Dodaj do ulubionych

Biskup Długosz odpowiada licealiście

10.09.07, 09:12
religia nie jest nauka.o jakiej metodologii mowi biskup?
Obserwuj wątek
    • camparis nie jest przymusem? 10.09.07, 09:17
      Jakoś nie za bardzo wierzę, że katecheza nie jest przymusem. Może
      nie jest przymusem prawnym, ale na pewno społecznym. Tak samo czułam
      się dzisiaj wypisując z religii moją córkę.

      Córka ma 5 lat i nie chodzi na OBOWIĄZKOWĄ religię w przedszkolu.

      Bo to nie jest tak, że rodzice zapisują dzieci na religię, tylko ci
      którzy nie życzą sobie religii w życiu dziecka muszą złożyć pisemne
      oświadczenie, że ich dziecko nie będzie chodzić na religię
      (katolicką oczywiście). To oświadczenie jest wpinane do akt dziecka.

      Skoro żyjemy (podobno) w państwie świeckim, to dlaczego reszta
      dzieci nie składa oświadczeń, że nie będzie chodzić na religię
      Zielonoświątkowców czy Świadków Jehowy?

      Więc niech ten pan nie gada głupot i przyjrzy się sytuacji dzieci
      innych wyznań i ateistów w szkole. Niech zobaczy to napiętnowanie za
      innowierstwo. Oczywiście tego nie zobaczy, bo patrzy przez pryzmat
      władzy kościoła katolickiego w Polsce. Kto ma władzę, temu wszystko
      wolno.
      • takajednaania Re: nie jest przymusem? 10.09.07, 09:45
        Bo to nie jest tak, że rodzice zapisują dzieci na religię, tylko ci
        > którzy nie życzą sobie religii w życiu dziecka muszą złożyć pisemne
        > oświadczenie, że ich dziecko nie będzie chodzić na religię
        > (katolicką oczywiście). To oświadczenie jest wpinane do akt dziecka.
        ========================
        Już kilka lat temu SN lub TK wydał orzeczenie, że żądanie od rodziców
        deklaracji, iż dziecko nie będzie uczęszczać na religię jest bezprawne.Bodajże
        dekadę temu musiałem to uświadomić pewnej niedouczonej nauczycielce. Belferka
        próbowała dyskutować ze mną powołując się na jakieś zarządzenie kuratorium.
        Zdobyłem więc orzeczenie sądu, wręczyłem je tej niezbyt rozgarniętej kobiecie
        tłumacząc jednocześnie, że zarządzenia kuratorium w świetle orzeczenia są mniej
        warte niż papier toaletowy.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Dobrzy, tylko "brak im predyspozycji" 10.09.07, 10:17
          "Musisz jednak pamiętać, że mają oni odpowiednią formację teologiczną i
          metodyczną. Nieraz brakuje im po prostu predyspozycji do pracy z dziećmi czy
          młodzieżą..."

          8-OOO

          Skandal. Wyobraźmy sobie dyrektora fabryki, który zamiast wyrzucać złych
          pracowników na zbity pysk mówi: "Moi pracownicy są świetnie wyszkoleni, jedynie
          brak im - drobiazg - predyspozycji do tej pracy".
          • emigrancik To pojdzie do piekla, czy nie? 10.09.07, 11:44
            Bo ja nie znalazlem odpowiedzi na to pytanie.

            Czy jezeli uzna, ze nie bedzie chodzil na religie to pojdzie do piekla?
            • mis22 Czy pojdzie do piekla, bo chodził na religię? 10.09.07, 15:56
              emigrancik napisał:
              > To pojdzie do piekla, czy nie?
              > Bo ja nie znalazlem odpowiedzi na to pytanie. Czy jezeli uzna, ze
              > nie bedzie chodzil na religie to pojdzie do piekla?

              Wydaje mi się, że z odpowiedzi biskupa wynika, że odpowiedzialność
              za stosunki człowieka z jego Bogiem ponosi tylko ten człowiek i jego
              Bóg. Może się więc zdarzyć, że katecheta sprowadzi uczniów na złą
              drogę np. ucząc ich nienawiści do ludzi innych przekonań. W efekcie
              uczęszczania na takie lekcje religii uczniowie mogą pójść do piekła.
              Ale biskup nie mógł tego powiedzieć, bo jego szef wyrzuciłby go z
              pracy.
              • tetlian Re: Czy pojdzie do piekla, bo chodził na religię? 10.09.07, 22:36
                Aż niedobrze mi się robi jak czytam takie bzdury, jakie wygłasza ten ksiądz.
              • marl57 Re: Czy pojdzie do piekla, bo chodził na religię? 11.09.07, 01:50
                mydło i ściemnianie, by sprawić wrazenie jakiejś istnienia tajemnicy wiary, by potem móc się z kolei na tę tajemnicę powoływać. Kicha.
                To właśnie tygryski lubią najbardziej.
          • czarek62 Zbozne zyczenia,biskup fruwa w oblokach,teoretyzuj 10.09.07, 12:38
            anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

            > "Musisz jednak pamiętać, że mają oni odpowiednią formację teologiczną i
            > metodyczną. Nieraz brakuje im po prostu predyspozycji do pracy z dziećmi czy
            > młodzieżą..."

            jego slowa uzasadnienia sa piekne, ale zupelnie nie dotycza tej rzeczywistosci,
            ktora jest, teza o "metodycznej formacji" katechetow jest tak naciagana, jak to,
            ze kazdy ksiadz ma "powolanie".
            • orcheystra Re: Zbozne zyczenia,biskup fruwa w oblokach,teore 10.09.07, 13:56
              wszystko pięknie, nie sądze tylko abyś był biskupie od pouczania
              innych. WIESZ dokładnie tyle, co każdy inny człowiek. Może jedynie
              czasem (a i to nie jest pewne) WIERZYSZ silniej niż niektórzy.
              • blahblahblah1 biskup dawno w szkole nie był 10.09.07, 14:16
                > Katecheta nie ocenia Cię za praktyki religijne, a wliczanie stopnia z
                > religii do średniej ocen nic nie mówi o relacjach, jakie łączą cię z
                > Bogiem. Musisz wiedzieć, że podstawą wystawiania oceny szkolnej w
                > nauczaniu religii jest wiedza ucznia, jego umiejętności, a także
                > aktywność, pilność i sumienność.

                Jaka totalna bzdura. Czy to, czy byłem w kościele w ostatnią niedzielę to jest
                'wiedza ucznia'?
                Ciekawe czy ktoś go kiedyś uświadomi, że jego szkoła i rzeczywista szkoła, to są
                dwie różne szkoły.
                • krzych.korab Rodzice! Nie biskupi,państwo tylko rodzice dlacze- 10.09.07, 14:26
                  -go więc kościół i poństwo zmuszają do nauki religi. Dlaczego
                  wpychają się w relację Bóg - człowiek.
                  • breezer Re: Rodzice! Nie biskupi,państwo tylko rodzice dl 10.09.07, 18:00
                    Bo im sie na to pozwala z urzedu!
                • krzych.korab Czy jest to zgodne z wolą Boską który wszak dał 10.09.07, 14:30
                  człowiekowi wolną wolę aby go poznać. Aby wiedzieć na co zasługuje
                  dany osobnik. Wy występujecie wbrew woli Boskiej i za to Bóg was
                  rozliczy. Widząc wasze postępowanie jakoś nie wierzę w waszą wiarę.
                  • zdobyslaw Re: Czy jest to zgodne z wolą Boską który wszak d 11.09.07, 15:27
                    uważasz, że za brak oceny z religii pójdzie do piekła? Jakaś bzdura.
            • fnoll Re: Zbozne zyczenia,biskup fruwa w oblokach,teore 10.09.07, 20:41
              czarek62 napisał:

              > jego slowa uzasadnienia sa piekne, ale zupelnie nie dotycza tej rzeczywistosci,
              > ktora jest, teza o "metodycznej formacji" katechetow jest tak naciagana, jak to
              > ,
              > ze kazdy ksiadz ma "powolanie".

              i jeszcze ten fragment:
              "Katecheta nie ocenia Cię za praktyki religijne"

              albo nie wie, jak wyglądają lekcje religii, albo jego "metodyczna formacja" nie
              pozwala mu dostrzec, że uczęszczanie na msze, rekolekcje itp. najczęściej ma
              wpływ na ocenę z religii
          • viking2 Re: Dobrzy, tylko "brak im predyspozycji" 11.09.07, 02:06
            anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
            > Skandal. Wyobraźmy sobie dyrektora fabryki, który zamiast wyrzucać złych
            > pracowników na zbity pysk mówi: "Moi pracownicy są świetnie wyszkoleni, jedynie
            > brak im - drobiazg - predyspozycji do tej pracy".

            "...pamiętać, że mają oni odpowiednią formację teologiczną i metodyczną. Nieraz
            brakuje im po prostu predyspozycji do pracy z dziećmi czy młodzieżą, ale
            przecież te mankamenty mają także nauczyciele innych przedmiotów, nie tylko
            religii."

            Zgadza sie!!!! Mnie przyszedl do glowy troche inny przyklad: niechby jaki pijany
            glazurnik polozyl panu biskupowi glazure - krzywo, z dziurami, a gdzieniegdzie
            "twarza do sciany". A potem powiedzial "no, wprawdzie ta glazura jest spieprzona
            jak tylko, ale to nic, bo posadzkarz podlogi tez koslawo polozyl..."
        • fundrive Re: nie jest przymusem? 10.09.07, 11:09
          A możesz podać mi gdzie to orzeczenie SN (czy TK) można znaleźć?
          Czy jest gdzieś w necie?
          Na razie mnie to nie dotyczy bo syn ma niecałe 2 lata ale na przyszłość może się
          przydać.
        • pieranka Re: nie jest przymusem? 10.09.07, 11:09
          takajednaania, czy mogłabyś podesłać mi to orzeczenie? napisze do
          ciebie na priva
        • hellas Re: nie jest przymusem? 10.09.07, 12:50
          Ja bardzo poprosze o szczegółowsze informacje o tym orzeczeniu.
          Gdzie je mogę zdobyć itd. Jest mi bardzo potrzebne, chyba jak
          wszystkim rodzicom chcącym by dzieci uczęszczały na etykę...
          Elwira
          hellas@gazeta.pl
        • sumer55 takajednaaniu: czy możesz pomóc i podać bliższe 10.09.07, 23:01
          dane identyfikacyjne dokumentu o jakim wspominasz w swoim poście, please.
        • wodni.k Re: nie jest przymusem? 11.09.07, 02:25
          > Już kilka lat temu SN lub TK wydał orzeczenie, że żądanie od rodziców
          > deklaracji, iż dziecko nie będzie uczęszczać na religię jest bezprawne.

          Czy jestes w stanie podpowiedziec mi gdzie tego orzeczenia szukać?
          To ważne tym bardziej, ze liceum moich dzieci nie zapewnia etyki.
      • pinia1a Re: nie jest przymusem? 10.09.07, 09:49
        W pełni się zgadzam z Twoją wypowiedzią i podpisuję się pod nią
        obiema rękami!
        Teraz jest większy przymus i dyskryminacja z powodu nie chodzenia
        na religię niż za czasów Gomułki czy Gierka chodzenia do kościoła.
        Nikt nikogo wtedy nie wytykał palcami i nikomu nie przeszkadzał,
        kościoły były otwarte a ci co nie chodzili też mieli spokój - był
        to ich wybór.
        Teraz podobno mamy demokrację i wolność /choć ja tego nie widzę/ i
        każdy powinien mieć wolność wyboru.
        KIEDY TO SPOŁECZEŃSTWO DOROŚNIE DO WOLNOŚCI!!!!!!?????
        • emigrancik Za komuny ludzie bali sie chodzic do kosciola 10.09.07, 11:43
          Zwlaszcza kiedy jednoczesnie byli w partii, czy w milicji i czerpali korzysci z
          systemu. Kiedy zas trzeba bylo pojsc do kosciola (bo zona kazali, albo z innego
          powodu) to bali sie pojsc do swojego, tylko jechali do drugiej wsi.

          Ci ktorzy do partii nie nalezeli mogli miec to gdzies i sobie chodzili.
          • wroxi Co za bzdety! 11.09.07, 04:41
            Co za bzdety! Nikt nie zabranial zwyklym ludziom
            chodzic do kosciola, a kler niezle sobie radzil.
            Znacznie lepiej od reszty wybiedzonego spoleczenstwa. W wielu
            srodowiskach trzeba bylo miec odwage zamanifestowac swoj ateizm lub
            po prostu agnostycyzm.
      • maura4 Re: nie jest przymusem? 10.09.07, 10:08
        Rozpoczecie przeze mnie nauki w szkole zbiegło sie z wprowadzeniem
        religii.Moja mama musiała wtedy złożyc deklaracje,że chce,abym
        uczeszczała na religie.Kiedy szesć lat później nauke rozpoczęła moja
        siostra,nikt od niej zadnej deklaracji nie oczekiwał,co nieco ja
        zdziwiło.Teraz juz wiem,ze z zalozenia wszystkie dzieci na religie
        katolicką maja uczęszczać,a jak jakis rodzic nie chce ,to musi
        przyjsc i sie tłumaczyc.
        • jacek1k Re: nie jest przymusem? 10.09.07, 11:44
          dlatego właśnie, przyrównywanie obecnej sytuacji do PRL-u jest tak
          łatwe; pamiętam, że będąc w wojsku, po jakimś czasie dowiedziałem
          się, że wszyscy należymy do ZSMP, można było nie należeć, ale trzeba
          było napisać deklarację:) o "nieprzynależnośći"
          • mis22 Ciągłość państwa - PRL i II PRL 10.09.07, 16:04
            jacek1k napisał:
            > dlatego właśnie, przyrównywanie obecnej sytuacji do PRL-u jest tak
            > łatwe; pamiętam, że będąc w wojsku, po jakimś czasie dowiedziałem
            > się, że wszyscy należymy do ZSMP, można było nie należeć, ale
            > trzeba było napisać deklarację:) o "nieprzynależnośći".

            Masz rację! Żyjesz przecież w tym samym państwie polskim. Zmieniło
            ono trochę nazwę ale większość ludzi wyrosła i wykształciła się w
            PRL. Ich mentalność i zrozumienie praworządności pochodzi z PRL.
            Najbardziej istotne jest to w odniesieniu do ludzi rządzących
            krajem. Kwaśniewscy zaczęli agresywnie budować system zwany przez
            nich IV RP, który de facto należałoby nazywać II PRL.
            • sculos Re: Ciągłość państwa - PRL i II PRL 10.09.07, 21:01
              Kurde... kim są Kwaśniewscy którzy zaczęli budować IV RP??
      • hollowcat religia w szkołach to bezsens 10.09.07, 15:27
        Mam 23 lat, jestem katolikiem, ale uważam, że religia w szkole była totalnym debilizmem. Religia powinna być poza szkoła, tlyko dla tych co chcą na nią chodzić, a nie przeszkadzać. W podstawówce religię miałem z jakąś ortodoksyjną fanatyczką-katechetką. Tak więc w podstawówce nie dowiedziałem się NICZEGO. W Liceum religię już miałem z księdzem, ale pomimo jego szczerych chęci aby nas czegoś nauczyć to nic z tego nie wyszło - było wiele innych o wiele ważniejszych przedmiotów.
        • marl57 wniosek prosty : 11.09.07, 02:12
          religia w szkole jest po to, by katecheta brał wynagrodzenie.
          • powiedz_to_koniowi dodatkowo 11.09.07, 11:07
            Dodam jeszcze: żeby brał to wynagrodzenie od państwa, a nie od kościoła... Takie małe ustępstwo od prawicowych polityków...

            Osobiście uważam, że jest to pogwałcenie konstytucyjnego rozdziału państwa od kościoła.
      • krzyh001 Zeitgeist 10.09.07, 15:46
        video.google.pl/videoplay?docid=5547481422995115331
      • alinaw1 Re: nie jest przymusem? 10.09.07, 15:52
        Bo skoro żyjemy (podobo) w kraju katolickim to nie większość ale
        właśnie mniejszość składa oświadczenia. To logiczne- nie rozumiem po
        co ta piana.
        • tygrysio_misio Re: nie jest przymusem? 10.09.07, 16:39
          nie.zyjemy.w.kraju.katolickim.ale.swieckim!!!
        • eith Re: nie jest przymusem? 10.09.07, 18:58
          alinaw1 napisała:

          > Bo skoro żyjemy (podobo) w kraju katolickim to nie większość ale
          > właśnie mniejszość składa oświadczenia. To logiczne- nie rozumiem po
          > co ta piana.

          Nie żyjemy w kraju katolickim, tylko na litość boską, ś.w.i.e.c.k.i.m!!
          • maura4 Re: nie jest przymusem? 10.09.07, 19:06
            No widzisz,niektorzy są przekonani,że żyja w kraju katolickim. Z
            pewnoscia nigdy nie mieli Konstytucji w reku.
      • grrrrw Re: nie jest przymusem? 06.11.13, 05:16
        Bo swidkowie jehowy i zielonoswiatkowcy nie praktykuja katechizacji ani w przedszkolu ani w szkole.

        A przedszkole i szkola ma obowiazek zorganizowac zajecia z religi jakiegokolwiek wyznani jesli jest 5 chetnych.
    • magdolot Biskup Długosz odpowiada licealiście 10.09.07, 09:19
      "Dla człowieka wierzącego włączenie stopnia z katechezy do średniej
      ocen nie stanowi żadnego zagrożenia, ponieważ wiedza w zakresie
      wiary jest jego życiową wartością."

      A dla człowieka niewierzącego?
      Kiedyś były punkty za pochodzenie robotnicze tudzież chłopskie,
      teraz... lepiej nie mieć wspólnego przodka z małpą.
      • megasceptyk Ładnie manipuluje strachem przed ostracyzmem. 10.09.07, 10:34
        Tekst dobry z punktu widzenia propagandy katolickiej. Są wszystkie elementy manipulacji, jest strach i groźba wykluczenia i jest zapewnienie, że jak będziesz szedł jak reszta baranów to będziesz miał wyższą średnią, a jak pójdziesz na etykę, to nie wiadomo jaką ocene dostaniesz. U księdza możesz być spokojny o najwyższą ocenę, jeśli tylko jesteś odpowiednio wierzący. To prawda, że ważne są pierwsze lata życia, żeby pogłowie do kulbak, kiełzn i chodzenia jak pan zarządca owieczek ksiądz każe.
        • emigrancik Najpierw beda dobre oceny za friko 10.09.07, 11:46
          Na poczatku beda dobre oceny za friko, czy a pokazanie sie, zeby dzieciaki
          zaczely chodzic.

          A po jakims czasie bedzie obowiazkowa pielgrzymka, czy msza swieta, czy
          rekolekcje. A jak nie pojdzies, to dostaniesz pale, i po swiadectwie z paskiem -
          bo nie pojechales do czestochowy.
          • megasceptyk I o to chodzi i o to chodzi :) 10.09.07, 12:13
            Trzeba przyznać, że znają się na hodowli i pasterce owieczek. Nie można lekceważyć czarnej mafii.
            • zssyp Biskup Długosz odpowiada licealiście 10.09.07, 12:45
              Dobre sobie - "odpowiada". Zmieńcie w Wyborczej ten tytuł bo znowu będzie, że GW
              kłamie. Napiszcie wprost -"miga się od odpowiedzi", albo "odpowiada na pytanie
              innego licealisty". Bo gotów jestem pomyśleć, że to nie pomyłka jeno, a trąd
              politycznej poprawności już was tak w redakcji oblazł, że aż warsztat wam się
              piepszy...

              --
              "Boże! To już i w Ciebie trzeba teraz wierzyć na 'średnią'"!
              -M. Daniec

    • yayoi Nie jestem zwolenniczką 10.09.07, 09:20
      zaliczania oceny z religii do średniej. Głównie dlatego, że lekcje
      religii najcześciej wyglądają zupełnie beznadziejnie: ksiądz czy
      katecheta nie panują nad klasą, uczniowie często zapędzają
      nauczyciela do narożnika i bezlitośnie okładają, a z drugiej strony -
      jak niektózy wypowiadają się na forach - sprawdzana jest obecność
      na mszach itp.
      Ale nie zniekształcajmy faktów! Religia nie jest od tego, by uczyć
      wiary, ani by sprawdzać czyjąś religijność!
      Ktoś się neidawno wypowiadał, ze przy odpowiadaniu z dziesięciu
      przykazań, korzystał ze ściągi. I to już chyba wstyd, prawda?
      Ocena z religi stawiana jest za to, co się na temat własnej (a
      czasami i innej) wiary wie. Za to, że się zna przykazania, prawdy
      wiary itd., że się rozumie, od czego jest chrzest i komunia.
      Miałam może to szczęście, że oprócz siostry-psychopatki uczyli mnie
      w szkołach również tacy księża, którzy umieli zainteresować tematem,
      a ocenę na koniec stawiali np. na podstawie pracy końcowej, którą
      każdy mysiał napisać (a była to 8 klasa dawnej podstawówki). I moim
      zdaniem to było sprawiedliwe.
      • emigrancik Re: Nie jestem zwolenniczką 10.09.07, 11:49
        A u nas na religii ksiadz opowiadal jak to w chinach robia zupy z usunietych
        dzieci i kazal innym pojsc do tablicy i przed cala klasa wyznac milosc do
        chrystusa. A sprobowal ktos nie pojsc (jak doszlo do mnie i kolegow byla awantura).

        Religia nie ma zadnego programu nauczania. To nie jest religioznastwo. To zwykla
        kontynuacja indoktrynacji.
    • vibhisana Biskup Długosz odpowiada licealiście 10.09.07, 09:22
      "Dla człowieka wierzącego włączenie stopnia z katechezy do średniej
      ocen nie stanowi żadnego zagrożenia, ponieważ wiedza w zakresie
      wiary jest jego życiową wartością." Załóżmy, ze to co powiedział
      Ksiądz Biskup jest OK. TO dlaczego po tchórzowsku Rzymski Katolicyzm
      chowa się za określeniem ogólnym "religia" na świadectwie. Młody
      człowiek załączajacy swoje dokumenty do CV u zagranicznego
      pracodawcy zostanie zapytany jaka religia, ta na swiadectwie?! Może
      dla biskupów katolickich Polska jest taką dużą narodową sektą, gdzie
      Rzymski Katolicyzm jest oczywistością na wieki wieków amen! Smutne,
      nie?!
    • krwe Biskup Długosz odpowiada licealiście 10.09.07, 09:23
      Czarna sekto łapy precz od moich dzieci!
    • pnti ŁADNE ... 10.09.07, 09:25
      Nie chodzę do Kościoła, ale takie słowa w pełni akceptuję.

      I takiej religii mniej się boję.
      • iedsupo śliczne :((( 10.09.07, 10:03
        "3. Pamiętaj też o tym, że katecheza nie jest przymusem, jest
        propozycją z której możesz skorzystać lub nie. Jesteś licealistą,
        zatem ty decydujesz, czy wybrać katechezę, czy etykę."

        Rodacy. Faryzejska obłuda tego klechy obraża naszą inteligencję. Jak
        długo jeszcze mafia katolicka będzie pomiatać Polakami?
        • oldbay Re: śliczne :((( 11.09.07, 05:48
          Zgadzam się obłuda, obłuda i jeszcze raz obłuda.
          Jak przeczytałam ten list to stwierdziłam, że ten biskup traktuje
          nas jak głupich. Takie piekne słowa wyssane z palucha to se może
          wypisywać w gazetce dla naiwnych.
          Ja do tej pory pamietam z dzieciństwa, jak po mszy księdz rozdawał
          dzieciom karteczki, które potem trzeba było pokazać na religii w
          szkole, a jak ktoś nie przyniosł to zaraz była dwója. A przy
          sprawdzaniu obecności na religii trzeba było po wyczytaniu nazwiska
          odpowiadać wg schematu: jestem, byłam/nie byłam (w kosciele w
          ostatnią niedzielę), mam/nie mam (zeszytu z wklejoną karteczką).
          Jedyna odpowiedź akceptowana i "bezpieczna była: jestem, byłam, mam.
          Potem pamiętam, że doszło jeszcze coś o przyjmowaniu komunii. Tak,
          tak, pytali o to na religii w szkole. Wiadomo, dziećmi byliśmy,
          każdy chciał mieć piątki. Jak teraz na to patrzę to widzę, że było
          to potworne.

          -
          oldbay
      • hyakinthos Re: ŁADNE ... 10.09.07, 10:07
        Slowa ladne tylko niestety nie maja wiele wspolnego z rzeczywistoscia.
        • hyakinthos Re: ŁADNE ... 10.09.07, 20:14
          Z innego dzisiejszego artykulu:
          (..) religia jest w 27,5 tysiącach szkół w całym kraju, a etyka tylko w 334 (..)

          Powstaje pytanie czy ksiadz biskup piszac, ze nasz licealista moze zawsze wybrac
          etyke kpi z nas w zywe oczy czy tez jest az tak oderwany od otaczajacej
          rzeczywistosci.

          J.
          • maura4 Re: ŁADNE ... 10.09.07, 20:31
            Kpi,bo te statystyki z pewnoscią zna.
      • marl57 Re: ŁADNE ... 11.09.07, 02:18
        czyli dalej smród, chociaż trochę mniejszy. Brawo za odwagę i samodzielnosć postaw i poglądów. Teraz idz poszukaj świezej łąki z pięknymi naruralnymi kwiatami i opowiedz nam wszystkim jak wygladają i pachną. A są takie. To jedynie Twoja samodzielnosć i odwaga by ciemniacy ci nie mieszali w tym co już masz poukładane.-powodzenia .
    • milenah Re: Biskup Długosz odpowiada licealiście 10.09.07, 09:29
      Biskupi kretyn. A wszystko to w otoczce przychylnego milosierdzia.
    • maura4 Biskup Długosz odpowiada licealiście 10.09.07, 09:37
      Biskup chyba udaje,ze nie wie,ze praktyki religijne są nie tylko
      oceniane ,ale i wymuszane.Pamietam odpytywanie w poniedzialek,czy
      bylo sie na mszy w niedzielę,oraz niezadowolenie katechety jak ktos
      mówil,że byl w innym kosciele,w innym miescie,bo akurat gdzies z
      rodzina wyjechał.Pamietam,ze przed kolenda trzeba było miec opinę od
      nauczyciela religii w zeszycie i wpis pod nia od kolendujacego
      ksiedza.Byly tez indeksy w ktorych stawiano po mszy pieczątki
      potwierdzające obecność.Pamietam,ze składka na bierzmowanie była
      zbierana przez ksiedza w szkole. Trzy dni przymusowych rekolekcji w
      podstawówce.Nie powiem,ze nie lubiliśmy tych wolnych od nauki
      dni ,ale był problem jak sie z tej przymusowej katechizacji urwac.
      • justysialek Re: Biskup Długosz odpowiada licealiście 10.09.07, 10:14
        A pamiętacie może rekolekcje?
        Cała szkoła zwolniona z lekcji (dla mnie zawsze to było
        niezrozumiałe), po to, żeby wierzący katolik (czyli każdy kto chodzi
        na religię) mógł odbierać nauki bezpośrednio w kościele.
        Oczywiście ze względu na zwolnienie z zajęć szkolnych KAŻDY MUSIAŁ
        iść na te rekolekcje, co sprawdzano za pomocą karteczek, list
        obecności itp, a pani dyrektor siedziała w pierwszej ławce!
        I niech mi ktoś powie, że w Polsce nie dyskryminuje się w szkole
        innowierców!
        Sama jestem wierząca i wychowana zostałam w rodzinie katolickiej,
        przyjęłam skramenty. Jednak od jakiegoś czasu nie chodzę do kościoła
        a ostatnio zaczynam całkowicie odwracać się od tej całej bandy
        zaślepionych ludzi, którzy na siłę wymuszają na innych wiarę i
        posłuszeństwo.
        Jako katoliczka mówię Polskiemu Kościołowi Katolickiemu i jego
        obecnym praktykom NIE!
      • iluminat2 Re: Biskup Długosz odpowiada licealiście 10.09.07, 11:05
        to może ja troszkę z innej bajki ale też o religii w szkole stoję
        dizsiaj przed problemem jak mam zacząć rozmowe z panią katechetką .
        rzecz dotyczy spowiedzi u dzieci. jest taka praktyka że powinno się
        chodzić do spowiedzi w pierwszy piątek miesiąca dzieci w trzeciej
        klasie mają za każdy pierwszy piątek miesiąca rysowac
        serduszka .wszystko niby ok bo wiara w tym wieku powinna byc "
        zadaniowa" tylko jeden problem moja 9 letnia córka zapytała sie pani
        czy skoro ona była 5 dni wczesniej u spowiedzi to czy mozna to uznać
        do tego serduszka pani powiedziała że absolutnie nie, że córka musi
        iść znowu po 5 dniach do spowiedzi bo wypada akurat pierwszy
        piątek. czy bóg moją córkę potępi że nie była w pierwszy piątek
        miesiąca tylko 5 dni wcześniej czy moje dizecko dla świętego spokoju
        i świętego spokoju pani katechetki ma iść i wymyślac grzechy żeby
        tylko nie byc gorsze?????
        • mis22 Można pójść do spowiedzi bez większych grzechów 10.09.07, 16:16
          iluminat2 napisała:
          > czy bóg moją córkę potępi że nie była w pierwszy piątek miesiąca
          > tylko 5 dni wcześniej czy moje dizecko dla świętego spokoju
          > i świętego spokoju pani katechetki ma iść i wymyślac grzechy żeby
          > tylko nie byc gorsze?????

          Nie wiem co bóg zrobi. Ale wiem, że twoja córka może pójść do
          spowiedzi bez wymyślania grzechów, bo okłamywanie księdza jak
          również innych ludzi to grzech. Może księdzu powiedzieć, że
          katechetka jej kazała więc przyszła.

          A swoją drogą to biskup mówił nieprawdę. Z twego postu wynika, że na
          lekcjach religii wdraża się dzieci do uprawiania religii
          katolickiej, a nie tylko uczy lub opowiada o katolicyzmie.
    • wiktor1235 Biskup Długosz odpowiada licealiście 10.09.07, 09:43
      Drogi Księże Biskupie: jestem agnostykiem i byłem agnostykiem już
      wieku dziewięciu lat, kiedy w kościele zdawałem rodzaj egzaminu
      dopuszczający do Komunii. Jak często się zdarzało zdałem najlepiej,
      a mądry ksiądz powiedział: ja Cię dopuszczę, chociaż widzę, że nie
      wierzysz, chociaż niewątpliwie jesteś bardzo dobrze
      przygotowany.Obiecaj mi tylko, że przez następny rok będziesz
      regularnie chodził do Kościoła i może Cię to przekona. Wypełniłem
      przyrzeczenie, ale daru wiary nie nabyłem. Dzięki jednak takiemu
      podejściu księdza nie straciłem zrozumienia roli religii w życiu
      tych, którzy wierzą. Natomiast, obserwując mojego syna, to on został
      zlaicyzowany przez lekcje religii w szkole i jeszcze dodatkowo
      zmanierowany, gdyż katecheta dał wszystkim bardzo dobre oceny
      niezależnie od ich wysiłku. Stopień z religii na maturze to
      najbardziej skuteczny sposób do szybkiej laicyzacji Polaków. Jeśli,
      jak twierdzi Ksiądz Biskup to ma być stopień za wiedzę o religii, a
      nie za wiarę to wiedza nie wiąże się z żadną wiarą i wtedy powinna
      obejmować również inne główne religie. Inaczej to będzie egzamin z
      wiary. To bardzo zwodnicze. Mam trochę lat i pamiętam, jak szybko
      zmieniali wiarę najgorliwsi wyznawcy byłego systemu. Nie ma nic
      gorszego dla wiary niż pozorowanie wiary.
      • pinia1a Re: Biskup Długosz odpowiada licealiście 10.09.07, 09:56
        Każdy przymus rodzi sprzeciw dlatego za kilka lub kilkadziesiąt lat
        kościoły będą puste i nastapi rozłam w kościele bo Papież nie
        zapanuje nad postępem.
    • revely Biskup Długosz odpowiada licealiście 10.09.07, 09:58
      no tak, więc niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego w pewnej szkole podstawowej
      (prywatnej!) uczniowie muszą chodzić w piątki na 16 do kościoła, bez tego
      katecheta im nie zaliczy przedmiotu! rodzice mojej kuzynki chodzącej do tej
      szkoły, w 3 klasie zapisali ją na etykę, bo nie mają czasu w tygodniu. katecheta
      tej 9 letniej dziewczynce powiedział, że dzieci, które w zeszłym roku miały
      komunię, a teraz chodzą na etykę, nie powinny być w tej szkole...
      nadal mnie nie przekonano, że obowiązkowa religia w szkole wnosi coś dobrego
      • mis22 Bez złego nie byłoby dobrego 10.09.07, 16:25
        revely napisała:
        > nadal mnie nie przekonano, że obowiązkowa religia w szkole wnosi
        > coś dobrego

        Osobiście uważam, że obowiązkowa religia w szkole jest złem. Czyli
        jest całkowicie naturalne, że nikt Cię nie przekonał, że zło jest
        dobrem.

        Ale filozoficznie dodam, że bez złego nie byłoby dobrego. Mieszkam w
        Stanach gdzie odsetek ludzi praktykujących religię jest znacznie
        wyższy niż w Europie. Ale konstytucja nakazuje tu rozdział państwa
        od kościoła i zakazuje wprowadzanie państwowej religii (w Polsce
        katolicyzm staje się religią państwową). Więc w szkołach publicznych
        nie ma tu lekcji religii. Czytając tę dyskusję myślę - dobrze, że
        wyjechałem z Polski i moje dzieci i ja żyjemy w kraju tolerancji
        religijnej.
    • kkokos Biskup Długosz odpowiada licealiście 10.09.07, 10:02
      Przeczytałam list księdza biskupa i czuję się zażenowana. Ja w tym
      liście nie znalazłam ani jednego argumentu za wliczaniem oceny do
      średniej. Natomiast to, co robi ksiądz biskup nazywało się kiedyś
      udawaniem Greka, a dziś częściej się o tym mówi rżnąć głupa.
      Ksiądz biskup tylko cynicznie udaje czy naprawdę nie wie, że
      większość uczniów nie ma wyboru "etyka lub religia", bo zajęć z
      etyki w ich szkole się nie prowadzi? Czy ksiądz biskup używa
      argumentu "nie ocenia się tego, czy uczeń bierze aktywny udział w
      praktykach religijnych", bo żyje w wieży z kości słoniowej i
      naprawdę nie słyszał, jak często katecheci sprawdzają obecność na
      mszy? Czy ksiądz biskup naprawdę nie widzi różnicy między niemającym
      predyspozycji do uczenia biologiem czy historyczką a niemającym
      predyspozycji do ueczenia katechecie - które z nich zdolne jest
      zrobić większe spustoszenie w duszy ucznia??
      Bartek napisał rozsądny, spokojny, wyważony list. Ksiądz biskup
      potraktował go protekcjonalnie (może z definicji biskup musi być
      protekcjonalny wobec owieczek?) - tekst "Musisz jednak pamiętać, że
      mają oni odpowiednią formację teologiczną i metodyczną" o
      katechetach jest po prostu elegancką formą stwierdzenia "oni lepiej
      od ciebie, szczeniaku, wiedzą, co dla ciebie dobre". A okrągłe,
      ideologiczne, choć w gruncie rzeczy puste teksty typu "Katecheci
      świeccy i duchowni spełniają na katechezie misję proroków
      przedkładających w imieniu Boga Jego propozycje życia w przyjaźni z
      Nim" są po prostu w rzeczowej dyskusji, do jakiej punktem wyjścia
      powinien być rzeczowy list Bartka, nie na miejscu.
      Ciekawa jestem, czy biskup jest cyniczny, czy naprawdę mu się
      wydaje, że po ojcowsku rozwiał wszelkie wątpliwości Bartka, który po
      tym liście będzie dumny z oceny z religii wpisywanej do średniej?
    • solarv Biskup Długosz odpowiada licealiście 10.09.07, 10:05
      fajnie sie czyta, bardoz madre slowa, mogl tylko troche bardziej wyrazisci
      zaznaczyc to ze wpisywanie ocen z religii do sredniej jest pomylka i typowo
      politycznym zagraniem
    • kanabi To pójdzie w końcu do piekła czy nie? 10.09.07, 10:06
      W swojej wypowiedzi ksiądz wcale nie odpowiada na pytanie zawarte w
      tytule tekstu. To pójdzie w końcu do piekła ten chłopak czy nie?

      Pierwsze trzy akapity to jakaś pseudonaukowa papka mająca przekonać
      do nieszkodliwości przekazywania dzieciom zabobonów w szkole, czyli
      robienia uczniom wody w mózgu. Formacja metodyczna i teologiczna
      katechetów - wolne żarty! W praktyce nie istnieje nic takiego.

      Punkt 3 jest najbardziej sensowny z całej wypowiedzi księdza
      biskupa - dobrze, że przypomina, iż "lekcje" religii nie są (w
      domyśle: jeszcze) obowiązkowe.
      • emigrancik Jeszcze nie sa obowiazkowe 10.09.07, 11:52
        Ale nie bojta sie, jeszcze beda. Tak jak w latach dziewiecdziesiatych
        obiecywali, ze sami beda placic ksiezom wyplaty, tak teraz panstwo za nich
        placi, to za kilka lat, kolejna prawicowa partia uczyni religie obowiazkowa. A
        jak lewica sprobuje usunac religie ze szkoly, t znow beda porownania do
        komunistow i ktos im zarzuci, ze 2za chwile beda sadzac do wiezien za chodzenie
        do kosciola.


        Czarni, jestescie marni.
    • uwagiluzne Bartek miał rację 10.09.07, 10:07
      religia to po prostu religioznawstwo.
      • antymarcin4 Religioznawstwo 10.09.07, 10:45
        Religioznawstwo powinno uwzgledniac nauke o wiekszosci glownych
        religii obecnie panujacych na ziemi. (mozna tez by zachaczyc o te z
        przeszlosci). Mialem taka pania od historii, ktora sie nie bala (ale
        to bylo jeszcze przed PiSem) i super wykladala nam o Buddyzmie
        Islamie, Hinduizmie i paru innych. Mam przez to teraz calkiem niezle
        rozeznanie i byle ksiezyna juz mi wody z mozgu nie zrobi. Ale tez
        wlasnie i dlatego robia oni wszystko aby takich lekcji nie bylo.Na
        pewno w szybkim czasie stracili by duzo "wiernych"
      • romarzena Re: Bartek miał rację 10.09.07, 10:49
        Z rozrzewnieniem wspominam religię w salkach katechetycznych przy
        kościele. Moje dziecko ma nauczyciela religii, którego dzieci
        b.lubią. Ale niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego książka do religii w
        II klasie szkoły podstawowej liczy ponad 200 stron ?
        • robert.zimnicki Re: Bartek miał rację 10.09.07, 11:21
          romarzena napisała:

          > Z rozrzewnieniem wspominam religię w salkach katechetycznych przy
          > kościele. Moje dziecko ma nauczyciela religii, którego dzieci
          > b.lubią. Ale niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego książka do religii w
          > II klasie szkoły podstawowej liczy ponad 200 stron ?


          Po to, zeby na ksiazka z fizyki zawierala tylko wzmianke o grawitacji i
          ewentualnie jakies wspomnienia o optyce (zeby wiedziec co to sa okulary i do
          starosci ogladac popisy partyjne w telezorku).

          Po to, zeby mlodzi nie zawracali sobie dupy innymi rzeczami. Zeby potem nie
          mysleli o studiach, bo wedlug polskich biznesmenow wszystko mozna kupic w
          Chinach i inzynierowie nie sa potrzebni.

          Po to, zeby specjalisci wyjechali w swiat, a w kraju zostaly same kaleki
          umyslowe, co to pobiegna do sklepu i kupia kazda pie.., ktora jest w danej
          chwili reklamowana. I zeby nie mysleli, ze mozna to samemu zrobic (i zarobic na
          tym), ale zeby musieli to kupic.

          To taki sprytny zabieg odwracania uwagi. Efekt jest taki, ze zwieksza sie liczba
          przeciwnikow energii odnawialnej, bo ponoc szkodzi (zabiera slonce, wiatraki
          wprowadzaja wibracje.....), ale wzrasta tez liczba zwolennikow energii atomowej.
          Tyle, ze dzieki energii odnawialnej (biooleje jako paliwo, wodor, ogniwa
          paliwowe...) prace mialoby wiele osob, a w przapadku energii atomowej tylko
          garstwa wybrancow. Ale dzieki pominieciu nauk opierajacych sie na logice, bo
          religia nie jest spojna i logiczna (za duzo sprzecznosci), ludzie nie daja sobie
          rady z samodzielnym mysleniem. A potem wybieraja glupkow i zamiast odmalowac
          fasade swojego domu, czy dac na zakup respiratorow dla niemowlat, daja kase na
          naprawe skutkow glupich decyzji swoich ministrow....

          Ciekawi mnie co jest w tej ksiedze. W takim tempie, to w osmej klasie mozna juz
          smialo przejsc do nauki bialej i czarnej magii, okultyzmu i egzorcyzmow. Bo jak
          mozna co roku to samo mowic? O tej samej Swietej Rodzinie i o tych samych cudach
          i nie poprzec tego zadnymi dowodami? Zrezygnuje sie z fizyki, matematyki,
          ochrony srodowiska, bo braknie na to czasu..... Ot dlaczego kosciol musi byc
          odseparowany od wladzy....
          • alinaw1 Re: Bartek miał rację 10.09.07, 16:05
            Z tej nienawiści do Kościoła katolickiego już chyba niektórym
            wyobraźnia siada. Mógłbyś być niezłym adwokatem- potrafisz udowodnić
            coś, co kupy się nie trzyma. Energia odnawialna ma mniej zwolenników
            przez naukę religii. Tylko pogratulować! A swoją drogą jestem jak
            najbardziej za energią ekologiczną, a katol ze mnie straszliwy-
            przykazania zachowuję, tradycję szanuję, przed ślubem nie puszczałam
            się, jestem wrogiem antykoncepcji, staram się życ w zgodzie z
            zadami. Jestem specjalistką od religii
            afrykańskich (niektórzy po teologii tak mają). Aha, znam doskonale
            islam i buddyzm też , dużo podróżuję po świecie, więc to Wasze
            psioczenie i udawadnianie, że nauka religii to zawężanie horyzontów
            jest jedynie przejawem agresji i nienawiści.
            • stek22 Re: Bartek miał rację 10.09.07, 17:20
              Proponuję przejdź się na lekcję religi
            • piotrvs Re: Bartek miał rację 10.09.07, 20:55
              synek jak to małe dziecko w latch nauczania początkowego z nudów
              rysował sobie jakies bijace się postacie-bohaterów gier z kompa,
              niestety katechetka stwierdziła przed dyrektorką i wezwanymi
              rodzicami, że widzi tam kopulujace pary.....synek miał w plecy
              • absurdello Nie ma co, ciekawe skojarzenia miała katechetka 10.09.07, 23:54
                i reszta osób. Czyżby ukryte potrzeby lub tęsknoty, Zygmunt Freud
                się kłania !
        • marl57 Re: Bartek miał rację 11.09.07, 02:21
          bo się komuś innemu coś w głowie zepsuło ...
    • brylant1 co łaska nie mniej jak...!!!!!! 10.09.07, 10:37
      wypowiedz tego pana-biskupa jak ulał pasuje do powiedzenia: co łaska nie mniej
      jak... stówka!!! Niby nie trzeba na religię chodzić a jednak ocena z religii jest!!!
      Powiedzmy sobie otwarcie: KK boi się po prostu o własne dupska (to co stało się
      na w Austrii) a każdy maluczki to po prostu przyszły klient KK. Chodzi o KASĘ I
      WPŁYWY ale my POlacy nie lubimy jak na się nam coś narzuca siłą....
    • burza4 Re: Biskup Długosz odpowiada licealiście 10.09.07, 10:46
      skoro młodzież "ma wybór" między religią a etyką, to dlaczego
      stopnie z etyki NIE SĄ wliczane do średniej? to są równe szanse?

      w liceum nie ma to może takiego znaczenia, bo na uniwersytetach
      ludzie rozsądnie patrzą na stopnie z przedmiotów kierunkowych, ale
      kończąc gimnazjum, średnia ma znaczenie przy wyborze dobrego liceum.
      Tymczasem w większości szkół zajęć z etyki nie ma.
    • trefar Biskup Długosz odpowiada licealiście 10.09.07, 10:55
      Biskup jak to zwykle bywa,na niewygodne pytanie nie odpowiada,tylko
      kreci, nawija i mataczy. Juz bardziej podobal mi sie Glodz, ktory
      nie owijajac w bawelne zagrozil wojna wszystkim swoim przeciwnikom,
      zreszta zgodnie z zasadami ewangelizacji. Wylacznie jeden skutek
      jest tu pewny: kosciol poprostu wiecej na tym straci niz zyska.
      Znienawidza go nie tylko rodzice, ale przedewszystkim mlodziez.
      Jezeli nie teraz, to napewno okaza to po wyjsciu ze szkoly.
      • ojczym2007 Re: Biskup Długosz odpowiada licealiście 10.09.07, 11:06
        Stopnie z etyki są wliczane do średniej, tylko że tej etyki się nie prowadzi w
        większości szkół, czego doświadczyłem osobiście. Nie ma etyków przygotowanych do
        nauki w szkołach. Przedmiot religia natomiast powinien nazywać się RELIGIA
        KATOLICKA, bo o innych religiach świata tam nie usłyszycie. A co się robi na
        religii w szkole, to czasami aż włos się jeży na głowie.

        Zapraszam:
        www.ojczym.pl/2007/08/31/na-rozpoczecie-roku-szkolnego-kilka-mysli/
    • tessa1973 Grzegorz czy BarteK? 10.09.07, 11:09
      Nie chcę oceny z religii, czy pójdę do piekła? - pyta Grzegorz,
      opolski licealista.
      A biskup Antoni Długosz odpowiada: Drogi Bartku, ...

      W odpowiedzi księdza biskupa nie ma właściwie żadnego odniesienia do
      pytań zawartych w liście Grzegorza. Czy ksiądz przeczytał w ogóle
      ten list? A może odpowiada komuś innemu na zupełnie inne pytania?...
      Pytam, bo nie widzę najmniejszego związku między obiema obiema
      wypowiedziami.
    • nadworny_blazen Ojcze Biskupie 10.09.07, 11:13
      Już byłoby lepiej gdyby sobie Ojciec odpuścił tą odpowiedź.

      Katecheta nie ocenia Cię za praktyki religijne [...]
      [...] podstawą wystawiania oceny szkolnej w nauczaniu religii jest wiedza ucznia,
      jego umiejętności, a także aktywność, pilność i sumienność.

      Z tego co wiem, praktyka znaczy mija się z tym idealistycznym wyobrażeniem. Kto
      uwierzy, że Ojciec jest tak naiwny, że wierzy w pobożne życzenia które napisał?
      Kto uwierzy, że Ojciec nie napisał tych słów wbrew swojemu rozumnemu stanowi wiedzy?


      Dla człowieka wierzącego włączenie stopnia z katechezy do średniej ocen nie
      stanowi żadnego zagrożenia, ponieważ wiedza w zakresie wiary jest jego życiową
      wartością.

      Ale dla nie katolika jest. Daje się bonus (łatwą ocenę która podwyższy średnią)
      za recytowanie formułek wbrew swojemu sumieniu. Nawet ateista ma sumienie, dar
      Boga, i nie wolno tego sumienia niszczyć, a tym bardziej niszczyć go w imię Boże!
      • freethinking odpytywanie z modlitw to zachecanie do klamstwa 10.09.07, 11:34
        nadworny_blazen napisał:

        > 'Dla człowieka wierzącego włączenie stopnia z katechezy do średniej ocen nie
        > stanowi żadnego zagrożenia, ponieważ wiedza w zakresie wiary jest jego życiową
        > wartością.'
        >
        > Ale dla nie katolika jest. Daje się bonus (łatwą ocenę która podwyższy średnią)
        > za recytowanie formułek wbrew swojemu sumieniu. Nawet ateista ma sumienie, dar
        > Boga, i nie wolno tego sumienia niszczyć, a tym bardziej niszczyć go w imię Boże!

        Dokladnie - z tym ze nawet katolicy maja swoje watpliwosci - nawet co do tekstow
        podstawowych modlitw takich jak wyznanie wiary. Jest to naturalne bo doglebne
        zrozumienie nawet podstawowych prawd wiary zajmuje nieraz cale zycie.

        Tak wiec odpytywanie z modlitw kojarzy mi sie z wymuszaniem falszywych przysieg.

        Bo jesli nie wierze w 'swietych obcowanie' czy inne takie, a musze to mowic zeby
        zaliczyc, to uczy sie mnie zaklamania a nie wiary!
        • mieux więcej religii - więcej głupoli 10.09.07, 19:21
          >Bo jesli nie wierze w 'swietych obcowanie'

          A ci, którzy to klepią (niby się modlą) czy wiedzą co to jest "świętych obcowanie"?
          To podstawowa modlitwa katolicka. Kto umie wyjaśnić jak obcują święci? Bez
          antykoncepcji? A czy to nie jest aby grzeszne zachowanie? Gdzie jest w Biblii o
          obcowaniu świętych? Na czym to polega?
          No klepią i nie wiedzą co, jak magiczne słówka, jak zaklęcia.
          I za tę głupotę należy się w szkole szóstka. Głupiego łatwiej prowadzić na
          postronku. To dlatego zamiast płacić za lekcje dające wiedzę płaci się za lekcje
          dające ogłupienie. Rachunek finansowy ten sam, a jakie korzyści z głupoty! -
          pełna kasa dla czarnuchów, poparcie w zgarnianiu za darmo kolejnych
          nieruchomości i gruntów, zgarnianie forsy z budżetu na świątynie, płace dla
          księży, haracz za poparcie w wyborach itp.
          Dwie godziny w tygodniu religii to aby nie za mało?
          Jest jeszcze w Polsce garstka osób, które myślą i te są belką w oku księży
          katolickich.
    • strzalkens Biskup Długosz odpowiada licealiście 10.09.07, 11:20
      "pyta Grzegorz, opolski licealista"
      biskup odpowiada: "Drogi Bartku"
      ;]
    • freethinking Ach ten poblazliwy, cukierkowy ton biskupa... 10.09.07, 11:25
      ... ktory w dodatku pomija milczeniem kilka waznych kwestii.

      Poblazanie, zdajace sie autorytatywnie mowic: 'chlopczyku - nic nie rozumiesz'.
      Niestety panie biskupie - to pan nie wiele zrozumial z poprzedniego listu i
      nawet cukierkowa gladka mowa tu nie pomoze.

      To co pisal ten chlopak plynelo prosto z serca - to co pisze pan plynie ze
      stolka koscielnego zwierzchnika, ktory mysli tylko wewnatrz ram swojej religii.
    • fc_pl hehehhe 10.09.07, 11:27
      www.youtube.com/watch?v=wW-KHVxex54
      niech ksiadz biskup sie lepiej na karierze artystycznej skupi...
    • vontomke licealista odpowiada Długoszowi 10.09.07, 11:32
      Szanowny Biskupie,

      1. Proszę dać dowód na to, że to rodzice są zwiastunami wiary, ja
      jestem wierzący mimo że moi rodzice są niewierzący, mój kolega
      deklaruje niewiarę, mimo że jego rodzice są gorliwymi katolikami.
      Biskup popełnia zasadniczy błąd utożsamiając wiarę z religią i
      pokazuje typowo katolickie przekonanie o pozytywnej roli kościoła w
      umacnianiu wiary. Uważam że jako człowiek młody mam świeższe
      spojrzenie na kwestie wiary i nie życzę sobie aby kościół katolicki
      lub jakikolwiek inny przekonywał mnie do swoich dogmatów
      religijnych. Taka indoktrynacja nie tylko obraża moją inteligencję i
      uczucia, ale jest niezgodna z prawem wolności sumienia
      zagwarantowanym w Konstytucji RP. Powtarzam, jestem człowiekiem
      głęboko wierzącym i nie potrzebuję do pogłębiania swojej wiary cudów
      o zmartwychwstaniu, rozmnażaniu jedzenia czy wskrzeszaniu zmarłych.
      Mógłbym zapytać - czyja wiara jest bardziej dojrzała - moja nie
      szukająca dowodów, czy wasza szukająca dowodów w różnych cudach.

      2. Biskup między wierszami utożsamia "otwarcie się na współpracę z
      Bogiem" z pogłębianiem swojej wiedzy religijnej. Pytam, kto dał
      prawo Biskupowi do oceny mojej "współpracy z Bogiem"? Pytam na
      jakiej podstawie Biskup ocenia że jego wiara jest głębsza od
      wiary "dziatek maleńkich"? Dla mnie religia w szkole nie jest pomocą
      w dojrzewaniu w wierze, dla mnie jest karykaturą takiej pomocy,
      rozmawiałem z wieloma znajomymi i nie jestem w tym odosobniony.
      Według mnie katolicy nie mają szacunku dla innych światopoglądów,
      nawet a może w szczególności tych opartych na wierze. "Odpowiednia
      formacja teologiczna" jest odpowiednia tylko według katolików, dla
      mnie jest to formacja pełna sprzeczności, naiwności i hipokryzji.
      Mój katecheta snuje elaboraty o prawdach wiary, broni nonsensownych
      dla mnie dogmatów, według mnie nawet najznakomitsza wiedza
      teologiczna nie pogłębia niczyjej wiary, nie uczyni nikogo dobrym,
      nie uchroni przed strachem przed śmiercią.

      Nie chcę aby moja ocena z religii lub etyki miała jakikolwiek wpływ
      na średnią, dla mnie szkoła jest miejscem poznawania nauki a nie
      dogmatycznych spekulacji. Według mnie przymuszanie do uczęszczania
      na religię lub etykę jest podłością, jest nieczystą walką o moją
      duszę i sumienie, jest nieprawością. Stopień z religii jest jedną z
      wielu katolickich hipokryzji, w tym wypadku oceną posłuszności
      wobec "jedynie słusznej" doktryny religijnej. Myli się Biskup pisząc
      o kryterium oceny jako "wiedzy ucznia, jego umiejętności" - wiedzę i
      umiejętności ocenia się na wszystkich przedmiotach poza religią, na
      religii ocenia się podatność na katolicką indoktrynację. Katolicy
      powtarzają jak zaklęci że religia nie jest przymusem i że etyka jest
      alternatywą. Otóż to nieprawda, nie w każdej szkole jest do wyboru
      etyka, a sedno problemu tkwi w tym że nie chcę aby jakiś katecheta
      lub etyk z przypadku wbijał mi do głowy swój światopogląd. Od tego
      mam rodziców i własne sumienie. Proszę tylko o uszanowanie mojej
      wolnej woli.

      Z poważaniem,
    • vilomort Bardzo mądry list. 10.09.07, 11:38

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka