wojakszwejk 12.09.07, 20:43 ... to nie był Wasz sen, ino wspomnienie z 1945. roku, czy raczej z dzieciństwa, bo Was na świecie wtedy nie było, z opowieści się Wam przypomniało. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
janek-007 M.Sroda sama nawet prostego tekstu... 12.09.07, 21:38 M.Sroda sama nawet prostego tekstu nie jest w stanie sklecić ale musi plagiatować Martina Luthera Kinga, wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: M.Sroda sama nawet prostego tekstu... 12.09.07, 22:51 Janek ! Ciebie nie interesuje tresc. Interesuje Ciebie tylko, aby szukac "haki" na innego i innych. Takie rozumowanie prowadzi donikad. Smiem powiedziec, ze cofamy sie w rozwoju. Potrafisz tylko niszczyc. Popracuj wiecej nad soba. Nie kopiuj ojca R. i wielu innych ! Odpowiedz Link Zgłoś
przemek05 Re: Tez to od razu zauwazylem 17.09.07, 01:28 Generalnie, jesli sie zapozycza pomysl (w tym wypadku od M.L.Kinga), to nalezy o tym wspomniec, chociazby w przypisie. Chyba ze Autorka uwazala, ze nie ma tego obowiazku, bo jest to fakt tak oczywisty, ze kazdy sam sie zorientuje. Odpowiedz Link Zgłoś
parazyd Re: Tez to od razu zauwazylem 19.09.07, 09:24 > ... Chyba ze Autorka > uwazala, ze nie ma tego obowiazku, bo jest to fakt tak oczywisty, > ze kazdy sam sie zorientuje Na 105% tak uważała. Widzisz, wśród "wykształciuchów" panuje pewien kanon wiedzy, który ułatwia porozumienie i oszczędza zbędnych wyjaśnień. To tak tytułem wyjaśnienia :))) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Miałam sen . 12.09.07, 22:37 Piekny sen, ale tylko i az sen. Prosze sie obudzic i poczekac jeszcze pare wiekow na spelnienie tego pieknego snu. Żeby zaczac pracowac nad spelnieniem pieknego snu, należy w pierwszej kolejnosci zrobic prawdziwy rozdzial kosciola od Panstwa. Przypominam, ze wiara jest tylko teoria i stworzyla najwieksza manipulacje drugim czlowiekiem. Aby mieć, nie trzeba pracowac, a tylko umiejetnie manipulowac drugim czlowiekiem. To religia sie udalo i biora z niej przyklad politycy i przedsiebiorcy. Madrosc moja jest taka, ze nikomu nie jest na reke, aby religie upadly. Gdyby religie upadly szybko proznie zastapiono by czy innym, może i czyms gorszym. Szanowna Pani Magdaleno ! Czlowiek to tak zastraszajac leniwa istota, ze musimy jeszcze bardzo dlugo poczekakac az gatunek ludzki zacznie pracowac nie tylko nad mieć, ale przede wszystkim nad soba. Powinien wreszcie zrozumiec, ze posiada UMYSL. Goraco pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa Jedyny rozdział 12.09.07, 23:14 Jedyny rozdział, jaki powinien być, to odebranie Państwu pieniędzy, a więc wprowadzenie 10 % podatku (jednego, bez akcyz, vatu itp.). Polacy jednak mają umysł skomunizowany, więc można sobie tylko śnić... Odpowiedz Link Zgłoś
libryk Re: Jedyny rozdział 13.09.07, 07:30 ...oj ciemny rydzykowy narodzie! Czy popieranie Kaczynskich musi byc nierozlaczne z koscielnymi bandziorami w sutannach? Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa A co 13.09.07, 08:33 A co mnie obchodzi Państwo? A co mnie obchodzi relacja Państwa z Kościołem. A co mnie obchodzą wszystkie te komunistyczne wspólnoty!? Istotne jest jedno: wolność gospodarcza i wypowiedzi, a tę gwarantuje, jak sądzę, jeden podatek 10 %, czyli moje pieniądze w mojej kieszeni. Ps. Dziękuję za: "ciemny rydzykowy narodzie". Istotnie, jestem genetyczną i intelektualną kopią Rydzyka, co wynika z moich komentarzy. Ale mniejsza o mnie, ważne, że ty, libryk, jesteś oświeconym i świetlistym narodem. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: A co 13.09.07, 17:48 Ten akurat naród i kraj, w którym mieszkasz i piszesz te słowa, jest zorganizowany w państwo, a zatem musi ono "obchodzić" każdego obywatela, przymnajmniej w sensie respektowania obowiązującym w nim praw i obowiązków. Ilość i wysokość podatków nie jest związana bezpośrednio z prawami i wolnościami; istnieją państwa o bardzo silnym fiskalizmie, a jednocześnie dużej wolności gospodarczej i politycznej. Można powiedzieć nawet, że wolność gospodarcza warunkuje fiskalizm, gdyż przy braku wolności spada wytwórczość i nie ma czego opodatkować (znamy to w przeszłości z autopsji). Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Jedyny rozdział 13.09.07, 07:59 urtasa napisał: > Jedyny rozdział, jaki powinien być, to odebranie Państwu pieniędzy, a więc > wprowadzenie 10 % podatku (jednego, bez akcyz, vatu itp.). I powrót do feudalizmu, w którym obowiązywała "dziesięcina" ze wszystkimi tego konsekwencjami. Ech, ci durnowaci komentatorzy .... Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa Ty 13.09.07, 08:41 Ty powiedziałeś: powrót do feudalizmu. Ja mówię: jeden jedyny podatek - 10 %, żadnych akcyz, żadnych koncesji. Jeśli to jest dziesięcina i powrót do feudalizmu, to już problem twojego wnioskowania. Taki podatek oznacza, że 90 % moich pieniędzy zostaje w moim portfelu (nie zaś 20 %, jak dziś), a 10 % zabiera mi Państwo, tylko Państwo i nic (nikt) poza nim. Jeżeli Państwo jest tożsame z Kościołem, to istotnie, masz prawo mówić o dziesięcinie. Wolałbym jednak taką dziesięcinę, niż to, co się dzieje teraz. A dzieje się rozbój, bandytyzm w majestacie prawa. Ps. Dziękuję za epitet: "durnowaci komentatorzy". Wzbogaca moją kolekcję. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Ty 13.09.07, 17:35 Być może użyłem zbyt dużego "skrótu myślowego" :)), ale pisząc o powrocie do feudalizmu miałem na myśli to, że w okresie obowiązywania dziesięciny (nieistotne czy na rzecz księcia czy biskupa) ekonomiczne zadania państwa były minimalne w stosunku do obecnych, podatek 10-procentowy wystarczał więc aby je zrealizować. Przy obecnych zobowiązaniach państwa (obrona, porządek, edukacja, zdrowie, emerytury i renty) jest to niemożliwe i dlatego wszelkie bajania o "jednym 10-procentowym podatku" są robieniem ludziom wody z mózgu (kłamstwo z premedytacją) lub po prostu durnowatym ględzeniem. W gruncie rzeczy uczyniłem Ci więc zarzut lżejszy. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa Sam dla siebie 13.09.07, 21:33 Ujmujesz rzecz z punktu widzenia wspólnoty, interesu Państwa. Mnie jednak żadna wspólnota nie obchodzi, mam tylko zobowiązania wobec siebie samego. Nie potrzebuję waszej edukacji, waszych emerytur, waszych dróg, miast, waszej cywilizacji. Daruj więc sobie określenia typu "durnowate ględzenie", bo jesteś zainteresowany, aby było, jak jest, więc usprawiedliwiasz bandytyzm podatkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Sam dla siebie 14.09.07, 12:07 Nie chcę być arogancki, ale wspólnota, w której funkcjonujesz, jest niejako faktem obiektywnym, więc jeśli nie jesteś nią zainteresowany, to możesz tylko ja opuścić albo respektować obowiązujące w niej zasady. Likwidacja tych zasad i ustanowienie anarchii jest raczej zamierzeniem utopijnym. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa Celnie 14.09.07, 15:12 Coraz celniej: z tej wspólnoty się wyłączam, już ani jej cywilizacja, ani kultura, ani los nie jest mi bliski. Obrazowo mówiąc, można żyć pełnią szczęścia, mając np. ferrari i co tydzień będąc w teatrze, można też - włócząc się po lasach i moczarach i co dzień oglądając zachód słońca. Szczęście szczęściu równe bez względu na to, czy czerpane z jazdy ferrari, czy też ugrzęźnięcia po kolano w mazi... Odpowiedz Link Zgłoś
zibi1604 Re: Miałam sen . 13.09.07, 09:54 Ktoś kto przespałby kila wieków, obudziłby się w zacofanej Europie, zadupiu cywilizacji,w której jedynym obowiązującym prawem jest szariat.Taki los gotujemy przyszłym pokoleniom. > Piekny sen, ale tylko i az sen. > Prosze sie obudzic i poczekac jeszcze pare wiekow na spelnienie tego pieknego s > nu Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa Prawdfziwy los 13.09.07, 10:16 Twoje proroctwo, zibi1604, to nic w porównaniu z tym, co realnie już przyszykowaliśmy naszym następcom. Otóż, zadłużenie Polski (zagraniczne i wewnętrzne) wynosi ponad 600 mld zł. Stale i równomiernie rośnie. Niedługo osiągnie bilion zł. To jest pętla, jaką zaciskamy na Polsce. Ale liczba mnoga jest tu niewłaściwa, lepiej powiedzieć: zaciskacie, bo budujecie komunizm. Ja natomiast żądam, aby podatek wynosił 10 %, żeby nie było VAT-u, akcyz, koncesji itp. To jedyna możliwość poluzowania pętli. Ale budujcie, budujcie komunizm i piszcie o koszmarze, szariacie i innych bzdetach. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Prawdfziwy los 13.09.07, 17:56 Przepraszam, ale po prostu chrzanisz bzdury! Nie ma ani ćwierci obiektywnego dowodu na to, że twoja genialna "recepta ekonomiczna" spowodowałaby zmniejszenie zadłużenia Polski. Przeciwnie, jest oczywistym, że drastyczne zmniejszenie przychodów państwa (przy jednoczesnym utrzymaniu jego zobowiązań konstytucyjnych) skutkowałoby astronomicznym wzrostem zadłużenia. Bajki o wzroście przychodów (gdyż podatnicy rzekomo zechcą nagle płacić niższe podatki) możesz opowiadać dzieciom na dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa Ale dlaczego 13.09.07, 21:44 Dlaczego Państwo ma jakieś zobowiązania? Ono nie jest od tego! Skoro chcę obniżenia podatku do 10 %, to automatycznie oczekuję, że Państwo zdejmie z siebie to, z czym sobie nie radzi. W dodatku marnotrawi ogromne pieniądze. Np. ty i ja sfinansowaliśmy seks Łyżwińskiego i jeszcze bulimy za jego pobyt w areszcie (także działania tylu prokuratorów, sędziów itp.). Przecież ty i ja bulimy ogromną forsę na edukację, a efekt: najmniej z 50 % uczniów nienawidzi szkoły, nie uczy się, wagaruje itp. Niech każdy dba o siebie. Naprawdę chcesz tyrać na tę armię urzędniczą, która ma cię w nosie, choć to ty ją utrzymujesz itd.? Chcesz łożyć na Łyżwińskich, twoja wolność. Ale nie oczekuj, że pragnę iść twoim śladem. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Ale dlaczego 14.09.07, 12:17 Oczywiście, nie chcę aby moje podatki były marnotrawione, nie chce tego nikt z podatników i dlatego w systemie demokratycznym istnieją instrumenty kontroli wydatkowania pieniędzy przez państwo. Jeśli instytucje kontrolne działają wadliwie to należy je doskonalić albo wymieniać ludzi nimi kierujących na bardziej kompetentnych. Pogląd, że każdy obywatel z osobna zadba najlepiej o interesy swoje i społeczności, w której funkcjonuje, jest bzdurą i ciężką utopią, o czym wiesz doskonale, a tylko się droczysz. Społeczność jest bowiem faktem, który trzeba uwzględniać w każdym rozumowaniu. Chyba, że projektuje się ustrój dla wysepki na ocenie, której jest się jedynym właścicielem i mieszkańcem. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa Innymi slowy 14.09.07, 15:06 Inaczej mówiąc, proponujesz kontrolerów kontrolujących tych, którzy kontrolują kontrolowanych. Można i tak. To właśnie Polacy praktykują z wiadomym skutkiem. Tak czy siak, jak nie za Łyżwińskiego, to Myżwińskiego seks za pracę będziesz płacić, a Myżwiński (nauczony wpadką Łyżwińskiego) będzie bardziej ostrożny, przez to - droższy. Otóż, ja kontrolować chcę swoje pieniądze, dokładnie - 90 % swoich pieniędzy, a nie (jak teraz) 20 %. To nie utopia, a pragmatyczna oferta uczynienia z Polski raju w niezbyt odległym czasie... Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Innymi slowy 14.09.07, 22:53 Chyba błędnie mnie zrozumiałeś. Nie proponuję "łańcuszka kontrolerów" lecz ulepszanie mechanizmów i ewentualną WYMIANĘ "kontrolerów". Natomiast utopijne hasła w rodzaju "drugiej Japonii", "trzech milionów mieszkań" oraz "benzyny po dwa złote" (to niejaki Korwinn- Mikke, zapewne twój idol, bo leseferysta) przerabialiśmy już kilka razy. Jakoś (dziwnym trafem) nigdzie na świecie nie udało się wdrożyć tak genialnego projektu. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa Ulepszanie 15.09.07, 00:04 Doskonalenie mechanizmów (czyż to nie synonim "łańcuszka kontrolerów") - ten proces (zawsze nieskuteczny) trwa w Polsce permanentnie. Proszę cię, nie sugeruj, kto jest dla mnie idolem, bo nie trafisz. Moim jedynym idolem dla mnie jestem ja sam, czysty narcyzm. Uważam, że "ja" jest najświętsze i jedynie ono godne uwagi. Ale do tematu... Powtarzam, chcę mieć kontrolę nad 90 % swoich pieniędzy, no, dobrze, 80 %. Jeśli ty chcesz oddawać Państwu (wspólnocie) 80 %, a sobie zostawiać 20 % (jak to jest teraz), toś dla mnie samarytanin i humanitarysta, proszę bardzo. Ale nie żądaj, abym ja szedł twoim tropem. Ale nie oczekuj, że zaakceptuję rabunek moich pieniędzy przez Państwo. Chcesz płacić za przyjemności Łyżwińskich, proszę bardzo. Chcesz fundować mundurki uczniom (płacisz ty, sprawdź, ile wynosi dotacja do mundurków), proszę bardzo. Ale nie myśl, że poprę fanaberię Łyżwińskich, Lepperów (sam przyznał, że miał seks pozamałżeński, pięknie, niech ma, ile tylko podoła, ale czemu ja mam za to płacić), Giertychów i tysiąca innych dobrodziejów za nie swoją forsę. Moje stanowisko jest jasne: lepiej ja wiem, co zrobić z moją forsą, niż inni. Jeśli uważasz, że twoją forsę lepiej wydadzą inni, proszę bardzo, wolna wola. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Ulepszanie 16.09.07, 13:48 Jednak jesteś utopistą i zaraz objaśnię Ci dlaczego. Wiele potrzeb społecznych, takich jak drogi, wodoąciągi, kanalizacja, edukacja, obrona, porządek itp. ma - w zwartych społecznościach - charakter obiektywny (nie da się bez tego normalnie funkcjonować) i w taki czy inny sposób koszty tych potrzeb muszą zostać pokryte. Jeśli sądzisz, że pokrywając je indywidualnie (tzn. - według Ciebie - racjonalnie, efektywnie) zaoszczędzisz na tym i więcej Ci zostanie - mylisz się. Nie zostanie Ci więcej ponieważ ... mniej dostaniesz "na wejściu". Po prostu naturalne mechanizmy rynkowe spowodują, że ludzie zmuszeni do pokrywania róznych potrzeb z przychodów mniej opodatkowanych będą musieli wydać na nie więcej i w sposób naturalny spadnie ich siła nabywcza, konsekwencją czego będzie konieczność obniżenia innych cen (dla producentów) oraz .. płac (dla pracowników owych producentów). Jeśli więc byłbyś producentem (lub dystrybutorem) osiągnąłbyś mniejszy zysk, a jeśli pracownikiem najemnym - niższą płacę. Cudów nie ma - przy danym, określonym poziomie sił wytwórczych i konkretnym, uzyskiwanym PKB produkcja i konsumpcja muszą (z grubsza) bilansować się. Możliwe są co najwyżej różne proporcje konsumpcji pomiędzy obywatelami lub grupami społecznymi. W przypadku leseferyzmu państwa (bo tak nazywa się kierunek polityczny, który preferujesz - tak przynajmniej wynika z opisu) prowadzi to do większego zróżnicowania ekonomicznego, a z czasem nieuchronych zaburzeń społecznych. Początkowo więc może i zyskałbyś na tym, ale w dłuższej perspektywie czasowej (np. twoi potomni) raczej nie bardzo, bo zadziałał by mechanizm "przyjdzie walec (historii) i wyrówna". Świat przerabiał to już wielokrotnie, bo historia nie tyle LUBI się powtarzać, co MUSI się powtarzać, gdyż te same przyczyny prowadzą zwykle do tych samych skutków. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa porozumienie 18.09.07, 20:42 Zgoda! Ale jedno zastrzeżenie (powtarzam się): nie potrzebuję waszej cywilizacji, nie uczestniczę w niej, nie korzystam. Im mnie mam, tym bardziej jestem wolny i szczęśliwy. Wasza wspólnota mi na nic. Z tego powodu, że nie korzystam z waszych dróg, autobusów, pociągów, telewizji itp. dobrodziejstw - jestem przez was pod przymusem prawnym wykorzystywany. Społeczeństwo, Państwo itp. mi na nic. Moim panem - Fatum! Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: porozumienie 19.09.07, 19:42 Oj, chyba poszedłeś trochę w prozę poetycką? Nie korzystasz z cywilizacji? Nie chodzisz po ulicach, nie pijesz wody z wodociągu? Wytwarzasz wszystkie niezbędne dobra sam? Krzeszesz ogień krzemieniem i hubką? Tkasz tkaniny, siejesz zboża i polujesz na mięso? A może tylko zbierasz grzyby i borówki? Nie żartuj ... Pozdrowienia Wolny Człowieku! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
aster5 Też miewam takie sny, Pani Magdaleno. 12.09.07, 22:49 I także budzę się, a koszmar trwa. Jednak w demokracji chyba tak musi być - zwyciężają ci, którzy biorą udział w zawodach.Kibice na trybunach mają prawo tylko klaskać lub wyć; nie robią frekwencji. Lata świetlne dzielą nas od społeczeństwa obywatelskiego, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Też miewam takie sny, Pani Magdaleno. 12.09.07, 23:07 Uwazam, ze Ziemia nie przetrwa lata swietlne, gdzie czlowiek dopuszcza sie takich prymitywnych igrzysk. Czasami zastanawiam sie, czy slusznie czlowiek zostal obdarowany UMYSLEM. Mamy tylko to, na co zapracowalismy. Na wiecej nas niestac, bo jestesmy bardzo leniwi. Wierzymy, a nie wiemy co to takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa żeglarz i okręt 12.09.07, 23:10 Nic mnie z żadnym Polakiem nie łączy, nie należę do żadnej wspólnoty, zresztą, każda wspólnota to komunizm. Sam sobie dla siebie samego jestem sterem, żeglarzem i okrętem. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba A jak rozwiazujesz sprawy seksu? Samoobsluga czy 13.09.07, 02:33 agencja towarzyska? Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa Dziecinne 13.09.07, 08:26 Dziecinne pytanie. Czyżbyś nie znał pewnych filozoficznych koncepcji, wedle których (w miłości) kobieta i mężczyzna to dwie odnalezione połówki jednego człowieka? Czy czasem nie mówisz o swojej żonie (dziewczynie): moja połowica... W przypadku seksu nie ma zatem mowy o komunizmie, lecz odnalezieniu swojej drugiej części, odnalezieniu siebie całego! Czysty indywidualizm. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Dziecinne 13.09.07, 18:05 Dla mnie mówienie o współmałżonku "moja druga połowa" to infantylizm. Niezależnie od stopnia zażyłości każdy człowiek jest odrębną istotą; rodzi się, żyje i umiera indywidualnie, osobiście, a nie bynajmniej "na spółkę". "Klajstrowanie" tej indywidualności losu jest manipulacją, a w najlepszym razie "tabletką" uspokajającą. Przy poważnej rozmowie taki zabieg socjotechniczny jest niedopuszczalny. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa To twój 13.09.07, 21:55 To twój pogląd i twoja ocena. Dla mnie - w miłości - kobieta i mężczyzna stają się jednym. Jeden los, jedno przeznaczenie, identyczność dążeń, myśli, pragnień... Co wiesz o urodzeniu się. Czy jesteś pewien, że urodziłeś się w dniu, który wpisano do urzędowego rejestru. A może kobieta i mężczyzna sobie przeznaczeni są zawsze, rozumiem przez to: są nieśmiertelni (ale nie w tym sensie, że mają duszę, ze te dusze wedruja). A smierc, a jesli smierci nie ma, o czym jestem przekonany... A zycie, jesli ja pojmuje je zupełnie inaczej niz inni... Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: To twój 14.09.07, 12:20 urtasa napisał: > To twój pogląd i twoja ocena. Dla mnie - w miłości - kobieta i mężczyzna stają się jednym ... Przepraszam, ale to Ty mówisz o swoich wyobrażeniach, podczas gdy ja operuję tylko obiektywnymi faktami. Zreflektuj się. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa Doświadczenie 14.09.07, 15:18 Najbardziej realne z moich osobistych doświadczeń nazywasz wyobrażeniem? Cóż, można i tak. Ale zapytam, jakie fakty? Ile dziś człowiek wie z tego, co wiedzieć będzie za milion lat? Jeden %, 0, 000001 %? Na podstawie szczątkowej wiedzy wnosisz o całości? Już dawno się zreflektowałem, może ty się zastanowisz... Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Doświadczenie 14.09.07, 23:09 Fakty to: (cytat własny) "każdy człowiek jest odrębną istotą; rodzi się, żyje i umiera indywidualnie, osobiście, a nie bynajmniej "na spółkę"." Wrażenie jedności, zespolenia czy jak tam jeszcze to nazywasz to ... tylko wrażenie, subiektywne odczucie. Wiedza człowieka, oczywiście, rozwija się nieustannie, czasem szybciej, czasem wolniej. To taki sam truizm jak twoje: "Ile dziś człowiek wie z tego, co wiedzieć będzie za milion lat? Jeden %, 0, 000001 %?" - oczywista prawda, bez grama konkretu. Osobiście nie sądzę aby gatunek ludzki przetrwał kolejny milion lat, niestety, żaden z nas tego nie sprawdzi, więc hipotetyzowanie na ten temat nie ma większego sensu. Obecny poziom wiedzy nie jest bynajmniej "szczątkowy", bo sięga już procesów i zdarzeń u zarania Wszechświata. To, że nadal nie wiemy skąd wątroba zna sposób rozkładania tłuszczy to rzeczywiście deprymujące, niemniej wiedza o tym jak ona to robi jest już wielce znacząca. Nie istnieje żadne arytmetyczne minimum uprawniające do "wnioskowania o całości"; przesunięcie widma fali pozwala trafnie identyfikować pierwiastki z odległości bilionów kilometrów. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa te truizmy 15.09.07, 00:15 Oczywistości (hm, nic nie jest oczywiste i absolutnie pewne) trzeba było jednak przywołać. Nadal podajesz przykłady szczątkowej wiedzy, kiedy ja myślę o całości wiedzy o wszystkim, coś w sensie wiedzy boga. Osobiście sądzę, że ludzkość przetrwa nie tylko milion lat, ale i lat biliony. Czy coś może stać się niczym? Chodzi mi o to głównie, że wprawdzie moje ciało rozpadnie się i stanie się cząstkami czegoś innego, ale czy to samo można powiedzieć o świadomości. Jest czymś, więc czy może być niczym... Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: te truizmy 16.09.07, 14:10 A co to takiego jest "wiedza boga"? Jeśli wprowadzasz jakiś nowy, nieznany termin, to powinieneś go zdefiniować. W przeciwnym razie nie można go uwzględniać jako argumentu w dyskusji, gdyż jest jedynie zaklęciem w rodzaju "hokus pokus". Nie istnieje żadna "wiedza całościowa", bo nie wykazano istnienia "nośnika" takiej wiedzy, a bez owego "nośnika" każda wiedza jest tylko pojęciem abstrakcyjnym. Podobnie jest ze świadomością, która może posiadać tylko jakiś "byt". Jest jednak mało prawdopodobnym aby posiadał ją "byt" w postaci pierwiastka chemicznego. Czy posiada ją zatem Wszechswiat? Kto wie - filozoficznie jest to jakoś do wyobrażenia, ale fizycznie raczej nie. I jeszcze jedno: obserwowalny Wszechświat nie jest nieskończony w czasie, a jego obecny wiek liczony jest zaledwie w miliardach lat (klikanaście). Trudno więc powiedzieć czy przetrwa "biliony" lat, to zależy od ilości materii jaka znajduje się w nim. Przetrwać może tylko wówczas jeśli ilość materii okaże się zbyt mała aby grawitacja spowodowała jej ponowną koncentrację. Jednak w takim przypadku efektem finalnym ewolucji Wszechświata byłoby całkowite rozproszenie energii i przeraźliwie zimna, poprzetykana "grudkami" martwej materii czarna pustka, w której żadna świadomość nie miałaby ni miejsca ni znaczenia. W przypadku przeciwnym zresztą również, bowiem powtórna koncentracja materii wytworzyłaby w końcu stan podobny do tego sprzed Wielkiego Wybuchu, w którym dla żadnej świadomości również nie ma miejsca ani sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa dziwne 18.09.07, 20:49 "wiedza boga" - dziwne, że trzeba wyjaśniać - absolutna, pełna o wszystkim, posiadana zanim cokolwiek zaistniało... Twoje materialistyczne wytłumaczenie jest jasne. Ono jednak nie przemawia do mnie. Moja świadomość jest nieśmiertelna, bo stanowi cząstkę tego, co istniało, zanim ten materialny świat powstał. Nie nazywam tej istoty bogiem. Nie jest ani świadomością, ani mądrością, ani praprzyczyną itp. Jest tym, o którym można powiedzieć, że jest zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: dziwne 19.09.07, 20:08 urtasa napisał: > "wiedza boga" - dziwne, że trzeba wyjaśniać - absolutna, pełna o wszystkim, posiadana zanim cokolwiek zaistniało... "Zanim cokolwiek zaistniało" ... nie istniała też żadna wiedza - to czysto logiczna konstatacja, a nie materialistyczna. Wbrew pozorom, postulat ażeby tworzenie (czegokolwiek) odbywało się według jakiejś wiedzy jest czysto ludzki, gdyż w naturze procesy fizyczne zachodzą spontanicznie. Jak rozumiem, twoja definicja "absolutnej wiedzy" sięga stworzenia zasad, według których nastąpił Big Bang i powstał Wszechświat, jaki obserwujemy. No, tak, w tym momencie trochę grzęźniemy, niemniej równie grząska jest koncepcja wiczności czyli "zawsze". No, bo niby jak (i kiedy :))) zaczęło się to "zawsze"? I co było przed? Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
talug Miałam sen . 13.09.07, 08:07 Pani Magdaleno! Czy mogę tak Panią tytułować? Od X lat marzy mi się taka Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Miałam sen . 13.09.07, 18:10 Niestety, to tylko marzenia. Nawet pobieżna lektura forum GW rozwiewa wszelkie wątpliwości w tej kwestii; Polska to w dużej części kraj obskurancki i kołtuński, toteż liczyć na cudowną przemianę nie ma co. I żadna poprawność polityczna (że niby nie wypada tak mówić o własnym narodzie) gorzkiej tej prawdy nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
robal_pl Miałam sen . 13.09.07, 08:23 "I dlatego - w moim śnie - moja partia wprowadza na listy wyborcze system kwot, dzięki któremu kobiety mają takie same szanse na zajmowanie się polityką jak uprzywilejowani dotąd mężczyźni, no bo przecież - i to już nie sen - 53 proc. naszego społeczeństwa to kobiety!" Kobieto. Zastanów się co piszesz. Czy ktoś zabrania kobietom startowania w wyborach? Bo przeciwieństwem tego co napisałaś, czyli obowiązkowego wpisywania kobiet na listy wyborcze jest ZAKAZ wpisywania kobiet. A takiego nie ma. To jest dokładnie tak samo jak z aborcją. Przeciwnicy chcą zakazu aborcji dla wszystkich ale zwolennicy wcale nie chcą NAKAZU aborcji. Napisz może dlaczego kobiety nie chcą startować w wyborach lub nie są wystarczająco bojowe aby być tak dobre jak mężczyźni. Może dotrze do ciebie ten oczywisty fakt, że kobiety różnią sie od mężczyzn. To że sie różnią nie oznacza, że są gorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
wiaka Re: Miałam sen . 13.09.07, 18:25 Zapewne prawda leży (jak zwykle) pośrodku. To fakt, że kobiety są mniej zainteresowane działalnościa polityczną, ale zupełnie nie wiadomo na ile jest to ich cecha naturalna, a na ile skutek kulturowy. Błyskawiczny awans kobiet we wszelkich dziedzinach życia, w których znoszone są tradycyjne bariery, pokazuje, że chodzi raczej o wzorce kulturowe i ukształtowaną przez wieki obyczajowość. Zapewne więc nawet bez preferencji dla kobiet na listach wyborczych za kilkanaście - kilkadziesiąt lat kobiety będą stanowiły co najmniej połowę kandydatów. Jeszcze przed 50 laty kobieta za kierownicą samochodu była ewenementem, a dziś jest widokiem powszechnym. Natomiast wśród uczestników kursów na prawo jazdy kobiety stanowią już obecnie większość. Być może nie wszystkie dosiadają natychmiast po kursie mechanicznych koni, niemniej więcej praw jazdy uzyskują obecnie kobiety niż mężczyźni. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa Pani Redaktor 13.09.07, 09:00 A po co włącza pani gazety, po co czyta telewizję? Może lepiej posłuchać najdzikszej muzyki np. zespołu Catamenia, na początek proponuję piosenkę: "Lost In Bitterness". Wyzwala i sprawia, że nie istnieje żaden koszmar, a świat jest najpiękniejszy, piękniejszy już być nie może! Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 miałem marzenia 13.09.07, 09:28 - marzyło mi się, że w Polsce istnieją różne partie i każda z nich ma szanse skonstruować własny rząd - że nie PZPR jest konstytucyjna przewodnią siłą narodu; - marzyło mi się, ze długie kolumny z żywnością jadące za granicę są opłacane prawdziwymi pieniędzmi, nie rublem transferowym; - marzyło mi się, że polska milicja nie zajmuje się szpiegowaniem księży a obywatele chodzący odważnie do kościoła mają możliwość zajmowania stanowisk w administracji publicznej; - marzyło mi się że kupuję sobie pięć kilo mięsa i je jem; - marzyło mi się, ze każdy zapłaci za swoje wczasy, a nie będę musiał dokładać się do wczasów moich sąsiadów; - marzyło mi się, że osoby polityczne z szacunkiem traktują każdego obywatela, wyborcę, potencjalnego zwolennika; - marzyło mi się posiadanie swojego paszportu po prostu w domu, żebym nie musiał chodzić na komendę kiedy zechcę wyjechać do rodziny za granicę; - marzyło mi się, że będę miał więcej pieniędzy niż studenci z głodującej Afryki... Wiele z tych marzeń się spełniło - oprócz jednego: że pełnomocnik polskiego rządu nie będzie za granicą oczerniał polskich katolików, Polski oraz Kościoła Rzymsko-Katolickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 M. Środa naiwna 13.09.07, 10:11 Śni się jej partia działająca dla Polski (i nie dla własnego zwycięstwa), ale Polski oddzielonej od Kościoła Rzymsko-Katolickiego. Partia dopieszczająca równo cały naród, a szczególnie kobiety. Przyśnili się jej politycy uczciwi, kompetentni, znający wartość prawa i posiadający zdrowy rozsądek. Ci którzy nie czytają Platona mają być poddani testom na nienawiść. Jak to dobrze, że ona czyta Platona! Jej wyśniona partia deklaruje - a deklaracje traktuje z należytą powagą - iż wolność obywateli, ich autonomia i ich troska o bezpieczeństwo i dobrobyt jest dla niej najważniejszą wartością. (Z wolnością to pójdzie łatwo wystarczy zrobić amnestię, nie wiem jak ze wspieraniem ich autonomii itd.) Politycy będą pełnili funkcje usługowe wobec obywateli (usługi różne?). Nikt nie będzie zmuszany do rozliczania się z własną przeszłością, ani do tłumaczenia się z pieniędzy (a szkoda, bo dobrze byłoby chociaż sprawdzić, ile podatku odprowadzili niektórzy nasi bogacze). A szacunek dla prawa będzie wartością nadrzędną. Taa, szacunek! szacuneczek! Rząd stworzony przez jej partię składa się z ekspertów oczywiście w jej rozumieniu - ministrem sprawiedliwości ma być prawnik, górnictwa - górnik, zaś kultury - kulturystka ( ;-) Polska dzięki rządom jej partii jest krajem europejskim, otwartym. Parlament jest ciałem debatującym. I tak udało się wcisnąć trochę opinii na temat dotychczasowego rządu i pokazać, jak to być powinno: łagodnie, z ukłonami dla prawa, bez rozliczeń, I BEZ KOŚCIOłA. A teraz oto opinia studentów pani doktor Środy: * Wspaniała osoba, ciekawe zajęcia… tylko spóźnialska :) * Niepunktualna, niesłowna, nieodpowiedzialna. Na zajęciach nieprzygotowana. Często improwizuje nie na temat (pogadanki z cyklu "A co Państwo myślą o…"). Prezentuje wiedzę sprzed półwiecza (prawdopodobnie nie przeczytała nic z nowszej etyki poza feminizmem). Pańcia z pretensjami i nieuzasadnionymi ambicjami. Chodzący przykład wszystkich antyfeministycznych stereotypów, które nieskutecznie próbuje zwalczać (co nie powinno dziwić, skoro swoim zachowaniem je potwierdza). Ocenia emocjonalnie i kierując się antypatiami. Kontakty we wszelkiej postaci (ćwiczenia i seminarium) zdecydowanie niewskazane! I to należałoby podkreślić: wszelkie kontakty z tą panią zdecydowanie niewskazane. Lepiej nawet nie dostrajać się do jej fal. Odpowiedz Link Zgłoś
wiaka Re: M. Środa naiwna 13.09.07, 18:39 Nie wiem jaką "pancią" jest pani Środa dla studentów, ale obawiam się, że Ty również wiesz o tym tylko ze słyszenia. Tak czy owak przeczytane w twoim tekście zarzuty są po prostu śmieszne, a przede wszystkim nieudokumentowane. Ja wiem tylko, co pani Środa pisze i stwierdzam, że pisze spokojnie, rzeczowo i mądrze. I jest to dla mnie wystarczające abym szanowała ją jako publicystkę. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Re: M. Środa naiwna 14.09.07, 07:55 Nie pisze rzeczowo - odwołuje sie do emocji, wprowadza zupełnie subiektywne pojęcia, np. "kierujący się zdrowym rozsądkiem". Nie piesze spokojnie, pod powierzchnią gładkich słów kipi nienawiść do mojego Kościoła i do mnie osobiście. Rozdział Kościoła od Państwa Polskiego jest faktem i nie ma co wkładać go do krainy snów. Nie pisze mądrze, tylko przewrotnie, bo jej "koncert życzeń" (snów) przypomina mi nieco sytuację w krajach skandynawskich, z tą różnicą, że tam każdy może zobaczyć jaki majątek posiada inny obywatel - a więc jest społeczna kontrola, zaś ona postuluje _brak_ rozliczania. Nie pisze mądrze tylko złośliwie, bo imputuje naszemu rządowi powołanemu w wyniku powszechnych i demokratycznych wyborów parlamentarnych różne niecne cechy: brak specjalistów, podniecenie władzą, karanie uczniów za to, że urodzili się Polakami, itd. To jej subiektywna opinia nie mająca nic wspólnego z _mądrością_. Moim zdaniem to złośliwość, a nie mądrość. Domyślam się, że skoro zrobiła doktorat, to jakiś tam potencjał intelektualny ma, ale uważam że nie używa go, skoro wymyśla parytety typu 53% miejsc w parlamencie dla kobiet. Dołóżmy jeszcze inwalidów, niedorozwiniętych, złodziei i obcokrajowców! Też jest ich trochę w Polsce. > ... Ty również wiesz o tym tylko ze słyszenia. To prawda. Ale widzę, jak ona traktuje Polskę: jako kraj europejski i wynarodowiony, kraj ludzi wykształconych. Pytanie o wykształcenie to temat na inną dyskusję. Kształcenie w polskich szkołach jest stratą czasu i wysiłku. Nie daje absolwentom tego co ważne a wmusza mnóstwo niepotrzebnych informacji. Ma rację Giertych kiedy mówi o kształceniu patriotycznym, bo ojczyzna to nasze miejsce na ziemi. My, Polacy jesteśmy pozbawiani swego miejsca. Miliony Polaków zmuszonych zostało do wyjazdu warunkami ekonomicznymi. Tylko po co ja to piszę? Chyba nie znasz wiersza "Wolny najmita". Tak właśnie wygląda ten jej "Europejczyk". Wolny! - Wszak może iść albo spoczywać, ... Dla niej to rzeczywiście koszmar: polityka zagraniczna bez poddańczej uległości, polityka wewnętrzna dobiera się do tyłka czerwonej pajęczynie, rządzący nie dyskutują o Platonie tylko o obecnej sytuacji, a kraj rozwija się wreszcie! Odpowiedz Link Zgłoś
obalmykaczyzm Pani Profesor, zaraszam do Anglii gdzie takie 13.09.07, 11:33 sny sa codziennoscia, i to niezaleznie od tego jaka partia wygrywa wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa Doskonały 13.09.07, 12:00 Podałeś, panie obalmykaczyzm, doskonały przyklad. Anglią bowiem przez 50 lat rządził krwawy komunistyczny reżim, Anglicy mieli wladze, ktora zabijała patriotów, torturowala w piwnicach SB i UB. Anglicy też mieli stan wojenny. Anglicy przede wszystkim nie ukarali komunistycznych zbrodniarzy, ktorzy sobie przejeli wczesniej znacjonalizowany (czyt. zrabowany majatek). Tak, Anglia to idealny przyklad spełnionego snu, co innego Polska, wstrętny burżuazyjny kraj, ktorego nigdy nie tknęła czerwona zaraza. Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: Doskonały 13.09.07, 19:16 Zrabowany majątek - mówisz? No, to przyglądnijmy się może kto komu pierwotnie co zrabował? Oczywiście, twoim zdaniem, to Lubomirscy, Radziejowscy, Zamoyscy, Sapiechowie i inni latyfundyści osobiście wykarczowali lasy, na których rosły odwieczne puszcze, i osobiśce zmienili je w żyzne, urodzjne pola, a następnie osobiście wyhodowali na nich miliony ton pszenicy, żyta, ziemniaków, wypaśli stada krów i wykarmili miliony świń. To zapewne Lilpopowie, Poznańscy, Wedlowie i inni fabrykanci osobiście wytworzyli przychody i osobiście wybudowali za nie fabryki, huty, kopalnie, a następnie osobiście produkowali w nich dobra warte miliony i miliardy, za które to miliony i miliardy osobiście pobudowali pałace, dwory, nakupili do nich kosztownych mebli, klejnotów itp. Każdy wyzysk i upodlenie mają swoje granice i kiedyś ten wród społeczny musiał pęknąć. Nie twierdzę, że pękł bezboleśnie, ale żaden czyrak nie pęka bezkrwawo i w znieczuleniu. Rozwinięte kraje kapitalistyczne tylko dlatego uniknęły rewolucji, że wystraszone przykładem Rosji w porę podjęly kroki na rzecz złagodzenia drastycznego rozwarstwienia ekonomicznego i napięć społecznych oraz demokratyzacji stosunków międzyludzkich. Paradoksalnie, najpewniejszym kandydatem do kolejnej wielkiej rewolucji spoecznej jest ostoja kapitalistycznego porządku ... Stany Zjednoczone. Jeśli narastające tam wciąż różnice ekonomiczne nie zostaną zatrzymane i znacząco złagodzone, to przy jednoczesnym gwałtownym wzroście liczby ludności latynoskiej i pogarszaniu się stosunków Ameryki Północnej z resztą świata, stopień zrewoltowania ludności USA za kilkadziesiąt lat osiągnie stan krytyczny i spowoduje wybuch nieznany dotąd ludzkości. I to dopiero będzie "rabunek", przy którym polska powojenna nacjonalizacja była niewinną igraszką. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Doskonały 13.09.07, 21:02 Nastapi to szybciej niż nam sie wydaje. Dzieki powstalemu w Rosji komunizmowi, ludzie zaczeli być godniej traktowani. Obawa przed ruchem komunistycznym,przyczynila sie, ze kapitalisci i nie tylko, zaczeli ludzi traktowac godniej. Ci co o tym nie wiedza, to glupcy. Nie popieram systemu komunistycznego, bo uwazam, ze to utopia. Ale jasno chce stwierdzic, ze miliony ludzi zawdzieczaja komunistom byt godzien czlowieka, także ja. Poczekajcie jeszcze pare lat, a zobaczycie co sie stanie i co tak naprawde pokaze globalizacja. Globalizacja to oddanie majatku w nieliczne grupy kapitalistyczne i nie tylko. Globalizacja to powrot do przeszlosci. Globalizacja to monopolizacja rynku. Itd....... Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Doskonały 13.09.07, 21:05 andrzej369 napisał: > Dzieki powstalemu w Rosji komunizmowi, ludzie zaczeli być godniej traktowani Szczegolnie w Katyniu i Miednoje Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Doskonały 13.09.07, 21:36 Aron! Przeczytaj, a nie czytaj! Dzieki twojej religii, zginelo stokroc wiecej ludzi. I dzieki twojej religii, czlowiek był wystarczajaco ponizany. Jedynie potraficie niebem wynagradzac, a tak naprawde to sami w te niebo nie wierzycie. Jestescie najwiekszymi obludnikami na tej wspanialej Ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Doskonały 13.09.07, 21:43 andrzej369 napisał: > Dzieki twojej religii, zginelo stokroc wiecej ludzi. No nie wiem. KOmunizm zabil 100 mln ludzi w 90 lat i nadal zabija. > I dzieki twojej religii, > czlowiek był wystarczajaco ponizany. A dzieki ateizmowi nie byl? > Jedynie potraficie niebem > wynagradzac, a tak naprawde to sami w te niebo nie wierzycie. A Stalin potrafil wynagradzac kulą w potylicę > Jestescie najwiekszymi obludnikami na tej wspanialej Ziemi. to ja juz nie wspomne o was Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Doskonały 13.09.07, 22:57 Aron! Nie w tym znaczeniu sie wypowiadalem. Manipulujesz bardzo nieudolnie. Jeżeli cytujesz moja wypowiedz, to niech będzie cala, a nie wyrwana, tak jak Tobie pasuje. To, ze ty masz klopoty z rozumowaniem, to jeszcze nie oznacza, ze maja wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Doskonały 13.09.07, 21:06 andrzej369 napisał: > Globalizacja to oddanie majatku w nieliczne grupy > kapitalistyczne i nie tylko. > Globalizacja to powrot do przeszlosci. > Globalizacja to monopolizacja rynku. Skoro globalizacja jest zla, to dlaczego Fidel Castro domaga sie zniesienia embarga nalozonego przez USA na Kube? Chce zeby amerykanskie wielkie korporacje wykonczyly male kubanskie firmy? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Doskonały 13.09.07, 21:47 Zniesienie embarga, wcale nie musi zniszczyc rodzimy przemysl. Chyba, ze chce sie do tego doprowadzic, tak jak w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Doskonały 13.09.07, 21:51 andrzej369 napisał: > Zniesienie embarga, wcale nie musi zniszczyc rodzimy przemysl. Czyli jednak globalizacja moze byc dobra? andrzej369 napisał: > Chyba, ze chce sie do tego doprowadzic, tak jak w Polsce. a kto do tego doprowadzil? Kler? Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: Doskonały 14.09.07, 12:29 Pardon, Andrzeju, ale niepotrzebniue dajesz się prowokować do dyskusji nie na temat. Koleś podrzuca ci demogogiczne i sofistyczne wątki, a Ty odpowiadasz i grzęźniesz (nie mówię, że nie masz racji, ale rozmywa się ona w jego bełkocie) w błocie, które koleś wytwarza. Nie chcę się pysznić, ale zauważ, że koleś nie odpowiedział ani słowem na mój list, w którym przedstawiłem tylko mechanizm rabowania maluczkich przez panów feudalnych i bezczelnych kapitalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 to nie komunizm tylko fordyzm 17.09.07, 08:23 Przyczynek do dyskusji: www.pracuj.pl/kariera-rynek-pracy-artykuly_1103.htm W czasach gdy wykształcenie zawodowe też było cenione Ford podniósł najniższą stawkę do 5 dolarów. W globaliźmie tego nie da się zrobić, ale nie znaczy to jakoby działał przeciwko ludzkości. Globalizacja sprzyja wyrównywaniu (IMHO) różnic w poziomie życia we wszystkich zakątkach świata - zarówno w górę, jak i w dół. Czy to jest potrzebne? Zapytaj terrorystów. Zapytaj emigrantów. Marksizmu tu nie trzeba mieszać w ogóle - to pusty system filozoficzny oparty na fałszywych założeniach. Zawsze znajdą się ludzie skłonni wierzyć w kłamstwa, byle usprawiedliwiały ich słabości. Marksizm nie zginie, ale jego zdolność tworzenia już jest znana. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa Ładna pogadanka 13.09.07, 22:09 Ileż takich pogadanek nasłuchałem się w szkole! A skoro pogadanka, to może cofnij się do ery niewolnictwa i zapytaj, dlaczego człowiek uczynił z człowieka bydło. Widzisz, jakoś chłopi nie chcieli wybić tych Lubomirskich. I gdyby nie zaraza komunizmu przywleczona tu przez sowieckich okupantów do dziś by im włos z głowy nie spadł. Tam, gdzie się urodziłem, do dziś ludzie o dziedzicu mówią wręcz ze czcią, podczas gdy klną na komunistów, którzy - notabene - dali tym ludziom zrabowane mienie dziedzica... Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: Ładna pogadanka 14.09.07, 12:38 Bujasz, urtasa! Chłopi, zawsze, jeśli tylko mieli po temu możliwości, rewanżowali się swoim panom za wielowiekowy wyzysk, poniewierkę i nieludzkie traktowanie. "Nie chcieli" tylko wówczas, kiedy nie mogli, bo interesów panów strzegła siła militarna lub policyjna (jak by ja tam nie nazwał). Zobacz co zrobili francuscy mieszczanie i chłopi z ichniejszą arystokracją po rewolucji 1789 r, przypomnij sobie biskupów i możnowałdców powieszonych przez mieszczan warszawskich po wybuchu powstania listopadowego, poczytaj jak zachowywali się powstańcy Jakuba Szeli, albo choć posłuchaj opowieści dziadków jak chłopi rabowali pańskie dworki i pałacyki w 1945 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa kto buja, to buja 14.09.07, 22:26 Po pierwsze, pozostańmy w Polsce. Po wtóre, podane przez ciebie przykłady nie mają związku z rewanżem za wyzysk. Powieszeni w Warszawie zostali ukarani za zdradę narodową. Szela to prowokacja Austrii-zaborcy. Gdzie rabowano, tam rabowano (w 1945) i kto rabował, to rabował. Tam, gdzie ja się urodziłem, rabowali komuniści. Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: kto buja, to buja 14.09.07, 23:16 urtasa napisał: > ...Gdzie rabowano, tam rabowano (w 1945) i kto rabował, to rabował. Tam, gdzie ja się urodziłem, rabowali komuniści. Uprzedzenie i negatywny stereotyp. Komunista to system poglądów politycznych, a nie charakter, tak jak: złodziej, łajdak czy bandyta. Rewanż biedaków na wyzyskiwaczach na całym świecie ma identyczne podstawy i - co do zasady - wygląda jednakowo. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa raz i dwa 15.09.07, 00:23 Raz: zgoda, co do komunistów, byli i tacy, których można zaliczyć do aniołów... Ale ja nie piszę o charakterze, a właśnie ideologii: zabierz innym, a jeśli nie chcą oddać, zabij. Dwa: Dlaczego mam tu dyskutować o całym świecie. W Polsce była sytuacja specyficzna. Podaj polskie przykłady rewanżu na wyzyskiwaczach, podaj przykłady polskich zdarzeń, w którym jednak warstwa społeczna buntuje się i wybija drugą warstwę. Powtarzam polskie, a więc tego, co zaszło po 1945 nie zaliczam do polskich (sowiecka okupacja). Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: raz i dwa 16.09.07, 14:36 urtasa napisał: > Raz: zgoda, co do komunistów, byli i tacy, których można zaliczyć do aniołów... > Ale ja nie piszę o charakterze, a właśnie ideologii: zabierz innym, a jeśli nie > chcą oddać, zabij. Popełniasz typowy błąd, wynikający z ferowania ocen bez dostatecznej wiedzy. Ideologia komunistyczna nie polega na "zabierz innym, a jeśli nie chcą oddać, zabij", ale na "wytwarzaj i dziel uczciwie". W swoim rozumowaniu pomijasz całkowicie tę zasadę, a koncentrujesz się na incydentalnym skutku, który był wynikiem określonych zaszłości historycznych i karykaturalnej realizacji zasad ideowych. W izraelskich kibucach, które z powodzeniem realizują ideały ustroju komunistycznego, nikt nikomu niczego nie zabiera i nikt nikogo nie zabija, a same kibuce mają się dobrze i osiągają sukcesy ekonomiczne i społeczne. Bunt społeczny nie musi od razu prowadzić do "wybijania" jednej klasy społecznej przez drugą. Przykładów buntów społecznych jest w polskiej historii bez liku, choćby przedwojenne strajki chłopskie, podczas których demokratyczna rzekomo władza II RP zabiła blisko 500 osób. Z tej to przyczyny (przewaga militarna) przedwojenni chłopi nie mogli wziąć rewanżu na wyzyskujacych ich ziemianach, co niektórzy z nich powetowali sobie właśnie po II wojnie światowej, czasami - niestety - poprzez rabunki. Czynnikiem kryminogennym nie było jednak bynajmniej pochodzenie rewolucji (sowiecka czy niemiecka - bez różnicy), a niesprawideliwość społeczna, która legła u podstaw drastycznie nabrzmiałego konfliktu społeczno - ekonomicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: raz i dwa 16.09.07, 14:58 skoro polscy chlopi byli tak strasznie wyzyskiwani przez ziemian przed 1939 to dlaczego nie uciekali masowo do ZSRR gdzie wtedy było mleka i miodu pod dostatkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: raz i dwa 17.09.07, 01:11 Być może z tych samych powodów, dla których Białorusini, tak nieludzko maltretowani przez reżim Łukaszenki, nie przepływają masowo Bugu na dętkach od traktorów i nie wieją do raju pod nazwą RP. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa i trzy 18.09.07, 20:55 Trzy: mówisz o komunizmie jako idei, tu, w Polsce, komunizmem było to, co było: zabierz, zamorduj; jeśli nie odda, zmuś do pracy, zabij protestujących... Czy bunty chłopskie, o których piszesz, objęły całość przedwojennego chłopstwa, czy miały przywódcę i czy chłopi mieli ideologię: zemścij się, wybijając wszystkich polskich dziedziców, obszarników? Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: i trzy 19.09.07, 20:22 "Tu w Polsce" nie było żadnego komunizmu, tylko karykaturalna, kryminalna jego parodia, zafundowana przez zbrodniczy reżim Stalina. Stąd też - wbrew woli wielu ideowych komunistów - gorszące ekscesy typu: "zabierz, zamorduj, zmuś..." Niemniej konflikt interesów klasowych w ustroju kapitalistycznym (a jeszcze bardziej półfeudalnym, jaki panował na niemałych obszarach przedwojennej Polski) jest obiektywnym faktem. Jaka część chłopstwa występowała z protestami, nie jest istotne, bo nie stosuje się tu kryterium ilościowego; ilość i przebieg zdarzeń uzależnione są od bardzo wielu czynników. Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Marzenia senne 13.09.07, 12:35 Pani Środy mają wysoki poziom ogólności i nie mam pewności kto by na ich spełnieniu dobrze wyszedł. Przechodząc do realu, można się jednak od biedy przynajmniej domyślić, że tą wyśnioną, wymarzoną partią może być tylko LiD. Wprawdzie większość członków swoją cnotę polityczną już dawno straciła, ale za to mądrości mają przynajmniej tyle żeby wiedzieć, że z prądem płynie się znacznie łatwiej. Wtedy jednak, gdy władza płynie z prądem, spełniają się marzenia nielicznych, a marzenia większości mają się spełnić w niebie. Dlatego gdy słyszę życzenia „spełnienia najskrytszych marzeń” ogarniają mnie uczucia ambiwalentne. Odpowiedz Link Zgłoś
karatakus Miałam sen . 13.09.07, 12:47 System kwotowy dla jednej tylko grupy droga pani to nie demokracja, no chyba, że sterowana i z jasno określoną grupą uprzywilejowaną. Jak już to trzeba wyliczyć tez kwoty dla kalekich, ślepych, głupich, itd. Póki co nikt ni komu nie broni, ani nie każe startować. I niech tak już zostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
obalmykaczyzm Re: Miałam sen . 13.09.07, 13:34 karatakus napisał: > System kwotowy dla jednej tylko grupy droga pani to nie demokracja, no chyba, ż > e > sterowana i z jasno określoną grupą uprzywilejowaną Skoro wprowadzanie kwot wyrownujacych szanse nie jest demokracja, to powinienes karatakusie natychmiast poinfoprmowac o tym panstwa takie, jak USA, Zjednoczone Krolestwo, Szwecja, Kanada, Holandia, Dania. WSzystkie one zyja w komicznym przeswiasdczeniu, ze zaprowadzily u siebie demokracje i ze obywtele takiego wlasnie ustroju pragna. Nie ma to jak dobra polska lekcja prawdziwej demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
karatakus Re: Miałam sen . 13.09.07, 13:46 To niestety są państwa w których w imię większego dobra ogranicza się wolność wyboru obywateli. Z tego samego powodu i Kaczyńscy ograniczają nam coraz bardziej swobodę wyboru. Do jakich kuriozów prowadzi taka poprawność polityczna powinnaś dobrze wiedzieć moja droga. Zakłamywanie podręczników historycznych w US jest o.k., jeśli przedstawia się mężczyzn jako chwiejne emocjonalnie kaleki życiowe, w Szwecji dawca spermy został zasądzony na gigantyczne alimenty, bo dwie lesbijki postanowily sie rozejsc (a wczesniej skorzystały z jego nasienia). A we wszystkich tych krajach bandyta jest święta krową jeśli tylko ma kolor skóry inny niż biały. Jedyną obecnie dyskryminowaną grupą w rzeczonych krajach jest mężczyzna rasy kaukaskiej. Wielkie dzięki za taką demokrację :?. Oczywiście rozumiem, że się podoba, bo niestety mamy w tej chwili przedsmak seksmisji. Postawa roszczeniowo-rozliczeniowa ostatnio całkiem popularna wśród płci (coraz rzadziej) pięknej. Ale co tam, może zdążę się jeszcze ze skałek podczas wspinaczki sp...lić nim ten świat zupełnie oszaleje. Przepraszam, oszaleje jeszcze bardziej.... Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa To nie tak 13.09.07, 14:47 karatakus, tylko nie tak: "Ale co tam, może zdążę się jeszcze ze skałek podczas wspinaczki sp...lić nim ten świat zupełnie oszaleje." Proszę! Ten świat oszalał za czasów Stalina, Hitlera, Mao. U nas w Polsce szczególnie za Jaruzelskiego. A popatrz, zaczyna być inaczej, lepiej, stokroć lepiej. Owszem, potomstwo komuny jeszcze maluje Polskę w jak najczarniejszych barwach, bo ma w tym interes, bo komuna zawsze była antypolska. Ale przecież Polska podnosi się z gleby. To będzie piękny kraj, najpiękniejszy. Cóż, że za sto czy więcej lat, gdy zniknie komunistyczna mentalność. Ale tak będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
karatakus Re: To nie tak 13.09.07, 15:40 Stary, wpierw chyb musi wymrzeć całe pokolenie które wychowało się w komunizmie. Wszyscy, którzy łapią się na sztuczki i gadki populistów, ci, którzy wolą krótkotrwały zysk i gó.. ich obchodzi, jakie kłopoty powiększanie deficytu i zadłużenia kraju przyniesie za 5 lat. Jeszcze przed nami kryzys węgierski. Ja pi...lę, ile jeszcze kasy będzie się pompować w durne pomysły, świątynie, czarnych pomniki, centra ofiar komunizmu itd. A to wszystko kosztuje. Jesli zyje sie przeszloscia poswieca sie przyszlosc. Ale jednego Ci cholernie zazdroszczę - optymizmu. Ja jako czlowiek z deka niedojadajacy ostatnio na ten optymizm jakos zdobyc sie nie moge... Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: To nie tak 13.09.07, 15:53 towarzyszka Środa już kiedyś pisała, że katolicyzm powoduje bicie żon. A w Rosji, gdzie katoli jest 2% to pewnie nikt żon nie bije. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: To nie tak 13.09.07, 22:21 Potrafisz tylko nieudolnie znieksztalcac wypowiedzi. Pani Sroda nigdy nie napisala, religia katolicka powoduje bicie zon. Przeczytaj co Pani Sroda napisala, a nie czytaj co chcesz. Caly czas utwierdzasz mnie w przekonaniu, ze jestes tak bardzo juz zaprogramowany przez religie, ze ciezko już Ci prawidlowo rozumowac. Ale nie dziwie sie, bo taki jest cel religii. Utrudnic i utrudniac w dotarciu do madrosci (UMYSLU). Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: To nie tak 14.09.07, 10:38 Katolicyzm ,a własciwie chrzescijaństwo ogłosiło za religia żydowską i ugruntowało na wiele wieków wsrod ludzi przekonanie,że kobieta jest własnoscia mezczyzny i musi byc mu posłuszna.Juz od jakiegos czasu kobieta nie musi przysiegac przed ołtarzem posłuszeństwa mezowi,a prawa wprowadzone przez swieckie rzady dały jej równosć i wolnosc.Chyba rzadko tez slysza kobiety,że jej maż pijak ,łobuz,kat to krzyż od boga,który musi dźwigac,a juz na pewno w to nie wierza.Jednak jeszcze słychac mądrosc narodowo-katolicką,ze jak sie zony nie bije,to jej wątroba gnije.Na zmiany w mentalnosci potrzeba troche wiecej czasu,niz na zmiany w prawie.Rosjanie,to tez chrześcijanie i Slowianie. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: To nie tak 14.09.07, 10:52 maura4 napisała: > Katolicyzm ,a własciwie chrzescijaństwo ogłosiło za religia > żydowską i ugruntowało na wiele wieków wsrod ludzi przekonanie,że > kobieta jest własnoscia mezczyzny i musi byc mu posłuszna.Juz od > jakiegos czasu kobieta nie musi przysiegac przed ołtarzem > posłuszeństwa mezowi,a prawa wprowadzone przez swieckie rzady dały > jej równosć i wolnosc. No fakt. Może przecież zostac prostytutką - jest wolna. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: To nie tak 14.09.07, 13:04 Może,to zależy juz tylko od niej.Tak swoja droga,w miare inteligentny czlowiek,jak nie moze akurat zripostowac "na poziomie",to milczy. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa niedojadajacy 13.09.07, 22:01 Hm, zaintrygowało mnie to określenie "niedojadający", czyli niemogący jeść... Hm, od 10 lat mam dwie ścisłe diety (cukrzyca i niemal wycięta trzustka)), w restauracji np. mogę zamówić tylko gorzką herbatę. I uwierz, jest pięknie. A ile kosztuje "darmowa" oświata, "darmowe" lecznictwo, a ile armia urzędników, którzy mają cię za nic... Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: niedojadajacy 14.09.07, 12:47 Niestety, twoje kłopoty zdrowotne znajdują dość wyraziste odzwierciedlenie w twoich poglądach i opiniach. Czyżby widoczne zgorzknienie było tzw. paradoksalną reakcją na cukrzycę? P.S. Przepraszam za mało elegancki żart, też mam (m.in.) cukrzycę typu II i też jakoś z tym żyję. Nie jest to radosne, ale przecież nie czyni z człowieka kaleki. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa Błąd 14.09.07, 15:25 Błędne mniemanie! Nie ma bardziej ode mnie radosnego i szczęśliwego człowieka w moim otoczeniu. Tej pełni i optymizmu mi zazdroszczą... Żyję radośnie, jak nigdy przed chorobą. Proszę uwierzyć na słowo... Choroba nie czyni mnie kaleką, choć nie jest dobrem. Zyskałem wgląd w istotę rzeczy, w sens egzystencji. Zrozumiałem Kosmos. Posiadłem psychiczną siłę, z którą mogę przenosić przysłowiowe góry. To, co nazywasz zgorzknieniem, jest tylko poetyką polemiki. Jedną z wielu poetyk, jakie stosuję. Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: Błąd 14.09.07, 23:20 Moje gratulacje! Samoakceptacja to bardzo ważna cecha, niezwykle przydatna w walce z każdą chorobą. Tylko pozazdrościć! Choć, szczerze mówiąc, poziom twojego pisemnego entuzjazmu jest podejrzanie wysoki. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa Cóż... 15.09.07, 00:27 No, cóż... To nie są pisemne deklaracje. Tak czuję, tak piszę. Owszem, bywa ciężko, ale bilans wychodzi na plus: inne spojrzenie na świat, zwłaszcza siebie. I - przede wszystkim - zrozumienie sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: Cóż... 16.09.07, 14:45 Raczej wyobrażenie sobie tego sensu. Zrozumieć można (z definicji) coś, co daje się objaśnić na drodze racjonalnego rozumowania. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa nie rozumiem 18.09.07, 20:59 Co to znaczy: "racjonalne rozumowanie", czy to nie jest tautologia - rozumne rozumowanie? Nie pojmuję tego, co piszesz... Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: nie rozumiem 19.09.07, 20:35 Rozumowanie czyli używanie rozumu, inaczej: myślenie. Myślenie może być racjonalne lub nie, np. podporządkowane emocjom. Nie sprzeczajmy się jednak o definicje; miałem na względzie to, że zrozumieć SENSU przy pomocy racjonalnego myślenia raczej nie można, nie da się. Chyba, że chodzi o sens - ten "zwyczajny", fizyczny, nie boski. Łatwiej wtedy o objaśnienie, ale trudniej o akceptację z naszego, ludzkiego punktu widzenia. :(( Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Miałam sen . 13.09.07, 15:46 towarzyszka Środa śni o Białorusi, gdzie jest państwo laickie, nie ma religii w szkołach, nie ma krzyży w urzędach i nie ma w TV propagandy katolickiej. Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: Miałam sen . 13.09.07, 19:23 Czyli pod tym akurat względem jest tam normalnie. Natomiast u nas czerwony terror został zastąpiony czarnym terrorem! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Miałam sen . 13.09.07, 21:22 Aron! Są tacy co chca przyjazni ludzkiej i są tacy co chca sluzyc panu. Ty nalyzysz do tej drugiej grupy (jestes sluga). Pani Sroda należy do tej pierwszej grupy (chce tylko przyjazni miedzyludzkiej). Czy to takie zle ? Fanatyku katolicki !!! Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Miałam sen . 13.09.07, 21:45 andrzej369 napisał: > Aron! > Są tacy co chca przyjazni ludzkiej i są tacy co chca sluzyc panu. > > Ty nalyzysz do tej drugiej grupy (jestes sluga). > Pani Sroda należy do tej pierwszej grupy (chce tylko przyjazni miedzyludzkiej). chyba nie do konca bo Pani Sroda popiera aborcje a nie sadze zeby czlowiek w macicy byl przyjacielem tego co go usuwa > Czy to takie zle ? CO zle? > Fanatyku katolicki !!! Fanatyku komunistyczny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Miałam sen . 13.09.07, 21:57 Aron! Czy można być fanatykiem komunistycznym, gdzie nie istnieje komunizm? Czy można być fanatykiem wyznania katolickiego, gdzie katolikow jest wszedzie wokol? Na te pytania odpowiedz sobie sam. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Miałam sen . 13.09.07, 22:25 andrzej369 napisał: > Aron! > Czy można być fanatykiem komunistycznym, gdzie nie istnieje komunizm? no jak nie istnieje? Przeciez jest jeszcze KRLD i Kuba. > Czy można być fanatykiem wyznania katolickiego, gdzie katolikow jest wszedzie w okol? Mozna ale co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Miałam sen . 14.09.07, 10:25 Juz raz sugerowałam ci zebys odczepił sie od Białorusi,bo wszyscy pomyślą,że o geografii spoleczno-politycznej nie słyszałes.Matury nie masz ? Jest naprawde wiele państw,które mógłbys przytoczyc jak przykład marzeń pani Środy - Czechy,Anglia,Norwegia,Szwecja,Dania,Holandia itd. -państw demokratycznych i laickich. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Miałam sen . 14.09.07, 10:51 maura4 napisała: > Juz raz sugerowałam ci zebys odczepił sie od Białorusi,bo wszyscy > pomyślą,że o geografii spoleczno-politycznej nie słyszałes.Matury > nie masz ? Jest naprawde wiele państw,które mógłbys przytoczyc jak > przykład marzeń pani Środy - > Czechy,Anglia,Norwegia,Szwecja,Dania,Holandia itd. -państw > demokratycznych i laickich. Czechy nie są państwem laickim - w państwowych budynkach wiszą krzyże a na banknocie jest święty katolicki Wacław Anglia jest krajem wyznaniowym bo głowa państwa jest jednocześnie glową kościoła Szwecja to kraj gdzie jest pańśtwowy kościół luterański dotowany z budżetu - państwo płaci pensję pastorom w Danii jest religia w szkołach Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Miałam sen . 14.09.07, 13:21 Róznica miedzy wymienionymi przez ciebie państwami a Polska jest taka,ze u nas rozdział kosciola od państwa jest zapisany w konstytucji,a tam istnieje naprawde.Czechy,to kraj o najwiekszej liczbie ateistów(80%),w wyznaniowej w/g ciebie Anglii połowa społeczeństwa nie wie kto to byl Jezus(było jakis czas temu w kiosku na onecie),w Szwecji koscioły strasza pustkami i kazdej mlodej parze ksiadz moze zorganizowac slub w kosciele,o ile ma takie zyczenie i nie pyta o wyznanie(byłam ,widziałam),podobnie w Danii,Norwegii,Holandii.Religia w szkołach jest chyba w większosci państw europejskich,tyle że uczen juz przy zapisie otrzymuje wachlarz możliwosci -zapisuje sie na co chce- religioznawstwo,etyka,lub religie do wyboru.Co roku może to zmieniac.Róznie to wyglada ,bywa,ze jest tylko religioznawstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Miałam sen . 14.09.07, 13:46 maura4 napisała: > Róznica miedzy wymienionymi przez ciebie państwami a Polska jest > taka,ze u nas rozdział kosciola od państwa jest zapisany w > konstytucji,a tam istnieje naprawde.Czechy,to kraj o najwiekszej > liczbie ateistów(80%),w wyznaniowej w/g ciebie Anglii połowa > społeczeństwa nie wie kto to byl Jezus Być moze. Ale faktem jest, że w Czechach w państwowych budynkach wiszą krzyże i na banknocie jest św. Wacław. Co byś powiedziała gdyby w Polsce na banknocie byl np. św. Maksymilian Maria KOlbe? W Wielkiej Brytanii królowa jest głową państwa i jednocześnie głowa kościoła. To tak jakby u nas Glemp był prezydentem. >(było jakis czas temu w kiosku > na onecie),w Szwecji koscioły strasza pustkami i kazdej mlodej parze ksiadz moze zorganizowac slub w kosciele,o ile ma takie zyczenie i > nie pyta o wyznanie Co nie zmienia faktu, że państwo szwedzkie płaci pastorom pensję, bo kościół luterański jest kościołem państwowym i zdaje się król jest głową kościoła. <(byłam ,widziałam),podobnie w > Danii,Norwegii,Holandii.Religia w szkołach jest chyba w większosci > państw europejskich,tyle że uczen juz przy zapisie otrzymuje > wachlarz możliwosci -zapisuje sie na co chce- > religioznawstwo,etyka,lub religie do wyboru. W każdym razie w wielu panstwach UE religia jest w szkołach. A np. w Alzacji ( część Francji) nadal obowiązuje konkordat i księża mają status urzędników państwowych. >Co roku może to > zmieniac.Róznie to wyglada ,bywa,ze jest tylko religioznawstwo. Nie rozumiesz co to jest państwo wyznaniowe. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Miałam sen . 14.09.07, 21:35 Dobrze rozumiem pojecie panstwa wyznaniowego,ale żadne z wymienionych przez ciebie państw nie spełnia warunkow panstwa wyznaniowego,w tym tego najgorszego,kiedy instytucje panstwowe mieszaja sie z koscielnymi,kiedy prawo stanowione podporzadkowuje sie prawu religijnemu.W Wlk.Brytanii głowa panstwa jest premier,a nie królowa,która jest tylko figurantka,ozdobka nie majaca wpływu na wladze i stanowienie prawa. Jest chyba roznica pomiedzy wyborem,a narzuceniem jedynie słusznej religii.Nawet w Szwecji,gdzie koscioł opłaca państwo ,w szkołach jest religioznawstwo.Nie słyszałam,aby była religia. Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: Miałam sen . 19.09.07, 20:44 Formalnie rzecz biorąc, głową państwa w Zjednoczonym Królestwie jest (z definicji) królowa, a rząd jest "rządem jej królewskiej mości" czyli rządzi z jej upoważnienia i w jej imieniu. Zupełnie jak w operetce, ale skoro brytyjczycy tak sobie życzą, to jest to ich problem... Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: Miałam sen . 19.09.07, 20:40 aron2004 napisał: > W Wielkiej Brytanii królowa jest głową państwa i jednocześnie głowa > kościoła. To tak jakby u nas Glemp był prezydentem. Wielka Brytania ma anachroniczny, operetkowy ustrój, którego konsekwencją jest m.in. monarsza zwierzchność nad lokalnym kościołem. Można co prawda zapytać dlaczego brytyjczyzy akceptują tę karykaturę ustrojową, ale natura ludzka ma skłonności do rozmaitych dziwactw, więc i to mieści się w obszernym ich katalogu. Odpowiedz Link Zgłoś
capitalissimus Re: Miałam sen . 13.09.07, 15:55 A ja domagam sie systemu kwotowego dla blondynow, leworecznych i brazowookich. No bo chyba oni nie sa gorsi i zasluguja na reprezentacje taka jaka maja w spoleczenstwie? Aha, i jak juz sie marzenie komuszycy Srody sie spelni to domagam sie oskarzenia amerykanskiej NBA o rasizm (bialych jak na lekarstwo) i dyskryminacje niskich. Odpowiedz Link Zgłoś
pogardzamwyksztalciuchami Miałem sen! 13.09.07, 16:25 śniłem, że w PRLu to staliście od przepaści o jeden krok a w III RP to zrobiliście ten krok w jeden rok Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: wojakszwejk 13.09.07, 16:30 wojakszwejk napisał: > ... to nie był Wasz sen, ino wspomnienie z 1945. roku, czy raczej z dzieciństwa > , bo Was na świecie wtedy nie było, z opowieści się Wam przypomniało. Miales taki lewacki sen. Dobrze, ze to tylko byl sen. Odpowiedz Link Zgłoś
kerednelo Miałam sen . 13.09.07, 18:02 Piękny sen. Dodam, że jest taki kraj. Nazywa się: UTOPIA. Niestety. W Polsce ten sen się nigdy nie z iści Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Jedno jest pewne Sroda-ciebie w rzadie fachowcow 14.09.07, 12:46 by nie bylo. I zapomnialas napisac o twoim najwazniejszym postulacie.Marzy ci sie kraj, gdzie mozna legalnie zabijac nienarodzone dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Jedno jest pewne Sroda-ciebie w rzadie fachow 14.09.07, 13:47 magnusg napisał: > by nie bylo. > I zapomnialas napisac o twoim najwazniejszym postulacie.Marzy ci >sie kraj, gdzie mozna legalnie zabijac nienarodzone dzieci. W Polsce też można zabijać nienarodzone dzieci, pod warunkiem że są chore. Kara jest tylko za zabicie zdrowego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
e-teacher Miałam sen . 14.09.07, 18:58 I had a dream...Te historyczne słowa jakże adekwatne do dziesiejszej sytuacji.Niestety te dobre rzeczy nam się tylko śnią,nic nie poradzimy.Przebudzenie bywa bardzo przykre ostatnimi czasy.Ja nie wiem,może zacząć odczyniać jakieś uroki,czarować,czy co...I budzę się w normalnym kraju.I had a dream... Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Re: Miałam sen . 14.09.07, 19:17 Ja bym radził spróbować znów z modłami w Sejmie. wtedy poskutkowało to może i teraz, tylko że Środa za bardzo na kościół najeżdża to pewnie nic z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
gregory501 Miałam sen . 14.09.07, 22:21 weź udział w sondach: 1/ Na kogo zagłosujesz we wcześniejszych wyborach. 2/ Czy popierasz budowę IV RP 3/ Czy należy rozliczyć afery korupcyjne III RP! www.gregory33.bloog.pl www.gregory501.blox.pl www4rzeczpospolita.blox.pl f693.mojasonda.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 a po co taka pratia? dla kogo? 17.09.07, 11:18 na pewno nie dla naszego polskiego społeczeństwa. Myślę, ża nasza Polska to są dwie Polski. Jedna, ta mniejsza, otwarta na innych ludzi i świat, z fantazją, pomysłami, potrafiąca znaleźć się w towarzystwie, nowoczesna, odważna i dążąca systematyczną pracą do sukcesu a druga, ta większa, zahukana, nieufna, ponura, bez polotu, chowająca się przed wyzwaniami po sraczykach, wietrząca wokół dziejowe spiski i odwiecznych wrogów. Odpowiedz Link Zgłoś
california07 Re: a po co taka pratia? dla kogo? 19.09.07, 17:07 Dodaj jeszcze "rozpita" - i przyznaje ci w 100% racje!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Twój opis niedokładny, 20.09.07, 12:14 zapomniałeś dodać, że ta większość ok. 60% żyje na granicy minimum socjalnego lub poniżej, jest kiepsko wykształcona i na ogół religijna. No i co, chciałbyś to jakoś naprawić, czy uważasz to za dopust Boży i chcesz tylko od tego odgrodzić się wysokim murem ? Odpowiedz Link Zgłoś
bezportek Miałem sen - wszyscy utopisci sie utopili 19.09.07, 09:15 Nie zyjemy w prozni, a juz na pewno nie w idealnej socjalistycznej utopii, krwawej zmorze wspolczesnego swiata. Sny lewackich zboczencow, zabobony zywione przez staliny i hitlery miesem armatnim i mieniem pozydowskim, kosztowaly nas krocie. Srody i inne sieroty po zdechlej komunie - wezcie sie do roboty, zamiast marzyc o raju na ziemi. Polityki, nawozenia gleby i lapania wszy nie da sie zrobic sterylnie czystymi, wymanikurowanymi pazurkami ladacznicy lewicy. Ktos sie musi upaprac, zgrzac i spocic jak kon pod gore, zeby leniwe babska mogly obijac sie jak kwach w chlewie i marzyc na jawie. Odpowiedz Link Zgłoś
syfopis [...] 19.09.07, 14:58 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
stribog Miałam sen. 27.09.07, 02:08 Przyjaciel Platon... Jest kłopot z "powinno być": znaczy chyba tylko tyle, co "bardzo chciałbym, żeby było". Więc Platon też miał tylko sen. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś