gm114 Rozwiazanie problemów jest dzicinnie proste! 01.10.07, 09:24 Żeby rozwiązać problemy przedstawione w artykule, potrzebne są 2 rzeczy, które powinien wprowadzić jak najszybciej ustawodawca: 1) likwidacja szkół koedukacyjnych, 2) likwidacja przymusu szkolnego. I to wystarczy, będzie się uczył ten, kto chce. Jako dodatek, który zdecydowanie poprawi zachowanie młodych ludzi, szkoły powinny być płatne, chociaż cokolwiek. Widać to na przykładzie studentów, wszędzie gdzie studia są płatne, studenci uczą się o wiele intensywniej, są wymagajacy dla nauczycieli, oraz wzorowo sie zachowują. Jak się za co.s płaci, to się to ceni!! Tymczasem zabieranie ludziom pieniędzy z kolosalnych podatków i finansowanie "bezpłatnego" nauczania jest właśnie jedna z przyczyn totalnego lekceważenia szkoły. No a środek ostateczny: wyrzucenie ze szkoły na zawsze! Nie każdy musi się uczyć! Można grać zawodowo w piłkę, tenisa, warcaby, karty, albo w cymbergaja. Można grać w zespole muzycznym, albo malować obrazy. Można być świetnym programistą! Szkoła do tego typu zajęć jest raczej zawadą i stratą cennego czasu. Dlatego przymus szkolny jest pozbawiony logiki i rodzi to, co widzimy na tych filmikach. Odpowiedz Link Zgłoś
szoszan Re: gm114 01.10.07, 10:44 Tak naprawdę to marzysz o katolickim Iranie Północy, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: gm114 01.10.07, 11:10 O państwie wyznaniowym tam nic nie było, mnie w poprzednim wpisie niepokoi zupełnie co innego. Pytanie do autora: jeżeli zlikwidować obowiązek szkolny i wprowadzić płatną naukę, co zrobić, żeby dzieci z rodzin najuboższych i tzw. patologicznych w ogóle się uczyły? Czy też nie obchodzi cię, że w ten sposób stworzyłoby się całą podklasę ludzi od dzieciństwa wykluczonych? Odpowiedz Link Zgłoś
z616 Re: gm114 01.10.07, 13:05 a jakim prawem ma ktos sie uczyc z moich pieniedzy? czemu nie wysylasz pieniedzy do afryki, zeby ludziom pomoc w nauce? Odpowiedz Link Zgłoś
z616 Re: Rozwiazanie problemów jest dzicinnie proste! 01.10.07, 10:57 ja jestem za prywatyzacja wszystkiego oraz posiadam poglady liberalne i moim zdaniem jezeli szkola byla by prywatna i rodzic by placicl kase za edukacje swojego dziecka to by odrazu zmienilo sie podejscie dzieci do nauki oraz rodzicow do dzieci i odrazu by sie skonczyl caly burdel jaki panuje w szkolach w tej chwili rodzic robi dziecko i niech panstwo sie martwi co z nim :P Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 nauka religii w salkach katechetycznych 01.10.07, 09:29 była pierwszym w polsce zalążkiem społeczeństwa obywatelskiego: przecież w wielu parafiach ludzie te salki wznosili własnym kosztem, a nierzadko i własną pracą. bez pomocy ze strony państwa, tylko przy jego (niechętnie udzielonej) zgodzie udało się stworzyć, uruchomić i utrzymać działający system, dobry dla wszystkich stron. ale oczywiście państwo, w ramach zawłaszczania każdej dziedziny życia, położyło na tym łapę i zastąpiło gównem, które mamy teraz.. weźmy dodatkowo pod uwagę, że w miastach podział na parafie nie pokrywa się z rejonizacją szkół - to powoduje dodatkowe szkody: młodzi ludzie są wyłączani z życia własnej parafii.. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny_petrus ten artykul i wpisy ucielesniaja kulture gw 01.10.07, 09:30 i lewizny w kraju zwanym Polska. Nie jestem praktykujacym katolikiem, ale prymitywne manipulacje lewizny osiagajace dna, sa zenujace. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: ten artykul i wpisy ucielesniaja kulture gw 01.10.07, 10:28 Zdaje się, że jest to WYWIAD, a ogólną niechęć względem religii w szkołach wzbudzają głównie ci, co tejże nauczają. Poziom jest żenujący, w dodatku jest zwykłą katechizacją, a nie nauczaniem. Ja osobiście byłam na dwóch lekcjach religii w życiu. Ponieważ poprosili mnie o to koledzy z klasy. Przygotowałam się całkiem porządnie na rozmowę o innych wyznaniach oraz ateiźmie,a próbowała mnie zakonnica upokorzyć i wyśmiać. Mnie to mało obeszło, bo jestem niewierząca, ale w mojej klasie była dziewczyna, która była Adwentystką. Dla informacji, dla nich świętym dniem jest sobota. chce mi się opisywać, jak została chamskko wyśmiana przez katechetkę. Iście piękny przykład mmiłosierdzia Odpowiedz Link Zgłoś
greg_k Re: szkoda gadać z moherowym katolem... 01.10.07, 16:23 Dokładnie, też uważam że z katolikami w ogóle nie da sie rozmawiać. To ludzie, którzy istnienie boga przyjęli jako dogmat. Jeżeli powiesz takiej osobie, że bóg nie istnieje to albo przypnie Ci łatkę, że jesteś złym człowiekiem albo, w najlepszym, wypadku powie coś w stylu: "zbłądziłeś"... Odpowiedz Link Zgłoś
glaca7 Ostra jazda na reli 01.10.07, 09:36 A moze po prosru wywalic religie ze szkol?? pzreciez mamy rozdzial panstwa od Kosciola!! I nie powinno byc oceny z reli na swiadectwie.. to jakas pomylka.. Odpowiedz Link Zgłoś
mentice Polska to nie Turcja 01.10.07, 19:02 Rozdzial panstwa od kosciola to jest w TURCJI a nie w Polsce. W Turcji pod grozba surowej kary jest zakaz wszelkich religijnych elementow w szkolach i urzedach. Od tego maja swoje meczety i nauka religii jest wylacznie w meczetach. Odpowiedz Link Zgłoś
asasello_krakow Re: Ostra jazda na reli 01.10.07, 09:38 cieszcie sie głupio, że sobie jaja z księdza robią, bo to na pewno jest świadomy, obywatelski sabotaż pomysłów Giertycha... niestety, tak jest na wszystkich przedmiotach - uczyłem, wiem... dlatego nie dziwcie sie później, jak jakaś "babcia" czy "dziadek" dostanie od takiego dziecięcia OPR w autobusie, albo i gorzej... Odpowiedz Link Zgłoś
kieliszecze Religia do salek katechetycznych! 01.10.07, 09:39 w niedzielę po mszy.W szkole to marnowanie czasu uczniów. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe czyli strach to narzędzie kościoła? 01.10.07, 09:50 Jak więc Kościół chce walczyć o szacunek w szkole? - Oceną - wzdycha jeden z dyrektorów. - To ma być bat na uczniów. Wreszcie zaczną się bać zakonnic. Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami Re: Ostra jazda na reli 01.10.07, 09:53 polar21 napisał: > Nie rozumiem tylko po co chodza tam Ci ktorzy nie czuja takiej potrzeby - Nie przeczytałeś? Dla papierka, który będzie potrzebny do wzięcia ślubu kościelnego. A po im ten ślub? Tego to już nie wiem... > Katecheci powinni miec mozilwowc nie > wpuszczania takich osb na lekcje. Nauczyciel / wykładowca / Katechet(k)a nie może "nie wpuścić" bo zostawić ucznia bez opieki podczas zajęć szkolnych. A to, że nie ma alternatywnych zajęć z etyki dla tych, którzy nie chodzą na religię, to nie wina samego katechety ale kierownictwa szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczita Ostra jazda na reli 01.10.07, 10:01 Religia kojarzy mi się z uczeniem się na pamięć przykazań i lekcji, bo z tego ksiądz pytał całą podstawówkę i 1 klasę LO. Nie było poważnych rozmów na tematy nas interesujące, ksiądz widząc w plecaku gazetę młodzieżową mówił że to dzieło szatana...Dlatego w liceum przestałam na nią chodzić, skoro z tej lekcji i tak nic nie wynosiłam... Teraz lekcje są obowiązkowe, tylko tok nauczania niech się zmieni..bo nadal będzie tak jak w opisanym artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
z616 Re: Ostra jazda na reli 01.10.07, 10:39 jak mi ktos mowi ze to dzielo szatana:) to ja odpowiadam mu ze ja znam szatana bardzo dobrze i powdzial mi ze on nie mial z tym nic wspolnego :D Odpowiedz Link Zgłoś
bonar10 Po co debile chodzą na religię? 01.10.07, 10:22 Nie rozumiem, czy tych debili trzeba wpuszczać na lekcje religii? Przecież ich nic nie jest w stanie zmusić do uważania na tych lekcjach i respektowania uwag prowadzacego lekcje. To jakieś bachory ateistów, którzy nie nauczyli, że księdza, siostrę zakonną trzeba szanować. Co z nich wyrośnie? Przecież to przyszli kryminaliści! Przerażające są te filmiki i tekst artykułu. Właściwie to chyba jedynym rozwiązaniem jest wysłanie takiego durnia od razu do ciężkiej roboty w kamieniołomach, albo w kopalni. Tam jest ich miejsce! I jeszcze powinni być skuci łańcuchami. Inni od razu nabraliby szcunku do szkoły, do kościoła, do religii i w ogóle do ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
z616 Re: Po co debile chodzą na religię? 01.10.07, 10:42 > być skuci łańcuchami. Inni od razu nabraliby szcunku do szkoły, do kościoła, do > religii i w ogóle do ludzi. idz na ksiedza bedziesz pasowac do tej grupy ludzi :D ja osobiscie bym ciebie zagnal do takiej roboty, moze bys uwierzyl po paru dniach, ze boga nie ma :P i nabral szacunku wobec ludzi, ktorzy twardo stapaja po ziemi :P Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Po co debile chodzą na religię? 01.10.07, 11:07 Jakoś nie mogę uszanować kogoś, kto wyśmiewa każdą osobę o innych poglądach. Odpowiedz Link Zgłoś
z616 Re: Po co debile chodzą na religię? 01.10.07, 11:22 odpwiem ci jak kazdej osobie ktora weirzy w boga jezeli wierzysz w boga to trzymaj sie scisle punktow ktore wyznacza pismo swiete - po tym co piszesz watpie zebys kiedy kolwiek tam zajrzal - nawet ja ateista czesciej zagladam tam zeby walsnie obalac te wasze "argumenty"... pamietaj jednak ze jezeli odrzucasz ktorakolwiek z zasad bedziesz potepiony i do nieba nie trafisz:P a jezus cie kochal nie bedzie :P bo skoro nie masz szacunku dla ludzi to nie masz szacunku dla boga - weic radze ci sie przygotowac ze spotkamy sie w piekle :) Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Po co debile chodzą na religię? 01.10.07, 12:06 Tak swoją drogą (na szczęście) nie jestem rodzaju męskiego. Naprawdę nie wszyscy ludzie są mężczyznami. Będę robić, co JA uważam za stosowne, a nie to, co ty mi się starasz narzucić. Tylko ty masz prawo dyktować ludziom, jak ma wyglądać wiara? Ty, który nie szanujesz żadnej wiary innej niż wiara w prawa nauki? Pismo Święte jest tekstem historycznym i nie sądzę, by należało rozumieć każde słowo ze stuprocentową dosłownością. Tym bardziej monopolu na prawdę nie ma Kościół. Ale po prostu niedobrze mi się już robi od propagandy, w której religię określa się per "bajki" albo "największe zło świata". Genialny pomysł, odpowiedzieć na nietolerancję nietolerancją. Wyśmiewać każdego o innych poglądach. Po prostu uosobienie szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Po co debile chodzą na religię? 01.10.07, 12:16 Religia, jako całość, nie dotyczy to tylko KK, jest złem. głównie dlatego, że oddala od pojedyńczego człowieka obowiązek samodzielnego myślenia, a tzw "moralność" religijna jest tylko protezą, która pomaga dzielić świat na "naszych" i innych. Dlatego wartościuje się człowieka ze względu na jego przynależzność do organizacji religijnej a nie rzeczywistą wartość jego człowieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
z616 Re: Po co debile chodzą na religię? 01.10.07, 12:19 no no czyli "jest jeden bog" zinterpretuje sobie ze jest weile bostw :P albo, ze nie ma zadnego - jezeli masz dany text, ktory traktuje o czyms to trzeba go interpretowac jednoznacznie, a nie ze jakis text ma 100 przeslan, czlwoiek wylawia np jedno i mowi, ze to sciema i za chwile koles mu mowi, ze to nie to i daje mu inna wersje interpretacji i tak w kolko:P ja jak widze text "jest jeden bog" tzn jest 1 tylko 1 i nie ma zadnego innego.... i wszytkie inne sformulowania traktuje w ten sam sposob:P ja osobiscie nie uwazam, ze religia to najweirze zlo swaita, jak juz mowilem ludzmi poprzez waire mozna manipulowac.. pytanie tylko czy jestes manipulowanym czy manipulujesz... w koncu tylko po to powstala religia, a jak naprwade myslisz, ze trafisz do nieba to zdaj sobie srpawe, ze wsyztko co odczowasz za zycia to dzieje sie w twoim mozgu i jezeli twoja dusza wyfrunie z ciala to nie bedzie miala zadnych doznan:P weic bedziesz slepe, gluche, nieme i sparalizowane, jak uwazasz, ze to super stan na przezycie wiecznosci to weirz sobie dalej w to :P Odpowiedz Link Zgłoś
klusujacy.hipopotam Re: Po co debile chodzą na religię? 01.10.07, 12:39 > jezeli wierzysz w boga to trzymaj sie scisle punktow ktore > wyznacza pismo swiete [...] pamietaj jednak ze jezeli odrzucasz > ktorakolwiek z zasad bedziesz potepiony i do nieba nie trafisz To nic nie da. Gostek pewnie je schabowe, pije alkohol i nie odbył pielgrzymki do Mekki, więc nawet jeśli uda mu się u Jezusa, to będzie miał przes.rane u Allaha. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Po co debile chodzą na religię? 01.10.07, 14:12 > e - po tym co piszesz watpie zebys kiedy kolwiek tam zajrzal - nawet ja ateista > czesciej zagladam tam zeby walsnie obalac te wasze "argumenty"... Ech, i znowu pieprzysz. To skoro tak często zaglądasz, żeby obalać argumenty, to jeszcze na dekalog nie trafiłeś? Poza tym co Ci zależy tak na tym obalaniu, he? Jak ja mam w rodzinie dziewczyny Świadków Jehowy, którzy uważam powymyślali sobie jakieś głupie interpretacje, to po prostu z nimi nie rozmawiam, a nie wysmiewam, dowalam, obalam, czepiam się, udowadniam swoją wyższość i tak dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 na szacunek trzeba zasłużyć... niestety 01.10.07, 11:36 i kościół też musi zasłuzyc... czasy, gdy ludzie leżeli plackiem przed kazdym klechą skonczyły sie bezpowrotnie (oczywiscie, nie dotyczy to pisu - oni wciaz leżą krzyżem przed rydzolem) sprawa jest bardzo prosta, religia nie powinna byc w szkole jako dziecko chodzilem na religie w niedziele do salki obok koscioła i to bylo ok, bo byli tam tylko zainteresowani w szkole sredniej juz nie chodzilem na religię, bo osiągnalem pewien stopien rozwoju, ktory wyklucza wiare w te bajki, ale wtedy koledzy też chodzili na religię do koscioła... dopiero pozniej leżący krzyzem przed klerem politycy złamali wszelkie zasady i wprowadzili indoktrynacje dzieci na siłę... chciały klechy, to mają za swoje... Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Po co debile chodzą na religię? 01.10.07, 14:10 > Nie rozumiem, czy tych debili trzeba wpuszczać na lekcje religii? Trzeba, bo religia w szkole podlega przepisom szkolnym. NIe można ucznia wywalić z lekcji, bo odpowiedzialność bo tamto, sramto. Jakby religia była w salkach katechetycznych, to by nie trzeba było ich wpuszczać. Słyszałeś kiedykolwiek o takich zachowaniach uczniów na szkółce niedzielnej, szkółce koranicznej czy zebraniu świadków jehowy? Nie, prawda? Bo to się nie odbywa w szkole, i kto nie chce - nie chodzi. > To jakieś bachory ateistów, którzy nie nauczyli, że > księdza, siostrę zakonną trzeba szanować. Co z nich wyrośnie? Wiesz, moja matka jest katoliczką tak jaki babcia i większość rodziny. Wśród przyjaciół mamy kilku księży, w rodzinie działaczy oazowych itp. I nikt mi nigdy nie wciskał, ze księdza trzeba szanować, tylko dlatego, że jest księdzem. Zawsze mi mówiono, że na szacunek zasługuje ten, kto zasługuje, że tak to w skrocie ujmę. I wyrosłem na normalnego człowieka, szanującego i szanowanego, choć z dala od kościoła... Odpowiedz Link Zgłoś
sybir Re: biznesowa radiomaryjo 01.10.07, 10:22 Bu ha ha ha almagus napisał: > Maryjo? > „Mordo ty moja”. > Załatw goja, > agnostyka, > bezbożnika. > Daj urzędy. > Załatw mendy. > Dawaj nam Kraj. > Bo My to naj. > Najuczciwsi. > Najszczęśliwsi. > Z Prawicowości > i Sprawiedliwości. > Włączeni z prawej, > wyłączeni z lewej, > czyli bez serca > dla innowierca. > Takie półgłówki, > z bożej stołówki. > > Top czarownice w latrynie. > winna, gdy śmierdzi, wypłynie. > Odpowiedz Link Zgłoś
flash3r Re: biznesowa radiomaryjo 01.10.07, 11:42 "- Po co chodzisz na religię? W szkole średniej sam możesz zdecydować. - Rodzice by się czepiali. Zresztą kiedyś mogę chcieć ślubu kościelnego. Lepiej mieć papierek. " To zdanie mówi wszystko, więc niech nikt nie plecie głupio, że ktoś jest zmuszany do religii (przynajmniej w LO) @emigrancik Poczytaj trochę bo masz małe braki w wiedzy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
konra2 ____________winien tej sytuacji jest tylko kosciol 01.10.07, 15:11 Winien tej sytuacji jest tylko kosciol. Dzieci nie majo respektu dla ludzi kosciola bo ich rodzice go nie majo. A nie majo bo kosciol sie wchrzania we wszystkie dziedziny zycia, nawet tam gdzie nie powinien, jak np. polityka. A w dodatku jak sie niektorzy ludzie kosciola prowadzo w zyciu ? A te mercedesy, a te pierscienie, a te krzykliwe bogactwo, a te awanturnictwo polityczne. A jakie odzywki leco od nich, np. zone prezydenta nazywajo wiedzmo, zalecajo eutanazje, itp. itd. Oni sie takimi rzeczami tylko osmieszajo w oczach spoleczenstwa. Tylko ludzie zwani moherami przyklaskujo takim zachowaniom. Ja zawsze oczekiwalem od ludzi kosciola czegos wiecej. Jakis dobry, moralny przyklad, jakas neutralnosc polityczna, jakies umiarkowanie z obnoszeniem sie z bogactwem. W ten sposob zdobywa sie szacunek ludzi, a nie tylko tzw. moherow. Wielu doroslych nie szanuje ludzi koscola, to czemu sie tego oczekuje od dzieci ? Odpowiedz Link Zgłoś
jot-44 Ostra jazda na reli 01.10.07, 10:26 Mam lat 63 i przeżyłem krótko nauke religii w szkole, a następnie w bardzo zimnej salce zabytkowego kościoła. Uważam,że po to zbudowano tak wiele sal szkolnych przy kościołach,by młodzież mogła godnie zapoznawać się tam,niejako u źródła,z tajemnicami wiary. Religijne szkoły niedzielne dla osób wierzących oddadzą dla innych celów dydaktycznych zajęte 2 godziny tygodniowo. Trzeba zrozumiec młodzież,że to co stara się wpoić niejako przymusem- nigdy nic dobrego nie przynosi.Dzisiaj kościół ma dobre zaplecze i większą powagę u siebie niż w często rozpasanej szkole świeckiej. Jestem osobą wierzącą - katolikiem,ale na miły Bóg,nie widzę potrzeby uszczęśliwiania religią na siłę.Tak jak przykrym jest dla mnie widok krzyża zawieszonego przez nadgorliwego posła w Sali Sejmu.Przykrym - bo Chrystus na Krzyżu musi uczestniczyć niekiedy w gorszących spektaklach urządzanych przez polityków z różnych opcji.Moich współwyznawców niestety -też.Może ktoś to w końcu zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Ostra jazda na reli 01.10.07, 10:35 Chapeau bas!!! Szkoda tylko, że zwykły ludzki zdrowy rozsądek jest tak rzadkim zjawiskiem! Zarówno wśród wierzących jak i niewierzących Odpowiedz Link Zgłoś
szoszan Re: Ostra jazda na reli 01.10.07, 11:03 >>nie widzę potrzeby uszczęśliwiania religią na siłę.<< Panie jot44, większość społeczeństwa nie widzi o czym doskonale wiedzą i politycy i Pański kościół i to nie zmieniło się od 1990 r. od wprowadzenia rozporządzeniem(!!!) premiera RP(T.Mazowieckiego)religii do szkół.Społeczeństwo pomne powojennych także Pańskich doswiadczeń chciało referendum w tej sprawie, ale obawiając się o jego wynik wykonano polityczny ukłon w stronę Episkopatu i KK w Polsce. Może i w podzięce za walkę komuną, ale bardziej w trosce o społeczne poparcie dla ówczesnego rządu i UD Odpowiedz Link Zgłoś
jot-44 Re: Ostra jazda na reli 01.10.07, 12:20 Otóż w 1990 wprowadzenie nauki religii {i etyki!] w szkole miało tez podłoże odreagowania pełzającej soc-laicyzacji w PRL-u. Dziś mamy już chyba wystarczający okres,by zastanowic się nad plusami i minusami tamtej,prawdopodobnie,słusznej decyzji. Sądzę,że zasadniczą rolę może odegrać Episkopat.Tak jak tenże Episkopat,moim zdaniem,powinien zareagować negatywnie na wieszanie krzyży w miejscach publicznych- np.sala obrad Sejmu i inne temu podobne.Zareagować w imię ochrony tak ważnego symbolu,symbolu wiary nas katolików. Odpowiedz Link Zgłoś
mentice Re: Ostra jazda na reli 01.10.07, 19:32 Mysle ze Episkopat/Kosciol K. w Polsce nie ma nic przeciwko krzyzom i relikwiom w sejmie i gdzie tylko popadnie. Oni sie boja, ze jak katecheza zostanie wyprowadzona ze szkoly to bardzo malo dzieci bedzie chodzilo na ich "nauki". To jest walka o wladze i umysly mlodego pokolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
olejowy.bogacz subkultura slumsow 01.10.07, 10:26 sie tu wypowiada sorry wypisuje a michnik z pala dyrygencka podskakuje uciesznie Odpowiedz Link Zgłoś
miazgulec Ostra jazda na reli 01.10.07, 10:30 jestem po teologii i wolę pracować za większa kase w Leroy Merlin i radzić sobie z trudnymi klientami , niż szarpać się z bachorami za 850 zł miesięcznie. juz dawno temu chodzilam do liceum i mimo ze mlodziez byla inna to i tak 3/4 klasy lekceważyło religię. Raz tylko było oki, jak przyszedł przystojny katecheta :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bonar10 Najlepiej jeśli religia wróci do sal katechetyczny 01.10.07, 10:33 Wtedy nie będą tam raczej chodziły takie bęcwały. Może jeden z drugim pójdą po prostu [pod budkę z piwem, a potem narzygać pod drzewo. A na lekcje religii pójdą ci, którzy tego rzeczywiście potrzebują. I tam w razie czego katecheta będzie mógł wyrzucić za drzwi tego, kto ma tego dnia durnowaty nastrój. Odpowiedz Link Zgłoś
z616 Re: Najlepiej jeśli religia wróci do sal katechet 01.10.07, 10:49 powiem ci tak kosciol w obecnej sytuacji nie zgodzi sie na wycofanie religii ze szkol gdyz to by bylo "Zabojstwo" :) poweidz szczerze kto z wierzacych by wierzyl jezeli by nie stosowano wobec nich przymusu albo nie wmawialo sie im bajek? - nikt, dlatego tez kosciol dorbze o tym wie i nie wyposcil z lap ludzi ktorych ma we wladzy i ktorych moze kontrolowac:P Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Najlepiej jeśli religia wróci do sal katechet 01.10.07, 14:16 Ech, a ty znowu od rzeczy. Byłyby tysiące wierzących szczerze ludzi, tak jak są teraz. I to nie tylko katolików, ale i protestantów, prawosławnych, świadków jehowy, muzułmanów i tak dalej i tak dalej. To, co się wyprawia w polityce (tak wewnątrzkościelnej jak i polskiej) na prawdziwą wiarę wpływu nie ma praktycznie żadnego. Kościół na wycofanie religii się nie zgodzi nie z tych powodów o których piszesz, tylko dlatego, że to by skończyło z mitem "polski katolickiej" gdzie 95% ludzi to wierzący katolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
z616 Re: Najlepiej jeśli religia wróci do sal katechet 01.10.07, 15:13 te statystyki to chyba z ch..a wziete w polsce jest okolo 55% katolikow poza tym nawet nie weisz ilu z tych 55% jest nieweirzacych praktykujacych albo zwyklych ateistow ktorzy sa wpisani w ksiegi koscielne ... ja osobiscie jescze jestem wpisany ale czynie starania zeby sie wypisac, zeby nie funcionowac w tych zawyzonych statystykach Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Najlepiej jeśli religia wróci do sal katechet 01.10.07, 20:38 A po co czynisz starania żeby się wypisać, skoro ta instytucja nic dla Ciebie nie znaczy? Dla mnie tak samo, więc mi wisi, co oni sobie tam skrobią w tych księgach... Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk " Rozprzężenie na katechezie bierze się z .... 01.10.07, 10:40 "Biskup Antoni Długosz, specjalista od katechezy, występuje w programie telewizyjnym dla dzieci "Ziarno". Widzi sprawę inaczej: - Rozprzężenie na katechezie bierze się z lekceważenia religii w polskich domach. Skoro rodzice śmieją się z księży i Kościoła, to trudno wymagać, by dzieci traktowały te sprawy inaczej." Obecna lekcewazenie religii w domach bierze sie z "osiagniec", nie tylko medialnych, polskiej hierarchi kk poczawszy od ks Jankowski, o. Rydzyka, o. Hejmo, ks M. Czajkowskiego, ks M. Malinskiego, Abp Wielgusa, Bp Paetza i wielu wielu innych ktorych nazwiska sa mniej znane. Mlodziez czyta, obserwuje i sie smieje bo ma z czego. Powiedzialoby sie, ze w porownaniu z "osiagnieciami" eminentnych przedstawicieli polskiej hierarchi kk, Episkopatu Polski i ich postawy wobec wielu problemow spolecznych (miedzy innymi lustracji) w okresie 18-letniego bezmogowia wiara i religia w polskich domach jest tym z czego polska hierarchia kk powinna brac przyklad! Wypowiedz Biskupa Antonie Dlugosza w obecnej sytuacji do ktorej doprowadzily kompromitujace decyzje roznych koscielnych eminencji jest niczym innym jak szczytem bezczelnosci i objawem znanej z histori arogancji polskiej hierarchi kk !!! Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Religii jest za duzo w szkołach to jest problem 01.10.07, 11:16 Wszystko bierze się z tego ,że religii jest za du zo w szkole . dzieciaki wyczuwają ,że zmusza się ich do czegoś co nie ma sensu jest niepotrzebne. Religie wepchnieto do szkół z pominięciem Sejmu - kuchennymni drzwiami . W dodatku kompletnie nie trafiono z ilością godzin lekcyjnych. RELIGIA jest od przedszkola do matury po dwie godziny tygodniowo + parę dni rekolekcji - to też religia - kosztem godzin z innych przedmiotów + katechizacja niedzielna i świąteczna + specjalne zajęcia przynajmniej raz w tygodniu rok przed komunią i dwa lata przed bierzmowaniem. Jak dobrze policzyć to jest tego prawie tyle samo co lekcji polskiego ,czy matematyki i prawie 5 razy więcej niż fizyki, biologii ,historii , geografii. To nieporozumienie. To jest absurdi dramat zarazem. Swoim dzieciom radzę ,żeby na religii uczyli się innych przedmiotów pod ławką skoro dorosli nie potrafią podjąc mądrej decyzji w sprawie ilości godzin religii w szkole to niech dzieci będa mądrzejsze i jakoś naprawiają ten błąd. U proboszcza byłem w sprawie dodatkowych godzin przed bierzmowaniem - odesłal mnie do prowadzącego, który stał spóściwszy oczy w podłogę i nie umiał mi odpowiedzieć dlaczego mimo 2 godzin religii dziecko jeszcze po południu musi przychodzić na jakieś zajęcia, chodż komple3tnie nie ma na to czasu - trenuje sport, ma dodatkowe zajęcia z języka i musi myslec o czekających go testach gimnazjalnych w tym samym roku co bierzmowanie - kolejny absurd. Nie umiał mi odpowiedzieć , dlaczego koniecznych prób nie mozna zrobić po mszy w niedzielę , a katechezę wpleść w lekcję religii i msze niedzielne. KS biskup Długosz namawia do rozmowy z proboszczem. PO mojej wizycie proboszc zsię do mnie nie odzywa i ma mnie za wichszyciela. Niech religia będzie w szkole do pierwszej komunii którą mozna przenieść do 3 klasy. Później niech księza organizują dla chętnych zajęcia przykościelne na zasadzie klubów dyskusyjnych , oaz, zbiórek harcerskich itp. Niech się wysilą , a nie łatwa kasa z budżetu za te same bzdety przez 13 lat dwa razy w tygodniu. Bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Religii jest za duzo w szkołach to jest probl 01.10.07, 14:21 > zasadzie klubów dyskusyjnych , oaz, zbiórek harcerskich proszę mi religii do harcerstwa nie mieszać! Przez moje kilka lat pracy w harcerstwie dość się nawojowałem z wszędobylskim wpychaniem katolicyzmu, z przymusowym wychodzeniem całego obozu na msze święte i tak dalej. Harcerstwo opiera się na szlachetnych zasadach, owszem, ale nie dlatego, że jest katolickie, ale dlatego, że są to ogólne zasady, które są po prostu słuszne. Harcerstwo tak jak i szkoła nie jest miejscem na religię. To znaczy inaczej - ja bardzo chętnie zobaczę w harcerstwie księży, ale jako opcję, a nie normę. Tak jak widzę drużyny komandosów, podróżników, rowerzystów czy koniarzy. Każdy w harcerstwie znajdzie coś dla siebie, ale trzon powinien być neutralny religijnie, politycznie i co do form aktywnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Czy religii jewt za duzo w harcerstwie? 02.10.07, 20:07 Ustalmy może najpierw o jakim harcerstwie mówimy. Są dwa jedno świeckie drugie przykościelne. Jakos trudno mi sobie wyobrazić ,zeby to przykościelne nie miało żadnych elementów katechizcji w swoim programie. Zgadzam się natomiast ,że tego nie musi być wiele wystarczy dosłownie parę.Np modlitwa przed posiłkiem + dbałość o dobre uczynki i OK. O czymś takim myślałem mowiąc ,że to wystarczy zamiast obecnych lekcji religii w starszych klasach. Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 klechy to najgłupsza sekta na świecie 01.10.07, 11:25 oni chyba nigdy nie pojmą, ze na siłę się już nie da, bo nikt normalny w te wypierdziny o ogniu piekielnym i wiecznym potępieniu zwyczajnie nie wierzy nie umieją zainteresowac, smucą jakieś bzdety o "czystosci" przed slubem, a dzieciaki bzykają sie w szkolnych kiblach;) klechom sie wydaje, ze skoro oni wierzą, to wszyscy też powinni... niestety, to nie jest takie proste;) a może: na szczescie? Polak-ateista religii w ogole nie powinno być w szkole, bo to jest łamanie konstytucji! Odpowiedz Link Zgłoś
z616 Re: klechy to najgłupsza sekta na świecie 01.10.07, 12:28 > religii w ogole nie powinno być w szkole, bo to jest łamanie > konstytucji! dokladnie:)a mowi o tym art 53. ust. 1-2 konstytucji rzeczypospolitej polskiej z dnia 2 kwietnia 1997r (dz. u. 1997 nr 78 poz 483) Odpowiedz Link Zgłoś
jogibaboo Która partia usunie religię ze szkół? 01.10.07, 15:52 Ma głos mój, mojej rodziny i sporego grona przyjaciół i znajomych! Czas wyegzekwować prawo wynikające z konstytucji. Dodatkowo każdy wierzący wzorem krajów zachodnich - niech się konkretnie zadeklaruje i przeznaczy część swego dochodu na kościół katolicki. Ciekawe, ilu wówczas by uznało się za niewierzących. A państwo miałoby wreszcie jakąś kontrolę nad finansami przepływającymi przez chciwe klesze ręce. Odpowiedz Link Zgłoś
nauczycielka77 To nie tylko na religii 01.10.07, 11:25 Na religii naprawde uczniowie zachowuja sie zkandalicznie, ale na innych lekcjach tak samo. Bo niby czym sie rozni religia od matematyki? Dla dzisiejszej mlodziezy to wszystko nuda! Podobno w Szwajcarii obowiazek szkolny konczy sie w gimnazjum.Po gimanzjum delikwent ktory nie chce isc dalej do szkoly idzie 4 razy w tyogodniu na praktyki a raz w tygodniu na zajecia w szkole, pewnie po to zeby nie zapomnial calkowicie jak sie poprawnie pisze. W tym ukladzie w liceach uczas sie tylko Ci, ktorzy naprawde chca sie uczyc i studiowac. Odpowiedz Link Zgłoś
choc Re: To nie tylko na religii 01.10.07, 12:29 Obowiązek szkolny w Polsce również kończy się na gimnazjum. Liceum i zawodówka nie są obowiązkowe. A co do różnic pomiędzy matematyką i religią - wydaje mi się, że są delikatnie mówiąc znaczne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
z616 Re: To nie tylko na religii 01.10.07, 12:32 >Bo niby czym sie rozni religia od >matematyki? tym, ze nie jast nauka... tym, ze w matmie jedno z drugiego wynika, a w religi masz czysty dogmatyzm.... jak mozna porownywac matme z religia.. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "Bo (..) czym sie rozni religia od matematyki ?" 01.10.07, 13:09 Uczmy zatem dzieci zamiast matematyki religi ! Skoro nie ma roznicy. Dla mnie jest kolosalna mimo, ze nie bylem orlem. Matematyka jest narzedziem bez znajomosci, ktorego na poziomie conajmniej matury, zrozumienie otaczajacej rzeczywistosci jest nieomal niemozliwe. Religia podobnie zreszta jak historia w szkolach jest niczym innym jak latwym substytutem dla tych dla ktorych matematyka jest za trudna. Stad tylu jest w Polsce "wyznawcow" o. Rydzyka i schizofrenicznych pasjonatow przeszlosci, ktorym przegrane wzorce z histori zastepuja wlasne zdolnosci do oceny obecnej rzeczywistosci! Bo niby czym sie rozni religia od matematyki? Re: To nie tylko na religii Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: "Bo (..) czym sie rozni religia od matematyki 01.10.07, 14:25 O rany, nie zrozumieliśice o co chodziło. Czym się różni religia od matematyki dla takiego głąba, który wszystko ma w dupie po równo. O to szło. A nie o to, ze religia jest nauką. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Ostra jazda dawniej a dziś 01.10.07, 12:24 Gdy ja chodziłem do liceum, było to w latach siedemdziesiątych, robiono sobie jaja z języka rosyjskiego i tzw. "pedałówy". Instynktowna młodzieńcza obrona przed zniewoleniem i totalitaryzmem, po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
paralela1 Doprowadzić nauczyciela do płaczu 01.10.07, 13:03 to ulubiona zabawa uczniów nie tylko na religii, czy w takim razie zlikwidować szkołę? Odpowiedz Link Zgłoś
z616 Re: Doprowadzić nauczyciela do płaczu 01.10.07, 13:10 zlikwidowac szkole publiczna zrobic prywatna:P jezeli dzieciak dostal by w dupe od starego za to ze marnotrawi jego kase, to nastepny razem juz by przynajmniej w szkole sie zachowywal poprawnie Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Doprowadzić nauczyciela do płaczu 01.10.07, 13:29 A nie ciekawi Cię Paralela fakt, że potworne zdziczenie obyczajów w polskiej szkole NASILIŁO się od chwili wprowadzenia religii do szkoły? Zresztą twój post ma niewiele wspólnego z rzeczywistym problemem. Nauczanie religii w Polsce, dodatkowo na warunkach w jakich się odbywa jest po prostu religijną indoktrynacją, która nie ma nic wspólnego z ideą państwa świeckiego. Ja osobiście jestem gorącym zwolennikiem wprowadzenia religioznawstwa (a raczej ogólniej pojętego kulturoznawstwa) oraz etyki. Ale powinno być ono nauczane przez osoby świeckie, z przygotowaniem pedagogicznym, nie przez księży czy zakonnice. Jeśli ktoś już czuje potrzebę religijności, to od tego są kościoły, zbory, meczety czy inne świątynie. Pod tym względem mam takie samo podejście jak do aborcji. Powinna być dozwolona na takiej zasadzie jak w innych krajach Europy. Po prostu dlatego, że jeśli dla kogoś jest to niedopuszczalne, to po prostu tego nie zrobi. A jeśli nie - to chyba lepiej żeby miał zapewnione jak najlepsze warunki przerywania ciąży czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Religia,etyka,kulturoznawstwo,rel igioznawstwo i co 01.10.07, 13:44 i co jeszcze? Skoro myslisz ,że zamiast religii powinno być religioznawstwo a raczej kulturoznawstwo ,to w zasadzie myslisz podobnie do tych którzy religie do szkół wprowadzali. Takie przedmioty + WOS + PO to są koszałki opałki , a nie normalne przedmioty. Elemnty etyki kulturoznawstwa religioznawstwa wystepuja na j. polskim i historii i wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Religia,etyka,kulturoznawstwo,rel igioznawstw 01.10.07, 13:51 Jeśli ktoś na poważnie zająłby się reformą programów nauczania w/w przedmiotów i rzeczywiście religioznawstwo, czy kulturoznawstwo byłobby porządnie nauczane, to jestem za. Zupełnie inną sprawą jest fakt, że zgadzam się, że nie powinno bbyć obowiązku nauki powyżej gimnazjum. Ale w Liceach, zwłaszcza w klasach humanistycznych jest tego rodzaju wiedzy za mało. I potem taki delikwent idzie na studia humanistyczne i nie wie kim był Huizinga, czy Ferdynand de Saussure Odpowiedz Link Zgłoś
antymarcin4 Re: Religia,etyka,kulturoznawstwo,rel igioznawst 01.10.07, 13:59 Religia a religioznawstwo to zupelnie inna sprawa. W Polsce "religia" niestety oznacza KK. Mialem kiedys swietna pania od historii, ktora wykladala religioznawstwo, ale to bylo jeszce przed czasem mieszania w glowach, tak jak to ma miejsce obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 A kto to Huizinga, czy Ferdynand de Saussure ? 01.10.07, 14:31 Tez nie wiem kim był Huizinga czy Ferdynand de Saussure ?, a na brak wykształcenia nie narzekam. Obecnie jest ponad 6 mld ludzi na świecie ,a w badaniach naukowych pracuje więcej niz do tej pory było naukowców na przestrzeni dziejów. Trzeba sie będzie pogodzić ,że stopniowo nie będzie miejsca w "pamieci" na naukę o twórcach, bo trzeba znależć miejsce na same prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: A kto to Huizinga, czy Ferdynand de Saussure 01.10.07, 14:44 Jeżeli jesteś informatykiem, fizykiem kwantowym, czy inżynierem budownictwa, to faktycznie jest to dla ciebie wiedza niepotrzebna, ja miałam na myśli klasy humanistyczne :) Odpowiedz Link Zgłoś
z616 Re: Religia,etyka,kulturoznawstwo,rel igioznawstw 01.10.07, 15:08 a czemu nie podzielic np muzyki na nauke na kazdym z instrumentow? poczawszy od trojkacika skonczywszy na perkusji... bedzie ze 100 instumentow i kazdy bedzie musial umeic grac na kazdym instrumencie.... to dopiero by byla jak by miec 100 przedmiotow i ze 70 lufy:P wiecie ludzie co to jest profil ksztalcenia, jezeli kogos cos itneresuje to sie w tym profilu ksztalci, na ch..a informatykowi gra na dzwoneczkach? po co mi religioznawstwo? po co mi setki innych bzdur ktorych ucza w szkolach, a po zdaniu matury 90% rzeczy ani razu w ciagu calego zycia sie nie uzyje?.... kolega wyzej napisal wyraznie ze niektore przedmioty zawieraja sporo elementow z roznych dziedzin zycia a te wasze dodatkowe nauki o kulturach wschodu o kazdej religi to po co ma byc? chcesz sie uczyc czegos o danej spolecznosci, religii czy cos idz prywatnie jest mase szkol oferujacych takie cos.. Odpowiedz Link Zgłoś
antymarcin4 Re: Religia,etyka,kulturoznawstwo,rel igioznawst 01.10.07, 15:38 No nie przesadzajmy. Wiedza ogolna tez jest potrzebna, i nic zlego ze nawet zagozaly fizyk czy informatyk bedzie mial pojecie o tych "filozofiach wschodu". Jak zaczniemi tak obcinac co sie komu przyda w zyciu to pozostaniemy z polskim i matematyka. A po za tym tak do konca nie kazdy wie co bedzie robil w przyszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
z616 Re: Religia,etyka,kulturoznawstwo,rel igioznaws 01.10.07, 15:46 to czemu ja mam placic za lduzi niezdecydowanych...? ja odkad skonczylem 7 lat wiedzialem ze bede inforamtykiem no i jestem.. a jak ktos nie wie co ze soba zrobic to jego problem niech idzie na ksiedza i wszysyc beda mieli problem z glowy Odpowiedz Link Zgłoś
antymarcin4 Re: Religia,etyka,kulturoznawstwo,rel igioznaw 01.10.07, 15:57 Takie troche skrajne podejscie. Niektorzy wiedza w wieku lat 7 a innym trzeba troche dluzej czasu.Z tym placeniem z wlasnej kieszeni tez troche przesada, no chyba ze prywatna szkola a z podatkami to podzial nie jest juz taki prosty. Znam sporo ludzi z wyksztalceniem technicznym i zawsze podziwiam ich rozlegla wiedze humanistyczna, ktora nabyli w szkole. Nie ma sie co tak odcinac od wiedzy ogolnej. No ale ta dyskusja troche na inny czas poniewaz religia nie jest moim zdaniem potrzebna w szkolach a o tym w tym artykule . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia-asia1 Re: Doprowadzić nauczyciela do płaczu 03.10.07, 13:28 To tak naprawdę świadczy o tym, że wiele ludzi wcale nie powinno uczyć w szkole. Nowy ksiądz w szkole mojego dziecka tak się przejął ocenami, że same 1 i 2 daje. Moje dziecko jest zupełnie zdezorientowane, skoro w zeszłym roku miał 5 i 6 co się stało, że w tym roku takie dno? Zresztą tak ma cała klasa. A oceny się liczą do gimnazjum, do wszystkiego. pertraktujemy, bo dziecko nie chce chodzić na religię. No cóż albo go po prostu wypiszemy,pójdziemy na wojnę ze szkołą i z proboszczem, ale nie będzie mi ksiądz demoralizował mojego dziecka niesprawiedliwością i nieprzewidywalnością . Już nie mówię o tym że przyszło takie przestraszone ciućmo bez przygotowania: dydaktycznego, psychologicznego i metodycznego, bo to zazwyczaj norma.Ale drzeć się potrafi świetnie. Odpowiedz Link Zgłoś
slawinek Trza było zostawić religię w parafiach 01.10.07, 13:14 Za moich czasów chodziło się na katechezę z przyjemnością.Nikt nikogo do tego nie zmuszał nie wystawiał ocen nie negował absencji. Proszę zauważyć że jak wymyślono katechezę w szkołach na siłę to są problemy.Należy z tego wyciągnąć logiczne wnioski. Chyba księża to potrafią???? Odpowiedz Link Zgłoś
e-teacher Ostra jazda na reli 01.10.07, 13:19 Trudno komentować sam artykuł, problemem są katecheci - nie wszyscy, rzecz jasna. W szkole, w której uczyłam, były różne przykre przykłady. Siostra zakonna, która trenowała na dzieciach ciosy karate, katechetka, która ubliżała uczniom w karygodny sposób, inna katechetka, która robiła piekło(tak wyszło)w szkole z powodu lekcji o Halloween na angielskim i z powodu udziału uczniów w kweście na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Kochani, jednym słowem żal serce ściska. Do pracy w szkole trafili ludzie, którzy nie mają serca do pracy z dziećmi(młodzieżą), często sfrustrowani, zakompleksieni. Nie są to ludzie źli, ale i oni z uczniami i uczniowie z nimi bardzo się męczą. Nie wystarczy mocno wierzyć w Boga, by automatycznie mieć glejt na nauczanie religii. Uczniowie często wykorzystują fakt, że katecheci nie radzą sobie na lekcjach, bo młodzi ludzie bywają złośliwi, trudni wychowawczo, po prostu różni. Co do niewpuszczania na lekcje, to ośmielę się zaprotestować - za bezpieczeństwo ucznia podczas zajęć odpowiada nauczyciel, który w danym momencie prowadzi lekcje. Nie można ucznia nie wpuścić na lekcje! Owszem, uczeń może przestać chodzić na lekcje religii, ale muszą o tym fakcie wiedzieć i rodzice i władze szkolne. Nie wiem, czy uda się te problemy szybko rozwiązać, powinniśmy dużo rozmawiać, może to coś poukłada? Znam oczywiście superowych nauczycieli religii - siostrę, która porywała uczniów swoim entuzjazmem, radością życia, która tak grała w siatkówkę, że aż habit fruwał! Znam nauczyciela, który chodził z uczniami na rajdy i wycieczki, był ciepłym i dobrym człowiekiem. Katechetka mojej córki robiła więcej dla integracji w szkole integracyjnej niż inni nauczyciele, organizując wspaniałe pielgrzymki.Jeste pewnie wiele dobrych przykładów, ale te złe wiele psują i dlatego o nich częściej się mówi. Potrzeba do pracy z dziećmi POWOŁANIA, a nie nadania i tylko papierowych kwalifikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
z616 Re: Ostra jazda na reli 01.10.07, 13:30 ale czemu cos tkeigo ma miesjce w szkolach ? tzn religia Odpowiedz Link Zgłoś
harrypotter A potem te swiry zdaja mature i ida na medycyne 01.10.07, 13:52 albo na jakis inny odpowedzialny kierunek, a ludzie zmieniaja sie tylko troszke albo i nic. I te same scierwa moga potem decydowac o zyciu ludzkim albo o jego przyszlosci, rodzice ich wasadzaja tu i tam i potem my normlani ludzie sie musimy z nimi meczyc :/ Odpowiedz Link Zgłoś
mentorlevicy ha,ha jakie to śmieszne chodzić na religię,ha,ha 01.10.07, 14:04 uprawiać zabobon i ciemnogród , ha,ha wyśmiać tylko tu można mówić co się myśli o religii..ha.ha jakie to śmieszne Odpowiedz Link Zgłoś
vanessa14 brak socjalizacji 01.10.07, 14:11 Wszystko zależy od wychowania i poziomu uczniów - sama chodziłam do tzw. "renomowanego" liceum. Na każdej lekcji panował 100% spokój i cisza, uczniowie z szacunkiem podchodzili do nauczylieli, z księdzem włącznie. Z drugiej strony sam ksiądz był bardzo inteligentnym człowiekiem (miał doktorat), nikogo nie zmuszał do uczestniczenia w lekcji religii, ale ze wszystkimi rozmawiał. Do sali przychodził jeszcze w czasie przerwy, więc rozmawiał także z osobami, które na religię nie chodziły - wszyscy go bardzo cenili. Nigdy na siłę nie przekonywał do swoich racji, nie upierał się, umiał prowadzić dialog. Odpowiedz Link Zgłoś