Dodaj do ulubionych

Spóźniona satyra na PiS

14.11.07, 00:56
Kiedy czytam o tych paletach przenoszonych z kąta w kąt to myślę - o boże, do
jakich absurdalnie głupich i fałszywych przedstawień kapitalizmu trzeba się
zniżyć żeby w końcu pan recenzent z działu kultura zajarzył, że coś jest nie
tak. Ostania książka Witkowskiego była oparta na takich ekonomicznych
absurdach, jakby ktoś napisał reportaż o podróży w kosmos balonem z gumy do
żucia. No ale cóż, żaden z nich nigdy firmy własnej nie prowadził co najwyżej
przez 8 godzin mieszał łyżeczką herbatę w instytucji budżetowej i pomyślał, że
w supermarkecie też tak musi być. Na pohybel lewakom!
Obserwuj wątek
    • yanuss Spóźniona satyra na PiS 14.11.07, 12:44
      Wyjatkowo durna recenzja ! Nawet Klata by sie z nia nigdy nie chcial zgodzic. A
      co do podsluchow - czy to czasem nie redaktor naczelny wybiorczej nie zaczal tej
      zabawy ? Pawlowskiemu, jak to widac z recenzji, wszystko sie kojarzy z PiS-em.
      Trzeba sie bedzie leczyc..choc w tym przypadku to raczej nie rokuje..
      • mkaczka Re: Spóźniona satyra na PiS 14.11.07, 13:22
        Durna???? poczytaj inne: w Dzienniku, na e-teatr.pl - tam dopiero miażdżą.
        Pawłowski i tak jeszcze łagodnie pojechał, poświęcając połowę tekstu
        wychwalaniem poprzednich osiągnięć Klaty.
        • veruschka2 Re: Spóźniona satyra na PiS 18.11.07, 18:00
          to nie jest tak że nie zbierają zwykle cięgów od krytyki.. ale to
          chyba za brak wyrafinowania.. sa bradziej jak z brukowej bajki,
          naprawdę.. a te recenzje nigdy im nie zaszkodziły.. swoją drogą tez
          przezywalam okres niechęci do rozmaitości. wydawalo mi się że są jak
          poczwary (bo artystom "wielkiego formatu" nie przystoi sie tak na
          siłę promować nawet w brukowcach czy brać tematów które poprostu
          chwycą.. albo chwytały). w polskich warunkach wielkiej sztuki i
          obrzydzenia zupelnego do rynku artyści wylansowani wyglądają trochę
          jak poczwary..;-) ale kto nie doceni reżysera za to że znajdzie
          temat który poruszy widza?? oni mają widza dość mlodego z którym
          potrafią dobrze rozmawiać i wiedzą gdzie tkwią jego problemy,
          rozterki paranoje etc.. krytyka ich nie zawsze docenia albo atakuje
          wręcz obsesyjnie. ale nie chcą ich chyba zniszczyć. raczej nie widzą
          tam nic dla siebie.. albo po prostu nie chcą znosić łamania jakiejś
          tam formy co dla mnie akurat jest niedorzeczne.. sztuka przez takie
          dylematy przechodzila juz ileśset lat temu i mogliby im za to darować

          mkaczka napisał:
          > Durna???? poczytaj inne: w Dzienniku, na e-teatr.pl - tam dopiero
          miażdżą.
          > Pawłowski i tak jeszcze łagodnie pojechał, poświęcając połowę
          tekstu
          > wychwalaniem poprzednich osiągnięć Klaty.l

    • veruschka2 Spóźniona satyra na PiS 18.11.07, 17:20
      jak dla mnie też przesadna, ale taki też wydal mi się cały wrzask że
      totalitaryzm, stalinizm itd jaki wywolaly rządy PiSu.. warto
      zauwazyć że kaczki mialy w rządzie więcej kobiet niż PO.. ale PiS
      doczekal się takiego rozglosu i nic nie zrobil żeby to zmienić,
      chociaz to groźniejsze w mediach niż w teatrach..

      a co do przedstawienia to wlaściwe czemu krytycy tak rzedko
      zastanawiają się czemu TR zawsze przyciąga tlumy na swoje
      przedstawienia. mam wrażenie że mamy w polsce masę krytykow ze
      starej szkoly średniej gdzie w literaturze nie ma nic poza duchem
      narodu. dla mnie - zwyklej dziolchy mickiewicz ze slowackim i
      weselem to dzis nudne rzygi. i co oni wszyscy chcą żeby on zrobil z
      trym tekstem i jak ma się ustosunkować. czy dylematy dzisiejszych
      polskich krytyków są naprawdę ważne?? może TR bez tego wielkiego
      rozeznania odkrywa dylematy które dla tlumów jakie ściągają na swoje
      przedstawienia są ważne. jarzyna (też jako dyrektor) jest
      zbuntowanym idolem który potrafi trafiać w ich serca i wybierać
      odpowiednie teksty. ja tez oskarżalabym ich że są nieco infantylni
      (jakieś abuwe), ale może świadczyć to również o tym, że nie o to tu
      chodzi

      kiedy czytalam recenzje za mlodu wydawalo mi się ze jestem za
      głupia. dziś wydaje mi się że krytycy są nie na czasie, albo mają
      przedziwne oczekiwania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka