idonea 21.12.07, 02:14 Nie mam pojęcia, kto to produkował, nie było nigdy żadnej marki. Ale do dziś nie znalazłam lepszych soli do kąpieli! Szkoda! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brodajan PRL jest fajny po latach 21.12.07, 02:36 saturatory w niedzielne poranki czesto przywracaly zdrowie nocnym konsumentom wodek "polmosu"(z calym szacunkiem).Choc pozadanego CO 2 nie bylo w tamtym napoju zbyt wiele,to jednak smakowal niebiansko (5- ta rano). No i tamten poziom filmow na "przegladach"...Czy bylo ciekawiej? - Chyba nie (choc nostalgia mowi : "tak"). Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Dzieki Balcerowiczowi PRL jest fajny przy UBekista 21.12.07, 04:22 brodajan napisał: > Czy bylo ciekawiej? - Chyba nie (choc nostalgia mowi : "tak"). M: Trudno winic tych Polakow co po 16 latach niszczenia gospodarki przez "profesora" marksizmu i leninizmu tow. Balcerowicza wspominaja z nostalgia inna forme zamordyzmu. Mozna powiedziec, ze tow. Balcerowicz odegral role Konrada Walenroda mszczac sie na Solidarnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
nexxon === W PRLu bylismy soba, mielismy identycznosc... 27.12.07, 10:06 ... narodowa. Scementowani wrogoscia i niechecia do wladzy i komunizmu a z drugiej strony niezbyt zafascynowani nowinkami z Zachodu (Zachod nami po prostu gardzil, robi to samo do dzis tylko w nieco bardziej zakamuflowanej formie) wiedlismy pod okupacja zycie dumnych Polakow. Zapomniana przeszlosc, to juz nie wroci. Teraz to juz i dzieci nie potrafia robic nie wspominajac o takich rzeczach jak przeciwstawienie sie wszemoznemu rezimowi i jego Organom. Odpowiedz Link Zgłoś
takizenek Re: === W PRLu bylismy soba, mielismy identycznos 27.12.07, 10:39 Moze bysmy skonczyli z opluwaniem PRLu. Opluwanie sluzyc moze niektorym do zrobienia kariery politycznej a juz kaczyzm osiagnal w tym szczyty - jest to jednak nieuczciwe i niegodne. Nie mozna ludziom wmawiac ze bylismy wtedy bydlem i kupa smieci a jedynymi jasniejszymi postaciami w narodzie byla (z calym szacunkiem) opozycja demokratyczna do ktorej ani kaczynscy ani rokita sie nie zaliczali. Skonczmy z kreowaniem bohaterow podziemia ktorych wielka zasluga bylo 'noszenie ulotek' - robili to wszakze wszyscy szanujacy sie Polacy Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Re: === W PRLu bylismy soba, mielismy identycznos 27.12.07, 12:54 ariery politycznej a juz kaczyzm osiagnal w > tym szczyty - jest to jednak nieuczciwe i niegodne. > Nie mozna ludziom wmawiac ze bylismy wtedy bydlem i kupa smieci a > jedynymi jasniejszymi postaciami w narodzie byla (z calym > szacunkiem) opozycja demokratyczna do ktorej ani kaczynscy ani > rokita sie nie zaliczali. he he ,przecież Kaczyński był w związku zawodowym Solidarność i był tam ważną osobą. Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Ten sam garnitur ludzi jest dzis i stad problem 28.12.07, 14:04 Ten sam garnitur ludzi jest dzis i stad problem, jak oderwac sie od PRLu i pokazac jego francowata rzeczywistosc. Ci sami rezyserzy (Kuc, Wajda), takie same gwiazdy rozrywki - swiete krowy (Lazuka i Doda), ci sami politycy ( Kwach, Niesiol), ten sam styl zycia - szpan i oszustwo, to samo dorabianie na saksach. Kto potrafi oddzielic paranoje PRLu od paranoi Kaczolandu! Odpowiedz Link Zgłoś
piotrvs Re: === W PRLu bylismy soba, mielismy identycznos 27.12.07, 11:26 jeśli ktoś nie był zafascynowany nowinkami z zachodu to chyba tylko dlatego że nic o nich nie wiedział, kazdy produkt zachodni odróżniał się takim sposobem wykonania i opakowania że dzisiaj musielibyśmy mieć coś z obcej cywilizacji zeby porównać fascynacje, ja z kolegami marzyłem o zakupie jakiegoś grającego sprzetu muzycznego, starsi marzyli o np autach zachodnich, a na co dzień pyszna kaszanka i pasztetowa albo marmolada, i komu to przeszkadzało? Odpowiedz Link Zgłoś
takizenek Re: === W PRLu bylismy soba, mielismy identycznos 27.12.07, 11:59 To prawda, kraj zaladowany byl bublami. A o czym marza mlodzi dzis? Maja taki sprzet muzyczny jaki tylko chca - i co? maja zachodnie samochody - i co?... oni winni jezdzic raczej furmankami, byloby mniej wypadkow. Pyszna kaszanka, cwaniak (salceson) i pasztetowa to specjalnosc poznych lat 70tych, wczesniej nie bylo tak zle. Mozna byc biednym a jednak szanowac sie i byc zadowolonym z zycia... czego Polsce brak zeby ludzie w niej zyli szczesliwie i szanowali sie? Czy wszystkie polskie nieszczescia powodowane byly przez obcych? Odpowiedz Link Zgłoś
acid.jazz Re: === W PRLu bylismy soba, mielismy identycznos 28.12.07, 00:47 Wtedy nie było takiego rozwarstwienia, było biednie, ale mniej więcej równo, więc to nie doskwierało tak bardzo, człowiek nie był takim niewolnikiem konsumpcji jak dziś, nie trzeba było się zaharowywać na nowe gadżety, dzięki temu starczało czasu na odchamienie się. Ówczesne legendy o bogactwie nomenklatury (uwaga, Gierek ma WILLĘ w Konstancinie) teraz budzą uśmiech. A teraz człowiek pod nieustannym atakiem reklam, mediów, "autorytetów" mówiących co musisz, a czego nie wolno, wpada we frustrację, gdy nie może podołać. Odpowiedz Link Zgłoś
ozpol Czy Ty zyles w PRL? Ile miales lat? 28.12.07, 06:23 Ja przezylem 30 i wiem jak to bylo z "rozwastwieniem". Ja wiem jak to bylo z 'Pogonia" konsumpcyjna? Bo byla i jest. Ludzie zawsze chcieli miec cos czego nie mieli inni czy przed tem czy teraz. Wtedy byla podaz ograniczona i dlatego za Fiata 126p placilo sie 2 razy wiecej niz byl wart. Tak to bylo. Szkoda gadac..cieszcie sie tym co macie a niechwalcie przeszlosci Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Re: Czy Ty zyles w PRL? Ile miales lat? 28.12.07, 11:47 Były samochody na talony dla górników i działaczy partyjnych. Na mieszkanie czekało się, jak powiedział Jerzy Urban, przeciętnie 7 lat. Tzn. działacze dostawali od ręki, a ja czekałem na lokatorskie M2 22 lata, które dostałem już w 1996 roku dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności - ale musiałem wpłacić 70 % jego wartości (za komuny wystarczyło 10 %, tylko trudno się było go doczekać bez pleców). Były komitety kolejkowe, gdy trzeba było kilka dni stać w kolejce, jeżeli ktoś miał trochę oszczędności i ochotę nabycia np. jugosławiańskiej pralki automatycznej lub telewizora marki Rubin. To pierwsze z brzegu przykłady "względnej równości społecznej". Odpowiedz Link Zgłoś
angelangel Re: === W PRLu bylismy soba, mielismy identycznos 27.12.07, 13:12 Masz na mysli tozsamosc narodowa? Co do identycznosci to nie wzdychalabym za nia tak bardzo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
angelangel Re: === W PRLu bylismy soba, mielismy identycznos 27.12.07, 13:13 Do Nexxon, oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
angelangel Re: === W PRLu bylismy soba, mielismy identycznos 27.12.07, 13:14 angelangel napisała: > Masz na mysli tozsamosc narodowa? Co do identycznosci to nie wzdychalabym za ni > a > tak bardzo ;) To oczywiscie do nexxon Odpowiedz Link Zgłoś
nexxon Re: === W PRLu bylismy soba, mielismy identycznos 27.12.07, 15:17 Zalezy jak rozumiesz identycznosc - "national identity" (to sie chyba tlumaczy na tozsamosc narodowa). Mam na mysli identyfikowaniem sie Polakow z Polska i to co oprocz urodzenia czyni nas Polakami - kiedys bylismy dumnymi Polakami z wyraznie zarysowana odrebnoscia narodowa (w pozytywnym sensie tego slowa). Teraz Polacy wstydza sie przyznac do kraju, uciekaja od innych rodakow, udaja zagranicznikow i kiedy tylko moga staraja sie wintegrowac w 200% w narod czy to niemiecki czy angielski czy inne. Znalem takich co byli dumni ze ich dzieci nie mowia juz po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
barbara444 Re: Dzieki Balcerowiczowi PRL jest fajny przy UBe 21.12.07, 14:56 Balcerowicz to lizydoopa aferzysty Saksa Sorosa szkolony juz za komunizmu i przygotowany do lizania tych doop w celu okradniecia wszystkich w Polsce. Rozsadny Putin takich wsadzil do pier.la. A u nas jest "kult "profesora"" i tego drugiego co chociaz sympatyczny to bardzo juz stary. Odpowiedz Link Zgłoś
colage Re: Dzieki Balcerowiczowi PRL jest fajny przy UBe 27.12.07, 10:11 Wiesz, lepiej zmien tabletki zamiast wychwalac pod niebiosa tego 'demokrate' Putina. Mysle, ze i lechujarek jest twoim idealem pluralizmu i umiejetnosci kompromisu. Odpowiedz Link Zgłoś
hoyacarnosa Re: Dzieki Balcerowiczowi PRL jest fajny przy UBe 27.12.07, 22:09 gdybym miala do wyboru prl i IV rp to wybralabym prl. przynajmniej bylo , mimo wszystko , weselej. kaczynscy caly czas pieprza o martyrologii jakby sami brali w tym udzial.lechu jeszcze cos niby robil a jarus grzal sie pod spodnica mamy a teraz zrobil sie z niego wielki kombatant. czy socjalizm, czy katoliban to na jedno wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrvs Re: Dzieki Balcerowiczowi PRL jest fajny przy UBe 28.12.07, 01:37 hmmm nie wiem czy wiesz o czym piszesz, jednak bracia nie zabierali majatków swoim przeciwnikom politycznym, nie torturowali ich i nie zabijali, było weselej? smiech przez łzy był czasem jedynym możliwym sprzeciwem przeciwko systemowi Odpowiedz Link Zgłoś
hoyacarnosa Re: Dzieki Balcerowiczowi PRL jest fajny przy UBe 28.12.07, 10:38 bracia nie zabierali przeciwnikom ale tez sie oblowili przy okazji (ojciec blizniakow rajmund kaczynski). ojciec blizniakow robil kariere w prl i za te tortury jest wspolodpowiedzialny. moi rodzice w tym czasie kombinowali jak przezyc do pierwszego (jestem rowiesnica kaczynskich). w tych najgorszych czasach tak, jak ja bawili sie w piaskownicy. nie jestem tej piaskownicy do konca pewna bo nie wychowywali sie na podworku. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrvs Re: Dzieki Balcerowiczowi PRL jest fajny przy UBe 28.12.07, 10:48 :-) też słyszałem że salony im bliższe, chociaż czasem wydaje się że dziecinny pokój to galopem pokonali ;-) ale jakby nie było, mój wybór byłby zdecydowanie za polską po 89roku a przeciwko PRL Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 PRL to jedyna Polska jaka znam.. 21.12.07, 04:00 Od 89r obserwuje Polske z za ocenu i dziwie sie jak niektorzy okreslaja PRL jako jedno pasmo przesladowan,nagonek,palowania itd. Kto zyl w tamtym czasie wie ze te rzeczy sie zdarzaly od czasu do czasu i oglonie bylo dosyc siermieznie ale na moj goust zupelnie przyzwoicie.(oprocz zaopatrzenia skelepow spozywczych) Jesli chodzi o kulture i rozrywke to niestety PRL przewyzsza na glowe obecna tworczosc. Kabaret Starszych Panow,Kabarecik O.Lipinskiej czy 60 minut na godzine w radio, nie maja sobie rownych. Ogolnie nie lubie kiedy odzegnuje sie od czci i wiary tamnten okers bo przeciez dla takich ludzi jak ja to jest jedyna Polska jaka pamietam i chce ja pamietac dobrze. Ciekawe ze wiekszosc obecnych elit rzadzacych czyli pokolenie dzisejszych czterdziestolatkow i wyzej to ludzie urodzeni i wyksztalceni w PRL.Dziwie sie ze tak lekka reka opluwaja tamte czasy jako jedno pasmo nieszczesc a przeciez to nie jest prawda. Dla mnie szkola srdnia potem studia,praca,malzenstwo,dzieci byly pieknym okrsem mimo ze czulo sie zniewolenie realnego socjalizmu. Brakowalo wielu rzeczy ale zylismy w ciekawych czasach. Bylo biednie ale nikt nie zabirze nam tych emocji zwiazanych z kolportowaniem i czytaniem bibuly.Wyczekiwanie na podteksty polityczne w kazaniach Wyszynskiego czy Wojtyly.Bojkotowanie dziwnnika TV w stanie wojennym i inne takie drobne sprawy nadawaly pikantnosci zycia i z obecnej prerspektywy,kiedy zapomina sie najgorsze jawi sie obraz zycia wcale nie zaslugujacy na calkowite potepienie. Odpowiedz Link Zgłoś
uyu Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 21.12.07, 04:49 sam16 :)) Nic dodac, nic ujac ! Podpisuje sie pod wszystkim co napisales. Ja do Polski wrocilam po prawie cwiercwieczu i zauwazylam jedno. Oni tu juz nie mowia po polsku tylko po polskiemu. I nie mam na mysli statystycznego Kowalskiego tylko dziennikarzy, komentatorow, artystow, o politykach lepiej wcale nie mowic. Kabaret? Dzis? Nie istnieje, bo tych kilku rozwrzeszczanych facecikow miotajacych sie z wrzaskiem histerycznie po estradzie trudno nazwac prawdziwymi kabareciarzami. No i najwazniejsze - za komuny wiedzialam z ktorej strony i za co moge dostac kopa. Dzis nie wiem. Takze komunistyczna propaganda byla o wiele mniej nachalna od tej ktora dominuje dzis w kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
uyu Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 21.12.07, 04:51 Zapomnialam napisac, ze na wiosne wyjezdzam. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 21.12.07, 07:17 Milo znalezc na forum bratnia dusze uyu. Teraz przyszlo mi do glowy,ze przeciez Polska i to ta ktora my sobie sami stworzymy. W naszej glowie,domu rodzinie osiedlu jest Polska,ktora jest daleka od wielkiej polityki,ukladow wojskowych i innych strasznych rzeczy. W moim PRLu zylo sie moim zyciem,ktore zalezalo od moich decyzji i moich planow skrojonych na miare mozliwosci i warunkow jakie wtedy panowaly. Do wiekszosci ludzi nie dochodzi ta zwykla prawda ze ich zycie zalezy od nich samych.Tak jak myslimy tak jak wyobrazamy sobie wlasne zycie takim ono sie staje. Warunki zewnetrzne oczywiscie maja tez wplyw na nasze zycie ale jak dowodzi doswiadczenie nie jest ono wszechogarniajace. W Polsce sie zawsze narzekalo i narzeka bez wzgledu na to kto rzadzi i jaki panuje ustruj.Nrzekam wiec jestem. Jesli chodzi o kulture to wydaje sie panuje taka zasada ze wielkie dziela powstaja w niwoli. Widocznie humor jest o wiele inteligentniejszy kiedy trzeba go pokazac mimo zakazow i ograniczen.Wtedy kazdy najmniejszy podtekst budzi smiech i sklania do refleksji.Moze to jest wynik zaborow,ze nie potrafimy tworzyc na wolnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_pitcher Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 21.12.07, 07:34 doskonala analiza stosunku wiekszosc Polakow do PRL-u Rowniez mnie to mierzi. Naprawde szkoda, ze po prawie 20 latach tzw prawdziwej demokracji, spoleczenstwo polskie (w tym rowniez wiekszosc politykow) nie nauczylo sie slow pt. obiektywnosc, rozsadek, zrownowazenie. Dalej definiujemy rzeczy jako biale i czarne, zle i dobre, nic po srodku. A historia (w tym rowniez naszego narodu) jest o wiele bardziej skomplikowana (i przez to o wiele ciekawsza). Dalej sie wyzywamy od najgorszych i nie potrafimy ze soba rozmawiac w sposob kulturalny i konstruktywny. CO gorsza, wydaje mi sie, ze ten kryzys sie poglebia. Co do kabaretow - no coz. Te z PRL-u byly znacznie lepsze. Miedzy innymi dlatego, ze byly bardziej wyrafinowane i abstrakcyjne. Tego wymagala cenzura. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 21.12.07, 08:18 Mam wrarzenie ze ludziom w Polsce wydaje sie,ze skoro zmienil sie ustruj wszysko powinno byc lepsze i latwiejsze. Niestety nie bierze sie pod uwage tego ze w okresie przejsciowym w ktorym Polska w dalszym ciagu sie znajduje do glosu dochodza njabardziej pazerni,ktorzy widza tylko swoj interes. Do tego dochodza jeszcze uwarunkowania miedzynarodowe i wplywy kapitalu,ktory niestety na calym swiecie rzadzi sie jednakowym prawem. .To prawo kapitalu niestety nie ma na celu polepszenia doli lidzi biednych.Kapitalizm rzadzi sie zyskiem. Pomoc w pokonaniu komunizmu nie wynikala z pobudek altruistycznych majacych na celu poprawe losu robotnikow stoczni czy kopalni w Polsce.Obalenie komunizmu mialo na celu otwarcie rynku zamknietego przez komunizm przez 60 lat.Ze stalo sie to za sprawa stoczniowcow z Gdanska to nie mialo najmniejszego znaczenia i dlatego stoczniowcy nie zostali za to wynagrodzeni.Wynagrodzony zostal za to kapital ktory odwazyl sie zainwestowac w polskie przemiany i dobrze na tym zarobil.Niemniej jednak Polska tak czy inaczej na przemianach skorzystala. Probelm jest tylko w tym ze ludzie nie byli na to przygotowani i niktorych szczegolnie starszych zmiany te pozbawily srodkow do zycia bo w nowych warunkach obowiazuja nowe zasady do kotorych trzeba sie przystosowac. W PRLu jakby o nim nie mowic istnialy jasne zasady. Jedna z najwazniejszych i powszechnie uznawanych byla zasada "czy sie stoi czy sie lezy"..... Cale rodziny i pokolenia zyly wg tej jednej zasady nie przejmujac sie o przeszlosc ani przyszlosc bo ona byla zapewniona. Teraz ta zasada niestety przestala obowiazywac a na jej miejsce weszla diametralnie rozna mowiaca;Tylko ciezka praca albo spryt i przedsiebiorczosc przynosza sukces i to bylo najwieksze zaskoczenie dla Polakow bo przz caly PRL wiekszosc jednak uwazala,zeby zarobic ale sie nie narobic. Ci co PRLu nie pamietaja wiedza ze ta nowa zasada obowiazuje i nie tesknia to tej z PRLu ani moze nawet nie maja swiadomosci ze ona jest mozliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
miron999 Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 21.12.07, 08:52 ...i mam nadzieję, że PRL już nigdy nie wróci. Rozumiem samozachwyt garstki ludzi, inteligentów pracujących - nad premierami polskich filmów, polskich pisarzy, rozumiem zadowolenie klasy robotniczej, która po nocnych libacjach cuciła się sokiem z wodą z saturatora w oblepionej szklance. Nigdy nie zrozumiem celu upodlenia narodu, który musiał oglądać tylko ocet na półkach, wystawać kilka godzin po 3 banany dla dziecka (bo po tyle sprzedawali na łebka na święta), zgniłe mandarynki (bo nikomu się nie spieszyło z przeładunkiem ze statków), buty na kartki (konkretnie na stempel w książeczke dla dziecka). Macie pamięć bardzo krótką. Do tego nie tęsknię, bo nie ma do czego. W głowach Wam się poprzewracało (jak mówił Ryś Prezes Ochódzki)! Odpowiedz Link Zgłoś
entropia A ja pamiętam PRL... 21.12.07, 10:37 > wystawać kilka godzin po 3 banany dla dziecka (bo po tyle sprzedawali na łebka na święta), To fajnie u was było. Ja (rocznik 75) w dzieciństwie banana jadłem dwa razy - zawsze podzielonego między mnie i rodzeństwo. Wydawał mi się wtedy niewiadomo jakim smakołykiem. Pomarańcze były czasami (o istnieniu mandarynki dowiedziałem się po 89). Do dziś pamiętam jak mama zbierała skórki po pomarańczach - do późniejszego użycia w cieście. Przypominam sobie też szynkę (znajoma mamy była szefową Zakładów Mięsnych w moim mieście - wiec zdarzało się mieć luksus na święta), parówek z kolei za często nie jadałem - rarytas nie bywał w sklepach. Była parówkowa - ale nie sprawiała tyle radości. Czasami trafiały się wyróby czekoladopodobne (rodzice nie pili alkoholu, więc wymieniali kartki na wódkę na kartki na słodycze). Pamiętam, że nie było problemu z chlebem (w końcu był jako jeden z nielicznych artykułów wyrabiany przez prywaciarzy). Pamiętam Pana od WOS. Żeby dostać piątkę koniecznie trzeba było zrobić prasówkę z Trybuny Ludu (obecnie Trybuna). Za prasówkę z innej gazety dostawało się słabe oceny. No a Trybuny nie dało się użyć do kibelka - bo miała gładki papier. Używało się za to innych gazet. Często był papier toaletowy. Ale nie zawsze, wtedy właśnie przydawały się gazety. Zawsze w zapasie była jakaś rolka - na wypadek, gdyby przyszli goście. Była jeszcze wata - nigdy nie wiedzialem do czego właściwie nam ona potrzebna. Ciekawe czy gdybym był dzieckiem teraz, zastanawiałbym sie do czego nam potrzebne podpaski. Pamiętam Wojtka z klasy. Nikt go nie lubił, bo był synem milicjanta. A jak wszyscy wiedzieli milicja to świnie, które biją uczciwych ludzi. Pamiętam jeszcze trochę więcej, ale niestety praca czeka. Nie potrafię zrozumieć niektórych rozmówców. Niby sądząc z wypowiedzi starsi ode mnie, a nic z tych rzeczy nie pamiętają. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: A ja pamiętam PRL... 21.12.07, 20:22 entropia napisał: Czasami trafiały się wyróby czekoladopodobne (rodzice nie pili a > lkoholu, więc wymieniali kartki na wódkę na kartki na słodycze). ********************************** Interesujące jest to, że ten pomysł chwycił i dziś cały świat je wyroby czekoladopodobne. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrvs Re: A ja pamiętam PRL... 27.12.07, 11:33 bardzo dobrze żyło się w hitlerowskich niemczech, ludzie tam mogli się kochać, pracować, uczyć się, mieli co jeść i gdzie mieszkać, dlatego nie dziwie się że tyle inteligentnych osób wspomina dobrze tamte lata, podobnie jak np sam16 prl Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Re: A ja pamiętam PRL... 27.12.07, 12:59 piotrvs napisał: > bardzo dobrze żyło się w hitlerowskich niemczech, ludzie tam mogli > się kochać, pracować, uczyć się, mieli co jeść i gdzie mieszkać, > dlatego nie dziwie się że tyle inteligentnych osób wspomina dobrze > tamte lata, podobnie jak np sam16 prl Aż dziwne ,że polskich komucho-faszystów nie rozstrzelano ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kozodoj Re: A ja pamiętam PRL... 27.12.07, 14:34 Jednak to ty mało pamiętasz, bo trochę za młody jesteś. Gdybyś pamiętał smak ówczesnych parówek, to z pewnością wolałbys je od tego, co się teraz nazywa szynką. Wyroby czekoladopodobne pojawiły się w latach 80 kiedy socjalistyczna gospodarka już ledwo zipiała, ale wcześniej były bardzo dobre czekolady z Wedla i Goplany. Artykuł prawdę mówi - 90% PRL-owskich dóbr materialnych to był chłam, ale 10% było nieraz lepsze od obecnych najlepszych 10%. Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Re: A ja pamiętam PRL... 28.12.07, 14:49 Parówki jak parówki, a szynkę było trudno dostać. W Wielką Sobotę 1977 stałem w kilkugodzinnej kolejce w zadymce na mrozie żeby dostać płat wędzonej ale nie gotowanej szynki, całe 2 kg. Ludzie stojący kilka osób za mną już nie dostali nawet tego. Pamiętam dobrze, bo się pochorowałem. A ta czekolada od 22 Lipca dawniej E.Wedel albo goplanowska kosztowały 19 zł, gdy ludzie zarabiali 1000 zł. W stanie wojennym ludzie zarabiali 4000 zł, czekolada kosztowała chyba tylko ciut drożej, ale za to była na kartki. Nie pieprz głodnych kawałków, ja bym nigdy nie chcial wrócić do tego koszmaru. Chyba że byłeś w kaście uprzywilejowanej, tych co się sprzedali za talon na samochód, za przyspieszenie kolejki mieszkaniowej albo za możliwość wyjazdu zagranicę. Wtedy się nie dziwię twojej nostalgii. Są tu tacy, którzy twierdzą, że polityka ich nie dotyczyła. Może tacy byli, ale większość ludzi była pod czujnym dozorem. Co robiło kilkaset tysięcy donosicieli, żeby się wykazać? No, ale piewcy PRLu powiedzą, że takie były czasy. Za to teraz, gdy podejmuje się nieśmiałe próby ujawnienia konfidentów, to jest to brudne i nieodpowiedzialne. Wtedy było czyściutkie jak łza. Dlatego wolą PRL od IV RP. De gustibus... Odpowiedz Link Zgłoś
acid.jazz Re: A ja pamiętam PRL... 28.12.07, 01:02 entropia napisał: > > wystawać kilka godzin po 3 banany dla dziecka (bo po tyle sprzedawali na > łebka na święta), Pamiętasz ledwie parę lat po 1980, a to był mały wycinek PRL-u, wcześniej wcale tak nie było, ale to typowe, każdy widzi to, co chce widzieć i najwięcej do powiedzenia mają ci, co znają fakty ze słyszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
entropia Re: A ja pamiętam PRL... 28.12.07, 12:22 > Pamiętasz ledwie parę lat po 1980, a to był mały wycinek PRL-u, wcześniej wcale > tak nie było, ale to typowe, każdy widzi to, co chce widzieć i najwięcej do > powiedzenia mają ci, co znają fakty ze słyszenia. Nie napisałem nic co znam 'ze słyszenia'. Opisałem tylko to co pamiętam sam. Ty natomiast sypiesz konkretami aż się kurzy :) Jak chcesz mogę jeszcze dodać opowieści (ze słyszenia) jak to było w latach pięćdziesiątych. Kułaki, prywaciarze, przymusowe opłakiwanie śmierci Stalina w zakładach pracy. Przymus wstępowania do Partii, jeśli chciało się wykonywać pewne zawody. Czy to miałeś na myśli pisząc 'wcześniej wcale tak nie było'? Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Re: A ja pamiętam PRL... 28.12.07, 14:56 Pewnie, że tak nie było, bo conajmniej do połowy lat sześćdziesiątych bananów w PRL nie było wcale. Ojciec nam przywiózł z wycieczki na Targi Lipskie w 1962 - to był pierwszy banan, jaki jadłem w życiu. Trochę przejrzały, bo zanim dojechał, trochę się rozpaćkał. Smakował bosko - nieoczekiwany gość z egzotycznego świata. A później była bananowa młodzież - taka, której się w głowie poprzewracało od dobrobytu, bo ich starych było stać na banany. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Za Gierka, to było dobrze... 21.12.07, 11:36 Co do cytatów, to mam lepszy (cytuję z pamięci, więc może niedokładnie). Z powieści fantastycznej, która nie powstała za komuny, więc z definicji jest kiepska. Przeniesiony w czasie z lat 60-tych w 90-te chłop próbuje ogarnąć intelektualnie nową rzeczywistość. - Komunistów, dużo powiesili? - pyta. - Żadnego. - Uciekli? - Nie, zostali. - Patrz pan, jaki naród głupi. Znałem recydywistę, który przy wódeczce opowiadał o latach spędzonych w więzieniu. Nie był orłem intelektu, może dlatego nie wspominał miło i z tęskną nostalgią aluminiowych sztućców, więziennej biblioteki, gazetki ściennej ani filmów wyświetlanych od święta w świetlicy. Jeśli za komuny była taka super kultura, a teraz nędza, to może wybierzmy ze 200 współczesnych filmowców, pisarzy, malarzy itp. Załadujmy ich do bydlęcych wagonów i wyślijmy do Białorusi bez prawa powrotu. W ciągu roku w warunkach zbliżonych do PRL stworzą nam takie arcydzieła, że uklękniemy z zachwytu. Odpowiedz Link Zgłoś
nexxon === W PRLu bylismy soba... mielismy personality 27.12.07, 10:33 "... to może wybierzmy ze 200 współczesnych filmowców, pisarzy, malarzy itp. Załadujmy ich do bydlęcych wagonów i wyślijmy do Białorusi bez prawa powrotu. W ciągu roku w warunkach zbliżonych do PRL stworzą nam takie arcydzieła, że uklękniemy z zachwytu." Nie wiem czy to przejdzie ale pomysl doskonaly. Polska stala sie krajem wyjalowionym, wypramym z wartosci i dumy. W ciagu pierwszych 20 lat po wojnie zbudowano od nowa polski przemysl, odbudowano miasta - nawet pobudowano calkiem nowe jak Nowa Huta, stworzono system opieki zdrowotnej, szkoly dla wszystkich - nie byly to systemy na miare swiatowa ale po wojnie wiele rozwinietych dzis krajow nie bylo w sytuacji lepszej (np w takich krajach jak Hiszpania czy Irlandia warunki zycia byly nie lepsze niz u nas). Kultura? mozna miec wiele zastrzezen ale bylo bez porownania lepiej niz dzis. I w sporcie odnosilismy sukcesy na miare swiatowa Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Re: === W PRLu bylismy soba... mielismy personal 27.12.07, 13:04 nexxon napisał: > "... to może wybierzmy ze 200 współczesnych filmowców, pisarzy, > malarzy itp. Załadujmy ich do bydlęcych wagonów i wyślijmy do > Białorusi bez prawa powrotu. W ciągu roku w warunkach zbliżonych do > PRL stworzą nam takie arcydzieła, że uklękniemy z zachwytu." > Za PRL mieli większe możliwości,logistyczno ,materiałowo ,sprzętowe. np.w Akademii Filmowej studenci "marnowali" taśmę kilometrami. Odpowiedz Link Zgłoś
emelem1 Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 27.12.07, 10:03 miron999 napisał: Nigdy nie zrozumiem celu upo > dlenia narodu, który musiał oglądać tylko ocet na półkach, wystawać kilka godzi > n po 3 banany dla dziecka (bo po tyle sprzedawali na łebka na święta), zgniłe m > andarynki (bo nikomu się nie spieszyło z przeładunkiem ze statków), buty na kar > tki (konkretnie na stempel w książeczke dla dziecka). juz nie przesadzaj, kartki na butu były tylko przez jakiś czas w latach 80, ocet tez;-) pamiętaj jeszcze o pomarańczach z zaprzyjaźnionej Kuby, w DTV to był nius ,<statek z pomarańczami już płynie do portu w Szczecinie, trafią do handlu przed świętami>, a one były takie wstrętne , zielone i kwaśne Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 27.12.07, 10:13 "Obalenie komunizmu mialo na celu otwarcie rynku zamknietego przez komunizm przez 60 lat" Rany Julek! Kto likwidował wolny rynek w 1929 (albo 1920) roku? Mi wychodzi, że to musiał być Piłsudski. Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 27.12.07, 13:22 > Rany Julek! Kto likwidował wolny rynek w 1929 (albo 1920) roku? W Rosji sowieckiej zlikwidowali jeszcze wcześniej, więc średnia prawidłowa wychodzi. Komunizm/realny socjalizm to nie tylko PRL. W 1920 roku mieliśmy kupę szczęścia, że udało się bolszewików pod Radzyminem odpędzić! Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 28.12.07, 15:03 Nie pomyliło Ci się z Hilarym Mincem? Wygrał bitwę o handel w roku 1949. Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 27.12.07, 12:51 > Takze komunistyczna propaganda byla o wiele mniej nachalna od tej > ktora dominuje dzis w kraju. No to chyba zylysmy w dwoch roznych PRL-ach (niech cie moj nick nie zmyli, nie mam dwudziestu paru lat ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
kozodoj Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 27.12.07, 14:40 No nie wiem, nie wiem... Wtedy sekretarze partyjni nie produkowali się w co drugim programie telewizyjnym, a teraz to co i rusz albo polityk, albo ksiądz. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrvs Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 28.12.07, 01:48 :D:D:D:D:D oprócz "spotkania z przyrodą" i Słodowego od rana do wieczora propaganda, jeśli nie politycy w odwiedzinach w stoczni albo kopalni, to miły i stanowczy głos komentatora uświadamiajacy nam, jak mamy dobrze, i jak źle dla nas chcą obszarnicy i nato(nie wiem czemu pastusiak nie ma schizofreni), wiadomości o zbiorach z hektara, i to wszystko przeplatane przyjaźnią w "czterech pancernych". Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 28.12.07, 15:08 Kochany! Nie pamiętasz, że prawie każdy Dziennik zaczynał się od "Towarzysz Gierek odwiedził dzisiaj..."? A pamiętasz dyżurne robotnice, które protestowały na właściwe tematy? A pamiętasz, jak... E, co Ci będę pisał - widzę przecież, że pamięć masz mocno wybiórczą. A może Cię w PRL w ogóle nie było? Odpowiedz Link Zgłoś
hoyacarnosa Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 27.12.07, 22:33 może i wtedy była nachalna ale nikt rozsadny jej nie wierzył albo prawie nikt. teraz ogłupia przede wszystkim ludzi starszych. moj tesc zawsze chwalil gomulke, gierka i jaruzelskiego. teraz to minelo i chwali rydzyka z kaczynskimi. widocznie wiekszosc lubi skrajnosci. jesli wspominam mile lata 60-70 to dlatego, ze bylam mloda. ale tez nie popadam w skrajnosci. wspominanie tamtych czasow z perspektywy bananow jest smieszne. teraz tez niektorzy nie maja frykasow. zabawne jest to, ze najbardziej psiocza na prl ci, ktorzy mieli wtedy stosunkowo dobrze. wiem co pisze. ojciec mojej przyjaciolki (nienawidzi prl)byl za gomulki ministrem. i mozna tak bez konca. Odpowiedz Link Zgłoś
rangheros Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 27.12.07, 23:09 sam16 :)) > Nic dodac, nic ujac ! Podpisuje sie pod wszystkim co napisales. > Ja do Polski wrocilam po prawie cwiercwieczu i zauwazylam jedno. > Oni tu juz nie mowia po polsku tylko po polskiemu. I nie mam na > mysli statystycznego Kowalskiego tylko dziennikarzy, komentatorow, > artystow, o politykach lepiej wcale nie mowic. > Kabaret? Dzis? Nie istnieje, bo tych kilku rozwrzeszczanych > facecikow miotajacych sie z wrzaskiem histerycznie po estradzie > trudno nazwac prawdziwymi kabareciarzami. > No i najwazniejsze - za komuny wiedzialam z ktorej strony i za co > moge dostac kopa. Dzis nie wiem. > Takze komunistyczna propaganda byla o wiele mniej nachalna od tej > ktora dominuje dzis w kraju. U Was tez to angielsku sie nie mowi, tylko po "anglijskiemu", chyba.. te Wasze "convo", "invite", itd. niedlugo najdluzszy wyraz w USA bedzie mial 3 litery. Ameryka tez nie jest ta, krora miala niegdys klase. A co do propagandy - takiego prania mogu jak w USA , to chyba nigdzie nie ma na swiecie. Mam wrazenie, ze istnieja tylko USA a dookola Wielka Dziura z barbarzyncami. Wy juz obecnej Polski nie rozumiecie, tak jak ja nie poprafie tutaj dogadac sie z Polonia, ktora wyjechala 20 lat temu. Nie lubie folkloru, i wspomnienia mam inne zupelnie, ja juz pamietam pelne polki w Kraju i paszport w kieszeni.. A w USA wiesz skad mozesz dostac kopa? Bo moze od tego sasiada, co tak pieknie sie usmiecha, a jutro napisze raport na policje, ze Twoj grill dymi za bardzo...(takie donosiki widzialem na wlasne oczy, ci ludzie grilla robia moze 2 razy w roku, a "kochani sasiedzi", ktorzy zawsze pytaja "how are you" pisza donosy...To modne w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrvs Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 28.12.07, 01:53 hehe a myślałem ze to niemiecka specjalność te donosiki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
7yearitch Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 27.12.07, 11:09 Witam serdecznie, przyznaję,iż nie przeczytałem dalszych wpisów (więc może tam znajdę odpowiedź na pytanie, skoro było tak super, to dlaczego zza oceanu? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: PRL to jedyna Polska jaka znam.. 27.12.07, 12:50 > Bylo biednie ale nikt nie zabirze nam tych emocji zwiazanych z > kolportowaniem i czytaniem bibuly.Wyczekiwanie na podteksty > polityczne w kazaniach Wyszynskiego czy Wojtyly.Bojkotowanie > dziwnnika TV w stanie wojennym i inne takie drobne To wszystko sa przejawy nienormalnosci PRL. Mozna czuc do nich sentyment, ale nie przesadzaj z ich wychwalaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Skoro było ci tak dobrze, to czemu wyjechałeś?! 27.12.07, 13:25 Chociaż... Mówisz, że w 89 roku dopiero? To może właśnie z obawy, że przestanie ci być dobrze? Ale w takim razie ręki ci nie podam... Odpowiedz Link Zgłoś
read1 jeśli chodzi o promocję komuny 21.12.07, 08:45 to gadzinówka jest zawsze gotowa Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: jeśli chodzi o promocję komuny 21.12.07, 09:53 read1 napisał: > to gadzinówka jest zawsze gotowa przecież nie chwalili kryptopezetpeerowskiego PiS i wodzusia, więc nie przesadzaj Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Marudzisz, Orliński 21.12.07, 11:43 Wystarczy zajrzeć do "Gazety Telewizyjnej" - tam co rusz masz entuzjastyczne recenzje różnych "Ekip" "Twarzą w twarz" czy "Magd M." - jest super, jest super, więc o co ci chodzi, hę? Odpowiedz Link Zgłoś
przedwieczorny Szanowny Panie. 21.12.07, 11:45 Pisze Pan z perspektywy człowieka nie mającego bladego pojęcia czym był PRL. Szkoda że nie napisał pan podobnego tekstu o dynamicznym rozwoju Niemiec pod rządami Hitlera, pod tytułem "Hitlerowskie Niemcy są fajne po latach". Wzrost PKB mieli większy niż obecnie. Albo równie dobry byłby tekst "ZSRR jest fajny po latach" Tam w kulturze też się działo wtedy, oj działo, nie to co teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
uyu Re: Szanowny Panie. 21.12.07, 13:38 Chwileczke! To co mamy zrobic, my, ci ktorzy urodzili sie i wychowali w tej strasznej komunie. Ci, ktorzy na wlasnym grzbiecie odczuli jej konsekwencje? Wyrzucic nasza przeszlosc na smietnik tylko dlatego zeby przypodobac sie neofitom? Pisze neofitom, bo ze zdziwieniem zauwazylam wielkie zmiany duchowe u wielu z moich rowiesnikow. Dzis z taka sama zarliwoscia biegaja na spotkania kolka rozancowego, z jaka niegdys biegli na partyjne zebrania. I niech mi nikt glupot nie klepie, ze byl przesladowany z powodow religijnych. Cholera! Kwiatki sypalam, na religie chodzilam, u komunii bylam, bo mnie rodzina zmusila i nikt nikogo z tego powodu nie powiesil. Za to pamietam problemy tych, ktorzy zajmujac wysokie stanowiska partyjne ukradkiem chodzili do kosciola. No coz, w zyciu trzeba wybierac, albo - albo. Patrze dzis na Kaczynskich i ich poplecznikow i zastanawiam sie dlaczego nie oddadza zdobytych w komunie (tfuj!) dyplomow. Nie pozbeda sie mieszkan przydzielonych przez komuchow itp. Sluchajac ich ma sie wrazenie, ze przez caly ten czas chodzili kanalami i oddychali innym powietrzem. Wyglada na to, ze jest inaczej, bo patrzac na ich zyciorysy to dosc skrupulatnie i chetnie wycyckali komunistyczna krowe. No ale jak sie robi kariere naukowa w stanie wojennym to pewnie ma sie zaslugi. Ja nie mialam i nie zrobilam !!! Nie wiem dlaczego nikt nie chce zrozumiec tego, ze lata komuny to juz historia i konsekwencja tego co je poprzedzalo. Zamiast siedziec i smarkac sie nad przedmurzem itp. nie lepiej zajac sie przyszloscia? Nelson Mandela spedzil 28 lat w wiezieniu. Pierwsze co zrobil po objeciu wladzy to jednym ruchem zamknal drzwi przeszlosci, bo wiedzial doskonale, ze inaczej dojdzie do dramatu. Ale to madry czlowiek. A takich w Polsce bolesnie nam brak. Nie zycze sobie, zeby gowniarze (doslownie i w przenosni) zbijali polityczny kapital na przeszlosci moich bliskich i mojej. Juz rozumiem slowa mego tescia, akowca i powstanca warszawskiego, ktory widzac to co sie dzieje, z gorycza powiedzial "O taka Polske nie walczylismy". Nie wiem co powiedzialby widzac ostatnie dwa lata. Odpowiedz Link Zgłoś
przedwieczorny Re: Szanowny Panie. 21.12.07, 15:14 Powiem szczerze. Nie rozumiem jak to się ma do tego co ja napisałem. No trudno, nie muszę rozumieć wszystkiego choć się staram. Pozdrawiam świątecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
forresty Re: Szanowny Panie. 21.12.07, 17:24 A ja powiem tak... Byłoźle i było dobrze. Sam pamietam gazetę w kiblu ale z drugiej strony jak odwieźliśmy kilkadziesiąt kilo makulatury to cały worek papieru było w zamian ale to już trochę później (tak w 87r mniej więcej). Samochodów nie było ale jak ktos w bloku doczekał malucha to balanga była przez dni parę dla całej klatki sąsiadów. Raz pamietam jednego delikwenta spod trójki co to tak oblewał samochód że następnego dnia stracił prawo jazdy :-) Pierwsza pralka ktora nie była Franią to był jakiś automat Zelmera wystany w jakichś koszmarnych kolejkach. CAŁa rodzina wpatrzona jak w obrazek - szkoda było prać normalnie żeby toto się przypadkiem nie popsuło. a jak się popsuło to się dzwoniło do wujka Zbyszka z PECu ktren to wujek za drobną opłatą w płynie naprawiał programator którego nigdzie kupić nie szło. Pomarańczy nie było. Ale jak juz pod choinkę dali to się człowiek cieszył jakby wygrał w totolotka. Zielone to, kwaśne ale do dzis się pamieta smak - tak samo ptasiego mleczka co to dzieciakom w paczkach dawali. Ludzie nie wystapili przeciw władzy bo kochali Amerykę tylko dlatego ze byli głodni i siermiężnie ubrani. Gdyby Prl pozwalał żyć jak Niemcom na zachodzie, gdyby władza nie trzymała obywateli za przysłowiowa mordę a ZSRR udzielał bratniej pomocy tak jak USA udzieliły Japonii, Korei PŁD to głowę daję ze nikt systemu by nie obalał bo i po co? Tyle że każdy wie że życie na poziomie zachodnim a praca i ekonomia na poziomie wschodnim wzajemnie się wykluczały. Kiedyś zastanawiałem się czy ludzie tacy jak Gomułka, Breżniew, Gierek, Jaruzelski, Żivkov i cała ta zgraja partyjnych przywódców mogłaby stworzyć nowoczesne państwo w którym obywatel nie musiał być skazany na zastępowanie cytryny kiszoną kapustą? Ze złudzń odarło mnie wystapienie jaroszewicza do stoczniowców w którym z objaśniał zbuntowanym stoczniowcom (jak Gommułkę zdjęto ze stanowiska szefa). Sytuacja jest dramatyczna na rynku smalcu. Musicie wiedzieć ze jesteśmy zapożyczeni na kilkaset ton smalcu. Wiecie toarzysze ile to trudu wymaga pożyczenie od Czechów zapasu smalcu. Smalcu bez którego możemy mieć trudnosci w zaspokojeniu zapotrzebowania krajowego na smalec. A wiecie towarzysze ile mamy zobowiązań? Ile długów wobec zachodnich partnerów którzy chcą nas rzucić na kolana? "... I tak dalej i tak dalej o pomocy krajów sąsiedzkich, wieprzowinie, smalcu, margarynie. Ci ludzie byli ukrztałtowani przez wojsko i wojnę i taki też obraz rzeczywistości potrafili tworzyć i to tworzyli. Obraz siermieżny, skuty wojskowym drylem w którym społeczeństwo szukało ścieżek do własnej szczęśliwosci. I tymi scieżkami były te maluchy, te grundigi na talony w sklepach dla milicjantów i górników, kubańskie pomarańcze o których przybyciu do portu czytało się w krajowej prasie. I w tych sasiedzkich imprezach których dzis juz mało kto pamięta. Jak wracam do starego bloku to serce się kraje bo ludzie którzy wcześniej sobie pomagali dziś powstawiali podwójne drzwii, z mieszkań nie wychodzą a zamiast sąsiedzkich iprez są procesy o wielkosć udziałów we wspólnej cześci nieruchomosci No i tak sie to kręci . I tak źle i tak niedobrze. Mnie sie jedna rzecz generalnie nie podobała w PRL. Brak szacunku człowieka na stanowisku do drugiego człowieka. Tak jakby w PRL urzędowo zapisano ze państwowa posada zobowiazywała do kopania bliźniego w ryj. A najdziwniejsze było to ze te same osoby po robocie były całkiem do rzeczy choć oczywiście wyjątki się zdarzały. Odpowiedz Link Zgłoś
ned_pap Re: Szanowny Panie. 21.12.07, 19:19 > Samochodów nie było ale jak ktos w bloku doczekał malucha to balanga była przez > dni parę dla całej klatki sąsiadów. Oczywiście, że PRL nie była złem wcielonym, gdzie za każdym obywatelem chodził szpicel. Nigdy nie jest tak, że coś jest tylko złe albo tylko dobre. Dla mnie najgorsze w tym systemie (który nota bene znam tylko z opowiadań, własne wspomnienia są dość mgliste) było właśnie to upodlenie człowieka. Tak jak wtedy wszyscy cieszyli się jak cholera z kilku pomarańczy, tak teraz ludzie mieszkający na Syberii czy w Kazachstanie cieszą się z przysłanych im używanych ubrań czy książek. Według mnie właśnie takie upokorzenie, w porównaniu ze standardem życia "na Zachodzie" było czymś, co powoduje moje zdziwienie, kiedy ludzie mówią, że "za komuny" było lepiej, bo dzieci jeździły na kolonie i nie było bandytyzmu na ulicach. Bo dzieci jeździły na kolonie, głównie do tekturowych baraczków i przywoziły na pamiątkę wszy i niestrawność po kolonijnej kuchni, a bandytyzmu nie było - ale tylko tam, gdzie świeciły latarnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Szanowny Panie. 21.12.07, 19:43 no ale jesli upodlenie czlowieka zamyukalo sie w braku pomaranczy, to kurcze PRL rajem byl. a to na 'zachodzie' to raczej mityczne bardziej bylo. nie wszyscy zyli i zyja ja w Dynastii.... niedawno widziaelm Anglie w fotografii z lat 70tych. nie wierzylem wlasnym oczom. tak sobie pomysalem, ze oni wszysyc by wybrali zycie w PRLu..... Odpowiedz Link Zgłoś
zezun Re: Szanowny Panie. 27.12.07, 11:47 "Bo dzieci jeździły na kolonie, głównie do tekturowych baraczków i przyw > oziły na pamiątkę wszy i niestrawność po kolonijnej kuchni, a bandytyzmu nie by > ło - ale tylko tam, gdzie świeciły latarnie." dogi ned-pap - faktycznie zna Pan/i PRL tylko z opowiadań - jeździłam na kolonie w PRL-u i proszę mi wierzyć ani raz nie były to baraki (kolonie były w budynkach szkół), nie chorowałam na żołądek ani nie miałam wszy. Natomiast moje dzieci już nie jeździły, a wszy przyniosły już z nie PRL-lowskiej szkoły, a tyle ile obecnie pisze prasa o warunkach na niektórych koloniach nie mieści się w głowie, tak więc bez przesady Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Szanowny Panie. 27.12.07, 13:00 Dwa razy bylam na koloniach w PRL - raz w barakach, raz w budynku szkoly. Raz przywiozlam wszy, raz nie. Niestrawnosc (delikatnie mowiac) byla na porzadku dziennym w OBU przypadkach. Wiec po prostu mamy rozne doswiadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Re: Szanowny Panie. 27.12.07, 13:30 funia81 napisała: > Dwa razy bylam na koloniach w PRL - raz w barakach, raz w budynku szkoly. Raz > przywiozlam wszy, raz nie. Niestrawnosc (delikatnie mowiac) byla na porzadku > dziennym w OBU przypadkach. Wiec po prostu mamy rozne doswiadczenia. Obecnie to dzieci jeżdżą na kolonie masowo. I mieszkają w Hiltonie Odpowiedz Link Zgłoś
kozodoj Re: Szanowny Panie. 27.12.07, 14:55 Proszę bardzo - świetny przykład, jak powstaje czarna legenda PRL-u produkowana przez tych, którzy tamtych czasów nie pamiętają. Na kolonie letnie nie jeździło się wtedy do żadnych "baraczków", tylko np. do normalnych przyszkolnych internatów, które inaczej stałyby latem puste. I raczej trudno było wtedy złapać wszy, bo przed każdym wyjazdem był obowiązkowy przegląd zakończony wbiciem do karty kolonijnej stempla o zabawnej treści "dziecko wolne od wszawicy". Przeglądy takie były również regularnie wykonywane w trakcie roku szkolnego przez szkolne higienistki. Natomiast teraz to i owszem, w warszawskich szkołach wszawica się szerzy, a przeglądów robić nie wolno podobno ze względu na ochronę danych osobowych (???!!! - tak właśnie tłumaczyła swoją niemoc wobec tego problemu dyrektorka pewnej warszawskiej szkoly podstawowej). Odpowiedz Link Zgłoś
ozpol Re: Szanowny Panie. 28.12.07, 06:46 Sam Pan Twprzy legende, ale poco. Ja bylem na koloniach 7 razy. Ani razu nie miale karty kolonijnej ale wszy przywizlem raz. W szkole nigdy nie mialem kontaktu z higienistka, bo takowej w naszych szkolach nie bylo.Ciekawe gdzie to bylo. Kazdy ma rozne doswiadczenia z PRL i jak widac jednak nie bylo w PRL wszedzie tak samo i rowno. Kazdy ma swoje doswiadczenia i dlatego ja wyjechalem z PRL i nie wracam do obecnego "raju". kozodoj napisał: > Proszę bardzo - świetny przykład, jak powstaje czarna legenda PRL- u produkowana > przez tych, którzy tamtych czasów nie pamiętają. Na kolonie letnie nie jeździło > się wtedy do żadnych "baraczków", tylko np. do normalnych przyszkolnych > internatów, które inaczej stałyby latem puste. I raczej trudno było wtedy złapa > ć > wszy, bo przed każdym wyjazdem był obowiązkowy przegląd zakończony wbiciem do > karty kolonijnej stempla o zabawnej treści "dziecko wolne od wszawicy". > Przeglądy takie były również regularnie wykonywane w trakcie roku szkolnego > przez szkolne higienistki. Natomiast teraz to i owszem, w warszawskich szkołach > wszawica się szerzy, a przeglądów robić nie wolno podobno ze względu na ochronę > danych osobowych (???!!! - tak właśnie tłumaczyła swoją niemoc wobec tego > problemu dyrektorka pewnej warszawskiej szkoly podstawowej). Odpowiedz Link Zgłoś
hoyacarnosa Re: Szanowny Panie. 27.12.07, 22:57 Brak szacunku człowieka na stanowisku do drugiego człowieka. i to wlasnie sie nie zmienilo. jesli ty myslisz inaczej to widocznie mialam pecha. a co do stosunkow sasiedzkich to byly wspaniale. nie ma porownania z tym, co jest dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
hoyacarnosa Re: Szanowny Panie. 27.12.07, 22:51 bardzo mi sie podoba twoj wpis. najbardziej nienawidza komuny ci, ktorzy nawiecej na niej zyskali. wstydza sie tego (a moze nie) i ten wstyd chca przerzucic na nas, zwyklych ludzi. ja za komuny mialam mieszkanie lokatorskie i nic poza tym. teraz mam 2 dzialki budowlane, mieszkanie wlasnosciowe 2x wieksze i nie pluje na to, co bylo. mnie mieszkanie nie sfrunelo z nieba jak kaczynskim. ciezko na to z mezem pracowalam (a jestem rowiesnica kaczynskich). caly czas jak slysze o tej zlej komunie, to czekam az ci, ktorzy zdobyli dobra roznorakie , to ich sie po prostu zrzekna. pluc mozna, to nic nie kosztuje. zwrot uzyskanych wtedy majatkow kosztuje. i do tego juz nie sa tacy chetni. Odpowiedz Link Zgłoś
yanuss PRL jest fajny po latach 21.12.07, 13:15 To jest takie go...niarskie podejscie. Bardzo to przypomina wciskanie ludziom Misia jako symbolu PRL-u. Wazniejsze jest jednak by ludzie pamietali jak starali sie o paszport w prawdziwym urzedzie, jak czyhali na dobra ksiazke czy wystawali noca po pralke. Jak fatalnie uczono jezykow obcych procz rosyjskiego. Popkultura w PRL-u to naprawde nie jest PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
barbara444 michnik "dysydent" teskni do czasow SB i UB 21.12.07, 14:42 Przeciez wtedy mail takie plecy ze byl panem zycia i smierci. Teraz moze tylko doope lizac swoim protektorom z KOngresu cebulojadow w USA i "wydawac" najgorszy szmatlawiec gorszy od najgorszego w PRL. Idz sie adas upij z urbanem Odpowiedz Link Zgłoś
letalin PRL 21.12.07, 15:11 Większośc nie widzi różnicy między swoją własną historią życia, a historią PRL. Przenoszenie swoich doświadczeń w skali jednostki na całą ówczesną rzeczywistośc, to podstawowy błąd. Byłem szczęśliwy w tamtych czasach, chociaż nie miałem butów na zimę, nie miałem książek, które mimo, że wydawane w dużych nakładach znikały pod ladą, nie miałem jako dziecko zabawek, na które moich rodziców nie było stac, chociaż oboje pracowali i mieli średnie pensje. Nie miałem dobrych nauczycieli, bo selekcja do tego zawodu była negatywna. Albo nigdy już później nie przeżyłem tak głęboko smaku bułki z szynką, spotkań z dziewczyną, pierwszych własnych pieniędzy...Tylko co to ma wspólnego z PRL??? PRL na szczęście nas nie zabił, ale czy to znaczy , że był OK. Dzierżyński też nie wszystkich zabił... A ,że jest koniunktura na gadżety z PRL , to nic dziwnego, że ktoś o tym napisał ksiązkę . Mamy wolny rynek. Odpowiedz Link Zgłoś
agata789 Re: PRL 21.12.07, 16:05 letalin napisał: > Nie > miałem dobrych nauczycieli, bo selekcja do tego zawodu była > negatywna. To nie jest chyba dobry przykład, bo teraz selekcja do zawodu nauczycielskiego jest jeszcze bardziej negatywna. W latach 60-tych i 70-tych było podobno sporo nauczycieli z prawdziwego zdarzenia, nawet w prowincjonalnych czy peryferyjnych szkołach. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai Re: PRL 21.12.07, 16:21 PRL nie umarł. Jestw was. Tak,w was, partyjni propagandziści, za 90 gr od postu opluwający wszystkich, którzy wedle waszych kryteriów nie są "Polakamy-Katolikamy-patryjotamy", jezykiem przy którym Moczar by się zarumienił. Jestw genetycznych patriotach", jak pewien poseł. Jest w neofitach, którzy klęczeli przed I sekretarzem i denuncjowali twardo wszystkich, którzy nie chodzili na zebrania partyjne a teraz kleczą przed ojcem-dobrodziejem i denuncjują twardo tych, co nie chodzą na mszę św. lub - o zgrozo - ośmielą się krytycznie wyrazić o RM.Wszystko to by zrobić karierę, "ustawić", "nachapać"... Tak - to jest najgorszy spadek i szumowina po PRL. A zwykli ludzie? Zwykli ludzie w PRL zyli starajac się nie świnić tu i tam, pobierali się, mieli dzieci, czekali na swoje wymarzone M- ileś, które urzadzali stojąc w kolejkach, aż nawet nie spostrzegli że upłynęła im młodosc i mają kilka, góra kilkanaście, lat do emerytury....już w RP. Nie będą pluli na kraj swojej młodości, bo po mprostu nie potrafią. "Kraina młodosci zawsze pozostaje krainą czarodziejską" (Henry James) Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: PRL 21.12.07, 18:24 to ciekawe co Pan mowi, ale chyba bardziej skomplikowane. Bo PRL stwarzal tez kontekst w ktorym to Pana szczescie bylo mozliwe. bo wiekszosc Pana kolegow nie miala butow na zime, albo miala 'niewyjsciowe' - bo ich tak ogolnie nie bylo. dzisiaj dzieci musza sie zmagac z cala masa i pokus i presji zeby miec nike'i addidasy, diesle, levi'sy i nie wiem co jeszcze. w badaniach ktore robilem wychodzilo to dosc jasno. upraszczajac: ludzie wola szarzyzne, bo nie doprowadza do wyscigu szczurow. dzisiaj musza sobie radzic glownie z tym, ze ich nie stac na rzeczy na ktore stac sasiada, kolege, kuzyna itd itd. mikrohistorie sa wpisane w makrohistorie. i nie sa sie tak prosto ich oddzielic jak Pan sugeruje. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: PRL 27.12.07, 10:46 > Tylko co to ma wspólnego z PRL??? no właśnie to jest prawdziwy prl! artykuł jest właśnie o tym - do dziś, mówiąc o prl-u, przedstawiamy go jako świat odbity w oczach ogółu, przy tym jedynie w taki sposób, w jaki wydaje nam się, że ogół go widział. a przecież nikt nie przeżywał tych czasów jako ogół - ogół polaków, ogół opozycjonistów, ogół uciśnionych ludzi. każdy przeżywał te czasy na swój własny sposób, ma swoją prywatną historię, prywatne radości i smutki. dlatego właśnie takie książki są fajne - pozwalają odnaleźć swoje własne, prywatne wspomnienia, a nie opowiadają historię męczeństwa narodu, której każdy z osobna wcale nie przeżywał. Odpowiedz Link Zgłoś
kozodoj Re: PRL 27.12.07, 15:01 O ho, ho, a teraz to dopiero mamy selekcję pozytywną do zawodu nauczyciela! Artykuł mówi, że PRL jako system społeczno-gospodarczy był oczywiście do chrzanu, ale było wtedy trochę rzeczy na poziomie, do którego obecnie mamy daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
a-13-5 PRL jest fajny po latach 21.12.07, 16:41 a ciekawe co pozostalo po IV Najaśniejszej? Odpowiedz Link Zgłoś
a-13-5 PRL jest fajny po latach 21.12.07, 17:12 prosze nie mylic lat piedziesiatych-szesdziesiątych gomulkowskiej siermięszczyzny, z pozornym na krechę dobrobytem gierka i osiemdziesiątymi łajdackimi latami ciemości junty jaruzelskiego Odpowiedz Link Zgłoś
yah_42 prywatyzuje sie PRLowski dorobek 21.12.07, 17:15 .. tez sprzedajac wspomnienia i narzekania - ale co z prawami autorskim ? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: prywatyzuje sie PRLowski dorobek 21.12.07, 20:27 yah_42 napisał: > .. tez sprzedajac wspomnienia i narzekania - ale co z prawami > autorskim ? *********************************** Sądzisz, że sekretarze PZPR powinni oskarżyć Kaczyńskich o plagiat? Odpowiedz Link Zgłoś
takizenek = "Sekretarze PZPR powinni oskarżyć Kaczyńskich... 27.12.07, 10:53 ... o plagiat". Swietne zdanie maruda... Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: PRL jest fajny po latach 27.12.07, 10:34 Zanim pan zacznie pisać o życiu na krechę, proszę się zapoznać z zadłużeniem III RP. Odpowiedz Link Zgłoś
erm.land PRL jest fajny po latach 21.12.07, 17:32 Kultowe enerdowskie ogórki to ogórki SPREEWALDZKIE, a nie "szwarcwaldzkie". Szwarcwald jest Wessi, a rzeka Spreewa, tudzież Spreewald, jest Ossi. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
astygmatyk PRL jest fajny po latach???? 21.12.07, 21:03 Nie rozumiem jak ktos moze sie entuzjazmowac Perelem i jeszcze czuc do "niego" nostalgie... Chyba, ze kogos cieszy bezprzykladne w naszej historii schamienie, totalny upadek inteligencji i powszechna brzydota, ktora wgryzla sie w Polske jak koltun i mimo uplywu lat wciaz nie moze byc wykorzeniona... Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: PRL jest fajny po latach???? 21.12.07, 21:15 sluze wyjasnieniem. wiekszosc spoleczenstwa ma w nosie schamienie, upadek inteligencji i powszechna brzydote. woli z kolei zapic w pracy, nie pojsc do niej prez trzy dni, bo klin klinem i wiedziec, ze sile przewodniej narodu wlos z glowy nie spadnie. siedziec czy lezec z nalezacymi sie pieniedzmi. co wiecej, woli nie podejmowac tysiecy decyzji, ktore podejmuje za te wiekszosc panstwo (jednolite ubiory, towary, auta itd itd) lub tez nie pozwala jej podejmowac (zabierajac paszporty czy tez nie pozwalajac na ogladanie 'zachodnich' filmow).'Nowe' wprowadzilo miedzy innymi koniecznosc przeroznych decyzji, w tym o swoim wlasnym losie. a to wielki ciezar. a brzydota? co kogos pod budka z piwem (pamietacie budki z piwem?) obchodzi brzydota? proste? jasne ze proste. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrvs Re: PRL jest fajny po latach???? 28.12.07, 02:02 dalatata dokładnie tak, zgadzam się z każdym słowem tu i wyżej napisanym, chociaż wolałbym żeby to wyglądało inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
kozodoj Re: PRL jest fajny po latach???? 27.12.07, 15:09 Co do schamienia, to w czasach PRL jadąc tramwajem bardzo rzadko słyszało się pełnym głosem i bez żenady wypowiadane słowa "k..wa", "pie...lę", "zaj...sty" itp. Teraz to norma - chyba rzadziej zdarza mi się kurs tramwajem bez usłyszenia słów z tego repertuaru niż z usłyszeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
fagay Re: PRL jest fajny po latach 21.12.07, 21:02 Moje najpiekniejsze lata to lata Gomulki a potem Gierka. Byla wspaniala woda sodowa z saturatorow, dzisy szarik z CDT-u, kielbasa zwyczajna w stolowce studenckiej. Byly znakomite seriale telewizyjne (Czterech Klosow i Pies). Byla "Muzyka i Aktualnosci" chloszczaca bezlitosnie leniwych kelnerow i nachalnych prywaciarzy. Byl luz, tania wodka i latwe dziewczyny, mlode dziewczyny - ktore teraz sa stare (pewnie Balcerowicz zawinil). Bylo szczescie gdy za bony PeKaO kupilo sie Jarzebiak. Byly wkladki do paszportow i wkladki miesne do zup regenereacyjnych. A ja jestem chyba chory, bo wole to co jest teraz. Z jednym wyjatkiem: Czarni wtedy znali swoje miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
roomster PRL jest fajny po latach 21.12.07, 22:32 Przeczytałem całą dyskusję. Chyba jednak normalniejemy (?). Pomimo różnic między uczestnikami - była to normalna wymiana poglądów, wspomnień, opinii. Czasami ostrzejsza polemika. Nie było chamstwa, inwektyw, argumentów ad personam itp (chociaż niektórzy próbowali - dzięki Bogu zostali zignorowani). A przecież szczególnie forum "Wiadomości" aż ocieka nienawiścią, brakiem elementarnej logiki, odpornością na argumenty adwersarzy. Miło poczytać że potrafimy się jednak "ładnie różnić". Szczególne dzięki dla ... i tu chciałem wymienić paru uczestników dyskusji ale sami wiecie o kogo chodzi. I pomimo tego, że się różnicie, to uważam że wszyscy macie rację. Po prostu każdy z nas pamięta PRL inaczej. A może to temat tak natchnął sentymentalnie? W każdym razie dzięki. jureK Odpowiedz Link Zgłoś
imie_jaszczomp Oj, jest ciagle niefajny 21.12.07, 23:15 Wlasnie przy okazji zlikwidowania przejsc granicznych przypomnialam sobie nocne czekanie w kolejce po paszport i niepewnosc:"dadza- nie dadza?". No i puste polki w sklepach.Moj syn nie moze tego zrozumiec- "to co bylo w sklepach?" "nic" "ale jak to nic?cos przeciez musialo byc" "no nic z wyjatkiem octu""ale jak to ocet?Cos jeszcze musialo byc". I tak w kolo Macieju.Dzieki Bogu, pokolenie '89 zyje juz w zupelnie innych czasach... Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Oj, jest ciagle niefajny 27.12.07, 10:51 No cóż. Jest pan pierwszym przedstawicielem homo sapiens potrafiącym odżywiać się wyłącznie octem. Może zgłosi pan swój przypadek medycynie? Ludzie, ja mam już naprawdę dosyć bredni o occie na półkach, ludziach zarabiających 20 zielonych miesięcznie etc. etc. Chcessz sobie przypomnieć jak było? Obejrzyj np. film "Wielka Majówka". Kręcony w 1981 a więc w apogeum kryzysu. Owszem, wielu rzeczy brakowało ale bez przedsady. Fakt, że zamiast "świnki" zaproponowali ci do bułki rybkę, że papier toaletowy w sklepach był fatamorganą (ale bez problemu można było go kupić za oddaną makulaturę)... W tym filmie jest pokazana Hala Mirowska w Warszawie. Będzie mógł twój synek zobaczyć jak wygladały półki "tylko z octem". Problem w tym czy nadal będzie wierzył tatusiowi i czy nie uzna go za ofiarę prania mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Oj, jest ciagle niefajny 27.12.07, 13:10 > że papier toaletowy w sklepach był fatamorganą (ale bez problemu > można było go kupić za oddaną makulaturę) To prawda. Ale zeby tej makulatury uzbierac stosowna ilosc, to trzeba bylo miec (jak moja najlepsza psiapsiolka) matke-kioskarke. Z tym "samym octem" to rzeczywiscie lekka przesada - ale nie tak znowu wielka jak bys chcial. A 20 dolarow miesiecznie? Hmmm... Sama na poczatku zarabialam bodajze 15, w przeliczeniu. Wiec o co ci chodzi? Pozza tym nie osmieszaj sie, powolujac sie na film FABULARNY jako zrodlo wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
kozodoj Re: Oj, jest ciagle niefajny 27.12.07, 15:17 Ej, nie przesadzajmy, "Wielka majówka" to nie żadna socrealistyczna propagandówka tylko film momentami przypominający fabularyzowany dokument. Sceny w Hali Mirowskiej były kręcone w naturze i na pewno nie zapełniono wtedy półek frykasami, "bo film kręcą". Odpowiedz Link Zgłoś
imie_jaszczomp Re: Oj, jest ciagle niefajny 27.12.07, 21:39 Co Wy tak ciagle z ta Hala Mirowska?Nie wszyscy mieszkaja w Warszawie, a ponadto u nas w Gdyni tez jest hala targowa,na ktorej zawsze mozna bylo kupic towary z niemalze calego swiata.Ja mowie o zwyklych sklepach-i nie mowcie mi , prosze, ze półki wypelnione butelkami z octem i sloiczkami z musztarda(dagoma)w naszym osiedlowym sklepie to ja sobie wymyslilam.Pamietam jak sie na wies jezdzilo po mieso i bynajmniej nie wspominam tu okupacji.A propos zarobkow-to w roku 85 czy 86 wynajmowalismy z mężem mieszkanie za rownowartosc jego miesiecznej pensji (12000),i bylo to dokladnie 10 dolarow.Z czego zylismy?No coz..trzeba bylo kombinowac. Odpowiedz Link Zgłoś
blond_kasi Re: Oj, jest ciagle niefajny 27.12.07, 21:52 Cytuję:"A 20 dolarow miesiecznie? Hmmm... Sama na poczatku zarabialam bodajze 15, w przeliczeniu. Wiec o co ci chodzi?". A przypomnij, prosze,dla pełnego obrazu, ile CENTÓW kosztował kilogram chlepba, schabu, poł litra, :)? Taka jak ten cytat, jest cała ta dyskusja o peerelu. wkrotce ktos zacznie pisac prawdziwa historie tych dziwnych czasow. Odpowiedz Link Zgłoś
imie_jaszczomp Re: Oj, jest ciagle niefajny 27.12.07, 21:55 Co z tego, ze schab byl tani, skoro go nie bylo w sklepach? Odpowiedz Link Zgłoś
blond_kasi Re: Oj, jest ciagle niefajny 27.12.07, 22:27 nie chce mi się tłumaczyc oczywistosci. wez rocznik statystyczny, porównaj dane o spozyciu mięsa w polsce np. w pierwszej polowie lat osiemdziesiatych i w pierwszej polowie lat dziewiecdziesiatych XX w. przy okazji mozesz tez rzucic okiem na np. liczbe oddawanych do uzytku mieszkan, np. za poznego "gierka" i, powiedzmy, teraz. a potem pomysl, co z tych danych wynika, :). Odpowiedz Link Zgłoś
piotrvs Re: Oj, jest ciagle niefajny 28.12.07, 02:16 Prawdy nie ma nigdzie w dokumentach, roczniki trzeba by czytać znajac realia(np zawyżanie na wszystkich szczeblach administracji osiągnietych wyników). No i kojarzenie faktów, np w nowych czasach ktoś zawołał że szalenie wzrosło spożycie alkoholu po zniesieniu akcyzy, tragedia, ale nie pomyślał, że jest wciąż tak samo tylko np. mrówkom przestało sie opłacać przenosić trunki. Pamiętam taki program gospodarczy w latach 80siątych, kiedy dyrektor Wedla na pytanie reportera o brak słodyczy w sklepach odpowiedział, że od lat co dzień wysyłają 20 tirów produkcji, a co się z tym dzieje dalej, nie wie. W rocznikach pewnie wpisano, że społeczeństwo co dzień objada się 20oma tirami wedlowskich słodyczy :-) Ech za gierka byliśmy siódmą chyba potęgą gospodarczą świata. Według roczników statystycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
blond_kasi mieszasz nieprawde, polprawde i prawde 28.12.07, 06:40 wychodzi z tego typowe bla, bla, bla, ktorym, zaleznie od potrzeb, da sie uzsadnic lub obalic wszystko. nikt poważny nie podwaza tych danych o mięsie i liczbie budowanych za gierka mieszkan. a że nie pasuje to do obrazu swiata czytelnikow gazety wyborczej, to ich problem... Odpowiedz Link Zgłoś
piotrvs Re: mieszasz nieprawde, polprawde i prawde 28.12.07, 10:43 żyłem w prl, moje widzenie tamtych czasów z natury rzeczy jest subiektywne, ale z tej samej naury nie ma prawdy obiektywnej. Moi rodzice byli wśród tych szczęściarzy którzy dostali przydział na mieszkanie, wpłacając wcześniej składki mieszkaniowe, już wtedy kiedy miałem 9 lat. Ale ja jako 18-latek(rodzice dzielnie wpłacali na moją książeczkę mieszkaniową) otrzymałem informację, że kolejka oczekujących na wpisanie na listę osób czekających na przydzial mieszkania wynosi 14 lat(tak to pamietam-szkoda że nie zarządaliśmy na pismie, zresztą czy ktoś by to dał?) Słowa rozbef rozbratel czy takie tam znałem tylko z filmów i książek(zorientowałem się w tym dopiero w nowych czasach), w gorszych latach miesiącami jadałem tylko chleb z pomidorem(tata uprawiał dziką działkę warzywną) odkąd pamietam, żywność oprócz chleba była zdobywana, raz łatwiej raz trudniej, w sumie nie miało znaczenia ile kosztuje, i tak nie można było kupić tyle ile się chciało, szynkę czy moją ulubioną polędwicę jadało sie u mnie w zasadzie tylko dwa razy w roku, siostra mamy poprzez znajome w sklepie "załatwiała" dla całej rodziny te cuda, słowo załatwiała nie znaczy że dostawała za darmo, tylko że mogła kupić odwdzięczając się potem w sklepie czym innym. Może produkowano dużo mięsa, ale na pewno nie jadano go tyle ile teraz, przynajmniej w moim domu. Jeśli szukasz duzych plusów, to podpowiem - kalmary. Były bardzo tanie i dostepne, nikt tego nie kupował bo nie znał albo nie potrafił przyrządzić. No i moim plusem była praca w Anglii, kiedy zarobiłem w zwyczajnej pracy w ciagu miesiąca 100miesięcznych pensji polskich, już wtedy kilka razy to liczyłem, bo nie chciało mi się wierzyć. Ale dla mnie najgorszy był odruch kurczenia się w sobie na widok milicjanta, nie do pomyślenia bylo dla mnie wołać w razie czego milicjanta na ratunek, z trybów machiny systemu wiało grozą, lepiej żeby jej oko nie spoczęło na nas, bo na każdego można było coś znaleźć(np nielegalne kupowanie szynki i polędwicy na świeta) a jak nie, to oskarżyć bezpodstawnie. Kolega z klasy równoległej LO systematycznie był zatrzymywany prewencyjnie przed każdą rocznicą 3 maja, 11 listopada itp czasem wsiadał grzecznie do auta stojacego pod szkołą, a czasem ganiali się z panami po zalesionych wzgórzach obok szkoły, ja nigdzie nie działałem ale i tak się bałem. Dzisiaj myślę że nigdy nie uda się ustalić ile naprawdę było ofiar grudnia70 czy stanu wojennego lat 80siatych, i ofiar zwykłych lat PRLu, nie ma na to dokumentów, nie można udowodnić niczego w sprawie Przemyka czy Popiełuszki, to co dopiero w nieznanych sprawach. Wiem że związek radziecki latami brał od nas statki, a my im za to dawaliśmy węgiel (nie moje ale podobało mi się zawsze), ale nie zastanawiam się ile tam wpisali w roczniki statystyczne mięsa czy mieszkań, cieszę się że mogę dzisiaj czytać i mówić(albo pisać) co chcę. Mieszając lata i tematy, prawdy znajomych, mamy prawdy i moje prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
imie_jaszczomp Re: Oj, jest ciagle niefajny 29.12.07, 11:16 >nie chce mi się tłumaczyc oczywistosci. wez rocznik statystyczny, porównaj dane o spozyciu mięsa w polsce np. w pierwszej polowie lat osiemdziesiatych i w pierwszej polowie lat dziewiecdziesiatych XX w. przy okazji mozesz tez rzucic okiem na np. liczbe oddawanych do uzytku mieszkan, np. za poznego "gierka" i, powiedzmy, teraz. a potem pomysl, co z tych danych wynika, :).< Podziwiam Twoja wiare w moc slowa pisanego w roczniku statystycznym- naprawde!Jest rozczulajaca.Czy wierzysz rowniez, ze do wyborow w tamtych czasach szlo 99,9% uprawnionych do glosowania i wszyscy glosowali na jedyna sluszna liste? Ale do rzeczy.Ilosc oddawanych mieszkan...Moi Rodzice w 1975 wplacili na moja ksiazeczke mieszkaniowa pelen wklad-co bede duzo mowic, w zeszlym roku (2006) te ksiazeczke zlikwidowalam.Powiem wiecej- nikt z moich znajomych nie skorzystal z tak licznie (jak mowisz) oddawanych mieszkan.Spozycie miesa hehehehehe, ciekawe kto i w jakich ilosciach musial sie tym miesem zajadac, zeby otrzymac tak imponujace dane w roczniku statystystycznym- u nas bylo cienko, z lat siedemdziesiatych pamietam takie dania obiadowe jak jajko w sosie musztardowym,ziemniaki z kaszanka,placki ziemniaczane z cukrem albo roznego rodzaju geste zupy(i bynajmniej nie z miesa byla ta gestosc). Nie wiem skad Twoj cieply wizerunek tamtych czasow?Moze zylismy w roznych peerelach? Odpowiedz Link Zgłoś
entropia Re: PRL jest fajny po latach 23.12.07, 21:13 > Przeczytałem całą dyskusję. Chyba jednak normalniejemy (?). Pomimo > różnic między uczestnikami - była to normalna wymiana poglądów [...] To chyba nie jest (niestety) kwestia naszego 'normalnienia' (względnie wyższej kultury), tylko tego, że artykuł był zakopany gdzieś w przepaściach serwisu. Odpowiedz Link Zgłoś
highalt Hitlerowskie Niemcy sa fajne po latach 21.12.07, 22:38 Proponuje weksponowac kulture Nazistowskich Niemiec. Najciekawsze sa dla mnie mundurki.. a no i sprzet wojskowy jest tez wspanialy.. Czy panstwo wiedza ze za Hitlera wyprodukowano Volkswagena - wlasnie to mial byc samochod dla przecietniaka.. Zydowska Zenada!!! Pejsate malpy!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.k.i.n-power faszyzm też jest fajny po latach 21.12.07, 23:18 te kultowe VW Garbusy, radia Grundig, CKMy samoloty Messerschmitty.. te wspaniałe musztry paradne na placu w Norymbergii i te filmy Leni Riefestahl.. Kultura też za okupacji jakoś kwitła... tyle wspaniałych przyśpiewek okupacyjnych jco znała moja babcia ze słynna juz siekiera motyka piłka grabie, albo teraz jest wojna kto handluje ten żyje.. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: faszyzm też jest fajny po latach 27.12.07, 10:53 Tak, tak. Tym volkswagenem naród jechał na front (to ten samochodzik z blachy falistej). Nie myl prototypu z seryjną produkcją. Odpowiedz Link Zgłoś
s.k.i.n-power 666 popkulturowe rzeczy... III Rzezszy-konkurs! 21.12.07, 23:38 1. Zyklon B 2. Volkslista 3. VW Garbus 4. Hitler jugend 5. Messerschmitt 6. czołg Tiger 7. Leni Riefenstahl - rezyserka i domniemana kochanka Hitlera 8. Olimpiada w Berlinie 1936 podaj następne Odpowiedz Link Zgłoś
niemiec.niemiec PRL jest fajny po latach a Orlinski doluje 22.12.07, 01:01 Oj, Orlinski jak zwykle lecisz z mainsteram'em. Zawsze bedziesz komentowal w sposob taki - jaki obecnie lyka najwieksza publika? "... dlatego Wandę Kwietniewską nieelegancko trzeba było z grupy wykolegować." Jako, ze Lombard ostatnio gral na imprezach PiS - to teraz trzeba im dokopac? Oh, jaki z Ciebie wielki ATYKACZYSTA :-)) Autor książki nie stroni od subiektywnych ocen - na przykład hasło "Kołobrzeg" zaczyna wprost od zdania "Najbardziej obciachowy festiwal piosenki w PRL". Jezeli autor by napisal, ze spiewy na czesc komunistycznej armii byly fajne, no to wtedy Orlinkiemu by to spasowalo? A tak mamy zarzut, ze subiektywne. "Nie ma tu praktycznie nic o partii i opozycji - poza wzmiankami takimi jak przypomnienie sceny z serialu "Alternatywy 4", w której profesor Dąb-Rozwadowski mówi do kogoś przez telefon: "Adam, nie jąkaj się, co się stało?"." Oh, jeszcze trzeba sie podlizac Naczelnemu. Moze Adas poklepie po plecach? "To, że wreszcie i u nas możliwe jest beznamiętne spojrzenie na PRL, to może najlepszy przykład tego, że wreszcie i my żyjemy w Polsce Zachodniej - tak jak wszyscy Niemcy są dziś z RFN." Jawohl Genosse! Odpowiedz Link Zgłoś
tadjan PRL jest fajny po latach 22.12.07, 02:45 W PRLu jakby o nim nie mowic istnialy jasne zasady. Jedna z najwazniejszych i powszechnie uznawanych byla zasada "czy sie stoi czy sie lezy"..... Cale rodziny i pokolenia zyly wg tej jednej zasady nie przejmujac sie o przeszlosc ani przyszlosc bo ona byla zapewniona. ----------------------------------------------------------------- Przytaczam wypowiedź jednego z rozmówców by pokazać jakie szkody zrobiła w mózgach naszych komuna. Nic dziwnego, że sprawcą upadku gospodarki dla wielu jest Balcerowicz, a nie socjalistyczne zarzadzanie gospodarką. Jak można produkować z sukcesem, skoro się sprzedawało wyrób po cenie niższej niż koszty produkcji - rozumie ktoś to bo ja nie. Jak można produkować niesprawne wyroby tylko po to by zwiększać produkcję. A tak to właśnie było. Teraz trzeba dziesiątków lat, ...... żeby normalne myślenie przywrócić. A że myśmy tam byli i może głupio ale tam jednak żyli to jest insza inszość. W historii były tragiczniejsze pokolenia Polaków, bo nie miały swojego państwa, my zaś okaleczone ale mieliśmy. Stąd taki sentyment za swoją młodością, ale tęsknoty za tym koszmarnym systemem nie polecam. No chyba że ktoś był z ZMS, ZMP, ZSMP, no i PZPR (oczywiści musiał być działaczem) no to wtedy sentyment jest duży, bo i dostęp do reglamentowanych dóbr był duży - w tym do paczki kawy najgorszego gatunku spod lady. Może ktoś sobie to dzisiaj wyobrazić? Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: PRL jest fajny po latach 22.12.07, 03:30 W PRL bylo tez bardzo popularne powiedzenie.Rzad udaje ze placi a my udajemy ze pracujemy. To bylo smieszne i jednoczesnie stanowilo usprawiedliwienie dla bylejakosci. Mysle ze wiekszosc Polakow smiala sie z tego rodzaju anegdot ale tez wiekszosc pracowala rzetelnie. W moim srodowisku nie znalem ludzi,ktorzy chodzili do pracy aby zaliczyc dniowke. Jesli byla konkretna praca do wykonania to ludzie bardzo sie starali zeby zrobic ja dobrze.Byly jednak takie stanowiska pracy na ktorych autentycznie trzeba bylo sie dobrze starac zeby przeczekac do konca dnia bo do dwunastej juz wszystko bylo zrobione. Tworzono jednak takie etaty zeby nie bylo bezrobocia. Ktos wczesniej napisal,ze chwalimy PRL bo w nim przezylismy nasza mlodosc i teraz do tego tesknimy. Mysle ze nie ma na tym forum ludzi,ktorzy chwala PRL bo byl to dobry ustruj. Ci ktorzy wyrazaja sie pozytywnie o tamtej epoce raczej chca zaprzeczyc tym wszystkim ktorzy kreuja sie na meczennikow komuny. Tak jak Rydzyk opowiada o przesladowaniach kosciola i jak to on cierpial z tego powodu. Kosciol byl inwigilowany i zdarzaly sie tragiczne przypadki ale z drugiej strony KK juz nigdy nie bedzie tak sie rozwijal i nigdy nie bedzie mial takiego zaufania jak w PRL. W tamtych czasach nikt (mam na mysli tzw.lud bozy)nie krytykowal kosciola ani kleru. Na religie chodzilo sie do punktow katechetycznych i szczegolnie w szkole sredniej czy na studiach traktowalismy uczestnictwo w katechezie jako czesc konspiracji przeciw wladzy ludowej. Nigdy jednak nie slyszalem zeby zamknieto jakis punkt katechetyczny albo,zeby nie pozwolono jakiemus ksiedzu prowadzic katechezy. Procesja bozego ciala odbywaly sie chyba nawet za Stalina(chociaz tego nie pamietam)Pamietam jednak pozne lata piedziesiate i caly czas procesje chodzily nie tylko zreszta na boze cialo. Tak wiec nie byl to czas terroru jak niektorzy probuja to przedstawiac pewnie dlatego,zeby przedstawiac siebie jako kombatanta walki z komunizmem. Na koniec jeszcze jedna uwaga. Mieszkam od 89r w Kanadzie.Moim najwiekszym zaskoczeniem po wyladowaniu w kapitalistycznym kraju bylo to ze politycy zachowuja sie i mowia tak samo jak ci z socjalistycznej Polski. Klamia,robia takie same przekrety bo wtedy wydawalo mi sie ze takie rzeczy sa w kapitalizmie niemozliwe. Zreszta co tu daleko szukac zobaczcie na oboenych politykow w Polsce szczegolnie tych ktorzy wlasnie zostali odsunieci od wladzy. Toz to komuna w najlepszym wydaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mm_amiga Re: PRL jest fajny po latach 27.12.07, 11:22 tadjan napisał: > Jak można produkować z sukcesem, skoro się > sprzedawało wyrób po cenie niższej niż koszty produkcji - rozumie > ktoś to bo ja nie. Jak można produkować niesprawne wyroby tylko po > to by zwiększać produkcję. Obejrzyj sobie ten filmik, to moze zrozumiesz: video.google.com/videoplay?docid=-9153550196656656736&hl=en Odpowiedz Link Zgłoś
tadjask PRL jest fajny po latach 22.12.07, 08:47 Co było fajne , niech takie pozostanie a co złe napiętnujcie . Ten junak panie redaktorze to nie orginalny i kultowy motocykl , to podróba prawdziwego junaka . W komunie uczyłem się takiego wiersza "Ale nie niszczmy przeszłości ołtarzy choć sami mamy doskonalsze wznieść , na nich się jeszcze święty ogień żarzy a my winniśmy im cześć" zastanówcie się nad tymi słowami zanim napiszecie swoje zdanie jeśli macie coś naprawdę do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kemot696 Re: PRL jest fajny po latach 22.12.07, 09:48 wszyscy źle piszący o PRL piszą mając w pamięci lata 80 dziesięte , które charakteryzowały się kryzysem i nie miały nic wspólnego z w miarę normalnymi latami poprzednimi. co do tego mitycznego banana to kraj znajdował się cały czas na dorobku i pieniądze były ładowane w bazę wytwórczą a nie konsumpcję. Tej bazy wytwórczej do tej pory nie daje się sprywqtyzować tyle tego jest. Tak krzyczano jakie to nierentowne a pokażcie mi wielkie zakłady pracy (huty, stalownie, stocznie, zakłady chemiczne , elektrownie), które padły po 1989 roku bo komunuisci zbudowali je jako nieużyteczne i nieefektywne Odpowiedz Link Zgłoś
s.k.i.n-power Re: PRL jest fajny po latach 22.12.07, 16:37 A wszyscy piszący xle o III rzeszy mają wył na względzie lata II wojny światwowej Odpowiedz Link Zgłoś
fucktheducks Spreewaldgurken, czyli szprewaldzkie, a nie szwarc 22.12.07, 11:54 waldzkie, erudyto Orliński ! Odpowiedz Link Zgłoś
julz Re: Spreewaldgurken, czyli szprewaldzkie, a nie s 28.12.07, 11:26 fucktheducks napisał: > waldzkie, erudyto Orliński ! No właśnie, końcowy akapit artykułu wspomina DDR-owskie "ogórki szwarcwaldzkie". To kiks autora, sztandarowym ogórkiem w NRD były Spreewälder Gurken, co łatwo sprawdzić w niemieckiej Wikipedii: de.wikipedia.org/wiki/Spreew%C3%A4lder_Gurken Spreewald (czyli po łużycku Błota) leży w Brandenburgii w dawnej NRD, gdy tymczasem Schwarzwald znajduje się blisko granicy szwajcarskiej w dawnej RFN. Odpowiedz Link Zgłoś
bezportek Prole i menele siedziec cicho! 22.12.07, 19:10 Odpadki ewolucji, przerosniete a niedorozwiniete zygoty lewactwa, cale swe podle zycie poswiecajace obsikiwaniu nogawek Balcera, z zasady nie powinny wpychac sie miedzy ludzi, tylko siedziec w barlogu, jak na podludzi przystalo. Odpowiedz Link Zgłoś
andykon Re: Prole i menele siedziec cicho! 28.12.07, 00:48 bezportek napisał: > Odpadki ewolucji, przerosniete a niedorozwiniete zygoty lewactwa, > cale swe podle zycie poswiecajace obsikiwaniu nogawek Balcera, z > zasady nie powinny wpychac sie miedzy ludzi, tylko siedziec w > barlogu, jak na podludzi przystalo. ten osobnik powinien z kazdego forum wypadac jest ordynarny i chamski ! Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek_1974 Szprewaldzkie ogórki to były 27.12.07, 09:55 Schwarzwald lezał i lezy w dalszym ciagu w Niemczech zachodnich. Ciekawe ile takich niesprawdzonych "madrosci" jest w tych artykułach. Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 PRL jest fajny po latach 27.12.07, 09:56 Witam, Jako dziecko PRL-u powiem tak... Było biednie, szyneczka na kartki, wstrętne juniorki w szkole, lalka Barbie tylko w Peweksie, głuche telefony,źle ogrzany blok,ojciec - szczęściarz jeździł zdechłą skodą, mandarynki widziałam tylko na Boże Narodzenie itp.Cały czas odczuwało się brak "czegoś"... Ale to doprawdy nic. Wytłumaczcie natomiast małemu dziecku, dlaczego do domu wchodzi milicja...I potem nie ma ojca. A ojciec, pobity, goły, z połamanymi żebrami leży sobie na mrozie... Znalazłyśmy go w szpitalu. Dobrze, że ktoś szybko zareagował. Pamiętam ten dzień; płakałam i bałam się. Matka też płakała i była przerażona. Nie mam więc miłych wspomnień... Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link Zgłoś
p08 PRL jest fajny po latach 27.12.07, 10:00 "Wolfgang Becker z "Good Bye, Lenin" przyjechał do Berlina Zachodniego z RFN i ogórki szwarcwaldzkie były dla niego egzotycznym towarem zza muru, a nie ponurą codziennością socjalistycznego handlu." Do tej pory nie wiedzialem ze schwarcwald lezal w nrd !Zawsze myslalem ze to gory w poludnowozachodnich niemczech na granicy do szwajcarii i francji, no ale dziennikarz musi lepiej wiedziec, chyba ze Spreewald(z polska Blota) pomylil z Schwarzwaldem, czyzby tez jakas prl-owska nostalgia? Odpowiedz Link Zgłoś
devil1488 PRL jest fajny po latach 27.12.07, 10:06 Spreewaldgurken a Schwarzwald to szynka moze byc. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
lucerka PRL jest fajny po latach 27.12.07, 10:12 Rezyser "Alei Slonecznej"???? "Sonnenallee" to nazwa wlasna i nie nalezy jej tlumaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś