Dodaj do ulubionych

Kto się boi tęczy?

19.12.07, 18:43
Dość homofobicznej normalności.

Ani dnia dłużej.
Obserwuj wątek
    • heterofob2 napiszę byle co, byle się pojawił link na moje www 20.12.07, 00:46
      nie chce mi się pisać, kliknijcie sobie i dowiedzcie się, jak wygląda świat
      oczami moich uczniów:
      heterofob.republika.pl/--
      promocja homoseksualizmu?!?! moi uczniowie:
      - wiedzą, co zrobić, aby można pobrać ich narządy do przeszczepu, wiedzą, ile
      osób może uratować komplet narządów jednego denata;
      - wiedzą, jak prawidłowo nałożyć gumkę, aby nie wpaść w niechcianą ciążę i nie
      zarazić się choróbskiem;
      - znają konwencję praw człowieka i jej PRAKTYCZNE zastosowanie;
      - wciskam im ulotki o przemocy w rodzinie, na wszelki wypadek;
      - nie będą homofobami, nawet jeśli na tę przypadłość cierpią ich rodzice.

      wiecie, jak wygląda u mnie klasówka z matematyki? w dodatku w języku
      francuskim?! wyliczamy prawdopodobieństwo zajścia w ciążę przy poszczególnych
      metodach w zależności od liczby stosunków w tygodniu. to im się przyda, to
      zadecyduje o ich życiu!!!

      efekt: przychodzą, ponieważ przy nas czują się BEZPIECZNIE!
      ode mnie zdobędą rzetelną wiedzę, bez indoktrynacji.
      przychodzą i płacą za korepetycje z własnego kieszonkowego, w tajemnicy przed
      rodzicami-homofobami.

      mam się tego wstydzić? to wam wstyd! przy mnie chłopcy i dziewczynki wyrastają
      na świadomych swoich praw i obowiązków, przyjaznych bliźniemu mężczyzn i
      kobiety. patrzę, jak dorastają, i jestem dumny, że do mnie przychodzą z
      problemami, a nie do rodziców.

      piszę to wszystko, bo mam wam dość i niedługo to chyba rzucę. radźcie sobie sami
      z ćpającą i kradnącą młodzieżą, skoro odrzucacie naszą pomoc.
      • heterofob2 przepraszam za histerie 20.12.07, 01:47
        przepraszam za te wszystkie histeryczne wpisy. przyczyna, że od kilku dni
        wychodzę z siebie, jest następująca: mam w poniedziałki lekcje z
        szesnastolatkiem upośledzonym umysłowo. rodzice go terroryzują, kontrolują każdy
        jego ruch, z obawy, że sobie zaszkodzi. efekt: dzieciak nie umie trafić po
        lekcji do domu, muszę go odprowadzić, chociaż mieszka o dwie ulice. świat go
        przeraża. przychodzi do mnie, chociaż się mnie boi. wskutek upośledzenia nie
        rozumie połowy tego, co do niego mówię.

        nie chcę opisywać szczegółów. zwracam się po pomoc, do kogo mogę, o radę, o
        fachową literaturę. szukam, i kolejny raz znajduję: "pedały to, pedały tamto".ja
        już kolejny tydzień próbuję mu pomóc,
        przecież przez lata nikt się nim nie chciał zająć. za głupi, żeby było warto.
        zatrzymał się w rozwoju na etapie ośmiolatka. rodzice chcieli dziecko, urodził
        im się debil; postawili go w koncie i krzyczą, gdy się odezwie, bo im psuje
        humor, gdy przypomina o swoim istnieniu.

        odtwarzam z pamięci listę osób, które mogłyby i chciałyby się nim zająć. i co -
        rodzic ma do wyboru mnie - pedagoga geja, albo mojego znajomego, pedagoga-geja.
        matka wybrała mnie, ponieważ mieszkam bliżej. ale jeśli poczyta takie
        homofobiczne brednie, jak te, które wypisujecie na forum, to się zawaha, i
        dzieciaka czekają kolejne być może lata zaniedbywań.

        --
        zanim wpiszecie kolejne ataki na gejów, błagam, podajcie najpierw jakąś
        literaturę do takiego przypadku, potem możecie mnie wyzywać, jak chcecie.
        • koham.mihnika.copyright ej, ticzer, postawili go w KONCIE? 20.12.07, 21:03

          • heterofob2 co to ma do rzeczy? 20.12.07, 21:46
            tak, "w koncie"! piszę ma węgierskiej klawiaturze, czasem mi brakuje palców,
            żeby wycisnąć "ą".
            --
            specjalnie popełniłem błąd, aby przetestować słownik modzilli, który wczoraj
            ściągnąłem
            --
            moje literówki mają funkcję - pozwalają wyeliminować z dyskusji osoby, które nic
            nie wnoszą, talko się czepiają. korzystam wtedy z możliwośći wygaszenia postów
            napisanych przez wybrane osoby.
            --
            mam uczniów z dysleksją, z dysgrafią i takimi przypadłościami, na które nie ma
            nazwy. niektórzy mają kłopot z ortografią etymologiczną. takie błędy to dla nich
            ułatwienie (chodzi o to, że zapisało mi się fonetycznie, czyli zgodnie z wymową)
            --
            itd.
            --
            ale wytłumacz mi, co tu ortografia ma do rzeczy?
            • heterofob2 acha, jeszcze jedno 20.12.07, 21:50
              już wiem, skąd naprawdę się wzięła literówka. dziś rano szukałem na portalu
              nasza-klasa.pl znajomej z kolegium nauczycielskiego. sabina kontny :)))
              fachowo to się nazywa persewerencja:))
              • mirmat1 Homosie chcą przywilejów a nie równości. 21.12.07, 06:45
                heterofob2 napisał:
                > już wiem, skąd naprawdę się wzięła literówka. dziś rano szukałem
                na portalu nasza-klasa.pl znajomej z kolegium nauczycielskiego.
                sabina kontny :))) fachowo to się nazywa persewerencja:))
                M: Biedroń i jemu podobni chcieliby wmowic Polakom, ze chodzi im o
                rownosc. W istocie, dla mnie jak dla wiekszosci tak
                zwanych “homofobow” jest rzecza kompletnie obojetna co dorosli
                zboczency robia sobie w zaciszu wlasnych domostw. Problem sie
                zaczyna kiedy “rownosc” ma oznaczac akceptowanie przez normalych
                ludzi promowania zboczenia homoseksualnego jako zjawiska podobnego
                do intymnosci heteroseksualnej.
                Co moze nas czekac jezeli Polacy wyzbeda sie tego naturalnego
                instyntu samozachowawczego demonstruje kraj o daleko zaawansowanym
                politycznie poprawnym zamordyzmie w jakim zyje od 1976 roku. Kanada
                od czasow czerwonego Pierre Trudeau (wielbiciela Fidela Castro i
                Jaruzelskiego) stacza sie stopniowo na dno moralnej deprawacji. Jako
                jedno z trzech krajow usankcjonowala "malzenstwa" pedalow a od dawna
                wprowadza prawa uderzajace w NORMALNA WIEKSZOSC. Szkoly Katolickie
                nie ostaly sie nagonce kiedy sady zmusily je do zamiany studniowek w
                bale homoseksualistow. Do chrzescijanskich wydawcow zglaszaja sie
                organizacje gejowskie zadajac od nich wydawania homoseksualnej
                pornografii. Scott Brockie posiada chrzescijanska firme wydawnicza
                zwana Imaging Excellence. Do niej zwrocila sie organizacja
                homoseksualistow by im wydrukowal ich materialy. Biorac pod uwage
                zwartosc tych "materialow" Scott Brockie odmowil. Na pewno zydowska
                drukarnia odmowila by wydania materialow pro-nazistowskich. Ale na
                Scotta spadla cala sila Human Rights Gestapo- policji politycznej,
                ktora ma rowniez sile wydawania wyrokow.
                www.christianlegalfellowship.org/Interventions/brockie2.htm
                Do Katolickiej organizacji Knight of Columbus zglaszaja sie Lesbijki
                by udostepnila ona im sale na lesbijskie “sluby”. Odmowa
                automatycznie sciaga na Katolikow przesladiowania Human Rights
                Gestapo.
                Ostatnio pod dowodztwem burmistrza Millera homoseksualisci
                zawladneli miastem Toronto. Nie, nie, nie Polskiego Millera (on mimo
                wszystkich swych niedoskonalosci do takiego poziomu zboczenia nie
                doszedl) ale czerwonego burmistrza Toronto wzorujacego sie na
                burmistrzu Londonistanu (uwielbiajacego islamistycznych terorystow i
                homosiow) czy burmistrzu stolicy Eurokolchozu – Brukseli (ktory na
                wiadomosc o smierci papieza Jana Pawla II wzniosl toast na ta
                okazje). Jak zafundowana przez kase miejska Parada Zwyciestwa
                oddzialow pederastow defideluje centralna ulica Toronta? Na czele
                tej parady szedl burmistrz Miller z szefem Torontonskiej policji:
                www.chadzboyz.com/gaypride/galleries/pride2005/pride/img_0817.htm
                www.chadzboyz.com/gaypride/galleries/pride2005/boyz/img_0818.htm
                www.chadzboyz.com/gaypride/galleries/pride2005/boyz/img_0768.htm
                Ale maszerowac nago przez miasto zboczencom to nie wszystko.
                Rzadzacy w miescie lewaccy radni wsparci zastepami lesbijek
                przegonili tez sprzed miejskiego ratusza urocza Kanadyjke, ktora
                zdobyla korone Miss Universe. Panna Glebova udziela sie walce z
                AIDS w Tajlandii wiec zaproszina zostala przez spolecznosc
                Tajlandzka na piknik przed ratuszem. Ale podziwianie urody kobiety
                przez mezczyzn jest wystepkiem dla takich "tolerantow". Wiec
                lewactwo zaatakowalo Miss Universe bo na glowie miala korne
                pieknosci choc byla kompletnie ubrana!:
                www.canada.com/national/nationalpost/news/story.html?id=c24e4299-4b4e-4dc5-b38d-d72b0004f50a
                Zgoda prezydenta Warszawy, Lecha Kaczynskiego na demonstracje
                homoseksualistow przed Palacem Kultury nie pasowal wiebicielom
                pederastii, bo brakowalo im "tolerancji" jaka pasuje w innych
                miastach Europy. Z pewnoscia bardziej niz stoleczna pasowala by im
                parada w Toronto.
                • nick3 To co ty robisz w tej totalitarnej Kanadzie?:) 23.12.07, 15:24

                  Wracaj szybko do Torunia, by zaczerpnąć zbawczy łyk powietrza
                  wolności (nie chcę cię straszyć, ale to chyba ostatnie miejsce w
                  Europie, gdzie jeszcze można to zrobić).

                  Inaczej ten Zgniły Zachód cię zadusi.
                  • mirmat1 Tusk zaprowadzi Standardy Eurokolchozu nad Wisla 24.12.07, 20:21
                    nick3 napisał:

                    >
                    > Wracaj szybko do Torunia, by zaczerpnąć zbawczy łyk powietrza
                    > wolności (nie chcę cię straszyć, ale to chyba ostatnie miejsce w
                    > Europie, gdzie jeszcze można to zrobić).
                    >
                    > Inaczej ten Zgniły Zachód cię zadusi.
                    M: Jedyne co dobre w Kanadzie to powiew Wolnosci z poludnia gdzie
                    istnieje konstytucyjna gwarancja Wolnosci Wypowiedzi.
                    Teraz, kiedy w ramach Schengen Eurogestapowcy moga w poscigu
                    zapedzac sie do Polski nad Wisla mpoze mie spotkac los Christiana
                    Vanneste, francuskiego parlamentarzysty, pastora Ake Greena, pastora
                    Jana Lerle czy
                    • nick3 Oby. 06.01.08, 04:16
                      Nikt nie będzie się musiał do Polski "zapędzać", by doprowadzić do
                      przestrzegania europejskiego prawa.

                      Unia Europejska jest - tutaj.

                      • mirmat1 Znajdziesz fuche w EuroGulagu 07.01.08, 04:24
                        nick3 napisał:

                        > Nikt nie będzie się musiał do Polski "zapędzać", by doprowadzić do
                        > przestrzegania europejskiego prawa.
                        >
                        > Unia Europejska jest - tutaj.
                        M: Do czasu nastepnych wyborow kiedy otrzewieni faktami, jak w 2005
                        Polacy wbrew lze-mediom wypedza POstKomochow do Komisarow w
                        Brukseli. Na szczescie nie podpisalismy (dzieki potencjalnemu wetu
                        Prezydenta Lecha Kaczynskiego) Orwellowska Karte Zamordyzmu. Polska
                        znow jak miedzy 2005 a 2007 bedzie oaza WOLNOSCI. A kiedy
                        Eurogestapowcy beda chcieli zamknac dziennikarzy to Prezydent
                        Kaczynski nie zwacha sie (JAK TO JUZ UCZYMIL !) zawetowac
                        zamordystow.
                        • unhappy Re: Znajdziesz fuche w EuroGulagu 07.01.08, 10:06
                          mirmat1 napisał:

                          "lze-mediom", "POstKomochow", "Komisarow", "Orwellowska Karte Zamordyzmu",
                          "Eurogestapowcy", "zawetowac zamordystow"

                          Lecz się :) Oczywiście na nogi :D

                          • mirmat1 Re: Znajdziesz fuche w EuroGulagu 08.01.08, 12:36
                            unhappy napisał:

                            > mirmat1 napisał:
                            > > "lze-mediom", "POstKomochow", "Komisarow", "Orwellowska Karte
                            Zamordyzmu", "Eurogestapowcy", "zawetowac zamordystow"
                            >
                            > Lecz się :) Oczywiście na nogi :D
                            M: Moze tez znajdzie sie fucha dla ciebie w "Szpitalu
                            Psychiatrycznym" dla dysydentow. Praktykowales dla KGB ?
                            • unhappy Re: Znajdziesz fuche w EuroGulagu 08.01.08, 13:35
                              mirmat1 napisał:

                              > unhappy napisał:
                              >
                              > > mirmat1 napisał:
                              > > > "lze-mediom", "POstKomochow", "Komisarow", "Orwellowska Karte
                              > Zamordyzmu", "Eurogestapowcy", "zawetowac zamordystow"
                              > >
                              > > Lecz się :) Oczywiście na nogi :D
                              > M: Moze tez znajdzie sie fucha dla ciebie w "Szpitalu
                              > Psychiatrycznym" dla dysydentow. Praktykowales dla KGB ?

                              A ty jesteś dysydentem? LOL....
                              Tak, pracowałem, pracuję i będę pracował nadal w KGB. Ale teraz już odkładam
                              twoją teczkę na półkę - ile można się śmiać.

                              • mirmat1 Re: Znajdziesz fuche w EuroGulagu 09.01.08, 02:45
                                unhappy napisał:

                                > mirmat1 napisał:
                                >
                                > > unhappy napisał:
                                > >
                                > > > mirmat1 napisał:
                                > > > > "lze-mediom", "POstKomochow", "Komisarow", "Orwellowska Karte
                                >
                                > > Zamordyzmu", "Eurogestapowcy", "zawetowac zamordystow"
                                > > >
                                > > > Lecz się :) Oczywiście na nogi :D
                                > > M: Moze tez znajdzie sie fucha dla ciebie w "Szpitalu
                                > > Psychiatrycznym" dla dysydentow. Praktykowales dla KGB ?
                                >
                                > A ty jesteś dysydentem? LOL....
                                M: jezeli potrafisz szukac w bibliotece to zajrzyj do
                                Żołnierza “Wolności” – Konfederacja –Dywersyjny twór służb
                                specjanych. Ppłk. Julian Sokół. 7 Stycznia 1982. Tam znajdzisz
                                wsciekly tak na osobe z ktora mam BADZO DUZO wspolnego od momentu
                                mojego urodzenia nie mowiac o tym, ze mam identyczne z nim imie i
                                nazwisko. Pozatym czekam niecierpliwie na otwarcie archiwow IPN.

                                > Tak, pracowałem, pracuję i będę pracował nadal w KGB. Ale teraz
                                już odkładam twoją teczkę na półkę - ile można się śmiać.
                                M: pastorowi Janowi Lerle czy Gunterowi Annena z Mannheim w
                                Niemczech nie bylo do smiechu kiedy zamykaly sie za nimi bramy
                                wiezienia z powodu ich pogladow ani do smiechu nie bylo skazanemu na
                                wiezienie pastorowi Ake Greena w Szwecji, ktory zostal "ulaskawiony"
                                tylko jak sie publicznie "ukorzyl" obiecujac, ze nigdy nie bedzie
                                cytowal bibli.
                                • unhappy Re: Znajdziesz fuche w EuroGulagu 09.01.08, 10:08
                                  mirmat1 napisał:

                                  > M: jezeli potrafisz szukac w bibliotece to zajrzyj do
                                  > Żołnierza “Wolności” – Konfederacja –Dywersyjny twór sł
                                  > użb
                                  > specjanych.
                                  > Ppłk. Julian Sokół. 7 Stycznia 1982. Tam znajdzisz
                                  > wsciekly tak na osobe z ktora mam BADZO DUZO wspolnego od momentu
                                  > mojego urodzenia nie mowiac o tym, ze mam identyczne z nim imie i
                                  > nazwisko. Pozatym czekam niecierpliwie na otwarcie archiwow IPN.

                                  Niestety nie odwdzięczę ci się podobnymi informacjami - wiesz... KGB.

                                  > > Tak, pracowałem, pracuję i będę pracował nadal w KGB. Ale teraz
                                  > już odkładam twoją teczkę na półkę - ile można się śmiać.
                                  > M: pastorowi Janowi Lerle czy Gunterowi Annena z Mannheim w
                                  > Niemczech nie bylo do smiechu kiedy zamykaly sie za nimi bramy
                                  > wiezienia z powodu ich pogladow ani do smiechu nie bylo skazanemu na
                                  > wiezienie pastorowi Ake Greena w Szwecji, ktory zostal "ulaskawiony"
                                  > tylko jak sie publicznie "ukorzyl" obiecujac, ze nigdy nie bedzie
                                  > cytowal bibli.

                                  Śmiejemy się my - nie z nas. Jak ktoś o tym zapomina to nic na to nie poradzę.
                                  • mirmat1 Zlowieszczy hichot minionej epoki 09.01.08, 20:37
                                    unhappy napisał:

                                    > > Śmiejemy się my - nie z nas. Jak ktoś o tym zapomina to nic na
                                    to nie poradzę.
                                    M: ten sie smieje kto sie smieje ostatni. Byc moze skonczysz
                                    hichotac kiedy Polityczna Poprawnosc bedzie smutnym wspomnieniem. Ja
                                    nie bede sie smiac - po prostu odetchne.
                                    • unhappy Re: Zlowieszczy hichot minionej epoki 10.01.08, 00:31
                                      mirmat1 napisał:

                                      > Byc moze skonczysz
                                      > hichotac kiedy Polityczna Poprawnosc bedzie smutnym wspomnieniem. Ja
                                      > nie bede sie smiac - po prostu odetchne.

                                      Nie bój nie bój. Znajdziesz sobie kolejnego Wroga :D
      • ami_lii Re: napiszę byle co, byle się pojawił link na moj 20.12.07, 13:20
        Przywróciłeś mi nadzieję :) Już sie powoli załamywałam że
        zdecydowana większość naszego społeczeństwa to są homofoby które
        wychowują dzieci na homofoby a ci jeszcze "normalni" dowiadują sie w
        szkołach że homoseksualizm to zboczenie i wymaga leczenia
        psychiatrycznego bądź klasztornego, antykoncepcja to grzech, kobieta
        powinna być z mężem mimo że on ją bije/pije/zdradza "dla dobra
        dzieci" a przeszczepianie narządów/klonowanie/ to "ingerencja w Boże
        stworzenie" (czyt. Bóg napewno miał jakiś powód skoro chciał żeby ta
        osoba urodziła sie z chorobą bądź choroba to jest kara za grzechy i
        wskazanie do nawrócenia sie) (opinie mojej katechetki).

        Mam nadzieję że podręcznik pana Biedronia może nie będzie jako
        obowiązkowy podręcznik szkolny, (za wcześnie na to) ale żeby część
        szkół jednak z niego korzystała na zajęciach.


        • heterofob2 nie drażnij homofoba, vhyba że masz wprawę 20.12.07, 23:45
          zdecydowana większość naszego społeczeństwa jest do homków nastawiona
          przychylnie, z tą różnicą, że o lesbijkach się mówi dużo dużo mniej.

          mam za sobą zaokrąglając powiedzmy pięciuset uczniów. większość to dorośli
          (przedostatnia i ostatnia klasa w liceum to osiemnaście - dziewiętnaście lat, a
          najwięcej mam oczywiście maturzystów), reszta po połowie młodsi (9-16 lat) i
          starsi (głównie studenci).
          opiszę, jak to wygląda w przypadku dzieci i młodzieży wychowywanych na homofobów.

          uczę jako otwarty gej, wręcz określam się jako korepetytor-gej, i tak już od
          piętnastu lat. sama sobie możesz wystawić, ile wynosi odsetek homofobów wśród
          rodziców, tym niemniej nigdy się nie spotkałem z homofobią. pierwsza przyczyna
          jest taka, że im głośniej krzyczę, że jestem gejem, tym bardziej mi nie wierzą!
          ba, bywało, że brali to za żart, za szydzenie z homków, czyli brano mnie za
          homofoba, czyli za SWOJEGO:)))

          druga możliwość, i to jest właściwa odpowiedź na twój wpis - miałem wiele lekcji
          opłacanych przez ciocie i babcie zaniepokojone, że dzieciak ma ojca homofoba czy
          innego rasistę.

          tu muszę wyraźnie zaznaczyć, że nie istnieje ktoś taki, jak wykreowana ostatnio
          przez media babcia moherowa, lecz coś innego - sfrustrowany trzydziestoletni
          homofob, który nie ma podstawowej informacji o edukacji seksualnej. dziecko ma z
          wpadki, do dziś nie wie, jak to się stało ("przecież stosunek przerywany jest
          stuprocentowym zabezpieczeniem" albo "przecież za pierwszym razem się nie
          zachodzi"). słowem gostek wyżywa się na innych, żeby mniej się rzucała w oczy
          niepewność co do męskości, a w szczególności ojcostwa.
          --
          tak więc setki lekcji przeprowadziłem w domu cioci, albo w plenerze, z dala od
          agresywnego rodzica. niezliczone przypadki, kiedy w antyhomofobiczny spisek
          włączyły się nawet sąsiadki albo matka ucznia (żona homofoba). mógłbym opowiadać
          ciekawe historie:)))
          ---
          polecam dowcipy o gejach, a wśród nich o homofobach:))))
          heterofob.republika.pl/dofcipy.html
        • anka_zet_studio Teczowy elementarz do szkol powinien trafic!!! 21.12.07, 16:23
          Brak wiedzy rodzi uprzedzenia!!!
          Nauczeni różnym doświadczeniem historycznym mamy zagwarantowany
          konstytucyjnie równy (!!!) dostęp do bezpłatnej :)edukacji.
          Nigdy nie jest za wcześnie na rozmawianie o rozwoju psychoseksualnym
          człowieka, który podąża i ku heteroseksualności i biseksualności i
          homoseksualności. "Tęczowy elementarz" powinien trafić na każdą
          polską ławkę, żeby budować społeczeństwo otwarte na różnorodność.
          Każdy dzień zwłoki to "o dzień za późno".
          • mg2005 Re: Teczowy elementarz do szkol powinien trafic!! 23.12.07, 11:11
            anka_zet_studio napisała:

            > Nigdy nie jest za wcześnie na rozmawianie o rozwoju
            psychoseksualnym
            > człowieka, który podąża i ku heteroseksualności i biseksualności i
            > homoseksualności. "Tęczowy elementarz" powinien trafić na każdą
            > polską ławkę, żeby budować społeczeństwo otwarte na różnorodność.
            > Każdy dzień zwłoki to "o dzień za późno".

            Przemawia przez ciebie ideologia, nie psychologia...
          • mirmat1 A kto sie nie zgadza to do Gulagu !!!!!!! 24.12.07, 20:44
            anka_zet_studio napisała:
            > Nigdy nie jest za wcześnie na rozmawianie o rozwoju
            psychoseksualnym człowieka, który podąża i ku heteroseksualności i
            biseksualności i homoseksualności. "Tęczowy elementarz" powinien
            trafić na każdą polską ławkę, żeby budować społeczeństwo otwarte na
            różnorodność.
            > Każdy dzień zwłoki to "o dzień za późno".
            M: jak widac polsko-jezyczni zamordysci przebieraja nogami by w
            Polsce jak w innych krajach Eurokolchozu zamykac przeciwnikow w
            wiezieniach jak to sie stalo z pastorem Ake Greenem, pastorem Janem
            Lerle, Guntera Annen z Mannheim czy historyka Irvinga.
      • heterofob2 link poprawiony, przecieő tylko o to chodziéo 20.12.07, 22:44
        heterofob.republika.pl/#spis
        • mg2005 Re: link poprawiony, przecieő tylko o to chodziéo 21.12.07, 11:18
          heterofob2 napisał:

          > heterofob.republika.pl/#spis

          Straszna demagogia. Robisz dzieciom krzywdę...
          Przytaczasz artykuł red.Ziemkiewicza:
          www.rp.pl/artykul/64858.html
          Szkoda, że sam go nie przeczytałeś (albo nie zrozumiałeś)...

          heterofob.republika.pl/#ateo
          Jesteś zboczeńcem intelektualnym, nie tylko seksualnym...
          "Światopogląd neutralny" to sprzeczność sama w sobie.
          "Wychowanie neutralne światopoglądowo" to zbrodniczy absurd...
          Jeśli chcesz o tym podyskutować, to zapraszam tu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=72780367

          • heterofob2 Re: link poprawiony, przecieő tylko o to chodziéo 21.12.07, 12:32
            drogi mg2005!
            dziękuję za linka, ale po prawdzie już od dawna go śledzę.

            nie wiem, czy kogokolwiek przekonasz do swoich mhm, "racji", skoro używasz
            takich określeń. nie podałeś żadnego przykładu "krzywdy". nie rozumiem, o co ci
            chodzi.

            czy mógłbyś napisać rzeczowiej?

            artykuł ziemkiewicza i inne cytuję we fragmentach, z podaniem linka. jest to
            jedynie ilustracja do jednego z tematów, jakie poruszam: jak manipulować.
            całuski
            a
      • mg2005 Re: napiszę byle co, byle się pojawił link na moj 21.12.07, 12:41
        heterofob2 napisał:

        > moi uczniowie:
        > - wiedzą, jak prawidłowo nałożyć gumkę, aby nie wpaść w niechcianą
        ciążę i nie
        > zarazić się choróbskiem;

        > - wciskam im ulotki o przemocy w rodzinie, na wszelki wypadek;
        > - nie będą homofobami, nawet jeśli na tę przypadłość cierpią ich
        rodzice.

        To niezły gagatek z ciebie...

        > wiecie, jak wygląda u mnie klasówka z matematyki? w dodatku w
        języku
        > francuskim?! wyliczamy prawdopodobieństwo zajścia w ciążę przy
        poszczególnych
        > metodach w zależności od liczby stosunków w tygodniu. to im się
        przyda, to
        > zadecyduje o ich życiu!!!

        Proponuję inne ćwiczenie: obliczenie prawdopodobieństwa złapania hiv
        po zaliczeniu 'dark-roomu' w gej-klubie...

        >
        > ode mnie zdobędą rzetelną wiedzę, bez indoktrynacji.

        He,he...

        > przychodzą i płacą za korepetycje z własnego kieszonkowego, w
        tajemnicy przed
        > rodzicami-homofobami.

        To dywersja , nie wychowanie. Jesteś jak małpa z brzytwą...

        Ty nawet nie rozumiesz słowa "homofobia". Rzeczywiście jesteś
        heterofobem.
        • heterofob2 dziękuję za sugestię 21.12.07, 14:00
          drogi mg2005!

          pisząc: "Proponuję inne ćwiczenie: obliczenie prawdopodobieństwa złapania hiv
          po zaliczeniu 'dark-roomu' w gej-klubie..."

          przywróciłeś mi nadzieję, że warto się wysilać. nawet ty zdobyłeś się na jedną
          konstruktywną krytykę.
          twój pomysł skrzętnie zapisałem, wykorzystam, gdy zajdzie potrzeba. przecież moi
          uczniowie jeżdżą do paryża na wymianę licealną, jeżdżą się zabawić, trzeba ich
          ostrzec. dziękuję, że mi na to zwróciłeś uwagę.

          przepraszam, jeśli byłem wcześniej niemiły.
          • gnaa heterofob2 22.12.07, 12:26
            Widzę, że jesteś postępowym nauczycielem, gotowym na wszystko by
            wyzwolić dzieci z mroków obskurantyzmu. Dlatego też podsuwam Ci
            test z matematyki dla uczniów szkół podstawowych w Los Angeles, może
            znajdziesz w nim parę pomysłów na zadania w przyszłym roku.

            1) Johnny has an AK-47 with a 40-round clip. If he misses five out
            of ten shots and shoots thirteen times at each drive-by shooting,
            how many drive-by shootings can he attend before he has to re-load?

            2) Jose has two ounces of cocaine and he sells an eight-ball to
            Jackson for $320 and two grams to Billy for $85 per gram. What is
            the street value of the balance of Jose's stash if he doesn't cut
            it?

            3) Rufus is pimping three girls. If the price of each trick is $65,
            how many tricks will each girl have to turn so Rufus can support his
            $800 a day crack habit?

            4) Jerome wants to cut his half-pound of heroin to make 20% more
            profit. How many ounces of cut will he need?

            5) Willis gets $200 for stealing a BMW, $50 for a Chevy, and $100
            for a 4x4. If he has stolen two BMWs and three 4x4s, how many Chevys
            will he have to steal to make $800?

            6) Raoul is in prison for six years for murder. He got $10,000 for
            the hit. His common-law wife is spending $100 per month. How much
            money will be left when he gets out of prison and how many years
            will he get for killing the bitch that spent his money?

            7) If the average spray can covers 22 square feet and the average
            letter is one foot hight, how many letters can one brotha spray with
            three cans of spray paint?

            8) Hector knocked up six girls in his gang. There are 27 girls in
            the gang. What is the percentage of girls in the gang that Hector
            has knocked up?

            • heterofob2 :)))) 23.12.07, 18:20
              lubię cię:))

              (choć czuję, że mnie niedoceniasz)
    • hel_ena Asystent dla dziecka z uposledzeniem umyslowym 20.12.07, 12:51
      Heterofobie, nie wiem w jakim kraju zyjesz, ale tu gdzie ja zyje, w
      Anglii do takich uczniow jest zawsze przydzielony asystent
      nauczyciela - moja kuzynka od lat pracuje jako asystentka w szkole w
      Swansea. Jednego ucznia ma niewidzacego czeskiego Roma, z ktorym
      siedzi w czasie lekcji i objasnia dokladnie co jest mapisane na
      tablicy. Innego ma z uposledzeniem umyslowym, ktoremu pomaga po
      lekcjach.
      Moze nalezy zrwocic sie do kuratorium aby i Tobie przydzielono
      asystenta. Moze spolecznego chociazby? I czy Sowarzyszenie Rodzin
      Osob z Uposledzeniem Umyslowym ( w Warzsawie) nie mogloby Ci pomoc.
      Ich szefowa jest bardzo, bardzo fajna i rozumna pani Krystyna
      Migalska.
      Jestem pelna podziwu dla Twych metod wychowawczych. Gratuluje i
      pozdrawiam serdecznie.
      • heterofob2 o metodach wyychowqwczych 20.12.07, 20:36
        mieszkam na węgrzech, w budapeszcie.

        pochwałę moich "metod wychowawczych" muszę skromnie odrzucić. nie mam metod,
        najwyżej takie czy inne podejście, i jeszcze jakieś resztki energii.
        improwizuję. mam przypadki, z którymi sobie nie radzę, nie mam pomysłu.
        mam wyobrażenie, które na tyle kłóci się z tym, co chce matka chłopca, że nie
        wiem, jak jej to powiedzieć.
        największy problem: dzieciak jest pod bezustanną komtrolą obojga rodziców. ma
        przy sobie dwie komórki (!), żeby nie mógł powiedzieć, że nie mógł odebrać!
        dzwonią do niego kilkadziesiąt minut, jak nie ojciec, to matka. dzieciak jest
        upośledzony to jedno, ale dodatkowo jest znerwicowany. co chwilę się zrywa
        przerażony.
        rodzice tymi telefonami zamiast zapewnić mu bezpieczeństwo, stwarzają sytuację
        zagrożenia. dzieciak po prostu się boi. matka dzwoni i pyta, czy wszystko jest w
        porządku. mnie trzepie w środku, ale staram się nie okazać.

        rozmawiałem z nią na ten temat, bardzo zdawkowo. widać, że podejście do problemu
        wyrobiła sobie dawno temu i nie chce go zmieniać.

        uważam, że jeśli dzieciak jest tak upośledzony, że ma kłopoty z trafieniem do
        domu, to właśnie należy mu dać swobodę. przecież nie chodzi o wyprawę na biegun,
        tylko o przejście dwóch ulic. jeśliby się zgubił, to wtedy można po niego pójść
        i przyprowadzić, ale matka z góry "wie", że jej syn sobie nie poradzi.

        dziękuję za podpowiedź, poszukam asystenta, a nuż istnieją asystenci do
        nieodpowiedzialnych rodziców.
        • heterofob2 jeszcze się trochę powynurzam 20.12.07, 22:23
          mam znajomego, wspomnianego wyżej pedagoga-geja.
          pracuje w czymś w rodzaju szkoły dla trudnych dzieci. nie wiem, jaki ma ta
          szkoła status, pewnie nie ma żadnego - większość pracuje tam ochotniczo, a
          problemy, jakimi się zajmują, są na tyle poważne, że tylko jakiś potwór
          przejmowałby się papierkami i legalnością. ale to nie ma znaczenia, ponieważ
          chodzi o dzieci ulicy, i to dosłownie. są tam dzieci znalezione na chodniku w
          wieku kilku lat przy naćpanej matce-prostytutce i podobne przypadki. znajomy ma
          klasę romską - bodaj dziewiętnaście dzieciaków w różnym wieku, zbieranina z
          całego budapesztu. nie wiem, czego ich uczy, ale nie ma to znaczenia, pewnie
          robi, to co ja, uczy wszystkiego na raz, w zależności, o co pytają. spotykamy
          się tak często, jak to możliwe, aby się wymienić doświadczeniami.

          jego dzieciaki mają osiem do dwunastu lat, niektórzy mają już to rodziców, już
          to starsze rodzeństwo skazane za rozboje, kradzieże, gwałty i morderstwa. nie
          znam szczegółów a to, co wiem, nie sposób opisać.
          spróbuj w takich warunkach wyjechać na spotkaniu rodziców z zarzutem, że
          "przecież on jest homo!"
          jedni ci się każą puknąć w czoło, inni się roześmieją, inni cię po prostu przepędzą.

          najważniejsze jest to, że powyższa sytuacja nie różni się od polski - w krakowie
          tak samo miałem dzieciaki zaniedbywane, katowane, "wychowywane" na przestępców.
          i żadnej instytucji, żadnej organizacji, żeby poprosić o pomoc. nikt w polsce
          nie zaryzykuje, że podda krytyce "tradycyjne metody wychowawcze" wyrażające się
          w siniakach i pręgach. zadzwonisz na policję? będziesz mieć prokuratora na
          karku. na bijących rodziców nie ma paragrafu. na pedagoga krytykującego
          nauczanie papieskie, przyzwalające na tzw. "klapsa", jest paragraf.

          to jedna z przyczyn, dla których wyjechałem.

          teraz się śmieję, że przychodzi do mnie matka nastolatka alkoholika, żebym coś z
          nim zrobił. to ma być problem?
          p.s.
          do homofobów i innych: zajmijcie się wychowaniem, a nie pie..niem.
          • heterofob2 c.d. dla tych, których zainteresowało 21.12.07, 00:46
            przypomnę: chodzi o dzieciaki, których w najlepszym razie (!) nikt nie
            wychowywał, w najgorszym biorą za przykład starszego brata czy sąsiada, który
            wbił przechodniowi nóż dwadzieścia pięć razy bez najmniejszego afektu, podczas
            gdy dotychczasowy rekord wynosił czternaście ciosów.
            --
            czego uczysz takie dzieciaki? matematyki? szekspira? pewnie czytasz im encyklikę
            papieską (jeśli myślisz, że szydzę, nie mylisz się).
            --
            lekcja toczy się na temat społecznego postrzegania płci - coś w rodzaju gender
            studies dla dziewięciolatków. może i są młodzi, ale skoro sami o to pytają?
            i teraz się zdziwicie, gdy wam opiszę przebieg i rezultat lekcji (homofoby,
            przekliknijcie się gdziekolwiek indziej!).
            lekcja:
            dzieciaki pytają nauczyciela: czy to prawda, że jest pan gejem? co to znaczy?
            nauczyciel tłumaczy, co znaczy być gejem.

            rezultat: dzieciaki (poza tym, że mamy gwarancję, że przyjdą na następną lekcję
            - przypominam, że chodzi o szkołę na wpół dziką - od roku próbuję się
            dowiedzieć, kto ją prowadzi, kto jest dyrektorem, chcę tam pracować, ale nikt
            nic nie wie) pełne entuzjazmu zaczynają opowiadać, że w ich (cygańskiej)
            kulturze mężczyźnie nie wolno zakładać nogi na nogę ani chodzić prosto nogami
            (tu każde pokazuje, jak należy chodzić po męsku), bo tak robią kobiety i cioty.
            i wtedy nie uwierzylibyście, poziom dyskusji, jaka się rozwija, przewyższa
            poziom seminarium jakiegokolwiek profesora: dzieciaki bezwiednie definiują swoją
            tożsamość kulturalną, płciową, społeczną. dzieciaki, które nie wiedzą, co to
            jest społeczeństwo, a niektóre nie wiedzą, co to jest rodzina. one spontanicznie
            podają definicje, określają role społeczne itp.
            --
            zrozumcie, jaka tu promocja homoseksualizmu?!?!?!
            to jest pierwszy krok, aby dzieciaki zrozumiały, pojęły i sobie przyswoiły
            reguły rządzące społeczeństwem. te dzieciaki są jeszcze na etapie, że nie
            wiedzą, co to znaczy kraść (nie widzą w tym nic złego).
            --
            o ile nikt nie będzie przeszkadzał, to za kilka lat ten zdolny i odważny
            pedagog będzie zbierał owoce pracy - dojrzałe osoby, świadome swoich praw
            ludzkich i obowiązków względem społeczeństwa, które będą obywatelami zachowując
            swoją tożsamość kulturalną.
            --
            Mam wszystko, ale chcę jeszczewięcej: pragnę, abyś ty także coś miał
            • heterofob2 c.d. 21.12.07, 01:15
              w następnym odcinku opiszę, jak wychodząc od pytania o orientację seksualną
              dochodzę do tego, dlaczego należy regularnie myć zęby.

              NA SERIO!!!
          • szatanskipomiot Re: jeszcze się trochę powynurzam 21.12.07, 06:47
            heterofob2 napisał:

            > mam znajomego, wspomnianego wyżej pedagoga-geja.
            > pracuje w czymś w rodzaju szkoły dla trudnych dzieci. nie wiem,
            jaki ma ta
            > szkoła status, pewnie nie ma żadnego - większość pracuje tam
            ochotniczo, a
            > problemy, jakimi się zajmują, są na tyle poważne, że tylko jakiś
            potwór
            > przejmowałby się papierkami i legalnością. ale to nie ma
            znaczenia, ponieważ
            > chodzi o dzieci ulicy, i to dosłownie. są tam dzieci znalezione na
            chodniku w
            > wieku kilku lat przy naćpanej matce-prostytutce i podobne
            przypadki. znajomy m
            > a
            > klasę romską - bodaj dziewiętnaście dzieciaków w różnym wieku,
            zbieranina z
            > całego budapesztu. nie wiem, czego ich uczy, ale nie ma to
            znaczenia, pewnie
            > robi, to co ja, uczy wszystkiego na raz, w zależności, o co
            pytają. spotykamy
            > się tak często, jak to możliwe, aby się wymienić doświadczeniami.
            >
            > jego dzieciaki mają osiem do dwunastu lat, niektórzy mają już to
            rodziców, już
            > to starsze rodzeństwo skazane za rozboje, kradzieże, gwałty i
            morderstwa. nie
            > znam szczegółów a to, co wiem, nie sposób opisać.
            > spróbuj w takich warunkach wyjechać na spotkaniu rodziców z
            zarzutem, że
            > "przecież on jest homo!"
            > jedni ci się każą puknąć w czoło, inni się roześmieją, inni cię po
            prostu przep
            > ędzą.
            >
            > najważniejsze jest to, że powyższa sytuacja nie różni się od
            polski - w krakowi
            > e
            > tak samo miałem dzieciaki zaniedbywane, katowane, "wychowywane" na
            przestępców.
            > i żadnej instytucji, żadnej organizacji, żeby poprosić o pomoc.
            nikt w polsce
            > nie zaryzykuje, że podda krytyce "tradycyjne metody wychowawcze"
            wyrażające się
            > w siniakach i pręgach. zadzwonisz na policję? będziesz mieć
            prokuratora na
            > karku. na bijących rodziców nie ma paragrafu. na pedagoga
            krytykującego
            > nauczanie papieskie, przyzwalające na tzw. "klapsa", jest
            paragraf.


            .....Zgadzam sie z Toba w zupelnosci. W Polsce brakuje instytucji,
            ktora zajmowalaby sie ochrona praw dziecka na co dzien. Zbyt czesto
            rodzice uznaja dzieci za swoja wlasnosc i uwazaja, ze moga z nimi
            robic co zechca. Dorosly, Ktory da "klapsa" innemu doroslemy moze
            byc oskarzony o pobicie a rodzicom bijacym dzieci uchodzi to na
            sucho.
            Prcuje jako specjalista ochrony dziecka (w USA) i tutaj prawo
            definiuje cos takiego jak "excessive corporal punishment" co pozwala
            na postawienie w stan oskarzenia rodzicow/opiekunow fizycznie
            karajacych swoje dzieci. Zalicza sie do tego nie tylko wszyskie kary
            fizyczne pozostawiajace slady na ciele, ale rowniez: zamykanie (np.
            w piwnicy, szafie itp),nie podanie posilku, kleczenie na ryzu czy
            zbyt dlugie postawienie do kata itp. Chodzi o to zeby wychowujac
            dzieci dyscyplinowac je bez naruszania ich praw i odpowiednio do
            rozwoju i zdolnosci rozumienia zamiast wyladowywac na nich
            frustracje, czy z braku umiejetnosci bycia rodzicem.
            Niestety nadal w wielu spolecznosciach panuje przyzwolenie na
            "klapsy":(
            Mam do Ciebie dodatkowe pytanie:
            Napisales,ze uczysz dzieci Romskie; jakie jest nastawienie ich
            rodzicow do obowiazkowego szkolnictwa?
            Pytam poniewaz w Nowym Jorku rodziny Romskie na ogol nigdy nie
            posylaja dzieci do szkoly i nie zapewniaja im nauki w domu, uwazajac
            to za zbedne. Kiedy taka sprawa jest zglaszana rodzina na ogol
            zmienia miejsce zamieszkania zeby uniknac kontaktu z agecja ochrony
            dzieci. Takich dzieci, ktore pomimo wieku szkolnego nigdy nie byly w
            szkole i nie mialy domowego nauczania moga byc setki.
            Czy masz jakies sugestie jak przekonac rodzicow, ze ich dzieci
            zyskaja na uczestnictwie w programie edukacyjnym?
            O ile oczywiscie uda sie ich zlokalizowac i z nimi porozmawiac...
            ale to juz inna historia...
            >
            > to jedna z przyczyn, dla których wyjechałem.
            >
            > teraz się śmieję, że przychodzi do mnie matka nastolatka
            alkoholika, żebym coś
            > z
            > nim zrobił. to ma być problem?
            > p.s.
            > do homofobów i innych: zajmijcie się wychowaniem, a nie pie..niem.


            • heterofob2 Re: jeszcze się trochę powynurzam 21.12.07, 12:20
              witaj i dziękuję serdecznie za wpis.

              zaszło nieporozumienie:
              w owej dziwnej szkole uczy mój znajomy, nie ja. próbowałem go wypytać, na jakich
              zasadach to działa, i z jego odpowiedzi wywnioskowałem, że zadaję niewłaściwe
              pytania. kogo obchodzi, jak to działa, ważne że działa. skrzyknęło się kilka
              osób, aby zorganizować coś w rodzaju prywatnych korepetycji, tyle że grupowych.
              jakby szkoła równoległa. na ile to jest legalne, nie ma znaczenia.

              chciałbym się do nich dołączyć, ale węgierskiego nie znam na tyle dobrze, żeby
              sobie poradzić z całą klasą. romskiej kultury także nie znam. a tu nie chodzi o
              matematykę, lecz o WYCHOWANIE. chodzi o dzieci ze społeczności, które im wpaja
              szacunek dla autorytetów, co bywa zgubne, ponieważ tym "autorytetem" nie zawsze
              zostaje osoba, która powinna.

              tym niemniej uczę się pilnie w nadzieji, że mnie za kilka lat przyjmą. przez
              "uczę się" rozumiem analizę sprawy prokuratorskiej o przestępstwa i zbrodnie
              popełnione przez nieletnich. próbuję się wywiedzieć, kto popełnił jaki błąd, że
              dzieciak wyrósł na bandytę.

              przyczyną moich frustracji jest to, że odkąd wyjechałem i zacząłem od zera w
              obcym kraju, na nic mi doświadczenie zdobyte w polsce. tutaj na nowo zaczynałem,
              z powodu nieznajomości języka, od zwykłych uczniów na korepetycje, dopiero od
              niedawna się biorę za przypadki trudne.

              o obowiązku szkolnym:
              powiem szczerze, nie wiem, czy te dzieciaki kiedykolwiek chodziły do normalnej
              szkoły. cyganów jest na węgrzech około miliona, więc masz tak wszelkie możliwe
              przypadki. te są akurat najtrudniejsze wychowawczo, i to takie, których nie
              obejmie żaden system. te dzieciaki potrzebują takiej opieki, żeby w rezultacie
              nie brały za przykład sąsiada, który zgwałcił i zabił, i to im imponuje.

              ----
              o obowiązku szkolnym w polsce:
              moje osobiste prywatne przekonanie: trudne dzieci nie powinny chodzić do szkoły
              publicznej. w ameryce wygląda to może inaczej, ale w polsce to właśnie szkoła
              stanowi niejednokroć problem, a przynajmniej tak było jeszcze kilka lat temu. o
              polskiej szkole, jaką była jeszcze kilka lat temu, mogę powiedzieć, że jestem
              zdecydowanym przeciwnikiem obowiązku szkolnego. dzieciaki nie chcą chodzić do
              szkoły, gdzie są upokarzane przez nauczycieli. a przymuszane robią się
              agresywne. dlatego uczę prywatnie, i próbuję wtchnąć w dzieciaki chęć do nauki
              na przekór szkole i rodzicom, a przynajmniej niezależnie od nich. w polsce są
              dzieciaki, które nienawidzą szkoły, a przyczyn tego jest z punktu widzenia
              ucznia milion: mówienie po nazwisku, wyzwiska, upokarzanie, "zero tolerancji",
              indoktrynacja religijna mawet na fizyce (autentyczne! u nas w olkuszu w liceum,
              nazwisko nauczycielki pominę - dziwicie się, że jest reakcja?).

              napiszę wprost - miałem (w polsce) co najmniej kilkunastu uczniów, o których mam
              absolutną pewność, że uczyłyby się, byłyby spokojne i miłe, gdyby nie musiały
              chodzić doszkoły.

              problem obowiązku szkolnego rozwiązywałem w ten sposób, że umawiałem się z
              nauczycielką czy dyrektorką, aby przymykała oczy, że dzieciak nie będzie chodził
              na jej lekcje. będzie się uczył ode mnie. nauczycielka szczęściwa, że będzie go
              rzadziej widywała, a on jeszcze bardziej.

              takiej możliwości już bym nie miał, ponieważ teraz obowiązek szkolny jest
              traktowany na poważnie. tak jakby o to chodziło!

              dziwne rzeczy piszę? jakby o innym kraju? powyżej opisałem doświadczenia w
              polsce, a nie zajmowałem się dzieciakami kradnącymi batoniki!

              i jeszcze o "zero tolerancji": koncepcja polega na tym, że nauczyciel ma
              reagować na najmniejsze nawet łamanie prawa/regulaminu/zasad.

              logiczne? słuszne? no to powiem, jak to wygląda z punktu widzenia
              dziesięciolatka terroryzowanego na przerwie przez dwunastolatka: "zero
              tolerancji" oznacza, że dzieciak nie ma co liczyć, że pani zainterweniuje, żeby
              mu pomóc, bo się będzie zajmowała śmieciami na korytarzu.

              ----

              wracając do klasy romskiej - przestrzeganie obowiązku szkolnego jest także
              wątpliwe z powodu, że jest szansa, że dzieciaki spotkają się w publicznej szkole
              z rasizmem, co wzmoże ich agresję i wyobcowanie.

              ----
              dziękuję za wysłuchanie i podpowiedzi, pozdrawiam wszystkich
              arkadiusz karski
              bukowno/budapeszt
              • szatanskipomiot Re: jeszcze się trochę powynurzam 22.12.07, 03:14
                Dziekuje za odpowiedz.
                Nie chce uzywac argumentow silowych typu policja czy umieszczenie w
                rodzinie zastepczej, chociaz istnieje taka mozliwosc, bo nie sadze
                zeby to bylo w interesie tych dzieci, o ile nie sa one bite itp. Nie
                bede rowniez rodzicow zmuszac do wysylania dzieci do publicznej
                szkoly. Tutaj kazdy ma prawo do nauki w domu, trzeba tylko zglosic
                dzieci do takiego trybu, znalezc nauczyciela (ktorym moze byc rodzic
                jesli spelnia okreslone warunki)a pozniej dzieci okresowo zaliczaja
                odpowiednie testy. Wiekszosc rodzin Romskich mieszka tu od pokolen i
                na ogol posluguja sie jezykiem angielskim (mowionym) wiec to nie
                jest jakas straszna bariera.
                Problemem jes niechec rodzicow do jakichkolwiek instytucji
                rzadowych, ktore im cos narzucaja. Jako antropolog rozumiem jak
                bardzo jest to uwarunkowane kulturowo i uznaje ich prawo do
                odrebnosci kulturowej. Problem polega na tym, ze wobec prawa dzieci
                obowiazuje obowiazek szkolny i odpowiednie wladze beda go
                egzekwowac, a poza tym dzieci (i dorosli) nie potafiacy czytac sa
                bardziej bezbronni wobec systemu (i wspolziomkow posiadajacych te
                umiejetnosci), wiec nauka lezy w ich interesie.
                Zastanawiam sie wiec jak przekonywac rodzicow bez zmuszania ich do
                czegokolwiek i stosowania 'chwytow ponizej pasa'.
                Na razie wyglada to tak, ze rodzina nagle znika, albo udaja, ze ucza
                dzieci w domu... no i po pewnym czasie sprawa wraca.
                Gdyby chodzilo tylko o nauke nie bylby to az tak wielki problem, w
                koncu mozna zyc nie potrafiac czytac i pisac...... ale chodzi o to,
                ze te dzieciaki, majac ograniczony kontakt z ludzmi z poza rodziny,
                czesto sa ofiarami przemocy i nikt o tym nie wie wiec nie mozna im
                pomoc. ...Czesto namawiane sa takze do uczestnictwa w nielegalnym
                procederze np. babcia zabiera male wnuki do supermarketu zeby kradly
                kosmetyki... no i potem te dzieciaki czesto koncza w wiezieniu albo
                zorganizowanych grupach przestepczych... czego nie nazwalabym
                swietlana przyszloscia :(
                Uznaje prawo Romow do ich wlasnej kultry, norm i zachowan ale nie
                wtedy kiedy godzi to w dobro i bezpiecczensto dzieci...
                Dziekuje wiec Ci za odpowiedz i sugestie :))

                A pza tym doceniam Twoj wklad w dyskusje na temat praw
                homoseksualistow (i nie tylko) na tym forum..... Pozdrawiam:))





                • heterofob2 acha, jeszcze jeden pomysł 23.12.07, 19:27
                  pomysł jeszcze niedawno powszechnie stosowany w małopolsce: jeśli dziecko było
                  potrzebne do pracy w polu, to mu się załatwiało zwolnienie, pobyt w sanatorium,
                  papiery, że ma dyslekcję itp.
                  wtedy taki dzieciak miał obniżone wymagania, i mógł zastąpić pijących rodziców w
                  ciężkiej pracy.
            • heterofob2 jak nakłonić do posyłania do szkoły 21.12.07, 19:35
              witaj!

              mam odpowiedź na twoje pytanie. daleko nie muszę szukać, ponieważ o ile sam się
              dziećmi romskimi nie zajmuję, mój bolarz pracował na rzecz cyganów przez długi
              długi okres. no więc do rzeczy:
              - cyganie posyłają dzieci do szkoły, bo muszą. kraj jest tak mały, że nie mają
              dokąd uciec, więc ta informacja jest dla ciebie nieużyteczna:(
              - społeczność romska, nawet na terenie małych węgier, jest tak różnorodna, że
              nie ma jakiegoś wspólnego mianownika. tutaj próbowano już chyba wszystkiego,
              jeszcze za komunizmu, i teraz. były propozycje założenia specjalnych szkół
              muzycznych jako przykrywki (skoro nie lubią zwykłej szkoły, to może się dadzą
              zmylić) itp.
              nie zdały egzaminu szkoły wydzielone, czyli osobne szkoły dla cyganów. przyczyn
              było kilka, przede wszystkim rasizm: jeśli ukończysz szkołę romską, to gdzie
              znajdziesz pracę, jeśli wyślesz dossier ze świadectwem ukończenia szkoły dla
              cyganów? a także brak kadr. nauczycieli-romów jest tak niewiele, że mimo iż na
              temat emancypacji węgierskich cyganów literatura jest przebogata, nie ma
              opracowań dotyczących skuteczności, gdy romów uczą romowie.
              a biali nauczyciele - ciężko jest uczyć w takich warunkach, że idziesz do szkoły
              uczyć CYGANÓW. najżyczliwiej nawet nastawiona osoba zdegeneruje się, mając do
              czynienia z dziećmi ze społeczności, gdzie szkoła nie ma żadnego prestiżu, w ich
              oczach jej funkcja to nie przygotowanie do dorosłości, lecz instytucja
              oddzielająca dzieci na kilka godzin dziennie od rzeczy najważniejszej - rodziny.
              zauważono, że nauczyciele uczący cyganów rozleniwiają się bardzo szybko, i
              efekty ich pracy były mizerne.

              jedyne, co pozostaje, to argumentować tak, jak z każdym innym:
              -argumenty racjonalne - dziecko nie znajdzie przyjaciół, nie nauczyc się języka
              angielskiego i kodów społecznych (potrzebnych jeśli nie po to, aby się
              zintegrować, choćby po to, aby się z nim nie zintegrować), nie zdobędzie dobrej
              pracy itp.

              -argumenty emocjonalne. dla romów liczy się rodzina, to ona stanowi dla nich
              oparcie, do wszystkiego innego odnoszą się z nieufnością. chwyt poniżej pasa:
              "jeśli nie poślecie dzieci do szkoły, nie będzie miał dobrej pracy i nie będzie
              sobie mógł pozwolić na liczną rodzinę, albo nie będzie w stanie zadbać o jej
              potrzeby i przyniesie wam wstyd"

              -argument siłowy - kiedy policja ugania się za nimi po całych stanach.

              jeśli masz cyganów z węgier, to w węgierskim instytucie w nowym jorku pracuje
              węgierski rom (chyba nawet jest szefem). z pewnością będzie umiał doradzić.

              pozdrawiam
              ark

              acha - nauczanie domowe. nie dopytałem się szczegółów, ale chyba sama sobie
              możesz wyobrazić, że węgry są małym dość biednym krajem, gdzie cyganie to pięć
              czy dziesięć procent, a zatem nauczania domowego nikt nie rozważa, bo i tak nie
              ma na to środków.
        • gnaa heterofob2 22.12.07, 12:30
          Heterofobie, przykład, który podałeś, dobitnie dowodzi, jak bardzo
          zacofanym, by nie powiedzieć faszystowskim, krajem są Węgry. W
          Szwecji takie dziecko natychmiast zostałoby odebrane opresywnym
          rodzicom i przekazane jakiejś postępowej rodzinie, np. dwóm
          bezrobotnym (tzn. na zasiłku państwowym) gejom, którzy otoczyliby je
          opieką i prawdziwą miłością. Przecież każdy przyzna, że lepsza jest
          rodzina kochających gejów niż faszystowscy control freaks.
          • heterofob2 po co odbierać? 22.12.07, 13:16
            nie rozumiem, o co ci chodzi. po co odbierać, skoro mogę wpaść do nich co
            tydzień, żeby porozmawiać, wesprzeć?

            ile mieszkałeś w szwecji?
      • szajnerka Re: Asystent dla dziecka z uposledzeniem umyslowy 01.01.08, 15:45
        Hel_ena ja tak z innej beczki , napisz mi proszę jak Twoja koleżanka
        znalazła te prace jako asystent n-la w Swansea??gdzie sie udała,
        jakie dokumenty skladała i w jakim stopniu zna jezyk zngielski??
        Chcę starac sie tu wlasnie o taka prace i szukam jakichkolwiem
        namiarów, dzięki za kazde info:-)
      • szajnerka Re: Asystent dla dziecka z uposledzeniem umyslowy 01.01.08, 15:51
      • szajnerka Re: Asystent dla dziecka z uposledzeniem umyslowy 05.01.08, 19:45
        Hel_ena ja tak z innej beczki , napisz mi proszę jak Twoja koleżanka
        znalazła te prace jako asystent n-la w Swansea??gdzie sie udała,
        jakie dokumenty skladała i w jakim stopniu zna jezyk zngielski??
        Chcę starac sie tu wlasnie o taka prace i szukam jakichkolwiem
        namiarów, dzięki za kazde info:-)


    • toja3003 tolerancja - tak, przemoc - nie, ale 20.12.07, 17:17
      w Ameryce mamy (w armii) prostą zasadę: dont tell dont ask czyli:
      jeśli jesteś już homoseksualistą to nie opowiadaj o tym i nie
      afiszuj się ze swymi skłonnościami a jeśli należysz do
      heteroseksualnej większości to nie wypytuj innych o sprawy
      seksualne. Myślę, że to rozsądny kompromis. Jestem przeciwny
      homoseksualnej propagandzie.
      • heterofob2 w europie mamy prostszą zasadę: 20.12.07, 20:41
        mam prawo w każdej sytuacji mówić, że jestem gejem, a tobie nie wolno tej
        informacji wykorzystywać przeciwko mnie. ba! nie wolno ci tej informacji
        zapisywać, przetwarzać itp,gdyż jest to "dana wrażliwa".

        tak stanowi prawo.
        • toja3003 Na podstawie Art. 31. „1.Wolność człowieka podlega 27.12.07, 17:48
          Na podstawie Art. 31. „1.Wolność człowieka podlega ochronie
          prawnej.” żądam poszanowania mojej wolności od propagandy
          homoseksualnej tj. wolności od parad tzw. równości w miejscach
          publicznych.

          Na podstawie Art. 31 „2.Każdy jest obowiązany szanować wolności i
          prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego
          prawo mu nie nakazuje.” żądam niezmuszania mnie do traktowania,
          nienakazanych przez prawo, zachowań homoseksualnych na równi z
          heteroseksulanymi.
          • unhappy Re: Na podstawie Art. 31. „1.Wolność człowi 27.12.07, 18:31
            toja3003 napisał:

            > Na podstawie Art. 31. „1.Wolność człowieka podlega ochronie
            > prawnej.” żądam poszanowania mojej wolności od propagandy
            > homoseksualnej tj. wolności od parad tzw. równości w miejscach
            > publicznych.

            Nie rozumiesz co to jest wolność niestety.

            > Na podstawie Art. 31 „2.Każdy jest obowiązany szanować wolności i
            > prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego
            > prawo mu nie nakazuje.” żądam niezmuszania mnie do traktowania,
            > nienakazanych przez prawo, zachowań homoseksualnych na równi z
            > heteroseksulanymi.

            Na tej samej zasadzie możesz żądać "uprawomocnienia" dyskryminacji rudych,
            brunetów, okularników, niskich albo wysokich. Nikt cię do niczego nie zmusza. I
            nikt nie będzie fałszował rzeczywistości bo ty akurat jesteś homofobem. Równie
            dobrze chorzy na arachnofobię mogą na podstawie Konstytucji żądać wybicia pająków :D
            • toja3003 Piszesz „Nie rozumiesz co to jest wolność niestety 28.12.07, 13:19
              Piszesz „Nie rozumiesz co to jest wolność niestety”. A kto tobie dał
              prawo wydawania wyroków na temat rozumienia czy nierozumienia
              wolności? Dlaczego chcesz mnie dyskryminować i decydować o tym co i
              jak wolno mi rozumieć bądź nierozumieć? Jasne, ty już przystawiłeś
              mi swój stały stempel „jesteś homofobem” a ja posłusznie i pokornie
              mam odpowiadać „tak jest”? Chciałbyś co? Ale niedoczekanie twoje, bo
              póki co wolność poglądów jest mi zagwarantowana i tego nie zmienisz.

              • unhappy Re: Piszesz „Nie rozumiesz co to jest wolno 28.12.07, 19:35
                toja3003 napisał:

                > Piszesz „Nie rozumiesz co to jest wolność niestety”. A kto tobie da
                > ł
                > prawo wydawania wyroków na temat rozumienia czy nierozumienia
                > wolności?

                Sam swoją zdolność rozumienia wolności poddałeś pod ocenę.

                > Dlaczego chcesz mnie dyskryminować i decydować o tym co i
                > jak wolno mi rozumieć bądź nierozumieć?

                Na dokładkę nie rozumiesz znaczenia słowa dyskryminacja :D

                > Jasne, ty już przystawiłeś
                > mi swój stały stempel „jesteś homofobem” a ja posłusznie i pokornie
                >
                > mam odpowiadać „tak jest”?

                Nie. Możesz się buntować i nie przyjmować tego do wiadomości. Twój wybór - twoja
                wolność.

                > Chciałbyś co? Ale niedoczekanie twoje, b
                > o
                > póki co wolność poglądów jest mi zagwarantowana i tego nie zmienisz.

                I nikt nie zamierza. Po prostu pewne poglądy to obciach - ale to jest wybór
                poglądowicza :D

                • toja3003 Piszesz „Na dokładkę nie rozumiesz znaczenia słowa 02.01.08, 11:48
                  "Na dokładkę nie rozumiesz znaczenia słowa dyskryminacja".
                  A gdzie dowód? Ty rozumiesz? Bo tak sam twierdzisz. Ot wyrocznia
                  jakaś. No to powodzenia.
                  • unhappy Re: Piszesz „Na dokładkę nie rozumiesz znac 02.01.08, 16:28
                    toja3003 napisał:

                    > "Na dokładkę nie rozumiesz znaczenia słowa dyskryminacja".
                    > A gdzie dowód? Ty rozumiesz? Bo tak sam twierdzisz. Ot wyrocznia
                    > jakaś.

                    Ja? Ja nie jestem żadną wyrocznią - ty sam najlepiej wiesz w jakim celu piszesz
                    i czemu wykręcasz znaczenie słów (prawda bywa niewygodna - to się zdarza). Twoje
                    intencje są oczywiste a ocenić cię może każdy kto czyta co piszesz. A ja
                    przecież mogę się mylić.

                    > No to powodzenia.

                    Dziękuję :D
                    • toja3003 aaa to rozumiem, bo wcześniej to 02.01.08, 17:01
                      tylko wyrokowałeś co ja rozumiem a czego nie.
                      Czyli ustaliliśmy, że możesz się mylić. Przyznaję, że
                      i ja mogę się mylić. Zdaje się, że sporo ustaliliśmy
                      i pozostajemy przy swoich zdaniach. Tak, wiem to moja wina.
                      • unhappy Re: aaa to rozumiem, bo wcześniej to 02.01.08, 17:10
                        toja3003 napisał:

                        > tylko wyrokowałeś co ja rozumiem a czego nie.

                        Nie WYROKOWAŁEM tylko wyrażałem swoją opinię. Zawsze to co piszemy jest naszą
                        własną opinią jeśli nie opieramy się na źródłach lub faktach powszechnie znanych.

                        > Czyli ustaliliśmy, że możesz się mylić.

                        Każdy może. Natomiast jeśli ty stwierdzisz, że 2x2=5 a ja ci powiem, że nie bo 4
                        a ty każesz sobie udowadniać pomyłkę to ten dowód zająłby naprawdę dużo miejsca.
                        Dlatego warto posiłkować się źródłami - tego, że homoseksualizm jest normalny
                        nie wymyśliłem sobie tylko wiem o tym ze źródeł. A podważyć można wszystko -
                        czasem tylko podważający będzie po prostu ignorowany.

                        > Przyznaję, że
                        > i ja mogę się mylić. Zdaje się, że sporo ustaliliśmy
                        > i pozostajemy przy swoich zdaniach. Tak, wiem to moja wina.

                        :D
                        • toja3003 ok, "wyrokować" a "wyrażać opinie" 03.01.08, 09:36
                          to różne określenia, choć wedle Słownika Języka Polskiego
                          bliskoznaczne ale skoro żądasz (albo nie żądasz a jedynie sugerujesz
                          albo tylko mówisz) źródeł to tylko jeden cytat.

                          Homoseksualizm to z a b u r z e n i e seksualne. Tyle cytat
                          z N o w e j Encyklopedii Powszechnej Państwowego Wydawnictwa
                          Naukowego.

                          I ty się nie gniewaj jeśli powiem, że nie masz prawa decydować o tym
                          czy ja mam prawo coś cytować czy nie. Masz rację, że „Encyklopedia
                          wielotomowa przeznaczona jest dla osób pragnących zdobyć ogólną
                          wiedzę o świecie”. Dowiedziałem się z niej np. że w Birmie żyje 48
                          milionów ludzi i jest to wiedza ogólna i nie zamierzam czytać
                          książek na temat Birmy ale dlaczego nie miałbym, podając źródło,
                          mieć prawa do twierdzenia, że w Birmie mieszka 48 milionów ludzi?
                          Czy jest to aż tak straszna nieprawda, że mam milczeć? Przeczytałem
                          też w tej encyklopedii, że „Homoseksualizm to zaburzenie seksualne.”
                          To też jest wiedza ogólna ale czy przez to nieprawdziwa? Ty chcesz
                          decydować co kto ma czytać i ty będziesz cenzorem przyznającym
                          cerytfikat kiedy ja będę mógł zabierać głos na jaki temat i co wolno
                          mi powiedzieć? Nie masz ani takiego prawa ani takiej możliwości.
                          Gdybym nawet ja taką możliwość miał do głowy by mi nie przyszło aby
                          ciebie takiej możliwości pozbawiać. Uważam, że wolność jest
                          podstawową cechą człowieka; także wolność wypowiedzi. Gdzie są
                          granice tej wolności? Są nimi m.in. ramy prawne. Zacytowałem źródło
                          przygotowane przez zespół renomowanych ekspertów i wydane przez
                          Państwowe Wydawnictwo Naukowe i mam prawo się z ich zdaniem
                          utożsamiać, co czynię a ty masz prawo to odrzucić i tyle. Natomiast
                          nie zgadzam się na wywieraną prze ciebie presję wedle zasady „ja mam
                          rację a nie ty więc milcz, bo to jest oczywista oczywistość”.
                          • unhappy Re: ok, "wyrokować" a "wyrażać opinie" 03.01.08, 14:15
                            toja3003 napisał:

                            > to różne określenia, choć wedle Słownika Języka Polskiego
                            > bliskoznaczne ale skoro żądasz (albo nie żądasz a jedynie sugerujesz
                            > albo tylko mówisz) źródeł to tylko jeden cytat.
                            >
                            > Homoseksualizm to z a b u r z e n i e seksualne. Tyle cytat
                            > z N o w e j Encyklopedii Powszechnej Państwowego Wydawnictwa
                            > Naukowego.

                            Jest to błędne bo homoseksualizm za zaburzenie nie jest uznawany.

                            > I ty się nie gniewaj jeśli powiem, że nie masz prawa decydować o tym
                            > czy ja mam prawo coś cytować czy nie.

                            Ale nie przypisuj mi tego co się tylko wydaje bo wtedy dyskutujesz sam ze sobą.
                            Możesz sobie cytować co chcesz.

                            > Masz rację, że „Encyklopedia
                            > wielotomowa przeznaczona jest dla osób pragnących zdobyć ogólną
                            > wiedzę o świecie”. Dowiedziałem się z niej np. że w Birmie żyje 48
                            > milionów ludzi i jest to wiedza ogólna i nie zamierzam czytać
                            > książek na temat Birmy ale dlaczego nie miałbym, podając źródło,
                            > mieć prawa do twierdzenia, że w Birmie mieszka 48 milionów ludzi?
                            > Czy jest to aż tak straszna nieprawda, że mam milczeć? Przeczytałem
                            > też w tej encyklopedii, że „Homoseksualizm to zaburzenie seksualne.”

                            No więc nie jest. Ale być może do błędnego stwierdzenia umieszczonego w
                            encyklopedii jesteś tak bardzo przywiązany, że łatwo nie odpuścisz. Twoje prawo :)

                            > ;
                            > To też jest wiedza ogólna ale czy przez to nieprawdziwa?

                            Błędna. Nieprawdziwa. Nazywaj to sobie jak chcesz.

                            > Ty chcesz
                            > decydować co kto ma czytać i ty będziesz cenzorem przyznającym
                            > cerytfikat kiedy ja będę mógł zabierać głos na jaki temat i co wolno
                            > mi powiedzieć?

                            Znowu dyskutujesz sam ze sobą.

                            > Nie masz ani takiego prawa ani takiej możliwości.

                            No popatrz. Potrafisz podać taką moją wypowiedź w której takie prawo sobie
                            uzurpowałem?

                            > Gdybym nawet ja taką możliwość miał do głowy by mi nie przyszło aby
                            > ciebie takiej możliwości pozbawiać. Uważam, że wolność jest
                            > podstawową cechą człowieka; także wolność wypowiedzi. Gdzie są
                            > granice tej wolności? Są nimi m.in. ramy prawne. Zacytowałem źródło
                            > przygotowane przez zespół renomowanych ekspertów i wydane przez
                            > Państwowe Wydawnictwo Naukowe i mam prawo się z ich zdaniem
                            > utożsamiać, co czynię a ty masz prawo to odrzucić i tyle.

                            A ja cię informuję, że informacja zamieszczona w tej encyklopedii jest błędna.
                            Ponieważ jednak jest to fakt dla ciebie niewygodny olewasz tą informację. I masz
                            do tego prawo. Oczywiście nie uzurpuję sobie prawa do stwierdzania co jest, a co
                            nie jest dla ciebie niewygodne (rozmowa z tobą zaczyna przypominać pisanie
                            podręcznika obsługi dla "typowego amerykanina").

                            > Natomiast
                            > nie zgadzam się na wywieraną prze ciebie presję wedle zasady „ja mam
                            > rację a nie ty więc milcz, bo to jest oczywista oczywistość”.

                            I znowu. Dyskutujesz sam ze sobą. Chyba, że potrafisz podać taki fragment
                            wypowiedzi w której postępuję w myśl zacytowanej zasady. Takie wymyślanie
                            intencji dyskutanta nie jest w niczym lepsze od tego co mi nieprawdziwie
                            przypisujesz.+
                            • mg2005 Re: ok, "wyrokować" a "wyrażać opinie" 05.01.08, 20:48
                              unhappy napisał:

                              > Jest to błędne bo homoseksualizm za zaburzenie nie jest uznawany.

                              Tylko przez tych, którzy nie chcą lub nie potrafią logicznie myśleć.
                              • unhappy Re: ok, "wyrokować" a "wyrażać opinie" 06.01.08, 10:18
                                mg2005 napisał:

                                > > Jest to błędne bo homoseksualizm za zaburzenie nie jest uznawany.
                                >
                                > Tylko przez tych, którzy nie chcą lub nie potrafią logicznie myśleć.

                                Wygodne - wszystkich, którzy nie zgadzają się z oszołomstwem nie uznającym
                                wiedzy naukowej nazywać nielogicznymi. To pozwala wygodniej żyć :D

                                • mg2005 Re: ok, "wyrokować" a "wyrażać opinie" 06.01.08, 11:04
                                  unhappy napisał:

                                  > Wygodne - wszystkich, którzy nie zgadzają się z oszołomstwem nie
                                  uznającym
                                  > wiedzy naukowej nazywać nielogicznymi.

                                  Powtarzam pytanie:
                                  Wytłumacz logicznie: dlaczego bezpłodność jest chorobą ,
                                  a homoseksualizm nie ?
                                  • unhappy Re: ok, "wyrokować" a "wyrażać opinie" 06.01.08, 15:42
                                    mg2005 napisał:

                                    > Powtarzam pytanie:
                                    > Wytłumacz logicznie: dlaczego bezpłodność jest chorobą ,
                                    > a homoseksualizm nie ?

                                    Jest choroba (a raczej wiele różnych chorób), które mogą powodować bezpłodność.
                                    Homoseksualiści generalnie nie są bezpłodni. Niechęć do płodzenia a niemożność
                                    płodzenia to dwie różne sprawy. Są tacy co nie lubią dzieci i nigdy się na nie
                                    nie zdecydują. Są tacy, którzy nie zdecydują się na nie bo ważniejsza dla nich
                                    jest kariera. Przyczyn dla których ZDROWE osoby nie posiadają potomstwa może być
                                    bardzo dużo. Też są chorzy :D
                                    • mg2005 Re: ok, "wyrokować" a "wyrażać opinie" 06.01.08, 17:35
                                      unhappy napisał:

                                      > Jest choroba (a raczej wiele różnych chorób), które mogą powodować
                                      bezpłodność.
                                      > Homoseksualiści generalnie nie są bezpłodni.

                                      Bezpłodność i homoseksualizm powodują ten sam skutek: niemożność
                                      posiadania dzieci ze swoim partnerem i niemożność odbycia stosunku
                                      prowadzącego do zapłodnienia - a to jest choroba wg obecnej
                                      definicji choroby ŚOZ.
                                      Jeśli to nie jest chorobą, to dlaczego zoofilia jest chorobą ?

                                      Niechęć do płodzenia a niemożność
                                      > płodzenia to dwie różne sprawy.

                                      No właśnie.

                                      Są tacy co nie lubią dzieci i nigdy się na nie
                                      > nie zdecydują. Są tacy, którzy nie zdecydują się na nie bo
                                      ważniejsza dla nich
                                      > jest kariera. Przyczyn dla których ZDROWE osoby nie posiadają
                                      potomstwa może by
                                      > ć
                                      > bardzo dużo. Też są chorzy :D

                                      No widzisz - nie odróżniasz niechęci od niemożności, a to zasadnicza
                                      różnica.
                                      • unhappy Re: ok, "wyrokować" a "wyrażać opinie" 06.01.08, 21:16
                                        mg2005 napisał:

                                        > Bezpłodność i homoseksualizm powodują ten sam skutek: niemożność
                                        > posiadania dzieci ze swoim partnerem i niemożność odbycia stosunku
                                        > prowadzącego do zapłodnienia - a to jest choroba wg obecnej
                                        > definicji choroby ŚOZ.

                                        Ha ha ha - znalazłeś sobie kontrdefinicję. Dobrze, dobrze. Dyskusją z tobą to
                                        dowodzenie wpływu temperatury w moim mieszkaniu na ciężar Księżyca. Definicja
                                        ŚOZ obejmuje jak podejrzewam organiczne przyczyny bezpłodności :D

                                        > Jeśli to nie jest chorobą, to dlaczego zoofilia jest chorobą ?

                                        Zapytaj seksuologa :D

                                        > No widzisz - nie odróżniasz niechęci od niemożności, a to zasadnicza
                                        > różnica.

                                        Wniosek nieuprawniony. Niechęć a niemożność to dwie różne sprawy - napisałem ci
                                        to jak myślałem wystarczająco wyraźnie :D
                                        • mg2005 Re: ok, "wyrokować" a "wyrażać opinie" 07.01.08, 17:12
                                          unhappy napisał:

                                          > Ha ha ha - znalazłeś sobie kontrdefinicję. Dobrze, dobrze.
                                          Dyskusją z tobą to
                                          > dowodzenie wpływu temperatury w moim mieszkaniu na ciężar Księżyca.
                                          > Definicja
                                          > ŚOZ obejmuje jak podejrzewam organiczne przyczyny bezpłodności :D

                                          Zamiast śmiać się z własnej głupoty, nie "podejrzewaj" tylko
                                          przeczytaj definicję, zanim zaczniesz się wypowiadać...

                                          Jakie są "organiczne" przyczyny pedofilii lub zoofilii ?...


                                          > Zapytaj seksuologa :D
                                          >

                                          Pytam Ciebie, bo z Tobą rozmawiam.



                                          > Wniosek nieuprawniony. Niechęć a niemożność to dwie różne sprawy -
                                          napisałem ci
                                          > to jak myślałem wystarczająco wyraźnie :D

                                          Akurat:
                                          "Są tacy co nie lubią dzieci i nigdy się na nie
                                          > nie zdecydują. Są tacy, którzy nie zdecydują się na nie bo
                                          ważniejsza dla nich
                                          > jest kariera. Przyczyn dla których ZDROWE osoby nie posiadają
                                          potomstwa może by
                                          > ć
                                          > bardzo dużo. Też są chorzy :D"

                                          Ja piszę o niemożności , a Ty o niechęci.

                                          • unhappy Re: ok, "wyrokować" a "wyrażać opinie" 08.01.08, 09:27
                                            mg2005 napisał:

                                            > unhappy napisał:
                                            >
                                            > > Ha ha ha - znalazłeś sobie kontrdefinicję. Dobrze, dobrze.
                                            > Dyskusją z tobą to
                                            > > dowodzenie wpływu temperatury w moim mieszkaniu na ciężar Księżyca.
                                            > > Definicja
                                            > > ŚOZ obejmuje jak podejrzewam organiczne przyczyny bezpłodności :D
                                            >
                                            > Zamiast śmiać się z własnej głupoty, nie "podejrzewaj" tylko
                                            > przeczytaj definicję, zanim zaczniesz się wypowiadać...

                                            Nerwy ci puszczają? Wyluzuj.

                                            > > Zapytaj seksuologa :D
                                            > >
                                            >
                                            > Pytam Ciebie, bo z Tobą rozmawiam.

                                            Ale mnie to nie interesuje na tyle, żebym śledził dlaczego x jest chorobą a y
                                            nie jest. Tak jak nie interesuje mnie jak teflon przykleja się do patelni. Nie
                                            chodzę i nie "udowadniam" wszystkim wobec tego, że teflon nie może trzymać się
                                            patelni a jak ktoś mi mówi, że jestem durniem to każę sobie podawać wzory chemiczne.

                                            > > Wniosek nieuprawniony. Niechęć a niemożność to dwie różne sprawy -
                                            > napisałem ci
                                            > > to jak myślałem wystarczająco wyraźnie :D
                                            >
                                            > Akurat:
                                            > "Są tacy co nie lubią dzieci i nigdy się na nie
                                            > > nie zdecydują. Są tacy, którzy nie zdecydują się na nie bo
                                            > ważniejsza dla nich
                                            > > jest kariera. Przyczyn dla których ZDROWE osoby nie posiadają
                                            > potomstwa może by
                                            > > ć
                                            > > bardzo dużo. Też są chorzy :D"
                                            >
                                            > Ja piszę o niemożności , a Ty o niechęci.

                                            Wyciąłeś to co ci nie pasowało. Ok. Ty widzisz sprawę z pozycji ideologicznych a
                                            ja merytorycznych. Nie dogadamy się w ten sposób a już na pewno nie wtedy kiedy
                                            nie będziesz trzymał poziomu.

                                            • mg2005 Re: ok, "wyrokować" a "wyrażać opinie" 09.01.08, 17:48
                                              unhappy napisał:

                                              > Nerwy ci puszczają? Wyluzuj.

                                              Dziecinna "odpowiedź"...

                                              >
                                              > Ale mnie to nie interesuje

                                              Jesli twierdzisz, że zoofilia jest chorobą, a homoseksualizm nie
                                              - to czy potrafisz to logicznie uzasadnić ?

                                              > Wyciąłeś to co ci nie pasowało.

                                              Doprawdy ?... Mianowicie co ?

                                              > Ty widzisz sprawę z pozycji ideologicznych
                                              > a
                                              > ja merytorycznych. Nie dogadamy się w ten sposób a już na pewno
                                              nie wtedy kiedy
                                              > nie będziesz trzymał poziomu.


                                              :)))) A to dobre !...
                                              Swój "merytoryczny poziom" pokazujesz w swoich odpowiedziach, np tu:
                                              " > Nerwy ci puszczają? Wyluzuj. "

                                              Natomiast gdzie widzisz ideologię w tym co ja piszę ?...
                                              To ja staram się trzymać logiki i naukowej definicji choroby.


                                              >
                                              • unhappy Re: ok, "wyrokować" a "wyrażać opinie" 09.01.08, 20:41
                                                mg2005 napisał:

                                                > To ja staram się trzymać logiki i naukowej definicji choroby.

                                                I tak trzymaj :D
    • s.k.i.n-power i znowu Gejzeto promujesz tych zboków? 20.12.07, 20:44
    • zg13 Jesli chodzi o reklame zboczen to lamy GW 20.12.07, 21:17
      stoja zawsze otworem.
    • mg2005 Uczyć pederastów tolerancji ! 20.12.07, 21:43
      nick3 napisał:

      > Dość homofobicznej normalności.

      Największymi homofobasmi są homo-zboki:
      badania w USA i W.Brytanii wykazały, że aktów przemocy w homo-
      związkach jest 2x więcej, niż w zwiazkach 'hetero'...
      • heterofob2 o logikę sensu 20.12.07, 21:54
        drogi mg2005!

        ostatnio pisałeś, że homo nie tworzą stałych par...
        • mg2005 Re: o logikę sensu 21.12.07, 12:50
          drogi mg2005!

          >ostatnio pisałeś, że homo nie tworzą stałych par...

          Naprawdę ?? W którym miejscu ?...
    • bezportek Homofobia jest zboczeniem 21.12.07, 00:49
      Jak sie tak dobrze przyjrzec, wielu przedstawicieli gatunku
      ludzkiego mozna zakwalifikowac do kategorii zboczonych. Nawiasem
      mowiac, zadne zaklecia i lewackie wymyslania nie zmienia faktu, ze
      dla gatunku zwierzat rozdzielnoplciowych (jak czlowiek czy pyton)
      zjawisko kopulowania osobnikow tej samej plci jest zboczeniem i
      kropka. Podobnie jak kopulowanie miedzygatunkowe, sadomasochizm czy
      ekshibicjonizm. Ten ostatni przypadek obejmuje fanatykow publicznie
      i bez przyzwolenia obnazajacych swe preferencje seksualne, zarowno
      hetero- jak bi-, homo- czy zoo-. Fanatyczni wrogowie i fanatyczni
      wyznawcy homoseksualnych igraszek pieknie sie wpisuja w to
      najidiotyczniejsze ze zboczen, zwykle kombinowane z lewactwem
      komuszym lub faszystowskim. Ciekawe, ze wielu homofobow okazuje sie
      skrytymi gejami, a ogromna wiekszosc lewactwa, pod niebiosa
      wynoszaca teczowe bractwo, w zyciu prywatnym uprawia czarnosecinny
      obskurantyzm i za zadne skarby nie da sie pocalowac z jezyczkiem...
      • heterofob2 tylko do bezportka 21.12.07, 01:46
        bezportku!

        jestem nauczycielem-gejem, od wielu wielu lat.
        mam uczniów w wieku od ośmiu do dziewięćdziesięciu dwóch lat.
        gdy im mówię, że jestem gejem, rozumieją przez to, że żyję z bolarzem, że mamy
        wspólne zapatrywania i wspólne plany, że pobierzemy się w styczniu dwa tysiące
        dziewiątego.
        --
        mojego bolarza uczniowie znają. pierwsze ich skojarzenie: przecież to szrek!!!
        (tak wygląda na niektórych zdjęciach, jakie im pokazuję)
        :)))

        nie wiem, co ci poradzić, może doczytaj, może rozmawiaj więcej z ośmiolatkami,
        może kiedyś osiągniesz ich poziom rozwoju...
        --
        pozdrawiam
        arkadiusz karski
        • wiktoriaka Re: tylko do bezportka 21.12.07, 08:02
          Heterofobie2, masz rację. Z dziećmi na te tematy trzeba rozmawiać jak
          najwcześniej. Jako, że sama wychowywałam 2 synów, na mnie spadł ten obowiązek.
          Zaczęłam, kiedy byli jeszcze w przedszkolu, od kiedy z przedszkola przynieśli
          przezwisko "ty pedale", nie rozumiejąc nawet co to znaczy. Są już dorośli, obaj
          heteroseksualni, teraz nie rozumieją uprzedzeń do homoseksualistów, zastanawiają
          się skąd takie uprzedzenia w ludziach się biorą.
          • heterofob2 z moich teorii 21.12.07, 12:52
            uprzedzenia się biorą z obojętności dorosłych.

            jesteś nieczęstym przypadkiem rodzica, który wie i rozumie, że przedszkolak to
            człowiek o własnej osobowości, upodobaniach, przekonaniach, który oczywiście
            nadal buduje swoją osobowość.

            gdybyś była niezareagowała na przyniesione przezwisko, wziąłby to za aprobatę, i
            potem byś już nie wypleniła.

            jeden ze skutków wprowadzenia gimnazjum: przekonanie, że niektóre problemy
            (edukacja seksualna) można odłożyć na później, "gdy będzie dojrzalszy, bo teraz
            nie zrozumie".
            w rzeczywistości chodzi o to, że nauczycielka nie chce się zajmować trudnymi
            rzeczami, zwala problemy na następnych nauczycieli w innej szkole, którzy nawet
            jej nie odnajdą, żeby jej powiedzieć prosto w oczy: zaniedbyłaś dzieciaka.

            w podstawówce ośmioletniej miałem możliwość prześledzenia kariery dzieciaka i
            jego stosunków w nauczycielami.
    • whiskeyjack Obrazliwe slowa 21.12.07, 10:22
      Kazdy kto ma kontakt z mlodzieza szkolna wie, ze ostatnio kolejne
      slowo "awansowalo" do grona slow obrazliwych. Jest to slowo: "Gej".

      Nastolatki obrazaja sie uzywajac sformulowan: "ty Geju", "co za
      Gejoza" itp.
      Oznacza to, ze obrazliwe jest nie same slowo, ale to co ono opisuje
      i nie sadze, zeby jakies kampanie mogly to zmienic, no chyba, ze
      zaczniemy ludzi karac za "myslozbrodnie"...
      • gnaa Re: Obrazliwe slowa 22.12.07, 12:55
        No właśnie stąd konieczność wzmożonej walki o umysły młodych ludzi.
        Nie wystarczy im powiedzieć, że od dziś nie mówi się "pedał" tylko
        "gej". To był dopiero początek.

        W chwili obecnej najważniejsze jest, żeby kwestia gejowska stała
        się przedmiotem publicznej debaty. Takie są wytyczne dla mediów.
        Debata jeszcze jest dopuszczalna (tzn. krytyka czy potępienie
        homoseksualizmu) nie jest jeszcze karane z całą surowością prawa,
        natomiast upowszechnienie debaty o gejostwie ma na celu
        uświadomienie ludziom, że gejostwo jest zjawiskiem całkiem normalnym
        podobnie jak deszcz, i czy deszcz się podoba czy nie, nikt przy
        zdrowych zmysłach nie kwestionuje normalności tego zjawiska.

        Oczywiście do czasu.

        W Szwecji już podjęto próbę skazania pastora Ake Greena tylko za to,
        że w swoim kazaniu do wiernych przedstawił stanowisko Biblii wobec
        homoseksualizmu. Ostatecznie próba się nie powiodła, bo sąd wyższej
        instancji połapał się w końcu, że sprawa przepadnie w Strasbourgu,
        co nie przeszkodziło sądowi pierwszej instancji skazać krnąbrnego
        klechę na rok więzienia. Obecnie rząd labourzystowski w UK planuje
        wprowadzić ustawę zakazującą mowy nienawiści wobec gejów pod karą
        więzienia do 7 lat, tzn. więcej niż daje się za rozbój. Dozwolona
        ma być tylko konstruktywna krytyka - oczywiście granice
        dopuszczalnej krytyki z czasem będą zawężane tak, że dozwolona
        będzie tylko całkowita i bezwarunkowa afirmacja pederastii.

        To będzie jednak wyłącznie młot na starych homofobów. Młodych
        już nie będzie albo prawie nie będzie, gdyż szkoła zamieni się -
        dzięki działaniom takich postępowych pedagogów jak Biedroń czy nasz
        forumowy heterofob2 (nawet jeśli ten ostatni jest tylko trollem, co
        podejrzewam) w instytucję służącą wyłącznie indoktrynacji
        politycznej, a zatem dzieci nie będą uczone dodawania i mnożenia,
        tylko afirmacji różnych zjawisk, które akurat z powodów bieżącej
        koniunktury politycznej są uznane za pożądane.

        A tak a propos, warto by zapytać się samych gejów co sądzą o
        działaczach gejowskich typu Biedroń i nauczaniu gejowskiemu
        propagowanemu przez wirtualne byty na forum GW. Wcale bym się nie
        zdziwił gdyby okazało się, że dla samych zainteresowanych działania
        te są w obojętne lub po prostu obrzydliwe.
        • heterofob2 dziękuję za zainteresowanie moją osobą 22.12.07, 13:53
          drogi gnaa!

          niezależnie od twoich intencji, jestem do twojej dyspozycji, jeśli masz
          jakiekolwiek pytania. nie przeszkadza mi, że nie wierzysz w moje istnienie. ale
          na wszelki wypadek zacznę gromadzić dowody na swoje istnienie, żeby się móc w
          razie czego wybronić.

          piszesz, że "Nie wystarczy im powiedzieć, że od dziś nie mówi się "pedał" tylko
          "gej". To był dopiero początek."

          masz rację, to jest dopiero początek, zazwyczaj poświęcam na to pierwszą lekcję.
          co jest dalej? to, co ma być - umiejętność formułowania swojej myśli, wyrażenia
          emocji, także negatywnych, bez szkody dla drugiego itp itp. po trzech latach mam
          powiedzmy osiemnastolatka, który jeszcze jest rok przed maturą, ale już ma
          wyobrażenie, co chce robić w życiu, na jaki kierunek złoży papiery, NIE MA
          KOMPLEKSÓW i jest lubiany. jest przekonany, że da radę (mimo np. niskiej
          inteligencji i nadpobudliwości), a jeszcze niedawno jedyny pomysł, jaki miał na
          życie, to wyemigrować. teraz uczę jego młodszego brata czy kuzyna czy dziecko
          ich sąsiadów.
          ----
          przekonałem więcej młodych osób, że warto zostać, walczyć o swoje i pracować,
          niż jakikolwiek katolik spłodził. dzięki mnie w polsce mieszka 36.458.452 osób,
          a nie 36.458.011. tyle osób zrezygnowało z opłaconego już lotu na wyspy, widząc,
          że nawet w polsce nie ma rzeczy niemożliwych.

          piszesz dalej o pastorze w szwecji. nie zdajesz sobie sprawy ze skali zjawiska.
          tzw. nauczanie papieskie wcale nie jest przekazywane z ambon we francji,
          ponieważ podpada pod kodeks karny, a poza tym księża wiedzą, że jeśli będą jak
          jpii bluzgać, to stracą nawet tę garstkę, która jeszcze przychodzi położyć na tacy.

          we francji sama homofobia jest karalna i karana. homofobia stanowi okoliczność
          obciążającą.

          efekt: prawie nie masz publicznych wystąpień homofobicznych.

          chcesz przykład konkretniejszy, co są warte wartości
          chrześcijańskie/katolickie/protestanckie? w niemczech kościoły dostają olbrzymie
          sumy z budżetu pod warunkiem, że będą m.in. krzewić równouprawnienie gejów i
          lesbijek na lekcjach religii. kościoły skwapliwie się wywiązują.
          pekunia nie olet

          w usa jest prawie tak samo: warunkiem korzystania z ulg podatkowych jest
          niepropagowanie nienawiści, ba! niewyrażanie się na bieżące tematy polityczne.
          aby nie stracić milionów dolarów ulg, diecezje katolickie w usa nie piszą na
          przykład listów otwartych do władz ani nie występują w telewizji, aby nas gromić.

          nauczanie krk jest w ścisłej korelacji z systemem ulg podatkowych poszczególnych
          krajów. dzięki tanim liniom coraz więcej osób słyszy własnymi uszami, co jest
          ono warte.

          ----

          jestem w stanie wpoić dzieciakowi odrazę do religii tylko cytując papieża i
          biskupów.
          • gnaa Re: dziękuję za zainteresowanie moją osobą 22.12.07, 14:43
            Zaczynając od końca - ja akurat nie wątpię, że są nauczyciele,
            którzy wpajają dzieciom nienawiść do kościoła, posługując się przy
            tym cytatami z papieży i biskupów, epizodami z historii kościoła, ba
            - nawet cytatami z samej Biblii. Zazwyczaj są to ci sami
            nauczyciele, którzy wpajają swoim uczniom bezwarunkową afirmację
            pederastii. Nienawiść do kościoła i homoseksualna propaganda
            zazwyczaj idą w parze.

            Nie wsłuchuję się w nauczanie kościoła we Francji, aczkolwiek nie
            sądze by było jak piszesz, tzn. żeby przekazywanie nauczania
            papieskiego było we Francji karane z mocy prawa karnego, a w USA -
            odebraniem dotacji. Jeszcze. Bo tego rodzaju zaostrzenia przepisów
            domagają się rzeczywiście organizacje gejowskie, więc wszystko w
            swoim czasie.

            Nie od razu oczywiście, bo przemiana mentalności społeczeństw jest
            procesem długotrwałym i potrzeba wieloletniego wysiłku redaktorów
            "Gazety Wyborczej" i innych podobnych mediów, żeby przekonać
            większość społeczeństwa co do tego, że prześladowanie homofobów jest
            społecznie pożądane, w przeciwieństwie do prześladowania
            homoseksualistów, które jest absolutnie niedopuszczalne.

            Dla większości ludzi problemy, o których z takim zaangażowaniem
            sobie gawędzimy, są kompletnie nieistotne. Nie interesuje ich
            sztuka gejowska, literatura gejowska, kluby gejowskie, scena Le
            Madame czy dorobek pisarski Simona Mola. Nie pasjonują
            się najnowszymi dokonaniami naukowymi w dziedzinie gay and lesbian
            studies, ontologii analnej czy antropologii waginalnej. Większość
            ludzi interesuje to, co włożą w niedzielę do garnka, czy za co
            spłacą kolejną ratę kredytu hipotecznego i samochodowego. Marks
            powiedział, że byt kształtuje świadomość, a nowi gejowscy
            propagandziści woleliby, żeby zamiast bytu, świadomość kształtował
            odbyt. Sporo czasu zajmie przekonanie ludzi do tej śmiałej tezy.
            Ale są osoby, które sądzą, że w końcu to się uda, wobec czego warto
            spróbować.

            Tego typu eksperymenty przeprowadzano już zresztą na świecie, jeden
            z większą intensywnością, ale krócej, drugi z nieco
            mniejszą intensywnością, ale za to dłużej. Cechą wspólną tych
            eksperymentów było to, że odbywały się w warunkach całkowitej
            izolacji zewnętrznej i terroru politycznego. Pierwszym jest
            Kambodża Pol-pota, drugim Korea Pn. Kim-ir-sena.

            Dlatego też działacze gejowscy domagają się z jednej strony
            intensywnej indoktrynacji homoseksualnej już na poziomie przedszkoli
            i szkoły podstawowej, a z drugiej strony drakońskich kar i cenzury
            za jakąkolwiek wypowiedź nie stanowiącą afirmacji homoseksualizmu -
            afirmacji gorliwej i bezwarunkowej. Już dziś za przejaw homofobii
            uważane jest w zasadzie każde twierdzenie podważające teorie
            głoszone przez ludzi pokroju Biedronia - a nie żadne tam nawoływanie
            do prześladowania ciemiężonych gejów. Indoktrynacja, cenzura i
            surowe kary za najmniejsze myślozbrodnie - to są narzędzia walki
            środowisk gejowskich o władzę i pochwałę wszystkich tych narzędzi
            znajduję w twoich postach.

            Sądzę jednak, że ty (tzn. heterofob2) akurat jesteś bytem
            wirtualnym, szczególnie gdy twierdzisz, że przekonałeś ponad cztery
            setki osób do zwrotu biletów i pozostania w Polsce. Teza, jakoby
            ludzie opuszczali Polskę z powodu szalejącej homofobii czy kaczyzmu,
            a nie z powodów ekonomicznych, znacznie przekracza granice absurdu.
            • heterofob2 przepraszam i uściślam 22.12.07, 19:51
              jak zaznaczałem kilkakrotnie, zająłem całą szerokość tego forum, aby sobie
              poukładać własne myśli. jeśli was coś zszokowało, to proszę, zrzućcie winę na
              pośpiech, przejęzyczenie, chwilowe zamętlenie, a także, co tu ukrywać, napady
              złości.

              nie jest prawdą, że uczę nienawiści do kościoła. napisałem, że mogę wpoić
              dzieciakom, co chcę, ponieważ mam przypadki labilne, słabe, podatne. powtórzę:
              mogę mu wmówić wiele rzeczy, ale to nie znaczy, że wmawiam.

              nienawiści do krk nie wpajam, ponieważ skutki i tak byłyby przeciwne, a poza tym
              mam metody bardziej wyrafinowane, niż plucie na krzyż z dwóch metrów.

              nie wychowuję w opozycji do krk! nie ustosunkowuję się do niego, nie zaprzeczam,
              nie poddaję w wątpliwość, w ogóle się nim nie zajmuję.
              (dotyczy to także rodziców – nawet gdy piszę, że dziecko homofoba wychowuję tak,
              żeby nie było homofobem, to nie będzie miało uczucia, że robi coś na przekór
              ojcu. po prostu nie będzi siebie oceniał wzglęcem rodzica. jest sobą!!!)

              o bogu nie rozmawiam, ponieważ nie ma o czym. o kościołach nie rozmawiam, bo nie
              warto.
              -------
              mój przykładowy uczeń jest teraz na pierwszym roku studiów. przeprowadziłem go
              przez całe liceum. jedną trzecią wiedzy o świecie zdobył ode mnie. ma bogatą
              osobowość, ciekawe, ciągle ewoluujące poglądy, nadal kilka jeszcze kompleksów itp.

              uczę go, czyli podaję mu wiedzę, bez najmniejszej wzmianki o bogu, religii,
              kościele, zbawieniu i innych bredniach.

              nie wie, jak ma na imię obecny papież, nie wie, czym się różni protestantyzm od
              katolicyzmu, a o "miłości" chrześcijańskiej wie tyle, ile powinien, to znaczy
              wie, że głoszenie nienawiści jest karane z kodeksu karnego.
              ----
              przez te lata rozwiązywaliśmy małe i duże problemy. zastanawialiśmy się
              powiedzmy nad eutanazją. aby zdecydować, czy jesteśmy za czy przeciw, wzięliśmy
              pod uwagę "całkowitą sumę ludzkiego szczęścia", która jest podstawowym pojęciem
              moralności matematycznej. w skrócie: ile osób dozna krzywdy, a ile będzie
              szczęśliwszych, jeśli zalegalizujemy eutanazję*. i tu można argumentować,
              dyskutować itp. mój uczeń uniknął indoktrynacji religijnej, dzięki czemu
              argumenty, jakie stosuje, są raz rzeczowe, raz emocjonalne, ale nigdy tak
              absurdalne, jak nauczanie kościoła, który ma gotową (i oczywiście złą) odpowiedź
              na wiele pytań.

              chłopak jest zrównoważonym, uczynnym, prawym człowiekiem, dylematy moralne
              rozwiązuje bez najmniejszego odniesienia do "prawd" wiary.
              (co mieliśmy po drodze, to pominę)
              ----
              * wyjaśnienie:
              nie chodzi o wprowadzenie możliwości eutanazji, lecz o jej zalegalizowanie,
              czyli problem nie brzmi: "eutanazja będzie lub jej nie będzie", lecz "eutanazja
              będzie legalna (a tym samym pod kontrolą) lub pozostanie nielegalna (na dziko)"
              tak samo jak nikt nie rozmawia o wprowadzeniu homomałżeństw, lecz o nadanie ram
              prawnych temu, co już istnieje!
              zasada jest prosta: nikogo nie skrzywdzi, komuś pomoże.
              podobnie z narkotykami. (a propos - w odpowiedzi na ironiczne wpisy sugerujące
              zajmowanie się aids, narkotykami itp. TAK mam pod ręką w miarę bieżące dane,
              statystyki, ulotki itp. jako pedagog, nie jako gej)
              --
              acha, afirmacji/akceptacji/tolerancji do gejów także nie uczę. skąd wam się to
              bierze, że wam się wydaje, że do życzliwości trzeba nawamiać, zachęcać itp?
              co ja wykręcam ręce, żeby mnie lubili? wytłumaczcie mi ten wasz problem.
              ----
              pozdrawiam wszystkich i dziękuję za wpisy, które mi pozwoliły sobie trochę
              poukładać własne myśli
              arkadiusz karski
            • heterofob2 do gnaa 22.12.07, 20:08
              witaj!
              piszesz:
              "Sądzę jednak, że ty (tzn. heterofob2) akurat jesteś bytem
              wirtualnym, szczególnie gdy twierdzisz, że przekonałeś ponad cztery
              setki osób do zwrotu biletów i pozostania w Polsce. Teza, jakoby
              ludzie opuszczali Polskę z powodu szalejącej homofobii czy kaczyzmu,
              a nie z powodów ekonomicznych, znacznie przekracza granice absurdu."

              jeden akapit odpowiada jednej myśli, tak nas uczono w szkole. skoro w jednym
              akapicie ująłeś podaną przeze mnie liczbę osób, co nie wyjechały, oraz "tezę" o
              przyczynach wyjazdów, wprowadzasz w błąd tych, którzy czytają. sugerujesz, że
              pisałem o tym, dlaczego wyjeżdżają.
              ----
              nie, nie pisałem nic o kaczyźmie itp. ale to prawda, z tym że wyjeżdżają nie
              tylko homo przed homofobami, ale też hetero z powodu homofobii (pewnie nie
              zrozumiesz, że ktoś się źle czuje, gdy musi obcować z homofobem). wyjeżdżają
              ateiści, ale też wyjeżdżają osoby religijne przed klerokracją.

              liczby, jakie podałem, są absurdalnie dokładne, więc można się domyślić, że był
              to żart, że czterysta. w rzeczywistości było to kilkadziesiąt osób, i to nie
              "przekonywane", lecz obserwujące, co robię. wiesz, ilu moich uczniów zostało
              nauczycielami, socjologami itp, chociaż pierwotnie wcale o tym nie myśleli?
              ---
              wyobrażasz sobie, że ja pracuję pokątnie, w tajemnicy, pewnie w piwnicy.
              hihihi, wy to macie!
              • gnaa Re: do gnaa 24.12.07, 19:05
                To że osoby uciekają z Polski przed "homofobią", "kaczyzmem" i
                "klerokracją" to mit lansowany swego czasu ze śmiertelną powagą
                przez polityków, np. Tuska i Biedronia. Emigracja polityczna
                skończyła się w Polsce w okolicach A.D. 1989.

                Oczywiście jeden czy drugi gej indagowany przez londyńskiego
                reportera Gazety Wyborczej może powiedzieć, że w Londynie jest mu
                lepiej również pod względem, jakby to nazwać, tolerancji, no i
                pewnie jest. I chwała mu za to. Nie zmienia to jednak faktu, że
                wyjechał do UK nie w obawie przed mitycznymi prześladowaniami gejów
                w Polsce (te istnieją wyłącznie na kartach protokołów z posiedzeń
                Parlamentu Europejskiego), ale dlatego, że chciał poznać kawałek
                świata / nauczyć się angielskiego / pójść na studia / poznać fajnych
                ludzi / zarobić więcej pieniędzy itp.

                Tusk wycierał sobie gębę problemami emigracji, bo
                chciał uciułać trochę głosów (udało się). Biedroń wyciera
                gębę problemami gejów, bo na dłuższą metę chce władzy, a na krótszą
                - kasy od bogatszych zagranicznych organizacji w rodzaju Act-up.
                Wszyscy znani mi geje (ok, zgoda, nie jest to pewnie próba
                reprezentatywna) mają Biedronia głęboko w... nosie.

                A Ty, mój drogi, co do Ciebie jestem prawie pewien, że jesteś bytem
                wirtualnym, tzn. prowokatorem. Ale oczywiście osoby tak zaślepione
                i pełne uprzedzeń jak Twój "forumowy" wizerunek oczywiście
                istnieją - vide wspomniany Biedroń, Szczuka, Środa czy Senyszyn. I
                nie pracują oczywiście pokątnie, w tajemnicy, w piwnicy, tylko w
                świetle dziennym, ba - w świetle reflektorów. I bardzo dobrze.
                Gdyby najbardziej nawet zakute łby musiały pracować po kryjomu w
                piwnicy, rzeczywiście musiałbym zacząć martwić się sytuacją w
                Polsce.

                Wesołych Świąt.
          • mg2005 Re: dziękuję za zainteresowanie moją osobą 23.12.07, 14:54
            heterofob2 napisał:

            > piszesz dalej o pastorze w szwecji. nie zdajesz sobie sprawy ze
            skali zjawiska.
            > tzw. nauczanie papieskie wcale nie jest przekazywane z ambon we
            francji,
            > ponieważ podpada pod kodeks karny,

            A co konkretnie podpada pod KK - w kraju kwitnącego liberalizmu,
            tolerancji i wolności słowa ?... ))
            Jeśli za cytowanie Pisma Świętego wsadza się do więzienia (w kraju
            kwitnacego liberalizmu, tolerancji i wolności słowa :)) - to oznacza
            to cenzurę (nawet komuniści nie cenzurowali Biblii...). To pokazuje,
            że polit-poprawna "tolerancja" jest w rzeczywistości ponurą
            dyktaturą...


            >a poza tym księża wiedzą, że jeśli będą jak
            > jpii bluzgać,

            ??...Na czym polegają "bluzgi" Papieża ?...



            > we francji sama homofobia jest karalna i karana. homofobia stanowi
            okoliczność
            > obciążającą.

            Dużo piszesz o "homofobii". Za Wikipedią:
            >> Homofobia - irracjonalny lęk przed zetknięciem się z
            przedstawicielami mniejszości seksualnych[1][2][3], wstręt, wrogość
            wobec tych osób[4] lub dyskryminowanie ich ze względu na orientację
            psychoseksualną[5].<<
            Jak widać, jest to definicja wieloznaczna, niespójna i nielogiczna.
            Dlatego, żeby twoje wypowiedzi miały sens, musisz uściślić - jak
            rozumiesz "homofobię"...
            Czy to też 'homofobia' ? :) :
            "W sondażu Gazety Wyborczej 83% Polaków zapytanych Jakiego męża/żony
            nie chciałbyś dla swego dziecka? odpowiedziało :osoby tej samej
            płci"


            "chcesz przykład konkretniejszy, co są warte wartości
            chrześcijańskie/katolickie/protestanckie? w niemczech kościoły
            dostają olbrzymie
            sumy z budżetu pod warunkiem, że będą m.in. krzewić równouprawnienie
            gejów i
            lesbijek na lekcjach religii. kościoły skwapliwie się wywiązują.
            pekunia nie olet"

            Tak, to jest argument przeciw finansowaniu kościoła przez państwo.
            To naprawdę sprytny pomysł (masonów ?) - jak uczynić kościół swoim
            narzędziem do niszczenia chrzescijańskiej cywilizacji...


            > jestem w stanie wpoić dzieciakowi odrazę do religii tylko cytując
            papieża i
            > biskupów.

            Najpierw musisz go zindoktrynować homo-propagandą...
            • heterofob2 chcesz cytat, masz cytat 23.12.07, 18:25
              cytuję z pamięci, mimo że ująłem w cudzysłów:
              "kto nie wierzy w boga, jest głupi i zły"
              to jest nauczanie papieskie, więccej się zatem nie będę nim zajmował, tylko dla
              ciebie zrobiłem wyjątek, ponieważ widzę, że ci zależy na naszej sprawie. twój
              wkład w walkę z homofobią jest niedoprzecenienia.
              • mg2005 Re: chcesz cytat, masz cytat 25.12.07, 22:05
                heterofob2 napisał:

                > cytuję z pamięci, mimo że ująłem w cudzysłów:
                > "kto nie wierzy w boga, jest głupi i zły"

                Podaj źródło tego cytatu.
                • mg2005 Re: chcesz cytat, masz cytat 28.12.07, 10:35
                  mg2005 napisał:

                  > heterofob2 napisał:
                  >
                  > > cytuję z pamięci, mimo że ująłem w cudzysłów:
                  > > "kto nie wierzy w boga, jest głupi i zły"
                  >
                  > Podaj źródło tego cytatu.

                  No ?...
      • heterofob2 o onrażąaniu 26.12.07, 11:51
        jako wychowawca nie znam bardziej upokarzającego pytania, niż:
        "no co ty? zhomofobiałeś?!"

        takie oskarżenie oznacza śmierć społeczną.

        ;)
        • mg2005 Re: o onrażąaniu 28.12.07, 10:33
          heterofob2 napisał:

          > jako wychowawca nie znam bardziej upokarzającego pytania, niż:
          > "no co ty? zhomofobiałeś?!"
          >
          > takie oskarżenie oznacza śmierć społeczną.

          Masz obsesję na punkcie "homofobii". Powtarzam: zastanów sie nad
          znaczeniem tego słowa, a wtedy wyjdziesz z tej dyskusji trochę
          mądrzejszy - z korzyścią dla Ciebie i twoich ucznów... ))
    • heterofob2 przekonać do swoich urojeń poradnik dla homofobów 21.12.07, 12:38
      kochane homofoby!

      macie rację we wszystkim, co piszecie. całkowicie się z wami zgadzam. tym
      niemniej widzę, że wasza walka jest nieefektowna. w przyszłym roku wydam swój
      poradnik dla homofobów "jak przekonać do swoich urojeń - poradnik dla homofobów".

      część pierwsza - ctrl + c, ctrl + v

      jeśli wlepiasz ten sam tekst wszędzie bez ładu i składu, a w szczególności
      doklejasz go do wypowiedzi na inny temat, mało kto go przeczyta - na pierwszy
      rzut oka widać, że przekopiowane.

      skoro tekst jest przekopiowany, top znaczy, że nie stanowi odpowiedzi na
      poprzedni post, że nie stanowi ogniwa argumentacji. nie warto czytać, a autora
      się wygasza.
      --
      jeśli piszesz od siebie, choćbyś pisał bzdury, to jest szansa, że ktoś uchwyci,
      o co ci chodzi.

      cdn.
    • heterofob2 czego żądamy? 21.12.07, 12:40
      żądamy:
      1. zaprzestać lotów kosmicznych.
      2. zdelegalizować heteroseksualizm.

      (teraz niejeden "maczo" zleje się zimnym potem, gdy usłyszy w wiadomościach, że
      odwołano lot wahadłowca)
      • gnaa Heterofobie 22.12.07, 13:10
        Czy mógłbyś rozwinąć temat związku lotów kosmicznych z
        homoseksualizmem? Bardzo to ciekawe...
        • heterofob2 rozwijam 22.12.07, 13:19
          po aferze z teletubisiem (mam na myśli nie tylko histeryczne reakcje, ale też
          to, że w cieniu skandalu z teletubisiem ekipa kaczyńskiego przywłaszczyła sobnie
          dane medyczne kilku tysięcy osób, od teraz mogą szantażować, kogo chcą) wiemy
          obaj, że są w polsce osoby, które rzeczywiście na wiadomość o odwołaniu lotu
          ariane przypomną sobie o moim żarcie, i poczują zaniepokojenie.
          • gnaa Re: rozwijam 22.12.07, 13:25
            Związki gejostwa z lotami kosmicznymi są powszechnie znane i szeroko
            udokumentowane.

            Polecam np:
            video.google.com/videoplay?docid=5121649266422516795&q=gay+niggers&pl=true
    • wielki_czarownik Dajcie mi święty spokój z tymi pedałami!! 21.12.07, 13:03
      Ludzie czy naprawdę nie możecie być pedałami we własnych domach? Mam głęboko gdzieś z kim sypiacie itp. Chcę mieć od was święty spokój! Precz z manifestowaniem homoseksualizmu!
    • landaverde Kto się boi tęczy? 22.12.07, 06:19
      Czytałem i zastanawiałem sie co za kretyn to napisał. Okazało się,
      że to Biedroń - ten sam który chce wysyłał agitatorów do szkół by
      uczyć dzieci o stosunkach odbytniczych i zabawie kałem. Ciekawe
      jakich argumentów użyje by wmówic ludziom, ze nie jest to
      propagowanie praktyk homoseksualnych, lecz walka z homofobią?
    • landaverde Kto się boi tęczy? 22.12.07, 06:37
      "Homoseksualizm jest dewiacją"

      Biedroń sugeruje, że jest to teza nieprawdziwa. Dewiacja to z
      definicji odstępstwo od normy. Zdrowy rozsądek mówi każdemu, że
      homoseksualizm jest odstępstwem od normy. Czy ktoś wykazał, że nie
      jest?
      • maaac Re: Kto się boi tęczy? 22.12.07, 08:11
        "Celibat jest dewiacją"

        Landaverde sugeruje, że jest to teza nieprawdziwa. Dewiacja to z
        definicji odstępstwo od normy. Zdrowy rozsądek mówi każdemu, że
        celibat jest odstępstwem od normy. Czy ktoś wykazał, że nie
        jest?
        • landaverde Re: Kto się boi tęczy? 22.12.07, 21:17
          Przede wszystkim aby powiedzieć, że coś sugeruję musiałbyś najpierw
          wskazać gdzie i kiedy coś takiego powiedziałem. Jak dotąd nie
          polemizowałem z tezą, że "Celibat jest dewiacją". Ulżę ci jednak i
          zrobię to teraz.

          Otóż w kościele katolickim celibat księży jest normą, więc z
          definicji nie może być dewiacją. W znaczeniu bardziej ogólnym
          celibat, jako wyrzeczenie się czegoś w imię wiekszego dobra, nie
          jest czymś wyjątkowym i jest spójny z nauką Chrystusa.

          Ponado w ortodoksyjnych kościołach wschodnu, gdzie małżeństwo księży
          jest normą, zarównono mnisi jak i biskupi zachowują celibat. Decyzję
          o wstąpieniu w związek małżeński podejmuje sie przed przyjęciem
          święceń diakonatu. Nieżonaci duchowni nie mogą zmienić zdania i
          zdecydować o wstąpieniu w związek małżeński. Jeśli żona duchownego
          umiera, nie może on ożenić się ponownie.

          Tak więc z trzech różnych punktów widzenia wykazałem ci, że celibat
          nie jest dewiacją. Wcale tak nie sugeruję, tak po prostu jest.
          • maaac Re: Kto się boi tęczy? 23.12.07, 14:08
            Błąd logiczny. Bycie członkiem kościoła katolickiego czy
            jakiejkolwiek grupy wyznaniowej nie jest normą. To czy coś jest
            normą czy nie, odnosi się do całej ludzkiej populacji. Tak samo jak
            do niej odnosimy kwestię homoseksualizmu co raczyłeś uczynić. Reszta
            twoich tez nijak się ma do faktu że celibat nie jest normalnie
            występujący zjawiskiem w społeczności ludzkiej choć jest stosowany w
            różnych grupach religijnych nie tylko chrześcijańskich.

            > Tak więc z trzech różnych punktów widzenia wykazałem ci, że
            > celibat nie jest dewiacją. Wcale tak nie sugeruję, tak po prostu
            > jest.

            PS. Dowiedz się co znaczy słowo "sugerujesz".
            • landaverde Re: Kto się boi tęczy? 24.12.07, 02:38
              maaac napisał:
              > Błąd logiczny. Bycie członkiem kościoła katolickiego czy
              > jakiejkolwiek grupy wyznaniowej nie jest normą. To czy coś jest
              > normą czy nie, odnosi się do całej ludzkiej populacji.

              No to już są manowce logiki. Podążając Twoim tokiem rozumowania
              możnaby uznać wykonywanie każdego zawodu za dewiajcję. Ba!, nawet
              przynależność do danej płci, czyli bycie kobietą lub mężczyzną nie
              jest twoim zdaniem normą, więc i jedno i drugie jest dewiacją. Może
              powinnismy więc dążyc do wprowadzenia obojnactwa? Absurd młotku.

              Celibat jest powszchnie stosowaną i akceptowaną społecznie praktyką,
              nie tylko w kościele katolickim, ale takze w innych religiach, a
              także poza sferą religii. To jest fakt. Homoseksualizm natomiast
              jest dewiacją zarówno w sensie statystycznym jako zjawisko
              społeczne, jak i w sferze zachowań seksualnych.

              Chcesz wiedziec co uważam za szczyt dewiacji? Pedofilię oraz
              pedalstwo wśród księży. Kościół zresztą uważa tak samo. Są natomiast
              denominacje protestanckie, w których wybiera sie na kaznodziei
              homoseksualistów, albo nawet wyświęca się ich na 'biskupów', jak to
              było ostatnio w kościele episkopalnym, czyli odpowiedniku kościoła
              anglikańskiego w Stanach.

              > PS. Dowiedz się co znaczy słowo "sugerujesz".

              Człowieku, żebyś mógł twierdzić, że cokolwiek sugeruję na temat
              celibatu musiałbyś pokazać, że uprzednio wogóle wypowiadałem się na
              temat celibatu. Jarz trochę!
              • unhappy Re: Kto się boi tęczy? 24.12.07, 13:51
                landaverde napisał:

                > Homoseksualizm natomiast
                > jest dewiacją zarówno w sensie statystycznym jako zjawisko
                > społeczne, jak i w sferze zachowań seksualnych.

                Zależy jak rozumieć słowo "dewiacja". W używanym zazwyczaj kontekście ma odcień
                wyraźnie negatywny i jako taki do homoseksualizmu po prostu nie pasuje choćby z
                tego powodu, że jako taki nie wymaga leczenia. Po prostu nie jest uważany za
                dewiację.

                A ty? A ty nie jesteś żadnym autorytetem więc twoje wypowiedzi o dewiacyjności
                homoseksualizmu nie są poparte niczym poza twoim, konkretnym, osobistym
                uprzedzeniem.
        • mg2005 Re: Kto się boi tęczy? 23.12.07, 14:02
          maaac napisał:

          Dewiacja to z
          > definicji odstępstwo od normy. Zdrowy rozsądek mówi każdemu, że
          > celibat jest odstępstwem od normy.

          Nie, normą jest to, co akceptuje społeczeństwo i jego kultura,
          cywilizacja.
          Dlatego celibat jest normą, a pederastia jest dewiacją (społeczną,
          a także biologiczną).
          • maaac Re: Kto się boi tęczy? 23.12.07, 14:12
            > Nie, normą jest to, co akceptuje społeczeństwo i jego kultura,
            > cywilizacja.
            > Dlatego celibat jest normą, a pederastia jest dewiacją (społeczną,
            > a także biologiczną).

            Następny błądzi logicznie. Rozumiem że w tym kontekście nie
            akceptowany w krajach arabskich katolicyzm (czy wogóle
            chrześcijaństwo) staje się dewiacją społeczną?

            Celowe wstrzymywanie się od posiadania potomstwa czy to powodowane
            homoseksualizmem czy abstynencją seksualną jest biologiczną odchyłka
            od normy czyli dewiacją.
            • mg2005 Re: Kto się boi tęczy? 23.12.07, 17:11
              maaac napisał:

              > Następny błądzi logicznie. Rozumiem że w tym kontekście nie
              > akceptowany w krajach arabskich katolicyzm (czy wogóle
              > chrześcijaństwo) staje się dewiacją społeczną?

              Różnie to bywa w różnych krajach, ale rzeczywiście w krajach
              fundamentalistycznych jest to dewiacja religijna - oczywiście mająca
              prawo do tolerancji, tak jak homo-dewiacja.

              >
              > Celowe wstrzymywanie się od posiadania potomstwa czy to
              powodowane
              > homoseksualizmem czy abstynencją seksualną jest biologiczną
              odchyłka
              > od normy czyli dewiacją.

              Nie, dewiacją biologiczną jest NIEMOŻNOŚĆ posiadania potomstwa
              (bezpłodność, homoseksualizm, pedofilia itp).
              Wg Ciebie, dewiacją jest niestosowanie "prawa pięści"... :)
      • mark.parker Re: Kto się boi tęczy? 25.12.07, 23:19
        landaverde napisał:

        > "Homoseksualizm jest dewiacją"
        >
        > Biedroń sugeruje, że jest to teza nieprawdziwa. Dewiacja to z
        > definicji odstępstwo od normy. Zdrowy rozsądek mówi każdemu, że
        > homoseksualizm jest odstępstwem od normy. Czy ktoś wykazał, że nie
        > jest?

        Czy bycie ciemnowłosym w "piastowskiej" płowowłosej Polsce jest dewiacją?
    • heterofob2 czym jest norma, czym jest normalność 22.12.07, 11:37
      NORMA to 5% HOMO plus 95% NIEHOMO
      • gnaa Re: czym jest norma, czym jest normalność 22.12.07, 12:35
        Najnowsze badania dowodzą, że w tych 95% niehomo mieści się:

        1.2% zoo
        0.3% nekro
        0.15% kopro

        ok. 2.15% pedo, ale ten wynik może być znacznie zaniżony ze względu
        na dyskryminację i prześladowania pedofilii, która oczywiście
        przywodzi na myśl różowe trójkąty w hitlerowskich obozach
        koncentracyjnych.

        Zresztą - co to jest pedofilia? W Hiszpanii (kraju EU) age of
        consent wynosi 13 lat. W faszystowskiej Polsce za seks z dorodnym
        czternastolatkiem można trafić na wiele lat do współczesnej Berezy.
        W Peru w ciążę zachodzą ośmio-dziewięcioletnie dziewczynki i nikt z
        tego nie robi wielkiej tragedii.

        Jak wiele jeszcze jest do zrobienia w ludzkiej mentalności... na
        szczęście są tacy humaniści jak heterofob2, trzeba mieć nadzieję...
    • heterofob2 do homofobów - jesteście żałośni 22.12.07, 14:10
      niedługo ukończę "manifest nowoczesnego homofoba".

      do tej pory wypracowałem dwa argumenty przeciwko gejom, tak przemyślne, że sam
      ich nie potrafię zbić. znajdziecie je niedługo na allegro, zastanawiam się, jaką
      wyznaczyć cenę minimalną.

      praktyczne zastosowanie - wybronić się przed sądem przed karą za szerzenie
      nienawiści.

      jestem w stanie przekonać każdy sąd pierwszej instancji, że homofoby mają rację.
      z apelacją będzie trudniej, ale mam dowody rzeczowe, co wredne pedały robią z
      dziećmi: spójrzcie tylko, jak dzieciak się wydziera przerażony na widok mojego
      bolarza:
      heterofob.republika.pl/images/album/mikolaj2007/mikulas2007_91.html
    • heterofob2 proszę o wypełnienie ankiety na ten temat. dziękuj 23.12.07, 13:16
      www.ankietka.pl/ankieta/pokaz/id/7189/geje-w-szkole-homofobia.html
    • matrek Hipokryci i szuje 23.12.07, 13:31
      "Podkreślono też wagę swobody wyrażania własnych opinii. Prawa człowieka są
      bowiem nie tylko zobowiązaniem prawnym, ale i moralnym każdego państwa."


      Takiej swobody jak w Kaliforni, gdzie wprowadzono zakaz uzywania w podrecznikach
      szkolnych wyrazow "mama" i "tata" jako "roznicujacych rodzicow" i "stwarzajacych
      wrazenie ze posiadanie mamy i taty jest normalne"? Zakaz uzywania takze przez
      nauczycieli pod grozba sankcji wyrzucenia z pracy, zaznaczam.

      Czy tez moze takiej jak w Szwecji, gdzie skazano ksiedza na kare pozbawienia
      wolnosci, za to ze wyrazal wlasne opinie na temat homoseksualizm - heteroseksualim?
      • nick3 Brawo Szwedzi! Religia nie jest świetą krową. 23.12.07, 15:38
        Hipokryzją to trąci mówienie że "ksiądz" (nie był to ksiądz, tylko
        kaznodzieja fundamentalistyczny) "wyrażał opinię".

        Dobrze wiesz, że takie "wyrażanie opinii" ma w chrześcijaństwie
        charakter nękania moralnego.

        I bardzo słusznie sąd uznał, że nie każda treść religijna może być
        swobodnie głoszona.

        Bo w wolnym kraju prawo do wolności mają ludzie (oczywiście także ci
        religijni), a nie religie.

        Prawo do niebycia znieważanym, publicznie oskarżanym czy nękanym
        zostało przez Szwedów uznane za ważniejsze niż prawo do wygłaszania
        publicznego wszystkich treści każdej religii.

        "Granicą wolności twojej pięści jest wolność mojego nosa."

        W autentycznie liberalnym kraju także i religia nie jest zwolniona z
        przestrzegania tego.
        • marcin1122331 Lubie tecze,jadac z pracy czesto je widze 23.12.07, 16:06
          nieraz jest ich bardzo duzo i dlugo je widac, trzeba tylko jechac z
          odpowiedniego kierunku,to takie zjawisko optyczne , zalamanie swiatla jak w
          pryzmacie,natura jest piekna w swojej wielopostaciowosci, nawet male wybryki
          natury sa piekne byleby tylko nie staly sie regula.
        • mg2005 Re: Brawo Szwedzi! Religia nie jest świetą krową. 23.12.07, 17:21
          nick3 napisał:

          > Dobrze wiesz, że takie "wyrażanie opinii" ma w chrześcijaństwie
          > charakter nękania moralnego.

          Czy "nękanie moralne" podpada pod KK ?... :)
          Np. "nękanie moralne" prostytutek, alkoholików, narkomanów ? :))

          >
          > "Granicą wolności twojej pięści jest wolność mojego nosa."
          >
          > W autentycznie liberalnym kraju także i religia nie jest zwolniona
          z
          > przestrzegania tego.


          Oczywiście - gdyby religia mówiła "bij pedała", to należałoby ją
          ocenzurować. Tak jak należy cenzurować radykalne odłamy
          islamu ,mówiące "bij niewiernych".
          Ale jeśli mówi "pederastia to grzech" - to co tu cenzurować i
          dlaczego ?...
          • heterofob2 mowa nienawiści 23.12.07, 18:18
            mydlisz oczy
            krk mówi ustami jednego biskupa:
            "bij grzesznika"
            ustami drugiego:
            "gej jest grzesznikiem"
            a trzeci kłamie:
            "my nie wzywamy do nienawiści"
            • nick3 "Niech nikt się nie dziwi przemocy wobec gejów"JP2 23.12.07, 21:29
              Tak w oficjalnym dokumencie wyraził się Jan Paweł II (i nie jest to
              pojedyncze zdanie wyrwane z kontekstu, lecz fragment większego
              wywodu, który daje się właśnie tym zdaniem streścić)


              (Normalną rzeczą - "nieładną, ale W PEŁNI zrozumiałą" - jest przemoc
              wobec homoseksualistów (tj. bedą "sami sobie winni"), jeżeli zaczną
              domagać się uznania JAKICHKOLWIEK praw dla siebie jako
              homoseksualistów)

              A to Papciu!!!

              Moim zdaniem ten mało znany fragment tak wychwalanego za
              swój "humanizm" listu papieża "O osobach homoseksualnych" jest
              właściwie groźbą i wręcz zawoalowaną zachętą do przemocy.

              Coś w stylu komunistycznego grożenia "możliwością nieopanowania
              gniewu ludu".

              (w tekście papieża byli oczywiście "homoseksualiści" a nie "geje",
              ale nie zmieśliby mi się w nagłówku postu:)

              W takich miejscach jak ten cytat (a jest ich wiecej i to z różnych
              dziedzin) JPII też okazywał się hipokrytą i dlatego dopóki jego
              nauczanie moralne uchodzi za coś niekwestionowalnie głębokiego i
              wartościowego, dopóty będą panować też hipokryci, mówiący
              o "atmosferze miłości", a rozprzestrzeniający homofobię czy inne
              formy ludzkiej krzywdy.
              • heterofob2 pokolenie jp2 23.12.07, 23:11
                skoro już się tak wyzewnętrzniam na temat swojej działalności, mam dla was
                zagadkę, która otworzy wam oczy na to, do czego jest zdolny zdesperowany pedagog
                słyszący o kolejnej niechcianej ciąży, i dowiecie się (ci, którzy do tej pory
                się nie domyślali), co przyciągało młodzież na papieskie dni młodzieży.

                czemu włączyłem się aktywnie w organizowanie noclegów dla młodych ludzi
                przybyłych do budapesztu na papieskie dni młodzieży, kilka lat temu?


                odp.
                żeby się upewnić, że jedyne, co przyciągało młodzież, to dobre ru..ko z dala
                od domu. jeszcze cię po powrocie po główce głaszczą:)))

                śmieję się do rozpuku, jak mi ktoś przypomina, że jp2 swoją postawą tak wiele
                młodych przyciągał
                :)))))
                • heterofob2 jak ja nie lubię cenzury! 23.12.07, 23:14
                  przepraszam za te kropki.
                  miało być:
                  r u c h a n k o
              • andrzej369 Re: "Niech nikt się nie dziwi przemocy wobec gejó 25.12.07, 01:36
                Najwiekszym bledem Polakow było uznanie JPII za najwiekszy autorytet.
                Ten blad jeszcze w Polsce będzie dlugo zyl.

                Jerzy Urban miał racje, ale w Sadzie przegral.
                Dlaczego?
                Dlatego, ze nawet sedziowie w Polsce są o swiadomosci zerowej ( poddani wczesniej indoktrynacji Kosciola katolickiego).

                JPII to czlowiek bardzo prosty i nierozumiejacy prawdziwego czlowieczenstwa.
                Szkoda! Moglby być wspanialym czlowiekiem, gdyby nie poddal sie indoktrynacji Kosciola.
              • mg2005 Re: "Niech nikt się nie dziwi przemocy wobec gejó 25.12.07, 22:02
                nick3 napisał:

                > Tak w oficjalnym dokumencie wyraził się Jan Paweł II (i nie jest
                to
                > pojedyncze zdanie wyrwane z kontekstu, lecz fragment większego
                > wywodu, który daje się właśnie tym zdaniem streścić)

                A więc przytocz ten kontekst, bo bez niego nie sposób ocenić
                znaczenia (przesłania) tego zdania .
            • mg2005 Re: mowa nienawiści 25.12.07, 22:06
              heterofob2 napisał:

              > mydlisz oczy
              > krk mówi ustami jednego biskupa:
              > "bij grzesznika"

              Podaj przykłady .
              • mg2005 Re: mowa nienawiści 28.12.07, 10:35
                mg2005 napisał:

                > heterofob2 napisał:
                >
                > > mydlisz oczy
                > > krk mówi ustami jednego biskupa:
                > > "bij grzesznika"
                >
                > Podaj przykłady .

                Podasz te przykłady, czy to była tylko twoja pedalska prowokacja ?...
                • unhappy Re: mowa nienawiści 28.12.07, 11:27
                  mg2005 napisał:

                  > Podasz te przykłady, czy to była tylko twoja pedalska prowokacja ?...

                  Twoja agresja jest jednym z przykładów...
                  • mg2005 Re: mowa nienawiści 29.12.07, 12:44
                    unhappy napisał:

                    > Twoja agresja jest jednym z przykładów...

                    1. Skąd wiesz, że jestem biskupem ?... :)
                    2. To nie agresja. Jesli pederasta bezpodstawnie szkaluje Kościół,
                    to zasługuje na tytuł 'pedała'.
                    • unhappy Re: mowa nienawiści 29.12.07, 15:38
                      mg2005 napisał:

                      > 2. To nie agresja. Jesli pederasta bezpodstawnie szkaluje Kościół,
                      > to zasługuje na tytuł 'pedała'.

                      Nie wiem jaki "kościół" masz na myśli? Pewnie katolicki :)
                      Zasługuje twoim zdaniem, szybciutko w ten sposób się ze swojej słownej agresji
                      usprawiedliwiasz. Bez sensu ale co kto lubi.
                      • mg2005 Re: mowa nienawiści 02.01.08, 11:27
                        unhappy napisał:

                        > Zasługuje twoim zdaniem, szybciutko w ten sposób się ze swojej
                        słownej agresji
                        > usprawiedliwiasz. Bez sensu ale co kto lubi.

                        Jeśli pederasta obraża innych (np.Kościół), to daje zgodę , aby i
                        jego obrażano.
                    • heterofob2 znaznajomość terminów 01.01.08, 20:23
                      a jeśli to nie pederasta, lecz gej PODSTAWNIE atakuje kościół, to jak go nazywasz?
                      i który kościół masz na myśli?
                      samych kościołów katolickich jest w polsce kilka...
                      • mg2005 Re: znaznajomość terminów 02.01.08, 11:48
                        heterofob2 napisał:

                        > a jeśli to nie pederasta, lecz gej PODSTAWNIE atakuje kościół, to
                        jak go nazywa
                        > sz?

                        A gej to nie pederasta ?

                        > i który kościół masz na myśli?

                        A o biskupach którego kościoła mówiłeś ?
                • heterofob2 znaszli nauczanie instytucji, naktórą się powołuje 01.01.08, 20:25
                  przez to, że nie podaję przykładów, wyrażam szacunek do twojego "kościoła".
                  powinieneś znać nauczanie, na które tak często się powołujesz...
                  • mg2005 Re: znaszli nauczanie instytucji, naktórą się pow 02.01.08, 11:54
                    heterofob2 napisał:

                    > przez to, że nie podaję przykładów, wyrażam szacunek do
                    twojego "kościoła".

                    O którym kościele pisałeś, i skąd wiesz, który kościół jest mój ?

                    > powinieneś znać nauczanie, na które tak często się powołujesz...

                    To jeszcze lepiej - chodzi ci nie o wypowiedź jednego biskupa, a o
                    samo nauczanie kościoła... Ja nie znam takiego nauczania, które
                    mówi "gij grzesznika", więc śmiało - podaj przykłady, jeśli nie
                    jesteś pedalskim kłamczuszkiem...
          • nick3 Re: Brawo Szwedzi! Religia nie jest świetą krową. 23.12.07, 21:13
            > Czy "nękanie moralne" podpada pod KK ?... :)
            > Np. "nękanie moralne" prostytutek, alkoholików, narkomanów ? :))

            Nękanie moralne homoseksualistów (i innych aspektów ludzkiej
            seksualności) jest za sprawą tradycji chrześcijańskiej zjawiskiem
            wyjątkowo dotkliwym.
            (podobnie np. jak za sprawą obecności tradycji obelżywy jest
            antysemityzm, a nie np. antyczechizm. "Ty żydzie" -
            powinno 'podpadać pod KK' a "Ty Czechu!" nie.)

            Nękanie moralne ludzkiej seksualności (zwłaszcza, gdy dotknie ono
            młodego człowieka) jest źródłem trwałych krzywd psychicznych.
            (Z tego, co znam sprawę, rozmiar spowodowanego cierpienia może być
            nawet większy niż w przypadku ofiar pedofilii, a nie ulega
            wątpliwości, że zjawisko jest tysiąckrotnie powszechniejsze.)

            Dlatego na twoje pytania odpowiadam pozytywnie.
            • mg2005 Re: Brawo Szwedzi! Religia nie jest świetą krową. 25.12.07, 21:58
              nick3 napisał:

              > Nękanie moralne homoseksualistów (i innych aspektów ludzkiej
              > seksualności) jest za sprawą tradycji chrześcijańskiej zjawiskiem
              > wyjątkowo dotkliwym.

              Dlaczego "wyjątkowo" ?...

              > (podobnie np. jak za sprawą obecności tradycji obelżywy jest
              > antysemityzm, a nie np. antyczechizm. "Ty żydzie" -
              > powinno 'podpadać pod KK' a "Ty Czechu!" nie.)

              Po 1. To nieprawda. "Ty czechu" też może 'podpadać'.
              Po 2. Analogia błędna, bo bycie żydem nie zależy od woli człowieka,
              uprawianie pederastii - zależy.


              > Dlatego na twoje pytania odpowiadam pozytywnie.

              A więc wszelkie nauczanie moralne Kościoła ("nękanie moralne") jest
              przestępstwem ? :))
              Ho,ho...Komuniści to przy Tobie to "gołębie"... :)

      • mg2005 10-letni gej ?... :) 23.12.07, 16:23
        "Warto pamiętać, że geje i lesbijki są w polskiej szkole.
        Statystycznie, jeśli wziąć pod uwagę badania dotyczące liczby osób
        homoseksualnych w społeczeństwie, gej lub lesbijka jest w każdej
        klasie."
        • marcin1122331 Re: 10-letni gej ?... :) 23.12.07, 16:28
          W prycy tez bywaja geje czy lesby,jak dlugo nie prowokuja to jest mi wsio rawno
          jak mowia nasi przyjaciele.
        • heterofob2 tak 23.12.07, 18:16
          tak, dziesięcioletni gej i ośmioletni ateista istnieją. szkoła jest także dla nich
          • matrek Re: tak 24.12.07, 07:29
            heterofob2 napisał:

            > tak, dziesięcioletni gej i ośmioletni ateista istnieją. szkoła jest także dla n
            > ich

            Nie, dziesieciolatek nie ma jeszcze osobowosci seksualnej, inaczej mowiac
            zadnego pocagu seksualnego.
          • mg2005 Re: tak 25.12.07, 21:20
            heterofob2 napisał:

            > tak, dziesięcioletni gej

            Zadziwiające... Twierdzisz, że 10-latek ma skrystalizowaną
            seksualność, a w dodatku afirmuje swoją homo-dewiację...
            Czy to produkt homo-adopcji ?... :)

            > i ośmioletni ateista istnieją.

            Tylko teoretycznie. Tylko głupi nauczyciel potraktuje to poważnie,
            a nie jako dziecięcą fanaberię...

            Zaraz zapytasz: czy 8-letni katolik to też fanaberia ?
            Nie, bo w religii ważniejsze jest "serce" niż rozum.
            Rozum może wzmacniać i uzasadniać wiarę, ale sam rozum nie wystarczy
            do wiary.

      • heterofob2 przestańcie z tą kalifornią 23.12.07, 19:35
        po pierwsze, szwarcek jest homofobem. nie podpisałby żadnej ustawy dającej
        homkom jakiekolwiek przywileje.

        chodzi o to, że jeśli do mnie przychodzi dzieciak, to nie mam prawa go pytać
        "jak się czuje ojciec", jeśli nie wiem, czy ma ojca. ojciec mu mógł umrzeć parę
        tygodni temu, i moje pytanie sprawiłoby mu przykrość.

        jeśli "wyjdzie w praniu", że ma rodziców, i w jakij kombinacji, to wtedy się
        mogę o nich wypytywać.

        nie wolno nauczycielowi z góry zakładać, że uczeń ma taką czy inną konfigurację
        rodzinną, jest takiego czy innego wyznania, a nawet narodowości.
        ----
        naciskasz na dzieciaki, że normą jest mama + tata, w rezultacie kłamią, jeśli
        mają inną sytuację!
        na przykład w mojej klasie kolega ukrywał, że rodzice się rozwiedli, i mówił
        nieprawdę, bo myślał, że to wstydliwe, niewłaściwe.
        • matrek Re: przestańcie z tą kalifornią 24.12.07, 07:32
          Pospisal akt legislatury stanowej.
          Z podrecznikach szkolnych i dla dzieci nie moga byc uzywane wyrazy mama i tata,
          podobnie nie moga ich uzywac na lekcjach nauczyciele - pod grozba wyrzucenia z
          pracy.
          • unhappy Re: przestańcie z tą kalifornią 24.12.07, 09:17
            matrek napisał:

            > Pospisal akt legislatury stanowej.
            > Z podrecznikach szkolnych i dla dzieci nie moga byc uzywane wyrazy mama i tata,
            > podobnie nie moga ich uzywac na lekcjach nauczyciele - pod grozba wyrzucenia z
            > pracy.

            Ale z ciebie marny propagandzista. Homofobi muszą jeszcze popracować.
            Nie ma takich przepisów.
        • andrzej369 Re: przestańcie z tą kalifornią 25.12.07, 01:52
          Norma dla czlowieka jest, ze 2 kamienie + 2 kamienie = 4 kamienie.
          Dla mnie jest to wielkie klamstwo !
          Dlaczego?
          Wynik to jeden kamien, skladajacy sie z ... ???
        • mg2005 Re: przestańcie z tą kalifornią 25.12.07, 22:13
          heterofob2 napisał:

          > chodzi o to, że jeśli do mnie przychodzi dzieciak, to nie mam
          prawa go pytać
          > "jak się czuje ojciec", jeśli nie wiem, czy ma ojca. ojciec mu
          mógł umrzeć parę
          > tygodni temu, i moje pytanie sprawiłoby mu przykrość.

          Tu chodzi o zakaz "nie-słów" :) w podręcznikach szkolnych.
          Nie udawaj, że nie rozumiesz...
    • mg2005 "Lekcje tolerancji" zwiekszają agresję... 25.12.07, 09:52
      "Co czwarty akt przemocy wobec gejów i lesbijek ma miejsce w
      szkołach. Czas więc zacząć uczyć tolerancji dla osób o odmiennej
      orientacji seksualnej "

      Jak pokazały badania w W.Brytanii - ok. 70% homoseksualnych uczniów
      doświadcza w szkole przemocy (fizycznej lub psychicznej)
      - mimo "lekcji tolerancji"...


    • magnusg Homoseksualizm jest tak samo normalny 28.12.07, 10:43
      jak zwiazki kazirodcze wsrod DOROSLYCH(nie mylic z
      pedofilia).Zreszta propagujacy legalizacje takich zwiazkow
      argumentuja tak samo jak pederasci.Z e sa dorosli, ze sie kochaja,
      ze to ich wolnyy wybor, ze nikomu nie robia krzywdy itd.

      Niech Biedron lepiej powie, dlaczego pederasci sa tak
      zdemoralizowani, ze w krajach zachodnich sa odpowiedzialni za 2/3
      nowych zakazen HIV,kiedy ich odsetek w spoleczenstwie stanowi
      jedynie 3-5%.
      • unhappy Re: Homoseksualizm jest tak samo normalny 28.12.07, 11:28
        magnusg napisał:

        > jak zwiazki kazirodcze wsrod DOROSLYCH(nie mylic z
        > pedofilia).

        Nieprawda.

        > Niech Biedron lepiej powie, dlaczego pederasci sa tak
        > zdemoralizowani, ze w krajach zachodnich sa odpowiedzialni za 2/3
        > nowych zakazen HIV,kiedy ich odsetek w spoleczenstwie stanowi
        > jedynie 3-5%.

        I znowu homofobiczna propaganda. Wyluzuj bo ci żyłka pęknie :D
        • magnusg Re: Homoseksualizm jest tak samo normalny 28.12.07, 11:45
          Jaka propaganda??Zerknij na moja sygnaturke-tam sa fakty, ktore
          mozesz sprawdzic na stronie panstwowego instytu Roberta Kocha w
          Berlinie.Prawda boli?
          • unhappy Re: Homoseksualizm jest tak samo normalny 28.12.07, 19:33
            magnusg napisał:

            > Jaka propaganda??Zerknij na moja sygnaturke-tam sa fakty, ktore
            > mozesz sprawdzic na stronie panstwowego instytu Roberta Kocha w
            > Berlinie.Prawda boli?

            Prawda nie ma prawa boleć. Jak kogoś boli - na przykład fakt, że homoseksualizm
            jest czymś tak samo normalnym jak heteroseksualizm to nie mój problem :D
          • heterofob2 znajomość terminów 30.12.07, 00:04
            z twojej sygnaturki wynika, że odpowiedzialni za aids są "pederaści". czyli nie
            geje:))
        • mg2005 Re: Homoseksualizm jest tak samo normalny 29.12.07, 12:47
          unhappy napisał:

          > Nieprawda.

          A to dlaczego ?!?... :)


          > I znowu homofobiczna propaganda.

          Nie, to są fakty - wynik oficjalnych badań na zlecenie niemieckiego
          Min.Zdrowia.
          To Ty uprawiasz pedalską propagandę...
          • unhappy Re: Homoseksualizm jest tak samo normalny 29.12.07, 15:46
            mg2005 napisał:

            > unhappy napisał:
            >
            > > Nieprawda.
            >
            > A to dlaczego ?!?... :)

            A to dlaczego co? Mam cię uczyć cytowania?

            > > I znowu homofobiczna propaganda.
            >
            > Nie, to są fakty - wynik oficjalnych badań na zlecenie niemieckiego
            > Min.Zdrowia.
            > To Ty uprawiasz pedalską propagandę...

            Ależ ja nie wnikam czy te dane są prawdziwe czy nie. Najprawdopodobniej są -
            szkoda tylko, że wykorzystywane są w celu siania propagandy (chociaż akurat w
            przypadku homofobów nie nazywałbym tego szumnie propagandą tylko raczej jedną z
            form racjonalizacji swojej fobii). Tak dla przykładu:

            Na podstawie badań ustalono, że większość "populacji" kloszardów jest brudna i
            śmierdzi natomiast większość "populacji" dyrektorów jest ładnie ubrana, czysta i
            pachnąca. Wniosek - dyrektorzy są lepsi od kloszardów :)
            • kiczkis Pedalskie wzorce do nasladowania?? - Nigdy! 02.01.08, 03:43
              unhappy napisał:
              (...)
              > Na podstawie badań ustalono, że większość "populacji" kloszardów
              > jest brudna i śmierdzi natomiast większość "populacji" dyrektorów
              > jest ładnie ubrana, czysta i pachnąca.
              > Wniosek - dyrektorzy są lepsi od kloszardów :)
              =====================================

              "Z tego wniosek" - glupawy pedalku - iz ja wole CZYSTEGO i
              SCHLUDNEGO osobnika - i jest to MOJ WYBOR..
              i g..wno ci do tego!

              - I nie ma to nic wspolnego z warosciowaniem ktore naiwnym
              podsuwasz..
              - Podobnie jak wole miec stycznosc z czystym i schludnym.. a odrzuce
              BEZ WAHANIA dlubiacego w nosie lub w d.pie - czy tez tego, ktoremu
              smierdzi z geby.. - ma kółko w nosie i na dodatek jest ubrany jak
              skrzyzowanie Arlekina z choinka swiateczna i strachem na wroble..

              - I gdzie tu matolku widzisz "jedną z form racjonalizacji swojej
              fobii" /co za belkot :)))/

              Kto bedzie za takimi "wzorcami" (ktore ja odrzucam..) optował??
              - Kazdy dewiant.. zboczeniec.. wynaturzeniec - czy tez kazdy
              inny "normalny inaczej". - Dlaczego tacy? - W koncu bronic beda
              TAKICH SAMYCH jak oni sami!

              I niech robia co chca w swoim towarzystwie i srodowisku, ale ode
              mnie Z DALEKA!! - Poszli won!!

              Zaden dewiant nie zmusi mnie bym odrzucił kogokolwiek czystego i
              schludnego, na rzecz smierdzacego i brudnego kloszarda..

              Nie moj to swiat.. nie moje to wzory do nasladowania i wara temu kto
              bedzie chcial mi narzucac kanony brudne i smierdzace!!
            • mg2005 Re: Homoseksualizm jest tak samo normalny 02.01.08, 11:44
              unhappy napisał:

              > A to dlaczego co?

              Dlaczego twierdzisz, że to nieprawda ?

              > szkoda tylko, że wykorzystywane są w celu siania propagandy

              To 'zawodowi pederaści' chcą siać pedalską propagandę w szkołach.
              Chcą nauczać, że pedalski sposób życia jest równie dobry i normalny
              - co w kontekście zakażeń hiv brzmi absurdalnie...
              • unhappy Re: Homoseksualizm jest tak samo normalny 02.01.08, 17:07
                mg2005 napisał:

                > To 'zawodowi pederaści' chcą siać pedalską propagandę w szkołach.

                Tak więc informacja, zgodna z prawdą i aktualnym stanem wiedzy medycznej, że
                orientacja homoseksualna jest normalna to dla ciebie pedalska propaganda? Czemu
                ciągle musisz wyładowywać jakieś emocje w ten sposób? Rozumiem że nie potrafisz
                normalnie, bez inwektyw wobec osób o homoseksualnej orientacji wypowiadać się na
                ten temat?

                > Chcą nauczać, że pedalski sposób życia jest równie dobry i normalny

                Jest normalny tylko ty cały czas pokazujesz, że nie potrafisz tego przyjąć do
                wiadomości. Nawet więcej - gdzie tylko możesz dajesz pokaz słownej agresji wobec
                homoseksualistów.

                > - co w kontekście zakażeń hiv brzmi absurdalnie...

                Raczej obawiałbym się, że ewentualnie wyższy odsetek owych zakażeń jest skutkiem
                miejsca do którego społeczeństwo wysłało homoseksualistów, żeby ich nie oglądać.
                W twoim wydaniu będzie to powód do dodatkowego piętna mimo, że może być to
                skutek innego. Dość wredne postępowanie.
                • mg2005 Re: Homoseksualizm jest tak samo normalny 03.01.08, 09:27
                  unhappy napisał:

                  > Tak więc informacja, zgodna z prawdą i aktualnym stanem wiedzy
                  medycznej, że
                  > orientacja homoseksualna jest normalna

                  Nie jest zgodna z prawdą - jest dewiacją społeczną i cywilizacyjną.
                  Jest też dewiacją biologiczną.
                  Czy jest chorobą ? W taki sam sposób ,jak bezpłodność i impotencja.


                  >to dla ciebie pedalska propaganda?

                  Pedalską propagandą jest przymusowa indoktrynacja dzieci, że
                  dewiacja nie jest dewiacją.

                  >Czemu
                  > ciągle musisz wyładowywać jakieś emocje w ten sposób?

                  Mylisz się. Ja tylko nazywam rzeczy po imieniu.


                  > Jest normalny

                  W naszym społeczeństwie i w naszej cywilizacji nigdy nie będzie
                  normalny.

                  >tylko ty cały czas pokazujesz, że nie potrafisz tego przyjąć do
                  > wiadomości.

                  :)) Chcesz, żebym ideologiczną bzdurę przyjął za prawdę ?...

                  > Nawet więcej - gdzie tylko możesz dajesz pokaz słownej agresji wobe
                  > c
                  > homoseksualistów.

                  Zawodowi pederaści szykują nam znacznie gorszą agresję: terror
                  ideologiczny i przymusową indoktrynację dzieci (jak w komuniźmie...)

                  > Raczej obawiałbym się, że ewentualnie wyższy odsetek owych zakażeń
                  jest skutkie
                  > m
                  > miejsca do którego społeczeństwo wysłało homoseksualistów,

                  :)) Ach, to społeczeństwo zmusza ich do życia w rozpuście ?!...
                  • unhappy Re: Homoseksualizm jest tak samo normalny 03.01.08, 14:16
                    mg2005 napisał:

                    > unhappy napisał:
                    >
                    > > Tak więc informacja, zgodna z prawdą i aktualnym stanem wiedzy
                    > medycznej, że
                    > > orientacja homoseksualna jest normalna
                    >
                    > Nie jest zgodna z prawdą - jest dewiacją społeczną i cywilizacyjną.
                    > Jest też dewiacją biologiczną.
                    > Czy jest chorobą ? W taki sam sposób ,jak bezpłodność i impotencja.

                    Ok. Wy wiecie swoje a my mamy rację. Nie ma problemu. Nie podejmuję się
                    dyskutowania z kanonami wiary :D

                    • mg2005 Re: Homoseksualizm jest tak samo normalny 03.01.08, 14:49
                      unhappy napisał:

                      > Ok. Wy wiecie swoje a my mamy rację.

                      W czym masz rację ?

                      > Nie podejmuję się
                      > dyskutowania z kanonami wiary :D

                      Nie pieprz głupot. Ja mówię o faktach, a nie dogmatach wiary.
                      >
                      • unhappy Re: Homoseksualizm jest tak samo normalny 03.01.08, 15:10
                        mg2005 napisał:

                        > unhappy napisał:
                        >
                        > > Ok. Wy wiecie swoje a my mamy rację.
                        >
                        > W czym masz rację ?

                        O nie... nie zamierzam wymieniać się zwrotami - orientacja homoseksualna jest
                        normalna - nie orientacja homoseksualna jest nienormalna

                        > Nie pieprz głupot. Ja mówię o faktach, a nie dogmatach wiary.

                        Przyjąłem. Dla ciebie to są fakty.

                        Nie! Wróć! To są FAKTY. Obowiązujące wszystkich a ci którzy się z tym nie
                        zgadzają pieprzą głupoty. Right?
                        • mg2005 Re: Homoseksualizm jest tak samo normalny 05.01.08, 20:51
                          unhappy napisał:

                          > Przyjąłem. Dla ciebie to są fakty.
                          >
                          > Nie! Wróć! To są FAKTY. Obowiązujące wszystkich a ci którzy się z
                          tym nie
                          > zgadzają pieprzą głupoty. Right?

                          Wytłumacz logicznie: dlaczego bezpłodność jest chorobą ,
                          a homoseksualizm nie ?
    • kiczkis Kto się boi tęczy? - He he.. CZEGO?? :)) 02.01.08, 03:11
      "Kto się boi tęczy?"
      ===================================

      He he... A to se pedal wymyslil :))

      Teczy.. to ja(i mi podobni..) sie mniej boje niz swinia grz<motu :))

      Inną sprawa jest natomiast to, iz NIE CHCE z pedalami miec nic do
      czynienia.. - ABSOLUTNIE NIC!!

      - Poszli won!! - Won!! - I trzymajcie sie z daleka od NASZYCH dzieci
      i wnukow!

      - Sami miedzy sobą.. robcie co chcecie.. - Od nas.. - WON!!
    • serpentor666 Re: Kto się boi tęczy? 02.01.08, 16:32
      Jak geje sami prowokują to niech się nie dziwią. Sprawy łóżkowe to
      sprawy łóżkowe, a oni narzucają swój punkt widzenia.
      • unhappy Re: Kto się boi tęczy? 02.01.08, 17:11
        serpentor666 napisał:

        > Jak geje sami prowokują to niech się nie dziwią. Sprawy łóżkowe to
        > sprawy łóżkowe, a oni narzucają swój punkt widzenia.

        Komu? Tobie? Mi nic nie narzucają. No ale nie wyskakuje na mnie zza każdego
        węgła napalony gej :D
    • szerszen039 Kto się boi tęczy? 03.01.08, 18:14
      nie bardzo interesuje mnie ten temat,
      lecz moja opinia jest taka,
      homoseksualizm to jest wypaczenie, choroba,
      jak alkocholizm czy używanie narkotyków,
      jeżeli Naród ma przetrwać,
      propagowanie takiej ideologi jest niewskazane,
      nie trzeba im zabraniać, jest demokracja

      ale dzieci w młodym wieku
      należy trzymać z daleka od takich ludzi,
      narody kiedyś to zrozumią,
      i te problemy umrą naturalną śmiercią,
      a homoseksualizm zamknie się w czterech ścianach sypialni.

      szerszen.

      • wiktoriaka Re: Kto się boi tęczy? 05.01.08, 22:25
        szerszen039 napisała:

        >...moja opinia jest taka,
        > homoseksualizm to jest wypaczenie, choroba,
        > jak alkocholizm czy używanie narkotyków,

        Masz taką opinię i masz prawo ją mieć. Tak samo, jak możesz uważać, że Ziemia
        jest płaska, a Słońce krąży wokół niej. A że to jest śmieszne? No cóż jest, trudno.

        >jeżeli Naród ma przetrwać,
        > propagowanie takiej ideologi jest niewskazane,
        > nie trzeba im zabraniać, jest demokracja
        > ale dzieci w młodym wieku
        > należy trzymać z daleka od takich ludzi,
        > narody kiedyś to zrozumią,

        To nie jest żadna ideologia. Tak po prostu jest, że niektórzy są
        homoseksualistami, a inni nie. To tak jak z leworęcznością. Wiekszość ludzi jest
        praworęcznych, ale są też leworeczni. Choć to trochę niewygodne, bo świat
        zorganizowany jest dla praworęcznych, to trzeba się z tym pogodzić, że
        leworęczność, to żaden wstyd.
        Bywało, że niektóre narody karały homoseksualizm śmiercią, a i tak procentowo
        było ich zawsze mniej więcej tyle samo, bo to nie zależy od zadnej propagandy.
        Moja opinia jest taka, że należy dzieciom od najmłodszych lat mówić, że ludzie
        są rózni. Jedni kochają partnerów o płci przeciwnej, a inni o płci tej samej, co
        oni. Uniknie się wtedy dyskryminacji i prześladowania tych "innych".
    • kapitan.kirk Nikt się nie boi tęczy 06.01.08, 15:47
      U sporej części ludzi istnieje natomiast uzasadniona obawa przed
      sytuacją, w której zachwycanie się tęczą będzie obowiązkowe, a
      stwierdzenie "tęcza jest brzydka" zagrożone będzie karą pozbawienia
      wolności do lat 7.

      Btw. ja również jestem za tym, by dzieci w szkołach miały lekcje
      wychowania seksualnego, na której dowiedzą się wszystkiego co
      trzeba o homoseksualizmie, a także żeby wychowywano dzieci w duchu
      tolerancji i poszanowania dla ludzi o innej orientacji seksualnej
      czy politycznej, innej narodowości czy rasy, chorych, kalekich,
      niedołężnych itp. itd. Jestem natomiast stanowczo przeciwny temu,
      by nauka o seksualiźmie odbywała się pod kierunkiem takiego p.
      Biedronia (przeciwko któremu zresztą personalnie nic nie mam), tak
      jak nie zgodziłbym się np. na lekcje zwalczania rasizmu prowadzone
      przez Leszka Bubla, lekcje biologii prowadzone przez Macieja
      Giertycha, czy lekcje tolerancji religijnej prowadzone przez
      Richarda Dawkinsa. Ekstremizm w żadnej postaci, choćby i
      wypływający z najszlachetniejszych pobudek, nie pasuje bowiem do
      edukacji.

      Pzdr

      przez pomyłkę przed chwilą zamieściłem to na złym wątku :-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka