katczerwonychszmat
08.09.07, 08:12
Jarosław Kaczyński, opisując kiedyś zachowanie Michnika, podkreślał jego
niebywałą skłonność do kłamstwa, to, że potrafi łżeć w żywe oczy, dosłownie
iść w zaparte. Trzeba przyznać, że szczyt łgarstwa osiąga Michnik już przy
najnowszych opisach rodowodu swojej rodziny. Kiedy na przykład stara się
maksymalnie wybielić postać swego ojca Ozjasza Szechtera, członka Komitetu
Centralnego Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. I pisze o nim, że czuł
się on jak absolutnie polski Polak (Między Panem a Plebanem, Kraków 1995, s.
50). Nie wyjaśnia tylko nigdzie, co ten absolutnie polski Polak szukał w
Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy i jak zawędrował na sam jej
wierzchołek z tą swą rzekomą dumą z polskiej tożsamości (tamże, s. 50).