polemista_x
23.09.07, 13:12
Kto porównuje zwykłe uzależnienie alkoholowe do sposobu uprawiania
polityki, to chyba też jest zwykłym alkoholikiem.
W polityce potrzeba mądrości - żeby nie szkodzić samemu sobie -
przebiegłości trzech lisów i mówienia -NIE-, czyli potrzebą zaponowania nad swoimi słabościami.
Olek jeszcze żyje w komuniźmie, gdzie przez gorzałę załatwiało się wszystko. Jest większym alkoholikiem niż myśli.