Dodaj do ulubionych

Knock-out szpitali

14.11.07, 08:48
mam nadzieje ze nowy rzad bedzie chcial prowadzic rozmowy z lekarzami
wszak mial sie czym roznic od poprzedniego a na razie uslyszlalem:
1) podatku liniowego nie bedzie
2) okregow jednomandatowych nie bedzie
3) likwidacji podatku Belki nie bedzie
4) reformy KRUS-u nie bedzie

deja vu ?
Obserwuj wątek
    • atorma szkonczyc wojne z Irakiem, ratowac szpitale 14.11.07, 09:20
      zaoszczeczona kasa z nawiazka wystarczy na ratowanie szpitali.
      Polska uczestniczy w haniebnej okupacji i ekterminacji niewinnego
      narodu irackiego.
    • toja3003 Dlaczego jakiś minister czy rząd zajmuje się tym c 14.11.07, 09:53
      Dlaczego jakiś minister czy rząd zajmuje się tym czy mnie boli
      brzuch i ile zapłacę lekarzowi, żeby mnie wyleczył?

      Czy rząd będzie ustalał ceny samochodów i zarobki piekarzy? Problem
      polega na tym, że wszystko co państwowe jest mniej efektywne od tego
      co prywatne.

      Socjalizm i państwową służbę zdrowia już przerabialiśmy. Nic się z
      tego widać nie nauczyliśmy.

      Służba zdrowia powinna być sprywatyzowana i finansowana z prywatnych
      ubezpieczeń. Wszystko. A niektórzy mówią jak jakiś obrońca
      socjalizmu: „jak będzie kapitalizm to wszystko podrożeje i wielu
      ludzi nie będzie na to stać”. To nieprawda, bo na wolnym rynku każdy
      może sobie kupić co chce, bez utrzymywania fikcji darmowej służby
      zdrowia dla każdego. Owszem, ci lepiej zarabiający mogą sobie kupić
      droższy towar a ci biedniejszy skromniejszy ale to normalne. A może
      mamy znowu upaństwowić handel w sklepach spożywczych? Już widzę
      skutki: puste półki i drożyzna. Prywatna służba zdrowia to
      konkurencja a zatem korzyść dla klienta i to właśnie dlatego,
      że „wszyscy będą chcieli na służbie zdrowia zarabiać”. Bo na razie
      to wszyscy tylko chcą brać łapówki albo kombinować prywatnie na
      zasadzie „za darmo to możesz pan mieć operację za 6 miesięcy a zaraz
      za 6 tysięcy.” I wiem o czym mówię, bo to są przykłady z praktyki.
    • prairiewind Knock-out szpitali 14.11.07, 10:51
      ja w kwestii formalnej. Kazdy slownik jezyka polskiego podaje nazwe "nokaut".
      "Knock-out" wyglada dziwacznie a nawet smiesznie
      • janstefan.g Re: Knock-out szpitali 15.11.07, 11:55
        Knock-out , jest z angielskiego i ja to kumam a jak
        proponujesz "nokaut" wogole nie jest ani po polsku ani po angielsku.

        Proponuje tyle placic lekarzom ile w w UK i wowczas wogole nie
        bedzie im sie chcialo pracowac a na dyzury beda przylatywac lekarze
        z Bialorusi , Pakistanu i Timbaktu .
        • eeela Re: Knock-out szpitali 16.11.07, 19:33
          > Knock-out , jest z angielskiego i ja to kumam a jak
          > proponujesz "nokaut" wogole nie jest ani po polsku ani po angielsku.


          Owszem, jest to po polsku. Jest to zapozyczenie z angielskiego, rzecz jasna, ale
          funkcjonujace w jezyku polskim od dosc dawna w wersji 'nokaut', i nie ma
          potrzeby wyczyniac cudow i wracac do oryginalnej pisowni, skoro istnieje wersja
          polska. Tak samo po polsku nie pisze sie 'sex', tylko 'seks', nie pisze sie
          'computer', tylko 'komputer'. Itp. Cbdo.
          :-)
    • arrria Knock-out szpitali 14.11.07, 11:12
      A ja, choć nie przepadam za naszym byłym Ludwikiem, użyję jego
      słów: "Pokaż lekarzu, co masz w garażu"... Zauważyliście, że lekarze
      na nic się nie zgadzają? Kntrakty nie - bo podatki i ZUS trzeba
      płacić, proponowane podwyżki nie - bo za niskie, zmianowy system
      pracy nie - bo nie będą mieć czasu na prywatną praktykę (której nota
      bene podobno w większości nie mają, gdyż przy obecnym systemie nie
      mają na nią czasu). Kiedy w końcu ta "kasta" zacznie zauważać, że
      jest tylko jedną z grup społecznych, a nie "wybranym narodem" w
      narodzie?... Myślę, że gdybym ja z moimi kolegami z pracy (państwowa
      posada w sektorze kultury) w taki sposób "rozmawiała" z władzami i
      stawiała takie warunki jak "elita lekarska", nasz zakład pracy dawno
      by rozwiązano, a my zostalibyśmy bez pracy. No, ale jest między nami
      zasadnicza różnica - nie mamy karty przetargowej jaką jest życie i
      zdrowie pacjentów...
      • cameel28 Re: Knock-out szpitali 14.11.07, 12:13
        No, jest miedzy Panem i panskimi kolegami/kolezankami a lekarzami jeszcze jedna
        roznica. Lekarzy brakuje a wyksztalcenia lekarza z drugim stopniem specjalizacji
        to co najamniej 12 lat (6 lat studiow + rok staz + 5 lat specjalizacji/dla
        zabiegowca 6). Wyksztalcenie urzednika panstwowego w sekotrze kultury - hmm,
        nadadza sie absolwenci historii, historii sztuki, filozofii, polonistyki, ASP,
        kilku neofilologii, filologii klasycznej, i pewnie jeszcze kilku innych
        kierunkow - kilkanascie, jesli nie kilkadziesiat, tysiecy absolwentow co roku
        wchodzi na rynek. To dlatego lekarze moga sie nie zgadzac z pracodawca a Pan z
        kolegami niestety nie. I to jest prawdziwa karta przetargowa.
        • arrria Re: Knock-out szpitali 14.11.07, 19:36
          No rzeczywiście jest spora różnica - wykształcenie lekarza to
          conajmniej 12 lat, a profesjonalnego muzyka "jedynie" 17 lat...
          I w dodatku ciężka praca od 7 roku życia, potem szkoła średnia i
          studia... ale w końcu lekarze mają najtrudniejszy i najbardziej
          wymagający zawód świata...
          • thekaroten Re: Knock-out szpitali 15.11.07, 02:10
            Drogi/a Arrio! Nie zauważasz najistotniejszej różnicy pomiędzy Twoim zawodem a
            zawodem lekarza, o której napisał Twój przedmówca. Więc spróbuję innymi słowami.

            Jest taka anegdota o hydrauliku, który został wezwany do awarii przez
            super-prawnika. Hydraulik zażądał pokaźnej sumy, na co prawnik: panie, mam
            świetne wykształcenie, pracuję od rana do nocy, obsługuję największe korporacje
            i tyle nie zarabiam! Na co hydraulik: wiem, ja też byłem prawnikiem.

            Sęk w tym, że na rynku *brakuje* lekarzy. Jeśli popyt przewyższa podaż, rośnie
            cena. Taka oczywista oczywistość w kapitalizmie. Rząd nie może pozwolić na
            utratę lekarzy i zamknięcie szpitali, więc musi zgodzić się na podwyżki. Za to w
            Twoim zawodzie gdyby ktoś odszedł, znalazłby się na bruku z trudem szukając
            nowego zajęcia a władze najwyżej zamknęłyby galerię/teatr/operę. Choć raczej
            znalazłby się ktoś na jego miejsce.

            Owszem, jest to brutalna cecha naszego systemu. Ktoś-kiedyś-całkiem-niedawno
            testował system teoretycznie bardziej sprawiedliwy, z wiadomym skutkiem. Póki co
            musimy się więc przygotować na zagryzanie warg i płacenie za urynkowienie płac
            lekarzy.
          • janstefan.g Re: Knock-out szpitali 15.11.07, 12:02
            W naszym kraju szpitali jest za duzo , to jest jeszcze pozostalosc
            po RWPG czyli od szpitala do szpitala powinno sie jechac najwyzej 1
            godzine koniem z furmanka .Lekarze sa tez rozpuszczeni jak
            dziadowskie bicze i biorac pod uwage obecna pozycje spoleczna to
            domagaja sie jeszcze wiekszych apanazy. Chca duzo zarabiac, malo
            pracowac i nie placic ani ZUS ani podatkow.
      • adamus80 Re: Knock-out szpitali 14.11.07, 12:21
        Hey, to jest nie tylko nudne, ale i bez polotu, ciagle powtarzac jak
        mówiaca papuga " pokaz lekarzu etc....". Czy odpowiadajacym tym
        kryteriom i przez polski naród akceptowany dobry lekarz ma byc
        przedewszystkim biedny jak mysz koscielna, jezdzic tylko tramwajem i
        mieszkac z piecioosobowa rodzina w M3? Jest to naprawde prymitywne i
        zalosne, ze ktos sie wogóle w ten sposób na forum melduje. Polskie
        piekielko, polska zawisc, brak rzeczowych argumentów. Smutne.
      • aaronlevi Re: Knock-out szpitali 14.11.07, 12:26
        kochany!! Dlaczego odmawiasz mi prawa do godnego zycia? Pracuje jako
        lekarz juz 6 lat i ciagle zarabiam 2000 brutto na pelnym etacie.
        Przypominam, ze srednia pensja w Polsce to 2700. Po pierwsze nie
        musze zarabiac tyle co lekarz w Danii, ale pokaz mi drugi kraj w
        Unii gdzie lekarz zarabia 75% sredniej krajowej. Raczej jest to 2 do
        3 srednich. to ze mam 13-letni samochod i 30-letni kredyt
        mieszkaniowy wynika z tego ze pracuje w kilku miejscach (zamiast 160
        godzin na miesiac około 300-350. rekord moj to 450 godzin). Jest
        pewna waska grupa lekarzy majaca swietnie funkcjonujace gabinety
        prywatne, ale nawet oni tych pieniedzy nie kradna tylko zadaja
        honorariow stosownych do ich kompetencji. A wiekszosc swoje dochody
        okupuje wysilkiem dwukrotnym niz wiekszosc smiertelnikow w tym
        kraju. Ja tez mam rodzine dziecko i moim marzeniem jest jak Ty
        pracowac na jednym etacie i godnie zarabiac. I marze zeby nie meic
        gabinetu tylko konczyc prace w szpitalu nawet o 17 ale wracac do
        domu. I uwierz mi ze o tym marzy wiekszosc lekarzy.
      • sanciasancia Re: Knock-out szpitali 14.11.07, 16:14
        Różnicą jest także poziom kwalifikacji - lekarz dużo dłużej studiuje i nigdy nie
        przestaje się uczyć. A poza tym chciałbyś/chciałabyś mieć 12-to godzinne ostre
        dyżury chirurgiczne? Jakbyś zobaczył/a wynagrodzenie, to zapewne zaśmiałabyś się
        w twarz i przeszła do firmy farmaceutycznej albo wyjechała do Irlandii.
        • arrria Re: Knock-out szpitali 14.11.07, 19:45
          Odsyłam do mojej poprzedniej odpowiedzi. Nie uważam, żeby moje
          kwalifikacje zawodowe były na niższym poziomie, niż kwalifikacje
          większości lekarzy i wydaje mi się, że mój zawód wymaga równie
          dużego poświęcenia (lata nauki, rezygnacja z dzieciństwa itp.). Nie
          chcę również, aby lekarz jedził 30-letnim samochodem i nie miał na
          czynsz, to co mnie jednak złości, to zdecydowanie wygórowane
          wymagania lekarzy i nienawiązywanie dialogu, a także ciągłe,
          powtarzane do znudzenia: "bo my się musieliśmy długo i dużo
          uczyć"... Dla mnie to żaden argument - każdy kto wybiera medycynę,
          musi zdawać sobie sprawę z wymagań tego zawodu.
          • dwimmerling Re: Knock-out szpitali 15.11.07, 23:20
            Kolejna "spelniona" nauczycielka muzyki w szkole podstawowej...smutne to zycie czasami...
    • eeela Re: Knock-out szpitali 14.11.07, 11:41
      Nokaut, na litosc boska, nokaut.
      • anka1 Re: Knock-out szpitali ???? 14.11.07, 12:30
        niedawno przegladalam strone internetowa Primum non nocere. tam
        pisza jak wyglada sytuacja z wyjazdami lekarzy etc. moze niech
        wybiorcza i inne media przestana straszyc,ze nie bedzie komu
        leczyc,a zaczna domagac sie w naszym imieniu porzadnej reformy tego
        szamba zwanego sluzba zdrowia.
    • nessie-jp Knock-out szpitali 14.11.07, 15:04
      Muszę powiedzieć, że jestem przeciwna zmianie tej 'drakońskiej' ustawy, która
      nakazuje zapewnić lekarzowi minimum 11 godzin odpoczynku w ciągu doby. Na litość
      boską, nie chcę, żeby mnie operował niewolnik poganiany batem przez 160 godzin w
      tygodniu, po 4 godzinach snu wysyłany na kolejny dyżur!

      Ktoś tu upadł na głowę. Czy dyrektor szpitala też pracuje po 13 godzin, dzień i
      noc, za wynagrodzenie poniżej średniej?

      W Polsce od dość dawna obowiązuje 48-godzinny tydzień pracy. To, że dyrektorzy
      szpitali dopiero teraz obudzili się z ręką w nocniku, tylko dowodzi ich braku
      kompetencji.

      Jaki jest pożytek z lekarza, który po 8 godzinach pracy zaczyna 13-godzinny
      dyżur? Z jaką sprawnością on zoperuje kogoś, kogo w nocy przywiozą z wypadku? A
      następnego dnia ten lekarz zapewne ma przepracować kolejne 8 godzin i znowu
      operować, wykonywać zabiegi, interpretować wynki?

      Wiecie co, to już chyba lepiej w ogóle do tego szpitala nie iść i od razu sobie
      kupić ładną trumnę. Od przedsiębiorcy pogrzebowego, który pracuje 48 godzin w
      tygodniu i zarabia powyżej średniej.
      • nico72 Re: Knock-out szpitali 14.11.07, 17:43
        Hm, zastanawiasz się jaki jest pożytek z lekarz, który po 8 godzinach zaczyna
        13-godzinny dyżur. Święte słowa. Chciałem Ci tylko zwrócić uwagę że to jest nic.
        Pomyśl sobie o pożytku z lekarza np. po 80 czy 90 godzinach pracy. A jest to
        niestety na porządku dziennym. Popieram Twoją wypowiedź w 100%.
    • iothe NOKAUT 14.11.07, 16:26
      Drodzy korektorzy, to po polsku nazywa się nokaut.
      sjp.pwn.pl/lista.php?co=nokaut
    • krzytarn Knock-out szpitali 14.11.07, 20:56
      " E.Kopacz....A 1 stycznia dla całego środowiska będzie sprawdzianem. Okaże się,
      czy zarzuty którymi obrzucano lekarzy przez ostatnie miesiące, są prawdziwe."

      Proszę jak szybko punkt widzenia zmienia się od punktu siedzenia. Proponuję żeby
      pani minister zawiesiła od 01.01.08 swoją pensję ministerialną i wtedy okaże się
      czy zarzuty którymi obrzucano PO przez ostatnie miesiące, sa prawdziwe
      • seniorita15 Re: Knock-out szpitali 14.11.07, 21:13
        Ludzie nie dajcie sie wrobic w te opcje harowki za psie pieniadze.Pracuje w
        Skandynawii ,gdzie obowiazuja przepisy UE,czyli te nowe zasady.Mam kilka
        miesiecy wolnego w roku (platnego-wolne za dyzury)i godziwa pensje.Pracuje 40
        godzin tygodniowo.Ostatnio dostalam e-mail od szefa,ze maja nadwyzke finansowa i
        chca za czesc dyzurow wyplacic kase zamiast wolnego,ale chetnych brak.Ludzie
        wola wolne.Jedni ,by pracowac w osciennym kraju,albo za wyzsze pieniadze we
        wlasnym,ale innym miescie(wynajmuja sie na tydzien do pracy w innym szpitalu) ,a
        inni wola jechac do cieplych krajow i olewaja ta dodatkowa kase.A znalezienie
        dodatkowych lekarzy to nie Wasz problem.Od tego sa politycy i dyrekcja.
        • jachuw Re: Knock-out szpitali 14.11.07, 22:09
          Jest kilka czynników, które będą w najbliższych latach wpływały na wartość pracy lekarza w Polsce.
          Wszystkie one wynikają z jednej prawidłowości - kiedy popyt góruje nad podażą, cena produktu rośnie!
          Zmniejszenie liczby lekarzy,
          - wyciąganie wykształconej kadry przez zachód,
          - bogacenie się społeczeństwa (spowoduję przesunięcie kadr w kierunku sektora prywatnego)
          - starzenie się społeczeństw w Europie (dodatkowy wzrost popytu)

          Dodatakowo występować będzie dodatkowe sprzężenie zwrotne dodatnie:
          Zmniejsznie liczby lekarzy -> wzrost różnicy podaż-popyt -> wzrost płac -> ograniczenie liczby przepracowanych godzin (do rozsądnychh rejestrów) -> zmiejszenie liczby lekarzogodzin = zmniejszenie liczby lekarzy... i tak w kółko.

          Możecie drodzy malkontenci stroić fochy, ale nie zmienicie tendencji, bo ona wynika z "praw fizyki" społeczno-ekonomicznej a nie z czyjegoś widzi-mi-się.
          To wszystko już przerobiły kraje starej EU. Pytanie, czy będziemi mieli komu kraść kadrę, kiedy lekarzy u nas zabraknie?

          Serdecznie współczuję pani muzyk. Gdyby społeczeństwo wyżej ceniło pani pracę, lepiej by pani zarabiała. Nie ma pani zarobkowej alternatywy, jaka stoi przed lekarzami na zachodzie. życzeniowe myślenie jakiejś organizacji niewiele tu zmieni. Tak to już jest, że jeżeli ktoś ma do wyboru wycięcie wyrostka, albo pójście na koncert to wybiera to pierwsze.
          W końcu, na dobrych muzyków zawsze jest wysoki popyt.

          Na koniec spekulacje stowarzyszenia "primum non nocere".
          Każdy, kto ma możliwość kontaktu z młodymi lekarzami (specjalizującymi się, robiącymi staż, rezydentami) wie doskonale jaki procent z nich rozważa wyjazd za granicę. Może starsze kadry mają problem z językiem, czy zakotwiczeniem w Polsce, ale przecież nie ludzie przed 30, których 75% zna jezyk w stopniu wystarczającym do starania się o pracę. Studenci korzystają z anglojęzycznych podeczników, kadra dydaktyczna przygotowująca materiały/prezentacje dla młodych lekarzy/studentów nie zadaje sobie trudu, żeby je tłumaczyć z angielskiego. Nie ma po prostu takiej potrzeby.
          Angielski zastępuję w medycynie łącinę.
          Około połowy studentów ma doświadczenia z pracą zarobkową "na zmywaku" za granicą.
          Zdobędą wykształcenie i specjalizację, zobaczą jak się ich traktuje i ile się im płaci i zwieją!
          Co w waszym przekonaniu powstrzyma ich od wyjazdu?!
          Wasze narzekanie?

          Koszt studiów medycznych w USA to 200 000 usd!
          My kształcimy kadrę a potem plujemy na nas społeczny wysiłek i koszta, plujemy na lekarzy, płacimy im grosze i wpychamy praktycznie w ramiona Europy Zachdniej.
          To dość głupie...
    • sokrates22 Knock-out szpitali 14.11.07, 21:24
      Szok dla drekcji ?
      E tam każdy wiedział.
      Będzie prywatyzacja szpitali?
      A będzie i to wcześniej niż póżniej.
      Będzie szansa zamknąć parę szpitali wg. wytycznych min.Religi.
      Obecnie w Polsce funkcjonują prywatne gabinety i mają się dobrze.:))
      Co do zarobków to ....,obowiązuje w UE zasada swobodnego przepływu
      ludzi i kapitału.:)))

      A ostatnich gryzą psy.
    • sokrates22 Knock-out szpitali 14.11.07, 21:39
      Moim zdaniem każdy wiedział że przyjdzie taki czas gdy nie da się dalej
      oszukiwać prowadząc tanią służbę zdrowia i z tego choćby powodu wejście do UE
      jest niewątpliwym sukcesem gdyż wymusza standarty UE w zakresie lecznictwa.
      Nie jest w końcu chlubą dla Polski gdy polki wolą rodzić w Niemczech.
      Pacjent chce być odpowiednio traktowany ,ma do tego prawo bez różnego
      typu erzacy i leków zastępczych czy półrocznych oczekiwań do specjalisty.
      Efektywność działania "służby zdrowia" w sektorze państwowym nie
      powinna się poprawić mimo podwyżek tj. chyba zrozumiałe dla każdego.
      • aron2004 Re: Knock-out szpitali 14.11.07, 21:43
        polscy lekarze pracują z najmniejszą wydajnością w UE. Przykładowo
        lekarz w WIelkiej Brytanii pracuje 7 ( Siedem!) razy bardziej
        wydajnie niż lekarz polski.
        I oni chcą podwyżek...
        Za co?
        • bewi1 Re: Knock-out szpitali 14.11.07, 23:57
          Wiesz, jak pracowałam w Polsce szłam do pracy w poniedziałek rano do
          szpitala. Na oddziale 34 pacjentów, 2 lekarzy, czasami 1, potem
          dyzur. czesto karetka za karetka na izbie przyjec siedzialo sie
          wiele godzin. Potem nastepny dzien pracy- ten sam oddzial j.w. Po
          pracy przychodnia ok. 20 pacjentow ( tylko 4 godziny). Ja nie
          liczylam ilu pacjentow w tym czasie spotkalam, ile decyzji podjelam,
          ile recept przepisalam.

          Teraz pracuje w Szwecji. Badam max 4 pacjentów dziennie 1 godzina na
          rozmowę (jestem psychiatra) pol godziny na papiery i sprawy
          administracyjne, pol godziny na oddech i odpoczynek.

          Nie wiem kto wymysla takie statystyki, ale z rzeczywistoscia maja
          niewiele wspolnego.
    • kangur1313 No Problem 15.11.07, 11:57
      Ależ nie ma problemu. W końcu hordy doktorów z Ukrainy, Białorusi, Kazachstanu,
      Uzbekistanu, Mongolii, Kambodży, Wietnamu - ze nie wspomnę o nieprzeliczonej
      rzeszy lekarzy wojskowych - tylko czyhają, aż lokalni łapówkarze, alkoholicy,
      partacze, mordercy i chamy w białych kitlach wreszcie odblokowały swoje
      lukratywne posady.
    • kangur1313 Knock-out szpitali 15.11.07, 11:58
      "- Jeśli miałbym płacić lekarzom dwie średnie, potrzebuję rocznie dodatkowych 3
      mln zł przy 48-mln kontrakcie - mówi dr Kałdoński z Sieradza. - Połowa kontraktu
      idzie na płace - dodaje." ERGO: 1. Na pensje pan Kałdoński wydaje 24 mln zł
      rocznie. 2. Zwiększenie pensji lekarzy do 2 średnich oznacza dodatkowy wydatek 3
      mln zł rocznie. 3. Jeśli lekarz w tym szpitalu w Sieradzu zarabia teraz np.
      średnią krajową, to pensje lekarzy wymagają 3 mln. zł rocznie (12 % budżetu
      płac). 4. Pytanie brzmi: czyje zatrudnienie w szpitalu pochłania 88 % budżetu
      płac? Kto jest o tyle potrzebniejszy niż lekarze? Błąd w danych albo
      niegospodarność, prawie na pewno przerost zatrudnienia. Niech pan Kałdoński
      najpierw przemyśli organizację szpitala, a potem zracjonalizuje zatrudnienie.
    • travel_wawa Lekarze opcji "opt-out" nie podpiszą za darmo. 16.11.07, 17:55
      Akcja NOKAUT PRZEZ OPT OUT już trwa.

      A jeśli Pani Kopacz chce być najkrócej urzędującym ministrem zdrowia w
      historii... proszę bardzo.

      Więc chyba bardziej opłaci się Jej zawrzeć porozumienie satysfakcjonujące
      lekarzy:))))

      Dla OZZL nie ma różnicy czy rządzi PiS czy PO.
      Odwieszenie strajków możliwe jest w każdej chwili...
      • bewi1 Re: Lekarze opcji "opt-out" nie podpiszą za darmo 16.11.07, 18:38
        Koledzy lekarze! Drugi raz takiej dobrej szansy na podwyki nie
        bedzie. Skorzystajcie z niej madrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka