                  silnej pozycji

                  i Saakaszwili) nie muszą być tak otwarcie
                  > antyrosyjskie, gdyż nic to nie daje ich krajom.

                  Względne umiarkowanie Szewarnadzego nie przyniosło Gruzinom zwrotu
                  Abchazji i Osetii na co najbardziej liczyli-społeczeństwo gruzińskie
                  jest obecnie w olbrzymiej większości autentycznie wrogo nastawione
                  do Rosji

                  > Zimna wojna jest już teraz faktem. Tylko że dawniej sytuacja była
                  bardziej
                  > stabilna, gdyż ZSRR był dużo bardziej silny. Dzisiaj Rosja jest
                  słaba,

                  420 miliardów USD rezerw,pospłacane długi oraz wysokie ceny ropy i
                  gazu i nadwyżka w produkcji zbóż(po raz pierwszy od czasów NEP)plus
                  silna władza centralna to nie jest słabosć gospodarcza-Rosja jest
                  silniejsza gospodarczo niż w ostatniej dekadzie swojego istnienia
                  był ZSRR natomiast w kwestii wydatków na obronę to niezbyt wiele
                  zmieniło się od czasów Jelcyna choc oczywiście jest pewna poprawa .

                  stąd
                  > pokusa żeby ją przypierać do ściany.

                  Rosja(ustami ministra spraw zagranicznych Ławrowa zasygnalizowała
                  już czerwone linie-(Ukraina i właśnie Kosowo)których przekroczenie
                  wywoła ripostę to jest jak mniemam rozbicie Gruzji(uznanie
                  niepodległości Abchazji i Południowej Osetii przez Rosję w wypadku
                  jednostronnegouznania niepodległości kosowa przez USA ) i rozpad
                  Ukrainy.Niemcy w zaistniałej sytuacji nie chcą przypierać Rosji do
                  ściany część innych poaństw UE(np Hiszpania,Grecja)także nie.
                  • herr7 to jest gra Anglosasów 08.09.07, 16:25
                    Niemcy za wiele się tu nie liczą, a sądząc po ostatnim artykule Joshki Fischera
                    w Guardianie raczej przyjęli punkt widzenia Anglosasów. To Anglosasi (US-UK) są
                    najbardziej zinteresowani w konflikcie z Rosją, gdyż to oni najwięcej za Jelcyna
                    zyskali a za Putina stracili (vide Shell-BP-Chodorkowski). A media są w ich
                    rękach (Murdoch).
                    • warmi2 Re: to jest gra Anglosasów 08.09.07, 16:32
                      Media sa w "ich" reku?

                      Twoja wizja swiata jest zastraszajaco prosta - nie ogladaj krajow
                      jak USA czy Uk przez pryzmat Rosji gdzie wszystko jest
                      podporzadkowane woli "wodza".
                    • wolf34 Anglosasi to są zaangażowani w Iraku i Afganie 08.09.07, 17:11
                      zaś byc może będą w ciągu najbliższego roku zaangażowani dodatkowo
                      (bombardowania instalacji jądrowych ) także w Iranie i jeszcze
                      jedna zadyma na wielką skalę jest im w tym okresie nie na rękę.
                      Bush kończy kadencję prezydencką,w USA zaczyna się kampania
                      prezydencka w której coraz głośniej słychać pytania o wyjście z
                      Iraku zaś nowy premier brytyjski chce nieco zmodyfikowac(patrz np
                      wycofanie się Brytyjczyków z Basry) linię Blaira -linię
                      bezwarunkowego poparcia dla wszelkich awantur Busha.
                      W sprawie Kosowa będzie wielka awantura dyplomatyczna-ale bez
                      przesady z tą wojną ,siłylądowe USA ugrzęzły na dobre w Iraku i
                      Afganistanie.
                      Możliwa jest wymiana rozbicie Serbii(oderwanie Kosowa) Vs rozbicie
                      Gruzji(oderwanie Abchazji,Osetii)wszystko oczywiście w atmosferze
                      wzajemnych oskarżeń i przy zamontowaniu amerykańskiej tarczy
                      antyrakietowej w Polsce i Czechach i w odpowiedzi-rosyjskich rakiet
                      w okręgu kaliningradzkim i na Białorusi.
                      • herr7 a jaki jest sens tych rakiet? 08.09.07, 17:21
                        Jak wytłumaczysz dlaczego Waszyngton ryzykuje pogorszenie stosunków z Rosją
                        mając otwarty front w Iraku, Afganistanie a zapewne i w Iranie?
                        • wolf34 Re: a jaki jest sens tych rakiet? 08.09.07, 17:53
                          Pogorszenie stosunków to nie to samo co front iracko-afgańsko-
                          irański.
                          Cóż -co do sensu tarczy-jest (entuzjastyczna)zgoda rządu
                          polskiego,jest presja lobby wojskowo-przemysłowego w USA,jest
                          wreszcie arogancja republikańskiej administracji-ale jest także
                          rozwijający się program rakietowy i nuklearny Iranu.
                          A tarcza będzie miała dwojakie zastosowanie-głównie przeciw Iranowi
                          (tak tak to nie propaganda)ale i zmniejszy poważnie zdolnosci
                          obronne Rosji choć zapobiec skutecznemu uderzeniu na USA rosyjskich
                          rakiet nie bedzie ona w stanie.
                          A co do tarczy-nie jest wielkim problemem dla rosji montaż tam anty-
                          rakiet jak Amerykanie oficjalnie deklarują-wielkim problemem jest
                          ewentualny montaż tam praktycznie nieodróżnialnych rakiet z
                          głowicami nuklearnymi czego nie będzie można skontrolować.
                          Ripostą Rosji będzie zapewne zainstalowanie rosyjskich rakiet w
                          okręgu kaliningradzkim i ewentualnie na Białorusi.
                          • herr7 czyli Rosjanie powinni zainstalować swoje 08.09.07, 18:27
                            antyrakiety na Kubie?
                            • wolf34 Nie -bo są obecnie za słabi a USA udaremni to 08.09.07, 19:56
                              tak jak udaremniło podobną próbę znacznie silniejszego ZSRR w 1963
                              roku.
                              Rosja nie ma obecnie żadnej bazy wojskowej na kubie-zlikwidowała je .
                    • eva15 Re: to jest gra Anglosasów 08.09.07, 22:40
                      Zbyt czarno to wszystko widzisz. Joschka F. jest dziś na US-żołdzie
                      i stosownie do tego mówi, natomiast jego rola w Niemczech jest
                      (zwłaszcza dziś) dużo mniejsza niż interesy Eonu czy innego RWE
                      (koncerny energetyczne). To nie Fischerowie czy nawet Merklowe
                      rządzą dziś polityką, politycy to medium i niewiele więcej.

                      Nie znaczy, że problemu tak całkiem nie ma. Jest, bo potężne
                      koncerny to twory są coraz bardziej międzynarodowe i coraz mniej
                      zainteresowane dobrem kraju z którego pierwotnie pochodzą. Z drugiej
                      zaś strony są granice neokońskiego internacjonalizmu, a wyznaczają
                      je właśnie komflikty i konieczność posiadania wsparcia zbrojnego.
                      Wtedy nagle dobrze jest jednak mieć ojczyznę z jej zbrojnym
                      zapleczem.
                      Tak czy owak, nic nie wskazuje na to by Niemcy/EU miały się dać
                      wciągnąć w konflikt zbrojny z Rosją. Nawet i USA tego nie będą
                      chcieć. Konflikty między potęgami atomowym rozgrywa się w krajach
                      trzecich a nie bezpośrednio.
                      • wolf34 Re: to jest gra Anglosasów 09.09.07, 11:16
                        eva15 napisała:


                        > Tak czy owak, nic nie wskazuje na to by Niemcy/EU miały się dać
                        > wciągnąć w konflikt zbrojny z Rosją. Nawet i USA tego nie będą
                        > chcieć. Konflikty między potęgami atomowym rozgrywa się w krajach
                        > trzecich a nie bezpośrednio.

                        W krajach trzecich i z reguły cudzymi rękami-vide Gruzja,Ukraina
        • warmi2 Re: Rosja wygrała na razie bitwę 08.09.07, 16:29
          "mnie się wydaje, że jeśli w Rosji
          > zostanie zachowana linia Putina (co niezwykle prawdopodobne), "

          Hehehe ... faktycznie bardzo prawdopodobne, w koncu Rosja nie jest
          panstwem demokratycznym.
    • bezportek Tanie pytanie 08.09.07, 00:56
      eva15 napisała:

      > Ciekawe który kraj EU NIE sięgnąłby po broń, gdyby chciano
      rozgrabić
      > jego terytorium?
      Czechy, Austria, Węgry, Polska,Rumunia,Finlandia - to pare
      przykladow od reki. Kazdy z tych krajow byl ograbiony terytorialnie,
      najczesciej przez bandycki sowiecki sojuz, ale jakos nie siega po
      kalasza, zeby odebrac swoje. Nawet teraz, kiedy Rosja slaba
      militarnie i bez sojusznikow, normalne kraje olewaja taki interes.
      Wojna kosztuje, nawet wojna z czeczenami czy kabardyncami, nie?
      Pobicie niemrawej armii kacapstanu to nie problem, ale potem trzeba
      bedzie karmic, myc i ubierac miliony brudasow, szkoda fatygi.
      • alexinpl Re:TrzebaBedzieKarmicMyc iUbieracMilionyBrudasow 08.09.07, 01:27
        Nie wiem czy aż tak łatwo zwyczężyć potęgę militarną jak to nieladnie nazywasz "kacapstanu" (posiadającą zresztą broń jądrową). Nie wiem też czy jest tam dużo brudasów ale trzeba dodać że trzeba będzie nie tyle ich (niby brudasow) karmić ile z nimi wszystkimi walczyć. Idea narodowa i patryotyzm w Rosji są teraz na bardzo wysokim poziomie.
      • kroliklesny Re: Tanie pytanie 08.09.07, 13:00
        Sorki, ale wydaje mi sie ze ty nie tylko bez portek, ale i bez
        pomyslunku. Piszesz glupoty o armii bylo nie bylo mocarstwa.
        Uznanego przez inne mocarstwa. No, ale co to dla "bezportkowicza"
        ktory z myslami i wiedza o swiecie tkwi pewnie ze sto lat temu..
    • alexinpl info o możliwości użycia siły to Zwyczajna Sprawa 08.09.07, 01:10
      w wymiarze międzynarodowym robiły to ostatnio często USA, chyba Turcja też. W sprawech wewnętrznych to też żadna nowość. Jeżeli jakas grupa społeczna dąży do naruszenia Konstytucji kraju, zagraża np jego istnieniu/integralności to państwo stosuje do takiej grupy róznego rodzaju środki przymusu. To że przed zastosowaniem takich środków celem zapobiegania przlewu krwi uprzedza o takiej ewentualności wskazuje tylko na jego dobrą wolę. Jeżeli przy tym państwo gotowe dalej szukać porozumienia może wskazywać na rozwój pokojowego i demokratycznego wymiaru polityki wewn. i/lub na stosunkową słabość struktur odpowadających za zastosowanie środków. przymusu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka