ezavv
23.11.07, 09:24
Doktor "Ś" ???
Prywatyzacja przychodni oraz gabinetów stomatologicznych przyniosła
korzyść raczej tylko jednej stronie - medykom. Pacjent, klient, jak
nazwać można, mimo ponoszonych opłat na chrą kasę, chory fundusz i
tak musi sporą część świadczonych usług opłacić z własnej kieszeni.
Zatem należy zmienić system fiskalny - pacjent sam opłaca jakąś
część świadczeń, jednak nie tak wysoką, jak dziś i niezależną od
zarobków - uśrednioną i nie za wysoką. Pozostałe opłacone usługi
medyczne odlicza w ramach rozliczeń fiskalnych według przyjętych,
wypracowanych zasad. Dopiero wtedy można mówić, że coś jest dobre. W
innym przypadku poszkodowaną stroną będą w dalszym ciągu pacjenci,
którzy wnoszą haracz w ramach daniny na fundusz zdrowia oraz w
ramach opłat za uslugi medyczne. Przedstawiona opinia jest opinią
przedstawiciela strony zainteresowanej pełną prywatyzacją służby
zdrowia. Nawet takiego miodu nie ma w Stanach Zjednoczonych. Zatem
zastanówmy się nad tym, czy oni są głupsi od nas, czy też my po raz
któryś z rzędu cwaniaczymy, bo intratne kasztany są do wyjęcia.