Dodaj do ulubionych

Wstyd biednych ludzi

    • marcinsamarow Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 12:01
      A może zorganizować za te pieniądze kursy lub inne szkolenia dla
      dzieci pokazujące, że ci, którzy określają ich wartość na podstawie
      posiadanych dóbr to w rzeczywistości zera, które oprócz markowych
      gadżetów nie mają nic innego - np. serca i wyższych uczuć. Tylko
      pogratulować rodzicom wychowania pociech na potwory... Pozdrawiam
      wszystkich, którzy decydują się być, a nie mieć!
      • mroof Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 12:06
        Tak, bo akie kursy na pewno duzo dadzą. Ludzie, widać że nie macie pojęcia o
        dzisiejszych dzieciakach.
        • nikodem_73 Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 16:29
          No my zgrzybiali nigdy nie byliśmy młodzi i nie wiedzieliśmy, że Levi Strauss
          jest lepszy od jeansów marki "Szarik". :>
    • z_jak_zuzka Zrobiło mi się głupio 26.12.07, 12:01
      Wydawało mi się do tej pory, że sama wszystko mam, więc przygotowałam dla
      biednych świąteczną paczkę z najpotrzebniejszymi artykułami. Teraz się okazuje,
      że postąpiłam niewłaściwie nie kupując im mp3! Co więcej, okazuje się, że ja
      sama jestem biedna i chyba potrzebuję pomocy, bo też nie mam żadnych mp3 i
      markowych sprzętów ani firmowych ciuchów! Rany, dokąd ten świat zmierza...
      • mroof Re: Zrobiło mi się głupio 26.12.07, 13:23
        Ile razy mozna powtarzać:

        Jeśli wystarcza Ci, że masz co do garnka włożyć, masz dach nad głową i masz się
        w co ubrać to strasznie fajnie. Gratuluję, ze jesteś taką dojrzałą osoba której
        nie obchodzą obra doczesne. Ale to są dzieciaki, które nie są dojrzałe i chcą
        być jak wszystkie dzieciaki. A wiekszość ma teraz mp3. Tak trudno to pojąć?
        • nikodem_73 Re: Zrobiło mi się głupio 26.12.07, 14:30
          Tak - trudno. Bo takie "prezenty" to mogą zbudować jedynie postawę roszczeniową
          "jestem biedny więc mi dajcie".
          • mroof Re: Zrobiło mi się głupio 26.12.07, 14:33
            Aha a ty byś wysłał dzieciaka do kopalni, niech sobie sam zarobi, co?
            • nikodem_73 Re: Zrobiło mi się głupio 26.12.07, 15:12
              Jeśli bardzo chce mieć mp3/mp4/nowy komputer/markowe ciuchy to tak - niech idzie
              robić (np. roznosić ulotki).

              No wybacz - w życiu nie ma nic za darmo.
              • dalatata Re: Zrobiło mi się głupio 26.12.07, 15:16
                tak sie zastanawiam, gdzie na wsi na przyklad roznosic ulotki mozna.albo w malym
                miasteczku.bo na przyklad na wsiach po pgrach to ulotki mozna stosami roznoscic.

                te wszystkie porady sa fantastyczne po prostu
                • nikodem_73 Re: Zrobiło mi się głupio 26.12.07, 15:57
                  To niech się zatrudni o bogatego sąsiada na zbiory jako pomocnik, a w małym
                  miasteczku pomoże w miejscowym sklepiku, pomaluje płot bogatszemu sąsiadowi,
                  etc. etc.

                  Bo domyślam się, że kopalni tam też nie ma :>
                  • mroof Re: Zrobiło mi się głupio 26.12.07, 16:17
                    Jedni dostają od rodziców a inni od dobrych ludzi. Tak cię to boli?

                    Jeśli tak to zbierz podpisy pod ustawą o przymusową sterylizację
                    ludzi niezaradnych życiowo a póki co lepiej siedź cicho bo głupoty
                    gadasz.
                    • nikodem_73 Re: Zrobiło mi się głupio 26.12.07, 16:27
                      Możesz wskazać w którym miejscu są te "głupoty"? Głupotą jest to, że pochodzę z
                      biednej rodziny? A może to, że uważam, że takie rozdawnictwo działa na szkodę
                      biednych? A może to, że sądzę, iż każdy powinien zadbać o siebie i swoje
                      potomstwo bez oglądania się na innych?

                      Ta akcja dla mnie śmierdzi. I to na kilometr. Nie dość, że afirmuje posiadaczy
                      gadgetów (TAK! Dzięki takiej akcji ten, który nie "załapie" się na "darmowego"
                      mp3 to dopiero będzie "wieśniak") to jeszcze promuje postawę "dajcie mi bom
                      biedny", co jest ogólnym nieporozumieniem.

                      A ustawa przez Ciebie sugerowana byłaby takim samym debilizmem jak "wyrównywanie
                      szans" - znowu jakiś urzędas podejmowałby autorytatywną decyzję przesądzającą o
                      losie innych.
                      • mroof Re: Zrobiło mi się głupio 26.12.07, 21:48
                        A może to, że sądzę, iż każdy powinien zadbać o siebie i swoje
                        > potomstwo bez oglądania się na innych?

                        zadbaj o potomstwo będąc samotną matką. I nie zaczynaj, że to jej
                        sprawa kogo sobie wybrała na samca rozpłodowego bo przypadki chodzą
                        po ludziach. Zresztą jedni są superzaradni inni nie. A dziecaki nie
                        są niczemu winne. Nalezy im się normalne dzieciństwo jak psu buda.
                        Bez harowania od siódmego roku życia przy ulotkach żeby zarobić na
                        głupie mp3. Są ludzie którzy chcą dać i ludzie którzy chcą brać.
                        Stanowi dla ciebie to aż taki problem?

                        (TAK! Dzięki takiej akcji ten, który nie "załapie" się na "darmowego"
                        > mp3 to dopiero będzie "wieśniak")

                        Nikt nie będzie trąbił na prawo i lewo że dostał paczkę z darów.

                        > A ustawa przez Ciebie sugerowana byłaby takim samym debilizmem
                        jak "wyrównywani
                        > e
                        > szans" - znowu jakiś urzędas podejmowałby autorytatywną decyzję
                        przesądzającą o
                        > losie innych.

                        Skoro pałasz taką niechęcią do tych niezaradnych biednych rodzin, to
                        może należałoby je po prostu zlikwidować? Myslałam że takie
                        rozwiązanie ci się spodoba...
                        • dalatata Re: Zrobiło mi się głupio 26.12.07, 21:57
                          mroof napisała:

                          > zadbaj o potomstwo będąc samotną matką. I nie zaczynaj, że to jej
                          > sprawa kogo sobie wybrała na samca rozpłodowego bo przypadki chodzą
                          > po ludziach. Zresztą jedni są superzaradni inni nie. A dziecaki nie
                          > są niczemu winne. Nalezy im się normalne dzieciństwo jak psu buda.
                          > Bez harowania od siódmego roku życia przy ulotkach żeby zarobić na
                          > głupie mp3. Są ludzie którzy chcą dać i ludzie którzy chcą brać.
                          > Stanowi dla ciebie to aż taki problem?


                          wreszcie znow moge sie z kims zgodzic. ciesze sie :-)


                        • nikodem_73 Re: Zrobiło mi się głupio 27.12.07, 00:46
                          > zadbaj o potomstwo będąc samotną matką. I nie zaczynaj, że to jej
                          > sprawa kogo sobie wybrała na samca rozpłodowego bo przypadki chodzą
                          > po ludziach. Zresztą jedni są superzaradni inni nie.

                          No chodzą przypadki. I fakt - jedni są bardziej zaradni, a inni nie. Tylko
                          zdradzę Ci pewną tajemnicę - takie jest życie - jedni mają, a inni nie. I tak
                          jest aż do samej śmierci.

                          > A dziecaki nie
                          > są niczemu winne. Nalezy im się normalne dzieciństwo jak psu buda.

                          Mhm... To mogę wiedzieć ilu obcym dzieciom zapewniłaś normalne dzieciństwo? Bo
                          sprawienie brzdącowi nawet iPoda Touch 8G, iBooka i iPhone'a nie zapewni mu tego.

                          > Bez harowania od siódmego roku życia przy ulotkach żeby zarobić na
                          > głupie mp3. Są ludzie którzy chcą dać i ludzie którzy chcą brać.
                          > Stanowi dla ciebie to aż taki problem?

                          W sumie tak. Stanowi. Ponieważ z tych dzieci później wyrastają kolesie, którzy
                          uważają, że im się też coś należy bez harowania. Powiem Ci nawet więcej - od
                          paru lat wiosną-latem zatrudniam nastoletniego syna sąsiadów do koszenia
                          trawnika, taki ze mnie wyzyskiwacz. Chłopak sobie regularnie dorabia, żeby mieć
                          pieniądze na wakacje. Jego ojciec mnie o to poprosił. I najlepsze. To jego
                          ojciec za to płaci (ja jedynie użyczam trawnika i robię za twarz). Mam obiecane,
                          że podobny numer wytniemy mojej córce jak będzie chciała pieniądze na wakacje.

                          Nie chodzi o to aby się nad dziećmi znęcać i "przymuszać do harówki". Chodzi o
                          to aby wiedziały, że pieniądze nie biorą się z bankomatu, a na zachcianki trzeba
                          zapracować.

                          > Nikt nie będzie trąbił na prawo i lewo że dostał paczkę z darów.

                          Nie musi trąbić. Wystarczy, że zagęszczenie odtwarzaczy wzrośnie. To proste - im
                          więcej będzie tych odtwarzaczy tym bardziej będzie rosła presja aby je posiadać.
                          Wystarczająco prosto, czy mam rozrysować?

                          > Skoro pałasz taką niechęcią do tych niezaradnych biednych rodzin, to
                          > może należałoby je po prostu zlikwidować? Myslałam że takie
                          > rozwiązanie ci się spodoba...

                          Nie - nie pałam niechęcią do niezaradnych. Pałam niechęcią do "ludzi dobrej
                          woli", którzy (nieświadomie) piętnują niezaradnych wmawiając im kalectwo. To
                          właśnie ci wszyscy "lepsi" budzą moje szczere obrzydzenie. Kupią anonimowemu
                          dzieciakowi mp3 i zadowoleni. Jednak, gdyby do ich drzwi podeszła matka tego
                          dziecka z propozycją, że umyje okna przed świętami, to pogonią.

                          Biedę teraz już się "dziedziczy". Jestem ciekaw kiedy będzie można się nią
                          zarazić i zostanie uznana za jednostkę chorobową.

                          Specjalnie dla Ciebie powtórzę się: bieda to żaden wstyd (choć powód do dumy też
                          żaden).

                          PS. Zgaduję: mroof to kobieta w wieku 20-25 lat, studentka nauk humanistycznych.
                          Możliwe, że wegetarianka. Ile zgadłem?
              • puch4cz Re: Zrobiło mi się głupio 26.12.07, 17:10
                To w takim razie powiedz Ty mi jaka jest funkcja rodzica?
                • nikodem_73 Re: Zrobiło mi się głupio 26.12.07, 17:18
                  Zapewnić jak najlepszy byt swojemu dziecku. Jeśli jednak rodzica nie stać na
                  "zachciewajki" pociechy to może niech pociecha sama sobie zarobi? Bo to wszystko
                  fajnie wygląda - "niech mi dadzą. Albo rodzicie, albo dobrzy ludzie" - jak pisze
                  mroof. Ja tam się tylko pytam "a z jakiej okazji"?
            • eti.gda Re: Zrobiło mi się głupio 26.12.07, 18:57
              mroof napisała:

              > Aha a ty byś wysłał dzieciaka do kopalni, niech sobie sam zarobi, co?

              Dlaczego zaraz do kopalni? Ja w dzieciństwie marzyłem o... lornetce i aparacie
              fotograficznym. Mogłem je sobie kupić dopiero w liceum, gdzie przez wakacje
              pracowałem w w pewnym zakładzie komunalnym, a raz nawet... w rozlewni piwa.
              Natomiast zanim kupiłem sobie cokolwiek, ze soczewek ze starych okularów oraz ze
              starego aparatu i innych przyrządów optycznych zbudowałem sobie mikroskop i
              lunetę, które były przedmiotem podziwu i zazdrości moich o wiele zamożniejszych
              kolegów.
              • nikodem_73 Re: Zrobiło mi się głupio 26.12.07, 19:54
                O to to to to! Właśnie o to chodzi. Nie "nie mam - dajcie mi", ale "nie mam -
                zrobię coś aby to mieć".
        • gonzo44 Ano trudno 26.12.07, 16:02
          mroof napisała:

          > Gratuluję, ze jesteś taką dojrzałą osoba której
          > nie obchodzą obra doczesne. Ale to są dzieciaki, które nie są
          >dojrzałe i chcą być jak wszystkie dzieciaki. A wiekszość ma teraz
          >mp3. Tak trudno to pojąć?

          Żeby to pojąć trzeba być osobą dojrzałą :)
          Trzeba wiedzieć że w pewnym wieku akceptacja grupy, klasy itp. -
          której wyznacznikiem i warunkiem jawi się właśnie np. posiadanie
          MP3 - jest kwestią być albo nie być, najważniejszą pod Słońcem,
          taką za którą dał byś się pokrajać, a co dopiero kraść. Trzeba umieć
          wyobrazić sobie co się czuje w wieku kilkunastu lat gdy twoich
          rodziców nie stać np. na jeansy z Pewexu - podczas gdy cała klasa je
          ma (poza Tobą i tymi paroma bidulami z Domu Dziecka, któ by na nich
          zwracał uwagę, rzecz jasna)... Dzisiejsi (nie wszyscy)
          czterdziestolatkowie to wiedzą - a ci którzy nie wiedzą to już się
          nie dowiedzą, bo Pewexów już nie ma...

          No, ale powtarzam - aby to zrozumieć trzeba być dojrzałym a nie
          idealistą...
      • toop.toop Re: Zrobiło mi się głupio 26.12.07, 20:55
        Cieszę się że dobrnęłam do twojego posta.
        Podpisuje się! Ja także nie kupiłam dzieciom mp3, ani bluzy adidasa,
        ani komputera, ani BMXa. Kupiłam żywność, kredki, bloki, flamastry.
        Kupiłam troche słodyczy. Kupiłam po 1 szt. zabawki dla każdego z
        dzieci. Dla ich matki kupiłam dobrą kawę, bo doszłam do wniosku, że
        mimo iż niczego nie chce, to za jej codzienny wysiłek ta kawa jej
        się należy. Nawet zaprosiła mnie na tę kawę, ale podziękowałam z
        racji że było już późno. Włożyłam do paczki odzież UŻYWANĄ po moich
        pociechach, bo jest całkiem dobra, nie zniszczona,ładna, kolorowa i
        co najważniejsze: jedna z dziewczynek chciała kutrkę zimową! Dosłała
        ją! Teraz ja poprosze o pomoc, bo jak już wcześniej gdzieś
        wspomniałam ani ja ani moje dzieci nie mamy MP3, komputer co prawda
        jest ale FIFA 08 na nim nie działa ( FIFĘ syn dostał jako prezent
        składkowy od rodziny na mikołaja- nie wiem czy akurat o tym marzył,
        bo chyba wolałby bilety na dobry mecz). Auto też mam bylejakie, bo
        moi znajomi wożą dupska najmnowszymi toyotami, BMW, czy innym drogim
        sprzętem jeżdżącym, a ja tylko skodą fabią ( no cóż- cicha jest,
        dobrze się prowadzi, mało pali), nie mam zestawu kina domowego ani
        plazmy na ścianie ( a znajomi mają- buuu) i jak wyjeżdżam z dziećmi
        na narty to sprzęt wypożyczam, bo uważam, że kupowanie dziecku
        nowych nart i butów CO ROKU jest i mało praktyczne i zbędne! Myślę
        z_jak_zuzka, że jutro powinnyśmy iść do Caritasu po ciepłą zupę!
    • jasio.4 Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 12:01
      Manowce cywilizacji! Postawa roszczeniowa! "Daj bo się zabiję, bo
      będę strajkować, oddaj, bo ja nie mam a ty masz." Trzeba było
      zachować ustrój oparty o myśli klasyków marksizmu. Każdy wg
      zdolności i umiejętności, każdemu wg potrzeb!
      • dalatata Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 13:20
        a jasio4 bedzie ustalal te potrzeby prawda?
    • zeberdee24 Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 12:12
      Tę rzeczywistość zafundowały nam media, a nie transformacja. Człowiek zatraca
      umiejętność i chęć samodzielnego budowania poczucia własnej wartości, bo media
      przekonują go że nie musi, i co gorsza że nie jest w stanie bo i tak cokolwiek
      zrobi sam, to będzie żałośnie niedoskonały w porównaniu z superludźmi z reklam i
      kolorowych magazynów. Jedyną nadzieją dawaną nam przez media na upodobnienie się
      do tych osób jest kupienie i używanie produktu którego używa postać z reklamy.
      To jedyna szansa na choć odrobinę wyrafinowania. Reklama uczy nas od dziecka że
      wszystko co zwyczajne jest po prostu szare i beznadziejne, godne jedynie pogardy
      i że najważniejsze jest zbliżanie się do tego kolorowego świata możliwe jedynie
      za pomocą reklamowanych produktów. Producenci nawet są dumni, podkreślają że oni
      sprzedają "styl życia" a nie kolorowe koszule i mniej lub bardziej udane
      kompozycje zapachowe w malutkich buteleczkach. Kpią z nas w żywe oczy.
    • blq troche na siłe pisany artykuł. 26.12.07, 12:27
      player mp3 można dziś kupić za 10zł. aż taka biedna ta rodzina? to co, bezdomni
      z kanałów?

      telefon komórkowy też.
      na dobry telefon z mp3 wystarczy 150zł, zresztą co chwilę widuję "chłopaków z
      osiedla" wcale nie poza nawiasem rówieśników, którzy mają taki szmelc (jakaś
      stara nokia 3310) i jakoś są lubiani.

      a chłopaszek zamiast grać na fifie 08, niech na tym swoim kompie gra w strategie
      sprzed paru lat. rozwinie lepiej umysł i będzie za pare lat rządził bezmózgimi
      frajerami.
      • nikodem_73 Re: troche na siłe pisany artykuł. 26.12.07, 16:32
        No co ty - taki mp3 za dychę to wiocha i wstyd. Musi być iPod Touch i to 8GB, bo
        mniejszy to obciach.
    • karakalla Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 12:28
      > To też należy dodać do lekcji historii.Taką rzeczywistość
      > zafundowała nam transformacja dokonana przez Solidarność po 1989
      > roku

      Co za bzdura, tak się składa, że dorastałem za komuny i pamiętam bardzo dobrze klimaty po stanie wojennym, wtedy poszedłem do podstawówki. I było dokładnie tak samo - prestiż i poważanie miał ten, kto posiadał komputer, resoraki, kieszonkowe gierki, markowe ciuchy (przysyłane np. przez rodzinę mieszkającą za granicą), w domu zachodni telewizor kolorowy, magnetowid, a rodzice popylali jakimś zachodnim autem.

      I w sumie nie mieć o co pretensji, bo co jest alternatywą, komunizm północnokoreański, gdzie nikt nic nie posiada?
      • nikodem_73 Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 16:34
        WOW! Pamiętasz Matchboxy? Pamiętam jak dostałem pierwszego na gwiazdkę ('81?
        '82?). Cieszyłem się jak małpa z bateryjki.
    • ami_lii I to jest powód dla którego nie cierpię świąt! 26.12.07, 12:32
      Przerażający terror marek i reklamy. W telewizjach lecą reklamy
      zabawek, mp3, gier, komórek itp. "najlepszych prezentów dla twojego
      dziecka" w skrzynkach pełno gazete reklamowych a sklepy namawiają na
      kupno "modnej zabawki" która jest akurat bardzo droga. No
      przepraszam, kogo normalnego stać na kupno lalki mówiącej za ponad
      100 zł? Albo kucyka interaktywnego który jest bardzo często
      reklamowany w TV a kosztuje 90 zł? Albo (nie wiem jak to sie nazywa)
      zestawu podobnego do Tamagochi, gdzie w środku domku jest animowana
      dziewczyna która śpiewa, bawi sie z psem itp. a do zestawu
      domek "przydałoby sie" kupić samochodzik? Przeciętnie zarabiających
      ludzi nie stać by kupić dziecko takie coś, a biednych tym bardziej!


      Możliwe że już jestem stara. Ale ten cały szum wokół modnych rzeczy
      jest dla mnie bezsensu. Też mam stary komputer (od 7 lat ten sam,
      jedynie miał nowy twardy dysk wstawiony i nagrywarkę) i też
      najnowszych gier nie uruchomię. Ba, części "starszych" nie
      uruchomię. (gier sprzed 2-4 lat). Nie obchodzi mnie to bo i tak nie
      miałabym czasu w nie grać. Mam sprawny komputer, mam internet i to
      mi wystarcza. W komórce wystarczającym "bajerem" są dla mnie
      kolorowe tapety i gry java. Nie mam ani radia, ani dyktafonu a
      aparatem nie opłaca sie robić zdjęć. I nie potrzebuję wymiany na
      najnowszy reklamowany model telefonu tylko dlatego że mój jest
      niemodny!! Mp3 dostałam za zdanie matury. Też nie najnowsze. A
      markowe ciuchy można znaleźć w ciuchlandzie za 10 razy mniejsze
      pieniądze ("upolowałam" ostatnio spodnie Espritt za 6 zł. W sklepie
      kosztują ok. 80 zł). Zreszta ciuchy "bazarowe" są podobnej jakości
      co te markowe, a kosztują o wiele mniej.
      Płaszcz Puchowy z bazarku/supermarketu : 60 zł.
      Płaszcz Puchowy Espritt : 590 zł.

      Ech...może to dlatego że ja jestem dzieckiem "z innych czasów"?. Gdy
      byłam mała, lalki Barbie były luksusem. Owszem, były reklamy lalki
      Pocahontas czy Barbie syrenki ale były bardzo drogie i tylko
      niektóre dziewczynki miały prawdziwe Barbie. Rodzice kupowali mi
      lalki typu Ania, Kasia, Justynka, później dostałam lalkę z serii
      Steffi. Prawdziwą Barbie miałam jedną, od wujka ze Stanów (z okazji
      mojego pójścia do 1 klasy). Z koleżanką bawiłyśmy sie w salon
      piękności, temperując kredki bambino, mieszając je z balsamem bądź
      kremem do rąk i tym mazidłem robiłyśmy lalki makijaż i farbowałyśmy
      im włosem. Albo malowałyśmy im włosy flamastrami. Warkoczyki, kucyki
      i inne fryzurki robiłyśmy ręcznie. Sukienki dla lalek szyła mi
      babcia (kiedyś zrobiła mi płaszczyk i czapeczkę dla Ani, wszystkie
      koleżanki mi zazdrościły ^^), sukienki ze sklepu dostawałam na
      urodziny. Gdy byłam w podstawówce to jeszcze nie było komórek, ale
      za to była moda na karteczki do segregatora. Jak miałaś jednocześnie
      dużą i małą taką samą to byłaś super. I te targi przy wymienianiu
      sie karteczkami...najwięcej sie dawało za duże karteczki z
      Czarodziejką z Księżycą :) Moda na komórki była dopiero gdzieś w
      gimnazjum, ale tylko ci "trendy" mieli telefony. Ja swój dostałam w
      1 liceum. Może to dlatego nie rozumiem czemu moja kuzynka MUSI mieć
      wszystkie lalki z serii WITCH i nie rozumie jak mogłyśmy ręcznie
      robić lalkom warkoczyki skoro są specjalne przyrządy do robienia
      lalkom fryzur. Czemu małe dziewczynki chcą tylko oryginalne Barbie a
      przy innych robią awantury (scena z MAKRO. Dziecko upierało sie przy
      Barbie Wróżce, mama chciała ją przekonać do jakiejśtam Steffi.
      Bachor darł sie tak że chyba w połowie sklepu było ją słychać!).
      I czemu osoby w moim wieku zmieniają telefon co pół roku bo przestał
      być modny. Albo pozbywają sie ciuchów bo są niemodne. (znajoma mojej
      mamy ma córkę która ubiera sie tylko w markowych sklepach. Średnio
      raz na miesiąc - dwa wywala 3/4 szafy, pakuje i oddaje mamie by
      komuś tam oddała, a sama idzie kupić nowe ciuchy bo "nie ma co na
      siebie włożyć".). Ech, ja chyba po prostu jestem z innych czasów i
      może dlatego takich rzeczy nie pojmuję.



    • camel_3d bieda to pojecie wzgledne 26.12.07, 12:33
      wyobrazcie sobie ile ludzi umiera dziennie z glodu...
      to jest bieda..
      to co opisaliscie to "bieda" mentalna.
    • juikowy Popieram takie akcje... 26.12.07, 12:34
      Popieram takie akcje, ale też mnie zaskakuje moda na pomaganie (taki altruizm na
      pokaz), znamienne w tym artykule jest to ze pokazano jak można pomóc, ale nie
      pokazano jak biedni ludzie mogą się o te pomoc starać. Powinno być też opisane
      co i jak mają biedni zrobić żeby taką pomoc uzyskać!
      • seminanec Re: Popieram takie akcje... 26.12.07, 12:55
        Polska jest biednym krajem w którym rządzący są nieudolni
        Dużo jest również przestępców i oszustów , a wymiar sprawiedliwości to jakaś
        kpina.Pełno komunistów poprzebieranych w stroje biznesmenów.Właśnie oni za
        łapówki dorobili się fortun a uczciwych ludzi okradł złodziejski system który
        niszczył dobre firmy.
        Co zrobić żeby być bogatym zapytacie ? Wystarczy wyjechać z tej biednej i
        ciemiężonej Polski.Dlaczego rodzice tych biednych dzieci nie dorabiają na
        zachodzie ? Najlepiej gdyby wyjechali skoro granic nie ma a warunki
        nieporównywalnie lepsze w krajach starej unii.
        W innych państwach unii chamscy , prostaccy , leniwi robole zarabiają tyle co u
        nas prezes i jeszcze wydzierają się że im mało , bo agencja pośrednictwa wzięła
        połowę pieniędzy które mógłby dostać gdyby znał chociaż język do komunikacji w
        danym kraju.
        Nie ma granic więc czemu jeszcze siedzicie w tym chorym i biednym kraju , zanim
        sytuacja polepszy się minie kilka lat .
        Na co czekacie ? Chcecie być bogaci wyjedźcie ! Co za różnica pracować tu czy tam .
        Ceny w Polsce są znacznie wyższe niż na zachodzie np. ceny gruntów i domów na
        terenie Niemiec wykupują Polacy i osiedlają sie tam . Do Polski mają niedaleko a
        perspektywy i jakość życia wyższą .
        Skończmy wreszcie z tym polskim wyzyskiem , bieda , bieda , bieda.
        Skończmy z propagandą patriotyczną , bo nie jest ważny kraj tylko człowiek !
        Nasi przodkowie nie walczyli za taki kraj !
    • juikowy Wstyd bogatych ludzi 26.12.07, 12:40
      Takie sposoby opisywania pomocy ubogim gdzie jest tylko opisane jak można pomóc
      a nie jak tę pomoc uzyskać są sposobami trochę dla tych bogatych żeby oni się
      mogli poczuć lepiej (że jednak coś robią żeby walczyć z biedą i
      niesprawiedliwością)...
    • harrypotter bogate klamstwa 26.12.07, 12:44
      nie cierpie tych bogatych, rozwydzonych dzieciakow, dlaczego ich rodzce mowia im
      "on jest biedny bo sobie na to zasluzyl" "jest biedny bo jest zly" ??
      sciagcie na sobie gniew wiekszosci, uwazajacie
    • stowarzyszenie_echo Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 12:59
      tez mam stowarzyszenie od 5 lat ,pomagam dzieciom z rodzin
      najubozszych naszego miasta . piszemy i otrzymujemy dotacje na
      działania ale to kropla w morzu. tak piszecie dzieciaki chcą i
      powinny mieć coś markowego chociaz w ten dzień jakim jest wigilia .
      napewno daje im to poczucie wartości - smieszne ale prawdziwe.
      bieda nie może być brudna i upokarzająca. te dzieciaki często nie
      mają podstawowych słodyczy a co dopiero komputer. w szkołach jest
      przedmiot - informaryka połowa dzieci nie ma komputera więc pytam
      jaki równy start mają mieć dzieci z rodzin ubogich , gdzie mają
      ćwiczyc na kafejki je nie stać. żal mi tych dzieci i dlatego staram
      się o duży nowy lokal na naszą działalność i tam założe darmowe
      kułko komputerowe dla wszystkich dzieci bogate niech uczą biednych
      to myśl i moje życzenie nza ten nowy rok
      • juikowy Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 13:21
        Ile ty masz lat lepiej napisz. "Podstawowych słodyczy"? "Kułko"? Co to ma być?
        Nie pisz mi tu głupot szczeniaku bo cię za uszy wytargam! Nie ładnie sie
        podszywać pod kogoś kim się nie jest i nie kłam że masz jakieś stowarzyszenie bo
        ci nos rośnie!
    • raveness1 Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 13:21
      Glowna wine za taki stan rzeczy ponosza media. Coz sie dziwic
      dziecakom, ze daja sie nabrac na cala ta propagande, kiedy nawet
      dorosli nadstawiaja chetnie swoje mozdzki do prania. Moda jest dla
      ludzi o slabych charakterach, zagubionych w swiecie kolorowych
      pie..k, pozbawionych wlasnego stylu. Wstyd.
      Immaturity, immaturity, immaturity...
      • dalatata Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 13:29
        taaaaa. a najbardziej na pewno Gazeta Wyborcza.

        to jest uproszczenie tygodnia.zachecam do poczytania Veblena 'Teorie klasy
        prozniaczej'. juz na poczatku wieku Veblen pokazal mechanizm, ktory obserwujemy
        dzisiaj w zwielokortnionym natezeniu.
    • krawiec6661 Śmieszny artykuł 26.12.07, 13:32
    • krakus24a a ten los zgotował walczacy ateizm 26.12.07, 14:13
      ze stalinem na czele.
    • nikodem_73 Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 14:25
      To zadam pytanie - a od kiedy bieda to wstyd? Sam zostałem wychowany w myśl, że
      nie jest to coś czym można się chwalić, ale wstyd to nie jest.

      Sam pochodzę z wielodzietnej rodziny i niejedną zimę przechodziłem w cerowanej
      kurtce po bracie. Ciuchy z Peweksu widziałem na innych. Wiem jednak jedno - ta
      cała akcja to nic innego jak UPOKARZANIE ubogich. To WYTYKANIE im "o! nie macie
      markowych ciuchów, ipoda, komputera najnowszej generacji, itp., itd."

      Tak jest ten świat urządzony, że są bogatsi i biedniejsi. Co więcej, 70letni
      eksperyment wykazał, że biedy się nie wyeliminuje, ale za to bogatsi będą
      biedniejsi.

      I też nasuwa mi się pytanie - w którym momencie bieda przestaje być "wstydem"?
      Wystarczy, że biedny będzie zmieniał samochód co 4 lata zamiast co roku? Wiem,
      że przesadzam, ale chodzi mi o to, że dochodzimy do jakiejś paranoi, że
      dziennikarze wylewają łzy, że oto jakieś dzieci nie mają odtwarzaczy mp3, albo
      mają ZBYT STARY komputer. No bez jaj.

      Nie wiem jak inne biedne dzieci, ale mając 16 lat obiecałem sobie, że zrobię
      wszystko aby moje dzieci nie biedowały. W czasie, gdy moi koledzy brylowali w
      dyskotekach i generalnie świetnie się bawili sam się uczyłem. Śmiem nawet
      twierdzić, że gdybym nie pochodził z biednej rodziny to nie osiągnąłbym tego co
      mam dziś.
    • lodzermensch7 To jest wina mediów, promujących chorą konsumpcję 26.12.07, 14:31
      Coraz więcej osób otacza się drogimi, niepotrzebnymi gadżetami, nie patrząc na
      to jak żyją.
      Lepiej być niż mieć, ale to rozumieją już chyba nieliczni.
      Kiedyś człowiek miał potrzeby i je realizował.
      Teraz potrzeby wymyślają mu media i stojące za nimi firmy. I zmuszają wręcz do
      kupowania. Bo ten telefon, telewizor, samochód, komputer itp. są już stare, nie
      są "trendy" i inni już je kupili.
      A przecież te produkty są dobre, nie popsute, spełniają należycie swoje funkcje.
      Niestety dociera to już do najmłodszego pokolenia, które nastawione jest tylko
      na branie a nie na dawanie.
      Ciekaw jestem, czy to jest już nieuniknione zjawisko...
      • phlora W zasadzie oburzeni mają rację, ale... 26.12.07, 15:09
        Myślę, że gazeta tylko trochę źle umotywowała swoją akcję. Chodzi o to, żeby
        przez chwilę, powtarzam przez CHWILĘ, tym, co ledwo wiążą koniec z końcem albo i
        nie wiążą, było inaczej, odświętniej. Chodzi o dzieciaki, nie o dorosłych. Żeby
        raz kiedyś zdarzyło się "ciastko", bez wyrzutów sumienia matki, że byłby za te
        pieniądze chleb na dwa dni.
        • dalatata Re: W zasadzie oburzeni mają rację, ale... 26.12.07, 15:19
          phlora napisała:

          > Myślę, że gazeta tylko trochę źle umotywowała swoją akcję. Chodzi o to, żeby
          > przez chwilę, powtarzam przez CHWILĘ, tym, co ledwo wiążą koniec z końcem albo
          > i
          > nie wiążą, było inaczej, odświętniej. Chodzi o dzieciaki, nie o dorosłych. Żeby
          > raz kiedyś zdarzyło się "ciastko", bez wyrzutów sumienia matki, że byłby za te
          > pieniądze chleb na dwa dni.

          ale to chyba nie jest akcja GW, tylko fundacji Wiosna. GW sobie napisala tekst o
          biedzie. lepszy, gorszy, ale iles tam ludzi sie zainteresowalo i gada o tym. i
          to jest samo w sobie bardzo dobre.

          co wiecej, jesli sie Panu/i nie podoba ta akcja, to prosze zrobic inna, lepsza,
          skuteczniejsza.
          • phlora Re: W zasadzie oburzeni mają rację, ale... 26.12.07, 15:22
            chyba się nie zrozumieliśmy - właśnie starałam się napisać, że akcja nie jest
            zła, może tylko nieudolnie zareklamowana. Nie znam niestety fundacji Wiosna :)
            • dalatata Re: W zasadzie oburzeni mają rację, ale... 26.12.07, 15:28
              phlora napisała:

              > chyba się nie zrozumieliśmy - właśnie starałam się napisać, że akcja nie jest
              > zła, może tylko nieudolnie zareklamowana. Nie znam niestety fundacji Wiosna :)

              to pewnie nie zrozumialem: przepraszam. a fundacja ma strony internetowe przez
              ktore mozna zarowno podjac sie przekazania prezentu, jak i wplacic pieniadze
              konto. a przynajmniej mozna bylo przed swietami.
              • phlora Re: W zasadzie oburzeni mają rację, ale... 26.12.07, 15:32
                :)
              • nikodem_73 Re: W zasadzie oburzeni mają rację, ale... 26.12.07, 16:01
                A mam pytanie - ile zarabia miesięcznie prezes tej fundacji?
    • iova Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 14:54
      mam 36 lat - i nigdy nie posiadałem jako dziecko czy nastolatek markowych
      ciuchów, czy jakiegoś markowego sprzętu.

      uważam, że ta akcja "Świąteczna paczka" - realizując marzenia dzieci dotyczące
      gadżetów typu mp3, mp4, komputer, firmowe ciuchy - może negatywnie wpłynąć na
      dzieci
      dziecko posiada już komputer - a skąd rodzice mają mieć pieniądze na gry???
      rozumiem, że szerzymy piractwo - gdyż przecież są to biedne dzieci a grę muszą
      mieć?
      mp3 - nielegalnie ściągane z internetu?

      dzieciom potrzebne są zabawki, ubrania lub realizacja jakiegoś programu
      edukacyjnego, który pozwoli zdolnym dzieciom wyjście ze środowiska biedy
      to osiągniemy poprzez edukację, a nie przez dawanie gadżetów

      • dalatata Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 15:25
        iova napisał:

        > mam 36 lat - i nigdy nie posiadałem jako dziecko czy nastolatek markowych
        > ciuchów, czy jakiegoś markowego sprzętu.

        bo 20 lat temu, na przyklad, obecnosc 'marki' na polskim rynku konumenckim byla
        minimalna. i nie wykreowano jeszcze tak dotliwej jej potrzeby. i nie ma sensu
        tego porownywac. bo 100 lat temu, nikt nawet o marce nie wiedzial - co to
        dopiero byli szczesliwi nie?


        > dzieciom potrzebne są zabawki, ubrania lub realizacja jakiegoś programu
        > edukacyjnego, który pozwoli zdolnym dzieciom wyjście ze środowiska biedy
        > to osiągniemy poprzez edukację, a nie przez dawanie gadżetów

        dzieci beda chcialy to co maja inni, najlepiej odrobine lepsze. problem w tym,
        zeby umialy zobaczyc, ze nie na tym sie swiat konczy. i tu jest rola szkoly.
        gadzety sa i beda.i bedzie ich coraz wiecej. szutka bedzie nauczyc sie z nimi
        zyc tak, zeby nie staly sie celem w sobie. jednak to bedzie niezwykle trudne.

        najlatwiej jednak jest to zrozumiec temu ktory juz te gadzety ma.
        • nikodem_73 Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 16:12
          Marki nie było, ale Pewex istniał. Jedni mieli Levisy, inni spodnie z PDT. I
          pewnie - tym co mieli jeansy z Peweksu się zazdrościło. Tak samo jak tym, którzy
          dostali paczkę z Niemiec w której były snickersy, czy inne marsy. Byli też tacy,
          którym rodzice przywieźli z "zachodniej" delegacji grę telewizyjną. Po prostu
          ZAWSZE byli ci, którzy mieli i ci którzy nie mieli. Do dziś pamiętam jak
          rozpaczałem, że rodzice nie chcą mi kupić w Peweksie piłki z mundialu '82 ("ale
          mamo - WSZYSCY już takie mają!")

          Rozdawnictwo gadgetów niesie ze sobą jednak jedno ogromne zagrożenie - może
          wyrobić postawę "jestem biedny, więc mi dajcie abym się lepiej poczuł". Z resztą
          - co to za pomysł, aby rozdawać odtwarzacze mp3/mp4? Aby "dowartościować"
          ubogich? Bez jaj. To może rodzicom tych dzieci należy rozdać po domu 400m2,
          SUVie i zestawie kina domowego? Aby to uzasadnić można użyć TYCH SAMYCH argumentów.
          • dalatata Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 17:21
            owszem byly pewexy, jednak stosunkowo niewiele osob moglo sobie pozwolic na
            takie zakupy. u mnie w klasie w szkole podstawowej byl jednen taki kolega ktory
            mial rifle.... ale on byl jeden a cala reszta miala 'teksasy'. i daltego nie
            bylo problemu.

            jesli sie odwroci to i wszyscy maja rifle,a jedno dziecko teksasy, to jest
            problem. wydaje mi sie to dosc proste.

            ja widze problem - wazne jest by nie wyrobic postawy orszczeniowej. dzisiaj tu w
            UK rosnie 3. pokolenie ludzi ktore nie bedzie pracowac.dziadkowie na bezrobocie,
            rodzice na bezrobociu, dzieci ksztalca sie na bezrobotnych. jednak my mowimy o
            biedzie, a nie bezrobociu. co wiecej, mowimy o dzieciach, ktorym trudno
            zrozumiec 'uwarunkowania'. i daltego to jest trudne i wymyka sie latwmym
            uogolnieniom
            • nikodem_73 Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 17:30
              Tyle, że ja najbardziej się boję właśnie tej postawy roszczeniowej. "Zrób komuś
              przysługę, to za chwilę będzie sądził, że to twój obowiązek". Rozdając takie
              gadgety przekazuje się dzieciom sygnał, że otrzymują je nie dlatego, że są
              zdolne, wytrwałe, osiągnęły coś, nie! To informacja "dostajesz gadget, bo
              uważamy, że jesteś biedny". Stąd już krok do rozumowania "jestem biedny, więc
              dostaję gadget" i "jestem biedny, więc gadget mi się NALEŻY".

              Jeszcze co do Peweksów. Pod koniec lat 80tych WIĘKSZOŚĆ moich kolegów i
              koleżanek miała jeansy Wranglera i Rifle'a (dzieci "badylarzy" miały Levisy).
              Pamiętam dokładnie jak nie chciałem nosić sztruksów po bracie "bo to siara". To
              nie było aż tak dawno.
              • dalatata Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 17:39
                nikodem_73 napisał:

                > Tyle, że ja najbardziej się boję właśnie tej postawy roszczeniowej. "Zrób komuś
                > przysługę, to za chwilę będzie sądził, że to twój obowiązek". Rozdając takie
                > gadgety przekazuje się dzieciom sygnał, że otrzymują je nie dlatego, że są
                > zdolne, wytrwałe, osiągnęły coś, nie! To informacja "dostajesz gadget, bo
                > uważamy, że jesteś biedny". Stąd już krok do rozumowania "jestem biedny, więc
                > dostaję gadget" i "jestem biedny, więc gadget mi się NALEŻY".

                ja mysle ze to troche bardziej skomplikowane.
                mozna jednak tez pokazac argument w druga strone. bieda jako stygmat nie wiedzie
                ku nizszej samoocenie, a zatem potencjalnie ku mniejszym osiagnieciom. nie ma
                dowodow na to, ze dzieci biednijesze maja wieksza motywacje (to jest myslenie
                zyczeniowe). wrecz przecwinie, jest dosc wiele dowodow na to, ze dzieci z
                biednych rodzin pozostaja biedne.i to z roznych powodow. napisano na ten temat
                kilka bibliotek

                jesli jest jakis ogolnik to taki, ze bieda jest zla i bardzo trudno jest z niej
                sie wydobyc. pomoc powinno niesc panstwo, przede wszystkim przez edukacje.
                niestety,myslenie neoliberalne - biedny jest winny sam sobie, jest
                rozpowszechnione.


                > Jeszcze co do Peweksów. Pod koniec lat 80tych WIĘKSZOŚĆ moich kolegów i
                > koleżanek miała jeansy Wranglera i Rifle'a (dzieci "badylarzy" miały Levisy).

                pewnie tak bylo. pod koniec lat 80tych jednak to ja robilem doktorat i juz nie
                bylem dzieckiem.:-) w latach 70tych kupowanie w pewexie to bylo cos rzadkiego,
                przynajmniej w mojej szkole i podstawowej i sredniej
                • nikodem_73 Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 18:06
                  > osiagnieciom. nie ma
                  > dowodow na to, ze dzieci biednijesze maja wieksza motywacje (to jest >
                  myslenie zyczeniowe)

                  Z tym się nie zgodzę. Pochodzę z biednej, wielodzietnej rodziny. Wszystko co mam
                  osiągnąłem sam (rodziców po prostu nie było stać na to aby mi pomóc i nie mam o
                  to żalu). Powiedzmy, że standardem zawyżam od średnią krajową. Jestem dobrze
                  opłacanym specjalistą. Na tyle dobrze, że nie opłaca mi się emigrować. Tylko myk
                  jest taki, że ja NAPRAWDĘ chciałem przestać być biedny. I przez to miałem
                  "zmarnowaną" młodość, bo zamiast szaleć po dyskotekach, czy obalać kolejne
                  jabole to się uczyłem (przez co, nie przeczę, zaliczyłem parę razy "wyrazy
                  pogardy" ze strony rówieśników /bo zamiast iść do knajpy to ja siedzę nad
                  książką/). I jeszcze jedno - żadne z nas nie "odziedziczyło" biedy.

                  > jesli jest jakis ogolnik to taki, ze bieda jest zla i bardzo trudno > jest z
                  niej sie wydobyc. pomoc powinno niesc panstwo, przede
                  > wszystkim przez edukacje. niestety,myslenie neoliberalne - biedny
                  > jest winny sam sobie, jest rozpowszechnione.

                  Bo biedny JEST winny sam sobie. Do tego jeśli znajdują się ludzie, którzy miast
                  dawać mu okazję do kształcenia chcą mu dawać "zapomogi"... To stan taki MUSI się
                  pogłębiać. A im więcej jest "darmowości" tym więcej będzie tych ludzi, którym ta
                  "darmowość" się "należy".

                  Opiekuńczość państwa rodzi postawy "niech rząd COŚ z tym zrobi". Efekt jest
                  taki, że teraz kolesie, którzy nie "zmarnowali" młodości chcą abym płacił
                  większe podatki na ich rzecz, aby mogli "godnie żyć". A ja mam to gdzieś. Jeśli
                  ktoś wolał zrobić winko w parku zamiast się uczyć to niech teraz pomyka z łopatą
                  w mróz za 900 zł miesięcznie. To był JEGO wybór i niech ON ponosi teraz tego
                  konsekwencje.

                  A państwo jest od tego, żebym mógł przejść bezpiecznie wieczorem po mieście bez
                  oglądania widoku czołgów obcego kraju. Cała reszta to jest "janosikowanie" -
                  zabrać tym co mają.
                  • dalatata Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 18:39
                    nikodem_73 napisał:

                    > > osiagnieciom. nie ma
                    > > dowodow na to, ze dzieci biednijesze maja wieksza motywacje (to jest >
                    > ;
                    > myslenie zyczeniowe)
                    >
                    > Z tym się nie zgodzę. Pochodzę z biednej, wielodzietnej rodziny. Wszystko co ma
                    > m
                    > osiągnąłem sam (rodziców po prostu nie było stać na to aby mi pomóc i nie mam o

                    i szczerze gratuluje. jednak jednego przykladu nie da sie przeniesc na trend.

                    > Bo biedny JEST winny sam sobie. Do tego jeśli znajdują się ludzie, którzy miast

                    to jest nieprawda i takie gadanie jest co najwzyej szkodliwe. ludzie glodujacy w
                    Sudanie sa sami sobie winni tak? wojna, krach gospodarczy, bezrobocie, brak
                    wyksztalcenia, choroba czy wreszcie srodowisko i wiele innych rzezcy powoduja ze
                    ludzie sa biedni i nie potrafia sie z tego wydostac.

                    i choc bardzo mnie cieszy ze Pan potrafil wyjsc z biedy, pewnie gdybysmy sie
                    przygladneli temu dokladnie okazaloby sie ze rzeczy sa nieco bardziej
                    skomplikowane. moze bieda nie az taka wielka, moze spotkal Pan na swej drodze
                    dobrych nayuczycieli, moze i inne rzeczy.

                    a co do panstwa ktore jest od tego zebybyl pan bezpieczny, oby nie musial Pan
                    nigdy skorzystac z opieki spolecznej.

                    ja juz widzialem ludzi leczonych na ciezkie depresje po tym, jak stracili
                    wszystko. dzieki Bogu, mogli sie leczyc za darmo.

                    • nikodem_73 Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 19:53
                      > i szczerze gratuluje. jednak jednego przykladu nie da sie przeniesc
                      > na trend.

                      Skoro udało się mi to może udać się każdemu. No bo niby dlaczego nie? Co to oni
                      są gorsi?

                      > to jest nieprawda i takie gadanie jest co najwzyej szkodliwe.
                      > ludzie glodujacy w Sudanie sa sami sobie winni tak? wojna, krach
                      > gospodarczy, bezrobocie, brak wyksztalcenia, choroba czy wreszcie
                      > srodowisko i wiele innych rzezcy powoduja ze ludzie sa biedni i nie
                      > potrafia sie z tego wydostac.

                      Dorzuciłbym do tego jeszcze gradobicie i koklusz. Wiesz czemu ludzie w Afryce
                      głodują? "Dzięki" akcjom bogatej, zakłamanej Europy i USA. TAK! Bo zamiast
                      znieść bariery celne (które powodują, że eksport z krajów afrykańskich do Europy
                      i USA jest nieopłacalny) wysyła się tam co jakiś czas tony żywności, co w
                      doskonały sposób dobija miejscowych rolników (no wybacz - nie można przebić ceny
                      "darmo"), co powoduje, że po pewnym czasie znowu panuje głód i zaczynamy od
                      początku...

                      Wojny to wynik NIEODPOWIEDZIALNEGO przywrócenia krajom afrykańskim
                      niepodległości. Tak, nieodpowiedzialnego! I nie dlatego, że uważam iż biali
                      powinni rządzić czarnymi (wg mnie to bzdura). Wystarczy spojrzeć na mapę Afryki.
                      Granice wytyczone przez białych są całkowicie i absolutnie NIENATURALNE.
                      Wrzucenie w jeden kraj ludzi z wrogich plemion MUSI skończyć się wojną domową.
                      Rozdzielenie plemiona między różne kraje MUSI skończyć się konfliktem. Po prostu
                      Europejczycy zamiast NAJPIERW zmienić kształt granic kolonii pewnego pięknego
                      dnia stwierdzili "radźcie sobie sami".

                      To wszystko wina tych co "chcą dobrze". Ekonomia, ekologia, systemy społeczne -
                      to są wszystko układy złożone. Przychodzą tacy różni "chcący dobrze" i w swej
                      arogancji sądzą, że wiedzą jakie będą skutki ich działań. Dopiero po latach
                      okazuje się, że im lepiej chcieli tym bardziej katastrofalne są skutki.

                      > i choc bardzo mnie cieszy ze Pan potrafil wyjsc z biedy, pewnie
                      > gdybysmy sie przygladneli temu dokladnie okazaloby sie ze rzeczy
                      > sa nieco bardziej skomplikowane. moze bieda nie az taka wielka,
                      > moze spotkal Pan na swej drodze dobrych nayuczycieli, moze i inne
                      > rzeczy.

                      No to może to, że mi się chciało? Że nie czekałem aż wygram w totka, otrzymam
                      spadek po nieznanym wujku, albo dostanę coś od kogoś za darmo? Może właśnie
                      dlatego, że nie oczekiwałem jakiejkolwiek pomocy z żadnej strony? I tak na
                      marginesie - wolałem chodzić głodny (bo pensja szła głównie na wynajęcie pokoju,
                      media, książki i materiały piśmiennicze), niż pójść do opieki społecznej po
                      zasiłek. Żebrakiem nie jestem.

                      > a co do panstwa ktore jest od tego zebybyl pan bezpieczny, oby nie
                      > musial Pan nigdy skorzystac z opieki spolecznej.

                      Zapewniam - wystarczy mi jeżeli będę mógł chodzić bezpiecznie po ulicach. A z
                      opieki społecznej nie skorzystam - zapewniam. Od pomagania to mam rodzinę. Jeśli
                      wszyscy będziemy potrzebować pomocy to może oznaczać tylko tyle, że jest taki
                      kanał, że opieka społeczna też nam nie pomoże.

                      > ja juz widzialem ludzi leczonych na ciezkie depresje po tym, jak
                      > stracili wszystko. dzieki Bogu, mogli sie leczyc za darmo.

                      Co masz na myśli pisząc "wszystko"? Pieniądze? To tylko kawałki papieru -
                      przychodzą i odchodzą. Faktem jest, że jak się je posiada to życie staje się
                      przyjemniejsze, ale ich brak to zawsze stan przejściowy (jeśli masz motywację).
                      W swoim życiu robiłem już różne rzeczy - byłem i nauczycielem i kładłem
                      parkiety, byłem (i nadal jestem) i specjalistą IT i nosiłem cegły. Zbierałem
                      także truskawki i szparagi sezonowo. Dla mnie utrata "wszystkiego" musiałaby
                      oznaczać czystkę etniczną z której byłbym jedynym ocalałym.

                      Najgorszą szkodę jaką można zrobić drugiemu człowiekowi to nauczyć go żebrać.
                      • dalatata Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 21:23
                        nikodem_73 napisał:

                        >
                        > Skoro udało się mi to może udać się każdemu. No bo niby dlaczego nie? Co to oni
                        > są gorsi?

                        wlasnie o to idzie. nie nie gorsi. moze nie mieli warunkow podobnych, 1000
                        powodow dl aktorych innemu moze sie nie powiesc

                        > Dorzuciłbym do tego jeszcze gradobicie i koklusz. Wiesz czemu ludzie w Afryce
                        > głodują? "Dzięki" akcjom bogatej, zakłamanej Europy i USA. TAK! Bo zamiast
                        > znieść bariery celne (które powodują, że eksport z krajów afrykańskich do Europ

                        zbyt wiele razy bylem w Afryce, zeby tak myslec.smutne jest ze moze Pan tak
                        myslec. nie bede tego komentowac, nie ma sesnu. moge tylko poweidziec, ze
                        poglady takie sa dla mnie straszne, jednak ma Pan prawo do nich. i tyle.

                        > Granice wytyczone przez białych są całkowicie i absolutnie NIENATURALNE.

                        to czyja to wina? tych co gloduja z pewnoscia.

                        > No to może to, że mi się chciało? Że nie czekałem aż wygram w totka, otrzymam
                        > spadek po nieznanym wujku, albo dostanę coś od kogoś za darmo? Może właśnie
                        > dlatego, że nie oczekiwałem jakiejkolwiek pomocy z żadnej strony? I tak na
                        > marginesie - wolałem chodzić głodny (bo pensja szła głównie na wynajęcie pokoju

                        moze. i ja akceptuje te mozliwosc. chcialbym jednak tylko zauwazyc, ze
                        rzeczywistosc jest z reguly nieco bardziej skomplikowana.

                        > Najgorszą szkodę jaką można zrobić drugiemu człowiekowi to nauczyć >go żebrać.

                        ale tak jak tego go sie nauczylo, nauczyc go rowniez trzeba, jak nie zebrac

                        • nikodem_73 Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 21:58
                          > wlasnie o to idzie. nie nie gorsi.

                          No właśnie! Zatem skoro nie są gorsi to niby dlaczego ma im się nie udać?

                          > moze nie mieli warunkow
                          > podobnych, 1000 powodow dl aktorych innemu moze sie nie powiesc

                          Przykro mi - wszystkim NIE MOŻE się udać. Niezależnie od tego ile pieniędzy się
                          w to włoży. Aby permanentnie zlikwidować problem biedy trzeba by po prostu
                          wymordować/zubożyć bogatych. A wtedy byłoby może i ch*wo ale jednakowo. I nie
                          byłoby biednych - prawda?

                          > zbyt wiele razy bylem w Afryce, zeby tak myslec.smutne jest ze moze Pan tak
                          > myslec. nie bede tego komentowac, nie ma sesnu. moge tylko poweidziec, ze
                          > poglady takie sa dla mnie straszne, jednak ma Pan prawo do nich. i tyle.

                          Spędziłem w Czadzie raptem rok na projekcie dla jednej z firm paliwowych (w
                          ichnim międzywojniu - czasie względnego spokoju). Nie jestem specem od spraw
                          Afryki. Jednak to co tam widziałem i co słyszałem spowodowało, że generalnie z
                          obrzydzeniem patrzę na to jak świat im "pomaga".

                          > to czyja to wina? tych co gloduja z pewnoscia.

                          Nie! To wina tych "wujków dobra rada" co to zawsze chcą dobrze i chcą pomóc.
                          Gęby ich pełne frazesów o godności i postępie, gorzej tylko, że najpierw robią
                          (bo "tak trzeba"), a później płaczą, że źle wyszło. Zamiast najpierw pomyśleć
                          nad czynami.

                          > moze. i ja akceptuje te mozliwosc. chcialbym jednak tylko zauwazyc, > ze
                          rzeczywistosc jest z reguly nieco bardziej skomplikowana.

                          Dodałbym jeszcze , że "ma subtelną naturę". To moje ulubione argumenty, zwykle
                          używane gdy ktoś chce uzasadnić jakieś państwowe rozdawnictwo lub inną
                          usankcjonowaną NIESPRAWIEDLIWOŚĆ.

                          > ale tak jak tego go sie nauczylo, nauczyc go rowniez trzeba, jak
                          > nie zebrac

                          Dokładnie. A niestety pierwszy krok jest najboleśniejszy (i to dla obu stron) -
                          trzeba przestać dawać jałmużnę (czy to odtwarzacz mp3, czy parę ton pszenicy -
                          to bez różnicy). Następnie należałoby UMOŻLIWIĆ potrzebującemu ZAPRACOWANIE na
                          dobra (tak, wiem, siedmiolatki w kopalni itp. bzdury).
                          • dalatata Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 22:05
                            nikodem_73 napisał:

                            > Dokładnie. A niestety pierwszy krok jest najboleśniejszy (i to dla obu stron) -
                            > trzeba przestać dawać jałmużnę (czy to odtwarzacz mp3, czy parę ton pszenicy -
                            > to bez różnicy). Następnie należałoby UMOŻLIWIĆ potrzebującemu ZAPRACOWANIE na
                            > dobra (tak, wiem, siedmiolatki w kopalni itp. bzdury).

                            no ale ja sie z tym zgadzam. ja sie jeze jak jez gdy sie mowi o tym ze czelowiek
                            biedny jest winny swej biedzie. gdy zaczynay mowic o stworzeniu warunkow do tego
                            zeby mogl pracowac (banalny przyklad: do niedawna pojscie do pracy w UK sie nie
                            oplacalo finansowo - uzyskana pensja mogla byc nizesza niz suma zasilkow - to
                            przeciez idiotyzm).

                            poklocilibysmy sie o stosunek do dzieci, o czym byl artykul. bo to sprawa duzo
                            bardziej skomplikowana. dzieic nie moga na siebie zarabiac, a mowienie ze maja
                            po prsotu nie chciec mp3 jest bezsensem
                            • nikodem_73 Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 22:26
                              > no ale ja sie z tym zgadzam. ja sie jeze jak jez gdy sie mowi o tym
                              > ze czelowiek biedny jest winny swej biedzie. gdy zaczynay mowic o
                              > stworzeniu warunkow do tego zeby mogl pracowac (banalny przyklad:
                              > do niedawna pojscie do pracy w UK sie nie oplacalo finansowo -
                              > uzyskana pensja mogla byc nizesza niz suma zasilkow - to
                              > przeciez idiotyzm).

                              Czystej wody idiotyzm. Problemem jest jednak to, że ten idiotyzm został wywołany
                              przez "wujków-dobra-rada", którzy chcieli pomóc najuboższym. Coś jak u nas
                              Andrew Lepper wołający za tym aby zasiłek dla bezrobotnych wynosił tyle ile
                              pensja minimalna.

                              Proszę zauważyć jednak, że ten idiotyzm został WYWOŁANY szlachetnymi pobudkami.
                              Ktoś chciał pomóc "nieprzystosowanym" za publiczne pieniądze, a skończyło się
                              tak, że grono "nieprzystosowanych" zaczęło gwałtownie się powiększać. Ponieważ
                              nie żyję w UK (jedynie tam bywam) to mogę jedynie sobie wyobrazić skalę
                              zjawiska, skoro w Polsce ludziom opłaca się pracować "na czarno" będąc
                              jednocześnie zarejestrowanym jako bezrobotni (aby mieć opłacone ubezpieczenia).
                              Przypuszczam jednak, że gdyby wprowadzić bezterminowy zasiłek dla bezrobotnych w
                              wysokości 1000 zł to bezrobocie gwałtownie by... wzrosło.

                              > poklocilibysmy sie o stosunek do dzieci, o czym byl artykul. bo to sprawa duzo
                              > bardziej skomplikowana. dzieic nie moga na siebie zarabiac, a mowienie ze maja
                              > po prsotu nie chciec mp3 jest bezsensem

                              A czy ja mówię, że mają nie chcieć? Niech sobie chcą! I nie tylko mp3, a nawet
                              BMW. Marzenia są potrzebne właśnie po to aby MOTYWOWAĆ człowieka do działania.
                              Pewnie - niespełnienie marzeń o mp3 spowoduje, że kilkoro z tych dzieci zejdzie
                              na złą drogę (kradzieże, rozboje, dealerka, włamania, etc.). Jednak jest szansa,
                              że inna część zostanie dzięki temu ZMOTYWOWANA (jak było ze mną).

                              Osobiście z większą chęcią spojrzałbym na akcję w której fundacja rozdaje tego
                              typu prezenty jako NAGRODĘ za np. wyniki w nauce. I nie mówię tu o "konkursie na
                              najlepsze świadectwo", lecz o np. akcji w której wybranym dzieciom stawia się
                              warunki np. poprawiasz średnią o 1 punkt to na koniec roku dostaniesz ipoda.
                              Takie coś prędzej by do mnie przemówiło. Choć zapewne i tak miałbym wątpliwości
                              co do skuteczności takiej fundacji (przede wszystkim miałbym wątpliwości co do
                              intencji organizatorów - chyba zbyt wiele widziałem).
                              • dalatata Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 22:51
                                nikodem_73 napisał:

                                > Proszę zauważyć jednak, że ten idiotyzm został WYWOŁANY szlachetnymi pobudkami.
                                > Ktoś chciał pomóc "nieprzystosowanym" za publiczne pieniądze, a skończyło się
                                > tak, że grono "nieprzystosowanych" zaczęło gwałtownie się powiększać. Ponieważ
                                > nie żyję w UK (jedynie tam bywam) to mogę jedynie sobie wyobrazić
                                skalę

                                tak. tylko ze ja nie mam watpliwosci ze jest jakas tam czesc tych
                                nieprzestosowanych, ktorym rzezcywiscie potrzebna jest taka siec bezpieczesntwwa
                                (nie potrafie rozroznic ponmiedzy tymi naprawde i nie naprawde). ja jednak
                                chetnie zaplaca wiecej podatkow na system socjalny, ktory nie pozwala ludziom
                                ginac.

                                > A czy ja mówię, że mają nie chcieć? Niech sobie chcą! I nie tylko mp3, a nawet
                                > BMW. Marzenia są potrzebne właśnie po to aby MOTYWOWAĆ człowieka do działania.
                                > Pewnie - niespełnienie marzeń o mp3 spowoduje, że kilkoro z tych dzieci zejdzie
                                > na złą drogę (kradzieże, rozboje, dealerka, włamania, etc.). Jednak jest szansa

                                i tu sie nie zgadzamy. motywacja nie pochodzi jedynie z owego pozadania mp3.
                                pochodzi rowniez z domu (w teorii spolecznej wyjasnia sie to pojecie habitusu),
                                ze szkoly, ze srodowiska, z mozliwosci.


                                > Osobiście z większą chęcią spojrzałbym na akcję w której fundacja rozdaje tego
                                > typu prezenty jako NAGRODĘ za np. wyniki w nauce. I nie mówię tu o "konkursie n

                                intuicyjnie to wyglada fajnie, choc pewnie jest nie do zastosowania. bo zgarna
                                te nagrody ci, ktorzy maja komputery, ksaizki i tate i mame ktorzy dopinguja.

                                dla moich rodzicow czyms zupelnie niewyorbalnym bylo to zebym nie poszedl na
                                uiwersytet.pozadany byl dokotrat. dla mojej rodzicow mojej dokotrantki wielkim
                                problemem bylo to ze ona po studiach nie wyjdzie za maz i nie bedzie miala
                                dzieci. i chwala jej za to ze sie nie przeciwstawila presji, jednak nie mam
                                waptliwosci ze jest cala masa ktora sie nie przeciwstawila.
                                • nikodem_73 Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 23:51
                                  > tak. tylko ze ja nie mam watpliwosci ze jest jakas tam czesc tych
                                  > nieprzestosowanych, ktorym rzezcywiscie potrzebna jest taka siec
                                  > bezpieczesntww a (nie potrafie rozroznic ponmiedzy tymi naprawde
                                  > i nie naprawde). ja jednak chetnie zaplaca wiecej podatkow na system
                                  > socjalny, ktory nie pozwala ludziom ginac.

                                  I bomba! Niech płacą! Tylko niech to nie będą ubezpieczenia obowiązkowe. Ja po
                                  prostu chciałbym się z takiego systemu wypisać i to nawet z zastrzeżeniem, że
                                  nikt mi nie pomoże w razie kłopotów. Serio.

                                  > i tu sie nie zgadzamy. motywacja nie pochodzi jedynie z owego pozadania mp3.
                                  > pochodzi rowniez z domu (w teorii spolecznej wyjasnia sie to pojecie habitusu),
                                  > ze szkoly, ze srodowiska, z mozliwosci.

                                  Tak, ale ZAWSZE pozostaje wolna wola. Sam po prostu nie wierzę, że "wszystkiemu
                                  jest winne społeczeństwo i ciężkie dzieciństwo". Po prostu nie. Pewnie - syn
                                  złodzieja ma większe szanse zostać złodziejem, ale jego rodzic nie determinuje
                                  jego losu. Jeżeli chęć posiadania mp3 wyzwoli proces staczania się jednostki
                                  (popchnie dziecko do kradzieży) to po prostu należy dać mu upaść, a nie
                                  PRZEKUPYWAĆ tym gadgetem. Po prostu NIE WIERZĘ, że takie dziecko zostanie
                                  uratowane. Powiem więcej - jestem przekonany, że podobny gest zostanie odebrany
                                  jako oznaka słabości.

                                  > intuicyjnie to wyglada fajnie, choc pewnie jest nie do zastosowania. bo zgarna
                                  > te nagrody ci, ktorzy maja komputery, ksaizki i tate i mame ktorzy dopinguja.

                                  :) Na tym polegałby myk, że (podobnie jak teraz) zgłaszałyby się dzieci BEZ tego
                                  rodzaju gadgetów. Z tą tylko różnicą, że nie otrzymywałyby one ich bezwarunkowo.

                                  > dla moich rodzicow czyms zupelnie niewyorbalnym bylo to zebym nie poszedl na
                                  > uiwersytet.pozadany byl dokotrat. dla mojej rodzicow mojej dokotrantki wielkim
                                  > problemem bylo to ze ona po studiach nie wyjdzie za maz i nie bedzie miala
                                  > dzieci. i chwala jej za to ze sie nie przeciwstawila presji, jednak nie mam
                                  > waptliwosci ze jest cala masa ktora sie nie przeciwstawila.

                                  Dlaczego "chwała"? Skąd wiesz, że nie byłaby szczęśliwsza jako matka? ;)
                                  Pamiętaj, że jednak w większości wypadków rodzicie chcą dla swoich dzieci jak
                                  najlepiej (przynajmniej w swoim mniemaniu).
                                  • dalatata Re: Wstyd biednych ludzi 27.12.07, 00:27
                                    no niestety dobrze wiemy ze nie da sie robic opt-out'ow z podatkow. to kwestia
                                    wizji panstwa. moja jest wyraznie na lewo od Panskiej.

                                    nietstey nie zgadzamy sie. wolna wola nie jest czyms wewnetrznym, inherentnym.
                                    jest spolecznie wytrowrzona motywacja do dzialania. jesli cale zycie mowi sie
                                    komus ze jest do dupy, to on zaczyna w towierzyc. i jest do dupy. i tyle.

                                    niestety ja nie uwazam ze nalezy pozwalac upasc. czasem sie nie da zapobiec i ja
                                    jjestem dalekii od tweirdzenia ze nalezy nieustannie wybaczac. ale najpierw
                                    lepiej zpaobiegac

                                    chwala jest za to dlatego bo ona bardzo chciala pisac dokotrat. i chwala jest za
                                    to, ze ona zdeycdowala ze wazne jest to co ona chce robic, a nie poddac sie
                                    presji srodowiska. i to jest godne szacunku.

                                    • nikodem_73 Re: Wstyd biednych ludzi 27.12.07, 01:01
                                      Mam prośbę - proszę mi nie "panować". Bardzo źle się z tym czuję. Jestem
                                      internautą dawnej daty (online since 1992 ;)) i drzewiej bywało, że "panowanie"
                                      było wyrazem... braku szacunku.

                                      > no niestety dobrze wiemy ze nie da sie robic opt-out'ow z podatkow. to kwestia
                                      > wizji panstwa. moja jest wyraznie na lewo od Panskiej.

                                      Och. Z pewnością. Z resztą bardziej na prawo od mojej wizji państwa to już
                                      jedynie ściana. Powiedzmy, że jestem gorącym zwolennikiem Friedmana, von Hayeka
                                      i von Misesa (jestem ciekaw czy zostanie rozpoznana moja opcja polityczna :))

                                      > nietstey nie zgadzamy sie. wolna wola nie jest czyms wewnetrznym, inherentnym.
                                      > jest spolecznie wytrowrzona motywacja do dzialania. jesli cale zycie mowi sie
                                      > komus ze jest do dupy, to on zaczyna w towierzyc. i jest do dupy. i tyle.

                                      Wolna wola JEST czymś co posiadamy i czym się kierujemy. Jakby nie patrzeć,
                                      gdyby nie ona, habitus determinowałby nasze poczynania, a tak w końcu nie jest
                                      (tak, jestem informatykiem, ale zaliczyłem też 2 lata ekonomii, 3 semestry
                                      socjologii, semestr prawa i semestr psychologii :) - uspokajam - wszystko za
                                      własne pieniądze)

                                      > niestety ja nie uwazam ze nalezy pozwalac upasc. czasem sie nie da zapobiec i j
                                      > a
                                      > jjestem dalekii od tweirdzenia ze nalezy nieustannie wybaczac. ale najpierw
                                      > lepiej zpaobiegac

                                      Zapobieganie to może się sprawdza w medycynie, ale nie przy kształtowaniu
                                      osobowości. Osobowość to układ złożony - nie da się przewidzieć długofalowych
                                      efektów pojedynczego działania - sławetny "efekt motyla".

                                      > chwala jest za to dlatego bo ona bardzo chciala pisac dokotrat. i chwala jest z
                                      > a
                                      > to, ze ona zdeycdowala ze wazne jest to co ona chce robic, a nie poddac sie
                                      > presji srodowiska. i to jest godne szacunku.

                                      Czyli pokierowała się wolną wolą nie ulegając wpływowi otoczenia. Dziękuję. :)
                                      • dalatata Re: Wstyd biednych ludzi 27.12.07, 01:22
                                        'panuje' pewnie glownie dlatego, ze to wprowadza pewne cywilzowanie rozmowy. ale
                                        moge mowic bezosobowo, jako kompromis :-). ja internetuje od 1993 roku i mi sie
                                        zmienia to jak mowie.

                                        opcja polityczna jest niewazna, dopoty dopoki w granicach zdrowego
                                        rozsadku.rozumiem ze czyngis-han znalazlby sie na lewo od tych pogladow. :-)

                                        no to sie fundamentalnie nie zgadzamy co do woli. i niestety nawet zdania typu:
                                        wolna wola jest, nie wystarcza zeby zachecic mnie do myslenia ze jest w nas
                                        takie cos inherentne jako wola.

                                        no wiec ja mam problem z osobowoscia jako z jakims wewnetrznym determinnantem
                                        czlowieka. ja mysel o ludziach jako o istotach przede wszystkim spolecznych.

                                        tak, ona sie przeciwstawila, ale to nie jest dowod na istnienie 'woli'. bo to
                                        znaczy ze ona juz nabrala nowego habitusu, na studiach, od promotora :-) itd
                                        itd. wola nie ma z tym nic wspolnego.

                                        prosze :-)
                                        • nikodem_73 Re: Wstyd biednych ludzi 27.12.07, 01:51
                                          > 'panuje' pewnie glownie dlatego, ze to wprowadza pewne cywilzowanie rozmowy. al
                                          > e
                                          > moge mowic bezosobowo, jako kompromis :-). ja internetuje od 1993 roku i mi sie
                                          > zmienia to jak mowie.

                                          Gwarantuję, że pomimo przekonań ;), jestem cywilizowany.

                                          > opcja polityczna jest niewazna, dopoty dopoki w granicach zdrowego
                                          > rozsadku.rozumiem ze czyngis-han znalazlby sie na lewo od tych pogladow. :-)

                                          Jak najbardziej! Niewolnictwo generalnie, a feudalizm w szczególności jest
                                          lewicowe. W końcu co za różnica, czy o dobro jednostki dba urzędnik z nadania
                                          władyki, czy kolektywu. Jestem po prostu przeciwnikiem wszelakiego etatyzmu. A
                                          opcja polityczna to "minarchizm" (nie mylić z monarchizmem). W Polsce
                                          niereprezentowana (z braku laku głosuję na UPR).

                                          > no to sie fundamentalnie nie zgadzamy co do woli. i niestety nawet zdania typu:
                                          > wolna wola jest, nie wystarcza zeby zachecic mnie do myslenia ze jest w nas
                                          > takie cos inherentne jako wola.

                                          Przykład doktorantki temu przeczy :) (ale o tem potem)

                                          > no wiec ja mam problem z osobowoscia jako z jakims wewnetrznym determinnantem
                                          > czlowieka. ja mysel o ludziach jako o istotach przede wszystkim spolecznych.

                                          :) O! I to jest to co tak naprawdę nas różni. Dla mnie społeczeństwo to zbiór
                                          jednostek. Każdy jest inny, lecz decyzje każdego z nich wpływa na pozostałych (a
                                          taki układzik wielokrotnie złożony ze sprzężeniem ;)). Dlatego właśnie uważam,
                                          że NIE WOLNO zapominać o impulsach i skupiać się jedynie na interakcjach.
                                          Interakcje są istotne, lecz są czymś wywoływane. Układ w którym kolejne impulsy
                                          są determinowane przez interakcje jest przewidywalny. Właśnie to co wpływa na
                                          "zakłócenia" impulsów to wolna wola.

                                          > tak, ona sie przeciwstawila, ale to nie jest dowod na istnienie 'woli'. bo to
                                          > znaczy ze ona juz nabrala nowego habitusu, na studiach, od promotora :-) itd
                                          > itd. wola nie ma z tym nic wspolnego.

                                          E, e... Nie bardzo - w końcu z jakiegoś powodu poszła na studia :)

                                          Podam inny przykład. Będąc nauczycielem miałem uczennicę. Pochodziła z tzw.
                                          "patologicznej rodziny". Starsza siostra, lat 16, dzieciata. Ojciec - "mocny
                                          człowiek" - turysta - zwiedzał ZK w całej Polsce. Matka... powiedzmy, że za wzór
                                          cnót nie mogłaby robić. Ona miała skończyć zawodówkę i zostać krawcową.
                                          Ostatniego lata spotkałem ją w Istambule. Nie poznałem jej. I dziewczyna mi
                                          zaimponowała. Skończyła zawodówkę. Następnie liceum wieczorowe. Obecnie jest
                                          panią magister archeologii śródziemnomorskiej (? czy czegoś takiego - generalnie
                                          o Stambule wiedziała więcej niż ja chociaż była przejazdem, a ja tam już
                                          siedziałem ponad rok) w trakcie doktoratu...
                                          • dalatata Re: Wstyd biednych ludzi 27.12.07, 02:08
                                            nikodem_73 napisał:


                                            > niereprezentowana (z braku laku głosuję na UPR).

                                            przez chwile podejrzewalem.... co za strata glosu :-)

                                            > Przykład doktorantki temu przeczy :) (ale o tem potem)

                                            nie, przyklad dokotrantki pokazuje, ze sily dzialajace na jednostke sa
                                            skomplikowane i sprzeczne ze soba.
                                            co nie znaczy, ze jestesmy zdeterminowani calkowicie. mamy moc decyzyjna, jednak
                                            zawsze w kontekscie spolecznym. i dlatego nie ma sensu, wedlug mnie, mowic o WOLI.


                                            > :) O! I to jest to co tak naprawdę nas różni. Dla mnie społeczeństwo to zbiór
                                            > jednostek. Każdy jest inny, lecz decyzje każdego z nich wpływa na pozostałych (

                                            no widze pania Thatcher....nie zgadzamy sie. ale ciesze sie ze mozemy rozmawiac
                                            w sposob cywilizowany :-) to wazniejsze niz zgoda pogladow w rzeczywistosci.

                                            > E, e... Nie bardzo - w końcu z jakiegoś powodu poszła na studia :)

                                            poszla na studia pewnie z roznych powodow i to calkiem skomplikowanych. i to
                                            jest dosc zabawna historia ktorej nie opowiem, bo anonimowosc jest priorytetem.


                                            >Obecnie jest
                                            > panią magister archeologii śródziemnomorskiej (? czy czegoś takiego - generalni
                                            > e

                                            and good for her...jednak juz mowilem w czasie tej wymiany ze wszyscy potrafimy
                                            pokazywac takie jednostkowe przyklady. jednak to sa te wyjatki ktore
                                            potwierdzaja regule :-).

                                            zazwczyaj jednak ta studentka skonczylaby zawodowke, mialaby szybko trojke
                                            dzieci itd itd. i wlasnie dlatego ze to jednostki opowiadamy o nich jako o
                                            niezwyklych jednostkach.

                                            pozno sie zrobilo.dobranoc. dziekuje za rozmowe.

                                            • nikodem_73 Re: Wstyd biednych ludzi 27.12.07, 02:37
                                              > > niereprezentowana (z braku laku głosuję na UPR).
                                              > przez chwile podejrzewalem.... co za strata glosu :-)

                                              Ech... Wiem. Niestety łatwiej jest mówić wszystkim na około, że "wam damy" i
                                              "wam damy" niż zagłębiać się w meandry ekonomii (no bo przecież nikt nie spyta
                                              "a skąd wy nam dacie?")

                                              > nie, przyklad dokotrantki pokazuje, ze sily dzialajace na jednostke sa
                                              > skomplikowane i sprzeczne ze soba.
                                              > co nie znaczy, ze jestesmy zdeterminowani calkowicie. mamy moc decyzyjna, jedna
                                              > k
                                              > zawsze w kontekscie spolecznym. i dlatego nie ma sensu, wedlug mnie, mowic o WO
                                              > LI.

                                              Uh! Proszę bez żartów o tak wczesnej porze - jeszcze dzieci śmiechem pobudzę ;)
                                              Albo mamy moc decyzyjną, albo nie. Jeśli ją posiadamy to mamy wolną wolę.
                                              Oczywiście, że wolna wola rozumiana jako "możliwość czynienia wszystkiego wg
                                              własnego uznania i bez oglądania się na innych" nie istnieje. Czy raczej
                                              istnieje tylko u niektórych jednostek - u socjopatów :)

                                              > no widze pania Thatcher....nie zgadzamy sie. ale ciesze sie ze mozemy rozmawiac
                                              > w sposob cywilizowany :-) to wazniejsze niz zgoda pogladow w rzeczywistosci.

                                              I tu się zgodzę w całej rozciągłości. Cóż warta jest wymiana zdań, jeśli poglądy
                                              są takie same. Na marginesie - jeszcze nie spotkałem dwójki
                                              libertarian/minarchistów, którzy by się we wszystkim zgadzali :)

                                              > poszla na studia pewnie z roznych powodow i to calkiem skomplikowanych. i to

                                              A jednym z nich była jej wola aby to zrobić... :)

                                              > jest dosc zabawna historia ktorej nie opowiem, bo anonimowosc jest priorytetem.

                                              Rozumiem.

                                              > and good for her...jednak juz mowilem w czasie tej wymiany ze wszyscy potrafimy
                                              > pokazywac takie jednostkowe przyklady. jednak to sa te wyjatki ktore
                                              > potwierdzaja regule :-).

                                              :) Nie ma czegoś takiego jak "wyjątek potwierdzający regułę". Wyjątki dowodzą,
                                              że reguła jest błędna/niekompletna. Wyjątkami są i zakrzywienie światła wokół
                                              masywnych obiektów i zachowanie elektronów. Obydwa dowodzą, że "reguła" Newtona
                                              jest niekompletna i wcale jej nie potwierdzają.

                                              > zazwczyaj jednak ta studentka skonczylaby zawodowke, mialaby szybko trojke
                                              > dzieci itd itd. i wlasnie dlatego ze to jednostki opowiadamy o nich jako o
                                              > niezwyklych jednostkach.

                                              Tylko, że właśnie one kwestionują "reguły". Skoro "coś" spowodowało, że
                                              skończyła ona studia (a nie była to, z pewnością, presja otoczenia) to oznacza,
                                              że ten "zazwyczaj" można zakwestionować. Wg mnie to "coś" to właśnie chęć zmiany
                                              - wolna wola.

                                              > pozno sie zrobilo.dobranoc. dziekuje za rozmowe.

                                              Również dziękuję. Dawno tak miło nie rozmawiałem z lewicowcem.

                                              PS. Tak mi się skojarzyło względem "wygładzania" świata: Perły rodzą się z bólu.
                                              A jednak nie wszystkie muszle są pełne.
                      • dalatata Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 21:53
                        nikodem_73 napisał:

                        pokajam sie: przeczytalem jeszcze co pan napisal o Europie i krajach Afryki. i
                        chyba zbyt pochopnie sie nie zgodzilem. w duzej czesci sie zgadzam, choc w
                        czesci nie. Europa namieszala w Afryce strasznie i tu sie zgadzamy.

                        co do ton zywnosci, sprawy sa bardziej skomplikowane, ale upadek przemyslu
                        mleczarskiego w Mali jest swietnym przykladem tego, co Pan mowi.

                        nie zgadzamy sie co do nieodpowiedzialnego przyworcenia niepodlegolosci. choc
                        zgadzamy sie co do wyznaczeenia granic (Nigeria jest tego klinicznym przykladem,
                        a w postwanie Biafry pokazuje to jak w soczewce)

                        przepraszam za pochopnosc i goraca glowe dyskutatna



                        • nikodem_73 Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 22:08
                          Jak pisałem wcześniej - znam jedynie Czad (jakieś Egipty, czy Tunezje - nie
                          liczę - to inny świat). A i to w zasadzie wyłącznie N'Djamenę. Jednak będę
                          upierał się przy tym, że niepodległość koloniom afrykańskim nadano
                          przedwcześnie. Nie dano im szansy wykształcenia własnych elit intelektualnych i
                          społecznych. Wydaje mi się, że stopniowe, wieloletnie zwiększanie autonomii (do
                          pełnej niepodległości włącznie) byłoby ZNACZNIE lepszym pomysłem niż
                          "obdarowywanie wolnością". I to z granicami kreślonymi na globusie. A jak się do
                          tego dołoży cynizm rządowych akcji pomocowych... Osobiście czuję niesmak.
                          • dalatata Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 22:20
                            nikodem_73 napisał:

                            > Jak pisałem wcześniej - znam jedynie Czad (jakieś Egipty, czy Tunezje - nie
                            > liczę - to inny świat). A i to w zasadzie wyłącznie N'Djamenę. Jednak będę
                            > upierał się przy tym, że niepodległość koloniom afrykańskim nadano
                            > przedwcześnie. Nie dano im szansy wykształcenia własnych elit intelektualnych i
                            > społecznych. Wydaje mi się, że stopniowe, wieloletnie zwiększanie autonomii (do
                            > pełnej niepodległości włącznie) byłoby ZNACZNIE lepszym pomysłem niż
                            > "obdarowywanie wolnością". I to z granicami kreślonymi na globusie. A jak się d
                            > o
                            > tego dołoży cynizm rządowych akcji pomocowych... Osobiście czuję niesmak.

                            ja tez czuje nie smak.
                            jednak bedziemy sie roznic pieknie.

                            w Tanzanii po odzyskaniu niepodleglosci byla JEDNA (doslownie) osoba z wyzszym
                            (licencjackim) wyksztalceniem. myslac tak jak Pan, nalezaloby czekac na te
                            wyksztalcenie tych elit.

                            a przeciez problemy sa glebsze - klanowosc a nie narodowosc spoleczenstw
                            afrykanskich powoduje ze brytyjski system administracji nie ma szans powodzenia.
                            czy nalezaloby czekac na zmiane? przeciez trwalaby latami. a to ten system (choc
                            uproszeczeniem byloby mowienie ze tylko) jest wspolwinny nieprawdopoodbnej wrecz
                            korupcji np. w Nigerii.

                            mysle ze to co Pan napisal o barierach celnych, a do tego mozna dolozyc
                            wykorzystanie surowcow naturalnych. diamenty w Kongo czy ropa naftowa w Nigerii
                            klinicznymi przypadkami kompletnego wykorystywania afryki przez europe i usa.

                            od konca kolonializmu w afryke wpompowano 400 miliardow dolarow "pomocy".i
                            niestety trudno sie nie zgodzic z tez tu, ze pomoc jest do niczegonie potrzebna.
                            wedka bylaby lepsza niz ryba.
                            • nikodem_73 Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 23:16
                              > w Tanzanii po odzyskaniu niepodleglosci byla JEDNA (doslownie)
                              > osoba z wyzszym
                              > (licencjackim) wyksztalceniem. myslac tak jak Pan, nalezaloby
                              > czekac na te
                              > wyksztalcenie tych elit.

                              Z pewnością by im to nie zaszkodziło.

                              > a przeciez problemy sa glebsze - klanowosc a nie narodowosc spoleczenstw
                              > afrykanskich powoduje ze brytyjski system administracji nie ma szans powodzenia

                              Dobrze... To proszę mi powiedzieć jaka jest różnica pomiędzy klanem a narodem?
                              Pomijając wielkość (choć przypuszczam, że niektóre klany byłyby większe niż
                              część państw europejskich)

                              > czy nalezaloby czekac na zmiane? przeciez trwalaby latami. a to ten system (cho
                              > c
                              > uproszeczeniem byloby mowienie ze tylko) jest wspolwinny nieprawdopoodbnej wrec
                              > z
                              > korupcji np. w Nigerii.

                              Pytaniem jest tylko, czy powinniśmy szczepić im nasz system wartości. Z tego co
                              wiem, w wielu krajach afrykańskich, tak potępiany u nas, nepotyzm jest czymś
                              absolutnie i całkowicie normalnym. Czy powinniśmy go tępić? Albo wmuszanie im
                              demokracji. Pomijam taki detal, że w Czadzie "od zawsze" był ten sam prezydent.
                              Przyzwyczaili się do modelu plemienno-monarszego? To niech go sobie mają. A
                              pozwolić im ustalić granice "po swojemu". I najlepiej się do nich nie mieszać...

                              > mysle ze to co Pan napisal o barierach celnych, a do tego mozna dolozyc
                              > wykorzystanie surowcow naturalnych. diamenty w Kongo czy ropa naftowa w Nigerii
                              > klinicznymi przypadkami kompletnego wykorystywania afryki przez europe i usa.

                              Oczywiście, że tak. To co jest tam obecnie to nic innego jak neokolonializm. Z
                              tą różnicą, że formalnie stanowią oni sobie własne kraje i urządzają sobie
                              własne rzezie.

                              > od konca kolonializmu w afryke wpompowano 400 miliardow dolarow "pomocy".i
                              > niestety trudno sie nie zgodzic z tez tu, ze pomoc jest do niczegonie potrzebna
                              > .
                              > wedka bylaby lepsza niz ryba.

                              Afryka jest wielkim kontynentem - z jej zasobami i potencjałem mogłaby być
                              wspaniałym miejscem. Niestety przez lata "pomocy" jej mieszkańców upodlono i de
                              facto uzależniono od pomocy z "metropolii". Bo tak niestety kończą się wszelkie
                              "programy pomocowe" w miejsce uczciwych reguł.
                              • dalatata Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 23:32
                                nikodem_73 napisał:

                                > > czekac na te
                                > > wyksztalcenie tych elit.
                                > Z pewnością by im to nie zaszkodziło.

                                z pewnoscia. jednak oni chcieli byc wolni.i mysle ze mieli do tego prawo.ale to
                                troche tak, jakby poweidziec polakom zeby jeszcze troche komunizmu pocierpieli
                                bo im to zrobi dobrze.

                                >
                                > Dobrze... To proszę mi powiedzieć jaka jest różnica pomiędzy klanem a narodem?
                                > Pomijając wielkość (choć przypuszczam, że niektóre klany byłyby większe niż
                                > część państw europejskich)

                                wiez z klanem jest duzo wieksza niz z narodem.a zatem chetniej zalatwimy prace
                                kuzynowi kuzyna, niz rodakowi skads tam.to potezny problem w afryce.

                                > absolutnie i całkowicie normalnym. Czy powinniśmy go tępić? Albo wmuszanie im
                                > demokracji. Pomijam taki detal, że w Czadzie "od zawsze" był ten sam prezydent.

                                jasne ze nie. podobnie jest z edukacja. sa swietne badania eddiego williamsa w
                                Malawi ktory pokazuje ze wprowadzenie 'zachodniego' systemu miar i wag
                                doprowadza do problemow na rynku towarow. ludzie przestaja sobie ufac, bo maja
                                'lepszy' system.

                                > Oczywiście, że tak. To co jest tam obecnie to nic innego jak neokolonializm. Z
                                > tą różnicą, że formalnie stanowią oni sobie własne kraje i urządzają sobie
                                > własne rzezie.

                                jasne. a do tego dochodzi neo-postkolonializm czyli przekonanie ze 'u nas sie
                                nic nie da, bo przeciez u nas byl kolonializm'. widzilaem to w Mali.


                                > facto uzależniono od pomocy z "metropolii". Bo tak niestety kończą się wszelkie
                                > "programy pomocowe" w miejsce uczciwych reguł.

                                to jeszcze tka anegdota. bylem na konferencji w Lagos pare temu. przyjechal tez
                                kolega z madagaskaru. zeby jednak dostac sie z madagaskaru do Lagos. w linii
                                prostej 5-6 godzin samolotem, musial leciec do paryza, a z paryza do lagos.
                                razem zajelo mu to okolo 24 godzin.
                                • nikodem_73 Re: Wstyd biednych ludzi 27.12.07, 00:15
                                  > z pewnoscia. jednak oni chcieli byc wolni.i mysle ze mieli do tego prawo.ale to
                                  > troche tak, jakby poweidziec polakom zeby jeszcze troche komunizmu pocierpieli
                                  > bo im to zrobi dobrze.

                                  Wiesz... I kto wie czy by tak nie było. Zważywszy, że ustawy gospodarcze
                                  Wilczek-Rakowski były wręcz rewolucyjne (a nawet kontr-rewolucyjne ;))...
                                  Możliwe, że jeszcze 30-50 lat (licząc od 88 roku) takiego "komunizmu
                                  szczękowego" i opozycja byłaby gotowa do tego aby przejąć władzę. Bo nie
                                  oszukujmy się - gwałtowne zubożenie ludzi na początku zmian ustrojowych nie były
                                  wywołane jedynie urealnieniem ich zarobków. Było to także konsekwencją
                                  NIEUDOLNOŚCI i NIEKOMPETENCJI ludzi z Solidarności. I, żeby było jasne, nie
                                  potępiam nikogo. Jestem przekonany, że Solidarność wystawiła najlepszych z
                                  najlepszych, a ci dawali z siebie wszystko. Po prostu były braki kadrowe. Do
                                  tego byli jak szczenięta we mgle. Kiszczak et consortes robili z nimi co chcieli.

                                  > wiez z klanem jest duzo wieksza niz z narodem.a zatem chetniej zalatwimy prace
                                  > kuzynowi kuzyna, niz rodakowi skads tam.to potezny problem w afryce.

                                  Bingo! Tylko pytaniem jest DLACZEGO jest to problemem. I dlaczego nie było nim
                                  ZANIM nas tam nie było. Wg mnie odpowiedź jest jedna - zaraziliśmy ich etatyzmem.

                                  > jasne ze nie. podobnie jest z edukacja. sa swietne badania eddiego williamsa w
                                  > Malawi ktory pokazuje ze wprowadzenie 'zachodniego' systemu miar i wag
                                  > doprowadza do problemow na rynku towarow. ludzie przestaja sobie ufac, bo maja
                                  > 'lepszy' system.

                                  No więc właśnie o to mi chodzi. Kraje europejskie, po tym jak siedziały tam
                                  latami nie zdecydowały się na powolne wycofywanie, przywracając porządek sprzed
                                  ich panowania (co byłoby procesem długim i kosztownym), lecz nagle stwierdziły
                                  "No - to jesteście niepodlegli. Tylko pamiętajcie, że macie być krajem
                                  demokratycznym, używać systemu metrycznego, jeździć prawą stroną ulicy i płacić
                                  cła jak coś chcecie do nas wwieźć". Te kraje (niemal wszystkie) były SKAZANE na
                                  klęskę już w momencie powstania. Nieuregulowane waśnie plemienne, system
                                  polityczny i gospodarczy nijak nie pasujący do ich tradycji i mentalności w
                                  połączeniu z gospodarczym uzależnieniem... To tak jakby w 1956 Rosjanie
                                  powiedzieli "no to my wycofujemy wojska - radźcie sobie". Stawiam diamenty
                                  przeciw łupinom z orzecha, że w Polsce zakończyłoby się to wojną domową i
                                  generalnym wyniszczeniem kraju. Jeśli dołożyć by do tego umiejętną "pomoc
                                  humanitarną" (dla obu walczących stron) to nie jest wykluczone, że wojna
                                  trwałaby z przerwami do dziś. Na nasze szczęście nikomu wtedy nie zależało na
                                  destabilizowaniu sytuacji w Polsce (jakakolwiek ta stabilizacja by nie była).
                                  • dalatata Re: Wstyd biednych ludzi 27.12.07, 00:32
                                    nikodem_73 napisał:

                                    komunizmu pocier
                                    > pieli
                                    > > bo im to zrobi dobrze.
                                    >
                                    > Wiesz... I kto wie czy by tak nie było. Zważywszy, że ustawy gospodarcze

                                    moze, moze nie. cholera wie.takie rozwazania to jednak tylko science fiction. do
                                    niczego nie prowadza. mysmy nie chcieli juz poceirpiec, bez wzgledu czy
                                    przyniosloby to korzysci.

                                    > Bingo! Tylko pytaniem jest DLACZEGO jest to problemem. I dlaczego nie było nim
                                    > ZANIM nas tam nie było. Wg mnie odpowiedź jest jedna - zaraziliśmy ich etatyzme
                                    > m.

                                    nie mam problemu z taka teza. narzucenie europejskiego modely panstwa
                                    narodowoego nie wyszlo tam na dobre. zgadzamy sie.

                                    jednak my nie mozemy zrzucac odpowiedzialnosci za system na ofiary systemu. i
                                    strategia idaca do przodu polega na tym, zeby pokazac nie wiem, takim
                                    Malijczykom, ze to ze byli kiedys Francuzi nie moze byc usprawiedliwieniem
                                    bezczynnosci. jednak to nie ci cholerni malijczycy odpowiadaja za to, ze przez
                                    200 lat naczuono ich tego ze nie sa w stanie podjac zadnej decyzji. a potem,
                                    zgadzamy sie, kazano im podejmowac te decyzje w ramach ktore sa dla nich obce.
                                    • nikodem_73 Re: Wstyd biednych ludzi 27.12.07, 01:12
                                      Dlatego uważam, że obecnie powinno się zdjąć im cła handlowe i zostawić w
                                      spokoju. Niezależnie od tego co by tam się nie działo. Po prostu zacząć
                                      traktować jak pełnoprawne podmioty prawa międzynarodowego.

                                      Niestety - oznaczałoby to także, że nie wtrącamy się w rzezie międzyplemienne.
                                      To byłyby "sprawy wewnętrzne" Czadu czy Sudanu. Niestety. I niestety oznaczałoby
                                      to kilku(nasto? dziesięcio?)letni chaos w Afryce po którym dopiero zaczęłoby tam
                                      być normalnie. Mogę sobie to spokojnie pisać - taki scenariusz nigdy nie
                                      zostanie zrealizowany. Z jednej strony różnej maści lewacy nie pozwolą na
                                      podobną historię, z drugiej koncerny zainwestowały tam zbyt wiele pieniędzy i
                                      zbyt wiele ciągną aby to nagle utracić. Z takimi przeciwnikami nie można wygrać.
                                      Nawet w imię lepszego jutra Afryki.

                                      To co tam jest obecnie przypomina wrzód. Taki, który można albo przeciąć (jak
                                      napisałem wyżej), albo poczekać aż przyschnie (ładując tam niewyobrażalne ilości
                                      pieniędzy przez dziesiątki, jeśli nie setki lat). Niestety to co jest obecnie
                                      nie jest ani jednym ani drugim.
    • naprawdetrzezwy Banda idiotów. 26.12.07, 15:05
      I wychowają stado materialistów, k.urw i złodziei.
      • phlora Re: Banda idiotów. 26.12.07, 15:13
        naprawdetrzezwy napisał:

        > I wychowają stado materialistów, k.urw i złodziei.
        >
        Dlatego,że raz dostaną od kogoś odtwarzacz mp3 zostaną materialistami itd.??
    • marajka Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 15:23
      Jasne, lepiej wszystkich wyrównać w biedzie! Ile ty masz lat
      człowieku? Myślisz, że przed 89 rokiem dzieciaki biegały w dżinsach
      i bluzach Nike?
    • smysli Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 16:11
      autor artykułu to burak, niech nie ośmiesza ludzi którzy na co dzień nie mają co
      do garnka włożyc. lepiej piszcie o biednych ludziach a nie tych ktorzy prawie sa
      biedni, aczkolwiek glodu i zimna nie zaznali. to ze robi sie rozwarstwienie to
      kazdy wie, ale rzad gowno zrobi by zafundowac ksiazki tym co chcieli by sie
      uczyc, GW lubi pociskac bzdetki tuskszczyzny, mydlic oczy ...
    • quovadis2 Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 16:45
      Wydaje mi sie ze problem poruszony wyzej jest bardziej skomplikowany
      niz nam sie wydaje, nie mam zadnych danych naukowych tylko wlasne
      doswiadczenie plus obserwacja zycia i stad moje zdanie, z ktorym
      mozna sie zgodzic lub nie:
      1. Dawanie czegos czyni wiecej szkod moralnych niz dobra. Zabija w
      dzieciach i doroslych checi przebicia sie, nic tak jak bycie biednym
      nie motywuje do wiekszej pracy(nauki) aby to zmienic. Dzieci jak i
      dorosli musimy zrozumiec ze zawsze bedzie ktos kto ma wiecej i
      bedzie ktos kto ma mniej. Tylko moj wlasny wysilek i rozum moze to
      nieco zmienic.
      Liczenie na darowizny robi z nas zebrakow i zabija wlasna
      inicjatywe, prowadzi do tzw cwaniactwa. Nic lepiej nie dodaje otuchy
      jak wlasne osiagniecia. np pokazac ze pomimo tanich ciuchow mamy
      bogate wyniki w szkole, sporcie w zyciu. Organizacje charytatywne
      moim zdaniem powinny swoja dzalalnosc skupic nie na rozdawaniu dobr
      materialnych( uczynilbym tu wyjatek dla zywnosci) a skupieniu sie
      raczej na umozliwieniu wszyskim dzieciom "rownego" startu do zycia.
      Dzieci sa naszym najwiekszym bogactwem narodowym. Naszym
      patriotycznym obowiazkiem jak i obowiazkiem naszych wladz powinno
      byc danie szans wszystkim dzieciom dla ich i naszego jako narodu
      dobra.
      Inteligencja nie jest odzwierciedleniem iloscia posiadanych dobr,
      jest natomiast przymiotem wrodzonym. Powinnismy dazyc do tego aby
      wsystkie talenty zostaly wylowione jak najszybciej, splaca one dlug
      z procentem narodowi bardzo szybko.
      • nikodem_73 Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 17:03
        BRAWO!
    • kot_w_zimie Re: Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 18:39
      Szkoda, że takie idee jak godność każdego człowieka i 'być ważniejsze niż mieć'
      zostały zmonopolizowane przez tzw. katolewicę w rodzaju PIS-u.
      Ci, którzy mają się za nowoczesnych, uważają za stosowne bezkrytyczne wyznawanie
      liberalizmu gospodarczego i pogardę dla 'nieudaczników'.

      To są skrajności, nic dziwnego, że robi się taka drapieżna atmosfera.
    • tomek.weget Wstyd biednych ludzi 26.12.07, 18:44
      to nie jest rzeczywistosc ktora dala nam solidarnosc. tacy sa ludzie po prostu
      bladza i tyle , zrobic mozna jedynie tyle co samym soba dac przyklad nie baczac
      na innych, ale lawiny i tak nie powstrzymasz predzej sie zfrustrujesz
    • abhaod za 20 lat staniemy się państwem I świata 26.12.07, 18:57
      podobnym do Szwecji, Niemiec, Irlandii...boję się obudzić !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka