nameja 30.11.07, 15:53 robię na raz 40-50 kotletów,różnych, takich i takich,zamrażam, nikt nie narzeka. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
knockout Aby być tatą, zostałem mamą 30.11.07, 19:46 witam, mam bardzo mieszane uczucia po przeczytaniu tego artykulu. z jednej strony GW promuje rownosc w zwiazkach, z drugiej pisze o tym (komentowany artykul), ze koles ratuje meska dume pracujac w Norwegii. ratuje od czego? od tego, ze ktos powie, ze wychowuje dzieci na pelen etat? to czego sie tutaj wstydzic? fajine, ze ten czlowiek chce i zajmuje sie dziecmi pozwalajac zonie na prace, ale niektore jego wypowiedzi sa kompromitujace - nie wiem, czy robi z siebie pacana czy nim jest. przyklady: - pisze, ze opiekujac sie corka przez pare tygodni juz nie zawsze jest w stanie poradzic sobie z pieluszkami - albo jest wyjatkowo malo bystry albo uzywaja wiecej niz 100 rodzajow pieluszek. dopiero przy takiej ilosci mozna zgubic sie w gaszczu zapiec na rzepy lub klej. - boi sie tego, ze corka moze bawic sie lalkami - kuzwa nie rozumiem go.. a jesli tak, to co - nie bedzie umial sie z nia bawic? i dalej - powiedzial otwarcie, ze nie kocha dzieci bardziej przez to, ze wiecej z nimi przebywa. poniekad, jako tata 7 miesiecznej corki, rozumiem to, ze dzieci potrafia doprowadzic do szewskiej pasji, ale po spedzeniu z corka 4.5 dnia sam na sam moge powiedziec, ze to doswiadczenie pozwolilo mi ja duzo lepiej poznac, bawic sie godzinami i w wyniku tego chyba inaczej kochac, bardziej jako czlowieka, ktory ma swoje zdanie, swoje zachcianki i wlasny, widoczny ale jeszcze nie wypowiedziany poglad na otaczajaca ja rzeczywistosc. Podsumowujac - chwala temu czlowiekowi za to, ze podjal odwazna decyzje (odwazna w .pl, gdzie to nadal nie jest bardzo powszechne), mam nadzieje, ze niefortunne wypowiedzi sa tylko i wylacznie nieswiadoma checia wyparcia sie roli "mamy". Trzymam za tego faceta kciuki. pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Aby być tatą, zostałem mamą 01.12.07, 12:14 fajny artykuł i fajny tatuś. Choc na samym końcu nasuneła mi sie pewna myś niekoniecznie pozytywna dla tatusia. Oczywiście chwali mu się że podjął trud, że poszedł na urlop, ładny układ w domu. Ale na końcu jest napisane, że jak mamusia wraca o 17:00 to juz tylko obiad jest obowiązkiem taty, córcia juz nie. Można zająć się czymś innym, majsterkowaniem, mailami, wyjść na piwo z kolegami. Aż mi się pcha nachalnie podstawowe pytanie: czy jak MAMUSIA siedziała w domku z dzieckiem a tatuś wracał po 17:00 to też mamusia juz poza obiadkiem nie miała synka na głowie? tezmogła sobie film pooglądac czy do kolezanki pójść?? Jeżeli tak to chwała i cześć temu pan ale jeżeli nie??? Odpowiedz Link Zgłoś
ska3 Aby być tatą, zostałem mamą 02.12.07, 10:34 ja od 7 miesięcy jestem mamą i miesiąc temu przez 3 tygodnie opiekowałam sie sama naszym synem bo mąż wyjechał w delegację. Nigdy nie byłam bardziej zmęczona i do tej chwili nie moge sie pozbierać. Teraz, w ramach powrotu do formy, zostawiam męża z synem i wychodzę z domu na różne przyjemnosci. Po powrocie bywam niemal zazdrosna - panowie radzą sobie znakomicie, syn jest szczęśliwy, a mąż bardzo dumny z siebie. Ja też jestem z Niego dumna, bo widzę jak sie stara o dobry kontakt z dzieckiem i o moje samopoczucie. A co do zakonczenia opieki o 17, to u nas tak wlasnie jest, synek wędruje na ręce taty, a ja zajmuje sie wtedy czymś innym, choc nie jest to piwo, a raczej prasowanie, porządki czy angielski. Odpowiedz Link Zgłoś
voguer Jak wazny jest ojciec? 02.12.07, 16:59 Bardzo wazny, zobaczcie sami, jak dziewczyny tesknia za kawalkiem taty... whos your daddy? pl.youtube.com/watch?v=am1uJPM5f5g Odpowiedz Link Zgłoś
beautybeauty Aby być tatą, zostałem mamą 02.12.07, 22:52 Mnie, nie podoba mi się to, że tata jeździ na "saksy" - dziecku, tata, potrzebny jest jak rybie woda. Choć jak czytam co tata myśli, to współczuję córce, a z drugiej strony współczuję jego uczniom. Mam też dziwne wrażenie, że tata traktuje swoją córkę przedmiotowo, zaprogramował sobie świat jak komputer, a ona jest funkcją do_godz_17-tej. Odbije się to mocno na dziewczynie, szkoda, a ojciec zamiast o oświacie powinien poczytać o miłości i rozwoju dziecka - czuję tu głęboki mrok. Odpowiedz Link Zgłoś
forum0wicz Aby być tatą, zostałem mamą 03.12.07, 11:13 Artykuł lekko nadęty i pretensjonalny. Takich tatusiów jest całkiem sporo i nie potrzebują artykułu w największym polskim dzienniku, żeby się dowartościować czy też żeby zrobić jakiś sztuczny problem. Nieszczęśliwy tytuł - tato jest tatą bez względu na to czy znosi padlinę czy pilnuje ognia. Czy to artykuł o słoniach, że zajście w ciążę i urodzenie dziecka eliminuje z zycia zawodowego na 3 lata?? Tata niech sobie i przede wszystkim dzieciom urozmaici wspólne życie, bo to co ma na razie, to takie wypełnianie tygodniowego grafiku - nudne do wyrzygania. Więcej spontaniczności w tym wszystkim. I nie obawiaj się okolic płciowych. Nie popadaj w histerię, normalną higieną krzywdy dziecku nie zrobisz. Trzeba myć i czasem zajrzeć, szczególnie po kupce czy wszystko w porządku. A tak poza tym to nie te czasy co 10 lat temu - szanuj się - masz kwalifikacje i możesz sobie (niekoniecznie w Norwegii) znaleźć lepszą, legalną pracę na te 2 miesiące jak już musisz wyjeżdżać. Ja bym żony z dzieciakami nie był w stanie zostawić na tak dlugo... Odpowiedz Link Zgłoś
voguer come to daddy... Apex Twin 03.12.07, 11:25 www.youtube.com/watch?v=_ndjDrsBIFM Odpowiedz Link Zgłoś